1

Co ty w ogóle pierdolisz, za przeproszeniem? Barcelona żegna swoje legendy super, zawsze tak było. To Real słynie z tego, że w sposób okropny traktuje legendy. Sprawa z Messim była chaotyczna, jak wynika z tych wszystkich informacji, jego odejście było nieuniknione, trzeba się z tym pogodzić. Iniesta czy Xavi to inne przypadki. Iniesta nie chciał rywalizować z Barcą w Europie, nie miał już na to energii i ochoty, Messi jak widać jeszcze ma, a na jego kontrakt w takim kształcie jak zawsze, nie było kasy, więc cóż - pożegnanie go to było jedyne wyjście. W dodatku była wciąż epidemia korony, to co ty innego chciałeś? Zorganizowano mu dobrą konferencję prasową, podkreślono jego zasługi dla klubu i historię, co innego mogli zrobić? Nic. Więc już nie pisz głupot! Gdyby nie epidemia, pewnie by to wyglądało lepiej, ale w takich okolicznościach, klub to załatwił najlepiej jak można było.

1

@czarek78 Dokładnie, Zidane odziedziczył po prostu genialną drużynę, bo dodatkowo z super pomocą i obroną, jeszcze jeden z najgenialniejszych ataków - Cris plus Benzema. Nie mówiąc o fundamentach położonych pod sukces tej drużyny przez Jose czy Ancelottiego.

2

@kosiar91 Problem tkwi w tym, że Zidane nie był (i nie jest) wcale takim świetnym trenerem, tylko raz - objął drużynę już na swój sposób ułożoną przez poprzedników jak Jose i Ancelotti, którzy zbudowali fundamenty pod te sukcesy (oczywiście nie mówię o bardzo krótkiej i fatalnej przygodzie Beniteza z Realem), a dwa - trafił na, można powiedzieć, ''drugi prime'' genialnego składu z Cristiano, Modriciem, Ramosem na czele. Ja bym chciał zobaczyć Zizou jako trenera w jakimś klubie, gdzie trzeba wszystko od zera zbudować. I nie chodzi o to, żeby to był biedny klub, bo wiadomo, że dziś żeby być konkurencyjnym, to też zwyczajnie, trzeba mieć wartościowy skład, ale po prostu taki klub, jakim chociażby było City, kiedy przyszedł tam Pep - czyli z kasą, ale z kompletnym brakiem pomysłu i historii. Dopiero Pep coś tam zbudował i to dowodzi, że do sukcesu w piłce zawsze potrzebne są te dwie, główne siły: piłkarze z jakością oraz trener z pomysłem. Od tego się nie ucieknie. Sukcesem Zidane'a było raczej zręczne zarządzanie psychologiczne tamtym Realem - po prostu wiedział jak trafić do największych gwiazd, żeby ci oddawali za niego życie na boisku. Ale geniuszem taktyki to on nie był, Real wręcz od zawsze słynie z tego, że tam się większość opiera na indywidualnej ekspresji i umiejętnościach piłkarzy.

1

@frogiee ''niedojdy z United''- szkoda, że jak na razie to my jesteśmy takie same niedojdy jeśli nie gorsze. Zobaczymy jaki trener tu w końcu zostanie, na razie to w ogóle etap przejściowy po zwolnieniu Koemana.

2

@piobyd1 Ale tutaj niestety byłbym skłonny uwierzyć. Sztaby często się mylą, usiłując dopasować piłkarzy do stylu drużyny/klubu. Wówczas Mbappe dopiero się rozwijał i miał głównie siłę, to był jego atut, Dembele teraz się kopie po czole, ale wtedy wydawał się wielkim talentem pasującym do Barcy. Każdy jest mądry po szkodzie.

16

Naprawdę, to tłumaczenie całego zadłużenia pandemią, jest żałosne. Wszystkie kluby straciły tak samo podczas pandemii, ale jakoś tylko Barcelona jest aż tak dramatycznie zadłużona. Bo tu nie chodzi o żadną pandemię, tylko ten klub był zarządzany po prostu źle, od lat. Pensje dla gwiazd były absurdalnie wysokie, znacznie wyższe niż przewidywał zdrowy limit, ponad 70% zysków to były pensje w tym klubie, więc niech Barto nie opowiada bajek, że to pandemia wszystko rozwaliła. Barca poradziłaby sobie finansowo znacznie lepiej, gdyby były ustalone jakieś limity płacowe, jak chociażby w Realu, gdzie była i jest od lat jedna drabinka płacowa i chociaż nie lubię Pereza, to szanuję i cenię go za to, że nie zmienił tych zasad nawet dla takich gwiazd jak Cristiano czy Ramos. I to się nazywa zarządzanie z głową. Bo wiadomo, że różne kryzysy na świecie zawsze się mogą wydarzyć, dlatego trzeba zarządzać pensjami i całym budżetem w tak wielkich firmach tak, żeby potem szybko nie tonąć. Barto i spółka tego nie zrobili. Zresztą, nigdy nie winiłem za to tylko Barto, bo jest jasne, że te rosnące pensje to jest problem od dawien dawna w Barcelonie, a nie tylko od czasów zarządu Josepa. W Barcelonie za długo wszystko było robione pod gwiazdy, spełniano każdą kontraktową zachciankę i to był błąd. Nawet dla najlepszych piłkarzy na świecie muszą być wyznaczone jakieś granice, bo wyżej powinno być zawsze dobro ogółu, w tym przypadku całego klubu.

3

@sbp13 To niestety norma na tej stronie.

3

@Fifty Pouczasz innych, mówisz o ich niedojrzałości, a cały twój komentarz tym trąci. Zarzucasz innym, że nie piszą prawdy o Messim, a sam wypisujesz bzdury o Cristiano, o którym jak widać wiesz tyle, co nic i myślisz, że pozjadałeś wszelkie rozumy. Naprawdę przestań, bo sam masz mentalność typowej gimbazy, która właśnie zawsze przy okazji Messiego, musi wbić szpileczkę w Cristiano, nawet jeśli jego temat w ogóle nie dotyczy. Mowa tu o odejściu Messiego z Barcy, a nie o Cristiano. Jestem kibicem Barcy, ale tacy kompletnie fanatyczni, nieobiektywni fani Barcelony mnie strasznie denerwują, więc wyrzucę to z siebie. Nie wiem w ogóle o czym ty mówisz, bo Cristiano się nikomu nie podlizuje - on właśnie jak raz podejmuje decyzję, to szybko i bez sentymentów, nigdy nie przeciągał tych rzeczy właśnie jak Messi. Cristiano powiedział brutalną prawdę - że nie było trudno odejść z Realu, tu nie ma żadnego podlizywania się, tylko jest wskazówka jak ciężka była jego sytuacja w Realu, w ostatnich latach. Ty chyba w ogóle nie znasz kontekstu tej wypowiedzi, bo zinterpretowałeś to kompletnie absurdalnie. Może gdybyś coś więcej czytał o tamtej sytuacji i zadał sobie trud czytania więcej solidnych, obiektywnych źródeł o Cristiano, w tym katalońskich - to byś wiedział, że on nie miał już żadnych złudzeń co do swojej sytuacji w Realu, bo jego rozstanie z nimi było bardzo gorzkie, a jego relacje z Florentino bardzo trudne i to od początku jego pobytu w Realu (nie będę się tu rozpisywał, tylko wspomnę, że to wszystko jest w biografii Ronaldo autorstwa Guillema Balague). Dlatego to powiedział, bo to była prawda, że to nie było trudne, a nie w odniesieniu do kolejnego klubu. I Cristiano jest znany z tego, że wali prawdę między oczy, przecież jemu się nawet za to ciągle dostaje od mediów, przez całą karierę, że on nie ukrywa swoich opinii, w przeciwieństwie do niektórych - ekhem - którzy są mistrzami w graniu świętoszków. Cristiano świętoszkiem nigdy nie był i nie chciał być. Także sam najpierw znaj temat, potem pisz. I sam skończ z mentalnością typowej infantylnej gimbazy, która zawsze musi znaleźć okazję żeby przy temacie Messiego wbić szpilę w Cristiano i vice versa.

1

@DJ6 Szkoda, że sami też wypisujecie nieraz bzdury. Zabawne, gdy nie widzi się belki w swoim oku, a źdźbło w oku drugiej osoby, zawsze, prawda?

1

@Fifty Pouczasz innych, mówisz o ich niedojrzałości, a cały twój komentarz tym trąci. Zarzucasz innym, że nie piszą prawdy o Messim, a sam wypisujesz bzdury o Cristiano, o którym jak widać wiesz tyle, co nic i myślisz, że pozjadałeś wszelkie rozumy. Naprawdę przestań, bo sam masz mentalność typowej gimbazy, która właśnie zawsze przy okazji Messiego, musi wbić szpileczkę w Cristiano, nawet jeśli jego temat w ogóle nie dotyczy. Mowa tu o odejściu Messiego z Barcy, a nie o Cristiano. Jestem kibicem Barcy, ale tacy kompletnie fanatyczni, nieobiektywni fani Barcelony mnie strasznie denerwują, więc wyrzucę to z siebie. Nie wiem w ogóle o czym ty mówisz, bo Cristiano się nikomu nie podlizuje - on właśnie jak raz podejmuje decyzję, to szybko i bez sentymentów, nigdy nie przeciągał tych rzeczy właśnie jak Messi. Cristiano powiedział brutalną prawdę - że nie było trudno odejść z Realu, tu nie ma żadnego podlizywania się, tylko jest wskazówka jak ciężka była jego sytuacja w Realu, w ostatnich latach. Ty chyba w ogóle nie znasz kontekstu tej wypowiedzi, bo zinterpretowałeś to kompletnie absurdalnie. Może gdybyś coś więcej czytał o tamtej sytuacji i zadał sobie trud czytania więcej solidnych, obiektywnych źródeł o Cristiano, w tym katalońskich - to byś wiedział, że on nie miał już żadnych złudzeń co do swojej sytuacji w Realu, bo jego rozstanie z nimi było bardzo gorzkie, a jego relacje z Florentino bardzo trudne i to od początku jego pobytu w Realu (nie będę się tu rozpisywał, tylko wspomnę, że to wszystko jest w biografii Ronaldo autorstwa Guillema Balague). Dlatego to powiedział, bo to była prawda, że to nie było trudne, a nie w odniesieniu do kolejnego klubu. I Cristiano jest znany z tego, że wali prawdę między oczy, przecież jemu się nawet za to ciągle dostaje od mediów, przez całą karierę, że on nie ukrywa swoich opinii, w przeciwieństwie do niektórych - ekhem - którzy są mistrzami w graniu świętoszków. Cristiano świętoszkiem nigdy nie był i nie chciał być. Także sam najpierw znaj temat, potem pisz. I sam skończ z mentalnością typowej infantylnej gimbazy, która zawsze musi znaleźć okazję żeby przy temacie Messiego wbić szpilę w Cristiano i vice versa.

3

Laporta o Messim: '' Mieliśmy też pierwsze wyniki audytu, a ta inwestycja mogłaby nas narazić na ryzyko. Barça jest ponad każdym piłkarzem.'' Absolutna zgoda, że klub jest nad każdym piłkarzem, także nad Messim, tylko szkoda, że tak nieudolnie to wszystko rozegrano. O gigantycznych długach Barcy media w Katalonii, Hiszpanii i na całym świecie, huczały znacznie wcześniej, wiadomo też było jak kosmiczny kontrakt ma Leo, to można było chociaż wstępnie, lepiej się do tego przygotować.

1

@Qbic17 Może oni, to co byli winni, już nam zapłacili. Nie wiem, ale jeśli nic o tym nie piszą, to na to wygląda. Juve miało problemy przez pandemię jak każdy klub, ale wcześniej, nigdy nie miało takiego zadłużenia jak Barcelona, dlatego może już nam spłacili Arthura.

1

@BODŻER A może być niestety też tak, że nikt konkretnie nie odpowie za te afery. Barto i spółka to są sportowi/biznesowi działacze dobrze znani w Katalonii i Hiszpanii, z długim stażem, a to jak zawsze oznacza znajomości na wysokim szczeblu społecznym/politycznym/biznesowym, w ważnych kręgach władzy w kraju. Dlatego w takich przypadkach często umarza się te skandale albo zamiata pod dywan, dając tylko lekko ''po łapkach'' żeby opinia publiczna i media się odczepiły (PR-owy zabieg). Sprawy karne przestępców w ''białych kołnierzykach'' są najtrudniejsze do przeprowadzenia od początku do końca, z odpowiednią karą, bo ci ludzie mają szereg powiązań i wpływów, i wiedzą też jak ''ukręcać łeb'' takim aferom. Można mieć tylko nadzieję, że przy tym jak znana jest już w mediach ta afera, po prostu presja dziennikarzy i fanów będzie za duża, i nie uda się zatuszować tych przestępstw bez konsekwencji. Zobaczymy.

1

A tutaj facet o Messim i grze Barcelony pod Messiego, też powiedział prawdę. Messi jest wielki, ale swoje przywary miał jak każdy piłkarz.

1

@Zoker To są dwaj różni piłkarze - różnie się rozwijali i wychowywali pod zupełnie innymi piłkarskimi wpływami, Messi jest najlepszy, ale Cristiano jest zaraz za nim, taka prawda. Obydwaj są wielcy i kropka, a każdy kto umniejsza zasługi Cristiano, też nie rozumie piłki nożnej. Jak widzę dyskusję właśnie takiej dzieciarni, która się tylko licytuje i umniejsza zasługi jednego albo drugiego, to wiem że wszystkie tego typu osoby są niedojrzałe i nie znają się na piłce, kropka.

2

@TeDer Tyle że, to co Ty tu piszesz to nie jest prawda, tylko manipulacja. Suarez właśnie ostatnio, przy okazji tego poprzedniego, wielkiego wywiadu, powiedział, że to bardziej zarząd, nie Koeman. Z tego co pamiętam, powiedział właśnie coś takiego, że Koeman w ogóle nie miał prawa głosu przy władzy prezydenta i zarządu, że jego głos się nie liczył, a tutaj to powtórzył - że trener nie miał autorytetu, a to oznacza tyle, że zarząd nie liczy się z trenerem. Wyraźnie także wspomniał, że to była suma różnych czynników, wspomniał o roli Barto. Zatem nie manipuluj. Dla mnie, po tych wszystkich wywiadach, wychodzi na to, że to była decyzja wszystkich : zarząd już od początku zasugerował Koemanowi, że Luis jest niepotrzebny, a ten na to posłusznie przystał. Więc takie licytowanie się jest bez sensu, widać jasno, że Sureza chciał się pozbyć zarząd oraz trener, to chyba jest najbliższe prawdy.

1

@TeDer Tyle że, to co Ty tu piszesz to nie jest prawda, tylko manipulacja. Suarez właśnie ostatnio, przy okazji tego poprzedniego, wielkiego wywiadu, powiedział, że to bardziej zarząd, nie Koeman. Z tego co pamiętam, powiedział właśnie coś takiego, że Koeman w ogóle nie miał prawa głosu przy władzy prezydenta i zarządu, że jego głos się nie liczył, a tutaj to powtórzył - że trener nie miał autorytetu, a to oznacza tyle, że zarząd nie liczy się z trenerem. Wyraźnie także wspomniał, że to była suma różnych czynników, wspomniał o roli Barto. Zatem nie manipuluj. Dla mnie, po tych wszystkich wywiadach, wychodzi na to, że to była decyzja wszystkich : zarząd już od początku zasugerował Koemanowi, że Luis jest niepotrzebny, a ten na to posłusznie przystał. Więc takie licytowanie się jest bez sensu, widać jasno, że Sureza chciał się pozbyć zarząd oraz trener, to chyba jest najbliższe prawdy.

0

@Tasde gdybys przeczytal wywiad, to byś wiedział, że akurat on widział, że nie wszystko robił dobrze. Sam powiedział, że chciał żeby Koeman wyjaśnił mu błędy, co robi zle - ale Koeman nic nie mówił. W tym jest właśnie problem. Zatem widać, że chyba masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

1

@jamesbond6 Może milczeli wtedy i nie dolewali oliwy do ognia publicznie, ale od kiedy Zlatan odszedł, to już inna sprawa. Ibra nie cierpi Pepa i dał temu wyraz w swojej książce, bardzo tam na niego nawrzucał. Na Messiego trochę też.

0

@Hellrider Dokładnie !!

6

@catalanian09 Wybacz, ale kompletnie manipulujesz w swoim komentarzu i kłamiesz. Bośniak wręcz przeciwnie - mówi, że trenował bardzo ciężko i nawet dodatkowo, a jeśli robił coś źle, to po prostu chciał wiedzieć co, a trener nawet tego mu nie mówił. Przeczytałeś w ogóle ten wywiad? Wspomniał o swoim doświadczeniu - co jest prawdą, to jest piłkarz z dużym doświadczeniem europejskim - i w tym kontekście powiedział, że stać go było na więcej i chciał się pokazać, ale nie dostawał szansy, a poprawić się nie mógł, skoro Koeman nawet nie raczył mu odpowiedzieć jakie błędy popełnia. Czyli tylko tyle powiedział - powiedział jedynie o tym, ze mógł dać więcej, bo doświadczenie na najwyższym poziomie klubowym ma i pytał nawet o błędy, ale nawet tego mu nie mówiono. To kto tu wykonywał dobrze i profesjonalnie swoją robotę? Pjanić, nie Koeman. Taka prawda, jeśli zakładamy, że faktycznie mówi tu prawdę. W każdym razie, z jego słów w ogóle nie wynika to, co Ty napisałeś. Wręcz przeciwnie, zawodnik mówił tu, że był gotowy cały czas ciężko pracować, ale trener musi mówić ci otwarcie co robisz źle czy czemu cię nie powołuje.

6

@catalanian09 Wybacz, ale kompletnie manipulujesz w swoim komentarzu i kłamiesz. Bośniak wręcz przeciwnie - mówi, że trenował bardzo ciężko i nawet dodatkowo, a jeśli robił coś źle, to po prostu chciał wiedzieć co, a trener nawet tego mu nie mówił. Przeczytałeś w ogóle ten wywiad? Wspomniał o swoim doświadczeniu - co jest prawdą, to jest piłkarz z dużym doświadczeniem europejskim - i w tym kontekście powiedział, że stać go było na więcej i chciał się pokazać, ale nie dostawał szansy, a poprawić się nie mógł, skoro Koeman nawet nie raczył mu odpowiedzieć jakie błędy popełnia. Czyli tylko tyle powiedział - powiedział jedynie o tym, ze mógł dać więcej, bo doświadczenie na najwyższym poziomie klubowym ma i pytał nawet o błędy, ale nawet tego mu nie mówiono. To kto tu wykonywał dobrze i profesjonalnie swoją robotę? Pjanić, nie Koeman. Taka prawda, jeśli zakładamy, że faktycznie mówi tu prawdę. W każdym razie, z jego słów w ogóle nie wynika to, co Ty napisałeś. Wręcz przeciwnie, zawodnik mówił tu, że był gotowy cały czas ciężko pracować, ale trener musi mówić ci otwarcie co robisz źle czy czemu cię nie powołuje.

29

Popieram to, co niektórzy tu napisali - przeczytajcie cały wywiad, jeśli chcecie komentować. Bo Pjanić bardzo konkretnie opowiada, co się stało i czemu ma pretensje do Koemana. To rzeczywiście dziwne. Bo Pjanić mówi wyraźnie, że był profesjonalistą, trenował nawet ponadprogramowo, zawsze był gotowy i chętny do gry, ale trener nawet z nim nie rozmawiał. Bośniak chciał wiedzieć nawet co robi źle, ale trener mu tego nie mówił, tylko go kompletnie ignorował, od początku. Sorry, ale tak się nie robi. Jeśli klub kupuje piłkarza, a potem trener w ogóle go nie wystawia i jeszcze z nim nie rozmawia, to jest nie fair wobec tego zawodnika. Każdy zasługuje na prawdę i co to kosztuje Koemana, żeby porozmawiać i powiedzieć, czemu dany piłkarz nie pasuje do jego koncepcji, czy coś robi źle itd.? To jest jego zadanie jako trenera. Zatem nie wyzywajcie Pjanicia, bo jeśli faktycznie było tak, jak on opowiada, to bardzo brzydkie i nieprofesjonalne zachowanie naszego trenera.

1

Hm, czytałem inne tłumaczenie tej ostatniej wypowiedzi, ciekawe jak naprawdę było w oryginale...

0

Ten wywiad jest także na stronie Realu, był znacznie dłuzszy, a Di Maria mówił też tam m.in o Cristiano Ronaldo. Mówił, że prywatnie, jak go zna, to jest człowiek z wielką klasą. Czyli Di Maria potwierdził to, co wszyscy, którzy Ronaldo dobrze znają - że to naprawdę równy gość w normalnym życiu. Mówił też o Neymarze. To w ramach takiej ciekawostki ode mnie ;)

0

@varosso Nie zgodzę się co do Felixa. To jest mega talent i czasem to pokazuje, ale problem Felixa jest inny - on popełnił błąd, że poszedł do Atletico. Simeone to nie jest typ trenera, który rozwinie takiego gracza, którym jest Felix. Styl Diego i Atletico to dość toporny, nastawiony na defensywę futbol, po prostu pragmatyzm. Felix to piłkarz w typie właśnie starej Barcelony, a konkretnie Guardioli - niesamowicie obdarzony technicznie. Oglądałem go regularnie w Portugalii jeszcze, to wiem. Zapewniam, że gdyby młody Portugalczyk trafił pod skrzydła Pepa do City, już teraz pokazywałby niesamowite rzeczy i byłby o wiele lepiej rozwinięty piłkarsko. Ponoć Pep chciał go w City, ale były skomplikowane negocjacje i ostatecznie Felix wylądował w Atletico. Ja mam nadzieję, że nie podpisze przedłużenia kontraktu, tylko przejdzie w przyszłości do innego klubu, do lepszego trenera i tam jeszcze pokaże, na co go stać. Inaczej wielki talent się zmarnuje, a jako kibic piłki w ogóle, nie cierpię, kiedy takie obiecujące talenty się marnują. W piłce można sobie bardzo łatwo zniszczyć karierę, przez jeden błędny ruch albo pechowy los, bo to nie zawsze jest zależne od samego zawodnika. Tu dużo zależy od szeregu różnych czynników, w tym od trenera, który trenuje takiego młodzika - czy jest to dobry trener, dobrze dobrany i pasujący swoją wizją gry, do danego piłkarza itd.

1

@equwesta La liga po prostu przechodzi kryzys i okres transformacji. Natomiast liga francuska to wciąż najsłabsza liga - jeśli chodzi o poziom czysto piłkarski - w Europie, spośród tych lig, które się w ogóle liczą. PSG ma zerową konkurencję w tej lidze, to że przez jeden czy kilka meczów jest przeważanie szali zwycięstwa i walka, to normalne w piłce ogólnie, zawsze tak się dzieje, nawet w polskiej ekstraklapie. Ale i tak PSG jest murowanym kandydatem do majstra we Francji.

1

@bbartekfcb Zgadzam się z Wami. Już nawet pomijając naszą bezpośrednią rywalizację, bo w piłce, w grze - każdy ma grzechy na sumieniu, ale to, w jaki sposób Perez wypowiadał się o ludziach, wielkich legendach Realu, którzy przez lata ciężko pracowali dla niego i dla tego klubu, to właśnie go całkowicie obnażyło jako prymitywnego, aroganckiego typka. Nawet jeśli większość z tego mówił pod wpływem gniewu w danej chwili i nawet jeśli te nagrania są wyrwane z kontekstu, jak twierdzi Perez, to wciąż faktem jest, że obrażał sportowców takich jaki Raul, Figo, Cristiano, Guti itd. Czy się ich lubi czy nie, to są wielcy piłkarze, którzy najlepsze lata i kawał zdrowia oddali Realowi Madryt. To po prostu wstyd tak mówić, ale to już problem białych, że mają takiego beznadziejnego, pozbawionego empatii prezesa, właśnie jak bardzo dobrze zauważyłeś - małego człowieczka.

2

@LukiGK1 Dla mnie też coś podobnego, już pisałem wielokrotnie tu na ten temat. Dla mnie to, że Messi odszedł to wcale nie taka tragedia, bo już od lat, z nim w składzie, ponosiliśmy sromotne porażki w LM, a w lidze też już nie wygrywaliśmy majstra, mimo że Leo wciąż wykręcał kosmiczne liczby. To oznacza, że ta chemia z nim w zespole wcale już tak doskonale nie działała, od dłuższego czasu. Teraz jest szansa na nowe.

Ale właśnie nie mogę pojąć, czemu akurat PSG. To znaczy, wiem - wielka kasa plus ekipa specjalnie zbudowana po to, by wygrać LM, tyle że PSG już dawno miało super skład, kupiło Neymara żeby wygrać LM, Mbappe, i co? I odpadali po frajersku. Także nawet napakowany samymi gwiazdami skład, nie gwarantuje sukcesu w LM. Już to świat piłkarski przerabiał z pierwszymi Galacticos Realu. A Messi miał inne oferty. Ja też mam nadzieję, że odpadną szybko z LM, nawet nie ze względu na Messiego, tylko ja po prostu gardzę tym petrodolarowym klubikiem, który psuje piłkę, jest skorumpowany i nie liczy się z nikim. Zobaczymy, wszystko się może stać.

1

@Tibu Dokładnie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: