La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1561 Culés

2

Rozpoczynam temat tabu.
Jaka kwotę dorobku uważacie za sukces w wieku np 25-30 lat? Np. Jak ktoś wydał np 40tys na auto, to sie liczy do tej kwoty.

O co mi chodzi? A o to, że to jest wiek, gdzie najczęściej kończy się studia, posiada już pracę, ma się jakieś plany. Wiem po moim bracie, że raczej co miał, to wydał na rzeczy życia codziennego, nic nie kupił i nie odłożył, bo było to w jego wypadku niemożliwe. Co wy sądzicie?
Ja uważam, że na wkład własny na mieszkanie np do 30 roku życia, powinno się odłożyć, proporcjonie do miejsca zamieszkania :p

51

@KmN Takie pytanie z dupy szczerze mówiąc, każdy ma inna sytuację życiową, jeden wydał 40 tyś na auto a drugi 20 tys zainwestował w dom czy mieszkanie. Według mnie każdy orze jak może więc nigdy nikogo nie oceniam chyba że ktoś prosi o 2 zł na "chleb"

1

@KmN Mi się w wieku 25 lat udało kupić mieszkanie za 100 000 zł, w 2021 roku sprzedałem je za 300 000 zł a teraz inwestuję w Apartament za niecałe pół bańki... pieniądz robi pieniądz ale szczęście też trzeba mieć bardzo dużo w życiu, trochę zdrowego myślenia i jaja żeby zaryzykować ;)

5

@Antimadridista~
@KmN
Ja nikomu do portfela nie zaglądam ale wydaje mi się że mało kto kupuje auto za 40 000 nie mając na nie kredytu.
A to że ktoś wziął kredyt na kilka lat to nie znaczy że się dorobił

74

@KmN niektórzy w wieku 25 lat kończą studia, które zafundowali im rodzice, po czym wracają do domu rodzinnego, zaczynają pracę w korpo i cała wypłata dla nich, bo dalej są na utrzymaniu. Inni w wieku 25 lat siedzą już 6 rok w DE, śpiąc w piwnicy i pracując na 3 zmiany przez 7 dni odkładając ładną kasę (ale jaki to sukces?) a jeszcze inni po szkole średniej wynajmują mieszkanie w większym mieście, zaczynają studia, pracę i utrzymują się sami. No i też każdy żyje inaczej. Jeden lubi zjeść w knajpie, skoczyć do kina, dobrze się ubrać itd. a drugi żałuje nawet złotówki na bułkę XD także ciężko powiedzieć XD

2

@KmN Chyba trudno jest określić słowo sukces w tym, wypadku, bo dla każdego inaczej się ono maluje i zależy od wielu czynników, jak np. miejsce zamieszkania, status materialny rodziny, pomoc finansowa, stan cywilny, wiek w którym opuściło się ciepły kurwidołek rodziców, sposób wychowania, nauczenie szacunku do pieniądza itd. Każdego sytuacja jest raczej odmienna i trudno ją rozpatrywać jako ogół.
Jeśli chodzi o mnie, to 29 lat na karku, dom w staniu surowym zamkniętym już prawie stoi (do tego etapu wszystko łącznie za działką kupione za właśnie odłożone wspólnie z żoną pieniądze) i pozytywna decyzja kredytowa. Jeśli chodzi o rówieśników (25-30), to bywa różnie. Niektórzy już dzieciaci, dom postawiony, dobra praca itd., ale znajdą się tacy co żyją od 1 do 1 i od browara do browara, i ciągle mieszkają z rodzicami.
Są też tacy znajomi, którzy ledwo 20 lat pokończyli, ale mają łeb na karku i też sobie zajebiście ze wszystkim radzą.

19

@KmN ja uważam że odłożenie na wkład własny na mieszkanie jest nierealne do 30 roku życia jak się normalnie żyje i ma normalne wydatki. Jak kolega napisał jak żyjesz u rodziców albo tyrasz za granicą i śpisz w psiej budzie to luz

0

@KmN ja do 30 odłożyłem z narzeczoną, teraz z żoną 150 tys na mieszkanie od końca studiów czyli w 5 lat plus kupiłem auto za 70 tys w wieku 29 lat. Auto trochę na wyrost bo poprzednie sprzedałem za 25 tys.

6

@KmN a ja uważam, że trzeba inaczej to zdefiniować. Są zarobki oraz jest majątek.
Ja np. do 30 roku życia inwestuje i powiększam majątek. Mam 28 lat. W konsekwencji nie mam czystego dochodu jako takiego. W sensie zarabiam, nawet sporo jak na Polskę, ale od razu wywalam wszystko reinwestując.
Dziwię się tez ludziom, którzy mając 20 lat idą na wynajem i żyją z dnia na dzień. Dla mnie to głupota. Lepiej rodzinie dorzucać się do rachunków i samemu zbierać na mieszkanie/dom. Przez to ludzie wpadają w spiralę, bo "to takie nowoczesne". No a potem kredyty na 30 lat z ratą na 50% zarobków..

Cel jest taki. Zarabiać min. bańkę rocznie i mieć dom min. 140 metrów. Tyle chcę mieć mając 30 lat i to uznaje za sukces.
A no i majątek w max 50% pochodzącego z innych źródeł niż z własnej pracy.

0

@Bykunn Co to znaczy "normalnie żyje"?
Mój Kumpel odłożył 100k w nieco ponad rok. Mieszkał z rodzicami, pracuje jako strażak i dorabiał na budowie. Żył jak beduin, ale odłożył. Jak ktoś wywala hajs na bieżąco to nigdy nie odłoży.

12

@michal26 no to nie jest normalne życie :D w sensie no jest jasne ale nie o to mi chodziło. Nornalne życie to jak się musisz sam utrzymać i nie żyjesz jak asceta o wodzie i chlebie ;) przy normalnych zarobkach w skali Polski (nie przy byciu informatykiem w Warszawie) odłożenie takiej kasy przy takich kosztach życia jak obecnie jest według mnie nierealne. Nie twierdzę że jest niemozliwe dla każdego
A no i stary. Zarabiać bańkę rocznie może promil Polaków, chyba nawet przesadziłem

3

@KmN to ja jak miałem 25 lat, to kupiłem leganckiego Golfa VI za 28 koła, a w zeszłym roku wywaliłem 132 koła na wkład własny na dom. Mam teraz 29 lat. Na wszystko zapitalałem sam, wynajmowałem i nikt mi nie pomagał. Latałem na dwie roboty, teraz też kombinuje żeby wystartować jako doradca kredytowy i może za rok, dwa jakoś to będzie. Studiów nie skończyłem bo nie miałem warunków, ale zawsze byłem pracowity i jakoś to jest. Raczej luj, a nie sukces, ale przynajmniej coś tam osiągnąłem bez ciągnięcia kasy od rodziców.

0

@Bykunn "Życie jak beduin" w mojej nomenklaturze oznacza tyle, ze nie kupujesz sobie Bóg wie czego. Jesz normalnie, ale tyle ile musisz. Nie chodzisz po restauracjach, nie kupujesz sobie butów po 400 zł, nie wyjeżdżasz nie wiadomo gdzie. Po prostu. Żyjesz tak, jak większość ludzi żyje w tym kraju. On po prostu ciężką pracą się dorobił i odłożył tyle siana. Zarabiał wtedy w okolicach 7-9k miesięcznie i dal rade w nieco ponad rok odłożyć 100k.
No, ale nie odbębniał roboty i szedł na chate, tylko po prostu pracował.

Bańkę rocznie zarobia mniej więcej promil Polakow. Jest to ok. 83 tys zł/mies.
Dla mnie to jest miara sukcesu, jak juz zarabiasz niemal 6 cyfrowe kwoty miesięcznie.

Niemniej jak ktoś zarabia 10-20k to i tak jest to dużo i obiektywnie zarabia godnie. Oczywiście jak uczciwie zarabia tyle.

0

@Bykunn
Reasumując. Wg mnie mój kumpel żył normalnie. Nie ma ukończonych studiów. Jest strażakiem i dorabia na budowie. Po prostu ciężko pracuje i nie wydaje na głupoty. Nie wydawał 2k/mies. za wynajem mieszkania. W skali roku to przecież 25k zaoszczędzone. Jadał razem z rodzicami - jakieś 10-15k zaoszczędzone.
Juz masz 35-40k rocznie ot tak przewagi, nawet jak zarabiasz 4-5k na rękę. Zarabiając 4k miesięcznie jesteś w stanie w 2-3 lata odłożyć na eklad na mieszkanie.

0

@Kozinho. Brawo. Juz mi się Ziomek podobasz. Mam bardzo podobnie. Z tą różnica, że za rok dopiero kupuje działkę (chcę za gotówkę) + chcę się wybudować.

13

@michal26
jak zarabiał 7-9 to praktycznie nic nie kupował aby w ponad rok tyle odłożyć, więc zasadniczo musiał żyć na czyjś koszt- rodzice? dla mnie żenujące ale oki

12

@michal26 7-9k to jest 84-108 tysięcy z czego odłożył 100 xD No stary nie, to nie jest normalne życie.

0

@lucca87 Jak xD
8k x 15 = 120k zł.
Może to było 16-17 miesięcy.
Nie da się przeżyć półtora roku za 20-40k? Mieszkał u Rodziców i im dokładał do wszystkiego.

0

@Bykunn Rocznie. Pisałem, że ponad rok odkładał.
Wiem, że akurat to jest prawdą, bo to naprawdę dobry Kumpel, z którym się kumpluje ponad 10 lat.

6

@michal26 Przeżyć rok za takie pieniądze jest bardzo ciężko a co dopiero półtora. Z resztą to jest w ogóle przykład nie na temat. Kolega pytał czy sam jesteś w stanie odłożyć na wkład własny. To co robi twój kumpel to nie odkładanie samemu tylko odkładanie praktycznie wszystkiego co się zarobi przy utrzymaniu przez rodzinę. Dobrze wiesz, że to co dawał rodzicom, nie miało prawa starczyć na wydatki związane z jego życiem

0

@KmN myślę, że bardzo nieprecyzyjnie zadałeś pytanie. Każdy ma inną wartość netto. Ja np nie mam w ogóle swojego samochodu bo jeżdżę służbowym, mam 29 lat kupiłem działkę a teraz buduję dom bez kredytu. Myślę, że to bardzo dobry wynik. Dodam, że startowałem od etapu 20k oszczędności.

1

@Bykunn @lucca87 Dopytałem właśnie Kumpla.
Odłożył nie 100 a 50k. Drugie 50k dołożyli Rodzice.
Niemniej w od poczatku 2019 do 07.2020 odłożył 50k normalnie płacąc za mieszkanie i żyjąc normalnie.
W 3 lata dałby radę odłożyć w 100% sam.

Przepraszam więc za dezinformację, ale...fakt jest faktem. Da się odłożyć.

6

@KmN no to i ja napiszę, bo widzę ciekawą dyskusję. Kończąc liceum wyprowadizłem się z rodzinnej miejscowości i przeprowadziłem do większego miasta na studia. W trakcie studiów uczyłem się dodatkowo dwóch obcych języków, a w celach mieszkaniowych wynajmowałem poddasze w domu jednorodzinnym, u starszych Państwa. Płaciłem tylko za opłaty, a w zamian za kwotę najmu robiłem im prace domowe: zakupy, jakieś mniejsze reperacje, ogród ogarniałem, odśnieżałem. Bo to starsi ludzie byli i nie mieli na to sił, a tak mieli poogarniane. Skończyłem studia i zacząłem pracę w dość dużej korporacji międzynarodowej. Dość szybko zacząłem zarabiać lepiej niż średnia krajowa, a premię były wyższe niż przysłowiowa "trzynastka". Dzięki oszczędnemu życiu i pracy z pełnych sił, dość szybko udało mi się kupić mieszkanie (delikatnie posiłkując się kredytem). następnie korzystając z boomu na rynku, sprzedałem je i kupiłem dwa kolejne mniejsze. Jedno w celu wynajmu, drugie dla mnie. Potem przyszło oddelegowanie do różnych oddziałów za granicą, więc oba mieszkania były wynajmowane, co pozwoliło w krótkim czasie zwiększyć ich ilość. Jednak w zeszłym roku przeszedłem zawał. Z obawy o siebie, odszedłem z pracy, która generowała duże ilości stresu. Obecnie prowadzę swoja działalność, mieszkam w niedużym domku, bez kredytu, a mieszkania nabyte wcześniej i wynajmowane uzupełniają mój comiesięczny budżet. I wracając do pytania z postu, obecna swoja sytuację uznaję za sukces w moim dorobku finansowym. Ale mając obecną wiedzę, nie porwałbym się znów na takie zapieprzanie. Czasami wolniej jest lepiej :)

1

@michal26 jak się za młodu słuchało, że życie nie polega na tym żeby się nażreć i przeżyć, to ma się inne priorytety :P

https://youtu.be/MlKO3hnu14U

4

@KmN
nie brałbym nigdy czegoś jako sukces bo każdy ma inny start, możliwości potrzeby

majątek daje szczęście ale tylko iluzoryczne bo w życiu wiele rzeczy musi się zazębiać aby być szczęśliwym, a czasami szczęście dają najmniejsze rzeczy

ja do dziś pamiętam jak zrobiłem najładniejszego motyla z papieru w klasie z papieru i bibuły a była to 1 czy 2 klasa podstawówki
czy zwykły uśmiech laski na ulicy w moim kierunku:)

i takie rzeczy potrafią robić robotę na cały dzień:)

a teraz mimo iż w rodzinie mówią za moimi plecami że jestem bogaty i mnie obgadują to nie zawsze jestem szczęśliwy, choć powinienem być choć pracuje nad tym aby być:)

to pewnie kwestia zmęczenia i przesilenia bo mamy małe dzieci i zero pomocy od rodziny, a człowiek czasami chciałby mieć czas dla siebie


0

@michal26
zarabiał 7-9 k piszesz, i odkałdał 8k co miesiac dokłądjac sie rodzicom do wszystkiego:) inaczej niź xd tego nie skomentuje to tak jak dołożył im 100-200 PLN/ miesiąc do wszystkiego to rzeczywiście sie dokładał:)

0

@Bykunn
a najlepszy tekst zarabial 7-9, odkładał 8 i się dokładał rodzicom do wszystkiego:)
pewnie ryczałt 10o PLN na jedzenie, prad, dach na głowa, paliwo, ciuchy i można powiedziec ze sie dokładał:)

0

@michal26
ja nigdy nie pisałem że nie da się odłożyć bo sam odłożyłem na takie rzeczy jak własne m, działki, samochody itp.

chodzi mi tylko że twoje wyliczenia nie trzymały sie kupy i sformułowanie dokładał się nie pasowało:)

1

@lucca87 Odłożył nie 100 a 50k. Już sprostowalem.
Nie wchodzę mu do kieszeni. Powiedział wprost "normalnie dokładałem się rodzicom". Nie wypada mi wnikać tak głęboko.

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

@lucca87 Dlatego sprostowalem, że nie 100k a 50k.

0

@Kozinho. Dokładnie. Trzeba zapieprzac. Bez tego nie ma opcji na do robienie się czegokolwiek

0

@michal26 jasne, szacun za takie zawzięcie. Jeśli takie życie sprawia mu przyjemność i jeszcze najlepiej daje jakiś rodzaj spełnienia/osiągnięcia celu to zajebiscie, kim ja jestem żeby mowic ze źle żyje. Dla mnie dochodząc do 30 mieszkać z rodzicami bez partnerki i pracować na 2 etaty żeby jak najwięcej odłożyć to obraz dość daleki, mówiąc oględnie, od fajnego życia ;) ale znowu co to za różnica, skoro dla niego jest ok. Mam kumpla z branży IT, mieszka w Warszawie, właśnie kupił mieszkanie kredyt chce spłacić max w 5 lat, inwestycje, życie singla i też mu dobrze. Każdy oczekuje od życia czegoś innego ;)

0

@michal26
spoko, tylko formułując to jak na początku napisałeś wychodziło na to że wszystko co zarabiał dosłownie oszczędzał, nie da się tak żyć, no chyba że żyjesz na czyjś koszt:)

0

@Bykunn On ma 24 lata, zaraz 25 lat. Mieszkał z partnerka i ma juz swoje mieszkanie, które niedługo spłaci. Kolejny cel to działka i budowa domu, czego przy okazji się uczy pracując na budowie.

0

@lucca87 Ale da się wydając 1000 zł miesięcznie i mieszkając u Rodziców przeżyć.

4

@Bykunn typowe lewicowe myślenie. Najlepiej jakby państwo dołożyło w mieszkaniu + bo normalnie jest to nierealne.

@KmN ja przebalowalem lata swojej młodości, ale od czasów pandemii w ciągu 3 lat stan mojego majtku wzrósł o jakieś 1300% i stać mnie na wkład własny, ale wolę dalej pomnażać majątek ciężka praca i inwestycjami. Warto pamiętać, że dom czy mieszkanie to pasywo.

0

@michal26
600 zł jedzenie co najmniej, paliwo pewnie co najmniej z 200-300 mało jezdząc, telefon, internet i rzekome dokładanie się rodzicom do utrzymania? nie wspominajac że samochód jesli miał trzeba ubezpieczyć, jakieś ubrania jednak w czasie roku sie wymienia, o wakacjach już trzeba zapomnieć

da się ale tak jak kolega @Bykunn określił byłoby to beduińskie życie bez żadnych przyjemności albo na czyjś koszt- jesli rodzice fundują jedzenie,tv, Internet prad to wtedy da radę

mieszkałem 1 rok swojego życia po studiach u babci i wiem wydawałem spokojnie ponad 1 tys/mies a nie szalałem jakoś specjalnie i nie miałem auta i był to rok 2012

3

@KmN ceny mieszkań i wymagania dotyczące wkładu własnego wzrosły w ostatnich dwóch latach tak kosmicznie, że gratuluję jeśli czyjeś zarobki rosły w podobnym tempie.

4

@Peciak nie. Normalnie jest wynajmować a nie jebac 16 godzin dziennie i mieszkać na koszt rodziców żeby mieć koniecznie swoje

11

@KmN
W wieku 26 lat udało mi się zrobić uprawnienia budowlane co przełożyło się na znaczny przeskok w zarobkach. Teraz przy 30'tce dalej wynajmujemy z kobitą, bo jest nam tak dobrze.
Odkładamy pieniądze, dwa razy do roku wakacje, niczego sobie nie żałujemy.
Grunt, że jesteśmy zdrowi a pieniądze to dodatek.

Nie mamy jakiegoś parcia na własność.

11

@KmN Nigdy nie porównuj się z nikim. Ludzie mają różny start w życiu, dostają coś od rodziców, dziadków, sprzedają ziemię na wsi i starają się pokazać że są mądrzy finansowo, do ludzi mówiąc że nic nikomu nie zawdzięczają. Prawdziwy pieniądz lubi ciszę i nawet nie wiesz ilu ludzi o których byś nie pomyślał że są bogaci mają mnóstwo pieniędzy.

0

@lucca87 Zarobki miał takie, jak pisałem i odłożył z tego 50k w półtora roku.

2

@Bykunn Dlaczego na koszt rodziców? Tego nie rozumiem. Teraz Rodzice pomagają a na starość odwraca się sytuacja..
Odwróciłbym nawet sytuacje. Lepiej jest dokładać Rodzicom 1000 zł/mies. do rachunków i jedzenia, aniżeli płacić obcemu typowi 2k i jeszcze 1k na żywienie.
Niczego w ten sposób się nie dorobisz.

1

@cyron1 bardzo madre słowa :)

0

@lucca87 Tak, jak mówię. Wychodzi na to, że dokładał 4-5k/mies. i to by się zgadzało. Żył za resztę wypłaty.

1

@michal26
ale ja już ci pisałem że to co mówisz ma teraz sens, wcześniej nie miało sensu:)
pzodro

1

@michal26 no ale to jest życie na koszt rodziców. Nie rozumiem takiego odwracania kota ogonem. Jeśli życie samemu kosztuje Cię 3k a rodzicom dokładasz 1k tzn ze 2k jest kosztem rodziców. No matematyki nie oszukasz :D
Z resztą śmieszne podejście do mieszkania samemu. 2k na mieszkanie i 1 na jedzenie. A gdzie net, telefon, paliwo (albo bilety), jakakolwiek rozrywka, jakieś ubrania, koszty stałe jak jakieś ubezpieczenia, leki itp

0

@KmN dwie pary majtek i trzy pary skarpet... więcej nie mam...buk zeżar:-)

0

@Bykunn Nie no jak xD Jeśli samemu musisz wynajmować za 2k i robisz zakupy tylko dla siebie za powiedzmy 1k w miesiącu, to masz 3k. Nie mówimy tutaj o innych rzeczach, typu telefon, czy samochód, bo to nie jest zależne i jest wybitnie jednostkowe.
Rodzice mają załóżmy czynsz i rachunki za 1k + 1,5k zakupów robią. Jak dochodzi trzecia osoba, to powiedzmy, że max. 2k trzeba na 3 osoby (na potrzeby dyskusji).
Wtedy masz 3k na 3 osoby a nie 3k na jedną osobę. Już widzisz w czym różnica?
Po prostu dokładasz się do budżetu domowego i tyle. Mama ugotuje na 3 osoby a nie na dwie, a Ty nie musisz jeść tylko sam i robić zakupy na siebie.
Uzbierasz hajs i mozesz kupić mieszkanie. Powiekszasz swój majątek.

Każdy, kto ma taką możliwość i ma normalne relacje z rodziną, powinien wykorzystać to. No, ale musi się dokładać do budżetu, a nie że do 30 stki by żerował na rodzicach XD

0

@michal26 do tego musisz mieć jeszcze normalnych rodziców zwłaszcza ojca...lepiej biedę klepać i mieć spokojną głowę:-)

0

@michal26 czasem rodzice lubią być ,, żerowani,, i do tego synusiowi jeszcze kieszonkowe dadzą:-D

5

@KmN ja mam 22 letnie auto, mieszkam na wynajmie za 2 tysi, żyje od 10 do 10 a jak idę na urodziny do moich chrzesniaków to odpalam po 500 zł...
Zarabiam 3.5 tyś i jestem szczęśliwy...no i trzeci maluch w drodze:-)

4

@michal26 ciężko się tłumaczy komuś tak prosta matematykę xD a gdzie jeszcze relacje rodzinne. Przecież jak rodzice mają dom i go ogrzewają to muszą i tak zapłacić za ogrzewanie i tak. Jeżeli potomek się dokłada to na tym zarabiają. W przeciwnym wypadku musieliby wynajmować przestrzeń obcym. Dzięki temu majątek rodziny (bo przecież po śmierci rodziców wszystko i tak przechodzi na potomków) wzrasta.

Gdy decyduje się na wynajem u kogoś obcego to majątek rodziny się obniża, a ja zyskuje zamian więcej swobody i ewentualnie lepsza lokalizację w kwestiach miejsca pracy. Czasem warto się wyprowadzić, bo ekonomicznie dojazdy nie mają sensu, czasem lepiej zostać i pomoc na miejscu tym samym bogacić rodzinę swoją, a nie obca.

2

Mam 31, zarabiam około 300k cebulionów rocznie w kraju trzeciego świata, auto za około 70 koła, jakieś drobne oszczędności (100k PLN) i trochę w bitcoinach. Na razie się trochę bawię, nie zamierzam inwestować w żadne nieruchomości, raczej całe życie na wynajmie, no chyba, że jakieś małe mieszkanko. Zwłaszcza, że szukam jeszcze swojego miejsca na świecie. Żona i mały bąbel na utrzymaniu, studia skończone ale w zawodzie nie pracuję (chociaż jestem na kontrakcie m). Za młodego mocno zapitalałem, wszystkim polecam bo potem się już nie chce.

0

@Kamyk37 naturalnie, że mówię o sytuacji, kiedy rodzice mają warunki i są normalni. Mówię o symbiozie, a nie o pasożytnictwie czy też katordze, która siedzi.w głowie.

0

@Peciak Wszystko jak najbardziej zależy od indywidualnej sytuacji. Ja mówię o takiej, że warto budować swój majątek za młodu a dołożenie na wkład własny jest proste. W sensie...sposób jest prosty, bo potrzebna jest samodyscyplina a to cholernie trudne do wyuczenia.

0

@michal26, dobrze przeczytałem, że chciałbyś zarabiać milion rocznie?

0

@FCB_dimiC tak, ale ja mam działalność gospodarczą. U mnie dochód jest trochę czymś innym. Mam tez inną odpowiedzialnosc. Im większe ryzyko, tym większa szansa na bankructwo.
Aktualnie tendencja na 250-300k rocznie, ale pracuje by był ten milion :)

0

@michal26, a czym się zajmujesz?

0

@KmN
Jak jesteś sam lub z druga połówka pracująca to odłożysz
Ja w wieku 28 lat pracowałem i mieszkałem sam
Odłożyłem na samochód w 2 lata i to nowy Focus :)
Kredyt mieszkaniowy po tych 2 latach ale bez wkładu własnego (wtedy była taka możliwość)

0

@michal26
Jak mieszkasz z rodzicami to tak

Niektórzy wola być niezależni
Ja tak zrobiłem
Kredyt nie jest niczym strasznym wcale jak dobrze zarabiasz

Jak masz zone, dzieci to priorytety się zmieniają i odkładanie jest bez sensu
Do założenia rodziny odkładałem
Potem wspomógłby się kredytem
Trzeba żyć na pewnym standardzie
Obecnie mam dom i wcale nie duża ratę kredytu
Oszczędności tez
Zarobki bardzo dobre i stałe wiec tez pozwalamy sobie na fajne wakacje itp

2

@FCB_dimiC Mam firmę. Działam w 2 branżach. IT - mam swoje zespoły graficzne i programistyczne. Jestem takim Product Owner. Pośrednik miedzy klientem a faktycznym wykonawcą.

Druga branża, to motoryzacja. Konkretnie wypożyczalnia aut. Mam 8 swoich aut + pozyskuje inwestorów.

No i dodatkowo szukam jakichś okazji biznesowych. Natomiast stały zarobek z powyższych rzeczy.

1

@AbelKabel, tez pytanie czy człowiek może sobie pozwolić na mieszkanie z rodzicami. Ja z domu rodzinnego wyprowadziłem się jak najszybciej, nawet kosztem wynajmu. Nie mieliśmy za bardzo warunków do mieszkania jako dzieci, a co dopiero jak dorośli. Wolałem wyjechać i zrobić miejsce dla siostry żeby mogła mieć w miarę przyzwoite warunki niż zamiast żyć jedno na drugim. Poza tym z kobietą lepiej zamieszkać sam na sam i przekonać się jak to jest. Mieszkanie w domu rodzinnym jest wygodne, ale w życiu trzeba się trochę usamodzielnić również

0

@michal26, gratuluję i sukcesów życzę :)

Tylko założenie firmy i jeszcze zarabianie na niej to tez chyba spore koszty są… Wkład własny w obie działaności tez kosztuje

0

@KmN Za sukces zawodowy uważam pracę która traktuje się jako hobby/pasje. Kwoty nie mają tu większego znaczenia.

Niestety cholernie ciężko jest się dorobić nie mając nic ale takie życie. Ja miałem to szczęście że dostałem od rodziców mieszkanie a teraz dom a żona moja dostała od brata mieszkanie więc możemy sobie pozwolić na dobre życie nie mając żadnych kredytów.

0

@AbelKabel Ale co to znaczy "być niezależnym"? Jest różna droga do tego. Czy dokładając się rodzicom do czynszu, czy budżetu domowego jesteś od nich zależny? Mniej niż za dzieciaka jak się nie zarabiało, ale bardziej zależnym, niż jak mieszka się samemu.
Jak jesteś na etacie i masz kredyt, to jesteś w cholerę zależny od banków i swojego szefa.
Zawsze mamy jakieś zależności.
Niezależny jesteś wtedy, jak masz swoją działkę, swój dom, 5-6 źródeł dochodu, trochę pasyw i zero zobowiązań wobec banków. Wtedy jesteś wzglednie niezależny.

Ja zawsze będę popierał 18-26 latków, którzy mieszkają z rodzicami, dokładają im się, ale też ciężko pracują (lub uczą się), by w przyszłości coś osiągnąć.

Ale tak samo szanuje TWOJE podejście. Wszystko zależy od sytuacji. Żona i zwłaszcza dzieci - zmieniają perspektywy i plany.

Natomiast nie szanuje podejścia ludzi, którzy wyprowadzają się od rodziców w wieku 20 lat, bo to coś złego i wolność mu potrzebna. W tym celu albo wynajmuje mieszkanie za 75% swojej pensji, albo zaciąga kredyt (o ile dostanie).

Ja kredyt traktuje czysto inwestycyjnie. Biorę coś, co ma zagwarantować mi szybszy rozwój..

0

@FCB_dimiC I widzisz. Każdy ma inne warunki i o tym tez piszę!

Tak, są to duże koszty. Obecnie nikogo nie zatrudniam, ale mam stałe koszty na poziomie 7k czy pracuje, czy nie, czy mam dochód, czy nie.
To tylko raty leasingu/pożyczek + księgowość + ZUS.

Dodatkowo - ZUS (a raczej NFZ) jak dochód większy + koszty moich wykonawców + koszty związane z polisami, naprawami, do tego dochodzi paliwo. No i inne koszty, jak utrzymanie się itp.
Realnie mam te 15k miesięcznie kosztów :)

1

@michal26, no to dużo. Ciężki temat, bo jak pojawia się słaba sytuacja na rynku to Ty tracisz. Jesteś w stanie opowiedzieć w jaki sposób doszło do tego, że założyłeś dwie działalności? Długo pracowałeś na to żeby móc w ogóle je założyć?

3

@KmN dziwne pytanie... Zależy kto jaki ma start, ja z żoną nawet wesele musieliśmy całe zrobić za swoje i nic nie dostaliśmy od rodziców, a kumpel dostał działkę od rodziców i dołożyli mu do stanu surowego zamkniętego i na auto też mu dali, zapewnie przy wykańczaniu chałupy też mu coś skapnie od starych, roboty nie ma super.

1

@FCB_dimiC Dlatego dywersyfikuje ryzyko. 1 auto, to 8 razy mniejsze koszty niż 8 aut, ale...jak się popsuje auto, to nie mam dochodu, a tak mam 7 pozostałych.
Na każdym szczeblu ograniczam ryzyko zachwiania się moich biznesów.
Nie mam jednego zespołu, tylko kilka. Nie zatrudniam nikogo, tylko działam na zasadzie outsourcingu.

Jest wojna na wschodzie, ceny wszystkiego idą do góry, a ja naprawdę nie mogę narzekać i uważam, że moja strategia się sprawdza.

Więc co do zasady wierzę w to, że słaba sytuacja na rynku wzmacnia mnie, a wykańcza nieprzygotowaną konkurencję.

Jak doszedłem? Ciężką praca. Wiele lat działałem jako agent ds. odszkodowań, a także manager. Przerwałem studia a w zamian uczyłem się w praktyce jak zarządza się ludźmi. W między czasie współpracowałem z wypożyczalniami wynajmujacymi z OC Sprawcy, badałem ten rynek.
Od 2019 nawiązalem współpracę z moim kuzynem (programista) i tak wszedlem do IT. Poznałem cały rynek, słabości i siły. Wypracowałem swój sposób no i od lipca 2021 działam wyłącznie na swoje konto. Od sierpnia 2021 zacząłem tez wynajmować auta jako właśnie auta zastępcze i tutaj też znalazłem swój sposób. Cele oczywiście mam ambitne, ale na ten moment mam sytuacje taką, że auta jeżdżą i zarabiają, a biznes IT także bardzo ciekawie mi się rozwija (aczkolwiek za wolno...ciągle mnie to irytuje xD).
Wszystko ciężką pracą doszedłem, ale też właściwych ludzi spotkałem po drodze. Jestem wdzięczny moim Przyjaciołom i Rodzinie, bo też wiem, że wiele mogłem się dzięki nim nauczyć, mogłem na nich liczyć (mimo iz Rodzina nie wierzyła we mnie, jeśli mamy być szczerzy).

0

@FCB_dimiC A jak doszło do tego, że załozylem działalności?
Jestem nonkonformistą. Lubie podejmować decyzje, zlecać komuś zadania, oddelegowywać. Lubię mieć to ostatnie słowo a także urządzać świat po swojemu. Nie lubię się słuchać kogoś, jak gada głupoty i wymusza coś na mnie.
Cenie niezależność i bogacenie się. Uwielbiam pomagać ludziom.
Lubię mieć i zarabiać, a nie wydawać. Uwielbiam tez kontakt z ludźmi.
Ja po prostu musiałem zostać przedsiębiorcą..

Pracowałem jakieś 6 lat na to, by dojrzało to we mnie i w 2019/2020 roku stało się. Właśnie mi 2 lata mija jak działam w pełni oficjalnie.

Przetrwałem pandemię, przetrwam i wojnę a dalej to już tylko lepiej będzie :D

I dziękuje w ogóle za mile słowa, bo nie podziękowałem. Tobie tez życzę sukcesów.
Czym się zajmujesz?

0

@michal26, prowadzenie działaności wymaga odpowiedniego podejścia, nie każdy się do tego nadaje. Sam kiedyś chętnie bym czegoś spróbował, ale nie wiem czy bym się do tego nadawał i byłbym w stanie poświecić tyle nerwów. No i nerwy tez często trzeba mieć do prowadzenia działaności.

Ja odkąd zacząłem pracę zająłem się obsługą maszyn CNC. Głównie krawędziarki CNC obsługuje, ale styczność z laserami czy wykrawarkami również miałem. Na ten moment muszę to robić, bo nic innego nie da mi zarobków na takim poziomie jakie mam aktualnie. Nie do końca mnie to satysfakcjonuje i chętnie zmieniłbym kiedyś to czym się zajmuje i w jaki sposób zarabiam na życie, dlatego tez od kilku miesięcy uczę się różnych technologii związanych z programowaniem, od frontu do backendu i liczę, że kiedyś uda się mi się osiągnąć taki poziom, aby móc spróbować pracy w IT. Może to otworzyłoby przede mną więcej możliwości, niż to co mam aktualnie :) Zobaczymy co będzie w przyszłości, trochę jeszcze życia mi pozostało żeby realizować się w kwestii pracy, oby kiedyś się udało

0

@cris2706 Tak tylko napiszę, że w Niemczech nie można pracować 7 dni w tygodniu legalnie :D

0

@KmN
29 lat aktualnie. Mała działka nad jeziorem, auto za 25 koła w wieku 25 lat, wkład własny do mieszkania uzbierany 60 tysięcy w wieku 27 lat. Teraz w gotówce prawie 200k, ale to nie uważam za jakiś sukces, po prostu "szczęście".

1

@Bykunn Nie dziwię się Twoim lewicowym poglądom skoro zakładasz, że do trzydziestki nie da się odłożyć na wkład własny. W wieku trzydziestu lat odłożyłem pierwszy milion. Dziękuję, dobranoc

1

@(L)iBarca w eurobiznesie?

Albo nie: a masz pewnie 28 lat :D

4

@(L)iBarca Ale czego milion? Ziarenek piasku na plaży czy czego? W Polsce jest jakiś 1 promil milionerów, nie wiedziałem że takie tutaj osobistości mamy i to takie które się tym chwalą publicznie xD To chyba jednak ci się zera po****ły ale nie mówisz o pieniądzach

8

@Bykunn Jesteś ostatni w tej rozmowie wiec Tobie odpisze.
Ogólnie śmieszna tendencja panuje w tej dyskusji, kazdy biznesman, kazdy ma dom i miliony w gotowce i do tego doszedł tylko wlasna praca, jedzac trawe i pijac wode z kałuży zeny oszczedzic. Ale jak sie pojawia info o kolegach, to im juz rodzice dali :D
Nie wiem, ta Polska to jednak kraj bogatych ludzi, w tv jednak klamia ze bieda itd :)
Oczywiście zeby sie zaraz hieny nie zlecialy, nie twierdzę ze każdy ściemnia ale smiesznie sie to czyta, chyba ze na tym forum sami wyjątkowi ludzie :D

16

@Qlewer a przed meczem pytania o linka do strima :D

0

@FCB_dimiC Przede wszystkim umiejętność oddzielenia emocji o podejmowania decyzji. No plus trzeba mieć smykałkę, ale uważam, że dużo osób ma, a jednak idzie inną drogą :)
Ale tak. Czasem nerwy trzeba mieć do tego. Ja nie raz rzucam kurłami itp., bo wiesz - przelewy się spóźniają, a raty trzeba opłacić, albo nie wiem...coś ważnego podjąć, wręcz decyzję strategiczną w rozwoju. No to jest stres ;)
To jak osiągniesz poziom taki, który umożliwi w miarę samodzielną pracę - odezwij się do mnie - pomogę Ci. Albo zatrudnię, albo znajdę Ci zatrudnienie.
Polecam samemu po prostu kodować. Szukać rozwiązań. Jeśli masz cierpliwość (niezbędna w pracy programisty) i logiczny umysł, a także poczucie...estetyki? (frontend - tutaj istotny jest ten zmysł), to sprawdzisz się w tym zawodzie :)

3

@KmN sukcesem jest żyć tak, jak Ci odpowiada, nie zerkając w kieszenie innych.

0

@Qlewer Dlaczego każdy ma dom? xD Dużo ludzi, w tym z mojego otoczenia i w mojej grupie wiekowej (mam 28 lat) się buduje. Ja też mam takie plany. Co w tym dziewnego? 50% polskiego społeczeństwa mieszka w zabudowie jednorodzinnej, lub w tzw. szeregówkach. Teraz może nawet i 55-60%. Co raz mniej ludzi mieszka w blokach. Owszem. Budynki z XXIw. to może 20%, ale...no mimo wszystko ludzi obiektywnie stać na wybudowanie się.
Przedsiębiorców w Polsce masz ok. 2 milionów z czego pewnie fizycznie osób jest 1,5 miliona (spora część ma kilka spółek a pewnie w jedno wrzucają). Jest dosyć spora szansa, że część z nich (w tym ja) udzielą się w temacie, gdzie poruszany jest temat sukcesów zawodowych, tak ważnych dla tej grupy społecznej.

Podałem przykład mojego dobrego kumpla, gdzie połowę wkładu miał od rodziców, a na drugą zarobił ciężką pracą w półtora roku.

Ja za to widzę inną tendencję, taką ogólną. Ludzie za bardzo narzekają i zbyt wiele rzeczy uważają za niemożliwych. Powinienem się zapytać "a Ty co zrobiłeś, by osiągnąć taki i taki cel?"
Śmieszy mnie po prostu to, że ludzie kierują się taką...nie wiem jak to nazwać...ignorancją? To, że Tobie, czy znajomym nie udaje się czegoś osiągnąć, to nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy ciężką pracą i co najważniejsze - uczciwą - do czegoś dochodzi.
Ja wiem, że rządzi PiS (sam ich nienawidzę) i super byłoby powiedzieć jak to jest źle w Polsce. No, ale tak nie jest. Polska jest świetnym krajem do życia. Wystarczy nauczyć się tutaj funkcjonować.

0

@Roni/VEB czyli to, że zarabiam dobrze oznacza, że musze dawać się dymać stacjom telewizyjnym? XDDD Hit XD

Właśnie dlatego ludzie mają pieniądze na koncie, bo umieją szukać oszczędności.

5

@michal26 rzucasz strasznie popolistyczne haselka wyciagniete z jakichs ksiazek o coachingu. Jakbym mial uwierzyć w kazda historie przeczytana w necie to dawno bym w depresje popadl :)

5

@KmN to zależy kto jakie ma priorytety. Jeden woli żyć z dnia na dzień i wszystko wydawać, inny oszczędzać.
Jak dla mnie jeśli do 30 roku życia masz swój własny dom /mieszkanie i masz dobrze płatna i przede wszystkim przyszłościową i ustawioną pracę to jest to spory sukces jak na Polskie warunki i zarobki.

@Bykunn da się odłożyć do tej 30 sporo kasy ale tak jak piszesz, mieszkanie z rodzicami, ewentualnie w barakach za granicą.

8

@Chaoss Ja trochę się źle wyraziłem wcześniej, przyznaję. Sam mam wśród bliższych lub dalszych znajomych osoby które to zrobiły albo nawet więcej. Niektórzy trafili w krypto jak się zaczynały, inni zapieprzają na tirach po Europie, jeszcze inni (mam dwie jednostki obok siebie) dorobili się na misjach za granicą, część faktycznie ma "zwykłe" dobrze płatne prace jak np pisanie wniosków unijnych dla firm czy IT. Ale to nie jest większość. Możemy próbować oszukać rzeczywistość i wciskać gadki motywacyjne, że każdy może być kim chce ale gówno prawda. Prawda jest taka że większość osób w tym kraju będzie zarabiało max średnią krajową, a duża część okolice minimalnej, z tych czy innych życiowych powodów i tyle.
Tak jak napisał kolega @Qlewer jakbym miał wszystkie te gadki, nie tylko z neta, ale też dalszych znajomych, brać do siebie i się przejmować ile to nie mają kasy, jak to im się nie powodzi i jakimi są królami życia, to przy mojej chorobie i rencie chorobowej z ZUS na 738zł powinienem się dawno rzucić pod pociąg. Ale na całe szczęście mam w życiu z czego czerpać przyjemność, bez zarabiania "bańki rocznie"

3

@KmN
To nie jest temat tabu, w sumie ciekawe rozważanie.
Problem w tym,że mamy t na forum dość mocną dywersyfikację uczestników dyskusji pod kątem miejsca zamieszkania, pochodzenia etc.
Kolega wyżej pisze o tym,że kupił mieszkanie za 100000 PLN a potem sprzedał je za 300000. Bardzo impressive, tylko, że za 100k mógłby kupić 8m2 mojego mieszkania 8 lat temu i jakieś 6m2 obecnie. Także apartament za niecałe pół miliona brzmi jak kawalerka na moim osiedlu. Nie deprecjonuję absolutnie zdolności Kolegi, tylko zwracam uwagę na fakt,iż nie zawsze i nie wszędzie 500000 PLN ma taki sam wydźwięk.
I tak jak na bank mnóstwo osób pisało wcześniej - rózni są ludzie, rózne są ich potrzeby, cele i drogi do osiągnięcia tych celów.
Temat wyjątkowo głęboki i szeroki.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Qlewer ciekaw jestem co tam napisałeś, możesz wysłać na priv.

0

@Qlewer nie lubię coachingu. Ja Ci tylko mówię, jak wygląda rzeczywistość i możesz mieć inne zdanie i ja to szanuję.
Zdaję sobie sprawę, że ludzie różnie żyją i mają różne problemy, ale ja generalizuje, bo inaczej nie da się tego tematu poruszyć.
Nie widzę żadnego powodu dla którego miałbym nie wierzyć ludziom tutaj piszącym o sobie. Owszem - mogą znaleźć się osoby, które koloryzują, przesadzają, lub po prostu kłamią, ale kurde no...kontaktowałem się już z wieloma osobami stąd. Rozmawiałem telefonicznie. Z niektórymi się widzialem. Do tej pory nie spotkałem osoby, która by, jak to się mówi "mocno waliła w czoja".

Ale z ciekawości. Co z mojej wypowiedzi wg Ciebie jest populistycznym hasełkiem wyciągniętym z książek o coachingu. jestem ciekaw.

0

@Chaoss Znaczy się...powiem tak. Jeśli w wieku 19 lat wyprowadzasz się z domu, to albo jesteś np. bardzo dobry w jakimś fachu, masz tzw. talent, albo jesteś bogaty z domu i masz start.
Na co dzień współpracuję z wieloma ludźmi i większość z nich miała to szczęście, że Rodzice np. pomogli, albo za granicą zarobili i mieli lepszy start w Polsce. Innym poszczęściło się i szybko złapali dobrą pracę, lub szybko otworzyli biznes.
Wiesz. Mam znajomego, który mają 21 lat potrafił generować pięcio cyfrowe kwoty miesięcznie.
No i trafił się taki. No, ale takich ludzi jest naprawdę mało.
Większość ludzi (typuje, że 80%), którzy osiągnęli tak przyjęty sukces (zarobki powyżej średniej krajowej, dom/mieszkanie na własność, pewna praca/prowadzona działalność gospodarcza i to wszystko przed 30 rokiem życia), to ma to dzięki swojej bardzo ciężkiej pracy, ale i nie małej pomocy rodziców, lub "uśmiechu od losu". Znaleźli się we właściwym czasie i we właściwym gronie.
Dodatkowo są to osoby zdrowe, których choroby nie dotknęły.
Mam Przyjaciela o którym wspominałem tutaj wielokrotnie. No w moim wieku. Glejak mózgu IV stadium. Od ponad 2 lat się leczy. No uniemożliwa to normalne funkcjonowanie. Także...są sytuacje tez losowe.

Niemniej - DA się SAMEMU osiągnąć sukces do 30 roku życia (definicja przyjęta wcześniej), ale jest to CHOLERNIE ciężkie i osiąga to może 0,1% Polaków? No tak bym to przyjął.

Smutne jest to, że niektórzy tutaj nie dostrzegają tego, że my nie mówimy, że SAMI bez NICZYJEJ pomocy osiągamy takie sukcesy (ja jeszcze nie osiągnąłem, ale robię co mogę, by przed 30 osiągnąć). Podkreślamy jednak to, że to co mamy dzisiaj zawdzięczamy przede wszystkim swojej pracy. Po prostu i zwyczajnie. Oczywiście były problemy i to nie małe. Problemy, trudności, rozterki. Jak zawsze. Udało się jednak pokonać :)

1

@Bykunn Słuchaj. Zależy jak definiujemy "każdego" xD
A tak na poważnie. Tak, jak mówię - nie licząc sytuacji losowych, lub naprawdę bardzo ciężkich warunków (łącznie 10% ludzi max), to KAŻDY może osiągnąć sukces, ale jednocześnie...no nie każdy ma predyspozycje. Niektórzy muszą niejako te predyspozycje w sobie wyrobić. Niekiedy będzie to graniczyło z cudem.
Wiesz...to też jest tak, że działa krzywa Gaussa tutaj. Zwyczajnie zdecydowana większość ludzi nie chce podjąć tego trudu. Praca często po kilkanaście godzin dziennie, czasami w stresie, z dużą odpowiedzialnością. Poparte latami nauki, wyrzeczeń. Widzisz piękny dom, ale nie widzisz ile to go kosztowało.
Jedni wolą 5-10 lat ciężkiej pracy, by mieć większą szansę na sukces, a inni wolą 40 lat spokojnej pracy, by max co mieć, to żyć na przeciętnym, lub zadowalającym poziomie.
I ja to szanuję i rozumiem. Natomiast też, żebyś zrozumiał mój tok rozumowania. Tak działa ludzkość, tak działa nasze społeczeństwo. Wiadomym jest, że tylko nikły % ludzi osiągnie sukces o jakim piszemy wyżej.

Zresztą. Masz Żonę i dziecko - to jest priorytet i to jest w życiu najważniejsze. Czyż nie osiągnąłeś sukcesu? :)

0

@michal26
Ja serio polecam siedzieć na wynajmie, przy kosztach, które teraz mam, nawet wynajmując całe życie nie byłbym w stanie za tę kwotę kupić takiego mieszkania, w takim miejscu. Niestety w Polsce nie ma kultury wynajmu dłuterminowego i w tym problem. Mieszkania i budowa domu jest cały czas tania więc każdy się na to rzuca. Obstawiam, że 20-30 lat i sytuacja się zmieni. Znajomi od dawna pytają, czemu nie kupuję mieszkania, ale nie widzę sensu.

0

@KmN Odłożyć na mieszkanie do 30 roku życia? A gdzie czas na zabawę? :D

0

@NoziX1 no to źle zrobiłeś. Bo kupując mieszkanie 5 lat temu vs ceny teraz to jesteś lekko 100% zarobiony. Wiem bo sam wtedy kupiłem i widze ile kosztują teraz.

2

@Qlewer
też mam takie wrażenie, ale wiesz w Internecie każdy kozak i większość próbuje się dowartościować:) zauważyłem że ludzie często próbują się dowartościować czy to pracą i tytułami manager itp. pomimo że zarządzają np tylko jedną osobą i kasa średnia ale znam sporo takich osób, nawet na osiedlu u siebie:)

a chyba nie to jest najważniejsze w życiu tylko to jak jesteś szczęśliwy i jaką jesteś osobą, jak przeżyłeś życie:)

a bogactwo jest względne przy Gates czy Buffet każdy tu biedny:)

jak dla mnie ważne aby moje i mojej rodziny potrzeby życiowe były zaspokojone i tyle:)

1

@Bykunn
bardzo dobrze powiedziane i bardzo dobre podejście:)

0

@KmN mój cel to ~200k/rok odkładania żyjąc bez patrzenia na ceny i ograniczania się czyli zarobki w okolicy 30k/miesiąc, wszystko co do życia potrzebne mam już, kiedyś celem było 50k/rok potem 100k/rok teraz 200k/rok. wiek 35lat, 1 "etat 8h" apetyt rośnie w miarę jedzenia

0

@FCB_dimiC Jeśli poważnie patrzysz na swój rozwój w IT i cię backend interesuje, a jak słyszę zarabiasz dobre pieniądze na CNC, to zainwestuj sobie w kurs od coderslab. Jeśli jesteś w stanie wytrwać te kilka miesięcy na 100% skupionym na nauce i przyswajaniu wiedzy od nich, to będzie znakomicie. Chłopcy z coderslab mają kontrakty z różnimy firmami, niektórzy dostają się do IBM czy Google dzięki nim właśnie. Koszt jednak nielada wyzwaniem, bo jeśli dobrze pamiętam 20 tysięcy złotych.

0

@Ghotti
Jeśli kupiłeś za gotówkę to można tak powiedzieć, jeśli wziąłeś na kredyt to średnio jesteś zarobiony.
Pewnie gdybym miał wolne środki w wysokości 600-800k PLN to bym wtedy zainwestował, ale żeby kupować na kredyt i mówić, że super bo ceny 2x to już niekoniecznie. Gdybyś kupił mieszkanie 20-30 lat temu, to też świetna inwestycja bo obecnie ceny lekko 8-10x?
Inflacja to fakt i wszystko idzie do góry. Pieniądz robi pieniądz i to jest najmądrzejsze powiedzenie, bo mając wolne środki (w sensownych ilościach) można zainwestować w niemal każdą nieruchomość i po x lat zarobić...

0

@Foro, nie zapłacę tak dużo za kurs, 20k za naukę to gruba przesada. Wykupiłem sobie kilka miesięcy temu roczny kurs za ponad 20 razy mniejszą kwotę. Jeśli się uda kiedyś wejść do branży to super, jeśli nie to pewnie będę próbować dalej to robić żeby kiedyś zmienić pracę. Przede mną kilka miesięcy wolnego od pracy, bo jestem przed zabiegiem na kolano, wtedy zamierzam przycisnąć i liczę, ze po l4 i powrocie do aktualnego zawodu będę mógł już szukać pracy w nowym zawodzie i tam się rozwijać

1

@KmN prędzej mógłbyś zapytać jakie wynagrodzenie miesięczne na rękę uważa się za sukces. Bo takie pytanie trochę z dupy, jak studia mogą fundować rodzice (więc Ty już sobie odkładasz), dodatkowo możesz sporo przeznaczać na inwestycje, czy nawet cele charytatywne lub pomagać rodzinie w ciężkiej sytuacji, a niektórzy kupując to auto za 40 tysięcy biorą pożyczkę a nie mają odłożone...

0

@FCB_dimiC Mniej więcej tyle kosztują studia.

0

@Dejwol nie pracowałem do 25 roku, wieczne imprezy, teraz jestem po ślubie, dziecko w drodze i zaliczka na mieszkanie wpłacona, uważam, że sobie radzę, jednakże jak czytam, są tu mega kozaki na grupie :D

1

@michal26
Nie jestem na etacie
Mam własna firmę
Zawsze jesteś zależny nawet przy właśnie firmie od czynników zewnętrznych

Kredyt i zależność od banku ?
Płacisz i zyjesz wygodnie

Mieszkając z rodzicami jesteś zależny i to nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo
Życie codzienne to uzależnienie chociażby
Nie mam nic przeciwko ze ktoś mieszka ale bez przesady trzeba samemu coś zrobić w pewnym momencie
Odpowiedzialność to utrzymanie domu ale ty chyba tego jeszcze nie rozumiesz
Dokładanie się to nie to samo kolego
Nawet nie wiesz jakie są problemy życia samemu i odpowiedzialność


A osoby które w wieku 20 lat tworzą swoje życie są odważni szybciej w wieku średnim potrafią rozwiązywać problemy itp

Kredyt nie jest niczym strasznym
Masz głupie zaopatrywanie na to

4

@KmN dla mnie miarą sukcesu jest to, że mam po co wracać do domu z pracy. Mam przyjaciół, wspaniałą żonę i pracę którą lubię. Dla mnie to jest sukces. A kasa? Jeśli masz tyle że starcza ci na to co potrzebujesz i do tego możesz trochę odkładać - to jest już sukces. Jeśli będziesz ciągle gonił za forsą to nie będzie to sukces ;)

1

@michal26 Powodzenia Ci życzę, widać, ze wiesz co robisz, w to w biznesie najważniejsze.

0

@Foro, tylko pytanie czy jest sens wydawać aż tak dużo pieniędzy. Jeśli wydając 1000zł na kursy nie będę w stanie chociaż zakręcić się tym żeby szukać pracy w branży IT to wydając 20 razy tyle również tego nie zrobię :) Jeśli ktoś ma smykałkę do czegoś to poradzi sobie nawet z bezpłatnych materiałów czy dokumentacji

1

@KrzysiekM Przecież sukces jest bardzo łatwo określić. Jeżeli nie ścigasz cudzych marzeń i osiągnięć, a patrzysz na to, co Tobie się w życiu przyda i da radość, ba, szczęście, to sukcesem będzie po prostu realizowanie Twoich celów. Ludzie kochają się porównywać z innymi, ponieważ nierzadko wychodzą z założenia, że oczywiście trawa jest bardziej zielona u sąsiada. I tak jak napisałeś: dla jednego sukcesem będzie to, że żyje skromnie w 40m2, ma co jeść, jest zdrowy, a inni będą dusili się w 160m2 i standardem będzie wychodzenie do restauracji 3 razy w tygodniu.

0

@FCB_dimiC co za operacja kolana btw? :P

0

@Ghotti, uszkodzoną mam łąkotkę. Artroskopia i szycie żeby ją uratować

3

@Carles_Alena Jestem tego samego zdania.Dla mnie sukcesem jest: Mieć gdzie żyć,za co żyć i z kim żyć.Pracę mam spoko, ale mega kokosów nie mam.Mieszkanie mam swoje.Raz ,dwa razy w roku jakiś wyjazd.Czasem wypad ze znajomymi,czy droższy obiad na mieście.Na koncie nie mam miliona,ale coś tam jest.Żona zdrowa, dzieci zdrowe,pies zdrowy i ja zdrowy.Dla mnie to AŻ TYLE.Dla innych to będzie TYLKO TYLE.Każdy jest inny.

0

@FCB_dimiC no to słabo mnie zaczęło prawe kolano czasem boleć chyba usg mnie czeka ...

0

@Ghotti, u mnie trzeba było zrobić rtg, usg, a na koniec jeszcze rezonans. Teraz już „tylko” czekam na zabieg. Coś Ci się stało, ze pobolewa czy samo z siebie?

0

@FCB_dimiC samo z siebie smarowałem mascią i przeszło na trochę teraz wraca także lipa. SKS :)

0

@Ghotti, może to lepiej, że to tylko przez wiek, zawsze to leczenie tańsze i mniej kłopotliwe :) Mi kiedyś ot tak po prostu kolano strzeliło podczas kucania, coś się w środku źle ułożyło i zmiażdżyłem sobie łąkotkę... Olałem to przez dwa lata, bo nie było większych problemów, a kiedy uraz zaczął się nasilać to mam dni kiedy nie mogę ustać w pracy i kolano mi przeskakuje tak jakby, wtedy już nie mogę chodzić i ewakuacja do mieszkania pozostaje :D

0

@FCB_dimiC ałć …

0

@Bykunn Musiałbym być średnio albo słabo rozgarnięty, żeby przez 6 lat pracy (tyle pracowałem do trzydziestki) w branży nieruchomości nie odłóżyć bańki.

0

@Bykunn Jeśli masz ochotę, to możemy spotkać się prywatnie. Pokażę Ci stan konta. Uprzedzam- jestem hetero, więc mnie nie wyrwiesz.

0

@Qlewer Mhihihi, jesteś taki zabawny :)

0

@KmN

Ja odkładam miesięcznie 10% dochodów od 4 lat i fajna kwota się już z takiego odkładania zrobiła, a reszta idzie na opłaty i życie na poziomie, a dla mnie życie na poziomie to jest raz w tygodniu wypad na miasto, a tam knajpka, kino i inne tego typu rozrywki, czasem jakaś wycieczka jedno czy dwudniowa w jakieś fajne miejsce by pozwiedzać. A reszta kasy to ciągle idzie w inwestycje, ale Ja głównie inwestuje w mieszkanie, oczywiście wynajęte, ale mam już prawie wszystko o czym marzyłem w domu jeśli chodzi o sprzęty, meble, markowych ciuchów kupuje też sporo i innych gier, książek, generalnie nie odmawia sobie i nie mam problemu z kupieniem sobie tego czego aktualnie chce zachowując odpowiednie proporcje bo o Ferrari czy Jachcie nie marzę no i wakacje dwa razy w roku mam. Jestem wrogiem kredytów i poza mieszkaniem opłacam jedynie prywatne ubezpieczenie, internet i telefon + różne telewizję streamingowe. Samochodu nie posiadam i do pracy jeżdżę rowerem więc na tym też sporo oszczedzam, a w inwestycje mieszkaniowe to się pchać nie chce bo mieszkam w Niemczech i tutaj to się raczej na tyle nie dorobię aby kupić coś swojego, zresztą nie chce być przyspawany do jednego miejsca bo w życiu bywa różnie... Niedawno wziąłem ślub i żona też pracuje więc też odkłada razem ze mną 10% zarobków i niczego sobie nie odmawia. A na co odkładamy? Nie wiem. Zapewne na samochód potem, no i jak dzieci będą to będzie inaczej. Ale zwolennikiem odmawiania sobie wszystkiego i chomikowanie całej kasy nie jestem podobnie jak inwestycji mieszkaniowych czy samochodowych na kredyt bo to jest po prostu udupenie się w mojej opinii.

0

@(L)iBarca Hmm no nie wiem czym się w tych nieruchomościach zajmujesz skoro przez 6 lat zarabiałeś średnio 20 tysięcy miesięcznie. Bo "pracuje w nieruchomościach" to jest bardzo szerokie pojęcie. Co zarządzanie nieruchomościami? Pośrednictwo w sprzedaży? Zarządzanie to zupełnie nie te pieniądze, pośrednictwo/doradztwo? No też raczej nie. Mediana zarobków w Polsce to 6400 brutto, nawet nie blisko kwot które podajesz. Na pewno nie tylko mnie ciekawi jak zarabia się dużą bańkę do 30stki startując z czystym kontem i do tego pracując w tym czasie jedynie 6 lat.

1

@Bykunn Chłopie, gość mi przed chwilą napisał, że dla zdrowia nie ma różnicy czy wypijesz szklankę farbowanej Coca-coli z białym cukrem czy szklankę świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy, który ma w sobie naturalną fruktozę i witaminy bo jedno i drugie zwiera cukry proste, więc sam sobie odpowiedz na pytanie czy jest sens kontynuować tę rozmowę.

1

@MesQueUnClub_87 Ojoj :D To widzę, że nawet jak bogaty to i tak głupi jak but :D

1

@Carles_Alena Amen. Nic dodać nic ująć. Sam od roku mam postanowienie że chce wracać do domu i żyć. Wcześniej siedziałem w pracy zawsze dłużej od innych ale łatwo popaść w chorą głowę przez to.

Jeśli chodzi o samą pracę to jeśli kogoś motywują wyłącznie pieniądze to będzie się po jakimś czasie męczył w niej. Ja uwielbiam to że mam wpływ na firmę i z roku na rok widzę jak się rozwija a ja mogę dołożyć coś od siebie mając satysfakcję lubiąc to co robię.

1

@(L)iBarca raczej twoje wpisy sa zabawne albo nawet byn powiedział smieszne, bo ktory dzb.. pisze na randomowym forum do randomowego goscia zeby sie spotkac i pokazac mu stan konta. Człowieku, nikt takiego typa jak ty na poważnie nie bierze, daj sobie spokoj.

0

@Bykunn Skoro posługujesz się pojęciem mediany, to chyba rozumiesz jej sens? Nie trudno być po drugiej stronie barykady i zarabiać dużo więcej, a zarobione środki inwestować w zakup nieruchomości i flipy.

0

@MesQueUnClub_87 Pisze to człowiek, który tworzy pojęcie „fruktoza witaminowa” xD Nigdzie nie napisałem co jest lepsze dla zdrowia. Napisałem, że nie jest lepiej napić się soku niż coli, bo kalorycznie i pod kątem cukrów prostych wychodzi na to samo- nawiazując do mojej poprzedniej wypowiedzi, w której pisałem o warzywach i piciu wody. Nie manipuluj moimi wypowiedziami, bo robisz to niestarannie.

0

@Bykunn No widzisz- ktoś tak głupi zarabia w ch** więcej niż Ty. Jak to świadczy o Tobie? Hahahahahahaha

0

@Qlewer A jak mam Wam dzb inaczej to udowodnić? ????

0

@(L)iBarca jak dla mnie to do tej pory swietnie udowodniles co innego, jestes po prostu dz.. :) nic więcej nie potrzebuje od ciebie.

0

@FCB_dimiC Oczywiście, masz rację. Dlatego właśnie mówiłem, że jeśli jesteś pewien swojego przebranżowanienia i poważnie patrzysz na rozwój w IT to coderslab jest świetnym, choć kosztownym początkiem.

0

@Qlewer Przede wszystkim dzieciaku- naucz się najpierw pisać po polsku.

0

@(L)iBarca z czym masz problem, ze nie zrozumiales? :DD powiedz smialo, wytłumacze ci

0

@Qlewer Nie chodzi o zrozumienie, ale o formę Twoich wypowiedzi. Język polski jest trudny- rozumiem.

0

@(L)iBarca Forma jest jak najbardziej normalna, to ze masz problem z czytaniem, panie milionerze, to juz kwestia błędów z podstawowki :)

0

W języku polskim występują takie literki z kreseczka na górze, a czasami z takimi kreseczka na dole. Są również zasady co do stawiania znaków interpunkcyjnych i rozpoczynania zdań dużą literą. Powodzenia w nauce!

« Powrót do wszystkich komentarzy