Bartoso
Dołączył/a: sierpień 2020
Katowice
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Myślałem, że przysłowiowa średnia hawajska to tylko figura retoryczna, w dodatku zarezerwowana dla naszego, polskiego podwórka. Koleś naoglądał się za dużo kreskówek Walaszka. Aż nie mogę uwierzyć, że on na serio z czymś takim wypalił, większymi deklami będą tylko ci co go poprą w zamian za te ekskluzywne benefity.
1
@Chakalaka To ja polecę brata bliźniaka tego utworu (wydanego z resztą na tym samym albumie) - The Propeth's Song (
1
@Chakalaka Genialny album, najlepsze co mogło spotkać Ozzy'ego po odejściu z Black Sabbath to Randy Rhoads. Szkoda, że więcej z jego strony nie usłyszeliśmy.
0
@Davvd Dziękuję Ci za tą rzeczową, merytoryczną argumentację, ze świecą takich ludzi szukać :)
0
Gorzej z fazą pucharową :P
1
@Davvd W mojej opinii nie jest to już walka tylko chęć rozerwania się w jakikolwiek sposób, a że przy okazji można "dopiec" władzy to tym lepiej (w mniemaniu protestujących). Niestety ludzie dali się wplątać w wojnę polsko-polską a jak zwykle cierpieć muszą ci neutralni/nie chcący wychodzić ze względu na pandemię. Można też na przykład chodzić tylko i wyłącznie chodnikami, zwinąć się o normalnej porze, bo jednak niektórzy chcą po prostu normalnie żyć.
8
@macio_944 W imieniu własnym i dziewczyny chciałbym zatem podziękować za plucie wulgaryzmami i trąbienie pod moimi oknami grubo po 22:00 (cisza nocna, tak dla przypomnienia). Jestem zupełnie przeciwny orzeczeniu TK, jednak te marsze są po prostu prymitywne do bólu i zupełnie nie oddają powagi problemu. Obserwując to wszystko z okien naliczyłem średnio co trzecią osobę w wieku w którym udaje się pojąć tabliczkę mnożenia, więc moja opinia jest taka, że to w dużej mierze gównażeria, która nie ma co robić z życiem. Przykre jest to, że tak poważne sprawy można przykryć płaszczykiem marszu, który jest bardziej wulgarny niż przyśpiewki kibiców na meczach Ekstraklasy.
PS - wczoraj ledwo udało nam się pojechać do lekarza o godzinie 13:00 bo już były zakorkowane ulice w centrum, nie chodzi tu już o mnie czy o moją dziewczynę, ale pomyślcie może o ludziach, którzy mogą potrzebować interwencji pogotowia. Wasz ból jest lepszy niż mój tym razem.
0
@Abominacja A żeby to tylko Szpaku był, pamiętam jak podczas meczu z Napoli w zeszłym sezonie ci wspaniali komentatorzy z Polsatu wydawali orgazmiczne jęki za każdym razem jak nasza husaria pokazywała się do gry/wiązała sznurówki. Co do oglądania po angielsku to osobiście tego nie preferuję, mimo, że nie mam żadnych problemów z tym językiem. Chyba po prostu po 8 godzinach pracy dziennie z tym językiem mam go dosyć i wolę chociaż mecz obejrzeć po polsku, jednak gdy widze, że w drużynie przeciwnika grają Polacy to pasuję.
12
Nie każdy wie, ale w innych meczach również można wybierać sobie różne wersje komentarza, na przykład podczas meczów Bayernu i reprezentacji Polski są do wyboru aż dwa: pro Lewandowski i neutralny (po wyciszeniu telewizora).
0
@barcelonaLM Mam dokładnie tak samo. Wydaje mi się, że to część bardziej złożonego problemu, mianowicie wyczerpania się schematu hiszpańskiego futbolu. Zespoły w La Liga stały się w mojej opinii zbyt taktyczne, nastawione głównie na wyniki finansowe a nie na cieszenie oka (Valencia najlepszym przykładem). Ryba psuje się oczywiście od głowy i sama postać pana Tebasa jest dobitnym przykładem na to, że ta liga podupada kosztem Premier League, nie zdziwię się jak w ciągu najbliższych kilku lat większym prestiżem będzie się cieszyć Serie A czy nawet Bundesliga (zwłaszcza po odejściu Messiego, co prędzej czy później z pewnością nastąpi). Od czasu do czasu zdarzy mi się zobaczyć mecz Premier League i te spotkania są zdecydowanie przyjemniejsze do oglądania. Jest walka, intensywność, i to nie na prymitywnym poziomie "coco jumbo i do przodu". Widać w tym rękę trenerów i sztabów. Niestety ale format hiszpańskiej piłki się wyczerpał, futbol idzie w kierunku fizycznym, nastawionym na swego rodzaju przebojowość.
4
@michal26 Podpisuje się pod tym co mówisz. Głosowałem na Konfederację głównie ze względu na ich postulaty gospodarcze bo jest to dla mnie rzecz absolutnie najważniejsza i nie mam za grosz zaufania do PO, PiS, PSL i Lewicy (która dodatkowo jest praktycznie na przeciwległym biegunie moich poglądów zarówno gospodarczych oraz światopoglądowych). Ten kompromis aborcyjny był moim zdaniem idealnym rozwiązaniem i Konfederacja jako ugrupowanie mogła decyzję TK po prostu taktycznie przemilczeć. Od dłuższego czasu jestem zwolennikiem strategicznego podejścia do komunikacji międzyludzkiej, zwłaszcza na linii politycy-wyborcy, z ramienia Konfederacji idealnie w ten schemat wpisuje się Sławomir Mentzen. Życzyłbym sobie, żeby stał on na samym czele Konfederacji, może nie teraz ale za kilka lat, ponieważ jest elokwentny, merytoryczny do bólu i przede wszystkim jest doskonałym strategiem i jestem przekonany, że nie dopuściłby do takiego oczywistego strzału w oba kolana. Od momentu powstania Konfederacji zdawałem sobie sprawę, że ten wózek może daleko nie zajechać, jednak do tej pory wszystko układało się zadziwiająco dobrze, no ale jak zwykle musiało się posypać. Z tym "nauczonym konserwatyzmem" Bosaka masz absolutną rację, sam bym tego chyba lepiej nie ujął, niestety najgorsze w naszym gatunku jest właśnie to, że sprawy ideologiczne często przysłaniają ludziom rozum i zdrowy rozsądek. Każda skrajność jest zła.
1
@Coutinho007 Do wybitnych technicznie na pewno nie należy, ale już jako kompozytor i biznesmen to w zasadzie nie ma poważnej konkurencji.
1
@Coutinho007 To wiadomo, chodziło mi o powtarzające się zarzuty, że ciągle gra kiepsko :P Wiadomo, że są pałkarzy półkę, dwie wyżej, dorzuciłbym jeszcze Danny'ego Carrey'a z TOOL. Co by jednak nie mówić o jego graniu w kwestiach technicznych, to jak dla mnie jest zdecydowanym numerem jeden jeśli chodzi o perkusistów-kompozytorów. Maczał ręce w prawie wszystkich kawałkach Metalliki (wliczając w to najbardziej legendarne), a dzięki nagraniom z powstawania Death Magnetic i Hardwired...to Self-Destruct możemy zobaczyć jak wygląda ten proces od kuchni. Nawet z tego co pamiętam z jakiegoś wywiadu to on przekonał Hetfielda do umieszczenia Nothing Else Matters na Czarnym Albumie (początkowo była to prywatna kompozycja Jamesa dla jego byłej dziewczyny). Abstrahując już od tego czy ten numer jest grywany na koncertach i w radiu do granic przyzwoitości, to zdecydowanie jest to jedna z najpiękniejszych ballad w historii muzyki. Ulrich jest świetnym szefem tej "biznesowej" strefy Metalliki, myślę, że bez niego ten zespół nie zaszedłby tak daleko. No i jakby był rzeczywiście tak beznadziejny to reszta chłopaków by z nim chyba nie wytrzymała blisko 40 lat wspólnego grania. Hetfield nawet mówił w jakimś wywiadzie, że "gra Larsa nie była [w początkowej fazie działalności zespołu] jakaś wybitna, ale miał to coś" a to "coś" w mojej opinii to energia i pasja do muzyki, tego zdecydowanie nie można Larsowi odmówić. No i na ...And Justice for All udowodnił, że potrafi też zagrać wybitnie technicznie, na żywo słychać to chociażby na nagraniach z tamtego okresu (Live Shit z Seattle).
1
@Coutinho007 Styl Trujillo lepiej nadaje się do grania starych kawałków Mety (zwłaszcza instrumentalnych), Jason miał lepszą „osobowość”, tak bym to nazwał, do grania w Mecie w latach 80’ i 90’. Osobiście nie widziałem na żywo żadnego koncertu z Jasonem, więc mam większy sentyment do Trujillo, The Call of Ktulu i Oriona odgrywa perfekcyjnie. A co do Larsa to nie wiem, panuje taka obiegowa opinia i chętnie przeczytałbym wypowiedz kogoś kto zna się na graniu na perkusji, bo często wydaje mi się, że gadanie odnośnie jego stylu to taka mantra jak „Metallica skończyła się na Kill ’em All”. Oczywiście nie gra już tak jak w szczycie formy w latach 80’ i 90’ ale nikt chyba nie oczekuje tego od gościa powyżej 50-tki. Osobiście uważam, że gra poprawnie i daje radę na koncertach, ale jak już wspomniałem, chętnie przeczytałbym opinię kogoś kto się na tym zna, ja jako amatorski gitarzysta mogę wypowiadać się jedynie o grze Jamesa i Kirka.
2
@Aleks27 No nie zachwycił mnie ten film, taki solidny poziom ale bez szału. Na pewno nie dorasta do pięt Gran Torino, to bardziej taka opowieść o dziadku u schyłku swojej życiowej drogi stworzona przez dziadka :P
0
@MesQueUnClub_87 Ostatnich dwóch nie miałem jeszcze okazji zobaczyć.
1
@Aleks27 Dobry Zły i Brzydki oraz Gran Torino to mój top jeśli chodzi o jego twórczość.
0
@SiSenior Czy jest możliwość dokupienia pakietu premium, żeby móc przyjmować komunię kreatynową z szejkiem proteinowym? I czy istnieje możliwość zamontowania drążka do podciągania w drzwiach do zakrystii?
1
@Midast A czy ja napisałem gdziekolwiek, że nie mieli do tego prawa? Zadałem tylko pytanie retoryczne, nie oczekując żadnej rozporawy prawniczej w tej kwestii.
0
@Warszawiak86 https://www.realmadryt.pl/news/71442-klub-ponownie-zgodzil-sie-na-usuniecie-krzyza-z-herbu
3
Jestem ciekaw jak wygląda to z punktu widzenia prawa. Jeśli Getafe zremisuje bądź wygra mecz z Barceloną to dopiszą im punkt albo trzy, czy w tabeli La Liga pojawi się zespół numer 21 FE C.F.? Tak czy siak, dosyć ambiwalentna ta akcja, jednak przynajmniej nie szmacą się jak pewien klub ze stolicy Hiszpanii, który zezwolił na usunięcie krzyżyka ze swojego herbu w krajach arabskich.
1
@DawidekFCB Ja próbowałem podejść do tej diety, jednak nie potrafiłem wytrzymać dłużej niż tydzień. Zamówiłem sobie tygodniowy katering (tylko obiady) wegański i po 3 dniach musiałem iść do chińczyka się najeść makaronu z kurczakiem bo to żarcie było po prostu mdłe. Wiem jednak, że mogła być to kwestia kucharza. Obecnie czasem spożywam wegańskie posiłki (głównie tofucznicę), jednak jest to może 10% mojej diety. Nie wyobrażam sobie rezygnacji z mięs, ryb i jajek.
0
@viscajasiek W takim wypadku to pełna zgoda. Niestety media ocenia się poprzez całokształt ich twórczości a takie portale jak Onet, Interia czy wspomniany Fakt to już niestety pospolity ściek, którego niestety ludzie oczekują, bo gdyby było inaczej to musieliby zmienić swoją strategię/podejście do odbiorcy/poziom publikowanych treści.
2
@viscajasiek Dlatego trzeba rozróżniać ekspertów od "ekspertów". Wiem, że to nie jest łatwe a media są w stanie manipulować opinią publiczną w sposób banalnie prosty zapraszając ludzi, którzy popieraja ich punkt widzenia. W mojej opinii jest to wręcz globalny problem, gdyż media (zwłaszcza tradycyjne) stały się w zasadzie "zakładnikami" swoich odbiorców. Co do specyfiki środowiska akademickiego, to wydaje mi się, że ktoś kto studiował dajmy na to medycynę i tak z góry ma większe rozeznanie w temacie niż przeciętny obywatel. Jednak w sprawach tak poważnych jak pandemia powinny wypowiadać się osoby z tytułem co najmniej doktorskim, nie wiem czy koniecznie musi mieć na koncie publikacje w renomowanych czasopismach, żeby mógł być brany za wiarygodnego, ponieważ wydaje mi się, że bardzo trudno jest dostąpić takiego zaszczytu.
0
@Borneo Wszystko fajnie, tylko takie deklaracje, że jak nie wynegocjuja porozumienia z piłkarzami to i tak im obniżą pensje to już dla mnie totalna patologia. Jeśli mielibysmy uzależniać pensje piłkarzy od wyników to niewielu by sie na to godziło. Zgadzam się, że te stawki są surrealistyczne, jednak doprowadziły do tego głównie zarządy klubów. Real jest jednak w dużo lepszej kondycji niż Barcelona bo u nas budżet był wyliczony co do centa. Wiem, że nikt nie był w stanie przewidzieć takiej sytuacji jak pandemia, ale takie hurraoptymistyczne podejście do pieniędzy jakie prezentuje Bartomeu i jego świta to szczyt nieodopowiedzialności.
6
@michal26 Na pewno są dla mnie większym autorytetem niż rządzący. Ktoś z PiS kiedyś nawet stwierdził, że "nie zatrudniamy ekspertów, bo jak zatrudnialiśmy ekspertów to nie chcieli oni realizować naszego programu" -https://bezprawnik.pl/mierni-ale-wierni/, także to dobitnie tłumaczy ich podejście w kwestii merotoryki ich ugrupowania. Problem pojawia się wtedy kiedy gremium ekspertów ma podzielone zdania w tej kwestii. Specyfika środowiska akademickiego polega jednak na tym, że "ilu ekspertów, tyle opinii" jak to się mówi. Dodatkowo należy pamiętać o tym, że większość masowych mediów (Fakt, Super Express) wybierają sobie takich "ekspertów", żeby swoimi wypowiedziami nabijali im zyski. Ten problem jest w mojej opinii dużo bardziej złożony i też często nie dziwie się, że ludzie po prostu się poddają ze względu na natłok informacji, które czasem się wykluczają. Ja mimo wszystko jeszcze walczę.
0
Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby obniżać pensje w razie fiaska negocjacji z zawodnikami. Przecież to zajeżdża na kilometr jakimś reżimem. Dodatkowo jak wpłyną pozwy do sądu to Barcelona przegra z kretesem każdą sprawę (chyba, że hiszpańskie prawo pracy dopuszcza takie sytuacje, artykuł sugeruje jednak, że wolą przeforsować swoje pomysły kosztem procesów). Niestety u nas podczas gdy jedna afera jest jeszcze w pamięci to już szykuje się kolejna. I tak od prawie dwóch lat. Przecież taki klub nie ma prawa normalnie funkcjonować.
25
Wszystkie dyskusje z ostatnich kwestionujące zasadność noszenia maseczek potwierdzają tylko istnienie najbardziej powszechnej choroby cywilizacyjnej XXI wieku. Zwie się ona masowym kwestionowaniem autorytetów w danej dziedzinie, często połączona z analfabetyzmem naukowym [definicja była podana w którejś z części analizy teorii płaskoziemców na kanale SciFuna -
Słowem podsumowania, słuchajcie autorytetów w danej dziedzinie bo najczęściej są to ludzie, którzy poświęcili na studiowanie danego zagadnienia zdecydowanie więcej czasu niż 99% reszty społeczeństwa. Wybierajcie środki przekazu, które są w jakimkolwiek stopniu wiarygodne. Może to być nawet YouTube (sam korzystam), oczywiście poza kanałami z pseudonauką, które są nastawione tylko na zdobywanie waszej atencji w celu karmienia was dobrze przyswajalną papką informacyjną. Ze swojej strony mogę polecić wcześniej wspomnianego SciFuna, Uwaga! Naukowy Bełkot oraz Nauka. To Lubię.
1
@Hosh Zgadzam się, ale nie wywołuj znowu tego tematu bo wczorajsza dyskusja na ten temat jeszcze dogorywa na Rambli :v
3
@Chakalaka Zgadzam się, bo kiedy zostały wprowadzone po raz pierwszy to seniorzy i tak łazili po sklepach kiedy im się podobało. Nie mówię oczywiście, że wszyscy, ale za każdym razem kiedy byłem w sklepie (zazwyczaj w godzinach 17:00-18:00) było ich na pęczki. Zakaz handlu w niedzielę ogólnie nie ma sensu w mojej opinii, ponieważ nie mamy takiej gospodarki jak Niemcy czy Austria gdzie takie obostrzenia funkcjonują. Z naszą sytuacją ekonomiczną, która dzięki pandemii dostała kolejne ciosy, powinniśmy dążyć do minimalizowania strat. Niestety zakaz handlu w niedzielę ma tylko i wyłacznie podłoże ideologiczne, zgodne oczywiście z kredo partii rządzącej. Sensu ma to tyle co nic, bo w wielu centrach handlowych zauważyłem, że niektóre sklepy są po prostu otwarte godzinę wcześniej niż przed tym zakazem, słyszałem też, że w hipermarketach typu Auchan, Carrefour wydłużają zmiany w dniach poniedziałek-sobota. To takie szybkie wyjaśnienie jak działa słynna "niewidzialna ręka wolnego rynku". Przeklęci prywaciarze zawsze znajdą sposób ;)