La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1686 Culés

Bonus na start aż 3755 zł! Załóż konto i zyskaj aż dwa freebety na początek.

18+. Superbet to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. Graj odpowiedzialnie.

44

Szykuję się kolejna regulacja klimatu

16

@urbipl odczepić się od mięsa! co to za brak tolerancji dla osób lubiących jeść mięso!

54

@urbipl dopóki nie będzie wojny i nie poleje się krew nikt tego już nie zatrzyma. Niestety.

konto usunięte

49

@urbipl przecież w Niemczech do głosu doszła zagłada, czyli zieloni. Ogólnie rzecz biorąc to UE zmierza w przepaść i nie wiem co za osły siedzą tam za sterami, żeby nie zauważyć faktu, że niedługo we wspólnocie będzie ciężko konkurować z produktami ze świata, w sumie już tak jest.

konto usunięte

7

@urbipl tylko czekać, aż nasi to podłapią i w ramach ochrony klimatu będę musiał trawę żreć jak krowa, a elity dalej będą mieli wszystko w d

63

@urbipl Jeżeli Unia będzie chciała takie coś wprowadzić w każdym kraju, to ja jestem za wyjściem z Unii. Jedzenie to podstawa życiowa, mogę nie mieć nowych telefonów, itp. ale jeść muszę.

konto usunięte

18

@Ascend Też jestem za tym, żeby cię w UE nie było.

124

@Persyfl No widzisz, a ja mam podobne zdanie o Tobie.

5

@urbipl Bardzo dobrze! Im wiekszy podatek od mies tym lepiej! Niech zyja weganie! :)

konto usunięte

3

@Derean ja też.

konto usunięte

5

@Derean Wstrząsające doprawdy. Tyle, że Ja prędzej się do końca z Polski wypiszę niż z UE.

konto usunięte

112

@Persyfl wolna droga i oby jak najszybciej.

konto usunięte

5

@Kurkmen Że niby byłbyś w stanie stanąć na tej drodze?

63

@Persyfl no to papa

15

@Ascend Nie bez powodu jakiś czas temu wydali zgodę na nową żywność czyli robaki, bogacze będą wpieprzać mięso a biedaki robactwo bo nie będzie nas na nie stać.

54

@Persyfl napisał przecież że zostawi ci wolną drogę, ja od siebie mogę nawet ci worek na kiju dać i dojdziesz sobie do Niemiec czy gdzie tam będziesz chciał.

konto usunięte

72

@Persyfl nie musiałbym nawet stawać, położyłbym się i to byłoby zbyt wiele dla ciebie. A tak naprawdę to im mniej osób z twoim podejściem w tym kraju, tym lepiej, także powodzenia w Arabii, Afganistanie, czy gdzie cię tam niesie.

6

@urbipl i tak pyszłość to tzw. Sztuczne mięso - smakowo nie różni się od zwykłego mięsa.Rocznie wycinany jest łaś wielkości Peru a buduje się miesięcznie miasto nowy Jork na świecie. Korzyść mniej wycinki drzew .W przypadku krów to są mega truciciela wywalają metan i co2..Jedno i drugie złe.

5

@Barca1992 krowa to największy truciciela metan I co2 plus wycinka drzew

14

@Borneo a ja głupi myślałem, że to Słońce i jego aktywność może wpływać na ziemski klimat ;/

3

@Borneo a to sztuczne mięso to z roślin czy z laboratorium?

3

@endriuuu2 z ze zwykłego mięsa loboratoroum.W USA jest normalnie sprzedawane siostra jadła mówi że różnicy nie ma 10 lat temu robili z sobie ale teraz jakościowo jest niezauważalna

13

@ranger3120 a bierzesz pod uwagę że różne rzeczy mają wpływ na klimat.i to nie działa że jak działa coś to nie oznacza że inne rzeczy nie działają.

16

@Borneo No spoko tylko po pierwsze czemu takie drogie a po drugie dlaczego mamy być pożyteczni jak USA ,Chiny i Indie mają na takie sprawy jak klimat wywalone .Jaki to ma sens dla gospodarki uni.Tu idzie jakiś gruby wałek niedługo się dowiemy.

6

@urbipl a nie to jest kwestia ekonomii skali. Zawsze takie rzeczy są drogie a potem ceny idą w dół.To jest normalne. Rolą rządów jest wspierać różne technologie jak pompy ciepła fotovoltaika teraz i to .Poprzez dopłaty zamówienia publiczne przywileje jak elektryki jeżdżące po bus pasach.W przypadku tego jest problem natury słowa sztuczne , laboratorium co budzi obawy. Co jest naturalne. Bedą to powoli wprowadzać bo ta przysłowiową krowa jest mega truciciela.

4

@Borneo Jak pójdziesz do marketu kupować warzywa gdzie większość jest z Holandii to w ramach wysokiej ceny będziesz się mógł cieszyć że robisz coś pożytecznego .Tylko nie każdy udźwignie takie ceny .

konto usunięte

27

@Borneo chcesz to sobie jedz nawet pokarm robiony z gó...a (z tego co kojarzę Japończycy nad tym pracują), ale nie zabraniaj innym wyboru. Typowy zamordysta - taki obraz można sobie wytworzyć na podstawie tego co produkujesz w kontekście szczepionek i innych tematów.

26

@malicinho Kiedy się tu taki fanatyzm rozwinął?

Wasi rodzice i dziadowie jedli mięso od święta, bo chore, niehumanitarne metody współczesnego chowu nie były dostępne. Współczesne przyzwyczajenia dietetyczne są nienaturalne i nieetyczne. Wprowadzając je, bardzo obciążyliśmy klimat dodatkowymi gazami cieplarnianymi. Zmiany są niezbędne i niedostatecznie dynamiczne, żebyśmy poradzili sobie z nadchodzącym załamaniem klimatu.
Ponadto mięso... jest niezdrowe i całkowicie zbędne dla prawidłowego odżywiania się. Każdego kto pragnie się nie zgodzić zapraszam do kulturalnej polemiki.

Rozumiem, że w imię swoich przyzwyczajeń zamierzacie zaprzeczać nauce. Mam nadzieję, że rządy nie posłuchają się Waszego głosu, bo to się równa katastrofie dla ludzkości. I to jest niestety fakt naukowy, w porównaniu do ideologicznych sugestii, jak "zieloni to zagłada".

Świat jest taki, jaki jest, a nie taki jaki sobie wymarzyliście. To jaki jest, sprawdzamy metodą naukową. Ideologie istnieją tylko w głowach.

5

@Kurkmen Akurat zawartość jelit to typowe zanieczyszczenie w mięsie, ergo już od dawna spożywasz gó..o

konto usunięte

33

@YeastMoss ja akurat mieszkam na wsi i sobie sami ekologicznie produkujemy mięso, tj. z gęsi, kaczek, świń, indyków, itd. Także rozporządzaj sobie swoim ogródkiem, od mojego wara. Nie zamierzam wchodzić w dyskusję, bo z osobami o takich poglądach jak twoje nie ma sensu.

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.2.

Komentarz usunięty przez użytkownika

27

@YeastMoss Mięso jest po prostu zajebiście smaczne i dyskusję można zamknąć.

4

@Kurkmen świąt idzie do przodu , może zostanie Ci przenieść się na Białoruś.Bo świat się w ciągu 20 lat mega zmieni z wielu powodów.

19

@Kurkmen W porządku, ale znaczna większość populacji tak nie robi, tylko kupuje mięso w marketach. Mięso niskiej jakości z hodowli, które zatruwają środowisko, napędzają antybiotykooporność bakterii, pochłaniają chore ilości wody... i można wymieniać dalej.

Dyskusja ma jak najbardziej sens. Podejrzewam, że jest całkowicie przeciwnie - to Ty rezygnując z góry z dyskusji z osobą o innych poglądach udowadniasz, że boisz się tej dyskusji, ergo to wchodzenie w dyskusję z Tobą nie ma sensu. Mam nadzieję, że w kontekście wszystkich problemów, z jakimi nasza cywilizacja musi się mierzyć, zdanie podobnych Tobie nie zaważy na katastrofie.

4

@prison83 Argumenty?

Komentarz usunięty

15

@pt9 Kwestia gustu. Jednak od Twoich kubków smakowych ważniejszy jest może poziom mórz, który się podnosi, powodzie, które zalewają już europejskie miasta, czy inne ekstremalne zjawiska pogodowe, które uniemożliwią nam w ciągu 30 lat życie w wielu miejscach na Ziemi indukując w ten sposób wielki kryzys migracyjny, blackouty, głód, pragnienie i ogólnie zakończenie wszystkiego co znamy.
Tak mówi nauka.
Jeśli jesteś w stanie oddać to wszystko za kilka kęsów mięsa teraz... Przykre na jakich egoistów trafiło w kluczowym momencie naszej cywilizacji.

4

@prison83 Leczę, zawodowo, ale jednak zajmę się jeszcze czymś innym. Dzięki!

4

@Kurkmen nie przepądam za japońską kuchnią, tajska już bardziej. Ja nic nie pisałem o zabranianiu. Mówię generalnie tylko że świąt idzie do przodu i życie w ciągu 20- 30 lat się mocno zmieni we wszystkich aspektach życia. Też wpłynie na to kolejne pokolenia dla którego będzie to normalne a dla Ciebie nie do przyjęcia. Na wiele rzeczy będą zamienniki z przeróżnych powodów. Fsktycznie zmniejszenie pastwisk i hodowli zwiększy możliwość aby sadzić więcej lasów......Nie wszystko ma negatywne aspekt.

konto usunięte

3

@KrychaFCB To urocze, że myślisz, iż masz jakiekolwiek wpływ na ruchy migracyjne. W Mikołaja też wierzysz?
Ten worek na kiju to na co dzień używasz?

konto usunięte

3

@Kurkmen "położyłbym się i to byłoby zbyt wiele dla ciebie."
Skoro taki masz zwyczaj rozwiązywania problemów...
"powodzenia w Arabii, Afganistanie, czy gdzie cię tam niesie."
Tyle, że to to wy w tym kierunku rozwojowym zmierzacie. A nie, chwila, z Afganistanu zwialiście z podkulonym ogonem.

6

@Persyfl ""położyłbym się i to byłoby zbyt wiele dla ciebie."
Skoro taki masz zwyczaj rozwiązywania problemów..."

Jak szympansy bonobo. Jeśli wiesz co mam na myśli

konto usunięte

3

@YeastMoss Dokładnie to miałem na myśli.

6

@Hasszz niech żyją!.... na sałacie Od moich gustów raczej się odstosunkujcie.

Komentarz usunięty

Komentarz usunięty

Komentarz usunięty

7

@urbipl Akurat ograniczenie ilości spożywanego mięsa większości zachodnich społeczeństw dobrze by zrobiło

2

@Borneo tu nie o smak ma chodzić, a o wpływ zdrowotny. Niech testują na sobie. Nie mam nic przeciwko

konto usunięte

2

@Recha_0684 A to już ze swoimi podejrzeniami rozmawiaj.

3

@KrychaFCB Robaki mają dużą wartość odżywczą. A produkcja mięsa jest bardzo nie ekologiczna

1

@Kurkmen on prowadzi dyskusje nikogo nie wyzywając, w przeciwieństwie do ciebie

1

@pt9 jak już ktoś pisał sztuczne mięso jest nie do rozróżnienia

1

@FioletoweOczy podatek jest po to żeby mniej osób kupowało tudzież będzie mniejsze zapotrzebowanie więc produkcja mięsa będzie mniej szkodliwa dla środowiska

konto usunięte

4

@urbipl pseudo ekonieroby już na całego szaleją.

Komentarz usunięty

Komentarz usunięty

7

@YeastMoss tak, jeszcze randomy mi beda rozkazywali co mam jesc i co ma mi smakowac xD no sorry, wole mieso od kalafiora i to sie nie zmieni ;) i z teoriami o niezdrowym miesie i tym, ze jest niepotrzebne to nie do mnie prosze, wybacz ale mam mnostwo znajomych dietetykow bo obracam sie w tym kregu. I szczerze mowiac nawet nie chce mi sie ciagnac tego tematu :)

6

@Borneo nie, to wam pozostanie sie przeniesc na inna planete. Nke wygracie tego nigdy, ta zylka kiedys peknie i bedzie wielkie boom, normalnosc pozostanie na swiecie, to kwestia czasu kiedy dojdzie do wielkiej swiatowej tragedii

10

@malicinho mniej teorii spiskowych nad sztucznym mięsem pracują od 2010 to nie jest nowy temat.Jest już trochę firm które sprzedają.W praktyce we wszystkich aspektach w kontekście klimatycznym się zmienia .Do 2035 możesz kupić samochody benzynowe czy diesle.Potem ich nie będzie.W norwegi do 2023Potem tylko jeździć można elektrykami.Audi kończy sprzedawanie diesli i benzyny do 2028.Nawet w USA generał Motors zakończenie produkcji do 2035 roku.Czego oewnie nie wiesz. Jakie projekty zmienią wszystko.Komputery kwantowe i tu trwa wyścig konkurencji lepiej pozwolą zrozumieć pogodę.DO 2030 będą zeskanowane wszystkie morza i oceany obecnie 20% jest zrobione.Ppzwoli to też lepiej zrozumieć prądy itp.Sztuczna inteligencja 6g nad którym już pracują.Wyścig w kosmos zwłaszcza kwestie księżyca czy marsa.Także większość firm gatsa i projektów jak małe lektrownie atomowe na paliwo radioaktywne z dużych elektrowni.Czy przesłoni część ziemi aby obniżyć temp. Mógłbym tu książkę napisać o dziesiątków projektów.Istotne jest to że przyłączyły się do tego usa , chiny indie UE Arabia Saudyjska i tu proponuję ci zajrzeć do projektu na lino.To będzie wybudowane os zera 60 km miasto futurystyczne do morza czerwonego gdzie nie będzie dróg awszystko będzie zielone a transport będzie podziemny. Będzie zastosowana tam sama najnowsza technologia eko jaja jest i masę technologii pod ten projekt powstanie.W Egipcie też budują nową eko stolicę nad kanałem Sueskim.Dawno się to dzieje i weszli to najwięksi gracze dlatego że niwe technologie to nowe rynki zbytu miejsca pracy itp.Czyli też biznes.Miałeś erę przemysłową a teraz jest eko.Wszystko będzie się źmieniać.

2

@endriuuu2 ale to jest to samo mieso:)
Problem to słowo sztuczne i laboratorium.

8

@urbipl zamordyzm się szerzy. Wszędzie tylko nowe podatki, daniny i zakazy, pracujemy na kolejne bandy ekoświrów, polityków nierobów którzy śmieją się zwykłemu człowiekowi prosto w twarz a znajdą się jeszcze zwykli ludzie którzy temu przyklaskują. Świat się kończy. Tu musi być jakaś wojna bo ludziom się w głowach miesza. Mam wrażenie że niektórzy ludzie kochają wszechobecne zakazy i przymusy.

15

@Borneo Ekologia to była jak samochody jeździły po 2 mln kilometrów a sprzęt AGD starczał na 15-20 lat więc te zapowiedzi o dieslach tylko mnie śmieszą. Telewizory, auta, pralki ,zmywarki, smartphony - wszystko projektowane aby za 2-3 lata zakupić nowy bądź wymienić części.

5

@pt9 przecież to jasne, każdy zdroworozsądkowy człowiek to widzi. Ekologia to tylko pretekst dla gawiedzi. Kasa i tylko kasa się liczy

4

@pt9 nie można mówić o ekologi w sytuacji kiedy 51 mld ton cieplarnianego gazu jest emitowanych do atmosfery.Z czego są jeszcze gazy z czasów rewolucji przemysłowej bo niż z tamtąd niewiele co ubywa.To nalewanie do wanyny która jest prawie zakorkowana a wody przybywa.Jesli temp wzrośnie na płd i nie będzie tam można żyć będziesz miał emigrację z Azji Australii bliskiego wsch Afryki i Ameryki płyn.To z czym miałeś doczynienia w serii to pryszcz.Dlatego wszyscy się biorą za to..Nie nazywaj tego co było ekologią.Bo ja nazywam to co jest rewolucją ekologiczną bo będzie ona we wszystkich dziedzinach jakich masz.Od energii. Transportu Budiwnictwa hodowli rolnictwa czyli żywność.Zmienią się zwyczaje społeczne i często nic nie będziesz mógł zrobić bo jeśli w będą dostępne sztućce bio degradalne tam gdzie będziesz chciał zjeść a innych nie będzie to ani nie będziesz o tym myślał ale nie będziesz miał wyboru

15

@malicinho To ich spytaj. Mięso jest na liście udowodnionych karcynogenów, a dieta mięsna zwiększa ryzyko nowotworów. W dodatku nie oferuje nic specjalnego - żelazo jest dobrze dostępne w zielonych warzywach, w dodatku żelazo hemowe w mięsie jest również rakotwórcze. Witamina B12 produkowana jest przez bakterie. Nawet kwasy Omega 3 i Omega 6 to efekt metabolizmu alg, a nie ryb. Koncerny mięsne i rybackie prowadzące swoje "badania" od lat miały tylko taki cel - przekonać ludzi, że potrzebują mięsa. Jakim cudem pokolenia ludzi przez XX wiekiem jedzące max 2kg mięsa rocznie w ogóle przeżyły?

No ale co tam, Twoja racja jest Twojsza :)

8

@pt9 Ale to jest tylko jeden z aspektów w tym wieloczynnikowym problemie. Trzeba modyfikować je wszystkie, jeśli chcemy coś zmienić. Mówienie "nie ograniczę mięsa, bo smartphone starcza na 2 lata" to pomieszanie pojęć i zwykła wymówka. Trzeba zmienić obie te rzeczy i jeszcze wiele innych.

0

@YeastMoss Średnie zapotrzebowanie kaloryczne mężczyzny to 2500, że już nie wspomnę o większych chłopach. Ile trzeba zjeść warzyw, żeby to uzupełnić? Byłem kiedyś na diecie bezmięsnej i codziennie chodziłem głodny. Nawet jakbym zjadł wiadro sałaty to za godzinę znowu jestem głodny.

13

@MesQueUnClub_87 Ale kto mówi o samych warzywach? A już w ogóle o sałacie?

Bezmięsne bogatokaloryczne pokarmy to w zasadzie wszystkie tłuszcze oprócz smalcu i wytopionych przy pieczeniu mięsa tłuszczy. Jak ktoś nie idzie w stronę weganizmu to są sery - potężne źródło kalorii, wapnia i białka. Rośliny strączkowe zapełnią Cię tak, że zapomnisz o jedzeniu. Orzechy to dobre źródło tłuszczu. Nie wspominając o... zbożach.

Upiecz sobie focaccię z masą oliwy z oliwek albo porządną pizzę z masą warzyw i serem. Zrób sobie tajskie curry na mleku kokosowym i dodaj miskę ryżu. Zrób indyjski gulasz z ciecierzycą. Upiecz chleb żytni na zakwasie i prz****** masła jak będzie jeszcze ciepły. Zrób sałatkę z roszponki, jajek i awokado - dodaj dressing z musztardy i syropu klonowego. Jak takich posiłkach będzie Ci naprawdę brakowało kalorii, to weź czekoladę albo masło orzechowe ;)

Ale gwarantuję Ci, że te 2500 kcal to banał na diecie wegetariańskiej. Nie jem mięsa od 5 lat i nadal muszę kalorie liczyć, żeby nie tyć, mimo codziennie wyrobionych 10000 kroków, grania w piłkę raz w tygodniu, biegania i ćwiczeń od fizjoterapeuty. Moje spalanie to wg. smartwatcha ~3200 kcal dziennie, a przez grudzień i tak przytyłem 2 kg :P

Zaskakująco często prowadzę tę dyskusję, a prawda jest niestety taka, że mamy w Polsce marne tradycje kulinarne i przeciętny człowiek nie umie zrobić sobie smacznego i pełnowartościowego posiłku. Też taki byłem. W liceum byłem przekonany, że trzeba jeść mięso, żeby były efekty na siłce i szamałem 500g kurczaka dziennie. Tak mi obrzydł, że jak tylko na studiach dowiedziałem się, że wszystko co wiedziałem o roli mięsa w diecie to mit, skończyłem z tym z dnia na dzień. Porządnie jeść nauczyła mnie dziewczyna i kuzynka kucharka-amatorka. A było czego się uczyć...

4

@YeastMoss
A jak ktoś nie może się zapychać strączkowymi bo ma gazy, do tego nie toleruje laktozy więc sporo nabiału odpada? Mięsko jest fajne i można je jeść, a że jemy trochę za dużo to też prawda.

A co do całej dyskusji to ja lubię mięsko.

9

@YeastMoss nie jest mojsza, to jest zdanie wielu dietetykow, z ktorymi wspolpracowalem ( zeby byla jasnosc - dietetykow sportowych, oczywiscie mozna w jakis sposob zastapic mieso, z tym sie nie wyklocam, aczkolwiek tylko w jakis ) Pomijajac te kwestie tu juz chodzi o cos innego, swiat chce ludziom zabrac doslownie wszystko, sterowac zyciem ludzi. Zabieraja nam mozliwosc wyboru, tego co chcemy i co lubimy. Tacy ludzie sa zwyczajnie niebezpiczni. Ogladalem za dzieciaka bardzo dobry film - Equilibrium, zabawne, ze tak szybko ta rzeczywistosc filmowa wchodzi do zycia. Pie.....le taki swiat, w ktorym ktos zyje za mnie i decyduje o moim zyciu i uwierz, ze ludzie na to nie pozwola. Dojdzie do tragedii, jak nigdy przez ostatnie kilkadziesiat lat stalo sie to bardzo realne. Ludnosc na pewno tego nie wytrzyma i pewnego pieknego dnia to peknie i idac w tym kierunku jest to nieuniknione.

1

@urbipl
A wiesz wogole po co takie rozwiązanie ?
I ze w takich krajach jak Francja, Hiszpania popiera je 70% społeczeństwa.
Chodzi o jakość mięsa.

Poza tym w tych krajach je się mnóstwo ryb i owoców morza, warzyw.

U nas jakość mięsa jest fatalna No sprzedawanego w marketach.

A podniesienie vatu na owoce morza w Polsce było Ok ?

0

A podniesienie podatku na ryby i owoce morza w Polsce było Ok ?

Nie chodzi tu o klimat
Tylko jakość towarów

0

@AbelKabel Nie w takiej skali.

0

@urbipl
Nie wiadomo jak by było
To na razie plotki

konto usunięte

9

@urbipl Najzabawniejsze jest to, że ci głupi Niemcy (ta część, która popiera tego typu działania) wyłączają elektrownie atomowe, które prawie nie emitują CO2, a zamiast tego stawiają na gaz i węgiel, które produkują go mnóstwo, ale muszą te ubytki energii nadrobić. Sami przyczyniają się do globalnego ocieplenia swoją głupotą, a innym chcą jeszcze nakazywać jak mają żyć, samemu będąc tymi złymi. Niech przywrócą elektrownie atomowe i zaczną stawiać nowe, a potem niech mówią ludziom, jak mają żyć, bo w tej chwili są wielkimi hipokrytami.

5

@sonek No to niech nie je strączków, a białko czerpie z przetworzonych produktów soi, które tak nie fermentują albo dziesiątek innych produktów, jak płatki drożdżowe, seitan, nasiona, quinoa itd... a nabiał zamieni na dojrzałe sery, gdzie laktoza jest przetrawiona albo na produkty bezlaktozowe.

Swoją drogą nie słyszę pytań np. co jeśli ktoś nie powinien jeść mięsa, ponieważ ma za wysoki poziom cholesterolu albo przyjmuje leki na nadkwaśność, co zwiększa szansę na infekcje i SIBO. Moja hipoteza w związku z tym jest taka, że wcale nie chodzi w tym argumencie i zdrowie, czy możliwości a o szukanie dziury na wepchnięcie mięsa.

Dla w zasadzie wszystkich pokoleń przed nami mięso było posiłkiem odświętnym. Z kolei przed rewolucją agrarną jedliśmy setki RAZY więcej gatunków roślin i grzybów niż teraz. Produktów jest naprawdę wystarczająco, dieta przeciętnej osoby jest po prostu niesamowicie uboga.

Co do dyskusji ja w ogóle nie mówię o gustach, tylko o zdrowiu i środowisku

1

@Ascend A wiesz, że można jeść inne rzeczy niż tylko mięso? ;p

10

@malicinho Ale Ty nie przedstawiasz argumentów, chyba że argumentacją można nazwać:
- a ja znam wielu dietetyków
- przedstaw argumenty
- dietetyków sportowych!
Nie tylko w jakiś, tylko po prostu mięso jest zbędne do zdrowego odżywiania. Przedstaw konkretny argument czemu jest inaczej, to wtedy Ci konkretnie odpowiem. Jak na razie nie mówisz nic oprócz frazesów i argumentum ad verecundiam.

To o świecie to niestety nie prawda, tylko Twoje odczucie i emocjonalne targanie "dosłownie wszystko". Tak "dosłownie" wszystko xD Żyjesz w czasach najlepszego dostępu do każdego istniejącego dobra, który rozwinął się w ciągu kilku dziesięcioleci i wywrócił do góry nogami cały świat, a śmiesz mówić, że zabierają Ci dosłownie wszystko. Możesz w tej chwili pójść do Biedronki, kupić kilogram wieprzowiny, wodę kokosową z Tajlandii, piwo z amerykańskim chmielem, po powrocie do domu obejrzeć jakikolwiek film z całego świata w ogrzewanym pomieszczeniu, a jak weźmiesz urlop, to polecisz na wakacje na Fuerteventurę i będziesz kąpał się w basenie i jadł codziennie churros z czekoladą. Jak się przy tym basenie przewrócisz i zrobisz kuku, to Ci to aseptycznie zaszyją i podadzą szczepionkę przeciw tężcowi, żebyś nie umarł.

Żadnej z tych rzeczy nie mógłby zrobić przeciętny obywatel zaledwie kilkadziesiąt-sto lat temu. Teraz PODWYŻSZENIE PODATKU NA JEDEN PRODUKT podnosisz do ZABIERANIA CI DOSŁOWNIE WSZYSTKIEGO.
No wybacz, ale to jest komediodramat. Porównujesz to do totalitarnych dystopii, kiedy jest to oczywista z punktu wiedzenia nauki i ekologii decyzja, bo produkcja mięsa jest poprostu "not sustainable" .
Ludzie wstaną z kolan xD Naprawdę, zdolność człowieka to przyzwyczajania się do dobrobytu jest niezwykła. Koszmar, że padło na tak rozpieszczone pokolenie.

1

@Dejwol A wiesz, że można żyć poza Unią? Wolę mięso niż trawę.

3

@Ascend Czyli mięso lub trawa? Niezły ciemnogród :D

10

@YeastMoss Soia ? Ginekomastia za 3, 2, 1... Dodatkowo podniesiony poziom estrogenów i już jeden krok bliżej depresji, cudowne rozwiązanie.

Dla praktycznie wszystkich pokoleń przed nami mięso było posiłkiem odświętnym bo nie nieli go na tyle żeby jeść codzinnie, Ci których było na to stać, objadali się do syta, i widzę znów chcecie wprowadzić podział na tych których stać i na tych którzy jeść nie powinni dla "DOBRA KLIMATU". To jest taka ulubiona kwestia patolewicy, do każdego działania które chcą przepchnąć dodajecie jakiś oklepany slogan który ma to jakoś umotywować. W zeszłym roku czytałem wspaniały artykuł w którym chyba intelektualiści ze Szwecji sugerowali żeby zakazać się rozmnarzać bo im więcej ludzi tym większy efekt cieplarniany, ręcę opadają od tych waszych bzdur.

Abstrhując od tego czy dieta z dużą ilością mięsa jest zdrowa czy nie, ja mam prawo sam decydować o tym co jem i dlaczego to jem. Jeżeli uważasz że jedzenie mięsa szkodzi klimatowi, to przedstaw mi proszę badania które pokażą w jaki sposób, o ile i kiedy poprawi się klimat jeśli przestaniemy jeść mięso w UE (bo reszta świata będzie się z nas śmiać), jeżeli uważasz natomiast że częste jedzenie mięsa jest szkodliwe dla ludzi to zamiast robić zakazy, nakazy albo opodatkowywać branżę, proponuje zacząć edukować ludzi i rozpowszechniać swoją wiedzę konfrontując się z innymi, tak aby oni sami zdecydowali że może faktycznie lepiej ograniczyć to spożycie. Jeżeli na dzisiaj zakażą mi jeść mięso albo podniosą jego ceny to ja się nawet minuty nie będę zastanawiać, pakuje walizkę i wyjedżam.

BTW. Nie wiem jak w innych krajach ale w Holandii jakość mięsa w dyskontach jest 10x gorsza niż w Polsce.

1

@YeastMoss Cóż za hipokryzja, ciekaw jestem jakbyś zareagował gdyby produkty strączkowe albo inna zielenina którą tak uwielbiasz dostała podateczek podnoszący cenę 6-7 krotnie. Też byś mówił że brawo, super bardzo dobrze. Przecież rośliny strączkowe nie są potrzebne do zdrowego odżywiania.

4

@Ascend jak Polska wyjdzie z Unii to dopiero będzie tu ciemnogród. Wtedy wszystkie zagraniczne koncerny i firmy z Polski uciekną na zachód, mieszkania w Polsce będą tracić na wartości a inflacja wzrośnie do rekordowych rozmiarów, wróci komuna, Polacy będą mieć pieniądze ale nie będą mogli nic za nie kupić a w dłuższej perspektywie czasu stalibyśmy się jak Ukraina na która piłuje zęby Rosja. Zanim się coś napisze radzę się zapoznać z tematem, bo pomijając fakt jaka ta unia jest ch*u*j*o** to bez niej Polska mogłaby być 2 na liście zaraz po Ukrainie.

konto usunięte

1

@YeastMoss "Dla w zasadzie wszystkich pokoleń przed nami mięso było posiłkiem odświętnym. Z kolei przed rewolucją agrarną jedliśmy setki RAZY więcej gatunków roślin i grzybów niż teraz. Produktów jest naprawdę wystarczająco, dieta przeciętnej osoby jest po prostu niesamowicie uboga."
- tyle, że niemożność jedzenia mięsa w dawnych czasach wynikała z biedy, a nie dlatego, że organizm ludzki mięsa ze względów ewolucyjnych nie potrzebuje, a potrzebuje i dlatego trzeba suplementować choćby witaminę B12. W czasach prehistorycznych ludzi było mało, a ludzie dużo mięsa spożywali, ale brak mięsa wśród danych grup społecznych jest rezultatem powstania cywilizacji, a nie ewolucyjnych naszego organizmu.

"Ponadto mięso... jest niezdrowe i całkowicie zbędne dla prawidłowego odżywiania się. " - wszystko jest niezdrowe, jeśli jest w nieodpowiednich ilościach, zwykle nadmiarowych. Mięso może być zdrowe, jak pozyskuje się go z dobrego źródła i spożywa faktycznie rzadko.

"wcale nie chodzi w tym argumencie i zdrowie, czy możliwości a o szukanie dziury na wepchnięcie mięsa" - podatek na mięso jest złym rozwiązaniem, bo jak wspomniałem w pierwszym komentarzu, to niemiecka hipokryzja, bo wygasza się elektrownie atomowe, czyli przyczynia się do zmian klimatycznych, a jednocześnie pod przymusowym podatkiem innym chce mówić, aby do tych zmian klimatycznych się nie przyczyniali. Gdy raz się mięso opodatkuje to podatek będzie tylko rósł i niestety taka jest prawda, więc sam pomysł podatku jak najbardziej zasadny jest, aby go krytykować. Ja jestem zwolennikiem zamknięcia hodowli przemysłowej, bo jakość takiego mięsa jest wątpliwa oraz zwierzęta całe życie męczą się w ciasnych pomieszczeniach. Jestem za "otwartymi klatkami", co samo w sobie sprawi, że los zwierząt się poprawi, poprawi się jakość mięsa, ale przyczyni się do mniejszej produkcji mięsa, a co za tym idzie, wzrośnie jego cena. Za taki wzrost cen jestem gotów zapłacić, gdy idzie to za poprawą jakości życia zwierząt raz poprawą jakości mięsa, bo podatek jest złym rozwiązaniem, skoro istnieje hodowla przemysłowa, bo wraz z podatkiem nastąpi też wzrost cen hodowli z otwartymi klatkami, co nie powinno mieć miejsca, a wręcz zachęcać powinno się do porzucanie mięsa z hodowli przemysłowej na te lepsze. Nawet chciałbym się przerzucić na świerszcze czy mączniki, których udział w produkcji CO2 jest dużo mniejszy, ale nie mam jak pozyskać tego rodzaju mięsa, chyba że przez internet (ale nie tędy droga, jeśli chodzi o ograniczanie CO2, bo potrzeba transportu) lub kupować w zoologicznym, ale wtedy ryzykuję jakąś chorobą, bo w różnych warunkach były przetrzymywane i karmione też różnymi rzeczami.

Komentarz usunięty przez użytkownika

8

@william_wallace Dziękuję za merytoryczną odpowiedź. Śpieszę z polemiką.

" tyle, że niemożność jedzenia mięsa w dawnych czasach wynikała z biedy, a nie dlatego, że organizm ludzki mięsa ze względów ewolucyjnych nie potrzebuje"
Niezależnie z czego wynikała, efekt ewolucyjny jest taki, że człowiek przystosował się do jedzenia przede wszystkim roślin. Mięso w diecie stanowiło zawsze rzadkość, stąd nie jesteśmy przystosowani do jego jedzenia, a współczesna dieta nam szkodzi.

" a potrzebuje i dlatego trzeba suplementować choćby witaminę B12"
Nie zgadzam się z tym argumentem, ponieważ witamina B12 nie jest produkowana przez zwierzęta, a przez bakterie. Ponadto mięso zwierząt hodowlanych już tych bakterii nie spożywa (np. z trawy), gdyż karmione są wyjałowioną paszą przemysłową. Spytaj więc weterynarza od dużych zwierząt skąd w mięsie np. krowy witamina B12? Otóż jest ona tym zwierzętom również suplementowana. Ergo argumentujesz, że nie jedząc mięsa musiałbyś łykać tabsy z kobalaminą, ale dodając mięso tworzysz jedynie bardzo kosztownego pośrednika.
Ja na to odpowiadam - nie ma ani jednej rzeczy w mięsie, której nie da się zapewnić w diecie inaczej, zdrowiej, etyczniej i ekologiczniej.

"W czasach prehistorycznych ludzi było mało, a ludzie dużo mięsa spożywali"
Nie jest to prawdą, przynajmniej jeśli "dużo" to tyle co teraz albo więcej. Obecne badania sugerują, że ludzie odławiali tak mało zwierząt (1-2 mamuty rocznie), że nie orientowali się nawet, że są przyczyną zmniejszenia ich populacji. Za to większość czasu poświęcano na zbieranie jadalnych roślin, których jak już pisałem, jedzono tysiące gatunków. Również budowa aparatu zębowego i układu pokarmowego człowieka sugeruje, że jesteśmy przede wszystkim roślinożerni.

"wszystko jest niezdrowe, jeśli jest w nieodpowiednich ilościach, zwykle nadmiarowych. Mięso może być zdrowe, jak pozyskuje się go z dobrego źródła i spożywa faktycznie rzadko. "
To prawda, wszystko może być niezdrowe w odpowiedniej ilości. Oblicza się takie dawki. Przykładowo NHS podaje za granicę 70g czerwonego lub przetworzonego mięsa dziennie, biorąc pod uwagę, że jest dla wielu osób źródłem wapnia i cynku. Większość osób znacznie przekracza ten próg. Oczywiście wapń i cynk można zapewnić sobie inaczej, a każde przetworzone mięso i prawdopodobnie nieprzetworzone czerwone mięso (jedyne jakie je się na surowo BTW) jest rakotwórcze, co objawia się głównie w raku jelita grubego - przypominam, drugim najczęstszym nowotworem w naszej populacji.

" podatek na mięso jest złym rozwiązaniem, bo jak wspomniałem w pierwszym komentarzu, to niemiecka hipokryzja, bo wygasza się elektrownie atomowe, czyli przyczynia się do zmian klimatycznych"

Tutaj dwie rzeczy. Twój argument "podatek jest złym rozwiązaniem, bo to niemiecka hipokryzja" jest pozbawiony logiki. Non sequitur - jedno nie wynika z drugiego...
...niemniej jednak zgadzam się w 100%, że Niemcy popełniają olbrzymi błąd wygaszając elektrownie atomowe, bo należy ich budować jak najwięcej. Jest to w zasadzie nasza jedyna nadzieja na spełnienie potrzeb energetycznych bez dalszego zatruwania środowiska. Co do rozwiązania podatkowego - również wydaje mi się, że lepsze są rozwiązania pokojowe i odpowiednie kampanie informacyjne. Trzeba jednak przyznać, że one działają niezwykle powoli, a mówi się, że mamy czas z ograniczeniem emisji do 2050 roku. Każdy rząd jednak chętnie zrobi coś słusznego... jeśli może przy tym podnieść podatki :) Problem trudny, w każdym razie tu podzielam w dużej mierze Twoje zdanie.

Co do źródeł owadzich - myślę, że segment się rozrośnie szybko. Produkcja jest banalna, źródło białka doskonałe, większość ludzi i tak już spożywa owady, tylko o tym nie wie (czekolada). W Niemczech z łatwością kupuję makaron z dodatkiem mączki z owadów, w Polsce faktycznie nie widziałem wielu takich produktów. Mam nadzieję, że będzie tego coraz więcej.

Pozdrawiam!

0

@urbipl Jak to bez mięska?! To jest plan na likwidację wielkich chłopów, żeby tylko chude szczury zostały na ziemi :/

@Borneo Cieszę się, że wspierasz zatrzymanie zmian klimatycznych dlatego mam pytanie - jak zapatrujesz się w tym kontekście jako zwolennik restrykcji covidowych, że od 2 lat produkowane jest tyle plastikowych śmieci, że nie wiadomo co z nimi robić, a ich produkcja i wykorzystanie jest wątpliwe?

@YeastMoss Zaprosiłeś do dyskusji więc chętnie wezmę udział ;) Nie mogę się zgodzić, z twoim twierdzeniem, że mięso jest całkowicie zbędne w diecie i pełnowartościowym odżywianiu. Same białko roślinne nie zawiera wszystkich aminokwasów (oczywiście jak połączysz kilka produktów to zbierzesz komplet), ale łatwiej jest jednak zrobić to z mięsa i samo białko z mięsa jest łatwiej przyswajalne niż te roślinne. Zawsze najbardziej korzystna moim zdaniem będzie zbilansowana dieta uwzględniająca jedne i drugie źródło.

Nie do końca mogę się zgodzić również z tym co napisałeś o mięsie i byciu czynnikiem nowotworowym, bo jest to tylko 50% prawdy. Głównie chodzi o mięso tylko doprecyzowując czerwone, a same bycie karcynogenem ścisle powiązane jest z obróbką termiczną.

I jeszcze co samej soji też bym tak jej ochoczo nie propagował jako źródło pożywienia, polecam obejrzeć "Soja: Trucizna czy bogactwo?" + https://dziecisawazne.pl/10-powodow-dla-ktorych-warto-zrezygnowac-soi-codziennej-diecie/

4

@Rhaan Dlaczego hipokryzja? Produkcja strączków nie obciąża środowiska, a to jest mój główny argument. Poza tym nie jest nieetyczna, niehumanitarna i szkodliwa ze względów medycznych.
Hipokryzja to by była jakbym sam nie robił nic, by zmniejszyć emisję dwutlenku węgla, a robię wiele.

5

@Rhaan Bzdura. Ilość fitoestrogenów w soi jest nieszkodliwie mała, nie ma żadnych badań naukowych potwierzających, że jej normalne spożycie przyczynia się do zmian hormonalnych u mężczyzn. Nie opierajmy się na mitach proszę.

"ala praktycznie wszystkich pokoleń przed nami mięso było posiłkiem odświętnym bo nie nieli go na tyle żeby jeść codzinnie, Ci których było na to stać, objadali się do syta"
Po pierwsze nie zmienia to faktu, że nasz gatunek ewoluował jedząc mało mięsa i nie jest do tego przystosowany. Jakaż by to nie była przyczyna.
Ponadto nie bez przyczyny dna moczanowa czy otyłość były dawniej chorobami królów. Obżerali się, bo mogli, w efekcie chorowali. Dzisiaj spotyka to również zwykłych ludzi przez zmiany żywieniowe.

" To jest taka ulubiona kwestia patolewicy, do każdego działania które chcą przepchnąć dodajecie jakiś oklepany slogan który ma to jakoś umotywować"
Dokładnie tak robi każda siła polityczna co w zasadzie mieści się w samej definicji sloganu.

". W zeszłym roku czytałem wspaniały artykuł w którym chyba intelektualiści ze Szwecji sugerowali żeby zakazać się rozmnarzać bo im więcej ludzi tym większy efekt cieplarniany, ręcę opadają od tych waszych bzdur."
Naszych? Ja tam zasadniczo popieram posiadanie dzieci.
Ale rozumiem, że wrzucenie mnie do jednego wora z kimś skrajnym, nieracjonalnym czy znienawidzonym ułatwi Ci myślenie i dalszą rozmowę.
Krótko mówiąc, argumentujesz "na chochoła" - nie wypada. Śmierdzi to na kilometr.

"ja mam prawo sam decydować o tym co jem i dlaczego to jem"
Nikt Ci nie zabrania. Najwyżej zapłacisz więcej.

" Jeżeli uważasz że jedzenie mięsa szkodzi klimatowi, to przedstaw mi proszę badania które pokażą w jaki sposób, o ile i kiedy poprawi się klimat jeśli przestaniemy jeść mięso w UE (bo reszta świata będzie się z nas śmiać)"

To bardzo ciekawa propozycja. Podsumujmy - mam znaleźć badanie, które mówi o ile "POPRAWI SIĘ KLIMAT" jeśli przestaniemy jeść mięso TYLKO w UE.
Ja wiem ludzie, że nie macie wiele wspólnego z nauką i nie rozumiecie jak robi się badania, ale te prośby już na pierwszy rzut oka są komiczne.
W zamian dam Ci coś co ma ręce i nogi:
https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/klimatyczny-slad-kotleta-386/

"jeżeli uważasz natomiast że częste jedzenie mięsa jest szkodliwe dla ludzi to zamiast robić zakazy, nakazy albo opodatkowywać branżę, proponuje zacząć edukować ludzi i rozpowszechniać swoją wiedzę konfrontując się z innymi"

Słuchaj, to jest DOKŁADNIE to co ja TERAZ robię :D. Ponadto robię to w pewnej mierze zawodowo. Do tego, możesz wierzyć lub nie, ale to nie ja wprowadzam podatki :/

2

@against_modern_football w ko tekście 51 mld ton rocznie gazów cieplarnianych który tylko nie wiele ucieka. Są z czasów jeszcze z rewolucji przemysłowej to powiem tak mnie już wtedy nie będzie jak ten problem się skumuluje ale patrzę z perspektywy przyszłości. Obserwuje nad czym pracują i widzę że najwięksi gracze w to weszli.Przecietna osobą Ne ma tu szans może walczyć z wiatrakami ale do 2050 masę rzeczy nie będzie bo albo to się zniszczy w sposób naturalny albo będzie zwyczajnie coś lepszego.Tu nie będzie jakiejś z tym wielkiej walki i wszystko będzie się zmieniało w sposób naturalny.Nad wykorzystaniem ponownym plastiku cały czas pracują i generalnie wszystkie te problemy zostaną w czasie rozwiązane.Tak jak np. Zostaną wykorzystane śmieci w kosmosie o poprzez drukarki 3d w kosmosie będą wykorzystane do dalszych lotów na Marsa itp.Co obniży koszty wynoszenia całych modułów.Na tym pracuje np.MuskW zasadzie podejście w każdym aspekcie o czymś byś nie pisał jest chwilowe(zmienią to programy kosmiczne Mars,w przeszłości to programy kosmicznę przyniosły innowacje,sztuczne inteligencja ,6g, komputery kwantowe budowanie dzielnic i miast zero emisyjnych jak w arabi Saudyjskiej.Ogromne pieniądze na to pójdą.Wprowadzanie drogich początkowo produktów będą odbywały się wpierw przez zamówienia rządowe, ulgi dla firm jak samochody elektrycz flotowe czy dopłaty jak przy pompach ciepła albo fotovoltaike.Następne będą magazyny energetyczne.Świat nie stoi w miejscu a zrobi się w tych obszarach które teraz są za drogie biznes w wyniku ekonomii sjali.To także możliwość zarobienia ogromny pieniądzach jeśli zrobi się coś rewolucyjnego.To wyscig.Natomiast w kontekście szczepionek pracują nad wprowadzaniem plastrów które są biodegradalne.Sa w fazie testów i nie trzeba będzie mrozić itp.

0

@YeastMoss bo to nie jest nawet temat na argumenty i dlugie rozmowy. Wszystko co ludzie lubia i chca podatkuja i otaczaja wysokimi cena. Mieso, cukier, alkohol - to sa jakies dobra luksusowe? Walka na argumenty, gdzie to moze byc nawet kwestia gustu? Chce jesc mieso i traktowac to jako normalna rzecz a Ty mi piszesz zebym jadl straczki i kielki? No nie, sorry. Nie lubie, nie chce, nie najadam sie i lece z wagi na takim jedzeniu. I zwyczajnie mi nie smakuje. I jaki masz na to argument? Bo ja mam zwykle zdanie - nie lubie. To jest powod zebym musial placic wiecej za dobre, ktore sa dla mnie dobre? To sa ekologiczne paranoje ekoidiotow, ktore z ekologia nie maja nic wspolnego a ich wyznacznikiem sa po prostu pieniadze. Nic poza tym. Od zawsze ludzie jedli mieso, cukier itd i swiat istnieje. I zupelnie nie przez to dochodzi do katastrof i innich anamalii, czlowiek sam zatruwa swiat chorymi technologiami, wycinkami i murowaniem terenow naturalnych. Niedlugo zwierzeta nie beda mialy nawet gdzie zyc, widac to juz chocby po dzikach, ktore wedruja za jedzeniem po samym srodku miast.

1

@urbipl jak kupuje kebaba to zawsze z mięsem mieszanym żeby mieć pewność że do mojego kebaba trzeba było zabić 2 zwierzęta

konto usunięte

0

@YeastMoss "Niezależnie z czego wynikała, efekt ewolucyjny jest taki, że człowiek przystosował się do jedzenia przede wszystkim roślin. Mięso w diecie stanowiło zawsze rzadkość, stąd nie jesteśmy przystosowani do jego jedzenia, a współczesna dieta nam szkodzi." - organizm ludzki ewolucyjnie jest przystosowany do jedzenia mięsa, jedynie część populacji ma problem z przyswajaniem mleka. Mięso jest zdrowe, jeśli spożywa się go w małych ilościach, ale dziś mięso często jest niezdrowe, bo jest naszpikowane chemią, a zwierzęta dodatkowo są nieodpowiednio karmione oraz są narażone na długotrwały stres (zwłaszcza w hodowlach przemysłowych). Niezdrowo żyją ci, którzy mięsa jedzą zdecydowanie za dużo, że prawie codziennie muszą mieć na obiad mięso, a na śniadanie chleba z szynką. Natomiast ci, którzy ograniczają spożycie mięsa nie odczuwają jego negatywnych efektów o ile samo mięso jest też z dobrego źródła.

"Nie zgadzam się z tym argumentem, ponieważ witamina B12 nie jest produkowana przez zwierzęta, a przez bakterie. Ponadto mięso zwierząt hodowlanych już tych bakterii nie spożywa (np. z trawy), gdyż karmione są wyjałowioną paszą przemysłową. Spytaj więc weterynarza od dużych zwierząt skąd w mięsie np. krowy witamina B12? Otóż jest ona tym zwierzętom również suplementowana. Ergo argumentujesz, że nie jedząc mięsa musiałbyś łykać tabsy z kobalaminą, ale dodając mięso tworzysz jedynie bardzo kosztownego pośrednika.


Ja na to odpowiadam - nie ma ani jednej rzeczy w mięsie, której nie da się zapewnić w diecie inaczej, zdrowiej, etyczniej i ekologiczniej." - weganin musi spożywać witaminę B12 o którym mówią właśnie dietetycy. To dzięki mięsie i produktach odzwierzęcych człowiek zaspokaja witaminę B12. Mówi o tym choćby Uniwersytet Medyczny w Gdańsku: "W przypadku diety wegańskiej jest o wiele więcej kontrowersji. Ze względu na to, że nie jest dietą pełnowartościową, zalecanie jej stosowania może wiązać się ze sprzeciwem pewnych osób. Jednak w przypadku wzbogacenia diety wegańskiej w witaminę B12 oraz stałego jej kontrolowania za pomocą badań okresowych i odpowiedniego jej uzupełniania może ona być dietą, która nie będzie powodować niedoborów." (LINK: https://sj.umg.edu.pl/sites/default/files/ZN289.pdf). Jest też wskazana przez dietetyków. W łatwy i przystępny sposób wyjaśnia to dietetyczka, która udziela się na Youtube (https://www.youtube.com/watch?v=8TTtgJa4W-s). Witamina B12 jest jak najbardziej w mięsie, inne badanie naukowe: "Do produktów spożywczych bogatych w witaminę B12 należy zaliczyć mięso przeżuwaczy, drób, ryby, skorupiaki, mleko, podroby, sery oraz jaja" (źródło: https://agro.icm.edu.pl/agro/element/bwmeta1.element.agro-article-b990a79b-52dd-492f-a79d-fa6323ac14b7/c/02_Kosmider.pdf)

"Co do źródeł owadzich - myślę, że segment się rozrośnie szybko. Produkcja jest banalna, źródło białka doskonałe, większość ludzi i tak już spożywa owady, tylko o tym nie wie (czekolada). W Niemczech z łatwością kupuję makaron z dodatkiem mączki z owadów, w Polsce faktycznie nie widziałem wielu takich produktów. Mam nadzieję, że będzie tego coraz więcej." - mi się taki mącznik marzy na patelni, aby był prażony. Bardzo żałuję, że nie można go nabyć w zwykłym sklepie niczym każde inne mięso. Ponadto czekam też na technologię, która sprawi, składnicy zwierzęce będą w formie listków i nie zginie na tym ani jedno zwierzę. W zasadzie technologia już jest, ale obecnie jest zbyt droga, aby weszła do użytku powszechnego. To pozwoliłoby całkowicie zrezygnować z mięsa zabitych zwierząt, a przy tym pomogłoby w podboju kosmosu, bo można by je łatwo trzymać na długich podróżach, a nawet samemu produkować, aby kosmonautom niczego nie brakowało, czyli pomoże to w rozwoju kosmicznego górnictwa, stacji badawczych, a nawet kolonizacji. Czekam aż wejdzie do użytku powszechnego.
Pozdrawiam.

5

@against_modern_football
"Same białko roślinne nie zawiera wszystkich aminokwasów (oczywiście jak połączysz kilka produktów to zbierzesz komplet), ale łatwiej jest jednak zrobić to z mięsa i samo białko z mięsa jest łatwiej przyswajalne niż te roślinne."

Po pierwsze, ściśle rzecz biorąc nieprawda - produkty roślinne zawierają wszystkie aminokwasy. Kwestią problematyczną są jedynie proporcje. Sprowadza się do tego, że faktycznie trzeba łączyć produkty.
Tylko czym jest to mityczne łączenie produktów? W zasadzie sprawa rozbija się o dwa aminokwasy egzogenne - leucynę i metioninę. Ten pierwszy znajdziemy w dużym stężeniu np. w strączkach, drugi z kolei w zbożach, orzechach.
Ostatecznie - żeby zapewnić sobie wszystkie niezbędne aminokwasy, trzeba by na przykład...
Zjeść fasolę i chleb.

Naprawdę jest to za trudne i trzeba wybrać mięso?

"Nie do końca mogę się zgodzić również z tym co napisałeś o mięsie i byciu czynnikiem nowotworowym, bo jest to tylko 50% prawdy. Głównie chodzi o mięso tylko doprecyzowując czerwone, a same bycie karcynogenem ścisle powiązane jest z obróbką termiczną."

Każde mięso czerwone + każde mięso poddaje obróbce termicznej. Jako, że jedynym mięsem jedzonym na surowo jest w zasadzie wołowina to pozwolę sobie powiedzieć, że to 100% prawdy.

Z całym szacunkiem, ale ten artykuł jest w ujęciu merytorycznym nic nie wart. Podaje "fakty" bez żadnej bibliografii, żadnego odniesienia do konkretnych źródeł naukowych.
Wystarczy wciąż pierwszy z brzegu akapit, np. o demencji i soi, znaleźć źródło naukowe, jak: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29137685/
i okazuje się, że... to jest dopiero tylko 50% prawdy :)
Reszty nawet nie czytam, bo w taki sposób można napisać naprawdę wszystko.

Nie będę na potrzeby dyskusji oglądał też filmu. Jeśli chcesz dyskutować o konkretnych faktach z tegoż filmu, to je podaj. Jak Ci zasugerują przeczytanie książki, to ją ochoczo przeczytasz? Wątpię.

1

@YeastMoss wiesz, ze np w Paragwaju od 2001r zniszczono ponad 5 mln hektarow lasow? W zamian za to utworzony na tych terenach plantacje soi. Soi, ktora regularnie spryskiwana jest pestydzydami o co buntuja sie mieszkancy bo sa regularnie zatruwani. Wiec o jakiej ekologii miesne my mowimy? Najpierw niech te wszystkie oszolomy przestana niszczyc swiat i truc ludzi. Dlatego ta cala ekologia i manipulacja cenami to jedna wielka sciema.

5

@william_wallace
" organizm ludzki ewolucyjnie jest przystosowany do jedzenia mięsa,"
Organizm ludzki nie jest szczególnie dobrze ewolucyjnie przystosowany do jedzenia mięsa. W porównaniu do drapieżników mamy krótkie przewody pokarmowe, co uniemożliwia szybkie odprowadzenia gnijącego mięsa.
Jedyny powód, dla którego w ogóle możemy je spożywać do obróbka cieplna, która jest osiągnięciem raczej "technologicznym", niż ewolucyjnym. Porównajmy zresztą naszą dietę do najbliższych krewnych - szympansów, orangutanów czy goryli, które żywią się ~95% roślinami, a te pozostałe ~5% to głównie owady.

Co do witaminy B12 - przecież ja już Ci na to odpisałem. Nie odniosłeś się do tego, jedynie podajesz autorytet. Dziękuję za taki - czy jak Ci podam "własne" nazwiska, np. dietetyczkę Iwonę Kibil, która uważa inaczej, to będzie po dyskusji? Ponadto towarzystwa naukowe z całego cywilizowanego świata traktują już dietę wegańską jako zdrową... z wyjątkiem PAN.
Jak widzisz, nie ma to sensu. Zamiast tego proszę odnieś się do tego, co ja napisałem. A napisałem, że mięso ma B12 tylko dlatego, że jest ona suplementowana zwierzętom. Ergo, mięso jest tylko pośrednikiem w suplementacji. Większość produktów wegańskich, jak zastępniki mleka, serów, falafele itd. mają już dodaną tę witaminę B12. Poza tym samo mięso nie jest odpowiedzią, bo wcale wystarczającym źródłem nie jest. Wiele osób ma klinicznie istotne jej niedobory w związku z niskiej jakości dietą, a nie dietą bezmięsną.

Czytałeś może książkę "Czyste mięso" Paula Shapiro? To publikacja już sprzed paru lat, więc jest zapewne bardzo przestarzała, ale tym bardziej wydaje mi się, że mięso produkowane bez zabijania zwierząt to bardzo bliska przyszłość. Ceny spadły dramatycznie, a użycie zasobów jest w każdym aspekcie niższe o ~95% niż w hodowli. Myślę, że to już lada chwila :)

6

@malicinho To niezmiernie ironiczne co piszesz :) Już mówię dlaczego:

77% światowej produkcji soi jest na potrzeby wykarmienia zwierząt hodowlanych na mięso i mleko.

Właśnie pod takimi względami hodowla na mięso jest dramatyczna dla klimatu. Te lasy są wycinane WŁAŚNIE na rzecz produkcji mięsa!

Trzeba przyznać, że ten argument odbił się w Ciebie rykoszetem w bardzo satysfakcjonujący sposób ;) Wybacz

4

@malicinho Ja Ci nic nie każę. Ja podaje alternatywy, dyskutuję o diecie.

Myślę, że mentalność ofiary, której ktoś ciągle czegoś zabrania jest większym problemem przeciwników tych rozwiązań, niż brak mięsa na stole.

"Od zawsze ludzie jedli mieso, cukier itd i swiat istnieje"
To znaczy od kiedy? Pierwszy rafinowany cukier pojawił się ponoś 2500 lat temu, mięso zaczęliśmy jeść po opanowaniu ognia, bo surowe było zwykle szkodliwe i niejadalne. Ponadto jego spożycie zawsze było kilkusetkrotnie niższe niż obecnie.

Przyznaj - tak tylko napisałeś, nie sprawdziłeś tego. To jest Twoje wyobrażenie o świecie, nie prawda.

"zlowiek sam zatruwa swiat chorymi technologiami, wycinkami i murowaniem terenow naturalnych. Niedlugo zwierzeta nie beda mialy nawet gdzie zyc, widac to juz chocby po dzikach, ktore wedruja za jedzeniem po samym srodku miast. "

I dokładnie o to chodzi! Dziękuję!
Chorą technologią jest współczesny chów, który generuje zatruwający świat metan i dwutlenek węgla. Wycinki prowadzone są właśnie po to, żeby stworzyć miejsce dla tych zwierząt i na pola, by stworzyć dla nich pokarm. Jak już pisałem 77% światowej produkcji soi jest na potrzeby tych zwierząt, nie człowieka. Pochłania to takie ilości wody, że wysusza wody podziemne i rzeki. Stosowane pestycydy i antybiotyki zatruwają glebę i prowadzą do antybiotykoodporności. Zmniejsza się, jak piszesz, przestrzeń życiowa dzikich zwierząt.

Jesteśmy wrażliwi na ten sam temat. Przyznaj sam, czy takie fakty, jak uprawa większości ziem na potrzeby hodowli zwierząt nie przekonują Cię, że ta produkcja jest ekonomicznie i ekologicznie nieakceptowalna? Przecież właśnie na to zwróciłeś uwagę.
Rozumiem, że zmierzasz również do tego, że istnieje więcej aspektów szkodzenia klimatowi - i oczywiście nimi też trzeba się zająć. Tu skupiam się jednak na mięsie.

konto usunięte

0

@YeastMoss "Organizm ludzki nie jest szczególnie dobrze ewolucyjnie przystosowany do jedzenia mięsa. W porównaniu do drapieżników mamy krótkie przewody pokarmowe, co uniemożliwia szybkie odprowadzenia gnijącego mięsa.

Jedyny powód, dla którego w ogóle możemy je spożywać do obróbka cieplna, która jest osiągnięciem raczej "technologicznym", niż ewolucyjnym. Porównajmy zresztą naszą dietę do najbliższych krewnych - szympansów, orangutanów czy goryli, które żywią się ~95% roślinami, a te pozostałe ~5% to głównie owady." - jest przystosowany, bo musi jeść mięso, aby zdobyć witaminę B12, którą bez suplementacji nie da się pozyskać jej naturalnie. Nawet to Iwona Kibil tak uważa, która pisze: "Zazwyczaj jest tak, że ktoś przechodzi na dietę wegetariańską bądź wegańską stopniowo. I na początku np. odrzuca jedzenie czerwonego mięsa, potem nabiału, jajek. I dopiero wtedy przechodzi na całkowitą dietę roślinną. Taka osoba od razu powinna wprowadzić suplementację witaminy B12, nawet jeżeli jeszcze je nabiał i jajka, ponieważ akurat w tych produktach jest jej mało" (Źrodło: https://www.hellozdrowie.pl/akcja-suplementacja-wegetarianizm-i-weganizm/). Te 5% owadów to dalej jest mięso. Nie jesteśmy roślinożercami, nie jesteśmy też mięsożercami, jesteśmy wszystkożercami.
"Ergo, mięso jest tylko pośrednikiem w suplementacji. Większość produktów wegańskich, jak zastępniki mleka, serów, falafele itd. mają już dodaną tę witaminę B12." - czyli sam potwierdzasz, że naturalnie w produktach roślinnych ona nie występuje, a trzeba ją specjalnie dodawać. Sam potwierdziłeś, że człowiek jest wszystkożercą.

"Czytałeś może książkę "Czyste mięso" Paula Shapiro? To publikacja już sprzed paru lat, więc jest zapewne bardzo przestarzała, ale tym bardziej wydaje mi się, że mięso produkowane bez zabijania zwierząt to bardzo bliska przyszłość. Ceny spadły dramatycznie, a użycie zasobów jest w każdym aspekcie niższe o ~95% niż w hodowli. Myślę, że to już lada chwila" - nie czytałem, ale szczerze wątpię, aby to nie była niedaleko przyszłość, skoro nawet robala zatwierdzonego przez UE nie mogę normalnie dostać mimo, że mam szczerą ochotę zjeść :( Teoretycznie mógłbym sam hodować, ale rodzina by mnie razem z nimi wyrzuciła z domu. Sztuczne mięso spodziewam się, że może za 20 lat, jeśli nie później takie sztuczne mięso zostanie wprowadzone i też nie wiem na jaką skalę, czy ograniczą tylko do lotów w kosmos czy jakichś innych misji czy do użytku powszechnego.

konto usunięte

0

@YeastMoss Nawet na swojej stronie www Iwona Kibil pisze: "O witaminie B12 znajdziecie wiele informacji w tym miejscu. Jest to witamina, którą trzeba suplementować, zwłaszcza na diecie wegańskiej. Dawkę najlepiej jest dobrać po zbadaniu jej poziomu we krwi. Jeżeli ktoś nie może pozwolić sobie na takie badanie, można dobrać suplement na podstawie wywiadu dietetycznego, na podstawie diety (wegetariańska, czy wegańska, jaka jest zawartość z produktów wzbogacanych w witaminę B12), na podstawie stanu fizjologicznego (ciąża, okres karmienia itp.), wieku (osoby starsze potrzebują większych dawek), stanu zdrowia (w szczególności problemów żołądkowo-jelitowych, które mogą wskazywać na słabe przyswajanie tej witaminy) i innych czynników. Osoby, które jedzą spirulinę, dużo tofu i tempehu, spożywają nieaktywne analogi tej witaminy, dlatego warto przed badaniem poziomu B12 odstawić te produkty (oraz suplementy) na kilka dni. Można również zbadać poziom homocysteiny. Więcej o homocysteinie przeczytasz w tym miejscu." - https://vegetitian.com/2018/09/19/suplementacja-w-diecie-weganskiej-czy-jest-potrzebna-a-jesli-tak-to-jaka/

5

@YeastMoss Jeżeli kombajn który pracuję na polu jest na benzyne, albo jeżeli na jakimkolwiek etapie produkcji strączku w tym dostarczeniu go do Ciebie była użyta technologia która emituje gazy cieplarniane to według cudownej dyrektyry fitfor55 powinno się dowalić podateczek bo to nie jest ekologiczne kolego.

Jeżeli poruszasz się samochodem albo latasz samolotem to znaczy że przyczyniasz się do efektów cieplarnianych bilion razy bardziej niż ja jedzący mięso.

A w kwestii bycia humantiranym, ciekaw jestem czy tak samo dbasz o humanitaryzm jak popylasz w butach stworzonych w niewolniczych fabrykach albo korzystasz z telefonu złożonego przez 8 latków pracujących za $1 dziennie.

Zawsze mnie to dziwiło że ludzie chcą dbać o klimat i zwierzęta ale nie mają problemu z tym żeby wykorzystywać ludzi, wszystko jest ok tak długo jak tego nie widzą.

konto usunięte

0

@YeastMoss Co do owadów to podam opracowanie profesora Lesnika pt. "Edible Insects and Human Evolution", który pisał, że przez ostatnie pięć milionów lat ewolucji człowieka w diecie były obecne owady, czyli tak jak u goryli i innych naczelnych. Można o tym poczytać tutaj w opisie książki - źródło: "https://www.amazon.pl/Lesnik-Edible-Insects-Human-Evolution/dp/0813064317". Jest ona antropologiem i specjalizuje się w ewolucji diety człowieka. Według świata nauki jesteśmy wszystkożerni, a nie roślinożerni czy mięsożerni. Nie znam opracowań naukowych, którą pisali ludzie zajmujący się ewolucją, że nie jesteśmy wszystkożerni.

5

@william_wallace Wiesz co, piszę to samo już drugi raz, a Ty nadal to pomijasz. W tej chwili jestem mało zainteresowany kontynuowaniem rozmowy. Do trzech razy sztuka:
"jest przystosowany, bo musi jeść mięso, aby zdobyć witaminę B12, którą bez suplementacji nie da się pozyskać jej naturalnie."
Nie. Witamina B12 NIE JEST pierwotnie składnikiem mięsa. Tę witaminę produkują JEDYNIE bakterie. Jest prawdą, że w dzisiejszych czasach mięso jest źródłem witaminy B12, ponieważ tych bakterii nie spożywamy - nasze jedzenie jest oczyszczone ze względów higienicznych.
Natomiast w mięsie ta witamina jest, ponieważ ta sama co w suplementach witamina jest dodawana do paszy zwierząt. Oczywiste jest, że Iwona Kibil tak pisze z wyżej wymienionych powodów. Natomiast suplementacja po rezygnacji z mięsa nie różni się niczym od suplementacji jej zwierzętom. Ergo, jak już napisałem chyba trzy razy, zwierzę jest tutaj jedynie bardzo kosztownym pośrednikiem w dostarczeniu tej witaminy.

"czyli sam potwierdzasz, że naturalnie w produktach roślinnych ona nie występuje, a trzeba ją specjalnie dodawać. Sam potwierdziłeś, że człowiek jest wszystkożercą."
Oczywiście, że to potwierdzam, co opisałem już nie pierwszy raz powyżej. Nigdy nie twierdziłem, że człowiek nie jest wszystkożercą. Twierdziłem od samego początku, że mięso stanowiło zawsze MAŁĄ CZĘŚĆ diety. I oczywiście 5% to nadal mięso. Ale to jest stosunek 95% do 5%, co POTWIERDZA to co mówię od początku. Wskazuję również na to, że spożycie mięsa umożliwia człowiekowi nie ewolucja, a technologia.


5

@Rhaan Czyli Twoja sugestia to wymarcie z głodu? Albo na 0% albo na 100% to ograniczanie widzę, rozsądek jest przestarzały.

"Jeżeli poruszasz się samochodem albo latasz samolotem to znaczy że przyczyniasz się do efektów cieplarnianych bilion razy bardziej niż ja jedzący mięso."

Haha, bilion razy. Jesteś w olbrzymim błędzie, ponieważ zarówno transport, jak i produkcja mięsa są dwoma największymi i porównywalnymi do siebie źródłami zanieczyszczeń.
Znowu Twoje wyobrażenie i fantazja weszły w drogę faktom.

A swoją drogą... właśnie dlatego na co dzień jeżdżę rowerem i chodzę piechotą. Samochód, czy samolot to dla mnie absolutna rzadkość, więc nie imputuj mi nic.

"A w kwestii bycia humantiranym, ciekaw jestem czy tak samo dbasz o humanitaryzm jak popylasz w butach stworzonych w niewolniczych fabrykach albo korzystasz z telefonu złożonego przez 8 latków pracujących za $1 dziennie."
Oczywiście, że nie jestem w stanie tego przeskoczyć i bardzo chcę to zmienić. Jednak to, że nie jestem czysto humanitarny w jednym aspekcie, nie kłóci się w ogóle z tym, że jestem w wielu innych.

"Zawsze mnie to dziwiło że ludzie chcą dbać o klimat i zwierzęta ale nie mają problemu z tym żeby wykorzystywać ludzi, wszystko jest ok tak długo jak tego nie widzą."
Zawodowo zajmuję się pomaganiem ludziom, więc sugeruję porzucić tego marnego chochoła. Z merytorycznym argumentowaniem nie ma to nic wspólnego.

Komentarz usunięty

konto usunięte

0

@YeastMoss "Nie. Witamina B12 NIE JEST pierwotnie składnikiem mięsa. Tę witaminę produkują JEDYNIE bakterie. Jest prawdą, że w dzisiejszych czasach mięso jest źródłem witaminy B12, ponieważ tych bakterii nie spożywamy - nasze jedzenie jest oczyszczone ze względów higienicznych." - ale w jej produkcji niezbędne jest spożywanie mięsa i produktów odzwierzęcych, aby bakterie miały z czego ją produkować.
"Natomiast w mięsie ta witamina jest, ponieważ ta sama co w suplementach witamina jest dodawana do paszy zwierząt. Oczywiste jest, że Iwona Kibil tak pisze z wyżej wymienionych powodów. " - ale bez tej paszy również wystarczy samo mięso czy produkty odzwierzęce. Wystarczy nawet jajko. Iwona Kibil sama pisała, że jako weganin musisz suplementować witaminę B12, więc nie jest to naturalny stan dla człowieka, jeść samo mięso czy rośliny. A skoro nie suplementujesz to Twoja dieta jest niezdrowa.

5

@william_wallace
"ale w jej produkcji niezbędne jest spożywanie mięsa i produktów odzwierzęcych, aby bakterie miały z czego ją produkować."

Absolutna bzdura. Bakterie glebowe wielu gatunków produkują kobalaminę bez żadnego związku z mięsem. Można je wykorzystać do produkcji przemysłowej.
https://microbialcellfactories.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12934-017-0631-y

" ale bez tej paszy również wystarczy samo mięso czy produkty odzwierzęce. "

O czym Ty piszesz? Krowy mają jeść mięso jako źródło witaminy B12? Właśnie bez paszy wzbogaconej o witaminę B12 zwierzęta hodowlane cierpiałyby na niedobór witaminy B12, ponieważ nie produkują jej samej. Coś Ci się kompletnie pomyliło.

"Iwona Kibil sama pisała, że jako weganin musisz suplementować witaminę B12, więc nie jest to naturalny stan dla człowieka, jeść samo mięso czy rośliny. A skoro nie suplementujesz to Twoja dieta jest niezdrowa. "

Równie nienaturalnym stanem jest spożywanie mięsa przemysłowego ze zwierząt jedzących wzbogacaną paszę. Po raz czwarty piszę - to tylko bardzo kosztowny pośrednik w dostarczeniu tego samego związku. Nie zmienia to faktu, że, co potwierdza Iwona Kibil, witamina ta jest niezbędna dla życia.

Poza tym - co to znaczy naturalny? Ona tego nie napisała, to tylko Twoja interpretacja. Nienaturalne jest właśnie jedzenie przez nas przemysłowo przetworzonych pokarmów, które inaczej mogłyby zawierać tę witaminę! Robimy to ze względów higienicznych, przemysłowych. Sami wyjaławiamy pokarm, a następnie wzbogacamy w potrzebne składniki. Tylko wstrzyknięcie witaminy B12 do mięsa zamiast połknięcia tabletki z witaminą B12 jest marnym argumentem za potrzebą jedzenia mięsa dla tej witaminy i raczej demaskuje potężne marnotrawstwo.

0

@Rhaan ooo brawo i jeszcze raz brawo

konto usunięte

1

@YeastMoss ""ale w jej produkcji niezbędne jest spożywanie mięsa i produktów odzwierzęcych, aby bakterie miały z czego ją produkować."


Absolutna bzdura. Bakterie glebowe wielu gatunków produkują kobalaminę bez żadnego związku z mięsem. Można je wykorzystać do produkcji przemysłowej.


https://microbialcellfactories.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12934-017-0631-y" - tym badaniem sam pokazujesz, że wszystko odbywa się na sposób sztuczny, bo nie możesz spożyć nic całkowicie naturalnego, aby osiągnąć odpowiedni poziom witaminy B12. Możesz ją dostarczyć tylko w sposób sztuczny, bo naturalnie możesz tylko dzięki mięsu i produktom odzwierzęcym, co potwierdza samo badanie, które podałem. Sami dietetycy, także ta, na którą sam się powoływałeś pokazała, że Twoim obowiązkiem jest suplementacja.

"O czym Ty piszesz? Krowy mają jeść mięso jako źródło witaminy B12? Właśnie bez paszy wzbogaconej o witaminę B12 zwierzęta hodowlane cierpiałyby na niedobór witaminy B12, ponieważ nie produkują jej samej. Coś Ci się kompletnie pomyliło." - wystarczy zjeść mięso czy jajka i moja produkcja witaminy B12 będzie normalna, a Ty jedząc tylko rośliny nie będziesz wstanie nigdy jej zaspokoić, chyba że dodaje się ją w sposób sztuczny. Ja opierałem się na badaniach, które to jawnie mówię i dietetyków, także na tego, którego sam tutaj przywołałeś.

"Poza tym - co to znaczy naturalny? Ona tego nie napisała, to tylko Twoja interpretacja. Nienaturalne jest właśnie jedzenie przez nas przemysłowo przetworzonych pokarmów, które inaczej mogłyby zawierać tę witaminę! Robimy to ze względów higienicznych, przemysłowych. Sami wyjaławiamy pokarm, a następnie wzbogacamy w potrzebne składniki. Tylko wstrzyknięcie witaminy B12 do mięsa zamiast połknięcia tabletki z witaminą B12 jest marnym argumentem za potrzebą jedzenia mięsa dla tej witaminy i raczej demaskuje potężne marnotrawstwo." - naturalne w tym sensie, że wystarczy zabić zwierzę czy spożyć jego jajko, aby osiągnąć cel. W przypadku roślin tylko takie, które rosną naturalnie, a nie są sztucznie modyfikowane ze zwiększoną liczbą witamin czy dodawane do produktów roślinnych. Dlatego ewolucyjnie jesteśmy przystosowani do jedzenia mięsa, bo musieliśmy go jeść. Obecnie weganin musi suplementować lub spożywać produkty roślinny, które w sposób sztuczny dodają witaminę B12, bo w naturze jej nigdy nie uzupełnisz jak w przypadku wszystkożercy. Tutaj musi iść inżynieria. Dlatego jest tak jak pisałem, ewolucyjnie jesteśmy wszystkożercami, więc zjadamy mięso i rośliny. W prehistorii nie byliśmy wstanie suplementować czy dodawać witamin do produktów roślinnych, więc musieli jeść co dała natura, więc natura stworzyła człowieka jako wszystkożernego. Nawet jak mówisz, że nie suplementujesz w postaci kapsułek, to uzupełniasz w postaci pokarmów, gdzie sztucznie dodano tę witaminę, bo w warunkach naturalnych organizm nie jest wstanie jej wyprodukować bez mięsa i produktów odzwierzęcych. Dlatego ewolucja nasza poszła drogą wszystkożerności.

konto usunięte

1

@YeastMoss "77% światowej produkcji soi jest na potrzeby wykarmienia zwierząt hodowlanych na mięso i mleko." - problem z soją jest taki, że jest trudna w uprawie i chcąc uprawiać ją dla ludzi i tak będzie dużo odpadów, które przeznacza się dla zwierząt, bo lepiej tak niż zutylizować. Dlatego w tych 77% dla zwierząt są jeszcze procenty, które są odpadami, bo nie nadawały się dla spożycia dla ludzi. Kupowanie soi czy awokado to również przyczynianie się do wycinania Amazonii, a nawet do pustynnienia. Jak weganin naprawdę troszczy się o Ziemię to powinien jadać tylko i wyłącznie takie produkty, które produkowane są w Polsce, może to być polska soja, bo ta z Ameryki to szkoda dla klimatu.

2

@YeastMoss To nie jest moja sugestia tylko sugestia ludzi którzy chcą opodatkować mięśo żeby chronić klimat, to wszystko to unijny dokument, polecam, fitfor55, pasjonujący dokument.

Ten bilion to takie moje wyolbrzymienie, wiesz, środek stylistyczny. Ale ciekawe są Twoje dane bo z tego co wiem to produkcja mięsa odpowiada za 15% emisji gazów z sektora rolniczego, a Ty sugerujesz że generuje więcej gazów niż transport lotniczy i samochodowy, baaaardzo ciekawe.

Jesteś jak najbardziej wstanie przeskoczyć wyzysk ludzki, nie kupuj od firm które wyzyskują ludzi, skoro mi każesz nie jeść mięsa dla dobra planety, to ja Cie proszę, nie korzystaj ze smartphona dla dobra ludzkości.

Brawo dla Ciebie za pomaganie, ale pamiętaj że to jeszcze nie sprawia że masz prawo innym narzucać swoją wizję świata bo uważasz że to jest dobre.

7

@urbipl To co mni denerwuje to fakt, że jedna strona próbuje narzucić swoją ideę drugiej.
Jeżeli ktoś nie chce jeść mięsa lub być weganinem - spoko. Ale ja lubię jeść mięso i nie widzę powodu, dla którego miałbym płacić więcej.

0

@urbipl
Chodzi o jakość mięsa czyli nasze zdrowie

2

@william_wallace kazdy jeden dietetyk, z ktorym rozmawialem powiedzial to samo co napisales. Bez supli nie ma mozliwosci wyeliminowac i zastapic miesa. Trzeba sie faszerowac nie wspominajac juz o kombinowaniu z pokarmem. Kto ma na to czas w dzisiejszym zabieganym swiecie zeby robi specjalne potrawy, ktore pokryja niedobory.

0

@YeastMoss
Oni jedzą tylko schabowe i nie zdają sobie sprawy w zachodniej Europie je się inne rzeczy :)
A mięso jest wysokiej jakości jak już jest sprzedawane.
Z reszta o jakość mięsa chodzi w tej całej inicjatywie.

0

@urbipl
Akurat Kenia już od dawna dostarcza kwiaty do Europy :)
Większość Europy nie jest tak zależna od gazu jak my.
Holandia i jej szklarnie to wyjątek.
We Francji gaz to nisza np

4

@Rhaan Cieszę się, że Cię zaciekawiłem. Opracowanie tematu wraz ze źródłami znajdziesz pod tym linkiem:
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-krowy-emituja-wiecej-gazow-cieplarnianych-niz-transport-117/

Zgodnie z tymi danymi 1:1 zamieniłeś na 1:10^12. Każdy marny artysta będzie oczywiście bronił swego dzieła, ale pozwolę sobie nie chwycić hiperboli.

"Jesteś jak najbardziej wstanie przeskoczyć wyzysk ludzki, nie kupuj od firm które wyzyskują ludzi, skoro mi każesz nie jeść mięsa dla dobra planety, to ja Cie proszę, nie korzystaj ze smartphona dla dobra ludzkości."
Jak pozbycie się smartphone'a, którego już mam od 5 lat pomoże ludziom? Rozumiem problem. Swoje robię, ale naiwny jest ten, kto myśli, że ten problem całkowicie przeskoczy.

"Brawo dla Ciebie za pomaganie, ale pamiętaj że to jeszcze nie sprawia że masz prawo innym narzucać swoją wizję świata bo uważasz że to jest dobre. "

Powtarzam - ja Ci niczego nie narzucam. Jeśli przedstawianie argumentów za określonymi działaniami uważasz za narzucanie, to masz problem do przepracowania.

4

@william_wallace OK, w takim razie odpowiedz o jaki procent soja produkowana na rzecz zwierząt zwiększa ogólnoświatową uprawę? Jaki jest ten procent?

W jaki sposób mieszkając w Niemczech pomogę światu jedząc tylko produkty produkowane w Polsce? To już zalatuje nacjonalizmem ;)
Ale ok... tylko skąd masz pewność, że nie zwracam na to uwagi?

4

@william_wallace
"tym badaniem sam pokazujesz, że wszystko odbywa się na sposób sztuczny, bo nie możesz spożyć nic całkowicie naturalnego, aby osiągnąć odpowiedni poziom witaminy B12"
W jaki sposób badanie to wykazuje?
W jaki sposób przez mięso jest naturalnie, skoro krowy dostaję te same związki chemiczne, które możesz przyjąć samemu?

"naturalne w tym sensie, że wystarczy zabić zwierzę czy spożyć jego jajko, aby osiągnąć cel"
Połknięcie tabletki jest moim zdaniem znacznie prostsze niż kazanie zwierzęciu połknąć tę samą tabletkę, po czym je zabić i zjeść.

"Dlatego ewolucyjnie jesteśmy przystosowani do jedzenia mięsa, bo musieliśmy go jeść. Obecnie weganin musi suplementować lub spożywać produkty roślinny, które w sposób sztuczny dodają witaminę B12, bo w naturze jej nigdy nie uzupełnisz jak w przypadku wszystkożercy."
Tak jak zwierzęta muszą suplementować z tych samych powodów. Ergo żaden ze sposobów nie jest naturalny w Twoim rozumieniu tego słowa.

" Tutaj musi iść inżynieria. "
I idzie - suplementowanie B12 w paszach dla zwierząt

"Nawet jak mówisz, że nie suplementujesz w postaci kapsułek, to uzupełniasz w postaci pokarmów, gdzie sztucznie dodano tę witaminę, bo w warunkach naturalnych organizm nie jest wstanie jej wyprodukować bez mięsa i produktów odzwierzęcych."

Organizm NIGDY jej sam nie produkuje. Nawet jedząc mięso. Może przyjąć dostarczoną do mięsa witaminę, którą wcześniej sztucznie wprowadzono do paszy zwierzęta na to mięso.

Wybacz, ale kończę rozmowę w tym momencie. 5ty raz nie będę się powtarzał. Piszę Ci to samo w kółko i nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Szkoda mi więcej czasu.

Pozdrawiam

3

@malicinho A rozumiesz, że te suplementy inaczej przyjmą zwierzęta, ergo cała ta chemia i tak jest w procesie? Tylko z pośrednikiem?

konto usunięte

0

@YeastMoss "W jaki sposób badanie to wykazuje?

W jaki sposób przez mięso jest naturalnie, skoro krowy dostaję te same związki chemiczne, które możesz przyjąć samemu?"
- nie ma badania, które powie, że weganin nie musi suplementować witaminy B12, czy to poprzez kapsułki czy zjadanie żywności, do której sztucznie ją dodano. Natomiast jedząc mięsa czy produkty odzwierzęce pomagają przy produkcji witaminy B12. Nawet Uniwersytet Medycyny w Gdańsku uważa, że aby nabyć odpowiednią ilość witaminy B12 to należy spożywać mięso czy produkty odzwierzęce.
"Połknięcie tabletki jest moim zdaniem znacznie prostsze niż kazanie zwierzęciu połknąć tę samą tabletkę, po czym je zabić i zjeść."
- ja mogę zjeść zwierzę chowane bez tych tabletek, od rolnika i nie muszę ja nic
suplementować ani dane zwierzę nie musi, aby mieć witaminę B12.

"I idzie - suplementowanie B12 w paszach dla zwierząt" "Organizm NIGDY jej sam nie produkuje. Nawet jedząc mięso. Może przyjąć dostarczoną do mięsa witaminę, którą wcześniej sztucznie wprowadzono do paszy zwierzęta na to mięso." - bez niej także wystarczy jeść mięso czy produkty odzwierzęce, aby mieć wystarczającą liczbę witaminy B12. Ja opieram się na badaniach, Ty na niczym, bo jedynie z góry zakładasz, że badania naukowe z Gdańska są bez znaczenia, bo bez odpowiedniej paszy człowiek jedząc mięso nie będzie wstanie produkować witaminy B12.

"OK, w takim razie odpowiedz o jaki procent soja produkowana na rzecz zwierząt zwiększa ogólnoświatową uprawę? Jaki jest ten procent?" - nie ma znaczenia ile, ale taki procent jest. Wystarczy wiedza o tym, że soja jest ciężka w uprawie i wiele z niej jest odpadem nienadającym się do spożycia. Taka soja jest wtedy dawana zwierzętom, bo dla ludzi się nie nadaje.

"W jaki sposób mieszkając w Niemczech pomogę światu jedząc tylko produkty produkowane w Polsce? To już zalatuje nacjonalizmem ;)

Ale ok... tylko skąd masz pewność, że nie zwracam na to uwagi?" - jedząc w Niemczech jedz produkty niemieckie, proste. Kupując jednak te produkowane w Ameryce Środkowej czy Południowej niszczysz klimat.

3

@Commandement "Jeżeli ktoś nie chce jeść mięsa lub być weganinem - spoko. Ale ja lubię jeść mięso i nie widzę powodu, dla którego miałbym płacić więcej."
I to jest clue.
Jest wiele wyborów politycznych, społecznych, przy których decydujemy de facto nie o sobie, ale w imię swojego ego o rzeczach ważnych dla całego społeczeństwa. Tam mniejsze jest pole dla kompromisu.

@YeastMoss
..za to strasznie mnie denerwuje fakt, że ktoś weganizm chce narzucać, szantażować nim.
Jasne - można wiele zrobić w kierunku mniejszego obciążenia planety przemysłowym chowem zwierząt, ale w całym procesie kluczowe są energia i woda. Wystarczyłoby, żeby ludzie mniej bali się energii atomowej, szybciej pracowali nad energią termojądrową a problem z mięsem i jego nie ekologicznością by zniknął.
Po drugie jest tyle więcej oczywistych rzeczy, które wypada zrobić najpierw - ogarnięcie konsumpcjonizmu. Czemu człowiek ma używać 20 pralek w życiu, kiedy starczą 4, gdyby nie wyścig na postarzanie produktów serwowany przez korporacje.
Czemu naciski są na energię słoneczną, wiatrową, kiedy nie ma realnych sposobów magazynowania produkcji tych z natury niestałych źródeł energii, a jednocześnie wyłączane są czyste elektrownie atomowe (zastępowane węglem i gazem).

Są też 3 inne aspekty mięsa -
- najmniej ważny, ale dla mnie kluczowy - gust. Ja uwielbiam różnorodność smaków i trudno mi wyłączać 3/4 dorobku kulinarnego ludzkości, bo ludzkość jest mięsożerna. Ja jestem jak pudelek. 2 dni pod rząd mało co zjem, a mięso jako główny składnik potrawy, pozwala mnóstwo urozmaicić przy mojej kulinarnej wiedzy.
- kultura/tradycja - jest wiele regionów całego świata, które słynnie z wyrobu wędlin, mięs, potraw zawierających mięso. Przylatują turyści by jadać te smakołyki i mają zamiast tego jest ciastka orkiszowe? To się nie klei. o XIX cywilizacja w teorii zmierza w kierunku zwolnienia rezerw ludzkiego czasu, sprawienia by ludzie mieli czas i środki by cieszyć się życiem, a dawanie jednej z tych przyjemności - kuchni, dla wielu regionów to sposób na życie.
- przyziemne przeżycie. Wiele regionów świata, jest tak biednych, że wypas kozy, kaczek, krowy jest sposobem na przetrwanie. Teraz weźmy taką sytuację - zakazujesz w rozwiniętych krajach przemysłowej hodowli mięsa. Co się dzieje? Ludzie mieśo kupują z krajów, w których wypasają je pasterze. Najpierw jest szok cenowy, bo tego mięsa jest znikomy ułamek, w porównaniu do przemysłowej hodowli, ale później ci sami pasterze zaczynają przemysłową hodowlę. Może jeszcze w mniej humanitarnych warunkach, bo nie mają dopłat UE na sprzęt do uboju. A jakie przepisy zakazujące hodowli przyjmą Chiny, Indie, Afryka, Pakistan, Afganistan, Ameryka południowa.

Tak, ok. Macie kampanie, jak ktoś chce przejść na weganizm - namawiajcie, ale zakazy to w tym przypadku ślepa uliczka.
Ekonomia to sztuka wyborów, także w wypadku celu ekologicznego i tu jest dużo więcej rzeczy do zrobienia na innych polach, a ludzie mają swoje gusta, przyzwyczajenia. Rośliny mogą być pełnowartościowym, zdrowym posiłkiem, ale nie wszystkim pasują.

0

@urbipl
Przecież to im tez na rękę , czasowe zamknięcie akurat w Hiszpanii. Tam za chwile nie trzeba grzać nic.

Wiesz ze gospodarczo Hiszpania akurat to nie jest potęga. Rozwój energetyki w tym kraju jak i u nas jest żaden.

Wszedzie ceny poszły w górę. Jednak my jesteśmy za bardzo uzależnieni od gazu i to jest fakt.
A sieci energetyczne wogole nie są modernizowane. Wiec o czym my piszemy

0

@urbipl
We Francji gaz jest ale nie tak jak u nas.
Domy prywatne nie są tam ogrzewane gazem.
Nie powiedziałem ze nie maja gazu.
Maja ale to nie jest tak jak u nas
Ja mam firmę we Francji :)

https://www.google.com/amp/s/300gospodarka.pl/news/polska-z-czwarta-najwyzsza-inflacja-w-ue-eurostat-podal-nowe-dane/amp

konto usunięte

1

@AxelF Ciekawostka:
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/271681532_5128696243828467_4018064938174029513_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_rgb565=1&ccb=1-5&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=ui_Ned1inX8AX-MRBGI&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AT8Vsqz17w_Rry5C2puMFKdbUqhQ0b2H_4dPuRdizInHxQ&oe=61E0EA47

Produkcja energii w Niemczech z dzisiaj. Energia słoneczna 0% i ułamek energii wiatrowej. Nie potrafią magazynować, a potem do tego dochodzą jeszcze odszkodowania z tego powodu, co sprawia, że energia z tych źródeł energii była najdroższa przed tym kryzysem. Pisało się wtedy, że w Niemczech była najdroższa energia w Europie. Atomu w Niemczech też jest dużo mniej, bo jest wygaszany. Energii z węgla w Niemczech jest teraz więcej niż wszystkie źródła energii razem wzięte.

2

@Kurkmen
To ze ktoś mieszka na wsi nie znaczy ze produkuje mięso ekologicznie :)
Zależy czym karmi zwierzęta i jak je przechowuje.
Jakie badania robi itp

Jednak tu nie chodzi o wies tylko o to co jest sprzedawane w sklepach.
Jakość mięsa w Polsce w sklepach jest zła.
W restauracjach karmią ludzi najtańszym mięsem, zamiast kupować lokalnie od rolnika ze sprawdzonej hodowli.
Tak. Jest na zachodzie
Zupełnie inna kultura jedzenia.
Poza tym jest bardziej zróżnicowane nie tylko mięso.

konto usunięte

0

@Kurkmen "Ponadto mięso... jest niezdrowe i całkowicie zbędne dla prawidłowego odżywiania się" wyczuwam wyprany rocznik 90 albo końcówkę :V

3

@AxelF Skąd w ogóle pomysł o szantażu i narzucaniu? Bardzo dużo osób o tym wspomina po samym wspomnieniu plusów. Tymczasem rzucają argumenty "jeśli jesteś weganinem to POWINIENEŚ też zrezygnować ze smartphone'a" i zupełnie im nie przeszkadza ta forma :)

Zresztą - ja nawet nie wspominam o weganizmie, a o ograniczeniu mięsa. Sam nie jestem weganinem. Ty mi za to piszesz "Tak, ok. Macie kampanie, jak ktoś chce przejść na weganizm - namawiajcie, ale zakazy to w tym przypadku ślepa uliczka.".
To znaczy kto? Ja mam kampanie? Na namawiam na weganizm?
Jestem odrobinę zawiedziony takim podejściem z Twojej strony.

Mówię o ograniczeniu mięsa, o tym że nigdy nie było ono podstawą diety, a stanowiło mało procent. O tym, że jest obiektywnie niezdrowe, nie zapewnia unikalnych plusów (jeśli jesteś ciekaw, argumenty są powyżej). O tym, że jego produkcja to olbrzymie obciążenie klimatu.

W zamian za to robi się tu ze mnie skrajnego weganina, który komuś czegoś zabrania i coś narzuca. Czy to taka nieumiejętność ludzi do przyjęcia niewygodnej opinii, że muszą z rozmówcy robić ekstremalnego wroga?

BTW Nie ma "najpierw trzeba się zająć X". Mamy mało czasu na jakiekolwiek działania, trzeba się zająć wszystkim. "Nie zmienię swojego stylu życia, dopóki nie powstanie więcej elektrowni atomowych" to wygodna wymówka.

konto usunięte

0

@AbelKabel widocznie chodzisz po chu*owych restauracjach tak może i jest ale w tanich.

0

@ViscaDelFritz1983
Dobre w 80% są ch…

We Francji nawet w tanich masz jedzenie zwierze
Tam jest wymóg informowania klienta iż danie jest z mrożonego np mięsa

3

@william_wallace
"Ja opieram się na badaniach, Ty na niczym, bo jedynie z góry zakładasz, że badania naukowe z Gdańska są bez znaczenia,"
Jakie badania? Nie podałeś żadnych badań, tylko cytat i popsuty link.
" - nie ma znaczenia ile, ale taki procent jest."
To znaczy, że nie ma znaczenia między 1% a 100%.

"bo bez odpowiedniej paszy człowiek jedząc mięso nie będzie wstanie produkować witaminy B12."
Ale czy do Ciebie nie dociera, że organizm człowieka ani zwierząt nie produkuje witaminy B12? Jedynie bakterie produkują witaminę B12, zawsze trzeba ją dostarczyć z zewnątrz. Kwestia tego, czy tabletkę połkniesz Ty, czy krowa.

"bez niej także wystarczy jeść mięso czy produkty odzwierzęce, aby mieć wystarczającą liczbę witaminy B12"
To też kłamstwo, ponieważ jej niedobory występują u mięsożerców.

Zwątpiłem w tym momencie po prostu. Jak grochem o ścianę.


0

@AbelKabel Spoko cała Europa o tym trąbi na świecie najwyższa inflacja od kilkudziesięciu lat ale Ty nie widzisz problemu. Gratuluję.

konto usunięte

0

@fotohobby Na podstawie czego tak mówisz? Z jakich badań wynikają Twoje wnioski?
Ograniczenie spożycia węglowodanów by dobrze zrobiło. :)

1

@YeastMoss "Skąd w ogóle pomysł o szantażu i narzucaniu?"
Odnoszę się do głównego posta, którego w pewien sposób bronisz. Podnoszenie podatku i to drakońskie, na mięso jest zmuszaniem.

"To znaczy kto? Ja mam kampanie? Na namawiam na weganizm?"
Tak zrozumiałem, choć przyznaję wątki czytałem od pewnego momentu, jeśli się mylę - moja wina.

"Jestem odrobinę zawiedziony takim podejściem z Twojej strony."
Nie demonizujmy mojego podejścia z mojej strony ;)

"Mówię o ograniczeniu mięsa, o tym że nigdy nie było ono podstawą diety, a stanowiło mało procent. "
To akurat podejście zdrowe, zalecane przez dietetyków.... Tylko wciąż, trudno ludzi skłonić do porzucenia gustów. Na te składa się instynkt. Głęboko zaszyta w nas potrzeba najadania się na zapas, podczas gdy w Europie, USA i kilku innych miejscach, jesteśmy cywilizacją obfitości i raczej grozi nam otyłość. Świadomie to wiemy, ale zmuszanie ludzi jednak to jak skazywanie ich na wieczny odwyk. Zaczną marzyć o mięsie :)

"O tym, że jego produkcja to olbrzymie obciążenie klimatu."
Tak, ale głównie ze względu na energo i wodo chłonność. Lepszą robotę można zrobić przestawiając, propagując silniki na wodór, pozyskiwanie wodoru i tlenu z hydrolizy, wody przez odsalanie, mając dużo energii elektrycznej, a energię elektryczną uzyskując z nowoczesnych reaktorów - w przyszłości być może tokamaków. Dlatego piszę, że ten wpływ można zmniejszać zachowując produkcję mięsa. Może uda nam się wyhodować mięso laboratoryjnie, takie identyczne z naturalnym, być może nawet wpływając na skład, by był mniej szkodliwy.
To są wyzwania, którymi można łagodzić odejście od tradycyjnej hodowli, ale ścieżka z tej ustawy - dowalenie podatku, to wylewanie dziecka z kąpielą.

"W zamian za to robi się tu ze mnie skrajnego weganina, który komuś czegoś zabrania i coś narzuca."
Ok, ze swej strony ponawiam przeprosiny. Faktycznie mylnie odniosłem wrażenie że trochę narzucasz myślenie o mięsie, ze względu na to, że sam go nie jesz.

"Czy to taka nieumiejętność ludzi do przyjęcia niewygodnej opinii, że muszą z rozmówcy robić ekstremalnego wroga?"
Nie, to akurat nie prawda. Ta "niewygodna opinia" w mojej wiedzy była już powszechna. To problem, jeden z wielu, do przezwyciężenia w drodze do równowagi, ocalenia planety. Różnimy się w ocenie jego priorytetu.
Co zaś do "czynienia z Ciebie ekstremalnego wroga" nigdy nie byłem bliski nawet.

"BTW Nie ma "najpierw trzeba się zająć X". Mamy mało czasu na jakiekolwiek działania, trzeba się zająć wszystkim. "Nie zmienię swojego stylu życia, dopóki nie powstanie więcej elektrowni atomowych" to wygodna wymówka."
No nie. Jest pewien efekt skali. Niedawno powstał raport ile wnosi nasze segregowanie śmieci... nie pamiętam jak był zatytułowany, dyskutowali o nim w porannej audycji Antyradia. Okazało się, że wysiłek pokolenia już bez mała, sortowanie śmieci, na coraz mniejsze składniki nie przyczyniło się niemal w ogóle. Ta prowadząca była przybita. Słucha się słynnej Grety potem człowiek nie jedzie na wakacje, a jeden kontenerowiec z bzdetami z Chin spali paliwa tyle co 10 pokoleń Twoich wakacyjnych podróży a drugie tyle rozleje do morza. Potem się czyta stosunek tego ile idzie wody na wyprodukowanie t-shirta a miliardy ludzi te t-shirty kupi, nawet jeśli nie będą jeść mięsa. Nie wiem czy potrafię to wytłumaczyć, i szczerze teraz nie mam chwili by wyszukiwać tamte raporty, mam nadzieję że jestem zrozumiały.
Tak, czasu jest mało, tylko problem że ludzie to nie owce. Rzuciwszy się sam w jedną stronę, nie sprawiasz że stado leci za Tobą. Trzeba psychologii , podejścia. By zrezygnować z wielu rzeczy, które są naturalne, może trzeba tłumaczyć (moje kampanie), promować... a na szybko można zacząć od rzeczy, które da się załatwić ustawami, ograniczyć na już, zmienić wkładając wysiłek finansowy przeżerania kasy w technologię eko. Samochody na wodór, które będą miały mniejszy opór bo tankowanie to 3 minuty jak paliwo, są wydajniejsze, mniej zawodne. Nie trzeba baterii które ryje ziemię jeszcze bardziej niż wydobycie paliwa. Tak, trzeba działać już, ale nie pozornie - zakazać/opodatkować mięso, tylko realnie - zadbać o lasy, rzeki zapobiegać spłukiwaniu nawozów sztucznych do rzek, promować retencję wody...
Jest wiele do zrobienia, ale skupiając się na walce z przyzwyczajeniami, które wpływa jak wynika na dodatek z Twojego własnego źródła w dość ograniczony sposób na produkcję gazów cieplarnianych, nie osiągniemy nic.

Chaotyczne : Mam nadzieję że się połapiesz. :)

4

@AbelKabel Wybacz ale jak czytam co piszesz Ty i Tobie podobni to jedynie widać że wypowiadacie na temat jakości Polskiego jedzenia nie mając zielonego pojęcia jak to wygląda, albo ja mieszkam na wsi ale chyba nie w Polsce. W Polsce jest produkowana jedna z najlepszych żywności w Europie i jest ona wywożona na zachód, wystarczy spojrzeć jaki procent w bilansie handlowym stanowi eksport żywności. Nie macie pojęcia ile mięsa idzie do Polski z zachodu, kuzyn pracuje w rzeźni i jedna dziesiąta mięsa co tam rozbierają pochodzi z naszych gospodarstw reszta to import 20 letnich półtusz z Belgii, Holandii, Danii. Nie macie pojęcia jak wygląda kontrola sanitarna żywności co idzie do Polski - jest ona żadna!! Dziwnym trafem jak była kontrola sanepidu tej masarni Kuzyna to w ciągu dnia żaden tir z zachodu nie przyjechał, tylko stały na parkingu dopóki nie odjadą, a na drugi dzień mieli dwa razy tyle półtusz do przerobienia.
Nie wiem czemu w moim regionie @YeastMoss nikt kto trzyma bydło nie stosuje soi jako paszy, tylko używa się kiszonek z kukurydzy, siana czy odpadów warzyw ewentualnie wysłodki, ale one są z buraków nie z soi. Bo to jest tania pasza i nikt chemii im nie daje!!
Ja jako rolnik nie mogę stosować niektórych środków ochrony roślin bo są zakazane w UE, ale ile warzyw, zbóż idzie do nas z Ukrainy, gdzie zakazane u nas substancje tam są stosowane, i tego nikt nie kontroluje. Za to nasze mięso, warzywa, zboże które eksportujemy musi mieć wszelkie badania, bo inne kraje nie są z tektury, tylko działają i świństwa na swój rynek nie wpuszczą.
Ludzie chcieli by jeść tanio i zdrowo ale tak sie nie da, jak chcesz tanio to nie będzie zdrowo, jak chcesz zdrowo to nie będzie tanio - taka jest prawda. Tylko dużej części naszego społeczeństwa nie stać na jedzenie zdrowo. Wiem po sobie, jem zdrowo, w 80% żywieniowo jestem samo wystarczalny ale to naprawdę dużo mnie to kosztuje, kupując wszystko w supermarketach o 100% na jedzeniu bym zaoszczędził.
Jeszcze w kwestii krów i metanu. Akurat wytwarzany przez nie metan, można by było zagospodarować budując biogazownie przy dużych hodowlach bydła.
Tak jeszcze na koniec. Jeszcze więcej takich pomysłów jak dążenie do ograniczenia jak tu spożycia mięsa, bo wegetarianom to by pasowało, to zapewniam że konfederacji poparcie będzie rosło. Nie jestem ich wyborcą, (ani PiSu - mimo że ze wsi jestem). Ale niech w tym kraju ktoś będzie chciał takie ograniczenia w hodowli zwierząt wprowadzić, to ich wyborcą się stanę i nie tylko ja. Poprawa warunków życia zwierząt jak najbardziej, ale nic więcej.

1

@urbipl
Jakiego problemu ?
Z inflacja widzę problem
Tylko u nas jest 2 razy taka jak w reszcie Europy :)

1

@Gangol
Czym innym jest jakość a świeżość

A masz pojęcie jak wyglada kultura jedzenia np we Francji, Hiszpanii, Portugalii ?
Jakie produkty są stosowane w restauracjach.
Lokalne
U nas tego nie ma, nie wiele resteuracji kupuje lokalnie

Mięso Polskie jest mrożone i sprzedawane w hipermarketach.
Piszesz o masowej produkcji

5

@AxelF
"Tak, ale głównie ze względu na energo i wodo chłonność."
Karczowanie lasów, emisje metanu i dwutlenku węgla...

"Odnoszę się do głównego posta, którego w pewien sposób bronisz"
No nie :) Nawet pisałem w rozmowie z @william_wallace , że mam wątpliwości co do działania w agresywny sposób i preferuje kampanie informacyjne. Zresztą niedługo potem jeden z wrażliwych na nakazy i zakazy kwiatuszek napisał mi coś w rodzaju "ty i tobie podobni powinniście zająć się informowaniem społeczeństwa a nie podnoszeniem podatków".
Sam czasem popełniam ten błąd, bo trudno się połapać na forum tego typu, ale jednak polemizuję, że zamiast zastanowić się co rozmówca ma na myśli, do czego się odnosi, jakie ma motywy, przypisuje się go do najbardziej skrajnej grupy i atakuje z tej pozycji. Stąd mój zawód, gdy miałem wrażenie, że dołączyłeś do tego uroczystego pochodu ;) Nie potrzeba przeprosin, proszę tylko o zrozumienie.

Ja rozumiem wszystko co piszesz o ekonomii skali. Zastanówmy się dlaczego w tym temacie skupiłem się na mięsie, a nie energetyce, która jest pilniejszym problemem?
Otóż dlatego, że to był temat o mięsie. Nie dlatego, że nie ma dla mnie innych problemów. To kolejna z częstych sugestii jaką tu dostaję - "zamiast ograniczania mięsa przestań jeździć autem". To tak nie działa.
Po pierwsze nie zamawiam shitu AliExpress ani Amazona, część ubrań kupuję w lumpeksie, chociaż mnie stać, jeżdżę głównie rowerem i chodzę pieszo. Jakbym mógł, to słowo daję, postawiłbym sobie elektrownie atomową. Ja to wszystko widzę...
...ale ograniczenie wszystkim emisji jest ważne. Każda odrobina gazów cieplarnianych oszczędzona środowisku to mniejsze podniesienie poziomu temperatury na Ziemi.
Nie mówię, że samo ograniczenie mięsa uratuje świat. Mówię, że jest jednym z aspektów, które pomogą. Jest mi szczególnie bliski również z innych powodów - zdrowotnych, etycznych, związanych z bioróżnorodnością. Ma to po prostu masę plusów, więc polecam ograniczać.

"Rzuciwszy się sam w jedną stronę, nie sprawiasz że stado leci za Tobą"
Więc podsumowując - nie rzucam się w jedną stronę. A co do ograniczenia mięsa zrobiło to już wielu moich znajomych i członków rodziny. Zwykle zaczynało się od wyśmiewania, kończyło na "poleć jakieś przepisy" i "dawno nie zrobiłem takiej królewskiej kupy". Ludzie się tym inspirują, to działa. Widać zresztą w statystykach spożycia mięsa ;)

"Jest wiele do zrobienia, ale skupiając się na walce z przyzwyczajeniami, które wpływa jak wynika na dodatek z Twojego własnego źródła w dość ograniczony sposób na produkcję gazów cieplarnianych, nie osiągniemy nic."
Każdy z tych aspektów wpływa w ograniczony sposób, stąd problem jest wieloczynnikowy. Nie osiągniemy nic zajmując się tylko jednym, trzeba zająć się wszystkimi...

...tylko że to był temat o mięsie, przypominam :)


3

@Gangol No i co z tego, że w Twoim regionie robi się inaczej, skoro światowe statystyki mówią o 77% soi produkowanej na paszę? Heurystyka dostępności.

0

@Kurkmen ekologicznie....no właśnie, to jaki masz powód żeby atakować @YeastMoss?

1

@AbelKabel Ty uważasz się za światowego, ciągle podkreślasz jaki to masz biznes we Francji, ale naprawdę guzik wiesz.
Jak jest coś dobrej jakości to świeżość nie ma znaczenia.
Jak coś będzie świeże a chemią karmione to jakości nie będzie to mieć. Także Ty mylisz pojęcia
To czemu dziwnym trafem supermarkety ciągle dostają kary za złe oznakowania produktów? Tak chodzi o narodowość, właśnie chodzi o mięsa i warzywa przeważnie.
Nawet nie jesteś świadomy że to mięso jest z zagranicy a sprzedawane jako Polskie.
Nie wiem skąd u nas by było tyle mięsa skoro spada ciągle pogłowie trzody chlewnej, bydła.
Jak wchodziliśmy do UE w Polsce było 900 tys gospodarstw co posiadały trzodę chlewną, teraz jest ich 70 tyś. gdzie znaczna część to gospodarstwa co trzymają na własne potrzeby. Także poszukaj trochę danych, poanalizuj jak co wygląda, Masz pewien obraz że Polskie to złe i nawet widać nie dopuszczasz innych myśli.

1

@YeastMoss Bo Ty ciągle podkreślasz że bydło ciągle i tylko chemią jest karmione a to kłamstwo. Akurat Ameryka płn. czy południowa tam dominuje rolnictwo ekstensywne - wolny wypas bo mają tam na to odpowiednie tereny, przez co obniżają też koszty produkcji.

2

@YeastMoss ja się w pełni zgadzam, nie konsumuję mięsa od 89", a to że masy drżą, że cos się im odbierze wynika z tego, że jak świetnie podkreśliłeś dopiero ten przywilej dostały. Najbardziej groteskowe jest to, że dzięki wspieraniu zagłady zielonego, bycia dumnym z denializmu, to ta uciążliwa większość będzie masowym odbiorcą tej katastrofy. Niezwykłe otwarcie oczu i zdrowy rozsądek.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@YeastMoss sugerujesz, ze kazde zwierze polyka witaminy? No nie, zdecydowanie nie kazde. Jesli tlusta ryba jest znakomitym zrodlem kwasow omega 3 i omega 6 to znaczy, ze polyka suple?

3

@YeastMoss jeszcze jedno, od długiego czasu chciałem maksymalnie ograniczyć korzystanie z produktów mlecznych - mleko jest potwornie obciązone klimatycznie, etycznie to jest coś granicznego. Nie terroryzuje weganizmem, sam na pewno nie jestem, ale odstawienie produktów mlecznych nie jest, aż takim wyzwaniem. Odpadają sery itd, w sumie jednak walory smakowe wciąż można świetnie realizować za pomocą innych produktów. Przy tym przyjemnie jest nie kierować się własnym dość małostkowym smakiem, gdy po drugiej stronie tego procesu jest tyle obciążeń. Ten konsumpcyjny indywidualizm często bywa jedyną przestrzenią wyboru, mimo nieustannego awansu głód dostępu do dóbr nie wygasa. To wszytko niestety jest wciąż miarą statusu, co samo w sobie jest niezwykle żałosne.

4

@malicinho No niestety wtopiłeś z tym przykładem. Pierwotnym producentem kwasów omega 3 i omega 6 są algi morskie. Dostają się do tkanek ryby po ich spożyciu. I tu analogicznie - niszczymy bioróżnorodność oceanów i mórz łowiąc ryby, w których niezbędność w diecie uwierzyliśmy przez reklamy koncernów związanych z rybołówstwem.

Poza tym kwasy te nie są witaminami. Mówmy precyzyjnie.

3

@Gangol Poproszę o cytat, gdzie tak niby i ciągle podkreślam.
Wspominam jedynie o tym, że bydło nie produkuje witaminy B12. Większość hodowlanych krów dostaje preparaty witaminy B12 z zewnątrz. Jeśli byłyby na wolnym wypasie, spożywałyby ją razem z bakteriami żyjącymi na roślinach. Aczkolwiek nie wierzę, że pod opieką weterynaryjną taka suplementacja nie byłaby prowadzona, choć tematu zgłębiać mi się nie chce.

4

@semafor Wrażliwością trudno ludzi zarazić. Sam jak zaczynałem, to czytałem wiele o psychologii zwierząt i zdecydowałem, że również z tego powodu nie tknę więcej mięsa. Tylko, że to często najgorszy argument dla ludzi...

Mi osobiście trudno odstawić nabiał, choć zdaję sobie sprawę z obciążenia. Wprowadziłem już dużo zamienników, ale niestety dużo mam jeszcze do poprawy.

Kwestia satysfakcji jest jednak potężna. Tutaj zwróciłbym uwagę na pewien aspekt - przecież rezygnację z mięsa raz w tygodniu, w określone święta proponuje wiara katolicka. Dawniej typowo w piątek mięsa się nie jadło i to było konserwatywne, tradycyjne. Teraz aktywiści proponują dzień bez mięsa, co nazywane jest lewackim i agresywnym :)

0

@Borneo nie jest to samo. Dodawane są tam choćby barwniki. Nie jestem przeciwny. Niech badają i testują na chętnych:)

0

@endriuuu2 tu nie ma testowania to już oddawna jest na rynku a tych firm jest sporo także w Polsce.Na dodatek zwykłe mięso ma GMO itp.To nie jest okaz zdrowia.

1

@YeastMoss
Kurczaka to se można jeść jak chcemy się zapchać tanim, podłym żarciem nafaszerowanym antybiotykami. Już nawet indyk będzie lepszy, choć to też raczej zapychacz. Jak ktoś chce zjeść coś porządnego i wartościowego to polecam stek np. z polędwicy wołowej. Tyle tylko, że takie mięso kosztuje przynajmniej 200zł/kg, więc łatwo policzyć, że jest 10x droższy od kurczaka i byle Janusz tego nie kupi. Do tego jest cała gama znakomitych nawet w Polsce owoców morza, ale tak jak piszesz - wiedza kulinarna przeciętnego Polaka ogranicza się do kurczaka i schabu w niedzielę. Trochę śmiech na sali. Szanuję jak ktoś nie je mięsa, choć dla mnie ten cały wegetarianizm to wymysł chorych dziewczynek, które z powodów nieprawidłowego trawienia obawiały się pierdzenia albo żal im zwierzaków i pod publiczkę wymyśliły wegetarianizm i jego odmiany. No niby można, tak samo jak można być gejem, ale po co? Facet to nie ciota i mięso jeść powinien :) Z umiarem i dobre gatunkowo, ale powinien. Zdrowe, normalne dziewczyny też wsuwają mięso i nie przeszkadza im to w byciu fit.

0

@YeastMoss tluste ryby sa najwiekszym zrodlem omegi 3 i 6. Wiem, że nie są witaminami ale są niezbędnym składnikiem, który powinien być dostarczany do organizmu, który powoduje wzrost hdlu i obniza trojglicerydy. Nie, nie uwierzylismy, najzwyczajniej w swiecie ryby sa po prostu zdrowe ;) oczywiście nie wszystkie, bo są i takie, które zawierają sporo metali ciężkich. I z czym niby wtopilem? Jestesmy tym co jemy, a tak dziala lancuch pokarmowy, ktory utrzymuje naturalnie faune i flore na odpowiednim poziomie. Zdajesz sobie sprawe, ze gdyby lwy i tygrysy nie zjadaly antylop itd to zaburzyloby to cale srodowisko? Tak jest stworzona natura.

0

@YeastMoss co do tego posta akurat sie zgadzam, warto z raz moze nawet dwa razy w tygodniu zrobic przerwe od miesa. Chocby dla oczyszczenia jelit.

1

@YeastMoss "Karczowanie lasów, emisje metanu i dwutlenku węgla..."
Karczowanie lasów pod uprawy, prawdopodobnie wręcz przyspieszy gdybyśmy jedli tylko uprawy. Spora część gruntów, na których rosną rośliny pastewne, nie nadaje się pod uprawę zbóź, czy innych roślin, które miałyby bezpośrednio żywić człowieka. Metan tak. Ale dwutlenek węgla jest wynikiem transportu, spalania źródeł energii na prąd do przerobu, chowu... sama krowa nawet, nie wydziela tak wiele dwutlenku węgla. Z drugiej strony rośliny pastewne są mniej wymagające, niż jadalne i angażują mniej energii, nawozów. To bardziej skomplikowane równanie, niż pozbycie się krowy=0 emisyjność.

"Otóż dlatego, że to był temat o mięsie" - tak, ale to nie zmienia faktu, że trzeba ten temat rozpatrywać w kontekście. Można rozmawiać tylko o samochodach, ale bez analizy skąd sie bierze prąd do ładowania elektryków, to głupia dyskusja. Mięso to jeden produkt z gamy żywnościowych. Zabierając je, nie powodujesz że znika potrzeba jedzenia.

"zamiast ograniczania mięsa przestań jeździć autem". To tak nie działa. - tak, to tak nie działa, ale uważam ze lekarstwem nie jest tez slogan, jakim jest "przestań jeść mięso", albo "opodatkujmy produkcję mięsa". To również prostackie rozwiązania, nie przybliżające nas do celu. Być może trzeba zrobić trochę wszystkiego, ale jak widzę jak nasz rząd wywala do kosza taką realną energetykę z fotowoltaiki, budowaną na potrzeby gospodarstw domowych, jak morduje farmy wiatrowe, dotuje węgiel, to mam wrażenie że ogólnie ta skala działań, jest karykaturalna. Niemcy którzy z kolei wpadli na ten podatek, mordują energię atomową, a przechodzą na gaz i węgiel, bo źródła odnawialne w sporej części są zależne od pogody, klimatu. To tak głupie, że to opodatkowanie mięsa jest karykaturalne.

"Po pierwsze nie zamawiam shitu AliExpress ani Amazona, część ubrań kupuję w lumpeksie, chociaż mnie stać, jeżdżę głównie rowerem i chodzę pieszo. Jakbym mógł, to słowo daję, postawiłbym sobie elektrownie atomową. Ja to wszystko widzę..."
Nawet jeśli Ty nie, to miliony ludzi kupują. Magazyny chińszczyzny w europie pękają w szwach. Ja generalnie nie kupuję ubrań za dużo, nie lubię i w ogóle, ale też przez to raczej kupuje on-line, do pracy jadę samochodem, bo trwa to między miastami 45 minut w jedną stronę i kilka minut przez miasto, a komunikacją z czekaniem do 1,5 godziny w jedną stronę. Na elektrownie atomową pewnie długo nie będzie mnie stać, ale mogę na wszystkich forach namawiać, rozwiewać wątpliwości.

"Mówię, że jest jednym z aspektów, które pomogą. Jest mi szczególnie bliski również z innych powodów - zdrowotnych, etycznych, związanych z bioróżnorodnością. Ma to po prostu masę plusów, więc polecam ograniczać."
Widzisz, masz rację, tylko jak mając 5 osobową rodzinę, starasz się skombinować śniadanie w którym każdy coś zje, to hipotetyczna dość wtedy etyka trochę traci na priorytecie. Jedno je płatki z suszonymi owocami i mlekiem, drugie na wybrzydza, a trzecie tost, ale tylko z szynką i to konkretnie konserwową podłą marketową, mimo że ze 2 rodzaje zawsze swojskich, wędzonych są. To trudne.
Tak to wymówki, al i tak mam wrażenie, że ta moja część mogła by się nie zmienić, bo mięsa jem niedużo - 20% diety - a na świat to żadnego wpływu nie ma. Chodzi o skalę.
To trochę jak zakazy wjazdów samochodów do dużych miast. Polacy są biedni, nie stać ich na wymiany samochodów. Wymuszanie tego zakazami, to odmładzanie trupiarni z Niemiec o generację silników "eko X" a tymczasem w Chinach otwierają kolejne elektrownie węglowe.

"Ludzie się tym inspirują, to działa. Widać zresztą w statystykach spożycia mięsa ;)"
Myślę, że działałoby i tak. Ludzie szukają i eksperymentują. PRL zabił nam różnorodność kuchni i teraz ją mozolnie odbudowujemy.

"Każdy z tych aspektów wpływa w ograniczony sposób, stąd problem jest wieloczynnikowy. Nie osiągniemy nic zajmując się tylko jednym, trzeba zająć się wszystkimi..."
Tak, tylko wciąż problem wag poszczególnych czynników.

0

@YeastMoss Może nie do końca dobrze się wyraziłem, ale ciągle piszesz że zwierzętom musi być sztucznie podawana witamina B12 bo same nie potrafią jej wytworzyć a tak nie jest. W Europie ze względu na położenie i intensywność produkcji takie coś jest bardziej prawdopodobne. Ale na innych kontynentach już nie ze względu na ich ukształtowanie.
A ostatnie zdanie jest dobre, nie wiem ale się wypowiem. Zapewniam Cię że zwierzęta takiej opieki weterynaryjnej o jakiej chyba myślisz nie mają.

Komentarz usunięty

1

@MesQueUnClub_87 Od prawie 4 lat nie jem mięsa zwierząt lądowych, a zapotrzebowanie mam na 3600-3900 kalorii i ani razu nie miałem problemu żeby osiągnąć taką kaloryczność z pełnowartościowych i odżywczych produktów. Coś kiepsko komponowałeś posiłki zapewne.

0

@Gangol
Jak coś jest dobrej jakości to nie ma znaczenia czy jest mrożone ?
Proszę Cię
Na tym skończę

Ps.
Polskie nie zle
Tylko zle sprzedawane :)

0

@Gangol
A poza tym fakt o Francji wiem dużo i dużo powinnismy się od nich nauczyć jeśli chodzi o zywnosc.
A nie twierdzić jak każdy Polak, twierdzić ze nasze Polskie najlepsze.

We Francji w danych regionach zjesz lokalne Dania z lokalnych produktów świeżych !
W Polsce to kuleje i w tym jest problem.

Nie mamy o czym dyskutować jak twierdzisz ze jakość mięsa przewyższa jego późniejsze przechowywanie i termin :)
Poza tym mówisz o masowej produkcji która daje taki sam efekt.

A wiesz ze zwierzęta miga być różnie chowane i karmione oraz pielęgnowane aby miało inny smak !
Tzw regionalizacja.
Tak samo inne produkty.
Bo nie pisze tylko o mięsie.

Poczytaj sobie o sposobie chorowania bydła itp w Portugalii.
Dlaczego mięso jest wyjątkowe,

A nie pisz farmazonów Apropo produkcji w Polsce.

3

@YeastMoss musiałbym zdradzać albo głęboko naiwny stosunek do świata, albo zwariowany optymizm, gdybym próbował odwoływać się do wrażliwości. Podałem te argumenty w rozmowie z Tobą, osobą, która już dokonała wyborów i czuje głęboki ich sens również od strony etycznej.
Wydawałoby się, że przekonanie ludzi choćby do ograniczenia konsumpcji mięsa, nie jest zbyt wymagającym zadaniem, ale jak wspomniałem wiąże się to z tym czego współczesny człowiek nie jest w stanie procesować Raz, że jest on sam poważnym źródłem problemów świata w którym żyje, a dwa że jego organizm jest poważnie zagrożony pokarmem który codzień przyjmuje.
Zwłaszcza to pierwsze wyróżnienie wiąże się głęboko z wieloma aspektami życia, które wykraczają daleko poza wybory konsumpcyjne (również dotyczące towarów usług itd). To kwestie szeroko pojętej odpowiedzialności społecznej jednostki, cierpienie innych ludzi czy istot nigdy nie było powszechnie uznawane za drogowskaz moralny. Trudno oczekiwać, aby dzić na forum piłkarskim ludzie masowo pochylali się nad cierpieniem które powodują wyłącznie samą dietą, gdy większość jest kompletnie poza jakąkolwiek empatią wykraczającą poza własny kąt ( a i to nie zawsze, rodziny też mają się średnio :D).
Reasumując, świetnie, że podałeś masę argumentów i faktów, może pół osoby się zastanowi - choć głęboko w to wątpię.

4

@AxelF "Karczowanie lasów pod uprawy, prawdopodobnie wręcz przyspieszy gdybyśmy jedli tylko uprawy."
sprawdź proszę ile potrzeba powierzchni do wykarmienia określonej grupy osób za pomocą samych roślin, a zwierząt.
W szkole podstawowej uczy się o utracie energii w łańcuchu pokarmowym. każdy kolejny element "pożerający" poprzedzający spala energiię.
Tak, że niestety, ten argument jest na samym początku kompletnie nienaukowy.

0

@AbelKabel Ty jesteś jedną z osób z którymi nie da się dyskutować. Gdzie napisałem że termin przechowywania zwiększa jego jakość? Ja napisałem że jak jest mięso dobrej jakości, to jego zamrożenie nie spowoduje że stanie się gorsze. Wiem, bo to praktykuję od lat. Natomiast jak zwierzę będzie w dużej mierze karmione paszą słabej jakości, to nawet jak będzie świeże po ubiciu jakości i smaku mieć nie będzie. Także ja nigdzie nie napisałem że sposób karmienia nie ma znaczenia na jakość mięsa. Gdzie ja napisałem że Polskie jest najlepsze? Ja napisałem: " W Polsce jest produkowana jedna z najlepszych żywności w Europie".
Czyli kłania Ci się umiejętność czytania ze zrozumieniem, bo nigdzie nie napisałem że na zachodzie jest słaba jakość jedzenia. Ja twierdze i wiem że jak jest tam coś słabej jakości to jest to wypychane do Polski bo Polak wszystko zje.
Na koniec pewnie uznasz to za atak ad persona ale trudno. Ty jesteś jak typowy polityk Pisu, jesteś najmądrzejszy, nieomylny i nie przyjmujesz innych nowych informacji co wykraczają poza Twoje poglądy, bo to chyba by zburzyło Twój świat. Uważasz się tu za eksperta w zakresie covidu (bo Twoja żona podobno jest lekarzem), teraz uważasz się za eksperta w zakresie żywności i produkcji żywności w Polsce, nie mając z nią nic do czynienia poza konsumpcją). Ja skończyłem studia - ekonomię gospodarki żywnością, więc mam prawo zakładać że tu mam większą wiedzę od Twojej bo tym się zajmuje. A z tego co wiem Ty zajmujesz się chyba czymś zupełnie innym.
Pozdrawiam. Zgodzę się z Tobą trzeba kończyć bo ta dyskusja choć dosyć kulturalna nie ma już sensu.

konto usunięte

1

@YeastMoss NIe ma czegoś takiego jak "pierwotnie", bo ryby również zawierają kwas omega 3 i 6. Tak samo jedząc mięso mam szansę zapewnić sobie witaminę B12, a weganin musi suplementować. Wielu mięsożerców również powinno suplementować, bo wielu z nich dużo pali, pije alkoholu czy kawy. Dawniej tego typu problemów nie było, a dziś te produkty są na wyciągnięcie ręki i ci którzy nie mogą ich ograniczyć też powinni suplementować, tak jak weganie powinni.

konto usunięte

2

@AxelF "opodatkujmy produkcję mięsa" - opodatkowanie mięsa przez Niemców niczym się nie różni od podatku od cukru w Polsce. Niby wszystko w trosce o zdrowie czy klimat, a tak naprawdę chcą dodatkowych pieniędzy do budżetu, ale o tym nigdy nie powiedzą wprost. Gdy raz się pozwoli wprowadzić jakiś podatek to jego wysokość będzie systematycznie rosła, kwestia tylko czasu i propagandy jaką się w to ubierze, niby w trosce o nas, a wystarczyłoby zakazać hodowli przemysłowej i nakazać tylko otwarte klatki. Cena mięsa sama z siebie by wzrosła, ale nie, lepiej opodatkować, bo to kasa dla budżetu i tylko o to chodzi. Oni mają w czterech literach los zwierząt, skoro hodowla przemysłowa będzie, a o podejściu do klimatu nie wspomnę, bo liczą się dla nich tylko wpływy do budżetu, ale trzeba to ubrać w ładne ubranko, aby niektóre środowiska np. właśnie wegańskie i inne, niczym pożyteczni idioci, przyklasnęli pomysłowi, bo dobrze jest się pokazać z grupami, które to poprą, gdyż sprawia wrażenie, że ludzie tego chcą. Niech nakaże im się zamknąć JEDNOCZEŚNIE hodowle przemysłowe to zobaczą, co wtedy powie rząd niemiecki, czy to faktyczna troska o klimat czy zwierzęta.

1

@william_wallace o to to, dokladnie o to chodzi, tez juz wczesniej o tym napisalem, z ta cala smieszna ekologia chodzi tylko i wylacznie o kase

konto usunięte

1

@malicinho Pewnie jakby się publicznie spytać polityka, czy hodowle przemysłowe powinny być zamknięte to wielu z pewnością odpowie, że tak i że zajmą się tym w przyszłości (czyli jakiejś nieokreślonej), co tak naprawdę oznaczałoby, że nie zajmą się tym wcale, bo na gadaniu kończą. Wtedy trzeba czekać aż przyjdzie nowe pokolenie polityków do władzy, bo ci obecni tylko gadają, a przyszłe też może pójść tą drogą. Może przyszłe pokolenie polityków u władzy to zrobi, ale ci, którzy mówią o tym podatku, nie, bo to tylko kasa.

3

@Wojcio Typowe, zarzucić kłamstwo i napisać kłamstwo. Zboża nie są trawione przez człowieka :) Jak ktoś nigdy nie jadł chleba to pewnie chętnie uwierzy... Czego nie trawisz? Orzechów włoskich? Słonecznika? Może jabłek? Czekam na przykłady.
Ale lepiej spytaj kolegów powyżej, którzy obracają się w towarzystwie dietetyków, niech umówią Ci wizytę merytoryczną.

5

@william_wallace Dokładnie jest. To podstawowy podział w każdym dziale biologii.
"Pierwotnie" i "wtórnie".
Ergo - algi, jako producent, PIERWOTNIE zawierają omega 3 i omega 6 bo je produkują w wyniku swojego anabolizmu.
Ryby zawierają te kwasy WTÓRNIE po ich spożyciu jako konsument.

analogicznie z mięsem, co również nie dociera do Ciebie

bakterie zawierają B12 PIERWOTNIE bo ją syntetyzują
zwierzęta po ich spożyciu zawierają ją WTÓRNIE jako konsument

Ale macie ludzie tupet. Nie znacie tematu, widać, że kompletnie nic naukowego na ten temat nie czytaliście, ale wchodzicie cali na biało i zaprzeczacie istnieniu podstawowych biologicznych podziałów "Nie ma czegoś takiego jak "pierwotnie"". Że nie wstyd takie bzdury rozpowiadać, to mnie doprawdy zaskakuje. Wszystko powiedzieć, byle było po "mojemu".

"Wielu mięsożerców również powinno suplementować, bo wielu z nich dużo pali, pije alkoholu czy kawy. Dawniej tego typu problemów nie było, a dziś te produkty są na wyciągnięcie ręki"
Taaak, kiedyś nie było zaburzeń odżywiania xD. Jeszcze kawa jako problem w kontekście witaminy B12. Skąd Ty to wziąłeś? Choroba Addisona-Biermera, to byłby jakiś przykład, ale po co się dowiadywać, jak można gadać to co ślina na język przyniesie.

Wybacz, ale wszystko co napisałeś jest po prostu bzdurą. Nie odpisuj mi już w ten sposób, bo szkoda naszego czasu.

0

@william_wallace wyłączyli 3 elektrownie w sylwestra za 10lat pewnie ostatnie 3. Na ten moment uczestniczę w ruckbau 1 elektrowni ale w Chelwetii

0

@Ascend chodź to Szwajcarii zabaczys ile tu kosztuje trawa i mieso

konto usunięte

1

@YeastMoss "Ryby zawierają te kwasy WTÓRNIE po ich spożyciu jako konsument." - podaj badanie naukowe, które tak twierdzi, że ryby, które alg nie spożywają nie mają omegi 3

'analogicznie z mięsem, co również nie dociera do Ciebie" - nie jest tak z mięsem w przypadku witaminy B12. Tutaj są Twoje własne wymysły, które czerpiesz najwyżej z wegańskich stronek, a ja opieram się na nauce. Według Ciebie naukowcy się mylą, bo co z tego, że spędzili całe poświęcając się nauce, bo przychodzi ktoś i mówi rzeczy z kosmosu, że za sprawą mięsa witaminę B12 pozyskuje mój organizm tylko dzięki mięsu zwierzęcia, które spożywało karmę z witaminą B12. Tak nie jest. Jedząc mięso mam zapewnioną witaminę B12. W zależności od zwierzęcia, jego części ciała oraz jakości i ilości spożytego mięsa zapewnię witaminę B12.

"bakterie zawierają B12 PIERWOTNIE bo ją syntetyzują


zwierzęta po ich spożyciu zawierają ją WTÓRNIE jako konsument" - tak, Ty wiesz lepiej, a naukowcy się mylą. Gratuluję. Może folię do tego?

'Ale macie ludzie tupet. Nie znacie tematu, widać, że kompletnie nic naukowego na ten temat nie czytaliście, ale wchodzicie cali na biało i zaprzeczacie istnieniu podstawowych biologicznych podziałów "Nie ma czegoś takiego jak "pierwotnie"". Że nie wstyd takie bzdury rozpowiadać, to mnie doprawdy zaskakuje. Wszystko powiedzieć, byle było po "mojemu"." - W przeciwieństwie do Ciebie opieramy się na nauce. Sam zacytowałem naukowców z uniwersytety medycznego, ale dla Ciebie oni nic nie znaczą. Jedząc mięso zapewniam sobie witaminę B12 i to jest po prostu fakt. Żadna specjalna karma nie jest do tego mi potrzebna. Wystarczy mi, że zjem dzika , które nie jada specjalnych karm i też zapewnię sobie witaminkę B12.

"Taaak, kiedyś nie było zaburzeń odżywiania xD. Jeszcze kawa jako problem w kontekście witaminy B12. Skąd Ty to wziąłeś? Choroba Addisona-Biermera, to byłby jakiś przykład, ale po co się dowiadywać, jak można gadać to co ślina na język przyniesie." - choćby stąd: "https://www.witamina-b12.net/niedobor/" . Dawniej były zabużenia odżywiania, ale z witaminą B12 nie było takich problemów, dlatego, iż spożywano DUŻO mięsa i nie było alkoholu czy papierosów.

"Wybacz, ale wszystko co napisałeś jest po prostu bzdurą. Nie odpisuj mi już w ten sposób, bo szkoda naszego czasu." - nie odpisuj, bo opierasz się na kłamstwie cały czas. Powołujesz się na dietetyczkę okłamując mnie i wszystkich tutaj piszących, że ona mówi, że nie trzeba suplementować witaminy B12 będąc weganinem. To jest chamskie, aby mówić coś, co ona rzekomo głosi, podczas gdy robi dokładnie odwrotnie. Pokazałem, że kłamiesz. Jak sam mówisz, że weganin nie musi suplementować to już pokazujesz jak bazujesz na nauce. Wychodzisz na oszołoma, który sam sobie szkodzi. Teraz sobie wymyślasz z kosmosu, że witaminę B12 organizm ludzki pozyskuje z mięs tylko takich, które były karmione specjalną karmą. To jest kłamstwo. Zjem sobie dziczyznę, która nie była tym karmiona i też zapewniam sobie witaminkę B12. Jeśli jakiekolwiek zwierzę hodowlane jest karmione taką karmą o jakiej mówisz to dlatego, że przy obecnej diecie wielu ludzi, to sobie tę witaminę zaburza jej wchłanianie.

6

@Gangol
"sztucznie podawana witamina B12 bo same nie potrafią jej wytworzyć a tak nie jest."

Jest i się z tym w pogódź. Nie ma szlaku metabolicznego u zwierząt w którym powstaje witamina B12. Tę witaminę tworzą wyłącznie bakterie. I naprawdę, czy krowa żyje na wyspie, czy na kontynencie... to nadal takiego szlaku nie ma.

Zaprzeczanie takim faktom ze względów światopoglądowych to jest jakaś komedia. Szukaj w podręcznikach do biologii, biochemii, weterynarii, a nie w swoich wyobrażeniach proszę. To jest czysta nauka.

"Zapewniam Cię że zwierzęta takiej opieki weterynaryjnej o jakiej chyba myślisz nie mają."
To znaczy jakiej? Akurat mój kumpel jest wetem od krów, że użyję ulubionego argumentu tutaj, więc swoje wiem xD (meta-żart).

A tak serio - witaminę produkuję bakterie. Te bakterie żyją w dużej mierze w żołądkach krów, do których dostają się gleby, gdy zwierzęta spożywają trawę. Rozszerzając temat - ta produkcja często jest niewystarczająca, szczególnie w dużych produkcjach przemysłowych (skąd większość ludzi bierze mięso). Wymaga więc suplementacji kobaltu (jako substratu dla bakterii) albo samej witaminy. Inne zwierzęta, jak świnie również korzystają na tej suplementacji.

I po co ja to wszystko mówię (bo chyba już nikt nie pamięta)? Żeby dowieść, iż nie ma nic szczególnie nienaturalnego w suplementacji B12 u ludzi niejedzących mięsa, skoro zwierzętom też jest ona suplementowana. Producentem są TYLKO bakterie, na czym więc polega różnica w wytworzeniu witaminy przez bakterie w żołądku krowy, a w fabryce farmaceutycznej?
Wyłącznie na obecności bardzo drogiego pośrednika! Suplementacja, tzw. "chemia" i tak musi być w procesie.

Zakończmy proszę na tym temat, bo powtarzam się po raz setny.

1

@YeastMoss Aż miło mądrego i merytorycznego poczytać. Życzę zdrowia i spotykania ludzi, którzy nie będą obojętni, a otwarci na zmiany.

konto usunięte

1

@YeastMoss "A tak serio - witaminę produkuję bakterie. Te bakterie żyją w dużej mierze w żołądkach krów, do których dostają się gleby, gdy zwierzęta spożywają trawę. Rozszerzając temat - ta produkcja często jest niewystarczająca, szczególnie w dużych produkcjach przemysłowych (skąd większość ludzi bierze mięso). Wymaga więc suplementacji kobaltu (jako substratu dla bakterii) albo samej witaminy. Inne zwierzęta, jak świnie również korzystają na tej suplementacji." - dzięki za dowód na to, że człowiek jest wszystkożercą, bo musi spożywać tego rodzaju mięso takich zwierząt, aby móc pozyskać witaminę B12, bo na diecie roślinnej nie jest wstanie wytworzyć odpowiednią ilość.

"I po co ja to wszystko mówię (bo chyba już nikt nie pamięta)? Żeby dowieść, iż nie ma nic szczególnie nienaturalnego w suplementacji B12 u ludzi niejedzących mięsa, skoro zwierzętom też jest ona suplementowana" - jesteś oszołomem, który sam sobie szkodzi. Weganin ma obowiązek suplementować i to głosi nawet ta osoba, na którą się rzekomo powołałeś. Jedząc dzika, który nie jest karmiony specjalną karmą też pozyskam witaminę B12. Dlatego nasi przodkowie byli myśliwymi. Dlatego my jesteśmy wszystkożerni, bo na diecie roślinnej nie potrafimy pozyskać jej odpowiednią ilość, dlatego jadamy mięso. Ktoś kto jest weganinem musi suplementować, bo to nie jest naturalna dieta dla człowieka. Naturalna dieta dla człowieka to rośliny+mięso.

konto usunięte

0

@Dejwol Kółko wzajemnej adoracji niczym forum Konfy, a folii pełno.

4

@AxelF Właśnie w tym sęk, że wylesiamy tereny tylko po to by karmić zwierzęta. Jak wspomniał @semafor z podstaw ekologii (a w zasadzie termodynamiki) wynika ogromna, wręcz niewyobrażalnie głupia strata energetyczna na tej produkcji, której utrzymanie wymaga wycinania lasów. To daje kolejny ładunek CO2 w atmosferze oraz masakruje różnorodność biologiczną na Ziemi.

"Nawet jeśli Ty nie, to miliony ludzi kupują"
No i co z tego? Odnosiłem się do zarzucanych MI braków w podejściu ekologicznym. Twoja odpowiedź może równie dobrze oznaczać, że jak już udowodnię swoje starania na każdym gruncie to po 10 wiadomościach i tak uznasz, że to bez znaczenia, bo są inni ludzie. Ustalmy o czym mówimy i jakie są ramy tej dyskusji, bo w ten sposób do niczego nie zmierzamy.

"Chodzi o skalę. "
O nią chodzi. Dlatego rozmawia się z ludźmi. Od paru lat spadła konsumpcja mięsa, czyli to działa. Zresztą sam o tym piszesz:
"Na elektrownie atomową pewnie długo nie będzie mnie stać, ale mogę na wszystkich forach namawiać, rozwiewać wątpliwości. "
Robię to samo ;)

"PRL zabił nam różnorodność kuchni i teraz ją mozolnie odbudowujemy."
Galicyjski chłop jak chleb z popiołem przez większość roku. Myślę, że to nie PRL był problemem. De facto polskie tradycje kulinarne nigdy nie były szczególne.

"Tak, tylko wciąż problem wag poszczególnych czynników."
Żaden to problem. Można działać na wszelkich płaszczyznach i problemu nie odczuwać.

3

@william_wallace Panie kolego, uwierz, że ciężko znaleźć ludzi z takim podejściem jak @YeastMoss wśród tego obojętnego i ignoranckiego ogromu. Zgodny jestem w 100% z tym, co pisze, ba, dla mnie to aksjomat i nie oczekuję zrozumienia od Ciebie lub innych, ponieważ jest to walka z wiatrakami. Szczęście moje, że udało mi się namówić na zmiany najbliższych mi ludzi.

konto usunięte

1

@Dejwol No tak, jak popierasz brak suplementacji witaminy B12 przez wegan czy opieranie się na kłamstwach, czyli mówienie, że pewien dietetyk coś twierdzi, a tak naprawdę głosi co innego - to jest oszołomstwo, a jeśli to popierasz to sam jesteś oszołomem. Jeśli namówiłeś im tak samo o braku suplementacji witaminy B12 to tylko współczuć.

1

@william_wallace Każdy powinien stosować suplementy w formie uzupełnienia braków wynikających z kiepskiej ogólnie diety. Czy namówiłem ich na brak suplementacji B12? Nie - udało mi się ich namówić na wykonanie szczegółowych badań pod kątem witamin i minerałów, a następnie żywić się produktami, które będą uzupełniały braki widoczne na wynikach badań.

konto usunięte

0

@Dejwol Chociaż Ty jesteś normalnym weganinem.

4

@william_wallace Czy Ty naprawdę po przeczytaniu moich wiadomości wysunąłeś wniosek, że:
1) popieram brak suplementacji witaminy B12 przez wegan
2) nie zgadzam się, z tym co napisała Iwona Kibil, na którą sam się powołałem
?
O kłamstwach... cóż, zarzut taki jest niemożliwy do merytorycznego odparcia. Zdemaskujmy zamiast tego innego kłamcę:

Wszem i wobec podaję zresztą linki do moich wypowiedzi, które dowodzą
Twoich kłamstw w powyższej wiadomości, ewentualnie nierozumienia słowa pisanego:

"Oczywiste jest, że Iwona Kibil tak pisze z wyżej wymienionych powodów. Natomiast suplementacja po rezygnacji z mięsa nie różni się niczym od suplementacji jej zwierzętom"
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-11179824#comment-11184462

"Nie zmienia to faktu, że, co potwierdza Iwona Kibil, witamina ta jest niezbędna dla życia. "
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-11179824#comment-11184575

Jest mi po prostu szkoda zmarnowanego na Ciebie czasu. Od połowy dyskusji przestałeś odnosić się do moich argumentów, następnie zmyśliłeś tezy 1) i 2) by w niebezpośredniej wiadomości nazwać mnie kłamcą i oszołomem.

Niech czytelnik oceni powyższe cytaty i sam wyciągnie wniosek. Tym samym rozmowę z @william_wallace uważam za zakończoną.

1

@pt9 To przyprawy na mięsie są dobre.

1

@william_wallace Ale ja nie jestem weganinem :D. Owszem, byłem i to prawie 3 lata, ale powróciłem do jajec. Weganizm dał mi przede wszystkim zupełnie inne spojrzenie na żywienie się mięsem per se lub produktami pochodzenia zwierzęcego. Rozwinął się inny rodzaj empatii oraz świadomości żywieniowej i myślę, że doświadcza tego większość osób rezygnująca z mięsa lub przechodząca stricte na weganizm.

konto usunięte

1

@YeastMoss "O kłamstwach... cóż, zarzut taki jest niemożliwy do merytorycznego odparcia. Zdemaskujmy zamiast tego innego kłamcę:"
Napisałem to: "Ja na to odpowiadam - nie ma ani jednej rzeczy w mięsie, której nie da się zapewnić w diecie inaczej, zdrowiej, etyczniej i ekologiczniej." - weganin musi spożywać witaminę B12 o którym mówią właśnie dietetycy. To dzięki mięsie i produktach odzwierzęcych człowiek zaspokaja witaminę B12. Mówi o tym choćby Uniwersytet Medyczny w Gdańsku: "W przypadku diety wegańskiej jest o wiele więcej kontrowersji. Ze względu na to, że nie jest dietą pełnowartościową, zalecanie jej stosowania może wiązać się ze sprzeciwem pewnych osób. Jednak w przypadku wzbogacenia diety wegańskiej w witaminę B12 oraz stałego jej kontrolowania za pomocą badań okresowych i odpowiedniego jej uzupełniania może ona być dietą, która nie będzie powodować niedoborów."
- a Ty odpisałeś mi w taki sposób: "Co do witaminy B12 - przecież ja już Ci na to odpisałem. Nie odniosłeś się do tego, jedynie podajesz autorytet. Dziękuję za taki - czy jak Ci podam "własne" nazwiska, np. dietetyczkę Iwonę Kibil, która uważa inaczej, to będzie po dyskusji?"
- to jest właśnie kłamstwo, bo ona też uważa, że weganie mają suplementować witaminę B12.

"Jest mi po prostu szkoda zmarnowanego na Ciebie czasu. Od połowy dyskusji przestałeś odnosić się do moich argumentów, następnie zmyśliłeś tezy 1) i 2) by w niebezpośredniej wiadomości nazwać mnie kłamcą i oszołomem." - ze wzajemnością. W paszach jest zawarta witamina B12 dla zwierząt hodowlanych, ale jeśli krowa jada wyłącznie w sposób naturalny na łące to takich pasz nie wymaga. Podobnie nie wymaga jej dziczyzna. Dlatego człowiek jest wszystkożercą. Przy odpowiedniej diecie wszystkożerca nie musi suplementować witaminy B12, a weganin musi, bo z roślin nigdy nie zastąpi jej brak. Suplementuje tak samo, jak suplementuje się zwierzęta, czyli nienaturalnie, co nie znaczy, że gorsze. Jak zjem dzika czy sarnę z lasu lub krowę karmioną w sposób naturalny, bo jedzącą trawę na łące to witaminę B12 pozyskam i nie będzie mi potrzebna do tego żadna specjalna pasza dla tych zwierząt. Dlatego jesteśmy wszystkożercami, a dieta wyłącznie roślinna jest nienaturalna dla człowieka, aczkolwiek zdrowa, ale tylko przy suplementacji.

2

@william_wallace Pominę wszystko czego byś nie napisał, jeśli byś zrozumiał moje wiadomości i odniosę się do reszty:

już.

Dziękuję za rozmowę

PS jeśli ktoś inny jest mi wstanie wyjaśnić o co temu człowiekowi chodzi, to zapraszam do rozmowy. Moim zdaniem ostatnie dwie wiadomości dowodzą jednak, że jakaś bariera w zrozumieniu nie zostanie już przeskoczona.

0

@Flyingbetoniarka Nie, mięso jest dobre. Wrzucam często bez przypraw do praowaru - mniam.

2

@malicinho A nie zauważyłeś, że to, co odbierasz za "zabieranie" i "sterowanie" jest pokłosiem tej całej ludzkiej hulanki? Tak długo wysysaliśmy (i wysysamy) życie z ziemi tworząc jedno wielkie pastwisko z fermami, na których są pełne sterydów i antybiotyków zwierzęta (oczywiście ku uciesze ludzi, bo przecież cyc z kurczaka, który nie ma 0,8 kg, to nie cyc), że w końcu trzeba coś z tym zrobić. Wiesz, jesteśmy "tylko" w temacie mięsa, a równie dobrze moglibyśmy rozszerzyć temat o wody, ziemię, powietrze, lasy, wszędobylski cukier, traktowanie zwierząt, tolerancję, etc., a na koniec komunikację międzyludzką, która czasami aż przeraża sztucznością i niemała część młodzieży znajduje lepszego przyjaciela w aplikacji na smartfonie.

0

@Gangol
A Ty czytasz ?
Restaurator we Francji ma obowiązek inf ze coś było mrożone.
W praktyce nie ma takich restauracji
Wszystko jest swierze i lokalne nie mrożone.
Dostarczane prosto z rzeźni.
Tak samo większość ryb.

I nie mów ze mrożenie jest super bo nie jest !

Wiesz wogole coś na temat targów żywności we Francji oraz sprzedaży tam żywności
Nic nie wiesz

Twierdzisz ze Polskie najlepsze
A tak nie jest
Jest ok w danym segmencie
Jednak jest mam daleko do jakości żywności ich i jedzenia podawanego w restauracjach

A to ze wypychane do Polski jest gorsze ?
Bzdura totalna.
W Polsce nie ma ich regionalnego jedzenia bo ci dostawcy regionalni działają na rynkach regionalnych
U nas masz jedzenie marketowi takie samo jak u nich w marketach.

Czy Ty wogole coś rozumiesz ?
W Polsce jest mało lokalnych producentów małych ! Którzy produkują jedzenie super super jakości
Jest ich mało
Resteuracje w Polsce zaopatrują się po taniości a nie jakości
Tez nie wszyscy oczywiście

We Francji nawet na totalnym wydupiu jak staniesz w resteuracji nie wyglądającej na super zjesz przepysznie

Kumasz !

1

@YeastMoss Ale w tym momencie w jakiś sposób sam Sobie zaprzeczasz. Przez długą część tej dyskusji twierdzisz że jeśli krowa pasie się na łące, to poprzez spożywanie trawy pobiera bakterie które wytwarzają witaminę B12. A teraz piszesz że nawet jak ona spożywa trawę to tych bakterii jest nie wystarczająco i trzeba i tak jej podawać tą witaminę w suplementach.
Patrz, Ty znasz jednego weterynarza i na podstawie jego Masz wyobrażenie że bydło ma nie wiadomo jaką opiekę weterynaryjną. A dziwnym trafem w tym środowisku sporo się obracałem, znam więcej niż jednego weterynarza i widzę jak to na ogół wygląda. Zwierzęta powinny mieć taką opiekę zawsze, nie twierdzę że Twój kolega kłamie, ale tak kolorowo nie jest. Sądzę ze zgodzisz się że teoria często różni się z praktyką.
Najlepsze jest to że ja nigdzie nie napisałem, nie twierdziłem że piszesz głupoty, nie prawdę. Ja chciałem pokazać Ci że są różne sposoby hodowli zwierząt w różnych częściach świata, czego widocznie nie wiesz. Więc nie wszystkie zwierzęta są karmione w sposób jaki Ty uważasz.
Faktycznie skończmy skończmy temat bo sensu powtarzać się nie ma.

1

@YeastMoss Jak ja się z Tobą zgadzam, to się aż ku**a w głowie nie mieści. Pozdrawiam jako lakto-owo(?) wegetarianin i człowiek doceniający, w jak wyku**istych czasach żyjemy.

0

3

@Gangol Niestety musiałbyś przeczytać więcej moich wiadomości, żeby mieć pełny obraz sytuacji. Przegapiłeś cały wątek o tym, że krowy nie pasące się na polach tylko karmione przemysłowo mają prowadzoną suplementację. W zasadzie to jest dokładnie temat mojej ciągnącej się od wczoraj nieefektywnej wymiany zdań z innym użytkownikiem.

Na tym etapie rozmowy już nie padają nowe informacje, muszę za to ciągle udowadniać, że coś napisałem, chociaż interlokutor mógłby użyć magicznego CTRL + F i się o tym przekonać.

Znam więcej niż jednego weterynarza i mój nie twierdzi, że jest kolorowo. Nie ma to zresztą większego znaczenia. W zasadzie mogłoby mieć zupełnie inny wymiar. Wszak jeśli dowodzisz, że tak kolorowo nie jest i nie wszystkie krowy są zadbane...
...dowodzi to tylko faktu, że ich mięso nie jest wystarczającym źródłem tej witaminy!
Cały ten wątek miał dowieść tylko i wyłącznie jednej rzeczy:

Krowy nie są pierwotnym źródłem witaminy B12, ale jej wtórnym dostawcą. Pierwotnie tę witaminę produkują bakterie, a kobalaminę można uzyskać z pominięciem zwierząt, ergo moja teza
"nie ma ani jednej rzeczy w mięsie, której nie da się zapewnić w diecie inaczej, zdrowiej, etyczniej i ekologiczniej"
stoi. I tylko po to był ten wątek otwarty.

0

@urbipl 1. Je**ć podatki.
2. Je**ć jakość mięsa, które spożywa 99% ludzi i częstotliwość jego występowania w pochłaniania.

0

@AbelKabel Naprawdę tracę wiarę w ludzi że potrafią czytać ze zrozumieniem.
Gdzie ja negowałem że we Francji, której się tak uparłem, nie jest tak jak mówisz?
Gdzie powiedziałem że Polskie jest najlepsze. Chyba jest różnica w najlepsze a JEDNO Z NAJLEPSZYCH jak napisałem za pierwszym razem. Także powtórzę, nigdzie nie napisałem że w Polsce jest najlepsze jedzenie a na zachodzie nie ma dobrego jedzenia.
Kolejne. Skąd Masz wiedze jaka żywność idzie z zachodu do Polski? Obracasz się w kręgach rzeźni, masarni, hurtowni, paczkowalni warzyw? Piszesz że mięso mrożone jest nie dobre. W swoim pierwszym poście napisałem że z Holandii, Danii idzie do nas 20 letnie mięso. To skoro mrożone jest nie dobre, nie ma jakości to co powiedzieć o takim? A Wiesz czemu ono ma tyle lat? Każdy kraj myślący powinien mieć magazyny żywności na wypadek wojny, klęsk nie urodzaju by ceny żywności w gwałtowny sposób nie szły w góre i ludzie mieli co jeść w takich czasach. Więc jak jakiś kraj takie coś ma to po X latach tak jak w przypadku mięsa (można je zamrożić) wymienia się te zapasy. Coś z tym trzeba zrobić. Ogólnie powinno się zutylizować ale to znowu kosztuje. Więc lepiej to sprzedać za bezcen, by nie ponosić dodatkowych kosztów. W Słowacji kary za przepakowanie produktów z zagranicy i sprzedawanie ich jako swoje wynosi 500 tys. zł dla przedsiębiorstwa które takie praktyki uprawia. W Polsce ta kara wynosi 5 tys. czyli jest żadna.
Wyżej napisałem Ci że w Polsce supermarkety dostawają kary za błędne, wprowadzające w błąd oznaczenia produktów. Ale są one zbyt niskie więc one są nie skuteczne - tego chyba nie doczytałeś.
Za pierwszym razem napisałem że nasze społeczeństwo jest biedne i często nie stać na kupowanie jedzenia dobrej jakości, przez co godzimy się na gorszą.
Wyżej napisałem Ci o ile spadła liczba gospodarstw produkujących trzodę na przestrzeni 20 lat. Więc nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz że nie wiem że liczba małych producentów spada. A spada i będzie spadać , bo małe gospodarstwa są nie opłacalne i nikt nie będzie dopłacać ciągle do interesu. W moim regionie teraz był ASF za kilo żywca płacili 2zł/kg a mięso normalne zdrowe. Chcąc utrzymać ich opłacalność to żywność powinna być jeszcze 50% droższa.
Naprawdę kończę bo szkoda mojego czasu. Ty posługujesz się sloganami i tym jak we Francji wygląda. Ja wiem jak to od dołu wygląda i z racji tego że nasze społeczeństwo z wiadomych przyczyn zamożne nie jest, to tak jak we Francji nigdy nie będzie. Co nie zmienia też faktu że Polskie duże gospodarstwa produkują złej jakości żywność, tak nie jest bo inny jest u nas sposób żywienia, nie taki jak w zachodnich fermach.
Pozdrawiam.

1

@YeastMoss Wow, jako osoba lubiaca mieso podziwiam Twoja merytoryke i upór w przekazaniu pożytecznej wiedzy. Szacunek rowniez za empatie.

Ja rowniez staram sie zywic w sposob jak najmniej szkodzacy srodowisku, ale przypuszczam, ze nie bylbym w stanie calkowicie zrezygonowac miesa, natomiast staram sie ograniczac do kilku dni w tygodniu.