La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 661 Culés

41

Lektury w podstawówce dla chętnych?
W takim razie rozumiem, że przyszłe pokolenie nawet nie będzie znać zapachu książki (bo w liceum raczej nagle nie zaczną czytać, skoro wcześniej nie byli nauczeni).
Już pomijając to, że książki uczą skupienia, czytania ze zrozumieniem co autor miał na myśli, to sama znajomość tekstów literackich rozwija człowieka. Wzbogaca jego wyobraźnię i wiedzę o minionych epokach. Utwory są źródłem kontekstów, których można użyć w życiu codziennym, aby dostrzec tę analogię i zrozumieć pewne działania.
Z tego powodu trochę szkoda, że to, co najważniejsze w lekturach, będzie powoli zapominane.

6

@Kitek1640 e tam ja lubię czytać.
Dlatego teraz się śmieje z ludzi bynajmniej na przynajmniej i dzień dzisiejszy itp.

Czytanie wzbogaca słownictwo a obecnie ludzie komentują innych gifami . To przykre.

25

@Kitek1640 elitom o to chodzi aby nowe pokolenia byłu coraz głupsze

2

@Kitek1640 Barbara Nowacka. New Czarnek

1

@Kitek1640
Skąd takie info o tych lekturach dla chętnych?

41

@Kitek1640 Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że obecnie lektury szkolne zniechęcają do czytania. Powinny być obowiązkowe, ale może należy się zastanowić czy nie lepiej wprowadzić więcej nowych tytułów, a nie jakieś starocia, które nie są dostosowane językowo do dzisiejszych czasów.

15

@KamQiX Najlepiej to znaleźć równowagę bo te starocie też są potrzebne :P Nie wyobrażam sobie szkoły bez Mickiewicza itp

3

@KamQiX coś w tym jest. Sam pamiętam, że w szkole miałem wielkie problemy, żeby przejść przez "Lalkę", "Chłopów" czy inne klasyki polskiej i światowej literatury. Dopiero jako dorosły sięgnąłem jeszcze raz i odkryłem zarówno piękno językowe jak i wartość takich książek.

23

@Kgorecki2500 Dlatego nie napisałem, żeby wywalić starocia i zastąpić je nowościami, ale wprowadzić więcej nowych tytułów, a z kilku starych zrezygnować.

@Kidd Dla mnie "Dziady cz. III" to jakaś abstrakcja. Nie wiem czy na trzeźwo da się to czytać :D

3

@KamQiX uu @NeroTFP1 interweniuj, Adasia ci szkalują! :D

4

@KamQiX no to była ciężka przeprawa, fakt. Chociaż mnie najbardziej chyba zmęczyły "Cierpienia młodego Wertera".
Za cholerę nie mogłem przebrnąć przez tą książkę.

4

@KamQiX „Dziady” cz. III to rzeczywiście trudna lektura, chociaż niesie dużo cennych informacji, m.in. o tym, jak wyglądało społeczeństwo w czasach zaborów oraz jakie idee wtedy wyznawano w ramach walki z zaborcami. Moim zdaniem, wraz z „Panem Tadeuszem” i „Kordianem”, najlepsze dzieło polskiej literatury romantycznej.

2

@Kitek1640
A skąd to info?
Z tego co wiem, to była mowa o zmianie lektur w szkołach, by zachęcić uczniów do czytania.
O "likwidacji" pierwszy raz słyszę.

14

@Kitek1640 Jako polonista uważam, że czytać trzeba, bo to naprawdę najlepszy sposób na rozwój mózgu, zwiększenie zasobu słownictwa, nauczenie się budowy konstrukcji zdań czy pojęcie ortografii.

Na pewno zaktualizowałbym listę lektur, by faktycznie zachęcić uczniów do czytania. To, co bym zrobił, to dokonał też pewnych roszad. Uważam, że w przypadku szkoły podstawowej "Pan Tadeusz" jest jednak lekturą daną zbyt szybko. Jeszcze w czasach gimnazjum miało to większy sens, bo jednak rok starszy dzieciak lepiej sobie z tym radził. Teraz widzę, że ten język, sposób prowadzenia narracji, przeplatanie liryki z elementami epicki - to wszystko może przytłoczyć i zniechęcić. Zostawiłbym tego "Pana Tadeusza" już w szkole średniej i omówił go razem z "Dziadami", "Konradem Wallenrodem" czy "Kordianem".

@KamQiX @damianex10 Tak, zgadzam się, "Dziady" cz. III są trudną lekturą, ale moim zdaniem absolutnie genialną i słusznie aspirującą do miana arcydzieła polskiej literatury. Szczególnie obraz polskiego społeczeństwa w czasach zaborów jest tutaj szczególnie cenny. Na dodatek pokazanie, że prześladowania narodu polskiego nie ograniczały się jedynie do aspektów fizycznych, ale również uderzały w sferę psychiczną. Świetnie to widać chociażby w osobie Cichowskiego, który jako jednostka jest głosem wszystkich tych, którzy tortury, prześladowania, więzienia przeżyli, ale mentalnie i duchowo byli martwi. I wreszcie, geniusz Mickiewiczowskich "Dziadów" polega przede wszystkim na tym, że pomimo upłynięcia prawie 200 lat, dzieło nadal nie traci na aktualności. Chociażby w kwestii tego, co spotkało Polskę. W miejsce zaborów można podstawić obozy koncentracyjne i II wojnę światową, a dzieło nadal pewnie niosło te same, wartościowe przesłania. Jedynie z ideą mesjanizmu polskiego się nie zgadzam. Artystycznie jest piękna, marzycielsko-apokaliptycznie również, no ale... bierne czekanie na cud nie jest dobre. Chociaż rozumiem Mickiewicza i domyślam się, dlaczego to stworzył. Polskie społeczeństwo, które było przybite po upadku powstania listopadowego, praktycznie godzące się z tym, że już nigdy nie odzyska niepodległości, potrzebowało takie cudu, potrzebowało podniesienia duchu, potrzebowało powiedzenie: "Słuchajcie, wiem, że cierpicie, ale nie poddawajcie się. Jezus też cierpiał, a przecież zmartwychwstał, z wami będzie tak samo". No od razu się człowiekowi cieplej na sercu robiło. Dla mnie Mickiewicz to geniusz, a ja jako polonista i nauczyciel zawsze będę tym, który będzie stał na straży jego obecności w szkole. Zresztą, to też kwestia dobrego przedstawienia lektury, bo o ile uczniowie początkowo są zniechęceni do tego dramatu, to po jego omówieniu mówią, że nie są takie złe.

@KamQiX To teraz Ci zdradzę pewną dziwność. Jedni nie potrafią czytać "Dziadów" na trzeźwo, a ja je momentami i miejscami znam na pamięć :P

2

@NeroTFP1 Zgadzam się i też kiedyś znałem na pamięć kilka fragmentów, szczególnie ten o "narodzie jak lawa" - teraz już nie jestem w stanie zacytować.

Tylko uważam, że to nie jest tekst na poziom szkolny i nawet w liceum/technikum jest to meeeega trudne do samodzielnej interpretacji przez przeciętnego 18-latka. U nas nauczycielka była spoko i wiedziała, że nikt tego nie będzie czytał i na lekcji czytaliśmy fragmenty i omawiała o co w nich chodzi. Także omówienie tej lektury spoko, ale samodzielne czytanie w wieku szkolnym... według mnie mija się z celem.

0

@Kitek1640 powiem szczerze, ostatnią lekturę jaką próbowałem przeczytać to "Lew, Czarownica i stara szafa" w 4. klasie podstawówki. Tak się zanudziłem już poprzednimi lekturami, że już od tego momentu do matury nic nie przeczytałem, tylko streszczenia, aby zdać język polski, którego najbardziej nie lubiłem ze wszystkich przedmiotów. Obecnie to bardziej jest historia literatury niż język polski.

0

@Kitek1640 Masakraaa

konto usunięte

8

@KamQiX Moja jedyna lektura za czasów szkoły przeczytana w całości to Krzyżacy a nie w całości ale w większości Dżuma i Kamienie na Szaniec. Resztę lektur pamiętam przez mgłę i były czytane skróty żeby cokolwiek o tym wiedzieć. Większość lektur w szkołach nie jest zbyt ciekawa

0

@norbi77 kiedy ja wspomniałem o likwidacji?
Chodzi o to, że jak koalicjanci byli pytani, co rozumieją przez „zadania domowe dla chętnych” to lektury też mieli na myśli.

0

@Kitek1640 Niektóre lektury zasługują na to żeby zostać zapomnianymi.

0

@KamQiX nie zgodzę się, samodzielnie czytając książkę jak najbardziej da się zrozumieć pewne aluzje, nawiązania i metafory które się tam pojawiają. Trzeba jedynie się skupić i myśleć logicznie w kontekście lektury. Może nie zawsze wszystko się w ten sposób zrozumie, ale chociaż można próbować i się uczyć. Dzięki temu uczymy się odczytywać przekaz naszego rozmówcy. Współcześnie chociażby pomaga mam to zrozumieć co mówią politycy, którzy często posługują się ironią, metaforami czy porównaniami.

1

@Kitek1640 inna sprawa że lektury trzeba przebrać, odświeżyć. Co daje "nad niemnem" za cholerne nie wiem. W podstawówce i liceum przeczytałem kilka lektur obowiązkowych i to zupełnie nie w czasie kiedy je przerabialiśmy, a jednocześnie czytam ciągle od podstawówki minimum 3-4 książki miesięcznie. (od 7 lat też nie znam zapachu książki, bo kindel pobiega zqwaleniu niewielkiego domu setkami książek.) absolutna generalizacja pod tezę, której dokonałeś, nie ma żadnego przełożenia na badania, jakoby więcej lektur przekładało się na wyższe czytelnictwo. A sama lista jest mocno przestarzała. Tu też trzeba reform i dyskusji, jak w wypadku całego szkolnictwa, a nie okopywania sie w opiniach.

1

@Kitek1640 W sumie to się zgadzam o ile ktoś czyta dobrowolnie. Jednak w chwili gdy lektura jest obowiązkowa i jest się przymuszonym do jej przeczytania, to nie wierzę, że komukolwiek będzie się chciało kontemplować nad tym, co autor mógł mieć na myśli. A to z kolei, wracając do początku dyskusji, zniechęca młodzież do czytania książek.

Zresztą... Ja też się przyznaję, że nie czytam książek, nie lubię czytać i nie zapowiada się, że mógłbym polubić. Może gdyby mnie szkoła kiedyś zachęciła i pokazała fajne tytuły to byłoby inaczej.

0

@Kitek1640 to już jest zapomniane. Czytanie lektur nie polega na zrozumieniu ich treści, tylko zapamietaniu jak największej liczby szczegółów pod test...

Nigdy nie zapomnę swoich testów z lektur z gimnazjum... Szczytem było jak raz test był dłuższy niż sama lektura (opowiadanie Czechowa), a pytania dotyczyły koloru ciuchów bohatera...

0

@AxelF oczywiście, że należy się reforma, jednak nie ma ona polegać na tym, że czytanie lektur będzie tylko dla chętnych. Bądźmy obiektywni, ile dzieci współcześnie samoistnie podjęłoby się przeczytania jakiejś książki dla szansy otrzymania cyferki w dzienniku? No wydaje mi się, że niedużo.
Jestem jak najbardziej za pomysłem, wedle którego te „trudniejsze” lektury albo będą zostawione na liceum, albo wyrzucone z podstawy programowej. Nie mnie już oceniać, których lektur ma to dotyczyć, ale z pewnością Słowacki, Prus, Wyspiański, Mickiewicz czy Norwid powinni zostać.

0

@KamQiX A powiem Ci, że w moim przypadku to zadziałało. Zawsze miałem umysł typowo ścisły i nie lubiłem czytać lektur. Jednak wraz z dojrzewaniem, kiedy to „pod przymusem” czytałem te lektury, zacząłem rozumieć, że są one ważne i płynie z nich naprawdę wiele cennej mądrości.
Gdyby lektury nie były obowiązkowe, zapewne teraz nie wiedziałbym nawet w jakiej epoce pisał Mickiewicz.
Tak więc okazuje się, że ten przymus ze szkoły nie zawsze zniechęca ;)

2

@Kitek1640 To co należy zrobić z lekturami to po prostu okroić ten przestarzały i przeładowany program. Oczywiście zostawić klasyki i epokowe dzieła bo to mus, ale dodać do tego książki, które jednak zachęcą młodszych do czytania, coś bardziej dzisiejszego.

1

@Kitek1640 "Lektury w podstawówce dla chętnych?"

Wczoraj wieczorem "ministra" edukacji to dementowała

0

@Kitek1640 to tak dobry pomysł jak brak prac domowych

1

@AxelF myślę że jest wręcz odwrotnie, zmuszanie dzieci do czytania lektur które mają 150 lat, nic fajnego itd nie przełoży się na to że z chęcią chwycą za ksiazke

0

@Kitek1640
Dałem to w cudzysłów.

0

@NeroTFP1
Btw, kończylem kilkanaście lat temu technikum i Pana Taudesza miałem w szkole średniej a nie w podstawówce

0

@Kitek1640 Lektury szkolne i przymus ich czytania tylko zniechęca do książek. Ja sam zacząłem czytać książki jak skończyłem szkołę i mogłem samemu sobie dobierać co chcę czytać. Książki oczywiście rozwijają i są potrzebne ale nie takie jakie serwują obecnie w szkołach. Literatura się rozwija tak jak cały świat a większość lektur jest nieczytalna.

3

@Kitek1640 Niewolnik nie powinien za dużo wiedzieć o świecie, to jasne.

konto usunięte

3

@Kitek1640
Jest już dementi, więc nie ma tematu - "Lektury w podstawówce dla chętnych?". Chociaż w dyplomacji byłoby to uważane za potwierdzenie plotki ;).

Co do kanonu lektur, to on chyba od 30 lat się zmienia. Także, jeśli znowu podmienią kilka książek, to nic się nie stanie.

Zawsze lubiłem czytać książki, ale z lekturami miałem problem następujący. W moich czasach nie dawano wykazu lektur na następny rok, co powodowało, że przymus czytania wskazanych książek nie zawsze pokrywał się z czasem, kiedy można było je przeczytać. Nie wiem jak jest teraz, ale uczniowie powinni mieć przekazany kanon lektur przed wakacjami, wtedy byłby czas na zapoznanie się z treścią bez stresu "że muszę to przeczytać do wtorku".

Dzisiejsza młodzież ma o tyle fajnie, że ma dostęp do audiobooków. Jest też wiele słuchowisk, spektakli teatralnych czy filmów. To pozwala zapoznać się z fabułą, co później przekłada się na szybsze czytanie książki i lepsze jej zrozumienie. Oczywiście ma to swoje wady i zalety - ale generalnie widzę więcej zalet.

@KamQiX @NeroTFP1
Polecam wariację-interpretację Dziadów -
https://vod.tvp.pl/teatr-telewizji,202/dziady-sladami-adama-mickiewicza,879724

Świetny "Bal u Senatora" (jak widać w Polsce zmienił się Senator, ale reszta po staremu), a już część z obrzędem Dziadów na cmentarzu litewskim - znakomita.
Część środkowa "Inwokacja" - do pominięcia.

@draxidox
Są pokolenia, co miały "Pana Tadeusza" w podstawówce i w średniej. Ja w podstawówce strasznie się męczyłem, a w średniej polubiłem i później wracałem.
.

1

@KamQiX gdyby dzisiaj ktoś wydał "W. Pustyni i w Puszczy" to by poszedł siedzieć, ile tam jest tekstów i sytuacji, które dziś są uważane za zabronione. Uczniowie 6 klasy to przerabiają. Książka napisana 100 lat temu i wiele się zmieniło od tamtego momentu. Za to w 5 klasie jest Hobbit, kiedyś nie było tej pozycji, więc coś nowszego też jest w repertuarze.

konto usunięte

3

@Kitek1640 Głupimi masami łatwiej sterować

0

@Kitek1640 czytam 2-3 ksiązki na rok o tematyce, która mnie interesuje. Lektur szkolnych od deski do deski przeczytałem góra 4, nienawidziłem tracić czas na wyimaginowane kocopoły typu Dziady, Lalka czy Pan Tadeusz

konto usunięte

1

@Kitek1640 ważne że odsunięto pis od władzy

2

@Kitek1640 Rasa panów potrzebuje podludzi do wykonywania prostych prac. Nie po to obsadzili swego człowieka na stanowisku aby nie wykorzystac tego do swych celów.

1

@Kitek1640 No jak ja chodziłem do szkoły a było to lata temu to większość już nie czytała lektur, czytali najwyżej streszczenia.

No i najważniejsze coś jednak jest nie tak i może trzeba zmienić lektury bo do młodego pokolenia one nie trafiają.

0

@Kitek1640 Gadanie tam... Można być oczytanym i kumatym i nie mieć nic wspólnego z lekturami. Ja pamiętam wiele lektur szkolnych całkiem nieźle, bo nie tak dawno temu kończyłem studia więc moja pamięć co do czasów szkolnych jest całkiem świeża. I nie oszukujmy się, 90% kanonu lektur szkolnych jest po prostu badziewna. Nieciekawa, pisana staromową, niezrozumiała i nudna, a wiele wydarzeń w tych lekturach to bajania autorów i przekoloryzowanie faktów na potęge, a przynajmniej takie to sprawia wrażenie jak się to czyta. Przez wszystkie etapy edukacji przewala się parę fajnych miłych i przyjemnych do czytania lektur jak np. "w pustynii i w puszczy", "chłopcy z placu broni", "Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa” - to są po prostu lektury łagodne i ciekawe i nie sądze aby czytanie takich tytułów różniło się czymś od czytania tego syfu ze szkoły średniej, bo te właśnie lektury to zniechęcają do czytania ich w ogóle.
Poza tym, czytanie lektur szkolnych na chleb ci nie zarobi i mam tu na myśli, że ich znajomość w niczym ci nie pomoże jeśli chodzi o ścieżke zawodową i nie mówimy tu o zawodach humanistycznych, które zresztą i tak nie zapewniają dużych perspektyw. A już tym bardziej kiedy na rynku brakuje inżynierów i specjalistów w różnych branżach.
Czytanie książek jest fajne i powinno się chociaż odrobine ich czytać, ale lektury z późnych klas podstawowych i szkoły średniej powinny zostać gruntowanie zmienione i powinni wrzucić nowoczesne propozycje. Żadnych Dziadów, Lalek, Pana Tadeusza, Krzyżaków i innych tego typu lektur. Od tego co było X lat temu jest historia. Która zresztą też wymaga zmian, jak wszystko poza tym.
Ja osobiście przecztałem te lektury które wyżej wymieniłem jako te przyjemne i na tym moja kariera się skończyła. Nie powstrzymało mnie to przed czytaniem biografii (Jak np Messiego, Ibry itd...), sagi Sapkowskiego czy serii HP JK Rowling. Tak samo jak różnych książek o rozwoju biznesu pisanych przez ludzi co osiągnęli jakiś sukces od zera.
Ewentualnie książek Dawkinsa jak Bóg Urojony - co zresztą powinno być lekturą moim zdaniem i z pewnością wyciąnęłoby się z niej więcej wartościowej treści niż z Dziadów czy Konrada...

2

Nigdy każdemu się nie dopasuje. Jeden lubi czytać kryminały, drugi powieści, a trzeci książki historyczne. Jasne jest, że wykaz lektur powinien zostać zaktualizowany.
Jednakże moim zdaniem są pewne pozycje, które powinien przeczytać każdy z nas, ponieważ niosą z sobą wiele ważnych wartości i kształtują tożsamość narodową.

3

@Tabaluga37 Zgadzam się, edukacja powinna tez czasem polegać na robieniu rzeczy, których się nie chce, bo tak też będzie w dorosłym życiu. Jak raz w roku dostaną do przeczytania jakieś wybitne dzieło polskiej literatury, to nic się nie stanie.

2

@KamQiX To jak nie starocie, to co? Olga Tokarczuk? :D Już wolałbym katować się Sienkiewiczem całe życie. W kanonie lektur są takie dzieła jak 1984, Dżuma Camus'a, Jądro ciemności itd. Mam wrażenie że niektórzy tutaj zatrzymali się na podstawówce i myślą że w szkole czyta się tylko Mickiewicza.

0

@Lucerfi Nie odpowiem na pytanie jakie książki zamiast starocia, bo uważam, że należałoby dokładnie przeanalizować zainteresowania dzieci i młodzieży. Niestety problemem jest to, że szkoła promuje tylko wybitne dzieła, które potrafi zinterpretować nauczycielka j. polskiego, bo naczytała się tysięcy opracowań, ale dla uczniów jest to po prostu nudne i bezcelowe.

Nie mówię, że trzeba zrezygnować z Sienkiewicza, Mickiewicza itp. Ale może warto dodać kilka współczesnych pozycji - takich totalnie przyziemnych, lekkich, łatwych w odbiorze, z ciekawą fabułą. Coś co ma szanse zainteresować młodzież (choćby jakiś Remigiusz Mróz, Harlan Coben - coś w tym stylu). Nie mówię, że to ma się stać od razu "ogwiazdkowaną" lekturą na maturę, ale może jakiś procent społeczeństwa zachęciłoby do odłożenia smartfona i poczytania książek. W przypadku "Dziadów" czy "Dżumy" nie widzę na to szans.

3

@Kitek1640 Czytanie wymiernie poszerza zasób słów, uczy ortografii i stylistyki, rozwija wyobraźnię i pamięć, wpływa na umiejętność pisania i wypowiadania, poprawia koncentrację, a do tego relaksuje
Niestety, wielu czytanie wydaje się zbędne w dobie komunikacji via emotikony czy też rozwoju sztucznej inteligencji.
Żeby było śmieszniej (a właściwie smutniej), kiedyś trafiłem na badania, wg których połowa narodu nie potrafi czytać i słuchać ze zrozumieniem. Taką drogą chcemy podążać?

0

@Nazio_87
nie każdy musi lubić czytać książki. Mnie nigdy książki nie interesowały, a raczej ekranizacje. Jednak czytałem bardzo dużo sportowych magazynów lub nieraz biografie sportowców.

2

@KamQiX Z moich doświadczeń taki Camus jest bardzo zachwalany przez "młodzież", a przynajmniej tak było, a stary nie jestem. Obowiązkowymi lekturami z definicji powinny być dzieła które oczytany człowiek powinien znać. Nasza literatura jest bardzo bogata i bywa ciężka, ale dla dobra przyszłego społeczeństwa dzieła takie jak "Lalka", czy chociażby "Dziady" będące bardzo ważnymi dla tożsamości narodowej Polaków po prostu powinny być wkładane dzieciakom do głów. Bardziej popularne pozycje ludzie mogą czytać po zajęciach, ale powinien być kanon nietykalny jak Orwell, Camus, Dostojewski. Wszystko zależy od polonistki, jak się trafia na żyletę co chce maltretować dzieciaki to później jest niechęć do samych lektur i chęć ich likwidacji z kanonu obowiązkowych. Ale nie tędy droga. A problem z docenieniem takich dzieł wynika tylko i wyłącznie z degradacji kulturowej jaka postępuje ogólnie na Zachodzie. Państwo powinno jednak starać się temu przeciwdziałać, a nie iść "z duchem czasu" i "ułatwiać" sprawę dzieciakom wykluczając cięższe lektury z kanonu. Wtedy to ta młodzież nawet się nie dowie o istnieniu wielu kluczowych dla naszej kultury dzieł.

Komentarz usunięty przez użytkownika

konto usunięte

0

@KamQiX do wszystkich ogólnie. Szkoła uczy. Uczy i historii i miłości do własnego państwa. Stąd lektury. Czytałem wszystkie, Sienkiewicz, Mickiewicza, Prusa i żadne mnie nie nudziło,a sporo ukształtowało.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: