- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 502 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 502 Culés
10
Jestem ciekaw ilu jest tu singli w wieku 25 lat i więcej. I czy jesteście singlami, bo tak wam jest najlepiej, czy może jeszcze nie poznaliście odpowiedniej osoby/macie pecha i zawsze coś się sypie?
"Tym co odróżnia zwykłych ludzi od odnoszących sukcesy nie jest brak siły, nie jest to też brak wiedzy, ale przeważnie jest to brak woli"
Vince Lombardi
Miłego dnia ;)
6
@TheNekro94 obecnie ja jestem. Bardziej wybór. Życie jest jedno i zamierzam z niego korzystać ile wlezie. Związki to mimo wszystko ograniczenia.
0
@shinthps Czyli nie czujesz potrzeby bycia w związku, bliskości, czułości itp? Nie mówię nawet o seksie bo to można mieć i bez związku, ale o uczuciach.
0
@shinthps związki też są fajne jestem z moja kobieta łącznie już 12 lat i mam pełno fajnych wspomnień , wiele się od niej nauczyłem.
1
@TheNekro94
Singiel 25 lat. Tak się jakoś ułożyło i 5 lat juz jestem singlem :D
Obie wersje zdarzeń przez Ciebie przedstawione do mnie pasują. Na ten moment jest mi z tym najlepiej, ale jak trafi się "ta", to nie będę robił problemów i się raczej zwiążę z nią. Nie szukam jednak na siłę dziewczyny.
15
@TheNekro94 osobiście nie. Czerpię ogromną radość ze swoich hobby, zainteresowań, pracy. Mam zbyt luźne podejście do życia, co niestety nie przekłada się na relacje z kobietami, które w pewnym momencie potrzebują w związku powagi. Ja absolutnie tego nie czuję. Całe życie pod pewnym względami zamierzam być dzieckiem :) dlatego nie zamierzam ranić, wikłać się w rzeczy, które na dłuższą metę wiem, że nie zadziałają. To jedynie mogłoby się udać z kobietą, która jest podobna do mnie. Niestety takich prawie nie ma. Wcześniej czy później każda chce czegoś więcej, rodzina, dzieci, małżeństwa. Dla mnie zgroza :) choć dziecka nie wykluczam.
Ok, miłego dnia, bo dzisiaj trochę obowiązków :)
1
@kkbarca to zazdroszczę, że na taką trafiłeś. Ja w swoim życiu trafiałem na same takie, co ograniczały mnie, bądź by ograniczały. Jestem takim typem faceta, że niewiele kobiet dałoby radę. Nie daję się podporządkowywać, znam swoją wartość i okazuję miłość na swój sposób. No i tam parę jeszcze takich rzeczy, dla których właśnie lepiej mi jako singiel, lub bo takiej kobiety (wolnej, nie będącej w związku, bo za te w związku się nie garnę) nie spotkałem.
0
@michal26 Rozumiem. Ja też nigdy na siłę nie mógłbym z kimś być, bo to nie kończy się dobrze. Wcześniej byłem w związku ponad 4 lata, przez ostatni rok ja sam "odrzuciłem" 2 kobiety, ponieważ no..to nie było to, nie czułem nic więcej. Natomiast teraz chyba wpadłem we friendzone z przyjaciółką, która na początku dała nadzieję, ja coś poczułem, ale jednak chyba nic z tego nie będzie, bo tym razem to ona nie czuje nic więcej.
Także pozostaje żyć swoim życiem i cierpliwie czekać na "tę jedyną" :D
0
@shinthps Pod pewnym względem Ci zazdroszczę - brak cierpień przy nieudanym związku :) Czasami chciałbym mieć takie podejście.
32
@TheNekro94
Jak miałem 25 lat, to byłem juz mężem. Kupa lat minęła, a dla mnie nie ma nic lepszego, niż każdego ranka usłyszeć " Misiu, kocham Cię"
2
@shinthps nic dziwnego. Która kobieta chce być z wiecznym dzieckiem i egoistą?
0
@Odesseiron Wiadomo, że to super sprawa - jeśli spotka się odpowiednią kobiete. No ja miałem niestety pecha, a teraz ciężko jest mi spotkać kogoś do kogo bym coś poczuł z wzajemnością. Sam mam spore wymagania, jestem strasznym wzrokowcem i kobieta musi mi się naprawdę bardzo podobać to raz, dwa musi mieć podobne podejście do życia, poczucie humoru... Ciężko taką spotkać, a jak teraz wydawało mi się, że być może się udało, to bardzo szybko rzeczywistość to zweryfikowała ;P
37
@TheNekro94 Są w życiu takie momenty że sobie pomyślę "kurde samemu by było łatwiej, nikt by nie marudził, nie zawracał głowy". Ale potem przychodzi taki moment jak teraz gdzie moja Ewelina wyjechała na tydzień, koledzy mówią chłopie korzystaj z chwili swobody, a ja tylko liczę czas do soboty kiedy wróci. W tym roku mija 11 lat jak ze sobą jesteśmy i bez zbędnego patosu, to naprawdę zmienia życie
3
@Bykunn A no wiadomo, że tak jest - tęskni się za ukochaną :)
Kurcze - spytałem o singli, a więcej żonatych się odezwało... ;d
1
@TheNekro94 Przecież nie trzeba być w związku żeby otrzymać bliskość i czułość od drugiej osoby. Jest ogromnie dużo relacji, w których ludzie są bardzo blisko ze sobą, mentalnie i fizycznie, a nie tworzą związku.
14
@TheNekro94 moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak bycie singlem z wyboru. Ze związkami zresztą jest tak samo, bo nikt nie wybiera sobie konkretnej osoby, w której się zakocha. Po prostu albo spotka się odpowiednią osobę, albo nie. Jeśli ktoś gada, że odrzuca związki, bo nie lubi zobowiązań i nie chce być od nikogo zależnym, to raczej oznacza, że nie spotkał takiej samej kobiety, a nie, że tak wybrał. Znam takich samców alfa z wyboru, którzy całe życie twierdzili, że kochają życie w pojedynkę, a teraz przeklinają każdy dzień, kiedy są już starzy i nie mają do kogo ust otworzyć.
4
@sidzej
100% racji. Wiem sam po sobie. Byłem gościem, który delikatnie mówić skakał z kwiatka na kwiatek. Zawsze powtarzałem, że stały związek nie dla mnie i najlepsze trwają góra trzy miesiące. Aż tu nagle trafił mnie piorun i tak to trwa już ponad około 17 lat, w tym 16 lat małżeństwa.
Zgadzam się, że człowiek nie ma tu wyboru, gdy przychodzi ten czas, ten moment, ta osoba.
20
@sidzej Nie zgodzę się. Mam niespełna 32 lata i całe życie jestem singlem i doskonale wiem, z których kobiet zrezygnowałem na poczet siebie, swoich potrzeb, terytorium, życia. Poza tym, ciężko uogólniać na zasadzie "singiel" lub "zajęty", ponieważ między tym wszystkim kryje się wachlarz różnych relacji między dwojgiem ludzi. Możesz prowadzić niesłychanie bujne życie z drugą osobą/osobami, które będzie odrobinę różnić się od tego, jak wyglądają "podręcznikowe" związki w naszej kulturze, a niejednokrotnie dzięki tym różnicom jesteśmy w stanie uniknąć pewnych zachowań, które pojawiają się w prozie życia "typowej pary".
4
@sidzej To już zależy od typu osobowości. Są osoby (jak ja), które nigdy nie będą singlem z wyboru - bo po prostu czują potrzebę "kochania" i "bycia kochanym". Ale są inne osoby - jak np. kolega @Dejwol, którym świetnie się żyję będąc samemu. I jedna i druga strona ma tutaj rację.
8
@sidzej Bo prawda jest taka, że bycie singlem nie ma żadnych wad do tak powiedzmy 40 roku życia przy czym pierwsze schody zaczynają się po 30 gdy znajomi single/w związkach zakładają rodziny i mają coraz mniej czasu na piątkowe i sobotnie wypady na całonocne melanże. Sam z utęsknieniem czasami wspominam czasy gdy mogłem z żoną robić cokolwiek nam się zamarzy po przyjściu z pracy czy też w weekend wyjechać gdzieś bez najmniejszego problemu i po prostu odpoczywać. Jednak bombelek to jest dopiero zmiana życia, diametralna. Obecnie na związki bez dzieci patrzę jak kiedyś na singli będąc jedynie mężem ;) Mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi ;)
1
@TheNekro94 z wyboru ale też i dlatego, że spotkałam w swoim życiu takich facetów że nieźle obrzydzili mi związki. Mam chyba pecha do psychopatów. Chciałabym kogoś mieć ale nic na siłę. Jak patrzę jakie koleżanki mają problemy z facetami, ile jest zdrad, oszustw i rozstań (w drugą stronę także) to czasem cieszę się, że zasypiam bez emocjonalnego obciążenia.
0
@TheNekro94 każdy ma potrzebę kochania i bycia kochanym. Są jedynie różne typy miłości.
1
@clyde Zgodze się. Też mam już pewien uraz i za każdym razem gdy kogoś poznaje z tyłu głowy zapala się lampka. Obecnie mamy takie czasy, że wiele kobiet i facetów po prostu nie wie czego chce od życia. Znudzi im się jedna osoba to po prostu ją rzucają i idą do innej. Uczucia schodzą na dalszy plan.
0
@sidzej Ale jednak jedni radzą sobie bardzo dobrze jako single i tej miłości jakoś bardzo nie potrzebują, a drudzy na siłę kogoś szukają, byle kogoś mieć. Najlepiej jest to wypośrodkować, no ale ludzie są różni.
2
@TheNekro94 a moim zdaniem po prostu stało się to akceptowalne społecznie, żeby nie być z jedną osobą całe życie. Dawniej tak nie było, ludzi wiązali się nawet kiedy mało mieli ze sobą wspólnego, bo w takim społeczeństwie żyli.
3
@TheNekro94 A ja mam 32 lata i już tak długo jestem sam, że na dzień dzisiejszy już nawet nie wiem, czy potrafiłbym z kimś być, nie mniej jednak nie zamykam się na taka opcję, ale nadal nic na siłę bo żyje mi się dobrze, mam swoje pasje, dziewczyna musi mi odpowiadać pod względem charakteru, nie będę z kobietą, która na każdym kroku próbuje dominować i nie rozumieje czym jest sztuka kompromisu.
3
@TheNekro94 w kolonii wszystkie kobiety trafiają do gomeza, nie dla psa kielbasa.
0
@Geble Napisałeś to w takim tonie jakby singlom w głowach był tylko melanż :D
1
@sidzej Ale uważasz, że jest gorzej? Lepiej chyba porzucić nawet i 10 osób, z którymi człowiek się męczył, był nieszczęśliwy i szukać dalej, niżeli żyć z jedną, z którą łączy nas tylko przyzwyczajenie i wspomnienia, w których przewagę biorą te negatywne. Ile jest par, które z ww. przyczyn jest ze sobą nawet i do końca życia? Ludzie bardzo często boją się ryzykować, opuszczać swoja strefę komfortu. Przecież nie mamy 3 żyć jak w Mario.
0
@MesQueUnClub_87 To jest oczywiste, że kobieta musi nam odpowiadać pod różnymi względami - charakter, wygląd, inne ważne dla nas cechy.. Bycie z kimś kto nam nie odpowiada nigdy nie skończy się dobrze. Też już wolałbym być singlem.
0
@Dejwol tym bardziej nie rozumiem zwłaszcza kobiet, które nie odejdą od partnera, który bije/pije itp.
4
@Dejwol nie mówię, że to gorzej, raczej obrazuje sytuację. Uważam raczej, że prędzej czy później, kiedy przyjaciele, którzy zapewniają te bliskość i czułość będą mieli już swoje rodziny i będzie brakowało im czasu, taki singiel z wyboru dopiero poczuje swoją samotność. Na pewno nie każdy, ale w moim otoczeniu tak wygląda. Poza tym dlaczego te single z wyboru fcbarcy to często ci, którzy najczęściej spamują głupotami od rana do nocy i tak bardzo żyją tą stroną? To jest to świetne, niezależne życie? (Zaznaczam, że nie mówię akurat o tobie, bo ciebie tak nie postrzegam)
0
@sidzej Ci co tak spamują to zazwyczaj są jeszcze nastolatkowie - a tutaj postrzeganie jest jeszcze zupełnie inne, także ich w tą dyskusję bym nie włączał. Ale poza tym zgodze się z Tobą - większość ludzi jednak potrzebuje bliskości innych. Ciężko jest żyć samemu, jeśli nie masz wokół siebie ukochanej osoby/przyjaciół/grona dobrych znajomych.
0
@TheNekro94 oj nie, nie liczę nastolatków, mówię o osobach w moim wieku lub starszych, czyli osobach, które dawno już ukończyły 20 rok życia ;)
0
@TheNekro94 Witaj w Klubie. Ja też Myślałem iż będzie Pięknie ale niestety Szybko trzeba było zejść na Ziemie!!! Ale teraz po miesiącu Uświadomiłem sobie że jednak Dobrze iż tak się Stało. (Za tydzień 40 LAT Pęknie) Pozdrowionka Barceloniśći!
1
@sidzej Wiem co oraz jaki typ ludzi masz na myśli. Moja wypowiedź była żartobliwa :D. Niestety muszę się zgodzić, że nie brakuje takich, którzy pozostawieni sami sobie (bardzo często niemogący pogodzić się z tym, że jeszcze chwilę temu, kompan do zabawy, stał się np. rodzicem lub po prostu realizuje siebie na innych płaszczyznach życia) mogą mieć problemy w odnalezieniu siebie, swoich zainteresowań, tego co mogą pokochać lub może kochają. Aczkolwiek jestem zwolennikiem terapii szokowej w tym przypadku.
1
@TheNekro94 zazwyczaj byłem - i nadal jestem - typem faceta, który nie przepada za standardowyn pakietem mężczyzny. Szukałem więc dziewczyny idealnie wpisujacej się w moje oczkiwania względem urody. To był pierwszy krok, bo prawda jest taka, że od urody wychodzi wszystko. Charakter i inteligencja partnerki decydują jedynie o długości zwiazku, natomiast uroda o samym zawiązaniu go.
Znalazlem ponad 5 lat temu idealną dziewczynę. Niemal identyczna względem zainteresowań (książki, podróże, seriale), z idealną budową ciała oraz z jednym mankamentem: fochy. Kiedy już przyzwyczaiłem się do fochow i nauczyłem się je zwalczać, wówczas moje życie osiągnęło pułap "to jest ta, jedyna". W tym roku oswiadcze się mojej wybranej, a co bedzie dalej - nie wiem :)
Najgorzej, gdy facet wpadnie w hedonistyczny tryb życia. Miałem tak między 17-20 rokiem życia. Imprezy, zdobywanie lasek dla rywalizacji, zawody życiowe. Później wątpi się w "jakość" dziewczyn. Trzeba unikać takiej drogi i być cierpliwym. Znam kilku singli w wieku 40+ i chyba żaden nie jest wyjątkowo szczęśliwy. Być singlem to szczęście, gdy jeszcze się nie wyszalales w zyciu, pozniej to katorga.
0
@TheNekro94 gdybym miał to ująć w drastyczny sposób to powiem że teraz nie trzeba jeździć po tak zwanych " burdelach" teraz zwykle panny z miasta robią prostytutkom ogromną konkurencję oddając swoje ciało za darmo.
0
@Dejwol czy mowisz o kumplach przy wodeczce?;)
4
@sidzej Nie powiem, jako singiel z wyboru, mniej więcej w Twoim wieku, czuję się głęboko zraniony takim bezlitosnym atakiem na temat moich głupot na la rambli. :P A tak poważnie, weź pod uwagę, że na takie rzeczy zawsze patrzy się z perspektywy własnej osobowości i charakteru. To, że ktoś nie chce się angażować w stały związek nie znaczy od razu, że jest samcem alfa latającym po klubach i zaliczającym kobiety na lewo i prawo. Chociaż ten stereotyp nie wziął się znikąd.
2
@sidzej Skoro tak mówisz - ja rzadko wnikam w wiek osób udzielajacych się tutaj. Zapewne szukają w ten sposób jakiejkolwiek atencji wśród innych. Trochę to przykre, no ale też ich po części rozumiem.
@Dallasik a co u Ciebie się wydarzyło?
@kerouac no to pozazdrościć ;) Miałem podobnie. Idealna kobieta, ale strasznie fochliwa. Po 3,5 roku się oświadczyłem, a rok później mnie zostawiła - oby u Ciebie inaczej się to skończyło ;)
@kkbarca fakt - takie czasy.. Masz kasę, postawisz drinka, zaprosisz do siebie i praktycznie zawsze jakaś znajdziesz w klubie.. Ale mnie takie coś nie rajcuje.
2
@kerouac Kolego, nie uogólniajmy tak bardzo. Ja się wyszalałem kilka lat temu, a od ponad 5 lat wiodę prawdziwie cudowne życie, w którym mogę oddać się jakimkolwiek (zdroworozsądkowym! :P) rzeczom, na które mam ochotę. Rozliczam się przed sobą i nikim innym. Pretensje słyszę od siebie, zażalenia mam do siebie, etc.. Nie bawią mnie już melanże, po których słyszysz jak kurz się przemieszcza i nie brakuje mi tego. Nigdy nie żałowałem swoich decyzji związanych z byciem samotnikiem, tak samo jak nigdy nie traktowałem tego wszystkiego jako katorgi (i wątpię aby kiedykolwiek to nastąpiło). Wszystko zależy od tego jak potrafisz żyć w pojedynkę, ponieważ nie ma ogólnego "profilu singli".
0
@Misanthrope przecież Ty masz kota, więc nigdy nie będziesz singlem z wyboru :P poza tym myślę, że dokładnie wiesz, o jakich osobach mówię i to jest tak widoczne, że aż niezaprzeczalne.
4
@sidzej Dwa koty i psa, tak dla ścisłości. Monogamia jest nudna :P Wiem, i nie twierdzę, że nie masz racji. Po prostu mówię, że istnieją różne powody takiego wyboru, i nie muszą one prowadzić do bycia nieszczęśliwym w późniejszym życiu. No i nie widzę też problemu w ewentualnym poszukaniu stałej partnerki w późniejszym etapie życia, a odnoszę wrażenie jakby dla niektórych bycie singlem po 30 oznaczało bycie skazanym na dożywotnią samotność.
0
@Dejwol ale masz już 40 lat? Bo o ten pułap mi chodziło. Być singlem wczesniej to wiele zalet, nie przecze :)
0
@TheNekro94 kurde ja mam 27 od 2 lat w zwiazku i wlasnie moja dziewczyna sie do mnie wprowadza. Przerazenie lvl high as fuc* ;) jakos to bedzie;p byleby pierwszy miesiac przetrwac
1
@barteq nie zostawiaj klapy otwartej, nie musisz myć naczyń, ale chociaż wkladaj je do zlewu, w miarę regularnie pytaj: kochanie wynieść śmieci? Chwal obiadki, a powinno być dobrze^^
0
@barteq Będzie super zobaczysz ;) Również mieszkałem z dziewczyną jakieś 2 lata i to były 2 najlepsze lata mojego życia. No a później się posypało ;P
1
@kerouac gotowac to sobie gotuje sam i o dziwo sprawia mi to przyjemnosc;) no ale ze smieciami to mi sie nie chce lazic;p
3
@TheNekro94 Ja jestem singlem i raczej nie w zupełności wyboru - jakoś nie udawało się dotychczas niczego zbudować. Osobiście chciałbym poznać świetną dziewczynę i mieć z nią szczęśliwy związek, ale też bardzo skupiam się na karierze, więc być może stąd wiele okazji do tego odpuszczam.
1
@PJ777 To mamy dosyć podobnie ;) Ale wierzę, że w końcu uda się spotkać kogoś z kim będzie można stworzyć udany i trwały związek.
1
@TheNekro94
Ja 24 lata i nie mam dziewczyny ale od jakiś dwóch lat chciałbym kogoś poznać bo jednak samotność jest nie dla mnie. Może się uda w tym roku :F
1
@IrekPOL Byle nic na siłę - bo to się nie udaje. Trzeba żyć swoim życiem, wychodzić do towarzystwa, robić to co się lubi i wtedy nawet w najmniej spodziewanym momencie jest największa szansa na zapoznanie kogoś.
0
@TheNekro94 a co ma ten cytat do pytania ? :D
0
@FafitFCB Nic - ale spodobał mi się to wrzuciłem :P
0
@TheNekro94 aha , bo tak sie zastanawiam właśnie czy to ma jakieś znaczenie czy nie xD
1
@michal26 bo związek to ograniczenia i wieczne kompromisy. Każdy związek wymaga poświęcenia siebie dla kogoś innego i dopóty dopóki myślimy tylko o sobie i swoich potrzebach to nigdy nie zbudujemy żadnego związku, tym bardziej długotrwałego. Tylko co nam daje życie dla siebie? Samotność w najważniejszych momentach życia, których nie mamy z kim dzielić, no chyba że wystarczają płytkie relacje ze znajomymi. Ale jak się już poświęcisz, to pewnego dnia obudzi Cię głos wtulonego w ciebie dziecka i słodki głos "Tatusiu kocham cię" oraz uśmiech żony, która będzie szczęśliwa widząc jak ważny jesteś dla niej i waszych dzieci. Ja tak mam już od ponad 15 lat i nie żałuje ani jednego dnia.
0
@sidzej Dobrze napisane...
3
@TheNekro94 Mam 34 lata i również jestem singlem już dłuższy czas. Bardzo bym chciał mieć dziewczynę i czuć bliskość tej drugiej osoby, ale ciężko mi znaleźć takową głównie ze względu na charakter mojej pracy (jestem marynarzem). Generalnie moje kontrakty są 4 na 4 czyli 4 miechy w morzu i 4 miechy w domu i to jest dosyć spory problem na wielu Polek, które poznałem. Czytając wypowiedzi poprzedników widzę, że już chyba wszystkie aspekty zostały poruszone. Dodam od siebie, że będąc singlem rok temu zrobiłem 9 miesięczny kontrakt w Brazylii i przyznam się bez bicia, że wyszalałem się za wszystkie czasy, wszak jestem sam i nikogo nie ranię swoim zachowaniem. Natomiast inni chłopacy również sobie używali zdradzając swoje żony czy narzeczone. Mam nadzieję, że przed 40 poznam kogoś kto się zdecyduje na dzielenie życia z marynarzem, bo chciałbym aby wracając z kontraktu ktoś czekał na mnie na lotnisku, a jak jestem gdzieś tam na świecie żeby był w Polsce ktoś kto o mnie myśli i za mną tęskni.
6
@TheNekro94 22 lata, singiel. Od 17 roku życia do 19 miałem dziewczynę, która tak mi w głowie zawróciła, że jeszcze 2 lata potem się zbierałem. Nie psychicznie, ale żeby to wszystko zakopać. To, że nie widzieliśmy się już 2 lata (nawet na mieście) bardzo pomogło. Teraz jest mi dobrze jak jest, ale czuję ogromną presję społeczeństwa (większość moich kumpli już jest w związku, rodzice i babcie, dziadki, wujkowie, siostra - wszyscy naciskają na mnie pytaniami przy każdej możliwej okazji. Nigdy nie byłem kimś kto by w takich sytuacjach pyskował, szczególnie rodzinie, więc duszę to w sobie, co jest dość ciężkie). @sidzej ma rację, brakuje mi powoli kogoś takiego z kim nie czułbym żadnych ograniczeń, z kim mógłbym gadać cały czas, komu mógłbym zwierzyć się z problemów (w wieku 22 lat rodzice kimś takim już nie są, a kolegom nie o wszystkim się mówi). Według mnie, jeżeli jest się przy odpowiedniej kobiecie, czy w przypadku kobiet - mężczyźnie, to związek jest wspaniałym urozmaiceniem w życiu singla. Co prawda nie będzie się już wolnym strzelcem i może też zrezygnuje się z kilku piątków z kolegami, ale da się to wszystko pogodzić i żyć pełnią życia. Jednak powtórzę tylko to co piszą inni - nie ma co szukać na siłę. Na każdego kiedy indziej przychodzi czas, tylko trzeba pamiętać, że temu przeznaczeniu trzeba trochę pomóc, a nie siedzieć zaszytym w norze i grać tylko w fifie, cs'a i przeglądać La Ramble. :-)
1
@sensej Porywaj ją na swoją łajbę i odpływajcie ku Ameryce Południowej :D Już będzie miała Di Caprio w głowie :D
1
@sensej Rozumiem, na pewno jest to ciężkie. Brak bliskości przez dłuższy czas może naprawdę boleć. Lecz uważam, że lepiej być singlem, niż być jakiś czas w związku i pokochać kogoś, a później zostać wykiwanym i zostawionym na lodzie - bo to boli jeszcze bardziej.
W każdym razie trzymam kciuki, żebyś kogoś poznał, komu nie będzie przeszkadzała Twoja praca :)
0
@Copernicus Ja również bardzo długo zbierałem się po swoim poprzednim związku i również nie mam z nią już żadnego kontaktu - teraz już to dawno za mną, ale teraz za to zadurzyłem się w najlepszej przyjaciółce - jak nie urok to sraczka jak to mówią ;D Jakoś nie mam szczęścia do związków, ale z tego co widzę to wiele osób tak ma.
Trzeba się jakoś trzymać i żyć najlepiej jak się umie - a jeśli ta jedyna ma się pojawić, to w końcu się pojawi.
1
@Copernicus uh, presja społeczeństwa wiem o co chodzi
0
@dariuszsz Ale też trzeba być człowiekiem, któremu to pasuje.
Ja powiem szczerze, że z jednej strony chciałbym mieć rodzinę i dzieci, bo to super sprawa, ale z drugiej strony. Ja mentalnie na to gotowy nie jestem. Obecnie raz, że skupiam się na karierze, a dwa, że na kompromisy chodzić nie potrafię. Jak słyszę nielogiczną gadkę, propozycje, etc., a 90% kobiet tak ma, to mnie strzela i mowie wprost to co myślę. Kobiety tego nie lubią. Mam sporo koleżanek, ale z żadną nie wyobrażam sobie ułożyć związku. Lubimy się wzajemnie (choć są takie co mnie nie trawią), ale generalnie jestem typem gościa, którego się albo lubi, albo nienawidzi.
Mam jednak też coś takiego, że dziwie sie niektórym osobom, że potrafią wytrzymać w związku, etc.
Po prostu czuje, że to nie dla mnie. Jedyne co może to zmienić, to kobieta, która zaakceptuje mnie takim jakim jestem. Nie będzie chciała mnie zmieniać o 180* a jedynie o 20-30* powiedzmy. Taka się na razie nie znalazła...
0
@TheNekro94 No pewnie, ja też w to wierzę ;)
0
@TheNekro94 Na Twoim miejscu udałbym sie na terapie, nie możesz przeżyć tej narzecoznej, a w takiej sytuacji żadna kobieta nie będzie chętna do bycia plastrem po innej. Mam nadzieję, że swoim potencjalnym kobietom tyle o niej nie mówisz.
0
@l0Messini Nie potrzebuje terapii, a tamtego związku już w ogóle nie przeżywam - po prostu wspominam jak było ;)
0
@clyde To nie tylko faceci . W dzisiejszych czasach ciężko też o mądra dziewczynę. Nie mówię że ich nie ma ale jest o wiele trudniej niż dawniej.
0
@TheNekro94 25 lat, jestem signielką z wyboru. Na 90% jestem pewna, że jestem aromantyczna, czyli nie łaknę bliskości romantycznej, wolę przyjaźnie i poświęcenie wolnego czasu sobie niż drugiej ososbie, która z czasem musiałaby się stać najważniejszą osobą w moim życiu. Byłam w sumie na dwóch randkach i już przed nimi, zamiast się ekscytować, myślałam o tym jak fajniej by było zostać w domu, pograć na konsoli czy pisać powieść. Lubię o romansach czytać i pisać, ale same w sobie mnie nudzą. Pewnie gdyby ktoś mnie znowu zaprosił na randkę, to przyjęłabym zaproszenie. Może te dwie randki to przypadek i wina tamtego faceta, a nie randek samych w sobie. Może wcale nie jestem aromantyczna, ale na ten moment nie interesuje mnie wejście w żaden związek, dobrze mi tak jak jest.
4
@tombard tak na przyszłość. Jeśli nie znasz jakiejś osoby to się o niej nie wypowiadaj, bo całkowicie nie zrozumiałeś kontekstu mojej wypowiedzi. Nazywanie mnie egoistą? człowieku, mam lepsze serce niż Ci się wydaje. Nie mówiąc o tym, że poważny ze mnie facet w sytuacjach, które tego wymagają. Na co dzień posługuje się tym balansem pomiędzy byciem poważnym gościem, a zachowaniem całkowitego dystansu do otaczającego mnie świata. Okaż trochę szacunku innym ludziom ;) bo równie dobrze mogę napisać: która kobieta chciałaby być z gościem, który ocenia powierzchownie innych?
Pokrótce moja pasja i podejście do życia sprawiają, że lepiej mi samemu. Reszty nie będę tłumaczył. Osobowość ludzi jest różna. Niektórzy nie rozumieją, że czasami lepiej być samemu i czerpać radość z życia na swój indywidualny sposób, którego czasami nie da się pogodzić tak żeby druga osoba była totalnie szczęśliwa. Może jak skończę te 40-50 lat będę myślał inaczej. Nie wiem. Przyzwyczajony jestem do takiego życia, a nie innego.
1
@shinthps popieram. Pełna zgoda.
0
@TheNekro94
Ciekawość to I stopień do piekła.
Im mniej wiesz tym spokojniej śpisz :-)
5
@shinthps Dobrze napisane. Od dawna już dziwi mnie ta presja społeczna na to, by być w związku. "Kiedy będziesz mieć dziewczynę/chłopak", "najwyższy czas rodzinę założyć", "kto ci będzie szklankę z wodą na starość podawał", "przecież samotna/ny będziesz". Ludzie nie rozumieją, że niektórzy po prostu lubią być sami i nie ma w tym nic złego.
2
@Nigaki spokojnie, odnajdziemy się na starość i będziemy sobie podawać szklaneczki wody :)
0
@TheNekro94 od 17 do 18 roku życia uwikłałam się w straszne gówno. Facet od początku mną manipulował, potem szantażował emocjonalnie. Nałożylo się to z poważnym kryzysem rodzinnym i doprowadziło mnie na skraj wytrzymałości psychicznej. Chciałam już ze sobą skończyć. Cudem udało mi się wyrwać z tej "relacji" i wrócić do żywych. Powiedziałam sobie wtedy, że nie zwiążę się z mężczyzną przez wiele lat. Nie, że nigdy, ale na pewno dlugo. Nie szukałam. Cieszyłam się z bycia singielką.
A potem, po 2 latach trafiłam na tego własciwego człowieka. Jesteśmy ze sobą 3 lata i nie wyobrażam sobie innego scenariusza.
W moim przypadku zadziałała reguła, że jak nie szukasz na siłę, to samo przychodzi. :) Nie zaliczam się do grupy, do której adresowałeś ten post, ale w sumie mogło i tak się to potoczyć. Życie jest straszliwie nieprzewidywalne. :)
1
@Odesseiron Ja kurcze miałem 21 lat kiedy się ożeniłem. Jak wszystko będzie ok to 26 grudnia mamy 25 rocznicę ślubu. Nie zamieniłbym swojego życia chociaż czasami mnie żona w kurza ale to normalne :)
0
@TheNekro94 Ja jestem singlem, mam 25 lat i mam dziwne pytanie... Ostatnio troche stracilem glowe dla pewnej dziewczyny, swietnie sie rozumiemy, super nam sie rozmawia i mamy podobne zainteresowania, problemem jest roznica wiekowa. Ja mam 25 lat a ona 18... 7 lat to sporo. Ciezko mi ja rozszyfrowac, duzo rozmawiamy i swietnie sie czujemy w swoim towarzystwie ale nie wiem czy ona czuje do mnie cos wiecej jak ja do niej czy tylko traktuje mnie jak przyjaciela ze wzgledu na wiek i nie mamy szans byc razem :/ Boje sie, ze jak dam jej do zrozumienia, ze mi sie podoba to sie przestraszy czy cos. Powiedzcie, ze wszystko ze mna ok xD