- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1245 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
21 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1245 Culés
3
Wiadomo, że Polska jako kraj jest mocno zadłużona. Koszt obsługi długu w 2024 roku wynosił ponad 80 miliardów złotych, co stanowiło 8-9% całego budżetu.
I teraz pytanie. Gdzie szukali byście oszczędności w budżecie?
Od siebie dodam, że budżet najbardziej drenowany jest przez
Służba zdrowia - 294 milardy
Wydatki na armię - 137 miliardów
Szkolnictwo od przedszkola po studia - 95 miliardów
Program 800+ - 70 miliardów
Infrastruktura kolejowa i drogowa - 40 miliardów
Bezpieczeństwo wewnętrzne - 30 miliardów
Admistracja publiczna 25 miliardów
Kultura i dziedzictwo narodowe - 6 miliardów
Na kościół i wszystko co z nim związane - 5-6 miliardów.
To są dane za 2024 rok.
@michal26 @Kgorecki2500 @Gary@ @mmaciass @Aragorn33 @MesQueUnClub_87 @NeroTFP1 @BorzyKrzys @Konradowskyy @Tasde
3
@Safrani przede wszystkim w wynagrodzeniach i mandatach polityków.
19
@Safrani Oczywiście w programie 800+ oraz Kościołem i wszystko co z nim związane.
1
@Safrani w szkolnictwie, ograniczyłbym tzw. Gówno kierunki.
4
@Safrani każdy jeden kraj na świecie jest mocno zadłużony ;)
9
@Safrani 800+ dla pracujących (niezależnie od narodowości) + opodatkowanie księży
4
@Safrani Kościół, 800+ zrobić tylko dla mało zarabiających, kultura to pierwsze do odstrzału
2
@Safrani Na początek odchudzenie administracji publicznej. No i reforma służby zdrowia,bo to największa dziura gdzie najwięcej pieniędzy jest marnowane bezproduktywnie.
13
@Safrani Kościół, zalegalizować marihuanę, pozabierać politykom kilometrówki, 800+ tylko jak jeden rodzic pracuje, ograniczyć ilość urzędników, zabrać się za duże firmy które nie płacą w Polsce podatków praktycznie wcale (sprawa InPostu i konkurencji to pokazała dosadnie).
2
@Safrani Zamiast 800+ można by było wprowadzić ulgi podatkowe dla rodzin. Karty Dużej Rodziny są więc bawić się można. Bo samo 800+ to jeszcze zwiększenie biurokracji w postaci większej ilości urzędników i ich szkolenie. A z ulgami to po prostu chyba wystarczy mieć papier aktu urodzenia dziecka.
4
@Safrani Powiem coś niepopularnego w mainstreamie ale w zbrojeniach szukał bym oszczędności, przy jednoczesnym zwiększaniu ZDOLNOŚCI.
Idąc za Strategy and Future: wydawanie miliardów na zbrojenia nie koreluje ze zwiększaniem zdolności. Tutaj sporo na sumieniu ma PIS, który podpisał umowy na dziesiątki miliardów, pytanie czy słusznie.
Druga kwestia, służba zdrowia wymaga kompleksowej reformy ale niestety żadna partia nie oferuje takiego rozwiązania.
2
@Safrani o 800+, Kościół, Administracja publiczna i Szkolnictwo.
W tej kolejności. Da się to usprawnić.
Najlepsze jest to, że nie podałeś wydatków ZUS i KRUS, a to jest wręcz astronomiczna kwota. Chyba więcej niż na wojsko wydajemy
1
@michal26 przeoczyłem ten ZUS i KRUS. Dopłaty z budżetu to niecałe 90 miliardów
3
@Safrani Program 800+ do wywalenia choć wiem że Polacy by pewnie wszczeli wojnę domową o to.
I ostatnie 3 bym dokładnie przeanalizował i zredukował.
A jeszcze bym zrobił porządek z ludźmi który zaczynają milion kierunków na studiach a nie kończą żadnego.
1
@Safrani Dzięki wielkie :)
Po prostu ironicznie wyszło (nie sugerowałem celowości pominięcia w poprzednim wpisie, choć tak mogło zabrzmieć, jak teraz czytam xD), że pominąłeś ten aspekt, gdzie w sumie wszyscy Polacy pomijają ten aspekt, z politykami na czele, bo to najbardziej niewygodny temat. ZUS jest obiektywnie problemem i narasta każdego roku, bo demografia nieuchronna.
Wiesz co jest najgorsze? My możemy zrobić naprawdę gruntowne reformy, ale co z tego, jeśli Polacy się oburzą?
Zabierz im 800+, zrób konieczną reformę emerytalną, sprywatyzuj jakiś sektor, by zaoszczędzić, to Cię zaczną od Balcerowicza wyzywać. Typ, któremu de facto zawdzięczamy to, że JAKKOLWIEK podnieśliśmy się po komunie. Oczywiście miało to swoje oczywiste wady, których teraz możemy uniknąć.
Uważam, że możnaby zrobić tak, że uwolni się gospodarkę, ale za to jeszcze bardziej się dokręci śrubę w kwestiach pracowniczych tak, by chronić tych najuboższych i zwykłych szarych Kowalskich...może to by zadziałało, bo prawa pracownicze najbardziej ucierpiały w latach 90.
Mam pytanie, może posiadasz tę wiedzę. Z której puli leci wydatkowanie zabytków kościelnych? Z tej na kulturę, czy tej na Kościół?
5
@Safrani prawda jest taka, że w obecnej sytuacji trudno jest znaleźć realne oszczędności. Na pewno uciąłbym dofinansowania do górnictwa (9 mld rocznie płacimy na branżę, która w rzeczywistości powinna przynosić do budżetu zyski w postaci dywidend i podatków, a przynosi straty) i jednocześnie przeszedł w całości na importowanie węgla, co obniżyłoby jego ceny na krajowym rynku i wpłynęło na spadek kosztów energii.
Uciąłbym wszystkie wydatki na kościoły i związki wyznaniowe (w tym wypowiedział konkordat). Nie widzę społecznej korzyści z finansowania i uprzywilejowania tej grupy społecznej.
Podniósłbym podatki - zwiększył opodatkowanie banków i podniósł akcyzę na alko (tak, wiem, że rządzący tutaj są hipokrytami, ale nie zmienia to faktu, że wódka jest u nas za tania), fajki i inne używki.
Wprowadziłbym tymczasowo generalną zasadę przy projektowaniu budżetu, zgodnie z którą wzrost wydatków na dany cel jest dopuszczalny albo gdy taki wzrost jest niezbędny albo gdy taki wydatek jest inwestycją i może w przyszłości przynieść większy zwrot do budżetu.
Zwiększyłbym imigrację zarobkową (ograniczenie socjalu dla imigrantów jest popierane społecznie, więc nie powinno być problemu ze ściąganiem tylko tych, którzy chcą pracować).
Podniósłbym wiek emerytalny (tak, wiem, że to teoria i nikt nie ma jaj, żeby to zrobić) do 67 lat dla wszystkich na takich samych zasadach jak PO próbowało to zrobić za pierwszych rządów.
Myślę, że poza tymi działaniami + liczeniem na coraz większe wpływy do budżetu związane ze wzrostem gospodarczym, niewiele da się zrobić, żeby ten deficyt ograniczyć bez większej szkody dla usług publicznych, przyznanego już socjalu czy prowadzonych inwestycji.
3
@Safrani Kościół, niech wierni utrzymują. Zresztą kościół ma tyle ziem, że sam na lata mógły sie z tego utrzymać.
3
@Aragorn33 Co do tego węgla to uzależnianie się od obcych państw w 100% to totalna głupota.
Niezależność energetyczna to jeden z filarów bezpieczeństwa.
Już nie mówiąc że jakby inni wiedzieli że musimy sprowadzić węgiel bo swojego nie wydobywamy to automatycznie by cena poszła do góry.
Niestety musimy dopłacać do węgla aż do powstania elektrowni jądrowych.
Podziękujmy naszym wspaniały rządzącym.
Przede wszystkim trzeba wywalić te ETS-y by ograniczyć straty.
3
@Safrani obawiam się, że moje przemyślenia i postulaty byłyby średnio do zrealizowania. W sensie żadnej opcji politycznej by na tym nie zależało, bo to niepopularne kroki.
1) odchudzenie administracji publicznej oraz uszczelnienie kwestii marnotrawstwa w tym sektorze (czyli jakieś lewe zatrudnienia czy nagrody i premie w spółkach Skarbu Państwa, wydanie 70 baniek na wybory kopertowe). Urzędasy nie produkują, nie wytwarzają dóbr, więc ich liczba powinna być zredukowana do minimum potrzebnego do funkcjonowania państwa. Czyli trzeba byłoby najpierw przemyśleć, które regulacje są faktycznie niezbędne, co pożytecznego robią urzędnicy (np. USC musiałby zostać, wydawanie dokumentów, dowodów rejestracyjnych itp. - spoko), a dopiero potem ciąć całą resztę. Tylko to się nikomu nie opłaca (w sensie żadnej partii, bo społeczeństwu tak), bo im więcej urzędów i urzędników, tym łatwiej dać pracę jakiemuś pociotkowi, który ma 2 lewe ręce do pracy i w sektorze prywatnym nie jest w stanie znaleźć/utrzymać pracy, bo nie umie nic pożytecznego i/lub ma fatalne nastawienie do pracy.
2) podwyższenie wieku emerytalnego a przynajmniej jego zrównanie dla kobiet i mężczyzn oraz uszczelnienie wyjątków i przywilejów. Też temat nie do przeskoczenia na razie. PO już raz wpadło tu na minę, drugi raz nie spróbują.
3) brak dofinansowania dla kościołów i wypowiedzenie konkordatu. Zgadzam się tu z @Aragorn33
4) płatny drugi kierunek studiów i każdy kolejny.
5) nawet symboliczne płatności za wizyty lekarskie, żeby ukrócić umawianie się i nieprzychodzenie. Tu nie chodzi mi o zdobywanie kasy na służbę zdrowia tylko o ukrócenie marnotrastwa, że lekarz jest i mógłby się kimś zająć, ale nikogo nie ma, bo dany pacjent nie przyszedł i nie dał znać.
6) a w ogóle to powinniśmy zainwestować w atom, żeby nie dofinansowywać górnictwa oraz ogólnie mocniej iść w przemysł, rozwijać gospodarkę, bo teraz jesteśmy montownią Europy i miejsca pracy są od zachodnich korpo, które są tu póki im się opłaca. Ten punkt kiedyś chętnie mocniej rozwinę.
2
@Safrani Z tych danych to podobnie jak @MesQueUnClub_87 czyli z pewnością 800+ i ten kościół (niezależnie kto co sądzi, to tylko luźna dyskusja). Ja od siebie bym wprowadził ten podatek cyfrowy dla międzynarodowych korporacji (ten o którym się teraz mówi. Czy po prostu też tak jak @clyde ogólnie za zagraniczne fieny które unikają opodatkowania) tylko nie wiem czy na to by nasz "władca" za oceanu pozwolił...
5
@Roobo w przypadku węgla to tak nie działa - inne kraje UE też nie mają swojego wydobycia i sprowadzają po normalnych cenach rynkowych. Akurat ten produkt jest tak powszechnie dostępny na rynku i łatwy do transportu, że nie da się tutaj narzucić cen z kosmosu.
Natomiast co do naszego węgla - jest tak drogi, że w ostatnich latach dochodziło do rozwiązań dosłownie z czasów PRLu, tj. do państwowego skupu węgla od naszych kopalni bo nawet państwowe elektrownie migały się od jego kupna.
Dalej mamy w Polsce pełno składowisk polskiego węgla, którego nikt nie chce kupić i nie wiadomo co z nim zrobić - państwo je kupiło, żeby górnicy się zamknęli, ale nie ma pomysłu na jego jakąkolwiek eksploatację.
Co do ETS-ów - nie da się ich wywalić bez wyjścia z UE, jeżeli ktoś twierdzi inaczej to zwyczajnie sieje propagandę. Inna kwestia, że ETS trafia do polskiego budżetu w całości. Jak wywalisz ETS to automatycznie pozbawiasz budżetu kilkunastu mld rocznie, które przeznaczane są na transformacje energetyczną - w tym budowę elektrowni.
Inna rzecz, że polski węgiel nawet bez ETSów jest najdroższy i nadal nie opłaca się go wydobywać.
8
@tbas tylko, że te ziemie były siłą zabierane za komuny i na to np. idzie fundusz kościelny i tego NIE przeskoczymy (z tego co mi wiadomo). No, ale tak. Kościół powinni utrzymywać wierni. Poza oczywiście budynkami, które są zabytkami. Je z definicji powinno utrzymywać Państwo przy wsparciu samorządów.
7
@Safrani Pierwsze co to górnictwo które zjada 9 miliardów rocznie.
Po drugie, kościół i związki wyznaniowe.
Następnie ograniczenie programów socjalnych tylko dla osób pracujących (oczywiście nie wliczając tych dla osób, które pracować nie mogą).
3
@michal26 A co kościół kupił te ziemie czy dostał wpierw? Może niech mi dadzą jakąs ziemie?
2
@tbas Na przestrzeni lat np. dostawał od królów i książąt ziemię która była własnością tych szlachciców a nie państwa.
4
@michal26 przecież sam fundusz powstał w latach 50-tych. Już Sławkowi wyjaśniała to prof. Senyszyn na debacie.
Inna rzecz, że gdyby fundusz kościelny miał rekompensować utracone ziemie to najpierw należałoby ustalić ile tych ziem zabrano, jaka jest ich wartość i jaki jest konkretny "dług" do zwrotu - żadna z tych rzeczy nie została ustalona.
Ta teza o zwrocie zabranych ziem to propagandowa gadka wolnościowców-katolików, którzy w ten sposób chcą się usprawiedliwić, że akurat wobec KK nie mają podejścia wolnościowego i nie mają nic przeciwko dotowaniu KK przez państwo.
3
@michal26 państwo spłaciło ziemię zabrane Kościołowi już kilkakrotnie. Już w latach 90-tych były wyliczenia, że państwo i kościół są przynajmniej na zero.
Jeśli chodzi o zabytki kościelne, to koszt renowacji iip. jest rozkładany. Cześć pieniędzy idzie z ministerstwa kultury, część z samorządów.
2
@tbas Dostał od monarchów, bo takie były czasy.
@Aragorn33 to na co idzie te 5 miliardów złotych? Bo Fundusz Kościelny to w sumie 250 baniek "tylko"
1
@Safrani Ok, dzięki za info.
Pytanie w takim razie na co idzie te 5 miliardów?
2
@michal26 No to skoro sobie dostał, to niech sobie je sprzedaje i sie utrzyma. Ale nie na zasadach z Morawieckim
4
@Safrani @Aragorn33 Dobra znalazłem. Uczelnie katolickie oraz nauczanie religii w szkołach. Bez sensu. Religię wywalić ze szkół, a uczelnie - ok. Jeśli wszystkie finansujemy, to te także.
6
@Roobo cena węgla, jak i gazu, czy ropy jest "ustalana" na giełdach światowych, więc nie miałoby to wpływu. Gazu na przykład nie mamy, ropy nie mamy i jakoś za to nie przeplacamy.
Co do ETS, to mam wrażenie, że nie bardzo rozumiesz tę opłatę. Tak naprawdę to było bardzo dobre rozwiązanie. Wszyscy tą opłatą składaliśmy się na jeden cel. Na transformacje energetyczną. Niestety politycy pisu postanowili sobie te pieniądze rozpieprzać na inne cele. 100 miliardów złotych poszło się walić na cholera wie co. Tak, Kaczyński, Morawiecki, Szydło i spółka roztrwonili nasze pieniądze, za które można było wybudować elektrownie atomową, a i jeszcze na wiatraki, czy biogazownie by zostało.
Druga sprawa jest taka, że ETS bez wyjścia z Unii się nie pozbędziesz, co przerabiały już Węgry.
4
@michal26 religia w szkołach i przedszkolach to koszt prawie dwóch miliardów. Kapelani wojskowi, polucyjni, księża w szpitalach urzędach i cholera wie gdzie jeszcze to kolejnie setki milionów. Emerytury dla księży, którzy nie płacą ZUS. Do tego dotacje z ministerstw, szczególnie za pisu do wszelakiej maści fundacji.
2
@Safrani Sądzę, że po wyjściu z Unii ETS-u też się nie pozbędziesz. Islandia, Norwegia, Lichtenstein nie są w Unii, a wdrażają dyrektywy ETS.
1
@Safrani
administracja, kościół, 800+, służba zdrowia, górnictwo
3
@misterio pewnie, że wprowadzają, bo to jest bardzo dobry sposób na zarządzanie pieniędzmi. Podatek celowy, który jest cholernie przewidywalny.
4
@Safrani zdecydowanie za wysokie wydatki na armię, która nie daje żadnej realnej i wymiernej korzyści obywatelom, w zestawieniu z ochroną zdrowia i edukacją.
2
@misterio bo te kraje są częścią Europejskiego Obszaru Gospodarczego, więc jakbyśmy chcieli wyjść na twardo, jak Wielka Brytania, to byśmy wyszli i z tego i nie musielibyśmy mieć ETSów. Ale też ciężko byłoby z handlem i byłoby to mocno nieopłacalne.
0
@mmaciass oczywiście, że tak. Na dodatek jest to inwestowanie w przestarzałe i od lat te same metody. Wojna na Ukrainie pokazuje, jak wygląda współczesna wojna i ona nie polega na produkcji rzesz wojskowych i obdarowywaniu ich kolejnymi przywilejami, dodatkami i uposażeniami.
1
@panczo tak, to jest to, co opisał @mmaciass na górze
1
@Safrani Ja to rozumiem bardzo dobrze.
Składanie się do jednego wora a potem wydawanie tych pieniędzy to z góry jest głupi pomysł tym bardziej że te pieniądze mieli wydawać politycy.
Po za tym nie bierzesz tu pod uwagę kluczowe aspektu czyli ile polskie przedsiębiorstwa wydały na ograniczenie CO2 by nie wydawały na te uprawnienia jeszcze więcej.
1
@Safrani kościoł to z miejsca 5-6 mld oszczędności. Może i kropla, ale resztę trzeba zracjonalizować. Kościoły nayomiast powinny się finansować z datków/podatków wiernych.
1
@Roobo ja doskonale wiem ile polskie przedsiębiorstwa na to wydały, bo w przemyśle siedzę zawodowo. Wiem też, że nie tak do końca wydały, żeby nie płacić więcej z ETS, tylko z innych przyczyn, ale to historia na inny odcinek.
We wszytkie państwach skladano się do jednego wora. ETS działa tak samo wszędzie. I tylko Polacy i Węgrzy nie potrafili tych pieniędzy wydawać zgodnie z przeznaczeniem.
2
@Safrani Po pierwsze - nie jesteśmy krajem mocno zadłużonym. Poziom długu publicznego trzeba zawsze zestawiać z poziomem dochodu narodowego, a w tym przypadku wynosi on raptem trochę ponad połowę średniej dla Unii Europejskiej.
Po drugie - ważna jest waluta zadłużenia. Zadłużenie w PLN jest bezpieczne, bo Polska ma własną walutę, więc może spokojnie rolować dług. Zadłużenie w zagranicznych walutach mogłoby być zagrożeniem, ale obecnie jest mniejsze niż rezerwy walutowe.
Po trzecie - deficyt państwa = nadwyżka sektora prywatnego. To, że państwo ma mniej pieniędzy oznacza, że więcej ich mają obywatele.
Głównym ograniczeniem budżetowym nie jest dług jako taki, tylko inflacja oraz zasoby państwa. Póki co wszystko jest pod kontrolą, nie ma pilnej potrzeby szukania oszczędności.
2
@michal26 no tak ograniczmy finansowanie szkolnictwa wyższego i nauki, które i tak są srogo niedofinansowane. Potem miejmy pretensje, ze wiatraki to niemieckie, elektrownia atomowa to z Korei, a szczepionki to pfizera, a nie polskie. Za to w trupa, którym jest górnictwo pompujmy miliardy :D. @Safrani 800+, kościół i w miarę możliwości restrukturyzacyjnej administracja publiczna, choć to raczej pusty frazes.
3
@Gary Przecież UK ma ETS: https://en.wikipedia.org/wiki/UK_Emissions_Trading_Scheme
Chyba nie do końca rozumiesz, jak to działa. Twoje "wyjście na twardo" by musiało być w stylu Północnej Korei.
EDIT. Dobra nie ważne, nie doczytałem ostatniego zdania. Bottom line jest taki, że się da, ale się nie da i to nawet nie kwestia handlu, ale tego, że sieci energetyczne są połączone. Więc jest to między książkami na dziale sci-fi.
4
@michal26 uczelnie i badania należy srodze dofinansować... to są jednostki, które decydują jak będzie wyglądać społeczeństwo, jaki poziom cywilizacji będziemy tu mieć i jakie rozwiązania będą funkcjonowały w społeczeństwie. To dziedziny, które realnie decydują o naszym życiu i poprawiają funkcjonowanie, w przeciwieństwie do przepompowanej armii. Uważam jednak, że powinniśmy finansować i wspierać przede wszystkim najlepsze jednostki i uniwersytety, a te "kulejące" z końca po prostu wygaszać. Dofinansowywane są uczelnie, na których powstają fikcyjne dyplomy dla ludzi, którzy "potrzebują" na gwałt wyższego wykształcenia dla faktu jego posiadania (skąd inąd to praktyka popularna w armii do uzyskania awansu, ale także w wielu innych branżach). Niedofinansowane najlepsze jednostki, w przypadku otrzymania środków będą parły w rankingach, a praca jeszcze bardziej efektywniejsza, a gotowe rozwiązania widoczne na rynku i używane przez ludzi.
1
@Aragorn33 Po "wódka jest u nas za tania" darowałem sobie dalsze czytanie...
Zabawne, że w cenach alkoholu niektórzy chcą się porównywać z krajami skandynawskimi. Niekoniecznie jednak biorą pod uwagę zarobki.
3
@Ojciec5tkidzieci nie o to mi chodziło. Po prostu według mnie alkohole generalnie powinny być bardzo drogie, aby zwykłych ludzi nie było stać na codzienne picie i uważam, że mam prawo do swojej opinii. Nie chodzi tu o jakiekolwiek porównania z cenami w innych krajach.
1
@Aragorn33 "Zwiększyłbym imigrację zarobkową (ograniczenie socjalu dla imigrantów jest popierane społecznie, więc nie powinno być problemu ze ściąganiem tylko tych, którzy chcą pracować"
Pezy tej nagonce na imigrantów rozpętanej przez PiS i konfe, absolutnie nie wierzę że jakikolwiek plan zakładający ułatwienia dla pracowników z zagranicy cokolwiek wzbudzi choć letnie uczucia.
Po drugie konfa non stop trąbi o zmniejszaniu podatków, a nie wskazała ani jednego źródła pokrycia deficytu, więc nie liczył bym na nich jako poważnego partnera do dyskusji o deficycie.
Rozwiązaniem kwestii deficytu, jest zmuszenie korporacji by odprowadzały podatku w miejscu uzyskania przychodu. W skali UE co najmniej. Bo głupie Biedronki, lidle płacą grosze.
"Wprowadziłbym tymczasowo generalną zasadę przy projektowaniu budżetu, zgodnie z którą wzrost wydatków na dany cel jest dopuszczalny albo gdy taki wzrost jest niezbędny albo gdy taki wydatek jest inwestycją i może w przyszłości przynieść większy zwrot do budżetu."
Tu też jest proste zabezpieczenia. W teorii, żeby zaproponować wydatek trzeba zaproponować źródło finansowania. A jednak nie ustrzegło to przed wypracowaniem deficytu.
W teorii 500+ też miało przynieść przyszły przychód do budżetu w postaci podatków przyszłych obywateli. Papier wszystko przyjmie. Skuteczność można ocenić licząc Golfy z naklejką "sfinansowane z 500+" na tylnej szybie tych bolidów.
2
@Ojciec5tkidzieci no wiesz, zależy jak na to spojrzeć. Za najniższą krajową w Szwecji kupisz 90 butelek wódki. W Polsce za najniższą kupisz 140 butelek.
1
@AxelF nie mówię o sformalizowaniu takiej zasady bo wiadomo, że wszystko da się obejść. Miałem bardziej na myśli rzeczywiste założenia przyjmowane przez ministra finansów przy projektowaniu budżetu. Co nie jest niezbędne albo nie przyniesie realnego zysku dla budżetu, to odkładamy na półkę.
1
@Roobo udział polskiego węgla w tym miksie energetycznym to jakieś 35-40 w zużyciu energii w Polsce .
Wystarczy by sprawić że nasz prąd jest jednym z najdroższych w Europie
Docelowo to my mamy od węgla odejść, bo to jest dojną krowa górników, przyczyną raka i smogu a nie przyszłościowy surowiec energetyczny. 1kg uranu dostarcza tyle energii w technologii reaktorów iv generacji co 90 wagonów węgla.
Już nie mówiąc że jakby inni wiedzieli że musimy sprowadzić węgiel bo swojego nie wydobywamy to automatycznie by cena poszła do góry.
https://wysokienapiecie.pl/108793-slaskie-gornictwo-zarobki-z-it-wydajnosc-biedaszybow/
Nie mogę teraz znaleźć wykresu, ale w Australii 90% tego węgla co w Polsce, wydobywa 5 tys górników. W Polsce jest ich 73 tys.
Nie można opierać niezależności energetycznej na węglu, a po drugie wszystkie rządy nie miały odwagi wyciąć raka górnictwa. A PiS go hoduje. A po trzecie za ETS mogliśmy mieć spora część kasy na reaktor, ale PiS nimi zasypywał dziurę.
2
@Gary ad 1. Za biurokrację jak się bierze z takim nastawieniem, to wychodzi taki program jak muscowe cięcia. Koszt? 5% więcej niż było, plus zagrożenie działania np. Siłownia jądrowych. Chciałbym wiedzieć co jest wydatkiem na administrację, bo bez tego to takie ślepe strzały i konfederackie populistyczne hasełka.
2. Pełna zgoda, naród już jednak zdecydował że woli na emeryturze sięgnąć po przepisy z północnej Korei, po drodze zadłużając pra, pra, pra wnuki.
3. Pełna zgoda.
4. Dokładnie. Można by się zastanowić nad obciążaniem za studia trwające np 10 at. Bo i takie przypadki znam. Dodatkowe najdroższe kierunki studiów, obowiązek pracy w Polsce ileś lat ( szczególnie medycyna)
5. Bardzo rozsądne.
6. Znów celnie, a to dopiero początek problemu. Bo skończymy jako miejsce gdzie się składuje odpady produkcyjne i zużywa prąd i surowce, a zyski wyprowadza za granicę.
1
@tbas może i by dali, jakbyś się z Morawieckim podzielił:D
0
@Aragorn33 zauważ jednak do czego @Ojciec5tkidzieci się odniósł. A ja mam ledwie 3 i ostatnie piwo piłem z rok temu :D
3
@Safrani Przypomnę, że mundurowi, sędziowie, prokuratorzy nie płacą składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. To też swoje waży. Dopłaty do ZUS czy NFZ idą z budżetu czyli z naszych podatków.
Nie widzę powodu, żeby wojsko policja i tzw. wymiar nie ponosił kosztów tych ubezpieczeń.
1
@Safrani
1. 800+
2. Kościół
3. Szkolnictwo - ten punkt choć kontrowersyjny a dałby najwięcej.
a - mniej niepotrzebnych magistrów, więcej ludzi na rynku pracy, wzrost przychodów z tytułu podatków.
b - i tak mamy braki w kadrze nauczycielskiej, dla mnie lepsza jakość a nie ilość. Jak zostaną tylko najlepsi nauczyciele, wykładowcy, poziom nauczania wcale nie musi spaść.
c - ok, dla wielu płatne studia to jednak brak studiów, bo ludzi nie stać, ale pytanie czy dla tych nielicznych jesteśmy gotowi się zadłużać?
d - dużo niższe koszty dla Państwa
e - jeśli już bardzo martwimy się o to, że ktoś biedny nie pójdzie na studia, to wprowadziłbym program socjalny, najlepsi bez dochodów studia na koszt Państwa, za zasługi.
f - jak ktoś jest kumaty, to nie musi mieć studiów, dobry hydraulik zarobi więcej niż gość po politologii, socjologii, hotelarstwie itp.
4 - zamiast ciąć koszty, trzeba zadbać o wzrost przychodów,
5 - brakuję mi tu emerytur - bo to też do reformy. Likwidacja to za dużo.
6 - jakieś pokolenie weźmie na klatę tę spłatę zadłużenia.
Wprowadzić zasadę zakazu zwiększania deficytu, Polaków obciążyć jego spłatą, przy dzisiejszych parametrach, Naród spłaci ten deficyt w 100 lat płacać ok 80 pln - miesięcznie, każdy pracujący, przy okazji z każdym rokiem koszty obsługi deficytu będą spadać.
Od razu zaznaczę, że te pomysły zebrane do kupy mogą nie mieć odpowiedniej synergii, ale to La Rambla a nie ministerstwo finansów. Wszyscy płaczemy, żę Barca to biedaki, że żyjemy na kredyt, a Polska jest w podobnej sytuacji, kiedyś spotka Nas los Katalończyków, będziemy musieli robić dźwignie aby przeżyć... chyba, że jak Grecy ogłosimy bankructwo i niech nas Niemcy ratują.
0
@Safrani Ale jaka wódka jest brana pod uwaga w tej statystyce? Bo jeśli 1906 albo żołądkowa deluxe, to jest to statystyka pod alkoholików.
Sam gustuje w wódeczce, której cena to ponad 30 zł za butelkę i w przeciągu ostatnich 8 lat te ceny mocno skoczyły w górę, bo o jakieś 10 zł.
0
@Ojciec5tkidzieci najtańsza w obu przypadkach.
2
@Safrani Kościół, a kiedy sytuacja się uspokoi to na armię, ale przede wszystkim trzeba podnieść podatki najbogatszym, wyeliminować szara strefę związaną z marihuaną, uderzyć w korporacje i już budżet będzie dużo większy.
Jakakolwiek pomoc socjalna powinna zostać, bo ja nie wiem jak można przekonywać ludzi do dzieci, a pomoc socjalna jednak powinna być.
1
@Safrani Do wywalenia "800+ " najdroższy i zarazem najgorszy program w historii Polski. Ograniczenie wydatków na wojsko do wymaganego przez NATO minimum. Nie ma sensu przepalać kasy na armie jak i tak rakiety i drony do nas wlatują a my i tak o tym nie wiemy. Ograniczenie wydatków na szkolnictwo wyższe, wywalenie wszystkich gówno kierunków i innych fabryk bezproduktywnych magistrów. Ograniczenie na administrację publiczną - im mniej urzędasów tym lepiej. Ograniczenie na kulturę - im mniej pokraki pokroju Kapeli dostaną hajsu tym lepiej. Ograniczenie na kościół chociaż to i tak "grosze" i wywalenie połowy posłów i całego senatu. Kropla w morzu potrzeb, ale to i tak lepsze niż utrzymywanie tych okropnych mord.
1
@AxelF co do punktu pierwszego, czyli biurokracji, to ja bym się nie brał jak Musk, tylko rozsądnie i długoterminowo. Podszedłbym do tego trochę w stylu korporacyjnym, czyli trzeba by było zobaczyć jakie są faktyczne obciążenia urzędników, czy mają one sens, do czego służą dane regulacje, ile czasu zajmują.
Mój kolega jest prezydentem średniej wielkości miasta i opowiadał, że jak obejmował urząd, to urzędnicy wychodzili z założenia, że jak mają na coś 2 tygodnie, to choćby nie było co robić decyzję wydadzą po 2 tygodniach. On im kazał robić jak najszybciej się da. O takie podejście mi chodzi i o takie oszczędności. Gdyby trzeba było parę miesięcy badać obłożenie, czas potrzebny na wykonanie danego zdanie itp., to ok, ważne, żeby na koniec zobaczyć, czy gdzieś nie da się znaleźć oszczędności.
0
@Kasy 800 plus można zrobic porządek,
Ale bez przesady że przez to jest więcej urzędników... Po prostu ci co są to mają więcej pracy przez to i tyle.
1
@Gary tak brzmi to lepiej. Ale nie sądzę by oszczędności wyniosły choćby 1%pkb to raczej sposób na uporządkowanie i przyspieszenie urzędów niż oszczędność sensus stricte.