- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 626 Culés
Gorące dyskusje
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
BorzyKrzys
16
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Bez reprezentacji Polski do drugiej połowy września.Troszkę smutno.
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 626 Culés
6
Zupełnie niezrozumiałym jest to, że osoby, które w życiu wychowywały dzieci i te bezdzietne otrzymują tę sama emeryturę. Jeśli 2 osoby przez 40 lat zarabiały te same pieniądze, pierwsza wychowała 2 dzieci, a druga wybrała bezdzietność ich emerytury powinny się znacząco różnić.
Pierwsza osoba powinna mieć np. 3 tys. przy 1,5 tys. drugiej.
W końcu osoba bezdzietna nie przyczyniła się do ciągłości ekonomicznej swojego państwa i z tego punktu widzenia po zakończeniu kariery zawodowej kończy się jej wkład w rozwój kraju.
Osoba z dziećmi, nie dość, że ponosiła koszty finansowe i czasowe przez wiele lat, daje systemowi pracowników, którzy będą utrzymywać ją samą, tym samym "inwestycja" spłaca się. Można powiedzieć, że wychowując 2 dzieci, osoba zapracowała na swoją emeryturę. 2 tys. dla osoby bezdzietnej jest i tak łaskawe, bo bez pokolenia dzieci, rozwój ekonomiczny nie istniałaby i byłaby skazana na śmierć wskutek zamknięcia wszystkich sektorów gospodarczych.
Tym samym obecnie bezdzietni, jakkolwiek to brutalne (ale prawdziwe), żerują częściowo na stare lata na pracy innych, na ich ciężkiej pracy wychowawczej. Dla bezpłodnych wyjściem byłaby adopcja i w zależności od liczby adoptowanych dzieci, rosłaby emerytura. Nie byłoby wymówek, a nie odmówicie temu systemowi uczciwości i sprawiedliwości.
Obecna sytuacja to bardzo niezdrowa i niesprawiedliwa odmiana socjalizmu.
135
@Comentateiro Gościu co Ty od kilku dni dajesz takie głupoty na to forum?
Ktoś nie lubi dzieci, nie chce ich mieć i poświęca całe swoje życie na karierę, gdzie załóżmy zarabia po 20k miesięcznie ma na emeryturze dostawać ochłapy, żeby jakieś patusy, których jedynym osiągnięciem życiowym było zrobienie 6 kaszojadów na starość nie martwiły się o nic.
5
@Comentateiro oczywiście, jeszcze bykowe trzeba wprowadzić
33
@Comentateiro Wolę bezdzietnych i pracujących na swoją emeryturę (ten ktoś też przez całe życie zasuwał na czyjąś emeryturę, być może też na bezdzietnych) niż wielodzietne, patologiczne rodzinki, które czasami coś popracują, dostają 500+ i jeszcze mieliby dostać lepszą emeryturę, bo odchowali prawdopodobnie kolejne pokolenie nierobów. Nie wrzucam wszystkich do jednego wora, ale generalnie Ty tak zrobiłeś, bo co w sytuacji gdy ktoś nie może mieć dzieci?
7
@Comentateiro a na jakie świadczenia może liczyć osoba bezdzietna, przez wszystkie lata pracy ? Jakie plusy i dodatki dostaje ? Z jakich ulg i zniżek może skorzystać ?
1
@Comentateiro ,,Tym samym obecnie bezdzietni, jakkolwiek to brutalne (ale prawdziwe), żerują częściowo na stare lata na pracy innych, na ich ciężkiej pracy wychowawczej. Dla bezpłodnych wyjściem byłaby adopcja i w zależności od liczby adoptowanych dzieci, rosłaby emerytura. Nie byłoby wymówek, a nie odmówicie temu systemowi uczciwości i sprawiedliwości." po tym co napisałeś zastanawiam się czy jesteś w pełni rozumu. Może po prostu nasz wspaniały rząd doprowadził do tego że ludzie nie mają pieniędzy na dzieci? Liczyłeś ile to wszystko kosztuje?
34
@Comentateiro Wczoraj pisałem o odklejeńcach z notatnika, ale jak czytam Twoje ente bzdury to chyba muszę stwierdzić, że w pojedynkę przebijasz ich wszystkich. Brawo, zdobywasz talon na wiadomo co.
32
@Comentateiro "niesprawiedliwa odmiana socjalizmu" :D
Uczciwy socjalizm. No no. Tego jeszcze nie grali.
18
@Comentateiro Nie bierz się już proszę za redystrybucję pieniędzy. A i każdą odmiana socjalizmu jest chu*owa.
3
@Comentateiro "...Uprawialiby w dalszym ciągu swoje rzemiosło, kochaliby się jak ta dwójka, ba, nawet mnożyliby się. Co za piękne, ojczyzno, będziesz miała potomstwo, urodzone i wychowane na tym śmietniku, z matki okrytej wysypką i beznosego ojca..."
Wokulski.
9
@swiergol2 Nah, półprawda.
W rzeczywistości system emerytalny oparty jest na "zaufaniu społecznym" - dostaniemy pieniądze, które kolejne pokolenie dopiero zarobi. Sam jestem przeciwny nadmiernemu rozdawnictwu, jednakże w przypadku pracujących matek, które urodziły dzieci - moim zdaniem taka zwiększona emerytura powinna mieć miejsce.
Szczególnie, że wiele kobiet decyzją urodzenia dzieci "traci atrakcyjność" na rynku pracy a ponadto na kilka miesięcy lub lat wyhamowuje swoje kariery i to, umówmy się, w szczycie możliwości wspinania się po szczeblach kariery.
Dodatki za prawie całe życie w domu - nie. Uczciwe wsparcie kobiet, które ze względu na rodzenie dzieci musiały mieć przerwę w pracy, która ciągnie się za nimi przez lata po powrocie do zawodu - jak najbardziej tak.
11
@Comentateiro ale ty nie będziesz decydował co mają robić bezdzietni i ile dzieci oni mają adoptować. To jest typowa, niesmaczna dyskryminacja ludzi, którzy nie mogą mieć dzieci.
5
@Oskar00 Przecież ten gościu celowo troluje.
1
@Comentateiro Ale teraz to mocno odleciałeś :D
7
@Comentateiro Czy LGBT, o które tak walczysz i zabiegasz jak bardzo nie jest w Polsce marginalizowane, nie jest symbolem wolności, równouprawnienia?
to dlaczego chcesz ludzi dzielić i ich emerytury na podstawie tego że jeden ma dzieci drugi nie? pomyślałeś o tym że może ktoś nie chcieć dzieci a nawet może chcieć ale niema takiej możliwości-a ciężko pracować całe życie?m.in na emerytury innych??
I to, że ktoś ma dziecko-nie zawsze znaczy że będzie pracowało na kolejne emerytury-bo są przypadki, gdzie będzie jeszcze na Państwie żerować 500pplusy, zasiłki i inne, a w najgorszym wypadku jak jakiś patol/kryminalista w więzieniu się pojawi to będzie z naszych podatków sobie siedział w ciepełku...
Hipokryzja bije od Ciebie aż mnie oczy bolą.
1
@Amigo_Blanco Z tym się zgadzam. Ale jak sam napisałeś- pracujące matki. Według niego wystarczy narobić dzieci, usiąść w domu, wychowywać je i za to dostawać emeryturę i to lepszą niż ktoś, kto całe życie pracował. Z całym szacunkiem, ale dlaczego ja pracując praktycznie całe życie mam dostać mniej niż ktoś, kto przez 18 lat (umownie, bo wiadomo, że najwięcej obok dziecka lata się w początkowych etapach jego życia) wychowywał dziecko? Popieram też pomoc matkom, które same wychowują dziecko i pracują, ale ojcowie w takich sytuacjach też nie powinni być dyskryminowani. Kolejna sprawa to adekwatna pomoc finansowa do sytuacji rodzinnej, czyli samotnie wychowujący rodzic powinien otrzymać lepsze wsparcie niż rodzina "w komplecie" lub rodzice niepracujący z wyboru, bo tak wygodniej. Sam pomysł 500+ też jest strasznie niedopracowany. Mam znajomych, którzy odkładają co miesiąc te pieniądze na dziecko, na jego przyszłość, rozwój itd., ale częściej spotykam się z osobami, które naukę zakończyły na etapie gimnazjum, nie pracują i żyją lepiej niż niejeden z nas.
2
@Amigo_Blanco Dzięki za roztropną wypowiedź.
2
@Zoker Oczywiście osoba z 6 dziećmi, oprócz dzieci wcześniej musiałaby zrobić bazę, czyli odpowiedni staż pracy.
Te zarabiający 20 tys bez dzieci, na starość nie miałby za co żyć, gdyby ta 6 dzieci na niego nie harowała i nie utrzymywała za pomocą ZUS, oraz nie podtrzymywała funkcjonowania sektorów gospodarki
2
@swiergol2 Ludzie z dziećmi to nie patologia. Jak ktoś nie ma dzieci to napisałem w poście głównym - adopcja. Proszę czytać do końca i uważnie
1
@Kinginiesta Nie może i słusznie. Tu chodzi o proporcje.
3
@Kwiatek67 Ceny, koszty życia, nie zmieniają faktu, że bez kolejnego odchowanego pokolenia, system się załamie. I ci, którzy go podtrzymują, muszą mieć premię. Ci od wymówek, albo gorzej radzący sobie będą mieli ograniczoną emeryturę
0
@skubi99 Na Twoje szczęście nikt mnie nie dopuści do budżetu : )
0
@anxted Dlaczego odleciałem, to pokazuje, że masz mentalność rentiera i popierasz niesprawiedliwości społeczne
0
@Comentateiro słusznie ? To jako osoba bezdzietna nie mam żadnych przywilejów w trakcie kariery zawodowej a jeszcze chcesz mi emeryturę obciąć ?
0
@KrystianR Ale ja tu patrzę na czysty rachunek ekonomiczny. Nie wspierasz ekonomii w takim stopniu jak ci z dziećmi, nie dostajesz premii.
Przecież jak idziesz do restauracji z 50 złotymi, to nie piszesz potem na forum, że Cię oszukali bo nie mogłeś kupić dania za 100 zł. Ile wniesiesz do puli tyle odbierzesz, proste
0
@swiergol2 Nie zrozumiałeś. Bazą są przepracowane lata pracy. Dzieci przepustką do premii. Wychowanie dziecka nie jest postawą, tylko ważnym uzupełnieniem. Rodzice mają obowiązek pracy.
3
@Comentateiro Każdy jest wolnym człowiekiem i ma prawo wyboru i nie tobie decydować kto i ile powinien dostać, bo nie zdecydował się na dzieci. Może w takim razie od razu rozpisz jakie grupy społeczne w ogóle zasługują? I ja nie napisałem, że ludzie z dziećmi to patologia, tylko że w większości to patologiczne rodziny najwięcej ciągną od państwa i to one robią najwięcej dzieci, bo wiedzą, że się to opłaca. Myślisz, że oni robią to, bo chcą żeby inni mieli lepsze emerytury? Nie, robią to dla siebie i własnej wygody. I czemu niby ktoś ma adoptować dzieci jeśli nie czuje, że będzie dobrym rodzicem albo nie będzie mu w stanie zapewnić dobrobytu? Albo sam jest osobą potrzebującą pomocy? Albo jest samotną osobą na wózku i jest bardzo ograniczona, ale może pracować zdalnie i fajnie zarobić na swoją emeryturę? Zamiast mówić komuś żeby czytał twoje posty uważnie to sam je najpierw przeczytaj przed upublicznieniem.
A dzieci zapewniają ci tą "premię" podczas ich wychowywania kiedy rodzice dostają wszelkiego rodzaju zasiłki, wyprawki itd. Albo mają zapomogę podczas wychowywania albo nie biorą nic i dostają dodatek do emerytury.
0
@Comentateiro otóz każdą odmiana socjalizmu jest niezdrowa i niesprawiedliwa
1
@Comentateiro stary masz u mnie zielonego, moja mama powinna mieć ze 5 tysi a ma 1200:-[
0
@Zoker no jak ma 20 to se łodłoży no niy?
0
@Comentateiro Bezpłodni mieliby adoptować dzieci, okej, ale co z ludźmi, którzy są samotni nie z wyboru, tylko po prostu z nikim im nie wyszło na tyle, żeby założyć rodzinę? Samotna osoba nie adoptuje dziecka przecież, więc mamy kogoś jeszcze dodatkowo karać bo mu w życiu nie wyszło? Dla mnie to właśnie taki podział emerytury jest niesprawiedliwy, bo każda sytuacja jest inna i nie zawsze byłoby to fair.
4
@Comentateiro Ach te ekonomia oparta na zjadaniu własnego ogona i niekończącej się ekspansji. Rozwiązywanie problemów przez zwiększony przyrost naturalny to domena krajów dawnego trzeciego świata, ale cytując klasyka "naróbmy Polsce bachorów". Nie, jak ktoś zarabia 20 tysi miesięcznie i jest chociaż trochę kumaty, to emerytura z pierwszego filaru jest tylko dodatkiem na drobne wydatki.
0
@swiergol2 Wiele aspektów należy wziąć pod uwagę. Jeśli ktoś bierz zasiłki przez pół życia, to będzie miał bardzo niską emerytuję i bonus za dzieci nie będzie duży. Nie może być tak, że osoby bezdzietne żerują na zaharowanych rodzicach i to wielokrotnie wżyciu.
0
@Comentateiro "Obecna sytuacja to bardzo niezdrowa i niesprawiedliwa odmiana socjalizmu." Liczenie na to, że społeczeństwo jakoś Cię wynagrodzi za poniesione na jej rzecz koszty - a do tego się sprowadza Twoja propozycja to właśnie jest socjalizm. Ile odłożyłeś tyle masz - nie ma to nic wspólnego z socjalizmem.
1
@mati10333 Nie dostanie premii za dzieci, będzie miała odpowiednio niższą emeryturę. Ile wkładasz do systemu tyle odbierasz, ale kontynuacja ekonomiczna i wkład w nią (czyli dzieci) jest bardzo ważne
0
@Triv44 Ale elementy wsparcia socjalnego świetnie komponują się z kapitalizmem i służą wszystkim.
3
@Comentateiro Jak tak chcesz nieuczciwe zasady wprowadzić, bo ktoś uczciwie pracował i odkładał to wprowadź dobrowolny ZUS. Wtedy wszyscy ci, którzy pracują na emerytury dla wielodzietnych nagle przestaną, system się załamie, bo wielu bezdzietnych wypisze się z systemu emerytalnego i będzie wolało samemu odkładać w banku zaoszczędzone pieniądze, skoro chcesz dawać im głodowe emerytury.
1
@Comentateiro Żerują? Według ciebie jeśli kończyłem szkoły, studia, dorabiałem żeby mieć na życie na tych studiach, teraz pracuję 6 dni w tygodniu, zasuwam żeby spłacić kredyt na mieszkanie, dodatkowo jeśli mogę to staram się co jakiś czas wspierać innych w potrzebie to jestem żerującym? I jeszcze piszesz, że rodzice są zaharowani, bo kilkanaście lat w życiu je wychowywali. Nie no, ja odpadam, nie mam siły tego ciągnąć z tobą dalej.
1
@Persyfl Ale ja nie mówię o takiem promowaniu życia rodzinnego, że opłacać się będzie państwu hodować 10-osobowe rodziny. Szczegóły są do uzgodnienia.
Tu przy okazji poruszyłeś inny ciekawy temat niekończącej się ekspansji człowieka. A mamy do czynienia z tym zjawiskiem w wydaniu wielopoziomowym. Wzrost i kult PKB, a na końcu jak się zastanowić jest pewnie przepaść. Długoterminowo trudno wyobrazić sobie, że trwająca wiele wieków ekspansji do czegokolwiek prowadzi. Pytanie czy na wykresie nie minęliśmy już punktu usytuowanego najwyżej?
1
@swiergol2 Po przejściu na emeryturę utrzymują Cię czyjeś dzieci. Na te dzieci wydano pieniądze, poświęcono im czas itp. itd. I teraz pracują na Ciebie. Jeśli wymieniłeś litanię czynności, które podjąłeś w życiu, przyjmuję to wiadomości. Tyle, że nie zmienia to faktu, że rodzice dzieci, zrobili to samo i dodatkowo podjęli gigantyczny wysiłek wychowania ich. Oczywiście osoby, które dzieci nie wychowywały, nie mają pojęcia co to znaczy i jak rozwala to życie.
I tylko dzięki tym dzieciom, emeryturę otrzymasz.
Jeśli masz tak mocne wyparcie, wyobraźmy sobie świat bezdzietnych. Co się wydarzy po kilku latach? Zapaść gospodarcza. Nie wiem czego tu nie rozumiesz. Spójrz na to obiektywnie a nie osobiście
1
@Azbest Nie głodowe emerytury. Pewne emerytury na jakie zasłużyli, a premia byłaby za trud wychowania przyszłego podatnika i osobę, która będzie dawać ciągłość ekonomiczną.
Dobrowolny ZUS nigdy się nie sprawdzi, bo ludzie nie są z zasady rozsądni
0
@Comentateiro "Osoba z dziećmi, nie dość, że ponosiła koszty finansowe i czasowe przez wiele lat, daje systemowi pracowników, którzy będą utrzymywać ją samą"
A skąd masz pewność, czy te dziecko- załóżmy stereotypowo, że byłaby to kobieta- nie znajdzie sobie przypadkiem bogatego męża, spłodzi kilka dzieci i będzie sobie żyć bez pracy z kasy męża i 500 plus? Oczywiście mówię tutaj o rzadkim, skrajnym przypadku, ale teoretycznie możliwym. Gdzie tutaj pewność, że dajemy systemowi pracowników, którzy będą go utrzymywać? A co jak się urodzi dziecko niepełnosprawne, bez możliwości podjęcia pracy, które państwo by utrzymywało? Z punktu ekonomicznego (nie ludzkiego) takie dziecko, a później dorosły jest przecież kosztem dla systemu.
I nie mówię, żeby nie zachęcać do rodzenia dzieci, tylko czy aby na pewno to są dobre argumenty jakie właśnie podałeś, czy na pewno takie rozwiązanie z emeryturami jest dobre? Pewny nie jestem.
2
@Comentateiro Nie ma co nawet komentować tych kacapołów wystarczy mema wkleić
https://i1.memy.pl/obrazki/8776587854_chcial_zrobic_salto.jpg
0
@Comentateiro Wyobraź sobie, że też jestem czyimś dzieckiem i było nas 3 rodzeństwa i rodzice pracowali, nie narzekali i to w gorszych czasach niż teraz. Dodatkowo moja siostra jest osobą niepełnosprawną od urodzenia, na rencie i nigdy nie pójdzie do pracy i potrzebuje opieki a ty mi będziesz wmawiał tutaj, że wychowywanie dzieci to taka katorga niczym gułag. Ja też teraz na kogoś pracuję i gówno mnie obchodzi czy miał dzieci czy nie. Litanią to ja bym nazwał codzienne wrzucanie przez ciebie tych postów. Nazywasz kogoś żerującym a jak ci wymieni co robi to jest to litania, ale wywyższanie ludzi z dziećmi i pisaniu jak mają źle już litanią nie nazywasz. Żenada. Zresztą ile z tych wielodzietnych rodzin to tak na prawdę uczciwie pracujący ludzie? Nawet jeśli to robią to wciąż dostają zapomogi od państwa żeby ich odciążyć a tak się składa, że ja nie nic nie dostaję. Może w takim razie skoro oni dostali pomoc podczas wychowywania dzieci, to teraz ci co ich nie mają dostaną należytą im emeryturę, bo podczas kariery zawodowej to oni zapierdzielali na te wszystkie dodatki na ich dzieci. Ty pewnie myślisz, że te pieniążki to państwo drukuje i im daje a nie, że są to pieniądze każdego z nas. A nie muszę sobie wyobrażać świata bezdzietnych, bo nigdy takiego nie było i nie będzie. W każdym razie im mniej urodzeń to też mnie konsumpcji, więcej zasobów itd. Ty widzisz tylko jedną stronę medalu i w tym problem.
Ciekawy jestem jeszcze jednej rzeczy. W innej dyskusji pisałeś o LGBT. Jak wiadomo pary homoseksualne adoptować dzieci nie mogą i twoim tokiem myślenia całe środowisko LGBT trzeba nazwać żerującymi. Założę się, że w tym momencie nazywałbyś takich ludzi homofobami.
Pozdrawiam. Bez odbioru.
1
@Symson Wtedy byłaby weryfikacja. Dostajesz emeryturę i przynosisz zaświadczenia o stosunku pracy swoich potomków. Jeśli masz np. dwójkę niepracujących dzieci, nie zasilają one ekonomii i premii do emerytury nie dostajesz.
Nad szczegółami trzeba by się zastanowić i je dopracować.
0
@swiergol2 Emocje, emocje i emocje. Nie potrafisz się zdystansować. Gdyby państwo zakazało adopcji dla LGBT, zasady by ich nie dotyczyły, bo państwo z zasady działałoby przeciw tej grupie obywateli, co byłoby bezprawne.
O tym czy wychowanie dzieci jest ciężkie mogą wypowiadać się tylko rodzice. Nie znam ani jednego, który nie powiedział, że to ciężki kawał chleba. Bycie dzieckiem w wielodzietnej rodzinie to nie bycie rodzicem, więc taka osoba nie może się w tym temacie wypowiadać. Trzeba zapytać rodziców o zdanie.
Mój wpis nie dotyczy rodzin wielodzietnych, wystarczy mieć dwójkę.
0
@Comentateiro Chakalaka to Ty, przyznaj się...
2
@Comentateiro Znalazł sposób na ciągłe bycie w gorących dyskusjach, La Rambla go nienawidzi [ZOBACZ JAK] :D
2
@Comentateiro Właśnie, że głodowe, bo 1.5 zł to jest dziś nic. Każdy zasłużył na takie emerytury jakie wpłacił dzięki swojej pracy.
"Dobrowolny ZUS nigdy się nie sprawdzi, bo ludzie nie są z zasady rozsądni" - masz ludzi za idiotów, którzy nie są w stanie oszczędzać? Czemu chcesz im płacić głodowe emerytury, a jednocześnie zmuszać ich do tego, aby nie byli w stanie odkładać na godne życie, bo chcesz ich zmusić do płacenia składek z których dostaną potem ochłapy? To jest właśnie niesprawiedliwe. Jak chcesz skazywać ich na głód to przynajmniej daj im wybór.
0
@Comentateiro twój cynizm jest poza skalą, wracaj pod kamień z którego wypełzłeś
1
@Comentateiro No, to już jakieś podstawy logiczne ma, choć samemu nie jestem do końca przekonany. Ale szanuje Twój punkt widzenia.
0
Chłopaki, zwłaszcza @Comentateiro z podziwem patrzę na wasze przepychanki słowne, z których nic nie wynika, nie macie co robić z czasem wolnym? Zazdroszczę jego nadmiaru.
2
@Comentateiro Dodaj jeszcze to, że z ekologicznego punktu widzenia, najgorsze, co możesz zrobić, to płodzić kolejne dzieci, zwłaszcza że problem, o którym mówisz można bez problemu rozwiązać imigrantami.
1
@Comentateiro "Po przejściu na emeryturę utrzymują Cię czyjeś dzieci."
Ale system emerytalny opiera się właśnie na solidarności społecznej. Ja teraz utrzymuję kogoś ze swojej pracy, żeby potem ktoś inny utrzymywał Mnie. Możemy rozmawiać o liczbach, ale w samej zasadzie nie ma niczego, co by z bezdzietnych czyniło pasożytów.
0
@Persyfl Też tak uważam. Jak ktoś nie chce mieć dzieci to niech nie ma. A jedno też w zupełności wystarczy, jak ktoś nie chce więcej. Mniejszą liczbę ludności postrzegam pozytywnie w kontekście klimatu i ewentualnych spadków cen mieszkań, bo będzie większy wybór. W razie jakby było nas za mało niż zdążyła przystosować się gospodarka to jak wspomniałeś, wystarczy otworzyć się na migrację z jakichś krajów. Białorusini, Ukraińcy, Armeńczycy, Gruzini, Rosjanie i inni chętnie się tu przeniosą i problemu z asymilacją raczej wielkich nie będzie.
4
@Comentateiro
Wtedy dyskusji nie rozumiem tylko jednej kwestii.
Twoja teoria na pewno jest sporna i jak widać od razu wpadła w gorące.
Ale dlaczego ludzie bezdzietni (tak stawiam) od razu wrzucają wszystkich innych do jednego worka czyli -> że biorą 500+ , nieroby i ogólnie patola. To mnie najbardziej przeraża.
U nas kiedy urodził się syn dostajemy 500+ ale szczerze tego w ogóle aż tak nie widać w budżecie. Spoko że jest, ale dla młodego jest tyle wydatków że to 500 to nie są jakieś miliardy, o które wszyscy się burzą.
Później jak żona wróciła do pracy to za sam żłobek trzeba w mieście 1200 zł zabulić.
Teraz zdecydowaliśmy się na 2 dziecko, i faktem jest że żona jest poszkodowana, jeśli chodzi o karierę zawodową. Bo znowu wypadnie na jakiś czas.
Ale inna sprawa której osoby bezdzietne nie zrozumieją (ja też tego nie ogarniałem) to to że jeśli jest dziecko, to nie ma się wogóle praktycznie czasu wolnego. Nie jest tak ze przychodzi sie po tych np 8 h do domu i wtedy relaks i lajty. Wiec jakieś to wyrzeczenie jednak jest . Wiadomo że to jest każdego wybór i jeśli ktos się na to decyduje to nie powinien później innym tego wyrzucać. Ale też nie rozumiem ludzi którzy na osby z dziećmi od razu od patusów wyzywają. Trochę to jest dziecinne.
0
@Comentateiro Jesteś największym trollem tej strony
1
@Comentateiro Pierdolisz takie farmazony ,że szkoda czasu.
1
@Comentateiro Jestem za tym by osoby bez dzieci dostawały dwa razy wiecej niż te z dziećmi ! Mając swoje dorosłe dzieci to one mogą utrzymywać swoich rodziców w końcu je wychowali a te bez nie mają takiej pomocy więc muszą dostawać więcej by mieć na wydatki :)
1
@Symson Dzięki, wiesz w zalewie pogardy i inwazji na mnie Twoje dobre słowo jest jak zielona oaza na pustyni. Uff, chwila oddechu
0
@Persyfl Dzieci imigrantów same i za darmo się nie wychowują. To dalej przerzucanie swoich obowiązków na innych, lub czerpanie z pracy innych. I przepraszam, ale przy słowie pasożytowanie będę się upierał, choć może mógłbym je zastąpić czymś bardziej dyplomatycznym.
1
@david89 Dziękuję za niezwykle ciekawy wpis. Podpisuję się pod każdym zdaniem
1
@Comentateiro zawsze się z tobą zgadzam, ale w tym wypadku nie. Powinno się traktować każdego człowieka tak samo, a nie faworyzować osoby rozradzajace się jak króliki i przyczyniających się do overpopulation na Ziemi.
0
@nitey Dziękuję za opinię. To naturalne, że nie we wszystkim można się ze sobą zgadzać.
1
@Comentateiro Dzieci zazwyczaj wychowują rodzice. Mówiłeś, że ktoś musi pracować na emerytów (co jest dużym uproszczeniem), i mogą to robić dorośli imigranci.
Jakie przerzucanie swoich obowiązków? Od kiedy Moim obowiązkiem jest wychowywanie cudzych dzieci? Czerpanie z pracy innych? Teraz ktoś czerpie z Mojej, tak ten system jest skonstruowany. Koniec końców wychodzi na zero w najgorszym wypadku. Z podatków bezdzietnych finansowane są szkoły, przedszkola, żłobki, pediatria - cała masa rzeczy, z których nie korzystają. Jak chcesz się trzymać tej retoryki, to raczej bezdzietni utrzymują system, z którego czerpią zdecydowanie mniej korzyści niż dzieciaci.
No i masz jeszcze lukę w systemie. Ja na przykład mam córkę, która nie wychowuje się w Polsce i raczej w Polsce nigdy nie zamieszka. Nie pobieram z tego tytułu żadnych świadczeń. To mam jeszcze więcej płacić?
0
@david89 "osoby bezdzietne nie zrozumieją (ja też tego nie ogarniałem) to to że jeśli jest dziecko, to nie ma się wogóle praktycznie czasu wolnego."
A może rozumieją i m.in. dlatego dzieci mieć nie chcą? Jeśli ktoś świadomie decyduje się na potomstwo, to robi to ze swoich egoistycznych pobudek. Czemu inni mają ponosić tego konsekwencje? Żeby nie było, nie nazywam dzieciatych patusami i szanuję ich wybór.
"Nie jest tak ze przychodzi sie po tych np 8 h do domu i wtedy relaks i lajty."
Tylko nie bierzesz jednej rzeczy pod uwagę. Może ten bezdzietny po tych 8 godzinach działa jako wolontariusz w hospicjum? Powiedz Mi, z czego państwo ma większą korzyść. Z dzieciatego, który cały swój wolny czas poświęca swoim dzieciom, czy z bezdzietnego, który robi coś dla lokalnej społeczności?
1
@Persyfl Ten bezdzietny płaci na szkoły i ten dzieciaty płaci na szkoły. I potem obaj z tego korzystają. Korzystają za życia w trakcie swojej aktywnej kariery zawodowej, w postaci usług świadczonych im przez te dzieciaki które się w tych szkołach wychowały.
Co nie zmienia fundamentalnego faktu, że bezdzietni potem są dalej utrzymywani przez dzieci, których nie wychowały, a ich wkład w rozwój tych dzieci był niewspółmiernie mały w porównaniu do osób dzieciatych. Nie da się załatwić sprawy stwierdzeniem: dałem na szkoły czy stołówki i inne rzeczy. To zbyt znikomy wkład w rozwój tych dzieci. To jak tatuś, który zostawia kasę na dzieci, a inni zasuwają przez wiele lat, wykonując brudna robotę.
To kwestia proporcji i ona znalazłaby odzwierciedlenie w mojej ustawie i wysokości emerytur.
Teraz ktoś czerpie z Twojej pracy - słusznie napisałeś, ale nie dodałeś, że tym samym pracy Twoich rodziców, którzy wydali ogrom kasy i poświęcili wiele czasu, dlatego powinni być hojniej nagradzani, niż bezdzietni. O to chodzi, docenienie, tych ludzi. Obecne kryteria tej pracy nie doceniają.
Co do ostatniego pytania: kurczę, no nie załapałbyś się na wyższą emeryturę. Jeśli jej praca byłaby świadczona w innym kraju. No chyba, że to kraj UE i byłaby umowa międzynarodowa sankcjonująca ustawę emerytalną Comentateiro.
1
@Comentateiro o a tutaj może o bym się zgodzil z tą teza, ale pchanie tylnymi drzwiami adopcji (obv dla lgbtqwerty) to strzał w kolano. Bić będą i osoby bezdzietne i dzietne przeciwne adopcji dzieci przez lgbqwerrty.
Ale bykowe do rozważenia
1
@Comentateiro "Korzystają za życia w trakcie swojej aktywnej kariery zawodowej, w postaci usług świadczonych im przez te dzieciaki które się w tych szkołach wychowały."
Kurwa, co? To zaczyna niebezpiecznie przypominać dyskusję o ustawie reprograficznej. Przecież te "dzieci" za te usługi są opłacane, jak nie bezpośrednio, to z kolejnych podatków. Jak chcesz to tak liczyć, to dodaj te dzieci jako obciążenie i koszt systemu ochrony zdrowia, gdzie na gorszym do niego dostępie cierpi bezdzietny. Dalej, dodaj ogromne koszty klimatyczne, jakie ponosi zarówno dzieciaty jak bezdzietny.
"Co nie zmienia fundamentalnego faktu, że bezdzietni potem są dalej utrzymywani przez dzieci, których nie wychowały,"
Tak jak oni utrzymywali wcześniej dziadków tych dzieci. W tej kwestii cały czas bilans wychodzi na zero. Zabrzmię, jak kofederata, ale jak nie chcesz, żeby te dzieci Mnie utrzymywały (technicznie nie będą, bo z odłożonych środków będę żył), to nie każ Mi teraz kogoś utrzymywać. Odłożę sobie więcej na emeryturę i twoje dzieci będą Mnie miały z głowy.
"a ich wkład w rozwój tych dzieci był niewspółmiernie mały w porównaniu do osób dzieciatych."
To tak jakbyś karał ludzi, którzy nie posiadają samochodu, bo ci którzy mają musza płacić za parking, robić przeglądy, zmieniać opony, naprawiać, ubezpieczenia wykupywać...
System emerytalny opiera się na pewnej umowie, na mocy której teraz z Moich zarobków państwo opłaca komuś emeryturę, a potem z zarobków kogoś innego opłaci Moją. To jest problem państwa, a nie Mój. To tak jakbyś pożyczył ode Mnie pieniądze, a potem miał pretensje, że nie będziesz miał z czego oddać. Stary, to nawet pożyczka na procent nie jest.
"To zbyt znikomy wkład w rozwój tych dzieci. "
Ale skąd pomysł, że cokolwiek jestem tym dzieciom winien? Ktoś ma fanaberię, żeby jeszcze bardziej dowalić tej planecie i zrobić sobie dziecko. Z moich podatków opłacana jest jego edukacja, leczenie, kurator rodzinny, emerytura jego dziadka i to Mój wkład jest za mały? Ba, rodzice tego dziecka mają całą masę ulg, odliczeń, środków od państwa przez co przy takich samych zarobkach płacą niższe podatki. Cały swój wolny czas poświęcają na tę swoją fanaberię, podczas gdy Ja mogę sobie pozwolić na coś społecznie użytecznego.
"słusznie napisałeś, ale nie dodałeś, że tym samym pracy Twoich rodziców, którzy wydali ogrom kasy..."
I ich rodziców i rodziców ich rodziców i rodziców rodziców ich rodziców... i wszystko to zawdzięczamy Piastowi Kołodziejowi. Spłaciłem swoich rodziców już dawno.
"dlatego powinni być hojniej nagradzani, niż bezdzietni."
Bo spłodzili dzieciaka? Ja rozumiem, że w tym kraju mamy kult rodzicielstwa, ale jest cała masa znacznie pożyteczniejszych zajęć.
"Obecne kryteria tej pracy nie doceniają."
Nie doceniają przede wszystkim matek, bo zajmowanie się domem nie liczy im się do emerytury, a powinno. Daleka jednak droga do tego, żeby z tego powodu im się więcej niż pozostałym należało. No i zmuszajmy ludzi do dziecioróbstwa, bo świat potrzebuje więcej niechcianych dzieci.
"No chyba, że to kraj UE"
Kraj UE, ale nie ma polskiego obywatelstwa, nawet nie mówi po polsku.
0
@Persyfl Nie zgodzimy się tutaj. Widzenie dzieci, które potem Cie utrzymują, jako obciążenie, to nieporozumienie. Słowo fanaberia - tu powiało ułańską fantazją. Rozumiem co masz na myśli, ale to nie wychodzi na zero, a rolę dzieciatych deprecjonujesz.
Możesz technicznie sobie odkładać pieniądze na emeryturę, ale bez pokolenia wychowanego przez dzieciatych, nie ma kontynuacji i nie istniejesz, bo nie istnieje system. I nie wychowają ich Twoje czy moje składki na szkołę. Tę robotę u podstaw musi wykonać rodzic, a to harówka przez wiele lat.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale dzieciaty obok wychowania swoich dzieci, płaci składki, jak bezdzietny na nie swoje dzieci. Więc tu mamy remis, a wychowanie dzieci własnych, to dodatkowa korzyść wyświadczona społeczeństwu.
I Twoje argumenty robiące z tych dzieci obciążenie mnie nie przekonują.
Do tej umowy społecznej trzeba ludzi, tzn. najpierw dzieci -- czyli przyszłych podatników. Ty płacisz teraz i spłacasz rodziców, a częściowo utrzymujesz te osoby, które nie miały dzieci. Ty dajesz teraz ciągłość ekonomii, bez Ciebie jako odchowanego wcześniej dziecka i innych wychowanych dzieci, gospodarka by nie istniała.
Różnimy się akcentami, po prostu Tobie moje modyfikacje w systemie emerytur nie wydają się sensowne, a mnie Twoje podejście (czyli dziś obowiązujące) też nie specjalnie się widzi bo nie różnicuje wysiłków i wkładu rodziców w ekonomię. A ja bym obie grupy emerytuj jednak oceniał inaczej.
I teraz czytam, że matkom należy się jednak wyższa emerytura. Czyli jednak trochę robisz wyjątek od tego co napisałeś. Hmm.
Komentarz usunięty przez użytkownika
2
@Comentateiro Przecież właśnie dzieci są znacznie większym obciążeniem niż wsparciem. Popatrzmy na liczby. Wiek emerytalny dla facetów to 65 lat. Przyjmijmy nawet, że ten nasz bezdzietny zaczął pracować w wieku 25 lat. To nam daje 40 lat płacenia na żłobki, szkoły, opiekę medyczną dzieci, programy wsparcia dla rodzin z dziećmi, ich ulgi podatkowe i emerytury. Średnia długość życia facetów to 72,6 roku, czyli nieco ponad 7,5 roku, czyli 91 miesięcy, przy przeciętnej emeryturze wynoszącej 2524,37 pln brutto (bo przecież nadal płaci podatki). Jak ci się to kalkuluje?
"Słowo fanaberia - tu powiało ułańską fantazją."
W pełni świadomie go użyłem. W obecnej sytuacji płodzenie dziecko jest przede wszystkim samolubną zachcianką.
"Rozumiem co masz na myśli, ale to nie wychodzi na zero"
Oczywiście, że nie wychodzi na zero. Wkład bezdzietnych jest zdecydowanie większy.
"a rolę dzieciatych deprecjonujesz."
To wytłumacz Mi proszę, jaką korzyść z siedzenia z dziećmi Moich dzieciatych znajomych podczas, gdy Ja spadałem z dachu zabezpieczając oborę z setką wkurzonych byków po wichurach na Pomorzu, miało społeczeństwo.
Deprecjonujesz to ty od początku ludzi, którzy nie chcą albo nie mogą mieć dzieci. Moja była jest ratowniczką medyczną, zapieprza za śmieszne pieniądze pierdyliard godzin miesięcznie i jeszcze znajduje czas na wolontariat. Z rożnych powodów nie chce mieć dzieci. Powiedz jej, proszę, że pasożytuje na jakiejś rodzinie z dziećmi, której wkład w społeczność jest zerowy.
"Możesz technicznie sobie odkładać pieniądze na emeryturę"
I technicznie i praktycznie. Jest wiele narzędzi finansowych do zabezpieczenia emerytalnego i jak kogoś stać, to zazwyczaj z nich korzysta.
"ale bez pokolenia wychowanego przez dzieciatych, nie ma kontynuacji i nie istniejesz"
Lol, stary, Ja ani tych dzieci, ani ZUSu do niczego na starość nie potrzebuję. Pieniądze od nich, to będzie w najgorszym razie jakaś 1/8 Mojej emerytury. A nawet gdybym kasy z ZUSu potrzebował, to imigranci bez problemu zastąpią dzieci, a koszty z nimi związane będą nieporównywalnie niższe.
"Tę robotę u podstaw musi wykonać rodzic, a to harówka przez wiele lat."
Primo, nikt im tych dzieci nie każe robić. Secundo, opieka nad niemowlakiem jest harówką, wychowanie - nie, zwłaszcza że większość rodzin je zaniedbuje.
"ale dzieciaty obok wychowania swoich dzieci, płaci składki, jak bezdzietny na nie swoje dzieci."
Dzieciaci płacą niższe podatki, plus dostają świadczenia i choćby dlatego nie mamy remisu.
" a wychowanie dzieci własnych, to dodatkowa korzyść wyświadczona społeczeństwu."
To tak jakbyś sobie wziął amstaffa i powiedział, że jego tresura to korzyść, jaką dajesz społeczeństwu. Wychowanie dziecka to problem, który sam generujesz i oczkujesz braw za jego rozwiązanie, jakie by nie było.
"I Twoje argumenty robiące z tych dzieci obciążenie mnie nie przekonują."
Cóż za rzeczowa kontrargumentacja.
"Do tej umowy społecznej trzeba ludzi, tzn. najpierw dzieci"
Nie, ta umowa zaczynała się od dorosłych.
"a częściowo utrzymujesz te osoby, które nie miały dzieci. "
I w takiej samej części tych, co to dzieci mieli.
Od wejścia Polski do UE wyemigrowało z kraju 2,4 miliona ludzi, przede wszystkim młodych. Czy w związku z tym ich rodzice powinni dostawać jakąkolwiek emeryturę?
" bez Ciebie jako odchowanego wcześniej dziecka i innych wychowanych dzieci, gospodarka by nie istniała."
Ba, bez dzieci ludzkość by nie istniała. Co w związku z tym?
"bo nie różnicuje wysiłków i wkładu rodziców w ekonomię."
Weźmy taki przykład. Mamy panią Mariannę. Wcześnie zachodzi w ciążę. Rodzi córkę. Zajmuje się jej wychowaniem i domem. Po kilku latach następną. Po odchowaniu dzieci niespecjalnie ma z czym startować na rynku pracy. Jej córki powielają ten schemat. Ich córki również. Jaki jest wkład pani Marianny w ekonomię?
"I teraz czytam, że matkom należy się jednak wyższa emerytura."
Nie. Nie napisałem, że należy się wyższa emerytura, tylko że zajmowanie się domem i dziećmi powinno się wliczać do okresu składkowego.
1
@Persyfl "Ba, bez dzieci ludzkość by nie istniała. Co w związku z tym?"
Jeśli to zrozumiesz, zrozumiesz mój tok rozumowania i gdzie jest fundament naszego funkcjonowania.
To stwierdzenie o dzieciach jako samolubnej zachciance jest absurdalne i tak jednostronne, że idealnie wyjaśnia dlaczego Twoja argumentacja jest dla mnie chybiona. Błędne założenie, musi powodować dorabianie argumentacji pod tezę. I całość widzę jako wykrzywioną.
"Wychowanie dzieci jako problem, który sam generujesz" - co to za bzdura?
Czy Ty masz jakiś uraz do dzieciaków? Bo zaczynam tracić wiarę w to, że my jeszcze rozmawiamy o emeryturach, a widzę tu jakiś osobisty kłopot.
W każdym rzazie tracę poczucie, że to merytoryczna rozmowa.
0
@Comentateiro ale wiesz, że od jakiegoś czasu mamy w Polsce kapitalizm?
Poza tym, zdajesz sobie sprawę że państwo nie ma swoich pieniędzy, na emerytury płacą ludzie którzy aktualnie pracują - to się nazywa podatki (+ u nas dodatkowy podatek zus).
A co z ludźmi którzy mają dzieci i pracują? przedszkole, szkoła podstawowa, szkoła średnia - ogólnie jest kiedy pracować, dzieci przecież nie leżą całe życie w pieluchach.
I na koniec, co to za pomysł by karać ludzi którzy pracują? naprawdę nie rozumiesz tego, że Ci co pracują utrzymują tych którzy nie pracują?
0
@Comentateiro Kompletnie się z tobą niezgadzam, szkoda, że nie można dać czerwonego herba
0
@Comentateiro
Zgadzam się w 100%. Chyba po raz pierwszy z Tobą.
Osoby które mówią o jakiś zapomogach i 500+ zapominają, że bez dzieci ich emerytury wynosić będą 0 Nada null zero.
Człowiek posiadający dzieci pracę wykonać musi aby je wychować i za to są te świadczenia. Dodatkowo jakaś rekompensata za koszty ponoszone na dzieci.
Chyba wszyscy się zgodzimy, że gdyby od dziś nikt potomstwa nie miał to emerytur by nie było i to zakańcza temat.
Dodatkowo. System emerytalny wprowadzono w Prusach a wskaźnik urodzeń był wtedy wysoki. Dopiero po paru pokoleniach dzietność spadła kiedy ludzie przyzwyczaili się do tego, że państwo zadba o nich na starość. A potrzeba dziecka nie jest już do tego niezbędna. To też wiele mówi.
0
@Persyfl
W Szwajcarii zbadali ilu uchodźców po fali w 2016 roku pracuje. 98% nie podjęło się żadnej pracy mimo dobrych warunków i sporych zarobków. Sam socjal wystarczył.
Więc tego nie rozwiążesz migracją pozdrawiam.
0
@Persyfl
Tak każdy bezdzietny działa jako wolontariusz . A świat jest bez chorób i bez biedy i głodu.
0
@Comentateiro Kolejny absurdalny pomysł złodzieja. Ci ludzie dostają jedynie pieniądze, które im najpierw zabrano i które w stu procentach im się należą.
0
@Comentateiro Dawno nie czytałem nic głupszego. Posiadanie dziecka to wybór tak samo jak nieposiadanie.
0
@Comentateiro "Jeśli to zrozumiesz, zrozumiesz mój tok rozumowania i gdzie jest fundament naszego funkcjonowania."
No nie wiem, na razie idzie to w stronę, że geje są be, bo jak by wszyscy ludzie byli gejami, to ludzkość przestałaby istnieć.
"To stwierdzenie o dzieciach jako samolubnej zachciance jest absurdalne i tak jednostronne, że idealnie wyjaśnia dlaczego Twoja argumentacja jest dla mnie chybiona."
Zważ, że nie dałeś tu krzty uzasadnienia, krzty rzeczowego argumentu, jeno swoją ocenę. Co jest w tym absurdalnego? Chyba, że wierzysz, iż w Polsce serio rozgrywają się takie dialogi:
- Słuchaj, Marta zróbmy dziecko.
- No nie wiem, kochanie, to duże zobowiązanie, a ja chciałem karierę robić. Poza tym sytuacja jest niepewna, prawo w tej kwestii pojebane.
- Wiem doskonale, o czym mówisz i podzielam Twoje obawy, ale musimy to zrobić dla ojczyzny! [patetyczna muzyka w tle]
"Błędne założenie, musi powodować dorabianie argumentacji pod tezę. "
Nie musi. Podstawy logiki. Z błędnego założenia wynika wszystko. Nigdzie nie udowodniłeś, że jest to w ogóle założenie ani tym bardziej, że jest błędne.
"I całość widzę jako wykrzywioną."
To się astygmatyzmem zowie.
""Wychowanie dzieci jako problem, który sam generujesz" - co to za bzdura?"
Ojej, to jeszcze nie wiesz, skąd się naprawdę biorą dzieci?
"Bo zaczynam tracić wiarę w to, że my jeszcze rozmawiamy o emeryturach, a widzę tu jakiś osobisty kłopot."
I piszesz to po tym, jak wyzywałeś bezdzietnych od pasożytów.
"Czy Ty masz jakiś uraz do dzieciaków?"
Jakbym miał, to bym się pozwolił córce w Polsce wychowywać.
"W każdym rzazie tracę poczucie, że to merytoryczna rozmowa."
To może spróbuj użyć jakiegoś merytorycznego argumentu, bo same oceny, poza tym, że druzgocące, niewiele wnoszą.
0
@Naanzu To jest klasyczny schemat piramidy finansowej - najpierw wkład własny, a jak chcesz go potem chociaż częściowo odzyskać, musisz znaleźć następnego frajera.
"Chyba wszyscy się zgodzimy, że gdyby od dziś nikt potomstwa nie miał to emerytur by nie było i to zakańcza temat."
A gdyby wszyscy byli gejami... A gdyby wszyscy na raz włączyli suszarki... Widziałeś, gdzieś zakaz sprzedaży suszarek?
Mamy 3 perspektywy:
1. Perspektywa rodzica:
- Zdecydowałem się na dziecko z własnych pobudek, tudzież wpadłem, tudzież moją kobietę zgwałcono, a lekarze tyle czekali z procedurami, że teraz już za późno na aborcję.
2. Perspektywa państwa:
- O, super! Słuchaj, taka sprawa, będę potrzebowało pieniędzy pożyczyć od tego dzieciaka, żeby spłacić tego bezdzietnego. Ciii, bezdzietny przyszedł.
Ej, siema bezdzietny. Słuchaj, taka sprawa jest...ten hajs, co mi pożyczyłeś... no ja go oddam, tylko...bo widzisz ja spłacam jedne pożyczki kolejnymi, ale oddam ci, na pewno. Tylko trochę mniej, ale to twoja wina, bo nie załatwiłeś mi nikogo nowego, kto by mi pieniądze pożyczył.
3. Perspektywa bezdzietnego:
- A co mnie to? Chyba inaczej się umawialiśmy. Słuchaj, a może imigranci - oni chętnie ci kasę pożyczą. Ej, ej, dobra, spokojnie, nic nie mówiłem... stój, nie trzeba... nie po twarzy...
Innymi słowy, 1 realizuje swoją (jeśli planowane) lub cudzą (jeśli nie) zachciankę i uważa, że należy się jej za to nagroda od osoby niezwiązanej z tematem.
2 to jak najbardziej na rękę, bo ktoś musi spłacać jej wierzycieli. 3 obrywa za 1 i 2.
I pytanie techniczne, trzymając się waszej logiki, jeśli 1 dziecko umrze nim rozpocznie jakąkolwiek pracę, 1 nie powinien dostawać żadnej emerytury, a nawet jeszcze dopłacać.
0
@Naanzu 1. Ja mówię nie o uchodźcach, a o imigrantach zarobkowych - ludziach, którzy chcą tu przyjechać właśnie po to, żeby pracować.
2. Nie wiem, jakie są przepisy w Szwajcarii, ale w Polsce uchodźcom nie pozwala się pracować niezależnie od ich chęci.
0
@Naanzu Nie mówię, że każdy, ale dlaczego chcesz karać tych, którzy to robią?
Z drugiej strony, nie każde dziecko potem pracuje.
0
@Comentateiro Odpowiedz Mi proszę na pytanie. Jaki jest wkład pani Marianny w ekonomię?
1
@Comentateiro
To przerażające, co tu czytam. Nie wiem ile osób Ci odpisało, ale z komentarzy wynika, że 3-4 osoby czytają ze zrozumieniem - to jest dramat.
90% odpowiedzi to ludzie, którzy zrozumieli tylko to co chcieli zrozumieć. Przeinaczają, wybierają tylko poszczególne części zdania, robią równie pochyłą. Całkowicie błędnie dobierają argumenty albo kierują się uprzedzeniami.
0
@Persyfl Za mało danych, nie napisałeś czy pracuje, gdzie pracuje, ile zarabia. Z córkami podobnie. Jeśli leżą i pachną to niewielki lub żaden.
Zresztą to oczywiście nijak nie ma się do tego co napisałem (dziwię się, że tego nie wychwyciłeś) ponieważ zwiększona emerytura nie jest za wychowywanie dzieci, ale jest bonusem za wychowanie przyszłego podatnika, podtrzymującego ekonomię i dającemu przetrwanie poprzedniemu pokoleniu. Jeśli taka osoba bumeluje, albo nie pracuje bonusu nie ma. I emerytury też nie, chyba, że jakaś mała społeczna w ramach cywilizowanego kraju.
Drogi kolego, bardzo Ci dziękuję za naświetlenie swojej perspektywy w sprawie, nie traktuj tego co piszę jako moje nienaruszalne prawdy, chciałem ciekawych opinii, a Ty pięknie się do tematu odniosłeś. Chciałem też nieco sprowokować i poznać inne punkty widzenia. Ja już kończę pod tym wątkiem, bo ostatnie 2, 3 dni zryły mi czachę. jestem fizycznie zmęczony. bardzo wnikliwie Twoje uwagi przeczytałem
0
@mistrzyk Trochę tak jest, ale ważne się wypowiedzieli. Ja jestem wszystkim wdzięczny za wypowiedź, choć oczywiście wypowiedzi niewielkiej grupy osób były fantastycznie uzasadnione, patrz kolega Persyfl
0
@Comentateiro "Za mało danych, nie napisałeś czy pracuje, gdzie pracuje, ile zarabia."
Zajmowała się domem, więc ciężko jej było wejść na rynek pracy potem. Nie pracuje.
"Jeśli leżą i pachną to niewielki lub żaden."
Zajmowanie się domem, to nie obijanie.
" ale jest bonusem za wychowanie przyszłego podatnika"
Potencjalnego podatnika. To dziecko może nie dożyć wieku pracy, może nie pracować, może wyemigrować. To za bardzo przypomina retorykę aborcjonistów z tymi bytami potencjalnymi.
"podtrzymującego ekonomię"
W jaki sposób dzieci pani Marianny podtrzymują ekonomię? Polska gospodarka opiera się przede wszystkim na konsumpcji, a nie na dzieciach.
"dającemu przetrwanie poprzedniemu pokoleniu"
Nie, to poprzednie pokolenie zapewniło im przetrwanie.
"Jeśli taka osoba bumeluje, albo nie pracuje bonusu nie ma."
W sensie kto nie dostaje emerytury jak kto nie pracuje? Rodzice mają odpowiadać za wybory życiowe swoich dzieci? Czy może rodzic zajmujący się domem ma nie dostawać żadnej emerytury?
Z perspektywy państwa dodatni przyrost naturalny jest niezbędny przy takim modelu gospodarki. Zauważ, że nie wystarczy zwykła wymiana pokoleniowa 1 do 1. Żeby twój model był spójny, musiałbyś zrobić 4 progi, gdzie pełną emeryturę dostawaliby dopiero rodzice