1

@Qaz123 Ileż razy można Wam dawać statystyki. @pax już tu rozpisywał w komentarzach mecze, które JEDEN PO DRUGIM grał FdJ na ŚPD i ilość bramek, które padały po jego głupich błędach, braku powrotów do obrony. To "gra nie na swojej pozycji" to jest jakiś mit. Albo zawodnik ma jakość i go najgorszy nawet trener nie popsuje swoimi pomysłami na drużynę albo jest przeciętniakiem i musi kolejny rok z rzędu łkać, że nie to miejsce na boisku. Na bank wszyscy w klubie torpedują rozwój gościa za którego dano ponad 80 mln, bo taki mają dziki fetysz (nie wiem jak się może rodzić w czyjejś głowie taki pomysł).

Słaba psychika? Podania do tyłu i na boki? Narzekanie na pozycję na boisku? Nie sprostanie oczekiwaniom? Uważam, że póki się da, to powinniśmy sprzedać Andre Gome... wróć, Frenkiego de Jonga. A jak się da, żeby na nim jakoś super nie stracić to tym bardziej nie można powielać casusu Rakitica do PSG (przy czym Rakitic przez większość czasu był o wiele bardziej wartościowym zawodnikiem niż De Jong).

0

@tomek8756 A może tak Ci co chcą wyjechać w razie W, to już tak sobie pojadą prewencyjnie? Wiecie, w każdej chwili może coś się stać w Polsce, po co kusić los.

0

@Amigo_Blanco I gdyby się nie uwzięto maniakalnie na Kaczyńskiego, tylko by się ruszyło pod domy 100-200 (p)osłów, to już by nie było tak kolorowo i łatwo tego obstawić ;)

1

@Rocky_Bilbao Mówiłem o wykroczeniach drogowych stricte, bo w sumie nieprecyzyjnie to wyszło. Ogólnie jest duża zmienność, jeżeli chodzi o typ przestępstwa i relację wysokość/pewność kary. W przypadku wykroczeń drogowych uciążliwość kary skorelowana z punktami karnymi by była po prostu nie do przeskoczenia - gdybyś na odcinku 10 km dostawał 10 mandatów, nawet po 300 zł + punkty karne załóżmy po 5 pkt i przez to stracił prawo jazdy, a za jazdę bez prawa jazdy z całą pewnością miał proces karny (karalność dużo miesza w zatrudnieniu w wielu miejscach), a jeszcze kolejny proces karny by prowadził do osadzenia, to... nie ma wuja. To jest game over, ludzie, którzy by świadomie szli w takie konsekwencje, to byliby ludzie i tak "straceni" dla społeczeństwa.

W kontekście zbrodni, to ta relacja wysokości kary do pewności, z całą pewnością, ma się zupełnie inaczej ;)

0

@JarekS Ajax jest tak dobry w kreowaniu swoich zawodników PRowo, że po paru latach w Barcelonie dalej wszystkim się wydaje, że De Jong to światowy top i zawodnik wart 100-150 mln. No nie, kurcze, no nie.


1

@Lucassito Nie deprecjonuję wartości Pedriego. Zaznaczam tylko, że z całą pewnością nie był "jedyny", który ma wpływ na wynik sezonu, skoro przez jego większość nie grał. Uważam, że zarówno Gavi jak i Araujo też mieli bardzo pozytywny wpływ na drużynę. Wszyscy piłkarze są młodzi i są podstawy, żeby zarabiali zbliżone albo takie same kwoty na starcie profesjonalnej kariery, a już ich rozwój będzie determinował to czy te pensje będą rosnąć. To jest proste jak budowa cepa, nie wiem jak można się z tym kłócić, chyba tylko dla zasady.


1

@pt9 Szanowni Panowie, targani wieloma emocjami, pomijają bardzo ważne aspekty mandatów takiej wysokości.

W pierwszej kolejności, co już było wielokrotnie podnoszone tutaj, trzeba rozważyć ratio legis danych ograniczeń prędkości itd. Ale to nie powinno być dyskusją kierowca-system podczas prowadzenia pojazdu. Ktoś ustanowił jakiś przepis i nawet jeżeli jest w naszej subiektywnej ocenie durny, to w systemie prawnym funkcjonuje i tylko droga prawna, konsultacje społeczne itd. są w stanie to zmienić. Fakt, że jedziesz 120 km/h na 70 km/h, bo "jakiś osioł tak postawił znak" nie czyni Cię jakimś Robin Hoodem. Chcesz przejąć inicjatywę, to napisz do zarządcy drogi oficjalne pismo z zapytaniem dlaczego takie ograniczenie jest w danym miejscu i prowadź potem rzetelną polemikę (w której jesteś z reguły bez szans, ale taki mamy klimat). Nie chcemy żyć w miejscu, gdzie każdy może sobie wybiórczo wybierać normy prawne, które mu się podobają i bez konsekwencji łamać te, które uznał za głupie (vide dyskusja tutaj z jakimś młotkiem kiedyś, który wyśmiewał ludzi, którzy płacą za Spotifya i chwalił się, że on to sobie tylko ściąga piosenki za darmo na telefon i to nie jest kradzież, bo muzycy i tak zarabiają i wrzucają przecie za darmo na YT).

Ale nie o to, do brzegu. Wysokość mandatu to jest ZŁUDZENIE. Wysokość kary, w mojej ocenie, i wielu teoretyków prawa (jak i praktyków) się z tym zgodzi, nie ma aż tak wpływu na przestrzeganie prawa jak jej NIEUCHRONNOŚĆ. Pewność ukarania, nawet mandatem 100 zł za każdym razem, kiedy przekroczysz prędkość jest o wiele bardziej represyjna niż 1500 zł, kiedy Cię akurat złapią. Widzieliście Panowie co się działo na autostradzie A1 jak wprowadzili odcinkowy pomiar? Po 2-3 dniach nagle się okazało, że można jechać 70 km/h (albo 100 km/h dla poszukiwaczy wrażeń, którzy zaplanowali zjechanie na przysłowiowego hot-doga). Więc jeżeli ktoś chciałby REALNIE sprawić, że ludzie zaczną jeździć wolniej (przez co, teoretycznie, bezpieczniej), to nie trzeba łupać kar w wysokości niespełna 3/4 pensji minimalnej, tylko stworzyć system, który kontroluje prędkość w taki sposób, że jesteś po prostu pewien, że przekroczenie prędkości = mandat. Ten system co jest teraz będzie powodował próby ucieczek, porzucanie starych gruzów porejestrowanych na dziadka/żula itp. W skrócie: podnoszenie taryfy mandatów nie przyniesie efektu. Efekt mandatów oderwanych od zarobków jest taki, że się zapycha sądy, bo nikt nie chce takiego mandatu przyjąć jak jest gra o taką kasę i ludzie będą grać na czas. Koszty procesu w wykroczeniówce przy takiej stawce mandatu się gubią + w sądzie można to sobie nie przyjść, to być chorym, to wnieść apelację i się bujać przy naszym sądownictwie parę ładnych miesięcy, a może i lat (jak kto zdeterminowany i odważny to sobie jakiegoś biegłego z kapelusza wyciągnie odnośnie legalizacji sprzętu pomiarowego itp.). Jak było 200-300-400 zł to każdy płacił, bo się nie opłacało negować takiego mandatu.

Teraz kiedy ktoś ma odrobinę ogarnięcia, zna "spoty", samochody, które speedują po jego terenie, to te mandaty i tak go ominą, ewentualnie ich częstotliwość i tak nie sprawi, że zmieni na stałe swoje nawyki. Jeżdżę jak jeżdżę, klepię dziesiątki tysięcy kilometrów rocznie. Na przestrzeni lat: liczba kontroli? 0. Liczba mandatów? 2 (raz grupa Speed, bo się z żoną zagadałem i nie sprawdziłem w lusterku, bo bym tę Astrę w nocy z zawiązanymi oczami poznał; drugi po wyjściu z kibla na stacji nie włączyłem dźwięku z Yanosika i mnie fotoradar złapał).

Natomiast jak pojechałem do Dubaju, zobaczyłem ilość fotoradarów na każdym odcinku drogi (wiem, że tam infrastruktura sprzyja, bo ciężko o pipidówy, gdzie nie ma sensu rozstawiać sprzętu), to nawet nie sprawdzałem stawek mandatów, bo czy to było 30 zł czy 3000 zł, to bym tego wyłapał tyle, że skala by mnie i tak dopadła.

Pewność kary, drodzy Panowie, nieuchronność kary. Tego szukacie ;)


2

@Lucassito Tak, tak. Jedyny, który spowodował... po tym jak przez kontuzję opuścił 33 mecze w tym sezonie. Ty jesteś niereformowalny. Pedri to crack, ale akurat w tym sezonie jego udział niestety nie był jakiś wielki i myślę, że właśnie gdyby był większy, to mogłoby to jeszcze zdecydowanie lepiej wyglądać.

32

@noface A z tymi żartami to gdzieś występujesz czy tylko tak tutaj, dla nas?

0

Pytanie do ogarniających mecze młodzieżówki. Bilety na domowe mecze U-19 nie są dostępne do kupienia - na oficjalnej stronie klubu okienko "tickets" jest nieaktywne. Jaki jest powód? Covid? Odpuścili biletowanie?

2

"Jeśli się pomylili, wiesz, że ze mną w środku nie ma żadnych chęci do skrzywdzenia kogoś lub odniesienia przez kogoś korzyści, wiesz o tym?"

Tyle w temacie "nacisków" i "presji". Sam Rubiales mówi, że nie będzie bawił się w żadne krzywdzenia albo wyciągania kogokolwiek, a po prostu błędy są, bo sędziowie to ludzie. To cały sens tej rozmowy. Można się rozejść.

Fakt, że Pique prowadzi prywatne rozmowy ze swoim kolegą nie może nikogo dziwić. Sam mam paru znajomych, którzy mają różne funkcje publiczne i znaliśmy się na długo przed tym nim je objęli. Logiczne chyba, że nagle nie zerwiemy kontaktu albo nie wprowadzimy protokołu dyplomatycznego w PRYWATNYCH rozmowach.

Materiały byłyby szokujące, gdyby treść była inna. Ja tu nie widzę Pique, który błaga, żeby Rubiales koniecznie kazał sędziom gwizdać pod Barcę albo takiej deklaracji Rubialesa, a zatem skala skandalu jest umiarkowana.

0

@Persyfl Rdzennych Rosjan to w tej "rosyjskiej armii" (na Ukrainie) stosunkowo mało, stąd i językowe uproszczenie ;)

2

@Bykunn "To akurat pokazuje dlaczego wojsko ogólnie to jest najc***sze co może być."

"Nie, to jest po prostu patologia i tyle
Wojsko w kwestiach psychologii zatrzymało się w średniowieczu"

To uogólniasz czy nie? Zdecyduj się.

Zarzucasz błędne metody szkolenia odrywając te metody od ich istoty. Żołnierz musi się czuć najmniej niekomfortowo, jak to możliwe w sytuacji teoretycznie maksymalnego dyskomfortu. Dyskomfort jest wpisany w ten zawód. Nie ma możliwości, żeby żołnierz nie pękał pod ostrzałem artyleryjskim, w sytuacji, w której ranią go słowa dowódcy, które nie stwarzają ŻADNEGO realnego niebezpieczeństwa oprócz złego samopoczucia. Zwróć uwagę, że nikt nawet nie używał wobec niej siły fizycznej (co w wojskowości "starej daty" mogłoby mieć miejsce), a mimo to złamała szyk, zaczęła chodzić, przestała odpowiadać.
To jest weryfikacja osoby pod kątem odporności na stres i ekstremalne warunki. Na froncie takie zamieszanie, odchodzenie z szyku czy kwestionowanie dowódcy w realiach, kiedy wszystko się dzieje w ułamkach sekund, może kosztować niepowodzenie misji czy utratę życia. Dla jej dobra, jeżeli nie ma na tyle odporności psychicznej, powinna odpuścić służbę. Lepiej jak się zorientuje w warunkach kontrolowanych, niż na froncie. Jestem pewien, że odchodząc z służby oddział nie będzie w nią na odchodne rzucał pomidorami i wyzywał od śmieci, była to potrzeba chwili i test jej charakteru, którego nie zdała. Krew cieknąca po udach, to dyskomfort, ale myślę, że każdy może sobie wyobrazić większe tragedie, zwłaszcza w realiach wojny.

Nota bene, tak samo łamie się sportowców zawodowych i nikt nie płacze. W podstawówce/gimnazjum pływałem na poziomie zgrupowań kadry wojewódzkiej/Polski, miałem różnych trenerów. Najwięcej podciągnąłem się u faceta, który na treningach walił chodakami po łapach za złe wyniki i brak zaangażowania, jak się wisiało na ściance. Nie był jakoś super przyjemny, potrafił wyciągać z wody i kazać walić pompki do końca treningu, "jak ci się pływać nie chce". Przypominam, że byliśmy dziećmi po 10-13 lat. Na zawodach już tylko motywował, a po zawodach, jak robiliśmy rekordy życiowe, to klepał po plecach, mówił że jest dumny i taki był cykl. Dla porównania, w tym samym czasie, drugi trener, oldboj, bardzo przyjemny, świętej pamięci, Pan Stasio, prowadził drugą grupę. Reżim był względny, moi kumple go oszukiwali na przepłyniętych długościach, kiedy im się nie chciało, wygłupiali się, czasem nie chodzili na treningi, bo nie było konsekwencji. Pan Stasio był mega miłym człowiekiem, zawsze ich wspierał, komplementował. Niestety, postępy weryfikowały oba podejścia i o ile każdy uwielbiał Staśka, to chłopaki z mojej sztafety szybko się przenieśli do naszego terminatora, żeby ratować wyniki sportowe.

Świat jest brutalny, nie zawsze głaskanie po głowie prowadzi do dobrych wyników i dyscypliny, a to po prostu musi mieć pierwszeństwo w wojsku.


3

@Bykunn Głupoty, które piszesz przechodzą ludzkie pojęcie. To są to wytresowane psy, które zabijają ludzi bez wytchnienia czy dobrze kalkulujący chciwcy, którzy siedzą na tyłku, nic nie robią i pobierają miliony pieniędzy? Już masz sprzeczność w samych stawianych tezach, bo z jednej strony uważasz, że wojskowi to pozbawieni kręgosłupa moralnego debile, a potem piszesz, że wojskowi to przbiegłe nieroby, które idą tam się dorobić pieniędzy na nic nie robieniu.

Można być skrajnym pacyfistą, który nie widzi sensu w działaniach wojennych i zasadniczo to piękna, szlachetna postawa - gdyby wszyscy się rozbroili na świecie, to byłoby cudownie (aż do momentu, aż by się okazało, że ktoś się jednak nie do końca rozbroił). Niemniej, ludzie naparzają się od zarania dziejów, od początku historii ludzkości wiemy, że ludzie walczyli ze sobą, dlatego też trzeba mieć świadomość, że czasem może przyjść konieczność stawienia czoła innym państwom/jednostkom, które nie wyznają takiego pięknego pacyfizmu jak Ty i reprezentują inny system wartości, a przede wszystkim mają odmienne interesy. W konsekwencji, jeżeli przyjadą do twojego idealnego państwa, w którym nie ma wojska, wszyscy się kochają, a organizacje posiadające określoną hierarchię są nielegalne to... po prostu Was zabiją. Jeżeli godzisz się na śmierć w imię swoich przekonań, to szanuję i fajnie. Niestety żyjesz wśród innych ludzi, którzy woleliby jednak żyć i mieć to życie w lepszym lub mniejszym stopniu zabezpieczone. Ukraińcy, gdyby nie mieli wojska, które w pocie czoła szkoliło się do obrony od niemal 10 lat, to oddali by państwo w jeden dzień. Czy to by powstrzymało np. Kadyrowców (o odmiennym systemie wartości) od popełniania zbrodni na cywilach? Czy to zabezpieczyłoby długoterminowo dobrobyt Ukraińców żyjących na ich własnym terytorium? Wątpię.

Co można zrobić? Szkolić elitarne kadry wojskowe jak najlepiej, upewniać się, że dowódcy są rozsądnymi ludźmi, pracującymi dla dobra społeczeństwa, które ich finansuje i mieć ogromną nadzieję, że będą wydawali słuszne rozkazy. Nawet twój wzgardzony "żołnierz-pies", który otrzyma odpowiednie, zgodne z prawem, rozkazy nie będzie nikomu strzelał w potylicę, bo po prostu mu nie będzie wolno (chociaż to jest abstrakcja, ale próbuję dopasować się do twojej argumentacji - strzelanie w potylicę nie wynika ze szkolenia wojskowego, które trwa rok czy dwa, tylko z długiego procesu wychowania i wartości wyznawanych przez społeczeństwo).

Marzenia o demilitaryzacji całego świata to jest marzenie 12-letniego zbuntowanego dziecka, dobrze porobionych różnymi specyfikami hipisów albo Niemców do dnia 24 lutego 2022 roku (wydaje się, że też myśleli, że wspólne interesy mogą powstrzymać działania zbrojne).

Z czystej ciekawości, jak widzisz sytuację w której Rosja napada na nasz kraj, a my jesteśmy zdemilitaryzowani i nie mamy zawartych układów wojskowych? Pod granicami stoi 300 tys. żołnierzy armii radzieckiej, zaczynają nad głowami nam latać rosyjskie samoloty, Kadyrowcy zużyli już 10 tys. amunicji strzelając złowrogo w niebo i drzewa w lasach przy Medyce. Chcę znać twoje rozwiązanie sytuacji. I nie gadaj, że by nie przyszli itd. Symulacja zakłada, że są, chcą za parę godzin wejść.


6

@Lucassito Jakby przy komentarzach pewnego dnia zasłonili nicki, to twoje by się dało bez problemu trafić. Nie, to nie jest komplement.

0

@normasubiektywna Tfu na takich "kibiców". ;)

0

@Luccas Niestety, ale trudno się nie zgodzić. Niski wzrost, przeciętna siła i zerowa dynamika to jest mocno średnie połączenie dla stopera. Fajnie, że dobrze wyprowadza piłkę, ale dobrze by było, żeby jeszcze potrafił bronić. Ja rozumiem, że mądrze się ustawia itd., że Puyol też nie był wysoki czy jakoś super szybki, ale po prostu patrząc na minę Erica, jak gra, to nie widać tego zacięcia, pasji, agresji, którą mógłby nadrobić braki motoryczne. Ja widzę raczej chłopaka, który cały czas myśli: "jak zrobić, żeby nie było, że ja spieprzyłem". No średnio. Ale oby nam zamknął buzie kiedyś, tego mu i nam życzę.

3

@zuang1995 O czym Ty do mnie piszesz w ogóle, człowieku? Znamy się, żebyś był uprawniony do wymysłów na mój temat? Nie ma ludzi idealnych, ale są tacy, którzy mają na tyle taktu i wyczucia, żeby nie chwalić się kradzieżą na forum publicznym i jeszcze z elegancją słonia w składzie porcelany pytać innych, czemu tego nie robią. To jest jakaś mentalna bariera, której nie przeskoczymy. Niektórzy, bo nie chcą, a niektórzy, bo nie potrafią.

2

@Pogba Jeżeli ktoś formułuje zdanie: "jestem za pomocą, ale nie kosztem czegoś" to jest po prostu szkodliwym elementem albo nie zastanawia się co pisze. Praktycznie KAŻDA pomoc odbywa się kosztem czegoś - czasu, zasobów itd. Więc nie odwracajcie kota genitaliami, że "no można pomagać, ale nie naszym kosztem", bo to oznacza "nie chcemy pomagać". Nie wybielajcie swoich sumień jakimiś zabiegami erystycznymi.

Czy są Ukraińcy w Polsce, którzy nie są "wystarczająco wdzięczni" za pomoc? Są i będą. To jest masa ludzi, każdy jest inny. Spójrzmy na to forum, jak różne postawy prezentujemy. Będą mniej "w porządku" Ukraińcy, tak samo jak jest mnóstwo Polaków: złodziei, alimenciarzy (którzy nie płacą alimentów), oszustów podatkowych, zwykłych oszustów, nierobów, alkoholików, polityków, którzy systemowo drenują budżet publiczny OD LAT. Wy się spinacie o miesiąc, macie tego świadomość jak idiotyczne to zabiegi? Chyba, że dla Was polski zabójca i gwałciciel ma większą wartość niż ukraińskie dziecko, to... ok.

Zmiany w godzinach urzędowania, otwarć, przyjęć itd. wynikają z ZAPOTRZEBOWANIA. Momentalnie w naszym kraju przez Rosję Putina pojawiło się mnóstwo ludzi, którzy MUSZĄ wyrobić dokumenty? Czemu? Żebyście nie mogli narzekać, że nie pracują/pracują na czarno/nikt ich nie kontroluje, to przede wszystkim. Zatem logiczne jest, że należy temu nadać priorytet.

Straszne jak bardzo moralnie ubodzy są Polacy. Od "First to fight" i poświęcania życia dla idei do "o nie, stałem godzinę dłużej w kolejce przez tych Ukraińców". Tfu.


2

@VegetaPolska Dobra, ale masz świadomość, że po prostu jesteś złodziejem, w pełnym tego słowa znaczeniu? Ludzie kupują (subskrybują) Spotify, żeby LEGALNIE słuchać muzyki.

Porównanie z batonikami było właśnie dobre. Tak samo jest towar/usługa, za który trzeba zapłacić. Batonik to też dobro "luksusowe", jedzenie słodyczy nie jest potrzebne do przeżycia, jak i słuchanie muzyki.

Nie wiem jak można być tak ograniczonym, żeby na publicznym forum się chwalić kradzieżą. Przerażająca sprawa.


1

@bartulek98 Policz dokładnie ile tej kasy z twoich podatków straciłeś (zwłaszcza przez to, że prywatny podmiot coś charytatywnie zrobił), puścimy ci przelew. Serio mówię.

0

@OsamaDembele Na białej stronie nudno było, że Cię tu przywiało, "przyjacielu"?

3

Temat jest otwarty, zawodnik jest do dyspozycji trenera. Przez pół roku może się wiele zmienić i dopiero z końcem letniego okienka dowiemy się, która strona "wygrała" na tych przepychankach. Nie można przecież wykluczyć, że Dembele zostanie w Barcelonie, podpisując kontrakt w czerwcu, czego zwolennikiem nie jestem, ale widzę taką możliwość. W końcu zakontraktowali mu kumpla do składu i najwyraźniej nie wpłynęły jakieś niesamowite oferty dla Dembele do tej pory, skoro nie odszedł w zimę. Zarząd przez pół roku w ogóle nie musi wypowiadać się w jego zakresie, a po pół roku... tylko krowa nie zmienia zdania.

0

@Gappeq Nie można też wykluczać, że ostatecznie zostanie w Barcelonie ;)

0

@Gappeq Chyba naprawdę nikt nie widzi, że Dembele kolejny sezon z rzędu nie ma kompletnie żadnych argumentów sportowych, żeby chcieć jego pozostania w klubie za takie pieniądze, jakie on sobie życzy.

0

Czy ktoś mógłby mi polecić jakąś sprawdzoną miejscówkę w Warszawie, gdzie będzie można zobaczyć w niedzielę mecz z Atletico? Jestem przelotem i chcę sobie zrobić przerwę na oglądanie. Z góry dzięki ;)

1

@Feniks_37 Neymar lepszy od Ronaldinho xD

6

@bafi Jeden jest kojarzony jako magik futbolu i legenda, drugi jako turlający się płaczek (co jest krzywdzące, ale jednak). Za jakiś czas Neymar będzie jednym z wielu kiedyś ciekawych zawodników, a Ronaldinho dalej będzie legendą.

3

Część z Was ocenia na podstawie "a bo się nie udało Dembele z klubu wypchnąć". Klub podjął WSZELKIE starania, żeby umożliwić mu odejście/podpisanie kontraktu. Ciężko zatem krytykować klub, że Dembele nie odszedł, jak nie mieli na to żadnego wpływu - mogli jedynie prosić, co robili. Prawda jest taka: agent Dembele doskonale wie, że nikt nie zaoferuje Dembele takich pieniędzy, jakie ma obecnie w Barcelonie (w tym okienku też nikt nie miał zamiaru tego zrobić), więc trzeba wycisnąć z tego pół roku ile się da, dzięki uprzejmości Pana Bartomeu. Doskonale Sissoko wie, że nikt Dembele nie da 30 mln pensji, jak gość zagrał 30% meczów z wszystkich możliwych w Barcelonie, liczby miał straszne, a jego tragiczna etyka pracy i ogólna głupota to już nawet nie jest jakaś plotka, tylko prawie oficjalna informacja. Nie było ofert za Dembele lepszych dla niego niż to, co miał teraz - w przeciwnym razie, już by go tu nie było. Barcelona nie robiła mu problemu i pewnie nawet daliby odejść mu za darmo, po co zatem siedzieć w znienawidzonym klubie, skoro rzekomo tyle ofert Dembele dostaje, że Sissoko telefon pod powerbankiem nosi. Bzdury, którymi próbowano wycisnąć z Barcelony pieniądze przy nowym kontrakcie, licząc, że Barcelona będzie chciała dalej amortyzować transfer i jest pod ścianą. Tylko zapomnieli chłopaki, że się prezes zmienił. ;)

0

@ef Zasadniczo średnio to było zależne od klubu...

Media