Nadal trwa zamieszanie związane z tym, na jakim stadionie Barcelona będzie grała w najbliższych miesiącach. Nieoczekiwane informacje w zakresie uczestnictwa w Lidze Mistrzów przedstawiła rozgłośnia RAC1.
Jak podaje Alex Pintanel, UEFA zgodziła się, żeby Barça mogła wrócić na Camp Nou już w trakcie trwania fazy ligowej europejskich rozgrywek, gdyby stadion nie był gotowy na pierwszy mecz z PSG 1 października. Dziennikarz zdaje sobie sprawę, że przepisy nie pozwalają na zmianę obiektu po rozpoczęciu zmagań, ale UEFA ma uważać sytuację Barcelony za przypadek „siły wyższej” i dlatego dopuszcza taką korektę.
Przypomnijmy, że termin wyznaczenia obiektu do gry w Lidze Mistrzów był 28 sierpnia. Zdaniem dziennikarzy mimo trudności związanych z przebudową Camp Nou Barca właśnie ten obiekt miała zgłosić w UEFA, przedstawiając Montjuïc jako „plan B”. Z kolei media zarejestrowały, że na stadionie zabrzmiał nawet hymn Ligi Mistrzów. Póki co nie ma potwierdzenia z innych źródeł, że UEFA rzeczywiście byłaby w stanie w przypadku Barcelony uelastycznić swoje własne przepisy.
AKTUALIZACJA
16:27 Adria Soldevila (Cadena SER): Barcelona wie, że UEFA jest elastyczna i „przychylnym okiem” rozpatrywałaby wniosek klubu o zmianie stadionu w trakcie fazy ligowej Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz z PSG mógłby odbyć się na Montjuïc, gdyby klub nie zdążył otrzymać licencji na czas, a gdyby dostał ją później, rozegrałby pozostałe spotkania na Camp Nou. Barça ma też czas do 8 września, aby podjąć ostateczną decyzję co do stadionu na mecz z Valencią i poinformować o niej LaLigę. Na ten moment certyfikat ukończenia prac nie został jeszcze podpisany i dostarczony do ratusza.
Komentarze (14)