- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1050 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
95 odpowiedzi
MirusAmisz
20
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Kgorecki2500
0
Tbh w tym roku giereczkowego już nie wychodzi nic wybitnego (może poza AC4) to byle go skipnać... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1050 Culés
61
Hahaha xD Najlepiej żeby niczego się nie uczyć... a potem beka z laski z USA, bo nie wie gdzie leży Polska. Najlepiej jakby matematyka polegała na liczeniu pieniędzy i obliczania prostych zadań na kalkulatorze, na wuefie dozwolone było zwolnienie całoroczne i 5 na koniec, a z polskiego Harry Potter i 365 dni jako lektury. A potem wielcy licealiści, inteligenci ruszają na studia i wychodzą takie kwiatki jakie spotkałem ostatnio... że laska z magiaterki nie wie kto to Clint Eastwood.
2
@krzychu1526 a to nie było już w gimnazjum ??
44
@krzychu1526 A musi wiedzieć kto to Clint Eastwood?
21
@Chwytliwy tak, bo jest na wydziale dziennikarstwa i ma przedmioty związane ze sztuką filmową...
8
@krzychu1526 ale Harry'ego Pottera to Ty szanuj.
Inna sprawa, że zestaw obowiązkowych lektur zawiera pozycje, które skutecznie mogą zniechęcić młodych ludzi do czytania.
2
@krzychu1526 No a ona jakie studia kończyła? Od lekarza nie wymagam żeby mi podał kto wygrał oskara w kategorii film krótkometrażowy w 1965 roku.
Chociaż oczywiście ta wiadomość z twittera jest idiotyczna i z większością Twojej wypowiedzi się zgadzam.
19
@krzychu1526 Nie zgodzę się z tobą. Problem polega na tym, że w szkołach uczysz się teorii a nie wykorzystania wiedzy w praktyce. Tak naprawdę wiele przedmiotów w życiu ani w pracy się nie przydaje w takiej formie w jakiej są nauczane. Matematyka to czysta abstrakcja, bo podają ci definicje prostej czy ciągów, których nie będziesz pamiętał za tydzień po napisaniu sprawdzianu. Trzeba się zastanowić co tak naprawdę przyda się absolwentowi i będzie miało wymiar praktyczny.
0
@krzychu1526 ja prd xd.
Chociaż to bardziej wypada wiedzieć, przecież to nie wymóg co nie?
A co masz do Pottera?
0
@Chwytliwy nie musi ale wypadałoby wiedzieć
2
@krzychu1526 To po pierwsze napisz że powinna wiedzieć kim jest Clint bo dla mnie skończenie studiów nie jest tożsame ze znajomością legend aktorstwa. A z twojego wpisu to właśnie wynika.
Harego Pottera nie czytałem bo jestem za stary ale są osoby które przeczytały w życiu parę książek i wszystkie to ta seria, a są też takie które Hary Potter wprowadził w świat książek naprawdę to nie ma co tej serii demonizować.
0
@tobiasson92 No to jak tak wszyscy chcą praktyki to dlaczego większość ludzi chce iść do liceum. Niech sobie idą do technikum albo zety. Potem idą na studia i go... wiedzą. W ogóle w Polsce za dużo ludzi studiuje tak btw.
@Gall jak nie wie, to niech siedzi cicho, a nie słychać ją z końca sali "aa kto to jest istwud".
7
@tobiasson92 Zgodzę się, że w szkołach powinno być zdecydowanie więcej wykorzystania wiedzy w praktyce, ale nie popadajmy że skrajności w skrajność. Są takie przedmioty i taka wiedza, którą trzeba po prostu wykuć, jak przykładowo historia czy nauczenie się tych państw z geografii. Trochę wiedzy teoretycznej i ogólnej trzeba mieć, bo człowiek wykształcony to człowiek obyty, który może się wypowiedzieć na różne tematy i zarówno powie coś o Mickiewiczu, jak i o funkcji kwadratowej.
3
@krzychu1526 Ale praktyczne wykorzystanie wiedzy nie musi mieć nic wspólnego z technikum. Przykładowo po co wiedzieć jaka jest definicja ciągu albo graniastosłupa, jak nie umiesz rozwiązać z tych zagadnień prostego zadania. Szkoła uczy wyłącznie kretyńskiego programu ministerialnego i niczego więcej. Bo chodzi oto żeby zdać test (egzamin maturalny, zawodowy itd.). Dobre statystyki zdawalności oznaczają lepszych uczniów a to przekłada się na większe pieniądze dla szkół.
2
@xofcbxo Wiadomo, że jakieś podstawy trzeba mieć, ale to nie oznacza konieczności aby absolwent szkoły umiał na blachę wysokość gór, długość Amazonki i stolicę Gambii, której i tak nie będzie pamiętał. Nasze szkolnictwo jest w erze XX wieku, gdzie wiedzę mieli wybrani. Dziś zdobywanie wiedzy jest banalne, bo nawet nie trzeba wychodzić z domu (książki możesz zamówić np. przez neta).
3
@tobiasson92 jak nie umiesz rozwiązać prostego zadania to nie zdajesz matury i być może nie nauczyłeś się tego jak powinieneś...
5
@krzychu1526 Taki znak czasów, nawet widać to w komentarzach tutaj - wszystko musi być praktyczne, generalnie to szkoła powinna do zawodu przygotowywać, po co się uczyć jakichś nazw państw czy rozwiązywać zadania na matematyce, internet jest to se mogę sprawdzić jak potrzebuję. To wszystko idzie w stronę - nie kształćmy młodych osób na mądrych ludzi, którzy w jakimś tam stopniu potrafią myśleć i coś tam o świecie wiedzą, kształćmy pracownika, człowieka praktycznego - i tak jak w przypadku techników czy zawodówek jest to normalne, tak na wcześniejszych etapach edukacji czy w liceum takie postulaty to paranoja.
2
@krzychu1526 Żeby zdać podstawową maturę z matmy wystarczy rozwiązać test ABCD bez zadań otwartych. To już ci daje 50% punktów do zdobycia a zalicza jak dobrze pamiętam 30% (zdawałem maturę 10 lat temu i chyba próg się nie zmienił).
1
@tobiasson92 Ale użytkownik Krzysiu nie pisał o znajomości wszystkich gór na świecie, a bardziej właśnie o tych podstawach, jak znajomość geografii czy polskiej literatury. Wiele rzeczy jest w szkole kompletnie nieprzydatnych, ale jest wiedza, którą trzeba wykuć, a nie płakać, że o Jezu jak to w szkole trzeba się uczyć. Kto to widział? Najlepiej nic nie robić, postawić całkowicie na praktykę, a potem zabraknie inteligencji i z tym państwem będzie coraz gorzej. Nie wszyscy chcą być spawaczami.
0
@NGTRX Nikt w komentarzu nie napisał, że szkoła ma nie uczyć ludzi mądrych. Tylko należy się zastanowić nad tym, jaka wiedza przyda się absolwentowi szkoły w dalszym toku nauki. Przykładowo, mam wątpliwości, czy ktoś kto wybiera się na medycynę ma umieć recytować "Pana Tadeusza" z pamięci, tak samo jeśli absolwent wybiera się na prawo albo polonistykę nie potrzebna mu wiedza z zakresu chemii organicznej i rysowania wzorów pierścieniowych.
2
@xofcbxo Właśnie nad tym toczy się spór co rozumiemy pod pojęciem "podstawy danej dziedziny nauki". Przykładowo, czy podstawa geografii wyczerpuje się w znajomości własnego kraju i wybranej wiedzy z innych dyscyplin (najważniejszych mórz, stolic państw, gór, jezior itd.), czy także absolwent ma posiadać wiedzę o tym co działo się w permie, jurze, kredzie, dokonywać analizy profilu glebowego.
0
@tobiasson92 Nikt nie napisał, to moja refleksja na ten temat. Pytanie jakie należy sobie postawić brzmi: jak młody człowiek będąc w szkole ma wiedzieć, jaki zawód będzie wykonywał w przyszłości, na jakie studia się zdecyduje?
Przecież już teraz wybierając liceum określasz profil, na którym więcej czasu poświęcasz na naukę konkretnych przedmiotów. Nie wiem jak Ty, ale ja pamiętam że kończąc gimnazjum nie miałem absolutnie żadnego pojęcia o tym kim w przyszłości będę i wybór profilu wynikał raczej z tego, jakie przedmioty mnie interesowały niż z jasno określonych planów na życie. Zresztą powiedzmy sobie szczerze, miałem wtedy 15 lat i co ja o życiu wiedziałem (teraz to nawet szybciej trzeba tego wyboru dokonać, bo jest 8 klas podstawówki). Zresztą jest tyle możliwych ścieżek rozwoju i kierunków studiów, które wymagają wiedzy z różnych, niekoniecznie dających się podzielić na typowy podział: human, mat-fiz, biol-chem przedmiotów, że takie ograniczenie byłoby bardzo trudne a może nawet niewykonalne.
2
@NGTRX Nawet kończąc studia nie zawsze pracujesz w swoim zawodzie. Za moich czasów też były profile, choć zdecydowanie mniej niż teraz. Bardzo często koledzy wybierali przedmioty na maturze rozszerzonej, które nie mieściły się w profilu. To normalne i nic się z tym nie zrobi. Moje zdanie jest takie, że szkoła ma stworzyć młodym warunki do zdobywania wiedzy. Problemem jest tutaj absurdalny program stworzony na podstawie punktowego systemu oceniania przez test z kluczem odpowiedzi, który w wielu przypadkach zwalnia z samodzielnego myślenia i do niego skutecznie zniechęca. Rezygnuje się z egzaminów ustnych (nawet na studiach prawniczych) w naukach humanistycznych.
0
@tobiasson92 Właśnie o to mi chodzi, że ludzie wybierają na maturę przedmioty, które nie mieściły się w ich profilu - gdyby ograniczyć naukę innych przedmiotów i skupić się na określonych dwóch/trzech, to nie mieliby takiej możliwości albo byłoby to bardzo trudne.
Co do punktowego systemu oceniania - nie ma innej możliwości - im więcej osób się uczy na danej uczelni czy korzysta z publicznej edukacji na niższych szczeblach, tym trudniej usystematyzować system oceniania bez testów i prostych zadań z jasno określonym kluczem odpowiedzi. Coś za coś - testy są bardziej sprawiedliwe niż odpowiedzi ustne, bo wyklucza się całkowicie czynnik ludzki, którego się kontrolować po prostu nie da, za to często gorzej sprawdzają wiedzę.
0
@krzychu1526 Uwielbiam jednowymiarowe głoszenie prawdy. Tylko żartuje. Prawda jest jak dupa : każdy ma własną. Subiektywizm w kontekście kinematografii, muzyki, czy nawet sztuki jest jak najbardziej zrozumiały i niepoważne jest forsowanie tezy, że jak ktoś nie zna Clinta Eastwooda, to znak, że ów zainteresowanego trzeba „wyoutować” w kontekście znajomosci tej dziedziny.
Zgadzam się co do reszty twojej wypowiedzi w dużej mierze.
2
@krzychu1526 Mnie zawsze śmieszy jak Europejczycy śmieją się z Amerykanów, że ci nie znają stolic państw europejskich, albo nie wiedzą gdzie dokładnie leży jakieś europejskie państwo.
Ciekawe ilu Europejczyków potrafi wskazać na mapie gdzie leży Ohio, Dakota Południowa, czy Waszyngton i powiedzieć jakie miasta są ich stolicami.
0
@krzychu1526 Clint Eastwood to tam pół biedy, ale jak ktoś nie potrafi wskazać położenia Polski na mapie Świata, albo nie wie jaki kolor flagi mają Niemcy czy Hiszpania to jest bardzo biedny w zakresie wiedzy ogólnej.
1
@nadachu a takich stanów jest więcej niż państw w Europie. Jeśli zna je wszystkie i potrafi podać stolicę to jest to więcej niż wymienienie państw Europy i ich stolic
0
@krzychu1526 więcej szacunku dla Pottera mugolu!
0
@tobiasson92 Matematyka nie musi być praktyczna, bo jeśli potrafisz korzystać z jej narzędzi to łatwo też przyswoisz jej praktyczne zastosowania w późniejszym życiu. Osoby który dobrze radziły sobie w matematyce (jestem jedną z tych osób) bez problemu odnajdują się w określaniu prawdopodobieństwa zdarzeń czy liczeniu procentów składanych. Bierzesz wzór i potrafisz policzyć wartość Twojego kapitału w banku. Osoby które miały problemy w matematyce mają problemy i dziś w problemach analitycznych.
Matematyka to dziedzina abstrakcji. Szukanie jak znaleźć długość jakiegoś boku trójkąta mając (pozornie) niepowiązane miary kątów, albo znaleźć jakąś liczbę mając inne dane od których musisz wyjść. Uczy zdolności analitycznego myślenia, przechodzenia przez etapy rozumowania: "Okej, żeby znaleźć x muszę znaleźć y, żeby obliczyć y potrzebuję c i d, a je otrzymam poprzez zastosowanie wzory g i do tych danych mam dostęp". Ciągi jak każdy inny temat matematyczny nauczy się (pozornie banalnej) ale jak widać po wynikach matur nie tak prostej umiejętności jak korzystanie ze schematów, wzorów. I wiem, że ciągi są używane w jakiś konkretnych dziedzinach nauki, nie wiem w jakich bo nie w mojej, ale pamiętam, że gdy się o nich uczyłem to nauczyciel nam powiedział gdzie się one przydają.
Zagadnienia matematyczne nie mają Ci się przydać w życiu codziennym (Kiedy ostatnio myślałeś o Twierdzeniu Pitagorasa w życiu lub pracy? Nie znaczy to że nie jest potrzebne) Tylko jako całość ma kształtować prace Twojego mózgu na analityczne myślenie. Właściwie matematyka to jedyny przedmiot do którego nauczania nie mam żadnych zastrzeżeń. Jej nauka polega na ćwiczeniu, robieniu zadań i przyswajaniu schematów (myślenia i rozwiązań) które potem Twój mózg kojarzy bez udziału świadomości.
Na koniec pamiętaj że każda nauka jest jak matrioszka - musisz znać pewne tematy aby przejść do następnych. I na pewno jest naturalne następstwo dla znajomości ciągów choć może nie przychodzić mi w tej chwili do głowy. Podejrzewam, że studenci matematyki powiedzieliby więcej na ten temat. EDIT: Granice! Na studiach liczy się granice ciągów (zbieżne, rozbieżne). Coś tak mi świta. A zastosowanie granic w naukach ścisłych możesz poczytać w internecie.
0
@mateuszdabski Nad Niemnem....
1
@CzescCzolem Już nie wdawajmy się w niuanse bo stanów jest 50 (51 z miastem Waszyngton jako odrębnym stanem), a państw w Europie 46 (55 licząc z Państwami jeszcze niekoniecznie uznawanymi na arenie międzynarodowej typu Kosowo oraz z terytoriami zależnymi typu Gibraltar, czy Wyspy Owcze), więc tak czy owak liczba podobna.
1
@nadachu Wydaje mi się, że jest zasadnicza róznica między stanami USA a państwami europejskimi. I to nie byle jakimi państwami, tylko stanowiących o sile tego kontynentu. Nikt się z nich nie śmieją że nie wiedza, gdzie leży Rumunia, tylko np. Francja czy Niemcy.
1
@Jacob94 Ale i wśród Europejczyków znajdziesz takich, którzy nie potrafią powiedzieć co jest stolicą Niemiec, czy Francji. Nie mówiąc już o tym, że pewnie połowa ludzi w Europie nie wie co jest stolicą USA, 75% nie wie co jest stolicą Kanady, a 90% nie wie co jest stolicą Australii, ani nawet nie słyszało tej nazwy nigdy... A to przecież trzy kraje z pierwszej szóstki największych państw świata.
0
@tobiasson92 Ciągi i proste to naprawdę żadna abstrakcja (zresztą definicja prostej jest trudna? Prosta linia?). Być może nie wszystko co się nauczysz w liceum na matematyce jest przydatne później (choć wiele rzeczy z matematyki się przydaje, np. w podstawowej fizyce, którą też wypada znać - choćby podczas jazdy samochodem), ale matematyka ma tą zaletę, że choć trochę stymuluje mózg do myślenia, a w większości przedmiotów w liceum trzeba zakuć, a nie pomyśleć.
2
@krzychu1526 po pierwsze magisterki, po drugie nie każdy się interesuje kinematografią. Clint Eastwood jest ikoną kina, ale na pewno nie jest wstydem go nie znać. Poza tym mogę zapytać z czegoś czym się nie interesujesz i Cię wyśmiać bo hehe nie wie co to jest. Nie pozdrawiam
0
@CzescCzolem Bzdura. Mieszka tam. Równie dobrze możesz uznać, że znajomość nazw województw i miast wojewódzkich wystarcza. Jest ich znacznie mniej niż stanów, ale to nadal nasze podwórko. Nie ma to nic wspólnego z ogólną wiedzą o świecie.
0
@tobiasson92 z matematyki przeciętnemu człowiekowi tylko zmiany jednych wielkości na inne się przydają i tabliczka mnożenia.Ale, żeby nauczyć się rzeczy ze szkoły które się w życiu przydadzą każdemu wystarczy nie wiem, rok? Chodzi o to żeby poznać naukę wybrać przedmiot zainteresowań i się rozwijać w tym kierunku.Jak to jest realizowane przez większość nauczycieli to już inna historia.
1
@nadachu Jestem przekonany, ten odsetek ludzi którzy nie wiedzą tych faktów jest dużo mniejszy :) To się tylko wydaje, że idiotów jest dużo ponieważ najgłośniej krzyczą. Z Australią się zgodzę, sam byłem kiedyś tym idiotą :-P Ale to wiesz z czego wynika, że po prostu wydaje nam się że musi to być Sydney bo to zdecydowanie najbardziej znane miasto i nasz mózg nawet nie wkłada w wysiłku w to aby zastanowić się czy to prawda. Co więcej, mój mózg tak długo uważał Sydney za stolicę, że do dziś muszę się zastanowić i przypomnieć sobie nazwę Canberra. Po prostu to miasto z niczym się nie kojarzy. W przeciwieństwie do Paryża (wieża Eifla), Berlina (mur Berliński) czy innych stolic. Chcesz na prawdę powiedzieć że ze 100 tys użytkowników tej strony (próbka populacji istotna statystycznie) 75 tys. nie zna stolicy Kanady? :-) Nie sądzę by tak to wyglądało. Prędzej bym odwrócił te procenty.
A Amerykanie? Cóż, prawdę jest to, że są zamknięci w swoim kraju, nie interesuje ich reszta świata. Nie będę bawił się w procenty ale nawet z szeroko zakrojonych badań (a nie sond ulicznych na youtubie typu naszej Matura do Bzdura) wynika, że ludzie Ci mają bardzo małą wiedzę o Europie, nieporównywalnie mniejszą niż my o Stanach Zjednoczonych. Jeśli będę szukał tych badań w tym tygodniu to podeślę tutaj :)
Pozdrawiam
0
@Jacob94 Sprawdziłem w pracy - ludzie z wyższym wykształceniem. Na sześć osób, pięć odpowiedziało Torronto, a jedna "nie wiem, ale chyba Ottawa".
0
@Jacob94 A jeszcze taka ciekawostka. Znam pewnego Amerykanina, który wytłumaczył mi, że wielu Amerykanów dobrze wie co jest stolicą Polski, ponieważ oni sobie tłumaczą, że jest to miasto, które "wojnę widziało".
0
@nadachu okej, to chyba ta sama sprawa co z Australią i Canberrą. W tym wypadku możesz mieć racje :) No cóż... co poradzimy. I oczywiście nie ma dla tej niewiedzy usprawiedliwienia, mówię tylko skąd to się bierze. Nie zmienia to faktu, że jednak przypał lekki.
0
@tobiasson92 Z wyjątkiem drobiazgu, większości rzeczy na matematyce nie uczysz się po to abyś akurat je umiał tylko po to abyś nauczył się myśleć logicznie. Także po to abyś w odpowiednim momencie w życiu przypomniał sobie, ze ktoś, kiedyś już ten problem rozwiązał. Dziwi mnie tylko taka wypowiedź u kogoś kto interesuje się prawem - gdzie logika jest niezbędna.
0
@PanPatrykk Jak się czegoś nie wie, to się siedzi cicho. Nikt jej nie pytał wprost czy zna Clinta tylko wykładowca zaproponował obejrzenie filmu o nim. Laske z końca sali było słychać "a kto to jest istwud". Niektórzy tracą możliwość zachowania twarzy otwierając otwór gębowy.
I te nie pozdrawiam... dorośnij.
2
@NGTRX No dokładnie tak. Poszedłem na studia o zupełnie innym kierunku niż uczyłem się w technikum. Jeśli ludzie wybierają liceum to wiadomo, że interesuje ich zdanie tylko matury, a nie machanie kielnią czy skręcenie rur. Nawiązując do wpisu... tu mam największy ból... ignorancja. To nie jest fizyka kwantowa tylko wiedza o świecie. Potem przychodzi dyskusja i teksty typu ok boomer, bo brakuje argumentów i umiejętności wypowiadania się.
1
@krzychu1526 Zwała, że wszyscy tu myślą, jak powinien działać system edukacji i wypisują tutaj swoje pierdoły jak jakąś prawdę objawioną kiedy już 80% komentarzy na starcie jest idiotycznych.
0
@krzychu1526 U mnie takie rzeczy były na kółkach, gdy bawiliśmy się w gierki i zaznaczaliśmy na mapie gdzie co leży. Nie na oceny, ale frajda była.
1
@tomcias10 Myślałem, że Oscara za krótkometrażową animację w 1965 roku otrzymał "The Critic", ale pomyliłem się (1963). W 1965 wygrała matematyczna historia miłosna między punktem i prostą. Dzięki za inspirację, bo pewnie nigdy bym się tego nie dowiedział, a krótka forma bardzo ciekawa.
0
@krzychu1526 Fizyka kwantowa to również wiedza o świecie, zresztą dużo bardziej użyteczna niż wykucie na pamięć wszystkich państw i ich stolic, podczas gdy jedyne co o nich wiadomo to to, że istnieją. Geografia powinna się skupiać na czymś innym, na wyłapywaniu zależności, na rozumieniu pewnych mechanizmów, nie na znajomości położenia Namibii, bo to jest coś co można sprawdzić w internecie w 5 sekund o ile się kiedykolwiek taka wiedza przyda.
0
@stone80 Bardziej wiedzą niż twórca posta, zwłaszcza pan Tobiasonn.