O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Leo Messi, Kobe Bryant
  • Ulubione zespoły FC Barcelona, Los Angeles Lakers
  • Barcelonie kibicuję od 1991

Statystyki

  • Dni w serwisie Ponad 4600
  • Liczba komentarzy 2297
  • Polecenia 4255

Komentarze

0

@Pstryk , ok, tylko, że Araujo od sezonu 19/20 był poza grą tak "licząc na kolanie" jakieś 200 dni, a Fati był ponad 500 z czego jedna kontuzja wykluczyła go na 305 dni... Bardzo nieadekwatne porównanie w aspekcie wpływu na psychikę gracza...

2

@against_modern_football , zgodzę się co do kwestii Rakitica, że klub wtedy zawalił, ale jeśli chodzi o podejście do Fatiego to mówiąc to w tym momencie mam wrażenie, że rozumienia sportu uczyłeś się z Football Managera, albo jesteś uzależnionym hazardzistą, że już na tą chwilę chciałbyś go sprzedawać...

4

Gdyby ten artykuł powstał w listopadzie w kolejnym sezonie i Fati prezentowałby to co do tej pory to byłbym skłonny podpisywać się pod komentarzami skreślającymi Fatiego... Ale teraz na półmetku sezonu? Czy większość komentujących zna się choć trochę na sporcie? Rozumiem, że oczekiwania były co do niego kosmiczne i pompowano balonik, ale nie to jest tutaj głównym problemem... Ludzie, on przez w zasadzie ostatnie 2 lata był ciągle kontuzjowany, chyba nawet w jakiejś części źle prowadzony w powrocie do zdrowia, a ostatnia kontuzja pojawiła się świeżo kiedy wrócił po poprzedniej i nie był jeszcze wówczas w stanie rozegrać nawet pełnego meczu... To ma kolosalny wpływ na psychikę. Ten sezon trzeba jeśli chodzi o Fatego poświęcić na rzecz tego aby ułożyło mu się w głowie pod kątem tego, że może być zdrowy i że mając piłkę przy nodze nie będzie musiał mieć z tyłu głowy, że jeśli za szybko się zerwie do sprintu lub zbyt gwałtownie obróci to znowu czekają go 4 miesiące przerwy... Takie nastawienie mentalnie nie przychodzi po 2-3 tygodniach, w szczególności kiedy jest się tak młodym człowiekiem. Niech Fati będzie zdrowy, niech chwyta regularność i pewność siebie, a swoje oczekiwania zostawmy na kolejny sezon, bo teraz oczekiwanie najlepszej wersji Fatiego jest niczym innym jak oderwanym od sportowych realiów chciejstwem...

0

@lukasz222 , z tym "czekaniem na telefon" to jest ono zależne od tego czego możemy spodziewać się latem w aspekcie dostępności graczy - a tego do końca chyba nie wiedzą jeszcze na tym etapie ani Laporta ani Alemany, bo mamy raptem początek lutego... Patrząc na obecny skład pewne jest, że formacja, która najbardziej potrzebuje wzmocnień to pomoc. Mamy 4 graczy, których jakości możemy być pewni (Pedri, Gavi, De Jong i Busquets), a reszta nie spełnia oczekiwań. Kessie nie pasuje do Barcy i zawodzi, Roberto to zapchajdziura, a nie gracz wyspecjalizowany na konkretnej pozycji, a Torre, w którym widziano pole do rozwoju będzie wg mnie co najwyżej drugim Riqui Puigiem... W mojej opinii to Barca powinna pozbyć się Kessiego póki ma jeszcze jakąś wartość i zainwestować w oczekiwanego Bernardo Silvę oraz zawodnika na pozycję pivota. Nie wiem czy Amrabat, o któym kilka dni temu było jeszcze głośno będzie idealny na defensywnego pomocnika w takim klubie jak Barca ale musi przyjść ktoś, na kim będzie można polegać i musi to być zawodnik z aspiracjami, jakością i potencjałem na pierwszy zespół. Może Kante? Nie potrafię podać konkretnego nazwiska, które jest realne do osiągniecia, bo np. taki Rodri albo Kimmich to zawodnicy poza zasięgiem finansowym Barcy w najbliższe lato... Załóżmy np., że trafia na Camp Nou Kante. Pomoc w składzie Pedri, Gavi, Silva, De Jong, Busquets, Kante daje potężne możliwości rotacji nawet przy grze czwórką pomocników (co pozwoli na zachowanie najwyższej świeżości zarówno w fazie grupowej LM, by uniknąć wtopy jak w tym roku jak i w La Lidze), a odejście Busquetsa w połowie roku nadal pozwoli na duże możliwości rotacji, a jeśli np. z jakiegoś względu wypadnie dwóch zawodników na 2-3 mecze to damy radę, a dziś wypadniecie np. Pedriego i De Jonga paraliżuje nam formację pomocy już na etapie podstawowego składu przez niedopasowanie Kessiego... A co dopiero mówić o zmiennikach... Zatem tych dwóch pomocników to wg mnie "must have" na kolejny sezon. Kolejne 2 transfery to dla mnie tzw. bonusy dopełniające. Pierwszy z nich to sprzedaż Raphinhi i kupno zawodnika, który lepiej radzi sobie na skrzydle (no chyba, że Raphinha się cudownie wskrzesi), a drugi to prawy obrońca. Chociaż przy obecnej obsadzie i Kounde z prawej strony to formacja obrony wygląda bardzo dobrze w defensywie, a w ataku brakuje nam u prawego obrońcy "ciągu na skrzydło", szybkości połączonych z umiejętnością dogrania w pole karne, którą na lewej obronie dają i Alba i Balde... Warto też mieć na względzie, że poza Garcią i Alonso na ławce warto byłoby popompować trochę minut w Chadiego Riada, który wg mnie ma duże pole do rozwoju na pozycji stopera...

0

@lukasz222 , ale w każdym sporcie zarabiane pieniądze dzieli się na kasę zarabianą z kontraktu z danym klubem oraz z tzw. w USA box-office - czyli każdy zarobek, który wiąże się reklamami, kontraktami sponsorskimi, wykorzystaniem praw do wizerunku, własnymi inwestycjami, itd. Niestety w piłce nożnej jest tak, że ten box-office najlepiej działa w Europie z uwagi na spopularyzowanie piłki nożnej oraz kiedy dotyczy to klubów gigantów... Np. Lewandowski zgodził się grać za mniejsze pieniądze w Barcy tylko z tego względu, że na box-office zarobi dużo więcej niż wtedy kiedy byłby w Monachium i sumarycznie ma większą cyfrę co miesiąc na koncie, bo Barca jest marketingowo o wiele bardziej rozchwytywaną marką niż Bayern. A jak jest w USA? Tam rządzi NFL, NBA, NHL i NBL... - w tej kolejności. MLS to liga, która ciągle nie przebiła tych lig z rodowitymi sportami amerykańskimi, a co za tym idzie - są tam dużo mniejsze pieniądze w grze. Więc mówienie tutaj o jakiś lepszych zarobkach związanych z box-office w porównaniu z Barceloną można porównać do snów o potędze... Busiemu z finansowego punktu widzenia nadal o wiele bardziej opłaci się zostać w Barcy na pół roku i dogadać się z Laportą, że te pół roku będzie jego pożegnalnym tournee, na które na każdym domowym meczu będą droższe bilety i sam Busquets dostanie jakiś bonus z ich sprzedaży niż pójście od razu do MLS... Finansowo pójście od razu do MLS nawet przy zarobkach na poziomie "prawie Robertowskich" w Barcy, czyli 120tys. brutto/tygodniowo na te pół roku nadal się Busiemu nie kalkuluje, bo nie wierzę, że Busquets dostanie w Miami kontrakt na jakieś 150tys/tyg.... Ale medal może mieć drugą stronę - czyli kasa może nie grać roli, a sam Busquets będzie chciał przyjść w połowie sezonu i poświęcić ten czas na zapoznanie się z samą ligą i swoim zespołem, by lepiej uszykować się na następny sezon...

Zobacz wszystkie

54

Tacy gracze jak Paulinho, Vidal dają Barcelonie wszechstronność. Nie można mieć samych graczy kreatywnych.

52

To uciszanie publiczności palcem po strzelonej bramce jest bardziej tępionym w świetle opinii publicznej zachowaniem (bo grożą mu 3 mecze zawieszenia) niż wyzywanie kogoś od czarnucha? (bo ta sprawa cichnie z tego co widzę)... Hmm... Nie ma to jak wybiórcze wyciąganie konsekwencji...

46

Całkiem dobrze się to losowanie ułożyło ale szczerze? Po tym co widziałem w ostatnich dwóch meczach to nie patrzę już na Barce jako na klub, który musi liczyć na to aby trafić na najsłabszego rywala by grać dalej. Spośród tych zespołów co występują w Lidze Europy możemy ograć każdego i nie ma się czego bać !

45

Co jak co w sprzedawaniu zawodników to Barca jest prawdziwym "rekinem finansjery" :) ...

45

Faktycznie, tyle komentarzy zachwytu nad Luisem, że chyba wezmę dzień wolny na przeczytanie wszystkich...

Media

Sonda

Czy Sergio Busquets powinien zostać w Barcelonie po zakończeniu sezonu?