1

@ToJa79 Oczywiście, że to był plan na pozbycie się ich dwóch i postawienie całkowicie na młodzież. I wystarczy odpalić sobie video-analizę Balague na jego kanale youtube, którą zrobił przy okazji tej bomby, że Messi jednak odchodzi z Barcelony. To wideo wciąż jest na jego youtubie, można sobie obejrzeć. I Balague sam tam powiedział, że wygląda na to, że Laporta i Barcelona wybrali inną drogę - to znaczy, że nie zatrzymanie Messiego, tylko znaczne odciążenie finansowe klubu. Nie dlatego, że całkowicie nic nie mogli zrobić żeby Messiego zatrzymać, tylko nie chcieli go tak naprawdę zatrzymać, bo zdawali sobie sprawę, że on jest dużym, finansowym obciążeniem dla klubu. Ja o tym już pisałem od dawna, to mnie tu wyzywano. A pisałem, bo dowiadywałem się różnych informacji to tu, to tam, z naprawdę solidnych, poważnych zródeł, które o tym że sytuacja finansowa klubu jest dramatyczna i że kontrakt Messiego to będzie za duże obciążenie, mówili już bardzo dawno temu. A kto jak kto, ale Balague to jest znakomity ekspert. Świetny dziennikarz, który ma wielką renomę, nie puszcza sensacji, zna się osobiście z rodziną Messich z czasów pisania jedynej autoryzowanej biografii Messiego na rynku, rodowity Katalończyk, od lat zajmujący się Barceloną i Messim. No i następnego dnia zamieścił ten wywiad z Messim, już po przejściu do PSG. Także widać, że to był plan Laporty od początku, tylko trzeba mieć trochę oleju w głowie i czytać dobre źródła. Ja to już od dawna wiedziałem, że Laporta zamierza odpuścić sobie Leo, chociaż w mediach, publicznie gadał co innego. Cóż, trzeba ratować klub z długów, takie fakty i tutaj, ja to rozumiem.

1

@Betsonq dokładnie, właśnie tak odpisałem koledze poniżej

1

@Betsonq dokładnie, właśnie tak odpisałem koledze poniżej

0

@KibicBarcy84 Tylko że, wyraźnie celem nie jest teraz ani la liga, ani LM, tylko uratowanie finansów klubu. To jest niestety efekt tego okropnego zarządzania klubowymi finansami przez długie lata, m.in dawanie niebotycznych pensji.

6

No teraz płaczecie, a jeszcze wczoraj i dzisiaj wielu z Was wrzucało na Antka strasznie, że jaki on beznadziejny. xD Tacy to właśnie są ''eksperci'' na tej stronie. Ja pisałem - Griez do końca wciąż się nie odnalazł, ale to grajek z jakością, który mógłby dużo dać, tylko trzeba to wszystko trochę inaczej poustawiać i jeszcze dać czas. Ale wiadomo - klub wystawił go na sprzedaż, bo musi ratować budżet za wszelką cenę i podnieść się z długów, dlatego chociaż Griezmann wciąż mógłby nam coś dać, to się go sprzedaje i wymienia na byle co. Ale tak to jest, kiedy się przez lata winduje pensje gwiazd, a co za tym idzie - całego zespołu. Bo jak gwiazda dostaje więcej, to pozostali też mogą windować swoje wymagania zarobkowe, taka ekonomiczna prawda, tak to działa. Cała ironia tkwi w tym, że Barcelona jest ofiarą tych wszystkich sukcesów z minionej dekady. Za sukcesy piłkarze sowicie sobie liczyli, zarząd zgadzał się na wszystko, to teraz mamy to co mamy.

0

Ja powiem tak - Felix to jest bardzo utalentowany grajek, ale on nigdy nie pasował do Atletico i do filozofii Simeone. To jest typ gracza Guardioli i Barcy - kreatywny i bardzo utalentowany technicznie, on by się odnalazł idealnie w Barcelonie Guardioli albo teraz w City. Czy w aktualnej Barcelonie? Dałby radę, ale nie jestem pewien czy w takim układzie, bo taki gracz też potrzebuje odpowiedniego trenera. Tak czy siak, Felix to jest diament, tylko już stracił trochę w Atletico, bo to w ogóle nie jego styl, to co oni tam grają, a Simeone go nie rozwinie, tak jak trzeba.

4

Dość marny debiut w słabiutkiej lidze, która nie ma żadnej konkretnej charakterystyki. Ot, trochę bardziej fizyczna niż la liga. Bez dwóch zdań, najgorsza liga z 5 topowych lig Europy, takie fakty. Wiadomo, że ostatecznie pewnie PSG zgarnie majstra (ostatni sezon to był wyjątek i wypadek przy pracy).

4

@Pstryk Fajnie, że wystawiasz ocenę po ledwie początku nowego sezonu bez Messiego. Dużo się jeszcze zmieni, z grą Antka także może się zmienić na lepsze jeszcze. To właśnie tacy jak Ty, którzy w ten sposób szybko i jednoznacznie oceniają, i to na samym początku sezonu, udowadniają, że w ogóle się na piłce nie znają. To jest wszystko proces, wejście w sezon, rozegranie się, przyzwyczajenie się do zmian itd., a piłka to jeden z najbardziej nieprzewidywalnych sportów. Wiesz tyle co nic, ''ekspercie''.

0

@prodigy Nie wszyscy, na szczęście.

3

@Kusco15 Co za bełkot. Jeżeli chcieli nowych rozgrywek doskonale mogli napisać lepszy projekt , bo to co Perez ''zaprezentował'' to nawet żaden projekt nie był, tylko jego pobożne życzenia. A tu trzeba było to spisać czy ująć jakoś całościowo, na jakich dokładnie zasadach to ma się opierać (a to co przedstawili w ogóle nie miało żadnych fundamentów, bo tam nawet liczbę drużyn i zasady rywalizacji, pamiętam, zmienili w ciągu jednego dnia), plan finansowy spisać w założeniach, pogadać wcześniej ze sponsorami, którzy ewentualnie by chcieli w tym wziąć udział, wcześniej skonsultować z szeroko rozumianym środowiskiem, które ma przecież z założenia, brać w tej inicjatywie udział, czyli z piłkarzami, trenerami, działaczami itd. I jeszcze potem mieć odpowiedni PR i poparcie mediów, bo bez tego dziś żadne, poważne, tego typu przedsięwzięcie, nie powstanie i to wie nawet młody, niedoświadczony pracownik jakiejkolwiek firmy. Całość powinni zaś przedstawić na profesjonalnej konferencji prasowej, a nie Perez coś pierniczył o północy w madryckim, propagandowym programiku tv. Rozumiesz teraz o co nam chodzi? To by oznaczało w ogóle jakiś projekt, o którym można rozmawiać i żadne ruchy UEFA nie mają tu nic do rzeczy. Gdyby ten projekt miał w ogóle jakieś fundamenty i przeszedł konsultacje środowiskowe, to na pewno by szybko nie upadł, miałby większe poparcie i teraz właśnie rozmowy byłby już na innym etapie, a UEFA też czułaby się mniej wszechmocna, bo projekt byłby poważny, naprawdę poważny. A tu najpierw większość środowiska się pośmiała, potem hejtowała całość i to niczego do przodu nie posunęło, wręcz przeciwnie - na starcie zniechęciło do Superligi mnóstwo ludzi, kibiców i piłkarzy. UEFA miałaby znacznie mniejsze pole manewru, gdyby ten cały pomysł Superligi nie był tylko zbiorem populistycznych hasełek. A napisać projekt i jego zasady można zawsze w swoich biurach, do tego ci żadne ruchy UEFY nie są potrzebne. O tym mowa.

12

Może trzeba było od tego zacząć ? Od napisania projektu, który miałby ręce i nogi, od konsultacji z ekspertami ze środowiska i od zabiegania o poparcie, prawda? A tak to wyskoczyli przed szereg, konkretnie to Perez, z ''projektem'' bez ładu i składu, bez żadnych żelaznych zasad, bez konsultacji, tylko z jakimiś populistycznymi hasełkami, wymamrotanymi o dwunastej w nocy, w propagandowym programie tv. Ale to właśnie jest ''geniusz'' Pereza. Co ten facet miał w głowie, że myślał, że coś tak nieprzygotowanego przejdzie - tego chyba nikt nie odgadnie. Jak bardzo ''poważny'' był ten projekt, udowadnia chociażby fakt, jak szybko cała ta inicjatywa się posypała. Teraz pewnie będą w końcu próbowali to zrobić od A do Z, co z tego wyjdzie to się okaże, ale szkoda, że dopiero teraz poszli po rozum do głowy. Niby tacy doświadczeni prezesi, a wyskoczyli z czymś tak populistycznym, nieprzygotowanym i po prostu amatorskim. Czy drugie podejście będzie sukcesem? Może, ale na pewno nie w najbliższym czasie. Na zbudowanie takich nowych rozgrywek, od początku do końca, i żeby jeszcze to weszło w życie, trzeba długich lat.

8

Absurdalny artykuł. Barca nie była faworytem do zdobycia LM od lat, z Messim w składzie! Może byliśmy faworytem tylko teoretycznie, ze względu na renomę, historię i przeszłą chwałę, ale od lat to się nie przekładało na praktykę, kiedy przychodziło co do czego na boisku, taka jest prawda. Drużyna kompletnie siadała psychicznie w ważniejszych meczach LM, Messi także nie był tu wyjątkiem, wręcz przeciwnie -gdy działo się źle, spuszczał głowę i się poddawał, w ogóle kapitanem był beznadziejnym, to jest fakt. Nie motywował chłopaków do walki do ostatniej chwili i sam się poddawał. Także tu nie chodzi o odejście Leo. Tu chodzi o to, żeby w końcu zbudować grupę, która będzie się dopełniać i grać drużynowo. Spójrzcie na Chelsea w tamtej edycji LM - wcale wielkich gwiazd nie mieli, tylko młode talenty, które wciąż się uczą plus rzemieślników, i wygrali kolektywem, pragmatyzmem oraz zaangażowaniem, bo wcale spektakularnej piłki w finale nie grali. Tuchel wpoił im, że najbardziej liczy się jedność, drużyna, logika, praca - i to dało efekty, i nie potrzeba do tego gwiazd. Barcę też na to stać, tylko trener musi mieć pomysł, a zawodnicy chcieć walczyć do końca i grać z jednością. A z Messim, wszystko musiało wiecznie przechodzić przez niego, rywale nas już łatwo odczytywali itd. Właśnie teraz, bez Messiego, ale z dobrym pomysłem i grając drużynowo, Barcelona może wreszcie przełamać tę niemoc w LM ! Nigdy nie mówi się nigdy, zwłaszcza w piłce nożnej.

1

@arasz1819 Dokładnie. :D

2

@Lucassito Ja tylko krótko odpowiem na najważniejsze kwestie, w tym twoim bełkocie : Perez żadnej nowej ligi nie stworzył, ledwo przedstawił jakieś ogólniki, które nawet nie były dobrze napisanym projektem xD Sam akurat się zgadzałem z niektórymi propozycjami finansowymi/biznesowymi Superligi, jak większa kontrola nad zarobkami piłkarzy, ale to każdy może sobie rzucić takie populistyczne hasełko, natomiast nie podobało mi się kompletnie, że w tym projekcie Pereza zarzucono całkowicie prawdziwą, sportową konkurencję, nie skonsultowano się ze środowiskiem, ten projekt w ogóle nie był napisany dokładnie, żadnych twardych reguł i założeń jak to ma działać - to nawet projekt nie był, tylko pobożne życzenia Pereza. Dodatkowo, Perezik wyszedł przed szereg i mamrotał coś o północy w jakimś propagandowym programie tv, zamiast zrobić to właśnie profesjonalnie, czyli przedstawić projekt na konferencji prasowej. Właśnie dlatego to się tak szybko posypało - ponieważ to nie miało ''rąk ani nóg'', żadnego prawdziwego planu, fundamentów, tylko wszystko robione na ostatnią chwilę, po łebkach. To ja dziękuję za taki projekt. Niech naprawdę dokładnie opracują ten pomysł, wówczas będzie można taką nowość rozważać. Poza tym, jest prawdą, że za Perezem stoi wielka machina propagandowa i nie masz wglądu w dokładny stan finansowy Realu, a widać, że jest gorzej niż to mówi Perez. Pamiętam, gdy na początku pandemii miało być cudownie, a potem, sukcesywnie, okazywało się, że Real też ciuła kasę i że im brakuje, nie stać ich na transfery itd. (nawet Alabę sprowadzili tylko dlatego, że zwolniła się pensja Ramosa). Zatem naprawdę, takie farmazony pleciesz, że ręce opadają.

5

@arasz1819 Dokładnie, to samo pisałem niedawno na temat tych taśm, w pełni się z Tobą zgadzam. Ten cały Lucassito to strasznie naiwny gość, a jego ''analizy'' są mało co warte, już od dłuższego czasu to obserwuję na tej stronie, dyskusja z nim w ogóle nie ma sensu. Jeszcze w dodatku nie można w ogóle zrozumieć o czym on pisze, jakiś bełkot, zdania niepoprawne gramatycznie, fatalna interpunkcja albo jej brak, po prostu nawet nie warto.

2

@tom9001 Dokładnie. Real wcale nie ma takiej silnej ekipy. Na ławce zaczyna im brakować klasowych zmienników, kręgosłup drużyny to wciąż weterani, którzy z każdym dniem robią się starsi a nie młodsi itd.

4

@arasz1819 Amen. Rzygać mi się chce, jak tu niektórzy liżą tyłek Pereza, kupując jego tanią propagandę, a prawda jest taka, że on ma wiele za uszami i nie wszystko wygląda tak cacy, ale na razie tego nie można zweryfikować, bo Perez faktycznie rządzi żelazną ręką i trzyma tam za mordę wszelkie instytucje i media, on jest a la Putin w Rosji. Dopiero kiedy odejdzie, okaże się jak to naprawdę było pod jego rządami, jaką kasę zostawił, co zrobił itd. Ale naiwnym dzieciom, co widzą tylko kolorowe fajerwerki na powierzchni, a nie patrzą głębiej, nie przetłumaczysz :)

7

''Należy sobie wyobrazić, że „druga era Laporty” to powrót do radości ze zwycięstwa Barçy w Lidze Mistrzów. Nie możemy jednak starać się wygrać za wszelką cenę. Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, ale w ramach etyki i wartości, które pomogą nam wygrywać''. Czyżby ta końcówka, to prztyczek w stronę PSG, które jak wiadomo, usiłuje wygrać LM łamiąc etykę i wartości? Jeśli tak, to muszę stwierdzić, że udana ''szpileczka'' ze strony Laporty :)

0

@yoli Zapewne był kontekst tego typu pytań. Pytają teraz o Messiego, bo to największy transfer tego okienka, normalne. Pamiętam, że kiedy Ronaldo odszedł z Realu do Juve, też pytali wielkich trenerów w innych ligach co o tym myślą. To jest głośna zmiana w wielkim świecie piłki, to pytają - normalne.

2

''Nieporozumienia z Messim: O takich rzeczach się nie mówi. Lepiej jest, gdy ludzie nie wiedzą pewnych rzeczy. Nie muszą znać prawdy.'' - zgadzam się, bo po co prać osobiste brudy publicznie. No chyba że, ktoś kogoś nagra, jak ten dziennikarz Pereza - wtedy wszystko wychodzi na jaw.

0

@Nathan No dokładnie.

6

Z tym nierównoważeniem się wydatków na Messiego a wpływów od sponsorów za niego, to mi chodziło zawsze o to : podliczcie sobie jego całą pensję na przykład za 2 lata kontraktu, a wpływy z marketingu przez 2 lata - to się absolutnie nie równoważy, nawet jeśli kwota z reklam za Messiego byłaby wysoka; wciąż byłaby niższa niż jego 2 letnie zarobki z bonusami, i oto mi właśnie zawsze chodziło.

3

@koksik2700 Dokładnie. Tak jak Laporta powiedział - klub jest ponad wszystkimi, także ponad Messim, a nie odwrotnie, a widać, że nie było kasy na Messiego, tzn. klub by się dalej finansowo pogrążał, gdyby Messi został. Taka prawda, dawno o tym pisałem. Barcelona to Barcelona, nie może sobie dawać wchodzić na głowę nawet Messiemu. Szkoda tylko, że Laporta tak długo pudrował rzeczywistość pięknymi słówkami.

5

No i to co tu mówi Laporta otwarcie, udowadnia tylko, że tacy jak ja, którzy mówili, że Messi wcale nie równoważy tej absurdalnie wysokiej pensji, którą pobierał, kasą, którą generował dla klubu z marketingu. Jest jasne, że zarząd i Laporta podjęli decyzję, że lepiej dla Barcelony będzie puścić Messiego, bo trzymanie go tu w obecnej sytuacji, finansowo się nie opłacało, to jasno wynika z jego słów : '' Jesteśmy przekonani, że podjęliśmy decyzje, które trzeba było podjąć. Tak jest choćby w przypadku Leo. To smutne, ale konieczne. Klub jest ponad wszystkimi. '' oraz '' Nasze relacje się pogarszały, takie jest jednak życie. Era post-Messi została przyspieszona o dwa lata. To najlepszy piłkarz na świecie, miał oferty, co widać. Jak przeżyłem prezentację? Miałem sprzeczne uczucia - wolałbym widzieć go w Barcelonie, choć jestem przekonany, że podjęliśmy właściwą decyzję, bo klub jest ponad wszystkimi, nawet ponad najlepszym graczem świata. Podałem obiektywne przyczyny, sytuacja finansowa jest dramatyczna. Kwestia finansowego fair play była jasna, musieliśmy podpisać umowę z CVC, a tego nie zrobimy. Zrobiliśmy, co było trzeba.'' czy jeszcze to : '' Mieliśmy budżet i przewidywane straty, które okazały się prawie dwa razy większe. Chcieliśmy zmniejszać wydatki, sprzedawać piłkarzy, obniżać pensje. Potem Liga postawiła warunek, którego nie mogliśmy zaakceptować. Kontrakt był już spisany, wszystko uzgodniliśmy. Nie było to możliwe. Leo też miał swoje oczekiwania (...)'' - no właśnie, czyli Leo też miał pewną kwotę, poniżej której już by nie obniżył zarobków (wątpię czy naprawdę zgodził na znaczącą obniżkę). A, i jeszcze to : '' Wydajemy na pensje 613 mln euro. To 25-30% więcej niż nasi rywale.''.

Te wszystkie cytaty naprawdę mówią same za siebie i potwierdzają, że większość moich odczuć była bliska prawdy. Po pierwsze Barcelona ma najtragiczniejszą sytuację budżetową ze wszystkim wielkich klubów piłkarskich, bo nigdzie nie płacono tak niebotycznych pensji jak w naszym klubie, bo drugie Messiemu jednak zależało też na kasie i wcale nie był aż tak chętny do wielkiej obniżki, a jego zatrzymanie w klubie i płacenie mu wciąż wielkich pieniędzy, doprowadziłoby ten klub do ruiny, czyli marketing z Messiego też tego nie równoważył. Czyli praktycznie to wszystko, o czym pisałem od ponad roku i czego domyślałem się od dawna, na podstawie informacji z różnych, obiektywnych, solidnych źródeł. Widać teraz, że decyzja o puszczeniu Messiego do PSG to była jedyna słuszna decyzja. Tak jak powiedział Laporta - klub i jego dobro jest ponad wszystkimi, nawet ponad Leo. Szkoda tylko, że nowy prezydent kręcił w mediach do samego końca, trzeba było już 2-3 miesiące temu odciąć pępowinę i jasno przyznać, że trzeba się będzie pożegnać z Argentyńczykiem, ponieważ sytuacja Barcelony była bardzo zła i znana, dyskutowana w mediach od co najmniej roku.

5

''Nagrania Florentino: Mówią same za siebie.'' - no dokładnie. Po prostu pokazują Pereza takim jakim jest naprawdę, bez swojej propagandy - czyli prostakiem bez klasy. Świetnym biznesmenem może sobie być, ale jest także prostakiem, właśnie to pokazują czarno na białym te nagrania.

1

@BartArt Nie, nie tylko Ty. Ja też mam takie odczucia.

0

@pluszek Prawda. Ja już dawno też piszę o tym, że La Liga i w ogóle świat piłki, powinien opracować jakieś szkolenia dla młodych piłkarzy, którzy wchodzą w ten świat wielkich pieniędzy w tym sporcie, i pomóc im świadomie zarabiać i zarządzać taką kasą. Wtedy założę się, że tych problemów podatkowych piłkarzy byłoby o połowę mniej.

3

@DJ1992 Podpisuję się pod tym. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz wreszcie nie będzie presji, żeby wszystko podawać do Messiego, może wymyślą nowe schematy i automatyzmy - może, na pewno. Po prostu będą musieli. A nie ciągle jeden schemat rozgrywania, bo wszystko musiało przechodzić przez Leo. Ja tam mam wielką nadzieję, że to może być całkowite odrodzenie Barcelony. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że nie od razu, trochę to potrwa, ale wg. mnie tak potężna zmiana jak odejście Argentyńczyka, przyniesie też pozytywne rzeczy.

0

@ostry22 Już pisałem tu kilka dni temu - oszalał tylko w głowie takich infantylnych kibiców jak TY. Piłkarze rywalizują czy ścierają na boisku, często pod wpływem adrenaliny, a poza nim znają się często jak łyse konie - tak, ci z drużyn przeciwnych także - i nawet przyjaźnią. I co mają niby robić, skoro teraz zostali partnerami w jednej drużynie? Mają skakać sobie do oczu? Wiadomo, że muszą współpracować, poznać się i może nawet polubić, bo to tylko im pomoże w zgranej grze. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jeszcze za Barto, kiedy Messi chciał odjeść, Juve sprawdzało czy da radę ewentualnie sprowadzić Messiego i umieścić go w jednej drużynie z Ronaldo - Balague mówił o tym na swoim youtubie rok temu. I dodawał, że na tym etapie kariery, zarówno Cristiano, jak i Messi, nawet chcieliby grać razem w jednym zespole i też nie mieliby z tym problemu. Oczywiście nie doszło do tego, bo Juve nie miało takiej kasy, a poza tym, Messi ostatecznie nie odszedł wtedy, ale taki pomysł był, a wg. Balague - który zna rodzinę Messich, ma z nimi kontakt, bo napisał jedyną na rynku autoryzowaną biografię Messiego, i spotykał się z nimi do wywiadów na potrzeby tej książki - zarówno Cristiano jak i Messi mają teraz dobrą, prywatną relację. Jak zatem widzisz, takie rzeczy, takie zmiany, wcale nie są dziwne. Ostatecznie to są chłopaki w bardzo podobnym wieku, w jednym środowisku zawodowym od lat i zakładanie, że będą się nienawidzić do końca życia, tylko dlatego, że jeden grał w Realu, a drugi w Barcelonie, to jest dopiero głupie myślenie.

1

@Chlebek23391 Dokładnie. Poruszyłeś bardzo ważny temat i problem, ja się też ostatnio nad tym dużo zastanawiam. Ja też mam coraz większe wątpliwości dot. skuteczności tego systemu z socios. Niby to jest najbardziej sprawiedliwy, tradycyjny system działania klubu piłkarskiego, ale to ma sens tylko wtedy, kiedy ci socios mają jakieś prawa, jakąś siłę sprawczą, jakiś wpływ na działania klubu, a tu się wydaje że faktycznie to są tylko figuranci i nic nie mogą, nie mają żadnej realnej władzy by coś zmienić. Tylko wybory, prawo głosu - to za mało. To samo jest w Realu Madryt. Prawda jest taka, że Perez tam rządzi jak jakiś dyktator- faszysta, a wcale nie wszystko co robi, jest takie wspaniałe, tylko pro-klubowa propaganda tak wmawia ludziom. On też wywinął Realowi w trakcie swoich dwóch kadencji niezłe afery, tylko wiele media zamiotły pod dywan, ale niektóre jego błędy na szczęście były zbyt wielkie i oczywiste, żeby je ukryć, jak na przykład cała era pierwszych Galacticos, całkowity niewypał tego projektu. Wielu socios w Realu chciałoby też pewne sprawy załatwiać inaczej, szczególnie ostatnio, ale też nie mają takiej władzy, a Florentino robi co chce. To się powinno zmienić, socios w klubach w Hiszpanii powinni mieć więcej do powiedzenia.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: