4

Trzeba oddać Lautaro, że jest twardym człowiekiem. Na ten moment są to jego beznadziejne mistrzostwa, dużo spalonych, niewykorzystanych dogodnych sytuacji, słabe przetrzymywanie piłki. Natomiast wczoraj pewnie podszedł i bardzo dobrze na luzie wykonał karnego, pomimo wcześniejszych prowokacji- na środku boiska oraz tuż przed samym wykonywaniem karnego- ze strony Holendrów. Może ten karny chociaż trochę go podbuduje, bo Argentynie z pewnością przydałyby się jego najlepsza wersja.


0

@Emhyr W ogóle bardzo oderwanym myśleniem było sądzenie, że gra Góralskiego zrobiłaby wrażenie na Argentyńczykach. Przecież porównując zachowanie Góralskiego do typowych zachowań w meczach CONMEBOL, to on byłby traktowany tam jako łagodny i spokojny zawodnik. Przecież mecze pomiędzy południowoamerykańskimi zespołami to jest jedna, wielka rzeźnia i tamtejsze zespoły- jak i sędziowie- traktują to jako normę.

18

@Cule1234 Ogólnie było widać po zachowaniu Argentyńczyków, że dotarły do nich wypowiedzi z obozu holenderskiego. Wszyscy byli jeszcze bardziej nabuzowani, niż zazwyczaj i ewidentnie coś chcieli im udowodnić.

@masq Obserwuję Twoje komentarze na stronie i naprawdę się dziwię, że jeszcze w to brniesz. Nie lubisz Messiego, uważasz go za hipokrytę i zdrajcę (czy kogo tam jeszcze); masz do tego prawo, w końcu nikt nie będzie Cię zmuszał do zmiany zdania. Jednego tylko nie rozumiem, po co wciąż zostawiasz komentarze na jego temat. Gdy mnie coś lub dana osoba irytuje, to przechodzę do bardziej przyjemnych rzeczy, niż kłótnia z randomowymi osobami o kogoś do kogo mam tak negatywne uczucia. Żebyś jeszcze zostawiał obiektywne komentarze, to dobra, ale one są ewidentnie napisane pod wpływem emocji, bardzo tendencyjne; czym się tylko narażasz na informację zwrotną od innych. Jak spędzasz czas, to jest tylko i wyłącznie Twój wybór i nic mi do tego, ale czy naprawdę uważasz, że warto?

5

Strasznie mnie zdziwiła taktyka Holendrów na dogrywkę. Po golu na 2:2 strzelenie trzeciego gola w dogrywce wydawało mi się tylko kwestią czasu. Argentyńczycy byli nerwowi, niepewni siebie i w ogóle nie grali swojej piłki, a z jakiegoś powodu Holendrzy nie starali się z tego skorzystać, tylko się kompletnie wycofali. Z drugiej strony też duży szacunek dla Argentyny, że tak odważnie zagrali w dogrywce. Było widać, która drużyna chciała wygrać mecz bez karnych i z perspektywy całego meczu wygrała zdecydowanie lepsza drużyna. Mam nadzieję, że Scaloni wyciągnie wnioski z tego meczu, bo już drugi raz z rzędu jego piłkarze niepotrzebnie komplikują sobie mecz.

3

@macio_944 A dokładniej od wczoraj (reprezentacja Japonii) :)

7

@trolownik Jakkolwiek to zabrzmi, ale niestety afery rządu już dawno w społeczeństwie spowszechniały. Przyzwyczailiśmy się do tego, że rząd szasta publicznymi pieniędzmi na lewo i prawo, traktując państwo polskie i budżet, jako swoją własność. Także ta część akurat w ogólnie mnie nie dziwi, a jedynie przeraża, że takie informacje stały się pewno rodzaju normą.

3

@macio_944 Sama decyzja o zatrudnieniu Michniewicza już pokazała w którą stronę PZPN zamierza iść. Nie wiem dlaczego, ale dla mnie to była kwestia czasu aż "wypłynie" jakaś afera, a Kulesza kolejny już raz pokazuje, że w PR to on nie "umie". To, że syf jest w związku wiadomo od lat, ale przez jakiś czas przynajmniej starano się udawać, że jest inaczej.

1

@Cochise W skrócie: Morawiecki dogadał się z Michniewiczem i z piłkarzami (z pominięciem PZPN), że za awans z grupy dostaną od 30 do 50 milionów. Po meczu z Francją doszło do konfliktu, gdyż Michniewicz chciał dla sztabu o 5 milionów więcej, niż początkowo było ustalone. O całej sprawie dowiedział się PZPN i teraz jest zamieszenie w samym związku, które może doprowadzić do zwolnienia Michniewicza. Media nakręciły (słusznie!) aferę, więc Kulesza wraz z rzecznikiem rządu zmienili narrację, że pieniądze mają być dla PZPN na szkółki piłkarskie i ogólny rozwój, co wydaje się być totalnym kłamstwem dla podreperowania wizerunku kadry (i samego rządu).

0

@FCB24 Tłumaczenie akurat w tym przypadku jest zbędne, ponieważ nie odnoszę się do znaczenia tych słów. Jeśli oglądasz mecze Argentyny, to jest to jedna z ich charakterystycznych przyśpiewek na tym mundialu, którą zdecydowanie można rozpoznać po samej melodii, bo śpiewają ją non stop. Chodzi o to, że nawet na tym meczu byli w stanie w pewnym momencie się przebić, pomimo tego że nie grała ich reprezentacja.
@Ptasior Zgadzam się. Gdyby to poziom kibicowania miał decydować o tym, która reprezentacja wygra mistrzostwa świata, to Argentyńczycy wygraliby ten turniej w cuglach. Oni i kibice z krajów afrykańskich chyba najbardziej na tym mundialu się wyróżniają, bo potrafią stworzyć charakterystyczny dla siebie klimat. (chociaż Meksykanie też potrafili stworzyć niezły "kocioł")

0

88 minuta meczu Polska- Francja a w tle kogo słychać? Oczywiście Argentyńczyków z ich ""Muchachos, ahora nos volvimos a ilusionar". Trzeba przyznać, że ich kibice są niesamowici.
https://x.com/LaScaloneta/status/1599450817270263808

1

@Ascend Zgadzam się, z VAR-em największy problem jest z tym, że pokazują sędziom zdarzenie w zwolnionym tempie. Czasem jest to potrzebne do określenia czy piłka trafiła w rękę czy obrońca uderzył w piłkę czy nie. Jednakże wielokrotnie zwolnione tempo sprawia, że delikatne dotknięcie wygląda na agresywne wejście i mam wrażenie, że zakłóca to podjęcie poprawnej decyzji. Jest to jednak nie problem technologii samej w sobie, ale ludzi, którzy tym zarządzają. Te przepisy stają się po prostu coraz bardziej zagmatwane i czasem ciężko jest się w tym wszystkim połapać. Brak konsekwencji w podjętych decyzjach i pole do interpretacji jest zbyt duże.
Na takie marne aktorstwo jak dzisiaj Mitrovica (gdzie zareagował zdecydowanie za późno) VAR się nie złapie, ale w przypadku bardziej "wytrawnych" aktorów, którzy wiedzą, żeby reagować od razu, mogłoby być różnie.

2

Jaka żałosna symulka Mitrovica. W erze VAR-u jest to wyjątkowo głupie zachowanie. Czekam na moment, kiedy sędziowie w końcu zaczną za coś takiego dawać kartki.

2

@maroon Nigdy nie zrozumiem dlaczego zestawia się na przeciwległych biegunach styl i wyniki. Te rzeczy wzajemnie się nie wykluczają. Można osiągać dobre wyniki, grając znośnie. Nikt nie wymaga "pięknej gry". Pomiędzy tym co prezentuje nasza kadra, a piękną grą jest ogromna przestrzeń, naprawdę. Nie musimy iść w skrajności, a nadzieja, że Polacy będą w stanie wymienić 3 podania z rzędu nie jest chyba jakimś wygórowanym oczekiwaniem. Masz prawo cieszyć się z gry polskiej reprezentacji i uważać, że jest to szczyt naszych możliwości. Jednakże inni ludzi mają też prawo mieć inne zdanie i uważać, że nasza gra wczoraj była żenująca. Ile ludzi, tyle opinii, a samo tworzenie tez na siłę i zestawienie to z Setienem jest dosyć dziwne w tej sytuacji.

1

@PerfecT0 Podejrzewam, że bardziej chodzi o to jak my graliśmy przy wyniku 0:2, wiedząc, że w drugim meczu było 2-0 dla Meksyku. Argentyna zwolniła grę, nic nie grała, a spokojnie mogła jeszcze strzelić 2-3 bramki. Największy niesmak budzi to, że Polska nawet nie spróbowała strzelić tej bramki. Ustawiliśmy się 10 zawodnikami i staliśmy bezczynnie, oddając swój los w ręce Arabii i Meksyku. Ten brak mocy sprawczej wzbudza zażenowanie. Po prostu ciężko się to oglądało.

1

@Janiama Michniewicz jest cienkim trenerem. Krótkoterminowo może zdobywać dobre wyniki, ale długoterminowo nie przyczynia się do rozwoju swoich zespołów. Nie widzę przyszłości tej reprezentacji z nim na ławce.

0

@damian.09 Wydaje mi się, że to wynika po prostu z predyspozycji fizycznych. Tak jak na tym filmiku, piłkarki Bayernu opuściły swoje pozycje, bo chciały założyć wysoki pressing i skończyło się tym, że podaniami zostały ominięte, i już nie zdążyły wrócić. Kobiety są wolniejsze od mężczyzn i mniej wytrzymałe fizyczne, więc logiczne, że nie będą w stanie tak szybko wracać jak mężczyźni. Taktycznie kobieca piłka nożna wciąż się rozwija, więc wydaje mi się, że z czasem- w pewnym zakresie- te wolne miejsca będą też zmniejszone (bo porównując piłką nożną kobiet do tej chociażby sprzed 10 lat, to można już zauważyć ogromny postęp). Dodatkowo dochodzi jeszcze przygotowanie fizycznie samo w sobie. W tych najlepszych klubach typu: Barcelona, Lyon, Wolfsburg, Bayern; to przygotowanie już jest bardzo dobre, ale dużo klubów jest wciąż "daleko w tyle" w tym zakresie, chociażby z powodu małego nakładu finansowego na zespół czy złego przygotowania trenerów (nie muszę mówić, że ci eksperci raczej idą w piłkę nożną mężczyzn, gdzie konkurencja jest może wyższa, ale pieniądze za to też).

41

Wczoraj wieczorem na Camp Nou odbył się mecz Barca Femeni przeciwko Bayernowi, które nasze panie wygrały 3:0 po między innymi takiej akcji.


3

Michniewicz strasznie mi przypomina Jacka Nawrockiego, byłego trenera reprezentacji kobiet w siatkówce. Ta sama mentalność, ten sam defetyzm, to samo umniejszanie. Mówiąc szczerze, to ciężko się takie wypowiedzi czyta. Czym innym jest realne spojrzenie na sytuacje, a czym innym wmawianie wszystkim, że jest się gorszym, niż w rzeczywistości jest. Wiem, że są tutaj zwolennicy Michniewicza, ale dla mnie jest on po prostu Brzęczkiem z lepszym PR-em. Nawet jeśli uda się jakoś zdobyć wyniki z takim stylem gry, to w perspektywie długoterminowej po prostu ciężko mi jest wyobrazić sobie jakikolwiek rozwój tej kadry z Michniewiczem jako trenerem.


2

@Bobo25 Tak, ma schowaną pod rękawem, więc jej nie widać.


A tak piłkarze Niemiec pozowali do grupowego zdjęcia przed meczem. Zasłonięte usta chyba nie są przypadkowe.

1

Dzisiejsza porażka Medvedeva z Novakiem była jego ósmą z rzędu z zawodnikiem TOP10 od pamiętnego finału AO. Coś się Rosjanin posypał w tym sezonie. Przegrywa mecze, które powinien wygrywać. Jest często zbyt pasywny w swojej grze, a dodatkowo ewidentnie nie utrzymuje koncentracji w trakcie meczu. Przypadek Daniila jeszcze bardziej pokazuje jak niesamowitymi sportowcami są (byli, w przypadku Rogera) BIG3. Dotrzeć na sam szczyt jest trudno, ale utrzymać się na nim i mieć cały czas odpowiednią motywację do grania jest o wiele trudniejsze, a ci zawodnicy to robili przez w sumie kilkanaście lat.


1

@AmigoBlancos 0-4. Mogło i być z 0-7, ale Wasza bramkarka bardzo dobrze broniła (pomimo straty czterech bramek).

4

@michal26 Deprecjonowanie osiągnięć Igi przez niektóre osoby zawsze mnie bawi (co gorsze widzę, że część już tenisowych "ekspertów" za granicą zaczyna to robić). Tak jak napisałeś, skoro jest taki niski poziom, to dlaczego nikt nie potrafił wcześniej tak dominować. Taka Ash Barty, która z racji wczesnego zakończenia kariery jest teraz w dziwny sposób idealizowana, nigdy się nie zbliżyła to takiego sezonu jak Iga, a przecież za rywalki miała te same osoby. Prawdę mówiąc Iga od miesięcy nosi WTA na swoich plecach i jej rywalki powinny być wdzięczne, że tak dobrze radzi sobie z presją i skupia na sobie całą uwagę, pozwalając im trenować w spokoju. Przecież wiele z tych dziewczyn nie potrafi znieść presji bycia w dziesiątce, a co dopiero gdyby miały znieść bycie światową jedynką.
A co do Wimbledonu to mam wrażenie, że Iga tam była po prostu zmęczona psychicznie. W 2021 roku o wiele lepiej grała na trawie, niż w 2022. W przyszłym roku powinno już być lepiej, zwłaszcza że w ostatnich miesiącach ewidentnie z trenerem pracowali nad serwisem.

0

@michal26 @wasacz Iga będzie raczej grać swój półfinał w sesji wieczornej, która zaczyna się około godziny 19 czasu lokalnego, więc u nas powinno to być około 2 w nocy (w Teksasie jest zmiana godziny, więc z powrotem jest 7 godzin różnicy względem nas).

0

@mekston Trzeba się jeszcze oglądać za Huberta. Jeśli Rune jutro wygra, to awansuje na 10 miejsce i go rzutem na taśmę wyprzedzi.

0

@Piorun Zapewne chodzi o sprawy finansowe, czyli o to co zawsze :)
Jednakże WTA od czasu pandemii w ogóle nie radzi sobie z organizacją i promowaniem kobiecego tenisa. Dysproporcja chociażby w wysokości nagród w turniejach organizowanych przez WTA, a ATP jest ostatnimi czasami kosmiczna. Przedstawiciele WTA poszli "all-in" w stronę Chin, zawierali z nimi najwyższe kontrakty finansowego i od pandemii (oraz sprawy z Peng Shuai) totalnie się pogubili nie mając planu B. Dlatego od przyszłego roku prawdopodobnie wracają do Azji z podkulonym ogonem (pomimo, że sprawa z Chinką wciąż nie jest wyjaśniona).
EDIT: Teraz tak sprawdzam i według artykułów, to WTA jednak finansuje całość turnieju; to w takim razie nie mam pojęcie czym się kierowano podejmując tę decyzję.

0

@Piorun WTA totalnie poległo w tym temacie. Mieli 9 miesięcy na wybranie organizatora i zdecydowali się na miasto w Teksasie, które mówiąc eufemistycznie, nie jest ani znane, ani nie ma nic wspólnego z tenisem. Nie mówiąc o tym, że marketingowo zupełnie polegli. Podobno w żaden sposób nie promowali turnieju w lokalnej społeczności. Porównując publiczność do tej z zeszłego roku (w Meksyku), to aż smutno się robi.

5

@okiemtypera_lucaxx95 To, że Pique miał ostatnie miesiące bardzo słabe, nie wymazuje wszystkich jego osiągnięć. Gerard jest i zawsze będzie legendą Barcelony. Krytykowano go (słusznie) za jego ostatnie występy, ale przy oficjalnym pożegnaniu trzeba mu oddać szacunek za te wszystkie lata. Ja nie widzę tutaj hipokryzji.
Mnie również nie podoba się nagonka na poszczególnych piłkarzy i od zawsze uważam, że niektórzy podchodzą do takich rzeczy zbyt emocjonalnie. Jednakże, w tym przypadku można było krytykować formę Pique i jednocześnie przyznać, że był wielkim piłkarzem dla naszego klubu.

21

Jak już ktoś wspomniał poniżej, jutro ma zostać opublikowany dokument o zwycięstwie Argentyny w Copa America. Jednakże już dzisiaj wyciekło nagranie z ostatniej przemowy Messiego przed finałowym meczem. Dla zainteresowanych:


A tutaj jest filmik w gorszej jakości, ale z angielskimi napisami.

1

@Jakchcesz Chyba jeden z najdziwniejszych trendów w internecie w ostatnim czasie: dziwienie się, że ktoś się cieszy z gola wygrywającego mecz, bo przecież cieszyć się można tylko, gdy się wygrywa tytuł. Zbyt często się się zapomina, że liczy się liczba punktów zdobytych w 38 meczach, a nie w 2-4 "najważniejszych".

1

@macio_944 "Un dia de partit". Zdecydowanie najlepsza przyśpiewka.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?