PJ777
Dołączył/a: sierpień 2014
Warszawa
7 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@blazeq A czy w tym układzie w obecnym, dziś zamykanym okresie rozliczeniowym wychodzimy na plus? Z tego co rozumiem, 250 mln miało to pokryć, więc chyba tak.
3
Bardzo mądrze, PSV i w ogóle liga holenderska to dobre miejsce do nauki. Jest bardzo młody, może jeszcze zrobić dużą karierę.
0
@lukkobe Też prawda. Mam nadzieję, że uda im się jakoś fajnie wzmocnić kadrę.
0
Hm... sam nie wiem. 7 lat temu facet miał 32 lata - dorosły gość, który powinien mieć świadomość swoich wpisów w necie. Z drugiej mógł być sympatykiem Realy, bo tak się wychował, np. w domu, ale do żadnego z tych klubów nie miał przywiązania i teraz, jak pozna Barcelonę od środka, to się zakocha.
Jeśli gość jest naprawdę genialny w swojej pracy, to mimo wszystko powinni go wziąć. Jeśli jest przeciętny lub okej, to chyba mogą znaleźć alternatywę.
0
Hahahaha, jeśli to prawda, to mega to szanuję :D
0
@Zoker Przy Bartomeu by tak było plus jeszcze dopłata 25 mln ze strony Barcelony, jeśli de Jong spojrzy w prawy sektor stadionu. Na szczęście Alemany nie jest takim cymbałem :P
0
Zaraz będzie 80 :P Nie no - obstawiam, że na 50 się zatrzyma, więcej - ja bym wciąż chciał, bo to Lewy :P Ale nie byłoby to ekonomicznie najmądrzejsze.
0
@lukkobe No, powinni, to prawda, haha. Ale właśnie problematyczne jest to, że bardzo musimy polegać na dobrej woli zawodników. Np. sytuacja z Coutinho - kapitalna praca Alemany'ego, ale nic by z tego nie było, gdyby Cou wykręcił Bale'a. Jeśli taki Braithwaite, Umtiti, Pjanić czy Neto się zaprą, nic z tym nie zrobimy, niestety. Choć oczywiście bardzo bym chciał, żebyśmy mogli sprowadzić więcej nazwisk. Niestety, piłkarze pokroju Bernardo Silvy, czy Kounde to bardzo drogie operacje. Nie mam pojęcia, jak na nich nazbieramy. Mimo wszystko czuję, że spora część tych nazwisk to gra Laporty na rynku, aby w oczach świata piłkarskiego trzymać Barcelonę w elicie transferowej.
1
Na papierze super, ale wg mnie nie ma co się łudzić. Christensen, Kessie i Lewy - to max, co damy radę zrobić moim zdaniem. Przede wszystkim pozbycie się balastu będzie niemożliwe bez dobrej woli piłkarzy, a jednostronne rozwiązanie kontraktu jest bardzo kosztowne i też nie jest najlepszym wyjściem. Skomplikowana sytuacja, nie zazdroszczę Alemanyemu.
0
To jednak pokazuje, że żądania finansowe Dembele i jego agenta są niedorzeczne dla innych drużyn. W innym wypadku już dawno miałby kontrakt. Beka by była, jakby został. Choć i tak nie wiem, czy Raphinha nie byłby lepszym wyborem ze względu na mniejszą podatność na kontuzje.
1
Mam nadzieję, że klub rzeczywiście już się nie ugnie przed Dembele. Prawdopodobnie i tak zaproponowali mu duże pieniądze, ale w bonusach, więc w przypadku Francuza to idealna umowa dla nas. Ciekawe, osobiście wolałbym go widzieć poza Barceloną, ale jak zostanie to przynajmniej na naszych warunkach.
4
@Kgorecki2500 Dzieci, zawsze. Mimo wszystko człowiek > zwierzę.
2
@IronSanHybrid Widzisz, problem z tym Hejt Parkiem jest taki, że na pytanie "O czym rozmawialiście?" Michniewicz odpowiedział "Nie pamiętam". Tak w skrócie rzecz ujmując, of kors.
Jeśli telefonowali do siebie mniej więcej po równo i te telefony zdarzały się akurat w okolicach meczów, które później zostały, jak udowodniono, ustawione, to jest to co najmniej dziwne i podejrzane. I tak - nic mu nie udowodniono, dlatego niech prowadzi kadrę. Ale ciężko mi uwierzyć, że po łącznie 27 godzinach przegadanych z jednym człowiekiem Michniewicz nie pamięta o czym rozmawiali.
Cały ten obrazek po prostu nie jest klarowny, a do tego mamy jeszcze aspekt nietypowego przesłuchania przez prokuraturę.
Ja myślę, że tak - póki ktoś jest niewinny, niech pracuje. Ale do dowodów czasami trzeba dojść właśnie w sposób taki, jak robi to Jadczak - drążąc tak długo jak się da. Czasem nie znajduje się nic i wtedy trzeba uderzyć się w pierś, ale czasem można znaleźć szokujące informacje. Ja mam nadzieję, że będzie to ta pierwsza opcja, bo nie życzę Michniewiczowi źle, ale jednocześnie niech na świat wyjdzie prawda.
0
No nie wiem, ja go nie widzę w Barcy. Chyba pieniądze bardziej by nam się przydały
0
Bez kitu, krew zalewa, jak się patrzy na takiego Wieteskę. Jak można całe życie kopać piłkę, po kilka godzin dziennie i nie umieć jej celnie podać na kilkanaście metrów? Ten facet to dramat, jak ma piłkę przy nodze, to ewidentnie nogi mu miękną. A przypominam, że to zawodowy piłkarz...
1
@Sau_Ron Ja wolałbym, żeby wprowadzili zatrzymywanie czasu i efektywny czas gry w postaci 60 minut - dużo lepsze rozwiązanie i skończyłoby się głupie granie na czas. A przynajmniej przybrałoby, powiedzmy, bardziej "taktyczny" wymiar.
0
@Lucassito No, to prawda. Myślę, że Barca by tak wolała (czyt. Laporta z Alemanym), ale to jest konsekwencja regulacji La Ligi. A z drugiej strony gdyby nie było tego finansowego fair play, to kluby takie jak Barca miałyby zbyt dużą przewagę nad klubami typu Villareal np., co kompletnie zniszczyłoby konkurencyjność ligi.
Złożona sprawa, ogólnie też nie widzę sensu w płaceniu Roberto, ale w tym konkretnym momencie przedłużenie kontraktu na tych warunkach to księgowo mądre zagranie zarządu.
0
@Lucassito Więcej ogólnie, ale to już byłoby wpisane w kolejny okres rozliczeniowy, właśnie w tym rzecz. Barcelona dużo bardziej niż poprawianiem faktycznej ilości gotówki na koncie, musi walczyć z księgowym zapisem tego, ile może wydać.
4
@FCB_dimiC no właśnie oby to się stało, tę obniżkę będzie można wpisać w obecny okres rozliczeniowy, co daje lepsze perspektywy wyliczenia budżetu na kolejny rok.
0
@Filipfcb2000 ale gra non stop bo kto ma grać? Fati po kontuzji, Braithwaite bez sensu, Abde czy Ilias - ich Ferran zjada. Adamy też nie było sensu wystawiać. Niby Depay, ale między tą dwójką myślę, że Ferran to znacznie lepszy wybór, bo jest młodszy i na pewno zostanie.
0
@Lukas82 nie są, ale podejrzewam, że widzą i rozumieją więcej, niż my.
1
Na papierze brzmi to super, w praktyce myślę, że tego się nie uda utrzymać, żeby jednocześnie pozostać konkurencyjnymi z takim PSG. Ale jeśli choć trochę nad tym zapanujemy, to już będzie sukces.
0
@kejdzi A to inna kwestia, jestem prawie pewien, że jeśli chodzi o limit płacowy, to tutaj cierpimy, bo ostatnie lata zwłaszcza żyliśmy na dużej rozrzutności, podczas gdy Real nie. I to chyba jest kwestia, o której mówił Błażej w ostatnim podcaście, tego wyliczania budżetów i realnych przychodów do 3 sezonów wstecz. Real od pandemii nie wydawał specjalnie pieniędzy na nowych graczy, dzięki czemu koszty amortyzacji nawet takiego Hazarda, były mało obciążające. My dalej schodzimy z Pjanića, Coutinho, etc. Podejrzewam, że tu jest problem.
5
@kejdzi Co do Realu, to zobacz, gdzie oni dochodzili w ostatnich latach w LM, a gdzie my. Każde ich zwycięstwo w ostatnich 8 latach, każdy półfinał, to potężny zastrzyk gotówki, którego my nie widzimy. Patrząc czysto na rozgrywki, w jakich obie ekipy biorą udział, Real nas zjada w ostatnich latach. Do tego ich kontrakty były za rządów Bartomeu zdecydowanie mniejsze niż nasze. Tam, gdzie oni mieli Bale'a, Hazarda, Benzemę, czy Modrića, my mieliśmy Messiego, Griezmanna, Coutinho, czy Dembele. Różnica taka, że Modrić, Kroos, Benzema, a nawet Bale, dużo dali sportowo. U nas sportowo dużo dawał Messi i tyle.
No i zauważ, że Real nie miał problemu, żeby pozbyć się np. di Marii, który chciał więcej pieniędzy, czy Ramosa. Bartek w takich sytuacjach dawał nawet więcej, niż Agenci się spodziewali XD
1
Super! Polecam sobie posłuchać/obejrzeć ostatni podcast FCBARCA.com - chłopaki fajnie wyjaśniają, dlaczego przedłużenie kontraktu jeszcze w obecnym sezonie, z obniżką pensji, pomaga Barcelonie finansowo w kontekście okresu rozliczeniowego
1
@AdamaTraore Ja bardzo lubię Toruń. Jest ładny, a ludzie - z mojego doświadczenia - bardzo sympatyczni i otwarci. Mają też duże poczucie przynależności do swojego miasta i często bardzo je kochają. Z uwagi na rozmiar miasta, można zamieszkać w ładnym domku jednorodzinnym, w pobliżu zieleni i lasku, jednocześnie mając blisko do centrum i na Starówkę (mówię z perspektywy Warszawiaka, gdzie, jak wiadomo, różnie z tym bywa).
0
@ObiektywnyKibic121 No, to faktycznie prawda. Ale właśnie zobacz, że różnica jest taka, że Real w takich meczach walczy do końca, a my bardzo często odpuszczamy, albo mamy kompletny zjazd. Nie mówię, że zawsze, ale w tych najważniejszych meczach niestety tak bywa. Irytujące mega i serio mam nadzieję, że kiedyś ktoś po prostu ten Real z LM wyrzuci na zbity pysk :P
0
@ObiektywnyKibic121 jasne, rozumiem to. Żeby nie było - też wolę, gdy taka ekipa sięga po trofeum. I szczerze, gdyby to był pierwszy taki mecz Realu w historii, to pewnie czułbym podobne rozgoryczenie, co Ty. Ale to kolejny mecz, w którym pomimo tego wygrywają. I dla mnie to jest serio niesamowite, na jakimś etapie nie da się już mówić o farcie czy niesprawiedliwości - po prostu majà żelazny mental i - w tym konkretnym wypadku - nieziemsko grającego bramkarza.
I tak, jako fana Barcy mnie to wkurza, bo Barca jest drużyną, dla której wygrać pięknie powinno być ważniejsze niż wygrać. Ale Real nie ma takich wartości wpisanych w ich klub i koniec końców to niestety trofea robią prawdziwą różnicę.
0
@JimMorrisonFCB Tak, ale 19 strzałów, z których 9 było celnych i w których to nie fart, a kapitalny bramkarz powstrzymał the Reds. Ja tu nie widzę szczęścia, a fenomenalnego golkipera. Właśnie o to chodzi, tu nie zadecydowały same poprzeczki, słupi, czy podmuchy wiatru, a umiejętności bramkarskie i strzeleckie. A nawet w przypadku słupków i poprzeczek można by się spierać, na ile to fart, a na ile brak umiejętności.
1
@norbi77 To nie o to chodzi, żeby innych umoralniać - niech każdy reaguje jak chce. Tylko żałosne jest, wg mnie, umniejszanie sukcesów Realu, bo "grali brzydko". No i co ich to obchodzi? :P Albo co to obchodzi piłkarski świat, poza fanami Barcy? MY gramy i brzydko, i nieskutecznie. Oni grają brzydko i skutecznie. I to zajebiście skutecznie, bo nie ma drużyny, która tak gra do końca, jak Real. Oceniając FAKTY i będąc OBIEKTYWNYMI, niestety musimy to przyznać - Real potrafi grać do końca, my nie.
I tak, to jest bolesne, nawet bardzo. Ale tu nie chodzi o bronienie Realu - walić ich. Tu chodzi o to, że wypisując teksty typu "lol, ale fart" albo "jak zwykle niezasłużenie" wystawiamy się na gigantyczny śmiech i pokazujemy, jak bardzo nas to boli. To jest słabe moim zdaniem, stać nas na więcej, jako kibiców Barcy.