greymid
Dołączył/a: sierpień 2020
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Chlebek23391 Dokładnie. Poruszyłeś bardzo ważny temat i problem, ja się też ostatnio nad tym dużo zastanawiam. Ja też mam coraz większe wątpliwości dot. skuteczności tego systemu z socios. Niby to jest najbardziej sprawiedliwy, tradycyjny system działania klubu piłkarskiego, ale to ma sens tylko wtedy, kiedy ci socios mają jakieś prawa, jakąś siłę sprawczą, jakiś wpływ na działania klubu, a tu się wydaje że faktycznie to są tylko figuranci i nic nie mogą, nie mają żadnej realnej władzy by coś zmienić. Tylko wybory, prawo głosu - to za mało. To samo jest w Realu Madryt. Prawda jest taka, że Perez tam rządzi jak jakiś dyktator- faszysta, a wcale nie wszystko co robi, jest takie wspaniałe, tylko pro-klubowa propaganda tak wmawia ludziom. On też wywinął Realowi w trakcie swoich dwóch kadencji niezłe afery, tylko wiele media zamiotły pod dywan, ale niektóre jego błędy na szczęście były zbyt wielkie i oczywiste, żeby je ukryć, jak na przykład cała era pierwszych Galacticos, całkowity niewypał tego projektu. Wielu socios w Realu chciałoby też pewne sprawy załatwiać inaczej, szczególnie ostatnio, ale też nie mają takiej władzy, a Florentino robi co chce. To się powinno zmienić, socios w klubach w Hiszpanii powinni mieć więcej do powiedzenia.
4
@Przemas8411 Dokładnie. Nikt nie neguje winy Barto, ale Laporta niepotrzebnie obiecał złote góry i wszystko co naj, zanim miał na to środki. Do mediów gadał, że wszystko dopięte, że cały plan realizuje, a to były tylko piękne słówka. Tutaj zawiódł. Dziś większość ludzi nie będzie tolerować takiego zachowania. Lepiej być szczerym od razu, otwarcie powiedzieć, że czegoś się nie może zrobić, a nie obiecywać cuda.
3
@nammah Zidane to nie żaden magik, miał świetne składy i masę szczęścia w postaci karnych, których nie powinno być :)
7
@GeneralXavi no niestety, prawdę tu powiedział
36
Ludzie w większości tu na niego najeżdżają, ale trochę prawdy powiedział. To nie była żadna tajemnica, że w Barcelonie w szatni rządzi Messi i jego amigosi. Przecież były i są - te słynne zdjęcia, wideo z treningów, podczas których Messi wręcz demonstracyjnie ignorował Setiena. Czy to najlepszy piłkarz świata czy nie, nie powinno być takich sytuacji.
0
@MatiSh To po prostu nie jest prawda. O długu wynoszącym ponad 400 mln mówiło się w otoczeniu klubu od roku. Balague o tym mówił na swoim podcaście i w wywiadach, a to jeden z najlepszych dziennikarzy.
0
@JarekS I dlatego nie mogłem zrozumieć twojej wiary w Laportę, jeszcze do niedawna. Bo od początku było widać, że Laporta za dużo obiecuje na wyrost. Zbyt piękne, żeby było prawdziwe.
0
@sir_Hugo Niestety, masz rację.
5
Nie będę udawał, że znam wszelkie szczegóły tych umów i sytuacji finansowej klubów czy la ligi, bo my znamy jedynie ogólniki z mediów, ludzie, którzy siedzą w środku tego wszystkiego wiedzą lepiej. Wydaje się, że Tebas po prostu walczy z Superligą i uważa ją za porażkę od początku do końca. Mi się Superliga też nie podobała ze względu na zabicie rywalizacji sportowej, w takiej formie, w jakiej Perez to przedstawił, natomiast wiele pomysłów dot. modelu biznesowego Superligi mi się podobało, o czym pisałem od razu, kiedy ten pomysł się pojawił. Kontrola zarobków piłkarzy i określenie górnego limitu płac jak w NBA = to był bardzo dobry pomysł, tak samo jak przejrzystość finansów. Tylko całość tego projektu była wybitnie nieprzygotowana, to były hasła i same ogólniki, a takie to każdy może sobie sformułować. Niech przedstawią dokładny, opracowany od A do Z projekt tej Superligi oraz dobre zasady rywalizacji sportowej, która nie będzie fikcją - i wówczas się można zastanowić nad tym na poważnie.
Z drugiej strony, Tebas tragicznie zarządza la ligą, już pisaliśmy o tym na tej stronie mnóstwo razy, podsumowanie Guardioli było bardzo trafne. Uważam, że odejście Messiego z Barcelony da impuls do ważnych zmian w drużynie i dlatego za nim nie płakałem i nie płaczę, ale ogólny trend opuszczania la ligi przez wielkie gwiazdy, jest złym znakiem i zaszkodzi tej lidze. Zatem te słowa Tebasa, że ''Odeszli Neymar, Cristiano i Messi, to boli, ale pracowaliśmy nad naszymi prawami telewizyjnymi. Sprzedaliśmy je na kolejne cztery lata i nie ma w kontrakcie klauzuli mówiącej coś o odejściu Messiego. Tak samo jest z ESPN. Tacy piłkarze są ważni i pomagają nam, ale nie są niezbędni.'' - nie są za mądre. Tacy piłkarze generują jednak wielkie zyski dla całej ligi i są potrzebni zarówno na płaszczyźnie sportowej, jak i medialnej.
To jest dopiero początek tej całej wojny między Realem, Barcą a Tebasem itd., zobaczymy na czyje wyjdzie, bo to można będzie stwierdzić dopiero po jakimś czasie, tak naprawdę. Teraz można tylko gdybać, a jak to będzie w praniu to nie wiadomo. Każdy ma jakieś grzechy na sumieniu - Perez, Tebas, Laporta, każdy ma też swoje pomysły na rozwiązanie problemów ekonomicznych ligi oraz klubów, ale co będzie lepsze to się dopiero okaże. Jeszcze raz - Superliga musi być dobrze, dokładnie napisanym projektem żeby można było brać to na poważnie, a do tej pory, to tylko jakieś ogólne, mgliste założenia są i nic więcej. Zatem nie ma na razie propozycji, która ma ręce i nogi, bo ta cała umowa Tebasa to też ryzyko jest.
0
@Vaven cóż, są różne typy najlepszych. Niektórzy używają ego by wejść na szczyt, drudzy są cichymi geniuszami. Co nie zaprzecza temu, co napisał kolega, bo to po prostu prawda. Patrz inne dziedziny sportu : Jordan, Tyson itd.
1
@normasubiektywna Dokładnie jak piszesz. Jak ludzie mogą nie rozumieć, że młody utalentowany zawsze chce być numerem 1? Tylko tak można osiągnąć szczyt, Messi też chciał być liderem w Barcy jak był młody, dlatego jacykolwiek piłkarze, którzy grali podobnie a przychodzili grać do Barcy, musieli zadowolić się rolą drugoplanową - jak Griezmann albo ci, którzy mieli cechy przywódcze i chcieliby mieć też trochę inną rolę w drużynie i na boisku - jak Zlatan, sam Zlatan opowiadał i napisał w swojej książce, że w końcu odszedł z Barcy przez Messiego, przez to że nie mógł do końca grać jak chciał z powodu roli Messiego w drużynie. To jest normalne.
5
@Magicc89PL Fakt, może i emerytów, ale nie znam żadnego prawdziwego, obiektywnego fana piłki nożnej, który nie chciałby zobaczyć chociaż raz, Messiego i Cristiano grających razem w jednej ekipie. Nawet ja bym tego chciał. To by była uczta dla oczu na boisku i bardzo ekscytująca sprawa. Starzy czy nie, obydwaj wciąż wyznaczają standardy w tym sporcie i trzymają się rewelacyjnie, szczególnie Cristiano ze swoją etyką pracy.
1
Wiele tych gazet czasem koloryzuje, ale to akurat brzmi wiarygodnie. Mbappe był też niezadowolony i dawał temu upust w grze, już kiedy musiał dzielić się władzą na boisku i poza nim, z Neymarem. Przynajmniej na początku tak było. On jest młody, utalentowany, chce mieć drużynę ''dla siebie'' i pod siebie budowaną, tak jak Messi miał w Barcelonie czy Ronaldo w Realu, a nie dzielić się pozycją numer 1 z Messim. Każdy młody, głodny sukcesów - a tym bardziej Złotej Piłki - piłkarz, tak by to widział. A przecież jak Leo teraz jest w PSG, to on znowu będzie kandydatem do ZP u nich, a nie Mbappe. Także to akurat wielce prawdopodobne, że takie są uczucia Francuza.
2
Powitania a la Maradona nie miał na pewno, bo w Napoli na Maradonę przyszło ponad 75 tys ludzi, rekord, który został pobity przez Cristiano Ronaldo w 2009 roku, kiedy na Santiago Bernabeu przyszło go przywitać ponad 80 tys. ludzi - i to jest rekord z prezentacji, do tej pory nie pobity. Teraz były też ograniczenia wciąż związane z Covidem, jakieś palenie rac - takie sobie powitanie, jarmarczne i ostentacyjne, niczym na jakimś meczu na Ukrainie.
Co do tej pewności niektórych, tutaj w komentarzach, że PSG ''na pewno'' wszystko wygra i wszystkich rozjedzie, w LM itd. - bardzo naiwne myślenie. Już mieli wszystkich rozjechać w LM od kilku sezonów, od kiedy Neymar tam jest, a tymczasem nawet jak zachodzą do finału, to go frajersko przegrywają. Przecież jaki szopki robili w ostatniej edycji, podczas tego ostatniego meczu, kiedy opadli - to głowa mała, zachowywali się jak dzieciuchy, które nie potrafią emocji opanować i przez to te gwiazdy co to miały być gwarantem sukcesu drużyny, dostały kartki i wyleciały z boiska. Jeszcze Ramos, który charyzmę ma wielką, ale słynie też z tracenia głowy i temperamentu teraz do nich dołączył, to może być tylko gorzej pod tym względem. A w LM musisz zachować zimną głowę, jeśli chcesz wygrać. Messi moim zdaniem, niewiele zmieni. PSG to teraz taka francuska wersja pierwszych Galacticos - może być za dużo ego, a za mało jedności drużyny. Zobaczymy, ale na razie może się wszystko zdarzyć. Nie ma pewności, że nie wygrają, ale nie ma też pewności, że wygrają LM. Piłka jest zawsze nieprzewidywalna.
1
@Carlosss Bardzo naiwne myślenie. Już mieli wszystkich rozjechać w LM od kilku sezonów, od kiedy Neymar tam jest, a tymczasem nawet jak zachodzą do finału, to go frajersko przegrywają. Przecież jaki szopki robili w ostatniej edycji, podczas tego ostatniego meczu, kiedy opadli - to głowa mała, zachowywali się jak dzieciuchy, które nie potrafią emocji opanować i przez to te gwiazdy co to miały być gwarantem sukcesu drużyny, dostały kartki i wyleciały z boiska. Jeszcze Ramos, który charyzmę ma wielką, ale słynie też z tracenia głowy i temperamentu teraz do nich dołączył, to może być tylko gorzej pod tym względem. A w LM musisz zachować zimną głowę, jeśli chcesz wygrać. Messi moim zdaniem, niewiele zmieni. PSG to teraz taka francuska wersja pierwszych Galacticos - może być za dużo ego, a za mało jedności drużyny. Zobaczymy, ale na razie może się wszystko zdarzyć. Nie ma pewności, że nie wygrają, ale nie ma też pewności, że wygrają LM. Piłka jest zawsze nieprzewidywalna.
1
@equwesta E tam, PSG ma fory u UEFA i w tej lidze, oczywiście, że będzie chroniony bardziej niż inni.
4
Rozmowę z Balague można sobie obejrzeć na kanale youtube Guillema (ja to oglądałem już wczoraj) - u niego na youtubie jest wiele super wywiadów, polecam Wam. Co do słów Messiego, mogę zrozumieć względy osobiste - jak to, że w PSG ma Neymara i innych znajomych, czy fakt, że Antoneli na pewno bardziej podoba się Paryż niż brzydki Manchester. Jednak po prostu nie mogę zmienić swojego stosunku do PSG - tak, pakę mają niezłą, to każdy obiektywnie przyzna i jest możliwe, że wygrają tę LM. Ale to nie zmienia faktu, że PSG psuje piłkę, gra nieczysto, bo ma fory u UEFA i że liga francuska to najsłabsza liga. Uważam, że odejście Messiego dobrze zrobi Barcelonie, bo to będzie prawdziwy impuls do potrzebnych zmian, więc ja akurat nie miałem obsesji zatrzymania Messiego za wszelką cenę, ale uważam, że mógł odejść do znacznie lepszego miejsca, jeśli chodzi o prestiż, historię klubu i poziom ligi, czyli wyzwanie sportowe. Jednak jeśli tak chciał, to jego sprawa. My musimy się teraz skupić na Barcelonie i powolnym, bolesnym procesie odbudowy dawnej świetności.
4
@Tridente2015 Dokładnie, co za bzdury. Wszystko jest w tym artykule wyolbrzymione i jakoś sztucznie przedstawione, jakby autorzy prawdziwego życia nie znali.
10
Akurat zachowanie Ramosa nie jest dziwne - boisko to boisko, tam rządzi rywalizacja i adrenalina, a poza boiskiem już jest co innego, oni się wszyscy w tym środowisku znają. Zwykła przyzwoitość. W tamtym okienku, kiedy Messi miał odchodzić, chodziły ploty że Juve chciało zrealizować plan posiadania Cristiano i Messiego w jednej ekipie - co oczywiście nie było realne, bo Juve takiej kasy nie ma, ale sam Balague wspominał o tym i dodawał w tym kontekście, że Messi i Cristiano też są teraz w o wiele bliższych stosunkach prywatnie (niż kiedyś) i też nawet chcieliby razem grać na tym etapie swoich karier, nie mieliby z tym problemu, przynajmniej. i też pewnie te relacje byłby o wiele bardziej przyjacielskie, gdyby grali w jednej ekipie. To tylko infantylni kibice-fanatycy się tak nakręcają i hejtują kluby ''przeciwników'', piłkarze rywalizują i mogą się ścierać na boisku, ale potem podają sobie ręce, a czasem nawet przyjaźnią, nawet ci z drużyn przeciwnych, i nie ma w tym nic dziwnego - są w większości w podobnym wieku, grają przeciwko sobie często długie lata, są w jednym zawodowym środowisku, spotykają się na galach różnych nagród itd. Dlatego to naturalne, że oni się zachowują normalnie i jeśli los sprawi, że nagle dawni rywale grają razem w nowej ekipie, przyjmują to normalnie - od tego momentu są kolegami z ekipy, a nie rywalami. Chyba tylko jacyś głupcy zakładają, że tacy piłkarze będą się nienawidzić do końca życia bo kiedyś jeden grał w Barcelonie, a drugi w Realu. Ta rywalizacja jest na potrzeby mediów i otoczki tego sportu, a piłkarze są też prywatnymi osobami.
1
@wacek1986 Dokładnie.
5
To już dawno było wiadomo, że la liga chyli się ku upadkowi. Wystarczyło obserwować co się dzieje w Hiszpanii na różnych płaszczyznach, dotyczących futbolu w ostatnich latach. Już w 2018 roku, po odejściu Ronaldo z Realu, wiedziałem że zaczyna się koniec złotej ery piłki w Hiszpanii, a oznaki całego tego procesu były jeszcze znacznie wcześniej, przed odejściem Cristiano.
Co do starcia Pereza i Laporty z Tebasem zobaczymy co z tego wyjdzie, ja bym tu nie wyrokował od razu, bo Tebas to tez szczwany lis jest. Ale wracając tu jeszcze do sytuacji samej Barcy i działań Pereza - jakieś teorie spiskowe w tej kwestii, są naprawdę komiczne. Tak jak była już tu dziś cytowana wypowiedz Pereza - obecna sytuacja w Barcelonie nie ma z nim nic wspólnego. Barcelona nie musiałby puszczać Messiego wolno czy nie miałaby problemów z innymi piłkarzami/transferami, z kasą, gdyby nie beznadziejne rządy władz Barcelony przez lata. Tyle i aż tyle. Gdyby rządził klubem ktoś myślący w dłuższej perspektywie, co powinno być normą w tak wielkich firmach, a nie Barto, to dziś bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji. Pewnie cięższej z powodu Covidu, ale wciąż przeciętnej, powszechnej - tak jak inne kluby. A tak, to Barca jest w sytuacji wręcz dramatycznej jeśli chodzi o finanse, mamy efekt nieudolności poprzedniego jeszcze zarządu. Z kolei chaotyczna jak do tej pory strategia wyjścia na prostą, to efekt obiecanek-cacanek Laporty. Perez nie ma tu nic do rzeczy.
0
No i tu się muszę zgodzić z Florentino. Dorabianie sobie teorii spiskowych jest po prostu komiczne w tym przypadku. Barcelona nie musiałby puszczać Messiego wolno czy nie miałaby problemów z innymi piłkarzami/transferami, gdyby nie beznadziejne rządy władz Barcelony przez lata. Tyle i aż tyle. Gdyby rządził klubem ktoś myślący w dłuższej perspektywie, co powinno być normą w tak wielkich firmach, a nie Barto, to dziś bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji. Pewnie cięższej z powodu Covidu, ale wciąż normalnej, tak jak inne kluby. A tak, to mamy efekt nieudolności poprzedniego jeszcze zarządu i obiecanek-cacanek Laporty. Perez nie ma tu nic do rzeczy.
1
@Funak tak, tak xD
8
hahha czyli jak zwykle wyświechtane frazesy. ''Ambitny klub i liga francuska się rozwinęła'' ?? xD Ale ten Leo głupoty opowiada, ale wiadomo było, że takie farmazony będzie nafciarzom prawił.
0
Tego typu twarde dane mają to do siebie, że nie uwzględniają czynników ryzyka jakich w piłce jest tysiące. Chociażby kontuzje czy zdolność do aklimatyzacji danego zawodnika. Dlatego tego typu przewidywania mają niewielką wartość, co pokazuje chociażby przypadek Aguero. Dane ani statystyki nie zakładają kontuzji, jego ogólnej formy, wieku. Na takiej zasadzie to ja też mogę sobie prognozować, że Messi czy Aguero będą najlepsi, bo na papierze, teoretycznie są. Ale jak to się ułoży wszystko w rzeczywistości? To już inna bajka, bo właśnie w prawdziwym życiu, nie w komputerze, występują prawdziwe trudności i różne okoliczności, których nie ma w systemach komputerowych. Tak samo jak roboty, nawet najlepsze, nigdy nie będą miały takiego samego poziomu ludzkiej inteligencji emocjonalnej, tak złożonej palety emocji, złożonej psychiki.
1
@JarekS To prawda, tu się zgadzam z Tobą i sam nieraz o tym pisałem. Czasem poza boiskiem, istnieją najbardziej nietypowe przyjaźnie, których nikt by się nie spodziewał. To normalne w sumie, bo ci piłkarze to profesjonaliści, oni rywalizują na boisku, a w życiu prywatnym to inna bajka, każdy dojrzały człowiek to powinien rozumieć. Niestety wielu kibiców piłki to infantylni fanatycy. Najlepszym przykładem takiej przyjaźni jest Pique i Cristiano - znają się jak łyse konie, jeszcze ze swojej młodości w United i zawsze w United trzymali się razem w szatni (są liczne opowieści i wywiady na ten temat, Pique często o tym mówił), potem w Hiszpanii rywalizowali ostro, ale prywatnie wciąż się przyjaźnili, Pique nawet nieraz bronił Cristiano. Także takie pretensje to tylko od infantylnych fanów.
1
@IronSanHybrid To samo. Kiedy aż tak wielka zbieranina gwiazd z przerostem ego coś wygrała? PSG można porównać do pierwszych Galacticos Realu, chociaż wydaje mi się, że na tę chwilę w PSG jest nawet większy gwiazdozbiór, w sensie, z większym ciężarem ego w ataku szczególnie. Zobaczymy co z Mbappe się stanie do końca okienka, ale wątpię jednak żeby przeszedł do Realu. Przekonamy się także w końcu, jak Pochettino radzi sobie kiedy ma drużynę z jakością. Niby wygranie LM przez nich jest możliwe, w końcu daleko zachodzili ostatnio, no ale także zawsze we frajerski sposób odpadali czy przegrywali finał, pomimo gwiazd w postaci Neymara czy Mbappe. Na pewno konkurencja będzie znowu duża ze strony drużyn angielskich oraz Bayernu.
1
@RAFIKAC76 Amen !
3
żaden to honor i wyzwanie, grać dla skorumpowanego PSG, które ma fory u mafii z UEFA, a w dodatku w najsłabszej lidze z 5 topowych lig Europy. Ja czekam teraz na takie same komentarze, jakie były pod adresem Neymara, kiedy ten odszedł do Paryża. Oczywiście, nie łudzę się tak naprawdę, że one się pojawią, bo ta strona jest pełna hipokrytów, więc teraz na pewno narracja dot. PSG u wielu się zmieni, skoro Messi tam poszedł. :) Ale to nie zmieni faktów : PSG może sobie kupić kogo chce, to wciąż będzie bardziej zlepek gwiazdeczek a la pierwsi Galacticos Realu, z przerostem ego, a nie prawdziwa, dobrze działająca drużyna. Oczywiście, mogą wygrać LM, bo i tak już ostatnio daleko zachodzą, ale bardziej trzeba powiedzieć ''kupią'' LM. I będą wygrywać teraz tak, jak wygrywali bez Messiego, bo po prostu są naszpikowani gwiazdami, ale nawet ważniejsze - dlatego, że liga francuska to zwyczajne podwórko PSG, tam się nikt poza nimi nie liczy, żadnej konkurencji nie ma, ostatni sezon to był tylko wypadek przy pracy.
Po prostu najsłabsza liga, to jest fakt. Serie A stoi znacznie wyżej, jeśli chodzi o poziom trudności od ligi francuskiej, bo Serie A to jest liga bardzo taktyczna, bardzo defensywna, gdzie ciężko jest strzelać napastnikom właśnie chociażby ze względu na tę defensywność całej piłki włoskiej. A w ogóle to piłka włoska nie stoi najgorzej, skoro to właśnie Włosi, którzy w większości grają w swojej krajowej lidze, pokazali się niedawno super w finale Euro i je wygrali. Plus, Juve już od dłuższego czasu tam nie rządzi, jest Atlanta, Milan, Inter, dużo się tam ostatnio zmienia, w tej lidze. Liga niemiecka ma solidność i organizację niemiecką, hiszpańska zawsze rządziła pod względem poziomu techniki, angielska jest bardzo konkurencyjna i fizyczna, a w ostatnich latach również coraz bardziej subtelna taktycznie. A co ma liga francuska? Nie ma nic, to jedynie folwark PSG, także zdobycie tam majstra ligi to jest praktycznie dla PSG formalność. Zatem żadne wyzwanie dla Messiego, bo bez niego czy z nim, PSG i tak majstra oraz większość trofeów, wygrywa w tej lichej lidze. I to również żadna sztuka wygranie LM z takim napakowanym gwiazdami zespołem, który już w dodatku dwa razy ostatnio, zachodził w LM bardzo daleko. A przynajmniej tak właśnie większość z Was tutaj pisała, kiedy jeszcze, jedynie Neymar z Barcy grał w Paryżu. Teraz się nic nie zmieni, a przynajmniej wątpię. Może Poche coś wymyśli, ale szczególnie zespoły z Anglii się teraz zmieniają i zbroją, są coraz silniejsze. Tak czy siak, PSG to skorumpowany, brudny twór, a UEFA przymyka oczy na wiele ich przekrętów, żaden to zaszczyt tam grać. Messi jednak trochę straci ze tam poszedl, a ofert mial więcej, bo sam Messi o tym wspomniał przy pożegnaniu, że rozmawiają z ''wieloma klubami''. No ale wybrał PSG, w końcu ma tam Neya, można to zrozumieć, ale z punkt widzenia kariery - słaby ruch.
3
@JarekS
Bo napisałeś, że ''wszystko jest dogadane'' - dokładnie tak, pamiętam, a to znaczy, że zakładałeś, że wszystkie te problemy o których rozmawiamy teraz, są rozwiązane. Bo jeśli wszystko dogadane, podpisanie Messiego możliwe, to sytuacja byłaby o wiele lepsza - to zakładałeś. A ja czułem i pisałem, że coś tu jest nie tak, że nic jeszcze nie wiadomo, bo te negocjacje przeciągały sie, Laporta prawił same piękne słówka publicznie, a konkretów nie było. To z daleka zle wyglądało dla każego, kto jest realistą, a nie łatwowiernym marzycielem. Po prostu macie za duży sentyment do Laporty wszyscy, a to jest kolejny, zwykły polityk i chyba się porwał z motyką na słońce. Od dawna było wiadomo, że klub jest w opłakanym stanie, i Laporta też to wiedział. Powinien mniej obiecywać.