anysay
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: styczeń 2020
3 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@cyron1 Dobra diagnoza, ja proponuję tak tutaj wyśmiewane, wrzutki za kołnierz.
0
@cyron1 Słusznie prawisz, ja nawet spodziewałem się jakiegoś karnego z ... dla Barcelony, by było że niby wszyscy var się myli w obie strony!
0
@panczo Oczywiście się zgadzam. Myślę że w dniu, w którym Pique to podsumował, wszyscy w Barcelonie przegrali wojnę psychologiczną i taki był jej cel. Madryt pokazał że nie wypuści tego, nawet za cenę kompromitacji varu. Po prostu cel uświęca środki. Oczywiście Real bardziej niż Barcelona zasłużył na to mistrzostwo ale nie mogli sobie pozwolić na jakąkolwiek sportową walkę do końca i ryzyko w tej materii, przecież to by ich kompromitowało kompletnie. Tak naprawdę, od ponad 10 lat, nic nie zdobyli bez jakiejś tam pomocy przy stoliczku. Trochę to marne...
0
@tristan87 jeszcze musimy odjąć te co były samobójami, a doliczono je CRowi.
2
@Statistics Jeśli odejmiemy 30% karnych penaldo to wyjdzie on statystycznie w okolicach Suareza.
0
@romaryjusz Ja realnie podchodzę i krytycznie do tego zespołu. Ma on kilka słabych punktów ale rywale także je mają. Nie ma obecnie kompletnego zespołu, nawet City czy Bayern mają słabości. Atutem Barcelony jest specyficzna dominacja techniczna i taktyczna. W 4-3-3, czasami Realowi udawało się zdominować Barcelonę w środku pola gdyż mają tam porównywalny potencjał ale w 4-4-2 to już tylko zły dzień może im zaszkodzić. Jak nie masz dnia to i Messi nie pomoże. Nareszcie pozbyto się szkodnika(Arthura), a i wreszcie Messi cofnięty za napastników, grający w środku, a tym samym uwalniający skrzydła (Fati) i Griezz bliżej środka. Zadziałało z Villarealem, zadziała także w LM. Fakt że Semedo w tym ustawieniu nie pasuje ale już Roberto tak. Oczywiście niepokoi mnie trener, myślałem że jest trudnym w obyciu ale fachowcem, a wychodzi na to że to bajkopisarz bez charakteru i pomysłu. Obym się mylił ale to on jest dla mnie, najsłabszym punktem tej drużyny. Ważne jest czucie meczów i o ile Valverde je dobrze czytał, to mam wrażenie że Setien gra bardziej losowo. Trafię, nie trafię. Jak wyjdą 4-4-2 z Messim na ofensywnym, to zdominują każdą drużynę i to jest klucz. Powtarzałem to od paru lat, że drugie życie Messiego na ostatnie jego sezony, to rozgrywanie w środku pola. To najlepszy pomocnik ofensywny na świecie. Nawet de Bruyne musi tu klęknąć. On to poczuł i z roku na rok będzie miał więcej asyst niż goli. Dopiero ta pozycja, ugruntuje jego fenomen.
2
@FCBurza rok pokopie, to może Arthur w Juve.
0
@Mr.Monteg Brawo, wreszcie ktoś używa prawidłowych definicji!
0
@Hiacynk Ale prawda jest taka jak mówi Ramos. Cała La liga jest generalnie mocniejsza od angielskiej. Myślę że Sevilla spokojnie nawet z Chelsea grała by jak równy z równym, a resztę w dół by spokojnie demolowała. Liga angielska może jest bardziej medialna i otwarta ale taktycznie i technicznie ciągle poziom wyznacza la liga. To że częściej dochodzi do sensacji czy niespodzianek w lidze angielskiej nie wynika z poziomu tych niższych zespołów, a zwyczajnie z przeładowania kalendarz. To, plus kontuzje sprawia że brakuje kluczowych elementów w drużynie i czasami jeden błąd skutkuje przegraną.
0
Każdy może wygrać z każdym, to się zdarza ale pisanie, że mają podobny poziom jest zwyczajną nieprawdą. Podobny poziom to czasami ma Real, może City. Reszta może wygrać 1 na 10 spotkań z Barceloną. Nawet gdy ta nie ma optymalnej formy, a forma wyraźnie rośnie z każdym meczem. Oczywiście czasami są takie mecze, jak ten z Espagnol'em, gdzie jest autobus z 10 zawodników blisko siebie i w dodatku nikt nie chce forsować tempa, cierpliwie krusząc mur. Akurat Napoli, Bayern czy PSG to wygodni rywale, bo grają otwartą piłkę. Bardziej bałbym się w jednym meczu Juve czy Atletico. Przyrównywanie serie A, Ligue 1 czy Bundesligi do La ligi, to kompletne nieporozumienie. Jeśli chodzi o jakość całej drużyny tylko City może zagrać na podobnym poziomie, tyle że nawet oni nie mają w składzie najlepszego piłkarza ostatniej dekady. Messi robi różnice, a na tym poziomie decydują detale. Problemem Barcy jest tylko mental na wyjeździe ale tutaj pandemia działa na korzyść Barcelony. PSG ma Neymara i on jako jedyny obok Messiego może samodzielnie wpłynąć na mecz, ma też silniejszy mental. Co z tego jak obrona PSG to nie jest monolit, a i środek pola chyba słabszy po odejściu Rabiota. Bayern owszem, dobrze to wygląda ale boję się że brak ogrania na wysokim poziomie poza Bundesligą, sprawi że w kluczowym momencie dadzą ciała. Oni prędzej poradzą sobie z Realem niż z Barceloną. Mecz z Villareal, był kluczowy dla pewności siebie przed końcówką sezonu. Może powtórzyć się pierwszy sezon Enrique. Może ale wcale nie musi... Napoli to jednak nie ta bajka, choć i ślepa kura czasem trafi w ziarno!
0
@pienaar chyba kpisz
1
@damian.09 Dzisiaj tak, ale robienie akurat z tych piłkarzy rzeźników, ewidentnie świadczy o złych intencjach grona sędziowskiego. Moim zdaniem nie jest to w żadnym wypadku przypadek. Jest to element systematycznego osłabiania Barcelony pod określony cel, a ten uświęca środki.
0
@osa91 Cieszę się że dyskusja ma charakter merytoryczny. Tak, uważam że wolność co do decyzji o własnym losie jest fundamentem człowieczeństwa. Inaczej można uznać, że model chiński czyli kolektywizm(jedna z odmian to komunizm), jest jedyną przyszłością ludzkości. Tak się usiłuje nam wmówić. Tyle że to nigdy nie wyszło i nie wyjdzie, bo ludzie są indywidualistami. Co do izolacji, to jest ona czym innym niż przymusowa aplikacja jakiś tzw. leków w formie przymusu. Izolacja była stosowana od zarania dziejów, choćby w przypadku trądu. Także naturalnie ludzie zdrowi izolują się od chorych i odwrotnie chorzy naturalnie unikają zdrowych. Zwyczajnie im nie po drodze razem. Jednak chory, miał wtedy jakąś swobodę poruszania się wśród jemu podobnych. Czasem z tego wychodził(najczęściej nie). Zatem izolacja to nie to samo co przymus szczepień, ten przypomina raczej mroczne czasy 2 wojny światowej. Co do ograniczenia prędkości, to to jest także nadużycie siły państwa czyli przemoc. To nie sama regulacja czy ściganie przekroczeń często o zaledwie parę kilometrów na godzinę, a dobre szkolenie i oznakowanie dróg jest dobrą drogą. Rozsądny człowiek sam jedzie dostosowując się do warunków drogowych aby uniknąć konsekwencji gdy kogoś lub siebie uszkodzi. Głupi, oczywiście coś głupiego zrobi tak czy inaczej, z regulacjami czy bez nich i za to powinien odpowiedzieć ale dopiero jak to zrobi, a nie prewencyjnie. Oczywiście znaki drogowe powinny być aby wskazywać optymalne warunki i reguły gry w ruchu drogowym ale karanie prewencyjne, to zwyczajne łatanie dziur w budżecie, a nie sprawiedliwość. Fundamentem jest właśnie sprawiedliwość. Prawo powinno być proste ale podporządkowane sprawiedliwości, a nie odwrotnie, jak to ma miejsce w modelu demokratycznym, kiedy zastępuje ono sprawiedliwość. Tak naprawdę, to o czym piszesz to zwyczajny strach, który dominuje obecnie i cedowanie nadziei na państwo, ufając że ono sobie poradzi z zagrożeniem, obojętnie jak- cel uświęca środki, byleby tylko strach zniknął. Tyle że państwo, ma tylko to co zabierze Tobie z podatków, minus to co skonsumuje na swoje cele. Nie jest wstanie ono poradzić sobie z żadnym zagrożeniem. Dowodem jest obecny upadek najbogatszego kraju świata(USA). Skoro oni sobie nie radzą, to mniejsi raczej też nie dadzą rady. Uwierz mi, że jak głęboko przemyślisz zacytowane przeze mnie słowa "Kto w imię bezpieczeństwa rezygnuje z wolności, nie zasługuje na żadne z nich" to zrozumiesz, że Lincoln wiedział co mówi. Nie jest to żaden slogan, raczej są nim proste w przekazie reklamy szczepień przeciwko grypie, w które nawet lekarze nie wierzą, poza kasą z nich- w tą akurat wierzą. To wszystko to jest biznes, bardzo przemyślany i bardzo rentowny. Co do ład. wyb. i ich zakazu noszenia, to przez analogię takie zakazy oczywiście są, bo państwo chce wszystko regulować ale powiedz mi, czy samobójczy terrorysta przejmuje się jakimiś prawem?! Ten zaś, który jest zdrowy, to mu nawet przez myśl to nie przejdzie. Po co zatem takie zapisy? Odpowiem Ci, aby mieć pretekst do zabrania wolności w imię bezpieczeństwa. Tak to działa.
0
@barcelonaLM Przecież to jedno i to samo. Ideologie tworzą ludzie, i to oni ją potem głoszą.To forma grupowej identyfikacji. My lepsi- oni gorsi(drugi sort...)
0
@tobiasson92religie to także ideologia. Niemal wszystko zaczyna się od IDEI. Uwaga w punkt.
0
@Jaca27 Pisać ma prawo ale po co ta agitacja wyborcza. Niech będzie obiektywny i zobaczy co gada kontr kandydat. Ps. nie oglądam tvp
0
@osa91 Jaka groźba. Chyba się nie rozumiemy. To zwyczajna konsekwencja życiowa, tak to się odbywa. Wystarczy powiązać skutki z przyczynami. Jak niby można grozić komuś, nie znając osobiście adwersarza. Nie krytykuję Ciebie, a Twoje stwierdzenia. Nawet nie to, a bardziej takie niesamodzielne powielanie sloganów. Ja zdanie każdego szanuję choć akurat z Twoim się nie zgadzam.
0
@osa91 Kto w imię bezpieczeństwa rezygnuje z wolności, nie zasługuje na żadne z nich. Idź się wyszczep na wszystko co się da, a nie mąć ludziom w głowach. Za każde słowo bierzesz odpowiedzialność, o czym się pewnie niedługo przekonasz.
1
@Janiama Zachowaj dla siebie te wypociny. Guzik kogo obchodzi co ty o kim sądzisz. Co ma prywatna opinia nawet prezydenta, do tego jakie będą ostateczne regulacje prawne. Ma prawo zmienić zdanie. Sam piszesz, że najpierw twierdzi" być może", potem jakiś tam niby w jego mniemaniu propagandowy sukces w USA, a teraz "że nie jest zwolennikiem". Gdzie tu niby niekonsekwencja?! Inna bajka że tak samo kręci twój idol, raz jest za związkami partnerskimi a za chwilę przeciw. Weź sobie kota przekonuj do swoich racji, a nie zaśmiecaj forum tymi bzdurami.
1
@pluszek Najwyraźniej tak, oglądaliśmy inny mecz albo zwyczajnie inaczej postrzegamy to co się dzieje na boisku. Ja odbieram ją jako walkę mentalną dwóch przeciwnych sił. W myśl zasady że gra się tak jak przeciwnik pozwala. Ty patrzysz na efekt czyli słabi bo słabi, a wynik jest tylko potwierdzeniem. Tak, zmiana taktyki i ustawienia potrafi zaskoczyć przeciwnika. Czasem drobna zmiana transformuje grę na dłuższy czas, zwłaszcza gdy błąd jest trudno uchwytny, a Ty go powielasz bezwiednie, myśląc że wszystko robisz przecież prawidłowo. Tam też w końcu pracują naprawdę gracze wybitni, widzący że walili głową w mur od wielu spotkań. Musiało w sztabie szkoleniowym i w drużynie dojść do przesilenia, kiedy intuicyjnie puszczasz kontrolę i dzieje się samo. Tak było w pierwszym sezonie Louisa Enrique. Jeśli pójdą za ciosem, to może się powtórzyć tamten sukces. Villareal był pod takim pressingiem, choć sam też ostro naciskał, że dopiero jakość 4 graczy w środku pola w tym głownie Messiego i Roberto, zdecydowała o przejęciu kontroli nad tą strefą, a tym samym nad całym meczem. Tempo meczu było naprawdę imponujące, a obrona Villa nie potrafiła jak to piszesz wyprowadzić piłki, nie dlatego że była słaba, a dlatego że była pod stałą presją i została zdominowana! W ustawieniu 4-3-3 by do tego nie doszło i prawdopodobnie wynik meczu byłby bardzie wyrównany. Gracze Villareal próbowali wyjść spod pressingu także dłuższymi podaniami ale tracili piłkę. To się fajnie gada przed telewizorem ale nie każda drużyna ma Messiego, Kroosa czy Pirlo, by na milimetry wysyłać piły przez pół boiska. Jakość była po stronie Barcy. Bramkarz był bez winy, wyjmował takie piłki że czapki z głów, co potwierdził w wywiadzie trener Villareal.
1
@pluszek Nie, niestety kompletnie zła diagnoza. Villeareal zagrał równie dobrze, po prostu w tym dniu Barcelona zaskoczyła ich taktycznie, a przy okazji mieli pecha że forma Barcy rośnie z meczu na mecz. Wspominałem o tym wcześniej, że Barca wchodzi na wyższy poziom, a Real zaczyna łapać zadyszkę. Gdyby nie wsparcie sędziów to wszystko byłoby w grze, a prawdopodobnie triumfowała by Barcelona. Teraz tylko załamanie formy rywala, mogłoby być może spowodować zmianę ról . Na to jednak się nie zanosi. Co do oceny bramkarza Villareal, to też kompletnie się nie zgodzę. Tak naprawdę, gdyby nie on to pewnie byłoby te 7:1. Zagrał świetny mecz, tyle że w tym dniu nikt by Barcelony nie zatrzymał, gdyż mieli tzw. dzień konia. Praktycznie przy każdej z bramek dla Barcy zwyczajnie nie miał nic do powiedzenia. Po bramce na 3:1 piłkarze Villareal mentalnie się poddali ale do tego momentu mogło się to potoczyć w każdą stronę, gdyż obie drużyny grały fenomenalną piłkę. Zejście Paco, też miało myślę negatywny wpływ na ich mental. To świetna drużyna, a ich pomoc wcale nie była taka zła jak piszesz, to po prostu znów Messi zrobił różnicę. Tak naprawdę, to w pomocy grało 4 graczy z Messim włącznie, stąd pełna dominacja w środku pola.
0
@norbi77 tak, to wielce prawdopodobne, bo dokładnie tak się to odbywa.
4
Wygląda na to, że nie chwaląc się przewidziałem wynik i strzelca bramki. To miał być sarkazm, a wyszła realna sytuacja. Tak naprawdę, to od bodaj trzynastu lat, Real tak naprawdę po walce zdobył może jedno prawdziwe mistrzostwo La liga. lepiej jakby im przyznawali z góry za 5 lat do przodu.
0
@vangoor Żadnych niespodzianek. Szybkie dwie żółte dla Bilbao, by się im odechciało gry, za cokolwiek. Potem kopanina w bezwładna i około 75 minuty gol z karnego na vinim- super obrońca Ramos . Oni są uczciwi, zapłacone za 1:0, to będzie 1:0.
0
@Tasde wreszcie sensowna wypowiedź, a nie powielanie mitów czy opinii jak u większości tutejszych ekspertów.
0
@pax diagnoza w punkt.
1
@Bulos11 Tu nie chodzi o to by wymieniać sytuacje z tego okresu czy sprzed lat, bo kto ma czas na takie analizy. Nikt za to nikomu nie zapłaci. Ale o to, że najdrobniejsze bzdury się Barcelonie wywleka i karze, a do Casemiro, Ramosa, Modrica, CR czy kiedyś Pepe udaje że się nie widzi i kompletnie inną miarką się mierzy. Dotyczy to także wszelkich komisji odwoławczych. W ten sposób można każdej drużynie złamać kręgosłup do 30 minuty gry, łamiąc jej spokój i zaufanie do arbitra, jedną lub dwiema żółtymi kartkami danymi z bani. Patrzysz mocno jednostronnie ale pewnie jako kibic Realu masz do tego prawo i ja to szanuję, choć się z tym nie zgadzam. Uprzedzam, że nie jestem kibicem ani Realu ani Barcelony, widzę jednak co się w tej lidze dzieje od lat.
0
@4Fabregas4 Arthur raczej nigdy nie wejdzie na podobny poziom, gdyż Xavi to prawdopodobnie najlepszy pomocnik w historii futbolu. Jak porównywać go z Rakiticem, a co dopiero z jakimś pół amatorem Arthurem? Iwan to tytan wydolnościowy i wszechstronny pomocnik, który w swojej dziedzinie byłby rozchwytywany w każdym klubie do pierwszej 11 tki, może poza Realem czy City, które pomoc mają po prostu kompletną, niemal niczym Barcelona za Guardioli. Można Realu nie lubić ale 3 LM zdobyli, wprawdzie z niewielką pomocą sędziów ale zasłużenie. Dlatego że tworzyli zespół. Monolit. Rakitic gra z pierwszej piłki i w grze kombinacyjnej ma odpowiedni poziom. To nie on był czy jest problemem obecnej Barcelony. Młodzi pomocnicy Barcelony, wszyscy łącznie z de Jongiem, odstają od Busiego i Ivana. Nie pomaga im także gra w formacji 4-3-3, a jak Valverde przestawił ich na 4-4-2, to wielki lament się podniósł o utratę durnego DNA. Ten ruch byłego trenera był świetny, gdyż widział on że braku Neymara nie uzupełni szybko żaden z nowych nabytków Barcy. Jedynie Dembele by pewnie dał radę ale ma problemy z kontuzjami. Cou jest niestety jednowymiarowy, na la ligę za słaby mentalnie i fizycznie, Griezmann pewnie da radę ale potrzebuje zgrania i męskiej rozmowy z Leo. Ale z pozostałą tezą dotyczącą Griezmanna mogę się zgodzić. Co do Arthura, stanowczo jednak nic z jego wejścia w buty Xaviego by nie wyszło- brak inteligencji boiskowej, którą Xavi nawet z twarzy bił. To ma Modric, KdB i właśnie Pjanic. Tego się nie wytrenuje, to się albo ma albo nie. Dziwię się Juventusowi że go puścili za tego cieniasa. Przez parę lat może być filarem środka pola aż do być może wejścia na wyższy poziom de Jonga, Pedriego czy Trincao. Na dzisiaj w pomocy tylko Ivan i Busquts mają poziom topu la liga. Reszta się albo uczy albo zwyczajnie ma za mały potencjał i powinna odejść. Ktoś wreszcie dostrzegł że problem odejścia Xaviego i Iniesty nie został przez młodych kompletnie załatany. Wszyscy skupiali się na jakości w napadzie gdy problem był w pomocy a ściślej w jej ofensywnej części.
0
@rafa324 Powtarzam, po co mają iść, jak wiedzą że poza nielicznymi wyjątkami sędziowie im sprzyjają. Ci zaś co nie sprzyjają, po prostu im nie sędziują. W LM jest trochę mniej tego typu działań ale też bywały. Tu dla odmiany i Barcelonie czasami sędziowie sprzyjali.
0
@4Fabregas4 Kompletnie alogiczne myślenie. Rakitic, który bije Arthura w każdym aspekcie rzemiosła i gra bardzo dobrze, to ma być wypychany. Także Griez, który ma naprawdę wielkie umiejętności, a statystyki oczywiście jak na start za Valverde całkiem dobre, też won, bo znawcy kawiarniani tak sobie życzą. Ten super Arthur- kompletnie nic nie gra ale ma zostać, bo kręcił piękne kółka ala Xavi. Na koniec hit logiki, wymiana byłaby majstersztykiem ale Arthur powinien pozostać! Potem się dziwić że taką samą "logiką" się kieruje pseudo trener Setien. Grają Ci co z definicji są dobrzy, bo inni mówią że są dobrzy!