La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1327 Culés

10

Czy tylko mnie przeraża obecna polityka zarządu? Chodzi o sprzedaż 25% praw do transmisji. Sprzedajemy aktywa, żeby podratować sytuację tu i teraz. Być może jest to postawienie na nie oddalenie się od czołowych drużyn i sprint w stronę nowych rynków (Azja, Ameryka Północna), gdzie jacyś fani i wzrost klubu jako globalnej marki jest jeszcze do ugrania, ale to tak jakby pilot w samolocie stwierdził, że przez trudne warunki pogodowe będziemy na miejscu godzinę po czasie, ale „pa tera” i opuszcza jeden silnik żeby samolot był lżejszy i szybszy.

W razie czego, zapraszam do wyjaśnienia mnie, jeśli ktoś zna się na finansach w futbolu, albo wie więcej na temat zarządzania klubami sportowymi.

44

@Flyingbetoniarka uruchamiamy dźwignie żeby zmniejszyć zadłużenie, spełniać FFP i móc rejestrować nowych graczy a przy okazji mamy kasę na transfery które potrzebujemy żeby móc zdobywać trofea. To wszystko, nie ma w tym nic trudnego do rozumienia.

27

@Flyingbetoniarka Działania obecnego zarządu można porównać do wzięcia tzw. chwilówki żeby pojechać na fajne wakacje. Trudno bowiem transfery nazwać "inwestycją" w sytuacji gdy sprzedajesz aktywa generujący faktyczny przychód klubu.

Ale zaraz zlecą się miłośnicy Laporty, którzy będą krzyczeć że się nie znam. Jestem tylko ciekaw czy jak za 2-3 sezony wyjdzie, że brakuje nam sporo euro do spięcia się budżetu to przypomną sobie te krzyki i uderzą się w pierś czy będą udawali że od początku byli przeciwni :)

3

@Flyingbetoniarka Ja Cię nie będę wyjaśniał,tylko zapytam dlaczego piszesz "Sprzedajemy"Dałeś coś ze swoich??Bo ja nie...

47

@Recha_0684 A jak Barca wygrywa, to krzyczysz „mamy to!”, czy „mają to!”? Bo jeśli to drugie, to strzeliłeś coś od siebie?

2

@Azi Taka prawda powinnie sie noga LM nie wyjdzie Barca z grupy i już się robi problem xD

55

@Recha_0684 a ja się Ciebie chcę zapytać, po co łapiesz za słówka, kiedy gość chce normalnie podyskutować albo żeby ktoś mu coś wyjaśnił? Przecież wiesz doskonale o co mu chodzi, że piszę "sprzedajemy" bo utożsamia się z klubem. Tak jak mówi się "wygraliśmy", a to wcale nie oznacza że ja czy Ty byliśmy na boisku. Po co się tak dopieprzasz, lepiej Ci z tym ?

0

@Jakchcesz To jest w pełni zrozumiałe, ale z każdym sezonem przychody klubu na ten moment będą niższe (-25% na dzień dzisiejszy). Co jest zatem wartością dodatnią w tym dealu? Potencjalna ekspansja marki wielkiej Barcy, pieniądze z tytułu zdobywania trofeów, czy kilka mln € za koszulki zakupionych na kredyt zawodników?

3

@takisobiektos chciałbym zobaczyć jak ktoś z zarządu mówi że zakładają w budżecie zwycięstwo w LM. To w sumie pasowałoby do narracji :D

17

@Azi a jaką widzisz inną opcje żeby naprawić budżet? Aaa czekaj, Ty proponowałeś "zmniejszenie pensji" xd
No tak, to na pewno się przyda ale zarząd nie miał innego wyboru niż dźwignie, bo jak inaczej wpompujesz 500 mln do klubu w rok?

23

@Flyingbetoniarka 25% praw to około 5-7% budżetu Barcy o ile dobrze pamiętam z artykułu na głównej. No i jeszcze my możemy odkupić te prawa, one nie są na żelazne 20 lat

2

@Azi masz bardzo dużo racji, ale spójrzmy na to z innej strony. Barcelona jest dużą marką na rynku dzięki temu, że coś w futbolu znaczyła, wygrywając. Pościg za czołówką jest wpisany w bycie wielkim. Musimy starać się utrzymać na równi z wielkimi zespołami, bo w innym wypadku stracimy na wartości, co nam przyjdzie wtedy z tych aktyw, praw do wizerunków i całej reszty, skoro staną się one nic nie warte, bo i klub utraci na wartości swojej marki. Całe to przedsięwzięcie jest mocno ryzykowne, ale ryzykownym jest również nie podjąć żadnych działań.

7

@Flyingbetoniarka tutaj jest raczej walka o przetrwanie "tu i teraz" niż myślenie o dalekiej przyszłości. Po poprzednim zarządzie został dość duży syf (delikatnie mówiąc) i Laporta wraz z doradcami szuka rozwiązań, które zapewnią względny komfort pracy. Już odrzucenie oferty CVC było pokazem, że Laporta ma na sercu dobro Klubu, a nie tylko swojego zarządu. CVC byłoby najłatwiejsze do podpisania i zbilansowania budżetu. Ale zarząd zaczął szukać innych, bardziej korzystnych rozwiązań, na krótsze terminy niż CVC i dodatkowo z opcja odkupienia wymienionych wyżej praw. To jest świetna umowa, która zasypuje gigantyczna dziurę budżetową i pozwala zyskać czas na dalsze uzdrawianie sytuacji ekonomicznej klubu. Kolejna dźwignia zapewni wzmocnienia sportowe, które powinny zagwarantować powrót do walki o trofea, a co za tym idzie zyski finansowe, które zawsze idą za tymi sportowymi.

0

@Azi Też tak to widzę i przeraża mnie ta, w moim odczuciu, krótkowzroczność. Chyba, że chodzi o coś zupełnie innego, albo ktoś rozumie plan zarządu i jest to sprytne zagranie, którego my na ten moment nie widzimy. Być może wykopanie się z dołka sportowo (marka Barcy nie ucierpi), zwiększenie przychodów z reklam, które skompensuje straty na prawach do transmisji i wykupienie praw w przeciągu 3-4 lat, do czego Barca ma mieć prawo przez ileś lat, powołując się na któryś artykuł z strony tutaj. Wtedy byłoby to coś na kształt rolowania tamtego zadłużenia nowym, potencjalnie niżej oprocentowanym, jeśli taki plan by wypalił.

W każdym razie, ktoś obeznany w temacie może się do tego odnieść, są to tylko jakieś moje gdybania.

0

@Jakchcesz np. nie wpompowywać kasy do klubu? Pogodzić się z tym, że przez pewien czas będziesz miał straty i gorsze wyniki i dopiero kiedy wyjdziesz na prostą to zacząć się odbudowywać? Ja wiem - to za trudne żebyś to ogarnął :D

0

@VandaI To będzie raczej krótki pościg w sytuacji gdy sprzedajesz aktywa generujące przychód :D

14

@Azi a czym chcesz spłacać 1,3 mld długu? Stratami?

1

@Kidd O, w ten sposób nie pomyślałem, dzieki. Rzeczywiście jest to lepsze rozwiązanie niż CVC i tutaj można przypisać jakiś sukces zarządowi.

konto usunięte

22

@Azi Aktywa przynoszą dochód tylko i wyłącznie dlatego, ze są kibice. Kibice są dlatego, bo Barcelona zbudowała dużą bazę kibicowską poprzez trofea i ładna dla oka grę. Każdy rok bez tego to rok, w którym tracimy miliony młodych dzieciaków zaczynających oglądać piłkę i wybierających swoje pierwsze kluby. Bez kibiców i stałego ich napływu Barcelona będzie traciła swoją pozycje, dlatego warto podjąć to ryzyko, aby do tego nie dopuścić.

Porównanie tego do chwilowki jest bez sensu, to raczej duzy kredyt służący utrzymaniu konkurencyjności marki wśród nowych klientów.

4

@Azi ale żeby wyjść na prostą musimy mieć dobre wyniki
Jak będziemy grali przez 5 lat w Lidze Europy to nie wyjdziemy na prostą.

1

@Khardan Rozumiem że w ostatnich sezonach były trofea i przyjemna dla oka gra :D

0

@Jakchcesz a czym chcesz je spłacić sprzedając aktywa? Stratami? O.o

1

@cold_play Tak? Np. Tottenham ma wyniki jak diabli. I poważne problemy finansowe. Ja wiem że zaraz mi napiszesz że oni mają gigantyczną kasę z tv ale... my mamy mniejszą i jeszcze sobie tniemy ten przychód.

0

@Jakchcesz Właśnie tak myślę w tym momencie i jest jakiś klub poza kilkoma, które nie notują konsekwentnie strat z każdym sezonem? Bo w głowie, kiedy dyskutujemy o uzdrowieniu finansów klubu, pojawia się idea wyjścia „na 0”, natomiast w futbolu taki model po prostu nie funkcjonuje. Być może kluczem jest po prostu struktura finansowa, która pozwala marce klubu na ekspansję, aż do momentu maksymalnego wzrostu i ugrania dla siebie największego kawałka ciasta? Chodzi mi tutaj o pełną ekspansję największych marek w piłce nożnej, wtedy dobijamy do sufitu i może dopiero wtedy przyjdzie czas na zdrowe finanse klubów i skupienie się na aspektach sportowych?

W tym wszystkim imponuje mi Bayern. Potrafią być na czele, a jednak skupiają się na odejściu od szastania pieniędzmi na graczy i inwestują mocno w szkolenie.

3

@Flyingbetoniarka Zeby zarabiac hajs musimy wygrywać żeby wygrywać musimy mieć zespół który będzie zdolny do wygrywania

konto usunięte

7

@Azi A napisalem, ze były? Barcelona swoją aktualną pozycję zbudowała przede wszystkim dzieki czasom Guardioli, oraz dzieki Messiemu. Ostatnie 2 lata z cała pewnością się klubowi nie przysłużyły, dlatego nie możemy pozwolic na kontynuację tego marazmu.

5

@Azi ehh...
Po aktywacji dźwigni zamknęliśmy okres rozliczeniowy z zyskiem, czyli zarobiliśmy więcej niż wydaliśmy a więc mamy kasę żeby spłacić zadłużenie.
Te 25% praw to jak pisałem wyżej około 5-7% budżetu więc nie jest to aż tak duża kwota żebyśmy notowali straty w przyszłości jeśli sytuacja się poprawi.
Najbardziej czekam na sprzedaż BLM i Barca Studios bo to będzie świetny interes dla Barcelony który długoterminowo przyniesie nam spore zyski.

3

@Jakchcesz Lol. Nie wiem jak wyliczyłeś te przyszłe zyski od sprzedaży aktywów dziś ale zapewne z wzorów Hajty :D

1

@Khardan Skoro ostatnie lata marazmu nie wpłynęły bardzo negatywnie na naszą dzisiejszą pozycję to czemu zakładasz że ewentualny nagle jutro się to zmieni?

7

@Azi bo obecnie te aktywa nie radzą sobie najlepiej, dlatego Barca chce znaleźć firmy które znają się na tym biznesie i go rozwiną, to tak w skrócie.
Wolisz mieć 100% praw do spółki która notuje 100 mln zysków w rok czy 51% praw do spółki która notuje 500 mln zysków w rok?

1

@Jakchcesz To jest tłumaczenie tak naiwne że aż dziw bierze że ktoś to kupuje.

6

@Azi XD
Aha no tak, czyli argument "ha ha ha nie."
Dzięki za rozmowę.

1

@Azi @Jakchcesz przyglądam się dyskusji i wydaje mi się, że prawda leży gdzieś pośrodku. @Azi zwróć tylko uwagę na dwie rzeczy. Jeśli wpuścisz się z obecnym budżetem w lata niepowodzeń, brak jakichkolwiek sukcesów, to za chwilę na rynku Twoja marka będzie lecieć na łeb na szyję i ucierpią na tym oczywiście dochody oraz atrakcyjność w oczach sponsorów. Tak więc pozbycie się 5-7% wpływów do budżetu paradoksalnie może zapobiec jeszcze większym stratom, a stamtąd już równia pochyła. Druga sprawa jest taka, że Laporta zabezpieczył się sprzedając te aktywa, że gdyby ich wartość wzrosła powyżej pewnej sumy, Barcelona ma prawo odkupić je.
Wydaje mi się Panowie, że w tej kwestii dyskusja zero-jedynkowa nie będzie. Wszystko zależy od tego jak optymistycznie-pesymistycznie się na sprawę spojrzy, od wielu niewiadomych i czynników na dzisiaj nieprzewidywalnych. Mam nadzieję, że za tymi pieniędzmi stoi przynajmniej solidny projekt sportowy, a nie valverdyzm

1

@Jakchcesz Nie wiem jakie chcesz argumenty skoro piszesz mi że klub tak duży jak Barcelona nie zna się na zarabianiu na piłce nożnej :D

konto usunięte

6

@Azi Gdzie napisałem, ze jutro to się zmieni? Pisałem o słabnięciu pozycji Barcelony, aktualna pozycja nadal jest mocna, jednak jest mocna dzieki temu ze Barca jest potężną marką, jest potężną marką dzieki dużej bazie kibiców. Baza kibiców klubu nie zniknie z dnia na dzień. Jednak jeśli Barca wpadłaby w długotrwały marazm, to musiałoby to doprowadzić do tego, ze wśród nowych kibiców liczba kibiców Barcy byłaby proporcjonalnie dużo mniejsza od kibiców innych klubów. To sprawiłoby, ze pozycja klubu by była słabsza w przyszłości.

1

@Khardan To jest akurat głupota. Milan który przez x lat grał gówno cały czas miał miliony kibiców na całym świecie. Przyszedł Elliot i pierwsze co to spłacił dług i ustawił drabinkę płacową z wyjątkami jak Ibra i z każdym rokiem wychodzi coraz mniejsza strata. W tym sezonie jakby udało się wyjść z grupy LM to Milan może wyjśc nawet na +

1

@panczo 1. Czy nasza marka leci na łeb na szyję za ostatnie niepowodzenia? Ba - czy leci na dno pomimo informacji o gigantycznych długach i zagrożeniu bankructwem? Wmówili wam coś głupiego i chwyciliście się tego ale to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

2. Laporta może mówić że zabezpieczył się możliwością odkupienia ale na to trzeba mieć kasę. Czyli musisz mieć przychód większy niż koszty o co cięzko kiedy sprzedałeś aktywa generujące przychód. To jest mowa trawa ze strony Laporty.

konto usunięte

6

@takisobiektos Milan od lat jest w 2 lidze klubów, a ich baza kibiców jest stosunkowo nieduża, szczególnie wśród młodych, ich pozycja jest znacznie niższa niż obecna Barcelony.

Dlaczego to Barcelona i Real są aktualnie najbardziej popularnymi klubami w Polsce? Dlaczego coraz częściej widać wśród młodych kibiców np. Manchesteru City?

6

@Azi to poczytaj czym zajmują się BLM i Barca Studios. To że dobrze grasz w piłkę nie znaczy że będziesz dobrze zarządzał merchem np.

2

@Jakchcesz Czyli stworzyli coś o czym nie mieli zielonego pojęcia. Jeszcze lepiej :D

e: w dodatku ktoś chce to kupić za dużą kasę. No no. Pełna logika XD

konto usunięte

5

@takisobiektos Wystarczy zobaczyć media społecznościowe klubów, aby zauważyć, ze baza kibiców Milanu jest aktualnie dużo mniejsza niż baza kibiców Manchesteru City. Podczas gdy 10 lat temu podejrzewam, ze była większa, ale to tylko moje założenie.

1

@Flyingbetoniarka w takim razie co byś zrobił? Jakbyś ratował klub? Wyniki i to by utrzymywać się w czołówce? Nie robiąc nic pogrążymy się jeszcze bardziej, staniemy się zupełnie nieatrakcyjnym klubem dla przyszłych zawodników, nie będziemy walczyć o nic i zaczniemy się szybko cofać. Lapo musiał podjąć jakieś kroki by naprawić to co zepsuł pajac Barto

6

@Azi 1. No ale to właśnie nie chodzi o ostatnie niepowodzenia, bo taką passę to i miał Real Madryt. Tu chodzi bardziej o lata niepowodzeń, w tym np. bez udziału w Lidze Mistrzów. Żadna poważna marka nie będzie pompować pieniędzy w klub, który kojarzony jest z blamażami i przegrywami. Parę lat, to nie problem, kilka lat już się robi problemem. Oczywiście można optymistycznie założyć, że Barca sprzeda się szejkom albo innemu krezusowi, który będzie miał do gdzieś, ale to rozdarłoby cały system i idee kluby.

2. No nie do końca, bo jeżeli za projektem sportowym pójdą sukcesy, to kasa klubowa znowu będzie pęczniała, sponsorzy będą bardziej hojni i być może pojawi się furtka do ponownego nabycia praw. No i jedno z drugim jest trochę spięte: pojawiają się sukcesy i klub staje się coraz bardziej atrakcyjny -> rosną wpływy do budżetu-> ale też rośnie wartość aktywów generujących większe zyski. Podsumowując: wartość aktywów będzie wzrastać to w klubie będzie pojawiać się również kasa i odwrotnie.

4

@Azi ja pierd... Ty sobie dopowiadasz. Nie mówię że nie mają zielonego pojęcia tylko że jest to słabo zarządzane i ma większy potencjał. Można wycisnąć z tej marki o wiele więcej jeśli przyjdzie ktoś kto się na tym dobrze zna.

1

@Jakchcesz Załóżmy przez chwilę że to głupie wyjaśnienie ma jakiś sens: Co Ty byś zrobił na ich miejscu? Zatrudniłbyś człowieka, który zna się na zarządzaniu i ma doświadczenie w rozwoju takiego biznesu czy sprzedałbyś aktywa żeby ta druga firma zrobiła dokładnie to samo przy czym Ty nie miałbyś z tego nic albo w najlepszym razie dostał tylko część przychodu.

Teraz użyj swojej główki i zastanów się która droga jest sensowniejsza.

7

@Azi Ja wierzę że Laporta z zarządem wie co robi. Oni chyba naprawdę nie są głupsi od nas - kibiców-specjalistów z larambli. Jeśli ich pracą jest zarzadzanie np. klubem tak, aby przynosił zyski to muszą wiedzieć co robią.

0

@panczo 1. Dlaczego sądzisz że nie będzie LM? Czy w poprzednim sezonie ciężko było do niej awansować po pozbyciu się Koemana? To nie jest taka liga żebyśmy z powodu problemów finansowych mieli nagle wypaść z czołówki.

2. Od czego będzie pęczniała ta kasa? To jest właśnie kluczowe pytanie.

0

@Awauhan Chciałbym tylko zwrócić Twoją uwagę jak duży problem miał Laporta z zebraniem funduszy na niezbędne gwarancje przed przejęciem klubu. To dość jasno pokazuje, że ludzie którzy mają kasę nie wierzą w niego tak jak Ty.

3

@Azi nie znam się na tym biznesie więc nie wiem jak to wygląda dokładnie ale gdyby było tak jak mówisz to żadne firmy nie wchodziliby w kooperację ani współpracę bo przecież wystarczy zatrudnić typa który się na tym zna.

2

@Jakchcesz Widzę że się nie znasz :)
Oczywiście że firmy wchodzą w kooperacje. Ale nie w takim zakresie w jakim chce to zrobić Barcelona. To co robi Laporta to zwykła sprzedaż aktywów aby poprawić sytuację na dziś bez patrzenia jakie przyniesie to skutki jutro.

8

@Azi Ty się znasz xD proponujesz spłacać 1,3 mld długu stratami notowanymi co sezon. Zresztą serio masz tak idiotyczne argumenty że wysiadam. Najpierw bredzisz ze wystarczy nic nie robić i będzie ok. Potem że to co mówi zarząd to bzdury a jako argument potwierdzający Twoją tezę dajesz "pfff nie". Ta rozmowa nie ma sensu bo Ty nie masz nawet 0,5 argumentu do którego można się odnieść.

3

@Flyingbetoniarka Trzeba coś poświęcić, zainwestować żeby zacząc robić z tych inwestycji zwrot i spłacać długi, a z czasem jak się naprostuje to pewne aktywa można odkupić. Bez tych inwestycji i zapewnienia odpowiedniego poziomu sportowego sezonowi fani będą odpływać od klubu, ciężko będzie zdobywać nowe rynki i brylować na tych które już są otwarte typu Azja

0

@Jakchcesz Zasadniczo nie ma nic sprzecznego w tym że ma się straty i spłaca zadłużenie :) Jest bardzo wiele firm które od lat mają straty a przy tym ich wartość rokrocznie rośnie. Ale trzeba mieć choć minimalne pojęcie o ekonomii żeby wiedzieć jak to jest możliwe.

Dokładnie. Usiądz i dłub w nosie a będzie ok. Tylko nie zabieraj się za biznes bo wtedy nie będzie ok.

9

@Azi no masz całkowitą rację, wystarczy nic nie robić i będzie ok. Że też te głuptasy z zarządu na to nie wpadły. Wystarczyłby tam Azi i by uratował Barcelonę :)

4

@Azi 1. Uważam, że takie ryzyko mogłoby się wydarzyć. Awansowaliśmy do LM bo Alemany z Laportą i Xavim sprowadzili zawodników, którzy tę lLM byli w stanie dociułać. Natomiast nie co rok można dokonywać takich cudów jak np. zabieg z przedłużeniem kontraktu Umtitiemu, żeby zarejestrować Garcię (chyba jego). Natomiast gdyby pewnego dnia na skrzydłach mieli się pojawić Abde z Collado, a na szpicy Jutglia, bo Dembele by odszedł, Depayowi skończył się też niezbyt długi kontrakt, podobnie Aubie, to nie wiem czy byśmy byli lepsi niż Villareal, Sevilla, Atleti i Real...
2. No właśnie o tym pisałem, że za sukcesami sportowymi zawsze pójdą pieniądze wpływy i sponsorzy. Bez tego, nie będziesz miał kasy nawet na spłatę zadłużenia. Nie jestem księgowym, ale opisywane te mechanizmy już były tutaj na tej stronie.

0

@Jakchcesz Widzę że nic innego nie potrafisz już wymyślić :)

0

@malicinho Nie mam pojęcia, nie znam się na tym, dlatego zależy mi w końcu na opinii kogoś, kto to pojęcie ma.

0

@panczo 1. Nie widzę zagrożenia grania wyłącznie juniorami. Sytuacja nie jest na tyle zła aby do tego doszło. Popadasz w straszliwą skrajność a nie zwracasz uwagi, że udało się dokonać transferu i ściągnąć kilku zawodników bez sprzedaży aktywów - to dość jasno pokazuje że pewne możliwości są. Nie przeczę jednak że przez pewien czas prowadzenie klubu i drużyny byłoby trudne. Ale ta droga przynajmniej daje pewność, że po tych kilku sezonach wyjdziesz na prostą bez ryzyka.

2. Ale z czego pójdą te pieniądze i sponsorzy? Czy my zarabiamy na reklamach dużo mniej niż Real? I to bez wyników? Raczej nie. Co więcej należałoby odwrócić to pytanie: które kluby robią takie numery jak my - sprzedają aktywa aby poprawić kadrę i w przyszłości mieć większe wpływy? Dlaczego inne kluby tego nie robią skoro to taka dobra droga?

6

@Azi ty mi tak odpowiadasz cały czas xD ty sam nic nie potrafisz wymyślić i bredzisz, 0 konstruktywnych argumentów masz.

1

@Azi raczej wynajmujesz na ileś lat bo pp tym okresie 25 są znowu twoje, bo jest to na określony czas z opcją odkupu wcześniej.Niewiadoma to na jakich zasadach klub może odkupić.(Sporo osób twierdzi że to zadłużanie klubu)Drugie pytanie na ile ekipa będzie zarabiać na pucharach.Na ile to pomoże zdobyć rozgłos aby na świecie kupować koszulki i podpisywać nowych sponsorów i jak można do tego efektywnie wykorzystać Spotify. Tutaj Barcą musi być mocna aby z tym sponsorem to dobrze zadziałało i orzelożyło się na kasę.Nie może grać już w LE i jeszcze w niej przegrać z kimś przeciętnym.

0

@Jakchcesz Wyjaśniłem Ci wszystko jak dziecku. Skoro nadal tego nie rozumiesz i chcesz sobie wierzyć że Laporta znalazł cudowne lekarstwo na wyjście z długów - to Twoja sprawa.

1

@Flyingbetoniarka ale jaki kredyt ty nie zaciągasz kredytu a ty wynajmujesz prawa na jakiś okres czasu.ztu nie ma kredytu.To ty te prawa wynajmujesz i dostajesz za to kasę.Potem te prawa po 25 latach wracają do ciebie.

0

@Borneo No nie wiem. Jak patrzę jak funkcjonują niektóre kluby angielskie (np. taki MU) to stwierdzenie "nie da się" traci rację bytu :D

Czyli jak kolejny sezon czy dwa zaliczymy wtopy w pucharach to będziemy w jeszcze głębszym bagnie niż obecnie? To ciekawe ryzyko podjęliśmy.

4

@Azi nie wyjaśniłeś nic, napisałem argumenty które Cię przerosły i zacząłeś gadać że się nie znam bo to Ci tylko zostało.

0

@Borneo Kredyt względem potencjalnych przychodów, skrót myśliwy, coś jak kredyt zaufania nie jest stricte przecież kredytem, ale dziękuję ci za wyjaśnienie ;)

0

@Jakchcesz Napisałeś bzdury które nie mają żadnego logicznego sensu. W dodatku nie potrafiąc odpowiedzieć na logiczne argumenty zacząłeś wymyślać co ja gdzieś tam niby kiedyś napisałem. W dodatku coś bardzo głupiego - ale to świadczy o Tobie a nie o mnie. To jest poziom który tutaj zaprezentowałeś. Cieszy mnie że Twoja fikcyjna pewność siebie sugeruje Ci że napisałeś coś mądrego - ale to fikcja.

4

@Azi to ty napisałeś że wystarczy nic nie robić i będzie ok, to jest bzdura bo nie podałeś żadnych liczb, nic żeby poprzeć tą teorie. Wyjaśnij mi jak ma być lepiej nie robiąc nic?

4

@Flyingbetoniarka polecam przesłuchać podcast wypuszczony przez redakcję na yt. Tam wszystko ładnie tłumacza po co i na co to potrzebne. Bodajże w 91 odcinku un toc de la rambla o tym rozmawiali.

0

@Jakchcesz Skoro ja coś takiego napisałem to poproszę o link do cytatu :)

3

@Azi "np. nie wpompowywać kasy do klubu? Pogodzić się z tym, że przez pewien czas będziesz miał straty i gorsze wyniki i dopiero kiedy wyjdziesz na prostą to zacząć się odbudowywać? Ja wiem - to za trudne żebyś to ogarnął :D"
Proszę, krótką pamięć masz.

1

@Jakchcesz I gdzie tutaj jest napisane "nic nie robić"? Tutaj jest napisane czego nie robią a nie nic nie robić. To trochę różnica. Może pora nauczyć się czytać ze zrozumieniem? :D

Komentarz usunięty

0

@Jakchcesz Brawo. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Wymyślasz co ja napisałem bo czegoś nie zrozumiałeś. A na koniec wysiadasz. Zuch! :D

Oj chłopie - pięknie się zaprezentowałeś :D

0

@kamilkrycha Oo, dzieki, przesłucham!

0

@Flyingbetoniarka ale pamietaj, że celem podstawowym jest zejście z zarobków. Oddanie 25% przychodu z praw telewizyjnych nie bedzie problemem jak obniżymy kwotę na wynagordzenia.
Najlepszym przykładem jest Dembele i nowy kontrakt -40%. Frenkie też nie bez powodu ma odejść, bo pensja 30mln brutto nie pozwoli zarządowi, by go tu trzymać. Do tego odszedł na dobre Cou, odszedł Griezmann. Oni zarabiali po 30, 40mln brutto rocznie.

9

@Jakchcesz Nie ma warto z chłopem prowadzić dyskusji na ten temat. Po prostu ma swój pogląd i najwidoczniej nie jest chętny na jakąkolwiek zmianę swojego punktu widzenia.

3

@Azi tzn oni się zadłużają ale kiedyś będzie to trzeba spłacać.Barca się nie zadłuża teraz a zmniejsza dług.Zadłyżenie to będzie na stadion od 2026 r. Bo wtedy trzeba spłacać.Ryzyko widzę jednak minimalne bo młodzi są coraz starsi mowa o pedrim gavim, descie.Robert jeśli przyjdzie te bramki będzie strzelał ten dembele na cm dogrywa jednak te piłki a on u guardioli się szkolił 4 lata.Oczywiście to nie będzie odrazu maszyna ale w pół roku powinien xavi ich ustawić.

0

@takisobiektos Grał słabo i inwestor musiał ich kilka razy ratować. Najpierw dawno temu firma Berlusconiego, potem Chińczyk któremu nie wyszło i klub przejął fundusz Elliott, a teraz Red Bird Capital. Za każdym razem wiązało się to z pompowaniem pieniędzy do kasy klubu.

0

@Flyingbetoniarka kredyt jest wtedy kiedy jest oprocentowanie niższe lub większe pożyczasz kasę i musisz ją oddać plus coś więcej.Tutaj tego nie ma to ty wynajmujesz i ty zbierasz kasę.A to że być może opłacało by się tęgi nie sprzedawać i ciągnąć ten sam skład niesie ryzyko beznadziei.W tym układzie nie notujesz większego zadłużenie.Przy pożyczaniu kasy masz większy dług.To na ile będzie to opłacalne pokaże skład na boisku bo jeżeli Barcą. nie wykorzystuje sprzedaży globalnej koszulek itp pomimo fanów.To jest to ogromne pole zarobkowe i jeśli podpisali Spotify to musi być synergia między tą marką a jakością zespołu.Oczywiście wyniki są istotne ale nie można przegrywać z Eintrachtem w lidze Europy.Trzeba grać w LM.Tak aby zyski były w sprzedaży sprzętu na świecie i tak aby zarabiać na pucharach.Barca ewentualne straty będzie chciała rekopensować w taki sposób.

2

@Azi bardzo płytko i jednowymiarowo podchodzisz do ogromnego biznesu jakim jest Barcelona. Czasem warto jest wziąć chwilówkę, żeby kupić Lamborgini i być w czołówce stawki a przy okazji zarabiać na jego wynajmie niż jeździć Oplem Astrą w końcu stawki i dorabiać na Uberze.

1

@fcbarcafan19 Dlatego napisałem od momentu przejęcia przez Elliot. Od samego początku się mówiło że Elliot chce zwiększyć wartość i sprzedać i dlatego Milan poszedl za 1mld.

1

@Flyingbetoniarka Ja też się utożsamiam z klubem,ale nie będę farmazonów opowiadał, że coś wydaje, że coś kupuję, że za coś za dużo zapłaciłem.Mnie to wku...a, że tak wielu kibiców krzyczy, że on czy my wydajemy za dużo.Skoro ktoś chce kogoś i za kogoś zapłacić,to na ch.j się wcina jeden z drugim i lamentuje, że braknie pieniędzy na to czy na tamto...

5

Ta dyskusja jest zajebista!

"Ja się nie znam, ale Ty się bardziej nie znasz"
"Ja też się nie znam, ale to Ty się bardziej nie znasz"

Jakby kto pytał to ja też się nie znam.

https://www.youtube.com/watch?v=SnkZGN_xIVs

2

@Azi Co za głupoty z porównaniem do chwilówki xD

0

@Jakchcesz Zmniejszamy zadłużenie tylko księgowo. Jeśli nie zwiększymy przychodów w przyszłości (które na dzień dobry będą niższe przez wyprzedanie tych udziałów na 25 lat) to nie będziemy mogli myśleć o zmniejszaniu zadłużenia. Dźwignie to coś, co pozwala działać tu i teraz. Jeśli dzięki temu nie wskoczymy na wyższy poziom sportowy (a tak może być) to będziemy w czarnej D.

Komentarz usunięty

0

@Azi Tottenham ma wyniki? XD
Niedawno wybudowali stadion i może z tego powodu mają problemy finansowe - nie mam pojęcia jaka jest ich sytuacja obecnie

2

@Flyingbetoniarka , to nie jest tak, że sprzedajemy 25% praw do transmisji i roczny dochód klubu zmniejsza się o 25%... Prawa do transmisji nie są jedynym źródłem dochodu Barcy, więc to na pewno nie ta proporcja. Na pewno uszczupli to nieco budżet ale klub będzie szukał nowych źródeł przypływy gotówki. Już została stworzona drabinka finansowa w zespole. Nawet jeśli przyjdzie Lewy, Kounde, Azpilicueta i Alonso czy ktokolwiek inny na lewą obronę to zamkniemy tygodniowe wydatki na pensje graczy w 5,5mln euro tygodniowo, a w ostatnim sezonie Messiego wynosiły one 6,5mln tygodniowo - to 4mln oszczędności miesięcznie, 48mln rocznie. Wyłączmy z tego porównania kontrakt Messiego i porównaj sobie Barcę z sezonu 2020-21 bez Messiego do Barcy obecnej wzmocnionej o Lewego, Kounde, Azpilicuetę i Alonso - jest przepaść jakościowa... I dodajmy jeszcze, że oba zespoły pod kątem finansowym są identyczne w utrzymaniu... Barca potrzebuje poprawy wyników na teraz, da jej to lepsze możliwości możliwości negocjacji umów z następnymi sponsorami, zwiększy prawdopodobieństwo sukcesów, a za nimi idą większe pieniądze, zwiększy się sprzedaż gadżetów klubowych, pewnie też zwiększy się frekwencja na meczach, bo sukcesy i dobra gra jednak przyciągają widzów... A że teraz trzeba coś poświęcić? No taki jest biznes i zawsze musisz coś poświęcić jak jesteś w dołku żeby z czasem wypracować sobie zysk... Nie zgodzę się też z porównaniem @Azi bieżącej operacji do chwilówki i wyjazdu na wakacje... Bardziej trafne jest tutaj porównanie do kredytu obrotowego na nie najlepszych warunkach, ale nie są tutaj aż tak ważne wysokie odsetki co ogromne możliwości zysku... Gdyby ten zabieg zrobiła ekipa Bartomeu to byłbym przerażony przyszłością klubu, ale w tym przypadku nie jestem... Chwilówka i wyjazd na wakacje z tych pieniędzy to czysty konsumpcjonizm nic nie wnoszący w działanie firmy, Barca sprzedając prawa do transmisji inwestowała w transfery graczy, obniżała pensje, itd. , a to wszystko w kierunku stworzenia silnej drużyny mogącej rywalizować o najwyższe trofea i póki co to wszystko zmierza w sensownym kierunku, a i ludzie będący na kluczowych stanowiskach są właściwymi osobami... Bo chyba nikt na tym forum nie powie mi, że Bartomeu jest lepszy od Laporty, Planes od Alemany'ego, a Koeman od Xaviego...?

1

@Flyingbetoniarka Ostatecznie po to takie wielkie firmy mają aktywa do sprzedaży, żeby móc sobie uratować tyłek w podbramkowej sytuacji, prawda? Los Barcelony zależy również od poziomu sportowego, wielkich nazwisk. O ile procent mogłaby spaść oglądalność w przypadku dalszego upadku sportowego klubu, żeby strata tych 25% się nie opłacała?
Wszystko jest konsekwencją wydarzeń z nie tak dawnej przeszłości. Ostatecznie dobrze, że jest w ogóle co sprzedawać, żeby odbić się od dna. W granicach rozsądku, choć to łatwiej powiedzieć, niż zrobić.

BTW Każdy sobie tutaj sypie na pewniaka stwierdzenia, że X albo Y generuje FAKTYCZNY przychód klubu. Czy rzeczywiście mamy podstawę tak twierdzić? Mamy dane co się na te przychody rzeczywiście składa?

0

@Flyingbetoniarka Ogólnie nie mylisz się - obecna polityka zarządu może przynieść dużo dobrego, ale i złego. Tylko czas pokaże.

Alternatywą dla obecnych rozwiązań byłoby 100-procentowe skupienie się na zmniejszaniu zadłużenia, bez wielomilionowych transferów oraz kontraktów wyższych niż 5 mln euro netto rocznie. Tylko to oznaczałoby, że klub przestaje liczyć się na arenie europejskiej w ciągu najbliższych 3-4 lat. Nie ma gwarancji, że po spłacie zadłużenia Barcelona po prostu wróciłaby na szczyt - mogłoby być za późno i utknęlibyśmy na wiecznym poziomie ostatniej dekady Milanu (bo warto pamiętać, że bez marketingowo silnych nazwisk i sukcesów na arenie międzynarodowej, sponsorzy przestaną chcieć nam ładnie płacić).

To co robi Laporta obecnie, to ryzykowna, ale jednak sensowna, próba utrzymania Barcy na topie. Jasne - możemy się z tego odkopywać dłużej, ale jeśli utrzymamy się jako konkurencyjna drużyna, to jednak możemy sobie zapewnić rokrocznie większe przychody chociażby z awansu do dalszych faz LM. No i co ważniejsze - obecne aktywa sprzedane są na pewien okres czasu. Jeśli do tego czasu Barca odzyska równowagę finansową i dalej będzie się liczyć w świecie europejskiej piłki, to te aktywa do nas wrócę i tyle. Nie straciliśmy nic na zawsze. Takie CVC, po które sięgnęła większość La Ligi, dużo bardziej wiąże im dłonie.

2

@Azi "np. nie wpompowywać kasy do klubu? Pogodzić się z tym, że przez pewien czas będziesz miał straty i gorsze wyniki i dopiero kiedy wyjdziesz na prostą to zacząć się odbudowywać?"

Jak mnie strasznie denerwują takie komentarze. Już od pierwszego, w przyrównaniu działań korporacji do chwilówki zapaliła się czerwona lampka. I jeszcze to przekonanie, jaki to on jest cwany a inni TACY GŁUPI. ("Ja wiem - to za trudne żebyś to ogarnął :D)

Jednym zdaniem (od kogoś kto trochę finansów przedsiębiorstw liznął) - nie możesz (po prostu nie możesz) sobie znajdować porównań między wydatkami prywatnymi a korporacyjnymi bo działają na kompletnie innych zasadach. Różni je w zasadzie wszystko. To co napisałeś o "zaciśnięciu pasa" NIE DZIAŁA w przypadku wielkich przedsiębiorstw, a szczególnie takich, które działają w branży rozrywkowej. Dlaczego? Można by napisać o tym książkę a że nikt mi za nią nie zapłaci to nie będę tego wyjaśniał w sposób niedokładny w 2 akapitach. Nie możesz mieć przez pewien czas straty - to jest jedna z podstawowych przesłanek do upadłości przedsiębiorstwa. W średnim okresie musisz wykazywać zyski i zdolność do bieżącej spłaty zobowiązań. Porównanie do chwilówki też złe bo to, jak się ją spłaca jest istotne zarówno z księgowego jak i czysto technicznego punktu widzenia.

Nie będę zaczynał nawet tłumaczyć każdej bzdury która napisałeś. Po prostu jesli się na czymś nie znasz to się na ten temat nie wypowiadaj bo nie po to studiuje się takie kierunki jak finanse i zatrudnia specjalistów by później można to było przekładać na "chłopski rozum". Pożyczka u osoby prywatnej to konieczność w celu zrealizowania jakiejś inwestycji. Pożyczka u przedsiębiorstwa to jak najbardziej zwyczajna forma finansowania swojej działalności i pozwala na zachowanie płynności finansowej potrzebnej do funkcjonowania. Nie mówiąc o działalniach służących restrukturyzacji które są KOMPLETNIE inne zarówno od finansów indywidualnych jak i zwykłych finansów przedsiębiorstw, więc wymagają jeszcze bardziej specjalistycznej wiedzy, aby je zrozumieć.

"dopiero kiedy wyjdziesz na prostą" Aby wyjść na prostą, przedsiębiorstwo musi czerpać kapitał by finansować bieżącą działalność oraz pozwolić sobie na rozwój. . To nie jest magiczne "oszczędzam i będzie dobrze". Co więcej, zajrzyj sobie do bilansu - tam nie ma pozycji "oszczędności" (nie wprost). Kapitał który nie pracuje to jest kapitał zmarnowany. Korporacje żyją z inwestycji a żeby inwestować potrzebują kapitału aby przetrwać. Korporacje oszczędzają INWESTUJĄC w to, co przyniesie im w przyszłości większy zysk. U nas taką inwestycją są m.in. piłkarze. A to tylko działalność podstawowa. Temat rzeka. Nie wypowiadaj się jeśli kompletnie nie rozumiesz o czym mówisz i nie śmiej się z innych że gówno wiedzą bo Twoja wiedza nie ma żadnego przełożenia w realiach przedsiębiorstw.

0

@Jacob94 Kolego napisz sobie tą "mądrą" książkę skoro potrafisz na podstawie jednej wypowiedzi z takiej dyskusji stwierdzić czy ktoś się na czymś zna albo nie zna - tylko wiesz - dla mnie takie gadanie jest głupie ("Ja wiem - to za trudne żebyś to ogarnął :D)

Co do tłumaczenia mi kwestii finansowych to proszę daruj mi swoje mądrości. Zajmuje się tym zawodowo i bardzo śmieszy mnie kiedy ktoś z miną myśliciela tłumaczy mi tutaj coś oczywistego. W dodatku przekonany jaki to nie jest mądry.

A co do kupowania zawodników jako "inwestycje" to jest to tak głupie i naiwne że głowa mała. Nawet nie chodzi o przykłady Cou czy Dembele.

e: dam Ci szansę - podaj mi przykład jakiegoś klubu, który był w mega długach i który wyszedł na prostą dzięki takim "inwestycjom".

1

@Azi Na prawdę zajmujesz się tym zawodowo i porównałeś sprzedaż aktywów w przypadku restrukturyzacji zadłużenia do chwilówki? Jaki to jest zawód?
Przecież powinieneś rozpoznać podstawowe działania w takich sytuacjach. Powineneś wiedzieć że nie możesz porównać Tottenhamu do Barcelony i powinieneś wiedzieć dlaczego (to już uczą na pierwszym roku finansów przedsiębiorstw. W jaki sposób porównuje się sytuacje obu przedsiębiorstw). Więc dlaczego to zrobiłeś? Nie używasz nawet słownictwa które weszłyby Ci w krew gdybyś się tym zajmował zawodowo. W każdym zdaniu popełniasz jakiś podstawowy błąd merytoryczny który wypacza sens wywodu. I to taki bardzo widoczny. Dlaczego? A już w życiu byś nie napisał tego zdania: "Pogodzić się z tym, że przez pewien czas będziesz miał straty i gorsze wyniki i dopiero kiedy wyjdziesz na prostą to zacząć się odbudowywać?". Żaden ekonomista by czegoś takiego nie napisał. To jest typowe zdanie dla kogoś, kto bierze to z naszych codziennych ludzkich doświadczeń "oszczędzaj, zbierzesz na samochód", "nie stać Cię na produkt X? kup produkt Y, trochę gorszej jakości tylko tańszy". Spora część moich znajomych nie ma wykształcenia ekonomicznego ani nie pracuje w branży i słyszałem to zdanie dziesiątki razy - wyłącznie od tych osób.

Proszę tylko (bo ciekawość będzie mnie zżerać do końca dnia jak mi nie powiesz :P) jaki to zawód. Bo może zwykły księgowy? Można nim zostać nie mając jednej godziny lekcji z finansów przedsiębiorstw lub restrukturyzacji (patrz: moja była dziewczyna). Jak powiesz że audytor to będę w na prawdę sporym szoku.

"A co do kupowania zawodników jako "inwestycje" to jest to tak głupie i naiwne że głowa mała. Nawet nie chodzi o przykłady Cou czy Dembele." Ty na prawdę zrozumiałeś to zdanie w sensie potocznym a nie ekonomicznym???!

0

@Jacob94 Ja nigdzie nie porównuje Totków do Barcelony. Wspomniałem o nich w bardzo konkretnym aspekcie. Czytaj chłopie ze zrozumieniem.

Widzę że kolega jest psychoanalitykiem, który na podstawie wypowiedzi na forum Barcelony jest w stanie określić kto się czym zajmuje. W dodatku wypowiedzi do osób, które w oczywisty sposób nie rozumieją tematu i w odniesieniu do których używanie części słów jest bezcelowe. Czy jak dziecko Cię zapyta dlaczego lody zdrożały to odpowiadasz mu o wzroście kosztów produkcji? I tutaj zaczynasz wywód o czynnikach, które doprowadziły do tego wzrostu? Jeżeli tak to gratuluję :D

Nie jestem księgowym. Przykro mi. Nie widzę się w takiej roli. A co do zdania o kupowaniu zawodników to tak - jest to zdanie proste logicznie. Pokaż mi transfery do Barcelony, które można potraktować jako "inwestycje". Daje Ci tutaj bardzo duże pole do popisu bonie definiuje Ci słowa inwestycje. Możesz więc to rozumieć bardzo szeroko. Ale co ważniejsze - podaj mi przykład klubu o którym wspomniałem na końcu. Bo jeżeli takich przykładów nie masz to jestem bardzo ciekaw na podstawie czego czerpiesz swoją wiedzę :)

1

@Azi To jest identyczna sytuacja jak za czasów sprzedaży Neymara czy dawania lukratywnych kontraktów po kilkadziesiąt milionów rocznie z podpisem za drugie tyle. A większość wtedy mówiła "nie Ty płacisz to co się martwisz", albo"mamy kase to możemy wydawać".

0

@Karzel Nie jest identyczna. Bartomeu rozdawał kasę na prawo i lewo. Ludzie Laporty tego nie robią. Problemem jest fakt, że ludzi Laporty robią tak żeby dziś było dobrze ale nie bardzo przejmują się tym czy jutro na pewno też będzie dobrze. To jest podejście typowe dla polityka a nie biznesu.

0

@Flyingbetoniarka Sądząc po twoim nicku ,to ty jesteś ostry...

2

@Azi Skrót m.in. w zdaniu "taką inwestycją są m.in. piłkarze" oznacza "między innymi" I z pewnością nie połączyłem tego z działaniami restrukturyzacyjnymi które mają charakter finansowy i techniczny.

Piłkarze w sensie ekonomicznym są inwestycją. W sensie księgowym kompletnie czym innym. W sensie potocznym - w zależności od tego, kogo spytasz. 35-latek nie będzie inwestycją.

Nie chcę szansy bo nie muszę niczego udowadniać. Napisałeś tyle osobnych zdań które (przynajmniej dla mnie) wprost wykazują brak szerokiego wykształcenia w zakresie ekonomii. Nie możesz zatem mojej wiedzy zweryfikować w żaden obiektywny sposób, jeśli popełniać takie poważne merytoryczne błędy licząc, że Twoi rozmówcy się nie skapną, bo przecież szansa że trafisz na ekonomistę jest bardzo mała.

0

@Jacob94 Dlaczego to 35 latek nie będzie inwestycją? To zależy od definicji słowa inwestycja jak i okoliczności w jakich ściągasz tegoż 35-latka. Czy ściągnięcie Alvesa nie było w gruncie rzeczy inwestycją krótkoterminową? Moim zdaniem była akurta. Więc gdybyś nie napisał "35-latek nie będzie inwestycją." to bym Ci to uznał za dobry argument.

Nie weryfikuję Twojej wiedzy. W gruncie rzeczy mało mnie ona obchodzi. Zwyczajnie pokazuje Ci że to nie jest miejsce do używania słów, które mogą zostać albo niezrozumiane albo źle zrozumiane.

To teraz przykłady klubów - proszę wymyśl coś bo ta dyskusja była już bardzo jałowa.

1

@Azi "Tak? Np. Tottenham ma wyniki jak diabli. I poważne problemy finansowe."

Jak mógłbym to przeczytać bez zrozumienia? Masz 2 proste zdania. Tottenham ma wyniki przy problemach finansowych. Nie możesz porównywać problemów finansowych Tottenhamu i Barcelony. Jakie podmioty możemy ze sobą porównywać a jakich nie i według jakich kryteriów to pierwsza rzecz, którą nauczyciele ucząc o sprawozdaniach finansowych.

Nie mam pojęcia czym się zajmujesz. Dlatego pytam. Cała moja psychoanaliza (jak to nazwałeś) bierze się stąd, że jak ktoś np. gada, że ziemia jest płaska, to stwierdzam, że najprawdopodobniej nie jest astronomem.

"Czy jak dziecko Cię zapyta dlaczego lody zdrożały to odpowiadasz mu o wzroście kosztów produkcji? I tutaj zaczynasz wywód o czynnikach, które doprowadziły do tego wzrostu?" Nie. Porównam sprzedaż lodów do handlu organami i ogłoszę swoje zwycięstwo w dyskusji (rozwinę tą metaforę dla Ciebie - porównanie restrukturyzacji długu do chwilówki jest tak błędne i nietrafione że aż mnie zabolało). Jak już musisz tym dzieciom tłumaczyć to przynajmniej bez błędów. Jak już wchodzisz w buty osoby lepiej poinformowanej to przynajmniej nie wprowadzaj ich w błąd. / A tak w ogóle to tak, koszty produkcji to dosyć łatwa rzecz do wytłumaczenia dziecku, więc raczej poszedł bym tą drogą. Lepiej byś zrobił jednak, tłumacząc swoim rozmówcom na czym polegają działania mające na celu restrukturyzacje zadłużenia niż przyrównywać to do chwilówki. (sorki że się tak czepnąłem tej chwilówki, ale gdy to zobaczyłem to mnie szlak trafił ;P)

Proszę tylko powiedz mi czym się zajmujesz bo chciałbym to wiedzieć i zamknąć temat, nawet nie wiesz jak mnie to teraz interesuje.


0

@Jacob94 "Jak mógłbym to przeczytać bez zrozumienia? Masz 2 proste zdania. Tottenham ma wyniki przy problemach finansowych."
Tam była mowa o trofeach. Tutaj masz wyniki i trofea Totków: Kiedy ostatnio coś wygrali?
https://www.transfermarkt.pl/tottenham-hotspur/erfolge/verein/148

To teraz jak już zauważyłeś że moja wypowiedź była wybitnie ironiczna to zauważ że jedyne co miała uzmysłowić rozmówcy to fakt, że brak wyników (trofeów) nie musi oznaczać że z klubem jest źle albo że się nie rozwija.

"Nie. Porównam sprzedaż lodów do handlu organami i ogłoszę swoje zwycięstwo w dyskusji"
Całkiem dobre :)

"rozwinę tą metaforę dla Ciebie - porównanie restrukturyzacji długu do chwilówki jest tak błędne i nietrafione że aż mnie zabolało"
Twój ból Twój problem :)

"Jak już musisz tym dzieciom tłumaczyć to przynajmniej bez błędów. Jak już wchodzisz w buty osoby lepiej poinformowanej to przynajmniej nie wprowadzaj ich w błąd."
Nikogo w błąd nie wprowadzam. Moja wypowiedź odnosi się wprost to tego: " to tak jakby pilot w samolocie stwierdził, że przez trudne warunki pogodowe będziemy na miejscu godzinę po czasie, ale „pa tera” i opuszcza jeden silnik żeby samolot był lżejszy i szybszy."
W takim kontekście porównanie "chwilówki" do tego co robi zarząd jest jak najbardziej odpowiednie. Oczywiście nie jest to porównanie 1:1 bo takich nie ma. Chodzi wyłącznie o kontekst i myślenie w kategoriach "dbam o dziś a nie o jutro".

0

@Azi Tak jak napisałem, w sensie potocznym w zależności kogo spytasz :)

Nie jest też miejscem do używania nietrafionych metafor i umniejszania wiedzy innych użytkowników. Może oni też wzięli Cię za dziecko i dlatego takich argumentów użyli a Ty wziąłeś je na poważnie? :P Widzisz, broń obusieczna.

Nie mam takich przykładów ponieważ powiedziałem o piłkarzach jako inwestycji NIE W KONTEKŚCIE działań restrukturyzacyjnych klubu pozwalających klubom "wyjść na prostą" a w kontekście ich wartości ekonomicznej per se. Jest jednym z elementów (i wcale nie najważniejszym) pozwalających na generowaniu przychodów w krótkiej i średniej perspektywie. Są kluby dla których sprzedaż zawodników za większe pieniądze jest JEDNĄ Z głównych działalności finansowych (jak np. Borussia czy Porto). Więc nie traktuję piłkarzy jako "środek do wyjścia na prostą" lecz za "środek do generowania przychodów" pozwalających na dokonanie dalszych inwestycji w piłkarzy, infrastrukturę, merchandasing etc. Fakt, że połączyłeś jedno z drugim może być moją winą, może niezbyt dosadnie to wytłumaczyłem w pierwszym komentarzu. Ale patrz, nie piszę, że czegoś nie zrozumiałeś i nie umiesz czytać ze zrozumieniem! ;-)

0

@Jacob94 "Może oni też wzięli Cię za dziecko i dlatego takich argumentów użyli a Ty wziąłeś je na poważnie? :P Widzisz, broń obusieczna."
Zgadza się. Tylko mnie mało obchodzi za kogo ktoś mnie bierze i co o mnie myśli. Ja jak czegoś nie rozumiem to pytam a nie zgaduje. A jeżeli źle napiszę to biję się w pierś - to nie dyshonor.

"Nie mam takich przykładów ponieważ powiedziałem o piłkarzach jako inwestycji NIE W KONTEKŚCIE działań restrukturyzacyjnych klubu pozwalających klubom "wyjść na prostą" a w kontekście ich wartości ekonomicznej per se. Jest jednym z elementów (i wcale nie najważniejszym) pozwalających na generowaniu przychodów w krótkiej i średniej perspektywie. "
Oczywiście że tak jest. Ale na co przeznaczamy kasę z tych "dźwigni"? Na restrukturyzację czy jednak na transfery? Sam się zastanów.

" Są kluby dla których sprzedaż zawodników za większe pieniądze jest JEDNĄ Z głównych działalności finansowych (jak np. Borussia czy Porto)."
Jak będziemy w takim kontekście rozmawiać o tych klubach to przyznam Ci rację. Ale Barcelona tak nie działa. Może stety a może niestety.

"Więc nie traktuję piłkarzy jako "środek do wyjścia na prostą" lecz za "środek do generowania przychodów" pozwalających na dokonanie dalszych inwestycji w piłkarzy, infrastrukturę, merchandasing etc."
Jaki przychód generują Ci te transfery? Wiadomo że pewien przychód wygenerują ale nie jest to raczej taki przychód który wyjaśniałby podjęcie takiego kosztu w takiej sytuacji ekonomicznej klubu.

"Fakt, że połączyłeś jedno z drugim może być moją winą, może niezbyt dosadnie to wytłumaczyłem w pierwszym komentarzu. Ale patrz, nie piszę, że czegoś nie zrozumiałeś i nie umiesz czytać ze zrozumieniem!"
Połączyłem to od razu. Tyle że Twój punkt widzenia jest jednak wybitnie nielogiczny. Wiem nawet co mi napiszesz: ""zaciśnięcie pasa" NIE DZIAŁA w przypadku wielkich przedsiębiorstw, a szczególnie takich, które działają w branży rozrywkowej." ale nie jest to prawda. A przynajmniej nie będziesz potrafił tego dowieźć bo zwyczajnie brakuje przykładów potwierdzających Twój punkt widzenia. To co robi zarząd Barcelony to nie jest dbanie o jutro tylko podejmowanie dużego ryzyka z nadzieją że się uda. A co jak się nie uda? Jakie działania zostały podjęte w tym zakresie?

1

@Azi "Np. Tottenham ma wyniki jak diabli. I poważne problemy finansowe."

Było o trofeach ale w kontekście tego, że je zdobywają przy problemach finansowych. A to ważne. Bo nasuwa się porównanie do sytuacji Barcelony - że przecież da się osiągać trofea przy problemach finansowych, Totki to pokazały.

"brak wyników (trofeów) nie musi oznaczać że z klubem jest źle albo że się nie rozwija." True :-)

Żeby było jutro, trzeba zadbać o dziś ;-) Czasem po prostu nie ma wyjścia... Działania podejmowane przez Barcę są ekstremalną formą pozyskiwania kapitału. Ale bywają skuteczną, wiele przedsiębiorstw dzięki temu przeżywa. Ja nadal nie mogę wyjść z podziwu, że mogą robić jakiekolwiek transfery :P Na szczęście są tak wielkim przedsiębiorstwem, że banki nadal chcą im pożyczać.

Powiedz mi proszę czym się zajmujesz bo skręca mnie w środku i przyznam Ci się teraz szczerze że ciągną ta rozmowę tylko po to by się dowiedzieć (^>^)

I już zakopmy topór wojenny, jestem dziś mega podminowany od samego rana także wszystko mnie dziś wkurza.

0

@Jacob94 "Żeby było jutro, trzeba zadbać o dziś ;-)"
To już filozofia a nie ekonomia ;)

"Czasem po prostu nie ma wyjścia..."
Dopisz "dobrego wyjścia" a się zgodzę.

"Działania podejmowane przez Barcę są ekstremalną formą pozyskiwania kapitału. "
Tak jest.

"Ale bywają skuteczną, wiele przedsiębiorstw dzięki temu przeżywa. "
Możliwe. Nie znam każdego przypadku. Ja jednak nigdy bym takiego ryzyka nie podjął. Do pewnego stopnia działania podjęte przez zarząd Laporty są zgodne z suchą teorią restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Może ja jestem za cieńki w te klocki (jestem gotów zawsze odszczekać swoje słowa) ale niestety działania w stylu "dźwigni" czy przebudowa stadionu to są działania, które bardzo, bardzo trudno mi zrozumieć.

"I już zakopmy topór wojenny, jestem dziś mega podminowany od samego rana także wszystko mnie dziś wkurza."
Ja nie z tych co się gniewają - szczególnie kiedy mam dzień wolny ;)

2

@Azi Długo już to ciągniemy, napiszę tylko że przeczytałem Twój ostatni komentarz :-) Odpowiem na ostatnie - cięcia kosztów działają w ograniczonym zakresie. Niestety nie są wystarczające gdy jesteś w aż takiej czarne d*** jak Barcelona. Dlaczego nie działają? Ponieważ przedsiębiorstwa (duże przedsiębiorstwa) finansowe są niemal w całości z kapitałów obcych. Jest to kompletnie odwrotne niż w finansach indywidualnych. I korzystają na różnych finansowych/ekonomicznych efektach. Te efekty pozwalają im osiągać przychody i zyski operacyjne z działalności. Niestety jeśli przedsiębiorstwo traci dostęp do finansowania zewnętrznego, generuje kolejne straty. Osiąganie kolejnych strat generuje karne odsetki i powoduje do kolejnych strat. Pętla się zaciska na szyi takiego przedsiębiorstwa a zmniejszając swoje rozmiary traci jednocześnie możliwości generowania środków do regulacji tych zobowiązań długoterminiowych które już zaciągnęła. Ciężko się z takiego bagna w jakie wprowadził Barcelonę Bartek wygrzebać bez maksymalnego zmniejszenia naszego potencjału sportowego oraz ekonomicznego. Szczególnie że inne klubu które nie mają takich problemów dalej się będą rozwijać i jeszcze dalej będą nam uciekać (taki Real Madryt). Barcelona nie może sobie pozwolić na komfortowe obcinanie wydatków na transfery, bazę szkoleniową i wszędzie indziej gdzie tylko da się ciąć koszty, bo będziemy się tylko od tego Realu oddalać. A przykład takich klubów jak Valencia czy Deportivo pokazuje, jak trudno jest wrócić na ekonomiczny szczyt, gdy się już raz z niego spadło.

Jeśli Barcelona będzie podejmowała mądre decyzje we wszystkich aspektach swojej działalności to te działania będą bardzo użyteczne. Myśleniem o przyszłości jest też stworzenie warunków tu i teraz na sprawne poruszanie się po rynku transferowym, które zapewni nam tą płynność finansową, jakiej potrzebujemy. Real nie może nam odskoczyć za bardzo. To nie jest tak, że jak nie będziemy wydawać to jakieś pieniądze trafią do skarbonki które później użyjemy na nie wiem jakie rzeczy. Jak nie będziemy wydawać to nie będziemy inwestować (w sensie ekonom.), jak nie będziemy inwestować to nie będziemy zarabiać (w sensie ekonom.). Nie myślmy że zarząd jest szczęśliwy że musi sprzedać te 25% praw ;-) Stoją pod murem lecz nie kieruje nimi krótkowzroczność tylko właśnie długoterminowe myślenie o tym, jakie możliwości generowania kapitału będzie miała Barcelona, jeśli teraz tych pieniędzy (które pozyskamy za sprzedaż praw) nie zainwestujemy. W różne sektory.

Trzymaj się chłopie, wybacz mi za mój baby rage. Życzę zdrówka i wszystkiego najlepszego i masy radości z gry Barcelony :-)

0

@Jacob94 Nie mam Ci nic do wybaczenia :)
Zdrówka i do zobaczenia na jakimś meczu ;)

0

@Azi Teraz proszę przeczytaj sobie to co napisałeś i sam użyj główki. Z BLM chodzi o sprzedaż 49% z możliwością odkupienia. Twierdzisz, że lepiej zatrudnić takiego człowieka, tylko to nie takie proste, sam jeden tego nie pociągnie. Zarząd próbuje znaleźć kogoś kto to potrafi i ma doświadczenie w rozwijaniu takiego biznesu, nie człowieka tylko firmę z ludźmi którzy mają już doświadczenie z takimi projektami, którzy to rozwiną do globalnej marki jaką ma Barca. Gdzieś tutaj było napisane, że w tym elemencie Barcelona sobie całkiem nie radzi stąd pomysł sprzedaży, by z jednej strony rozwinąć BLM, a z drugiej zyskać kasę którą potrzebują tu i teraz nie za rok czy dwa. Odnośnie sprzedaży praw to przypomnę, że niemal cała LaLiga podpisała CVC na gorszych warunkach bez możliwości ich wcześniejszego odkupienia, więc to na plus tego zarządu. Czy to dobre, nie... ale też nie mamy wyjścia by móc normalnie funkcjonować. Bez tej kasy funkcjonowanie w realiach finasowego fair play LaLigi byłoby koszmarem, dzięki temu ta sprawa zostanie uregulowana, zespół zostanie wzmocniony by walczyć o wszystko. Czy to się uda, nikt nie wie, ale da nadzieje u dziennikarzy, kibiców itd, a to z kolei pomoże bardzo zapełnić stadion, negocjować kolejne umowy sponsorskie, poprawi sprzedaż w sklepach klubowych itd. Nie ma i nie będzie jednoznacznej odpowiedzi czy to dobrze, czy źle na to odpowiedź przyniesie czas, wierzę że się opłaci. Ktoś tu mądrą rzecz napisał, że czasem lepiej coś zrobić i zaryzykować niż nic nie robić, w tych okolicznościach finansowych Barcelony nie stać na to by nic nie robić.

0

@Jakchcesz
"Uruchomilismy dzwignie"
Fajne hasło, ale to sa takie KREDYTY.
Jesli przykladowo dzisiaj sprzedajemy prawa telewizyjne na 20 lat za 270mln, to w ciagu 20 lat juz drugiej takiej opcji nie bedzie. Slynne "dzwignie" to dzialanie dorazne a dlug przez to sie radykalnie nie zmniejszy, najwyzej ksiegowo nam wskoczy dobry rok i pozwoli to chwilowo zamaskowac realna sytuacje finansowa klubu.

1

@Flyingbetoniarka Wyjaśniam: Transfery Laporty od transferów Bartka różnią dwie rzeczy. Xavi dostaje wyselekcjonowanych zawodników, pod pozycje, wymagania, zadania - pod projekt, pogłębiających konkurencję i przede wszystkim wysokości kontraktów. Większość z tych graczy otrzymuje wiele mniej, niż mogli by dostać w innych klubach, lub godzi się na obniżki.
To powoduje że budujemy aktywa, w większości młodych graczy, którzy nawet jeśli nie wypalą, nie będzie się trudno pozbyć bo są młodzi, mają rozsądne kontrakty.

0

@Flyingbetoniarka
Zgadza się. Tutaj nie ma planu długoterminowego (takiego na 10lat do przodu), tylko chwilowe (na rok, dwa), zeby sciagnac kilka nazwisk i wygrac jakas Lige lub LM.
Dlugofalowe rozwiazania sa dwa:
1. Sprzedac sie jakiemus Arabowi, ktory rzuci 1mld Euro i w ciagu kilka lat odbuduje prestiż jak np ManC czy PSG
2. Zaczać oszczedzać. Tzn uplynnic kilka nazwisk typu FdJ, pozniej robic jak Dortmund czy Ajax, czyli grac mlodzikami, co sezon sprzedawac 1 czy 2 a moze jakis polfinal LM wskoczy, no i co rok mozna po 50-100 mln odkladać na długi.
Jest jeszcze trzecia opcja czyli to co robil Bartek i poniekad kontynuuje Lapcio. Doraznie zasypywac dziure, robic duzo szumu. I krzyczec "chwili trwaj". A co bedzie za 5 lat to nikogo nie obchodzi.

1

@Flyingbetoniarka nie trzeba się znać ani na finansach ani na futbolu by wiedzieć, że wyrywanie pojedynczych cyfr, statystyk nic nie daje.

Jeżeli np. sprzedają 25% praw firmie która zyski podwoi, to tym samym zyskają a nie stracą.

Główna różnica polega na rozróżnieniu: koszt / inwestycja, kupujący / inwestor, etc

Jeżeli chcesz zarobić na czymś na czym się nie znasz, to lepiej zapłacić komuś np. 25% w zamian za zyski, prawda?

Idąc tym Twoim tokiem myślenia to każda spółka akcyjna wyprzedaje swoje dobra, bo możesz kupić jej udziały na giełdzie.

Do tego dochodzi najważniejszy aspekt - FC Barcelona to nie firma, to nie korporacja, jeżeli już szukasz odpowiednika na siłę, to jest to bardziej fundacja.
Głównym zadaniem klubu nie jest generowanie zysku, tylko budowanie jak najlepszej drużyny piłkarskiej.
Co innego prawie każdy inny klub na świecie, taki Real ma prezesa który dostaje kasę (jak jest) ale i wkłada (jak nie ma), natomiast Prezydent reprezentuje Socios, nie ma własnej kasy, nie dostaje wynagrodzenia, to jest funkcja społeczna, a nie praca.

0

@Flyingbetoniarka Dzieki wszystkim za wyjaśnienie mi kilku kwestii w tej sprawie. Dodatkowo polecam rzeczywiście przesłuchanie un toc de la rambla odc. 91, tak jak poradził mi jeden użytkownik, wyjaśnia chyba wszystko w tym temacie :)

Na ten moment rozumiem w sumie takie posunięcie zarządu, raz jeszcze dzieki i miłego dnia wszystkim życzę, oraz pozdrawiam z gorących na głównej :D

0

@Azi Nie ma w tym nic z tego porównania, które przedstawiłeś. Ale drugim akapitem wyjaśniłeś dlaczego tak myślisz. Bo nie jesteś miłośnikiem Laporty. Wszyscy teraz, których boli jego osoba (czego kompletnie nie rozumiem, bo nie ma lepszej wizytówki niż to, że już raz się dokonało "cudu gospodarczego" na tym samym stanowisku) szukają na siłę problemów. My jako klub mamy ich wystarczająco i to co się dzieję to jest akcja reanimacyjna. Bez konkurencyjnej drużyny nie będzie pełnego stadionu, sponsorów, reklam itp. Zarząd działa na kilku płaszczyznach jeżeli chodzi o stabilizację i ja się na tym aż tak nie znam, ale wydaje się, ze innej opcji nie ma. Może zaczekajmy te 2 czy 3 lata i wtedy będziemy wiedzieli czy będzie brakowało nam eurasów do spięcia budżetu czy znowu będziemy na szczycie. Z Bartomeu czy Rosellem u steru już bym postawił krzyżyk nad tym klubem. Teraz jest ciągle szansa na ratunek. Bardzo szybko ludzie zapominają kto doprowadził do ruiny. Nawet jakby akcja reanimacyjna się nie powiodła to i tak nie będzie to tylko jednostronna wina obecnego zarządu. Ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

0

@arasz1819 trochę racji masz. Mam straszliwa awersję do polityków. Szczególnie jak mieszają się do biznesu.

Aczkolwiek nie przekładanym tego tak brutalnie i zero-jedynkowo.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Które miejsce zajmie Barcelona w zbliżającym się sezonie LaLigi?