La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1505 Culés

Bonus na start aż 3755 zł! Załóż konto i zyskaj aż dwa freebety na początek.

18+. Superbet to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. Graj odpowiedzialnie.

28

Co myslicie o pomysle z zakazem prac domowych?

Sam uważam ze jest to relikt przeszłosci a dziecko zamiast zachęcac to sie skutecznie zniechęca do nauki.

Dziecko przesiaduje kilka h w szkole a potem kolejne kilka h na prace domowe. Gdzie czas na rozrywke i odpoczynek?

105

@Sulimo, dlaczego my wcześniej jako dzieci sobie z tym wszystkim radziliśmy, a teraz jest to jakiś wielki problem? Zakazać szkoły, pracy, niech ludzie leżą i pachną

11

@Sulimo Jak najbardziej na tak po szkole trzeba sie uczyć a nie siedzieć na LR i kto jest do wywalenia i ze Xavi nie ma doświadczenia

11

@Sulimo szkoda że takich pomysłów nie realizowali jak rządzili wcześniej . Pamiętam jak wracałem ze szkoły i nieraz o 20 kończyłem zadania .

4

@FCB_dimiC Zupełnie inne czasy. Dzieci czesto do pozna przesiaduja w szkole bo brakuje nauczycielów. Wraca do domu i kolejne godziny musi poswiecic na prace domowe. Jak dziecko ma to wytrzymac jak nie ma kiedy odpoczac od tego.

Dzieci to nie roboty. Tez potrzebuja sie zrelaksowac i zresetowac

5

@Sulimo oby to wprowadzili! W szkole masz się uczyć, po szkole czas wolny. No wiadomo że jak jakieś egzaminy czy coś to trzeba się jeszcze pouczyć, ale pracę domowe powinny być do utylizacji. Chory pomysł.

73

@Sulimo Lekcje serio można odrobić na przerwie lub w ciągu 30min po szkole, dodatkowo wiele dzieciaków MUSI po prostu ćwiczyć i klepać te przykłady z matmy bo inaczej nie nauczy się logicznie myśleć. IMO głupota i zaniżanie poziomu edukacji. Potem płacz że dziecko nie ogarnia lub spowalnianie z materiałem dla całej klasy aby nadrobić to co można przećwiczyć w domu

9

@Sulimo Dokładnie. A po lekcjach to tylko ten kakuter, tablet czy telefon w łapę i siedzieć do wieczora.

3

@Sulimo, brakuje nauczycieli i co dzieci zaczynaja lekcje od 8 i kończą o 20 czy o co chodzi?

7

@Sulimo To jest dobry pierwszy krok do reformy szkolnictwa. Reformy która jest bardzo potrzebna bo pracę domowe to tylko jedna rzecz wymagająca zmiany.

3

@BulaKG problemem w Polsce jest źle skonstruowany system edukacji, nauczyciele nie wyrabiają z materiałem i muszą zadawać pracę domowe. A to że jak ktoś nie umie czegoś i spowalnia innych uczniów to... Xd jak ktoś nie zrozumie na lekcji gdzie tłumaczy nauczyciel, to jak ma to sam w domu ogarnąć?

25

@Sulimo Absurd i tyle. Na studiach taki uczeń bez umiejętności organizowania sobie nauki po lekcjach zginie.

8

@Sulimo praca domowa nie byłaby konieczna, gdyby nauczyciel zamiast pierdolić o rozmnażaniu grzybów czy jakiejś fenoloftaleinie uczuł rzeczy przydatnych

1

@FCB_dimiC w USA nie ma pracy domowej

5

@QuaReL, no i? Średnio mnie interesuje co jest w USA

1

@Sulimo Socjalizm to ustrój, który bohatersko pokonuje przeszkody nieznane w żadnym innym ustroju. Szkoły powinny być prywatne, jeśli rodzic chce, żeby jego dziecko miało prace domowe to posyła je do szkoły z pracami domowymi, jeśli nie to szuka szkoły, w której tego nie ma.

Komentarz usunięty

9

@Jakchcesz jeśli po pierwszej lekcji ktos rozumie powiedzmy 80% materiału i pocwiczy to w domu przez 20minut to najpewniej zrozumie 90-95. Po drugiej lekcji z tego samego tematu bez ćwiczeń będzie już rozumiał 60% podczas gdy ten drugi wciąż 90-95 bo nie będzie się to nawarstwiało.
Oczywiście abstrahuje od tego, że materiał nauczania jest zwyczajnie głupi i masa rzeczy jest nieprzydatnych, ale przynajmniej do tej pory można było nauczyc się jak się uczyć. Najlepsi nauczyciele, najlepsze kursy, najlepsi mentorzy nie pomogą w chwili gdy ktoś nie doda do tego systematycznej pracy.

2

@Sulimo Rozrywka i odpoczynek to w dzisiejszych czasach dla dzieci - tablet albo laptop i bezmyślne klikanie do wieczora. Normalnie wszyscy dzisiaj delikatni, jak posiedzi te 30 minut, godzinę nad zeszytem to się mu nic nie stanie.

4

@Jakchcesz A powiem ci, że jak ja chodziłem do szkoły to czasami tak się zdarzało, że coś dopiero zrozumiałem w domu.

4

@FCB_dimiC no tak, typowe myślenie xdd ,,Jest źle, ale my też mieliśmy źle, więc nic nie zminiajmy’’

4

@Sulimo Zadania domowe powinny być do likwidacji akurat. Medal oczywiście ma dwie strony. Z jednej banda ćwoków, która potrafi tylko obsłużyć komputer i tragedia się dzieje, gdy nie ma wi-fi. Z drugiej strony są nauczyciele, którzy zamiast uczyć, to puszczą jakiś filmik na angielskim i czas leci. A do domu multum zadań.

6

@BulaKG nauczy się logicznie myśleć dzięki klepaniu przykładów z matmy? xdd co ty napisałeś właśnie? Do tej pory pamiętam jak mi baba odjęła punkty, chociaż zrobiłem dobrze zadanie, bo użyłem swojej metody, a nie narzuconej z góry, o czym my mówimy w ogóle?

3

@LM10GOAT Też tak nie raz miałem. Dla mnie wtedy to było zaprzeczeniem logiki.

7

@LM10GOAT dokładnie tak jest, szkoła nie uczy w Polsce logicznego myślenia tylko robienia według klucza.

1

@LM10GOAT Mówię o swoich doświadczeniach. Jak ktoś nie potrafi się stosować do zasad jakie ma ze wzoru czy cos, a ten wzór ma podany to zostało mu tylko to ćwiczyć. Naprawdę pamiętam czasy liceum gdzie duża część osób miała problemy tylko i wyłącznie dlatego że mieli za mało praktyki w rozwiązywaniu zadań, a to można właśnie nadrobić w domu. Sam przelecialem całą edukację do matur rozwiązując zadania domowe w szkole więc totalnie to nie było problemem i ciężko mi pewne rzeczy pojąć.
Mój rocznik płakał w pewnym momencie o zbyt ciężkie podręczniki xD

10

@Sulimo pamiętam jak baba z matmy zawsze mi powtarzała że 4 jakie miałem to nie wynik braku umiejętności tylko lenistwa bo nie powtarzam w domu ( mogłem mieć 5 i rzeczywiście jak zacząłem później ćwiczyć w domu to były same 5) także praca domowa to bardzo dobra forma utrwalenia materiału + nauka sumienności i organizacji pracy bo czas jest na wszystko tylko trzeba sobie go zorganizować

1

@Ls0811 Tak właściwie między 4 a 5 nie ma różnicy. Nie rozumiem jak kogoś można w ogóle nazwać leniem, bo 4 dostaje

3

@LM10GOAT, nie, nie chodzi o to, że my mieliśmy źle i reszta nie może mieć lepiej. Część rzeczy w szkole, na studiach uczy Cię przystosowania się do obowiązków, które w dorosłym życiu będą. Już teraz aktualne społeczeństwo w większości (oczywiście nie wszyscy), ma lewe ręce i nie potrafi nic samemu zrobić poza obsługą komputera czy telefonu. W złą stronę idziemy w kwestii wychowania

1

@maroon likwidacja prac domowych ma dotyczyć tylko podstawówek

1

@FCB_dimiC Teraz ponoć jest dużo więcej materiałow. Ja nie pamiętam żebym siedział przy j
zadaniach domowych xD zawsze się przepisywalo przed lekcją od kujona albo dupeczek xd

1

@FCB_dimiC ale w szkole nie uczą absolutnie nic co pomoże przystosować się w dorosłym życiu

4

@Sulimo
Niektórzy piszą, że kiedyś się robiło dużo i było ok. G#wno prawda. Wtedy dzieci robiły prace domowe i nie miały czasu na rozwój i rozrywkę. Wkuwaliśmy na pamięć różne daty, uczyliśmy się ogromnego materiału z przedmiotów, które nas w ogóle nie obchodziły i nie obchodzą. Podstawy edukacji można spokojnie zmniejszyć o połowę i to bez żadnej straty wiedzy ogólnej. Świat poszedł do przodu i dzieci powinny rozwijać się w tematach, które je interesują i w których mają predyspozycję. Kolejna sprawa to oceny. Wielu rodziców ciśnie dzieci o "paski" na świadectwach. I później nasze bąbelki wkuwają masy niepotrzebnych im wiadomości, tylko, żeby zaspokoić rodziców, a nie koncentrują się na prawdziwych zainteresowaniach. I piszę to jako "piątkowy" magister, osoba po studiach międzynarodowych i ojciec czwórki dzieci w podstawówce.

0

@Deviler i dzieki temu udalo sie Tobie byc wyłapanym przez @Luciano99

0

@LM10GOAT, ale Cię uczy obowiązków i tego, że życie to nie tylko czas wolny.

1

@Sulimo
Oczywiście ze ich nie powinno być
Tylko i wyłącznie lista zadań przed klasówka czy sprawdzianem
Co do nich tez powinny być ograniczone
A takie prace samodzielne które dziecko powinno robić, powinny być realizowane na zajęciach dodatkowych po lekcjach.

Obecnie to wyglada tak iż w przypadku mlodszych dzieci rodzice robią prace domowe za dzieciaki. Jest tego za dużo.
Nie mówiąc o ilości sprawdzianów itp
Ja się zastanawiam czy niektórzy nauczyciele wogole tłumacza i przekazują wiedzę. Przecież non stop kartkówki i zadania zabierają mnóstwo czasu na przekazanie wiedzy

13

@Sulimo Największy problem to prace domowe na etapie wczesnoszkolnym, pierwsze klasy podstawówki. Takie dziecko zazwyczaj nie jest w stanie samo poradzić sobie z zadaniami i w praktyce te zadania domowe robią rodzice, bo jak dziecko nie da rady to dostanie jedynkę.
Zadania z matematyki to najmniejszy problem, bo one po prostu często wymagają praktyki i przećwiczenia wielu przykładów, więc dodatkowe zadania do domu są w porządku. Ale jakieś durne zapychacze czasu pokroju przygotowywania tygodniowej prasówki na wos, żeby potem i tak dostać zjeby bo pominąłeś rzeczy które akurat nauczyciel uważał za istotne, to jest głupota. Czy sytuacja gdzie nauczyciel na lekcji w 10 minut powie jak powinna wyglądać np. recenzja, a potem masz w domu na ocenę sam napisać recenzje książki. To nie tak powinno wyglądać.
Sprawdzian z lektury? Niejednokrotnie dostawałem pytania typu jaki kolor zasłon miał w domu główny bohater. Co to ma do treści i przekazu książki? Nie wiem.

1

@FCB_dimiC tego powinni nauczyć rodzice, a nie szkoła. W większości prac nie jest tak, że wracasz do domu i jeszcze musisz odwalać jakąś robotę oprócz oczywiście obowiązków domowych. Kończysz załóżmy ta 16, wracasz do domu i tyle.

1

@Sulimo Jak najbardziej za i trzeba też zacząć wymagać od nauczycieli, bo teraz takich co nauczają, to ze świecą szukać. Miałem okazję widzieć co oni odwalali po tej izolacji covidovej i jak nadganiali kartkówkami, żeby tylko ilość ocen w dzienniku się zgadzała.

2

@Sulimo zakaz prac domowych to tylko jedna (i chyba najmniej istotna co nie znaczy że wcale) rzecz do zmienienia w systemie edukacji w szkole. Chyba w Finlandii w szkołach nie ma prac domowych, ocen, dzieci nie uczą się multum niepotrzebnego materiału, który przydaje się tylko do rozwiązywania testów i do każdego ucznia podchodzi się inaczej. Dzieci w tym kraju uczą się rzeczy praktycznych i przydatnych w życiu w fajny sposób. Dzięki reformie jaką przeprowadzili ich uczniowie uczą się lepiej niż w innych krajach europejskich. Już jakiś czas temu przeprowadzili badania które wyraźnie pokazały że aktualny system edukacji jaki mamy w Polsce jest nieefektywny i nieodpowiedni do dzisiejszych czasów. Dlatego nie rozumiem narzekań niektórych osób tutaj. A więcej na ten temat w tym materiale który serdecznie polecam.
https://m.youtube.com/watch?v=EVUBJt7n9eQ&pp=ygUVa29sZWdhIGlnbmFjeSBzemtvxYJh

1

@Sulimo myślę że w ogóle system Montessori byłby najlepszy...idealny dla rządzących

5

@Sulimo @FCB_dimiC praca domowa to coś takiego co się spisywało na przerwie tuż przed lekcją xD

3

@Sulimo Zdecydowanie dobry pomysł.
Zamiast tego przymusowe oglądanie 2h yutuberow na YT.

3

@PatrykBarca, a potem kolejne 2h streamerów na twitchu

0

@Sulimo to zależy, ja nigdy nie robiłem zadań domowych, jak już to spisałem na przerwie, nie czytałem też lektur a maturę z polskiego zdałem na 90% xD Większość zapamiętywałem z lekcji. Są też na pewno osoby, które potrzebują powtórzyć materiał, żeby coś zostało w głowie. Zamiast zadań domowych, powinno się wyrobić jakiś mechanizm regularnej nauki do krótkich, regularnych sprawdzianów co 2-3 lekcje i jak ktoś nie przyswoił wiedzy (ocena poniżej 3) to wtedy zorganizować mu dodatkowe zajęcia.

1

@Sulimo Zadania domowe to najmniejszy problem. Jakoś nie pamiętam bym siedział po nocach cy do późnego wieczora. Zawsze to zajmowało max 30-60 minut. Więcej czasu zajmowały zajęcia dodatkowe językowe bo poziom tego w szkołach był fatalny jak ja chodziłem i tu już faktycznie byłem zajechany trochę ale był to już wybór a nie mus. Do zaorania jest system edukacji. Skuteczniejsze jednak od zadań domowych są kartkówki i wejściówki z poprzednich zajęć bo zmusza to osoby do skupienia i zapamiętania materiału.

0

@Sulimo Oczywiście, że pomysł głupi. Ewentualnie (co by nawet było wskazane) odchudzić podstawę programową ale zadania muszą być. Ja sobie potrafiłem czas zorganizować.

0

@LM10GOAT pytanie brzmi czy Twoja metoda pozwalała znaleźć rozwiązanie problemu lokalne czy globalne. Druga sprawa to zrozumienie pewnych bardziej skomplikowanych rzeczy w matematyce wymaga znajomosci wielu sposób podejścia do problemu, może to też było sprawdzenie czy Ty ten konkretny prawidłowo przyswoiłeś. W przypadku rozwiązywania bardziej zaawansowanych problemów jak chociażby równania różniczkowe czy całki powierzchniowe, wymaga to mniej trywialnego podejścia i znajomosci całej palety sposobów… Tak jak w życiu nie zawsze trzymanie raczki odkurzacza pod określonym kątem pozwoli Ci odkurzyć każdą możliwą przestrzeń. Trzecia sprawa tovnauka jakiegoś konkretnego sposobu podejścia to wciąż nauka, odejmowanie punktów w takim wypadku zupełnie wydaje się mi sensowne dopóki nie jest to zerowanie całego zadania ;)

0

@barcelonaLM Ale to wówczas właśnie dziecko kształtuje pewne nawyki. Jeśli nie wykształci tego w sobie na tym etapie to potem będzie miało z tym problem. Ale to tylko jeden z argumentów.

3

@Sulimo Moim zdaniem to nie jest taki prosty temat. Z jednej strony faktycznie często tych zadań było za dużo, z drugiej strony jak sprawić żeby dzieciak uczył się w domu?
Ile materiału jest w stanie przekazać nauczyciel w ciągu 45 minut ( a tak realnie 30-40)? A przecież takie przedmioty jak matematyka, fizyka czy chemia wymagają stałego powtarzania i ćwiczenia na przykładach.
Tak samo język polski, jak dzieciak ma się nauczyć pisać poprawną polszczyzną jak nie będzie ćwiczył w domu właśnie w postaci rozprawek czy wypracowań.

Ogólnie uważam, że zadania domowe nie powinny być obowiązkowe. Nauczyciel pokazuje które zadania należy przećwiczyć w domu, a uczeń sam decyduje czy chce przećwiczyć. Podobnie z rozprawkami nauczyciel zadaje temat, kto chce to pisze, a nauczyciel sprawdza. Tylko potem weryfikuje wiedzę i umiejętności na sprawdzianie.

0

@FCB_dimiC a dlaczego ludzie sobie kiedyś radzili z brakiem ciepłej wody w domu ? Bo musieli, proste.

2

@Sulimo odrabiałeś prace domowe KILKA GODZIN? xD

0

@FCB_dimiC a powinno bo to tam są najlepsze uniwersytety. I nie mają prac domowych. Ba , ich program w szkole to ułamek tego co u nas. Można ? Można

5

@Sulimo faktycznie jak widzę te zmęczone dzieciaki i młodzież po szkole siedzące bez celu z telefonami i głośnikami to jednak myślę, że trzeba je oszczędzać. Tak jak w busie czy w autobusie zajmuja połowę miejsc zmęczone po 5-6 godzinach siedzenia podczas gdy ktoś starszy lub ktoś po 8-10 godzinach pracy stojącej czy na budowie musi wtedy stać ..

0

@Commandement @BulaKG ale wiecie ze to jest zakaz zadawania prac do domu, a nie zakaz robienia czegokolwiek zwiazanego ze szkola w domu?

1

@FCB_dimiC Dlaczego nasi rodzice radzili sobie jak często byli bici przez nauczycieli, a teraz to jakiś wielki problem?

0

@DonCarletto, sorry, ale nie będę nawet reagować na głupotę, którą napisałeś. Jak chcesz wchodzić w głupie dyskusje to jeden typ wiecznie hejtujacy Lewego jest chetny

0

@Sulimo Serdecznie polecam wszystkim zapoznanie się z kilkoma filmami tego pana. https://www.youtube.com/playlist?list=PLpxHWnQUBp9L3_yd0oUrQcqoC9Omlv63Y

Posłuchajcie i zastanówcie się czy to co on mówi to nie jest przypadkiem to dlaczego szkoła w obecnym kształcie jest fatalnym pomysłem.

0

@FCB_dimiC Nie jest to głupota, tylko analogia. To, że my sobie z czymś radziliśmy, nie znaczy, że nawet dla nas to było dobre.

0

@Sulimo nigdy nie robilem zadan domowych, zawsze spisywalem na przerwach.
Z polskiego raz mnie pani wziela do odpowiedzi to powiedzialem ze zadania nie mam, ale moge opowiedziec co bylo. Dostalem 4 z opisem "Bylo by 5, bo wszystko dobrze powiedziales, ale tego nie napisales". To skoro umie, wiem, potrafie odpowiedziec to chyba taki jest cel edukacji, a nie to zebym mial to w zeszycie.
Jak mi z matmy w gimazie wychodzilo 2, bo nie czailem to siadlem i przerobilem jeszcze raz to co w szkole bylo, bo mialem rozpisane co krok po kroku robic, i wynik byl dobry. I zrobilem to sam z siebie, a nie wiem co by mi dalo siedzenie nad kolejnymi zadaniami, ktorych rozwiazac i tak nie potrafilem. Final samodzielnego zrobienia samemu sobie powtorki byl awans z marne 2, na 4 (a i czasem 5 sie ze sprawdzianu trafila).

W zadnym wypadku obowiazkowe zadanie domowe w niczym nigdy mi nie pomoglo, a ww przypadku zaszkodzilo.

1

@Szklaner Czyli byłeś dość dojrzały, by samemu zmotywować się do nauki. Przerobiłeś przykład i na jego podstawie się nauczyłeś (to samo dałoby ci zrobienie zadania domowego z tego materiału).
Znaczna większość uczniów (a nawet i studentów, więc niby "dorosłych" osób) nie jest na tyle dojrzała i zdyscyplinowana by samemu zauważyć problem i poświęcić z własnej woli czas na jego rozwiazanie.
Zadania domowe maja w najprostszy możliwy sposób wymusić na uczniach powtórkę materiału. Na takiej matematyce regularne powtórki i ćwiczenie jest kluczowe do opanowania materiału.
Zadania domowe sa potrzebne.

0

@Ghostface no dosc ciezko mi bylo je zrobic, skoro bedac w grupie/lawce szkolnej z kolegami nie potrafilem ich zrobic? Trzeba bylo bazowac na nauczycielu/kujonach. Musialem sie sam zmobilizowac. Lepiej uczyc samodyscypliny niz narzucac obowiazki, bo od tych sie ucieka czesto. Nigdy, zadne zadanie domowe mi nie pomoglo, zawsze bylo tylko zbednym balastem.

0

@Szklaner ale to nie jest problem z zadaniami domowymi, a z nauczycielem, który nie potrafił Ci tego w poprawny sposób wytłumaczyć lub z Twoim brakiem uwagi. Nie jestem tutaj ekspertem bo swoich dzieci nie mam, natomiast ciężko mi sobie wyobrazić inny sposób do nauki dyscypliny i regularności niż jakieś obowiązki, chociażby w postaci zadań domowych.
Przywołam jeszcze tutaj taki własny przykład, jak byłem na studiach, gdzie trafiłem do grupy z dużą ilością olimpijczyków, którym po prostu pewne rzeczy w liceum przychodziły bardzo naturalnie bez potrzeby większego siedzenia nad zadaniami. Co się okazało po 2 semestrze matematyki bardzo duża ilość tych osób właśnie uwaliła przedmiot, ponieważ właśnie nie byli nauczeni, że trzeba dużo czasu jednak na pewne kwestie poświecić w domu. Jest to jakieś moje własne doświadczenie, bo jednak będąc osobą, która nie miała aż takich predyspozycji do matematyki bylem nauczony że trzeba jednak w domu poświecić czas żeby dobrze wszystko sobie przećwiczyć. Siedziałem więc po każdych ćwiczeniach, powtarzając i jak się okazało finalnie przyniosło to efekty bo ja przedmiot zaliczyłem bez większych problemów, chociaż do dziś mogę przyznać że na pewno bardziej kumaty w tym zakresie nie byłem.
Tutaj odrazu odbiję piłeczkę, że to nauka pod klucz i np. nie mierzy odpowiednio zdolności ucznia…
Nauka algorytmów postępowania jest czasami bardziej istotna niż predyspozycje danej osoby - bardzo duża ilość problemów po prostu została już rozwiązana i jak tylko masz taką świadomość, jesteś na samym starcie 100% bardziej skuteczny niż ten co takiej świadomości nie posiada

1

@maroon Co Ty, zrobią drugą reformę, która ułatwi życie tym nieprzygotowanym studentom.
To czego trzeba, to powrót do dywersyfikacji poziomu. Jak ktoś chce, żeby jego dziecko od dziecka było przygotowane do pracy naukowej, a ktoś inny nie ma nic przeciwko wychowaniu pracownika zawodowego o niższej wiedzy ogólnej, to czemu muszą je wysyłać do tej samej klasy i promować ustawy zrównujące wszystkie szkoły?

0

@Sulimo zacznijmy od tego, że musi nastąpić jakaś rewolucja w szkolnictwie. Do tego co jest obecnie muszą być zadania domowe.

3

@FCB_dimiC dokładnie.
Sam trenowałem długie lata piłkę i zapasy.
Każdego dnia mialem czas na szkole, lekcje, psa, pomaganie w domu i treningi, a w dostatku i znalazł się czas dla przyjaciół.
Straszne jest to, że dziś kreuje się ludzi na idiotów bez przystosowania do życia.
Potem mają po 25-30 lat i są zdziwieni, ze pewne rzeczy same się nie robią.

2

@Sulimo Taaa...Najlepiej niech dzieciaki nic nie robią. Gówniarze nie mają teraz szacunku do nikogo, bo się im należy, wszystko dostają, nic im nie można zrobić. Pamiętam jak 20 lat temu takie coś było w Irlandii, młodzi bezkarni, nic im nie wolno było zrobić... ich wtedy młodzież a teraz dorośli ludzie niewiele są teraz warci, bezużyteczni lenie. Kiedyś to jeszcze młodzi coś robili, pomagali rodzicom, bawili się na podwórkach, grali wszędzie w piłkę. A teraz... boiska wszędzie puste, nie chce im się nawet z domu wyjść bo ślęczą nad grami komputerowymi i są na każdym kroku ogłupiani przez gry i neta. Najlepiej niech w ogóle nic nie robią po szkole, po co się nadwyrężać myśleniem. Niedaleko mnie jest orlik. Za młodu nie szło się tam dostać. Teraz chodzimy z kolegami i nie wierzymy własnym oczom, zawsze kiedy chcemy grać jest pusty. Sobota, niedziela.. pusto. Nie dlatego, ze mają nawał pracy domowej. My mieliśmy jej więcej, bo kiedyś były obowiązki poza nauką

0

@Sulimo W samej szkole niewiele się uczyłem, większość mojej wiedzy wynikała z nauki po szkole, czy z prac domowych właśnie. Skróciłbym czas przebywania w szkole, żeby dzieci miały więcej czasu na spędzanie w domu, bo w samej szkole, to za wiele się nie nauczą.

1

@Sulimo ja urodziłem się w czasach gdzie zajęcia miałem często na 15... Bo takie było o ładowanie w szkole. Kończyłem, zajęcia o 20, a następnego dnia na 10. I lekcji miałem sporo.

Wykształcenie dało mi tyle że teraz pierdzę w stołek, a dobra kase, a koledzy co chcieli mieć odpoczynek i relaks pytają czy im na piwo pozycze.

Dobre czasy rodzą słabych ludzi, słabe czasy rodzą dobrych ludzi, dobzi ludzie tworzą słabe czasy. Zgadnijcie gdzie jesteśmy w tym cyklu...

0

@Szklaner Ale tego dotyczył mój wpis xd
Zadania domowe powinny być, ale nie obowiązkowe. Nauczyciel pokazuje co warto zrobić w domu i jak uczeń chce to robi, a jak nie to nie, ale może poprosić nauczyciela potem o sprawdzenie pracy i ewentualne rady. Potem tylko jest weryfikacja wiedzy i umiejętności przy pomocy sprawdzianu.

0

@Sulimo Wypowiem się jako uczeń po studiach, który w każdej klasie miał pasek i nawet załapał się się na stypendium: polski system edukacji jest w całości - powtarzam, W CAŁOŚCI - do zaorania i zbudowania na nowo. Tu nie chodzi tylko o prace domowe, ale też program nauczania, sposób przekazywania wiedzy, przedmioty, ukierunkowanie przedmiotowe i indywidualno-grupowe dzieciaków, edukację praktyczną, a moim zdaniem również system finansowania. Jeśli chodzi stricte o twoje pytanie to oczywistym absurdem jest tłuczenie pierdół pokroju układu trawiennego sku***la, historii Majów i Azteków czy martyrologii narodu polskiego w literaturze (oczywiście w pełnym pośpiechu) od 8 do 14, a potem zadawanie tony zadań do domu i tak w koło Macieju.

1

@Sulimo za moich czasów w szkole siedziało się od 7-8 do 14-16. W domy człowiek był np ok godziny 17 jak dobrze poszło, jedzonko, godzina 18 i lekcje do zrobienia czy jakieś wypracowanie do napisania albo zwyczajna nauka. Jakoś kurcze problemu nie było a jeszcze wiele osób chodziło na zajęcia pozalekcyjne. I nie było internetów, gdzie teraz wiedzę masz na wyciągnięcie ręki. Trzeba było wiedzieć w której książce szukać informacji i czytać. Teraz wielki problem. Prawda jest taka, że obecni 20 latkowie i młodsi to zwyczajnie miękkie faje wychowywane bezstresowo, nie radzące sobie z samym sobą a co dopiero z życiem. Łby w telefonach, pustka mentalna, pustka moralną, mięczaki szukające chu...a do du..y, dziury w całym. Myślące, że dzisiaj będą się identyfikować jako kotki, jutro świnki morskie a pojutrze jako płeć przeciwna. Rośnie pokolenie, które nie będzie potrafiło nic poza głupim gadaniem i wykonywaniem poleceń i to tylko tych prostych. Zabierz takiemu telefon i daj miotłę to schody od dołu będzie zamiatał.

0

@Sulimo dzieci od rana do wieczora siedzą w szkole bo pakuję nauczycieli?? bzdura
Poza tym lewactwo chciałoby aby nie było prac domowych ale dlatego aby dziecko uczyło się w szkole i tylko w szkole aby rodzic miał jak najmniejszy wpływ na naukę dziecka aby to szkoła tylko decydowała o lewackim nauczaniu dzieci

1

@Prorokk Nikt Ci nie broni nauczać w domu jak Ci szkoła nie podoba się

2

@Sulimo
Tak tak, mniej pracy uczniów - to głupsze społeczeństwo, którym łatwiej sterować. Idiokracja przyspiesza.

1. Jeśli nie prace domowe, to co ma zmotywować dziecko do nauki? Prace i egzaminy semestralne?

2. Sporo osób w tej dyskusji uważa, że obecny system edukacji trzeba zburzyć i zbudować na nowo.
Niektórym się marzy system "mistrzowski" rodem sprzed rewolucji edukacyjnej.
Tylko, że nie da się go stworzyć w przypadku takiej liczby młodzieży - to raz.
A dwa - kto ma być tym mistrzem - jeśłi do pracy nauczyciela brani są ludzie "z łapanki".

3. Obecny system edukacji to pokłosie marnych wynagrodzeń w szkolnictwie. Niektórzy powiedzą - jaka praca - taka płaca. Ale nauczyciele też myślą w kategoriach - wy udajecie, że nam płacicie pensje - a my udajemy, że uczymy.
System jest patologiczny i nikomu nie zależy, aby go naprawić. Z wielu powodów.

4. @YeastMoss - napisałeś:
"To czego trzeba, to powrót do dywersyfikacji poziomu. Jak ktoś chce, żeby jego dziecko od dziecka było przygotowane do pracy naukowej, a ktoś inny nie ma nic przeciwko wychowaniu pracownika zawodowego o niższej wiedzy ogólnej, to czemu muszą je wysyłać do tej samej klasy i promować ustawy zrównujące wszystkie szkoły?"

Ależ to się dzieje, tylko nie jest tak darwinistyczne jak w dwóch krajach azjatyckich, gdzie następuje selekcja uczniów co 3-4 lata. I później już bardzo ciężko wskoczyć na wyższy poziom.
U nas po prostu funkcjonuje system korepetycji. (to część patologii systemu) Kogo stać na prywatnego nauczyciela - ten się nauczy od mistrza tego, czego się nigdy nie dowie w szkole na lekcjach.
Nie możesz powiedzieć "szarej masie", że nie ma perspektyw. Musisz ich karmić iluzją i utrzymać obecny system (przy kosmetycznych poprawkach - jak likwidacja prac domowych).

PS. A do młodzieży, któa uważa, że mają ciężko, bo chodzicie do szkoły do godzin wieczornych. Tak samo chodzil ludzie z wyżu demograficznego. I później wracali do domu. I uczyli się wierszy "na blachę", czytali lektury i odrabiali lekcje. Bo to był ich zakichany obowiązek i szansa na lepsze życie.
Jeśli chcecie mieć lepszą przyszłość, niż wasi rówieśnicy - zróbice sobie uczciwy rachunek sumienia z czasu jaki spędzacie na przyjemnościach. Proponuje wam przez miesiąc spisywać codziennie wszystkie czynności jakie robiliście i jaki czas na to poświęcaliście. A później zacznijcie wprowadzać korekty w życiu.
.

0

@tom9001 pewnie ze tak można ale takich dzieci jest mało, natomiast większość pozostanie pod kontrolą lewackich szkół które stworzy unia

konto usunięte

0

@Sulimo kompletne nietrafna teoria. Dzieci chodzą do szkoły do 14:30 w środy do 12. Przynajmniej moje. Obowiązkiem każdego rodzica jest pomoc i spędzanie wspólnie czasu na zadaniach domowych. Czytanie lektury itp. Co więcej oprócz tego mają chodzić na inne zajęcia typu piłka nożna czy gimnastyka... Dzieci muszą posiadać wiedzę i szukać pasji. Leżenie i relaks nie pomogą im osiągnąć sukcesu w życiu. To może prowadzić tylko do siedzenia na ławce przed blokiem. Jak ma czym się zająć to nie ma czasu na głupoty

konto usunięte

0

@Striker a od czego te dzieci wszesnoszkolne mają rodziców? Dzieci mają się uczyć z rodzicami od tego ich mają. Jak mają polegać na nauczycielach tylko to wyrosną z nich gamonie

0

@Prorokk Jak Cie tak uwiera ta unia to czemu się przeprowadzisz poza Unię?

0

@Sulimo Trolujesz czy z Ciebie wioskowy przygłup?

0

@tom9001 Bo ja Polak i w Polsce mieszkam

0

@Prorokk Ale większość Polaków popiera uczestnictwo w Unii, więc albo to akceptujesz albo droga wolna

2

@Awtameok_Klana Cóż, trafiasz w sedno.
Trzeba się zastanowić, czego my w ogóle chcemy, zanim wprowadzimy zmiany. Ironią losu jest to, że to socjaliści wprowadzili do edukacji testy IQ. Ideą było selekcja młodzieży przez wrodzone zdolności, nie ze względu na pochodzenie, majątek, koneksje. Teraz socjaliści chcą obniżania poziomu aż do samego dna, by zadowolić wszystkich. Cierpią na tym najzdolniejsi, którym siłą rzeczy nie pozwala się zrealizować swojego potencjału. I siłą rzeczy cierpi na tym społeczeństwo, które potrzebuje tych najzdolniejszych by kwitnąć.

Nie mam kompletnie żadnych pomysłów jak przebudować system, nie mam do tego wiedzy i kompetencji. Moje przekonanie jest takie, że w skali tego systemu działa redukcjonizm. W tym sensie, że całość działa dobrze, gdy podjednostki funkcjonują należycie. U podstawy trzeba mieć relację nauczyciela z uczniem. Szacunek, wymagania, zrozumienie. Niestety jeśli nie dbamy o dobrych nauczycieli dziś (a nie dbamy i nie dbaliśmy), to nie będziemy mieli skąd ich wziąć za kilka lat. Co mrozi krew w żyłach, to rozwiązanie polegające na jeszcze większym obniżeniu wymagań. Niech młodzież nie ma obowiązków, za to więcej czasu na tiktoka - to recepta na szczęśliwe społeczeństwo :D

0

@tom9001 nigdzie się nie wybieram jestem Polakiem już co to mówiłem, czego nie rozumiesz?
Ano tak takie pokolenie nie pasuje to wyprowadź się nie pasuje to usuń ciąże

0

@Sulimo Tyle prac domowych ile czasu siedzenia przy kompie, tablecie czy telefonie i problem się roziąże sam.

0

@Prorokk Jak mi PIS nie pasował, to wyprowadziłem się. Miało być na kilka lat a teraz wracać mi się nie chce, może za 20 lat już na emeryturze

0

@tom9001 aha bo ktoś tam rządzi to ja mam się wyprowadzić z kraju aha, wyprowadziłeś się bo tak chciałeś dla zarobku albo dla czegoś innego a nie przez pis, dla większości ludzi nie ma znaczenia kto jest przy korycie czy pis czy po

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy klub powinien sprzedać Alejandro Balde?