- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1772 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
88 odpowiedzi
FabianekMrozek
2
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Raphinha11
0
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1772 Culés
1
Dzisiaj trochę mnie poniosło w pracy i zjechałem równo z ziemią po chamsku koleżankę z biura, potem przez resztę dnia miałem mocnego moralniaka. Myślę, żeby kupić jej kwiaty na przeprosiny i rano sobie z nią wyjaśnić sytuację. Dobry ruch? czy lepiej zostawić to tak jak jest?
24
@MesQueUnClub_87, ja bym porozmawiał jeśli zachowałeś się nietaktownie. Nie ma co zamiatać pod dywan
Komentarz usunięty
25
@MesQueUnClub_87 ale jaki był powód tego zjechania, bo może słuszny i nie potrzebnie planujesz iść w koszty:D
5
@MesQueUnClub_87 Od razu załatw sprawę najlepiej (zadzwoń itp.), a kwiaty czy coś (jeśli nie słusznie pojechałeś ofc) to kup jutro.
2
@MesQueUnClub_87 jeśli czujesz, że tak powinieneś zrobić to tak zrób
4
@MesQueUnClub_87 jeśli czujesz że przesadziłeś to chyba lepiej przeprosić, z tym że nie kupował bym kwiatów tylko jakieś czekoladki które lubi albo jakieś wino/kawę
4
@MesQueUnClub_87 jutro powtórz to i później zapomnij . :) żart oczywiście. ;)
23
@budel17 Jeszcze będzie, ze sugeruje że się obżera słodyczami i kolejny foch
0
@MesQueUnClub_87 Przeproś, kup jej kamień z napisem Love, może coś Z Tego będzie :D los płata różne figle, no chyba, że jesteś żonaty :P
59
@MesQueUnClub_87 Daj numer,ja ci to ogarnę
16
@Barca1992 Wychodzi poza swój zakres obowiązków i ingeruje w moja pracę. Wdaje się bezpodstawnie w przepychanki słowne z kurierem z którym mam stabilną i płynną współpracę, gdzie akurat dział wysyłkowy całkowicie jej nie dotyczy. Zwróciłem grzecznie uwagę, ale zaczęła się coś mądrować i się zagotowałem jak woda w czajniku nie przebierając w słowach.
84
@MesQueUnClub_87 nie ma co przepraszać w takim razie
3
@MesQueUnClub_87 nie kupuj kwiatów. Znając życie wykorzysta sytuację, żeby Ci dopiec, zrewanżować się, nie przyjmie przeprosin i co zrobisz z tymi kwiatami? Oczywiście potem za dzien, dwa się pogodzicie, ale najpierw na pewno Ci szpile wbije ;)
25
@MesQueUnClub_87 czasem trzeba pewnych ludzi postawić do pionu, ona jeszcze powinna Ciebie przeprosić moim zdaniem, nie ma się co przejmować
9
@MesQueUnClub_87 ja bym nie kupował nic, raczej bym złapał ją jutro i przegadał że trochę cie poniosło ale żeby zrozumiała sytuację skąd to wynikało i tyle
15
@MesQueUnClub_87 kolego, jeśli miałeś rację, to przeproś ale tylko za sposób w jaki ją "upomniałes".
3
@MesQueUnClub_87 kwiaty to dobry ruch, nie zapomnij jeszcze przeprosić, że żyjesz
2
@MesQueUnClub_87 Jak pójdzie zaskarżenie o przemoc wobec kobiet w miejscu pracy, to otrzymasz swoją karę nie tracąc żadnych pieniędzy na kwiaty :)
Dobry ruch to przeprosić, najlepiej publicznie, jeśli słyszały to inne osoby. A jeszcze lepszy to się zastanowić, co sprawiło, że nie panujesz nad sobą w jedynym miejscu, gdzie musisz być profesjonalny i to ogarnąć, bo można sobie mocno utrudnić życie :/
1
@MesQueUnClub_87 Ja bym nie przepraszał, wpieprza sie w robotę mbo mysli ze komus tym zainponune. Z tym że ja nie szanuje kobiet więc mogę być nieobiektywny.
3
@Tollusiek Chciałem się po prostu zachować jak człowiek, a nie zasr# na środku pomieszczenia i to zostawić.
@YeastMoss O jaką przemoc? wytknąłem jej pewne rzeczy i tyle, a zareagowałem tak bo to już nie pierwszy raz jak się dziewczyna wtrynia w czyją pracę.
1
@MesQueUnClub_87 nie ośmieszaj się w taki sposób. Porozmawiaj spokojnie za co dostała opierdziel. Powiedz żeby więcej się nie wtrącała bez potrzeby i dorzuć sory ze w taki sposób na gorąco jej to wcześniej przekazałeś. A te bajeczki o przemoc wobec kobiet i zaskarżenie to śmiech na sali w tej sytuacji więc nie słuchaj takich pseudoekspertow. Jeśli ktoś zachowuje się nieprofesiobalnie to ta dziewczyna z tego co piszesz.
2
@Wychowanek Nie no, laska jest ogólnie ciężka i jak w ten sposób do niej zagadam to powie "że nie ma ochoty ze mną dyskutować", a ogólnie siłą rzeczy musimy mieć ze sobą jakieś minimum porozumienia, żeby praca została wykonana. Możemy sobie rzucać dokumenty po biurku bez słowa, ale wolałbym nie robić takich kwasów, które będą się odbijały na całej atmosferze. Wiadomo, że ciężko się później pracuje w takim miejscu.
0
@MesQueUnClub_87 porozmawiaj na odpierdziel i dalej rób swoje. Powie ze nie chce gadać to nie musisz gadać jak powiesz co miałeś powiedzieć. Z czasem może zrozumie jak stary pentium się rozkręci. Gadaj do niej normlanie jak gdyby nigdy nic w sprawach które dotyczą pracy . Miej to gdzieś. Dostała opierdziel zasłużenie i nie ma co robić dramy
3
@MesQueUnClub_87 Czyli "zjechałeś równo z ziemią po chamsku", przychodzisz na forum, pytasz o radę bo masz moralniaka, ale nie potrafisz przyznać, że zastosowałeś przemoc? Zamiast tego już się bronisz, bo to "ona się trynia w czyjąś pracę".
Ciężko mi wymyślić definicję przemocy, której to co opisujesz nie spełnia. Cóż to właściwie było? Za co więc chcesz ją w takim razie przepraszać?
Zresztą zastanów się raczej jak przekonać HR albo szefa, co jest Twoim zdaniem przemocą, czy agresją, a co nie, bo jeśli kobieta złoży odpowiednie pismo na odpowiedni grunt, to pozostanie Ci już tylko użalanie się na system.
Bardziej konstruktywnie byłoby się nauczyć w nim sobie radzić i opanować własne zachowanie, prawda?
32
@YeastMoss Przychodzę po poradę, ale do normalnych ludzi, a nie specyficznych jednostek, którzy bawią się w psychologa na odległość. Przecież nawet nie wiesz jakich słów użyłem i tonu, a insynuujesz przemoc. Za dużo amerykańskich filmów.
7
@MesQueUnClub_87 ogólnie rzecz biorąc to mógłbyś ją tylko i wyłącznie przeprosić za to w jaki sposób zwróciłeś jej uwagę, a nie za sam fakt iż takowa sytuacja zaistniała. Skoro koleżanka ewidentnie wychodzi poza swój zakres obowiązków i tym samym burzy współpracę zbudowaną ze stroną trzecią to musi to zrozumieć. Daruj sobie jakiekolwiek kwiaty, czekoladki, itd. Nie jesteście w przedszkolu, nie jest to twoja dziewczyna, partnerka, etc. to takie gesty są zdecydowanie niepotrzebne, powiedziałbym dosadniej nad wyrost. Należy ludziom pewne rzeczy tłumaczyć/wytykać, ale starać się to robi w miarę kulturalny, acz dosadny sposób. W pracy zasady muszą obowiązywać, nawet te niepisane, bo inaczej nie dałoby się pracować.
4
@MesQueUnClub_87 Niestety też bywam nerwowy w pracy ale co zrobisz świata nie zbawisz a tępa dzida pozostanie tępa dzidą
2
@MesQueUnClub_87 może po prostu jutro do niej podejdź, przeproś za takie emocje i zaznacz, już grzecznie, ale stanowczo, że nie powinna tych rzeczy robić bo to nie jej zakres obowiązków itd. Ma zrozumieć
1
@YeastMoss jeśli współpracownik wyraźnie pakuje się z butami w Twoje obowiązki, Twoje kompetencje wykraczając poza swoje, psuje relacje z kurierami w tym przypadku i jeszcze cwaniakuje, nie sądzę, żeby kolega tu bardzo zawinił. Skoro upominał grzecznie a ta jeszcze zaczęła cwaniakować to trzeba było sprowadzić ją na ziemię. Wobec bardzo opornych czasami inaczej się nie da bo efekt będzie zerowy. Ja na jego miejscu owszem przeprosił bym za emocje, jednak zaznaczyłbym bardzo stanowczo, żeby nie wtrącała się w cudze kompetencje i relacje biznesowe
0
@YeastMoss nie zawsze da się grzecznie
9
@MesQueUnClub_87 Z tego, co opowiedziałeś, to ona powinna Tobie kupić kwiaty :=]
2
@MesQueUnClub_87 Typie, napisałeś, i to jest cytat ""zjechałem równo z ziemią po chamsku" i problemem jest, że ja nie znam dokładnych słów, ani tonu, którego użyłeś? xD Bardziej obrazowo chyba nie mogłeś powiedzieć co zrobiłeś, amerykańskie filmy były mi zbędne.
Po tym jak zacząłeś, a jak reagujesz na sugestie, że to Ty coś zrobiłeś nie tak, a nie Twoja koleżanka, to widać, że nie przyszedłeś po żadną radę, tylko poklepanie po pleckach i usprawiedliwienie chamskiego (sam to napisałeś!) zachowania w miejscu pracy. I już widać, że jak pójdzie na Ciebie kiedyś skarga, to przylecisz z powrotem po usprawiedliwienie i nie weźmiesz tego na klatę.
13
@YeastMoss "Przemoc" xD
Przemoc jest fizyczna. Nie ma czegoś takiego jak np. przemoc psychiczna (może być znęcanie się psychiczne*). Nie baw się w Maję Staśko i nie siej zidiocenia, proszę.
"Violence is the use of PHYSICAL force so as to injure, abuse, damage, or destroy. Other definitions are also used, such as the World Health Organization's definition of violence as "the intentional use of PHYSICAL force or power, threatened or actual, against oneself, another person, or against a group or community, which either results in or has a high likelihood of resulting in injury, death, psychological harm, maldevelopment, or deprivation."
0
@YeastMoss I co? i od razu przed oczami masz gościa, który wyzywa koleżankę od szmaty? to są tylko twoje wyobrażenia i subiektywne domysły. Powiedziałem jej po prostu kilka szczerych słów na temat jej pracy i zakresu obowiązków. Żadnego Ad Personam. I to właśnie rozumiem poprzez chamskie zjechanie kogoś bo zazwyczaj się brało takie rzeczy na śmiech. Wchodzisz tu, oceniasz mnie po jednym zdaniu, wmawiasz intencje, a jedyne co masz to domysły, które zbudowałeś wedle własnego uznania i dajesz łaskawie "sugestie" a przy okazji robisz ze mnie jakiegoś zwyrodnialca i jeszcze reakcja ci się nie podoba. W życiu nie miałem sytuacji w pracy, że ktoś się z kimś pokłócił i chodził skargi wnosić. Nie wiem w jakim środowisku ty się obracasz, ale musiało być strasznie toksyczne.
5
@paquito88
"trzeba było sprowadzić ją na ziemię"
Tak sobie mów, ale to jest absolutnie ostatnia rzecz, jaką trzeba było zrobić. Są sposoby komunikacji takich rzeczy, czy to prywatnie, czy publicznie, czy tylko u przełożonego.
Serio panowie, jak to jest Wasz sposób rozwiązywania problemów, to ja się nie dziwię, że coraz więcej kobiet przejmuje dawniej męskie prace. Ja wiem, że rzucenie czymś o ścianę i darcie japy daje duży upust silnych emocji, ale NIGDY nie wyjdzie Wam to na dobre.
I już się pojawiło szydzenie z "psychologicznych porad". Ja po prostu otwarcie o tym mówię, że w związku z moją pracą w nieraz skrajnych warunkach, gdzie w środku nocy wiele niewyspanych osób przekrzykuje się co należy zrobić, a od decyzji zależy nieraz ludzkie życie, po prostu wypracowałem z psychologiem strategie radzenia sobie w takich sytuacjach. Gość wskazał, gdzie moje poprzednie sposoby były nieskuteczne i szkodliwe i przeanalizował możliwe przypadki i rozwiązania. Zresztą "przepraszanie za emocje" to dobry przykład. Nie można przepraszać za to, co poczułeś, ale za to jak te emocje wyraziłeś już bierzesz odpowiedzialność.
Mogę tylko podać przykład innego współpracownika, który nakrzyczał w zeszłym miesiącu na koleżankę, poszła skarga i w tej chwili chodzi z podkulonym ogonem, ponieważ recydywa będzie się równała zwolnieniu z pracy.
Także Wasz wybór. Możecie się tu zbierać w kółeczku, opowiadać jak to koleżanka była niedobra i "należało ją po chamsku zjechać równo z ziemią" i kminić, czy teraz jakieś tanie kwiaty w geście fałszywego odpokutowania są odpowiednim rozwiązaniem. Możecie też znaleźć jajka i wziąć sprawy w swoje ręce, nie dopuścić już do takiej sytuacji i patrzeć, jak Wasze życia i kariery na tym profitują.
Pozdro!
5
@Tomek_TF No pozdro, wziąłeś akurat jedyną definicję w necie, jaka pasowała Ci pod teorię, jeszcze koniecznie w obcym języku, bo po polsku akurat nic nie mówiły o aspekcie fizyczności, prawda?
https://sjp.pwn.pl/sjp/przemoc;2510670.html
https://wsjp.pl/haslo/podglad/32804/przemoc
Zresztą:
https://dictionary.cambridge.org/pl/dictionary/english/violence
Poza tym jakie to ma znaczenie? Jak nie chcesz "violence", to wyrzucą Cię za "abuse" w takim przypadku. Mam nadzieję, że to wystarczająca różnica :)
4
@MesQueUnClub_87 Nie, tego sobie nie wyobrażałem, wiem tylko, że "zjechałeś równo z ziemią po chamsku koleżankę z biura". Nie napisałem nigdzie żadnego przykładu tego co zrobiłeś, nie robię z Ciebie żadnego zwyrodnialca, wszystko dalej to Twoje wymysły, nie moje :)
Wiem jedno, w żadnym współczesnym miejscu pracy nie jest to tolerowane.
"Nie wiem w jakim środowisku ty się obracasz, ale musiało być strasznie toksyczne."
Toksyczne jest środowisko, w którym chamskie, czy agresywne zachowania są niedopuszczalne? Mówi typ z firmy, w której jakiś facet zjeżdża innych po chamsku równo z ziemią. Damn, niezłe koło zatoczyliśmy ;)
Wystarczy - super zrobiłeś, jesteś bohaterem i to ona ma Ci kupić kwiaty. To chcesz usłyszeć, więc tym zakończmy.
0
@MesQueUnClub_87 W ramach przeprosin kup jej nasz trykot z Lewym i będzie gitara.
0
@YeastMoss Nie, to Ty umyślnie koło zatoczyłeś bo ja już Ci wyjaśniłem, że w moim przypadku "chamskie zjechanie" oznaczało coś dużo łagodniejszego, niż to co sobie wyobraziłeś - (coś co odebrałeś jako przemoc). To, iż nie podałem przykładu jeszcze nie znaczy, że musiałeś od razu wyciągać najgorsze wnioski. Zawsze można było najpierw zapytać czy w swoim zachowaniu posunąłem się do obelg czy krzyków. Zamiast tego obrałeś momentalnie postawę ofensywną jak tylko napisałem "O jaką przemoc?". I mimo, że wyjaśniłem i się naprodukowałem to na sam koniec dyskusji dalej piszesz o moim "chamskim zjechaniu" jakby się kwalifikowało do skarg czy jakichś pism, ale rozumiem, że trzeba jakoś zakończyć dyskusję z podniesionym czołem bo jakby to teraz wyglądało. I w sposób perfidny robi to ktoś kto mi pisze o "braniu konsekwencji na klatę" czy "analizowaniu własnego zachowania" ? Może wypracuj jeszcze z psychologiem przyznawanie się do błędu. Pozdro
1
@MesQueUnClub_87 Kup jej kwiaty, przeproś i wyjaśnij sytuacje bo to nic trudnego ani wielkiego. Raz, że będzie się wam lepiej potem pracowało a dwa, że sumienie będziesz miał czystsze bo widać, że Cię to gryzie.
3
@YeastMoss Nie wziąłem jedynej definicji, która mi pasuje pod teorie tylko wziąłem definicję z WHO - World Health Organization. Uznałem, że będzie najbardziej odpowiednia. W innym języku, dlatego, że jest to oryginalny język, a przy tłumaczeniu na inny język, w tym przypadku na polski, często wychodzą właśnie takie kwiatki jak "przemoc psychiczna". Co do drugiej części komentarza to się zgadzam, jak się ktoś postara to z pracy można wylecieć za naprawdę nic, szczególnie jeśli "ofiarą" jest kobieta. Komentarz był głównie odnośnie definicji, bo przeinaczanie ich jest szkodliwe, np. jak nazywanie wszystkiego gwałtem przez Maję Staśko.
Pozdro!
1
@YeastMoss Co się gościu naprodukowales xD niebywale ego
2
@YeastMoss jak ty pierd.lisz człowieku to głowa mała. Od razu niech się przyzna do zabójstwa...
Ładnie jesteś odklejony.
Ja bym jej jeszcze dopowiedział na drugi dzień już na spokojnie to samo co dzień wcześniej w nerwach, żeby wiedziała że nie ma żartów. I ma się nie wpierdzielać i tyle.
4
@Tomek_TF Pewnie dla native'a violence czuje się inaczej, niż dla Niemca Gewalt, a dla Polaka przemoc, czym innym będzie abuse, Missbrauch, nadużycie.
Ostatecznie dzięki za zrozumienie, chodzi mi właśnie jedynie o to, że tego typu zachowanie kończy się obecnie po prostu źle i koleżanka z pracy po jakimkolwiek wybuchu może złożyć zawiadomienie, o "przemocy", "nadużyciu", czy czymkolwiek innym, co może mocno utrudnić życie.
2
@MesQueUnClub_87 Szczerze nic mnie to nie obchodzi, dałeś takie a nie inne informacje, dostałeś odpowiedź. To co opisałeś wygląda na dość skrajne zachowanie, nikt zwrotu w rodzaju "Marlena, nie wtrącaj się proszę w moje relacje z klientem" nie nazywa chamskim zrównaniu z ziemią oraz zagotowaniem się jak woda w czajniku nie przebierając w słowach, prawda? Nikt też za to nie ma moralniaka. Jak tak przedstawiasz sprawę i masz focha, że ktoś interpretuje to jako agresję słowną, to jesteś ekwiwalentem rowerzysty wpychającego sobie kij w szprychy i krzyczącego "ała".
Jak zostałeś źle zrozumiany, to zamiast obrażać się na świat, daj dokładniejsze informacje. Dokładnie tak samo z koleżanką - zamiast obrażać się na świat, że można mieć po "zrównaniu kogoś chamsko z ziemią" problemy w życiu, to po prostu weź za to odpowiedzialność.
Teraz spójrz - bronisz się przed tym co MOGŁEM sobie pomyśleć :) Może robisz to samo w przypadku koleżanki i nie ma się czym martwić.
Typie, jesteśmy awatarami w internecie, jesteś nikim w moim życiu i żadne zwycięstwo w wyimaginowanej dyskusji mnie nie obchodzi. Chciałem kończyć, żeby nie pisać tego samego 5 razy. Tak czy siak, życzę zdrowia
2
@Wojcio Mam niebywałe ego, bo nie sprawia mi trudności pisanie. Ciekawe czasy nastały
0
@YeastMoss Ta, dobra. I VICE VERSA "typie".
0
@MesQueUnClub_87 Dzięki Typie
0
@YeastMoss chyba masz potężny ból dupy przez jakieś wydarzenia z przeszłości, bo nie wiem jak wyjaśnić to że tak bardzo się spiąłeś pod tym postem :D
0
@KichuBlaugrana Ostatnio się spiął w temacie "domowych naturalnych kosmetyków" jakbym wszystkim wciskał w dupę naturalne balsamy, więc chyba ogólnie sztywny pal Azji od dawna penetruje naszego kolegę.
4
@YeastMoss Ktoś Ciebie mocno musiał dojechać w pracy, że tak się obruszyłeś i dałeś popis pięknego wylewu.
0
@MesQueUnClub_87 Nie rozumiem tego. Jesli jej tlumaczyles grzecznie a ona ma negatywny wplywa na Twoje srodowisko pracy, z ktorej sie utrzymujesz, to dlaczego mialbys to lagodzic?
Jesli nie pojechales wulgaryzmami a po prostu powiedziales jej prawde prosto w oczy, to nie widze powodu by przepraszac.
Ludzie sie ostatnio strasznie pojebani zrobili. Mysla, ze im wszystko wolno a jak spotkaja sie z jakimis konsenkwencjami, to zachowuja sie jakby ktos im nogi i rece poobcinal.
0
@El dominatore Bo to niestety później wpływa na codzienną pracę. Źle się pracuje kiedy w atmosferze wisi napięcie, a mam z nią bezpośredni kontakt, ale przeanalizowałem sobie to wszystko i stwierdziłem, że jak ją zacznę przepraszać to dalej będzie robić tak jak robiła. Samo się musi rozejść po kościach i niech zna granicę.
1
@MesQueUnClub_87 Dokladnie.
Jesli nie byles wulgarny a po prostu dosadny, to nie masz za co przepraszac.
To jest kobieta, wiec w jej mniemaniu jest nieomylna i pokrzywdzona, wiec pewnie z kilka tyg to potrwa. Niestety.
3
@usztafik
@YeastMoss jest tą zjechaną laską w pracy przez @MesQueUnClub_87 xDD
0
@YeastMoss Czym golisz wzgorek lonowy?
1
@MesQueUnClub_87 zastanowi się czy gdyby to był kolega a nie koleżanka to w ogóle rozważałbyś prezent na przeprosiny. Najprawdopodobniej nie, zwłaszcza kiedy ktoś wpiernicza Ci się w robotę. Nie dyskryminuj więc koleżanki i traktuj ja jak każdego pracownika a nie jakieś kwiaty.
1
@MesQueUnClub_87 Przeprosiłbym,za zachowanie,jednak zaznaczając "swoje granice"-tym razem bez emocji!
0
@Tollusiek A te kwiaty,to nad Twoim grobem...
1
@MesQueUnClub_87 jedyne za co możesz przeprosić i nawet powinieneś, to za to, że Cię poniosło. Zaledwie dwa dni temu miałem podobną sytuację, przeprosiłem koleżankę, ponieważ podniosłem głos, bez kwiatów i zbędnych tłumaczeń.
0
@MesQueUnClub_87 nie wierzę, postawiłeś typiare do pionu i czujesz się winny?
0
@Chaoss No, bo do tej pory, na przestrzeni 5 lat miałem z nią dobry kontakt, a teraz się z nią nie odzywam, ale musi znać granicę.
1
@MesQueUnClub_87 No i?
Czasami ludziom odbija, albo dopiero po pewnym czasie wychodzi ich natura. Ja bym się nie przejmował, otworzył browca i korzystał z upałów.
0
@Chaoss Heh właśnie taki jest plan ;)
0
@MesQueUnClub_87 Jeżeli czujesz, że powinieneś przeprosić to zrób to, tylko nie zapominaj napomknąć o rzeczach, które cie irytowały i nakreśl przy przeprosinach jakieś granice i swoje oczekiwania również. Nie muszą być to od razu kwiaty, nie znam również waszego podejścia w pracy do siebie i kultury pracy.
Komentarz usunięty
0
@MesQueUnClub_87 no to nie powinienes przepraszac albo przeprosic warunkowo, "zachowales sie jak burak ale ona ma sie nie wpierdalac"
1
@MesQueUnClub_87 stanowczo za dużo :D ogolnie mialbys moralniaka jakbys z facetem tak pocisnal? jesli nie to teraz tez nie powinienes miec bo przeciew rownouprawnienie :D
0
@YeastMoss Ale nam daues. Jaki ty wyłedukowany.
Nie wiem, jak mialbym sobie szkodzic w tym momencie?
Byc moze tym, iz nie dostalem odpowiedzi, czym golisz wzgorek lonowy a w sumie mnie to ciekawilo. Teraz bede zyl w niepewnosci…
0
@YeastMoss Miało wyjść z dystansem i sarkazmem, a wyszedł z tego niezły cringe. Jakoś czuje się nie swojo czytając to, jakbym czytał wpis człowieka, który jest kompletnie odklejony.
1
@usztafik Jest to co ja myślę, jest to co napisałem i to co Ty odczytałeś jakimś tam głosem w swojej głowie. Nie odpowiadam za Twoją interpretację i mało mnie to obchodzi.
Przekaz tej całej wymiany zdań miał być jeden: W obecnych czasach nie można sobie pozwolić w miejscu pracy na agresję słowną (czy jak to się nazywa) wobec kobiet, ponieważ ewentualne pismo na ten temat może popsuć karierę. Rada była taka, żeby ogarnąć temat i do tego nie dopuszczać.
Wasza niezdolność do zaakceptowania tego faktu i obrażanie się na mnie za to w rodzaju "zabijania posłańca" jest raczej oznaką odklejenia.
Komentarz usunięty
4
@YeastMoss Uuuu wycieczki pod adres bliskich. Ale mnie uraziles. Czyzbym trafil w Twoj kompleks meskosci? Chciales zawsze byc facetem a wyszlo tylko w necie.
4
@YeastMoss Jesteś mistrzem, obrażanie, wycieczki personalne, wytykanie błędów, zarzucenie nierozumienia tematu, wywyższanie siebie i na koniec najlepsze - pisanie jak kto ma żyć i co robić :D
0
@YeastMoss za mocno bawisz się w psychologa. Rozumiem, że jeśli spokojna komunikacja nie działa to mam pozwolić sobie wejść kobiecie na głowę tylko dlatego, by być poprawnym politycznie? Może jeszcze przeprosić daną osobę, że śmiem żyć? A czy propozycja odstąpienia rocznych poborów będzie wystarczająco dojrzałą decyzją? Czasami pewnym osobom trzeba wyznaczyć jasne granice a gdy bujają w obłokach, sprowadzić je na ziemię. Rzecz jasna delikatnie, ale jeśli to nie skutkuje to terapia wstrząsowa może zadziałać. Kablowanie do przełożonego hmmm i okazuje się, że nie potrafisz sam radzić sobie z problemami? Jeśli spokojna komunikacja zawodzi, to dlatego, że upominana osoba nie ma respektu do danej osoby, często ze względu na delikatny ton komunikacji i brak konsekwencji. Niektórzy zrozumieją upomnienie, jednak są osoby, które dopiero gdy spotkają się ze stanowczą reakcją, zaczną myśleć. Ile można zwracać uwagę? Nie jesteśmy dziećmi
0
@YeastMoss no tak, przepraszajmy, że żyjemy. Przesadna polityczna poprawność jeszcze nikomu nic dobrego nie przyniosła. A jeśli ktoś nie rozumie jak się mu zwraca uwagę kulturalnie, to może dana osoba nie powinna piastować danego stanowiska i wrócić do szkoły
0
@YeastMoss On chciał porady, a ty jedynie piszesz, żeby pokazać jak to źle zrobił (i mówisz, że zjechanie co obstawiam, że było mocniejszym zwróceniem uwagi nazywasz przemocą.). Mogłeś się trzymać swojej wersji cały czas, a wyskakujesz z "moralniakiem" i o poklepaniu po plecach ;P
Widać, że tu nie chodzi tylko o zwrócenie uwagi tylko coś więcej.
1
@El dominatore xD Nie kolego, odpowiedziałem Ci na Twoim poziomie, ale najwyraźniej nie złapałeś żartu. Pod adres bliskich, Jezu, to było "yo mama" xD
"Chciales zawsze byc facetem a wyszlo tylko w necie. "
Uważaj, bo to Cię zwali z nóg... wszystko co tu piszemy... jest tylko w necie. Ciiii
1
@Comfortable_
Nie, nie chciałem pokazać, że źle zrobił. Chciałem pokazać, że to może mieć w dzisiejszym czasie konsekwencje i trzeba uważać.
Niestety rada samców nie jest w stanie znieść nawet widma "kobiety wchodzącej im na głowę", więc nie jesteście w stanie tego zaakceptować i myślicie, że ja w tej wersji jestem naprawdę po stronie kobiety
"Mogłeś się trzymać swojej wersji cały czas, a wyskakujesz z "moralniakiem" "
Ja wyskakuję z moralniakiem? Przecież to OP o tym pisał!
2
@paquito88 Ale po co ta cała fantazja? Jak już napisałem - jak pójdzie skarga, to trzeba to wszystko tłumaczyć HR, czy szefowi. Napisałem realne ostrzeżenie na podstawie tego co widziałem w miejscu pracy. Jeśli wybierasz to odbierać jako atak na własną osobę, to już tylko Twój problem.
3
@usztafik Wycieczki personalne, bo odbąknąłem typowi, który mnie pytał o wzgórek łonowy? xD
Wytykanie błędów to odpisanie typowi, który sam się przyznaje do błędu?
Jakie nierozumienie tematu wytknąłem?
Gdzie siebie wywyższyłem?
Strzał z dupska, w nic nie trafiłeś, ale podczepiłeś się pod warczące stadko. Potęga
2
@paquito88
"A jeśli ktoś nie rozumie jak się mu zwraca uwagę kulturalnie"
Przepraszam, a nie mówiliśmy o "zjechaniu równo z ziemią po chamsku gotując się jak czajnik i nie przebierając w słowach"?
Obrażasz się człowieku na osobę, która Ci po prostu mówi co realnie może się stać. Nigdy nie odnosiłem się do tego, czy OP ma rację, czy co powiedziała jego koleżanka z pracy. JEDYNIE do tego, że można mieć mocne problemy jak się robi takie akcje w pracy.
Raz jeszcze - zabijasz posłańca. Jak ktoś za takie odpały w miejscu pracy na Twoich oczach wyleci, to zrozumiesz co mam na myśli
0
@YeastMoss Całą narrację sam sobie stworzyłeś i na jej podstawie snujesz bajędy. Każdy inna narracja i podejście kończy się przez Ciebie agresywnym podejściem, wręcz atakiem. Przez pryzmat własnych złych doświadczeń starasz się narzucić swój punkt widzenia jako ten jedyny i słuszny. Twoje wypowiedzi, aż nad to wskazują na jakieś głęboko zakorzenione problemy emocjonalne, z którymi sobie ewidentnie nie radzisz. Jesteś dziwacznym przypadkiem, muszę częściej czytać Twoje posty, dostarczą mi sporo zabawy.
2
@MesQueUnClub_87 @YeastMoss Zgadnijcie, z kim wolałabym pracować, podobnie jak większość kobiet. Z kolesiem, który nie panuje nad swoimi emocjami i niczego z tym nie próbuje zrobić, czy z takim, który szuka skutecznych metod komunikacji?
I nie sposób się nie zgodzić, że kolega nie przyszedł tu po radę, a po rozgrzeszenie. I w sumie ma to sens, bo to idealny safe-space dla przemocowców.
1
@usztafik
"za mocno bawisz się w psychologa"
"Przychodzę po poradę, ale do normalnych ludzi, a nie specyficznych jednostek, którzy bawią się w psychologa na odległość."
...
"Twoje wypowiedzi, aż nad to wskazują na jakieś głęboko zakorzenione problemy emocjonalne, z którymi sobie ewidentnie nie radzisz."
Ach ta hipokryzja. Ciekawe jakież to ;) Wielkie strachy polskiego samca alfa - że mu kobieta wejdzie na głowę i że ktoś podważy jego zdrowie psychiczne. Nie przejmuj się o mnie, ja wiem że to tylko przepychanka w internecie i ilu by Was na raz nie zaczęło szczekać, spływa to po mnie. To wy musicie umyć zaplute monitory ;)
"muszę częściej czytać Twoje posty, dostarczą mi sporo zabawy."
Nie wątpię, że nawet Ty się możesz czegoś nauczyć. Zapraszam!
0
@YeastMoss Widzisz "Niestety rada samców nie jest w stanie znieść nawet widma "kobiety wchodzącej im na głowę", więc nie jesteście w stanie tego zaakceptować i myślicie, że ja w tej wersji jestem naprawdę po stronie kobiety" ja nigdzie nie pokazałem, że jestem po jego stronie a ty już mnie wrzucasz do worka "samiec" :D
0
@YeastMoss Jakże zabawne jest to ile razy musisz podkreślać w każdym poście jak bardzo masz innych zdanie w dupie, jak bardzo to Ciebie nie rusza i jak generalnie to po Tobie spływa równocześnie odpisując na każdy post z niebywałą emocją, której rzekomo nikt nie jest w stanie w Tobie wzbudzić. Zaiste, jesteś jeszcze ciekawszy niż myślałem, dorzucając do tego, że ani razu nie wyraziłem zdania na temat poruszony przez użytkownika głównego wątku.
0
@usztafik Chwila, chwila, chwileczka. Czyli zjechanie równo z ziemią po chamsku gotując się jak czajnik i nie przebierając w słowach" to nie jest przemoc, ale wypowiedzi @YeastMoss to agresywne podejście i atak?
Toż ci fikołek.
0
@Karokilla Chwila, chwila, chwileczka, proszę przytocz mi zdanie w którym pochwalam zachowanie użytkownika głównego wątku? I to jest dopiero fikołek.
1
@usztafik Mam nadzieję, że w swojej kryształowej kuli oprócz moich rzekomych niebywałych emocji nie widzisz jaki mam bałagan w pokoju, byłby wstyd.
Nie kolego nie rusza mnie, spływa po mnie i mam Twoje zdanie w dupie. Nie dlatego, że nie interesuje mnie zdanie ludzi per se, nie dlatego, że nie widzę dalej, niż czubek własnego nosa. Dlatego, że jesteśmy awatarami w necie, możemy napisać wszystko i tylko ktoś niedostrzegający tego dystansu plącze do tego emocje. Stąd też tyle Twoich wrzut - jakbyś nie wierzył, że jakieś emocje we mnie wzbudzisz, to byś nie pisał. Dlatego zachęcam - pisz dalej. Baw się :)
Paradoksalnie wykorzystałem medium internetu, żeby ostrzec OP przed realnym zagrożeniem, do jakiego mogło doprowadzić jego zachowanie. Niezdolność utrzymania dystansu zmusiła Was do skumulowanej obrony przede mną, jakbym to ja owe zagrożenie stanowił :)
I naprawdę bawię się doskonale patrząc na takie sytuację:
Analogicznie bawi mnie to, co tu się stało. Wsadziłem niechcący kij w mrowisko, czy też uderzyłem w stół i zaczął się zmasowany atak :)
0
@usztafik Chwilka, chwileczka, chwilunia. Przytocz mi proszę zdanie, w którym Ci to zarzucam. To już podwójny tułup.
1
@Comfortable_ Wszystko jedno, możesz być nawet drag queen tego forum, jakie to ma znaczenie dla wątku?
2
@Karokilla Może najpierw przeczytaj WSZYTKIE komentarze jakie zamieściłem, a dopiero potem powielaj te oskarżenia o przemoc. Tam już wyjaśniłem, że nie było wyzwisk czy jakichkolwiek Ad Personam, a dosadne wyłożenie jej pewnych kwestii i obnażenie szczerej prawdy na temat jej jakości pracy (co uważam za dosyć chamskie, ale konieczne) i nie miałbym nawet krzty wyrzutów, gdyby nie fakt, że pracowałem z nią w dobrych relacjach od ponad 5 lat i traktowałem jak koleżankę. Tak, jak napisałem. Zwróciłem jej grzecznie uwagę, jednak zamiast okazać odrobinę zrozumienia to zaczęła jeszcze cwaniakować. Rozumiem tę legendarną solidarność jajników i Twoją postawę, ale tu akurat nie było chęci komunikacji z jej strony.
0
@MesQueUnClub_87 Powiem Ci, że "zjechanie równo z ziemią po chamsku gotując się jak czajnik i nie przebierając w słowach" nawet blisko nie stoi koło "nie było wyzwisk czy jakichkolwiek Ad Personam, a dosadne wyłożenie jej pewnych kwestii i obnażenie szczerej prawdy na temat jej jakości pracy"
Brzmisz trochę jak damski bokser, który tłumaczy, że on tej żony wcale nie pobił, tylko niewerbalnie zwrócił jej uwagę na nadmiar soli w zupie. :)
Jeszcze jednak bardziej brzmisz jak rodzic bijący dziecko z bezradności, ale to oczywiście wina dziecka, a kilka klapsów to nie bicie.
1
@Karokilla Założyłaś błędnie tezę, co skłoniło Ciebie do wyciągnięcia błędnych wniosków, tyle i aż tyle.
0
@YeastMoss Kolejny raz podkreślasz jak to masz to wszystko w dupie robiąc wylew na kilka zdań. Masz jakieś głębszy problem czy tylko jesteś rozchwiany emocjonalnie ?
0
@usztafik Wywnioskowałeś to z jeszcze innego zdania, którego nie wypowiedziałam?
5
@Karokilla Po tym co tutaj przeczytałem zwyczajnie wysiadam z tego pociągu. Nie pozwolę się obrażać porównaniami do zwyrodnialców, którzy biją dzieci i kobiety. Skoro w ogóle nie interesuje Cię to co do Ciebie piszę, to nie będę tracił czasu.
0
@Karokilla Dobrze wytłumaczę Ci to bo masz problem. Założyłaś, że dla mnie to co napisał użytkownik to nie jest przemoc, a wypowiedzi @YeastMoss to jest atak i przemoc. Ergo miałaś błędne założenia u podstaw kierując tego posta do mnie.
0
@MesQueUnClub_87 Czy z mojej strony to było "zjechanie równo z ziemią po chamsku gotując się jak czajnik i nie przebierając w słowach"? Co jest obraźliwego w porównaniu? Pewne mechanizmy działają bardzo podobnie w przemocy psychicznej i fizycznej.
0
@usztafik Dobrze proszę Pana. Mądry mężczyzna musi wytłumaczyć głupiutkiej kobitce, co miała na myśli. Jak to cudownie, że mamy tak uczynnych mężczyzn w tym kraju. Czy mądry Pan wytłumaczy mi jeszcze, dlaczego pytajnik na końcu zdania nie ma znaczenia?
1
@usztafik Dlaczego? Pisanie zdań wyklucza się z posiadaniem rzeczy w dupie? Charles Bukowski żył z tego całe życie. Może założyłeś błędną tezę i wyciągnąłeś błędne wnioski? xD
Dobra, to już jest ta faza "dyskusji", gdzie cytujemy swoje pojedyncze zdania i oskarżamy się o te same przewiny. Szkoda mi dalej czasu. Jeśli masz dalsze pytania, to odpowiedzi znajdziesz powyżej. Życzę spokojnej nocy
0
@Karokilla W przypadku gdy sobie sama odpowiedziałaś poprzez zdanie "to jest dopiero fikołek" nie ma znaczenia. Postawiałaś błędną tezę i wyciągnęłaś flaszywe wnioski.
1
@YeastMoss Najzabawniejsze, że ja postawiłem tylko jedno pytanie na początku do którego przez tak długi czas nie potrafiłeś się odnieść, pisząc bajdy niestowrzone od dłuższego czasu, wrzucając mnie do różnych worków i przypisując mnóstwo epitetów, no bywa. Spokojnej nocy również.
0
@usztafik Postawiałeś błędną tezę i wyciągnęłaś fałszywe wnioski. To nie była odpowiedź na pytanie.
1
@Karokilla Przecież sama sobie odpowiedziałaś. Jak widać nie potrzebujesz w tej dyskusji oponenta.
1
@usztafik
"wrzucając mnie do różnych worków i przypisując mnóstwo epitetów"
Na przykład:
"Masz jakieś głębszy problem czy tylko jesteś rozchwiany emocjonalnie?"
"Twoje wypowiedzi, aż nad to wskazują na jakieś głęboko zakorzenione problemy emocjonalne, z którymi sobie ewidentnie nie radzisz"
"Jesteś dziwacznym przypadkiem"
"Jakoś czuje się nie swojo czytając to, jakbym czytał wpis człowieka, który jest kompletnie odklejony. "
Ojej, wrzucanie do różnych worków i przypisywanie mnóstwa epitetów jest dla Ciebie takie raniące i przykre :( Toż to przemoc i agresja co ja robię, nie ma co :D
Aż się rodzi chęć odwrócenia tych wszelkich stwierdzeń i pytań w Twoją stronę, ale... cóż, zgadłeś, w najmniejszym stopniu nie obchodzi mnie co ciekawego na to napiszesz.
0
@YeastMoss Jednak nie mogłeś się powstrzymać i musiałeś napisać. Wszystkie stwierdzenia które przytoczyłeś tyczyły się mojego pierwotnego pytania o Twoich emocjach związanych z potraktowaniem koleżanki z pracy przez użytkownika. Późniejsze Twoje wypowiedzi, tylko mnie w tym utwierdziły, że masz jakieś problemy emocjonalne, dlatego wciąż koło tego tematu krążyłem. Dalej też nie odpowiedziałeś na moje pytanie, a ciągle strzępisz język pisząc jakieś dyrdymały. Nigdzie nie dałem do zrozumienia, że twoje wpisy są w jakiś sposób przykre dla mnie, stwierdziłem tylko fakty, że użyłeś już w tej dyskusji mnóstwo epitetów w moim kierunku. A przemoc bijąca z Twoich wypowiedzi to założenie koleżanki, nie moje. Ja pisałem agresji, ale to zrozumiałe w Twoim przypadku.
4
@Karokilla "@MesQueUnClub_87 @YeastMoss Zgadnijcie, z kim wolałabym pracować, podobnie jak większość kobiet."
Dobra, na podstawie całego tematu już wiemy, że jesteś osobą, która wychodzi poza zakres swoich obowiązków i lubi się wtryniać w obowiązki kolegów z którymi pracujesz, jak w przypadku sytuacji z pracy @MesQueUnClub_87, ale po co z góry zakładać, że większość kobiet jest Tobie podobna? :D
1
@usztafik No tak, bo Twoje pytanie to nie dyrdymały i żałosne prowokacje. To, że ktoś nie odpowiada na Twoje pytanie oznacza, że go ono nie obchodzi. Wiń grę, nie gracza.
Poza tym martwiłbym się raczej o Twoje emocje, skoro jesteś ofiarą przemocy w internecie :)
0
@usztafik Napisałam, że coś jest fikołkiem. Nie odpowiedziałam, czy go dokonałeś. Teraz mi wytłumaczysz, dlaczego tak nie jest?
Znowu mi imputujesz jakieś założenie bez podstaw ku temu?
0
@Ojciec5tkidzieci Postawiałeś błędną tezę i wyciągnąłeś fałszywe wnioski.
0
@YeastMoss Od początku wiedziałem, że nie odpowiesz, ale Twoje wypociny były niezmiernie zabawane. Skąd znowu te przypuszczenia, że jestem ofiarą w internecie? Masz jeszcze jakieś dodatkowo urojenia? Robi się coraz ciekawiej.
0
@Karokilla Przeczytaj jeszcze raz wszytko od początku, a znajdziesz to czego usilnie szukasz.
0
@usztafik Ach trzeba było mówić od razu, że jesteś jednym z tych baśniowych książąt, którzy oglądają film po raz trzydziesty, za każdym razem licząc na inne zakończenie.
1
@Karokilla Dokładnie tak jest, płacze za każdym razem w swej naiwności. Wystarczy Ci taka narracja?
3
Dlatego ja u siebie nie zatrudniam kobiet i nie ma takich problemów :D Jeśli trzeba komuś coś dosadnie powiedzieć to nie ma obaw o jakieś fochy lub popsuty klimat bo facet zrozumie i poprawi błąd a kobieta będzie z siebie robić na siłę ofiarę.
0
@usztafik Przecież to Ty co chwilę próbujesz jakąś narzucić, niezależnie od faktów, więc co za różnica?
0
@quest93 Wiesz, że łamiesz prawo?
0
@Karokilla Oczywiście tak właśnie jest, nie inaczej.
1
@Karokilla bardzo mi z tego powodu wszystko jedno :)
0
@quest93 Tak tylko mówię, że to Ty jesteś w tej sytuacji tym złym.
1
@Karokilla ale za to spokojniejszy
0
@quest93 Tak jak złodziej - bogatszy.
0
@usztafik No tak, przy niektórych zaburzeniach faktycznie nie ma co liczyć na nudę z samym sobą, pozazdrościć ;)
1
@YeastMoss Skoro tak mówisz, to musisz mieć spore doświadczenie w tym zakresie.
1
@MesQueUnClub_87 O Cię panie, nie spodziewałem się że ta dyskusja eskaluje do tak potężnych rozmiarów :D
Co tu się wydarzyło to ja nawet nie wiem
3
@marcin62 Tak to jest, jak się do dyskusji podepnie toksyczna grupa ludzi z jakąś traumą.
1
@Karokilla A od kiedy w polskim prawie istnieje obowiązek zatrudniania kobiet? xd
@MesQueUnClub_87 Moim zdaniem wszystko zależy od tego, co ostatecznie powiedziałeś. Jeżeli było to coś na zasadzie "Kaśka nie wpieprzaj mi się w robotę, bo to nie są twoje obowiązki" to, moim zdaniem, nie ma problemu. Natomiast za słowa na zasadzie "Kaśka ty tępa ruro, nic nie umiesz robić, to chociaż nie przeszkadzaj" to powinieneś przeprosić xd
0
@Commandement Istnieje zakaz dyskryminacji ze względu na płeć, więc jeśli płeć jest kryterium przyjęcia do pracy, to spełnia to znamiona czynu zabronionego.
Ziomek "zjechał ją równo z ziemią po chamsku gotując się jak czajnik i nie przebierając w słowach", więc można zasadnie przypuszczać, że to nie było "Kaśka nie wpieprzaj mi się w robotę, bo to nie są twoje obowiązki".
5
@Karokilla Ziomek nigdy nie napisał co dokładnie jej powiedział, dla jednego zjechanie po chamsku to powiedzenie o nie wpieprzaniu się w robotę, a dla drugiego inwektywy.
Co do gościa, który nie zatrudnia kobiet, to nawet nie wiesz w jakiej branży robi i czy kobiety w ogóle się zgłaszają do niego do pracy xd A samo niezatrudnienie kobiet nie jest przestępstwem :p
0
@Karokilla dziewczyno masz nieźle (niemiłe słowo) pod kopułą więc jak już bawisz się w oskarżanie innych o łamanie prawa to spieszę z informacją, że jeżeli tego nie zgłosisz organom ścigania to będziesz winna zatajania przemocy. Jesteś współwinna tej wielkiej tragedii chyba że spełnisz swój obywatelski obowiązek. Dlatego proszę Cię z tego miejsca - biegnij na najbliższą komendę i zgłoś przemoc w internecie. Czekam na informacje!
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Commandement Ok, zaklinajcie dale rzeczywistość, że chamskie zrównanie z ziemią, nie przebierając w słowach może oznaczać grzeczne zwrócenie uwagi.
Prawo pod względem dyskryminacji jest takie samo dla każdej branży.
Nie odwoływałam się do KK, żeby mówić o przestępstwie, więc chyba sam sobie ten język pokazujesz.
0
@Karokilla Okej XDD
0
@Mads Byczku, masz Ty choć li wiedzy o prawie odrobinę? Proszę, ale to bardzo proszę, spróbuj mnie najpierw na policji, a potem w prokuraturze zgłosić. Nie musisz mieć moich danych. Zrób screeny i podaj adres strony. Moderatorzy będą zmuszeni udostępnić moje IP. Niezmiernie nalegam, żebyś spróbował. Skoro jestem winna, to powinnam za to odpowiedzieć, żeby w innym temacie nie było, że kobietom w głowie tylko uciekanie od odpowiedzialności.
W ogóle, to coś Ci się chyba nie chciało doczytać, bo działaniach niezgodnych z prawem mówiłam, w kontekście dyskryminacji przy zatrudnianiu :)
A tak przy okazji, skąd na tej stronie ta maniera atakowania każdego, kto ma inne zdanie? Ktoś wie więcej albo mniej, może wie lepiej, może się myli, a może ma po prostu inne zdanie, ale trzeba od razu traktować to jak mini-wojnę i polecieć od razu, że ktoś ma nierówno, że odklejony, że miał traumę, że cokolwiek innego z życiorysu, którego nie znacie.
0
@Karokilla o jak pięknie uciekasz od odpowiedzialności przerzucając ją na mnie. :D
Jakiej dyskryminacji, kolega wyżej pisał że cieszy się z niezatrudniania osób robiących z siebie ofiary czego jesteś chodzącym przykładem w tej dyskusji. :)
2
@Karokilla "...polecieć od razu, że ktoś ma nierówno, że odklejony, że miał traumę, że cokolwiek innego z życiorysu, którego nie znacie."
I pisze to ktoś kto wydał wyrok na podstawie jednego zdania i sytuacji (której tak naprawdę nie zna) porównując przy tym mechanizmy człowieka (którego całkowicie nie zna) do ludzi stosujących przemoc domową. Damn.
0
@MesQueUnClub_87 To z ciekawości jakich słów wobec niej użyłeś. Tak naprawdę dopiero wtedy będzie można stwierdzić czy powinieneś ją przeprosić i kupować jej np. kwiaty czy nie ma się czym przejmować bo nie przekroczyłeś żadnej granicy.
1
@Mads Generalnie to jest bardzo ciężkie do udowodnienia. Wiadomo, że nie można napisać w ogłoszeniu o pracę, że prosisz o kandydatury tylko mężczyzn.
Ale zaprosić na rozmowę już tylko ich i wybrać najodpowiedniejszego to już nikomu nic do tego :D
0
@Mads Przecież to dwie oddzielne sprawy. Ja pisałam o niezgodności z prawem dyskryminacji rekrutacyjnej, do czego znam podstawy prawne. Ty piszesz o jakimś bliżej nieokreślonym zatajaniu przemocy, dla ścigania którego podstawa prawna nie jest mi znana. Mamy więc dwa oddzielne czyny (domniemanie w Twoim przypadku) zabronione. Nie wymagam od Ciebie, byś coś robił z tym, o którym ja mówię, ale żeby nie wyjść na hipokrytę, powinieneś zgłosić czyny, które zarzucasz mi, jeśli uważasz, że są niezgodne z prawem. Nawet jeśli wyśmieją Cię zarówno na policji jak i w prokuraturze, to spełnienie obywatelskiego obowiązku jest chyba tego warte?
Pisałam wyżej, dlaczego dyskryminacją jest to, co kolega napisał, a nie to, co przytaczasz. Jeśli nie czujesz się komfortowo w polskim porządku prawnym, to niestety nie nadrobimy tego w kilka komentarzy na forum.
Przejdźmy jeszcze na chwilę do Twojego ostatniego zdania. Nie mówi ono o niczym więcej niż o Twoim do mnie podejściu . Mnie to nie rusza, bo jak słusznie kolega wyżej zauważył, jesteśmy tylko awatarmi w internecie i nie leży w sferze moich zainteresowań, dlaczego budujesz poczucie swojej wartości przez poczucie wyższości nad innym awatarem. Problem jednak w tym, że z takiej pozycji ciężko o rzetelną dyskusję, bo każdy brak zgody, każdy kontrargument będziesz odbierał jako atak na swoją wartość, więc odpowiesz kolejnymi "niemiłymi słowami". Sam nakręcasz to błędne koło i zamiast zmienić podejście, będziesz eskalował lub uciekniesz z dyskusji. Czy awatar z interntu jest tego warta?
1
@MesQueUnClub_87 Rozumiem, że się denerwujesz, ale miesza tu dwa porządki. Ja pisałam o sposobie prowadzenia dyskusji, gdzie oponenta traktuje się jak wroga. To czym Ty piszesz, było jedynie stwierdzeniem faktu, że wspomniany czyn, tak jak go pierwotnie opisałeś, wyczerpuje znamiona przemocy.
Kolejna rzecz charakterystyczna dla tej społeczności - zakładanie, że dokonanie porównania musi wartościujące (a to jest dopiero w jego ramach). Mogę Cię porównać do Ghandiego, Stalina, Aleksandra Wielkiego, Szczęsnego Potockiego, Pegaza, czy żuka gnojarza. Nikomu i niczemu z Was to ani nie ujmie ani nie przyda.
Owszem nie znam Cię i nigdy nie poznam. W swoim komentarzu zaznaczałam jednak, że chodzi o przytyki wobec czyjegoś życiorysu.
1
@usztafik Nie takie jak się spodziewasz :) Edukacja, książki i doświadczenie zawodowe to pewnie dla Ciebie jakieś inwektywy, więc nie będę się zagłębiał. Chyba wreszcie skończyliśmy.
Swoją drogą, już znosząc maskę, podsumuję tyle: dyskusja sprowadza się obecnie do bandy ludzi przekrzykujących się "nie wiesz kim jestem, nie wiesz co powiedziałem, nie wiesz jakie mam doświadczenie, nie wiesz jak się zachowują na co dzień" a nawet "nie wiesz jakiej jestem płci".
No i właśnie - do czego ma to doprowadzić? Skoro niczego o sobie nie wiemy, a chcemy uzyskać np. radę albo wypowiedzieć się dokładniej, to wypada powiedzieć więcej. Naprawdę boicie się, że ktoś obrazi osobę jaką sobie wyobraża za Waszym awatarem? Ja powiedziałem szczerze, że radzenie sobie w krytycznych sytuacjach w pracy, tzn. takich gdzie ludzie faktycznie umierają, przepracowałem z psychologiem. Dla kogoś to powód do szydery - pozostaje współczuć. Ktoś inny może się zainspiruje i poprawi swoje życie.
Ostatecznie - pewnie już kilkaset wiadomości poniżej nadal dywagujemy co takiego OP mógł powiedzieć swojej koleżance. Opieramy się o względności - dla jednego rzekomo "zrównanie kogoś po chamsku z ziemią gotując się jak woda w czajniku i nie przebierając w słowach" to grzeczne upomnienie, dla innego inwektywy. OK, jak naprawdę w to wierzycie, to Wasza sprawa.
Pytaniem pozostaje dlaczego proszący o radę OP po kilkuset wiadomościach nadal nie pochwalił się co tak naprawdę powiedział :)