Komentarze pod tym postem to festiwal tego samego mechanizmu: "masz kasę, więc się zamknij." Ten mechanizm nie dotyczy tylko celebrytów. Dotyczy każdego, kto zbudował coś większego niż średnia. Founder firmy, który zatrudnia 40 osób, słyszy to samo, kiedy powie żonie, że jest wypalony. "Zarabiasz kilkanaście razy więcej niż średnia krajowa, o co ci chodzi." CEO, który ma trudną noc po zwolnieniu połowy zespołu, słyszy od znajomego: "twoja pensja nie zna słowa 'problem'." Osoba, która wybudowała biznes na 30 milionów przychodu, kiedy powie, że traci sens tego wszystkiego, słyszy: "gdybym tak zarabiał, sensu bym nie szukał."
To jest kompletnie błędne rozumienie tego, jak działa człowiek. Pieniądze rozwiązują pewne kategorie problemów. Głównie te, które dotyczą przetrwania: rachunki, jedzenie, mieszkanie, bezpieczeństwo materialne. Kiedy te kategorie są zamknięte, nie znikają problemy. Pojawiają się inne. Sens, tożsamość, relacje, samotność na szczycie, dystans do bliskich, którzy przestali rozumieć, presja utrzymania tego, co się zbudowało, strach przed stratą, wypalenie z nadmiaru odpowiedzialności.
Maslow miał rację, że potrzeby są hierarchiczne. Ale nie miał na myśli tego, że wyższe potrzeby są mniej realne od niższych. One są tak samo realne. Głód sensu potrafi wypalić człowieka tak samo skutecznie jak głód materialny. Tylko z zewnątrz gorzej widać.
Człowiek, który zarabia kilkanaście razy średnią, może być samotny, wypalony, zagubiony, przerażony zmianą. Może się bać przeprowadzki, choć stać go na cztery domy. Może płakać w nocy, choć rano wsiądzie do drogiego samochodu. To nie jest niekonsekwencja. To jest człowiek.
Zdanie "masz kasę, więc się zamknij" to nie jest krytyka. To jest własna zawiść ubrana w słowo o sprawiedliwości. Ludzie, którzy tak piszą, nie mówią o tamtej osobie. Mówią o sobie i o swoim gniewie na życie, w którym im nie wyszło tak, jak wyszło komuś innemu.
Emocje nie są przywilejem. Emocje to biologia. Ma je Anna Lewandowska. Ma je founder, który sprzedał firmę za 400 milionów. Ma je kasjerka, która ledwo dopina budżet. Wszyscy je mają. Różnią się kontekstami, w których się pojawiają — nie samą zdolnością do ich odczuwania.
Dobrze zbudowany człowiek to nie ten, który "nie ma problemów, bo ma kasę." To ten, który nauczył się rozpoznawać swoje emocje niezależnie od tego, ile ma na koncie. I który potrafi je przeżyć, zamiast udawać, że ich nie ma. To jest praca, której nie da się kupić. Ani za średnią krajową, ani za milion miesięcznie.
@Messi1992 no tak, ma pieniądze, więc nie może pisać o problemach, ciekawe podejście. A później sławni popełniają samobójstwo, bo czują się samotni. Bo jakie można mieć problemy mając miliony...
Dokładnie te same, pieniądze nie zmieniają tu tak wiele, jak się niektórym wydaje. Większość ludzi majętnych jakich znam ma depresję, lęki, nerwice, wypalenie...
Ale nie mogą o tym mówić, bo każdy to ocenia i wie lepiej. Kretynizm.
@orgazm44 no tak, media to świetne i sprawdzone źródło informacji :) ja tego nie śledzę, a wiem tyle co ty, czyli gówno właśnie. nie rozumiesz nawet co do ciebie piszę, więc się w sumie nie dziwię, że się na to powołujesz. żyj w swoim super męskim świecie, nasz samcu alfa.
@orgazm44 co ty człowieku mozesz wiedzieć o ich relacji? Nie śledzę ich na soacialach i mam w dupie co tam jest. Wiem natomiast, że można mieć wspierającą żonę, "baby" nie "grzebią w mózgu", a nawet jeżeli to jego decyzja. Oceniasz jego relacje i zycie prywatne wiedząc NIC. A to, że jakaś książka coś opisuje... Piszesz mi o socialach o powołujesz się na książkę jakiegoś typa. Jak dobra by nie była, to chyba Robert wie jak jest naprawdę? Oceniłeś, że kopie do 40, bo pewnie sam siebie okłamuje... To są twoje doświadczenia związkowe, uwierz ze można mieć zupełnie inne. Ale, że tobie się nie udało nie znaczy, że powinieneś oceniać innych. Pomyśl o tym chwile - co tak właściwie cie obchodzi co jest między nimi? Jaka by prawda nie była to ich zycie i decyzje i chu* ci do tego. Specjaliści od wszystkiego się kuźwa znaleźli, mentalność 14latka.
Nie mogę już czytać tych wypocin po każdym przegranym meczu. Odpier$#@la Wam, na początku tego sezonu nikt nawet nie marzył, że możemy walczyć o cokolwiek. Gramy naprawdę dobry futbol, w szczególności patrząc na tę kadrę, ale ciągle marudzicie. Jak wy na co dzień funkcjonujecie? Każda wasza porażka to dramat, bez różnicy ile wkładacie to siły, a każda wygrana to bycie królem życia? Mniej emocji, więcej mózgu, bo dramat to jakiś jest. Wszyscy robią wszystko idealnie, opiniotwórcy i znawcy kuźwa. Tfu.
@Redakcja proszę o usunięcie komentarzy podważających wagę zdrowia psychicznego, umniejszające Urusowi i innym ludziom z problemami. Jad, niezrozumienie i głupota leci w komentarzach straszna! Różni ludzie to czytają, również z problemami i nie powinni czytać takiego gówna.
Komentarze
0
@kaamil1910 chyba zgarnęli mistrzostwo w poprzednim sezonie?
11
Komentarze pod tym postem to festiwal tego samego mechanizmu: "masz kasę, więc się zamknij."
Ten mechanizm nie dotyczy tylko celebrytów. Dotyczy każdego, kto zbudował coś większego niż średnia.
Founder firmy, który zatrudnia 40 osób, słyszy to samo, kiedy powie żonie, że jest wypalony. "Zarabiasz kilkanaście razy więcej niż średnia krajowa, o co ci chodzi." CEO, który ma trudną noc po zwolnieniu połowy zespołu, słyszy od znajomego: "twoja pensja nie zna słowa 'problem'." Osoba, która wybudowała biznes na 30 milionów przychodu, kiedy powie, że traci sens tego wszystkiego, słyszy: "gdybym tak zarabiał, sensu bym nie szukał."
To jest kompletnie błędne rozumienie tego, jak działa człowiek.
Pieniądze rozwiązują pewne kategorie problemów. Głównie te, które dotyczą przetrwania: rachunki, jedzenie, mieszkanie, bezpieczeństwo materialne. Kiedy te kategorie są zamknięte, nie znikają problemy. Pojawiają się inne. Sens, tożsamość, relacje, samotność na szczycie, dystans do bliskich, którzy przestali rozumieć, presja utrzymania tego, co się zbudowało, strach przed stratą, wypalenie z nadmiaru odpowiedzialności.
Maslow miał rację, że potrzeby są hierarchiczne. Ale nie miał na myśli tego, że wyższe potrzeby są mniej realne od niższych. One są tak samo realne. Głód sensu potrafi wypalić człowieka tak samo skutecznie jak głód materialny. Tylko z zewnątrz gorzej widać.
Człowiek, który zarabia kilkanaście razy średnią, może być samotny, wypalony, zagubiony, przerażony zmianą. Może się bać przeprowadzki, choć stać go na cztery domy. Może płakać w nocy, choć rano wsiądzie do drogiego samochodu. To nie jest niekonsekwencja. To jest człowiek.
Zdanie "masz kasę, więc się zamknij" to nie jest krytyka. To jest własna zawiść ubrana w słowo o sprawiedliwości. Ludzie, którzy tak piszą, nie mówią o tamtej osobie. Mówią o sobie i o swoim gniewie na życie, w którym im nie wyszło tak, jak wyszło komuś innemu.
Emocje nie są przywilejem. Emocje to biologia. Ma je Anna Lewandowska. Ma je founder, który sprzedał firmę za 400 milionów. Ma je kasjerka, która ledwo dopina budżet. Wszyscy je mają. Różnią się kontekstami, w których się pojawiają — nie samą zdolnością do ich odczuwania.
Dobrze zbudowany człowiek to nie ten, który "nie ma problemów, bo ma kasę." To ten, który nauczył się rozpoznawać swoje emocje niezależnie od tego, ile ma na koncie. I który potrafi je przeżyć, zamiast udawać, że ich nie ma.
To jest praca, której nie da się kupić. Ani za średnią krajową, ani za milion miesięcznie.
0
@Messi1992 no tak, ma pieniądze, więc nie może pisać o problemach, ciekawe podejście. A później sławni popełniają samobójstwo, bo czują się samotni. Bo jakie można mieć problemy mając miliony...
Dokładnie te same, pieniądze nie zmieniają tu tak wiele, jak się niektórym wydaje.
Większość ludzi majętnych jakich znam ma depresję, lęki, nerwice, wypalenie...
Ale nie mogą o tym mówić, bo każdy to ocenia i wie lepiej. Kretynizm.
0
@orgazm44 no tak, media to świetne i sprawdzone źródło informacji :) ja tego nie śledzę, a wiem tyle co ty, czyli gówno właśnie.
nie rozumiesz nawet co do ciebie piszę, więc się w sumie nie dziwię, że się na to powołujesz. żyj w swoim super męskim świecie, nasz samcu alfa.
0
@orgazm44 co ty człowieku mozesz wiedzieć o ich relacji? Nie śledzę ich na soacialach i mam w dupie co tam jest. Wiem natomiast, że można mieć wspierającą żonę, "baby" nie "grzebią w mózgu", a nawet jeżeli to jego decyzja. Oceniasz jego relacje i zycie prywatne wiedząc NIC. A to, że jakaś książka coś opisuje... Piszesz mi o socialach o powołujesz się na książkę jakiegoś typa. Jak dobra by nie była, to chyba Robert wie jak jest naprawdę? Oceniłeś, że kopie do 40, bo pewnie sam siebie okłamuje... To są twoje doświadczenia związkowe, uwierz ze można mieć zupełnie inne. Ale, że tobie się nie udało nie znaczy, że powinieneś oceniać innych. Pomyśl o tym chwile - co tak właściwie cie obchodzi co jest między nimi? Jaka by prawda nie była to ich zycie i decyzje i chu* ci do tego. Specjaliści od wszystkiego się kuźwa znaleźli, mentalność 14latka.
35
Nie mogę już czytać tych wypocin po każdym przegranym meczu. Odpier$#@la Wam, na początku tego sezonu nikt nawet nie marzył, że możemy walczyć o cokolwiek. Gramy naprawdę dobry futbol, w szczególności patrząc na tę kadrę, ale ciągle marudzicie. Jak wy na co dzień funkcjonujecie? Każda wasza porażka to dramat, bez różnicy ile wkładacie to siły, a każda wygrana to bycie królem życia? Mniej emocji, więcej mózgu, bo dramat to jakiś jest. Wszyscy robią wszystko idealnie, opiniotwórcy i znawcy kuźwa. Tfu.
26
@MesQueUnClub08 brakuje nam światowej klasy piłkarzy xd
25
Wygrać kolejny półfinał.
18
@Redakcja proszę o usunięcie komentarzy podważających wagę zdrowia psychicznego, umniejszające Urusowi i innym ludziom z problemami. Jad, niezrozumienie i głupota leci w komentarzach straszna! Różni ludzie to czytają, również z problemami i nie powinni czytać takiego gówna.
14
@Destroyer_of_Worlds z taką mentalnością nawet byś nie miał takiej możliwości:)