3

@HarveySpecter Może dlatego, że w Polsce istnieją jakieś dziwne kulty, skrajności, gdzie wszystko jest idealne albo najgorsze i jakiekolwiek głosy sprzeciwu, żeby nie idealizować postaci Jana Pawła II były hamowane przez lata. Jan Paweł II za granicą nie ma dobrej reputacji i jego kanonizacja była bardzo krytykowana. Takie dokumenty są potrzebne, żeby mieć obraz bliższy prawdzie. Inaczej mówiąc, Kościół w Polsce wyidealizował Jan Pawła II aż do przesady, robiąc go świętszego od świętych, co po prostu nie jest prawdą. Brakuje u nas realnego, trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość. Nie powinno być tak, że jakiekolwiek najmniejsze głosy krytyki są od razu nazywane "szkalowaniem", "oczernianiem", gdyż w takim przypadku w Polsce nigdy nie będziemy mogli przeprowadzić zdrowej dyskusji na jego temat, która moim zdaniem jest bardzo potrzebna.

1

@norbi77 A jak się wchodzi na profile takich osób, to tam podpisy typu "dumny/a ojciec/matka dwójki dzieci; katolik; obrońca tradycyjnych wartości".
Internet, zwłaszcza w jakichkolwiek kwestiach politycznych, jest wyjątkowo podłym miejscem, to ile tam jest jadu i nienawiści do drugiego człowieka, jest szczerze odrażające. Nie wspominając już o totalnym odczłowieczaniu i pogardzie. Czasem się zastanawiam jak ci ludzie są w stanie funkcjonować w społeczeństwie.
Ten ostatni przykład z 15-latkiem jest "najlepszym" przykładem, że dla zyskania poparcia w społeczeństwie i 'odbicia piłeczki", ci ludzie są w stanie sięgnąć po najgorsze zachowania pozbawione jakiejkolwiek moralności.

3

@norbi77 W końcu małymi krokami stajemy się drużyną bardziej elastyczną. W kontekście kontuzji w drużynie jest to bardzo ważna cecha. Im więcej alternatywnych sposobów gry, tym lepiej dla nas.

23

Swoją drogą parasol ochronny, który ma nad sobą Vinicius jest dla mnie niezrozumiały. Inni zawodnicy dostają żółte kartki i zawieszenia za najmniejsze gesty czy słowa w stronę sędziego. A ten już, któryś mecz non stop wymachuje rękoma, krzyczy na sędziego i wciąż jego zachowanie spotyka się z zerową reakcją. Moim zdaniem paradoksalnie może to być na jego niekorzyść. Z meczu na mecz pozwala sobie na coraz więcej, przekraczając kolejne granice zachowania, czym tylko zniechęca do siebie kibiców rywali, a w związku z tym jeszcze bardziej nakręca toksyczną atmosferę wokół swojej osoby. Dziwię się, że w Madrycie, jeszcze nikt na to nie zareagował i nie stara się w żaden sposób go utemperować. Gościu jest od pewnego czasu tykającą bombą i widać, że jego rywale też już to dawno dostrzegli, i sami w trakcie meczu małymi gestami próbują go wyprowadzić z równowagi (co akurat jest bardzo łatwym zadaniem). Zresztą nasz Araujo w tej kwestii jest akurat mistrzem i praktycznie od pierwszej minuty chciał mu jasno pokazać, że grając naprzeciwko niemu, nie będzie miał łatwego życia.

1

@mekston Właśnie też się nad tym zastanawiam. Rozumiem dlaczego tak zadecydowali, ale zakres przyszłej nagrody jest teraz bardzo wątpliwy. Z jednej strony wręczenie nagrody tylko za pół roku byłoby dosyć osobliwe, ale z drugiej strony decyzja o ponownym braniu pod uwagę mundialu jest jeszcze bardziej kontrowersyjna i w sumie ciekawe na którą z opcji się zdecydują.

2

@escarabajo Mężczyźni mieli od 8.08.2021- 18.12.2022, a kobiety 7.08.2021- 31.07.2022. Nie jest to bezsensu, FIFA zmieniła zasady. Teraz głównym zamysłem jest aby nagroda była za sezon, a nie jak kiedyś za rok. W tym roku okres brany pod uwagę u mężczyzn został wydłużony ze względu na mundial, który w normalnych warunkach byłby latem i w sumie to jest główny powód, dlaczego jest to tak pomieszane.
@mekston A co do Alvareza, to jak wiadomo duże imprezy przysłaniają piłkę klubową. Są one zdecydowanie bardziej popularne od jakichkolwiek klubowych rozgrywek i jak się okazuje czasem miesiąc dobrej gry (w opinii oceniających) jest warty więcej od dobrej gry w czasie sezonu, ale za to ze słabym turniejem międzynarodowym. Mnie się to zawsze wydawało dziwne, ale taka już jest zależność.

0

@MeS5i_99 Ok, w tym kontekście mówisz, to tak zgadzam się. Mistrzostwa Świata są najważniejszym turniejem i po prostu najwięcej osób je ogląda. Piłka klubowa nigdy nie będzie tak popularna, dlatego w sezonach, kiedy odbywa się turniej międzynarodowych, jest przez nie przyćmiona. Martinez wybronił Argentynie MŚ ostatnią interwencją (jak i dwukrotnie w karnych) i to zostało ludziom w głowie, pomimo tego, że sam mógł się zdecydowanie lepiej zachować przy niektórych straconych golach przez Argentynę na MŚ.
Ogólnie Alexia w tym zestawieniu jest wyjątkiem. Wszyscy nagrodzeni i nagrodzone wygrali za występ na wielkim turnieju (u kobiet za Euro, a u mężczyzn za MŚ). Także oprócz niej logika najwyraźniej była: turnieje międzynarodowe>piłka klubowa.

2

@ZielonySzparag U mężczyzn okres brany pod uwagę został przedłużony, aby obejmował również mundial, czyli do 18 grudnia. U kobiet sezon skończył się wraz z ostatnim meczem na Euro 2022.
@MeS5i_99 Żadna z zawodniczek nie miała jakieś wybitnego turnieju. Największą szansę miała Alexandra Popp, która praktycznie samodzielnie zaprowadziła Niemcy do finału, ale ze względu na kontuzję wypadła z finału i Niemki przegrały. W związku z tym nikt nie przebił osiągnięć Alexii z całego sezonu, a promowana przez Anglików Mead nawet nie była najlepszą zawodniczką w swojej reprezentacji, więc nie miała aż takiego przebicia.

4

@ZielonySzparag Bo nagroda uwzględnia mecze tylko do 31 lipca 2022 roku (ominęła tylko mecze Euro).

2

@kulek22 Nagroda jest za poprzedni sezon u kobiet, do 31 lipca 2022 (u mężczyzn do 18 grudnia ze względu na mundial), więc opuściła tylko i wyłącznie mecze Euro, a tak przez cały sezon była zdecydowanie najlepszą zawodniczką na świecie.

3

@PatrychoO Według doniesień dziennikarzy ma podobno wygrać.

1

@Rastafarnianin Nie bądź dla siebie tak bardzo krytyczny. Prawdopodobnie byłbyś w stanie zaśpiewać lepiej niż Blanka, niestety...
A tak serio, to taki jest efekt, gdy układy i układziki wygrywają z ludźmi, którzy mają coś więcej do zaoferowania. TVP chciało, żeby awansowała, więc awansowała. Jeśli jakimś cudem nie poprawi zwrotek do czasu konkursu, to wstyd będzie większy, niż gdy występował Rafał.

1

@Dari0G Sens uczestnictwa jest już wykazany. Nawet comiesięczne wypłacanie środków z konta PPK przynosi pewne korzyści finansowe.
Nie zrozum mnie źle, ja nie jestem jakimś ślepym zwolennikiem PPK i nie mam zamiaru prowadzić na rzecz tego programu jakiejś kampanii internetowej. Po prostu wychodzę z założenia, że wydaję miesięcznie znacznie większe pieniądze na totalnie niepotrzebne mi rzeczy, aniżeli wynosi kwota tych 2%, więc w mojej opinii potencjalne korzyści są dla mnie większe od potencjalnych strat (w ujęciu rocznym).
Odnoszę wrażenie, że trochę za dużo dopowiadasz sobie z moich wpisów. Ja tylko wykazuję, że jest istotna różnica z punktu prawnego pomiędzy OFE, a PPK. Są to zupełnie inne systemy. Jednakże nigdzie nie sugeruję, że jest to gwarant czegokolwiek. W obecnych ramach prawnych zrobienie z PPK środków publicznych wymagałoby niezłego nagimnastykowania się ze strony rządzących i z pewnością taka decyzja nie mogłaby zostać podjęta z dnia na dzień (w przypadku OFE ówcześni rządzący "mącili" przy nim przez jakiś czas, zanim podjęli decyzję o umorzeniu obligacji). Co będzie za 10/15 lat? Nie wiem i w żaden sposób nie staram się tutaj nikomu niczego sugerować, bo uważam, że każdy powinien samodzielnie podjąć taką decyzję. Ja tylko i wyłącznie (w tych moich nocnych wypocinach) zauważam, że (krótkoterminowo) uczestnictwo w PPK przynosi większe korzyści finansowe, niż rezygnacja z niego.

1

@Dari0G Z punktu widzenia prawa jest to bardzo istotne.
Nie jestem w stanie określić jak będzie wyglądać system w naszym kraju za 10 lat, dlatego podkreślam, że jak ktoś nie ufa polskiemu rządowi (co jest w pełni uzasadnione), to z punktu widzenia ekonomicznego powinien wziąć udział w programie i systematycznie wypłacać pieniądze (bo jest to dla niego korzystne finansowo). Pieniądze nie przepadną, jeżeli będziesz je systematycznie wypłacać:)
W żadnym momencie nie sugeruję, że powinno się wziąć udział w programie i do 60 roku życia tych środków w ogóle nie ruszać. Tak jak wszystko ten program ma swoje plusy, minusy i każdy pracownik indywidualnie musi podjąć decyzję czy chcę ponieść ryzyko długoterminowego oszczędzania, czy nie. Ja przedstawiam tylko korzyści krótkoterminowe (z założeniem wypłacania tych środków), nie analizuję tego pod kątem długoterminowym.

@nwchades Teoretycznie tak i z tego co wiem są pracodawcy, którzy nawet oferują to swoim pracownikom, bo nie chcą prowadzić dodatkowej dokumentacji. Kolejny raz są to po prostu indywidualne preferencje danych osób, więc niektórzy się zgadzają na takie rozwiązanie, a inni nie.

0

@nioton Ale ja nie mam zamiaru Cię do niczego przekonywać. Rób co uważasz dla siebie za najlepsze. Nie lubię po prostu, gdy ktoś sieje dezinformacje, dlatego prostuje niektóre aspekty poruszone w tej dyskusji. Nie rozumiem też o co Ci chodzi z tymi "uczestnik poczeka". Jest to program emerytalny, więc logiczne jest to, że osoby, które osiągną 60 rok życia mają w teorii osiągać największe korzyści.

0

@nioton Podatek dochodowy aktualnie wynosi 12%, nie 19%; a te 30% nie przepadają, a są transferowane na subkonto ZUS. Te warunki mają po prostu być pewnego rodzaju "odstraszaczem" przed wcześniejszymi wypłatami z konta PPK (żeby osoby oszczędzające długoterminowo miały przewagę nad tymi, którzy decydują się na zwrot środków). Jeżeli uczestnik "poczeka" do 60 roku życia, to ostatecznie otrzyma całość wpłat od pracodawcy i państwa, i nie będzie musiał płacić ewentualnego podatku od zysków kapitałowych.
@nwchades Tak, koszty pracy zwiększają się o 1,5% i są traktowane normalnie jako KUP, więc można je później odliczyć.

0

@Dari0G OFE nigdy nie były zdefiniowane jako prywatne środki (pomimo tego, że społeczeństwo uważało inaczej), dlatego w sytuacji gdy kraj się zadłużał, ówczesny rząd wpadł na "świetny" pomysł aby umorzyć obligacje z OFE, tym samym zmniejszając dług publiczny. (Zresztą tak na marginesie sama konstrukcja OFE była po prostu irracjonalna i dziwię się, że istniała w takiej niekorzystnej formie). W przypadku PPK "zrobienie" nagle z nich środków publicznych będzie znacznie trudniejsze, bo są one już zdefiniowane w ustawie jako prywatne środki pracownika. Powtórzę kolejny raz, jeżeli nawet nie ufasz systemowi i uważasz, że za 10 lat pieniądze przepadną, to i tak warto być w tym programie i po prostu systematycznie wypłacać pieniądze.

1

@nioton 49%? Mogę się spytać skąd wziąłeś tę liczbę?

Na tym prostym przykładzie widać, że nawet jeśli co roku będziesz wypłacał pieniądze z konta PPK to i tak możesz zyskać (przy wynagrodzeniu brutto 6000 zł) około 750 zł, których normalnie byś nie dostał. Można nie ufać systemowi, ale wypisywanie się z tego jest akurat głupotą.

0

@dniel Przykład: Wynagrodzenie brutto: 6000

Przez 12 miesięcy: pracownik (1440zł), pracodawca (1080zł), państwo (240zł).

Odliczyć należy podatek dochodowy od wpłat pracodawcy (129,6 zł).
Rocznie zyskujesz teoretycznie za nic: 1190,4 zł

Jeśli chcesz co roku wypłacać uzbierane pieniądze, to i tak trochę będziesz na plusie=> (70% wpłat pracodawcy+ wszystkie wpłaty pracownika)- (ewentualny) podatek od zysków kapitałowych= dają jakieś dodatkowe 756 zł (jeżeli wpłacone środki nie wygenerowały żadnego zysku).

1

@sk13 W teorii tak powinno być, ale w praktyce jest inaczej i do tego się odnoszę. Sędziowie zawsze zwracają uwagę na odległość przy lądowaniu i według tej zasady oceniają skoczków, dlatego nie rozumiem, dlaczego dla Krafta prawie zawsze (gdy skoczy gorzej) robią wyjątek. Gdyby rzeczywiście oceniali według stylu (niezależnie od odległości), to te noty są zrozumiałe, ale że tak nie robią, to te oceny skoków Krafta nie mają żadnego sensu. Po prostu ten brak konsekwencji u sędziów może irytować i w sytuacji, gdy różnice pomiędzy zawodnikami są tak małe, może to "wypaczyć" konkurs.

2

@Deviler Niestety, ale oceny za styl chyba już zawsze będą kontrowersyjne. Z jakiegoś powodu Kraft z automatu dostaje te "19", niezależnie od tego jak skoczy. Fakt, że sędziowie ocenili jego skok na równi z Żyłą, który lądował 6 metrów dalej, jest po prostu skandaliczny.

2

@barcelonaLM A Iga nieprzypadkowo straciła tyle gemów przeciwko Gauff, która grała tragicznie...Nie jest to ewidentnie dzień Igi, jej mowa ciała sugeruje to od początku meczu. Nawet jej najbardziej regularne uderzenie (backhand) jest dzisiaj fatalne.

0

@Encore Zawsze mnie zastanawiało co musi siedzieć w głowach tego typu osób. Od emocjonalnej reakcji po meczu do wysłania tego typu e-mailów/ prywatnych wiadomości na social media, jest bardzo daleko droga i musi nastąpić wiele następujących po sobie kroków. Jest to dosyć dla mnie niezrozumiałe, że ktoś może napisać drugiej osobie wiadomość typu "Mam nadzieję, że zginiesz z całą swoją rodziną" (zapewne w znacznej gorszej formie), przeczytać ją jeszcze raz i stwierdzić, że jest to normalna reakcja na niepowodzenia ulubionego klubu, z którą muszę się podzielić z trenerem/zawodnikami, którzy w teorii powinni być przeze mnie wspierani.

1

@Kitek1640 Ja tak mam od Anfield 2019. Od tamtego meczu w ogóle nie przejmuję się przegranymi. Nawet ten pogrom z Bayernem w 2020 nie był dla mnie tak bardzo upokarzający jak tamten dwumecz z Liverpoolem. Teraz najważniejsze, żeby nie złapać zadyszki jak w zeszłym sezonie i strać się powalczyć o dublet na krajowym podwórku.

0

@MesQueUnClub96 Zależy jak na to patrzysz. Jedyną wciąż bardzo widoczną słabością Igi jest serwis, a właściwie pierwszy serwis, który i tak znacząco się poprawił. Jej return jest na bardzo wysokim poziomie, backhand jest praktycznie niezawodny, a pod względem defensywy, to ostatnia tak dobra była chyba tylko Clijsters. Pod względem średniej prędkości forehandu/backhandu osiąga wyniki podobne do czołówki ATP. Dodatkowo jest niesamowicie regularna i nie popełnia aż tylu niewymuszonych błędów, co przy agresywnej grze jest bardzo rzadkim zjawiskiem.

Umniejszanie Idze moim zdaniem jest błędne. Gloryfikowana Barty- grająca przeciwko tym samym zawodniczkom- nawet nie zbliżyła się do skali wygrywania Igi. Moim zdaniem średni poziom WTA jest też wyższy, niż kiedyś. Poziom zawodniczek może się spłaszczył i nie ma aż tylu wybitnych jednostek, ale nie świadczy to o koszmarnym poziomie. Idąc tą logiką, ATP już dawno powinno być pogrzebane, skoro 2 kontuzjowanych "dziadków" na luzie wygrywa najważniejsze turnieje.

Jednocześnie nie należę do osób, które uważają, że Iga będzie niepokonana, gdyż wciąż są zawodniczki, które mogą jej zagrozić (zwłaszcza na szybkich kortach i na trawie, na której wciąż nie umie grać). Istnieje praktycznie jeden typ zawodniczek, z którymi ma tendencję do przegrywania: agresywne zawodniczki z bardzo dobrym serwisem.

0

@wasacz Tutaj trzeba oddać Idze klasę. Samsonova serwuje pod 200 km/h, a Iga returnuje jej serwisy praktycznie pod samą linię, co sprawia, że Ludmila zaczyna panikować, a w związku z tym popełnia więcej błędów.

0

@tbas Ogólnie przeraża mnie, że ktoś może mieć tak niskie poczucie wartości. Jeżeli dziewczyna pójdzie w życie z taką myślą, to wpakuje się w niejedną toksyczną sytuację.

9

Minęły już miesiące od tego transferu, a ja nadal nie rozumiem, jakim cudem udało się nam ściągnąć Christensena za darmo. Nie dość, że jest pewny w defensywie to dodatkowo ma świetne podanie. Naprawdę genialny zawodnik, który idealnie pasuje do naszego systemu.

0

@Ponrad Bo ich gra głównie opiera się na szybkich skrzydłowych i w związku z tym (zupełnie niezrozumiale) olewają pomoc. Było to widać w dzisiejszym meczu. Bez szybkiego i dobrego technicznie Mbappe (przy dzisiaj bardzo słabym Neymarze) nic nie byli w stanie zrobić, bo też pomoc w ogóle nie miała piłek i prezentowała zerową kreatywność. Ilość niecelnych podań, strat i głupich decyzji w środku boiska (zwłaszcza w pierwszej połowie) była szokująca, po prostu widać w takich meczach jak bardzo płacą za swoją politykę transferową.

1

@lucca87 https://www.skijumping.pl/wiadomosci/33159/skromna-lista-zgloszen-pucharu-swiata-w-rasnovie/
Tutaj masz całą listę. Nazwiska nie "powalają". Zawodnicy z tych bardziej "egzotycznych" krajów w skokach narciarskich będą mieć szansę na życiowe wyniki.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?