verdant
Dołączył/a: kwiecień 2021
5 obserwujących
1 obserwowany
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@michal26 Wimbledon też ma swoje za uszami. Pamiętam te mecze w ostatnich latach, gdy grali Murray, Konta czy mecz Williams- Watson z 2015 roku, gdzie kibice zachowywali się nie lepiej niż Francuzi. Jednak zgodzę się, z turniejów wielkoszlemowych londyńska publiczność z reguły prezentuje najwyższy poziom.
2
@michal26 Tyle poodpadało, a dla mnie to w sumie jedynymi szokującymi przegranymi były: Jabeur, Pliskovej i Halep (gdzie podobno miała ataki paniki).
1
@adi7adi8 W sumie też racja, nie wiadomo jakie byłoby podejście i czy zadziałoby to na nich pozytywnie czy negatywnie. Aczkolwiek sugeruję się też tym jakie są wyniki w turniejach ATP, gdzie gra się w systemie BO3. O ile w turniejach wielkoszlemowych w ostatnich latach nie było praktycznie żadnego szokującego zwycięzcy, o tyle w turniejach nawet rangi 1000, już tak. W samych ostatnich 5 edycjach turniejów ATP Finals mieliśmy 4 różnych zwycięzców. A z kolei w tym samych ramach czasowych odbyło się 19 turniejów wielkoszlemowych, gdzie zwyciężyło w sumie 5 różnych tenisistów. Po prostu wydaje mi się, że BO5 eliminuje trochę ten element niespodzianki i losowości i ci "gorsi" tenisiści nie są przygotowani do gry na tak długim dystansie, i tu zyskują przewagę ci najlepsi.
1
@mekston Ogólnie mam wrażenie, że BO5 jest jest jednym z głównych powodów dla, których w tenisie męskim w czasie turniejów wielkoszlemowych nie ma aż tylu szokujących wyników. Gdyby panowie grali tylko do wygranych 2 setów, to Felix, Stefanos, Zverev już byliby poza turniejem. A tak mogą sobie pozwolić na dwa gorsze sety bez żadnych większych konsekwencji, gdzie panie nie mają aż takiego "komfortu" i od razu odpadają.
2
@MesQueUnClub96 Akurat Muchova to świetna zawodniczka, której kariera trochę zwolniła przez kontuzje, więc dla mnie przegrana Sakkari w ogóle nie jest zaskoczeniem.
1
@MesQueUnClub96 Iga ma strasznie niewygodne zawodniczki w pierwszych rundach. Samsonova, Halep/ Ostapenko mogą jej sprawić problemy. Całe szczęście, że udało jej się ominąć Asiminovą, która jest bardzo nieprzewidywalną zawodniczką, a oprócz tego liczę, że Jelena odpadnie szybciej :)
1
@GeneralXavi Polecam tę siatkę odnośnie ubezpieczenia zdrowotnego w USA. Tam obywatele dosłownie uciekają z karetek, bo ubezpieczenie chociażby nie pokrywa kosztów przejazdu, które czasem mogą wynieść nawet do 1000 dolarów. Polski system opieki zdrowotnej nie jest idealny, ale to co się dzieje w USA to jest kryminał.
1
@MesQueUnClub96 Przecież Serbia ma chyba najbardziej kreatywną piosenkę na tegorocznej Eurowizji z dosyć mocnym i ciekawym przesłaniem. To był pewniak do finału.
1
@takisobiektos I tak, i nie. Akurat w tym sezonie jeżeli chodzi o zwyciężczynie najważniejszych turniejów, to nie ma aż takich niespodzianek (głównie za sprawą Igi, ale jednak). Tak patrzę na to kto odpadł i mówiąc szczerze nie widzę żadnych większych zaskoczeń. Pliskova (wraca po kontuzji+ przegrała z zawodniczka, która ostatnia zaliczyła półfinał w Madrycie), Muguruza (wraca po kontuzji a dodatkowo bardzo niestabilna zawodniczka), Raducanu (przekłamany ranking wygraną w US Open+ grała z Biancą która jest świetną zawodniczką), Ostapenko (wraca po kontuzji+ bardzo nieregularna zawodniczka), Bencic (najlepsze wyniki osiąga na kortach twardych+ przegrała z Anisimovą, która może wygrać z każdym), Fernandez (przegrała z Kasatkiną, której gra jest stworzona pod mączkę). Moim zdaniem błędem jest patrzenie tylko i wyłącznie na ranking, zwłaszcza u pań.
3
@VegetaPolska Azarenki karierę znacząco przystopowała najpierw ciąża, a później wszelakie problemy osobiste i od tego momentu nie potrafi wrócić na właściwe tory. Potrafi zagrać świetne mecze/turnieje, by później przegrać z zupełnie losowymi zawodniczkami. Moim zdaniem zdecydowanie jest przykładem zawodniczki ze zmarnowanym potencjałem (pomimo tego, że wygrała 2 turnieje wielkoszlemowe). Na kortach twardych jeszcze coś tam gra, ale to już jest nie ta sama zawodniczka sprzed lat.
0
@patry295 U pań, jak i panów trzeba po prostu wiedzieć czyje mecze warto oglądać. Sabalenka jest tym typem zawodniczki, której mecze rzadko kiedy są przyjemne do oglądania. Ona ma typowe nastawienie albo winner, albo out i nic pomiędzy, u niej w meczach nie obejrzy się długich wymian. Z kolei mecze Alcaraza w ostatnim czasie zdecydowanie należą do najbardziej widowiskowych, więc jego mecze warto śledzić. U panów z kolei na przykład unikam meczów tzw. servbotów. Wiadomo, że tenisiści grają, żeby wygrać, ale nie potrafię się zachwycać kimś, kto całą swoją grę opiera na ponad 200 km/h serwisie, a oprócz tego nic ciekawego nie potrafi pokazać.
1
A cała ta ich przygoda w sumie zaczęła się od kryminalnego błędu Donnarummy w pamiętnym meczu Realu z PSG...Salah chciał Real, więc go ma. Ramosa już nie ma, więc może chociaż tym razem pełne spotkanie zagra :)
A tak a propos, to jak to jest, że wśród komentatorów jest tylu kibiców Realu? Dzisiaj Szpakowskiego nie dało się słuchać. Już pomijając jego klasyczne błędy, to mimo wszystko po tylu latach pracy powinien być chyba świadomy, że obiektywizm w pracy dziennikarskiej jest wyjątkowo potrzebny.
3
@budel17 Tak, zgadza się; ale co ciekawe w Madrycie mączka też się różni od tej z Paryża (głównie z racji położenia kortów w Madrycie), ale przynajmniej w stolicy Hiszpanii mamy już "prawdziwą" mączkę. Jeśli chodzi o przygotowanie do RG to kalendarz panów jest o wiele lepszy pod tym względem, u pań z tym przygotowaniem naprawdę jest nieciekawie.
10
Widzę, że część osób ogląda mecz Igi. Dlatego dla ciekawostki mogę dodać, że Stuttgart jest turniejem na mączce tylko z nazwy, a sam kort jest po prostu kortem twardym z mączką na wierzchu. Niezależnie od tego jaki Iga osiągnie na tym turnieju wynik, to nie będzie można tego stosować jako wskaźnika do prognozy jej możliwych wyników na najbliższe tygodnie. Ogólnie najlepszym z reguły wskaźnikiem przed RG jest wynik/ogólna gra na turnieju w Rzymie, gdzie praktycznie jest ta sama mączka co w Paryżu.
1
@Zawsze_Wierny Ale to jest akurat prawda. Emma w ostatnich miesiącach wyglądała beznadziejnie. W tym meczu tylko serwis ją jeszcze utrzymuje w meczu, ale to wciąż jest jej najwyższy poziom w tym sezonie.
17
A niby mówią, że kreskówki są przerysowane :)
1
@PatrychoO Na zagranicznym Twitterze fani tenisa dosyć często naśmiewają się z Asics właśnie za te stroje, bo trzeba przyznać, że jak na światową jedynkę, to biednie ją tam ubierają.
3
@MesQueUnClub96 Jest, to też po części "wina" dobrej gry Pogoni oraz Rakowa. Nie pamiętam, kiedy ostatnio TOP3 zespoły tak często punktowały w Ekstraklasie jak w tym sezonie.
1
@JimMorrisonFCB Nie żałosne, a pokazuje podwójne standardy. Jedynym powodem dla, którego świat reaguje w tak aktywny sposób na działania Rosji, jest to, że dzieje się to w Europie. Gdy podobne obrazki można zobaczyć na Bliskim Wschodzie, Afryce czy Azji, to świat odwraca głowę i udaje, że nic się nie dzieje. Zazwyczaj, dlatego, że kraje z tzw. Zachodu są tymi, które najwięcej zyskują na takich działaniach. Zresztą podobnie ma się sytuacja z Chinami (które są nie do ruszenia z powodu potęgi ekonomicznej)... Masz rację, że w żaden sposób nie usprawiedliwia to działań Rosji na Ukrainie i Rosjanie zasługują na największe potępienie. Ale jednocześnie osobiście trochę mnie śmieszy moralizatorskie działania krajów Zachodnich i takie decyzję ,to nic innego jak zachowanie pod publiczkę. Wimbledon jest organizowany przez prywatny klub tenisowy, więc mają prawo podjąć taką decyzję, ale jakoś nie wierzę w ich szczere intencje.
0
@Zoker Jako ktoś kto uważa, że zatrzymanie czasu mogłoby być dobrym pomysłem przyznaję, że niektóre punkty mają sens, tak niektóre punkty są trochę naciągane.
"Wiedząc ile zostało dokładnie sekund do końca meczu zabrakłoby tej adrenaliny i niepewności u zawodników oraz kibiców."
Ktoś tu chyba nie ogląda meczów piłki ręcznej skoro uważasz, że w tych meczach jest mniej adrenaliny :)
"Gra stałaby się mniej dynamiczna."
Kolejny raz, ktoś tu nie ogląda meczów piłki ręcznej.
"Mecze kończyłyby się o nieprzewidywalnych godzinach"
Ten argument można również użyć teraz, przecież nie wiadomo ile sędzia doliczy minut.
"Należałoby skrócić czas meczu, bo 90 minut gry to zbyt wiele"
Dlatego zwolennicy zmiany uważają, że mecze powinny trwać 30/35 minut na jedną połowę, co w sumie zapewne i tak wyjdzie jakieś 90 minut (czyli Twój powyższy argument dotyczący nieprzewidywalności trwania meczu traci na znaczeniu)
" Ciężko porównywać na przykład osiągnięcia związane z liczbą strzelonych bramek, bo po takiej zmianie zawodnicy mieliby dużo więcej czasu na strzelenie gola."
W ogóle nie rozumiem tego punkt. Nikt nie uważa, że mecze powinny trwać po 90 minut z zatrzymywaniem czasu, więc o jakim zwiększonym czasie mówimy?
"Sędziemu głównemu będzie bardzo trudno wstrzymywać i wznawiać pracę zegara, jednocześnie zarządzając całym meczem."
A to niby dlaczego? W piłce ręcznej jakoś nie ma z tym problemu i dodatkowo są inne osoby odpowiedzialne za to zadanie wspomagające sędziego.
Zgodzę się z tym, że logistycznie zatrzymywanie czasu może sprawiać pewne problemy na boisku, ale chyba jesteśmy na tyle rozwinięci technologicznie, że dałoby się to jakoś "ogarnąć".
Pewne zmiany w piłce nożnej prędzej czy później zostaną wprowadzone i uważam, że są one potrzebne. Jednocześnie i tak uważam, że taka drastyczna zmiana prawdopodobnie (niestety) nigdy nie zostanie wprowadzona, bo "romantyczni" kibice są zbyt oporni na jakiekolwiek zmiany (które mogłyby nawet pozytywnie wpłynąć na widowisko), aczkolwiek aktualnie obowiązujący schemat sprawia, że dochodzi do zbyt dużych "nadużyć" , które obniżają jakość spotkań.
1
@Sulimo Paradoksalnie najlepszym dopingiem na Camp Nou w tym sezonie chyba był ostatni mecz Femeni z Realem w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. Tam trybuny "żyły" praktycznie przez całe spotkanie, czego niestety nie można powiedzieć, gdy grają panowie. Bo fakt, że dzisiaj piłkarze na własnym stadionie byli wygwizdywani, gdy byli przy piłce w ostatnich minutach spotkania, jest rzeczywiście rzadkim widokiem...
27
Wczoraj wszyscy narzekali na turlanie się Fodena, ale i na symulowanie ogółem w piłce nożnej. Prawda jednak jest taka, że sędziowie wciąż mają mentalność "jeżeli piłkarz się nie przewróci, faulu nie ma" i to symulowanie po prostu się opłaca. Klasyczna sytuacja z końcówki dzisiejszego meczu. Adama biegł z piłką przytrzymywany przez rywala, ale się nie wywrócił, starał się dalej biec z piłką pomimo to i koniec końców ją stracił, a sędzia oczywiście nie wrócił i nie odgwizdał faulu (na co chyba Dembele zwrócił uwagę i dostał kartkę za protesty). Niestety, ale dopóki symulowanie będzie się opłacało, dopóty piłkarze będą z tego korzystać. Jednakże moim zdaniem wina nie leży tylko w samych piłkarzach, ale w sędziach również, gdyż dostatecznie nie karzą prób symulowania, ale i też zawczasu nie reagują, gdy gra się zaostrza.
Ponadto im więcej meczów widzę, tym tylko się w utwierdzam w przekonaniu, że mecze piłki nożnej powinny być grane w podobnym systemie jak piłka ręczna. Czyli 30/35 minut na jedną połowę z zatrzymywaniem czasu. Granie na czas, przedłużanie zmian, przygotowywanie do wykonania rzutu wolnego/rożnego (na które czasem potrafi zlecieć nawet do 2 minut), niepotrzebne dyskusje tylko i wyłącznie irytują, a z zatrzymywaniem czasu chociaż w pewnym zakresie mogłoby się to wyeliminować z korzyścią dla jakości spotkań.
1
@Cule1234 Czyli w skokach można sobie tworzyć jakieś niejasne stołki dla swoich ziomków, a gdy Kowalczyk chciała pełnić podobną rolę jak Małysz tylko, że w biegach, to Tajner się nie zgodził. Ja czekam na moment aż w PZN prezesem zostanie w końcu ktoś z kwalifikacjami, kto choć raz nie będzie związany ze skokami. Bo to co się dzieje w pozostałych sportach, to jest jeden wielki żart. A co do samej decyzji to mam wrażenie, że akurat Kruczek do tej roli znacznie bardziej się nadaje, niż Małysz tylko pytanie czy to jest dobry wyznacznik. Skoki narciarskie są dość zamkniętym kręgiem i tam chyba przydałby się ktoś z zewnątrz, kto ma jakieś pojęcie o zarządzaniu.
0
@tomek8756 Szczerze, przestań oglądać :). Pierwsze 2 sezony miały sens i były logicznie powiązane, ale im dalej w las, tym gorzej. Zakończenie w ogóle nie jest satysfakcjonujące, w kolejnych sezonach będą wzajemnie wykluczające się wątki, aktorstwo wątpliwej jakości, a rozwiązanie tajemnic fani obalali chwilę po wyemitowanych odcinkach. Czasem zdarzały się ciekawe, wciągające odcinki, ale fikołki logiczne, które się tam działy nie są warte zachodu. Jeśli oglądasz dla zbicia czasu czy z przyzwyczajenia i nie wymagasz za dużo od seriali to spoko, ale ostrzegam, nie dostaniesz odpowiedzi na żadne pytania, a po obejrzeniu całości w głowie będzie miał jeden, wielki znak zapytania. Piszę to, bo jako osoba, która lata temu z przyzwyczajenia obejrzała wszystkie odcinki, czuję moralny obowiązek, by Cię ostrzec :)
7
Droga Igi od Guadalajary do teraz naprawdę zadziwia. Niby tylko 5 miesięcy, a zupełnie inna zawodniczka. A komentarze, takie jak w filmiku, na tej stronie również można było przeczytać. Trzeba mieć tylko nadzieję, że jak przyjdzie jakiś kryzys, to "kibice" mimo wszystko wyciągną jakieś wnioski i niektóre komentarze zachowają dla siebie.
0
@Kamyk37 As jest wtedy, kiedy zawodnik w ogóle nie dotknie rakietą piłki. Osaka jeśli dobrze kojarzę, dotknęła. Był to Igi wygrywający serwis, ale nie as.
2
@Roni/VEB Nie do końca się zgodzę. Osaka miewa problemy, ale zazwyczaj jest to we wcześniejszych fazach turnieju. Aczkolwiek w najważniejszych momentach jest to absolutny top. 7-3 w finałach ogółem, a 6-0 w finałach rangi 1000+ turnieje wielkoszlemowe. Jej pierwszy finał wielkoszlemowy pokazał, że psychikę (przynajmniej w finałach) ma bardzo dobrą.
0
@AdamaTraore Z tym nastolatkiem całe szczęście może być inaczej. Widać, że jest pracowity i niezwykle skromny. Sam Nadal powiedział, że Carlos bardzo mu przypomina siebie sprzed 15 lat, a Rafael raczej nie należy do ludzi, którzy mówią takie rzeczy o byle kim. Z tych tenisistów, którzy w ostatnich latach zaczęli się pojawiać w ATP, Alcaraz zdecydowanie zaimponował mi najbardziej. Można wyczuć, że jest to materiał na wielkiego tenisistę i naprawdę nie da się go nie lubić. A to jego połączenie tenisa siłowego z finezyjnym robi ogromne wrażenie.
3
Rywalka Naomi w finale w Miami będzie musiała się strasznie namęczyć, żeby ją pokonać. Kluczem będzie utrzymanie swojego serwisu. Dzisiaj Japonka w meczu zaserwowała 18 asów. Jest do pokonania, ale od samego początku trzeba wywierać na niej presję i być niezwykle skupionym. Mam nadzieję, że w finale spotka się z Igą, bo od początku turnieju był to w sumie mój wymarzony finał. Tak ogólnie to fajnie, że powoli wraca na właściwe tory, bo WTA potrzebuje więcej topowych zawodniczek, a Osaka na hardzie z pewnością taką jest.
3
@MesQueUnClub_87 Pytam się, bo panowie z filmiku również nie są z pokolenia nagrywającego, a jednak przejęli, to głupie zachowanie naszych czasów i to mnie w sumie najbardziej razi, że ludzie tak beztrosko nagrywają innych, ażeby ludzie w internecie również się pośmiali. A Pan z filmiku? Cóż, jedno przejście po większym mieście i jest się odpornym na wszystko, nawet na Pana w szpilkach.