O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Ronaldinho
  • Ulubione zespoły Barcelona Arsenal Legia
  • Barcelonie kibicuję od 97/98

Statystyki

  • Dni w serwisie 4559
  • Liczba komentarzy 4060
  • Polecenia 15596

Komentarze

0

@Kgorecki2500 jak to sobie nie wyobrażasz, jak to już się dzieje xD

12

Nim kur zapieje, la Rambla się 3 razy Krychowiaka wyrzeknie. Tako rzecze Peciak

0

@Przemek2323 wymień więcej niż 2

3

@pt9 bez sedziow nie byłoby meczów, więc trochę szacunku

0

@Toretto otóż nie.

Zobacz wszystkie

206

Ci co teraz tak ubolewają nad sytuacją de Jonga, że niby spełniał marzenia o grze w Barcelonie, że taki biedny, bo kibice go obrazili, że jest wypychany z klubu itd chyba nie pamiętają w jakich okolicznościach przychodził do Barcelony.

Był już dogadamy z PSG na olbrzymie pieniądze i dopiero sprzedawczyk Bartomeu poleciał go przekonac walizka złota, a po 2 latach przeciętnej gry mu te zarobki jeszcze wysrobowal. Nie są to żadne marzenia. Marzyli o grze tutaj to Mascherano czy Fabregas, którzy sami oddali część swoich wypłat na poczet transferów, zmienili pozycje na boisku byleby a grać, a kiedy nadszedł czas odjescia, to odeszli bez szemrania.

Męczy mnie ten temat de Jonga i ból kibiców, bo równie dobrze idąc tą logika na wypychanie nie zasłużyli Griezmann, Coutinho, Braithwaite czy Arthur, a mimo to 95% z was tutaj przyklaskiwalo takim decyzjom.

Zmienił się zarząd, skończyły się tłuste lata i albo się dostosowujesz, albo odchodzisz. Klub dokonał wszelkich starań, żeby tym piłkarzom iść na rękę, oddając ich do dobrych klubów, gdzie byli chciani i doceniani, a ich zarobki nie zawsze się zmniejszaly, chociaż były nierynkowo wysokie.

No i na koniec klub jest ważniejszy od pojedynczego zawodnika. Nawet Messi musiał odejść bo nie było pieniędzy. Jak mamy oddać de Jonga z najwyższą pensja w zespole za 80 mln, kupić dużo lepszego Bernardo za 60-70 z do tego dużo niższa pensja to nad czym tu się zastanawiać?

Na koniec uscicnac dłoń, podziękować za grę dla zespołu i rozstać się w dobrych stosunkach.

143

Dotrzymał słowa. Mówił, że jak klub powie, że jest problemem, to pierwszy odejdzie. Szacunek za te lata gry w Barcelonie. Jednak koniec kariery w klubie swojego życia, to rzadka i doceniana przez kibiców możliwość.

108

Ludzie są niemożliwi, jeszcze miesiąc temu graliśmy w ataku 3 zawodników Barcelony B, a im się nie podoba wypożyczenie 2 szybkich skrzydłowych z Premier League za grosze. Przecież to oczywiste, że Aubameyang nie zostanie na przyszły sezon, nie wiadomo jak z Traore, ale jak chłopaki obniżają pensje o 3,5 razy (Gabonczyk) i 10 razy (Hiszpan) bo chcą tutaj grać, to właśnie takich zawodników nam potrzeba.

Nie potrzebujemy z kolei zawodników jak Roberto, który w sierpniu mówił, że zaraz za Pique obniży wynagrodzenie i dalej bierze rynkowo 5x za dużo w stosunku do swoich umiejętności. Nie potrzebujemy Umtitiego, nie potrzebujemy Dembele, nie z takimi wymaganiami.

Trzeba szanować piłkarzy, którzy dalej romantycznie podchodzą do futbolu i chcą tutaj coś dać od siebie.

Jeżeli uda się zarejestrować Aube i jakimś cudem Dembele zostanie, to liczę, że w zależności od dyspozycji będzie na niego stawiał i wtedy chociaż przez te pół roku mamy serio mocny atak. Po sezonie odejdzie 4 graczy z wypożyczeń plus Dembele, będą nowi sponsorzy, będzie większy limit wynagrodzeń. Wtedy zacznie się prawdziwe okienko.

106

Zaczęły sie ferie i mamy wysyp dziwacznych wpisów krytykujących grę zespołu. Barcelona gra o niego lepiej niż chociażby w ostatnim sezonie Valverde czy Setiena. Wystarczy spojrzeć na ilość stwarzanych sytuacji przez nas i przez naszych rywali.

To krótkie porównanie powinno niektórym pomóc zrozumieć, że obecna ilość punktów w lidze nijak się ma do jakości naszej gry: ( https://imgupload.io/image/4vg7M )



W tym zestawianiu widać wyraźnie, że Barcelona teraz pozwala na dużo mniej, stwarza dużo więcej. Problemem jest koncentracja i trochę szczęścia. Nawet dzisiaj w "normalnym" meczu, Pedri strzela 2 gole w pierwszej połowie, wpada wolny Messiego i mamy luźne 4-0. Takich spotkań w tym sezonie już było bardzo dużo.



Jeżeli przeanalizujemy sytuacje, w których my nie strzelamy, a w których strzelają nasi rywale to dojdziemy do wniosku, że najczęściej nie jest to wina drużyny tylko błędów indywidualnych, zarówno nas (obrońców i napastników) jak i sędziów (stracone punkty z Sevilla - brak karnego na Messim, stracone punkty z Valencią, błąd w kryciu Griezmanna przy rożnym, stracone punkty z Eibarem, niestrzelony karny Martina i strata Araujo, stracone punkty z z Atletico, wyjście ter Stegena, stracone punkty z Realem i Getafe - sprokurowane bezsensowne karne przez Lengleta i de Jonga, stracone punkty z Caditz - fatalny aut - przykłady można mnożyć)



Biorąc pod uwagę fakt, że nie było praktycznie przygotowań do sezonu, mega napięty terminarz, wymieniony trzon drużyny (odejście 4 podstawowych zawodników z zeszłego sezonu), liczbę i zakres kontuzji (obecnie 4 podstawowych zawodników z meczu z Villarrealem ma wielomiesięczne urazy), zmianę systemu gry, sytuacje z odejściem Messiego uważam, że tragedii nie ma.

103

80% komentarzy na dole to stek bzdur. Semedo doskonale kasował Guedesa, kiedy ten był jeszcze na murawie, wygrywa z łatwością pojedynki biegowe, zarówno w ataku jak i obronie. Wyeliminował niemal do końca błędy w ustawieniu i kryciu.

Jedyne czego mu brakuje to zaufania od kolegów i większego wsparcia po swojej stronie. On tam jest zupełnie SAM. Jak próbuje zrobić ruch na długą piłkę krzyżową, to nikt mu jej nie daje, wraca więc do obrony, bo 70% akcji Barcy jest grana lewą flanką, gdzie gra Alba, Coutinho, Arthur, Dembele i Suarez. Po prawej stronie czasem się pojawi Messi i Rakitic do przegrania piłki na drugą stronę.

Jak Dembele grał po prawej stronie, albo wchodził Vidal to od razu Semedo miał z kim poklepać i rodziły się z tego bramki, jak chociażby ta Messiego po asyście Vidala.

Problemem Semedo, jak i Vidala, Malcoma, Lengleta czy wcześniej Turana, Munira, Paco, Denisa czy Gomesa jest to, że partnerzy na boisku zwyczajnie z nimi nie grają. Mając na boku Semedo w ruchu nikt mu nie da piłki, a nawet jak da i on zdoła dograć w pole karne, to wszyscy są w środku pola, łącznie z Suarezem.

Podsumowując, ja jestem wielkim zwolennikiem jego talentu, formy i stylu gry, ale dopóki nie poczuje zaufania kolegów i trenera będzie się bać zagrać na maxa, bo zaraz pójdzie w odstawkę. wybiera zoachowawczą grę, tak jak zresztą połowo ostatnich nabytków Barcy. Nawet Coutinho już mniej uderza i drybluje tlyko gra po obwodzie. W miejsce Arthura mógłby zagrać każdy zawodnik z La Ligi i tez by naklepał 120 podań jakby mu Busquets i Pique ciągle podawali. Brakuje przebojowości, jak tylko Dembele i Coutinho grali swoje to były z tego wymierne korzyści. Podejść, przedryblować, uderzyć z dystansu, a nie klepanie bez sensu. Potem się dziwią, że tracą łatwo gole, jak nie mają koncentracji sami się usypiając swoim stylem i zwalnianiem gry. Ile razy się prosi aż o kontrę po głębokim przechwycie, ale Rakitic czy Busi zaraz kółeczko i do ter Stegena i od nowa w koło Macieju.