O sobie

  • Zainteresowania piłka nożna, podróże, język hiszpański, dobre książki (kryminały, horrory), filmy (to samo), pisanie
  • Ulubiony zawodnik Leo Messi, Neymar, Pique, Alves
  • Ulubione zespoły Barcelona, Wisła Kraków, Liverpool
  • Barcelonie kibicuję od 2011 roku

Statystyki

  • Dni w serwisie 1736
  • Liczba komentarzy 4778
  • Polecenia 16548

Komentarze

2

@Hiacynk A w Polsce od 22 sierpnia się nie wyrobimy z 37 kolejkami i trzeba było skrócić ligę :D

0

> https://www.fcbarca.com/28749-pochettino-nigdy-nie-bede-trenerem-barcelony.html

> "na pewno nie zadeklaruję, że w życiu nie będę trenerem Blaugrany"

Nie lubię takich typów ;)

0

@neeed no nie mówię, że Willian to wirtuoz i najlepszy piłkarz świata, ale prawdą jest, że znowu się szykuje sezon grany formacją 4-3-3, gdzie w kadrze jedynym skrzydłowym jest nastoletni Ansu Fati :D

1

@neeed przynajmniej w końcu byśmy mieli jakiegoś skrzydłowego

0

@SonBarcaGoku Na starcie masz złe dane, bo nie ma w nich Piasta, który był mistrzem w 2019

Zobacz wszystkie

112

Długo dojrzewałem do tego postu, musiałem ochłonąć po Valencii. Ale wypracowałem pewną opinię, którą chcę się z Wami podzielić.

Ta drużyna nie ma żadnej przyszłości. Nie ma nawet teraźniejszości. To nie jest kwestia Lucho, Ernesto Valverde czy Quique Setiena. Bardzo przykro mi to mówić, bo z tymi zawodnikami się zżyłem, utożsamiłem, stali się moimi idolami. Stali się integralną częścią mojego życia, która gościła w moim domu minimum raz w tygodniu, a często codziennie (wywiady, analizy, zapowiedzi, relacje, materiały). Ale dla nich to już tyle. Im to wystarczyło. Te problemy nie powstały po Romie, nie powstały po Liverpoolu. Ta drużyna przegrała 0:4 w Paryżu, ale to nie jest brane pod uwagę, bo przecież była remontada. Remontada, gdzie kilka tygodni później Barcelona dostała w czapę w Turynie. To ostatni sezon Lucho. Nie pamiętacie drugiego? Ile tam było krytyki? Ale gdzieś to wszystko było tuszowane, bo potrafili jeszcze zagrać widowiskowo, bo potrafili nastrzelać osiem bramek Deportivo na wyjeździe czy podać z karnego i zadziwić świat. Ale lata mijają, a oni się rozleniwiają i nic tego nie zmieni.
Nie znam tych ludzi, jestem tylko i aż kibicem, ale jako ktoś, kto ogląda każdy mecz, identyfikuje się z klubem na tyle, na ile może i jest zaangażowany w bycie na bieżąco z klubem, uważam że mam prawo do zajęcia stanowiska. Mam wrażenie, że szatnia Barcelony jest pełna przemądrzałków. Bo oni wszystko wiedzą najlepiej. Gdzie taki Alba czy Pique będą stosowali wytyczne nowego trenera? Zrobią to na tyle, na ile będą chcieli. Przepuszczą to wszystko przez sito i jak coś im się wyda nieopłacalne, to tego nie zrobią. Po prostu. Wszyscy są mądrzy, a nie potrafią zrobić nic. Nie wiem jak naiwnym trzeba być, żeby myśleć, że Ernesto Valverde 2.5 roku kazał grać na Messiego. To po prostu jest zakorzenione w głowach tych zawodników, którzy przyzwyczaili się, że jak ktoś ma uratować dupę, to będzie to Leo. Że można dać z siebie 80%, bo Messi da 120. Choć sam mam do Leo nieraz wiele zastrzeżeń, to kult Leo jest w tej drużynie widoczny bardziej, niż gdziekolwiek indziej. Jak można mieć kupę przestrzeni przed bramką i zamiast huknąć mocno pod poprzeczkę, to podawać Messiemu? I to jeszcze nie dokładnie. Stwierdzacie, że Busquets odżył pod wodzą Setiena. Zagrał w dwóch meczach. Fajne odżycie. Bo co, bo wychodzi wysoko, kiedy Barca atakuje? Wszyscy piłkarze Barcelony mają swój styl, który dał im trofea, chwałę (zobaczcie od kiedy w Barcelonie jest Roberto, Pique, Alba, Busquets, Messi - TRZON tej drużyny). Oni są nasyceni. Oni nie będą się przemęczać, oni nie będą walczyć za trzech, bo oni są najmądrzejsi. Szkoda, że tylko w gębie, bo jak mają cokolwiek pokazać, to niestety ale wszystko się kończy.
Tutaj nie pomoże zmiana trenera. Tu nawet Klopp by nie pomógł. W Anglii mógł sobie dostosować zespół pod siebie. W Anglii jest menedżerem, tutaj byłby tylko trenerem. Guardiola też by tu sukcesów takich nie odniósł. On to zrobił, owszem, ale dziesięć lat mija od tamtego czasu. Dopóki to pokolenie nie skończy kariery, i mówię to z bólem, to my nie zobaczymy żadnego gegenpressingu Kloppa, walki na śmierć i życie. Bo im się po prostu nie chce. Jak ktoś chce ze mną dyskutować - proszę, pokażcie mi chociaż jedną akcję z ostatnich sezonów, kiedy ci zawodnicy pokazali, że im zależy na 100%. Że zrobią absolutnie wszystko, żeby wygrać. Że wstawią głowę tam, gdzie nikt nie wstawi nogi. Chętnie obejrzę takie mecze.
To nie jest wina Valverde, to nie będzie wina Setiena. To będzie wina nasycenia, samozadowolenia, niezrozumiałej dumy. Co może zrobić Quique to wprowadzić młodych piłkarzy, co zresztą robi. Podoba mi się to, że Puig wszedł z Granadą przy niekorzystnym wyniku (0:0), a Collado przy 0:2. Valverde by na taki ruch, szczególnie myślę o Puigu przy bezbramkowym remisie w meczu, który trzeba wygrać, się nie zdecydował. I to chyba jeden z dwóch pewnych minusów, które mogę zapisać przy jego nazwisku.
Takie gadanie, że piłkarze są po 2,5 letnim marazmie z Valverde. A z Lucho w ostatnim sezonie kto tworzył ten marazm? Też Valverde? Panuje na stronie narracja, że przez Ernesto oni zapomnieli jak się gra w piłkę, a biedny Quique nie może im tego z głów wywalić. Błąd. Ci piłkarze sami sobie takie coś zakodowali, sami osiągnęli maksimum swojego zadowolenia i choćby skały srały, to nikt ich nie zmusi do tego, żeby zaczęli faktycznie walczyć tak, jakby od tego zależał ich los.

107

Idę sobie dzisiaj do sklepu osiedlowego, na najkrótszej drodze do niego jakieś zbiorowisko ludzi. Podchodzę bliżej, a tu tęczowe chorągiewki. No nic, idę dalej. Kiedy chcę normalnie przejść do tego sklepu, zaczepia mnie jakiś goguś z grzywką i kolczykiem w nosie (nie nazywam go tak dlatego, że jest gejem, ale po prostu z wyglądu był gogusiem) i mówi, że tędy nie ma przejścia, bo jest demonstracja. Próbowałem go minąć, ale się nie dało, bo jeszcze reszta doskoczyła i nie przepuszczą za nic. Spoglądam na ich transparenty - a grupa około 80 osób myślę - "mamy dosyć bycia w mniejszości". No to co oni chcą zrobić? Zhomonizować Polaków? Mniejszość chyba ma to do siebie, że jest w tej mniejszości, nie?

Do sklepu i tak dotarłem, ale mam tego coraz bardziej dość. Co chwila jakieś demonstracje, marsze, blokowanie ulic i miast, bo są tak bardzo dyskryminowani i taka im się krzywda dzieje, bo nie mogą mieć ślubu i adoptować dzieci. Jakby popatrzył na to ktoś z zewnątrz, powiedzmy wybudzony ze średniowiecza, to by pomyślał, że u nas geje to są paleni na stosach i wieszani w centrum miasta. Paranoja. Nie wiem jakie wy macie zdanie na ten temat, ale to jest po prostu jakaś masakra i strach wyjść z domu, żeby nie spotkać jakichś protestujących przeciwko nie wiadomo czemu.

104

"W swoim stylu. Zwycięska bramka, kilka dobrych akcji i wykreowanych okazji kolegom z zespołu (chociażby Griezmannowi). Potrafił rozrzucić grę, czy inteligentnie zagrać w wolne pole (sytuacja z Ansu)." - o Messim: czemu nikt SŁOWEM nie wspomni o egoistycznym zachowaniu, niepodawaniu w świetnych sytuacjach do Griezmanna, pchaniu się w obrońców, podejmowaniu złych decyzji i 22 stratach?

Nie róbcie sobie jaj.

103

A ja nie rozumiem dlaczego Manchester miał tydzień temu wolne i przed meczem z nami miał tydzień odpoczynku, a my tłukliśmy się z wiceliderem i zawsze męczącym Atletico.

Jak jego zawodnicy nie umieją pokonać West Hamu, bo mentalnie są przy meczu z Barcą, to raczej trener powinien ich skoncentrować na konkretnym zadaniu.

103

Powiem wam, że strasznie podobał mi się w dzisiejszym meczu sędzia. Stanowczy, pewny swoich decyzji, dodatkowo uprzejmy, widać było, że każdemu zawodnikowi wyjaśni co zrobił nie tak i czemu taka decyzja a nie inna, piłkarze też czuli do niego respekt. Może to w Europie normalne, ale po oglądaniu La Liga takie rzeczy pozytywnie zaskakują :D