La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1242 Culés

20

Moja partnerka jest lekarzem i powiem Wam, ze nie miała w swoim zyciu jeszcze czegoś takiego jak w tym roku, wielu pacjentów ją obraza, atakuje słownie, wyzywa od sprzedajnych dziwek korporacji itd. Mógłbym cytować litanie wyzwisk.

Skąd ta niechęć do lekarzy?

87

@Khardan bo nie leczą tylko na testy wysyłają

81

@bartekvisca Leczą ale tylko prywatnie za kase.

66

@Khardan Leczenie przez telefon. Mówi panu to coś?

7

@bartekvisca to nie jest prawda

39

@Barca1992 Twoim zdaniem to lekarze wprowadzili tego typu działalnośc?

Notabene - wiele kwestii da się rozstrzygnąć przez telefon. Ale to trzeba pomyśleć, żeby to zrozumiec.

72

@Khardan No pewnie dlatego, że na NFZ to teleporada, a za pieniądze to nawet bez maski przyjmowali.

11

@MesQueUnClub_87 to nieprawda, teleporada nie dotyczy wszystkich kwestii

Przeczytaj dokładnie na czym to polega i dopiero pisz

Celem teleporady jest odsianie pospolitych chorób, których objawy da się łatwo poznac

Jak ktoś idzie prywatnie to w sprawie powazniejszej

78

@Khardan $$$ > Przysięga Hipokratesa. Pozdrawiam.

21

@MesQueUnClub_87 To co piszesz to populizm dla tych głupszych, wierz w to jak sobie chcesz

72

@Khardan przez telefon to pizzę można zamówić, a nie ludzi leczyć. Spokojnie za chwilę kolejna fala, twoja panna przytuli kolejny dodatek covidowy i zamknie się przed pacjentami zamiast ich leczyć. Mam współczuć komuś kto wypina się na ludzi chorych?

9

@Khardan To wina antyszczepów.

8

@Khardan Jeśli twoja partnerka nie czuje się odpowiedzialna za system publicznej opieki zdrowotne, to proponuję z niego wyjść (to znaczy nie brać z niego pieniędzy).

16

@Barca1992 Pewne choroby są standardem na tyle, ze ich objawy lekarz jest w stanie rozpoznać z zamkniętymi oczami.

Teksty o „pizzy” daruj sobie, jesteśmy ludźmi kulturalnymi wiec bez tego typu prostackich zwrotów do mnie, proszę.

10

@LS Gdzie pracujesz? Czy czujesz się odpowiedzialny za cała swoją branże?

47

@Khardan No Ty jesteś w tej sprawie bardzo "obiektywny" i wiesz co? nie dziwię Ci się, jakby moja laska była lekarzem to też bym jej bronił przed zgrają internautów, ale pewne rzeczy znam z autopsji, więc bądź tak miły i mi tu nie pier* farmazonów ok? no ;)

4

@MarioVeB! Tak sądzę i właśnie tu teraz widzę doskonale.

9

@MesQueUnClub_87 Nie „pierdolę farmazonów”, pragnę jedynie szanownego kolegę douczyć w pewnych sprawach ;)

Wiedza niestety jest niestety czasami ciężka do przyjęcia, rozumiem to i jestem kulturalny wobec Ciebie :)

23

@Khardan kolego, ale skoro twoja partnerka pracuje w służbie "zdrowia" to powinna wiedzieć skąd ta niechęć do lekarzy społeczeństwa po tym cyrku covidowym ;)

3

@Khardan Nie branże. Tylko firmę. Byłem nauczycielem jakiś czas i czułem się odpowiedzialny za system szkolnictwa. Tak samo uważam, że każdy kto bierze pieniądze jest odpowiedzialny za system zdrowia.

3

@Barca1992 Moja partnerka nie jest Polką kolego drogi, a pracuje głównie prywatnie.

3

@LS to kompletny absurd, z całym szacunkiem dla Ciebie, ale to nie ma sensu

38

@Khardan Ale to, że Twoja partnerka jest lekarzem i po pracy przy kolacji zagłębia się w tajniki swojej branży to jeszcze nie znaczy, że masz jakieś kompetencje do tego by go kogoś uczyć w danym zakresie i podważać prywatne doświadczenia innych ludzi, którzy osobiście borykali się w tym okresie z problemami zdrowotnymi i mieli styczność z różnego rodzaju lekarzami.

3

@Khardan Przykro mi, ze pewnego rodzaju teksty dla tych mniej inteligentnych, którzy nie sprawdza, nie zainteresują się tematem dogłębnie są tak silne w narodzie jak widać.

33

@Khardan Owszem ma. Dostaje moje pieniądze to odpowiada przede mną i resztą społeczeństwa. Zawsze może zrezygnować z tych pieniędzy. Dzięki takiemu podejściu jak twoje nikt w państwówce nie odpowiada. Dlatego mamy tu taki bałagan.

2

@MesQueUnClub_87 Oczywiście, ze nie mam kompetencji, dlatego odsyłam do konsensusu wśród specjalistow. Nie śmiem wynosić się ponad nich i tobie również bym tego nie zalecał.

12

@Khardan Wypowiadam się wyłącznie na temat lekarzy z którymi miałem styczność, nie śmiem oceniać całej branży.

4

@LS Nie musiałaby pracować w opiece zdrowotnej na NFZ gdyby nie chciala, robi to tylko dlatego bo pragnie pomagać, zaufaj mi, twoje pieniądze nie są nam potrzebne do dobrego zycia, wiec nieco pokory.

Ktoś kto dostaje publiczne pieniądze nie odpowiada przed każdym obywatelem. Publiczne pieniądze są pewnego rodzaju zrzutka społeczna na konkretne sprawy, nie kupnem niewolników.

5

@MesQueUnClub_87 Wiec polecam na przyszłość ocenianie jednostek konkretnie, a nie wyzywanie kobiet od dziwek bo zalecają szczepienie.

28

@Khardan Pokory brakuje tobie. Nie wiem jak ona ale ty jesteś ewidentnie nastawiony na dojenie. Nie szanuję.

3

@LS Ja jestem wyjątkowo pełnym pokory człowiekiem, nie śmiałbym np. starać się kierować zachowaniem ludzi o wyższym wykształceniu niż moje w konkretnej sprawie. Polecam tego typu zachowanie.

20

@Khardan Ale wiesz co? mnie nie było przy tej sytuacji o której opowiadała Ci partnerka, więc ja z kolei polecam Ci nie szufladkować ludzi i nie generalizować w ten sposób bo ja nikogo nie wyzywam od dziwek.

5

@MesQueUnClub_87 To bardzo dobrze, ze tego nie robisz. Przykro mi zatem, ze miałeś tak nieszczęśliwe relacje z lekarzami, ale nie projektuj ich proszę na całą tą grupę społeczna. To są normalni ludzie, tacy jak Ty czy ja.

2

@Khardan Akurat mi jesienią zeszłego roku bardziej pomogła lekarka na teleporadzie niż inna u której byłam na żywo kilka dni wcześniej także tego....

4

@July_6_BcN Bo lekarze to taka sama grupa jak inni, są lepsi i gorsi.

Teleporada to nie jest nic złego z założenia. Naprawdę bardzo dużo pospolitych chorób się odsiewa, unikając zarażeń covidem, co byłoby gorsze dla większości ludzi.

4

@Khardan W każdym środowisku trafiają się czarne owce, których zachowanie rzutuje na obraz całości. Niestety w swoim życiu spotykałem głównie te czarne owce, ale i dwa anioły.

Najbardziej skrajny przypadek był wtedy, kiedy ordynator (pewnego oddziału w szpitalu w Radomiu) nie był w stanie poprawnie zdiagnozować choroby mojego taty i oskarżył go, że jest oszustem i udaje chorobę, aby iść na rentę. Później w szpitalu w Warszawie okazało się, że tata ma rzadką chorobę immunologiczną. Nie mniej niechęć do lekarzy mi pozostała.

2

@czarek1988 Powinieneś mieć niechęć do tego konkretnego człowieka, i słusznie, a nie do lekarzy jako grupy

10

@Khardan Ale to Ty dzwonisz :)

2

@Barca1992 Cyrk to powoduja antyszczepy które szczuja na lekarzy.Taka sama szczujnia jest teraz na ratowików medycznych

1

@G9 To co napisałeś kompletnie nie ma sensu w tym kontekście

Spróbuj to przemyśleć jeszcze raz i może inaczej sformułować

2

@MarioVeB! Chyba zobaczyłem dzisiaj, ze próba przekonania tych ludzi to walka z wiatrakami, trochę mnie to boli.

1

@Khardan Skad niechec? Wikeszosc chorob wywoluje zla dieta a lekarze maja to gdzies bo gdyby ludzie nie chorowali to by nie mieli kasy :)

2

@Hasszz Przecież standardem wśród lekarzy jest zalecanie utrzymywania zdrowej wagi ciała. To nawet lewica miała z tym problem nazywając to fat shamingiem.

6

@Khardan jestem rolnikiem, ile się nasłucham na swój temat to głowa boli .. smutna proza "współczesnych " czasów

3

@Ls0811 Dzisiejsze czasy da się skwitować jednym zdaniem - „nie wiem, ale się wypowiem”.

2

@Khardan Proste- propaganda TVP. To świadoma działalność PiS, żeby jeszcze bardziej podzielić społeczeństwo. We wszystkich dziedzinach życia jest coraz więcej mowy nienawiści. Przykład idzie z góry.

2

@Khardan
Odpowiesz w poprzednim wątku o sondażach ?

1

@pax Odpisałem kilka godzin temu.

1

@pax Przepraszam, masz racje, dopiero zobaczyłem, ze tez odpisałeś. Zwracam wiec honor.

1

@pax Już, et voila. U mnie jest tak, ze prosisz i masz.

6

@Khardan

@Arkon dobrze napisał, że ta niechęć wynika z podpuszczania władzy na odpowiednie inteligenckie grupy - to samo co z lekarzami jest z prawnikami czy nauczycielami.

4

@pax Tak, zgadzam się. Przykre jest wyjątkowo to jak bardzo to skutkuje. Przeczytaj ta rozmowę od początku do końca. Idealnie tutaj to widać.

To z prawnikami zdaje sobie sprawę, sam technicznie rzecz biorąc jestem prawnikiem bo lata temu to wykształcenie odebrałem. Mam wielu przyjaciół ze studiow w sądach, kancelariach czy nawet i prokuratorów, wiec jestem z tym tematem na bieżąco.

6

@Khardan uważam, że lekarze, nauczyciele, piekarze, budowlańcy i wszystkie zawody oprocz influencerow i innych przebierancow, za tymi zawodami stoi ktos z powolania lub nie, to juz zalezy od czlowieka.

Tylko dlaczego w tym chorym kraju dopuszcza sie czegos takiego, ze moj kolega w pracy tnie reke i musi podpisac na sie pod "przyjety z podejrzeniem covida"? Co ma jedno z drugim wspolnego? Pani mu powiedziala, ze jak nie podpisze, to go nie przyjma. Tp te skladki zdrowotne to sport narodowy?

I dlaczego pielegniarki, same nie bedac zaszczepione, bedac w pracy dostaja za 1 zaszczepionego premie 20-30 zl za osobe?

Nie jestem foliarzem, mam paru znajomych lekarzy i pielegniarek, co sie smieja z tej sytuacji i powtarzaja "covidzie trwaj". W jakim kraju my zyjemy?

3

@FCBwojtek uważasz, ze to lekarze wprowadzili ten wymóg czy to może jednak kwestia rzadu, do którego się musza dostosować?

3

@Khardan rząd, a lekarze korzystają i muszą korzystać. Jakby nie stosowali sie do tego to by nie pracowali, taka prawda.
Dlatego to pytanie retoryczne w moim poprzednim poscie.

7

@Khardan Powiem CI tak ludzie są raz zazdrośni dwa ja jestem nauczycielem i tyle jadu i hejtu gdzie się w Tv internecie wylewa na nas to szok ,aż się czasem odechciewa człowiek za grosze pracuje wszędzie ta propaganda jak to nauczyciel ma dobrze jakie kokosy zarabia a tak naprawde pracuję za grosze, a odpowiedzlność ogromna .

3

@ef Pamiętaj, ze nie wszyscy tak myślą. Cierpliwości i wszystkiego dobrego życzę. Moim zdaniem to właśnie Wy - nauczyciele jesteście najważniejszymi ludźmi w panstwie.

2

@Khardan "uważasz, ze to lekarze wprowadzili ten wymóg czy to może jednak kwestia rzadu, do którego się musza dostosować?"
Tylko, że tak działa już natura człowieka, że na opinię dot. przedstawicieli danego zawodu wpływają bardzo mocno jego czarne owce. Najłatwiej to można zauważyć na przykładzie policji, gdzie kilku czubów dopuściło się nadużyć, a laurkę wystawiają całej formacji. Potem dodatkowo coś tam ściek pokroju oko.press napisze manipulacyjnego i sporo osób opinię ma już wyrobioną.
Tu masz podobnie z pracownikami służby zdrowia. Wymogi wprowadzili goście w garniturkach z Nowowiejskiej, ale niektórzy lekarze to już przeszli samych siebie, jak przyjmując prywatnie nie mieli problemu, że ktoś wchodzi bez maseczki, za to chcąc przyjść na wizytę, ale nie prywatną, no to już się nie dało. I tak jakiś procent czarnych owiec wystawia takie, a nie inne świadectwo lekarzom.

I można tu pisać kocopoły jak Mariusz, że szczują wyłącznie antyszczepionkowcy. Szczują też ci zaszczepieni, którzy padli ofiarą/ktoś z ich bliskich patologicznych decyzji rządzących realizowanych przez lekarzy. I tu jeśli ktoś działa zgodnie z przepisami i nie dopuszcza się patologicznych ruchów też pada ofiarą nagonki. I tu ponownie wrócę do policji - kodeks ruchu drogowego nie został utworzony przez funkcjonariuszy WRD pełniących w chwili obecnej służbę na drodze, oni te przepisy egzekwują. Niektóre są głupie. No i przeciętny Kowalski, jak dostanie mandat z powodu idiotycznego przepisu (bo takie są) to jednak psioczy na tego co mu ten mandat dawał, a nie na tego, co taki przepis wprowadził do obiegu. :)

4

@Ojciec5tkidzieci Ale wiesz, ze to tak działa w wielu kwestiach z powodu wymogów NFZ? Lekarz miałby się sprzeciwić? Myślisz, ze lekarzy nie wkurza zbiurokratyzowanie ich pracy?


Lekarze na serio maja mało do gadania, zaufaj mi. Mogą jedynie robic to co pan na gorze kazał i pomagać ludziom, tak jak potrafią.

I jeszcze dodam, to wyzywanie się na lekarzach, no serio. Nazwanie mojej partnerki sprzedajną dziwką korporacji. Gość, który to mówił święcie wierzył, ze to prawda.

1

@Khardan Ludzie są podli...

3

@Khardan Napisałem wyżej, że muszą realizować wymogi postawione im przez polityków. ;)

Część poszła jednak krok dalej i postanowiła zrobić na tym dobry interes dla siebie. Jak napisałem - takie czarne owce, które rzutują na obraz całego zawodu znajdą się wszędzie. I to właśnie ich działania wpływają na takie postrzeganie pozostałych - w większości tych, którzy nie mają z nimi i ich działaniami nic wspólnego.

To co dodałeś po edycji, to już przesada (zachowanie tego jegomościa). Można kulturalnie wyrazić swoje niezadowolenie, ale nie cisnąć wyzwiskami.

2

@Khardan Ciezki zawod w dzisiejszych czasach.

6

@Ojciec5tkidzieci Tylko to jest po prostu głupie… moja narzeczona jest Szwajcarka, notabene obydwoje jesteśmy obywatelami konfederacji szwajcarskiej, smialo moglibyśmy sobie tam żyć i pewnie będziemy niedługo tam mieszkać na stale, bo póki co różnie z tym bywa.

Zaufaj mi, nie ona ustalała prawo w Polsce, i jak radzi się zaszczepić, to nie dlatego, ze ktoś jej za to płaci.

1

@Khardan Dlatego jeśli partnerka działa tak jak należy to życzę wytrwałości, cierpliwości i jak najmniej takich oburzonych pacjentów. ;)

11

@Khardan Dobrze, w takim razie sprecyzuje, ale krotko bo ciezki tydzien za mna i nie mam sily.

1. to Ty pytasz ludzi tutaj o co chodzi, ze lekarze maja kiepskie notowania - odpowiadaja Ci - deprecjonujesz kazda wypowiedz ktora jest krytyczna = po co pytasz jak nie chcesz sluchac?

2. spojrz na protest bialego miasteczka - ilu tam jest lekarzy po 40. roku zycia? wiekszosc lekarzy starego pokolenia ma protest rezydentow gleboko w dupie, bo oni juz sa nasyconymi lisami i im nie zalezy ani na poszerzaniu kompetencji, ani na faktycznym leczeniu ludzi - spijaja tylko pianke, czesto juz na wejsciu patrzac, czy masz cos dla nich (jakbym ja tak robil w swoim zawodzie to bym mial postepowanie dyscyplinarne)

3. srodowisko medyczne jest najbardziej wewnetrznie tepiacym sie rodzajem - studenci medycyny ida na zajecia, dostaja konkretny material, ucza sie go, ida na egzamin, po czym egzaminator im mowi ''wszystko zle, niezaliczony'', pokazuja egzaminatorowi material z ktorego mieli sie przygotowac, ten im odpowiada ''widze to po raz pierwszy na oczy'' - historia z zycia wzieta mojego znajomego :)

4. jak chcesz to w kazdym srodowisku znajdziesz przyklady ''prawych i dobrych'' ale znajdziesz tez takich, ktorzy sa miernotami i nie wiadomo jak w zyciu doszli do tego do czego doszli - jestem z zawodu prawnikiem, pracuje stricte w procesie - ide do sadu, produkuje sie przez 10 minut powolujac sie na konretne przepisy, uchwaly Sadu Najwyzszego, a sedzia w skrocie mi mowi ''i co z tego'' i oddala mi wniosek - i co, mam mu powiedziec ''o ty chuju'' jak wiadomo, ze (1) nic to nie da, (2) na 200% znajdzie powod zebym przegral, (3) dostane grzywne za obraze sadu, (4) rozpoczna przeciwko mnie postepowanie dyscyplinarne o usuniecie z zawodu? Nie, zaciskam zeby i siadam.

I co z tego, ze ja swiece dobrym przykladem, skoro sa tez tacy jak tamten sedzia? I tak samo jest z lekarzami. Takze pokora, pokora i jeszcze raz pokora.

2

@Ojciec5tkidzieci Przekaże życzenia, dzieki.

Ja napisałem ten post bo mnie to po prostu dzisiaj mocno uderzyło, w taki sposób zwyzywać kobietę.

1

@G9 Jezu chryste, tyle do rozbicia, zabieram się już do pracy.

1. Pytanie rzecz jasna było kwestia retoryczna dotycząca wypowiedzi nie rzeczywistym pytaniem, nie deprecjonuje wiadomości krytycznych, krytykuje wiadomości ludzi nie będących do końca doinformowanymi. Jakbyś mi napisał, ze np. Oktawian August to był tak naprawdę Polak, to bym starał się Cię wyprowadzić z błędu, tak traktuje tez wypowiedzi tutaj.

2. Nie na temat.

3. Historie tego typu dotyczą różnych środowisk, to sa po prostu źli ludzie. Studiowałeś prawo, to chyba rozumiesz o co chodzi. Btw. Jeśli skończyłeś prawo 15 lat temu to możemy się nawet być może kojarzyć i podobne historie znać.

4. Ja jestem z wykształcenia prawnikiem, krótko pracowałem w zawodzie. Ale co to ma wspólnego z tematem?

Pokora jest u mnie wyjściowym podejściem. Irytuje mnie brak tejże u ludzi, którzy nie znaja się na medycynie a chcą lekarzom tłumaczyć jak leczyć.

1

@Khardan Lekarze widocznie dostają po dupie jako grupa społeczna, tak jak i dostaje policja, która wykonuje rozkazy itp rządu. Natomiast nigdy nie przyszło by mi do głowy, żeby wyzywac funkcjonariusza policji czy lekarza, wiec ta niechęć bierze się z poziomu tych ludzi. Zazdrość o dobry zarobek, a przynajmniej wyższy. Podziały w tym kraju to chleb powszedni. Dodatkowo słuzba zdrowia kuleje w Polsce, ludzie płacą składki, a gówno z tego jest...

0

@ef Jaka odpowiedzialność? Bez hejtu. Jest wielu dobrych nauczycieli, jest wielu nauczycieli którzy się do tego nie nadają, a i tak wiele lat uczą.
A odpowiedzialnośc w teorii mają taką samą i co? Są gorsze szkoły i lepsze i jak wtedy zmierzyć tę odpowiedzialność? Nie mówiąc już o samych godzinach pracy.

4

@koksik2700 Tzn. Wiesz mnie to boli z dwóch powodów, oczywisty jest taki, ze moja partnerka została obrażona, ale drugi - ważniejszy społecznie to rosnąca niechęć do nauki.

Tzn no ja rozumiem zazdrość o zarobek, tylko no chyba zazdrość powinna być wobec ludzi takich jak ja - prostaków, którzy zarobili pare milionów dlatego, ze potrafią policzyć samodzielnie do 10 i mieli szczęście, ale nie ludzi, którzy faktycznie kawałek zycia poświęcili aby być tam gdzie są.

0

@Khardan jeśli Twoja partnerka zachowuje się do pacjenta z szacunkiem, to nie popieram wyzywania lekarza, ale wiedz że są też lekarze , których trzeba naprostować, bo zachowują się jakby rozumy pozjadali i są aroganccy. Ja osobiście mam tak, że podchodzę do ludzi przyjaźnie ale jak ktoś w moją stronę przegina to się nie opier... w tańcu. Pozdrawiam

0

@Khardan taaa po tygodniu infekcji zatok moja lekarka upierdliwie wysyłała mnie na test albo wraca pan do pracy albo teścik.

1

@cyron1 Ona usłyszała to jak zaleciła panu szczepienie.

0

@Khardan Ja mam negatywne zdanie o lekarzach, bo od przez dziesięć lat nie powiedzieli mi, co mam z kolanami. Wieczne "nie wiem", a poszedłem raz prywatnie i od razu mi powiedział. Po co odprowadzam składki, skoro muszę i tak zapłacić za diagnozę i leczenie, bo na NFZ lekarzom się nie chce? Z takim podejściem uważam, że nie zasługują na żadne pochwały, pomniki, stawianie ich jako herosów czy bohaterów.

0

@Khardan mają racje;-)

1

@Khardan
Do jakiego absurdu doszliśmy - na forum kibiców piłkarskich, gdzie siłą rzeczy nie każdy użytkownik jest lekarzem czy prawnikiem, zaczynasz dyskusję na temat obrażania lekarza przez pacjentów.
Jakiej reakcji się spodziewałeś? - współczucia, głaskania po głowie Ciebie i pani doktor? Może zbiorowych przeprosin?
Nie ten czas, nie to miejsce!

9

@Khardan Fajnie, że to napisałeś, bo po komentarzach i herbikach można się przekonać ilu ludzi uwierzyło w wystawionego na tym targowisku kozła ofiarnego.
Rozmawiam regularnie z różnymi ludźmi - kumplami z różnych branż, z którymi spotykam się na orlik, fryzjerami, baristami itd. Zadają mi wiele pytań wiedząc czym się zajmuje... Co mnie najbardziej porusza, to że są to zwykle inteligentni ludzie z sukcesami w swoim fachu, a nie mają pojęcia: czym konkretnie zajmują się lekarze, pielęgniarki, ratownicy, fizjoterapeuci, psychoterapeci; jak zorganizowany jest system ochrony zdrowia na tle innych państw; jakie są średnie zarobki, warunki pracy i ile czasu spędza się w pracy. Ale nie jestem taki egocentryczny - upodlenie Polaków widać na wszelkich frontach i jest ono mało zaskakujące.

To jest kraj lunatyków człowieku. Ludzie chodzą tu w kółko, powtarzając te same puste teksty za swoimi rodzicami i dziadkami, nie rozumiejąc świata w którym się znaleźli. Cud, że nie odbijają się od ścian - najwyraźniej ta funkcja nie zależy od rozumu.

Mówiąc "od wewnątrz" mam tylko jedno życzenie - niech środowisko porzuci swoje mesjanistyczne przekonania, że to zajeżdżanie się, nieodchodzenie od łóżek, łatanie systemu własnym życiem znaczy coś dla kogokolwiek innego, niż dla ich samych. Prawdopodobnie lepiej by było, gdyby system rozleciał się całkowicie kilkanaście lat temu.
Kilkadziesiąt lat takiego judymowania upodliło tę działkę, pozbawiło ją całkowicie szacunku laików i polityków. Tak źle jak teraz nie było chyba nigdy w historii RP i dlatego ja już tu pracować prawdopodobnie nigdy nie będę. Już jestem nawet daleko za etapem gniewu na ten stan rzeczy. Kiedy czytam o "przytuleniu kolejnego dodatku covidowego i zamknięciu się na pacjentów" mam w pamięci kolegów lekarzy, którzy zarażeni od pacjentów nie przeżyli pandemii albo wyszli z niej z niepełnosprawnością, nie wspominając o przewlekłym oderwaniu od rodziny i przyjaciół i patrzeniu jak leczeni od lat pacjenci również na COVID umierają. Co trzeba mieć w głowie, by uwierzyć, że istnieje cała grupa zawodowa pełna ludzi gotowych oddać to wszystko za jakiś dodatek?

Tylko co czuję w związku z tym? Już tylko całkowitą beznadzieję.

Komentarz usunięty

3

@koksik2700 Jaka odpowiedzialność naprawde pytasz ?! człowieku aż krew zalewa np nauczyciel W-F ma taką odpowiedzialność żeby z grupy 25 dzieci każdy wrócił cały zdrowy gdzie dzieci są anty sprawne , wiesz ile trzeba włożyć pracy np. żeby dziecko nuaczyło takich prostych spraw jak pisanie itp. ? nie , nie zdajesz sobie sprawy, wiesz ile taki nauczyciel np świetlicy ile musi dziennie rozwiązać problemów np w 50 osobwej grupie dzieci gdzie jest 2 nauczycieli kłotni między dziećmi, zazdrości by sobie nic nie zrobiły? nie , nie zdajesz sobie sprawy pracuje w szkole itd. itd. 90 % nauczycieli się nadaje i naprawde stara, to rodzice pozwalają dzieciom na wszystko i nic nie wymagają, jak dziecko nie będzie chciało się czegoś nauczyć to choćbyś nie wiadomo jak się starał to nie uda się przy takich grupach dziec, ilości bo nie masz jednego dzieca w grupie tylko masę dzieci naprawde chciałbym wpuscić ludzi do szkoły na tydzien by popracowali podejrzewam ,że 99% by przepraszało. W tym czasie to szkoła odpowiada za zdrowie dzieci i największą odpowiedzalność ma własnie nauczyciel i nie jest to odpowiedzialność typu ,że Ty koste źle położysz, wyłożysz źle rzeczy na półkę coś zbijesz, źle napiszesz program itp. i to częśto szkoła pomaga i nauczyciele dzieciom z trudnych rodzin, rozbitych itp. i jeszcze wiesz co często też właśnie Ci nauczycieli wychowują gdzie tak naprawde jest to rola rodzica a nie nauczyciel to rodzic jest od wychowania a nauczyciel od nauki z czego często rodzice już sobie sprawy nie zdają ,albo zapominają.

0

@Khardan
bo to wolska właśnie, wolska w wersji pis
chamstwo, nieliczenie się z drugim człowiekiem długo by o tym pisać. Ale po co?
Mam wrażenie, że tu to na pewno nie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytanie, pojawią się tylko wrzuty takie jak te poniżej "bo nie leczą" "leczą tylko prywatnie za kasę" itp.
ty im szczegół, konkretną sytuację a oni w swojej konstrukcji umysłowej są w stanie tylko uogólnić atakując jak wyszkolone pispieski
żenuła
Trzymam kciuki za Twoją partnerkę, żeby wytrzymała bo lekarzy to u nas niezbyt dużo....

Komentarz usunięty

0

@Khardan Żaden szanujący się lekarz nie postawi przez telefon diagnozy, stwierdzając że choroba jest "pospolita". Tu chodzi o odpowiedzialność za zdrowie i życie.

0

@Khardan Kulturalny człowieku, to nie lekarz - to konował.

0

@goldensun ... i do tego trzeba chorych ludzi leczyć. Masz rację, patologia i syf, zamiast czystej, wygodnej pracy.

1

@Khardan ukrainek się nie lubi w polsce ;) ukraińców też ;) może dlatego

6

@Khardan Jako człowiek z branży Med mogę Ci powiedzieć skąd:

1) Covid podzielił ludzi bardziej niż polityka. Ludzie się boją, są znerwicowani, większość z nich straciła pracę, nie radzą Sobie już z panującą sytuacją i szukają pomocy!
Służba zdrowia w zamian oferuje im teleporadę...
To jest Żart!

2) Szczepionki na Grypę:
Wszyscy mówią "szczep się".
Problemem jednak jest dostępność szczepionek dlatego, że przed pandemią robiła to nieliczna grupa ludzi.
Co za tym idzie - szczepionki lądowały w "koszu" i.. do utylizacji.
Dopiero po wielu apelach ludzie zaczęli się tym interesować i bardziej szczepić.
Państwo jednak nie zamówiło wiekszej liczby szczepionek a na dodatek są one objęte reglamentacją.
Trudno je zdobyć a przychodnie też nie robią nic żeby je zdobyć.
Puentując:
Twoja Partnerka zapewne zachęca ludzi do szczepień, wypisuje recepty a jej Pacjenci nie potrafią zdobyć leku i... wylewają żale na lekarce która wypisuje im coś czego nie ma.

3) Nie wiem jak długo Twoja Partnerka pracuje w zawodzie, ale nie od dziś wiadomo, że lekarze lubią zaglądać do bagażników przedstawicieli, podpisywać umowy na wypisywanie leków.
Pacjenci wypłukują się z ostatnich pieniędzy żeby wykupić leki a lekarze jeżdżą po sympozjach czy ciepłych krajach.
Mało tego... potem okazuje się, że lek nie działa i trzeba go zmienić i Pacjent znowu wydaje w cholerę kasy żyjąc na granicy przyzwoitości.
Bojąc się, że mu nie starczy na życie a tu drogie leki musi "wyrzucić" ...
Strach i paranoje się nasilają i ludzie są nerwowi.

Podsumowując:
Pacjent jest traktowany jak zło konieczne,
Lekarze pozamykali się szczelniej niż konserwy tyrolskie, ale kilka godzin później (dziwnym trafem) tj. na prywatnej wizycie już traktują Cię zupełnie inaczej....

Tylko (na Miłość Boską!) czemu musisz iść prywatnie żeby ktoś spojrzał na Ciebie jak na człowieka????
Mógłbym tak jeszcze dłuuuugo, ale oszczędzę Ci.
Zaczynasz już rozumieć? :)

0

@FCBwojtek rząd wprowadził obostrzenia!
Nikt się jednak nie kazał zamykać lekarzom w gabinetach i wisieć na telefonie.

3

@Khardan Jezu co za zawiść ludzka tutaj. Jestem przerażony. Ludzie obrażają kobietę, która stara się im pomóc, a ludzie tutaj jeszcze to pochwalają. Masakra.

8

@Khardan powiem wprost. Nie lubię lekarzy jako ogółu ponieważ: wyżej srają niż dupe mają (kolokwialnie rzecz ujmując), mają nieprawdopodnie wysokie mniemanie o sobie (zależność odwrotnie proporcjonalna zwykle do wiedzy, Ci najlepsi są paradoksalnie pokorniejsi), większość jest po prostu bardzo słaba (chodzisz od lekarza do lekarza i otrzymujesz inne diagnozy), są niepradopodobnie pazerni i rozczeniowi (chyba przodują jako grupa zawodowa w tym) i tu na koniec wisienka na torcie: dobro kolegi lekarza jest dla nich ważniejsze niż dobro pacjenta (tuszują swoje własne błędy, kryją się wzajemnie). Większość przy tym w prywatnych gabinetach gdzie COVIDa nie ma i nie było jest miła bardziej profesjonalna i empatyczna, a w szpitalach ich na to ni stać. I tu uwaga, światełko w tunelu... Z moich obserwacji wynika, że młodzi lekarze wielu jako ogół różnią się od swoich starszych kolegów. Są bardziej profesjonalni, mają duże chęci rozwoju i samokształcenia. Niestety czarny PR nie tak łatwo się odwraca.

Na koniec krótka historia. Kiedyś w wolnych chwilach angażowałem się w pomoc i zbiorki dla dzieciaków onkologicznych. Osobiście słyszałem od ojca dziecka, że sku....el powiedział mu najpierw że z dzieckiem jest gorzej i mają nie robić sobie nadziei bo nie będzie dobrze, a a w kolejnym zdaniu opierdzielił ojca bo nie stytułował go "panie profesorze". I jak te chamownie lubić ?

1

@Khardan połóż sie w szpitalu zrozumiesz.

1

@panczo jeśli już mówimy co nas wkurza, to mnie jeszcze rozwala fakt, że lekarze to jedyna grupa zawodowa, która przychodzi do pracy jak chce. Ile to razy jestem pierwszym pacjentem w kolejce, zapisany na godzinę 8.00 to Pan/Pani doktor przychodzi sobie na 8.30 i jeszcze musi wypić kawe. No przecież to są jaja. Biorą za to publiczne pieniądze... W każdej innej robocie, za takie akcje zapewne byłaby dyscyplinarka.

0

@bartekvisca
Nie ma lekarstwa wiec czym maja leczyć :)

1

@Khardan
Moja żona tez jest lekarzem.

Brak szacunku nie dotyczy tylko lekarzy w tym kraju.

0

0

@Khardan "Publiczne pieniądze są pewnego rodzaju zrzutką społeczną na konkretne sprawy, nie kupnem niewolników"-dokładnie-niestety w wielu przypadkach do tego się sprowadza praca lekarza, żeby spełniać konkretne żądania pacjentów, jakaś wiedza na temat diagnostyki,leczenia, którą zazwyczaj lekarze mają, nie ma znaczenia.Zgadzam się z tym,że "służba"zdrowia jest w strasznej zapaści i frustrację wielu ludzi,ale niestety to nie usprawiedliwią pewnych agresywnych zachowań

1

@AbelKabel Jeszcze coś? czy z tego jednego słowa mam wyciągnąć jakiś morał?

2

@Khardan Jakiej specializacji? Tego też nie rozumiem. To wkładanie każdego do jednego wora. Ja mam lekarzy do których bądź co bądź chodzę bez stresu, nawet i z uśmiechem bo to wspaniałe osoby z wielką wiedzą i oddaniem pacjentowi. Ludzie po prostu przestali szanować siebie nawzajem. Przykre :(

6

@Khardan Polacy po prostu prowadzą niezdrowy tryb życia, nie chodzą na badania profilaktyczne, są najmądrzejsi we wszystkim, a jak już przychodzą do lekarza to jest za późno i za wszystko obwiniają lekarzy, a nie samych siebie. A, że ochrona zdrowia nie działa to wina rządzących, a nie personelu ;)

1

@Khardan Ci, którzy wyłączyli telewizor i włączyli myślenie zupełnie przypadkiem propagują rządową narrację.

0

@MesQueUnClub_87
Wystarczy szkoda szczepić masz piękny polski język

0

@AbelKabel No piękny, ale jednak bardzo trudny, jak widać nie tylko dla cudzoziemców. Nie ma takiego słowa jak "szczępić". Jest podobne, które brzmi "strzępić". Chyba, że chciałeś coś napisać odnośnie Covid, że szkoda się "szczepić", no ale w takim wypadku całe to zdanie traci sens.

I nie masz tylko nasz. Pozdrawiam.

3

@Khardan Efekt propagandy w tvp i nie tylko. Uczcie sie niemieckiego i uciekajcie do niemiec, do godnego zycia. Szkoda zycia na ten kraj i glupich mieszkancow.

0

@MesQueUnClub_87
Tobie szczepienie nie pomoże

2

@AbelKabel Biorąc pod uwagę, że jesteś dyslektykiem no to Tobie też nie.

5

@Khardan wspaniali użytkownicy tego forum, chyba ci wszystko wyjaśnili. Za ten stan odpowiadają dwie rzeczy, których brakuje w społeczeństwie: wiedza i kultura… trzeba się pogodzić, że żyjemy w zaściankowym społeczeństwie i starać się otaczać mądrymi ludźmi.

1

@pawelfcb22 Ja prowadziłem zdrowy tryb życia. Byłem sportowcem, ale zaczęły mnie boleć kolana. Chodziłem na NFZ do lekarzy to rozkładali ręce, a po latach
poszedłem raz prywatnie to od razu postawiono diagnozę i rozpoczęto leczenie, ale już miałem po karierze. Jak mam mieć dobre zdanie o lekarzach, skoro czekali tylko aż pójdę prywatnie, bo na NFZ nie chciało im się mnie leczyć, a przez to miałem po jakichkolwiek szansach na jakąkolwiek karierę sportową?
PS. Poznaj takie małżeństwa, których dziecko leży na cmentarzu, co mają do opowiedzenia o położnych i lekarzach, a potem ich oceniaj, powiedz im prosto w oczy, że to przez ich niezdrowy tryb życia i że to ich wina, że dziecko umarło. Ja znam takie rodziny dwie i aż włos się jeży na głowie, jak tam podchodzi się do pacjentów, przyszłych matek.

0

@LS a ty się nie czujesz odpowiedzialny? W końcu na niego płacisz, wiec jako sponsor, powinieneś być szczególnie!

1

@FioletoweOczy od takich jak ty najwięcej słomy z butów wystaje właśnie panie przerośnięte ego

0

@jolowanila postępowe społeczeństwa pełne wiedzy i kultury już są niewolnikami

0

@jolowanila Nie na niego tylko jego partnerkę. I nie, nie czuję się odpowiedzialny za to, bo nie mam żadnego wyboru. Muszę płacić te pieniądze. No, ewentualnie mógłbym nielegalnie pracować. Ale nie o to tu chodzi, żeby być w szarej strefie. Natomiast jego partnerka ma wybór. Nie musi pracować za publiczne, jeśli jej się nie podoba.

Komentarz usunięty

4

@Azbest sluchaj, sam jestem lekarzem i każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie. Skąd pewność ze to lekarze zawinili? Ja się już nasłuchałem wielu takich historyjek ze tu lekarz zawinił etc, a koniec końców wychodziło ze wcale nie. Jeżeli zgłaszasz jakieś objawy to przeważnie trzeba przejsc drabinkę by wykluczyć kluczowe choroby, ostatni lekarz jest zawsze najmądrzejszy bo nie diagnozuje od początku co poprzedni. Jak chcesz to chodź na priv i napisz co Ci dolegało i jak to wygladalo

6

@Khardan Nie chce mi się odpowiadać poszczególnym osobom, więc od siebie dodam iż: Pacjenci są klientami i mają prawo oceniać jakość usług. Można się skarżyć na budowlańców, sprzedawców, kurierów, kucharzy, mechaników itp., ale na lekarzy nie wolno, bo naruszasz świętości. Oczywiście czym innym jest narzekanie, a czym innym wyzywanie czy brak kultury osobistej. Spotkałem dobrych, bardzo dobrych, ale i fatalnych lekarzy i mam prawo tak samo chwalić, jak i narzekać. Tym bardziej że chodzi o zdrowie, a czasami nawet o życie. Mój dziadek był trzymany na oddziale kardiologi, miał zawał, leżał kilka dni, po czym pan-zapatrzony-w-siebie-profesor go wypisał. Warto dodać, że kupowałem dziadkowi nutridrinki, które w tajemniczych okolicznościach znikały. Dziadek po kilkunastu godzinach poczuł się bardzo źle, zabrano go do następnego szpitala, a tam lekarz złapał się za głowę, jak można w takim stanie pacjenta wypisywać ze szpitala. Chwilę potem dziadek zmarł. Babcię po wylewie sanitariusze przerzucali jak worek kartofli, pielęgniarki kradły prywatne pampersy. Ratownicy medyczni dwukrotnie odmówili zabrania mamy do szpitala, pomimo spadającej saturacji, omdleń itp. Pielęgniarki mamą opiekowały się skandalicznie, a można powiedzieć, że skrajnie nie dopełniały obowiązków, ale nie zamierzam opisywać jakich, bo są to bardzo niesmaczne tematy. Kiedy wystąpiliśmy o przeniesienie jej do innej placówki, dowiedzieliśmy się od pana-świecącego-w-gazetach-jako-wielki-specjalista-i-gwiazda, że śmieci nie przyjmuje. To są przykłady z ostatnich lat, więcej pisać nie będę. I oczywiście, są lekarze z powołania. Poznałem takich, którzy zawsze byli mili, skuteczni i cierpliwi i nierzadko poświęcali się dla dobra pacjenta. Także uważam, że nie ma co przejaskrawiać w żadną ze stron. Lekarze oraz inne zawody medyczne jako grupa nie są z zasady dobrzy lub źli. To ludzie. A ludzie są przeróżni. Pisanie o jakiejś zaściankowości, nagonkach to absurd. Jak zaznaczyłem na wstępie - lekarza, pielęgniarkę, ratownika medycznego itp. obywatele mają prawo oceniać tak samo jak każdą inną grupę zawodową.

1

@Khardan Jak to skąd? W gabinecie na NFZ robi łaskę że przyjmie pacjenta. Kultura osobista na marnym poziomie, nie mówiąc o braku zainteresowania pacjentem a dokładnie to z jakim problemem przyszedł do lekarza. W prywatnym gabinecie uśmiech na buzi, ale taka kulturalna obsługa niestety kosztuje.

0

@pawelfcb22 To żadna tajemnica to zapodam tutaj. Nie uważam, że lekarze zawinili, ale to, że podeszli do mnie jak do bankomatu, że dopiero powiedzieli co mi jest, gdy poszedłem po latach prywatnie, gdy już zacząłem pracę w trakcie studiów, bo rodzice nie za bardzo mieli pieniądze, aby mi dać. Początkowo lekarze podejrzewali u mnie dnę moczanową, więc wysłali mnie na badania krwi. Nie pamiętam nazwy, co takiego we krwi się znajduje po czym można to stwierdzić dnę moczanową, ale wynik ledwo mieścił się w normie. Powiedział mi wtedy lekarz, że norma jest ustalona do przedziału dla każdego wieku, więc mój wynik ledwo w normie to byłby dobry dla 50-latka, ale nie dla mnie. Dał mi ulotki z dietę i jak należy postępować. Wysłano mnie potem na rezonans i pokazało, że mam z rzepkami mam problemy. Cóż, stosowałem przez jakiś czas dietę, ale to nic nie pomagało. Dałem sobie spokój z leczeniem, bo gdy przychodziłem to było podobnie i już mi tylko na kontrolę kazali przychodzić. Gdy rozpocząłem pracę poszedłem prywatnie do najlepszego na Opolszczyźnie ortopedy, gdzie prywatnie czekałem kilka miesięcy na wizytę. Pokazałem mu wszystko, co dotąd pokazywałem wcześniej innym i stwierdził, że to nie jest żadna dna moczanowa, to w zasadzie żadna choroba, a wada wrodzona, która przyczynia się do bólu rzepek. Dał mi skierowanie na rehabilitację, nie pamiętam nazw jak to nazywało, ale na jednej wizycie miałem coś w rodzaju pola magnetycznego, że wsadzałem tam nogę na określony czas; drugie zajęcie było taką zimną parą i jeszcze taki laser w kształcie długopisu, co sam przykładałem do kolan. Do tego ćwiczyłem sobie w domu. Kupiłem sobie wałek do ćwiczeń i tak wzmacniałem mięśnie. Ból jest znacznie mniejszy teraz. Kiedy byłem nastolatkiem i trenowałem lekkoatletykę, i zaczęło mnie boleć to były miewałem problemy z chodzeniem po schodach, przy schylaniu był lekki ból, ale po podnoszeniu już bardzo duży; podobnie bolało, gdy spałem bokiem i podniosłem nogą. Teraz już na szczęście jest dużo lepiej i biegam sobie tylko amatorsko i tylko trochę, aby jej zbytnio nie męczyć, bo sportowiec już ze mnie żaden nie będzie, nie ten wiek.

1

@Khardan tvpis szczuje na lekarzy

0

A kto Ci dał skierowanie na rezonans i kto te badanie widział? W sensie jaki lekarz

0

@pawelfcb22 To byli ortopedzi.

1

@Khardan "To co piszesz to populizm dla tych głupszych, wierz w to jak sobie chcesz"
To szczera prawda i niestety dla nas wszystkich, proporcje jednych i drugich wyznacza ilość "zielonych" przy obu waszych komentarzach.
Straszne.

7

@Barca1992 "kolego, ale skoro twoja partnerka pracuje w służbie "zdrowia" to powinna wiedzieć skąd ta niechęć do lekarzy społeczeństwa po tym cyrku covidowym ;)"
Tak, psy też warczą na weterynarzy, którzy im ratują życie. Analogia pozostaje aktualna, po zmianie gatunku na homo sapiens. Zwłaszcza, że z tym "sapiens" mam nieco wątpliwości.

1

@LS "Dostaje moje pieniądze to odpowiada przede mną i resztą społeczeństwa. Zawsze może zrezygnować z tych pieniędzy. "
A ty narzekasz na drogi i chodniki?
Zawsze możesz z nich nie korzystać. Kup helikopter i bądź poza systemem.

0

@AxelF Z logiką to ty jesteś na bakier.

0

@Azbest "Jak mam mieć dobre zdanie o lekarzach, skoro czekali tylko aż pójdę prywatnie, bo na NFZ nie chciało im się mnie leczyć, a przez to miałem po jakichkolwiek szansach na jakąkolwiek karierę sportową?"
O ile wcale nie twierdzę, że zmyślasz i ta historyjka nie trzyma się kupy, to jeśli objawy przedstawiałeś tak, jak swoje pomysły na nowelizację kodeksu karnego, to się tym lekarzom nie dziwię.
Widzę, że nie starczyło ci odwagi, żeby oznaczyć :D

1

@Darkfin "postępowe społeczeństwa pełne wiedzy i kultury już są niewolnikami"
Gdy ściągasz piracką wersję gr i ktoś dorzucił mod Konfederacja...

3

@YeastMoss
Nie wspominając o możliwości skoszarowania w dowolnym szpitalu. Policjanci mając podobne obowiązki, dostają za to konkretne benefity.
Stan rządu który wprowadza stan wyjątkowy, by media się nie kręciły robiąc zdjęcia partaczy stawiających płot, a dla którego kompletne wykolejenie służby zdrowia podczas pandemii nie jest do stanu wyjątkowego pretekstem, mówi wiele.
Ciekawa analogia z tymi lunatykami.

1

@YeastMoss Jak zawsze z RiGCzem.

4

@CZaras
niestety sporo tu takiej patologii, bo w ich mniemaniu Lekarz to ba być jak taki typowy "sługa"

1

@Barca1992 wytłumacz co to cyrk covidowy? i wytłumacz co mają lekarze do przepisów wprowadzanych prze rząd.

0

@Persyfl Nie widzę powodów, aby oznaczać. Kto widzi, ten wie. Jak widzisz, już domniemasz moją winę niczym społeczeństwo widzi winę w gwałcie u zgwałconej kobiety, bo też ubierała się zbyt wyzywająco. Winna zawsze osoba, która czuje się ofiarą. Mi taka moralność jest obca.
PS. Nikt nowelizacji nie proponował. Sam sobie to dopowiadasz. Bycie czegoś zwolennikiem nie jest zaraz propozycją zmiany prawa. To chyba powinno być oczywiste.

0

@Khardan niestety to jest prawda, że zamiast leczyć wysyłają na testy. Jestem tego doskonałym przykładem, solidnie się przeziębiłem, ledwo gadam, z nosa leci jak z kranu, brak siły, ból rąk, nóg i zębów - pierwsze co podczas wizyty u lekarza to test na covid i przepisanie jakichś gównianych tymczasowych leków za 100 PLN. Na test trzeba było czekać jeden dzień, więc od razu kwarantanna, miałem sporo planów i spraw do załatwienia na ten dzień, więc nie muszę mówić, że wkurw.... byłem że hej. Test wyszedł oczywiście negatywny i w efekcie jestem 100 PLN w plecy na leki, które nic nie zrobiły i 3 dni w plecy na całej tej operacji podczas której NIC mi się nie poprawiło. Cały poprzedni tydzień pracowałem na pół gwizdka bo ledwo żyłem, a poniedziałek nie zapowiada się inaczej :/ Dziś jest sobota, więc nic nie załatwię już dzisiaj i muszę czekać do poniedziałku, więc to co się teraz dzieje w szpitalach i przychodniach to jedno wielkie bagno. Pojechałem po leki a udupili mnie w domu i straciłem kilka dni bez poprawy zdrowia. Oczywiście nikt nie powinien mieć pretensji do Twojej kobiety w sensie że do jednostki tylko do ogółu (może Ona inaczej do tego podchodzi). Wielu lekarzom odpowiada to co się teraz dzieje, mam kilku znajomych w służbie zdrowia i oni wcale nie chcą końca Covida. Im się to najzwyczajniej w świecie opłaca $$$.

0

@Khardan tak jak i kasjerzy w żabce są wyzywani i obrażani. W lidlu to samo, po prostu w ludziach jest frusracja pandemią, inflacją i całym gównem w PL.

0

@Azbest No tak, zapomniałem, że jesteś dojrzałym 30-latkiem, który żali się w internecie obcym ludziom na kolesia, którego nie znają.
"domniemasz moją winę niczym społeczeństwo widzi winę w gwałcie u zgwałconej kobiety,"
Popracuj jeszcze nad porównaniami i poczytaj o victim blamingu. A może poważnie uważasz, że to z Mojej winy Mnie nie oznaczyłeś? :D
"Winna zawsze osoba, która czuje się ofiarą. "
Czujesz się ofiarą tego, że Mnie nie oznaczyłeś? Jak Mi strasznie przykro. Na przyszłość postaram się, żebyś Mnie oznaczał, gdy się na Mnie żalisz.
"Nikt nowelizacji nie proponował"
O, to jeszcze ciekawsze. Czyli chcesz wprowadzić karę śmierci bez nowelizacji Kodeksu Karnego? To na poziomie prawa cywilnego miałoby działać, czy w ogóle poza prawem?
"Bycie czegoś zwolennikiem nie jest zaraz propozycją zmiany prawa."
To może opowiedz, jak chcesz wprowadzić karę śmierci bez zmiany prawa. Nadal się dziwisz, że traktuję cię jak 14-latka?

0

@Persyfl "No tak, zapomniałem, że jesteś dojrzałym 30-latkiem, który żali się w internecie obcym ludziom na kolesia, którego nie znają."
- bo mogę. Masz z tym problem?
"Popracuj jeszcze nad porównaniami i poczytaj o victim blamingu. " - To jest mi znane. Ty właśnie zbywasz to, że w danej sytuacji czuję się ofiarą, a przypisujesz winę mi lub uważasz to , czyli robisz dokładnie to samo, co robią inni w innych przypadkach. To jest naganne zachowanie. Jesteś po tej samej stronie, co policjanci wyśmiewający zgwałconą kobietę. Bawią Cię takie rzeczy? Czy tylko uznajesz poczucie krzywdy jednych, a drugim tego prawa odmawiasz? To jest ta równość?
"A może poważnie uważasz, że to z Mojej winy Mnie nie oznaczyłeś?" - mam w czterech literach oznaczanie Ciebie. Jak potrzebujesz atencji to znajdź sobie dziewczynę lub chłopaka.
"Czujesz się ofiarą tego, że Mnie nie oznaczyłeś? Jak Mi strasznie przykro. Na przyszłość postaram się, żebyś Mnie oznaczał, gdy się na Mnie żalisz." - może naucz się czytać ze zrozumieniem. Czuję się ofiarą lekarza, nie Twoją, a Ty uważasz, że to ja jestem winny, ewentualnie zbywasz moje poczucie jako ofiary.
"O, to jeszcze ciekawsze. Czyli chcesz wprowadzić karę śmierci bez nowelizacji Kodeksu Karnego? To na poziomie prawa cywilnego miałoby działać, czy w ogóle poza prawem?"' "To może opowiedz, jak chcesz wprowadzić karę śmierci bez zmiany prawa. Nadal się dziwisz, że traktuję cię jak 14-latka?"
- Ty chyba za bardzo przesiąkłeś polityką i wszystko oceniasz przez pryzmat walki politycznej i wzajemnej nienawiści. To była jedynie zwykła wymiana poglądów, co preferuję, a nie co chcę teraz zmieniać. Tobie chyba obce są takie rozmowy, co wolisz, a co nie, bez potrzeby zmieniania świata. Wielu ludziom nie jest to obce, mnie też nie. Jak Ty mnie traktujesz jak 14-latka (co świadczy tylko o Tobie) to Ciebie jako chyba starego komunistę z demencją, który nie rozróżnia zwykłej wymiany poglądów od faktycznej chęci zmieniania prawa. Takie dywagacje są stare jak świat, już Platon, ba, wcześniej nawet Sokrates i wielu innych takie rzeczy robili, że chcieliby, aby państwo wyglądało inaczej, ale nic z tym robić nie chcą, bo rozważania same im wystarczą. Rozumiem, że rzeczy niektórym ciężko pojąć, bo wszędzie węszą chęć działania w polityce. Wyciągnij kij z czterech liter, bo nie wszyscy tak poważnie podchodzą do życia jak Ty.


3

@Khardan bo gremium lekarskie doprowadziło do zamknięcia służby zdrowia. Tego nie wymyślili sobie sami urzędnicy. To wymyślili lekarze, to ich naciski doprowadziły do tego, że rezygnowano z zabiegów i operacji.
Żaden, ale to żaden minister zdrowia nie jest w stanie poradzic sobie z mafia lekarska.
Twoja partnerka może być wspaniałym lekarzem, o innym podejsciu niż większość z tych, o których pisze.

W momencie największej histerii w Polsce, wszystkie przychodnie zostały zamknięte dla pacjentów, ale prywatne kliniki już nie!!! Dlaczego???? Dlaczego mogłem iść do laryngologa prywatnie, a do pediatry miałem dzwonić i opowiadać mu przez telefon, jaki kaszel ma moja córka.
To jest chore, tego się nie da obronić.

1

@MesQueUnClub_87 z autopsji. Ojciec ugryziony przez jakiegoś owada, cala dłoń spuchnięta. Pojechaliśmy na niedzielny dyżur do przychodni na dzielnicy. Otwiera piguła i mówi że mamy dzwonić na telefon i wysłać zdjęcie na telefon.
To był czas gdy wszyscy lekarze byli już po szczepieniach, mój ojciec też, dwie dawki Pfizerem.
Powiedziałem jej, że nigdzie się nie ruszam z ojcem bez kontaktu z lekarzem. Straszyła mnie policja. Zablokowałem jej drzwi. Przyszedł lekarz, zobaczył rękę i kazał natychmiast wejść do gabinetu, by dostać zastrzyk w ramie.
Mi się nawet nie chce dalej pisać. Jestem tym zmęczony. Ta indolencją i brakiem empatii tego towarzystwa lekarskiego.

6

@Khardan Jak to dlaczego, ludzie obecnie mają ból dupy, że lekarze dostają pieniądze za walkę z covidem. Ciekawi mnie tylko dlaczego skoro lekarze mają w Polsce tak fantastycznie to co drugi z tych "ekspertów" (również z La Bamby) nie skończył studiów medycznych.
A potem będzie płacz, że nie ma w Polsce lekarzy xd

0

@Azbest "bo mogę. Masz z tym problem?"
Akurat nie Ja mam tutaj problemy, ale o tym już rozmawialiśmy.
"To jest mi znane."
No to świetnie się kamuflujesz.
"Ty właśnie zbywasz to, że w danej sytuacji czuję się ofiarą,"
Przecież wyraziłem czynną skruchę za to, że czujesz się ofiarą własnych działań.
"a przypisujesz winę mi"
Nie mam możliwości edytowania twoich komentarzy, więc jedynym winnym braku oznaczenia jesteś ty.
"robisz dokładnie to samo, co robią inni w innych przypadkach."
Ekran płakał, jak wyświetlał.
Btw, to nie jest gra językowa, w której bym korzystał z nomenklatury winy.
"Jesteś po tej samej stronie, co policjanci wyśmiewający zgwałconą kobietę."
Albo mężczyznę.
"Bawią Cię takie rzeczy?"
Policjanci? Najczęściej.
"Czy tylko uznajesz poczucie krzywdy jednych, a drugim tego prawa odmawiasz?"
Jak najbardziej uznaję twoje prawo do poczucia krzywdy za wpis, który sam popełniłeś. Tyle tylko, że mam to poczucie gdzieś.
"To jest ta równość?"
"Ta" to znaczy która? Ja tu coś o równości pisałem?
"mam w czterech literach oznaczanie Ciebie."
A jednak czujesz się przez to skrzywdzony. W poprzedniej dyskusji sugerowałem ci odpowiednie rozwiązanie.
"Jak potrzebujesz atencji to znajdź sobie dziewczynę lub chłopaka."
14-latek mode on. :D Jakby ci to wytłumaczyć... Nawet tutaj w dobrym tonie jest oznaczanie kogoś, komu obrabia się dupę, no ale to tylko świadczy o tobie.
"może naucz się czytać ze zrozumieniem."
Może naucz się pisać ze zrozumieniem.
"Czuję się ofiarą lekarza, nie Twoją, a Ty uważasz, że to ja jestem winny,"
A to było od razu tak pisać. Po prostu nie kupuję tej twojej historyjki, a tym bardziej wniosków, jakie na jej podstawie wyciągasz.
"ewentualnie zbywasz moje poczucie jako ofiary."
Cóż, nie jest ono specjalnie relewantne w tym kontekście.
"Ty chyba za bardzo przesiąkłeś polityką"
A gdzie tu masz politykę?
"i wszystko oceniasz przez pryzmat walki politycznej i wzajemnej nienawiści."
Możliwe, zwłaszcza że nawet nie musnąłem tego tematu :)
"To była jedynie zwykła wymiana poglądów, co preferuję, a nie co chcę teraz zmieniać."
Ok, czyli chciałbyś kary śmierci, ale żeby jej nie wprowadzono. Dobrze rozumiem?
"Tobie chyba obce są takie rozmowy, co wolisz, a co nie, bez potrzeby zmieniania świata."
W sensie rozmowy o zmianie stanu rzeczy bez jego zmieniania? Owszem.
"to Ciebie jako chyba starego komunistę z demencją, "
Komunistę jeszcze rozumiem (jak wiadomo, tylko komuniści postulują prawo do sprawiedliwego procesu i ścieżkę odwoławczą oraz nie uznają chińskiego systemu prawnego za wartego naśladowania), ale demencja? Znowu zapomniałem o twoich urodzinach?
"Takie dywagacje są stare jak świat"
Świat jest jednak troszkę starszy niż ludzkość.
"już Platon, ba, wcześniej nawet Sokrates i wielu innych takie rzeczy robili"
Platon był uczniem Sokratesa i działał w podobnym czasie, ale mniejsza. Chciałeś zabłysnąć, a wyszło jak zwykle. Przeczytaj "Obronę Sokratesa", to pogadamy.
No i filozofowie postulowali zmiany, o których pisali, ba one nawet były wprowadzane.
"ale nic z tym robić nie chcą, bo rozważania same im wystarczą."
Którzy i gdzie konkretnie?
"Wyciągnij kij z czterech liter,"
Wcześniej Mi zarzucałeś, że jestem niepoważny. Jak tu takiemu dogodzić?
'bo nie wszyscy tak poważnie podchodzą do życia jak Ty."
Ja na przykład bardzo niepoważnie podchodzę do twojej anegdotki i porównania z victim blamingiem.

6

@Commandement Jak to dlaczego? Oni bez studiów są lepszymi fachowcami od tych podłych lekarzy. :)

0

@Khardan mówisz o tym, jak to teleporady to świetne rozwiązanie, że celem teleporady jest odsianie pospolitych chorób. Jasne, w teorii tak, ale życie to nie słownikowe definicje.

Moja Mama od końcówki marca 2020 roku próbowała dostać się do lekarza, bo leki które przyjmowała na anemię nie pomagały i czuła się coraz gorzej. Słyszała, że niestety nie można wykonać badań, bo na razie tylko teleporady, dostawała zalecenia przez telefon. W lipcu w końcu poszła osobiście. Usłyszała diagnozę - nowotwór, z krótkim komentarzem: "jakby się pani trochę wcześniej zgłosiła, to może dałoby się coś zrobić". We wrześniu zmarła.

0

@Persyfl "Przecież wyraziłem czynną skruchę za to, że czujesz się ofiarą własnych działań." - policjanci też tak mówią kobietom, że czują się ofiarą własnych działań?
"Ekran płakał, jak wyświetlał." - powiedz to zgwałconym kobietom.
"Nie mam możliwości edytowania twoich komentarzy, więc jedynym winnym braku oznaczenia jesteś ty." - nie czuję się winnym tego zaniedbania.
""Ta" to znaczy która? Ja tu coś o równości pisałem?" - czyli jesteś za patriarchatem i dyskryminacją?
"14-latek mode on. :D Jakby ci to wytłumaczyć... Nawet tutaj w dobrym tonie jest oznaczanie kogoś, komu obrabia się dupę, no ale to tylko świadczy o tobie." - wybacz, ale nie jesteś w moim guście, aby obrabiać Ci dupę. Nie pochlebiaj sobie. Nie obchodzi mnie to, kto co uważa za dobry gust.
"A gdzie tu masz politykę?" - sam ją wtrącasz, że kto krytykuje coś związanego z lekarzami to zaraz narracja pisowska. Poza tym zmiana prawa to także polityka, bo bez polityki nie da się go zmienić.
"Ok, czyli chciałbyś kary śmierci, ale żeby jej nie wprowadzono. Dobrze rozumiem?" - nie chcę kary śmierci teraz, gdyż jesteśmy w UE i się to Polsce opłaca. A nawet jakby była możliwość zmiany, nic bym z tym nie zrobił, jak to nic nie robił Sokrates, który sobie tylko rozprawiał i na tym kończył.
"Komunistę jeszcze rozumiem (jak wiadomo, tylko komuniści postulują prawo do sprawiedliwego procesu i ścieżkę odwoławczą nie uznają chińskiego systemu prawnego za wartego naśladowania), ale demencja? Znowu zapomniałem o twoich urodzinach?" - jakbyś czytał ze zrozumieniem to nie proponuję kopiowania prawa chińskiego, a jedynie inspirowania się nim w kontekście szybkości wykonania kary śmierci, która byłaby przystosowana do polskich warunków, a nie zwykłe kopiój-wklej. Podobnie aborcję pierwsze zastosowało ZSRR, więc czy będąc za aborcją chcesz stworzyć ZSRR? Nie. Tak samo działa to w tą stronę.
"Platon był uczniem Sokratesa i działał w podobnym czasie, ale mniejsza. Chciałeś zabłysnąć, a wyszło jak zwykle. Przeczytaj "Obronę Sokratesa", to pogadamy. No i filozofowie postulowali zmiany, o których pisali, ba one nawet były wprowadzane." - I błysnąłem, bo to, że był okres, że działali razem to jedno, a to, że jeden zaczął działać wcześniej niż drugi to drugie, i o tym drugim pisałem. To chyba proste jak budowa cepa. Platon był uczniem Sokratesa to jasne, ale Sokrates siłą rzeczy zaczął działać wcześniej od Platona, bo dzieliło ich prawie 50 lat życia, nie wiedziałeś o tym? Chyba nie błysnąłeś. Czytałem Obronę Sokratesa i inne pisma Platona, nawet Ksenofonta. Filozofowie mówili o zmianach, ale nie robili nic, aby je wprowadzić. Sokrates tylko krytykował i mówił, co by wolał, ale nie robił nic, aby wprowadzić to w życie. Ja jestem właśnie jak Sokrates, tylko gadam, krytykuję, aprobuję, ale wprowadzać zmian czynnie nie mam zamiaru, tak jak sam Sokrates. Robili to inni, którzy go słuchali lub nie, ale mieli podobne poglądy na dane rzeczy, nieraz wcale nie z dobrym skutkiem.

0

@Khardan Za kase bez maski , a w przychodni maske proszę ubrać :) tak jest bardzo często. To jak to w końcu jest?

Komentarz usunięty

0

@Khardan a czym Ty chcesz kogoś przekonać? To, że Twoja panna jest dobrym człowiekiem i lekarzem nie zmieni tego, że system lecznictwa i ogólnie ludzie w nim pracujący to lodowate sępy na kasę. To, że jest to ogromna grupa ludzi jak np policjanci, nauczyciele sprawia, że każdy może sobie wyrobić zdanie bo spotkał ich wystarczająco w swoim życiu

0

@Azbest "policjanci też tak mówią kobietom, że czują się ofiarą własnych działań?"
Ale Mnie pytasz? Mówią i to nie tylko oni. Również prokuratura, sądy, bliscy. Różnica tylko taka, że winy w tych kobietach nie ma żadnej.
"powiedz to zgwałconym kobietom."
Napisałem dwóm. Jedna (polonistka) przesłała gifa z facepalmem, a druga zapytała, czy nie mam nic innego do roboty w sobotni wieczór niż gadanie z 14-latkami.
" nie czuję się winnym tego zaniedbania."
Policjanci w sprawie Stachowiaka czy ostatnio w Lublinie, też tak mówili.
" czyli jesteś za patriarchatem i dyskryminacją?"
Użyłeś zaimka wskazującego, więc zapytałem, na co wskazuje. Twoje pytanie jest bezzasadne.
"wybacz, ale nie jesteś w moim guście, aby obrabiać Ci dupę."
Ok, nie wiedziałem, że mam to traktować w kategorii gry wstępnej.
"sam ją wtrącasz"
Nie pytałem, kto ją wtrąca, tylko gdzie ona jest.
"że kto krytykuje coś związanego z lekarzami to zaraz narracja pisowska."
A, to. Przecież to nie do ciebie było.
"Poza tym zmiana prawa to także polityka, bo bez polityki nie da się go zmienić."
A papryka to powietrze, bo bez powietrza nie będzie papryki.
"A nawet jakby była możliwość zmiany, nic bym z tym nie zrobił,"
No ale twój brak mocy sprawczej był tak oczywisty, że nawet nie wart wspominania. Nie zrobiłbyś niczego, nawet gdybyś chciał, więc po co o tym pisać?
"jak to nic nie robił Sokrates, , który sobie tylko rozprawiał i na tym kończył."
Tak bardzo nie. Po pierwsze, do Sokratesa brakuje ci więcej niż liczydłu do komputera kwantowego. Po drugie, Sokrates głównie rozmawiał, anie rozprawiał. Po trzecie, za swoją działalność i poglądy został skazany na śmierć. Po czwarte, jego wkład w rozwój cywilizacyjny jest ogromny i niezaprzeczalny. Także no, nie wyszło ci znowu.
" a jedynie inspirowania się nim w kontekście"
Czyli naśladowanie, co wcześniej napisałem.
"Tak samo działa to w tą stronę."
No nie tak samo, bo chcesz obniżyć standardy ochrony prawnej, w czym Chiny się lubują.
"Sokrates siłą rzeczy zaczął działać dużo wcześniej od Platona"
No właśnie nie tak dużo wcześniej.
"Czytałem Obronę Sokratesa i inne pisma Platona"
Doubt.
"Filozofowie mówili o zmianach, ale nie robili nic, aby je wprowadzić."
Arystotelic laugh
"Sokrates tylko krytykował i mówił, co by wolał, ale nie robił nic, aby wprowadzić to w życie."
I dlatego skazano go na śmierć :D A bąk z ręki boga to takie tam gadanie.
Ale mniejsza z tym. Sokrates postulował zmiany i chciał ich wprowadzenia. Ty natomiast postulujesz głupotę, a jednocześnie nawet nie wyrażasz chęci jej realizacji.

0

@Persyfl "Ale Mnie pytasz? Mówią i to nie tylko oni. Również prokuratura, sądy, bliscy. Różnica tylko taka, że winy w tych kobietach nie ma żadnej." - czyli moja wina jest i to piszesz nie znając mnie. Stoisz więc po tej samej stronie co ci policjanci, prokuratorzy, społeczeństwo. Popierasz wmawianie winy ofiarom. Nie sądziłem, że tutaj kibic Barcelony może taki być.
"Napisałem dwóm. Jedna (polonistka) przesłała gifa z facepalmem, a druga zapytała, czy nie mam nic innego do roboty w sobotni wieczór niż gadanie z 14-latkami." - to mi wystarczy za Twoją samoocenę. Gwałt to coś zabawnego dla Ciebie. Spoko. Nie mam pytań. Zaraz powiesz, że nie chodziło Ci o to dosłownie, więc uprzedzę fakty, mi też.
"Ok, nie wiedziałem, że mam to traktować w kategorii gry wstępnej." - tak do mnie piszesz, tak odpowiadam.
"A papryka to powietrze, bo bez powietrza nie będzie papryki." - czyli zrozumiałeś, że wtrącasz politykę, a zaprzeczasz. Zabawne. Czego się spodziewać po zwyrolu.
"No ale twój brak mocy sprawczej był tak oczywisty, że nawet nie wart wspominania. Nie zrobiłbyś niczego, nawet gdybyś chciał, więc po co o tym pisać?" - z tego samego powodu, dlaczego nic z tym nie robił Sokrates. Widać, że nie rozumiesz, bo bardzo wielu Polaków tak robi, że chciałoby, aby Polska wyglądała inaczej, a nic z tym nie robi, a jedynie gada.
"Tak bardzo nie. Po pierwsze, do Sokratesa brakuje ci więcej niż liczydłu do komputera kwantowego." - Ja nie przyrównuje się mądrością z Sokratesem, czytać potrafisz ze zrozumieniem czy mózg nie pracuje jak należy? Stosuję analogię, a jak nie wiesz, co to jest to zapraszam do Twojego źródła wiedzy, Wikipedii.
"Po drugie, Sokrates głównie rozmawiał, anie rozprawiał." - Mi nie rozchodzi się o GŁÓWNIE, ale czy w ogóle rozprawiał, a też rozprawiał. Nie wciskaj czegoś, czego nikt poza Tobą nie głosi, zwyrolu. Rozprawiał też, więc szach mat.
"Po czwarte, jego wkład w rozwój cywilizacyjny jest ogromny i niezaprzeczalny. Także no, nie wyszło ci znowu." - kogo obchodzi wkład? Znowu wciskasz coś, czego nikt nie głosi poza Tobą, bo brak Ci argumentów, 14-latku. Piszesz o czymś, co tylko Ty sam głosisz i sam sobie odpowiadasz, i to nieraz w jednym tylko komentarzu. Jakie to fajne i inteligentne.
"Czyli naśladowanie, co wcześniej napisałem." - jak nie rozróżniasz inspiracji od naśladowania to współczuję inteligencji. Zajrzyj chłopie do słownika czym jest inspiracja. Ja piernicze, takich podstaw nie znać.
"Doubt." - wzajemnie, zwyrolu.
"Arystotelic laugh" - prawda boli? Sokrates nic z tym nie robił. Tak rzeczą źródła historyczne, historycy, ale znajdzie się taki zwyrol, który twierdzi, że ofiary gwałtów są winne tego, co ich spotkało i do tego uważa się za bystrzaka.
"I dlatego skazano go na śmierć :D A bąk z ręki boga to takie tam gadanie.
Ale mniejsza z tym. Sokrates postulował zmiany i chciał ich wprowadzenia. Ty natomiast postulujesz głupotę, a jednocześnie nawet nie wyrażasz chęci jej realizacji." - ja też postuluje o zmiany, ale nie chcę sam tego zrobić, tak jak nie chciał Sokrates.

0

@MesQueUnClub_87
Zła diagnoza
Zdiagnozowana u mnie w dzieciństwie dysortografia :) z czytaniem nie mam problemów kolego

7

@AxelF Jak czytam dalej komentarze to coraz bardziej się w tej analogii utwierdzam.
Taki @Nowy1103 pisze o mafii lekarskiej, która sama zamknęła służbę zdrowia. Lunatyczny to wymysł, doskonały na fazę snu głębokiego, bo kupy się nie trzyma. Sami sobie wymyśliliśmy, że przez kilka miesięcy będziemy całe dnie wydzwaniać do pacjentów i przekładać zabiegi, żeby potem nadrabiać je wszystkie wieczorami i w weekendy. Albo uznaliśmy, że fajniej będzie się naświetlać rentgenem dwa razy dłużej zakładając stenty, bo to fajniejsze niż zapisywanie statyn na planowych wizytach. Każda specjalizacja wymyślała taki idiotyczny plan dla funu.

Ktoś inny zaraz krzyknie "pokaż lekarzu co masz garażu hehehehe" udowadniając w jakich luksusach się nie rozpływamy.

Tylko... cholera, jeśli mamy mafię, która pozwala nam dyktować ile pracujemy i za jaką kwotę mając przy tym najwyraźniej marne kwalifikacje (skoro różdżkarze mają lepsze wyniki niż my z konwencjonalnymi metodami) to ja się zastanawiam...
... czemu mamy najmniej lekarzy na tle państw europejskich i czemu kolejni wyjeżdżają?

Każde społeczeństwo jest tylko tak dobre, jak to, w co wierzy, inwestuje i co wspiera. Polskie społeczeństwo nie wierzy w lekarzy, nauczycieli i policjantów. Nie wierzy we wspólne dobro. Wierzy za to w spiski, układy i mafie. I właśnie to dostaje w zamian.

0

@Azbest "czyli moja wina jest i to piszesz nie znając mnie."
Jeśli nadal mówimy o braku oznaczenia w komentarzu, to jak najbardziej.
"Stoisz więc po tej samej stronie co ci policjanci,"
Co ZOMO chyba chciałeś napisać.
"Popierasz wmawianie winy ofiarom."
Well...
"Nie sądziłem, że tutaj kibic Barcelony może taki być."
Ale że na stronie pełnej szurów się czegoś dobrego spodziewałeś?
"to mi wystarczy za Twoją samoocenę."
No spoko, już wcześniej wiedziałem o twoim braku umiejętności prawidłowego wyciągania wniosków.
"Gwałt to coś zabawnego dla Ciebie."
Skoro tak twierdzisz...
"Zaraz powiesz, że nie chodziło Ci o to dosłownie..."
Nie zamierzałem, ale skoro zamierzasz prowadzić dyskusję sam ze sobą, to chętnie popatrzę.
" tak do mnie piszesz, tak odpowiadam."
Nie żebym pomoc psychologiczną polecał, ale to tobie się taki kontekst skojarzył.
"czyli zrozumiałeś, że wtrącasz politykę, a zaprzeczasz. "
Tak samo jak zrozumiałem, że jedzenie papryki to tak naprawdę oddychanie.
"Czego się spodziewać po zwyrolu."
O, jakie miłe, pieszczotliwe określenie :)
" z tego samego powodu, dlaczego nic z tym nie robił Sokrates. "
To może jednak zapoznaj się z jego biografią :D A może jesteś w stanie wskazać, gdzie mówił, że jednak nie chce wprowadzenia zmian, które postulował?
"Widać, że nie rozumiesz"
Słychać i czuć.
"bo bardzo wielu Polaków tak robi"
I to jest świetny argument. Wielu Polaków nie przeczytało też w zeszłym roku żadnej książki, ale już wcześniej pokazałeś, że niezbyt ci idzie wybieranie wzorów do naśladowania.
"że chciałoby, aby Polska wyglądała inaczej, a nic z tym nie robi, a jedynie gada."
A ilu chce, żeby Polska wyglądała inaczej, jednocześnie twierdząc, że nie chce by inaczej wyglądała? Ewentualnie, żeby wyglądała inaczej, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości, w mało prawdopodobnej linii czasu?
"Ja nie przyrównuje się mądrością z Sokratesem"
Nawet ty masz jakieś granice absurdu, toteż nie do tego się odnosiłem.
"Stosuję analogię"
Jest takie powiedzenie: nietrafione analogie i kiepskie porównania są jak ser.
"co to jest to zapraszam do Twojego źródła wiedzy, Wikipedii."
Ale że to miało Mnie dotknąć do żywego? :)
"Nie wciskaj czegoś, czego nikt poza Tobą nie głosi, zwyrolu."
Najpierw piszesz, że nie jestem w twoim typie, a potem zasypujesz pieszczotliwymi zwrotami. I'm a bit confused here.
No to o którą konkretnie rozprawę ci chodzi?
" kogo obchodzi wkład?"
Mnie, świat no i to, że zmienił tenże świat jakoś bezpośrednio odnosi się do dyskusji i twoich dyrdymałów jakoby z jego słów nic praktycznego nie wynikało.
'Znowu wciskasz coś, czego nikt nie głosi poza Tobą,"
Znaczy głoszą historycy, kulturoznawcy, znawcy filozofii. To trochę nie tak działa, że jak o czymś nie słyszałeś, to nie istnieje.
"bo brak Ci argumentów, 14-latku."
Ej, są pewne granice. Skoro uważasz Mnie za 14-latka, to byłbym wdzięczny, gdybyś nie umieszczał Mnie w swoich fantazjach erotycznych.
"i to nieraz w jednym tylko komentarzu."
Ale że w dwóch było lepiej, czy gorzej?
" jak nie rozróżniasz inspiracji od naśladowania to współczuję inteligencji. "
A gdzieś napisałem, że nie rozróżniam? Tu mamy pewien wspólny zakres znaczeniowy, do czego sam się przyznałeś. Napisałeś, że chcesz ich naśladować w pewnych aspektach.
"Ja piernicze, takich podstaw nie znać."
Takich jak ty wypowiadając się karze śmierci, którą chcesz wprowadzić bez jej wprowadzania?
"wzajemnie, zwyrolu."
W sensie, że wątpisz, że Ja wątpię, misiu?
"prawda boli? "
Prawda to tylko funkcja zdaniowa, nie ma jak Mnie boleć. Nie zabolało nawet, że nie znasz historii idei, czy ogólnie świata. Rozbawiło nieco, jak pies próbujący grać na pianinie.
Podkreślę jednak wyraźnie, bo może nie dostrzegasz absurdu swojej analogii.
Pisząc, że chciałbyś wprowadzenia kary śmierci, ale jednak nie, nawet w najmniejszym stopniu nie robisz tego, co Sokrates, krytykując demokrację ateńską.
"ale znajdzie się taki zwyrol, który twierdzi, że ofiary gwałtów są winne tego, co ich spotkało"
Znaczy teraz dyskutujesz z jakimś głosem w swojej głowie?
'ja też postuluje o zmiany, ale nie chcę sam tego zrobić"
Nie, nie, nie mordeczko. Zupełnie co innego pisałeś. Ewidentnie stwierdziłeś, że nie chcesz wprowadzenia tej kary śmierci, ewentualnie może gdzieś kiedyś w alternatywnej rzeczywistości.
"ale nie chcę sam tego zrobić,"
Ale nikt ci nie zarzucał, że ograniczysz się tylko do pisania na forum. To było oczywiste.
"tak jak nie chciał Sokrates."
Ale co ci ten biedy Sokrates zrobił, że tak go ciągle obrażasz?

5

@YeastMoss Zgadzam się w pełni z tą analogią. To zatrważające, jak ludziom łatwo przyjąć byle pretekst do nienawiści. Ja niesamowicie szanuję pracowników polskiego systemu ochrony zdrowia, bo na ich miejscu dawno już bym wyjechał za pracą w godnych warunkach, tym bardziej że chętnych na ich przyjęcie nie brakuje. Tymczasem my zajeżdżamy ludzi, którzy sprawiają, że system zbudowany na latach zaniedbań jeszcze w ogóle funkcjonuje, w zamian dając pogardę i złote rady o zmianie krajuzawodu. I jeszcze to folwarczne podejście, że lekarz ma być na zawołanie i oburzenie, że na przeziębienie nie ma wizyty, tylko teleporada, że wymagają badania przed wizytą, że w potencjalnie zmyślonej historyjce nie wyleczyli kogoś od ręki na NFZ, to wszyscy lekarze źli.

0

@Persyfl "Jeśli nadal mówimy o braku oznaczenia w komentarzu, to jak najbardziej." - boli, ma boleć.
"Co ZOMO chyba chciałeś napisać." - nie ZOMO, policjanci, ci współcześni, jakbyś nie wiedział.
"Well..." - dobrze wiedzieć z kim rozmawiam.
"Ale że na stronie pełnej szurów się czegoś dobrego spodziewałeś?" - nie spodziewałem się, że zobaczę szura, który zakłada, że winna jest ofiara. To dla mnie nowość.
"Skoro tak twierdzisz..." - sam tak twierdzisz.
"Nie żebym pomoc psychologiczną polecał, ale to tobie się taki kontekst skojarzył." - nic mi się nie pomieszało, ale Ty jesteś prostym człowiekiem, bo potrafisz czytać tylko dosłownie. Nie wyczułeś nic, że się z Ciebie nabijałem.
"To może jednak zapoznaj się z jego biografią :D A może jesteś w stanie wskazać, gdzie mówił, że jednak nie chce wprowadzenia zmian, które postulował?" - whataboutism. Nie obchodzi mnie, gdzie nie chciał zmian, nie musisz mi mówić o jego biografii, bo ją znam należycie. Stosujesz chwyty unikania odpowiedzi poprzez tworzenie sztucznych problemów. Obchodzi mnie tylko i wyłącznie, że nic nie robił, aby wprowadzić to, jak chciał, aby wyglądało.
"Tak samo jak zrozumiałem, że jedzenie papryki to tak naprawdę oddychanie." - to ciekawe jak chcesz zmieniać prawo bez polityki. Gratuluję podejścia :)
"I to jest świetny argument. Wielu Polaków nie przeczytało też w zeszłym roku żadnej książki, ale już wcześniej pokazałeś, że niezbyt ci idzie wybieranie wzorów do naśladowania." - widać, że inteligencją nie błyszczysz, bo nie rozróżniasz wspomnienie o normalnym ludzkim zachowaniu od innych rzeczy. A to jest całkowicie normalne zachowanie, że sobie gada jakby chciał, aby było, w życiu, w Polsce, w każdej dziedzinie życia. Robił to Sokrates, robię to ja, robi to miliony innych osób. To że tego nie rozumiesz to wynik Twoich uprzedzeń.
"A ilu chce, żeby Polska wyglądała inaczej, jednocześnie twierdząc, że nie chce by inaczej wyglądała? Ewentualnie, żeby wyglądała inaczej, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości, w mało prawdopodobnej linii czasu?" - cztery litery mnie to obchodzi. Obchodzi mnie to, że nie robię niczego innego niż to, co robił Sokrates.
"Nawet ty masz jakieś granice absurdu, toteż nie do tego się odnosiłem." - wcale, nigdy. Twoje słowa: "Tak bardzo nie. Po pierwsze, do Sokratesa brakuje ci więcej niż liczydłu do komputera kwantowego."
- "Jest takie powiedzenie: nietrafione analogie i kiepskie porównania są jak ser." - kiepskie, bo tak twierdzi guru bez podania argumentów przeciwnych. To się nazywa riposta z Twojej strony. :)
"Ale że to miało Mnie dotknąć do żywego? :)" - nie chcę Cię dotykać zwyrolu.
"No to o którą konkretnie rozprawę ci chodzi?" - każdą.
"Mnie, świat no i to, że zmienił tenże świat jakoś bezpośrednio odnosi się do dyskusji i twoich dyrdymałów jakoby z jego słów nic praktycznego nie wynikało." - nie obchodzi nikogo w dyskusji o rozprawianiu sobie jak się chce, aby było, a nic się z tym nie robi, bo to nie ma nic do tematu. Rozmydlasz dyskusję, bo jesteś zerem jako dyskutant. Tworzysz chochoły, tworzysz wątki, których nikt w dyskusji nie głosi. Sokrates wpłynął na świat i co ma to do tego? Sam nic nie robił, aby czynem coś wprowadzać, bo jedynie gadał i gadał, i na tym chciał kończyć.
"Znaczy głoszą historycy, kulturoznawcy, znawcy filozofii. To trochę nie tak działa, że jak o czymś nie słyszałeś, to nie istnieje." - działa.
"Ej, są pewne granice. Skoro uważasz Mnie za 14-latka, to byłbym wdzięczny, gdybyś nie umieszczał Mnie w swoich fantazjach erotycznych." - ale to Ty pisałeś, że chcesz, abym Ci obrabiał dupę, a nie ja.
"A gdzieś napisałem, że nie rozróżniam? Tu mamy pewien wspólny zakres znaczeniowy, do czego sam się przyznałeś. Napisałeś, że chcesz ich naśladować w pewnych aspektach." - wspólny, ale nie do końca. Jak tego nie potrafisz zrozumieć to dalej wychodzisz na błazna.
"Takich jak ty wypowiadając się karze śmierci, którą chcesz wprowadzić bez jej wprowadzania?" - tak, bo jestem jak Sokrates :)
"Prawda to tylko funkcja zdaniowa, nie ma jak Mnie boleć. Nie zabolało nawet, że nie znasz historii idei, czy ogólnie świata. Rozbawiło nieco, jak pies próbujący grać na pianinie.

Podkreślę jednak wyraźnie, bo może nie dostrzegasz absurdu swojej analogii.

Pisząc, że chciałbyś wprowadzenia kary śmierci, ale jednak nie, nawet w najmniejszym stopniu nie robisz tego, co Sokrates, krytykując demokrację ateńską." - Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nie dostrzegasz więc absurdu własnych twierdzeń. Jestem zwolennikiem kary śmierci, ale nic z tym robić nie zamierzam. Sokrates też krytykował demokrację, ale nie miał w planach jej obalać. To samo robię ja.
"Nie, nie, nie mordeczko. Zupełnie co innego pisałeś. Ewidentnie stwierdziłeś, że nie chcesz wprowadzenia tej kary śmierci, ewentualnie może gdzieś kiedyś w alternatywnej rzeczywistości." - i cały czas piszę to samo. Jestem zwolennikiem kary śmierci, ale nie widzę możliwości jej wprowadzenia. Nie że nie chcę, ale nie widzę możliwości. Poza tym są też inne aspekty, ważniejsze, a jest nim zysk, a tym zyskiem jest teraz UE, więc nie opłaca się to. Jak wiesz, czym jest "priorytet" to powinieneś to wiedzieć. Kara śmierci to nie mój priorytet.
"Ale co ci ten biedy Sokrates zrobił, że tak go ciągle obrażasz?" - raczej Ty go obrażasz. Nie masz pojęcia o filozofii, nie znasz w ogóle życiorysu Sokratesa. Żeby było śmieszne to Ty nawet nie wiesz, że on też rozprawiał, skoro mnie pytasz o jakie niby. Udajesz znawcę, a ode mnie próbujesz się dowiedzieć, bo nie wiesz mimo, że to nie ma nic wspólnego z tematem, bo nie obchodzi mnie "o czym", a ważne "że", i możesz tu sobie wpisać każdą jego rozprawę. Uważasz, że zwolennik aborcji chce wprowadzenia prawa na wzór ZSRR, skoro zwolennik kary śmierci chce wprowadzenia prawa na wzór Chin.

0

@Azbest Dopiero zauważyłem, że robisz takie sprytne myczki, że sobie edytujesz po czasie. Ależ to piekielnie sprytny plan :D

0

@Persyfl "w potencjalnie zmyślonej historyjce nie wyleczyli kogoś od ręki na NFZ, to wszyscy lekarze źli." - nic takiego nie było zmyślone w mojej historii. Lekarz rozkładał ręce przy moich wynikach i jedynie domniemał dnę moczanową, a tak to rozkładał ręce. Okazało się to zupełnie co innego, gdy poszedłem prywatnie.

0

@Persyfl Po to jest ta opcja, aby z niej korzystać. Na tym polega wolność, bo mogę. Sam edytujesz, więc nie udawaj świętoszka. Co za dziecinada. Ile Ty masz lat, że się tak podniecasz tym?

0

@LS LUIS czy to ty?

1

@Azbest "- boli, ma boleć."
Ale że coś ciebie? Potrzebujesz lekarza? Nie pójdziesz, bo lekarze źli, gdyż nie uleczyli kiedyś na pierwszej wizycie?
"nie ZOMO, policjanci, ci współcześni, jakbyś nie wiedział."
Ale bardziej by ci do retoryki pasowało.
"dobrze wiedzieć z kim rozmawiam."
Myślałem, że już jakąś wersję przyjąłeś.
" nie spodziewałem się, że zobaczę szura, który zakłada, że winna jest ofiara."
I jak? Zobaczyłeś?
"sam tak twierdzisz."
Wskaż gdzie, kłamczuszku.
"nic mi się nie pomieszało"
Nie napisałem, że ci się pomieszało, tylko że wplotłeś kontekst, jakiego tam nie było. Żeby nie było, masz z Wikipedii https://pl.wiktionary.org/wiki/obrabia%C4%87_dup%C4%99
"ale Ty jesteś prostym człowiekiem"
A czy gdzieś mówiłem, że jest inaczej?
" bo potrafisz czytać tylko dosłownie."
Zabawne w tym kontekście.
"Nie wyczułeś nic, że się z Ciebie nabijałem."
Żart niskich lotów wyłapałem, ale twoje skojarzenie pozostało.
"whataboutism"
Tak, dokładnie. Mówisz, że jesteś jak Sokrates (sic!), a gdy się pytam, gdzie dokonywał podobnych fikołków, to jest whataboutism :D
"Obchodzi mnie tylko i wyłącznie, że nic nie robił, aby wprowadzić to, jak chciał, aby wyglądało."
I dlatego skazali go na twoją ulubioną karę :D
"to ciekawe jak chcesz zmieniać prawo bez polityki."
Ale to ty chcesz zmieniać, znaczy nie chcesz.
"bo nie rozróżniasz wspomnienie o normalnym ludzkim zachowaniu od innych rzeczy."
Tak jakoś czułem, że nie załapiesz metody sokratejskiej. No ale odróżniam normalne, ludzkie zachowanie od krzesła.
"A to jest całkowicie normalne zachowanie, że sobie gada jakby chciał, aby było, w życiu"
I?
"Robił to Sokrates, robię to ja"
Tak jak dziecko budujące wieżę z 4 klocków, robi to, co Gaudi.
Co by nie mówić, Sokrates nie rzucał pomysłów do czapy, których by nie potrafił uzasadnić, by wycofać się z nich, gdy ktoś je wyśmieje. A Marks...
"to wynik Twoich uprzedzeń."
Jakich uprzedzeń? Nie mów, że jesteś leworęczny.
"cztery litery mnie to obchodzi."
Przesadzasz z tymi fiksacjami. No i sam się na tych ludzi powołujesz. Zgadzam się, że to głupie, ale jednak sam zacząłeś.
"Obchodzi mnie to, że nie robię niczego innego niż to, co robił Sokrates."
Wręcz przeciwnie, nie robisz tego, co robił Sokrates. Czemu nim sobie cały czas gębę wycierasz?
"kiepskie, bo tak twierdzi guru bez podania argumentów przeciwnych."
Trochę tych argumentów poleciało, ale to jak tłumaczenie pacjentowi, że nie jest Napoleonem.
"nie chcę Cię dotykać zwyrolu."
I znowu. Wiem, wiem, nabijasz się i Jung czy Freud tu nie mają nic do gadania.
"każdą."
Czekaj, bo nie wiem w końcu, czy mam cię traktować poważnie, czy niepoważnie. Podaj przykładową.
"nie obchodzi nikogo w dyskusji..."
Ale o tej dyskusji mówisz? Bierze w niej udział tylko nas dwóch. Mnie obchodzi. Case closed.
"Sokrates wpłynął na świat i co ma to do tego?"
Zmienił świat. Ma dużo, ale to faktycznie wątek poboczny.
" bo jesteś zerem jako dyskutant."
No i kto tu politykę miesza?
"Sam nic nie robił, aby czynem coś wprowadzać, bo jedynie gadał i gadał, i na tym chciał kończyć."
Byłbym w stanie się zgodzić, gdyby jego biografia nie mówiła inaczej, ale mniejsza z tym. Jak się zamierasz kopać z faktami, to nie ma co ciągnąć tego tematu.
" To trochę nie tak działa, że jak o czymś nie słyszałeś, to nie istnieje." - działa."
Oh, you sweet summer child...
" ale to Ty pisałeś, że chcesz, abym Ci obrabiał dupę, a nie ja."
Nie miałem takiej potrzeby. To ty wszedłeś w ten kontekst i jeszcze sobie dodajesz myślenie życzeniowe.
"wspólny, ale nie do końca."
Dlatego nie pisałem o tożsamości pojęć.
"tak, bo jestem jak Sokrates"
Dobrze, nie zabronię ci żyć marzeniami. Chwila, może nie o tym samym Sokratesie mówimy? Może tobie chodzi o tego piłkarza? Ale chyba nie, bo ponoć sportowiec z ciebie żaden. Z drugiej strony, porównanie podobnie mało trafne.
"nie dostrzegasz więc absurdu własnych twierdzeń."
Mordo, to są twoje twierdzenia :D
"Jestem zwolennikiem kary śmierci, ale nic z tym robić nie zamierzam."
Po raz kolejny napiszę, nie zarzucam ci, że jesteś kanapowym rewolucjonistą, bo to było wiadome. Ty chcesz wprowadzenia zmiany jednocześnie tego wprowadzenia nie chcąc. Nie masz najmniejszego pojęcia, jak taką zmianę wprowadzić, ani jakie byłyby jej konsekwencje. Przyszedłem nieprzygotowany, walnąłeś straszną głupotę i uważasz się za drugiego (w sumie trzeciego) Sokratesa.
"Sokrates też krytykował demokrację, ale nie miał w planach jej obalać."
Jakbyś jednak tego Platona czytał, to byś wiedział, że obalenie demokracji byłoby sprzeczne z jego poglądami.
"To samo robię ja."
Zdecydowanie nie. Sokrates miał poparcie swoich słów w solidnych argumentach. Ty nie masz żadnych. Niemniej, jeśli tak bardzo ci zależy, to Sokrates się wypróżniał, ty pewnie też to czasem robisz. Brawo, jesteś jak Sokrates.
"Jestem zwolennikiem kary śmierci, ale nie widzę możliwości jej wprowadzenia."
Ale teoretyczna możliwość jest. Problemem są konsekwencje jej wprowadzenia.
Może jeszcze jesteś zwolennikiem załogowej misji na Słońce?
"raczej Ty go obrażasz."
Stary, to ty się z nim stawiasz w jednym szeregu.
"Nie masz pojęcia o filozofii,"
A chcesz się założyć?
"Ty nawet nie wiesz, że on też rozprawiał,"
Spokojnie, spokojnie. Tylko czekam, żebyś podał przykłady, na które się powołujesz. I jakoś czuję, że się pewnie nie doczekam.
"Udajesz znawcę, a ode mnie próbujesz się dowiedzieć"
Od kogo mam się dowiadywać, skoro to ty się na nie powołujesz? :D
"mimo, że to nie ma nic wspólnego z tematem"
Stary, ale to ty dzwonisz.
"bo nie obchodzi mnie "o czym", a ważne "że", i możesz tu sobie wpisać każdą jego rozprawę."
Każdą, której nie jesteś w stanie podać?
"Uważasz, że zwolennik aborcji chce wprowadzenia prawa na wzór ZSRR,"
Już to wyjaśniałem, ale dzielnie walczysz z tym chochołem.

0

@Azbest " nic takiego nie było zmyślone w mojej historii."
Czyli zmyślone było coś innego?

2

@YeastMoss "Sami sobie wymyśliliśmy, że przez kilka miesięcy będziemy całe dnie wydzwaniać do pacjentów i przekładać zabiegi, żeby potem nadrabiać je wszystkie wieczorami i w weekendy. "
Świetna taktyka, dla kogoś kto całe życie działa w myśl zasady "co masz zrobić dziś, zrób po jutrze - będziesz miał 2 dni wolnego", tylko nie spodziewałem się po "wolnościowcach" naszych forumowych takiej postawy :)

A poważniej. Żyjemy w czasach upadku rozumu i niestety jest na to co raz więcej dowodów. Lem, nie bez przyczyny, w swoich książkach SF kiedy opisywał we wczesnej twórczości coś, co później okazało się być znane jako internet, bardzo to idealizował, bo w zetknięciu z tym prawdziwym, bardzo się rozczarował.
Niestety dyktat tego poziomu, zalewa masą jednostki które chcą poświęcić 10 lat życia by godnie zarabiać i przy okazji pomóc komuś zostając prawnikiem/ lekarzem/ naukowcem... niestety wiedza i nauka w "dyskusjach", a częściej napierdzielankach w tym necie stawiane są na równej szali z wytworami szarlatanów.
Jeśli w pewnym momencie, mogło się wydawać że przezwyciężyliśmy czasy, kiedy można było manipulować tłumem pokazując mu zaćmienie, dając wszystkim dostęp do wiedzy, to szybko się okazało, że ludzie nie zadają sobie trudu by tę wiedzę zdobyć a ludzi którzy zadali, nie szanują. Dlatego w kraj u u nas rządzi cham, sławiący chamstwo, wynoszący je na piedestał, mimo jawnej kradzieży, przekrętów... ludzie nawet swoje chamstwa uwielbienie tłumaczą "a inni tez kradli", byle usprawiedliwić przed samymi sobą, że im nie przeszkadza że ktoś kłamie i kradnie ich kasę. Oni wolą stracić i dać się omamić niż wysilić i Ci którzy się wysilili, strasznie kują w oczy. Ot co.

0

@Persyfl Podejdę do sprawy poważnie i napiszę spokojnie, bez fajerwerków i docinek. Odwzajemnisz?

"Ale że coś ciebie? Potrzebujesz lekarza? Nie pójdziesz, bo lekarze źli, gdyż nie uleczyli kiedyś na pierwszej wizycie?" - Wizytach, które miały miejsce w przeciągu lat.
"Ale bardziej by ci do retoryki pasowało." - Ja szanuję zawód policjanta czy strażnika granicznego. Do lekarzy mam ten problem, bo mam z nimi przykre doświadczenia. Wiem, że nie powinno się uogólniać, ale taka sama retoryka jest w Polsce czy USA wobec policjantów, nauczycieli, księży, niejednej grupy zawodowej czy społecznej (samotne matki jako nieroby itp.). Dlatego idąc do lekarza zawsze jestem miły, ale jak czuję, że coś jest nie tak to sobie na forach najwyżej pomarudzę, bo nie w szpitalu. Może miałem akurat taki los, że wszyscy na NFZ faktycznie nie widzieli, co mi jest, a prywatnie akurat przypadkiem wiedział, bo mógł też nie wiedzieć i akurat miałem zwyczajnie szczęście, ale dla mnie to jest po prostu dziwne, i nie potrafię sobie wyjaśnić tego inaczej, bo przez to ociąganie straciłem szansę na zostanie sprinterem, o czym marzyłem od dziecka, a marzeń swoich spełnić nie mogę. W gimnazjum miałem czas 12 sekund na 100 metrów, a trener widział we mnie potencjał. Moim celem było dobicie do 10 sekund, nie wiem czy bym podołał w późniejszych latach, a nie mogłem nawet spróbować się spełnić, nawet szansy nie dostałem, gdyż lekarze z NFZ rozkładali ręce, a ból był nie do zniesienia.

"Tak jak dziecko budujące wieżę z 4 klocków, robi to, co Gaudi.


Co by nie mówić, Sokrates nie rzucał pomysłów do czapy, których by nie potrafił uzasadnić, by wycofać się z nich, gdy ktoś je wyśmieje. A Marks..." - Niejedno zachowanie wynika z natury ludzkiej, część z kultury, część ze środowiska w jakim się kto obraca, część od rodziców, rodzeństwa. Każdy robi coś, co inny robił, naśladując go. Nikt nie jest wyjątkiem, ja nim nie jestem, Ty nim nie jesteś, nikt nie jest, bo na każdego człowieka nachodzą te nakładki. Sokrates mimo wszystko cały czas potrafił obstawiać w swojej krytyce demokracji i się z niej nie wycofywać, ale nic z tym nie robił, więc i ja nic nie robię w kwestii kary śmierci i też stoję przy tym, jak on przy swoim. Sokrates jednak nie był ślepym przeciwnikiem demokracji, bo z pewnością bliżej byłoby mu do Teramenesa, że jak widział morderstwa, wygnania, odzieranie ludzi z majątków w sposób bezprawny to na pewno wolałby wrócić do stanu sprzed rządów Trzydziestu, bo w końcu sam krytykował ludzi tam zasiadających, począwszy od Kritiasza, swojego ucznia. Krytykował go za zbyt swawolne podchodzenie do miłości męsko-męskiej i to w czasach rządów oligarchicznych, nie zgadzał się w kwestii traktowania ludzi w sposób bezprawny, bronił Teramenesa przed skazaniem go na śmierć, jako jedyny, bodajże z dwoma uczniami; nie zgadzał się na zakazy nauczania jakie mu wtedy oni dali. Nie podobały mu się takie rządy oligarchiczne. Tak i ja podchodzę, nie podoba mi się w USA nie tylko podchodzenie do kary śmierci w kwestii ociąganie się ze skazaniem, ale też zasady skazania na śmierć, bo przy samej interpretacji dowodów może dojść do pomyłek, jak w sprawie Komendy, gdzie śledczy mataczyli od początku, bo chcieli mieć wyniki, a człowiek nic ich nie obchodził, wprowadzając w błąd media, społeczeństwo czy Lecha Kaczyńskiego. I takiej kary śmierci nie popieram, nie popieram też z tego powodu chińskiego czy japońskiego modelu. Z tego powodu rozumiem też, że kara śmierci w USA się przeciąga, bo trzeba wiele dokładnie zbadać. Ja jedynie jestem zwolennikiem karania tych, których przyłapano na gorącym uczynku czy nagrano, bo sprawa taka jest bardziej oczywista i nie trzeba tyle przeciągać. W moim przypadku więc kara śmierci dotyczyłaby najwyżej jednostek w przeciągu wielu, wielu lat. Zginąłby ktoś taki jak Breivik, ale takiego Trynkiewicza już bym nie skazał, bo nie był przyłapany na gorącym uczynku czy nagrany mimo, że wiem, że był winny, ale jeśli dopuszczę taki wyjątek wobec niego to inni więźniowie też mogliby się upomnieć o takie spojrzenie na sprawę i to mogłoby przeciągać skazanie na śmierć i mielibyśmy USA, więc takim ludziom dałbym dożywocie, a odbierał życie tylko takim właśnie jak Breivik czy tych terrorystów we Francji, których niedawno proces ruszył. Prawie nikt kary śmierci przy moim podejściu by nie dostał, a jedynie nieliczne jednostki. Kara śmierci nie jest dla mnie priorytetem, jest jedynie pomniejszą sprawą, której nie przesądzałbym nad wiele innych korzyści jakie teraz mamy, choćby z bycia w UE.

- "Po raz kolejny napiszę, nie zarzucam ci, że jesteś kanapowym rewolucjonistą, bo to było wiadome. Ty chcesz wprowadzenia zmiany jednocześnie tego wprowadzenia nie chcąc. Nie masz najmniejszego pojęcia, jak taką zmianę wprowadzić, ani jakie byłyby jej konsekwencje. Przyszedłem nieprzygotowany, walnąłeś straszną głupotę i uważasz się za drugiego (w sumie trzeciego) Sokratesa."- I jak wspomniałem, jestem przeciwny jej wprowadzeniu w obecnej sytuacji, gdyż jesteśmy w UE, opłaca się nam być w niej wbrew słowom Konfederacji czy PiS. Nie wiem, co będzie jednak za 50 lat, nie wiem jak na sytuację polityczną wpłynie zmiana klimatu, gdzie miliony uchodźców będzie chciało do Europy, co może rozwalić wszystko, bo co teraz znamy, w sensie wartości europejskie, a nawet UE, bo gdy zaczniemy wpuszczać, nie będziemy wstanie tego uciągnąć i do głosu na pewno dojdą środowiska o wiele skrajniejsze niż Konfederacja, a społeczeństwa to poprą, bo będą miały dość. A jeśli UE pójdzie wówczas za społeczeństwem, które będzie przeciwne to wtedy wyrzekniemy się wartości europejskich i nie wiem jak się to przełoży na Unię Europejską, na wszystkie państwa z pojedyncza. Tylko wówczas byłaby szansa na wprowadzenie tej kary, ale tylko przy naprawdę wielkich zmianach w świecie, a czego też nie chcę. Wolałbym obecną UE tak działającą bez kary śmierci niż taki kryzys uchodźco-klimatyczny z karą śmierci. To nie jest fanatyzm u mnie, że musi być i basta, że chrzanić UE.

"Spokojnie, spokojnie. Tylko czekam, żebyś podał przykłady, na które się powołujesz. I jakoś czuję, że się pewnie nie doczekam." "Od kogo mam się dowiadywać, skoro to ty się na nie powołujesz? :D" "Każdą, której nie jesteś w stanie podać?" - w danej dyskusji tego typu temat uważam niepotrzebny. Było jedynie wspomniane, że chodzi o rozprawianie jako takie i sam przyznałeś, że Sokrates rozprawiał, ale nie było to jego GŁÓWNYM zajęciem, ale skoro sam przyznajesz mi rację to nie widzę potrzeby dalszego prowadzenia dyskusji w niniejszej sprawie.

PS. Jeśli poczułeś się gdzieś urażony to przepraszam. Dobranoc.

0

@Azbest "Odwzajemnisz?"
Wątpię, ale zobaczymy.
Czyli na podstawie historii, z której nawet nie wynika, czy lekarze zrobili coś złego, uogólniłeś sobie niechęć do wszystkich lekarzy, bo inni ludzie też tak robią? Słabe i głupie.
"Niejedno zachowanie wynika z natury ludzkiej, część z kultury, część ze..."
Czy ten wywód a'la Paulo Coelho do czegoś zmierza?
"ale nic z tym nie robił,"
Ziew...
"więc i ja nic nie robię w kwestii kary śmierci"
Tak, dokładnie i tylko dlatego, że jesteś jak Sokrates :D Miało być poważnie.
"Sokrates jednak nie był ślepym przeciwnikiem demokracji,"
Do kogo i po co to piszesz? Usiłujesz Mnie to swojej znajomości Sokratesa przekonać?
" ociąganie się ze skazaniem"
Czyli wracamy do punktu wyjścia, czyli twojego absolutnego braku pojęcia o prawie.
" jak w sprawie Komendy, gdzie śledczy mataczyli od początku, bo chcieli mieć wyniki"
i ponownie, komu ty tę sprawę próbujesz tłumaczyć?
"bo sprawa taka jest bardziej oczywista"
Czy oczywistość jest stopniowalna?
"w danej dyskusji tego typu temat uważam niepotrzebny."
To po co go wprowadzałeś? Czy to może eufemizm?
" ale skoro sam przyznajesz mi rację"
Tak, dokładnie to zrobiłem.

0

@BART97 Nie, to nie ja.

1

@grubiorz w trakcie pandemii "większość ludzi straciła pracę"
Z jakiego kraju piszesz ? ;) ;)

3

@kuczyniak
Ledwo chodziłeś, a do lekarze pojechałeś "po leki", żebyś "mógł zrobić co zaplanowałeś"

Ha ha - typowy polski pacjent - nie dba o siebie (ledwo chodzi, ale nie położy się, bo musi "coś zrobić") a do lekarza idzie po cudowną tabletkę, która postawi go na nogi. A potem przyplątuje się zapalenie mięśnia sercowego i pretensje do lekarza, że źle leczy...

0

@Khardan widzisz, to kwestia propagandy. Jest protest medyków więc PiS już obrzydził ludziom ten zawód, i prosta tłuszcza lekarzy nienawidzi. Oczywiście oni myślą, że lekarze sami z siebie wymyślili teleporady i nie chcą przyjmować pacjentów;) no i oczywiście biorą udział w wielkim spisku chipowania potomków husarzy

0

@Khardan stąd, że znaczna część aktualnie olewa pacjentów ( sam tu miałem sytuację nie tak dawno z lekarzem która opisywałem ) większość lekarzy chciała dodatki covidowe a nawet nie chciała chodzić na oddziały covidowe na dyżury bo się bali wirusa tak strasznie.

1

@grubiorz
Z branży med :)

Po pierwsze to lekarze rodzinni przyjmują w POZ i do nich się kierujesz z podejrzeniem Covid.
Trudno żeby pacjent z podejrzeniem Covid szedł zarażać innych pacjentów do przychodni, dlatego testy zlecane są zdalnie.
Na Covid nie ma leku leczenie jest intuicyjne.

Z innym schorzeniem idziesz normalnie to schorzeniem odziesz normalnie do lekarza.

Problem jest mała ilość lekarzy zwłaszcza specjalistów !
Ci specjaliści pracują w szpitalach, prywatnie i nie prywatnie.
Zapierdzielaja całe dnie i wekendy.

Szczepionkę na grypę możesz kupić w aptece maja receptę, która może być zdalnie wystawiona :)

0

@fotohobby pozwól, że pozostawie to bez komentarza....

0

@AbelKabel wiem czym jest POZ i kim są specjaliści.
Za wykład dziękuję.

W tym kraju nie ma teraz innych schorzeń!
Jest tylko Covid! - i to jest właśnie główny problem służby zdrowia.

A wiesz, że lekarz który prowadzi już swoją praktykę wg przepisów nie powinien już pracować w szpitalach i innych placówkach?
Albo rybki albo akwarium!
...nikt Sobie jednak z tego nic nie robi bo potem lekarze "Swoich pacjentów" ""upychaja"" w tych szpitalch w ktorych pracowali w pierwszej kolejności.
Szpital to dla ambitnego lekarza duże pole rozwojowe, ale niestety...
Coś za coś - jak wszystko w życiu.
Nie ma nic za darmo.

Widać, że znasz ten slogan tylko z telewizji a nie z życia.
Problemem nie jest zdobyć e-recepte (choć dodzwonienie do niektórych przychodni bywa trudne) to często jest błędnie ściganiera karta leku lub błędnie wystawiona odpłatność.
Jeśli chodzi o dostępność szczepionek na grypę w aptekach to już nie komentuję.
Widać, że nie szukałeś dla nikogo tej szczepionki.
Może i dobrze - ale to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie znasz problemu.

0

@grubiorz no oczywiście, bo Twojej tezy nie da się obronić.
Ale mam jeszcze inne pytanie - jaki % lekarzy podpisał w zeszłym roku "umowę na przepisywanie leków" i pojechał na "sympozjum, lub do ciepłych krajów" ?

0

@BART97 "stąd, że znaczna część aktualnie olewa pacjentów ( sam tu miałem sytuację nie tak dawno z lekarzem która opisywałem ) większość lekarzy chciała dodatki covidowe a nawet nie chciała chodzić na oddziały covidowe na dyżury bo się bali wirusa tak strasznie. "

Czyli to oznacza, że z automatu trzeba każdego lekarza częstować słownictwem godnym elementu spod budki z piwem?

Wiele osób na tym forum, jak również ogólnie w Polsce, twierdzi, że covid to nic takiego, podobne do przeziębienia itp. Dlaczego więc lekarze, którzy posiadają zdaje się większą wiedzę medyczna od ww. osób nie chcieli chodzić na oddziały covidowe?

Do dyskusji zapraszam @Persyfla

0

@fotohobby jeśli ktoś twierdzi, że ludzie w czasach Covidu nie stracili pracy gdzie dużo zakładów miało przymusowe postojowe bądź zakłady musiały zwalniać żeby utrzymać się "na powierzchni" to już nie ma co ciągnąć takiej dyskusji...

Przenikniesz kiedyś do tej branży to poznasz jej specyfikę.
Życie to nie % i statystyki...
Kto niby miałby takie statystyki miałby wg Ciebie prowadzić i w jakim celu?

0

@grubiorz ja nie twierdzę, że nikt nie stracił pracy, ale Ty twierdzisz, że większość straciła pracę.
Czlłwieku, przecież wskaźnik poziomu bezrobocia wzrósł na krótko o jakieś 1%
To jest większość? Też uważane, źe nie ma sensu kontynuowanie tematu, bo stoisz na straconej pozycji, a ja nie kopie leżących

Branże med znam dobrze. Dlatego zadałem pytanie o te umowy i wyjazdy.
Ilu lekarzy pojachalo do "ciepłych krajów" na koszt firm farmaceutycznych ?
2%, czy 82% ?

0

@JimMorrisonFCB oczywiście, że nie oznacza to żeby wszystkich lekarzy tak nazywać. Ale swoim zachowaniem większości lekarzy sobie na to pracują a, że człowiek ma taką mentalność to niestety tak jest. Sami są sobie winni również lekarze jako grupa zawodowa

nie chcieli chodzić bo się bali, że się zarażą. Ale pieniądze chcieli dodatkowe za pracę z pacjentem covidowym mimo, że nie chcieli iść pracować przy tym pacjencie. Większość rzeczy jakie tylko dało się wysłać pielęgniarkę to to robili. Pielęgniarki wykonywały dużo ponad swoje rzeczy w tym okresie. Kolejny przykład, że ludzie coraz mniejszy szacunek mają do lekarzy

1

@JimMorrisonFCB Mnie? Czemu? Przecież dyskusja z tymi ludźmi nie ma najmniejszego sensu.

0

@fotohobby normalne jest, że ludzie którzy ją tracą szukają innych możliwości - przebranżawiają się czy szukają innej.
Rachunki się same nie zapłacą.
No jak dla Ciebie życie to tylko wskaźniki to jest bezsensowne.
Wyjdź czasami do ludzi i pogadaj z Nimi.
Kopiesz to Ty sie po czole takimi wskaźnikami czy teoriami.
Życie to nie tylko statystyki.

Gdybyś znał nie pierdzieliłbyś takich głupot.

0

@grubiorz
Kończymy szybkim TAK, lub NIE

Pytanie brzmi: Czy na skutek pandemii WIĘKSZOŚĆ pracowników w PL straciła pracę ?

0

@fotohobby pojechałem po leki, a po co się jedzie do lekarza? Porozmawiać o życiu? Nie wyjeżdżaj tu z typowym polskim pacjentem jeśli nie znasz sytuacji.
Poza tym strasznie przeobrazasz to co napisałem. Nie pojechałem po CUDOWNA TABLETKE tylko po receptę na leki a dostałem skierowanie na covid i leki, które mógłbym sobie kupić sam bez recepty i po których przez 4 dni nic się nie poprawiło, a nawet jest gorzej. A "później przyplątuje się" coś nowego i TAK mam pretensje do lekarza że źle leczy.

0

@grubiorz
Bzdury piszesz o tym ze lekarz prowadzący swój gabinet nie może pracować w szpitalu .
Wiedza zerowa

Tak Covid jest i inne choroby tez.
Są tez leczone
I normalne jest ze w skokach zakażeń Covid szpitale są przepełnione
Co oni maja nie otrzymywać tlenu ?
Tlenoterapi nie przeprowadzisz w domu

0

@kuczyniak
A jakie leki "na receptę" chciałbyś dostać na przeziębienie ?
Jak jesteś przeziębiony, a nie leżysz w łóżku, tylko plączesz się, bo masz "coś do zrobienia", to Twoja wizyta u lekarza nie miała sensu.
Skierowanie na test dostałeś, bo mamy covid i lekarz ma takie procedury.

0

@LS No to jest właśnie ten brak wiedzy, o której pisałem. Służba zdrowia zależy od polityków, a nie lekarzy.Lekarz ma leczyć, a politycy maja stwarzać ku temu możliwości. Jakość polskich lekarzy jest bardzo wysoka, o czym świadczy zainteresowanie zachodnich państw naszymi specjalistami. Problem polega na tym, że system w Polsce jest scentralizowany, a co gorsza mega niedofinansowany (i nie mówię tu o zarobkach). Prywatyzacja załatwiła by gro problemów, ale politycy nie mogliby m.in. mianować dyrektorami szpitali swoich pociotków. A rzeczywistość jest taka, że jak chcesz się leczyć, to i tak musisz robić to prywatnie.

0

@Cochise różnica jest taka, ze budowlaniec po prostu da ci w mordę, jak go obrazisz!

0

@jolowanila Piękny pokaz brania wszystkich pod jeden mianownik i oczywiście, ach, te stereotypy.

« Powrót do wszystkich komentarzy