La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1509 Culés

Bonus na start aż 3755 zł! Załóż konto i zyskaj aż dwa freebety na początek.

18+. Superbet to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. Graj odpowiedzialnie.

10

Mordy co myślicie o samotnych matkach tylko tak szczerze, bo ja np nie mógłbym być z taką kobietą, która ma już dziecko, bo nie zamierzam wychowywach i utrzymywać za swoje pieniądze nie swojego dzieciaka dla mnie to już jest REDFLAG.
Jak zajmować się i utrzymywać dziecko to tylko swoje, a nie jakiegoś faceta, który po dowiedzeniu się o ciąży od razu znika.

9

@barcanawieki Ja też nie, ale powiem, że takie laski są najłatwiejsze jeśli chodzi o numerki, no ale on już jakoś bardzo nie mogą wybrzydzać jak to robiły jak były młode, w miarę piękne i nie zbomblone :D

0

@ranger3120 Dokładnie :D

6

@barcanawieki nie ma tematu, szukamy dalej xD

8

@barcanawieki Dorośniesz, zmądrzejesz...

22

@barcanawieki Już wolałbym być singlem niż wychowywać cudzego bękarta i jeszcze użerać się całe życie z jego prawdziwym tatuśkiem.

24

@barcanawieki Wejście w taką relację opłaca się tylko wtedy jak jesteś bezpłodny a chciałbyś mieć dzieciaka.

16

@iniesta44 a na koniec wdzięczność tego dzieciaka "nie jesteś moim ojcem" :D

7

@iniesta44 taa i potem zwrócisz mu uwagę i "nie jesteś moim ojcem"
xD

54

@barcanawieki Nie zaczyna się gry od cudzego sejva.

36

@barcanawieki Moja mama była samotna, mój tata(ojczym) wychował mnie, trójkę moich braci(on zresztą miał dokładnie tak samo), i jeszcze piąte se zrobili xD. Z tego powodu nie mam raczej zbytnio moralnego prawa mieć z tym problem.

1

@barcanawieki mam podobna opinie i 3mam sie z daleka. Dwa razy umawialem sie z samotnymi matkami i zawsze ta sama historia Da sie wyczuc desperacje, po pewnym czasie wciskaja, ze dziecko zaczelo sie przyzwyczajac i jak moge ją i dziecko opuscic. Ogolnie to unikam polek, sa mega zazdrosne i zaborcze, czesto jakies afery.

9

@barcanawieki No jeszcze mnie nie pojebało, żeby cudzego kaszojada utrzymywać xD

6

@DonCarletto przez to zostałeś madryciakiem więc jakiś efekt uboczny jest :D

1

@Explode Jak niby przez to zostałem madryciakiem xD?

34

@P33ck Jeśli takie masz myślenie o dziecku, które nawet nie jest winne tej sytuacji to może lepiej dla świata nie rób swoich.

6

@Bogan swoje to swoje, ja bym wolał patrzeć na małego i widzieć w nim jakieś odbicie siebie, a nie jakiegoś fagasa

14

@Bogan Przykre jest czasem gadanie ludzi, którzy nie mieli nawet z taką sytuacją do czynienia xD.

2

@Bogan @DonCarletto Zapytal to odpowiedziałem. Może w nieco brutalny sposób, ale cóż :d

48

@barcanawieki A ja zarówno mógłbym adoptować "nie swojego dzieciaka" jak i związać się z kobietą, która ma już dziecko. Po pierwsze zawsze możesz z nią mieć drugie dziecko biologiczne i razem tworzyć kochającą się rodzinę, a po drugie uważasz, że nie da się pokochać dziecka, którego nie spłodziłeś? ja myślę, że się da.

0

@MesQueUnClub_87 Dokładnie jeżeli miałbym juz mieć kobietę z dzieckiem to mógłbym je tylko polubić, a nie pokochać.
Jakoś tak mam i nie zmienię zdania ;D

3

@barcanawieki Wierz mi, że nie minęłoby dużo czasu, zanim zacząłbyś kochać takie dziecko ;).

"Mieć kobietę z dzieckiem" Wtf xD?

8

@barcanawieki Ile masz lat?

0

@MesQueUnClub_87 24 ;D pewnie myślałeś, że z 15 :D

5

@barcanawieki Skoro sugerujesz, że tak pomyślał, to tak jakbyś sam wiedział, że to co piszesz jest dziecinne xD.

1

@DonCarletto Raczej nie dziecinne tylko po prostu nie każdemu się widzi wychowywanie i tym bardziej utrzymywanie nie swojego dziecka.

22

@barcanawieki Nie. Pisałeś kiedyś, że łysiejesz, więc zakładałem, że na pewno powyżej 20.

Komentarz usunięty

3

@barcanawieki chodzi o uczucia człowieku z gwiezdych wojen ;) Jeśli ta laska jest dla ciebie istotna to bierzesz ją z inwentarzem po prostu ;) btw dzieciaki nie są takie złe nieważne jaki seba zrobił ;)

0

2

@barcanawieki jak masz 20 kilka lat to normalne, ze tak uwazasz ale po 30 zmienia sie podejscie dosc mocno

Komentarz usunięty

7

@barcanawieki Punkt widzenia zmienia się z wiekiem. Do trzydziestki można śmiało żałożyć, że wiekszosc nie bierze pod uwagę wchodzenia w związki z samotnymi matkami. Trzeba brać jednak pod uwagę, że (na przykładzie mężczyzny) jak ktoś jest po trzydziestce, to:
- jest po nieudanym związku i jest już być może rozwodnikiem
- nie może mieć dzieci, a bardzo by je chciał mieć
- po prostu przed trzydziestką się nie związał z żadną kobietą (czyt. nie założył rodziny).
Dlatego zgadzam się tu z tym, co napisał @MesQueUnClub_87

3

@barcanawieki To wszystko zależy.
Z jednej strony odpisałbym ci, że od razu dałbym redflaga (i z pewnością, w większości przypadków tak by było), ale z drugiej strony, gdyby to była mądra dziewczyna i faktycznie byśmy się pokochali, to jej dziecko nie byłoby dla mnie przeszkodą.
Nie można skreślać człowieka, tylko z powodu posiadania dziecka.

1

@barcanawieki
Widzę, że tu sami idealni partnerzy. No ale czego oczekiwać od kiboli xd

12

@barcanawieki Odpowiadając na twoje pytanie, to najprawdopodobniej nie chciał bym się z kimś takim wiązać.

Zastanawia mnie jedynie jedna rzecz. Wszyscy wyżej utożsamiają samotną matkę z dziewczyną, która poszła w balety i skończyła z dzieciakiem, a zdarzają się sytuacje, gdzie kobieta tworzy szczęśliwy związek ze swoim facetem, zakładają rodzinę, a później w różnych okolicznościach chłop umiera. Czy to na jakąś chorobę, czy to w wypadku samochodowym. Różnie to jest.

Na końcu to wciąż jest samotna matka, ale okoliczności i historia jaka za tym stoi jest zupełnie inna i nie wszystko jest takie kolorowe.

0

@barcanawieki pytanie czy ktoś tutaj był wychowany przez samotną matkę i powie te same negatywne słowa o swojej mamie. To raz. Dwa, to zależy. Często miały w dupie cały świat, balowaly z pizda, a potem szukają odpowiedzialnego mężczyzny, często same nie wiedzą czego chcą. Jednak są i takie które chciały trwały związek, a z jakiegoś powodu nie wyszło. To często faceci zawodzą jako ojcowie i tak już jest. Dlaczego tak mało samotnych ojców? Bo większość ma w pizdzie swoje dzieci. Gdyby nie większość gówno, nie dorosłych facetów to by nie było tylu samotnych matek. Ja zawsze byłem ogólnie na nie, ale jednej córkę nawet polubiłem. Jednak tematy upadły i jak ktoś ma możliwość to oczywiście lepiej zacząć od czystej karty. No i dla mnie ważne by było od początku, że chce mieć też typowo swoje dziecko.

1

@barcanawieki Może kiepskie porównanie, ale to jest tak jakbyś wczytał grę na czyimś sejvie :d

konto usunięte

6

@koksik2700
"Dlaczego tak mało samotnych ojców? Bo większość ma w pizdzie swoje dzieci. Gdyby nie większość gówno, nie dorosłych facetów to by nie było tylu samotnych matek."

Aj głupoty piszesz. W Polsce jest niestety tak, że sąd nigdy nie przyzna prawa do opieki ojcu i stąd nie ma samotnych ojców. Wyjątkami są samotni ojcowie których porzuciła lub którym zmarła żona/partnerka.
Oj dużo było tego typu materiałów jak matka piła, a ojciec chciał odejść z dziećmi to sąd bach - dzieci po opieką matki bo BIOLOGICZNA i takie tam dziwne argumenty.
Swoją drogą nieodpowiedzialnych mężczyzn w swoim życiu widziałem może z 1%....

2

@Ksavix Tak, taki problem tez istnieje, ale to o czym mówisz to skrajne przypadki. Większości ojców nie zależy specjalnie na kontaktach z dzieckiem. Widzą się z nimi raz na kiedyś, dadzą jakiś gówno prezent, rozpieszczą dziecko i wielcy ojcowie, a większość wychowania i obowiązków spoczywa na samotnej matce.

5

@barcanawieki "jeżeli miałbym juz mieć kobietę z dzieckiem to mógłbym je tylko polubić, a nie pokochać." zdumiewają mnie ludzie, którzy twierdzą, że potrafią programować swoje uczucia

konto usunięte

0

@barcanawieki A jakby matka była wdową? Zmienia to postać rzeczy czy nie? Też należy patrzeć w jakim jesteś wieku bo jak mas 20-40 to normalne, że raczej nie ale jak jesteś po 40stce to ciężko wymagać aby kobieta była bez dzieci. No, chyba że jesteś na tyle atrakcyjny że możesz się obracać wśród 20 latek :D

konto usunięte

0

@Ksavix Haha, to mało mężczyzn widziałeś

konto usunięte

2

@koksik2700 Ano często ojcowie mają w tyłku dzieci. W ogóle to śmieszy mnie ten cały ból dupy o alimenty, gdy może to wyglądać tak że ojciec sobie płaci parę stówek i ma w nosie a to kobieta musi zajmować się dzieckiem, też przecież utrzymywać je finansowo a do tego nie ma szans znaleźć sobie już faceta bo jest samotna matka :DD Zero wad, same plusy

1

@barcanawieki Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak samota matka, bo nie jest, ma dziecko, to wymysł tego zbrodniczego systemu antyrodzinnego, to ojciec jest samotny, bo mu sąd odbiera prawa rodzicielskie, po drugie nie masz sie czym przejmować, bo matka będzie otrzymywać alimenty na dziecko bez uwzględniania dochodów jej męża, a oprócz tego dodatkowe świadczenia, a po trzecie jak będziesz miał dziecko z taką kobietą, to jak będziesz kupował prezenty to pominiesz to nie twoje ?

3

@barcanawieki myślę że jeżeli ktoś jest samotnym ojcem, to taki związek ma sens. W innym wypadku - w życiu bym się na takie rozwiązanie nie zdecydował. Uważam że normalny, zdrowy facet nie ma żadnych logicznych przesłanek żeby w taki układ się pakować, wręcz przeciwnie - masę powodów, dla których takiej sytuacji powinien unikać.

0

@barcanawieki
Generalnie to nie zawsze wina kobiety, że jest sama.
Mogła być z kretynem, chłop mógł umrzeć. Różnie bywa

0

@draxidox To ona wybrała tego kretyna, więc to nadal jej wina. Bo wiesz, dzieciaka nie robi się w 30 sekund przez samo spojrzenie. Natomiast zgon jest faktycznie jedynym dopuszczalnym wytłumaczeniem.

konto usunięte

7

@barcanawieki
Przeczytałem ten wątek i przeraziłem się. Nazywanie dziecka bękartem ,jakieś uprzedmiotowianie kobiet.W imię czego.Tego , że los z nich okrutnie zadrwił , czy z tego ,że spotkały na swej drodze frajerów takich jak większość piszących w tym wątku !!!

4

@barcanawieki powiem tak. Jestem zszokowany niektórymi opiniami. To tylko świadczy o braku dojrzałości wielu z was. Jeżeli ma się poukładane w głowie i czysta szczera relacje z matką oraz z dzieckiem , dziećmi, nawet nie swoimi to nie ma żadnego problemu z próba wychowania takich dzieci. To samo dotyczy par które adoptowały dzieci. Argument o nie angażowaniu własnych pieniędzy w wychowanie to jest już jakiś szczyt odklejenia. Nie mówię ze to łatwa sytuacja dla mężczyzny, ale również nie jest to łatwe dla matki która ostatecznie musi w pełni zaufać nowemu partnerowi. Tekst typu „nie jesteś moim ojcem” może się pojawić ale tylko w przypadku kiedy relacje oz ojczymem są niezdrowe. W większości dzieci ostatecznie są wdzięczne (najczęściej po czasie) za to ze zostały pod opieka matki i jej wybranka. Ostatecznie dziecko jest niczemu winny. Osobiście mam synka (3 latka) i pozwala mi to zrozumieć jego emocje oraz to jak taki maluch pozwala mi być innym człowiekiem. Kiedyś myślałem podobnie co do niektórych. Ale jak to mówią człowiek uczy się i dorasta całe życie. Również to ciężkich decyzji i tylko odwaga, zaangażowanie i poświęcenia pozwalają zbudować zdrowa relacje. Niezależnie czy kobieta posiada dzieci z innym facetem.

5

@LS Dwoje całkowicie normalnych ludzi na pewnym etapie życia może zwyczajnie stwierdzić, że chcą się rozstać bo uczucie wygasło i nie czują już nic do siebie. Wtedy się rozstają i ta kobieta ma status "kobiety z dzieckiem", ale to nie oznacza automatycznie, że nią czy z ojcem dziecka jest coś nie tak, więc nie zgodzę się, że wyłącznie zgon jest dopuszczalnym wytłumaczeniem. Oboje mogą być bardzo wartościowymi ludźmi, którzy zasługują na swoje szczęście, więc ja np. nigdy nie przekreślę kobiety tylko z tego powodu, że ma dziecko.

2

@MesQueUnClub_87 taka sytuacja spotkała moja siostrę. Po 9 latach z partnerem z którym ma syna rozstali się w normalny cywilizowany sposób. Teraz jest szczęśliwa z innym partnerem i tworzą udana pare.

0

@MesQueUnClub_87 Napewno są całkowicie normalni skoro przedkładają swoje "uczucia" nad dobro dziecka. Nie, tacy ludzie mają problemy z głową. Nigdy nie dałbym szansy takiej kobiecie, bo to oznacza potencjalne problemy.

0

@barcanawieki generalnie, spotykałem się z dziewczynami z dzieckiem i już bym wiecej nie chciał ale u mnie główny powód, to to, że nie jest zależna od siebie, że wyjdzie kiedy chce, zabierzesz ja spontanicznie gdzieś za miasto czy wyjście gdzie kolwiek. Wszystko jest zależne od osoby 3 i jest to męczące. Dlatego ja powiedziałem sobie, że nigdy więcej. Chociaż nigdy nie wiadomo,jesli poznam łaskę i będzie mega zajebista i nagle się okaże że ma dziecko, no to raczej bym nie zrezygnował tylko z tego powodu. Natomiast jeśli bym pisał z dziewczyną na necie i mi napisze że ma dziecko to od razu out

2

@LS Myślisz, że lepsze dla dziecka jest to, gdy rodzice tkwią w pustym związku, a dziecko codziennie ogląda ich chłodne stosunki? To teraz weź oczami wyobraźni spróbuj sobie wyobrazić, że wychowujesz się w takim domu. W ogóle to łatwo jest oceniać innych stojąc z boku i być tym "idealnym" zza ekranu komputera.

1

@barcanawieki to trochę jak z wyborem samochodu, jednych stać na nowe audi z salonu, innych na nowego fiata. Jak chcesz auto z wyższej półki a nie możesz sobie na to pozwolić, to szukasz w autkach używanych. Wiem, wiem...to bardzo przykre porównanie za które należy się liść, ale chyba najlepiej oddaje sytuację.

0

@MesQueUnClub_87 Każdy związek to jest orka. Należy nad nim pracować. Jeśli nie rzucają w siebie przedmiotami, to na pewno jest lepsze dla dziecka niż rozbicie rodziny. Ale nie o tym jest ten wpis. Z perspektywy tego trzeciego każda kobieta z dzieckiem jest dodatkowym zestawem problemów. Nie warto ryzykować. Zgon ojca jest tu pewnym udogodnieniem, bo zdejmuje część potencjalnych problemów. Chociaż nadal to dużo bardziej ryzykowne niż związek bez dodatkowego dziecka.

0

@barcanawieki mamuśki są fajne :))

7

@syngoku1 No to jest abstrakcja co tu niektórzy piszą. Porównują drugiego człowieka do auta z salonu czy save'a w grze, albo czy się opłaca materialnie utrzymywać czyjeś dziecko. Trzeba być bardzo płytkim człowiekiem.

1

@iniesta44 w sumie to jesteś zwykłą pałą(a cisną mi się na usta o wiele gorsze rzeczy)

0

@barcanawieki Myślę, że jesteś bardzo niedojrzały.

4

@LS nie wiem jak ty chcesz życie z kimś budować i dać dziecku szczęśliwy dom, jeśli z jego matką w ogóle nie dbacie o swoją sferę uczuciową i pozostajecie w związku bez uczucia. Oszukiwanie siebie dla dobra dziecka.

Niektórzy to tu tak cwaniakują, jakby wszystko już w życiu przeżyli i niejeden rozum zjedli.

2

@MesQueUnClub_87 w głowie się nie mieści. To są absolutnie, niedojrzali i odklejenia od rzeczywistości ludzie którzy myślą tylko o sobie. Potrafią oceniac nie znając nawet podłoża efektowi społecznych od związku zaczynajac. Te porównania to tak jakbym czytał jakieś wypociny dzieci którzy dopiero co mieli pierwszy stosunek z kobieta, i to najprawdopodobniej chłody (bez uczuć i zaangażowania) i wypowiadają się na tematy o których nie maja zielonego pojęcia.

0

@lukasz222 dokładnie tak. Osoby które poziom empati maja na poziomie kamienia z ogródka.

1

@Tatazolwinia a ja nie widzę w tym żadnej analogii. Chcesz powiedzieć ze osoba która szuka związku, podkreślam związku, jest np ze względów materialnych skazany na kobietę z dzieckiem ? A inny któremu się powodzi zawsze wybiera 20- łatkę z fajnym biustem i bez „bagażu”? Teza absolutnie z dupy. I nie należy się liść - tylko edukowanie takich jak ty.

0

@Trojanek23 kobietę z dzieckiem, nie możesz wsiąść spontanicznie na wycieczkę czy do kina. Jakbyś miał dzieci to byś zrozumiał, ze jest czas na takie akcje w okresie dorastania np. do ojcostwa i czas w którym poświęcasz wyjście na kolacje w zamian za zaangażowanie w życie z rodzina i wychowywanie młodego człowieka. Napawa optymizmem twój ostatni akapit. Poznanie „laski” która jest interesująca kobieta i chęć ewentualnego związku z taka osoba nazywamy dojrzewaniem do decyzji trudnych i branie odpowiedzialności za takie decyzje.

0

@lukasz222 Ty to musisz być strasznie dojrzały, skoro wolisz się uganiać za uczuciem, niż wychować własne dziecko. Jakbyś naprawdę coś w swoim życiu przeżył, to wiedziałbyś, że to uczucie to jedynie proste procesy chemiczne w mózgu. I każde z czasem się wypala. Ale jest zastępowane przez inny rodzaj uczuć i przywiązania. A związek i rodzicielstwo to odpowiedzialność. Pokonywanie przeszkód, praca, wysiłek itd. To nie ma nic wspólnego z motylkami w brzuszku. Jesli ty oczekujesz uczuć w swoim życiu, to lepiej nie rób dzieci, bo spieprzysz im życie już na starcie. Między innymi dlatego nie warto brać samotnych matek. One już pokazały co jest dla nich najważniejsze.

0

@syngoku1 jeśli jakimkolwiek sposobem powiązałeś to co napisałem z sytuacją materialną to nie dziwię się że nie widzisz tu żadnej analogii. I to Tobie potrzebna jest edukacja.

0

@LS rozwiń to… jakie problemy? Właśnie ponieważ maja dobro dziecka na uwadze nie chcą aby ich niezdrowa relacja wpływała na malucha. Nie rozumiem, jak ludzie mogą sugerować że kiedy wiążesz się z kimś i decydujesz na dziecko to tak ma być już do śmierci. Każdy z nas jest człowiekiem i ma wolna wolę. Lepiej jest się rozstać i starać poprawić swój los oraz ewentualnego dziecka, niż pozostawać w niezdrowej relacji z partnerem, partnerką.

0

@syngoku1 Czy tobie się wydaje, że gdy mamusia nie będzie dawała tatusiowi buziaka na przywitanie, to będzie dla dziecka gorsze niż sytuacja, w której ojciec z nimi nie mieszka? A może uważasz, że lepiej mieć jednego ojca w każdy weekend i co jakiś czas nowego wujka na co dzień?

1

@LS jeśli potrafisz wychowywać dzieci tylko siedząc z nimi w domu i uważasz, że dobrze dla ich psychiki zrobi, jak będą codziennie oglądały zimną wojnę między tobą i ich matką, to może sam zrezygnuj z ich posiadania. Próbujesz grać moralistę, a wychodzi z ciebie tylko dewot czekający na wskazówki od proboszcza

0

@Tatazolwinia to rozwiń myśl proszę o kupowani nowego audi lub samochodu z drogiej ręki ? Jak to rozumieć w kontekście kobiet z dzieckiem lub bez.

0

@syngoku1 a może sam to przez chwilę przemyśl skoro od razu zaatakowałeś? to prosta analogia, nic trudnego.

0

@lukasz222 Czytam co napisałeś i od razu wiem, że w dupie byłeś i gówno widziałeś. Zero argumentów tylko atak zmyślonymi proboszczami. Sam się podsumowujesz koleś.

@syngoku1 Tu jeszcze statystyki z podanymi źródłami. Zaprzecz temu, to będziemy rozmawiać o uczuciach. https://www.fixfamilycourts.com/single-mother-home-statistics/

63% of all youth suicides,
70% of all teen pregnancies,
71% of all adolescent chemical/substance abusers,
80% of all prison inmates, and
90% of all homeless and runaway children, came from single mother homes.

5 times more likely to commit suicide,
9 times more likely to drop out of high school,
10 times more likely to abuse chemical substances,
14 times more likely to commit rape,
20 times more likely to end up in prison,
32 times more likely to run away from home.

1

@LS chłopie. Jeżeli tak postrzegasz związek ludzi i budowanie rodziny to współczuje wybrance. Tylko twoja dojrzałości i zaangażowanie może budować wieź z dzieckiem, bo ono kocha bezwarunkowo. Do pewnego wieku nie rozumie pójścia związek i zależność. To tylko od Ciebie zależy jak bardzo jesteś obecny w jego życiu. Jeżeli jesteś normalnym gościem i kochasz swoje dziecko to zrobisz wszystko aby być obecnym w jego życiu, niezależnie czy układało ci się z matka dziecka i czy dalej mieszkasz z nimi pod jednym dachem. Uważam za niepojęte ze dwuch ludzi posiadające potomstwo nie potrafi sie rozejść na wypracowanych wspólnie, normalnych warunkach. Ale to temat na inny wątek.
Dziecko widzi i słyszy wszystko. Ten głupi buziak o którym piszesz, dla takiego malucha ma olbrzymie znaczenie. Dziecko uczy sie obserwując. Widząc bliskość mamy i taty. Właśnie te buziaki, przytulenie, pocieszanie, po prostu uczucie. Jeżeli tego nie ma u partnerów, dziecko nie posiadzie wzorców, które kształtują jeśli empatię od pierwszego dnia życia. Potrzebna jest niezwykle ciężka praca obojga rodziców aby próbować wychować dziecko w sferze emocjonalnej. Wszystkie badania ukazują, ze dziecko wystawione na brak okazywania uczuć pomiędzy rodzicami ma zaburzony system wartości który objawia sie w próbie budowania własnego związku w przyszłości. Jednocześnie usuwanie elementu patologicznego zachowania (czyt. brak uczucia pomiędzy matka-ojciec) pozwala dziecku na spokojny rozwój emecjonalny.
Dlatego właśnie kiedy rodzice, kłucą sie, krzyczą w domu i wystawiają to na oczach dziecka jest niepożądane dla samego dziecka. Tacy rodzice powinni brać to pod uwagę.
Co do relacji Tata- Wujek.
Absolutna głupota jest stawianie sie w roli wujka. Zawsze trzeba być szczerym, szczególnie w stosunku do dziecka. Praca partnera w związku z kobieta która ma już dziecko, to praca nad budowaniem relacji dziecko - kolega do którego można przyjść zawsze z problemem. Ta praca polega na budowaniu absolutnego zaufania dziecka. Kiedy tak będziesz postrzegał to zagadnienie i budował relacje z partnerka i/lub własnym dzieckiem będzie zdecydowanie łatwiej, a wtedy, a moze właśnie wtedy, eliminujemy tekst typu „nie jesteś moim tata”.
Pozdrawiam,
I może warto przemyśleć to na spokojnie. Postawić sie na miejscu kobiety, mężczyzny a nawet dziecka. Poznać taka historie z pierwszej ręki.
Posiadać własne dziecko.
Może wtedy łatwiej będzie o wygłaszanie opinii na taki temat w oparciu o doświadczenie.

0

@syngoku1 no ale ja właśnie o tym mówię, że nie możesz spontanicznie nigdzie wyjść, bo jesteś zależny od osoby 3 a to nie moje dziecko, więc nie chce być zależny od osoby 3.gdybym miał doradzić, to bym doradzał nie wiązać się z dzieciatym kobietami

1

@LS nie ma to jak spłycać i manipulować w tak złożonym i niejednoznacznym zagadnieniu. Wiele można by napisać, ale skoro ma się tak potężnie argumentujacego ad personam 'dorosłego', to lepiej olać go ciepłym moczem. Strach tylko pomyśleć, jak wychowasz dzieci, skoro dla ciebie uczucia są o kant tyłka potłuc. Ale to już twój problem ;)

0

@LS przedstawiłeś dane sytuacji patologicznych. Ja stawiam na garb, normalny związek bez efektu używek, przemocy i zachować niepożądanych. Oraz rozstanie się partnerów w sposób absolutnie pokojowy. I mam za wzór moja własna siostrę.

0

@Tatazolwinia to ja rozwiń proszę.

0

@Trojanek23 doradzasz nie wiązać się z „dzieciatymi kobietami” bo nie można wyjść spontanicznie do kina ?

0

@syngoku1 No sorry, ale piszesz brednie. Ty byś wolał, żeby mamusia pracowała nad związkiem z nowymi facetami, niż z ojcem dziecka. W głowie mi się to nie mieści. Masz powyżej dowody, jak kończą dzieci z rozbitych rodzin. Nie da się temu zaprzeczyć. Nawet nie rozumiesz, że jako facet nie ma żadnych powodów, żeby brać na siebie dodatkowy bagaż partnerki. To prosty rachunek zysków i kosztów. Próbujesz tu wykręcać kota ogonem zaprzeczając oczywistym faktom.

Edit: Więc ja mam statystyki z całej Ameryki, a ty masz jedną siostrę. I to twoje dane są "lepsze". No śmiechu warte.

0

@LS nie. Po prostu ja patrzę przez pryzmat dzieci a ty przez pryzmat faceta. Przeczytałem artykuł i każdy podpunkt jest w oparciu i zmienną która wpływa na dziecko. Jak np. rozwód który jest ciężki dla całej rodziny i nie zawsze idzie po myśli każdej ze stron.
Moje argumentowanie polega na założeniu wykluczenia w/w. Rozstaniu się w cywilizowany sposób, z uwzględnieniem roli obojga rodziców w życiu i dorastaniu dziecka.


Edit: a co do statystyk to to jak idziesz ze swoim psem na spacer to statystycznie macie 3 nogi.

Edit2: nigdzie nie napisałem ze kobieta ma nie pracować na związkiem z ojcem dziecka. Dyskutujemy o sytuacji w której ta praca nie przyniosła oczekiwanego rezultatami i oboje dochodzą do wniosku i rozstaniu.

0

@syngoku1 Więc ty sobie zakładasz idealny scenariusz, w którym rozstanie jest lepsze. To ja się z tobą zgadzam. Tylko, że życie nie chce się zgodzić. Bo jednak idealne scenariusze to najwyżej odstępstwa od normy.

Edit: Twoja siostra jest tutaj dowodem anegdotycznym i tak naprawdę nie ma żadnej wartości. To polecam przeczytać https://pl.wikipedia.org/wiki/Dow%C3%B3d_anegdotyczny

A co do wyglądu prawdziwych rozstań to polecam tą książkę https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4993327/rozwod---poradnik-dla-mezczyzn

0

@barcanawieki Patrzysz na za bardzo 0-1, bo samotna matka może być nie tylko z powodu że była z mokebe, ojciec NN po dyskotece albo wyszedł po mleko i nie wrócił tylko np. zginął w wypadku, samobójstwo, alkoholik i go pogoniła, zmarł, po prostu się rozeszli itp. Ja osobiście raczej nie miałbym problemu być z taką kobietą jak z drugiego przypadku. Co innego pierwszy jak wiem że była z mokebe albo ojciec NN to po prostu nie chodzi o dziecko tylko o sytuacja jak te dziecko znalazło się na świecie i postrzeganie tej kobiety przeze mnie.
No i są matki i madki.

1

@LS i tu się zgadzamy. Niestety idealne rozstania są bardzo rzadkie, na szczęście nie niemożliwe. I nie oznacza to ze nie należy takim kluczem podążać. Tylko wtedy i z takim nastawieniem możemy odwrócić te statystyki które swoją droga są niezwykle pouczające, choć przerażajace. Dlatego boli mnie kiedy ludzie maja takie zdanie na temat takich kobie i ich dzieci, nie do końca rozumiejąc przez co przechodziły lub przechodzą. Wkładanie ich do worka „gorsze” bo maja dzieci nie mieści się w moim rozumieniu empatii i etyki.

0

@LS z mojego puntu widzenia, przypadek mojej siostry ma olbrzymie znaczenie i proszę cię o nie spłycanie tego do anegdoty.
A co do książki, nie zamierzam się rozwodzić wiec moja żona widząc taka pozycje na półce mogła by mieć dużo pytań ;)


0

@syngoku1 To ja do dzieci nic nie mam. Ale kobiety są gorsze. Tego nie da się zmienić. To sugeruje, że dana kobieta dokonuje złych wyborów. Rozstanie z ojcem dziecka sugeruje zwiększone prawdopodobieństwo rozstania ze mną niezależnie od konsekwencji. Biologiczny ojciec dziecka zawsze gdzieś tam będzie i może zacząć sprawiać dodatkowe problemy. Dziecko wymaga dodatkowego wysiłku i pieniędzy. Nie przynosi za to ewolucyjnych korzyści w postaci przedłużenia własnej linii genetycznej. Dodatkowo oznacza to konieczność utrzymywania większej ilości dzieci w przypadku chęci posiadania własnych. No chyba, że facet jest bezpłodny. Także prostym rachunkiem zysków, ryzyka i kosztów kobiety z dzieckiem są gorsze. Pewnie jest tego więcej, ale to mi pierwsze przychodzi do głowy.
Ale jest jeszcze coś. Odpowiedzialność kobiet. Społeczna akceptacja samotnych matek oraz chęć wiązania się z nimi zwiększa ich liczbę. Po prostu brak konsekwencji własnych działań powoduje nieostrożność i lekkomyślność wśród kobiet. A to, patrząc po powyższych statystykach, tworzy koszty społeczne odczuwane przez wszystkich. Już nie wspominając o konieczności zapewnienia socjalu dla takich przypadków. Więc nie należy się wiązać z samotnymi matkami również dlatego, żeby zwiększać ponoszone konsekwencje przez samotne matki, a co za tym idzie pośrednio wpływać na zmniejszenie ich ilości.

Edit: To ja wiem, że dla ciebie siostra ma znaczenie. Ale ja nie napisałem inaczej. To nie ona jest anegdotą, tylko jej przypadek, jako argument w tej dyskusji, jest dowodem anegdotycznym. I to nie ona nie ma wartości, tylko jej przypadek, jako dowód, nie ma wartości. A książkę i tak polecam. Dowiedziałbyś się wtedy, że niewielu planuje rozwód, a jednak często do nich dochodzi. Podobno obecnie ponad 50% małżeństw się rozwodzi. Także możesz rzucić monetą:)

1

@barcanawieki Ciekawy temat..:)

Ale to co się odwala w komentarzach to masakra. Wyzywanie dzieci od bachorów itp.
Na uczucia nie mamy wpływu więc nie warto się zapierać, że nigdy na pewno nie pokochamy samotnej matki ani jej dziecka.

Mój ojciec zmarł na raka w wieku 34 lat, mama miała wtedy 26, ja 5. Całe życie poświeciła by mnie wychować. Nie ma nikogo do dnia dzisiejszego ale gdyby miała to co? uważam, że każda kobieta jest inna i każda zasługuje na szanse (włącznie z dzieckiem):)

Także, moja odpowiedź brzmi TAK:)

0

@syngoku1 Rozwinę tylko trochę, bo uważam że i tak nie będziesz próbował zrozumieć i spróbujesz obrócić kota ogonem, żeby udowodnić że nie mam racji. Oczywiste jest dla mnie, że ludzie się różnią i mają cechy które uważamy za atrakcyjne/pożądane. Są dziewczyny grube, szczupłe, piękne, brzydkie, przeciętne, są 6/10, są 7/10. Są inteligentne, wesołe, zabawne, wykształcone, mądre ale też próżne, głupie, nudne itd itd. Posłużyłem się prostym porównaniem. Dziewczyna piękna, wesoła, inteligentna, dobra itd jest w tym porównaniu jak najlepsze auto. Każdemu się podoba, każdy chciałby taką mieć. Ale to nie znaczy że jest w zasięgu każdego. Nie ze względów finansowych. Po prostu taka dziewczyna skoro sama wiele sobą prezentuje, ma prawo mieć wysokie wymagania i zwyczajnie możesz nie grać w jej lidze. Skoro już muszę ci to tak dokładnie tłumaczyć, to zwyczajnie szukasz wtedy auta z niższej półki. Dziewczynę z dzieckiem porównałem do używanego auta - brzydko, ale prawda zawsze jest brzydka. Chodziło mi o to, że czasami o wiele fajniej jeździć używanym audi, które mimo że jest już po przejściach dalej jest o wiele lepsze niż nowiutki przeciętny fiat. Jest z tym więcej problemów, czasem coś trzeba naprawić, czasem czegoś nie da się już naprawić. To coś, co nie jest już dla każdego, ale dla kkogoś kto wie jak tym się zająć, może to być strzał w dziesiątkę.

6

@barcanawieki Hej. JA SIĘ ZWIĄZAŁEM Z SAMOTNĄ MAMĄ.

Piszę to drukowanymi, bo może ktoś akurat może mieć podobną sytuację i zaciekawi go rzeczowy komentarz, a nie wylewanie pomyj. Przeczytałem kilkanaście komentarzy zanim ktoś nie przekreślił tych kobiet i dziwi mnie to, serio. Za miesiąc będziemy 5 lat po ślubie i wyjeżdżamy na weekend do Barcelony na mecz z Atletico.
Na początku były pewne obawy i nawet gdy rozmawiałem z moją mamą, to ostrzegała mnie, ale nie dlatego, że nie wiadomo kim jest ta dziewczyna, ale przed tym, że mogę ją skrzywdzić, a prawdopodobnie trochę krzywd już doznała. Wychowanie samej dziecka (chociaż mieszkała z rodzicami) nie jest łatwe. Poznanie takiej rodziny też nie, ale to o wiele mniejszy wysiłek. Co prawda już podczas pierwszych wizyt wujkowie Ci "grożą", ale ja zaryzykowałem i teraz z każdym z nich mam bardzo dobry kontakt. Było to też o tyle trudne, że zamieszkałem (okolice Poznania) ponad 200 km od miejsca wychowania, a moi rodzice i siostry mieszkały w Anglii lub/i w Krakowie. Na Oli mogłem polegać zawsze i ona na mnie. Pomagała mi szukać pracy, spełniać się zawodowo, często paradoksalnie sama wychowując :) Z biegiem czasu łapałem lepsze prace i doczekaliśmy się wspólnego (biologicznie) synka. Z czasem Oliwia zauważała, że jej nazwisko jest inne niż pozostałej trójki i powtarzała, że chciałaby takie samo. W przedszkolu wykłócała się, że podczas listy obecności Pani ma czytać inne nazwisko.

TAKIE MAŁE DZIECKO POTRZEBUJE TYLKO AKCEPTACJI I MIŁOŚCI

1

@LS czy dobrze rozumiem, że przytaczasz statystyki dlaczego nie warto brać kobiety z dzieckiem, bo jest dużo większe prawdopodobieństwo, że jej dzieci z poprzedniego związku popełnią życiowe błędy - jak rzucenie szkoły, samobójstwo itd. itd?
I ogólnie te wszystkie wywody wynikają z tego, że znasz statystyki i wyciągasz z tego wnioski?

Jesteś w wykształcenia psychologiem/ psychiatrą/ socjologiem lub kimś pokrewnym? Lub pracujesz w branży?

Chcę zrozumieć twój tok rozumowania, podziel się tymi informacjami.

3

@barcanawieki Ucięło mi połowę tekstu :/

Więc na skróty puenta- przysposobiłem Oliwię, która jest świadoma całej sytuacji. Ojciec biologiczny stracił prawa, nie był tym też szczególnie zainteresowany.

Nie usłyszałem jeszcze "nie jesteś moim ojciem" choć okres dojrzewania przed nią (albo przed nami :))

Na dzisiaj nie wyobrażam sobie innego scenariusza i cieszę się, że wtedy nie zwątpiłem.

0

@miladi Źle rozumiesz. Statystyki miały dowodzić, że lepiej pracować nad związkiem i w nim pozostawać, niż rozstawać się bo już nie ma uczucia. Ten argument nie miał akurat nic wspólnego z wiązaniem się z samotną matką.

0

@VegetaPolska, co uważasz?

1

@LS No no, może źle formułujesz wnioski? Jesteś w nich niesamowicie pewny i przekonany o swojej racji. Statystyka raczej nie jest w takich sytuacjach zbyt precyzyjna i bardzo uogolnia i spłyca temat. No i jednak jakbyś nie chciał dotyka to wiązania się z samotna matka.

Chętnie dowiem się więcej w takim razie.
A co robic gdy stary ma w dupie i nie chce? Nie placi alimentow i porzucil rodzine?
A co jeżeli nie żyje?
Też w sumie rozbita rodzina jakby nie patrzeć.

Idźmy dalej, dawaj statystykę jak wygląda życie dzieci wychowujących się w patologii z obojgiem rodziców?
Albo dzieci z najbiedniejszysz obszarów? Może być nawet najbiedniejszych w Polsce.

Pod każdy temat i statystykę można zbudować jakąś narrację i może być ona bardzo krzywdząca w szczególności jeżeli są to jakieś dziwne wnioski typa z neta, który uznał ze zajebiscie się na tym zna :)
Miałeś chociaż do czynienia z taką rodzina, dzieckiem? Rozmawiałeś kiedyś z kimś takim? Pomyślałeś, że może to czytać dziecko z rozbitej rodziny?

0

@esem91 nie można skreślić laski przez to że ma dziecko z kimś innym

0

@miladi To znaczy, że właśnie ci powiedziałem, czego dotyczył ten komentarz. A ty teraz będziesz się upierać, że dotyczył czegoś innego, żeby móc się ze mną wykłócać na zmyślony temat. Ważne żeby pasował do twojej narracji, chociaż ja nic takiego nie napisałem. No spoko. To kłóć się sam ze sobą.

@VegetaPolska Nieeeee...

1

@LS Wykłócać się o nic nie chce bo jak widzisz zadałem pytania, żeby naprowadzić na to że jednak możesz nie wziąć wszystkiego pod uwagę.

Napisze wiec wprost to bedzie ci latwiej - to wystko znaczy, że gowno wiesz i wykazales sie niebywala ignorancja. Dałeś strzępek informacji, a na jego bazie zbudowałeś narrację która może być krzywdząca. Jest mnostwo innych zmiennych których nie bierzesz pod uwagę. Na bazie tego próbujesz udowodnić, że inni się mylą, bo Ty masz statystyki przecież.
Czytają to różni ludzie i fajnie jakbyś włączył empatie i zastanowił się 2x zanim taki bełkot wyskrobiesz.

Nie musisz nawet odpisywać, po prostu spróbuj zrozumieć.
Tobie się tylko wydaje, że to rozumiesz.

1

@miladi Nie wiem co ty chcesz osiągnąć. Nie rozumiem tego. Podałem prosty fakt, że lepiej jest wychowywać się w pełnej rodzinie i poparłem go danymi. Ale dobra, mogę ci odpowiedzieć na twoje pytania.

- A co robic gdy stary ma w dupie i nie chce? Nie placi alimentow i porzucil rodzine?
- Ja nic nie muszę robić. To nie moja wina i nie moja sprawa. To wina matki, że takiego partnera wybrała. Więc niech ona sobie radzi.

- A co jeżeli nie żyje?
- A co ma być? Ta matka ma chyba jeszcze własną rodzinę oraz rodzinę partnera. Poza tym jest socjal. Ponownie ja nic nie muszę robić.

- Idźmy dalej, dawaj statystykę jak wygląda życie dzieci wychowujących się w patologii z obojgiem rodziców?
Albo dzieci z najbiedniejszysz obszarów?
- A czyja gdzieś temu zaprzeczam? Ale fakt, że bieda i patologia rodzi biedę i patologię, nie oznacza, że rozbicie rodziny nie rodzi patologii. Te statystyki są skorelowane ale nie wykluczają się wzajemnie.

Może weź lepiej napisz jakieś konkretme twierdzenie, tezę, do której można się odnieść. Bo jak piszesz, że ja się mylę, to mawet nie wiem, w którym momencie.

1

@barcanawieki Nie swoje dziecko byłbym chętny wychować tylko w przypadku, kiedy ono jest sierotą.

0

@barcanawieki "Szanse na ponowne założenie rodziny przez samotne matki są niewielkie. Niewielu mężczyzn chce zaczynać związek z balastem w postaci obcego dziecka. Taki mężczyzna także nie ma w zasadzie żadnych praw wobec nieswojego dziecka. Zdarzają się jednak naiwne "betabankomaty", które są gotowe na takie związki. Tylko sytuacja gdy wiążą się ze sobą osoby z dziećmi powinna być społecznie akceptowalna. Kobiety nie mogą liczyć na szybką alternatywę po porzuceniu mężczyzny, którym się po prostu "znudziły". Dzisiaj mamy patologiczną sytuację wywołaną dysproporcją płciową wśród singli w Polsce. Samotne matki stanowią coraz większą rzeszę singielek w Polsce."

https://www.salon24.pl/u/glos-pokolenia-90/1280956,coraz-wiecej-polakow-dorasta-bez-ojcow-samotne-matki-stanowia-juz-28-rodzin

0

@MesQueUnClub_87 Ja również myślę że to jest możliwe choć dość rzadkie.
Myślę że tu przebija raczej dysproporcja, brak równowagi pomiędzy płciami.
Tu jest ciekawe spojrzenie:
https://www.salon24.pl/u/glos-pokolenia-90/1280956,coraz-wiecej-polakow-dorasta-bez-ojcow-samotne-matki-stanowia-juz-28-rodzin

2

@barcanawieki Dziewczyna jak dziewczyna. Myślę, że to nie powinna być czerwona kartka, chociaż chciałbym poznać historię dlaczego jest samotna.

0

@barcanawieki Zrobiłem Ci podsumowanie wszystkich komentarzy i napisze Ci wspólny wniosek, do którego wszyscy z pewnością się przychylają. Brzmi on następująco: Ojciec jest tak samo ważny jak matka, a jak matka wyjedzie to nawet ważniejszy! Nie dziękuj:)

1

@malicinho nie chce się z nikim spierać , ja mam 33 lata, 10 lat w związku, mam prawie 8 letnią cudowną córeczkę, ale nie potrafiłbym związać się z nową kobietą która ma dziecko, mimo tego że ja już mam.
Kocham swoje dziecko i jest moim oczkiem w głowie, żeby nie psuć życia nikomu, po takowym rozstaniu byłbym raczej sam, chyba że coś niezobowiązującego.
Moje dziecko byłoby zawsze numerem jeden, więc kłótnie w związku napewno o faworyzowanie miałyby miejsce.
Druga sprawa, swojemu dziecku dawałbym co tylko chce, jest niesamowita, dobrze wychowana, grzeczna, skromna.
Nie wiem czy byłbym w stanie tak traktować obcego dziecka.
W swoim widzę siebie, niektóre zachowania , gesty, zabawy czy wariacje...Jakbym widział siebie jak byłem dzieckiem, to coś niesamowitego.

Podsumowując nie pokochałbym obcego dziecka, nie mówię że wcale, ale nigdy nie tak niesamowicie mocno jak swoją córkę, więc tamto dziecko nie byłoby szczęśliwe.

Druga sprawa pytanie dlaczego jest samotną matką, czy zabujała się i oddała napakowanemu sebixowi , bo łobuz kocha najbardziej , a teraz szuka ułożonego spokojnego faceta. Nie wiem...

Może była frywolna i zaliczyła wpadkę.
Żeby nie musieć się przejmować tym wszystkim na starcie (jakbym bym sam) powiedziałbym sobie nie i poszedł w przeciwnym kierunku.

0

@mcsarna Sprawdź, kto jest autorem opisu tych statystyk, bo ja nie znalazłem, wiele rzeczy się zgadza, ale nakłanianie do aborcji i odbierania świadczeń matką "niesamotnym" (bo są z dzieckiem) jest nie ludzkie i karkołomne, problemem alienacji rodzicielskiej na coraz większą skalę jest brak odpowiedniego prawa rodzinnego i feministyczne sądy, jak wspomniano w artykule. Obecnie matki porywają dzieci ojcom dla korzyści socjalnych, dzięki temu kwitnie system około rozwodowy - sądy, prawnicy, kuratorzy, psychologowie, OZSSy, w zasadzie to nie są sądy rodzinne tylko psychiatryki, bo rodzic który trafi do sądu jest kierowany do psychologów, bądź OZSSów dawniej RODK. Dziesiątki tysięcy złotych wyrzucanych bez jakiegokolwiek efektu, sprawy ciągną sie latami, a ojcowie nie widza swoich dzieci. STATYSTYKI ANKIET W SZKOŁACH - PRAWIE POŁOWA DZIECI POCHODZI Z ROZPADŁYCH RODZIN A Z TEGO 2/3 NIE WIDZI OJCA. W JDENJ SZKOLE W WARSZAWIE 70% I TYLE NIE WIDZI OJCA, kasa interes około rozwodowy, niszczenie tożsamości przyszłych pokoleń Polaków, taki jest cel tych działań, to gorsze niż molestowanie w kościele, bo odbywa się na większą skalę. TRZEBA ZMIENIĆ PRAWO KARNE I RODZINNE żeby zlikwidować ten proceder a nie jakąś aborcję.

1

@barcanawieki nie znoszę dzieci więc kobieta z dzieckiem byłaby bez szans :D
Prawie 30 na karku - zaznaczam by uniknąć zarzutów o niedojrzałość ;)

1

@Blantozaur Metryka nie jest wyznacznikiem dojrzałości. Tak tylko mówię/piszę ;)

1

@barcanawieki panie, wiem coś o tym, było wszystko dobrze ale przeszkadzał mi jeden ,,mały" detal. Oczywiście nie mam z tym problemu jak ktoś myśli inaczej

Komentarz usunięty

3

@barcanawieki Okropnie sie czyta te komentarze :(

0

@MarioVeB! Idź płakać gdzieś indziej beciaku.

3

@barcanawieki Dla mnie mężczyzna, który się pakuje w taki związek to definicja frajera. Kobiety kiedyś na takich mówiły jelenie, a teraz chyba łosie. ;)

0

@RanDiFCB wiesz co jest bardzo duzo czynnikow. Tak jak napisales duzo zalezy czy jest to kobieta madra, wartosciowa i po prostu jej nie wyszlo, zdarzyl sie wypadek lub jej partner ja skrzywdzil, poszedl w bok itd - takie kobiety tez sa samotne i nie ma w tym ich winy, tym bardziej dziecka. Ale jesli jest to taka Julka co z kazdym i wszedzie to oczywiscie nie ma mowy o tym. A co do dziecka, mysle ze to zalezy od punktu polozenia. Wiesz, pewnie swoje dziecko kocha sie najbardziej, ale zawsze mozna miec razem drugie :) i traktowac je dobrze. Rownie dobrze to dziecko moze pokochac Ciebie jako swojego wlasciwego ojca, ktory dba o nie i dobrze wychowuje. Nie ma reguly na to, ale na pewno nie kazdy jest do skreslenia tylko przez to. Aczkolwiek z dwojka osobiescie juz bym tez nie potrafil. To juz za wiele.

0

@barcanawieki
Pieniądze to nie wszystko.
Źle patrzysz na temat. Napiszę to prostackim językiem - dostosuję się do poziomu dyskusji.

1. Wiesz, że kobieta jest płodna i rodzi zdrowe dzieci.
2. Masz możliwość zobaczyć, jaką jest matką.
3. Większość samotnych kobiet z dzieckiem, nabyły życiowej mądrości. To oznacza, że nie masz u nich szans.
.

0

@barcanawieki Niektórzy w tym temacie się zaczęli nakręcać niesamowicie jak to tak można hejtować takie kobiety z dzieckiem i nie może sobie do nich dojść fakt że takie UDANE, SUPER EKSTRA ZWIĄZKI Z TAKIMI KOBIETAMI pojawiają się bardzo RZADKO(prawie w ogóle). Każdy normalny poukładany mężczyzna z zasadami nie będzie ryzykował (a nóż może się uda z taka) związku/relacji z taką kobietą i tyle. Ile można niektórym to pisać? To chyba bardzo dobrze świadczy o facecie że mu się lapmka zapala jak widzi taką kobietę i żeby takiej w ogóle zaufać to by musiał cała prawdę poznać o niej i co się działo w jej życiu..

0

@AnnaMarianna Które komentarze Ci się okropnie czyta? Niektóre są przesadzone to prawda(nie należy ich brać na sztywno z kijem w tyłku), a niektóre są po prostu bardzo dosadne i w polskich realiach tak się właśnie kończą takie "zabawy". Jeszcze tego teraz brakuje żeby wybielać takie, w takim sam sposób jak jak to robią z tymi "seksworker-kami".. Ktoś chce się bawić z takimi zawodniczkami proszę bardzo, niech się bawi ale niech nie pisze/sugeruje itp że to się opłaca i że to dobre kobiety są(bo w dużej większości nie są)

1

@Krzychuu_77 Tu chodzi o coś innego. Niemal każdy traktuje samotną matkę jako tą, która poszła się wybawić z jakimiś patusami, a później została sama z dzieckiem i szuka poukładanego faceta będącego najlepiej przy kasie. Wchodzenie w taką relację rzeczywiście jest głupie i każdy powinien trzymać się od takich kobiet z daleka.

Wsadzanie do tego samego wora dziewczyn, którym partner zmarł w wyniku przebytej choroby, albo zginął w wypadku samochodowym jest po prostu nie ma miejscu, bo nic złego te kobiety nie zrobiły, a po prostu znalazły się w takiej dla nich przykrej sytuacji. Sam znam dwie takie rodziny, gdzie w jednej facet zmarł w wyniku powikłań po operacji, a drugiej w wypadku samochodowym wracając w nocy z pracy.

Już to pisałem wcześniej, ale powtórzę jeszcze raz. Sam bym unikał takich relacji, bo większość z nich to rzeczywiście proszenie się o problemy, ale nie wszystko jest takie proste i oczywiste jak wielu tutaj przedstawiło.

1

@BartqRKO Możliwe że większość ludzi natychmiast wyobraża sobie taka osobę jaką opisałeś w pierwszym akapicie dlatego morał z tej dyskusji powinien być taki żeby nie oceniać odrazu drugiego człowieka nic o nim nie wiedząc. Dopiero jak poznacie taką, to wtedy możecie ocenić bo łatwo moża komuś nieświadomie zrobić przykrość aczkolwiek poukładana kobieta z taka tragedią na pewno będzie świadoma że stety/niestety ale ludzie mogą na nią patrzeć w taki negatywny sposób.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna pożegnać się z Frenkiem de Jongiem?