La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 537 Culés

11

Nowy taryfikator mandatów. Ile zapłacą kierowcy?
Maksymalna wysokość grzywny za wykroczenia drogowe, którą będzie mógł nałożyć sąd, wzrośnie do 30 tys. zł. Sąd też nie będzie mógł obniżać kar. Aktualnie jest tak, że jeśli kierowca wykaże skruchę i przedstawi trudną sytuację życiową (osobistą, materialną itp.), to sąd może dać niższy mandat niż wskazano w taryfikatorze. Maksymalna wysokość mandatu, który na ulicy będzie mógł wystawić policjant, wzrośnie do 5 tys. zł, a w przypadku zbiegu wykroczeń (czyli popełnienia dwóch wykroczeń za jednym razem) – 6 tys. zł.
Dla właścicieli pojazdów, którzy nie wskażą osoby prowadzącej samochód lub motocykl w momencie popełnienia wykroczenia, przewidziano mandat w wysokości 8 tysięcy złotych.
Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 30 km/h przewidziano mandat 800 zł. Niezależnie czy mowa o obszarze zabudowanym czy niezabudowanym.
1000 zł otrzyma kierowca za złamanie zakazu wyprzedzania.
Minimum 1000 zł przewidziano dla sprawcy, który prowadził pojazd na drodze publicznej, strefie zamieszkania i strefie ruchu bez wymaganego uprawnienia. Taka sama kara będzie groziła za prowadzenie pojazdu bez ważnego przeglądu technicznego.
1500 zł to najniższy mandat za spowodowanie kolizji – nawet tej najmniejszej, typu otarcie czy lekkie wgniecenie zderzaka.
Minimum 3000 zł dostanie kierowca za nieprawidłowe zachowanie względem pieszego (np. wymuszenie pierwszeństwa, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, jazda po chodniku).
Za niestosowanie się do opuszczanych szlabanów, zapór kolejowych itd., czyli wjeżdżanie na tory, gdy już rozpoczęło się opuszczanie szlabanów, przewidziano 2000 zł. Kara za to przewinienie ma dotyczyć nie tylko kierowców, ale też rowerzystów, pieszych i innych uczestników ruchu (np. poruszanie się hulajnogą).
Grzywna nie niższa niż 3 tys. zł będzie na przykład przewidziana za niezachowanie należytej ostrożności lub spowodowanie zagrożenia przez sprawcę znajdującego się w stanie po spożyciu alkoholu.
Punkty karne
Będą także zmiany w punktach karnych. Po pierwsze, ich zerowanie nastąpi dopiero po upływie dwóch lat od zapłaty mandatu (lub grzywny). Dotychczas zerują się po roku. A jeśli ktoś mandatu nie zapłaci, to punkty się nie wyzerują.
Za najcięższe wykroczenia policja będzie mogła dać kierowcy do 15 punktów karnych. Dotychczas było to 10 pkt. Limit 24 pkt, po których traci się prawo jazdy, pozostanie.

89

@Peszko07 Powaliło ich do reszty

2

@Peszko07 Ale że oficjalka? Od kiedy tak?

34

@Peszko07 jakoś trzeba łatać dziurę w budżecie;)

0

@puyol_presidend5 od 1 stycznia

77

@Peszko07 Ja proponuje od razu auto konfiskować za przekroczenie prędkości o 10 km/h.
Jak ja nienawidzę socjalizmu to jest niepojęte.
Gdyby nie dziura w budżecie spowodowana wydatkami na socjal, to by nie musieli szukać takich rozwiązań..
Portal anuluj mandat, czy jak mu tam, to będzie przeżywał renesans..

9

@Peszko07 sprzedam audi a6 c7 chętni pisać na priv albo zamienię na rower

10

@Peszko07 i bardzo dobrze . Nie umiesz jeździć to do pociągu autobusu czy taksowy. Pijakom i tym którzy przekroczą o 70 w zabudowanym powinni odbierać dożywotnio prawko

89

@Ls0811 Z ciekawości zapytam? Jeździsz 50 w zabudowanym? Oczywiście nie pochwalam zapindalania po 120 w zabudowanym (chociaż to też zależy od sytuacji, bo nieraz tak znak postawią, że dwa domy na krzyż i wielki teren zabudowany), a pijanych kierowców to traktowalbym jak potencjalnych morderców, ale sam zazwyczaj jeżdżę te 70, 80 czy 90 i jakoś nie uważam, żebym stwarzał większe zagrożenie.

0

@Peszko07, ciężko będą mieć kierowcy, oj ciężko

26

@Ptasior tam gdzie 50 jezdze 50, tam gdzie 70 jezdze 70...itd..ogarnniasz wzòr? To ze ty se myslisz ze jazda 90 na zabudowanym jest bezpieczna to znaczy nie powinienes miec prawa jazdy i siedziec za kierownica jakiegokolwiek pojazdu.

6

@Ptasior Czasem się jeździ szybciej taryfikator chyba nie przewiduje samochodów ciężarowych. Ich karałbym 10x tyle. Np przez moją miejscowość na 40 lecą po 80, dostałby mandat 30000zł jeden z drugim i reszte nauczył ze jedzie wielkim tonażem a nie maluchem.

64

@kubs23 i przez takich bohaterów jak Ty jest tyle wypadków jeżdżą jak sieroty i irytują wszystko inne co jeździ normalnie

1

@Peszko07 Czas sprzedać moją S-klasę.

1

@Tomo_95 I to jest sprawa, która jest warta dyskusji i zmian.

38

@kubs23 Patrz mam prawo jazdy kilkanaście lat, żadnego mandatu ani wypadku z moim udziałem. Nieźle jak na pirata i przestępce. Fart? Szczęście? Może samochód mi powinni odebrać jeszcze?

17

@kubs23 Droga Mirków - Wrocław. Ograniczenie 70 na godzine. Droga dwupasmowa, ograniczona pasem zieleni. Zero przejść dla pieszych. Wg Ciebie tam jazda 100 na godzinę jest niebezpieczna? Tam wypadku chyba nigdy nie było a ludzie regularnie po 120 i więcej tam jeżdżą.

4

@Ptasior daj spokój, to kolejny niedzielny kierowca z ogarniczeniem i klapkami na oczach :)

3

@Tigeros93 Bohaterow?Chyba po cos sa te znaki na drogach...

20

@Chada
Rozumiem że według Ciebie wszyscy lub zdecydowana większość kierowców jeżdżących zgodnie z przepisami jest niedzielnymi kierowcami?
W Polsce mamy największą lub jedna z największych liczb wypadków samochodowych w Europie. Podobnie ma się sytuacja z liczbą zabitych na drogach wliczając w to również pieszych, zamordowanych przez kierowców. Rozumiem że zabijają głównie niedzielni kierowcy.
Zmieniłbym w tej ustawie 2 rzeczy kara za lekką stłuczkę jest zdecydowanie za wysoka 1500 złoty to jednak przesada. Po drugie zwiększylbym karę za morderstwo za kółkiem pod wpływem alkoholu. Powinni być oni sądzeni jak ludzie, którzy z premedytacją popełnili zabójstwo.

0

@Peszko07 Oczywiście te głąby na wiejskiej umieją tylko cyferki zmieniać a napisać tak przepisy, aby nie faworyzowały wymuszających w wypadkach czy innych to już nie potrafią

2

@agaFCB
Wystarczy jeździć madrze

1

@Peszko07
I bardzo do dobrze
Jeszcze zakaz wyprzedzania tirów na autostradach

A za wyprzedzanie z prawej strony i zajeżdżanie drogi utrata prawka na pol roku

0

@Ptasior 100% racji

7

@Peszko07 Nie wiem czy to przejdzie w tej formie, bo 1500zł za parkingowe otarcie to nawet jak na PiSowską głupotę, mocno za dużo.
Naród tego nie przetrawi.
Mnie natomiast ciekawi czy ci kretyni zwiększyli stawki mandatów za przekroczenia prędkości o 20km/h, bo tu zmiany są konieczne.
W terenie zabudowanym przekroczenie 20 km/h powinno byc karane mocniej.

0

@Peszko07 unia wstrzymuje kasę , to trzeba przetrzepać portfele rodaków.

4

@Tigeros93 to ze dla ciebie i tobie podobnych z tego watku nienormalne jest normalnym, to dlatego sie ciesze na takie kary. Moze sie ogarniecie w koncu.

1

@Chada no zgadza sie, w niedziele tez jezdze...

1

@michal26 jak jest 70 to jezdzisz 70, czego nie rozumiesz?

18

@Tigeros93 tylko w krajach takich jak nasz czy Rosja kierowców jeżdżących zgodnie z przepisami nazywa się nienormalnymi xD jednak niestety z większości natura wschodniej dzikości i cwaniactwa nie wyszła

2

@kubs23 ja zazwyczaj przekraczam prędkość o około 10km/h.A dlaczego?Liczniki w samochodach zawyżają prędkość o około 4-5km/h,więc gdy przekraczasz prędkość o 10km/h to tak naprawdę jedziesz tylko 5-6km/h szybciej niż pozwalają na to przepisy.

6

@kubs23 A no tego, że jakby Ci kazali jechać 10 na godzinę, to byś jechał 10 na godzinę. Wiedz, że gardzę myśleniem niesamodzielnym. Niczym nie różni się to od stada owiec.
Jestem zwolennikiem tego, by każdy myślał nad tym co robi, analizował i podejmował samodzielnie decyzje i brał za to odpowiedzialność.

Inna sprawa, że to co dzisiaj jest zakazem, nakazem, powinno być sugestią. No może poza pewnymi wyjątkami. (Mówię wyłącznie o kodeksie drogowym). Skoro w USA w wielu stanach na czerwonym świetle można normalnie skręcać w prawo, a u nas nie, pokazuje że jest to debilny przepis. W USA się sprawdza i u nas też by mogło.
Wystarczy zwiększyć kary za spowodowanie wypadku, kolizji. I tyle.

A co do tej drogi za Mirkowem. Każdy kto tamtędy jechał wie, że jest to idiotyczne ograniczenie prędkości. Tam normalnie powinno być 100 na godzinę..

4

@Bykunn no nie tylko, bo w USA też ludzie jeżdżą jak chcą. W wielu stanach wychodzi się z założenia, że człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny. U nas trzeba wszystko regulować przepisami i egzekwować, bo "na pewno jak przekracza prędkość, to zaraz wypadek spowoduje".

1

@agaFCB Wystarczy nie łamać przepisów i żadnej kary nie będzie.

9

@RosjaninBut Wrocław, Psie Pole. 70 km/h. Teren zabudowany. Zero ryzyka, bo 3 pasy i przejść dla pieszych nie ma. W jaki sposób 90/h powoduje zwiększenie ryzyka tam? Kolizji prawie nie ma.
To nie jest 1950r., tylko 2021, gdzie jakość dróg i pojazdów jest na niespotykanym wcześniej poziomie.
Powinno się zwiększać limity prędkości a nie zmniejszać.
Teren zabudowany, terenowi zabudowanemu nierówny.
Powinno się rozgraniczyć jakoś jedno od drugiego. W przeciwnym razie dojdziemy do absurdów.
Może zamiast po prostu terenu zabudowanego dać:
Teren zabudowany o zwiększonym ruchu oraz teren zabudowany o zmniejszonym ruchu?
W jednym dać te 30-50/h (zależy od miejsca) i tam faktycznie można zwiększyć kary za znaczne przekroczenie prędkości. W drugim zaś dać 70-90/h (no ewentualnie 50/h jeśli droga nie sprzyja), ale tutaj juz mniej surowo karać?

0

@Peszko07 kocham PiS

8

@Ptasior ale stwarzasz, też tyle jeżdżę i nie jesteś w stanie wyhamowac z 90 do 0 przed pasami w nagłej sytuacji. Póki są takie śmieszne kary nie zwracam uwagi zbytnio na ograniczenia (jedynie w zabudowany nie popierdalam jak idiota), ale nie widzę przeszkód żeby zacząć jeździć przepisowo.
Zobacz sobie na statystyki wypadków w Europie, na którym miejscu jesteśmy.

Jedynie kara za stłuczkę jest przesadzona. Do tego zwiększyłbym kary dla kierowcy jadącego ciężarówka i łamiącego przepisy, bo wyhamowac 40 ton a 1,5 tony to jest też różnica.

10

@michal26 Już w przyszłym roku na maturach: "Piractwo drogowe jako wyraz buntu i samoświadomości."

0

@Peszko07 ale to wszystko w imię bezpieczeństwa :D

12

@Peszko07 I znowu gadanie o socjalizmie. Dziwne, że Polacy tylko przekroczą granicę ze Słowacją, Czechami czy Niemcami i nagle jeżdżą zgodnie z przepisami. To oczywiście wina socjalizmu. :) Ciekawe co jeden z drugim by zrobił jakby taki pirat zabił kogoś z jego rodziny, czy nadal byłby tak liberalny, bo przecież prędkość zależy od nastroju kierowcy jak mówił jeden z liderów Konfy. :)

8

@Persyfl Jest różnica między piractwem drogowym, a jazdą prędkością z uwzględnieniem stanu auta, drogi oraz umiejętności kierowcy.
W takiej nowej S Klasie, po dobrej drodze, załóżmy na wspomnianym odcinku koło dworca Psie Pole, z zawodowym kierowcą, który jedzie 100 na godzinę czułbym się bezpieczniej i subiektywnie - byłbym bardziej bezpieczny, niż w 20 letniej Corsie, z osobą która boi się jeździć, ale jedzie 70 na godzinę.

Tym się właśnie różnią osoby posłuszne władzy, od oportunistów. Wolicie ułudę bezpieczeństwa zamiast włączyć myślenie i trzeźwo patrzeć na świat.
Empiryzm 10 lat za kółkiem i 20 ponad lat jako pasażer pozwoliło mi jasno stwierdzić, że ci co przekraczają limity, ale w sposób opisany przeze mnie (dopasowują do własnych umiejętności, drogi i auta) jeżdżą bezpieczniej i zwyczajnie lepiej. Nie powodują wypadków. Najwięcej wypadków powodują sieroty drogowe, co wyjeżdżają pod prąd i osoby o niskich umiejętnościach.
Oczywiście sporo wypadków powodują piraci drogowi, którzy potrafią 200 na godzinę w zabudowanym jechać, albo po pijaku wsiąść za kółko, czy wyprzedzać na podwójnej. To są piraci drogowi a nie ludzie opisani przeze mnie.

6

@michal26 wiesz czemu służą stawiane czasami co 20m znaki pionowe, poziome, ograniczenia, pasy, linie, zakazy, nakazy...? Właśnie zeby wyeliminowac pomysly takich samodzielnych miszczuf kierownicy. Na drodze nie ma miejsca na samodzielne myslenie...masz obowiazek stosowania sie do znakow. Jak tego nie rozumiesz to nie ma dla ciebie miejsca na ulicy. Wlacz se gta zamiast tego. Ale prosze zostan w domu!

3

@Arkon bo zależy od nastroju (m.in.) Ja jak mam ochotę to jeżdże wolniej i delektuje się jazdą. Natomiast jak mi się spieszy, lub potrzebuje trochę endorfin, to przyspieszam.
Jest jednak różnica między piractwem drogowym a tym co opisałem w moim poprzednim komentarzu.
A to, że Polacy jeżdżą wolniej za granicą. Cóż. Ja nawet jak jadę w Polsce w nieznanym terenie, to jadę wolniej, bo NIE ZNAM TERENU. To jest normalne dla kogoś, kto dużo jeździ i ma doswiadczenie. Niweluje się w ten sposób ryzyko wypadków.
To nie jest tak, że ludzie przekraczają prędkość, bo "chcą chyba wypadek spowodować", a czasem odnoszę wrażenie, że takie jest myślenie osób, które są za absolutnym przestrzeganiem przepisów.

Natomiast podwyżka, tak znaczącą, taryfikatora oznacza jedno - łatanie dziury budżetowej z pieniędzy kierowców. Jest to jasne jak słońce.
Jak brakuje hajsu, to się zabiera tym, którzy i tai zapłacą.
Zauważ. ZAWSZE obarcza się kierowców (jak nie podatki przy kupnie i sprzedaży, to cena paliw, lub mandaty), albo ludzi, którzy piją alko lub palą fajki (co raz wyższe ceny alkoholu, regularnie podwyższana cena papierosów).

1

@kubs23 Znaki są po to, by ułatwić nam poruszanie się na drodze. Dają informacje po to, byśmy się nie pogubili. Tylko i wyłącznie. Państwu oczywiście służy to też nabijaniu kabzy.

Idę i zakład, że jeżdżę lepiej od Ciebie. Mam 10 lat prawko i nigdy nie byłem nawet blisko spowodowania wypadku. Jak ktoś się amebą za kierownicą, to faktycznie lepiej, by w 100% przestrzegał przepisów.

12

@michal26 Oczywiście nie zgadzam się z Tobą. Z wieloma kierowcami rozmawiałem i jeżdżą za granicą wolniej, bo po pierwsze policja jest skuteczniejsza, po drugie mandaty są dużo wyższe. Poczytaj sobie wywiady choćby z czeskimi piłkarzami grającymi w Polsce. Cały czas są zdziwieni naszym stylem jazdy i przekraczaniem prędkości. Ja jestem zwolennikiem tych nowych przepisów tak samo jak nakazu zatrzymywanie się przed przejściem dla pieszych. Nagle zdecydowana większość kierowców zauważa pasy, może wielu też zdejmie nogę z gazu.

12

@michal26 "uwzględnieniem.......... umiejętności kierowcy"
No to ci panie powiem że w Polsce są w większości sami mistrzowi kierownicy przynajmniej samozwańczy mistrzowi kierownicy, bo w praktyce to wręcz jest odwrotnie.

5

@Arkon Może inaczej, bo nie do końca się zrozumielismy.
Jest wiele przyczyn takiej, a nie innej jazdy za granicą. Ja podałem swoje powody, czemu w miejscach które nie znam, jeżdżę tak a nie inaczej. Jak nie znam miejsca, to zdarza mi się jeździć nawet wolniej niż na to przepisy pozwalają.

Ja też jestem zwolennikiem tego, by karać i to mega surowo, za przejazd kolejowy (szlaban, lub światło), czy też za jazdę po pijaku, czy narkotykach. Autentycznie traktowałbym to jako usiłowanie zabójstwa. Grzywna to mało.
Absurdem jest jednak dla mnie kara (8000 zł!) za nie wskazanie kierowcy przez właściciela. Co to niby ma być za przepis? To Policja powinna mieć obowiązek udowodnienia kto jechał autem a kto nie. To jest jawne przełożenie obowiązku na właściciela pojazdu...typowo zamordystyczny przepis.
Tak samo należy rozgraniczyć przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym a poza nim, oraz stricte w terenie zabudowanym. Opisałem wyżej przykład, gdzie możnaby rozdzielić strefy "bezpieczniejsze" i "mniej bezpieczne". W jednych karać surowiej a w innym łagodniej.
Wtedy ma to sens.
To co teraz jest, to jest bubel prawny nastawiony WYŁĄCZNIE na napełnienie kabzy przez Rząd.
Oczywiście politycy mają immunitet i kary nie zapłacą ;)

2

@Peszko07 Wiadomo, że to tylko skok na kasę. Najłatwiej zdzierać z kierowców czy to w benzynie czy w mandatach, palących i pijących, bo jeszcze znajduje to uznanie wśród społeczeństwa.

1

@Gall Możliwe.
Ja Ci tylko podaje powód dla którego kierowcy przekraczają dozwoloną prędkość.
Ja jestem za tym, by było "specjalne prawo jazdy". Droższe w wyrobieniu, ale i cięższe w zdaniu. Byłby to kurs jazdy "zawodowej". Chodzi o to, by kierowcy posiadający takie prawo jazdy mogli dostać przywileja związane z tym, ze obiektywnie są lepszymi kierowcami od pozostałych.
Kierowca kierowcy nie równy, droga drodze także, a auto aucie również :)

1

@Arkon Jeszcze z tym wskazaniem sprawcy.
Tak się składa, że jestem inwestorem i inwestuje w wynajem aut. I teraz tak. Ktoś ode mnie wynajmie auto i przekroczy prędkość. Ja wskażę oczywiście kto wynajął auto. No i co dalej? Nie znajdą, to ja mam 8k płacić? Przecież to jawne barbarzyństwo a tak wynika z tego przepisu. Banda zuchwalców i bolszewików, które uważa, że jak nie jestem w stanie odpowiedzieć kto prowadził, to na pewno kryję tą osobę i jestem współwinny. Trzeba mnie ukarać.
Burdel burdel i jeszcze raz burdel.
Gardzę takim podejściem.

Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się cytat:
"Kto dla bezpieczeństwa wyzbywa się wolności, ten nie ma ani jednego, ani drugiego".

14

@michal26 Zmarnowałeś 10 lat swojego życia i wciąż nie wiesz po co są przepisy i ograniczenia. Nie obrażaj ludzi jeżdżących przepisowo, oni widzą więcej niż ci się wydaje. Ciekawe, czy kiedyś to zrozumiesz? Ja jedżę szypciej bo ja umie :)

9

@michal26 Nie wiem czy to pomoże, ale jeśli zmniejszy się ilość ofiar na drogach, to już ten projekt się opłaci. Na pewno wiesz o tym, że jesteśmy daleko za krajami typu Niemcy, Hiszpania czy Portugalia. Nasza kultura jazdy niestety jest bliższa Rosji niż w/w krajom. Pamiętam jak po wczasach na Majorce albo Maderze miałem traumę po powrocie do Polski. Tam nawet na rondzie mnie kierowcy przepuszczali. Przepaść. Za to w Bułgarii było jeszcze gorzej niż w Polsce.

5

@michal26 z tą amebą to raczej w drugą strone...ja juz bylem w twoim stadium "niedorozwoju" kierowania, ale ewoluowałem i jezdze od wielu lat odpowiedzialnie.

2

@michal26
Za niewskazanie kierowcy podniesiono taka karę, gdyż najczęściej ktoś kto przekroczył prędkość plus 50 to wolał zapłacić mandat a nie tracił prawa jazdy gdy nie wskazał kierującego pojazdem.

1

@meteo100 No, ale co w moim przypadku? Powinno być raczej "właściciel powinien wskazać potencjalnego kierowcę". To zmienia brzmienie tego punktu. Teraz daje się pretekst, by karać każdego właściciela Wypożyczalni lub więcej niż jednego auta.

1

@Arkon
No z jednej strony tak, ale z drugiej mam nie odparte wrażenie, że tracić będą na tym osoby, które zwyczajnie jeżdżą dobrze, lub po prostu pominą nieumyślnie znak. Kierowcy, zwłaszcza ci z doświadczeniem, rzadko patrzą aż tak na licznik, tylko zwyczajnie widzą i czują czy mogą jechać tyle czy tyle ;)

Jednak jak najbardziej jestem za tym, by karać piratów drogowych. Śmieszy mnie jednak nazywanie ludzi, którzy przekraczają we wskazanych przeze mnie miejscach - piratami drogowymi. To jest absurd i brak logiki.

0

@hank_moody
Jeżdżę szybciej bo znam swoje umiejętności, możliwości mojego auta oraz stan drogi, którą się poruszam. Tam gdzie są przejścia dla pieszych, lub jest zwiększone ryzyko wyjścia kogoś na drodze, zwyczajnie jeżdżę ostrożniej.

Z doświadczenia mówię, że zwyczajnie boję się jeździć z osobami jeżdżacymi zawsze przepisowo. Z reguły są to osoby, które same boją się jeździć, lub jeżdżą niepewnie. Analogicznie boje się jeździć z "piratami", co 140 w mieście cisną.
Najbezpieczniej czuje się albo kiedy ja prowadzę, albo kiedy prowadzi ktoś, kto czuje się pewny za kierownicą i który zna swoje możliwości i zna auto, którym jedzie.

3

@michal26 Znając absurdy pracy polskiej policji, to niestety tak może być. Tu jest największy problem, choć liczę że polscy kierowcy się opamiętają, choćby ze względu na wysokość mandatów. Mnie nie interesuje jak, ale chciałbym bezpiecznie pojechać rowerem po ulicy pełnej samochodów. Teraz po prostu się boję i jeżdżę chodnikiem, bo wariatów nie brakuje, a wielu moich znajomych miało stłuczki. Zobaczymy, zmiana przepisów o przejściach dla pieszych się udała, może i ta zmiana pomoże w zatrzymaniu idiotów na drogach.

8

@michal26 Tak ci się tylko wydaje. Każdy jest jak Kubica, ale do 1 wpadki, bo później tylko płacz zostaje. Ogarnij się póki jeszcze możesz, a jeżeli dalej chcesz jeździć szybciej, to lepiej by ci prawko zabrali, dla dobra twojego i innych.

1

@Arkon Tak, jak mówię. Nie krytykuje WSZYSTKICH punktów nowego projektu, ale tylko niektóre. Natomiast JAKO CAŁOŚĆ jest nie do zaakceptowania. Muszą poprawki złożyć.

Zgadzam się, że kwestia pieszych, jazdy na suwak, itp. - była słuszną zmianą i jestem za tym, by udoskonalać kodeks drogowy. Jednakże nawet tak prostą rzecz musiał ten Rząd spaprać...
Według mnie ten nowy tarifkator jest antyludzki i służy WYŁĄCZNIE temu, by kasę zbierać do budżetu. Gołym okiem to widać..

2

@hank_moody Ale dlaczego Kubica? Czy ja napisałem gdzieś, że szarżuję? Każdy chyba ma jakieś elementarne pojęcie na temat jazdy autem. Każdy z nas ma instynkt samozachowawczy. Są debile, którzy prują przez miasto 2 paki i takich jak najbardziej trzeba "eliminować", natomiast równanie ich z takim mną, który dostosowuje się do sytuacji na drodze i zwyczajnie wiem ile mogę aktualnie jeździć, to jest absurd w czystej postaci.

Mamy inny sposób myślenia i tyle. Oczywiście ani ja, ani kierowcy których znam, stylu jazdy nie zmienimy.

Jednocześnie podkreslam, by piratów drogowych (ale faktycznie piratów) jak najbardziej karać. Zwłaszcza tych co po alkoholu wsiadają za kółko

6

@Peszko07 panie, inflacja... Co się dziwisz? Kiedyś 500zl mandatu i teraz to niebo i ziemia :)

Co do wysokości tych mandatów - należało je zwiększyć lecz moim zdaniem nie o aż tyle. W ogóle ważniejsza jest konsekwencja a nie wysokość kary. Jakby każdy za każdym razem gdy przekroczy prędkość musiałby zapłacić choćby 50zl to byłby spokój. A jak ktoś cały czas jeździ 80 na 50 i się cieszy że od kilkunastu lat mandatu nie dostał to widać że system nie działa. Konsekwencja a nie surowość.

Co do przekroczeń, wiadomo że jest teren zabudowany i teren zabudowany. W jednym jazda 60 jest już gruba (np droga osiedlowa), a w drugim 60 będzie dalej za wolno. Ale to już kwestia oznakowania....

Co do osób które czują się kozakami bo od kilku lat jeżdżą w zabudowanym 70, 80, 90 bez kolizji. Dzieciaki jesteście. A jak PESEL pokazuje inaczej to głowa jednak was zdradza. Sam też taki zawsze byłem... Ale od kilku lat zacząłem jeździć po 40K rocznie, po różnych drogach a nie po jednej i tej samej.... Efekt? Mam wrażenie że z roku na rok jeżdżę wolniej. Sam dojrzewam, sam się kilka razy przekonałem że przegiąłem, zrozumiałem że do okola jest duzo więcej gorszych kierowców ode mnie gdzie moja brawura jest dla nich niebezpieczna, zwracam uwagę na dużo dużo więcej szczegółów podczas prowadzenia....

A jak jesteś szybki kozak, na gokartach z kolegami zawsze wygrywasz, czujesz że 90 w zabudowanym dla Ciebie nie jest problemem to idź się sprawdzić na płytę poślizgową. Tam Ci instruktor zrobi ćwiczenia gdzie z 50km/h nie ogarniesz. Zastanów się czy potrafisz przejechać przez centrum nieznanego Ci dużego miasta (warszawa, Kraków itd) całkowicie przepisowo, bez żadnych wymuszeń. Zastanów się jaka masz zazwyczaj pozycje za kierownicą - jedz sobie na jakieś odludzie, rozstaw pachołki i przejedź szybki slalom - może się okazać że 2 ręce na kierownicy to w sumie spoko. A dasz radę takiego zawijasa przejechać bez problemu tyłem? Czy jesteś kozak tylko do przodu i najlepiej po prostej? A w jakim stanie jest Twoje auto? Może jesteś fanem tuningu, obniżyłeś zawieszenie i poza wyglądem opowiadasz wszystkim jekie to auto jest teraz sztywne, ale nie przeszkadzają ci 10letnie lyse opony?

Każdy jest na tyle dobrym kierowcą na ile się sprawdził. A wcisnąć pedał i przeleciec przez miasto 90 to jeden z ostatnich wyznaczników dobrego kierowcy.

2

@michal26 Tu pełna zgoda, niemal wszystkie ustawy przedstawione przez ten nierząd są absurdalne i niedopracowane. Choćby poprawki do nowej ustawy o konieczności pokazywania polskich drużyn klubowych w Europie. Niby jest nowelizacja, ale oczywiście nikt nie zauważył, że nadal widnieje tam twór Puchar UEFA i nie ma ani słowa o Lidze Konferencji. Jeśli chodzi o prawo drogowe ja jestem tylko za tymi poprawkami, które realnie zwiększą bezpieczeństwo na drogach. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że nie ma nic lepszego niż nieuchronność kary, choć jej wysokość też ma jakieś znaczenie. Choćby więcej fotoradarów w miejscach niebezpiecznych oraz nieoznakowanych pojazdów policji. Przede wszystkim wysłałbym kierownictwo tego resortu do Niemiec, tam chyba jest to najlepiej rozwiązane. Zauważ, że u naszych zachodnich sąsiadów też zwiększyły się znacząco stawki za mandaty.

11

@michal26 to że rzekomo jeździsz lepiej od innych, nie uprawnia cię do szybszej jazdy. Bo ja np uważam, że jeżdżę lepiej od ciebie, czy w takim wypadku mogę jeździć szybciej? Przepisowa jazda upłynnia ruch i minimalizuje zagrożenie. Chcesz jeździć szybciej? jedź na tor. Korona ci z głowy nie spadnie, jak przez miasto przejedziesz 50, a nie 70.

7

@Tigeros93 i" przez takich bohaterów jak Ty jest tyle wypadków jeżdżą jak sieroty i irytują wszystko inne co jeździ normalnie"
Nie, to przez takich bohaterów jak Ty, na polskich drogach w stosunku na 1000 wypadków jest jena z najwyższych śmiertelności w Europie.
To ja już wolę do pracy wyjechać 5 minut wcześniej na te 50-kilka km.

1

@meteo100 oczywiście, bo nie można wyśrodkować jak zwykle niczego tylko musi być prawa albo lewa strona. I tak potem się żyje w tym kraju. Albo skrajna prawica albo skrajna lewica. Ludzie nigdzie nie pisze, że popieram zapier.. 100/150 km/h po terenie zabudowanym przy szkole, ale jak u nas w kraju mamy drogi, gdzie z prawej pole z lewej pole i znak ograniczenia do 40 no to sory, ale może byśmy w końcu tymi absurdami drogowymi się zajęli. Ale łatwo wrzucić kogoś do jednego worka ze zwyrolami, bo na 50 jechal 70.

Kwestia alko za kółkiem jest dla mnie prosta. Od razu do pierdla bez patyczkowania, bo to akurat jest patologia

1

@hank_moody No nie. Im szybciej ktoś dojedzie do celu, tym mniej aut na drogach w danej chwili, czyli mniejsze korki.
Ja jednak stane przy swoim, że jak czuje, że mogę bezpiecznie jechać 70, to będę jechał 70. Jak uznam, że nawet 50 nie jest bezpieczne, to będę jechał 40. Nie dogadamy sie w tej materii. Mamy zupełnie inny tok rozumowania.

3

@michal26 ale o co Ci chodzi ? Unikanie mandatów jest przecież dziecinnie proste - wystarczy przestrzegać przepisów ruchu drogowego.

10

@michal26 Stanyto skarbnica głupiego prawa i miejsce, w którym mówią, że jeden prawnik na dnie morza, to dobry początek.
- W Zion w Illinois nie wolno częstować papierosami psów, kotów ani innych zwierząt domowych.
- W Arkansas mąż ma prawo bić żonę, ale nie częściej niż raz w miesiącu.
- W Los Angeles ograniczeniem w tym względzie jest szerokość skórzanego pasa – 2 cale (ok. 5 cm). W przypadku zastosowania szerszego wskazana jest zgoda małżonki.
- W Karolinie Południowej żonę można bić tylko w niedziele, wyłącznie na schodach gmachu sądu.
- W stanie Waszyngton dozwolone jest współżycie płciowe jedynie w pozycji misjonarskiej.
- Całkiem niedawno, bo w 2002 roku, władze miasteczka Inglis na Florydzie wydały dekret nakazujący szatanowi i innym siłom nieczystym niezwłoczne zaprzestanie aktywności.
- Jeśli co najmniej siedmiu Indian planuje napad na twoją nieruchomość, możesz ich zastrzelić – to prawo zniesiono w Montanie kilkanaście lat temu.
- Włodarze stanu Teksas ustanowili niedawno genialne w swojej prostocie prawo, które wymaga od przestępcy, by ten najpóźniej 24 godziny przed napadem uprzedził ofiarę o swoich zamiarach.
- W Indianie wartość liczby Pi (3,1415) została ustawowo zaokrąglona do 4.
- Szczęśliwy posiadacz słonia na Florydzie, chcąc uwiązać swojego pupila do parkometru, musi uiścić opłatę jak za parkowanie samochodu.
- Ustawodawstwo stanu New Jersey zabrania mężczyznom robótek na drutach w czasie trwania sezonu wędkarskiego.
- Na Alasce prawo zabrania uprawiania seksu w samochodzie lub przyczepie, jeśli temperatura na zewnątrz jest poniżej –25ºC.

itd...
nie wiem czy przywołałeś przykład najbardziej wartego do naśladowania miejsca na świecie w zakresie prawodastwa.

3

@Arkon Mówię. Wysokość mandatu musi być uzależniona od stopnia niebezpieczeństwa. Jeśli kara za jazdę po pijaku, czy przejazd przez zablokowany przejazd kolejowy (chodzi o to, że jest aktywna zapora) może mieć przewidziane praktycznie taką samą karę co nieznaczne przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym, to coś tutaj jest nie tak. Za każdy 0,1 promil ponad 1 promil powinno być powiedzmy 1000 zł mandatu. A za 0,5-1 np. 3000 zł. I wtedy ma to sens.
3000 zł za prędkość, ok ale jak w mieście ktoś o np. 70 km/h czy 100 km/h przekroczy. To jest niebezpieczna jazda., a nie 90 na godzinę tam gdzie jest 70...

Mówię. Jeśli mamy zwiększać bezpieczeństwo bez utraty płynności ruchu i karania tych, którzy mimo wszystko są dobrymi kierowcami, to warto chyba byłoby wprowadzić podział w terenie zabudowanym. Cos jak strefa do 30/h.

Ten Rząd jest kpiną.

0

@sirmatthew do czego pijesz, to Ci wytłumaczę o co mi chodziło.

0

@AxelF To, ze Janowi śmierdzi z buzi nie znaczy, że nie myje zębów.

Owszem - w USA jest wiele patologicznych przepisów, które są...w większości martwymi przepisami.
Akurat ten podany przeze mnie o możliwości skręceniu w prawo mimo czerwonego światła jest przepisem kapitalnym.

7

@Ptasior jeżdzisz 80, 90 w terenie zabudowanym i nie uważasz, że stwarzasz zagrożenie na drodze ? Mam nadzieję, że zanim przez swoją brawurową jazdę pozbawisz kogoś życia wcześniej zostaniesz pozbawiony prawka (choć i to niczego nie wyklucza...niestety).

0

@Peszko07 chory kraj, kwoty w ogole niespojne z zarobkami a sluzy to tylko i wylacznie nabijaniu kasy na pieprzone rozdawnictwo. A wiadomo od kierowcow najlatwiej plynie haj

2

@malicinho Ciekawe, czy kiedyś będziemy mogli jeździć zgodnie z przepisami, żeby mandatów nie płacić... To były by piękne czasy... :)

9

@michal26 Dokładnie praktycznie każdy pirat drogowy jedzie ze swoim subiektywnym uwzględnieniem stanu auta i swoich umiejętności.
I taka podstawowa różnica, o której zapominasz. Nie chodzi tylko o to, żebyś ty czuł się bezpiecznie, ale żeby bezpieczni byli również inni użytkownicy dróg i okolic.
"Wolicie ułudę bezpieczeństwa zamiast włączyć myślenie i trzeźwo patrzeć na świat."
Moja dziewczyna była w czwartym miesiącu ciąży, gdy taki, co włączył myślenie, zdjął ją razem z przystankiem. Także podziękuję za taki rady.
"ci co przekraczają limity, ale w sposób opisany przeze mnie (dopasowują do własnych umiejętności, drogi i auta) jeżdżą bezpieczniej i zwyczajnie lepiej."
I przełamują prawa fizyki. Polecam jednak raporty policyjne, one jakoś odmienne zdanie mają.
"Oczywiście sporo wypadków powodują piraci drogowi, którzy potrafią 200 na godzinę w zabudowanym jechać"
Albo tacy, co w zabudowanym jadą 70 i nie mają fizycznej możliwości wyhamowania przed pieszym.

1

@meteo100 moze dlatego, ze malo w ktorym kraju sadzi sie drzewa przy drodze? Moze dlatego, ze infrastruktura w innych krajach jest na zupelnie innym poziomie? Moze dlatego, ze przez sieroty ktore jada 30km/h tam gdzie mozna wiecej inni ich wyprzedzaja a wcale by nie musieli? Powodow jest mnostwo i na pewno nie jest nim jazda 60 tu gdzie mozna no 50 ;)

4

@michal26 "Akurat ten podany przeze mnie o możliwości skręceniu w prawo mimo czerwonego światła jest przepisem kapitalnym."
Wyobrażam sobie ten przepis, funkcjonujący na szerokich drogach USA przecinających się pod kątami prostymi, w mieścinach środkowego zachodu w jakiś stanach, nie wyobrażam sobie, funkcjonującego w skali Polski, na podobnie rozległym terytorialnie obszarze, ale obejmującym aglomeracje z uliczkami które często są tam od średniowiecza na 2 furmanki szerokie, tysiącem samochodów i parkującymi wszędzie furami. Dowolność interpretacji takiego przepisu w naszych warunkach, zatrzymałaby ruch uliczny.
Już teraz mamy mnóstwo amatorów jazdy na "późnym pomarańczowym", jak byś dodał do tego "panie, było czerwone, ale on dopiero nadjechał jak ja już byłem na skrzyżowaniu, pewnie zapi..ł", i ilość stłuczek, środków potrzebnych do ustalenia sprawcy, robi się z tego kosmos. I wbrew temu co mówisz, Amerykanie w większości poza południem, są społeczeństwem dość obywatelskim i jednak pewne normy jak szacunek do prawa leżą głęboko w ich świadomości.

2

@michal26 Akurat ten fenomenalny przepis z USA o skręcie w prawo istnieje też w naszej zacofanej Polsce, ale widocznie za szybko jeździsz i nie zauważyłeś :)

1

@Peszko07 "Dla właścicieli pojazdów, którzy nie wskażą osoby prowadzącej samochód lub motocykl w momencie popełnienia wykroczenia, przewidziano mandat" - nie kłóci się to aby z innym przepisem zgodnie z którym możemy odmówić zeznań na niekorzyść własną lub najbliższej rodziny?

1

@hank_moody niby gdzie masz ten przepis. Masz strzałkę. W USA strzałek nie ma. Po prostu możesz skręcić.
@AxelF mówię o skręceniu a nie przejechaniu na wprost na czerwonym.

1

@Persyfl No i tu się nie zgodzę. Przykro mi, że ktoś przejechał Twoją dziewczynę, ale nie zmienia to mojego podejścia do tematu. Idąc tym tokiem rozumowania, to zakażmy jechać więcej niż 30 w mieście, 60 poza a 80 na autostradzie. Wszak ktoś może zginąć...

Ja mam mniej empatyczne podejście do tematu. Patrzę na szersze aspekty.
Poza tym. Jeśli spowoduje wypadek, to ponoszę pełną konsekwencje tego czynu.
Według statystyk policyjnych najwięcej wypadków jest z powodu nie ustąpienia pierwszeństwa a najmniej jest na autostradzie, gdzie prędkość jest największa.

I tak, jak mówię. Dalej będę jeździł tak, jak jeżdżę, bo uważam że jeżdżą bezpiecznie.

6

@michal26 Akurat 30 w mieście to jest temat ostatnio dyskutowany. Nie zakładałem, że zmienisz zdanie. Mógłbym tu pisać o średniej odległości w jakiej kierowcy zauważali pieszego, którego potrącili i porównać to z drogą zatrzymania, ale nie o fakty i nie o dane tu chodzi, tylko o dobre czucie się z samym sobą. Z tym nie jestem w stanie konkurować.
Pisałeś wyżej o dobrych kierowcach, którzy nieumyślnie pomija znak. To nie jest dobry kierowca. Nie jesteś dobrym kierowcą, jeśli nie ogarniasz, co się dzieje wokół ciebie. Nie jesteś dobrym kierowcą, jeśli wiedząc, że nie ogarniasz, dalej prowadzisz.
"Ja mam mniej empatyczne podejście do tematu."
Coś niebezpiecznie Mi korwinowym podejściem do pedofilii zapachniało. Świat idzie w kierunku ograniczenia wypadków śmiertelnych do 0, a ty, jak rozumiem, postulujesz jakąś dopuszczalną liczbę? Taką ofiarę dla boga prędkości?
"Jeśli spowoduje wypadek, to ponoszę pełną konsekwencje tego czynu."
1. Dupa, nie ponosisz. Konsekwencje to ponoszą bliscy osoby, którą zabijesz albo okaleczysz.
2. Na pewno to głęboko pocieszające dla ofiary i jej rodziny, że poniesiesz konsekwencje. Ej, resztę życia spędzisz na wózku i na środkach przeciwbólowych, ale na szczęście kierowcy zabrali prawko.
"Według statystyk policyjnych najwięcej wypadków jest z powodu nie ustąpienia pierwszeństwa"
O, prawie wyszła ta manipulacja. Jeśli o tym samym raporcie mówimy, to drugą przyczyną wypadków jest właśnie niezachowanie odpowiedniej prędkości.
"Dalej będę jeździł tak, jak jeżdżę, bo uważam że jeżdżą bezpiecznie."
Dokładnie jak każdy pirat drogowy.
Co do samych mandatów, to żałosne, jak jedynym pomysłem państwa na rozwiązywanie problemów społecznych, jest podnoszenie cen. Kijowa kultura jazdy? Podnieśmy wysokość mandatów. Ludzie za dużo palą i piją? Podnieśmy ceny. Trzeba przekonać ludzi do segregacji śmieci? Mam świetny pomysł, ceny! Za dużo samochodów w miastach? Płatny wjazd do centrum i droższe parkowanie. Problemy z dostaniem się do lekarza? Opłaty za każdą wizytę! I budujemy sobie taki model, gdzie jak masz kasę, to możesz mieć wywalone na absolutnie wszystko, a mniej zamożny musi się cały czas pilnować, cały czas być czujny, jak szczur wypatrujący drapieżnika.
Mi się osobiście podoba pomysł mandatów rosnących wykładniczo - na zasadzie pierwsze wykroczenie 500, następne 1000, następne 2 000. Oczywiście nie wyeliminuje to uprzywilejowania majętnych, ale przynajmniej ciut sprawiedliwsze będzie.

3

@michal26 Podziwiam, że chce Ci się toczyć tu dyskusje z gościem, który blisko rok temu, jak był temat o JEŹDZIE NA AUTOSTRADZIE 180km+ wyskoczył, że kierowca nie ma szans wyhamować jak pieszy wejdzie na pasy. XD A potem się tłumaczył, że chodziło mu o drogi krajowe i wojewódzkie.

Widzę, że niektórzy z wypowiadających się w temacie bardzo chętnie obwiniają kierowców, a nie biorą pod uwagę pieszych jeśli chodzi o wypadki. Podam prosty przykład. Posłużę się cytatem @Persyfla:
""Oczywiście sporo wypadków powodują piraci drogowi, którzy potrafią 200 na godzinę w zabudowanym jechać"
Albo tacy, co w zabudowanym jadą 70 i nie mają fizycznej możliwości wyhamowania przed pieszym."
Kierowca jadący 50km/h też nie ma fizycznej możliwości wyhamowania przed pieszym, który nagle "wskakuje" na jezdnię. Niestety, niektórzy potrafią poruszać się w taki sposób, że nic nie świadczy, że zaraz skorzystają z przejścia dla pieszych. Zero wyobraźni ze strony pieszych. A najczęściej winnym jakiegoś zdarzenia na przejściu dla pieszych jest kierujący pojazdem. Idiotycznie rozumowany przez społeczeństwo przepis, który wszedł w życie do 1.06 że pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem juz nie na przejściu, ale wcześniej. Spora ilość pieszych (najczęściej ci, co chyba nie jeżdżą samochodami) nie mają zdroworozsądkowego podejścia do tego przepisu i nie są w stanie sobie wyobrazić, że maszyna nie zatrzyma się w miejscu, nawet jadąc zgodnie z przepisami.

Może zabrzmi to kontrowersyjnie, ale moim zdaniem (a mówię to jako osoba, która jeździ zawodowo i obserwuje to co się dzieje na drodze) likwidacja przejść dla pieszych gdzieś o 1/3 wpłynęłaby na mniejszą ilość wypadków z udziałem pojazd - pieszy na tych przejściach. Bo jednak, jeśli nie ma pasów, to pieszy zachowuje większą ostrożność.

8

@michal26 "Jestem zwolennikiem tego, by każdy myślał nad tym co robi, analizował i podejmował samodzielnie decyzje i brał za to odpowiedzialność."

Ręce opadają. Tak funkcjonuje większość społeczeństwa i nie bez powodu co roku mamy najwięcej ofiar śmiertelnych wypadków drogowych - bo ludzie ignorują ograniczenia prędkości, pierwszeństwa, no myślą samodzielnie! Każdy mądry do pierwszej stłuczki. To trzeba tępić wyższą nieuchronnością kar i surowymi mandatami, bo tylko to podziałało w innych krajach.

A, co do odpowiedzialności... szkoda, że najczęściej poszkodowanymi są osoby trzecie, a nie sam kierujący.

"Idę i zakład, że jeżdżę lepiej od Ciebie. Mam 10 lat prawko i nigdy nie byłem nawet blisko spowodowania wypadku. Jak ktoś się amebą za kierownicą, to faktycznie lepiej, by w 100% przestrzegał przepisów."

Fantastycznie, zapewne jeździsz też lepiej ode mnie, i mówię to nieironicznie. Sęk w tym, że większość z tych powodujących wypadki i kolizje również tak sądzi/sądziła. Oby ta pewność siebie kiedyś Ciebie - lub innych - nie zgubiła. Wszak niedostosowanie prędkości do warunków ruchu jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych w Polsce.

5

@Hellrider chyba nie ma sensu tłumaczyć, jeżeli jeździsz zgodnie z przepisami jesteś owcą w stadzie która słucha rządu, brakuje tutaj tylko tekstu wyłącz tv włącz myślenie...

3

@Ojciec5tkidzieci Och, znowu ta twoja niezawodna, chociaż wybiórcza i zakłamująca rzeczywistość, pamięć? Zapomniałeś wspomnieć o lewicy :D
Miałem napisać, że w blisko 90% przypadków winnym jest kierowca, a nie pieszy i że odległość, o której mówiłem to nie żadne wyskakiwanie przed maskę, tylko niecałe 40 metrów, ale w sumie chyba nadal nie mam ochoty z tobą dyskutować. Miałem kiedyś taką internetową fankę i nie zamierzam tego błędu więcej powtarzać.

2

@michal26 kierunek jest słuszny, aczkolwiek zwiększyłbym wysokość kary za przekroczenie prędkości kosztem kolizji typu zadrapanie, wgniecenie zderzaka

0

@fotohobby ja zwiekszyłbym kary za wypadek i poważne kolizje. Prędkość jest drugorzędna.

2

@Ptasior a potem taki jak Ty wjeżdża do Austrii i tam, gdzie 50 jedzie 50, gdzie 70 jedzie 70 ;)
Chciałbym, żebyś w PL jeździł tak samo

3

@michal26 Tutaj masz rację, teren zabudowany jeden drugiemu nie równy.
To jest przeogromny problem w Polsce, tak jak na przykład złe umiejscowienie przejść dla pieszych.
Ale tego chyba nie da się zmienić, bo zdaje się UE maczała paluchy w tak drastycznym oznakowaniu miejsc, które zabudowane prawie nie są.
W wielu miejscach zamiast tablicy TZ, powinny być zwykłe ograniczenia 60-70.
Ale z tego, co wiem, jest to niewykonalne.
Czasem jadę przez środek miasta, gdzie jest wąska jezdnia, ludzi na chodnikach od h..a i wolno mi jechać 50, a to samo ograniczenie jest w jakiś polach, gdzie jest pięć domów na krzyż i szeroka droga.
Niezbyt mądrze skonstruowane przepisy, potem ludzie je nagminnie łamią.
Idąc tokiem myślenia tych palantów od tworzenia przepisów i biorąc pod uwagę możliwość kolizji z pieszym, to w niektórych bardziej zaludnionych miejscach powinno być ograniczenie do 5-10km/h, zamiast 40 czy 50, które tam zazwyczaj obowiązuje.

2

@michal26 bez sensu. Co komu po karze za wypadek, jeśli już do niego dojdzie i ktoś ucierpi ?
Trzeba karać tych co uważają, że jeżdżą "szybko, ale bezpiecznie"
Poza tym - zderzenie samochodów, z których każdy jedzie 50km/h jest mniej niebezpieczne, niż jeśli jeden z nich jechał 80km/h (nawet jeśli jechaĺ prawidłowo) Potrącenie pieszego, dziecka, które wtargnęło na jezdnię teź będzie miało mniejsze konsekwencje przy 50, niż 70km/h..

0

@fotohobby no jeśli kary mają odstraszać, to idąc tym tropem, to będzie mniej wypadków.

0

@Persyfl Widzę winny zaczyna sie tu usprawiedliwiac. Gdzie nawet nie napisalem o kogo chodziło Spoko. :P
"Zapomniałeś wspomnieć o lewicy :D"
Nie zapomniałem. Po prostu nie było przesłanek by to zrobić, bo to nie jest temat polityczny. Ale nie dziwota, ze ciezko jest to zakumać akurat tobie.
"Miałem kiedyś taką internetową fankę i nie zamierzam tego błędu więcej powtarzać."
O, to ciekawe. Pewnie kolejna zmyslona historia w twoim wykonaniu. Ale zalozmy, że to prawda, to jak skończyło sie ów fanostwo? W swoim stylu pocisnales jej po rodzicach i sie odczepiła?
"[...]ale w sumie chyba nadal nie mam ochoty z tobą dyskutować."
Uwierz, ze tez nie mam ochoty dyskutowac z forumowym odklejencem, ktory na kazdym kroku pokazuje, że wg niego swiat jest w kolorach czarnym i białym, jak np. wypisujac wysrywy, ze konczy kibicowac klubowi, jak Xavi zostanie trenerem, podajac genialny argument. XD No i nie dziwi mnie, ze chociaz pisalem do Michała (uzywajac twoj wpis kako cytat i oznaczajac cie, by bylo wiadomo czyj to cytat) to musiales sie tu odpalic. Żyj sobie dalej w swojej bańce, słońce.

1

@michal26 no właśnie. Może wtedy ilość wypadków i ofiar na drogach zbliży się do krajów starej Unii

6

@michal26 Głupoty piszesz. Jadąc w terenie zabudowanym 50 masz zdecydowanie więcej czasu na reakcję niż jak jedziesz 70-90 itp.
Zresztą co to za różnice zrobi osobie potrąconej czy osobie uczestniczącej w kolizji, że sprawca dostanie większy mandat. Zaostrzenie kar na przekroczenie prędkości i większa kontrola na drogach skutecznie odstraszy jeżdżących "szybko, ale bezpiecznie" od łamania przepisów.

0

@Ojciec5tkidzieci "Widzę winny zaczyna sie tu usprawiedliwiac. Gdzie nawet nie napisalem o kogo chodziło Spoko. :P"
Jakbyś nie zauważył, też nie napisałem, o kogo ci chodziło. No ale pewnie w swojej głowie coś tam wygrałeś.
"Po prostu nie było przesłanek by to zrobić,"
Zazwyczaj nie ma, a to ci nie przeszkadza.
"Pewnie kolejna zmyslona historia w twoim wykonaniu. "
Nie zamierzam się wbijać na twoje poletko.
"W swoim stylu pocisnales jej po rodzicach i sie odczepiła?"
Gdzie Ja niby komuś po rodzicach komuś pojechałem? Ach, ta twoja pamięć.
"Uwierz, ze tez nie mam ochoty dyskutowac z forumowym odklejencem"
A jednak co rusz podczepiasz się pod jakiś Mój komentarz. Aż tak nie panujesz nad sobą, czy polujesz na kolejnego bana?
"konczy kibicowac klubowi, jak Xavi zostanie trenerem"
Nie ma lewicy, to w temacie o mandatach jest Xavi :D
"No i nie dziwi mnie, ze chociaz pisalem do Michała..."
Nie, no zaskakujące, że piszesz o Mnie i jakoś się do tego odnoszę. Fatk, że ostatnio ucinałem większość dyskusji z tobą, ale jednak.
"uzywajac twoj wpis kako cytat i oznaczajac cie, by bylo wiadomo czyj to cytat"
Gdzie spora część to były jego słowa :)
"to musiales sie tu odpalic."
Odpalić powiadasz? :D
"Żyj sobie dalej w swojej bańce, słońce."
Zapomniałeś dodać, że jak lewica.

0

@Commandement to obniżmy do 20 na godzinę.

5

@michal26 Nie masz argumentów, więc podajesz skrajność. Nie, 50 km w terenie zabudowanym spokojnie wystarczy, aby dostrzec potencjalne zagrożenie i odpowiednio zareagować.

0

@Commandement zależy jaki teren zabudowany.

0

@Persyfl "[...]ale w sumie chyba nadal nie mam ochoty z tobą dyskutować."
Bardzo konsekwentny jesteś. Mam nadzieje, ze z taka konsekwencja nie pomagasz innym, o czym tu niejednokrotnie pisałeś. Chyba, że to też zmyślona historia z twojej strony, dla podbicia poziomu internetowej atencji - wcale bym sie nie zdziwił, gdyby tak było, patrzac na część twojej tworczości tutaj.
Ułatwie ci sprawe i pomimo szczerych checi nie ustosunkuje sie do napisanych przez ciebie punktów (a szkoda, bo dwa punkty to piekny przejaw twojej hipokryzji), byś jednak mógł byc chociaż raz konsekwentny. ;)

6

@michal26 ."Idąc tym tokiem rozumowania, to zakażmy jechać więcej niż 30 w mieście, 60 poza a 80 na autostradzie. Wszak ktoś może zginąć..."
wiesz, polska ma najbardziej bodaj liberalne większość limitów prędkości a i tak "naród" gremialnie podchodzi do nich "wolnościowo" czyli stosuje jak już stoją z radarem.
Są kraje Europy gdzie prędkości są zbliżone do podanych przez Ciebie, a prędkość podróży wzrasta dzięki jej płynności. Jakoś tam to działa.

"Jeśli spowoduje wypadek, to ponoszę pełną konsekwencje tego czynu."
A powiedz, której z ofiar wypadków zwróciło to życie, bo jakoś mi się nie widzi by zabitemu robiło rózniće na ile wsadzą pirata który go zabił. Od taka myśl.

7

@Ojciec5tkidzieci @michal26
"Kierowca jadący 50km/h też nie ma fizycznej możliwości wyhamowania przed pieszym, który nagle "wskakuje" na jezdnię. Niestety, niektórzy potrafią poruszać się w taki sposób, że nic nie świadczy, że zaraz skorzystają z przejścia dla pieszych. "Absolutne nadużycie.
Samochody są od wielu lat konstruowane tak, by zmniejszyć szansę na zrobienie krzywdy pieszemu - od likwidacji ozdóbek maski, po strefy zgniotu, sztywność masek mniejszą, niż wynikałoby to z potrzeb i zalet konstrukcyjnych aut, po to, by właśnie nieprzewidziany wypadek dał szansę przeżycia pieszemu. Sens tego procesu trwającehgo od dsziesiątków lat, jest taki, że te zabezpieczenia działają i w stosunku do kierowcy i pieszych do około 55 km/h. Jeśli jedziesz 70 to nie tylko zmiejszasz szanse na hamowanie, ale na to, że jak się z pieszym zderzysz, to te systemy go uratują, bo uwzględniwszy hamowanie prędkość spadnie poniże 30 km/h.
Zachrzanianie po autostradzie jest przyczyną zapewne znacznej większości wypadków które tam mają miejsce, bo tam nie ma skrzyżowań. Jeśli tak, to przekroczenie o 40+ km na godzinę, jest takim samym debilizmem, bo oddala potencjalnych innych uczestników zdarezania od szansy przeżycia.

Nie ma logicznych argumentów by bronić jazdy "bo tak mi się chce, bo taki jestem niezły kozak" Przepisyu są po to by je respektować.

" Idiotycznie rozumowany przez społeczeństwo przepis, który wszedł w życie do 1.06 że pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem juz nie na przejściu, ale wcześniej. "
Zauważalne złagodzenie skutków i zmiejszenie ilości kolizji z udziałem pieszych od tego momentu, dowodzą czego innego ale cóż...

Widzisz, tu różnimy się w kwestii egoizmu - Dla Ciebie widać droga jest do tego, byś Ty szybko dotarł na miejsce, a inni się martwili by nie wejść Ci w drogę, a ja jestem zdania, że droga jest sposobem docierania na miejsce bezpiecznie dla wszystklich.
Może jestem idiotą nieczułym na potrzeby wewnętrznych demonów prędkości niektórych LR ale jakoś nie potrafię się wczuć w wasze priorytety chłopaki

0

@Ojciec5tkidzieci
"Mam nadzieje, ze z taka konsekwencja nie pomagasz innym, "
Nadzieja matką głupich.
" Chyba, że to też zmyślona historia z twojej strony, dla podbicia poziomu internetowej atencji "
Na niczym Mi tak nie zależy jak na uwadze użytkowników tej strony :D
" wcale bym sie nie zdziwił, gdyby tak było."
Nie musisz aż tak bardzo akcentować swojego braku zdolności zdziwienia. Nikt nie oczekuje od ciebie filozofii.
"pomimo szczerych checi nie ustosunkuje sie"
Bo przecież byś nie kłamał, że nie wiesz jak. To nie w twoim stylu :D
Ale dowiem się, gdzie to niby komuś rodziców obrażałem, czy też ci szczere chęci nie pozwalają?

0

@AxelF Co do kwestii pieszy - kierowca: ja się tu odnosiłem do orzekania, z czyjej winy doszło do wypadku. Nigdzie nie pisałem, że chodzi mi o wypadki śmiertelne. Przepis ten przez część pieszych jest rozumiany w następujący sposób "mam pierwszeństwo, czyli nie muszę rozglądać się w prawo i lewo, czy ktoś nadjeżdża pojazdem". I to był argument anegdotyczny, z moich własnych obserwacji podczas wykonywania obowiązków służbowych. Nie bazowałem tu na statystykach policyjnych, nie pisałem, że zatrważająca większość tak się zachowuje (czyt. piesi).

Do podejścia "jeżdzę, bo tak chcę, bo tak mi się podoba" nie wiem czy mam się ustosunkować, bo nic tutaj takiego nie pisałem, jednak potem piszesz o rzekomych chłopakach. Wiec tak, pisałem w przeszłości, że dla mnie nieporozumieniem są znaki ograniczające prędkość (znak D-42, czyli obszar zabudowany, który powoduje wprowadzenie takiego ograniczenia) na jakiś pipidówach, gdzie są dwa domki na krzyż, a ograniczenie obowiązuje przez kilka kilometrów. W takim przypadku rozmieszczenie znaków nie jest w mojej opinii dostosowane do warunków.

"Widzisz, tu różnimy się w kwestii egoizmu - Dla Ciebie widać droga jest do tego, byś Ty szybko dotarł na miejsce, a inni się martwili by nie wejść Ci w drogę"
Nie wiem za bardzo po czym tak stwierdziłeś? Jeśli np. w mieście nie omijam pieszych, którzy weszli już na przejście, nie trąbie na nich jak debil jak zbliżają się do przejścia, a prędkość przekroczę sobie na pustym odcinku drogi, gdzie co prawda jest ograniczenie prędkości, ale jak napisałem - nikogo tam nie ma, to nie wiem jak inni mają się martwić by nie wejść mi w drogę? :P Ten Twój opis Axelu wygląda troszkę tak, jakby każda osoba, która - mając odpowiednie warunki - lubi wcisnąć mocniej pedał gazu miała nad sobą znacznik z informacją dla pozostałych uczestników ruchu "UWAGA, DROGOWY ŚWIR I PSYCHOL".


@Persyfl Kiedyś, podczas jednej z tutejszych dyskusji zapytałem cię o źródła potwierdzające wypisywane przez ciebie bzdety, to dostałem odpowiedź w stylu "może ci dam, jak będziesz mniej agresywny" (było coś w ten deseń). Teraz taką samą odpowiedź udzieliłbym tobie, na pytanie "Ale dowiem się, gdzie to niby komuś rodziców obrażałem, czy też ci szczere chęci nie pozwalają?" Ale nie będę czerpał wzorów od kogoś takiego jak ty. :P
Dwukrotnie w temacie, gdzie to zrobiłeś o tym pisałem i ty dwukrotnie się do tego odnosiłeś. Oczywiście problemu nie widziałeś, ale trudno oczekiwać po mentalnym gimnazjaliście, by było inaczej. Jak napisałem, odnosiłeś się do tego, więc nie ma sensu bym ci tu linkował ten temat.

Reszta to widzę w dalszym ciągu twój pusty bełkot.

Ok, temat był o mandatach, a my tu schodzimy na historie o m.in. twojej rzekomej internetowej fance itp. Z szacunku do OP`a kończę też odpisywać tu na posty niezwiązane z tematem dyskusji.

5

W Polsce dalej jak w lesie xD Super kierowcy co zapieprzają i przykładają się do największej śmiertelności na drogach w Europie.
Liczę na jeszcze większe kary to część Polaków zrozumie i spadnie ciężkość, śmiertelność wypadków.

Jak to magicznie działa jak Polacy wyjeżdżają do Skandynawii czy Niemiec i nagle potrafią jeździć przepisowo :D

Czekam aż w Polsce zwiększy się liczba fotoradarów oraz brak ich oznakowania tak by dorównać reszcie Europy. To również by wpłynęło na część kierowców.

2

@Persyfl Chciałbym dożyć czasów, gdzie ludzie za kółkiem zaczną dostrzegać coś więcej niż tylko czubek maski swojego e36, czy innego golfa IV to może wtedy przestanę się nerwowo rozglądać na boki (nawet przechodząc na zielonym) przechodząc na pasach.

Dopóki ludzie nie zdadzą sobie sprawy, że nie są sami na drodze i nie zaczną się wzajemnie szanować, dopóty w dalszym ciągu będziemy na szarym końcu w statystykach dot. liczby wypadków i ofiar na drogach.

Wyrazy współczucia z powodu śmierci Twojej dziewczyny.

0

@Ojciec5tkidzieci Ok, czyli dyskutujesz sobie z własnymi konfabulacjami. Miłej zabawy.
"Dwukrotnie w temacie, gdzie to zrobiłeś o tym pisałem i ty dwukrotnie się do tego odnosiłeś. "
Ale gdzie konkretnie, bo ciężko Mi się spierać z twoimi fantazjami?
"ale trudno oczekiwać po mentalnym gimnazjaliście, by było inaczej. "
Tak jak polotu po twoich inwektywach :)
"Jak napisałem, odnosiłeś się do tego, więc nie ma sensu bym ci tu linkował ten temat."
Jak to mówią, wszystko jest możliwe, kiedy kłamiesz, i wszystko wynika z fałszu.
To w ogóle po części fascynujące, a po części żałosne, że tyle czasu żebrałeś o Moją uwagę, a jak ci w końcu odpisałem, to nie jesteś w stanie odpowiedzieć na jedno pytanie.
"Ok, temat był o mandatach, a my tu schodzimy na historie ..."
Ty schodzi, jak zwykle.

0

@JimMorrisonFCB Ja się przez to dość szybko pożegnałem z bla bla carem i podobnymi. Ogólnie, jak sam nie prowadzę, to wolę pociągi.
A co do dziewczyny, to napisałbym, jak przeżyła, ale Mój tutejszy stalker zaraz się zacznie zdjęć domagać.

2

@Persyfl Jeśli przeżyła to naprawdę musiała mieć wiele szczęścia.

Swoją drogą, też zwykle czuję się niepewnie w roli pasażera. Właściwie w miarę pewnie czuję się jadąc jedynie z moim przyjacielem, nawet żona czasem doprowadza mnie do nerwów jak prowadzi.

1

@michal26 daj spokój tutaj zawsze Cię przekrzycza dzieci albo wiecznie poszkodowani piesi którzy już nawet rozglądać się nie muszą. A praktyka to praktyka, rozumiem Ciebie. Jak to ostatnio pewien mądry starszy facet mnie powiedział - niedługo to już im starszym nic nie będzie trzeba - niech po prostu wchodzą na drogę i się zabijają, ZUS będzie szczesliwszy

0

@Ptasior Choćby dlatego, że nie uważasz, to stwarzasz. Chwila nieuwagi i konsekwencje przy prawie dwukrotnie wyższej prędkości o wiele poważniejsze.

6

@Ojciec5tkidzieci "Co do kwestii pieszy - kierowca: ja się tu odnosiłem do orzekania, z czyjej winy doszło do wypadku. Nigdzie nie pisałem, że chodzi mi o wypadki śmiertelne. "
Tylko orzeczenie winy jest rzeczą zupełnie wtórną. Nie ma znaczenia, czy to pieszy był nieuważny, czy kierowca. Podobnie jak z wypadkiem 2 aut. Nie ma znaczenia dla końcowego rezultatu kto zawinił. Ważne że w wypadkach ludzie zostają ranni, inwalidami, giną. Że straty dla gospodarki to wiele miliardów. Że przez to, także jeżdżący bezpiecznie płacą wyższe składki na OC.
Skutki tego wszystkiego można minimalizować, tworząc warunki, w których nieuważny pieszy ma mniejsze szanse zginąć/zostać poważnie ranny/zostać kaleką.
Po raz kolejny - nie ważne z czyjej winy. Takim warunkiem jest infrastruktura, świetna, bezkolizyjna, bezpieczna. Tylko to warunek dość abstrakcyjny, bo nie można zrobić idealnej infrastruktury bo trzeba by zupełnie pieszych od samochodów odizolować, a w miastach to nierealne. Drugim warunkiem, są prawne ograniczenia w ruchu - ograniczenia prędkości, tak dobrane by ruchu nie hamować, a więc nie mniejsze niż naturalne jego tempo, ale też nie większe niż takie, by nie stwarzać ryzyka ponad konstrukcyjne możliwości pojazdów.
Widzisz teraz logikę? I na to skomplikowane równanie, nałóż kierowców, którzy sobie jeżdżą jak chcą, bo oni są "szybcy i bezpieczni", "jeżdżą brawurowo i zajebiście"
https://youtu.be/Ekt7p9UhePw?t=23
Wynik to właśnie jeden z najwyższych odsetków wypadków śmiertelnych, czyu w ogóle ilości wypadków na 1000 aut w europie.

"I to był argument anegdotyczny, z moich własnych obserwacji podczas wykonywania obowiązków służbowych. "
Czyli w sumie nie argument, bo "anegdotyczny" to nie taka ładna nazwa argumentu, tylko historyjka która z argumentem w dyskusji może mieć zupełnie niewiele wspólnego poza ogólnym tematem.

' jednak potem piszesz o rzekomych chłopakach" Ależ dyskusję rozpocząłeś w wątku, od poparcia zdania @michal26 co definiuje już w pewien sposób grupę chłopaki, ale korzystając z okazji, chciałbym uściślić, ze mówię o wszystkich którzy bronią przekraczania prędkości, w tym absolutnie brawurowego przekraczania prędkości, i poza deklaracjami o "braniu odpowiedzialności" chyba nie macie wyobraźni co taka deklaracja oznacza. Uogólniam, jednak postawa "to nic złego" jest właśnie pierwszym przyczynkiem do tej śmiertelności i ilości wypadków.

"a jakiś pipidówach, gdzie są dwa domki na krzyż, a ograniczenie obowiązuje przez kilka kilometrów. "
Nie jestem ekspertem od ustawiania znaków, i niestety nie wiem czym akurat takie ustawienie jest spowodowane - może granicami administracyjnymi i faktem, że drogę przekraczają regularnie piesi, może potencjałem na dostawienie iluś kolejnych domków. Poza tym, nie rozumiem dylematu -od ilu domków to już "prawdziwy teren zabudowany" ? 6, 7, 10, 20 ? To znaczy że każdy jeżdżąc sam sobie ma odpowiadać na to pytanie i w razie czego pruć 90 na 50 ? Chyba znak o którym wspomniałeś, to jakaś wskazówka i być może rezultat działania kogoś kto tam mieszka i czuł się zagrożony i punktu widzenia społecznego, ma do tego większe prawo niż przejeżdżający kierowca do nerwów na stratę 1 minuty, które zajmie dłużej pokonanie takiego odcinka z prędkością 50 a nie 90. Społeczeństwo to interesy wszystkich i wrażliwość na tą prawdę, to właśnie clue mojego podsumowania.

" prędkość przekroczę sobie na pustym odcinku drogi, gdzie co prawda jest ograniczenie prędkości, ale jak napisałem - nikogo tam nie ma,"
Ale wytłumacz mi teraz proszę, skąd możesz być tak pewien, skoro jak twierdzisz, piesi tylko czychają żeby wyskakiwać pod samochody? (drobna ironia). Ale poważnie, zawsze, ale absolutnie zawsze jesteś pewien jakie ukształtowanie dma droka, jak szybko może się coś na niej pojawić i z jakiego kierunku, jeździsz tylko w absolutnie idealnej widoczności by coś takiego stwierdzić ? Dopuszczenie do siebie faktu, że na drodze nie jesteś jedyny, nawet na pustej potencjalnie, to pierwszy krok do zrozumienia idei zakazów wszelkich i wyzbycia się tego egoizmu. To podstawa i najważniejsza zasada ruchu drogowego - ograniczonego zaufania. Ograniczonego zaufania także do własnej oceny sytuacji i trzeba sobie dać szansę, by zminimalizować skutki takiej złej oceny w miarę rozsądku i nie uważania że jest się na każdym kroku bardziej kompetentnym niż ludzie odpowiadający za takie rzeczy jak oznakowanie drogi, przepisy drogowe itd.

"- lubi wcisnąć mocniej pedał gazu miała nad sobą znacznik z informacją dla pozostałych uczestników ruchu "UWAGA, DROGOWY ŚWIR I PSYCHOL"."
Nie, mówię tak tylko o tych, którzy ten fakt zadeklarowali radośnie choćby w tym wątku dyskusji, absolutnie ignorując logikę, prawo, statystyki. Może parę osób by żyło, gdyby ludzie z takim podejściem oklejali swoje samochody nalepkami o zaproponowanej przez Ciebie treści.

0

@Peszko07 chyba sprzedam auto i wezmę deskorolkę

0

@AbelKabel z tym wyprzedzaniem z prawej strony to bym najpierw zakazal powolnej jazdy na lewym pasie, bo niektorych idiotow na autostradzie sie nie da wyprzedzic inaczej jak prawym pasem xf

1

@JimMorrisonFCB Ona to nieco inaczej widziała :( W sumie chyba nikomu bym takiego "szczęścia" nie życzył.
Ja jako pasażer jestem dość upierdliwy, bo potrafiłem zjebać po całości nowo poznanego faceta siostry za to, że kolanami sobie kierownicę trzymał, a kierowcę bla bla policją straszyłem, żeby zwolnił (zabawne, bo po chwili turbina padła, więc i tak więcej niż 90 nie był w stanie jechać).
Aż Mi się zawsze ta kampania przypomina.
https://www.youtube.com/watch?v=LuFbVREpJgE&ab_channel=DFIRoadSafety

4

@Wojcio Widzę kolega to kierowca bombowca, który jak jest ciąg samochodów jadący 90 to będzie wyprzedzał bo chce jechać 100 XD

2

Mandaty za używanie telefonu podczas jazdy i wchodzenia z nim na pasy. Jechałem 50km z pracy do domu, naliczyłem 3 kobiety z małymi dziećmi, które używały telefonów podczas jazdy, rekordzistka miała w gondolce kilkumiesięczne dziecko, przeglądała telefon podczas jazdy i nie stała w tym czasie w korku.

2

@Persyfl Źle to ubrałem w słowa, ale nie znałem szczegółów...
Potrafię sobie tylko wyobrazić jaka to musiała być dla Was tragedia.

Kampania bardzo mocna, niektórym powinno się ją pokazywać przed każdym wejściem za kierownicę.

1

Przede wszystkim prędkość powinno się dostosować do warunków drogowych, teraz z 70 ograniczyli do 40 bo był większy ruch przy cmentarzu.

0

@Wojcio problem jest w elementarnej różnicy myślenia.
Śmieszy mnie to, bo w życiu trzeba łamać schematy i myśleć samodzielnie. Jeśli ktoś nie potrafi - niech słucha się nakazów dla bezpieczeństwa innych. Ja mam to szczęście, że potrafię ocenić swoje umiejętności i praktyka wielokrotnie mi udowodniła, że mam racje.
Tutaj próbowano mnie przekonać, że jadąc wolniej - szybciej dotrę na miejsce, bo upłynniam ruch. No matematycznie mi się to nie spina, ale ok xD

2

@JimMorrisonFCB A później wchodzi Ci taki @Wojcio cały na biało i pieprzy o wiecznie poszkodowanych pieszych. Wyobraź sobie wojciu, że trafiasz na swojej drodze takiego, co wie, że przepisy przepisami, ale praktyka praktyką. I wyobraź sobie, że przeżywasz to spotkanie, ale po nim połowa twojego ciała jest bezużyteczna, bolesną i bezkształtną masą mięsa, że dzień, w którym ból jest tylko nieznośny, to dobry dzień; że jesteś tak pokiereszowany, że najbliżsi nie są w stanie na ciebie patrzeć, a potem przychodzi jakiś random z internetu i trywializuje cierpienia twoje oraz tysięcy innych i ich rodzin, bo ci piesi "zawsze tacy poszkodowani".

2

@kubs23 chłop jest po prostu odklejony od rzeczywistości i przedstawia właśnie to swoją mentalnością niewolnika. Wychodzisz z założenia, że ktoś kto ustalał dany znak w miejscu jest wszechwiedzący i nieomylny. Co więcej, nie dopuszczasz do swojej głowy myśli, że znaki na drodze się zmieniają, co oznaczałoby że albo były niewłaściwie dostosowane albo ktoś zmienia je na niewłaściwie dostosowane.

Oczywiście nic nie mam do osób jeżdżących zgodnie z każdym przepisem i znakiem na drodze. Mam natomiast dużo do tego jak oceniasz innych uczestników ruchu, którzy się do tego nie stosują. Okej, ja powiem za siebie, że zdarza mi się łamać przepisy i chociaż nie jestem nieomylny to nie wydaje mi się bym stwarzał tym zagrożenie, a wiesz czemu?

Bo przede wszystkim przepisy muszą być dostosowane do OGÓŁU, a poza tym pełnią rolę UŁATWIENIA i INFORMACJI. To, że są wykorzystywane jako źródło wpływów dla państwa nie zmienia tego. Żeby pokryć swoje słowa, dam przykłady, ale nie liczę, że weźmiesz z nich cokolwiek do siebie. Jeśli jednak chciałbyś się odnieść, dla ułatwienia ponumeruję.

1) Jak wspomniałem, przepisy muszą być dostosowane do KAŻDEGO, w związku z tym nie biorą pod uwagę takich aspektów jak doświadczenie za kółkiem, stan auta, refleks kierowcy, pogodę i wiele innych zmiennych. Wspomniane 50 w zabudowanym jest oczywiście pewnym kompromisem, który rozumiem. To tam najbardziej narażeni są piesi, którzy powyżej tej prędkości mają naprawdę malutkie szanse w zderzeniu z poruszającą się minimum toną w postaci pojazdu. Koledzy wyżej jednak wspominali, że takie ograniczenia są bardzo często umieszczane nielogicznie, gdzie porównanie tego z dowolnym innym miejscem jest nieporozumieniem. Tereny wiejskie, gdzie są 3 domy na krzyż, oddalone domostwa czy po prostu "martwe" miejscowości są zupełnie inne niż większe miasta, a nawet i większe wsie. Brak takiego rozróżnienia jest bez sensu.

2) Rozwinę punkt 1. Wiem, że jednym autem mogę jechać 200km/h, a innym nie odważyłbym się przekroczyć 100 km/h. I wiesz co? Oba spełniają wymogi konieczne do przejścia corocznej kontroli. Droga hamowania, systemy asystujące, masa własna, ogumienie, stan hamulców - multum zmiennych, nie mówiąc o sytuacji na drodze i ilości uczestników ruchu. Tu nie chodzi o to, żeby czuć się mistrzem kierownicy po roku za kółkiem. Wiem natomiast, że w przypadku potencjalnej groźnej sytuacji, doświadczony kierowca zachowa się raczej lepiej niż niedoświadczony, ponieważ jest w stanie przewidzieć zachowanie samochodu, ale przede wszystkim zachowanie innych aut. Lepiej ocenia odległości, lepiej ocenia różnice prędkości. I tu znowu nie szukam usprawiedliwienia do przekraczania prędkości dwu czy trzykrotnie. Wiem natomiast, że niejednokrotnie przekraczałem dozwoloną prędkość w pełni świadomie nie czując się jakkolwiek niebezpiecznie, a przede wszystkim nie powodując żadnego zagrożenia innym uczestnikom. Przykład? Zjazdy z autostrad czy dróg szybkiego ruchu, gdzie nieraz są ograniczenia do 30-40 km//h. Nie chcę generalizować, ale naprawdę wjechanie w taki zakręt 50-60 km/h na pustej drodze to nie jest kryminał.

3) Przepisy są różne w różnych krajach, co oczywiście wynika z różnych powodów, ale jeśli twierdzisz, że te przepisy, którym tak namiętnie ufasz są nieomylne to głęboko wierzę, że w innych krajach postępujesz zgodnie z nimi. Rozumiem, że uważasz, że we Francji jeżdżą pijaki, skoro mają dwukrotnie większe dozwolone stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu, że Niemcy to wariaci drogowi, bo na porównywalnych nawierzchniach (naprawdę mamy w Polsce takie drogi) nie mają limitów prędkości lub są o wiele większe, a kraje w których nie są obowiązkowe światła w dzień lub pasy to już w ogóle patologia. To prawo uchwalili zwykli ludzie, tak jak inne prawa, tak jak podatki, tak jak każde decyzje państwowe. Rozumiem, że także zgadzasz się ze wszelkimi ustawami i klaszczesz na myśl o nowych akcyzach, podatkach, daninach, opłatach itp.

4) To co teraz powiem, może Cię naprawdę powalić na łopatki, ale zdarzyło mi się złamać przepisy drogowe także jako pieszy... Wyobraź sobie, że przeszedłem kiedyś na czerwonym świetle przez pasy. Ba, żeby tego było mało, zdarzyło mi się przejść metr od pasów, a wstydem jest, że także z dala od pasów (jednak bez zachowania minimalnej odległości od najbliższego przejścia dla pieszych). Jeśli mam być już szczery to dorzucę przejazd na czerwonym świetle o 4 w nocy, żeby nie czekać 2 minut, gdzie auto przejeżdża z częstotliwością 10 razy mniejszą. Taki jestem niecierpliwy. O przejechaniu w dzień na pomarańczowym powiem tylko POMIDOR! Ale nie jestem taki zły, wyobraź sobie że potrafię kogoś wpuścić, wykazać się uprzejmością i ustąpić, ale zgodnie z twoim tokiem rozumowania łamię przepisy, nie stosuję się do nakazu pierwszeństwa i takie tam...

5) Wysokie mandaty oraz dość niewielkie wypłaty policjantów drogówki... Hmm, nie chciałbym niczego insynuować, ale stwarza to według mnie pewną drogę do nadużyć. Też Wam się myli portfel z prawem jazdy i zdarza Wam się włożyć tam przez przypadek stówkę, dwie? Niedługo coraz więcej takich pomyłek. Mam wrażenie, że panuje takie przekonanie, że 2 razy wyższe mandaty to 2 razy mniej wykroczeń. Tych spisanych, na pewno.

0

@Persyfl "Ty schodzi, jak zwykle"
Ja tu zszedłem z tematu i zaczalem pisać o swoich fantazjach z rzekoma internetowa fanką? :P
"Ale gdzie konkretnie, bo ciężko Mi się spierać z twoimi fantazjami?"
Piekne udawanie głupka z twojej strony. Ok, naprowadzę cię - twoj temat sprzed kilku tyg. o legalizacji malzenstw homoseksualnych w Szwajcarii. Jezeli dalej ci to nic nie mowi, a dodatkowo zarzucasz mi konfabulacje, to po prostu udowadniasz, że jesteś żałosny.
"To w ogóle po części fascynujące, a po części żałosne, że tyle czasu żebrałeś o Moją uwagę, a jak ci w końcu odpisałem, to nie jesteś w stanie odpowiedzieć na jedno pytanie."
Coś ci sie pomieszało. Po pierwsze, ja tu o nic nie żebrałem, bo to wykroczenie. A już przede wszystkim o uwagę tak odklejonej osoby jak ty. Przypomnę cie tylko, ze to ty kilka godzin temu pisałeś, że nie masz ochoty ze mna dyskutować, a jednak wciaz to robisz. :D
Ah i jeszcze ten fragment o stalkowaniu... :D Ręce opadają. :P Tak jak twoj płacz sprzed kilku miesiecy, że cie rzekomo zaczepiam, gdy zdarzy mi sie napisac w tym samym watku z 2 razy na miesiac? Znacznie czesciej tutaj dyskutuje z innymi userami, ktorzy stanowia bardziej kompetentna grupe rozmowcow niz ty. Z ich strony nie padaja oskarzenia o stalking. Zyj sobie dalej w swoim swiecie. Idz sie jeszcze popłacz innym uzytkownikom i wmawiaj, ze nie liczysz na czyjakolwiek uwage na tym forum. Piekny pokaz hipokryzji. Zeby nie miec cie potem na sumieniu, jakbys mial zrobic sobie pętle bo ci odpisałem i - wedle twojego uznania - stalkowałem to rzeczywiscie dla mojego i przede wszystkim twojego dobra nie ma sensu tego ciągnąć.

0

@AxelF Nie bede cytował, bo jestem teraz mobilnie, ale bede pisal odnosnie ktorego akapitu pisze.
Ad 1) Ty podszedles do sprawy z kazdego innego punktu, poza prawnym. Temat dot. kar za wypadek z udzialem pieszego. I ja do tego piłem. Nie zrozumielismy sie najwidoczniej do konca. Jesli chodzi o sprawe trwalych uszkodzen czy smierci to prawda, jest to tragedia i sprawą priorytetowa i orzekanie o winie jest kwestia wtórna w tym przypadku. Jednak nowy taryfikator ma na celu karac wlasnie po orzeczeniu winy przez upowazniony organ. Mam nadzieje, ze te zmiany zmienia tez podejscie kierowcow i kamerka stanie sie urzadzeniem, z ktorego kierowcy beda korzystac, aby móc udowodnic swoja niewinnosc, jesli rzeczywiscie niewinni są.
Ad5, odnosnie tego wcisniecia gazu na pustej drodze. Tu odnosilem sie do drog poza miastem, a o incydentach z pieszymi pisalem odnosnie jazdy w miescie. Wracajac do zadanego przez Ciebie pytania - tak, jak juz daje mocniej po gazie to na drodze, ktora znam dobrze, warunki drogi jak i pogodowe musza byc sprzyjajace (widocznosc, pora dnia, temperatura itp.). Nawet przebiegajaca sarna nie jest w stanie mnie zaskoczyc, bo mam dobra widocznosc na otaczajace drogę pola.
Ad 6 - mogloby tak byc i pewnie by było. Wiecej osob by tez żyło, gdyby zmeczony kierowca nie zabieral sie za jazde, gdyby starsze osoby mialy robione czestsze kontrole, czy gdyby obywatelski rozsadek brał góre i wsiadanie za kółko po alkoholu konczyloby sie obywatelskim ujeciem.
Co do AD4, to Twoje załozenie jest i mize sluszne, ze ktos chcial ten znak w celu zapewnienia sobie bezpieczenstwa. Ale co, jesli wszyscy mieszkancy obszaru, ktory oznaczony jest znakiem "obszar zabudowany" uwazaja go za niedostosowany do warunkow, jakie panuja na danym odcinku? To temat rzeka. A co do warunkow, kiedy ten znak umieszczac, to sam jestem ciekaw, czy jest to jakos okreslone, od kiedy dany obszar wyczerpuje znamiona by objac go znakiem "obszar zabudowany", czy jest to robione na pałe i nawet jakby był jeden dom, to sie stawia.
Dzieki za link do filmu.

0

@Ojciec5tkidzieci Tak, ty tu zszedłeś z tematu, jak zwykle.
Nawet kłamać porządnie nie potrafisz. Wiem, o której dyskusji mówisz. Chcesz linka? Nigdzie tam nie obrażałem tam nikomu rodziców. Próbuj dalej, jak zwykle.
"Po pierwsze, ja tu o nic nie żebrałem,"
Nie, tylko wtryniałeś się w co drugą Moją dyskusję, pisząc nie na temat :D
"bo to wykroczenie."
To raczej argument za tym, dlaczego nie powinieneś tego robić, a nie za tym, że tego nie robiłeś :)
"A już przede wszystkim o uwagę tak odklejonej osoby jak ty."
A to już o tobie świadczy, że mimo wszystko za Mną łazisz.
"Przypomnę cie tylko, ze to ty kilka godzin temu pisałeś, że nie masz ochoty ze mna dyskutować, "
A ty to uważasz za dyskusję?
"że cie rzekomo zaczepiam, gdy zdarzy mi sie napisac w tym samym watku"
Kilkanaście razy :D
I nie płacz, tylko beka. Podobnie jak z tych wycieczek osobistych, którymi ewidentnie sobie coś kompensujesz.
"ktorzy stanowia bardziej kompetentna grupe rozmowcow niz ty"
Ciężko żebym stanowił grupę.
"Z ich strony nie padaja oskarzenia o stalking."
Też Mnie zaskakuje, że jestem dla ciebie tak wyjątkowy.
"Zyj sobie dalej w swoim swiecie."
Bo bez twojego pozwolenia żyłbym w cudzym?
"Idz sie jeszcze popłacz..."
Zacna projekcja, mości kmiotku.
"Zeby nie miec cie potem na sumieniu, "
Przecież ty nie masz sumienia.
" jakbys mial zrobic sobie pętle bo ci odpisałem"
Czy ego nie zasłania ci monitora?
"i przede wszystkim twojego dobra"
Przecież Moje dobro cię nie obchodzi.
" nie ma sensu tego ciągnąć."
A jednak przy najbliższej okazji znowu przyleziesz napisać "a lewica..." niezależnie, czego będzie temat dotyczył :D

0

@Persyfl Na pierwszym akapicie zakończyłem czytać, bo zarzucasz mi kłamstwo, co już w sobie jest kłamstwem. :P
Przypomne Ci, że w W TYM TEMACIE odniosłem sie do kwestii rozstrzygania o winie wypadków pojazd - pieszy na przejsciach dla pieszych, z winy tych drugich, ze wzgledu na zbyt małą wyobraznie. Wczesniej wyrazilem podziw dla Michała, że toczy dyskusje z osoba, ktora tu kiedyś wypaliła o drodze hamowania przed przejsciem dla pieszych, gdy tematem dyskusji była zbyt szybka jazda na autostradach, pokazujac brak swoich kompetencji do wypowiadania sie w takich sprawach.
Ty potem zacząłeś tu pisać o lewicy i swojej rzekomej fance. Wiec prosze cie, nie zmyślaj mi tu, że to niby ja zszedłem z tematu. I jszcze to "jak zwykle". XD
Zapoznaj sie z terminem słowa "pocisnąć komuś po", bo błednie uzywasz go zamiennie z pojeciem "obrażać kogoś". Taka subtelna uwaga.
Zreszta ziomuś. Ty mnie oskarżasz we wczesniejszej wiadomosci o stalkowanie, bedac osoba, ktora tu przez tydzien przesladowała i min. 3 razy (w ciągu tygodnia!) oznaczała dwoch uzytkownikow (dodatkowo w wątkach, gdzie sie nie wypowiadali), bo nie pasowało ci, że zostawili herbika pod jakims postem. Jeszcze chwaliłeś sie, że porobiłeś screeny. :P Wiec prosze cie, zastanow sie nad swoim zachowaniem zanim kogoś o coś oskarżysz...

0

@Persyfl Dobra, bo mi wygasła możliwość edycji, jeszcze jedno. Zajrzałem do tamtego tematu odnośnie rzekomej "lewicy" (patrz pisownia). Problem jest taki, że ja tam wspominałem o Lewicy, czyli ugrupowaniu politycznym. Więc ta pamięć twoja też wybiórcza. Albo po prostu nie widzisz różnicy. Albo jedno i drugie.
W zasadzie nie dziwi mnie to, skoro ty już pokazałeś dwukrotnie, że zasady polskiej pisowni to dla ciebie jest ciężki orzech do zgryzienia. Co można zauważyć na screenie: https://i.ibb.co/zrgJq18/Bez-tytu-u.png
Widzę poziom znajomości pisowni w j. polskim na odwrotnie proporcjonalnym poziomie do twojej wysokiej hipokryzji.

1

@michal26 niezly trolling, nice one.

4

@PoGGi "chłop jest po prostu odklejony od rzeczywistości i przedstawia właśnie to swoją mentalnością niewolnika"
Ok dzieki za uświadomienie. Od dzisiaj zrywam kajdany i jezdze tak jak mi sie podoba i co mi moje subiektywne odczucia podpowiadaja. W koncu z moim ponad prawie 20l doswiadczeniem i zajebistymi umiejetnosciami sam bede decydowal jak szybko powinienem jezdzic a nie jakies tam dziwne znaki. A na co to komu....

3

@PoGGi ad.1. czyli jak w paru miejscach ograczniczenia sie tobie i kolegom wydaja nielogiczne, to znaczy ze wszystkie znaki wszedzie sa tez tylko dla picu, tylko po to zeby was biednych miszcuf kierownicy ciemiezyć?

3

@PoGGi "Rozumiem, że także zgadzasz się ze wszelkimi ustawami i klaszczesz na myśl o nowych akcyzach, podatkach, daninach, opłatach itp."
Problem tej dyskusji jest to ze tobie i podobnym (Michal26) wydaje sie ze walczycie z systemem ....ze ogeraniczenia na drogach sa stawiane prze jakas ciemiężąca lud wyimaginowana wladze...ale to nie *****pis decyduje o tym ile masz jezdzic w danym miejscu. Tylko czesto sa to mieszkancy lokalni ktorzy pisza petycje u umieszczenie ograniczen. Wiesz...ludzie sie doktoryzują na temat bezpieczeństwa na drogach i sa naprawde madrzejsci od ciebie w tym temacie.

2

@Peszko07 i bardzo dobrze. Jak ktoś nie umie przyswoić zasad ruchu drogowego to prowadzenie pojazdu jest dla niego zbyt skomplikowane. Jeszcze raz BRAWO! Popieram

2

@Ptasior Moze nie zauwazasz zagrozenia, bo masz dobry samochod i ufasz swoim umiejętnościom, ale w jednym jedynym niespodziewanym przez Ciebie momencie w zyciu wyskoczy Ci osoba na drogę i te 50km/h zamiast 90 moze uratować jej zycie. Tu sie nie rozchodzi o to czy w danym momencie mozesz jechac szybciej bo sa 2 domy na krzyz, tylko oto ze te domy tam są i powinienes zwolnić bo ktoś kiedys moze zginąć.

Sam jezdze szybciej w zabudowanym. Nie znam nikogo kto jezdzi 50. Jednak jestem ostatnią osobą, która bedzie płakać z powodu tego ze zaostrzane są przepisy drogowe. Biore na siebie odpowiedzialnosc za to jak przekroczę prędkość.

1

@Ptasior "Patrz mam prawo jazdy kilkanaście lat, żadnego mandatu ani wypadku z moim udziałem. Nieźle jak na pirata i przestępce. Fart? Szczęście? Może samochód mi powinni odebrać jeszcze?"

Bez obrazy, ale takie podejście jest głupie, totalnie głupie. To tak jakbyś przez kilka lat ukradkiem wynosił coś ze sklepu i stwierdził, że skoro przez tyle lat nikt nie przyłapał cię na kradzieży, to znaczy że nie robisz nic złego.
Tak, masz szczęście, fart. Mogło ci się przez kilkanaście lat udawać uniknąć wypadku jeżdżąc za szybko, ale wystarczy że raz wybiegnie ci znienacka jakiś pies czy dziecko i nie będziesz mógł w porę zahamować. Co wtedy powiesz? Że prawdopodobienstwo takiego przypadku było nikłe i dalej będziesz jeździł za szybko?
Tak, małe są szanse, że ktoś tak wyskoczy, ale są i takie sytuacje się zdarzają. Więc jeśli nawet tylko kilka osób zginęło w ten sposób, to taka prędkość jest zła i bardzo dobrze, że takie mandaty są wprowadzane, bo ty nie ucierpisz na tym, że będziesz musiał jechać wolniej, a komuś może to uratować życie.

2

@Ojciec5tkidzieci
Ad 1)Ale jedna ważna sprawa. Kary to narzędzie nie środek sam w sobie. Karzesz dlatego, ze ktoś powoduje zagrożenie, nie dla samych kar (chyba że chodzi o reperowanie budżetu, ale dlatego pewnie @Persyfl pisał o karach progresywnych, ja dodałbym jeszcze proporcjonalne do PiT. by gwarantować dotkliwość, a nie łupić).

"odnosnie tego wcisniecia gazu na pustej drodze. Tu odnosilem sie do drog poza miastem"
Ale czy poza miastami nie żyją ludzie. Nawet poza miejscami oznakowanymi jako teren zabudowany. A zwierzaki? Jak na pustą wtargnie Ci przy 120 dzik, to nic nie zrobisz, a o Twoje rozbite auto może się walnąć ktoś inny. Milion scenariuszy których nie przewidzisz i chodzi o uznanie faktu ich istnienia.
(P.S. jeśli myślisz że Dzika zauważysz na łące przy prędkości 120 km/h to mogę Ci zagwarantować że jesteś w głębokim błędzie. Parę razy byłem ze swoim kolegą myśliwym na polowaniu, raz szliśmy cichutko przez ściernisko - resztki sięgające do kostek, dzik zerwał się z ziemi i zaczął uciekać 5-7 metrów od nas, równie zaskoczony co my. Zupełnie nie było go widać. Kolega nawet nie zdążył się złożyć. Wybacz, ale twierdzenie że przebiegającego z rowu dzika zauważysz przy 120 mając na to dziesiąte sekundy i pokonując autem 40 m/s bez mała to wybacz, ale się mylisz).

"Ale co, jesli wszyscy mieszkancy obszaru, ktory oznaczony jest znakiem "obszar zabudowany" uwazaja go za niedostosowany do warunkow, jakie panuja na danym odcinku?"
Tylko ponownie powtórzę - to kierowca uznający taką możliwość przeprowadza ankietę, przed zastosowaniem się do znaku? Mieszkańcy mają wpływ zwracając się do właściwych organów. Jeśli znak tam stoi, to znaczy że zgodnie z Polską mentalnością olewają go, zamiast zadziałać.

Ależ proszę, jest genialny ;)

1

@stone80
Ja nigdy nie wyprzedzam prawym pasem
Więcej idiotów jest którzy uważają ze autostrada to tor rajdowy
Jak ktoś jedzie 140 lewym to od razu mruganko i próba wyprzedzania z prawej potem wściekacie się

0

@RosjaninBut - a nie jest nieco inaczej:

Mandat za spowodowanie kolizji, jeśli ktoś w niej ucierpi - minimum 1,5 tys. zł. - https://moto.pl/MotoPL/7,88389,27755820,nie-ma-odwrotu-nowe-mandaty-od-2022-r-lista-wielkich-zmian.html

i wtedy jednak obraz zmienia się zupełnie

0

@Bykunn Ależ ty uwielbiasz pluć na nasz kraj, wszystko co złe to na pewno Polskie... Tak się składa, że w ostatnich kilku miesiącach miałem okazję jeździć autem po Albanii i Włoszech, tam to dopiero jeżdżą zgodnie z przepisami xd Na przykład zatrzymuję się na znaku STOP, a miejscowy mnie wyprzedza i jeszcze na mnie trąbi że po co ja się zatrzymuję i macha na mnie rękami jak Cristiano po nieotrzymaniu podania xd Albo zamiast objechać rondo leci mi pod prąd na czołówkę i jeszcze na mnie trąbi żebym mu zjechał. Te przykłady to kropla w morzu. Uwierz mi, że przy tym co się wyprawia na drogach na południu Europy, to u nas kultura jazdy jest na topowym poziomie. Proponuję ci, pojedź gdzieś, zobacz jak to tam wygląda, poczuj na własnej skórze, a potem możesz sobie narzekać na Polskę, choć akurat pod tym względem nie miałbyś za bardzo na co.

0

@Persyfl "Ja jako pasażer jestem dość upierdliwy, bo potrafiłem zjebać po całości nowo poznanego faceta siostry za to, że kolanami sobie kierownicę trzymał, a kierowcę bla bla policją straszyłem, żeby zwolnił (zabawne, bo po chwili turbina padła, więc i tak więcej niż 90 nie był w stanie jechać)."

Jaki społeczniak, współczuję ludziom którzy muszą na co dzień się użerać z takim typem. Z blabla w takiej sytuacji u mnie zostałbyś z miejsca wyrzucony z auta choćby w szczerym polu. Nie podoba się to sobie zasuwaj bezpiecznie na piechotę. No nie mogę, co za gość... stfu na takich

0

@skakun95 xD byłem w tym roku w Chorwacji samochodem, sorry takiego chamstwa i braku kultury nie ma nigdzie. Jeszcze w Chorwacji samej faktycznie jeżdżą różnie ale Czechy Austria Słowenia to jest inny świat drogowo.
Z resztą po co ja się produkuję twój komentarz do Persyfila pokazuje w pełni jakim jesteś człowiekiem

0

@Bykunn No to albo jesteś ślepy, albo na siłę naciągasz wszystko pod swoją narrację żeby się zgadzało i nie umiesz wziąć pod uwagę argumentów kogoś innego które do tejże narracji nie pasują. A co do tego jakim jestem człowiekiem, to tak, właśnie takim, normalnym, a nie komunistycznym społeczniakiem co będzie na policję dzwonił bo ktoś jedzie 10 kmh szybciej niż pokazują znaki xd

3

@michal26
Chlopie jak wynajmujesz samochód to masz wszystkie dane najemcy.
Nie pisz bzdur ze będziesz miał jakaś karę.
Tez wynajmuje samochody będąc za granica i tam są jeszcze wyższe kary.
Proste łamie tym samochodem prawo to płace Ja.

Chyba ze robisz to ja czarno.

0

@Peszko07
Te barany z pisuaru skądś muszą brać pieniądze na rozdawnictwo i socjal. Głupi ludzie myślą, że to PiS daje. G...wno daje. Najpierw musi komuś zabrać, żeby móc to rozdystrybuować. Plebs myśli, że dostaje 500+, a tak naprawdę komuś musiano zabrać 700zł, żeby te 500zł wypłacić. W dodatku przez rozdawanie pustego pieniądza wszystko drożenie i te 500+ jest dzisiaj warte może 250zł. A bałwany dalej głosują na PiS.

A jeśli chodzi o wyższe mandaty....jakoś najgłośniej "popieram" kwiczą nędzarze, którzy i tak jeżdżą w miarę przepisowo, bo swoją 20-letnia Fabią i tak nie poszaleją. Typowe psy ogrodnika - sami nie śmigają, bo nie mają czym, więc niech dowalą tym co mają lepiej. Tyle w temacie.

0

@AxelF bullshit. Ty podajesz przykład jazdy w korku. Ja podaje argument, że szybciej jadąc, szybciej do jadę na miejsce. 10 lat doświadczenia za kółkiem mi to udowadnia. Jako, że sam nie raz stałem w korku wiem jak ważne jest do hamowanie. Należy powoli dotaczać się do samochodu przed nami.
W momencie jednak, kiedy nie mamy korka na drodze - jadąc 50 na godzinę dojedziemy wolniej niż jadąc 80 na godzinę. Chętnie zobaczę video jak udowadniasz mi, że autostradą dojadę później niż wiejskimi drogami (mimo dłuższego dystansu).

0

@AbelKabel Ale niekoniecznie najemca był kierowcą.
Dlatego pytałem, czy mam ja obowiązek wskazać kierowcę, czy nie? Jeśli tamta osoba się nie przyzna to ja jako właściciel mam płacić?
Przecież to absurd, ale żyjemy w Polsce i nic mnie nie zdziwi.

1

@michal26 La rambla to stan umysłu. Na drodze w praktyce 90 procent ludzi jeździ niezgodnie z przepisami, bo to normalne czasami trzeba a na la rambli sami strażnicy moralności i zasad. Jeszcze zwyzywają Cię że jesteś taki i owaki kiedy ja jestem normalnym kierowcą bez mandatu i sporo km przejechanych :D Dlatego odechciewa się tu dyskusji, ale to widać jakie społeczeństwo nam rośnie, zero samodzielnego myślenia i zaszczucie bo jak jedziesz 20km/h więcej niż tabliczka nakazuje to już kogoś zabijesz. Tak jak ja gdy uczyłem się na prawko i na stopa zabrał mnie jakiś staruszek i mówię mu że szybko jeździ w terenie zabudowanym a ten po prostu: "teren zabudowany mnie uczyli jest tam gdzie są domy i ludzie, tutaj ich nie ma więc po co mam wolniej jechać"

1

@michal26 AJeszcze tylko dodam, że najgorsi kierowcy to staruszkowie i kobiety. Jeśli widzisz dziwne manewry na drodze i spojrzysz kto jedzie to w większości przypadków to te dwie grupy kierowców

0

@Ojciec5tkidzieci "Na pierwszym akapicie zakończyłem czytać"
No tak było z każdym podręcznikiem. Po co o tym wspominasz?
"bo zarzucasz mi kłamstwo, co już w sobie jest kłamstwem. :P"
1. Klasyczna obrona przedszkolna na zasadzie "chyba ty!"
2. Zarzucam ci całą serię kłamstw
3. Jakoś nie jesteś w stanie w żaden sposób swoich słów udowodnić.
"Przypomne Ci, że w W TYM TEMACIE odniosłem sie do..."
Xaviego, tak pamiętam.
"do kwestii rozstrzygania o winie wypadków pojazd-pieszy..."
I jak nawet sam stwierdziłeś, był to argument anegdotyczny, czyli żaden.
"gdy tematem dyskusji była zbyt szybka jazda na autostradach"
Xavi w dyskusji o mandatach :)
"Ty potem zacząłeś tu pisać o lewicy"
Nie pisałem o lewicy, tylko o tym, że tym razem zapomniałeś o niej wspomnieć. Kłamstwo nawykowe, czy semantycznie zdanie przerosło?
"Wiec prosze cie, nie zmyślaj mi tu, że to niby ja zszedłem z tematu."
Twój pierwszy komentarz dosłownie zaczyna się od słów o jakimś zmyślonym użytkowniku :D
"I jszcze to "jak zwykle""
Jakoś wybiórczą masz tą idealną pamięć. Przykład z ostatniej dyskusji - temat o Dziamborze. Ty - a bo lewica...
"Zapoznaj sie z terminem słowa "pocisnąć komuś po", bo błednie uzywasz go zamiennie z pojeciem "obrażać kogoś"."
Słownik miejski właśnie takie znaczenie podaje. PWN pisze tak: "Znaczy tyle, co posłużyć się celną ripostą, zgasić kogoś swoim komentarzem."
No to gdzie rozmawiałem z czyimiś rodzicami i zgasiłem ich celną ripostą i co w tym złego?
I jak już będziesz przeglądał słowniki, to sprawdź też stalking.
1. Za krótki okres i za mała liczba wpisów.
2. Jak sam zauważyłeś, pisałem o nich w wątkach, w których nie uczestniczyli, a nie łaziłem za nimi po ich komentarzach (w przeciwieństwie do ciebie).
3. Może przypomnij, czego wspomniany post dotyczył.
"Jeszcze chwaliłeś sie, że porobiłeś screeny."
I?
"Wiec prosze cie, zastanow sie nad swoim zachowaniem zanim kogoś o coś oskarżysz..."
A bo lewica...
"Problem jest taki, że ja tam wspominałem o Lewicy, czyli ugrupowaniu politycznym. "
Cytuję "Gdyby był posłem reprezentantem lewicowym, to pewnie by ogłosił zrzutkę na nowego laptopa dla siebie."
"Gdybys Ty był autorem wpisu, do ktorego sie odniosłem, to bym nie odniósł sie tu do lewicy w dalszej czesci"
Może Bilobill bierz?
Czy ty Mi najpierw zarzucasz robienie screenów, żeby chwilę potem samemu screen wrzucić? Zabawne, że gdyby to był faktycznie błąd, to wyciąganie jednego sprzed nie wiadomo kiedy o niczym by nie świadczyło. To jednak nie był błąd. W pełni świadomie piszę nazwisko tego typa małą literą jako wyraz całkowitego braku szacunku do niego.
"Widzę poziom znajomości pisowni w j. polskim na odwrotnie proporcjonalnym poziomie do twojej wysokiej hipokryzji."
Cytuję: "Wiec prosze cie, zastanow sie nad swoim zachowaniem zanim kogoś o coś oskarżysz..."
Przynajmniej 5 błędów w jednym zdaniu. Jeszcze coś? :D

1

@michal26
Kolego podpisujac umowę z najemcom możesz mu zabronić przekazywać samochód.
Przecież tak jest w wypożyczalniach płacisz za dodatkowego kierowcę :)
Przecież jak on komuś da samochód to jak nie wskaże kto jeździł to on zapłaci te 8tys
Umowa dobra i już

3

@skakun95 Nie współczujesz Gdybyś miał w sobie chociaż odrobinę empatii, nie promowałbyś debilizmów na drogach.
I właśnie o takich jak ty tutaj niektórzy pisali. To, że korzystasz z drogi, nie znaczy, że należy do ciebie. Tak, jestem społeczniakiem. Dorośli ludzie nazywają to odpowiedzialnością.
Taka kampania.
https://www.youtube.com/watch?v=1QzWZQynk6o&ab_channel=SuzannePope

4

@Wojcio "najgorsi kierowcy to staruszkowie i kobiety."
Gdy twój pierwotny post był za mało dzbanowaty i musisz go jeszcze podlać sosem z uprzedzeń.

5

@AbelKabel
Ostatnio założyłem dyskusję, że serdecznie pluje na tych wszystkich poganiaczy na polskich autostradach co jak wyprzedzasz ciąg samochodow z maksymalną prędkoscią 140km/h to dziadek.
Od razu oburzenie, że przecież jego super samochód może jechać więcej niż 140 i przecież JEDZIE SZYBKO I BEZPIECZENIE.

Serdeczny fak na wszystkich poganiaczy, braku zachowania odstępu od poprzedzającego auta i na łamiących przepisy KD. Przez nich właśnie mamy jedne z najniebezpieczniejszych dróg w Europie.

1

@michal26 Jadąc w cyklu mieszanym o 30km/h więcej niz wynosi limit prędkości oczywiste jest to, że dojedziesz szybciej. Pytanie czy warto jest jechać o te 30km/h więcej skoro dojedziesz na miejsce niewiele szybciej niż kierowca dostosowujący się do limitów prędkości. Dlaczego dojedziesz niewiele szybciej? A no dlatego, że na swojej drodze predzej czy później trafisz na auto lub inny obiekt który zmusi cię do wolniejszej jazdy. Mam na myśli oczywiście drogi z jednym pasem ruchu. Zrobiłem już dość dużo km i doszedłem do wniosku, że nie opłaca się jechać szybciej niż pozwala prawo w cyklu mieszanym. Zysujemy tak naprawdę bardzo niewiele czasu, a ryzykujemy otrzymaniem mandatu czy też zagrożeniem dla otoczenia. Druga sprawa to tereny zabudowane, po części się z tobą zgadzam. Znam miejsca gdzie nie ma ani jednego domu przy drodze a jest teren zabudowany. Zanim wprowadzą nowy taryfikator powinni pousuwać znaki na niektórych odcinkach dróg, a na niektórych zwiększyć limit prędkości. Koniec końców nowe, wyższe mandaty wyjdą wszystkim na dobre. Na drodze obok przemieszczania sie z puntu a do punktu b równie ważne jest bezpieczeństwo i nie ma tłumaczenia, że Twoje umiejętności pozwalają Ci na szybsza jazdę. Oprócz samochodów na drodze są też rowerzyści, a zdążają się również piesi bo nie wszędzie są chodniki i ścieżki rowerowe. W Polsce większości kierowców wydaje się że posiadają te "mityczne" umiejętności i gdyby faktycznie każdy miał jeździć tak jak Ty tutaj postulujesz to naprawdę bałbym się chodzić nawet po chodniku. Dobry kierowca to ten który posiada wyobraźnię i potrafi myśleć za innych uczestników ruchu, a to jest przeciwieństwem tego o czym piszesz.

0

@draxidox Pełna zgoda. Poruszam się często po autostradach i wielu kierowców nie wie co to jazda na suwak i potrafią nie zjeżdżać z lewego pasa. Strażnicy lewego pasa i ci mrugajacy światłami abyś zjechał bo im się spieszy mimo, że chcesz kogoś wyprzedzić to największy rak na autobanah. Zaryzykuje stwierdzenie, że na autostradach w Polsce panuje większą samowolka niż na drogach krajowych, powiatowych o wojewódzkich.

0

@AbelKabel No, ale co to zmienia. Jak da synowi jeździć to jaki mam wpływ? Powiem więcej. Jak auto uszkodzone było na 2 właścicieli, to co? Mam zgadywać, kto z nich akurat jechał? Niech Policja sobie ustala. Ja mogę co najwyżej przekazać namiary.

0

@ElKamil Dla mnie na znaczenie. Jeśli mam się spoznić na spotkanie, to wolę jechać szybciej. Odcinek Oleśnica Wrocław, zakładając, że jadę na drugi kraniec, to jadąc obwodnicą 150 mogę dojechać spokojnie 6-8 minut szybciej ;)

1

@michal26 możesz dojechać te 8 minut szybciej a możesz się też spóźnić przez kontrolę policyjna albo w najgorszym przypadku w ogóle nie dotrzeć na spotkanie.

2

@draxidox
Dokładnie
Pełna zgoda

Co innego jak ktoś zajeżdża drogę z prędkością 110 i wyprzedza tira. Wtedy powinien przyspieszyć do 140 lub wyprzedzać sobie jak widzi w lusterku wolna drogę.
Jednak zajeżdżanie jest karygodne.
Takim tez powinno się dawać mandaty za zajeżdżanie.

Jednak wyprzedzanie ciągu samochodów jadącego 140-150 z prawej strony i wciskanie sie powinno skutkować odbiorem prawa jazdy na pol roku.

Sam mam dobry samochód. Jednak jeżdżę rozsądnie i nie zajeżdżam i mam cierpliwość poczekać.
Jak droga jest wolna i bezpieczna mogę nadrobić.

1

@michal26
No ale Ty nie rozumiesz :)
Masz umowę podpisana z dama osoba i jej dane przekazujesz policji.

Tak jak już napisałem wypożyczalnie maja tez zapisy ze jest jeden kierowca i tyle.

0

@Persyfl Typowy bojownik klawiatury. Moje obserwacje są poprzedzone doświadczeniem. A Ty żyj sobie tam w jakimś świecie.... Wielkie mi mecyje zaraz się dowiem od Ciebie że staruszkowie i kobiety to najlepsi kierowcy :D

0

@ElKamil statystyka. Jak najbardziej masz racje, że takie coś może mieć miejsce, jednak jeżdże ok. 40-50k rocznie i na każdym kilometrze oszczędność nawet 10s. robi robotę.

2

@Wojcio A to trzeba było od razu pisać, że opierasz się na Instytucie Danych z Dupy Polska.
"zaraz się dowiem od Ciebie że staruszkowie i kobiety to najlepsi kierowcy"
Polecam zapoznać się z terminem fałszywa dychotomia.

0

@AbelKabel Ale Ty nie rozumiesz jednej rzeczy. Jak jest 2 właścicieli pojazdu i wynajmują ode mnie pojazd w ramach OC, to obaj mogą jeździć. Do tej pory to Policja dochodziła, kto z nich jechał. Teraz rozumiem, że jako właściciel pojazdu mam dochodzić? Nie znam szczegółów tego punktu, dlatego PYTAM.

2

@michal26 ale rozumiesz, że nikt nie twierdzi, że nagle zachodzi zagięcie czasoprzestrzeni, i zmniejszając prędkość szybciej przebywa się większą drogę.
To RZECZYWISTE badania, jak ilość aut przyczynia się do zahamowania płynności ruchu. To ma bezpośrednie przełożenie na realne warunki - jesli wszyscy jadą z dopuszczalną prędkością, zachowują bezpieczny odstęp, to jedzie się płynnie, nie tworzą się "bottlenecki" w których nagle bez przyczyny nie jest wykorzystana przepustowość drogi, albo kilka aut jedzie wolniej, by jedno jechało szybciej.
Może twoje 10 lat za kółkiem jest jednak mniej warte niż lata badań uniwersysteckich nad upłynnianiem ruchu?
To trochę na razie rozmowa "fakty naukowe" kontra "chłopski rozum".

2

@michal26 " jednak jeżdże ok. 40-50k rocznie i na każdym kilometrze oszczędność nawet 10s. robi robotę."
żeby na 1000 metrów, zaoszczędzić 10 sekund musiałbyś ze 100 km/h przyspieszyć do 140!
Rozumiesz skalę. Musiałbyś nie zwalniając nawet na ułamek sekundy, jechać 50 km więcej niż pozwalają przepisy na zwykłej drodze. Niewykonalne.
Na autostradzie zmienia się skala, ale również wymusza to bicie rekordów. 10 sekund na każdy kilometr.
Trochę się ta matma nie styka.

2

@michal26
Nie przekazujesz informacje iż obecnie nie jesteś właścicielem i przekazujesz dane.
Nic się nie zmieni

2

@Wojcio No badania pokazują że jednak nie, bo najwięcej wypadków powodują młodzi mężczyźni z kilkuletnim stażem za kółkiem.

0

@Persyfl coś poważnego się z dziewczyną stało?

2

@Chaoss To ostatnie miejscu, w którym chciałbym o tym szczegółowo rozmawiać, ale owszem, na tyle, że życie się posypało.

1

@Ojciec5tkidzieci
Obecnie 1/3 przejść jest w takich miejscach i tak oznakowana iż nadaje się do likwidacji, przy obecnych przepisach.

W Portugalii gdzie jest sporo rond, przejścia są oddalone od nich na conajmiej długość samochodu. To tez jest u nas do poprawy.

Przejścia na drogach dwupasmowych to następna porażka.
W zasadzie przed każdym powinien być fotoradar aby były bezpieczne :)

0

@Peszko07
wpadłem tylko zobaczyć o co tym razem ta gówno burza

3

@Wojcio "najgorsi kierowcy to staruszkowie i kobiety."

A najlepsi to mordeczki 18-30?

W ogóle mnie to najbardziej wkurzają zakazy i nakazy. Nikt mi nie będzie mówił gdzie sobie mogę wjechać, a gdzie nie.
A głupi ludzie dają się ciemiężyć władzy i stosują się do śmiesznych zakazów i nakazów zamiast sobie spokojnie jechać pod prąd i skręcać gdzie chcą.

0

@Persyfl "To jednak nie był błąd. W pełni świadomie piszę nazwisko tego typa małą literą jako wyraz całkowitego braku szacunku do niego."
A, to jakas nowa zasada w j.polskim, ze nazwisko goscia, ktorego nie szanujemy piszemy z małej litery? W ktorej szkole tak nauczaja? Specjalnej? To nie wiem, bo do takich nie uczęszczałem.
A co do rzekomego latania za toba, by ci odpisywac - to juz nie moja wina, ze w goracych dyskusjach udzielasz sie i siła rzeczy czytajac te watki na ciebie trafiam. Nie, nie wbijam na twoje komentarze z zakladki profilu, bo nie mam potrzeby czytac wiekszej ilosci twoich wypocin. Wole uniknac jakies jaskry po przeczytaniu wiekszej ilosci tego typu postow.

0

@kubs23 chyba świeżak jesteś:-D

0

@meteo100 będą drobne stłuczki to kierowcy prędzej się dogadają :-D

0

@kubs23 kup se hulajnogę synek, idź się wyśpij bo na autobus nie zdążysz do szkoły

1

@michal26 to są chyba Ci co na szybie nos mają:-D

0

@Kamyk37 chyba tak xD

0

@Kamyk37 a ty sie zesz z ktorej dupy urwał

0

@Ojciec5tkidzieci "A, to jakas nowa zasada w j.polskim, ze nazwisko goscia, ktorego nie szanujemy piszemy z małej litery?"
"Z małej litery" to rusycyzm. Zajmij się, kmiotku pouczaniem w sprawach językowych kogoś innego. Przypominam, 5 błędów w jednym zdaniu popełniłeś. Zasada nie jest stara, na podobnej w rozmowie z tobą zaimki drugoosobowe piszę małą literą.
"Specjalnej?"
Co masz do uczniów szkół specjalnych? Używasz zaburzeń rozwojowych jako pocisku, a srałeś się o domniemanych rodziców?
"To nie wiem, bo do takich nie uczęszczałem."
Egzaminy za trudne były?
" to juz nie moja wina, ze w goracych dyskusjach udzielasz sie"
Wspomniana dyskusja nie była w gorących. Weź, się bardziej przykładaj.
" bo nie mam potrzeby czytac wiekszej ilosci twoich wypocin. "
Nie ma żadnych wątpliwości, że ogólnie nie masz potrzeby czytania. Niestety zupełnie odwrotnie niż z pisaniem.
" Wole uniknac jakies jaskry po przeczytaniu wiekszej ilosci tego typu postow."
I w tej twojej, niespecjalnej szkole uczyli, że to jest przyczyną jaskry?

0

@Persyfl Stwierdzenie z twojej strony, że np. każdy podrecznik konczylem czytac na pierwszym akapicie swiadczy o tym, ze dalsza dyskusja (a raczej wymiana postów) nie ma sensu, bo rozmawiamy nie opierajac sie na faktach, lecz na twojej wyobrazni. Co do bledow jezykowych w zdaniach, to 2 osoby już zwróciły mi na to uwage (w tym ty, gdzie proponowales korektora :D) i odpowiem tak samo jak wtedy - czesto odpowiadam korzystajac ze smartfona i tutaj - w przeciwienstwie do tresci zamieszczanych z PC - w zasadzie nie zwracam na to zadna uwage, nie czytam swoich postów przed ich opublikowaniem, nie dbam o polskie znaki. I zdaje sobie sprawe - w przeciwienstwie do ciebie (gdzie ty ludziom wytykasz ich bledy, sam piszesz nazwiska z małej litery) - ze takowe bledy z mojej strony sie tu pojawialy, pojawiają i pojawiać beda (chyba, ze zrezygnuje korzystac z LR na smartfonie). Widzę, że dalej w modzie jest u ciebie odpowiadać na wyrwane z kontekstu wypowiedzi, dlatego na szybko jeszcze o tym stalkingu i zawijam stąd. Znam dobrze definicje stalkingu. Teraz pytanie, jaki okres i jaka liczba postów wyczerpywałaby znamiona w/w przestepstwa, jesli dochodzi do niego na forum internetowym. Dziennie zdarza mi sie napisać średnio 12-15 postów - i nie licze tu odpowiedzi skladajacych sie z kilku postów w jednej wypowiedzi, tylko w/w liczby to ilosc watkow w ktorych udzielam jednej odpowiedzi lub sam je zaczynam . Zerknalem na historie powiadomien i z toba mam ich 3-4 w miesiacu (licze tu tylko wątki, czyli ten temat jest liczony jako "1"). Dlaczego? Bo gdybys był ofiara stalkingu, to bys nie zachecal mnie do kolejnych odpowiedzi na twoje posty, zadajac kolejne pytania. Chyba, że cierpisz na syndrom sztokholmski?
Wracajac do liczy watkow. To jest pryszcz jesli wezmiemy pod uwage liczbe nowych tematów pojawiajacych sie tu na dzień. I teraz najlepsze. Udajesz tutaj pokrzywdzonego, a sam ostatnio wypowiedziałes sie w rozpoczetym przeze mnie watku (o mordzie w Rudzie Ślaskiej). Wczesniej, poza tym tematem i odpowiedzia na twoj zarzut na słowa p. Dziambora humorystycznie zapytalem, czy opublikowany przez ciebie kawałek z YT bedzie hitem na twoim sylwestrze.
Facet, zastanow sie, tak na przyszlosc zanim kogos oskarzysz o czyn, ktory jest przestepstwem z KK.
Piszesz tu o stalkingu z mojej strony. Zdecydowana wiekszosc postów, ktore widze twojego autorstwa to te z goracych, czasem moze trafic sie coś swiezego, ale to z tego powodu, ze w tym samym czasie przegladamy forum.
"Wspomniana dyskusja nie była w gorących. Weź, się bardziej przykładaj."
Zaraz, to ty mnie oskarzasz o stalking na podstawie jednej dyskusji? :P Dobra, to nie mam pytań. To jest forum internetowe, gościu. Dzieki za dostarczenie porcji dobrego humoru z rana. Śmiesznie sie patrzy na te dziecinne oskarżenia. Biorac pod uwage twoj powyzszy argument i to, ze - jak napisalem na poczatku tego posta - opierasz sie na swojej wyobrazni, a nie faktach dowodzi, ze stracilem tu sporo czasu na odpieranie twoich zarzutow o m.in. rzekomy stalking. Odpowiedz sobie na moj post, odznacze sobie powiadomienie bo nie mam ochoty tu zagladac i na pewno tej odpowiedzi nie zobaczę. Potem wypisz sobie dyplom za wygrana dyskusje bo interlokutor zbiegł i do tego watku już nie wrócił. Wygraną tylko w twojej głowie.

0

@Ojciec5tkidzieci Chill, też mu ostatnio zwróciłem uwagę, że popełnił gafę i zaczęły się jakieś pokrętne próby tłumaczenia, że niby tak miało być i ta strona nie dojrzała do "subtelności" tego żartu. Potem się zaczęło klasyczne ad personam, czyli dość podobnie jak tutaj, jednak do tego stopnia, że aż komentarz się nie spodobał moderacji widocznie, bo został usunięty.

0

@Ojciec5tkidzieci "dalsza dyskusja (a raczej wymiana postów) nie ma sensu"
Ale to ty ją zawsze zaczynasz :)
" bo rozmawiamy nie opierajac sie na faktach"
No ty na pewno się nie opierasz. Do znudzenia można wypominać ci kłamstwa.
"w zasadzie nie zwracam na to zadna uwage"
W sensie, że telefon ci podmienia odmianę? I jednak nie omieszkałeś się przypultać o jeden błąd, który u Mnie znalazłeś, a który nawet nie był błędem. Cały ty.
"gdzie ty ludziom wytykasz ich bledy, sam piszesz nazwiska z małej litery)"
Sam Mi próbowałeś wytknąć, LOL. Ja wytykam, gdy nadmiernie kaleczą język. No fajnie, jesteś językową fleją, ale w jaki sposób ma cię to usprawiedliwiać. "Z małej litery" to rusycyzm, czyli błąd. Też ci to telefon poprawił? Ja dwa nazwiska piszę małą literą i robię to w pełni świadomie, a nie z niechlujstwa. Widzisz różnicę?
"Widzę, że dalej w modzie jest u ciebie odpowiadać na wyrwane z kontekstu wypowiedzi"
Coraz gorzej z tą twoją pamięcią. Już przerabialiśmy ten temat i nie byłeś w stanie wskazać przykładu, gdzie zmieniałoby to kontekst wypowiedzi. Na Odyna, komentarz, do którego się odnoszę jest zazwyczaj zaraz wyżej. Za to "w modzie" u ciebie nadal pozostaje całkowite pomijanie kwestii, w których ktoś udowodnił ci błąd lub kłamstwo.
"Znam dobrze definicje stalkingu."
Tak jak znałeś definicję pociśnięcia?
"to bys nie zachecal mnie do kolejnych odpowiedzi na twoje posty, zadajac kolejne pytania."
W sensie, że jak ci pisałem "buzz off" to traktowałeś to jako zachętę?
"Udajesz tutaj pokrzywdzonego,"
Nie udaję i nie jestem. Pisałem to kontekście tego, że z tobą jest coś nie tak.
"a sam ostatnio wypowiedziałes sie w rozpoczetym przeze mnie watku (o mordzie w Rudzie Ślaskiej)."
Widzę, że mocno wszedłeś w narrację przemocową, bo już wszedł victim blaming :)
"Facet, zastanow sie, tak na przyszlosc zanim kogos oskarzysz o czyn, ktory jest przestepstwem z KK."
Nawet nie wiesz, jak bardzo się przejąłem.
"Zdecydowana wiekszosc postów, ktore widze twojego autorstwa to te z goracych,"
Może częściej stronę odświeżaj. Ja tu rzadko kiedy więcej niż dwa wątki w miesiącu zaczynam.
"Zaraz, to ty mnie oskarzasz o stalking na podstawie jednej dyskusji?"
Nie, a czemu pytasz?
"Śmiesznie sie patrzy na te dziecinne oskarżenia."
To już cię oczy nie bolą? Jaskry nie dostajesz?
"stracilem tu sporo czasu na odpieranie twoich zarzutow o m.in. rzekomy stalking."
Widzisz? A mogłeś nadrabiać w tym czasie stracone lata edukacji.
"Odpowiedz sobie na moj post,"
Nie śmiałbym bez twojej zgody :D
" i na pewno tej odpowiedzi nie zobaczę. "
Tak jak już kończyłeś dyskusję i miałeś nie pisać, a prędzej czy później znowu się pojawisz nieproszony, jak na kmiotka przystało, jojcząc nie na temat.
"Potem wypisz sobie dyplom za wygrana dyskusj"
A ty nadal to uważasz za dyskusję?
"Wygraną tylko w twojej głowie."
O i jeszcze uważasz, że jesteś na poziomie, by podjąć jakąkolwiek rywalizację? Widzę, że masz ego jak Szydło w głosowaniu na szefa Rady Europejskiej.

0

@Przystankers O i kolega, co się o budownictwie mieszkaniowym chciał wypowiadać, tylko wiedzy zbrakło. Ahoj!
Komentarz został usunięty, bo go zgłosiłeś :) Nikt inny nie zaglądał do tego wątku. A za co poleciał? Sprostowałem jedynie twoje słowa. Napisałeś, iż sugeruję, że inni są zbyt głupi, by zrozumieć, to odpisałem, że nie tyle ogół, co konkretnie ciebie miałem na myśli. Mordo, Mnie tu regularnie gorzej wyzywają i nie robię z tego dramy. Może załóżcie sobie jakąś grupę wsparcia użytkowników, z którymi podły Persyfl nie chce dyskutować?

0

@AbelKabel No jak jedzie nawet te 130-140 lewym pasem, podczas gdy do kur*y nedzy moglby jechac prawym pasem to Brak slow na takich.

0

@stone80
Jak prawy wolny to tak
Ale jak jest sznurek przed nim to trzeba po prostu być cierpliwym
Jazda samochodem to nie gra

0

@Persyfl Nawet nie zacząłem o tym budownictwie dyskutować, bo z góry założyłeś, że nie mam wiedzy. Na szczęście kto inny mnie wyręczył.
Reszty nie skomentuję, bo to tylko potwierdza to, co napisałem powyżej...

0

@Przystankers Konkretnie to brak wiedzy pokazałeś swoim wpisem. Owszem, na szczęście ktoś miał wiedzę, żeby podjąć dyskusję. Tobie jej zabrakło. To nie wstyd. Nie na wszystkim trzeba się znać.

0

@Persyfl To mniej więcej chciałem przekazać wskazując Twój błąd w pisowni. Nie trzeba znać wszystkich słów świata, ale głupio wychodzi, jak się akurat kogoś pouczało w trakcie popełniania tego błędu.

0

@Przystankers Ja nie mam problemów z przyznawaniem się do błędów, jeśli takowe popełniam. Tam była gra słów, a nie błąd, właśnie ze względu na podobną pisownię i to, że adresat nie załapał nie tyle sedna problemu, co nawet tropu do niego. Ja rozumiem, że wy się boicie języka jak ognia, ale on jest dość plastyczny i można się nim bawić. Zachęcam poczytać trochę poezji.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Persyfl Nie mam więcej uwag, poeto ;)