La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 427 Culés

147

W pierwszej kolejności zamknięte powinny zostać wszystkie obiekty kultu religijnego.
Ich funkcjonowanie nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia gospodarki, a dodatkowo są miejscem spotkań ludzi w podeszłym wieku.

Aby uniknąć kolejnych nieporozumień - mam na myśli zamknięcie obiektów kultu religijnego każdej wiary, nie tylko katolickiej.

Komentarz usunięty

91

@Chakalaka Ależ lewicę boli ten Kościół.
Natomiast marsze lgbt niech będą częściej xd

91

@YoungTalents
Wszelkie demonstracje również powinny zostać ograniczone. Nie wiem natomiast skąd u Ciebie od razu argument o LGBT. Rozumiem, że jak na prawdziwego prawicowca przystało kwestia LGBT jest najistotniejsza w Twoim życiu, tak?

konto usunięte

26

@YoungTalents No bo przecież mamy jeden kościół w Polsce... No i oczywiście ktoś kto tak pisze to na 100% "lewak". Żenada. Ale czego ja oczekuję... przecież wy tacy chrześcijańscy. Widać to na każdym kroku

26

@Chakalaka Kościół ogólnie powinien zostać zamknięty bo Religia od lat jest źródłem zła i w przypadku ludzi się nie sprawdza bo człowiek to jednostka która zawsze chce więcej i więcej. Dodatkowo dużo pieniędzy zostałoby zaoszczędzonych.

konto usunięte

7

@Chakalaka Dokładnie tak, nie bardzo rozumiem co za problem podjąć taką decyzję

Komentarz usunięty

19

@mr_robot
Gdyby to zrobili to naraziliby się na krytykę ze strony swojego elektoratu.

46

@YoungTalents ,,Natomiast marsze lgbt niech będą częściej xd''
Ciężkie działa tu wytoczyłeś.Normalnie argument który zamyka z marszu dyskusję.Pewnie dumny z siebie byłeś jak to pisałeś...

12

@MaziFCB
Najwyraźniej kolega @YoungTalents jest kryptofanem LGBT, skoro jest to pierwsza rzecz jaka przychodzi mu do głowy w dyskusji na zgoła odmienny temat.

Komentarz usunięty

konto usunięte

1

@Chakalaka Naprawdę są ludzie, którzy byliby wkurzeni na władzę za taką pierdołę? :D

konto usunięte

7

@Chakalaka Ja wierzę w latającego potwora spaghetti i twój post uraził moje uczucia religijne oraz kubki smakowe, wiedz tylko że my nie przebaczamy.

4

@mr_robot
Zdecydowana większość elektoratu PiS na pewno.

9

@Bartunek
Bardzo mi przykro. W tym trudnym czasie musisz jednak ograniczyć się do samotnego przyrządzania pasty w domu.

4

@Chakalaka wielu ukrytych homoseksualistów tak atakuje zawzięcie od razu :]

1

@Chakalaka Jak zwykle w punkt.

0

@Napoleon_I Dziękuję za wyrazy uznania.

7

@Chakalaka a kim ty jesteś żeby zakazywac ? Każdy jest wolny i może wierzyć w co chce.

15

@Barcaa12 Przeczytaj ze zrozumieniem jeszcze raz to co jest tam napisane. Nigdzie nie ma nic o zakazywaniu wiary.

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.2.

6

@YoungTalents Lewo, prawo, kościół, LGBT i tak dalej i tak dalej, dla osoby bezstronnej wszyscy jesteście tacy sami i tak samo się zachowujecie, byle coś głośniej powiedzieć. Nie ma lepszej decyzji, jak na te 2 tygodnie odwołać wszelkie zgromadzenia, które nie mają nic wspólnego z napędzaniem gospodarki i wszelkie obiekty kultu się pod to idealnie łapią. Rząd z dnia na dzień podejmuje coraz to bardziej idiotyczne decyzje, a ludziom się głupie maseczki nie spodobały i muszą wyrazić swoją dezaprobatę na ulicach, no przecież to jest idiotyzm, jak Wam się maseczki nie podobają, to szalikiem/chustką się zakrywajcie.

27

@Chakalaka A niby dlaczego należy zamknąć obiekty kultu religijnego? Nie potrafisz zrozumieć, uszanować, że dla osób wierzących obecność na Mszy Świętej (albo innej Liturgii) jest bardzo ważne? Przekładając to tak abyś zrozumiał, to tak jakby zakazać Ci oglądać mecze Barcelony, słuchać Black Sabbath (fajny zespół, szanuję), uprawiać sport czy tam co lubisz robić w wolnym czasie. Ludzie łażą do sklepów, do pracy, do szkoły, podróżują. Wiem, jest to konieczne dla egzystencji, ale zrozum, że dla osoby wierzącej chodzenie do kościoła, tudzież innego obiektu kultu religijnego, jest istotne i ważne dla kondycji duchowej. Zresztą odbywają się wesela i wydarzenia rozrywkowe, które jakby zakazać chodzenia do kościoła bo niby "niekonieczne" to też należałoby zakazać takich wydarzeń. Co do zasady jestem wrogiem wprowadzania zakazów ograniczających wolność jednostki.

konto usunięte

20

@Chakalaka A ja bym zamknął wszystkie "domy starości", a ich pensjonariuszy wygonił do domów rodzinnych.
"Ich funkcjonowanie nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia gospodarki, a dodatkowo są miejscem spotkań ludzi w podeszłym wieku."
Zakazałbym też wychodzenia osób starszych do sklepów, przychodni, szpitali ba nawet na ulicę...

Zamknąłbym wszystkie szpitale, przychodnie, itp. obiekty...
"Ich funkcjonowanie nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia gospodarki, a dodatkowo są miejscem spotkań ludzi w podeszłym wieku."

Bez komentarza.

23

@Simusamu10
Kiepskie porównanie. W czasie pandemii koncerty są odwołane, więc ograniczam się do słuchania muzyki w domu. Mecze odbywają się bez udziału publiczności lub z jej ograniczonym udziałem więc ograniczam się do oglądania sportu w telewizji.

Dokładnie tak samo może być w przypadku wiary. Kościoły powinny być zamknięte, a wierzący mogliby modlić się w domu i oglądać transmisje nabożeństw w telewizji.

@Slazmi
Zarówno szpitale jak i sklepy mają fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania gospodarki, zaś znaczna część mieszkańców domów spokojnej starości nie posiada rodziny do której mogłaby się przeprowadzić na czas pandemii. Całkowicie chybione porównania.

7

@Chakalaka Na początku tej całej epidemii tak było, że się chodziło na msze online. Tylko, że to nie to samo. Prawda jest taka, że w normalnych okolicznościach osoba wierząca chodzi do kościoła regularnie, co niedziela, a fan sportu chodzi na mecze od czasu do czasu. Podobnie fan muzyki, jakiegoś zespołu, pójdzie na koncert jak akurat będzie jego ulubiony zespół w Polsce, o ile zdobędzie bilet. Większość meczów, czy muzyki oglądamy/odbieramy z domu, na słuchawkach, w samochodzie. Zresztą o czym my w ogóle rozmawiamy. Jak masz niby przyjąć Komunię Świętą online? Kiepskie porównanie.

5

@Simusamu10 Żeby być dobrym katolikiem chodzenie do koscioła nie jest potrzebne. Wystarczy się trochę ''zagłebić w wiarę'' i można dojsć do wniosku że uczestnictwo we mszy to tylko jeden z elementów. Ale obecnie kościoł manipuluje ludźmi w taki sposób, ze wmawia im że tylko chodzenie do kościoła jest najważniejsze co jest według mnie absurdem.

9

@Simusamu10
W kwestii komunii i innych tego typu rzeczy wina leży po stronie hierarchów kościelnych, którzy już w marcu powinni udzielić wszystkim wierzącym dyspensy na czas pandemii.
Myślę, że zdrowie i życie jest dużo ważniejsze od praktykowania obrzędów religijnych i każdy trzeźwo myślący człowiek się ze mną zgodzi.

3

@Chakalaka Dyspensa była udzielona. Ale nie rozumiem dlaczego uważasz, że do kościoła nie wolno chodzić bo wirus a do sklepu już tak. Myślę, że kwestię zdrowia wierzących powinieneś im zostawić. Sugerowanie, że nie myślę trzeźwo bo mam inne zdanie jest żenujące.
@dorszyk22 Oczywiście, że nie jest najważniejsze, ale stanowi esencję wiary. Praktykowanie jest bardzo ważne, natomiast postawa aby odbębnić mszę niedzielną też niestety jest popularna, ale Kościół do takiej postawy nie zachęca

10

@Simusamu10
Wizyta w sklepie jest niezbędna do życia, bo człowiek musi jeść. Wizyta w kościele jest zbędna bo człowiek może obyć się bez kolejnego obrzędu religijnego w świątyni - to samo może zrobić w domu z włączoną transmisją nabożeństwa.

"Myślę, że kwestię zdrowia wierzących powinieneś im zostawić."
Te słowa są niestety potwierdzeniem tego, że nie myślisz trzeźwo. W przypadku pandemii mocno zaraźliwego wirusa jakim jest SARS-CoV-2 zdrowie wierzących przekłada się bezpośrednio na zdrowie innych ludzi.

4

@Simusamu10 Jednak postawa aby odbębnić tylko niedzielną msze w zupełności wystarczy. Jednak ja osobiście odnoszę wrażenie że Kościół staje się osobną instytucją mająca z Bogiem coraz mniej wspólnego co mnie zniechęciło do chodzenia i wolę szukać Boga poza kościołem. Coraz więcej polityki w kościele, księża widzą parafian tylko przez pryzmat pieniedzy, oczywiście nie wszyscy to przyznaję. Kiedyś kosciół był dla ludzi, teraz ludzie sa dla koscioła. Przykład z pobliskiej parafii Gowidlino gdzie ksiądz odmówił udzielenia pogrzebu. Czy taki powinien być ten kosciół?

4

@dorszyk22 Nie, nie powinien być taki jak piszesz. Niemniej jednak ja mam to szczęście że mam styczność z zupełnie innym Kościołem niż z przedstawionym przez Ciebie.
@Chakalaka Nie jest niezbędna. Możesz zrobić zakupy online. Wizyta w kościele jest niezbędna, bo nie przyjmiesz komunii online, nie wyspowiadasz się online, nie weźmiesz ślubu online.
Czy chodzenie do kościoła raz w tygodniu wg Ciebie jest aż tak mocno ryzykowne? Ludzie są w maseczkach, komunia jest na rękę (na początku zwłaszcza, teraz są kapłani udzielający na rękę i do ust - też nie uważam, aby z punktu widzenia bezpieczeństwa te formy jakoś znacząco się różniły), sprawujący odkażają ręce, są płyny do dezynfekcji. Mocno zaraźliwy? Obecnie w Polsce od początku pandemii zaraziło się 0,32% ludzi a aktywnych przypadków jest 0,1%. Tak w ogóle dziś padł nowy rekord 5300 i to również jest zawrotna liczba 0,01% Polaków. Jasne, może to rosnąć wykładniczo niestety, ale cały czas w skali całego kraju jest to mało. Oczywiście jakaś liczba przypadków pozostaje niewykryta i przechodzi bezobjawowo (czyli część z tych osób chodzi i zaraża a część już przeszła i ma przeciwciała. Nie sposób ocenić jaka to liczba)

konto usunięte

3

@Chakalaka Taktyczna kropka zadymowa.

Komentarz usunięty

konto usunięte

9

@dorszyk22 "Jesteś w mylnym błędzie." Katolik, zgodnie z 3. przykazaniem, dzień święty święci. A sam Jezus nakazał "czynić przeistoczenie chleba i wina w Jego ciało i krew" a to dzieje się tylko podczas mszy świętej i to nie via tv, ale w kościele.

4

@Chakalaka Z jakiego powodu powinien niby być zamknięty?

8

@ShowMe Źródłem zła są ludzie nie religia.

8

@Chakalaka kośioły zamykać ale demonstracje tylko ograniczać :D

5

@Simusamu10 Komunia jest na reke, ale nadal z tych samych brudnych lap ksiedza, ktory przed chwila przerzucal kartki w ''magicznej'' ksiazce.

Slub akurat mozna wziac rowniez poza kosciolem, nazywa sie to slubem cywilnym i wiele ludzi praktykuje taki sposob jego zawierania.

Wyspowiadac sie z czego? Z przeklinania czy jak zdrowy czlowiek myslenia o seksie z inna osoba? Bo jak kogos zabije to bez roznicy, i tak wg doktryny katolickiej jako sprawca grzechu ciezkiego nie dostane rozgrzeszenia.

Zakupy online zrobisz, ale ty czy ja. Senior 70+ ich nie zrobi. Za to msze w telewizji obejrzy, bo 90% seniorow ma TV. Inaczej PiS nie wygralby zadnych wyborow, bo tylko w grupie wiekowej 60+ maja dostateczne poparcie.

Nie wiem z jakim kosciolem masz do czynienia. Ale ja mam z takim, gdzie bierzmowania udzielal mi biskup Szkodon, ktory aktualnie ma zarzuty ukrywania pedofilii. A wczoraj bezczelnie przyszli mi do mieszkania ze zbiorka pieniedzy na kwiaty i sprzatanie kosciola, bo przeciez sami nie sa w stanie tego pokryc. To sa pasozyty i przestepcy seksualni. I nic nigdy nie zmieni mojego stanowiska w tej sprawie, wiec mozesz sobie oszczedzic trudu odpisywania mojej osobie.

0

@Chakalaka I tak i nie. Nawet w trakcie brutalnei okupazji lat 1939-1945 oscioly nie zostaly zamkniete.

konto usunięte

1

@Chakalaka A skąd wiesz, iż kościół nie ma żadnego sensu z ekonomicznego punktu widzenia?

5

@G9 Mimo wszystko odpiszę. Jakbyś chodził do kościoła to byś wiedział, że księża dezynfekują ręce przed podaniem Komunii.
A czy ja gdzieś napisałem, że nie można zawrzeć cywilnego ślubu? Z punktu widzenia zagrożenia epidemicznego te dwie formy są jednakowe. Nie wiem po co o tym piszesz.
Z wielu rzeczy możesz się spowiadać, strasznie spłycasz temat
Ale nie przyjmie Komunii w TV. Czy to tak trudno pojąć?
Z innym. Udzielałem się w duszpasterstwie akademickim prowadzonym przez dominikanów. Poznałem super ludzi, moja wiara też się rozwinęła. I nie jest to żadna sztywna wspólnota, tylko normalni, młodzi ludzie. Czasem żeby coś poznać trzeba wejść trochę głębiej, a nie opierać się na lokalnych lub medialnych wydarzeniach.

Komentarz usunięty

2

@Chakalaka Zgadzam się w 100%. Większość "wiernych" i tak chodzi do kościoła z przyzwyczajenia, tradycji.

3

@PabloVEB Zaskakujace jest rowniez, ze tak ludziom przeszkadza filozofia grecka albo prawo rzymskie, na ktorych opartabjest nasza srodkowoeuropejska kultura od tysiecy lat.

Jak plytkim umyslowo trzeba byc, zeby nazwac kogos kto nienawidzi kosciola katolickiego lewakiem, to nawet nie wspolczuje, bo juz za pozno.

4

@Simusamu10 Tak, trudno jest mi pojac jak bardzo przyjecie komunii jest wazniejsze od zachowania sie solidarnie spolecznie i nie pojscie do miejsca niczym nie rozniacego sie od stadionu pilkarskiego pod wzgledem zgromadzenia ludzi. Ale to jest cos, czego czlowiek sie UCZY jezdzac po swiecie i obserwujac zachowania innych cywilizacji, a nie tylko chodzac do kosciola i tepo wierzac we wszystko co mu tam wmawiaja.

3

@G9 Tak tylko, że jak odbywały się demonstracje parodiujace kościół czy nawet chociażby Jachira prowokowała kpiąc z wartości narodowych to jakoś nie wywołało to oburzenia jak na kościół. Skoro tak chcemy być tolerancyjni i odpowiedzialni to piętnujmy też źle zachowania innych grup, a nie tylko te które są wygodne. I tak wiem, że jest trochę tzw. czarnych owiec w kościele również.
W tej wypowiedzi mam na myśli podwójne standardy myślenia większości osób.

1

@Chakalaka
Pamiętasz jak było kilkaset zachorowań na wiosnę?? Zamykali kościoły szkoły zdalne prace w domu, w sklepach ograniczenia :D hahah a teraz 5tyś i co? hahaha żart, wszystko się toczy swoim biegiem żadnych ograniczeń

5

@negreanu Ale ja w żadnym miejscu nie odniosłem się do demonstracji... No k*** mać ludzie, czytajcie ze zrozumieniem... Powinny być zamknięte kluby, dyskoteki, stadiony, hale koncertowe, kościoły i wszystkie inne miejsca zgromadzeń ludzi, które nie są nam potrzebne do egzystencji. A jak są ludzie którzy pójdą na demonstracje to ich sprawa, do cholery. Ja nigdy nie chodziłem i chodzić nie będę, bo gówno to daje i tylko robiłbym z siebie idiotę.

Musimy mieć otwarte sklepy, bo żarcie jest potrzebne do egzystencji.
Musimy mieć otwarte zakłady pracy, bo kasa jest potrzebna na żarcie.
Musimy mieć otwarte szkoły, bo ludzie nie mogą zostawić 6/7-letniego dziecka na cały dzień bez opieki, żeby samo sobie obiad zrobiło, i nie mamy kompletnie przygotowanego systemu do nauczania zdalnego. Są ludzie, którzy mają 1 komputer w domu - do pracy, albo nawet gminy gdzie nie ma dostępu do szerokopasmowego internetu.

Ale nie potrzebujemy mieć otwartych stadionów piłkarskich, hal sportowych, kościołów i innym tym podobnych miejsc.

Ale skoro już tak skrajnościami rozmawiamy to odpowiedz mi na następujące pytanie - dlaczego kościoły mają być otwarte, a leczenie nowotworowe jest ludziom wstrzymywane w związku z epidemią? Bo chciałbym zobaczyć statystykę ile ludzi od marca umarło na powikłania nowotworowe i o ile jest to więcej niż w latach poprzednich.

0

@G9 Jakbyś przeczytał ku*** że ja się nie odniosłem do tematu zamykania kościołów tylko ogólnego stosunku ludzi, masz w ostatnim zdaniu mojej wypowiedzi, tak ciężko zrozumieć? Wspomniałem coś ku*** o zamykaniu kościołów? Nie to zarzucaj mi ku***, że nie umiem czytać ze zrozumieniem. Ja nie mam nic przeciwko leczenia nowotworom u osób, bo to większe zagrożenie niż koronawirus i z tego będą większa liczba ofiar smiertlenych.
Co do zamykania kościołów nie martw się, na zachodzie już robią z nich magazyny i inne budynki, u nas też będzie pewnie z czasem coraz mniej osób.

5

@negreanu To po kiego grzyba piszesz w odpowiedzi do mnie, skoro się nie odnosisz do mojego wpisu w żaden sposób?...

Chciałeś się popisać pisząc o Jachirze czy o demonstracjach antykościelnych? Bo związku z tematem zamykania kościołów w obliczu epidemii, czego dotyczy cały wątek nie ma żadnego.

0

@G9 Nie chciałem się popisać, tylko mówię o zachowaniu, że jak się źle dzieje w kościele to dużo osób jest hurra i komentuje licznie, mówiąc, itd. A podobne zachowania z innych grup nie są jakoś piętnowane.
Odniosłem się do Twojej wypowiedzi, bo według Ciebie wszyscy wierzący to banda bezmózgich tępych osób, co wierzą we wszystko co ksiądz powie.
A skoro już o tym temacie to jak dla mnie osoby starsze mogłyby mieć dyspensę nadal od uczestnictwa w nabożeństwach i żeby ewentualnie młodzi mogli pójść normalnie, bo ich i tak dużo nie ma.

1

@G9 Trudno jest Ci pojąć, bo nie jesteś wierzący. Zresztą widzę, że nie tylko z tym masz problem, ale również w tym że widzisz w Polakach jakąś opóźnioną cywilizację i tylko jeżdżąc po świecie możemy się oświecić xd Bardzo słaba teza i nieprawdziwa.
Możesz mi wytłumaczyć jaki związek jest między nowotworami a otwartymi kościołami? Nowotwór się bierze od chodzenia do kościoła, czy jak? Mi się wydaje, że brak pomocy dla ludzi z rakiem wynika z przeciążenia służby zdrowia, ale nie wiem, może się nie znam xd

5

@negreanu Nie uważam, że osoby wierzące są tępe. Uważam, że tępe są osoby, które biegają do kościoła i wierzą we wszystko co jest im tam przekazywane przez osoby o wątpliwej moralności społecznej. Są osoby, które tam chodzą nie po to żeby się pokazać że chodzą, ale żeby przeżyć eucharystię. Znam takie osoby, są moimi przyjaciółmi. I wszyscy zaprzestali uczestnictwa w okresie epidemii. Jak widać można.

W mojej ocenie nie dostają dyspensy bo są jedynymi, którzy wrzucają na tacę. Młodzi tego nie robią. A z czegoś pieniążki trzeba mieć.

5

@Chakalaka Kościoły nie zostaną zamknięte, bo "wiara" to świetne narzędzie do układania społeczeństwa. Ludzie muszą mieć nad sobą władzę i zasady mówiące co im wolno a czego nie wolno. Niestety to bolesna prawda..

7

@Simusamu10 Ludziom zatrzymano leczenie w wyniku epidemii, w tym widzę problem.

Owszem, jesteśmy zajebiście opóźnionym społeczeństwem w bardzo podstawowej kwestii - myślenia solidarnie o innych członkach społeczeństwa.

0

@G9 To prawda cześć osób chodzi tylko, żeby się pokazać tylko innym a cześć przeżywa udział w nabożeństwie.
A temat pieniędzy jest rozległy. Ja sam jestem zdenerwowany niejednokrotnie, że ludzie zwłaszcza starsi nauczyli dawać coraz to większe pieniądze kapłanom (widoczne bardziej w parafiach na wsiach, bo w miastach mniejsze kwoty księża dostają).

1

@Chakalaka a może po prostu nie zakazywać i dać ludziom wolność. Ja do miejsca kultu religijnego będę chodził bo mogę a to czy się tam zaraże to indywidualna sprawa każdego z nas. Jak ktoś się obawia o swoje życie będzie unikał tłumu a kto ma to gdzieś niech robi co chce i kiedy chce.

5

@negreanu Jak więc widzisz, diabeł [zabawne] tkwi w szczegółach. Nie mamy wcale aż tak skrajnie różnego podejścia do kwestii funkcjonowania kościołów.

Ale dla mnie nie jest nawet już ważne to, że sąsiadka daje co chwilę na tacę w kościele. Problem widzę w tym, że do mnie na klatce mówi, żebym się nie zbliżał za blisko bo jest epidemia, ale codziennie o 18.00 jest na mszy w kościele. Bo to dowodzi paskudnej hipokryzji.

0

@G9 Jakby ludzie umieli odpowiednio się zachować, to by spokojnie kościoły mogły być otwarte, przy założeniu mniejszej ilości osób, można by przecież spokojnie duże odstępy zrobić,fakt że liczebność byłaby mniejsza, ale zawsze to jakoś zmniejsza ryzyko, ale ludzie zazwyczaj jak gdzieś idą, wychodzą nie tylko w kościele to na hurra, że jeden na drugiego by wszedł.

4

@negreanu To nie jest też tak, że tylko kościoły mamy zamknąć. Byłem ostatnio na Kazimierzu w Krakowie, bo miałem okazję spotkać się ze znajomymi z którymi nie widziałem się od prawie roku. Tłumy wszędzie, niezależnie od miejsca, a poszliśmy na głupią kolację w sobotni wieczór.

I oczywiście nikt nie jest w maseczce, bo i jak w sumie jeść z zasłoniętymi ustami. Ale z oprzyrządowaniem do dezynfekcji wcale też nie jakoś super, więc musisz korzystać z własnego (o ile nosisz ze sobą).

Osobiście w ogóle uważam, że w takich miejscach jak supermarkety, kościoły, hale koncertowe itp. miejsca powinny zachować mechanizm obowiązkowej dezynfekcji rąk już na zawsze. Nie kosztowałoby ich to fortuny, a ludzie przynajmniej wchodziliby z czystymi rękami, z czym jednak niektórzy w ogóle mają problem.

0

@G9 Ja osobiście nie jestem zwolennikiem zamykania co popadnie, bo gdyby wiele osób zachowało zdrowe podejście o rozsądek, dało by funkcjonować.
W wielu miejscach takich punktów do dezynfekcji nie ma niestety albo jak są to bez środków czyszczących.

5

@VbamboeB Tak to nie działa. Jesteśmy nieodpowiedzialnym i zawistnym narodem, który dodatkowo wyhodował sobie takich polityków, że służba zdrowia niedomagała nawet w normalnych czasach. Teraz trzeba bata, żeby jakoś przez to przejść.

3

@Chakalaka Masz absolutną rację w tej kwestii, problemem wydaje mi się natomiast przyzwyczajenie sporej części społeczeństwa do chodzenia do kościoła, nie oszukujmy się ale zapewne są to w większości katolicy w wieku 50+ lat. Niestety na przykładzie swoich dziadków wiem, że dla nich jest to po prostu najważniejsza rzecz w całym tygodniu, zaryzykowałbym też stwierdzenie, że jedna z niewielu "rozrywek". Na podstawie obserwacji swoich znajomych mógłbym wyciągnąć wniosek, że nasze pokolenie (obecni 25-30 latkowie) podchodzi do tych ograniczeń z większą pokorą i respektem niż ludzie starsi, a paradoksalnie uważam, że sam bardziej na tym cierpię (byłem o krok od utraty pracy, odwołano mi wakacje, nie mogę chodzić na koncerty jak to już było wspominane w tej dyskusji, przez kilka miesięcy nie miałem dostępu do siłowni). I jakoś potrafię zaakceptować fakt, że to co się dzieje to nie wymysł "ZłYCh RZonDUF KtURe CHcoM NaS KonTRoLOWAć" i staram się nad tym nie rozwodzić (co nie oznacza, że nie uważam działań naszego rządu za gwałcących logikę i rozum bo w większości przypadków przeczą sami sobie, a pana premiera za słowa o "wirusie w odwrocie" powinno się postawić przed Trybunałem Stanu). Nie potrafię zrozumieć logiki ludzi, którzy są przeciwni zamknięciu obiektów kultu religijnego, przecież równie dobrze możecie modlić się w domu (było to chyba nawet propagowane przez jakiegoś biskupa w marcu/kwietniu, poprawcie mnie jeśli się mylę) w imię zasady, że Bóg jest wszędzie tam gdzie ludzie są zgromadzeni w jego imieniu. Tak jak mówiłem na wstępie, jest to tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia i nic mnie nie przekona do zmiany tego zdania. Najgorsze jest jednak to, że sam kościół nie chce zamknąć swoich bram aby choć w jakimś minimalnym promilu pomóc w zatrzymaniu rozprzestrzeniania się wirusa, dla mnie jest to tylko i wyłącznie oznaka tego, że ludzie są dla nich źródłem pieniędzy. Jak logicznie wytłumaczyć to, że w teorii dla Boga liczy się życie każdego stworzenia (zwłaszcza człowieka stworzonego na jego podobieństwo) a krzewiciele jego wiary, którzy powinni żyć w zgodzie z jego przykazaniami, bezpośrednio przyczyniają się do zakażeń?

4

@Simusamu10 Sam sobie przeczysz bo mecze Barcelony (i praktycznie wszystkie inne) odbywają się bez udziału publiczności. Koncerty nie odbywają się praktycznie w ogóle. Wakacje też są odwoływane w ilościach nieporównywalnie dużych to tych z poprzednich lat. Tu nie chodzi o wolność jednostki, sam identyfikuje się w największym stopniu jako libertarianin ale w czasach epidemii takie demonstrowanie swojej "nieograniczonej wolności" to przejaw anarchizmu. Dla mnie szczytem debilizmu są takie zachowania jak marsze antucovidowców czy protesty przeciwko ograniczeniom w USA. Ta pandemia pokazała kto jest racjonalnie myślącym człowiekiem a kto jest zwykłym debilem, który powinien zostać wyjaśniony przez selekcję naturalną. Niestety grupa numer dwa jest dużo bardziej liczniejsza.

1

@Bartoso Nic dodać, nic ująć.

1

@G9 "Powinny być zamknięte kluby, dyskoteki, stadiony, hale koncertowe, kościoły i wszystkie inne miejsca zgromadzeń ludzi, które nie są nam potrzebne do egzystencji (...)Musimy mieć otwarte zakłady pracy, bo kasa jest potrzebna na żarcie."

Nie to, żebym się nie zgadzał z pewnymi ograniczeniami, bo tak nie jest, wręcz uważam że trzeba ograniczyć dostęp czy ilość miejsc, ale zamknąć całkowicie się nie da, bo to też są zakłady pracy. Czy to wesela, czy w kościele, czy gdzie indziej ludzie pracują i zarabiają.

3

@Symson Byłem ostatnio na wystawie w Muzeum na Zamku Królewskim w Warszawie. Z ciekawości zapytałem panie pilnujące ekspozycji, jak przetrwali lockdown jako pracownicy. Powiedziały że nikogo nie zwolniono w tym okresie. To jest kwestia sporna jak to wpływa na miejsca pracy. Najchętniej zwalnia np. Cinema World, które jest miliardową korporacją, a bardziej o pracowników troszczą się ci mniejsi.

Tak jak mamy na tapecie kwestię obniżania wynagrodzeń piłkarzy kosztem zachowania miejsc pracy innych osób w klubie, tak samo powinno to mieć miejsce wszędzie.

Bo gdybyśmy zachowali logiczne ramy dla najbardziej "publicznych" miejsc, to myślę że w ciągu roku byśmy przetrwali. Ale fakt, z całkowitym zamknięciem może być tak jak mówisz i po prostu za daleko "poleciałem" z założeniem.

0

@Chakalaka Nic nie zamykać, otworzyć sklepy w niedzielę dać ludziom normalnie żyć!

2

@Symson Miejsca kultu religijnego nie są typowym zakładem pracy takim jak fabryka/biuro korporacji. 99% ludzi nie przychodzi tam bo jest to konieczne do egzystencji (jak praca, bez której nie ma środków do życia). Na początku pandemii wyczytałem gdzieś, że bodajże podczas epidemii hiszpanki w latach 1918-1920 wieku ludziom najbardziej "przeszkadzało" to, że nie mogli pochować swoich zmarłych, byli skłonni robić to nawet za cenę zarażenia się. Wydaje mi się, że ten przykład idealnie obrazuje to co dzieje się w kwestii potencjalnego zabronienia chodzenia do kościoła/na cmentarz/na koncerty/stadiony itp. Ludziom po prostu wariuje psychika kiedy zabiera im się ich rytuały, które dla niektórych są cenniejsze niż własne zdrowie i życie. Swoją drogą jest to fascynujące zjawisko, przeczące instynktowi przetrwania, ciekaw jestem czy powstały jakieś solidne publikacje socjologiczne/psychologiczne na ten temat. Co do samych obostrzeń w naszym kraju to uważam, że placówki służące głównie zgromadzeniom (czyli miejsca kultu religijnego, stadiony) powinny być absolutnie wyłączone z użytku publicznego, wesela powinny być organizowane w jak najmniejszym gronie (z zakazem uczestnictwa dla seniorów), to samo z dyskotekami/klubami. Żadne z tych miejsc nie jest niezbędne do egzystencji, ja potrafiłem pogodzić się z zamknięciem obiektów ważnych dla mnie i oczekuję tego od innych. Niestety inteligencja społeczna w Polsce istnieje w stopniu minimalnym, jeżeli w ogóle. Jeśli kogoś to pociesza to na zachodzie jest podobnie albo jeszcze gorzej co wystawia świadectwo całej naszej cywilizacji.

3

@against_modern_football zmień ksywę na "against logic" będzie bardziej na miejscu ;)

0

@Bartoso Wprowadzasz strasznie idiotyczny podział. Nazywasz jedną grupę debilami i życzysz im śmierci. Byłbym daleki od osądzania w tej nienormalnej rzeczywistości kto jest debilem. Nie wiem na jakiej podstawie ferujesz takie osądy (nie chce się czepiać, ale forma bardziej liczniejsza jest niepoprawna i aż wali po oczach). Prawda jest taka, że ograniczenia są i bywają dotkliwe. Wielu osobom idiotyczny, irracjonalny lockdown rozwalił firmy, wypchnął na bezrobocie. Wiele osób ma problemy psychiczne, bo nie może spotykać się z innymi ludźmi. Osoby nie mogą dostać się do lekarza, sami lekarze udzielają teleporad, które są absolutnie absurdalne bo jak masz kogoś przebadać na odległość. Na pewno w przypadku poważniejszego schorzenia może się doktor pomylić i źle zdiagnozować schorzenie. Gospodarka też ma się fatalnie i to nie przez covid, ale właśnie przez jej zamknięcie. Budżet uchwalony z ponad 100 mld deficytem, spadek PKB o 8% i nagle jesteśmy pierwszy raz od dawna w recesji.
W związku z tym używanie inwektyw uważam za bezpodstawne i dosyć przykre i ograniczone jest nazywanie kogoś debilem tylko dlatego, że się z nim nie zgadzasz.
W żaden sposób sobie nie przeczę. Obecność na mszy dla osoby wierzącej jest bardzo istotna. Na marginesie, msza nie stwarza takiego zagrożenia epidemicznego jak koncerty, mecze czy kluby, gdzie ludzie tańczą, świętują, bawią się, piją i mogą zapomnieć o zasadach bezpieczeństwa.

1

@AxelF ale śmieszne, na pewno brylujesz wśród znajomych :) miłego chodzenia w maseczce na świeżym powietrzu, bo minister nakazuje bez żadnej podstawy prawnej xD

2

@Bartoso Co by jednak nie pisać, Hiszpanka to okres tuż po I wojnie światowej. Minęło od tamtego czasu 100 lat, więc w teorii przynajmniej, robiąc takie postępy jako cywilizacja, w wyjaśnianiu naukowych przyczyn chorób, badaniach nad patogenami, łatwym dostępem do wiedzy, powinniśmy być mniej przywiązani do starożytnych rytuałów, które nam tą wiedzę zastępowały.
Pochówek jest oczywiście specyficznym przykładem, ale tym bardziej progres który się dokonał w te 100 lat, jest olbrzymi.
Polska na dodatek jest specyficznym krajem. Tożsamość narodowa się budziła w nas tuż przed rozbiorami, a rozbiory nauczyły kombinować/knuć/kraść/nie wierzyć rządom. Potem ledwie 21 lat własnej państwowości i już znowu znikliśmy z mapy. Potem kolejne 50 lat okupacji radzieckiej i w końcu ledwie świadomość polityczną, społeczną zyskuje pierwsze pokolenie, które wyrosło całkowicie w wolnej Polsce.
Nie mamy tradycji, więzów, kultury, która byłaby zakorzeniona w nowoczesności, oświeceniu, a której ideały spajałyby społeczeństwo. Mamy nadmiar kombinatorów, cwaniaków, bo ktoś kto żyje w Polsce i nie kombinuje, przegrywa konkurencyjnie na wielu polach. To jest nasz ból.
Amerykanie mają swój mit "kowala własnego losu, od zera do milionera", "Niemcy porządku, tego że każdy "się doczeka", a muszą tylko robić karnie co trzeba, Anglicy mają strasznie rozwarstwione społeczeństwo, ale każdy mógł ciężką pracą zmienić pozycję społeczną, a państwo starało się dawać równe szanse, Francuzi, włosi, Hiszpanie oni wszyscy mają żywe wspomnienia potęg kolonialnych, jakieś spoiny poczucia bycia silnym państwem.
My dostaliśmy od historii Chrystusa narodów i martyrologię i dumę z klęsk. Dlatego "ciepła woda w kranie" nam przeszkadza i nie jest osiągnięciem, nawet jeśli alternatywą jest zimna 2 razy dziennie, byle sąsiad miał tak samo źle.
Takim niestety społeczeństwem przez wieki byliśmy. Mam nadzieję, ze jesteśmy na drodze ku czemuś lepszemu, ale rządy tych starych dziadów, cofają nas cywilizacyjnie o 40-50 lat. Do epoki biednie, ale po równo, dla wszystkich.

3

@against_modern_football a dziękuję. Ponoć cięty humor to symptom inteligencji. Cieszę się, że doceniasz.
Jak będziesz miał operację czego nie życzę, to powiedz swojemu chirurgowi, że wyjątkowo nie wierzysz w te całe maseczki, więc niech Ci kaszle do brzucha.

3

@AxelF czy chcesz porównać noszenie przez zwykłego człowieka gówno maseczki z chin lub wykonanej z innej ceraty na wolnym powietrzu do noszenia przez chirurga maseczki z atestem, często zmienianej i używana w sterylnych warunkach sali operacyjnej? :)

2

@Chakalaka zgasiles @YoungTalents jak peta w kiblu. Kocham patrzeć jak fanboye Jarka Kaczyńskiego tona w własnych fekaliach. Chyba 90% ludzi którzy głosują na ta jakże wybitna partie to typowe matoly. Slysze PiS odchodzę od towarzystwa

1

@BarcaFan17 Dlatego tak napisałem że ludziom Religia nie służy.

2

@Simusamu10 Nikomu nie życzę śmierci, stwierdziłem tylko fakt, że ludzie, którzy ignorują pandemię i jakiekolwiek normy bezpieczeństwa powinni zostać wyjaśnienie przez selekcję naturalną, co miało po prostu oznaczać, że powinni złapać wirusa i przekonać się na własnej skórze, że w ogóle on istnieje. Ostatnimi czasy przestałem gryźć się w język w nazywaniu kogoś debilem/idiotą w związku z podejściem do tej pandemii. Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy jest oczywiście nienormalna, jednak najbardziej nienormalni są ludzie, którzy są ekspertami od wszystkiego, w tym oczywiście pandemii (typowy przykład efektu Dunninga-Krugera) i uzurpują sobie prawo do mówienia co powinno się robić, narażając przy tym zdrowie i życie innych ludzi (patrz kretyńskie marsze jak ten wczorajszy pod moimi oknami w Katowicach - https://katowice24.info/antycovidowy-marsz-w-katowicach/). Zgodzę się z tym, że nasz rząd (do spółki z rządami większości krajów dotkniętych przez COVID) dał i ciągle daje ciała na całej linii chwytając się prowizorycznych i tymczasowych rozwiązań, mając złudną nadzieję, że pandemia nagle zniknie. Nie są też proponowane ludziom żadne alternatywy i chęci pomocy. Wracając do tematu przewodniego, czyli mszy - konieczna obecność na niej jest wynikiem tylko i wyłącznie dyktatu kościoła i przyzwyczajenia. Czy gdzieś w Biblii jest zapisane, że musisz uczestniczyć w mszy świętej? Z tego co wiem, takie prawa/kodeksy postępowania były sukcesywnie wprowadzane przez sobory/dekrety papieskie. Równie dobrze można się pomodlić w domowym zaciszu, słuchając/oglądając mszę w radiu/telewizji. To tylko i wyłącznie kwestia wychowania/przyzwyczajenia. Uważam, że każdy w mniejszym lub większym stopniu oberwał przez tą pandemię i jednocześnie twierdzę, że każdy powinien poświęcić coś co jest dla niego cenne. Dla Ciebie może być to uczestnictwo we mszy, dla mnie koncert. Ja nie mam z tym problemu bo rozumiem powagę sytuacji i uważam się za świadomego członka społeczeństwa. Z Twojej wypowiedzi wynika, że msza jest czymś nadrzędnym, że pójście na stadion/koncert to rzecz mniej potrzebna. Możesz mieć takie zdanie, dla mnie jednak wszystkie te czynności, łącznie z dyskotekami/imprezami itp. są na tym samym poziomie - nie są niezbędne do egzystencji i powinno się je zawiesić na czas pandemii. Nie uważam, że msze stwarzają mniejsze zagrożenie epidemiologiczne, zwłaszcza, że uczęszczają na nie głownie osoby starsze, które są w grupie podwyższonego ryzyka. Najbardziej denerwuje mnie w naszym społeczeństwie właśnie taki brak odpowiedzialności społecznej, życia w świecie własnych przekonań i niezdolności poświęcenia swoich racji dla dobra ogółu. Niestety nie ma to nic wspólnego z gwałceniem praw jednostki, to tylko i wyłącznie kwestia bycia świadomym obywatelem, a nie samolubnym bucem (nie jest to żaden personalny atak, równie dobrze mógłbym tak nazwać członków swojej rodziny patrząc na ich poziom ignorancji tej pandemii.)

0

@Bartoso Powiem tylko tyle - liczę na to że kiedyś zostanie wynaleziona pigułka która pozwoli ludziom choćby na chwile przenosić się do umysłu innych osób - nie po to by przejmować nad nimi kontrole ale tylko i wyłącznie po to aby poznać ich punkt widzenia od samego środka - może wtedy zrozumiałbyś że dla kogoś uczestnictwo we mszy nie jest zbędną czy niezbędną potrzebą życiową ale czymś znacznie więcej A taki katolik mógłby w końcu zrozumieć na przykład osobę homoseksualną czy ateistę i pojąć ich punkt widzenia na różne sprawy Taka pigułka wyeliminowałaby natychmiast mnóstwo mniej lub bardziej istotnych konfliktów społecznych

3

@maroon Tu zupełnie nie chodzi o to czy msza jest czymś więcej niż potrzebą życiową. Chodzi o to, że walka z wirusem wymaga od każdego jakiś poświęceń. W czasach kiedy wszystko jest w normie jestem ostatnią osobą, która będzie kogoś osądzać za to jak spędza czas. Jednak podczas pandemii każdy powinien zdać sobie sprawę, że uczestnictwo w imprezach czy mszach jest skrajnie nieodpowiedzialne. Niestety wszyscy musimy godzić się na takie ograniczenia. Ja potrafię zaakceptować fakt, że nie mogę/mogłem robić rzeczy które sprawiają mi radość i jakoś z tym żyję. Czasem trzeba po prostu wykazać się zrozumieniem i instynktem społecznym, co w naszym kraju jest towarem deficytowym. I winą za to obarczam przede wszystkich władze (słynne wizyty Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu/obchody rocznicy smoleńskiej) oraz, w przypadku mszy, hierarchów kościoła, którzy powinni dać wiernym jasny i stanowczy przekaz dotyczący zakazu chodzenia do kościoła.

0

@Bartoso Nadal nie rozumiesz o co mi chodzi Jedni żyją i robią wszystko aby przetrwać za wszelką cenę Inni nie dbają o przetrwanie dla samego przetrwania tylko żyją dla wyzszego celu Wówczas rezygnacja z pewnych rzeczy jest niemożliwa nawet jeśli oznacza kres ziemskiego istnienia

1

@maroon No i to jest właśnie ten brak odpowiedzialności społecznej o którym piszę. Uważam, że racjonalnie myślący człowiek powinien umieć oddzielić do siebie takie rzeczy jak wiara i niebezpieczeństwo zarażenia się śmiertelnym (w niektórych przypadkach) wirusem. Niestety jeśli ktoś nie potrafi zrezygnować z takiej rzeczy jak pójście do kościoła to w mojej opinii popada już w fanatyzm, który zawsze jest niezdrowy.

0

@Chakalaka pieprzenie... a czemu nie sklepy wielkopowierzchniowe... zakupy można w małym sobie zrobić, gdzie ilość osób wewnątrz jest określona. Czepiają się wszyscy tych miejsc kultu jak tylko mogą.

Bez znaczenia gospodarczego powiadasz... ? bezpośrednio może owszem, ale posrednio... morale ludzi też maja wpływ na wskaźniki gospodarcze...miejsca kultu służą podnoszeniu morale społeczeństwa.

0

@against_modern_football kolega Axel bardzo lubi o sobie myśleć, że jest inteligentnym mistrzem ciętej riposty... dla mnie może sobie uważać ze jest Napoleonem Bonaparte...tylko czy od tego stanie się tymże Napoleonem ? :)

0

@G9 "Tak jak mamy na tapecie kwestię obniżania wynagrodzeń piłkarzy kosztem zachowania miejsc pracy innych osób w klubie, tak samo powinno to mieć miejsce wszędzie."
No wszędzie to się nie da obniżyć pensji, jak ktoś zarabia powiedzmy 2 tys. to raczej się nie zgodzi na obniżkę, taki piłkarz to jednak inna skala, a i tak nie wszyscy piłkarze się zgodzili i raczej nie będą się zgadzać cały czas.
A jak byśmy tylko prezesom i dyrektorom obniżali to wtedy w pracy byłby pogłoski dlaczego tym obniżyli a innym nie itd. itp. Oczywiście szanuję te muzeum i inne jednostki, które nikogo nie zwolniły, ale są takie, które zwalniają i trzeba też to wziąć pod uwagę.

@Bartoso "Co do samych obostrzeń w naszym kraju to uważam, że placówki służące głównie zgromadzeniom (czyli miejsca kultu religijnego, stadiony) powinny być absolutnie wyłączone z użytku publicznego (...)Żadne z tych miejsc nie jest niezbędne do egzystencji" No właśnie dla osób tam pracujących to jest źródło egzystencji, bo mają z tego zarobki.

Zadaniem rządu jest by z jednej strony ograniczyć epidemię, a z drugiej dać ludziom móc za co żyć. Jak to robią to sprawa dyskusyjna, ale to że mi się nie podoba ich sposób działania to już inna kwestia. Nie da się zamknąć wszystkiego.

Żeby nie było. Absolutnie nie zachęcam do chodzenia do kościoła, na stadiony itp. Zgadzam się z @Bartoso, że powinno być to organizowane w jak najmniejszym gronie i z obostrzeniami.
Stwierdzam tylko, że zabraniając w 100% czegokolwiek trzeba brać pod uwagę sytuację ludzi pracujących w danej branży. Jakieś zyski muszą ludzie mieć by przeżyć.

0

@Bartoso Ale kimże ty czy ja jesteśmy aby dyktować komuś sposób na życie? Taka pigułka wyjaśniłaby wszystko i nie byłoby takich rozkmin Inaczej każdy ocenia innych przez pryzmat swoich uczuć,emocji czy doświadczeń A to tak jakby Polak z Chińczykiem i Arabem toczyli dysputy nie znając żadnego innego języka poza swoim ojczystym Nikt w ten sposób nikogo nie zrozumie

konto usunięte

3

@against_modern_football
"do noszenia przez chirurga maseczki z atestem, często zmienianej"
LOL. Chirurg podczas operacji nie zmienia maseczki ani razu.

konto usunięte

3

@kilanosio "a czemu nie sklepy wielkopowierzchniowe... zakupy można w małym sobie zrobić, gdzie ilość osób wewnątrz jest określona. "
Czyli taką samą liczbę osób chcesz upchnąć na mniejszej powierzchni? Seems legit.

2

@maroon Aleś się przyczepił tej swojej pigułki. I co ona tak naprawdę by dała? Ja rozumiem, że każdy może mieć swoją wiarę i przekonania ale czy to usprawiedliwia działanie na szkodę społeczeństwa? I gdzie mówię cokolwiek o dyktowaniu komuś jak ma żyć? Podporzadkowanie się jakimś normom społecznym to wyznacznik każdego cywilizowanego społeczeństwa, jeśli ktoś nie potrafi tego zrobić, zwłaszcza w obliczu pandemii, to jest zwykłym szkodnikiem, niezależnie od wyznania.

0

@Bartoso Jaka szkodę społeczeństwa? Znam osoby które 10 razy dziennie latają do sklepu Działanie zbędne i niepotrzebne ale co poradzisz Ale raz dziennie w często pustym kościele to już komuś przeszkadza? No bez jaj Udział w mszy nie robi żadnej szkody społeczeństwu Nie pojmuję ile złej woli trzeba w sobie mieć aby w ogóle czynić komuś podobne zarzuty

3

@Bartoso Kolega @Simusamu10 zarzuca ci, że komuś życzysz śmierci albo wyrywkowo wskazujesz na ograniczenia, podczas gdy u siebie nie widzi, że jest hipokrytą. Bo prawda jest taka, że praktykujący katolicy w Polsce to obecnie mniejszość taka sama jak i chociażby LGBT. I nie jest to moja opinia, tylko Tomasza Terlikowskiego*, który jeszcze niedawno opowiadał się po całkowicie innej stronie barykady społecznej.

Sam nie jestem praktykujący i oczekuję od innych tego, że skoro ja zachowuję społeczną odpowiedzialność i nie uczęszczam w publiczne miejsca jeżeli nie mam ku temu potrzeby innej niż zabawowa, to tamci tak samo nie będą się plątać po kościołach. Owszem, plątać, bo dla nich wizyta w kościele ma charakter tak samo rozrywkowy jak dla mnie w restauracji.

I co ciekawe - jeżeli ja spoglądam na to w ten sposób, to tak naprawdę bardziej do mnie przemawia doktryna szacunku do innych i miłości do bliźniego nich też niedzielnych katolików.

Zobaczymy co się będzie działo wkrótce na Święto Zmarłych, jak się rzucą starzy katolicy na cmentarze, bo przecież nie można odwiedzić grobów w inny dzień, trzeba dokładnie w ten jeden.

Kolejnym problemem jest to, że nie otwieramy sklepów w niedziele, co w obecnej sytuacji byłoby zalecane - dodalibyśmy ludziom jeden dzień więcej na zrobienie zakupów. Bo jak się pracuje 16h dziennie każdego dnia, to nie bardzo ma się ochotę wstawać o 5 nad ranem żeby iść do supermarketu i zrobić zakupy...

* https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/7821073,terlikowski-katolicy-polska-mniejszosc-lgbt-dechrystianizacja-pis-kosciol.html

1

@maroon No i w mojej opinii osoby latające tyle razy do sklepu również szkodzą społeczeństwu w obecnej sytuacji. Jaka zła wola, stwierdzenie, że ludzie którzy nie potrafią dostosować się do pewnych norm społecznych to już forma faszyzmu? Skoro ja potrafię iść na kompromisy w celu zminimalizowania ryzyka zakażenia koronawirusem to oczekuję tego od każdego członka społeczeństwa w którym żyję, to naprawdę niewiele.

0

@Bartoso Ale o jakiej normie społecznej mówisz? Chcesz pozamykać ludzi w domach i nazwać to nowa norma społeczna a każdego kto z niego wyjdzie z powodu jakiego nie uznasz w swej łaskawości za słuszny nazwać szkodnikiem społecznym? Wybacz ale ja na takie normy się nie godzę i nie chcę żyć w takim społeczeństwie

konto usunięte

2

@Bartoso "Jaka zła wola, stwierdzenie, że ludzie którzy nie potrafią dostosować się do pewnych norm społecznych to już forma faszyzmu?"
Można prosić tłumaczenie na polski?

0

@G9 A co niby ma się dziać ? Straszyli już Armagedonem w Wielkanoc, straszyli w wakacje, straszyli jak otwierali szkoły , teraz straszą 1 listopada A zaraz będą straszyć Bożym Narodzeniem Wybacz ale to już staje się nie nudne ale żałosne i smieszne

konto usunięte

3

@maroon Ale jakieś argumenty masz przeciw temu inne niż to, że się nie zgadzasz?
Są potrzeby rożnego rzędu. Jedne niezbędne do przeżycia, inne - nie. To nie jest kwestia arbitralna, jak sugerujesz.
Gdyby to była tylko kwestia zachorowania nierozważnych, to mało kto by dym kręcił. Tymczasem jednak "piewcy wolności" roznoszą wirusa dalej, czym stanowią zagrożenie dla innych. Stąd też nazywanie ich szkodnikami społecznymi jest uzasadnione.

2

@against_modern_football ale wiesz, że zwykła "cerata", noszona przez dwie stykające się osoby wystarczy, żeby zabezpieczyć w 99% przypadków przed zakażeniem wirusem roznoszonym drogą kropelkową?

1

@maroon A co ma się dziać, jeżeli zamknięte zostaną kluby, dyskoteki, stadiony, hale koncertowe, czy też kościoły?

Bo jak mi powiesz że nie mogą ograniczać twojej wolności to sorry, ale z kimś kto mieszkał w Chińskiej Republice Ludowej nie masz prawa mówić mi, co jest moją wolnością a co nie jest. Bo nie wiesz jak to jest, kiedy co chwilę czujesz, że możesz podpaść za sam fakt bycia białym w totalitarnym systemie. I nie wiesz co to ograniczenie wolności, kiedy rozmawiasz każdego dnia z ludźmi, którzy nie widzą świata poza partią i jedynym słusznym systemem.

2

@maroon A gdzie ja mówię o zamykaniu ludzi w domach? Mówię tylko i wyłącznie do ograniczenia swoich potrzeb życiowych a chodzenie do kościoła i przebywanie tam z dziesiątkami/setkami ludzi nie jest w mojej opinii niezbędne do przetrwania.

0

@Persyfl Jak na razie rząd nie wydał jeszcze nakazu pozostawania w domach więc o jakim łamaniu norm w ogóle tutaj mówimy?

0

@Bartoso Nie wiem czy mnie nie zjesz za to co napiszę, ale wyrażę swoją opinię na temat tego zamykania kościołów, hal sportowych, stadionów, ograniczanie ilości osób na weselu itd.
Uważam, że dla niektórych osób udział w niedzielnej mszy stanowi ważny element dla zaspokojenia potrzeb psychicznych, tak jak dla innych sobotnie upicie się, potrenowanie na siłowni czy kibicowanie swojej drużynie na stadionie/hali i nie można tego zabraniać. Dlaczego ? Po pierwsze, każdy z nas jest osobą myślącą i sam sobie odpowie na pytanie, czy rzeczywiście chce "ryzykować" (ująłem to w cudzysłów, bo ja mocno powątpiewam w niebezpieczeństwo tego wirusa dla ogółu społeczeństwa). Wiadomo są jednostki, które mocno to przechodzą ale jest tak ze wszystkim, nawet zwykłym przeziębieniem. Osoba X,Y wyleży to 2 dni w łóżku i zdrowa, zaś u osoby Z przerodzi się to w grypę czy zapalenie płuc. Tak jak powiedziałem, każdy odpowiada za siebie bo jest osobą myślącą. Powiesz mi teraz pewnie - "no spoko, ale potem taka osoba idzie do sklepu i stwarza zagrożenie dla innych osob". Teoretycznie tak. Ale równie dobrze Ty siedząc w domu przez większość czasu i mając rzadki kontakt z ludźmi też możesz być nosicielem i nota bene być większym zagrożeniem niż ten człowiek, który dzień wcześniej był na meczu siatkówki.
Po drugie, mam wrażenie, że byłbyś za tym, aby na jesień zrobić lockdown v2. Też uważam to za bez sensowny pomysł, bo jednak układ odpornościowy bardziej dostaje po pupie jak siedzisz w domu, nie mając ruchu (już zakładam, że z dietą jest okej), niż idąc na przykład poćwiczyć na tej siłowni czy pobiegać po parku/lesie.
Po trzecie, nawiązując mocno do argumentu pierwszego, wydarzenia sportowe, wesela, udział w nabożeństwie dla wielu ma ogromne znaczenie dla formy psychicznej, o czym pisałem. Są osoby, które żyją tym i zabronienie im tego na długi czas (a nie wiemy, czy w 2021 wszystko już będzie okej) nie wprowadzi ich w jakieś stany depresyjne, które w skrajnym przypadku mogą doprowadzić do tragedii - i to nie w skutek działania wirusa. :)
Czwarty argument, nie pamiętam, czy Ty to pisałeś, ale spotkałem się na górze z wpisem, że zakłady pracy muszą pozostać otwarte, a hale, stadiony, kluby zamknięte, bo chodzi o zarabianie. Przypomnę, że dla osób pracujących np. jako barmani czy ochrona źródłem dochodu są... właśnie te kluby, restauracje na które naskakuje się. Równie dobrze ja mogę napisać, że kopalnie należy zamknąć, bo górnicy pracują w fatalnych warunkach i nie dbają o czystość. Troszkę to podchodzi pod hipokryzje, że jakieś zawody stygmatyzujemy bo mamy takie widzi mi się.
Żeby nie było - nie jestem osobą, co oburza się słysząc hasła, że kościoły należy zamknąć, bo nie jestem jakimś ultra praktykującym katolikiem. Tylko należy spojrzeć trochę "głębiej" by zrozumieć, czemu (zdecydowana mniejszość, to fakt) uczestniczy w nabożeństwach. Bo nie ukrywajmy - część osób chodzi, bo są tak nauczeni, a w kościele czają tylko jak wyglądają sąsiedzi i w myślach życzy im źle, co przeczy się z przykazaniem o miłowaniu bliźniego. :)

Podsumowując, uważam, że każdy odpowiada za siebie i dajmy każdemu funkcjonować. Zostawmy już ten obowiązek noszenia maseczek w powierzchniach zamkniętych - jakieś kroki muszą być podjęte - ale nie idźmy w radykalną stronę jak ograniczanie dostępu do miejsc kultury, rozrywki czy kultu religijnego, bądź co gorsza - kolejnego lockdownu.

0

@Bartoso Ograniczanie swoich potrzeb życiowych ma być jakaś nową normą społeczną? Kto ją wprowadzil bo jakoś o niej jeszcze nie slyszalem

3

@maroon tylko jest zasadnicza różnica. Nikt nie odmawia Ci prawa udziału we mszy, dla samej zasady, dla frajdy ingerencji w Twój sposób życia, tylko dlatego, że jeśli pójdziesz na tą mszę, zarazisz siebie, dziadka, dzieci, żonę czy kogokolwiek, to w szpitalu wyląduje ileś osób, zapełnicie ileś miejsc, możliwe że ktoś z was będzie potrzebował respiratora, którego nie doczeka się ktoś inny.
A wszystkiego można uniknąć nie uczestnicząc w czymś, co nie jest podstawową potrzebą.
Słowem spełniając swoją zachciankę, styl życia, potrzebę wiary, stawiasz ją nadrzędnie, wobec potrzeb przeżycia innych, a do tego już prawa nie masz.
Jeśli podpiszesz glejt, że w wypadku zachorowania, mają cię zamknąć w mieszkaniu i że zgadzają się na to wszystkie osoby z którymi się zetknąłeś, i żeby na te 14 dni zostawić przeżycie naturze, nie ważne jaki będzie wasz stan, a i zakupy zrobicie sobie zdalnie. Że jeśli nie przeżyjecie, to zabezpieczasz koszt swojego pochówku, żeby wszystko było "społecznie neutralne" to może to by było do przełknięcia jako Twoje ryzyko, ale w praktyce jest niewykonalne, bo lekarze leczyć mają obowiązek.

konto usunięte

3

@maroon To chyba ty mówisz. Ogólnie też niebezpiecznie stosować "normy" i "przepisy" zamiennie.

1

@kilanosio Ale zawarłeś już dwa komplementy w tym poście, nawet nie zwracając się do mnie bezpośrednio. Po pierwsze lubię myśleć, czego o tobie nie mam śmiałości powiedzieć, po drugie jednak porównanie do postaci kalibru napoleona, zawsze w cenie.

konto usunięte

2

@Ojciec5tkidzieci Stopień braku twoich kompetencji do wypowiadania się w temacie najlepiej opisuje pisanie o przerodzeniu się codia-19 w grypę :D

0

@AxelF Nikt na razie nie odmawia nikomu udziału w mszy Z tym w twoim wywodzie mogę się zgodzić I liczę na to że tak pozostanie Tak samo nikt na razie nie nakazuje ograniczać swoich potrzeb życiowych do niezbędnego minimum I liczę że też tak już zostanie Na tej samej zasadzie można by żądać by osoby palące ,pijący oraz cpuni czy nawet te które nie dbają o dietę i prowadzą niezdrowy tryb życia też mają się zrzec korzystania ze służby zdrowia gdy ich nawyki czy tryb życia wywołaja choroby bezpośrednio z tym zwiazane A nikt raczej głośno o tym nie mówi Nie rozumiem nadal ile złej woli trzeba w sobie mieć aby udział w mszy uznac za jakieś skrajnie niebezpieczne zagrożenie dla innych

2

@maroon za pandemię pod kontrolą uznaje się ten etap, kiedy 5% testów jest pozytywna. W sierpniu robiono u nas do 30 tys testów dziennie, i ten procent oscylował koło 6%. Teraz ilość testów się waha między 20-kilkoma a 30-kilkoma tysiącami i potwierdzonych zakażeń jest ponad 5 tys. Momentami przekładało się to na 26% pozytywnych wyników. Nie widzisz że te "straszenie" jest uzasadnione i że w niektórych województwach już kończą się miejsca w szpitalach, respiratory, moce przerobowe lekarzy?

1

@Bartoso Prawda jest taka, że duża część społeczeństwa i tak tego wirusa przechoruje, niezależnie czy stosuje się do zasad bezpieczeństwa, czy ma totalnie wywalone. Prawdopodobnie duża część przejdzie go bezobjawowo. Ten wirus będzie z nami, tak jak inne wirusy przykładowo grypy. Może pojawić się szczepionka, która wytworzy przeciwciała, natomiast do tego czasu spora liczba osób wyrobi naturalnie przeciwciała. Każdy ma prawo do poglądów i ich wyrażania. Zapewnia nam takie prawo konstytucja. Rząd nie wprowadził żadnego ze stanów wyjątkowych, które może konstytucyjnie ograniczyć wolność jednostki. Czy gdzieś w Biblii jest napisane o mszy? Hmm, choćby w przykazaniach jest pamiętaj by dzień święty święcić, Jezus mówi kto spożywa moje ciało i krew moją piję będzie żył na wieki, jest ustanowiona Eucharystia, Ostatnia Wieczerza. Ja już poświęcałem swoje uczestnictwo mszy na początku epidemii, nawet przez długi czas po Wielkanocy nie chodziłem. Także Triduum Paschalne oglądałem online - tylko tak jak już wcześniej pisałem, to nie jest to samo, nie przyjmiesz przede wszystkim komunii, zresztą cała ta Liturgia to najważniejsze wydarzenie w życiu wiary dla katolika. Teraz już można chodzić do kościoła, tak samo odbywają się koncerty, co prawda w reżimie sanitarnym, na mniejszą skalę itd. Zagrożenie epidemiczne w kościele porównałbym do sklepów spożywczych, bo tam też jest dużo seniorów. Serio, kościoły powinny być otwarte, nie widzę tutaj zwiększenia ryzyka. I naprawdę z wielu rzeczy przyjemnych dla mnie zrezygnowałem przez to , niewiele brakowało a by mnie wysłali na urlop w pracy bezpłatny. Chodzenie na mszę nie jest dla mnie przyjemnością taką jak pójście na koncert, czy na mecz, z czego też musiałem zrezygnować. Naprawdę, uwierz mi, wiele rzeczy poświęciłem w tym okresie. Nie uważam, żebym musiał kolejny raz rezygnować z chodzenia na mszę.

2

@maroon sporo tego liczenia, ale w praktyce już dawno i udział we mszy i wiele innych aktywności powinno być z sensem regulowanych, właśnie ze względu na niebezpieczeństwo.
Nie chodzi o udział w marszach pokutnych, ale zagrożenie jakie możesz stwarzać dla innych, samemu ignorując zdrowy rozsądek. Zdrowy rozsądek, niestety nie poparty dobrym prawodawstwem, ale tu już wina rządu.

"Na tej samej zasadzie można by żądać by osoby palące ,pijący oraz cpuni czy nawet te które nie dbają o dietę i prowadzą niezdrowy tryb życia też mają się zrzec korzystania ze służby zdrowia gdy ich nawyki czy tryb życia wywołaja choroby bezpośrednio z tym zwiazane"
Tak i trwa na ten temat debata - płatność za wagę w biletach lotniczych, a narkomanii i alkoholicy wierz mi, nie mają jakiegoś specjalnego wsparcia poza prostym doraźnym leczeniem ze strony państwowej służby zdrowia.
Większość przygarniają i wspierają NGO i lub oni sami wychodzą z nałogów. No i różnica jest taka, że nie rozsiewają swoich uzależnień na osoby postronne, bez ich wiedzy.

"Nie rozumiem nadal ile złej woli trzeba w sobie mieć aby udział w mszy uznac za jakieś skrajnie niebezpieczne zagrożenie dla innych "
nie skrajnie, ale nieuzasadnione i niebezpieczne jako takie, przez co stwarzające ryzyko dla osób postronnych, które w cale we mszy nie brały udziału, ale zetkną się z osobą na niej zarażoną.

0

@Persyfl zamiast komentować posty na La Rambli proponują rozpocząć przygodę z jakimiś internetowymi kursami. Na pierwszy ogień niech pójdzie czytanie ze zrozumieniem, bo to ważna umiejętność. Jeśli nie wiesz o co mi chodzi, to przeczytaj raz jeszcze co napisałem i znajdź fragment, gdzie napisałem o przerodzeniu się covida-19 w grypę. Bo ja widzę, że napisałem o przerodzeniu się przeziębienia w grypę czy zapalenie płuc.

3

@Ojciec5tkidzieci Absolutnie nie jestem zwolennikiem kolejnego lockdownu, tak jak nie byłem zwolennikiem pierwszego. Moim zdaniem jest zasadnicza różnica pomiędzy kościołem a klubami/restauracjami. Klub/knajpa nie będzie funkcjonował bez stałego napływu gotówki, tak samo kościół jako instytucja. Fundamentalną różnicą jest to, że knajpa nie dostanie raczej datków od wiernych tak jak kościół. I pieniądze te równie dobrze można wpłacać na konto parafii, bądź dać kiedy indziej (jak sytuacja się uspokoi). Każdy ma swoje potrzeby, ale cóż, pandemia to nie jest sytuacja w której wolno nam wszystko i każdy rozumny człowiek powinien ogarnąć umysłem to, że pewne aktywności społeczne powinny zostać ograniczone/zakazane. Głównym założeniem tego postu było ukazanie kościoła jako praktycznie nieistotnego ogniwa z punktu widzenia gospodarki, które w dodatku jest ochoczo finansowane przez wiernych, więc nie grozi mu "bankructwo". Co do przechodzenia samego COVID-19 to niestety mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że jego skutki odczuwane są długofalowo (głównie poprzez zmiany w płucach), nawet jeśli ktoś przeszedł szczyt choroby w miarę łagodnie. Tutaj polecam wywiad z wokalistą zespołu Tool, który wyjawił niedawno, że przeszedł zakażenie koronawirusem i do dziś odczuwa tego skutki:

"Było paskudnie. Przeżyłem, ale nie było lekko (...) Nie chciałem biegać wkoło i krzyczeć, że mam COVID-19. Ale to realna rzecz. I powoduje komplikacje. Musiałem przyjmować sporo silnych leków, żeby zwalczyć powikłania. Do dziś kaszlę. Nadal mam uszkodzone płuca.
[Kilkoro z moich przyjaciół także zachorowało.] To bardzo NIE starzy ludzie, młodzi ludzie, w formie, biegacze, a jednak się zarazili. I też nadal muszą walczyć z niektórymi efektami ubocznymi.
Straciłem również kilku członków rodziny".
- Jak dodał, mimo upływu wielu miesięcy obecnie wcale nie czuje się dobrze:
"Wciąż mam ten kaszel. Codziennie mam napady, bo moje płuca nadal są uszkodzone w obszarze pęcherzyków. Dopiero co przeszedłem zapalenie, które sięgało do moich nadgarstków i dłoni. Miałem autoimmunologiczny atak w organizmie, który objawił się reumatoidalnym zapaleniem stawów. Zasadniczo, z tego co rozumiem, atakowane są dziwne miejsca w ciele, zupełnie losowo. Więc to właśnie mi dolega. Tego się dorobiłem."

Fragment wywiadu wzięty z heavyrock.pl, całość po angielsku dostępna tutaj - https://eu.azcentral.com/story/entertainment/music/2020/10/09/maynard-james-keenan-covid-puscifer/5929660002/

0

@Persyfl Ok Masz rację normy społeczne a przepisy to różne sprawy Tyle że w miejscu w którym żyję nie ma takiej normy która by zalecała ograniczanie swoich potrzeb zyciowych Nie robią tego moi znajomi,bliżsi czy dalsi sąsiedzi czy rodzina Jedyne ograniczenia do jakich się ewentualnie stosujemy to te narzucone przepisami Dlatego być może ciężko mi przychodzi zrozumienie o jakich normach piszecie Jeśli u was jest inaczej to spoko

1

@Simusamu10 Nawet jeśli koncerty się odbywają to nie mam zamiaru na nie chodzić, żeby ryzykować swoim lub cudzym życiem. Takie jest moje podejście. Nie żyję w paranoicznym strachu przed koronawirusem, jednak zawsze robię wszystko, żeby zminimalizować zagrożenie. Co do chodzenia do kościoła polecam ten materiał - https://www.youtube.com/watch?v=Vrx0I5O1JsA

2

@maroon Jest/powinno być normą wśród ludzi inteligentnych społecznie w takich czasach jakie mamy.

0

@AxelF Nadal nie rozumiem na jakiej podstawie uważasz udział we mszy za nieuzasadniony

0

@Bartoso Aha Czyli tacy Szwedzi czy Szwajcarzy nie są inteligentni społecznie Dobrze wiedziec

0

@Bartoso Cały czas opieramy się na wypowiedziach niektórych osób, które przeszły koronawirusa. Zauważ tylko, że wsród celebrytów (tutaj wrzucam wszystkich do jednego worka, chodzi mi o osoby rozpoznawalne, a nie zwykłego Mietka mieszkającego na Miodowej 16 w Rybniku) słyszymy od małej części (garstki wręcz), że odczuwają do dzisiaj skutki. Cały czas nawiązuję do tego, że każdy organizm jest inny. 1000 osób nie odczuje żadnych długofalowych skutków, a 1001 odczuje. Troszkę tak jak po wybuchu elektrowni w Czarnobylu. W atmosferze pojawiły się niebezpieczne związki, część osób odczuła to jakimiś zmianami w organizmie. Oni, bądź ich dzieci. Jednak mówimy tu o mniejszości. O koronawirusie nie wiemy nic. Część lekarzy mówi o długofalowych skutkach, część, że tak wcale nie jest. Nie mamy żadnego potwierdzenia, badań. Najczęściej wrzucane jest zdjęcie płuc jednej osoby i stanowi ono straszak. Nie mamy jednak przedstawione, czy to wysoki % przypadków, czy jeden na kilkaset.

3

@Ojciec5tkidzieci problem jest taki, że wszystkie najgroźniejsze, najtrudniejsze, najkosztowniejsze w leczeniu lub nieuleczalne choroby z tłem genetycznym to stosunkowo nieduży procent - niepełnosprawności ruchowe, stwardnienia, cały szereg innych. A każda matka, przez 9 miesięcy martwi się tylko o to, czy jej dzidziuś nie będzie 1/25000 dzieci które rodzi się z daną przypadłością.
Teraz jeśli jest pandemia, choruje miliony osób na świecie, i kilkadziesiąt tysięcy z nich umrze, albo będzie się zmagać z powikłaniami, którym nie potrafimy zapobiec, to czy logiczne jest zwiększanie szansy zakażenia i znalezienie się choćby w tym niewielkim statystycznie odsetku?
Jak się zakazisz, to Twój organizm nie rzuca kostką, licząc prawdopodobieństwo na podstawie statystyki, ale przechodzone jednocześnie przeziębienie, masz nadciśnienie to może się okazać że nabawisz się arytmii serca.

konto usunięte

2

@Ojciec5tkidzieci "gdzie napisałem o przerodzeniu się covida-19 w grypę. Bo ja widzę, że napisałem o przerodzeniu się przeziębienia w grypę czy zapalenie płuc."
Ojej, bo to Moja wina, że nie napisałeś tego, co chciałeś. Gdyby przerodzenie miało dotyczyć przeziębienia, zamiast kropki powinien być myślnik.
To z jakich kursów korzystałeś?
Przede wszystkim jednak, nie załapałeś istoty problemu, co tylko potwierdza twój brak kompetencji. Przeziębienie również nie przerodzi się w grypę.

1

@AxelF Doskonale Cię rozumiem. Chcę tylko zapytać czy zamykanie w tym celu klubów, stadionów pomoże ? Owszem, w jakimś stopniu zmniejsza prawdopodobnieństwo zachorowania, to oczywiste, ale odsyłam do mojego pierwszego posta w tej dyskusji i argumentu nr 1. Poza tym, jeśli podchodzimy tak bojaźliwie do wszystkiego, to musielibyśmy pozostać w domu, bo równie dobrze zarazimy się w sklepie robiąc zakupy - kilka osób przed nami wymacało produkty - tu paczkę z makaronem, tu jogurt, a nie są to owoce czy warzywa, czyli produkty, które poddaje się myciu przed konsumpcją (to znaczy zaleca się :D) więc wirus może się przenieść i tak. Chyba, że obalili już tą teorię, że utrzymuje się on bodajże 2 dni na przedmiotach.
Mówię - zachowujmy się odpowiedzialnie, ale przede wszystkim racjonalnie. :)

0

@AxelF I tu znowu dochodzimy do punktu wyjścia bo odpowiedź na twoje pytanie brzmi że to czy logiczne jest zwiększanie szansy zakazenia zależy tylko i wyłącznie od "ceny" Czyli i tak każdy musi w swoim sumieniu zdecydować czy może sobie pozwolić na to ryzyko czy lepiej z niego zrezygnowac

0

@Persyfl odniosę się do drugiej części, bo w niej masz rację i zwracam honor. Troszkę się pospieszyłem pisząc post i oglądając mecz Polaków na telewizorku. Tak, przeziębienie nie powoduje grypy, ale może przerodzić się w zapalenie płuc, co oczywiście podtrzymuje. Dzięki za zwrócenie uwagi w tej kwestii.

konto usunięte

2

@Ojciec5tkidzieci "Troszkę tak jak po wybuchu elektrowni w Czarnobylu."
I znowuż kolega się wypowiada na tematy, na których się nie zna. Elektrownia nie wybuchła. Kopuła reaktora została naruszona, ale elektrownia nie wybuchła.
I tak przy okazji, raport UNSCEAR jasno mówi, że nie ma żadnych naukowych dowodów, by wśród ludności Ukrainy, Rosji i Białorusi zwiększyła się liczba zachorowań na raka lub wystąpiły inne choroby mogące mieć związek z promieniowaniem.
"Nie mamy żadnego potwierdzenia, badań."
Niewiele tych badań jest, bo wirus dość nowy, ale jednak są. Nie tu jednak pies pogrzebany. Nie wiemy, jakie są dokładnie długofalowe skutki covid-19. Ty zdajesz się postulować, by w związku z tym zachowywać się, jakby ich nie było.
"Nie mamy jednak przedstawione, czy to wysoki % przypadków, czy jeden na kilkaset."
Przy Polio tylko poniżej 1% przypadków przebiegało z porażeniem mięśni szkieletowych. Mamy zrezygnować ze szczepionek?

0

@Persyfl przepraszam w takim razie pana najmądrzejszego, że napisałem ogólnik - nawet jeśli jest on niepoprawny - odnośnie elektrowni. Chodziło mi na szybko o przykład, nie zagłębiając się co i jak, ale każdy wie o co chodzi. Kardynał to by był, jakbym napisał coś w stylu "po zbombardowaniu elektrowni w Czarnobylu".
Tak jak napisałeś - nie ma badań z racji tego, że wirus jest nowy. Dlatego jak napisałem - każdy ma swój rozum i decyduje, czy chce uczestniczyć w życiu towarzyskim, wydarzeniach sportowych itp. czy też nie. Zamykanie klubów, dyskotek to cały czas pewien sposób stygmatyzowania części zawodów i możliwości zarabiania przez ludzi pracujących w tych branżach. A jest to jednak potrzeba pierwszego rzedu dla pewnej grupy, która napędzana jest przez udział w niej pozostałych. Dlatego jestem za takim podejściem, a nie narzucaniem, że to, to i tamto ma być zamknięte. Jeszcze raz napiszę - każdy podejmuje decyzje za siebie i bierze odpowiedzialność za to. Złapać wirusa możesz wszędzie, nawet w tym sklepie, ograniczając miejsca kontaktu z ludźmi.

1

@maroon. Tylko zrozum. ta cena, nie może polegać na tym, że skoro Ty myślisz, że ważniejsza jest wiara, niż życie nawet, to tą samą miarą mierzysz wszystkich wokół.
Kościół nie jest obiektywnie, fizjologicznie niezbędny do życia. Izolacja działa męcząco, wszystkim źle, nie tylko z powodu braku religii, ale do życia potrzeba miejsca do spania, jedzenia, wody. Tyle. To minimum, które musimy zapewnić.
Teraz możesz do listy dodawać kolejne rzeczy, w tym potrzeby religijne, ale tylko dopóki nie wchodzisz na teren zwiększania ryzyka kogoś, kto się na to nie pisał. Wiem, że są możliwości w wielu miejsca odbycia obrzędów religijnych, względnie bezpiecznie, ale w wielu nie ma, struktura uczęszczających, pokrywa się z grupą największego ryzyka, więc de facto to jest punkt do pominięcia wracając do merentium.
Decyduje nie sumienie, ale ryzyko obiektywnie stwarzane dla innych. Zarazisz się w miejscu pracy, a pójdziesz na mszę i zarazisz nieświadomie iluś ludzi. Gdybyście na niej nie byli, o tyle zarażonych mniej by było, a nie jest to rzecz obiektywnie do zycia potrzebna.
Nie mówię o sumieniu, bo to jest rożne i zależy od podejścia do wiary osobiście, więc jedyną normą jaką nam pozostaje to świeckość państwa. A w takiej ocenie, zamknięcie miejsc które nie są do przeżycia potrzebne, na czas epidemicznego szczytu jest zasadne.

konto usunięte

2

@Ojciec5tkidzieci Skąd o rozchwianie? Najpierw Mi kursy internetowe proponujesz, a teraz jestem najmądrzejszy.
"że napisałem ogólnik - nawet jeśli jest on niepoprawny"
Za słownikiem PWN: ogólnik «stwierdzenie wyrażające znaną wszystkim prawdę, banalną treść».
To raz jeszcze zapytam, jakie te kursy miały być?
" Chodziło mi na szybko o przykład,"
I to był zły przykład.
"Kardynał to by był, jakbym napisał..."
Masz rację. Mijanie się z prawdą w kontekście dezinformacji koronawirusowej, to świetna strategia retoryczna.
"Tak jak napisałeś - nie ma badań z racji tego, że wirus jest nowy. "
Dosłownie napisałem, że badania są.
"Dlatego jak napisałem - każdy ma swój rozum i decyduje"
Skąd pomysł, że ten swój rozum każdego będzie jest lepszym narzędziem niż wiedza fachowców?
Może zastosujmy to też innych dziedzinach? Każdy ma swój rozum i decyduje, którą stroną ulicy jeździ. Każdy ma swój rozum i decyduje, czy sika do basenu.
Wiesz, że ludzi nie żyją zazwyczaj w społecznej próżni?
" Zamykanie klubów, dyskotek to cały czas pewien sposób stygmatyzowania części zawodów"
Testy psychologiczne do policji, czy niekaralność w niektórych innych zawodach - również. Co w związku z tym?
" i możliwości zarabiania przez ludzi pracujących w tych branżach."
Wiadomo, że przy braku jakichkolwiek prób kontroli nad pandemią, te branże by się miały świetnie. Przy przepełnionych szpitalach i braku dostępnych respiratorów, ludzi by wali do klubów drzwiami i oknami.
" A jest to jednak potrzeba pierwszego rzedu dla pewnej grupy, "
No nie. Piramida potrzeb jednak inaczej wygląda.
"Dlatego jestem za takim podejściem, a nie narzucaniem, że to, to i tamto ma być zamknięte."
Racja, logika uczy, że z błędnych przesłanek wynika dowolna wartość.
"Jeszcze raz napiszę - każdy podejmuje decyzje za siebie..."
Jeszcze raz napiszę, w tyk kontekście każdy podejmuje decyzję nie tylko za siebie, bo wpływa ona na innych.
"Złapać wirusa możesz wszędzie"
Bzdura. Poza tym, okoliczności warunkują prawdopodobieństwa zakażenia. To tak jakbyś napisał, że wypadek samochodowy może spotkać cię wszędzie. Jednak większa szanse na niego masz na ulicy niż na trzecim piętrze Pałacu Kultury.

1

@AxelF Piszesz tak jak gdyby gdzie indziej ludzie nie mieli ze sobą styczności Mieszkam w małym miasteczku Moje dzieci chodzą do szkoły i bez maseczek stykają się z innymi dziećmi Ich rodzice pracują w różnych zakładach pracy Robimy zakupy w tych samych sklepach,załatwiamy sprawy w tych samych urzędach , po naszych domach jeżdżą ci sami kurierzy i listonosze (bez maseczek i normalnie podajemy sobie ręce,rozmawiamy,płacimy gotówką) Jeździmy tymi samymi autobusami No ale do zakażenia musi dojść tylko i wyłącznie raz w tygodniu w kościele No sorry Nie kupuje tego

0

@Bartoso Powtórzę to, co pisałem, ten wirus nie zniknie, będzie z nami czy tego chcemy czy nie. Na dłuższą metę wywracanie wszystkiego do góry nogami nie ma sensu. Dałeś materiał z 14 marca kiedy dyspensa od uczestnictwa w mszy była, wirus dopiero dotarł do Polski, był wprowadzany lockdown, mierzyliśmy się z nowym, nieznanym zagrożeniem. To trochę inna sytuacja niż obecnie, nie uważasz? Pomimo większej liczby zakażeń (obniżona odporność w okresie jesiennym), widzimy jaka jest śmiertelność i skala zagrożenia. Oczywiście na krytykę zasługuje wspaniała władza mówiąca o wirusie w odwrocie przed wyborami, robiąca przepychanki w ministerstwach, zamiast jakoś przygotować się na ewentualną drugą falę.
@G9 Ale gdzie niby Terlikowski powiedział, że katolicy to mniejszość taka jak LGBT? Określenie mniejszość nie musi oznaczać wcale 2% społeczeństwa, ale np 49% wszystkich Polaków (podział wierzący - niewierzący). W wywiadzie Terlikowski odnosi się do kryzysu w hierarchi kościelnej, na górze. Krytykuje PiS za to, że osłabia Kościół, że są hipokrytami. Wizyta w kościele nie jest formą rozrywki, ale jednym z aktów wiary, niezbędnym dla wielu osób. Wyjście do restauracji jest najnormalniejszą czynnością, też nie uważam żeby to było jakieś niebezpieczne.
1 listopada przypada Święto Wszystkich Świętych, 2 Dzień Zaduszny. Nazywa się to potocznie grobbingiem, ale wg mnie to piękny polski zwyczaj. Jasne, że wtedy jest najwięcej ludzi na cmentarzach, tak samo jak przed świętami są tłumy w sklepach itd. Pewnie w tym roku trochę osób zrezygnuje z pójścia na cmentarz, wybierze inny dzień. Co do pracy, naprawdę nie ma wiele osób pracujących 16 godzin na dobę, ustawodawca ustanowił wolne niedziele handlowe, co już od dawna funkcjonuje w wielu krajach zachodnich. Ja sam nie jestem zwolennikiem tej zmiany, ale wg mnie dobra organizacja pozwala znaleźć czas na zakupy w pozostałe 6 dni tygodnia.
W ogóle mam wrażenie, że ta dyskusja jest jałowa, bo i tak nie dojdziemy do konsensusu.

0

@Persyfl "Skąd pomysł, że ten swój rozum każdego będzie jest lepszym narzędziem niż wiedza fachowców?" Weź pod uwagę, że fachowcy są podzieleni. Mówię tu o lekarzach czy osoby zajmujące się wirusologią. Część twierdzi, że wirus jest bardzo niebezpieczny, zaś część mówi, by jednak nie popadać w panikę na skutek wypuszczanych w świat informacji nt wirusa. Nie ma jednego konkretnego stanowiska. Na La Rambli też nie spotkałem jeszcze eksperta w tej dziedzinie.

"Może zastosujmy to też innych dziedzinach? Każdy ma swój rozum i decyduje, którą stroną ulicy jeździ. Każdy ma swój rozum i decyduje, czy sika do basenu." Jak Ty używasz takiej odpowiedzi, to widzę, że odjazd masz w tym przypadku konkretny. Jak można porównać przyjęte w PRAWIE (tym przypadku ruchu drogowego, bądź kodeksie wykroczeń) zasady do zwykłej dyskusji nt wirusa, gdzie na dodatek zdania ekspertów są podzielone. I co istotne - gdzie nie ma żadnych aktów prawnych.

" @Ojciec5tkidzieci Skąd o rozchwianie? Najpierw Mi kursy internetowe proponujesz, a teraz jestem najmądrzejszy." Sarkazm - tak słowem wyjaśnienia, byś nie popadał w samozachwyt. ;)

"" A jest to jednak potrzeba pierwszego rzedu dla pewnej grupy, "
No nie. Piramida potrzeb jednak inaczej wygląda." Zamykając dla pewnego grona ich zakład pracy i odcinając od źródła utrzymania uniemożliwimy im realizacje ich najważniejszych do życia potrzeb. Jeśli nie w krótkim, to dłuższym okresie.


konto usunięte

2

@Ojciec5tkidzieci "Weź pod uwagę, że fachowcy są podzieleni. "
Niespecjalnie są, a już na pewno nie w stosunku pół na pół. I nie odpowiedziałeś na Moje pytanie.
"Na La Rambli też nie spotkałem jeszcze eksperta w tej dziedzinie."
To zdecydowanie nie jest dobre miejsce, żeby szukać.
"Jak Ty używasz takiej odpowiedzi, to widzę, że odjazd masz w tym przypadku konkretny."
Ja za to widzę, że nie potrafisz poradzić sobie z argumentem, więc stosujesz ad personam. Redukcja do absurdu jest poprawna.
"Jak można porównać..."
Wszystko, co istnieje w języku, da się porównać. Może mylisz porównywanie z utożsamianiem?
"przyjęte w PRAWIE (tym przypadku ruchu drogowego, bądź kodeksie wykroczeń) zasady do zwykłej dyskusji nt wirusa, "
A ktoś dokonywał takiego porównania? Na pewno nie Ja. Może wytłumaczę, bo na kursach mogło nie być. Postulowałeś brak regulacji prawnych w danej dziedzinie rekompensując je ludzkim rozumem. Zapytałem, więc czemu ograniczać się tylko do tej dziedziny i podałem przykłady innych, które uwidoczniły absurdalność pomysłu.
"Sarkazm - tak słowem wyjaśnienia, byś nie popadał w samozachwyt. ;)"
Jakie to ironicznie zabawne.

konto usunięte

1

@Simusamu10 Kiepskia to jest cała ta religia i bezsensowne obrządki.
Zamknąć zakazać rozgonić, tak powinna wyglądać polityka względem kościoła.

1

@maroon dlatego cała "maskarada", ma sens, tylko jeśli ludzie się do niej zastosują. Trzeba to zrobić bezwzględnie, wykluczyć miejsca nie konieczne.
Przykład "mogę robić rzecz niezbyt przemyślaną, bo inni powszechnie robią głupsze" raczej nie prowadzi do dobrych skutków.
Maseczki powinny być obowiązkowe od dawna, sprawa powinna być uregulowana.
Płacenie gotówką? Tego nikt nie przypilnuje, ale to od obu stron transakcji zależy, żeby zmniejszać ryzyko - przedsiębiorca ma mniej chorujących pracowników, a [człowiek nie zarazi się od kuriera.
Autobus, jeśli jest dezynfekowany, wszyscy są w maskach, to względne, ale konieczne ryzyko.
Sklep -rękawiczki, maseczki, odstępy przy kasie . To wszystko to podstawy.

Można zmniejszać niebezpieczeństwo w tych miejscach, lub olać wszystko, udawać że nic się nie dzieje, i chodzić w miejsca w których już być nie musisz, a narażasz się jeszcze bardziej, w myśl zasady, "jak robię tyle głupot, to kolejna nic nie zmienia".

Ja nie kupuję tego. Codzienna ignorancja, która doprowadziła do wzrostu zachorować do 5000 tys dziennie, ludzi niczego nie uczy i czyni dumnych, że ryzykują jeszcze bardziej zdrowiem swoim i bliskich. Zachowanie i głupie z punktu widzenia selekcji naturalnej i aspołeczne.

2

@Simusamu10 Mniejszosc to mniejszosc, nie ma znaczenia czy skrajna czy nie skrajna. Popatrz ile osob mlodych chodzi do kociolow, a ile nie.

To ciekawe co napisales ze nie ma juz ludzi ktprzy pracuja po 16h, bo ja tak pracuje, na dodatek nie fizycznie tylko caly czas umyslowo.

0

@ShowMe Masakra, ależ głupotę napisałeś. ŻADNA wielka cywilizacja nie powstałaby bez religii. Poza tym źródłem zła nie jest religia tylko człowiek. I w jaki sposób niby religia się nie sprawdza? Absurd goni absurd.

0

@AxelF To nie jest zasada "jak robię tyle głupot, to kolejna nic nie zmienia" tylko skoro ma dojść do zakażenia to w takiej społeczności w jakiej ja żyję to i tak do niej dojdzie na inne sposoby Choćby najbardziej oczywisty to taki że dzieci które nie mają obowiązku nosić maseczek przeniosą wirusa od swoich rodziców na rodziców innych dzieci Możesz sobie dezynfekować autobusy i nosić maseczki ale żaden z tych sposobów nie jest w pełni skuteczny I wystarczy że jeden rodzic się zakazi to dzieci przeniosą to na innych A jeśli jednak te sposoby są skuteczne to niby dlaczego nie mają skutkować w kościołach?

0

@Persyfl odpowiadając na pytanie z poprzedniego jeszcze posta (dot. wiedzy fachowców): chodzi o to, że gdyby było przedstawione silne, jedno stanowisko w swiecie nauki dot. koronawirusa to nie kłócilbym sie, ale zdania sa tutaj podzielone. I nie chodzi mi o stosunek 99% do 1%, bo zawsze moze ktos samozwanczo wyskoczyc ze swoja teoria tylko by zaistniec. Prawdopodobienstwo, ze to on ma racje nie jest duże.

0

@G9 Oczywiście, że ma to znaczenie. Akurat ja znam wiele osób młodych chodzących do kościoła. Zresztą i tak nie wiem jakie to ma znaczenie.
Nie napisałem, że nie ma takich ludzi, napisałem jedynie, że to jest tak zwana mniejszość, która już się przewija w tej dyskusji. W dodatku zdecydowana mniejszość. Skoro dla "mniejszości" katolików chcesz zamknąć kościoły, to nie dziw się, że władza nie bierze pod uwagę mniejszości w zakazie handlu w niedzielę. Z takimi problemami z czytaniem ze zrozumieniem mam wątpliwości czy wykonujesz pracę umysłową. Istnieje też możliwość, że przegrzał Ci się mózg.
@MensculinVeB tak jest, zakazać, zabrać wolność ludziom, najlepiej pozamykać do więzień albo rozstrzelać.

konto usunięte

2

@Ojciec5tkidzieci Ale stanowisko wobec konktetnie czego w kontekście wirusa? Ogólnie to mamy konsensus.
"bo zawsze moze ktos samozwanczo wyskoczyc ze swoja teoria tylko by zaistniec."
Nauka tak nie działa.

3

@Simusamu10 Wśród Polaków do 40. roku życia ledwie 1/4 chodzi do kościoła, więc nie jest to twoje 49% tylko 2 razy mniej.* To odnośnie popularności kościoła.

Dwa - zakaz handlu w niedzielę dałby 1 dzień więcej tym 75% ludzi prze 40., którzy nie chodzą do kościoła, żeby móc zrobić zakupy. W okresie epidemii jest to zwiększenie możliwości zrobienia zakupów o ponad 16% - skoro teraz możemy je robić w 6 dni w tygodniu, a dodamy niedziele, to zwiększamy przepustowość sklepów o 1/6. Jednocześnie jesteśmy w stanie uniknąć przeciążenia pracowników takich marketów jak np. Biedronka, którzy teraz pracować mają na zmiany, bo sklepy są otwarte non stop przez 24h. To z kolei prowadzi do wniosku, że ludzi pracujących po 16h w przypadku przemysłu spożywczego aktualnie przybywa.

I nigdy w niedziele nie było tak, że mało kto robił zakupy, bo było to popularne, że ludzie robili zapasy tygodniowe właśnie w weekendy. Tylko nie zawsze da się to zrobić w soboty, bo niektórzy wtedy też pracują.

I skończmy tę dyskusję na twoich wątpliwościach, bo do niczego ona już nie prowadzi. Zaślepiłeś się w teorii, że wizyta w kościele zbawi każdego, a głodowanie jest metodą quasi-ascetyczną.

* https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-06-20/polacy-coraz-mniej-religijni-mlodzi-ludzie-juz-prawie-nie-chodza-do-kosciola/

0

@G9 masz rację, lewica kocha kościół katolicki. W szczególności Zandberg, Czarzasty i Biedroń :D

konto usunięte

0

@Chakalaka zamknac koscioly do ktorych uczesczaja ludzie glownie w niedziele .Geniusz .Mam dla Ciebie prace marzen .Doradca Donalda Tuska .W tej roli sprawdzilbys sie znakomicie a w kolejnych wyborach moglbys startowac z listy PO

pomysl tak kiepski jak pomysly PO na Polske.Zaczac od zamykania obiektow religijnych .Parodia

2

@RadekACCA A co to za różnica czy w niedziele czy w innym dzień tygodnia uczęszczają? W niedziele wirus robi sobie wolne czy o co chodzi? xD

0

@Persyfl chociazby czy pozostawia skutki uboczne chociazby na plucach u osob, ktore go miały. Jesli tak, to jakiej liczby osob dotyczy, czy mowimy tu o jednej osobie na 100 000 przypadkow.
Nasza dyskusja tez idzie w dziwna strone - bo mozemy bombardowac sie pytaniami przez nastepne dwa tygodnie, a brakuje jeszcze odpowiedzi na spora ilosc pytan - chodzi mi tu o swiat nauki w temacie wirusa. A La Rambla z pewnoscia nim nie jest.
Jednak wpisem, ktory zaczal ta dyskusje miedzy Toba i mna bylo to, ze nie mam kompetencji do wypowiadania sie w tym temacie (no i zarzucenie mi czegos, co nie napisalem, po czym urazilem Twoja internetowa dume najwidoczniej) . Ja zadam Ci pytanie - czy to co napisalem, bylo jakims narzucaniem zdania, ze tak jest i koniec? Ze moj post to prawda objawiona. Nie. Temat luzny, do luznej dyskusji. Zaznaczylem wyraznie tez, ze jest to tylko moj punkt widzenia i naturalne, ze sa osoby, ktore sie z nim nie zgodza. Wskaz mi osobe - wsrod tych, ktore napisaly tu cokolwiek - ktora jest kompetentna do wypowiadania sie w tej kwestii.

konto usunięte

1

@patry295 chlopak otwiera post ze pierwsze co by zamknal to obiekty religijne , statystycznie najwiecej osob uczescza do kosciola w Niedziele

przy czym otwiera kolejny post ze otworzyl by sklepy i centra handlowe wlasnie w Niedziele

wedlug niego wlasnie chyba tak jest ze wirus atakuje ludzi w kosciolach w niedziele a w centach handlowych i sklepach w niedziele to juz nie :)

nie wiem nie nadazam za nim :D

2

@maroon "A jeśli jednak te sposoby są skuteczne to niby dlaczego nie mają skutkować w kościołach?"
Bo liturgia ma punkty, których się nie da ominąć, objąć restrykcjami. Przyjęcie komunii oczywistym przykładem, a bez komunii, to równie dobrze z punktu widzenia kościoła, to msza liczy się tak samo jak w TV, czyli nie liczy.

No i o pozostałych miejscach/sytuacjach w których można się zarazić. Moje dzieciaki noszą w szkole maseczkę poza klasą. Jest obowiązkowa. Każda klasa ma swój wydzielony obszar, chodzą na przerwy o rożnych godzinach, przed i po lekcji dezynfekują ręce.
Generalnie łatwo wychwycić i przetestować grupę osób które miały styczność, jak jedno ulega zakażeniu. Więc jest robione w miarę możliwości wszystko, by ryzyko zminimalizować, a i tak uważam, że powinno się szkołę przez ostatnie miesiące przygotować do nauczania zdalnego. Teraz można by przynajmniej szczyty zachorowań spędzać w domu.
Usiłujesz włożyć chodzenie do kościoła w ramy zwykłych aktywności, tym,czasem nie jest to wcale społeczna potrzeba pierwszego rzędu. To jest Clue.
Dla Ciebie tak, ale to tak samo jak koncerty dla kogoś innego. Społecznie nic z tego nie jest konieczne i o tym jest dyskusja.

1

@Ojciec5tkidzieci https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10215929350661160&id=1668697081
przeczytaj post. Dość klarownie wskazuje słabość stanowiska "nie wierzę w wirusa".

2

@AV0CAD0 Napisałem że "teraz" możnaby go zlikwidować(co jest raczej niewykonalne). Źrodłem zła jest człowiek tylko że to zło jest czynione w imię religii. Ludzie wielbią coś co nie istnieje, tracą na to swój czas i pieniądze,które mogliby wykorzystać na rozwój swój i ludzkości.

0

@AxelF tylko, ze wrzucasz mnie do złego worka. Ja nie mowie, ze wirusa nie ma - jest on z nami, tylko, ze uwazam, ze mocno wyolbrzymione sa hasla o jego niebezpieczenstwie.

0

@ShowMe religia często rozwija człowieka. W przypadku chrześcijaństwa w 100% zło jest czynione WBREW, a nie W IMIĘ religii. Również pedofilia, wyzysk biednych i inne zło pojawiające się w kościele.
Mi religia uratowała życie, tak jak wielu innym ludziom. I nie chodzi tu o niewidzialne byty ale etykę, naukę i to co z niej wypływa. Podczas wojny to często religia dawała natchnienie, ostatnią nadzieję, utrzymywała przy życiu. Coś czego najlepszy na świecie psycholog nie jest w stanie zaoferować.
A co to tego czy teraz czy później to nie ma według mnie większej różnicy. Cywilizacja bez religii się rozpada. Słaby kościół powoduje masowe odejścia wiernych, a to z kolei powolny rozpad cywilizacji jaką dotąd mieliśmy. Może przetrwa w innej formie ale ta którą mieliśmy odejdzie w niepamięć i zostanie zastąpiona jeżeli wszyscy odwrócą się od kościoła.
Jedni powiedzą że jest coraz lepiej inni że coraz gorzej. Ja jako konserwatysta jestem w tej pierwszej grupie.

konto usunięte

2

@AV0CAD0 No rzeczywiście, żadna licząca się cywilizacja nie powstała bez religii. No może poza współczesną cywilizacją techniczną, w której moralność, wartości i organizacja państw itd. opierają się na oświeceniowych ideach takich jak sekularyzm. Najlepsza cywilizacja w historii, czyli współczesna (zachodnia) powstała nie dzięki religii, a pomimo jej.

1

@Ojciec5tkidzieci Wiesz co jest głównym zagrożeniem? Nie sam wirus jako taki, ale jego zjadliwość, łatwość przenoszenia i żywotność. Te trzy cechy powodują, że sezonowo, w okresach kiedy są aktywne inne wirusy z rodziny SARS, zdecydowanie więcej przypadków w szpitalach, trafia na odziały zakaźne i potrzebuje hospitalizacji. To sezonowe przeciążenie, w zasadzie jest sporym problemem dla Niemiec, a naszą i tak niewydolną służbę zdrowia, 2 razy do roku kopie w tyłek i kładzie na łopatki.
Twój wkład może być taki, że jako potencjalny pacjent minimalizujesz w tych najgorszych okresach możliwość zakażenia, przez ścisłe zachowanie procedur, unikanie wyjść w miejsca, gdzie bez potrzeby zaspokojenia podstawowych potrzeb zwiększasz szanse zarażenia siebie i innych. Jeśli większość osób tak postąpi, to nawet te zarażone, nie będą miały kłopotu z dostępem do usług medycznych.
Jak piszesz -przebieg może być rożny, od organizmu zależy. Ale im mniejsze prawdopodobieństwa zarażenia siebie i roznoszenia, tym lepsza opieka.,

1

@AV0CAD0 nie chcę dyskutować o indywidualnych potrzebach, bo to sobie każdy decyduje we własnym sumieniu i rozumie, ale doszliśmy do punktu w rozwoju cywilizacji, że chronione są prawa człowieka, prawa podstawowe, definiuje się podstawowe wolności. To wszystko jest osiągane bez żadnej religii, umowami międzypaństwowymi.
Ludzkość dojrzała do pewnych rzeczy i nie bez przyczyny w procesie tego dojrzewania, znaczna jej część odrzuca religię.
Możesz pisać, że zło czynią ludzie, ale w praktyce religia daje im motyw, pewne poczucie grupy, bez nich, istnieje spore prawdopodobieństwo, wielu tych złych uczynków by nie było.
No i na koniec. Jak ma się Twój pogląd na religię, do tolerancji dla osób które wpływu żadnej religii na świeckie państwo sobie nie życzą, a jednak w imię teoretycznej większości, jest im to prawo zabierane.

0

@viscajasiek Przecież etyka chrześcijańska tworzy podstawę naszej cywilizacji.
I nie piszę o cywilizacji technologicznej, śmierci, medialnej które nie mają tu nic do rzeczy i służą jedynie do opisu świata, tylko o cywilizacjach z których składa się ludzkość:
cywilizacja bramińska
cywilizacja żydowska
cywilizacja chińska
cywilizacja turańska
cywilizacja bizantyńska
cywilizacja łacińska (odpowiednik cywilizacji zachodniej),
cywilizacja arabska.
Wiem że podział Feliksa Konecznego jest tylko jedną z koncepcji ale chyba najlepiej dotykającą tematyki pochodzenia i cech charakteryzujących każdą cywilizację.
I cytat Feliksa:
„Nic nie przyczynia się wydatniej do wytworzenia i rozwoju cywilizacji lub jej zastoju, jak religia; jest to najważniejsza część cywilizacji”

Nie sądzisz że uznawanie że ludzkość dojrzała do pewnych rzeczy jest ignoranckie? W 1939r. ludzie myśleli podobnie. Pakty, traktaty, dyplomacja. Wojna? Kto by pomyślał?
Co to prawa stanowionego w UE to jest fatalne. Politycy nie wiedzą za czym głosują, bo nie mają czasu na zapoznanie się z tysiącami stron, tłumacze podczas głosowania często nie nadążają, za największą ilość poddanych pod głosowanie poprawek są dodatkowe premie, głosy liczone są na oko. To jest ta dojrzałość? Sorry, katechizm jest skonstruowany 1000 razy precyzyjniej.
A co do Twojego pytania o wpływ na osoby świeckie to szeroki temat i nie wiem co masz na myśli. Zakończenie dofinansowania kk i wycofanie religii ze szkół? W dużym skrócie jestem za. Ale nie zmieni to faktu że etyka chrześcijańska kształtowała i nadal kształtuje Polaków i uważam że jest to dla nas bardzo dobre.

konto usunięte

0

@AV0CAD0 A niby dlaczego etyka chrześcijańska tworzy podstawę naszej cywilizacji? Prawo opiera się na biblii? To, że etyka chrześcijańska pokrywa się częściowo ze współczesnym prawem nie znaczy, że prawo było tworzone na jej podstawie.

0

@viscajasiek bo ona wyznaczyła to to co odróżnia cywilizacje, a więc np. nasze postrzeganie dobra.
Nie zastanawiamy się nad tym dlaczego mamy w Polsce monogamię, za złamanie komuś ręki w ramach kary nie łamiemy jej także sprawcy (oko za oko, ząb za ząb), jak postrzegamy rodzinę i wieloma innymi rzeczami które właśnie dała nam religia. Polecam książki Konecznego, bo naprawdę świetnie ukazują to jak powstawały cywilizacje oraz czym się od siebie różnią.

konto usunięte

0

@AV0CAD0 To nie chrześcijaństwo (w tym przypadku) powoduje takie, a nie inne postrzeganie dobra, a moralność sama w sobie, która została ukształtowana na przestrzeni wieków. Potem ta moralność została przelana do religii. To tak jakby powiedzieć, że prawa zwierząt wywodzą się z hinduizmu bo tam były jako pierwsze poruszane. Powiem więcej, fundamenty współczesnej cywilizacji takie jak wolność słowa, równość płci (i nie tylko) były wręcz w bilblii łamane.

konto usunięte

0

@AV0CAD0 Dodam jeszcze, żeby nie było wątpliwości. Duża część cech cywilizacji zachodniej takie jak poligamia zostały przyjęte poprzez chrześcijaństwo. Jednak podstawy cywilizacji takie jak moralność, prawo i duża część norm kulturowych nie zostały wprowadzone poprzez religie

konto usunięte

1

@Ojciec5tkidzieci "chociazby czy pozostawia skutki uboczne chociazby na plucach u osob, ktore go miały."
O skutkach ubocznych mówi się raczej przy lekach niż chorobach. Długofalowe skutki covida są faktem Nikt rozsądny się o to nie spiera. Nie znamy jedynie ich pełnego zakresu. Wiemy o długotrwałych zmianach w płucach i zmianach neurologicznych.
"Jesli tak, to jakiej liczby osob dotyczy, "
Ile osób skazanych nie cierpienie i potencjalne kalectwo cię usatysfakcjonuje?
" a brakuje jeszcze odpowiedzi na spora ilosc pytan - chodzi mi tu o swiat nauki w temacie wirusa."
A może więcej konkretów, mniej sloganów? Odpowiedzi na te pytania nie sprawią nagle, że wirus okaże się niegroźny, co najwyżej pokażą nam, jak bardzo go nie docenialiśmy.
" A La Rambla z pewnoscia nim nie jest."
I powtarzanie Moich słów ma to zmienić?
"Jednak wpisem, ktory zaczal ta dyskusje miedzy Toba i mna bylo to, ze nie mam kompetencji do wypowiadania sie w tym temacie"
No bo nie masz. Mylisz terminy, nie sprawdzasz informacji, powielasz fejki, brakuje ci wiedzy.
"no i zarzucenie mi czegos, co nie napisalem, po czym urazilem Twoja internetowa dume najwidoczniej"
Mówisz o tym, że jeżyk twój nie był dostatecznie gibki, by oddać to, co myśli głowa? O tym, jak broniłeś się, że nie napisałeś jednej biologicznej bzdury tym, że napisałeś bliźniaczą biologiczną bzdurą?
Nie dumę obraziłeś tylko rozum i godność człowieka.
"czy to co napisalem, bylo jakims narzucaniem zdania,"
Mi nie jesteś w stanie niczego narzucić, więc pytanie bez sensu. Problem w tym, że powielasz szurowe teksty i wypowiadasz się na tematy, na które nie masz pojęcia.
"Ze moj post to prawda objawiona. "
Najwidoczniej, bo na faktach ani nauce się nie opierasz.
"Zaznaczylem wyraznie tez, ze jest to tylko moj punkt widzenia"
I to ma być takie usprawiedliwienie od pisania głupot?
"naturalne, ze sa osoby, ktore sie z nim nie zgodza."
Tylko to nie jest pytanie, czy lubisz wątróbkę. To nie kwestia gustu. Z jednej strony masz naukowe zdanie, z drugiej - szurowy bełkot, który powielasz. Prawda nie leży po środku.
"Wskaz mi osobe..."
Są tu przynajmniej dwie osoby, nie jestem jednak upoważniony do szafowania ich danymi.

0

@viscajasiek ale Jezus je łamał? Równość płci musi być genialnym fundamentem skoro jest nieprawdziwa. Kobiety i mężczyźni nie są równi ani biologicznie, ani fizycznie, ani społecznie i kulturowo. I weź pod uwagę, że wolność słowa obecnie jest prawej stronie bardzo ograniczana, nawet jeżeli jest ona fundamentem to już dosyć dawno zniszczonym. Wystarczy spojrzeć na to, że korporacje które mają monopol jak YT wybierają sobie komu zdejmą kanał czy zdemonetyzują film albo same wybierają grupy których nie można krytykować. To jest wolność słowa? Czy korporacja jest mądrzejsza od profesora który ma złą opinię na temat środowisk LGBT? A nawet jeżeli jest, to czy powinna go uciszać łamiąc wolność słowa? Według mnie nie, dopóki nie nawołuje do przemocy.

Akurat nauczanie Jezusa realnie zmieniało mentalność ludzi. Ja mam od 10 lat jedną kobietę bo jestem wierzący, a obok chodzą ludzie którzy zmieniają co tydzień partnerki i odpowiada im to, bo nie są wierzący. Co więc zostało wypracowane przez wieki? Stałe związki? Do dziś stoimy przed wyborem ale nasza cywilizacja opiera się na ścieżce chrześcijańskiej. Wybaczanie wrogom też jest czymś co charakteryzuje chrześcijan, bo wcześniej nie silono się na miłosierdzie. Różnice w mentalności są kolosalne. Czy Ty chcesz dojść do tego, że nauczanie Jezusa jest fikcją? To napisz co nakreśliło nasze postrzeganie dobra jeżeli nie jest to etyka chrześcijańska. Dekalog został naturalnie wypracowany przez wieki? To po co trzy pierwsze przykazania?
Religia stoi u podstaw cywilizacji, a nie odwrotnie. Filozofia grecka, prawo rzymskie i etyka chrześcijańska. To są prawdziwe trzy filary. Dodam, że kościół miał największy wpływ na jej kształtowanie, co nie może dziwić, bo jej obecna forma była wypracowywana głównie w średniowieczu.

0

@Persyfl Koronawirus powoduje tak skrajne emocje, że tak naprawdę debata nie ma sensu, bo jedna strona zarzuca drugiej brak rozwagi i podejście, które jest zagrożeniem dla innych (czyli stanowisko bliższe Twojej osobie), zaś druga jest zdania, że niebezpieczeństwo wirusa jest wyolbrzymione - i to jest bliższe mnie.
Odniosę się tylko do tego fragmentu "Najwidoczniej, bo na faktach ani nauce się nie opierasz." Zapewne słyszałeś o czymś takim jak Deklaracja z Great Barrington, prawda ? Naukowcy z najsłynniejszych uczelni, do których dołączają lekarze mówią: "Osobom, które nie są szczególnie narażone, powinno się natychmiast pozwolić na powrót do normalnego życia. Proste zasady higieny, takie jak mycie rąk i pozostawanie w domu, kiedy czujemy się chorzy". To tylko fragment. Więc moja opinia, że można otworzyć hale,stadiony, pozostawić otwarte kluby i restauracje nie jest oparte na zasadzie "ma być, bo chcę tam iść", tylko kierowałem się tym co mówią autorytety w tym temacie. Więc ciekawy ten szurowy bełkot (tak, z grypą jak pisałem walnąłem gafę, pisząc w pośpiechu i przyznałem Ci racje, że się pomyliłem, nie ukrywam tego) czy powielanie fejków. Ale jak napisałem w pierwszym zdaniu - temat ten powoduje bardzo silne emocje i rozmowa dwóch obozów sprowadza się do niczego tak naprawdę.

konto usunięte

0

@AV0CAD0 W jaki sposób równość płci jest nieprawdziwa względem prawa? Na youtube wolność słowa jest łamana, a to dobre. Ja widziałem tam dosłownie wszystko i może jakiś przykład? Nie można krytykować jakiś grup? Jakich? Jeżeli ktoś został zdemontowany, to dlatego że obrażał, albo nawoływał do przemocy. Jestem w stanie dać tobie 1000 filmików krytykujących LGBT z youtuba. Przykład oderwany od rzeczywistości. Wybaczanie wrogom jest genialnym przykładem, bo zupełnie nie funkcjonuje to w dzisiejszym prawie. Każdy dostaje karę na jaką zasługuje. Jedynie prezydent ma taką możliwość, ale to tylko w specjalnych przypadkach. Filozofia grecka, prawo rzymskie są fundamentem, ale nie są oprate na żadnym dogmacie religijnym. Postrzeganie dobra od zawsze było takie same. Udowodniono nawet, że małpy wykazują moralne postępowanie. Nie potrzebujemy religii, aby postępować dobrze i postrzegać dobro w taki czy nie inny sposób. To, że chrześcijaństwo w dekalogu mówi o niezabijaniu, braku kradzieży itd. nie znaczy, że to wprowadziło. Postrzeganie dobra jest czymś naturalnym. A pierwsze trzy przekazania dekalogu po raz kolejny nie mają odbicia we współczesnym prawie i zdecydowanie nie są fundamentem.

konto usunięte

1

@Ojciec5tkidzieci Symetryzm się tu nie sprawdzi. Tylko jedna strona ma rację.
Nawet czytałem tę deklararcję stworzoną przez trojkę amerykańskich epidemiologów. Zacznijmy od tego, że dyskusja odnośnie strstegii walki z wirusem jak najbardziej trwa. Konsensus panuje w kestii samego wirusa.
Deklarscja jest bardzo ogólna, lakoniczna i często wykracza poza zakres kompetencji autorów (choćby pisanie o sprawiedliwości w szkolnictwie). Przede wszystkim jednak mierzy się głównie z amerykańskimi realiami, gdzie już praktycznie nie panuje się nad sytuacją. Dla różnych realiów różne rozwiązania będą skuteczne.
Jestem gotów się założyć, że znalazłeś tę deklarację dopiero w trakcie dyskusji.
No i podstawowa różnica jest też taka, że owa trójka opiera się na naukowej wiedzy i faktach, ty - nie.
Z grypą to była taka drobna pomyłka, że później jej broniłeś, nie wiedząc w czym problem. Tylko to nie był jedyny przypadek, gdzie walnąłeś gafę.
I raz jeszcze powtórzę, nie ma dwóch równowartych obozów. Jest stanowisko naukowe i stanowisko nienaukowe. Źle stawiasz linię demarkacyjną.

0

@Persyfl "Jestem gotów się założyć, że znalazłeś tę deklarację dopiero w trakcie dyskusji. " ~ skoro lubisz przegrywać zakłady, to jak najbardziej.

Ja też jestem gotów się założyć - po obserwacji Twoich postów nie tylko w tym temacie, ale w dyskusjach dotyczących covid-19 - że stanowiska naukowe, które nie są zgodne z Twoim przekonaniem nt covid-19 będą traktowane przez Ciebie jako ogólne, lakoniczne. ;)

konto usunięte

1

@Ojciec5tkidzieci Wspomniałbyś o tym wcześniej po prostu.
Fajnie, że wypaliłeś z kontrzakładem, ale ta deklaracja jest ogólna i lakoniczna. To nie kwestia oceny. Po prostu ciężko się odnieść to kwestii tak ogólnie przedstawionej. Jak oni sobie wyobrażają realizację opiekę nierotacyjną nad ludźmi w grupie ryzyka w Polsce, gdzie jest jeden z najniższych wskaźników lekarzy i pielęgniarek/pielęgniarzy? Tak jak mówię, zbyt ogólne to stanowisko, żeby się dokładnie odnieść. Podobnie szkolnictwo zdalne w Polsce, Szwecji i Estonii to zupełnie inne światy. Deklaracja ładnie brzmi, ale niewiele z niej wynika.

0

@Persyfl "Wspomniałbyś o tym wcześniej po prostu." - to, że Ty byś tak uczynił, nie oznacza, że już cały świat musi postępować podobnie.
"Z grypą to była taka drobna pomyłka, że później jej broniłeś, nie wiedząc w czym problem." - chodzi mi o to, co napisałem, że przeziębienie powoduje grypę. Przyznałem, że popełniłem głupi błąd. Jeśli zaś chodzi Ci o ten fragment, przez który naruszyłem Twoją internetową dumę polecając pewien kurs, to napisałem już w tej kwestii co miałem napisać wyżej i nie mam ochoty tego kontynuować, bo mam ciekawsze rzeczy do roboty.

Ogólnie, pisząc z Tobą dowiedziałem się finalnie, że stanowisko twórców Deklaracji z Great Barrington jest zbyt ogólne, Ty opierasz się na nauce, ale konkretów nie podałeś w zasadzie żadnych, zamiast tego głupie przykłady (patrz odniesienie do ruchu drogowego kilka postów wyżej) - tak ma być. Ty jesteś z tej strony, która ma rację. Kto nie jest po tej stronie, ten się myli. I nie ważne, że do obozu przeciwnego zaliczają się osoby, które stanowią autorytety w tej dziedzinie.
Chyba, że nie zrozumiałeś mojego pierwszego posta w tym temacie to Ci wyjaśnię ostatni raz - nie twierdzę, że wirusa nie ma, ale uważam, że nie jest on tak niebezpieczny jak przekazują nam to głównie media. Dlatego też jestem za tym, by restauracje, hale były otwarte. Z racji tego, że są to pomieszczenia zamknięte, to pozostańmy przy stosowaniu maseczki. I wszystko to podaję odnosząc się do realiów polskich - nie interesuje mnie, czy podobne środki zastosują Hiszpanie czy Amerykanie.

Aha no i w sumie jakieś doświadczenie zdobyłem, by nie pisać postów w trakcie oglądania meczów. Będę wiedział na przyszłość. Także to na pewno na plus.

Dalsza dyskusja widzę nie ma sensu, bo w zasadzie nic ciekawego się od Ciebie nie dowiedziałem. Tyle dobrego, że nie było akcji takich jak zauważyłem kilka razy (zaznaczam, że to była zdecydowana mniejszość, ale rzucała się w oczy podczas czytania dyskusji z Twoim udziałem) gdzie odpowiadałeś na część tekstu autora danego posta, gdzie były to zdania wyrwane z kontekstu całości wypowiedzi (bądź też ciągu dwóch wypowiedzi).

Niemniej życzę udanego wieczoru.

konto usunięte

1

@Ojciec5tkidzieci "to, że Ty byś tak uczynił, nie oznacza, że już cały świat musi postępować podobnie."
Cóż za typowa dla antynaukowej retoryki, niczym nie uzasadniona ekstrapolacja.
Nie wiem, czy tak bym uczynił. Nie mam w zwyczaju wypowiadać się na temat, na który nie mam bladego pojęcia i strzelać przy tym gafę za gafą. Niemniej, gdybym był w twojej sytuacji i dysponował źródłem, które uznawał za mocne, to raczej przedstawiłbym je wcześniej niż później. Ogólnie też ludzie zazwyczaj wolą przedstawiać dowody niż się ośmieszać.
"chodzi mi o to, co napisałem, że przeziębienie powoduje grypę."
Serio to muszę tłumaczyć? Chciałeś napisać, że przeziębienie przeradza się w grypę. Napisałeś, że covid przeradza się w grypę. Wyśmiałem tę bzdurę, ale nie zrozumiałeś, więc pojechałeś w protekcjonalny ton, tłumacząc że to przeziębienie przeradza się w grypę, co jest jeszcze większą bzdurą. Nie uraziłeś Mojej dumy, bo niby jak. Szydzę po prostu z twojej pretensjonalności w momencie, gdy brakuje ci podstaw wiedzy w temacie, na który się próbujesz wymądrzać i potykasz przy tym o własny język.
"bo mam ciekawsze rzeczy do roboty."
I takimi zwrotami tylko potwierdzasz słuszność mojego szydzenia.
"Ogólnie, pisząc z Tobą dowiedziałem się finalnie, że stanowisko twórców Deklaracji z Great Barrington jest zbyt ogólne"
Kolejny dowód na to, że nie powinieneś się wypowiadać na temat, jeśli potrzebowałeś do tego aż rozmowy ze Mną.
"ale konkretów nie podałeś w zasadzie żadnych"
Nie Ja tu stawiam tezy, ale z konkretów napisałem, że ani covid ani przeziębienie nie przerodzi się w grypę, że elektrownia w Czernobylu nie wybuchła, że skutki awarii było znacznie mniejsze niż się uważa, a twoje porównanie w tej kwestii jest mocno nietrafione; o długofalowych skutkach covida i że to nie to samo co skutki uboczne; o Polio; że nie rozumiesz znaczenia użytego przez siebie słowa "ogólnik"; że nie rozumiesz piramidy potrzeb; obaliłem kilka twoich bzdur, a to jeszcze nie połowa. Serio nie było konkretów?
"zamiast tego głupie przykłady"
Głupie bo ich nie zrozumiałeś, czy spróbujesz jakoś uzasadnić?
"Ty jesteś z tej strony, która ma rację. Kto nie jest po tej stronie, ten się myli."
Czy ty teraz właśnie odkrywasz logikę? Wiesz, że czasami to tak działa? Ja jestem po stronie, która ma rację, a płaskoziemcy - po tej, która racji nie ma. I oni się mylą. Nie czyni to Mnie ani wyjątkowym ani nieomylnym. Nie ekstrapoluje tego na inne dziedziny.
" I nie ważne, że do obozu przeciwnego zaliczają się osoby, które stanowią autorytety w tej dziedzinie."
Primo, miesiąc temu nie słyszałeś o ich istnieniu. Secundo, mieszasz dyskursy. Do obozu przeciwnego zaliczają się osoby, którym nie chce się zaznajomić z tematem zanim się wypowiedzą. Z trójką autorów mogę się nie zgadzać w kwestii strategii walki z wirusem (w momencie gdy wykracza poza ich dziedzinę, bo póki co nie kwestionuję ich kompetencji naukowych), ale na pewno nie stoją z tobą w jednym rzędzie. Tertio, autorzy to jednak mniejszość.
Przede wszystkim jednak, nie tyle mówiłem, że się z nimi nie zgadzam, co że deklaracja jest zbyt ogólna, żeby zająć jednoznaczne stanowisko. Te same metody miałyby zupełnie inne skutki w różnych miejscach i czasie.
"nie jest on tak niebezpieczny jak przekazują nam to głównie media."
No bardzo ładny i pusty slogan. Każdy może sobie wrzucić do niego, co chce. Nie korzystam z głównych mediów chyba. Nie powiedziałeś, o które chodzi. Co konkretnie przekazują? Kto powiedział, że na podstawie ich przekazu ludzie tu budują swoją opinię? Niebezpieczny dla kogo? Dla ciebie, mojej babci, dziecka z białaczką, ludzkości?
"nie twierdzę, że wirusa nie ma, ale uważam..."
Dlaczego twoje uważanie, zbudowane na nikłej wiedzy, miałoby cokolwiek znaczyć?
"Z racji tego, że są to pomieszczenia zamknięte, to pozostańmy przy stosowaniu maseczki."
Fajnie się na pewno je w maseczce.
" I wszystko to podaję odnosząc się do realiów polskich - nie interesuje mnie, czy podobne środki zastosują Hiszpanie czy Amerykanie."
Czyli jakby pewne rozwiązanie w innym kraju przyniosło katastrofalne skutki, to by cię to nie interesowało? Brzmi jak świetna metoda.
"w zasadzie nic ciekawego się od Ciebie nie dowiedziałem."
Nawet tego, że ani przeziębienie ani covid nie przerodzi się w grypę, że w Czernobylu nie wybuchła elektrownia, że ogólnik nie jest tym, czym myślałeś...? Nic? Nawet tego, że powinno być "niczego ciekawego..."?
"gdzie odpowiadałeś na część tekstu autora danego posta, gdzie były to zdania wyrwane z kontekstu"
Jak ktoś napisze zdanie "Ziemia jest płaska, a szczepionki powodują autyzm", to najpierw odpowiem na płaskoziemstwo, a potem na antyszczepionkowość. Kontekst tu nic nie zmienia. Odnoszę się do konkretnych argumentów, żeby było czytelniej. Nie manipuluję i nie przeinaczam sensu wypowiedzi. Jeśli twierdzisz inaczej, udowodnij.

0

@Persyfl "Chciałeś napisać, że przeziębienie przeradza się w grypę." - w zasadzie to napisałem, ale... [czytaj dalej].
..."Serio to muszę tłumaczyć? Chciałeś napisać, że przeziębienie przeradza się w grypę. Napisałeś, że covid przeradza się w grypę. Wyśmiałem tę bzdurę, ale nie zrozumiałeś, więc pojechałeś w protekcjonalny ton, tłumacząc że to przeziębienie przeradza się w grypę, co jest jeszcze większą bzdurą. Nie uraziłeś Mojej dumy, bo niby jak. Szydzę po prostu z twojej pretensjonalności w momencie, gdy brakuje ci podstaw wiedzy w temacie, na który się próbujesz wymądrzać i potykasz przy tym o własny język."
Znajdz sobie raz jeszcze jak pisałem posty i co było w nich zawarte. Teraz dodajesz swoją teorię. Napisałem W JEDNYM poście, podając jako przykład, że dla części osób przeziębienie może przerodzić się w grypę lub zapalenie płuc. W kwestii grypy już pisałem nie raz, że walnąłem gafę i napiszę ponownie, bo do błędu się przyznać nie boję, a może dzięki Tobie skacze poziom e-cojones. Ty zaś doprawiasz mi teorię jakobym napisał, że covid przeradza się w grypę, bo zarzuciłem Ci, byś nauczył się czytać ze zrozumieniem i raz jeszcze przeczytał co napisałem.
Aha i wymądrzyć się — wymądrzać się pot: «wypowiedzieć się na jakiś temat, popisując się swoją, często rzekomą, wiedzą lub mądrością» . Odnośnie mojego "popisywania się wiedzą lub mądrością" masz odnośnik niżej.
Jeszcze w razie czego, jakby to było za trudne - wypowiedzieć się: «przedstawić swoje poglądy w jakiejś sprawie». Obie definicje ze słownika PWN jak coś.

"[...]ale na pewno nie stoją z tobą w jednym rzędzie." - a czy ja wypowiedziałem się tutaj jak Griezmann w 2018 roku, że ja i ta trójka ekspertów "siedzimy przy jednym stole" ? :D Nigdzie nie pisałem czegoś w stylu "No panowie, usiądźcie wygodnie i teraz się skupcie, bo przewyższam Was kompetencjami by się wypowiedzieć". Dorabiasz sobie taką historię. Napisałem Ci już, że temat jest po to, by się wypowiedzieć, ja na wstępie napisałem swój punkt widzenia (co wyraźnie też zaznaczyłem). Nie rzucałem tutaj donośnych haseł w stylu "Covid nie istnieje, 100% legit", "maski to zło, zatruwają nas, odrzucćie je - mam dowody". Nie napisałem też, że dysponuję ponadprzeciętną wiedzą w tym temacie. Równie dobrze można napisać, że autor wątka i każda osoba wypowiadająca się nie miała prawa się tutaj wypowiedzieć, gdyż nie są oni kompetentni do wypowiadania się, czy miejsca kultu religijnego powinny być zamykane, czy też nie. W takim razie może niech Moderacja usuwa takie wątki, a ludzie będą mogli się wypowiadać tylko na tematy w zakresie których są kompetentni. Czyli LR zaświeci pustkami, ewentualnie czasem ktoś napisze jak przygotować pomidorową bo jest zawodowym kucharzem.

"Czyli jakby pewne rozwiązanie w innym kraju przyniosło katastrofalne skutki, to by cię to nie interesowało? Brzmi jak świetna metoda." Ale póki co żadne metody nie przyniosły katastrofalnych skutków.

"Niebezpieczny dla kogo? Dla ciebie, mojej babci, dziecka z białaczką, ludzkości?"
PRezentowane jest stanowisko, że dla ludzkości. Jako jeden z argumentów podaje się informacje o stałych zmianach w płucach (zajęciu nawet 90% miąższu płucnego). Pisałem też wcześniej, że są podawane jakieś wybiórcze przypadki. Podobnie jak wypowiedzi celebrytów, którzy mieli podobno wirusa. Jeden na 10 000 powie, że miał duszności podczas pójścia z pokoju do kuchni i jest to w kółko powtarzane. To ma na celu siać panikę wśród ludzi.

"Głupie bo ich nie zrozumiałeś, czy spróbujesz jakoś uzasadnić?" Już Ci pisałem dlaczego. Ale w sumie - ja też mogę podać jakiś przykład z kapelusza, najgłupszy na świecie i wmawiać sobie, że jest okej, a po prostu inni go nie rozumieją.

"Z racji tego, że są to pomieszczenia zamknięte, to pozostańmy przy stosowaniu maseczki."
- Fajnie się na pewno je w maseczce." - Okej, tym postem mi pokazałeś, że Tobie trzeba łopatologicznie wszystko opisywać jak dziecku. Pewnie jakbym napisał, że byłem na stacji, zatankowałem gaz/95/ropę, zapłaciłem i odjechałem to byś odpowiedział w stylu "to fajnie tankowałeś nie wkładając węża do tankowania paliwa do wlewu swojego samochodu". Uświadomię Cię - napisałem, by pozostać przy stosowaniu maseczki. Inteligentna osoba domyśli się, że chodzi o zachowanie takich reguł jakie panowały i w zasadzie panują cały czas.

"Czy ty teraz właśnie odkrywasz logikę? Wiesz, że czasami to tak działa? Ja jestem po stronie, która ma rację, a płaskoziemcy - po tej, która racji nie ma. I oni się mylą. Nie czyni to Mnie ani wyjątkowym ani nieomylnym. Nie ekstrapoluje tego na inne dziedziny." - no tutaj mnie nie zaskoczyłeś, bo czułem, że wyskoczyć z płaskoziemcami, czyli kompletnym argumentem z czapy, nie pasującym tutaj w ogóle. Płaskoziemcy to odłam, osoby, które podważają istniejącą od setek lat teorię, głosząc własną pseudoteorię. Odnośnie ograniczania niektórych gałęzi gospodarki, szkolnictwa, imprez sportowych i kulturowych w dobie pandemii koronawirusa nie ma oficjalnej teorii naukowych. Wciąż trwa debata. A ja ciągle nawiązuję do tego.

Zostaw jeszcze odpowiedź od siebie i będę kończył to przedłużające się w nieskończoność przeciąganie liny. Co miałem odpisać to odpisałem i nie widzę sensu by wracać do tego tematu. Po pierwsze, nie ma to sensu, a dlaczego - też napisałem wyżej (nie w tym poscie, żeby Ci się łatwiej szukało). Po drugie, już dwukrotnie dowiedziałem się, że usiłowałem zrobić coś czego nie zrobiłem, dlatego dalsza konwersacja nie ma chyba większego sensu już. I przy okazji dzięki za korepetycję dotyczącą katastrofy w Czarnobylu. Piszę to w pełni poważnie.


konto usunięte

1

@Ojciec5tkidzieci "Znajdz sobie raz jeszcze jak pisałem posty i co było w nich zawarte."
Na podstawie tego piszę. Będziesz się upierał, jak przy grypie, a później okaże się to wina meczu?
"Teraz dodajesz swoją teorię. "
No patrz, kto by się spodziewał, że znaczenia słowa teoria też nie znasz?
"Napisałem W JEDNYM poście, podając jako przykład, że dla części osób przeziębienie może przerodzić się w grypę"
Owszem, wcześniej to samo o covidzie napisałeś.
"Ty zaś doprawiasz mi teorię jakobym napisał, że covid przeradza się w grypę"
Poważnie, sprawdź sobie, co oznacza teoria. Nie Moja wina, że twój poziom kompetencji językowych nie pozwala ci pisać tego, co masz na myśli.
"bo zarzuciłem Ci, byś nauczył się czytać ze zrozumieniem"
Nie zarzuciłeś, tylko zaproponowałeś. Wracaj do szkoły. Zarzucić można komuś kłamstwo, kurs można zaproponować, czy zasugerować. Raz jeszcze, problem nie jest z Moim czytaniem, tylko z brakami w twojej umiejętności pisania.
Ok, ośmieszyłem cię definicją słownikową ,więc tak od czapy wrzucasz dwie inne?
"a czy ja wypowiedziałem się tutaj jak Griezmann..."
A czy ktoś tak powiedział? A czy tylko taka wypowiedź, by prowadziła do wspomnianych wniosków?
"Dorabiasz sobie taką historię."
Tylko to ty ją napisałeś. Ja tylko zanegowałem to, że jesteście w jesteś w jednym obozie z autorami wspomnianej deklaracji.
"ja na wstępie napisałem swój punkt widzenia"
A Ja wskazałem, jak niewiele jest wart. I?
"Nie rzucałem tutaj donośnych haseł w stylu "Covid nie istnieje..."
Rzuciłeś inne. Przy okazji, sprawdź w słowniku "donośne". Może o "nośne" ci chodziło?
"Nie napisałem też, że dysponuję ponadprzeciętną wiedzą w tym temacie."
Nikt by nie uwierzył, skoro nie dysponujesz nawet przeciętną.
"Równie dobrze można napisać, że autor wątka i każda osoba wypowiadająca się nie miała prawa się tutaj wypowiedzieć,"
Oni takich gaf nie walą co chwila.
" Czyli LR zaświeci pustkami, ..."
Równia pochyła jest klasycznym błędem, tudzież chwytem erystycznym ale nawet ją udało ci się schrzanić :)
"Ale póki co żadne metody nie przyniosły katastrofalnych skutków."
Nie możesz wiedzieć, bo się nie interesujesz.
"PRezentowane jest stanowisko, że dla ludzkości."
To ktokolwiek w tych "głównych mediach" twierdził, że covid zagraża istnieniu ludzkości? 0_o
"Już Ci pisałem dlaczego."
A Ja ci wytłumaczyłem, więc to zignorowałeś.
' ja też mogę podać jakiś przykład z kapelusza"
Wystarczy, że zbyt często wrzucasz słowa od czapy.
"i wmawiać sobie, że jest okej, a po prostu inni go nie rozumieją."
A czy tego nie zrobiłeś pisząc o covidzie przeradzającym się w grypę?

konto usunięte

1

@Ojciec5tkidzieci Nikt tu nie zakazuje się wypowiadać, bo nawet nie ma takiej władzy. Po prostu wypada mieć jakieś minimum wiedzy.
Napisałeś, żeby w restauracjach nosić maseczki, co jest niewykonalne. Znowu próbujesz przerzucić na innych koszty swoich marnych umiejętności językowych.
Bycie w grupie, która ma rację postawiłeś jako zarzut. Pokazałem więc przykład, że tak często świat działa. Co w tym jest od czapy?
Teraz będziesz Mi tłumaczył, że w porównaniu porównywane rzeczy się różnią? Dopiero to odkryłeś?
Dowiedziałeś się, że usiłowałeś zrobić coś, czego nie zrobiłeś? Plączesz się w zeznaniach. To w końcu chciałeś napisać, że przeziębienie przeradza się w grypę, czy jednak od początku chodziło o covid?

« Powrót do wszystkich komentarzy