PJ777
Dołączył/a: sierpień 2014
Warszawa
7 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@OsamaDembele Ciężko się nie zgodzić :P No więc niewymijająco powiem, że na pewno sportowo bez Haalanda, Mbappe, czy innych tego typu potęg nie będziemy wygrywać co roku. Tyle że wydawanie masy pieniędzy na kontrakty oraz transfery również nas do tego nie przybliżyło, a wręcz skutecznie oddaliło, poprzez kompletne rozregulowanie sytuacji finansowej klubu.
Kwestia preferencji, ja nie mam problemu z tym, żebyśmy nie wygrywali co roku, jeśli mamy fajną drużynę, z dobrym trenerem i świetną atmosferą w szatni, gdzie liderzy rządzą na boisku, jak Xavi, Iniesta, czy Ronaldinho, a nie poprzez gigantyczne ego i pensję wyższą niż cała ekipa razem wzięta.
Mam natomiast problem z porzucaniem tego wszystkiego (łącznie ze stablinością finansową klubu), żeby ściągać tu wielkie nazwiska, z równie wielkim ego i wielkim agentem, bo - jak pokazały nam poprzednie lata - to wcale nie gwarantuje sukcesów sportowych, natomiast gwarantuje rozwarstwienie szatni i problemy dla trenera.
Ale oczywiście - jeśli Haaland, Mbappe czy inny gwiazdor się tu pojawił, będę całym sercem trzymał kciuki. Ciekaw jestem natomiast Twojej opinii, bo wiem, że chciałbyś powrotu Leo i chyba jesteś bardziej chętny do transferów typu Haaland.
2
@DJ6 Zgadzam się, ale efekt był jaki był. I gdyby teraz wrócił, to w dalszym ciągu miałby prawo oczekiwać kluczowej roli w zespole. I na pewno, nawet podświadomie, wpłynęłoby to np. na Pedrigeo.
Jasne, możliwe, że zgodziłby się na rolę marginalną, na niższe zarobki, na oddanie boiskowego przywództwa młodym - gdyby tak było, to niech wraca choćby jutro. Ale szczerze mówiąc, nie widzę tego. Leo nigdy nie umiał oddać komuś pola tak, jak w jego przypadku robił to Ronaldinho. A klub musi w końcu myśleć perspektywicznie, a przyszłością tej drużyny już nie jest i nie będzie Leo, a Pedri, Fati, Gavi, etc.
1
@OsamaDembele nie tam, gdzie za Bartomeu, to jest pewne.
24
Bardzo mnie cieszą słowa Laporty!
Messi jest i był geniuszem, który dał nam wiele, ale za cenę uzależnienia zespołu od siebie. Tyle lat baliśmy się jak będzie wyglądała era post-Messi, a teraz, w zasadzie po kilku miesiącach, okazuje się, że era post-Messi to era Xaviego i Barcelony-drużyny. Pięknie się to ogląda i naprawdę nie chcę powrotu do tego co było.
Poza tym, tu już zupełnie osobiście, mam tak, że raczej nie tęsknię za Leo. Jakoś emocjonalnie dużo bardziej związany byłem z Iniestą, Xavim, a przede wszystkim Puyolem. Pewnie też dlatego tak mi nie zależy na jego powrocie.
0
Super! Oby więcej takich inicjatyw :D
3
@Kamiloza91 oj, chyba jednak bez Dembele
1
Super by było, gdyby jednak rozwinął się na tyle, że wejdzie do pierwszej drużyny. A jakby jeszcze dla Polski grał - najlepiej :D może się doczekamy Polaka w Barcy w końcu
2
@Transu96 ja mam nadzieję, że to Plan N, jak Nigdy :P
6
Wykorzystajmy to i sprzedajmy Depaya! Potrzebujemy pieniędzy na przebudowę kadry, a Memphis ewidentnie nie pasuje do gry Xaviego.
6
@zaiks Myślę, że bez przesady akurat :D dla Leeds to super deal, bo Mingueza może nie jest obrońcą na Barcelonę, ale dla Leeds byłby świetnym wzmocnieniem. Z kolej Raphinha i tak odejdzie, wiedzą, że go nie zatrzymają, także lepiej dla nich dostać w zamian pieniądze i piłkarza, niż same pieniądze.
0
@Adi123456789 No tak i ja się zgadzam - uważam, że nie powinniśmy brać żadnego z nich, ale gdybym miał wybierać to wolę Lewego, bo na obecnym etapie budowy drużyny bardziej potrzeba jego, niż Leo. Moim zdaniem.
Ale kurczę, nie przesadzaj też z pustakiem, Lewy to jednej z najlepszych napadziorów w historii i te wszystkie inwektywy są naprawdę nie na miejscu.
0
@Adi123456789 No, zgadza się. Serio Cię to dziwi? Leo będzie dużo droższy i będzie trzeba pod niego na nowo ustawiać drużynę, podczas gdy Lewy będzie lepszą wersją Auby, która po prostu się wpasuje na pozycji napastnika. Inna sprawa, że żadnego bym nie chciał, skoro już mamy Aubameyanga i wolałbym skupić się na jakimś młodziku na 9-kę.
Jeśli chodzi o Messiego - oby nie wracał, chyba że na pożegnalny mecz pod koniec kariery. Zbyt dobrze zaczynamy wyglądać, żeby to teraz niszczyć.
3
Widzę, że nastroje podzielone. Ja osobiście nie chciałbym, żeby wracał. W końcu udaje nam się budować coś fajnego w erze post-Messi, a jego powrót znowu oznaczałby rezygnację z pressingu, podporządkowanie gry pod niego, a w konsekwencji też spowolnienie rozwoju Pedriego, czy Gaviego. To jednak jedno miejsce w 11-ce, które byłoby zawsze obsadzone przez Leo plus na pewno wróciłoby to poczucie, że trzeba zagrać do Messiego. Z kolei jako mentor/zmiennik, byłby chyba za drogi. Może za 3-4 lata, gdyby wrócił na rok, za niziutką pensję i tylko po to, żeby pożegnać się z naszą koszulką w odpowiedni sposób - to okej!
A co do tekstów, które zarzucają takim osobom jak ja, że nie jesteśmy prawdziwymi kibicami, czy coś. Za wszystkich się nie wypowiem, ale powiem tak - lubię Leo, tyle że przede wszystkim jestem kibicem Barcy. A dla Barcy, długoterminowo, dużo ważniejsze jest, żeby odciąć się od przeszłości i skupić się na tym, żeby to drużyna była mocna, a nie opierała się na geniuszu jednostek. Dokładnie tym wygraliśmy z Realem i było to przepiękne.
No i tak na marginesie to dużo bardziej tęskniłem za Puyolem, Xavim, czy Iniestą, niż za Messim. Myślę też, że po Busquetsie będzie nam się trudniej odbudować, niż po Leo.
0
@Roonie10 W Hiszpanii piłkarze muszą odprowadzać 50% podatku od zarobionej kwoty. Więc Barcelonę ten kontrakt kosztować będzie właśnie 13 mln, jeśli Kessie ma otrzymywać 6.5 netto. Dlatego mnie to interesuje. Porównania, jakie zapisałeś, nawet nie skomentuję, bo jest aż przykre.
9
Ciekawe, przecież Pique wrzucił screen z przelewu na swoje konto w wysokości ok. 2.3 mln, z tym, że w Barcy wypłaca się pensje raz na pół roku. Więc wcale nie zarabia tyle na miesiąc, a na 6 miesięcy.
1
Martwi mnie ta pensja. Jak mamy wyjść z problemów z drabinką płacową, jeśli na wejściu dajemy kolesiowi 13 mln brutto bez zmiennych.
Oczywiście sportowo to może być bardzo fajny ruch, trzeba ufać Xaviemu po prostu.
0
@Huck Zgadzam się, taki Vlahović rok temu, taki Dembele przed Borussią - czegoś takiego musimy szukać na 9-kę. Z marketingowym fragmentem nie do końca się zgodzę, tzn. niezależnie od siły Barcelony jako drużyny, ta sama siła + Haland marketingowo zawsze będzie jeszcze potężniejsza. Ale uważam, że być może nie będzie on niezbędny, abyśmy wrócili do czołówki - tutaj to fakt.
Poza tym nie wiem, ja jednak kocham piłkę jako sport drużynowy. I wczoraj rozkochało mnie to, że Barcelona była tak wspaniałą DRUŻYNĄ przez wielkie "D". Bardzo dawno tego nie widziałem, ostatni raz za Pepa. Potem było MSN + reszta Barcy, potem był Messi + reszta Barcy, potem po prostu był chaos, a teraz w końcu jest Barca! I oby jak najdłużej się to utrzymywało :D
1
@ZiX No cóż, nie miał wtedy jeszcze Auby, czy Ferrana, a chyba Pedri i Dembele byli kontuzjowani. Więc to akurat warto wziąć pod uwagę.
Co nie zmienia faktu, że walnąć taki tekst publicznie to poziom zarządzania zespołem z 2 klasy podstawówki XD No i jego prośby transferowe były podyktowane jednym kluczem: "Holender? Bieremy!" :P Także no, nawet jakby dotrwał do okienka zimowego, to nie wierzę, że zobaczylibyśmy u nas Ferrana, czy Aubę - prędzej Wijnalduma czy de Vrija.
0
@gefrank Wielkie dzięki, bardzo miło się czyta komentarze ludzi, którzy rozumieją, że piłka to piłka, a szacunek do człowieka to szacunek do człowieka! Na pewno nie zazdroszczę uczucia po wczoraj.
Ja z kolei mam pytanie - jak to jest, że kompletnie pominięto wczoraj Hazarda i Bale'a? W sensie - ja rozumiem, że to piłkarze, którzy już daaawno nie dają tyle co kiedyś, ale czy naprawdę daliby mniej niż Mariano?
0
@Pogba Zgadzam się! Auba to po prostu typowa 9-ka, która doskonale czuje swoją pozycję, podczas gdy Depay jest wszechstronny, ale zasadniczo na żadnej pozycji nie jest wystarczająco dobry, żeby odnaleźć się u Xaviego.
0
@Odcinkowy Myślę, że bramki i potężną siłę marketingową. Ale jakoś nie czuję, że chciałbym go u nas. I nie chodzi o Aubę, chodzi bardziej o pupilka Raioli, najemniczy charakter oraz podatność na kontuzje.
0
@Huck Dobre pytanie. Ja uważam, że młody napastnik jest nam potrzebny, bo Depay to nie 9-ka plus nie odnajduje się u Xaviego, a Aubameyang już lepszy i młodszy nie będzie. Fati z kolei jest niepewny zdrowotnie.
Jeśli natomiast pytasz o to, czy powinniśmy kupować Halanda? Moim zdaniem nie. Z dwóch powodów:
1) To co napisałeś, podpisuję się - stworzy się komin płacowy, a jednak Haland to nie Messi, a my jednak mamy duże problemy finansowe. Poza tym, nie wiem, ten piłkarz strasznie kojarzy mi się z erą Bartomeu. Typowy najemnik, nie wiem, czy jest sens.
2) Podatność na kontuzje - tego naprawdę nie wolno bagatelizować w piłce. Jakkolwiek przykre by to nie było, gdy widzi się ogromny talent, jaki można by mieć, to jeśli ten talent często się łamie, będzie powodował dużo frustracji i niepewności. Przykre, że Fati może zaliczać się do tej kategorii, niestety. Ale tak jak piszesz - w tym układzie to już lepiej na niego stawiać.
Oczywiście chodzi także o siłę marketingową - kupno Halanda czy Mbappe w tym momencie, to inwestycja w siłę marketingową klubu na najbliższą dekadę. Z tej dwójki zdecydowanie bardziej wolałbym Francuza, ale to jest nierealne, także pozostaje Norweg. Nie mniej - osobiście chyba wolałbym, żebyśmy wyhaczyli takiego piłkarza po prostu wcześniej (tak jak zrobiliśmy to z Pedrim, czy Araujo), bo mamy teraz wakat na pozycji 9-ki i to jest idealne miejsce dla młodego, zdolnego napadziora, żeby się zadomowić w wielkim klubie.
4
@kamyk_23 Zgadzam się, dziś też mi tego brakowało, ale potem sobie przypomniałem, że Barca w czwartek grała na dużej intensywności z Galatasarayem, a przygotowanie do sezonu mieli z Koemanem :P Więc może lepiej, że zwolnili i nie narażali się na zbędne urazy.
19
Kurczę, powiem Wam, że z jednego się cieszę - kiedy byliśmy w najgłębszym kryzysie w ostatnich latach, to nawet wtedy nie dostawaliśmy 4-ki od Realu. A teraz zaczynamy się odbudowywać i sami ładujemy 4-kę leciutko. Jednak patrząc na ilość totalnie zdominowanych klasyków, to od przyjścia Ronaldinho Barca mocno wygrywa w tej klasyfikacji. Oby tylko Xavi dalej konsekwentnie podążał tą drogą.
0
@Laksiu87 Mi też! Troszkę się bałem niewykorzystanych sytuacji przy 0-0 i 2-0, ale Barca szybciutko się zrehabilitowała! Mega wieczór!
7
Ulalaaa, coś pięknego. Dziękować, Panie Hernandez i spółka :D Piękny wieczór dla kibica Barcelony. I pomyśleć, że przy niewiele większej celności mogliśmy luźno wrzucić 5-kę :D 0-4 na stadionie Realu to wciąż fenomenalny wynik, który pokazuje, w jak dobrą stronę buduje swój projekt Xavi. Oczywiście, Real zagrał słabo, ale Barcelona niezależnie zagrała koncertowo i widać było, że każdy doskonale wiedział, co ma robić i gdzie ma stać.
2
Cóż, Panowie z Madrytu - prawda znana już z orlików: "Gramy do gwizdka" :D
1
Ależ pierwsza połowa! Piękna sprawa. Oby tylko tego nie wypuścić i odpowiednio zareagować na zmiany Realu oraz agresywny pressing, które niewątpliwie nadchodzą.
0
@Murazor Fakt, ale z uwagi na to, że napisali potem "znacznie więcej" sugeruje, że 7-8 mln to również widełki "bez" i "ze" zmiennymi. Tak to odczytałem, by może błędnie, alechodzi mi po prostu o to, że Kessie prawie na pewno nie będzie dla Barcelony tak ważny jak Pedri, a Pedri już pokazał, że może być kluczowy na lata.
I póki co on sam o nic nie prosi, ale na pewno tego typu ruch ze strony zarządu jest zwyczajnie ryzykowny, bo oczywiście - może nic złego się w związku z tym nie wydarzy, bo Pedri okaże się skromnym profesjonalistą, ale może być też tak, że sprowokują agentów jego lub Gaviego to walki o wyższe pensje. I koło się zamyka.
1
@Greenalley "szczególnie biorąc pod uwagę, że Franck Kessie ma zarabiać po przyjściu 6,5 mln euro netto na sezon" - tak jest w artykule. 6,5 mln netto, to w sumie nawet 13 mln brutto w Hiszpanii.