La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1330 Culés

131

Moja babcia trafiła do szpitala po upadku, rokowania fatalne(złamana noga + krwiak w głowie) babcia jako, że już swój wiek ma, stwierdziła, że nie będzie się szczepić, raz, że mocno schorowana dwa i tak z domu nie wychodziła. Jadąc do szpitala w karetce test, negatywny, w szpitalu test pcr i negatywny (ona nawet kataru nie miała, nic związanego z przeziębieniem i czymkolwiek) po podaniu leków na krwiaka i zrobieniu kolejnego tomografu stwierdzili, że stan się pogarsza o jest już na prawdę źle. To co robimy następny test i co? Pozytywny! Nie zrobili już następnego, przecież mógł wyjść fałszywie dodatni, nie, już jest COVID i ma być! No przecież musiało tak wyjść… to jest kpina z ludzi. A tłumaczenie się lekarza, że COVID mógł się później rozwinąć i ogólnie on nie będzie na temat dyskutował, bo ma covida i już! To jest po prostu plucie prosto w twarz. Czyli jak umierasz to robimy ci testy aż wyjdzie pozytywny i wtedy umarłeś na covida, super…

42

@Matheo123 Współczuję sytuacji, trzymaj się tam kolego...

36

@Matheo123 Przykro. Tak to jest, będą tyle razy robić test aż w końcu wyjdziesz. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Później takie osoby uwzględniają w statystykach zgonów na covida, jescze wyszczególnia, że osoba niezaszczepiona, materiał do propagandy musi być, szpital zarobi, lekarz zarobi.

19

@Matheo123 trzymaj się przyjacielu, całym sercem jestem z Toba i Twoją Babcią. a tych całych testów nie będę komentował bo bana mi podadzą na mnie

18

@Matheo123 nie leczą ludzi i dlatego taka duża śmiertelność. To jest chore.

12

@Matheo123
Przykro mi z powodu babci.

"A tłumaczenie się lekarza, że COVID mógł się później rozwinąć i ogólnie on nie będzie na temat dyskutował, bo ma covida i już! To jest po prostu plucie prosto w twarz".

Nie zrozumiałem, przepraszam, czy lekarz sfałszował wynik? Rozumiem że w kwestiach medycznych lekarz nie jest dla Ciebie wyznacznikiem. To, że test daje pozytywny wynik po kilku dniach od kontaktu jest czymś normalnym. Masz pretensje do lekarza o przeprowadzenie badania, czy o ich wynik?

88

@pax No, jak testują do skutku, to na pewno jest to miarodajny test. Szkoda, że nie testują aż wyjdzie negatywny. Z takim podejściem to i ja teraz mam covida. I będę go miał w dowolnej chwili, w której sobie zażyczą.

17

@pax nikt kto miał kontakt z babcia nie ma covida, każdy przeszedł go wcześniej, nie ma żadnych szans żeby ona tez miała. Dziwny traf, że dwa testy negatywne i nagle po stwierdzeniu, że jest to raczej bilet w jedną stronę, wynik pozytywny. Sama zasada testowania aż do skutku jest chora. Dlaczego dzisiaj już jej nie robią testu? Może wyszedłby negatywny? Jak nie masz to robimy aż będziesz mieć, jak masz to już nic nie robimy bo masz i koniec! Chore…
Dzięki za słowa wsparcia!

8

@LS
Czyli sugerujesz że fałszują wynik skoro nie jest on według Ciebie miarodajny?
Masz covida. Przykro mi, dużo zdrowia.

91

@pax Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

12

@pax sugeruje, że jak wiedza, że umierasz to będą robić ci testy tak długo aż wyjdzie pozytywny i umrzesz na covida bo pewnie maja hajs z tego i im tak wygodniej, a tv pokaże, że znów tyle osób umarło na c19, gdzie większość zmarła na coś innego.

4

@Matheo123
Zasada testowania do skutku, bo zrobili drugi test w szpitalu? Piszesz, że nie ma szans aby ona też miała, więc uważasz że wynik sfałszowano? .

4

@Matheo123
Czyli jednak wynik sfałszowano bo maja hajs z tego, ok teraz rozumiem już wszystko.

34

@pax a co jest wyznacznikiem? Jakość tych testów?

39

@pax 3 testy jej robili, po co? Dwa nie wystarczyły, że były negatywne? Do szpitala trafiła w zupełnie innej sprawie. "W końcu" po 3 teście wyszedł pozytywny, czemu nie testują dalej? Patologia.

34

@pax grzyby pierwszy wyszedł pozytywny to robiliby kolejne żeby stwierdzić negatywny? Nie. Ta banda robi zawsze testy do skutku żeby wyszedł pozytywny. Jakość tych testów pomine

Komentarz usunięty

28

@pax Patrząc jednak na to, jakie kombinacje miała chociażby taka Maliszewska jeśli chodzi o wyniki poszczególnych testów, dobrze by było zrobić jeszcze drugi test po otrzymaniu dodatniego wyniku na covid w pierwszym teście. A nie odwrócić się na pięcie i stwierdzić: "Ma pan/pani covid, przykro mi, dużo zdrowia".

24

@pax nie jeden sportowiec i nie tylko z osób co są testowane na potęgę już wypowiedzial się o ich jakości. Dalej wierz, w ta śmieszna pandemie. A ponadto nie maja kasy z covida? Maja…

6

@Matheo123
Kto ci powiedział,że tyle testów robili?
Śmierdzi kolejną wymyślona historyjką

"Śmieszna pandemia"
Wyjasnia te bujdy na resorach wystarczy przeczytać inne komentarze w w historii twojego konta.

Nice Try

Komentarz usunięty przez użytkownika

19

@pax nie, te testy to loteria i tyle. 50/50

1

@MarioVeB! Osoba, która nią się zajmuje, z babcią niestety nie ma już kontaktu…

Komentarz usunięty

Komentarz usunięty

Komentarz usunięty

15

@Matheo123 tak to wygląda ale są tu covidianie co powiedzą że to i tak nie prawda, współczuję bo też mam babcie i nie wygląda to najlepiej ale walczymy.

0

@Sztosik @DamianBarcaCule
Wszystko zależy od czasu w którym tą osobę przyjęto do szpitala. A nawet, gdy stan się pogarsza, czy to źle że robią komuś test? Problem jest z testem czy z wynikiem którego się nie akceptuje?

24

@pax Problem jest z tym, że zajmują się tym, co w danym momencie nie ma znaczenia. Mogli odrazu kobiecie po upadku zrobić test na grypę, HIV i tak dalej..

Komentarz usunięty

3

@Matheo123 znajomy pojechał z arytmią i tak go testami męczyli aż wyszedł pozytywny...chyba za czwartym razem...

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.2.

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.

1

@Matheo123 od mojej siostry córka w niemczech siedzi w tym i mowi ze przychodza juz "gotowe" testy, tzn jak rozpakowuje test to juz wie czy dany pacjent bedzie pozytywny czy negatywny, takze nie zdziwie sie jak u nas tez to praktykuja

Komentarz usunięty

43

@MarioVeB! @Moderacja @wpwelement Redakcjo jak teraz go nie zbanujecie to ja już nie mam pytań, gość śmieje się z ludzkiej tragedii, wszedł na kolejny etap, naprawde ktoś taki potrzebny jest na tej stronie tylko dlatego że generuje dużo komentarzy?

12

@MarioVeB! W takich sytuacjach tylko to się ciśnie na usta. Uwierz, że nie ściemniam, zreszta ja wiem, że to prawda i kto chce niech tez wierze, kto nie, jego sprawa.
A na temat wiarygodności testów niech odpowie sobie każdy indywidualnie.
Dla mnie jest najważniejsze pytanie, dlaczego jak masz negatywny, testują do skutku, jak masz pozytywny to już testy nie są wykonywane.

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.

8

@Matheo123 współczuję kolego, mój tata rok temu w Święta trafił do szpitala w związku z innym tematem, stan ciężki, po 3 dniach zadzownili że ma COVID i przenoszą go na OIOM, bo jest w zbyt złym stanie, żeby go przewieźć do innego szpitala, niestety nie wyszedł z tego, na karcie zgonu wpisali COVID...

3

@Sztosik
Skąd wiesz że nie ma znaczenia. Jak pisze osoba z babcią nie ma kontaktu, skąd wiesz, że jej stan się nie pogorszył w stronę np. niewydolności oddechowej? Jeśli nawet nie, to czy przed operacją bo jak rozumiem została przyjęta na chirurgię z krwiakiem (nie tyle z nogą) to czy to źle że lekarz odpowiedzialny za cały zespół operujący chce być pewny co do pacjentki?
Grypa nie zbiera takiego żniwa w śmiertelności a test na HiV dla babci zostawię bez komentarza.

Komentarz usunięty

3

@Kamyk37
Ach ten system, fałszują wyniki, czemu już w pierwszym teście nie sfałszowali.

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.

Komentarz usunięty

18

@pax Raptem kilka dni temu kolegi babcie zabrali karetką bo miała przewlekłe problemy z sercem. W karetce wynik negatywny, w szpitalu wynik pozytywny. Za kilka dni zmarła, oficjalna przyczyna śmierci niewydolność płuc, a nawet kaszlu nie miała jak ją zabierali. Jeszcze wczoraj debatowaliśmy z nim o tej sytuacji.

Naprawdę są jeszcze dorośli ludzie, którzy wierzą w to, że politycy robią wszystko by żyło nam się lepiej?, że koncerny farmaceutyczne chcą uzdrawiać świat?, że każdy lekarz w Polsce idzie w ten zawód z powołania, a nie dla pieniędzy? że Mikołaj zostawia prezenty pod poduszką?

7

@lukaszbarca15 Chłopie, on ma certyfikat.. teraz może wszystko. A nie, czekaj.. przecież one są nieistotne :D

0

@pax operacji nie mogła już mieć tylko leki na rozbicie krwiaka. Nogę zostawili na pozniej jak uda się rozbić krwiaka. Jeszcze przed zabraniem przez karetkę zrobili jej saturacje i miała na poziomie 95-97%. Osoba która nią się opiekuje poinformowała nas, że babcia ma parametry jak dzwon, wszystko w normie, sama była bardzo zdziwiona, że tak dobre ma parametry. Tylko zastanawia fakt, że po drugim tomografie jak okazało się, że jest jeszcze gorzej i rokowania są fatalne, nagle po tym wszystkim robią jej test (po co?) i wyskakuje wynik dodatni?

Komentarz usunięty

Komentarz usunięty

1

@Matheo123
Dlatego że choroba (zakażenie) może rozwinąć się po kilku dniach od kontaktu i dopiero wtedy może dać wynik pozytywny. Jeśli rano masz kontakt z osobą zakażoną to wieczorem nie wykaże Ci zakażenia. Po to są izolacje i kwarantanny wprowadzone, że nie ma zasady testowania powtórnego. Czas obecności koronawirusa w organizmie u 90% osób wynosi do 10 dni, więc po tym terminie przyjmuje się że osoba nie powinna mieć już wirusa, więc się nie testuje ponownie.

Komentarz usunięty

2

@Matheo123
Czyli uważasz że wynik jest sfałszowany? Pomyślałeś, że np. ktoś może mieć pretensje gdyby się okazała że ktoś leży w pokoju z osobą zakażoną i dlatego zrobiono testy? Tak jak pisałem, zakażenie mogło dać objawy nie w momencie upadku babci i wezwania zespołu ratownictwa ale w 3-4 dniu od kontaktu, więc nawet saturacja nie jest wyznacznikiem bo wtedy wynik był negatywny?
Doszukujesz się w tym kasy, pomyśl teraz że babcia jest przeniesiona na oddział covidowy z którego nie ma większych profitów za przyjęcie kolejnej osoby bo dodatek covidowy bo nie zależy to od ilości osób przyjętych na oddział, z drugiej strony oddział chirurgii pozbywa się pacjentki, nie wykonywane są świadczenia i szpital jest do tyłu.

2

@Matheo123 Współczuję. Testy to oczywiście loteria i jak zrobią ich 3-4 to może jakiś wyjść pozytywny. Żeby tylko babcie leczyli na to co faktycznie trafiła do szpitala. Babcie przyjaciela nie przyjęli nawet(miażdżyca), bo niezaszczepiona i zmarła po świętach w domu. Takie to mamy czasy i moja opinia o lekarzach drastycznie się zmieniła podczas pandemii.

0

2

@MesQueUnClub_87
Ja znam kilka odwrotnych sytuacji. Chociażby z moją babcią do której nikt nie chciał przyjechać zrobić testu , mimo że jest w bardzo ciężkim stanie. Mając 95 lat już naprawdę gaśnie i jakoś nikt nie kwapi się aby wpisać jej covid bo mógłby mieć z tego kasę.
Nie, natomiast nie każdy wierzy że ziemia jest płaska, w szczepionkach są czipy a Elvis i 2Pac wciąż żyją.

Komentarz usunięty

4

@pax Istnieje dla Ciebie tylko jedna skrajność i druga skrajność? bo ja akurat jestem czymś pomiędzy. Nie wierzę w rzeczy, które ja wymieniłem i nie wierzę z rzeczy, które Ty wymieniłeś.

1

@MesQueUnClub_87
Ta Maria Kurowska to ta co jeszcze 2 dni temu mimo badań klinicznych nadal twierdziła, że amantadyna jest skuteczna przy covid19 i jak sama o sobie powiedziała jest w opozycji do pandemii? Przesłuchałem kilka minut

1

@Kurkmen
Jest szansa że napiszesz merytorycznie, czy tylko wolisz obrażać. Napisz z czym się nie zgadzasz, zamiast obrażać, bo swoimi wpisami sam o sobie dajesz świadectwo.

2

@MesQueUnClub_87
To czy lekarz idzie do zawodu dla pieniędzy a nie z powołania nie oznacza że jest złym lekarzem, albo że się nie przykłada i nie zależy mu na ratowaniu życia i zdrowia.

0

@pax Zaraz po tym jak powiedziała, że jest w opozycji do pandemii przedstawiła powody dlaczego posiłkując się danymi z ministerstwa zdrowia.

Ten fragment jest jakoś sprzed roku bodajże
https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1021679164923591

0

@MesQueUnClub_87
Ten fragment wysłuchałem w całości i co to oznacza? Wytłumacz mi proszę. Rozumie, że aby nie mylić i nie zrównywać wszystkich z covidem jako zgony typowo na covid wprowadzono raportowanie na tych gdzie covid był bezpośrednią przyczyną i tych gdzie był jedynie chorobą współistniejącą. Wytłumacz o co chodzi w tym fragmencie. O to, że covid występuje jako choroba współistniejąca.

1

@Matheo123 Współczuję, zdrowia życzę dla Babci

0

@pax Oczywiście, że nie. Oznacza to, że do wykonywania tego zawodu motywuje go głównie zarobek.

0

@pax Chodzi też o to, że babcia trafiła z całkiem innego powodu do szpitala i zamiast skupić się na tym, to robią jej milion testów. Tylko w jakim celu?

0

@pax Chodzi o to, że nawet jeśli do śmierci doprowadziła choroba współistniejąca (czyli, że ktoś zmarł na serce, raka, czy miażdżycę, a nie np. nagłą niewydolność płuc) to według najnowszego raportowania należy wpisać przyczynę zgonu jako Covid.

0

@MesQueUnClub_87
Jako współistnienie, o to chodzi? Że covid jest wymieniany jako choroba współistniejąca, a nie jako główna przyczyna? To chyba dobrze, że nie ma wrzucania do jednego worka wszystkich, że jak ktoś ma nowotwór i covid to od razu umiera na covid tylko ze jest to wymienione jako współistnienie.

0

@Xwowrak
Pierwszy powód z brzegu, np. Obok babci na łóżku szpitalnym może leżeć osoba z obniżoną odpornością. Odpowiesz?

0

@Matheo123 niestety ale takich przypadkow jest mnostwo, zdrowemu czlowiekowi wmowia ze jest chory bo kasa

15

@pax Sorry, że to napiszę, ale mam wrażenie, że rozmawiamy w jakimś innym języku? to jeszcze raz.

Do szpitala trafia pacjent z zawałem, na miejscu robią mu test, wychodzi pozytywny. Pacjent umiera na serce, a w karcie widnieje przyczyna zgonu Covid (nie atak serca)

4

@pax tak samo jak zupelnie normalnym jest, ze zrobisz 4 testy i 2 wychodza negatywne a 2 pozytywne w zamiennej kolejnosci. I tyle w kwestii wynikow

0

@pax on nie sugeruje, ze falszuje tylko ze te testy mozna sobie wsadzic gleboko

0

@pax do tej pory nie wiedziales ze tak robia? Swiadomosc ludzi jest porazajaca...

0

@MesQueUnClub_87
Czyli zawodzie lekarskim może być współistnienie motywacji i cech. Chęć zarobków może być skorelowana z dobrze wykonywaną pracą, to chyba dobrze. Nie wymagajmy od lekarzy altruizmu i pracy w czynie społecznym, ważne aby swoją pracę wykonywali dobrze.

20

@pax Przez większość pandemii funkcjonowały teleporady na NFZ bo wirus szaleje, ale z wizytami prywatnymi nie było najmniejszego problemu w żadnym z momentów tej pandemii. Skoro mamy nie wymagać altruizmu to może dojdziemy do momentu w którym straż pożarna przyjedzie Ci ugasić dom jak wcześniej wyślesz potwierdzenie przelewu, a w ramach opłacanych podatków mogą Cię ewentualnie poinstruować przez telefon, żebyś sobie nalał wody do wiadra i gasił firanki.

0

@pax Oczywiście, że testy nie są miarodajne.Oczywiści,że szpital dostaje siano, za to, że jest Covid.Czego nie rozumiesz?

3

@pax też nie wierzyłem w kombinowanie lekarzy i szpitali dość długo. Do czasu dwóch przypadków w mojej rodzinie i bliskim otoczeniu. Pierwszy był jakoś na jesień w 2020. Ciotka żony miała robiony 3 albo 4 razy test. Ani razu nie był pozytywny(leczyła się onkologicznie) a zmarła na covid. Nikt nie zadawał pytań bo wtedy każdy przestraszony.
Drugi przypadek to jak wyżej, wypadek starszej osoby(babcia przyjaciółki). Kilkukrotnie robione testy, tylko ostatni pozytywny. 2-3 dni później nastąpił zgon
Serio nie słyszałeś że te testy nie są miarodajne?

0

@MesQueUnClub_87
Rozumiem o co Ci chodzi, jednak Ty nie rozumiesz o czym ja piszę. Twój przykład z zawałem nie jest do końca adekwatny bo covid może mieć wpływ na zawał.
https://www.medonet.pl/narodowy-test-zdrowia-polakow/choroby-kardiologiczne,covid-19-atakuje-serce--lekarze-ostrzegaja-przed-powiklaniami,artykul,83936742.html
Poza tym, w Polsce nie przeprowadza się badania na covid po śmierci, więc jeśli ktoś ma covid (i nie zdążył zrobić testu) i ma to wpływ właśnie np. na zawał i ten człowiek umiera w domu lub na ulicy to nie ma wpisanego covidu nawet jako współistnienie.
Bardziej adekwatny byłby przykład z nowotworem, że jest wpisany covid jako współistnienie a nie wiadomo czy miało jakiś wpływ na zgon (mimo że przy nowotworze osoba mogła mieć obniżona odporność, ale przyjąć można że covid nie miał wpływu). Więc chodzi Ci o wpisywanie covidu do kart zgonu jako współistnienie z innymi chorobami, mimo że może się zdarzyć że nie miał on wpływu na zejście.
Tak niestety się dzieje, bo moim zdaniem tak nie zawsze się dzieje że jest możliwe pełne wykluczenie wpływu jakiegoś czynnika na przebieg choroby.
Ja na ta sytuację patrzę po środku z jednej strony są osoby które mimo covidu umierają na zupełnie coś innego, a były osoby które umarły prawdopodobnie na covid ale z powodu przekonań nie chciały zrobić testu i obniżają wtedy statystyki (znam taką sytuację z Pyskowic na Śląsku, ojciec zmarł na niewydolność oddechowo-krążeniową, wszystkie objawy choroby Covid-19, utrata węchu, smaku, obniżona saturacja, nie zgodził się na test bo nie wierzył w covid, jak zmarł cała rodzina zrobiła test i wszyscy mieli pozytywny).
Jednak ten przykład z umieralnością z covidem ma dwie skrajności i pokażę to na przykładzie nowotworu. Dwie osoby umierają na nowotwór i obie maja covid i jedna się zaszczepiła a druga nie. Jedna strona pisze o dwóch zgonach na covid mimo że przyczyna bezpośrednią był nowotwór, druga o nieskuteczności szczepionek bo mimo że osoba była zaszczepiona zmarła z covidem.
Tutaj natomiast omawiany jest przykład dlaczego szpital zrobił dwa testy na covid. Nie rozumiem, dlaczego badanie na chorobę która może dać symptomy dopiero po kilku dniach jest tak kontrowersyjne.

0

@MesQueUnClub_87
"Skoro mamy nie wymagać altruizmu to może dojdziemy do momentu w którym straż pożarna przyjedzie Ci ugasić dom jak wcześniej wyślesz potwierdzenie przelewu".
A pisałeś, że nie idziesz w skrajności.

0

@Recha_0684
Jakieś argumenty? Ile pieniędzy dostaje szpital za odwołane operacje, niewykonane zabiegi? Jest dodatek covidowy dla lekarzy i pielęgniarek za pracę przy chorych na covid, który nie zależy od ilości osób na oddziale. Jeśli ktoś miałby i tak dostać dodatek to nie zależałoby mu na zapychaniu oddziałów covidowych ale na przyjęciu dosłownie kilku pacjentów tak aby dostac dodatek a się nie narobić bo dodastek nie zalezy od ilości pacjentów.

10

@pax Podałem sarkastycznie analogiczny przykład bo czy chciałbyś, żeby kiedyś tak świat wyglądał? skoro z taką wyrozumiałością wypowiadasz się o kapitalistycznym podejściu do pomocy społecznej. Podoba Ci się taka wizja przyszłości, gdzie umierającego pacjenta na schodach przychodni pytają najpierw czy posiada jakieś środki na leczenie? "Nie posiada Pan? to przykro nam, następny!"

A przecież wszystko idzie w tym kierunku.

2

@Matheo123 niestety bardzo przykra sytuacja i mam nadzieje, ze skończy się dobrze.
To co napisałeś kojarzy mi się tylko z tym
https://iv.pl/images/87c09ca69afdb01bab885414f3a0230e.jpg

0

@Matheo123 Moja babcia jest w ciężkim stanie, lecę szybko na la ramble powiadomić wszystkich zainteresowanych.

0

@MesQueUnClub_87
Piszesz z jednej strony że szukasz środku w dyskusji ale podajesz totalne skrajności.
Analogicznie mógłbym spytać czy chciałbyś świata gdzie wszyscy pracują w czynie społecznym, pieniądze są zlikwidowane jako wymysł świata kapitalistycznego ale każdy realizuje swoje pasje i zainteresowania całkowicie za darmo dla dobra ogółu. Lekarze, strażacy, policjanci, nauczyciele są tylko z pasji realizując swoje powołanie w czynie społecznym. O to Ci chodzi? Taka sama skrajność jaką pokazałeś.
Bardzo skrajnie prezentujesz swoje poglądy, ja pisałem że można być dobrym lekarzem bardzo rzetelnie wykonywać swój zawód, jak najlepiej dbając o zdrowie swoich pacjentów, ale też wykonywać to jako zawód/pracę i być opłacanym z tego tytułu. To że lekarz dostaje pieniądze za swoją pracę nie zwalnia go ani z przysięgi Hipokratesa ani z empatii czy uczciwości.

1

@pax
Polecam sobie poczytać o tym, czym jest macierz pomyłek i jak funkcjonuje przypisywanie do klas. Są tam takie dwie miary: czułość i precyzja. Między nimi jest pewien trade-off i jeśli chodzi o wykazywanie, czy ktoś jest na coś chory, czy nie, to zazwyczaj idzie się w kierunku wyników fałszywie pozytywnych, żeby nie przepuszczać osób, które chorują. Po to się robi potwierdzenia kolejnymi testami, żeby minimalizować ryzyko pomyłki i kilka tych samych wyników zmniejsza ryzyko takiego stanu. Jeśli mamy skoki, to wyniki są co najmniej wątpliwe. Nie odnoszę się do konkretnego przypadku tutaj, ale jeśli w ogóle w którąś stronę te wyniki mają kłamać, to raczej w stronę FP, niż FN.

1

@pax Argumenty??Chłopie moja siostra była w szpitalu. Miała mieć zabieg.Zaszczepiona 3 dawkami, ale olać to.U niej na sali kobiecie wykryto koronawirusa.(zaszczepiony 3 dawkami)Mojej siostrze zrobili wymaz. Była negatywna.Z tamtą kobietą nie miała żadnego fizycznego kontaktu. Leżała od niej jakieś 8-10 metrów. Ale wpierdzielili ją do izolatki na 10 dni, bo lekarz stwierdził, że może się coś urodzić.Robili jej codziennie testy.Non stop negatywny.6 dnia znów zrobili i wynik jaki był?? Zgadniesz?? Był pozytywny!!!Nic jej nie było.Żadnych objawów. Znów 10 dni w izolacji, gdzie nie zrobili ani jednego testu.W sumie 16 dni siedziała w izolatce.Podobnych historii jest mnóstwo.Przykład masz na Olimpiadzie z Maliszewską.Moja siostra zakaziła się od ściany po 6 dniach w izolatce???Odpowiedz se sam na pytanie...W dodatku dlaczego jak już wyszedł pozytywny, to dalej codziennie nie robili testów.Możesz pisać, że zmyśliłem. Mam to w pompie.Koronawirus jest, ale niektórzy zwęszyli szanse na niezły biznes.

0

@Ziemny jak nie jesteś zainteresowany to po uj piszesz? Jeśli nie jesteś zainteresowany tym co się dzieje w służbie zdrowia w tym momencie, to mam nadzieję, że się nie dowiesz.

1

@Recha_0684
Dziękuję za odpowiedź. Fajnie ze potwierdziłeś jak groźne i ile negatywnych skutków dla kontynuacji leczenia może przynieść przebywanie w jednej sali z osobą zakażoną. Dobrze, że Twoja siostra zniosła łagodniej zakażenie ale nie wiadomo jakby było z osobami o obniżonej odporności. Fajnie że to napisałeś, dodałeś mi argumentów w dyskusji i wykazałeś zarówno celowość wykonywanych testów jak i fakt że wirus dopiero po kilku dniach się "aktywuje". Dzięki

0

@LS
On jest nie.. nie przejmuj sie:)

5

@Matheo123 Mam tylko nadzieję że ci "lekarze" i (nie)rząd doczeka się Norymbergi 2.0

0

@JohnNash
Możesz oprzeć to co piszesz na badaniach, statystykach? Ile testów procentowo daje wynik fałszywie negatywny a ile fałszywie pozytywny?
Tu mam coś takiego, ale to z 2020, może znajdziesz nowsze opracowanie.
https://euroimmun.pl/blog/jak-dokladne-sa-testy-rt-pcr-do-diagnostyki-covid-19/

1

@pax Xdddddddddddd inaczej nie da sie opsiac glupot jakie wypisujesz. Czasami lepieiej zamilnac.

5

@mate92 po prostu mam bekę z tego w co zamieniła się la ramble. Wielcy eksperci od zdrowotności, każdy po studiach medycznych i latach praktyk. Każdy wykształcony, oczytany, obyty we wszechświecie. Całkę policzy, wypowie się na temat sytuacji geopolitycznej w Dombasie i o budowie wirusa. Mało tego, kolejni upadają tak nisko by dzielić się prywatnymi ciężkimi tematami by próbować udowodnić swoje rację. I jedna i druga strona znajdzie swoje argumenty, ale to co się tutaj wyprawia woła o pomstę do nieba. 3/4 ludziom z la rambli mam ochotę przegryźć kabel od Internetu. Brzydzę się już to wieczną kłótnią o COVID, brzydzę się Wami. Moderację nastrzelałbym po uszach, bo dawno już powinni zakazać tego tematu. Ongiś fajne forum dla ludzi z ciekawostkami, teraz wieczne przepychanki czyja prawda jest najmojsza. Każdy myśli, że znalazł receptę na jutro i jest jedynym depozytariuszem prawdy ostatecznej. NIE, nie jesteś. Zmienisz zdanie jeszcze milion razy w życiu jak cię to życie w dupę kopnie. Widać tu ciekawą korelację, upadek Barcelony zbiega się z upadkiem poziomu dyskusji na La Ramblii. Myślę, że wielu ludzi tak jak ja, nie wchodzi już zbytnio tutaj, bo szkoda im czasu.

0

@Hasszz
Jakoś nie zamilknąłeś. Napisałeś komentarz dla samego napisania, bez treści merytorycznej tylko tak, aby coś naskrobać.

0

@Ziemny powiem tak, to jest La Rambla i każdy może pisać o czym chce. Jest możliwość komentowania pod artykułami dalej, często też można porozmawiać na tematy sportowe związane z Barceloną. Nie interesuje cię La Rambla to nie kilkaj. Jaki upadek Barcelony? Upadek to Juventus Turyn kiedyś miał za aferę z sędziami. I wrócił. Mamy naprawdę perspektywiczna drużynę, Messi kiedyś i tak by odszedł i tylko zakrywał to dramatyczna sytuację. To jest sport, nie zawsze będzie się na szczycie. Nie można żyć cały czas przeszłością to już nie wróci, budowana jest drużyna na przyszłość.

Komentarz usunięty

0

@pax
Nie ma takich za mocno (większość badań skupia się na false negativach, bo to jest coś, czego nie chcesz mieć w takich badaniach). Szacunki są na poziomie 2.5% ("Impact of false-positives and false-negatives in the UK’s COVID-19 RT-PCR testing programme"), ale mowa jest o dobrze wykonanych testach. Jest takie badanie: The impact of false positive COVID-19 results in an area of low prevalence. Możesz zerknąć, jeśli masz chwilę (mała próba, więc daleko idących wniosków bym nie wyciągał jeśli mówimy o jakiejś wartości statystycznej). Co do testów negatywnych, to w wielu opracowaniach pojawia się coś w takim stylu: "negative test results of SARS-CoV-2 were mainly caused by the poor quality of specimens" - czyli jakość próbki, a nie sam test wpływa na te FN, które wskazałeś w linku. To jest istotna różnica.

0

@JohnNash
Przeczytałem ten artykuł.

2

@LS Nie dyskutuj z nim, bo gościu jest oderwany od rzeczywistoścg Wielki "znaFca" od wszystkiego i nigdy się nie myli. Jego słowo, teza itp to zawsze najbardziej prawdziwa i wiarygodna wersja zdarzeń.

0

@Matheo123 Testy są tak skonstruowane, że praktycznie nigdy nie dają wyników fałszywie dodatnich. Za to często dają fałszywie ujemne. Gratuluje wykorzystania tragedii rodzinnej i własnej ignorancji do promocji głupoty.

0

I rozumiem, że zarażenie schorowanej babci innego człowieka śmiertelnym dla osoby w takim stanie wirusa nie ma żadnego znaczenia.

4

@pax Naprawdę żenujące... człowiek mówi o tragedi w swojej rodzinie, NAWET JEŚLI uważasz że pisze bzdury i jego zarzuty są błędne, to wypadałoby sie po prostu zamknąć bo w takich momentach może (nie musi) ludzi ponosić i jest to absolutnie normalne...
Ale już kolejnym absurdem jest to że osoby które tu często nie robią sobie jaj ze szczepionek, covida, testów etc, jak np Pax, (czy ja, nie jestem jakiś fanem teori spiskowych w tym temacie, gadek o zamordyzmie i tak dalej), to jakimś totalnym absurdem jest ta skrajność, w której (nazwijmy to) ludzie procovid, podchodzący do tego poważnie nie widzą nigdzie problemu, uważają że wszystko jest dobrze, należy się słuchać wszystkiego i nie widzieć nigdzie problemu.
Ktoś ma wątpliwości że kwestie tesotwania na covid i postępowania z nim są często żałosne? Że tak jak w opisanej sytaucji nie wszystko działa tak jak należy? Nie sugeruje że to kwestia spisków, celowego działania lekarzy na szkode innych i tym podobne, po prostu ludzie sobie nie radzą, zalecenia są złe, ludzie cierpią, ludzie umierają choć nie powinni.
Tak jak nie rozumiem jak moża kwestionować wszystko co dzieje się w sprawie covida, tak samo nie rozumiem jak można popierać wszystko co się w związku z nim się dzieje

0

@Kacper1432
Możesz dokładnie napisać o co chodzi?
Autor wątku dyskutuje w ten sposób:
"Dalej wierz, w ta śmieszna pandemie. A ponadto nie maja kasy z covida?"
Masz pretensje ze ludzie z nim dyskutują gdy pisze taki jako wątek na rambli, tylko po to by na rodzinnej tragedii głosić swoje poglądy na temat jego zdaniem wymyślonej pendemii. Po co to robi?

Komentarz usunięty

1

@pax Nieźle jesteś odklejony.Chłopie ta kobieta była na sali 2 godziny.Była oddalona od niej ok.10m.Celowość testów???Celowość aż do pozytywnego wyniku??Zrób coś z tym, bo źle z Tobą. Martwię się o Ciebie.

1

@Matheo123 Miałem dokładnie taką samą sytuację, nawet bardziej absurdalną. Do szpitala trafiła moja mama z zapaleniem wyrostka żółciowego. Przy przyjęciu na oddział około godziny 15 zrobiono jej test. Negatywny. Oddział otwarty. No ale wieczorem o 22 zrobiono kolejny, negatywny. O 6:30 obudziła ją pielęgniarka, test - negatywny. Podczas ostatnich badań i diagnoz i planowaniem leczenia miała robione codziennie testy (3 razy dziennie). Któryś z tych kilku testów wyszedł niejednoznaczny, czyli już POZYTYWNY. Przeniesiono ją do izolatki. Kolejne testy wychodziły już negatywnie, zarówno w wypisie jak i w systemie widnieje już wiadomy wirus i paszport ozdrowieńca :D witamy w nowym porządku świata.

0

@Kacper1432
Pod jakim względem ??

1

@goldensun Testy są właśnie tak skonstruowane, że wykrywają wirusa, który był w twoim organizmie np 2 miesiące temu, nawet najmniejszą (nie powodującą jego przenoszenia się dalej) jego liczbę. Dlatego mówi się o wyniku fałszywie dodatnim. Tak też tłumaczyli to w Pekinie i podobnie tłumaczył ten wynik mojej mamy lekarz. Moja mama mogła przejść zakażenie bezobjawowo 2 miesiące wcześniej i jeden z testów, gdzie akurat pobrano więcej materiału wyszedł niejednoznaczny.

@pax patologie zdarzały się w szpitalach dużo przed pandemią, w pandemii i będą się zdarzać również po niej. Kolega bardziej zwrócił uwagę na błędy w administracji, podejścia do ludzi czy do procedur, które są delikatnie mówiąc dziwaczne. Mój szwagier z kolei spędził w szpitalu na Sorze kilkanaście godzin czekając aż lekarz zejdzie z oddziału i obejrzy opisane badanie tomograficzne, a kiedy to się wydarzyło i dostał już zalecenia i recepty to dalej nie mógł iść do domu bo trzeba było czekać na wypis, który musiał wystawić już inny lekarz SOR. Łącznie spędził w niepewności czy jest zdrowy kilkanaście godzin, a miał podejrzenie poważnej dolegliwości. Gdyby nie fakt, że znaliśmy tam jedną pracownice administracji, która to przyspieszała, to pewnie do tej pory by tam siedział. On dotarł o 16, a były osoby, które od 7 czekały i jak on wyszedł to dalej czekały.

2

@Peciak
Tylko co innego jest kwestia systemu zdrowia a co innego stosunku do pandemii. System jest niewydolny i jego bolączki zna każdy. W pandemii kryzys się tylko pogłębił, złe rozporządzenia, zły podział szpitali i wiele wiele innych błędów. sam znam przykład osoby która już nie wstaje z łóżka i jest umierająca a osoba opiekująca miała covid i nikt tej osoby nie zbadał mimo wielu monitów do przychodni bo nie ma ludzi. Błędy i kryzysy w systemie opieki zdrowotnej to jedno ale kolega pisze że jest to "śmieszna pandemia" i że lekarzom chodzi o kasę. więc tu nie chodzi o błędy w administracji, procedur itd, ale uwypuklenie własnego poglądu na temat covidu na przykładzie babci.
Jak piszę, to że służba działa w sposób kryzysowy i jest wiele błędów to jedno a zaprzeczanie pandemii i budowanie na tym retoryki to drugie.
Cały ten wątek dla mnie jest dziwny i bezsensowny. Moja siostrzenica Sylwestra spędziła ze znajomymi, w Nowy Rok poinformowali ją że się gorzej czują i zrobili testy i są pozytywni. Siostrzenica (od Sylwestra z nikim się nie widywała) zrobiła też test w tym dniu i była negatywna, zrobiła po 2 dniach i byłą negatywna, ale zaczęła się źle czuć, 4 stycznia zrobiła test i był pozytywny. Co to udowadnia? Nic oprócz tego, że wirus potrzebuje kilku dni aby się rozwinąć. Nie rozumiem więc tej dyskusji, że ktoś ma problem że z powodu profilaktyki w szpitalu robi się więcej niż jeden test.

0

@Matheo123 wyrazy wspolczucia. Jesli moge stanac w obronie lekarza to u mnie test tez wykazal pozytywny dopiero po 3 dniu od zakazenia. Po 3 dniach od zakazenia wystapily tez pierwsze objawy. NIe denerwuj sie teraz takie sprawy. Skoncentruj sie na babci

1

@pax przecztałem cały Twój wywód i powiem Ci że naprawdę ciężko dyskutować z taką osobą. Sam trafiłem do szpitala, w ciągu godziny miałem zrobiony 3 razy test. Później trafiłem na oddział i leżał ze mną facet po 3 dawkach i drugi, który poszedł do urologa z problemami fizjologicznymi. Jak myślisz, co zrobił ten lekarz by mu pomóc? Oczywiście że test na covid, a że wyszedł pozytywny to został wysłany na oddział covidowy. Rozmawiałem z tym człowiekiem, nie miał jednej nerki, a problem z którym się udał (oddawanie krwi zamiast moczu) został zupełnie pominięty i przez 3 dni które razem byliśmy w sali nie miał kontaktu z lekarzem specjalista. Tu leży problem, wiesz co miałby wpisane jak by mu się coś stało? Że zmarł na covid, a nikt mu nie udzielił pomocy odnośnie problemu z którym poszedł do lekarza.

0

@!34RC3!_0N4
Tylko napisz co zarzucasz mojej dyskusji?

Komentarz usunięty

0

@Matheo123 Historia brzmi strasznie i mam nadzieję, że dla babci zakończy się dobrze...
...aczkolwiek leków na krwiaka? Tzn. jakich? Krwiaków nie leczy się lekami.
Drugi PCR? Pracowałem w czasie pandemii w łącznie 5 różnych szpitalach, nigdzie nie robiono drugiego testu PCR bez powodu.

Mam z tego powodu wątpliwości, czy historia zawiera 100% mimo ładunku emocjonalnego, jaki jest w niej zawarty.

Warto się w takich chwilach zastanowić, czy wierzymy w jakieś informacje, bo są wiarygodne, czy dlatego, że potwierdzają nasze przypuszczenia, więc chcemy w nie wierzyć.

0

@pax czytanie ze zrozumieniem chyba szwankuje bo Ja w poście Matheo123 widzę bezradność...babci się pogorszyło to test na covid...o wyszedł pozytywny więc lekarz umywa ręce drugiego testu nie zrobi choć wszyscy wiemy ,że testy PCR nie mają 100% dokładności zrobił by drugi i nagle by sie okazało ,że pacjenta trzeba badać i leczyć tyle roboty,a tak dzięki covidovi zarabiaj masę dodatkowych pieniędzy za siedzenie pod telefonem i spijanie kawusi. Lekarze teraz to najgorsza banda dzwonisz do lekarza ,że chory jesteś nie ważne jaki objaw ,każdy pasuje do covida więc co robimy test wyszedł negatywny to kolejna teleporada.. za 5 dni.Wszyscy jesteśmy tak samo narażeni na to gówno i żyjemy normalnie,a lekarze bawią się we wróżki jakieś śmieszne teleporady ,albo jak ten o którym pisał kolega wyżej babci się pogorszył stan to zamiast porządnie zbadać to robi tescik na covida i ma czyste rączki NIC NIE MUSI ROBIC ,A niekoniecznie covid musi być przyczyną pogorszenia stanu zdrowia starsza pani też może przechodzić bezobjawowo ,a zdrowie może jej nie domagać po zabiegach wykonanych w szpitalu ,więc podsumowując lekarz ma badać i leczyć, a nie zwalać wszystko na covid bo on może, aczkolwiek nie musi być przyczyną pogorszenia stanu zdrowia prawda to czy nie ?chyba ,że nasi lekarze przez ostatnie dwa lata weszli na jakis international level bo z tego co pamiętam wyglądalo to zupełnie inaczej

0

@AbelKabel Zmień płytę bo się zacięła. Wiemy już, że żona pracuje w szpitalu, ty masz firmę we Francji, bratowej już nie lubisz bo się nie zaszczepiła i macie info z pierwszej ręki, a z ministrem zdrowia to pewnie jecie wspólne kolacje na których omawiacie słupki i wykresy.

0

@kisielboss
Przecież on przyznaje że babcia jest leczona, że dostaje środki na rozpuszczenie krwiaka a on sam jest nieoperowalny.
Wytłumacz mi w jaki sposób zarabiają masę dodatkowych pieniędzy za siedzenie pod telefonem i picie kawusi? Skąd te pieniądze i za co? Wiesz, że siejesz dezinformację.
Wytłumacz mi co jest problemem w tym wątku, przypadkiem nie to, że stwierdzono covid i że 2 razy w szpitalu zrobiono testy? Wyobraź sobie że z babcią w jednym pokoju leżą osoby z zmniejszoną odpornością.
Covid nie musi ale może być przyczyną pogorszenia stanu zdrowia co nie zwalnia lekarza czy szpitala od odpowiedzialności za zmniejszanie zagrożenia dla wszystkich pacjentów.

0

@pax z jakością tych testów człowieku,

0

@MesQueUnClub_87
Bratowa się zaszczepiła
Nie wszystko pamiętasz

Płyty nie zmienię
Reaguje na kłamstwa

0

@Szakalaka12369
Chłopie czytasz ze zrozumieniem?
Dla mnie to bujdy na resorach i za krzty w to nie wierze,a wiesz czemu?
wyjasniło go pojecia "smieszna pandemia"

I mam do tego PRAWO!

0

@YeastMoss sorry, że tak późno, ale dopiero się zbieram po tym wszystkim.
Niestety babcie już pochowaliśmy... oczywiście na covida...
Jak powiedział nam lekarz w momencie przyjęcia babci do szpitala, że operacji jej nie zrobią na krwiaka bo jej stan jest zbyt ciężki i zaproponował leki na robicie/zatamowanie (nie wiem) tego krwiaka, nie znam się na tym dlatego trudno mi się wypowiedzieć.
Historia w 100% jest prawdziwa, niestety jej zakończenie jest kiepskie, kto chce wierzyć niech wierzy, kto nie, na prawdę jego sprawa. Ja wiem, że straciłem babcię i wiem, że ona na pewno nie zmarła na covida, tak jak jej wpisali, po prostu miała umrzeć na covida...
Dlaczego był drugi test? Nie wiem, może wiedzieli (a z słów lekarza tak wynikało), że już nie ma odwrotu i robiliby testy do skutku? Nie wiem, teraz to już nie ważne, najgorsze, że przez to ścierwo co jej wpisali nie mogliśmy się pożegnać z babcią tak jakbyśmy tego chcieli.
Chronologicznie wyglądało to tak, dzień po dniu:
-Karetka - test negatywny
- szpital - test negatywny
- informacje, że sytuacja jest krytyczna i bez wyjścia
-szpital - test pozytywny...
Na prawdę to wszystko podejrzanie wygląda, ale nie mnie osądzać i dopisywać teorie.

@pax babcia leżała sama, od samego początku, dostałem jej ostatnie zdjęcie...
@MarioVeB! powtórzę po raz kolejny: ŚMIESZNA PANEDMIA zdania nie zmienię, ale teraz to temat na inny wątek.

0

@Matheo123 Przykro mi, że straciłeś babcię i nie zdążyłeś się pożegnać. Kilka miesięcy temu niestety przeżyłem podobną historię i wyobrażam sobie, że czujesz olbrzymi smutek z tego powodu.

Jednakże w dalszym ciągu historia z robieniem testów do skutku nie ma sensu, bo to w szpitalu kompletnie nic nie wnosi, ani medycznie, ani finansowo.

« Powrót do wszystkich komentarzy