0

@FcPortoFan1999 Mam Canal + więc z czasem się przyjże im dokładnie...

0

@FcPortoFan1999 Nie oglądam ale wierze ci na słowo...

12

Nieco zapomniane legendy włoskiego futbolu:

24 września 1954 r. urodził się Marco Tardelli, pomocnik; mistrz Świata z 1982 r., 5-krotny mistrz Włoch z Juventusem Turyn, zdobywca Pucharu Mistrzów z Juventusem(1985), zdobywca Pucharu UEFA z Juventusem(1977), zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów z Juventusem(1984) oraz zdobywca Superpucharu Europy z Juventusem(1984). Swoją karierę rozpoczynał w Pisa Calcio. Grał tam do 1974 roku. Wtedy przeszedł do Como Calcio. Grał tam świetnie więc został zakupiony przez wielki Juventus Turyn. Grał tam aż 10 lat. W tym czasie zdążył zagrać na dwóch mundialach. Na mistrzostwach świata Mexico 1986 występował już w barwach jednego z największych rywali swojego poprzedniego klubu - Interze Mediolan. W reprezentacji jako piłkarz rozegrał w sumie 81 spotkań, strzelając w tym czasie 6 goli. Marco Tardelli swoją karierę trenerską rozpoczynał w reprezentacjach juniorskich Włoch. Największą sławę przyniosło mu mimo wszystko prowadzenie Interu Mediolan. Nie zagościł tam długo i dosyć szybko trafił do Egiptu. Marco Tardelli zasłynął jako autor jednej z najbardziej niesamowitych celebracji po strzeleniu gola. Miało to miejsce 11 lipca 1982 roku w Madrycie w finale mistrzostw świata Espana'82, w którym reprezentacja Włoch pokonała RFN 3-1. Tardelli strzelił wówczas gola na 2:0.

@Stinger_
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@Krzysztof1987
@Gary
@Bernard777
@Adran360

0

@FcPortoFan1999 Nie raz już się tak zapowiadało a kończyło się 3:1 a nawet remisem!
No właśnie widze że trafiłeś z wynikiem, oczywiście jak na razie

0

@FcPortoFan1999 Spoglądając na twój komentarz, to jeszcze nie wiedziałem że to wynik do przerwy. Jednak nawet do przerwy 3:0 to raczej nie masakra. Zobaczymy jak będzie brzmiał wynik końcowy...?

0

@FcPortoFan1999 No ale 3:0 to raczej nie masakra. Przynajmniej 6:0(!) to masakra...

9

Zapomniane legendy rodzimego futbolu:

24 września 1906 r. w Krakowie urodził się Józef Nawrot, jeden z symboli przedwojennej drużyny Legii Warszawa. Był pierwszym piłkarzem w dziejach klubu, który strzelił ponad 100 goli w lidze. Karierę zaczynał jednak w Krakowie. Był wychowankiem Wawelu, a w wieku 16 lat został zawodnikiem Cracovii. Wystąpił w jej barwach w finałowych meczach mistrzostw Polski w 1926 r. i w wygranym 12:0 meczu z Lublinianką aż pięciokrotnie(!) wpisał się na listę strzelców. W 1925 r. występował w WKS 1 pp. Legionów Wilno a później powrócił do Cracovii. W 1927 r. przeniósł się do warszawskiej Legii. W stołecznym klubie zadebiutował 29 maja w wygranym 4:3 meczu z Pogonią Lwów i strzałem głową otworzył wynik spotkania. Szybko wpasował się do składu i stworzył znakomity tercet z Józefem Ciszewski i Marianem Łańko. Początkowo z całej trójki zdobywał najmniej goli ale po paru latach to on stał się liderem ofensywnej formacji Legii. Miał znakomity strzelecki instynkt, ale nie był boiskowym egoistą i znakomicie potrafił też obsługiwać podaniami partnerów. W wojskowym klubie występował do 1936 r. W sumie rozegrał dla niego 175 spotkań i strzelił 105 goli. Granicę stu ligowych goli w karierze pokonał w 1935 r. i dokonał tego jako drugi piłkarz w historii ekstraklasy. Ciekawostką jest, że trakcie swojej przygody z Legią miał dwa sezony, w których ani razu nie trafił do siatki rywali. Pierwszy raz stało się to w 1929 r. a po raz drugi przytrafiło mu się to w 1936 r. Brak jego goli był wówczas dotkliwy dla klubu, bo Legia zajęła 10. miejsce tabeli i jedyny raz w swojej historii spadła z ligi. Nawrót wystąpił jednak wówczas w tylko ośmiu spotkaniach. W październiku, kiedy sprawa spadku była już praktycznie przesądzona, razem z Henrykiem Martyną, Franciszkiem Cebulakiem i Edwardem Drabińskim wybrał się do Nowego Jorku na pokładzie statku Batory. Do podróży namówił ich kapitan. Poprzednim razem, kiedy Batory był w USA, drużyna załogi statku poniosła dotkliwą porażkę z Klubem Polsko-Amerykańskim, więc kapitan wpadł na pomysł, żeby przed rewanżem zespół marynarzy wzmocnić legionistami. Rewanż się udał i goście z Polski wygrali tym razem 4:1 a Nawrot strzelił trzy gole. Po powrocie do kraju zarząd klubu zdyskwalifikował jednak swoich zawodników na dwa lata. Nawrot przeniósł się do Polonii, z którą w 1937 r. walczył o awans do elity. Na ekstraklasowe boiska wrócił wiosną 1938 r. Wystąpił wówczas w 13 spotkaniach i z dziewięcioma golami na koncie był najskuteczniejszy w zespole. W Polonii grał do wybuchu wojny. W tym ostatnim, niedokończonym sezonie dwa razy pojawiał się na boisku. Jesienią 1939 r. we Lwowie dostał się do sowieckiej niewoli. Trafił na Syberię a stamtąd w ostatniej chwili załapał się do Armii Andersa. W wojsku był instruktorem sportu. Walczył pod Arnhem a po wojnie występował w szkockim klubie w Edynburgu. W 1948 r. zapowiadano jego powrót do kraju, ale do niczego takiego nie doszło. Unikał kontaktów ze znajomymi w Polsce. W biało-czerwonych barwach zadebiutował już 10 czerwca 1928 r. Wystąpił wówczas w zremisowanym 3:3 meczu z USA. W meczu z Łotwą w 1930 r. jako drugi w historii (po Batschu) strzelił w jednym meczu cztery gole. Ostatni raz wystąpił w starciu z Łotwą w 1935 r. Zabrakło dla niego miejsca w kadrze na igrzyska. W Reprezentacji rozegrał 19 meczów, strzelając 16 goli.

@Adran360
@Bernard777
@FcPortoFan1999
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

20

Jak drzewo bez korzeni, człowiek bez przeszłości, tak FC Barcelona nie może istnieć bez historii:

24 września 1957 r. zainaugurowano otwarcie słynnego Camp Nou. Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej i błogosławieństwa biskupa Barcelony. Na trybuny weszło ponad 90 tysięcy widzów, przed którymi odbył się przemarsz członków wszystkich sekcji FC Barcelony. Szukając przeciwnika na mecz otwarcia, wysłano zaproszenie do Polskiego PZPN, który zdecydował się wysłać do Katalonii reprezentację Polski, lecz została ona zgłoszona jako reprezentacja Warszawy. Barça chciała powiększyć range wydarzenia i poinformowała że przeciwnikiem Dumy Katalonii będzie… Legia Warszawa, wówczas znana w całej Europie. Taka informacja znajduje się do dziś w klubowym muzeum, choć kapitan Polaków Edmund Zientara wspominał: ,,Z Legii było nas wówczas, jak dobrze pamiętam tylko trzech: Brychczy, Woźniak i ja”. Blaugrana wygrała tamto spotkanie 4:2 a autorem premierowego gola na Camp Nou był znakomity paragwajski napastnik Eulogio Martinez.

@Stinger_
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@Adran360

12

Premiera na trawie:

24 września 1926 r. FC Barcelona rozegrała przeciwko Wiener Sport Club pierwszy w swojej historii mecz na naturalnej murawie Estadio Camp de Les Corts. Blaugrana pokonała Austriaków 4:2 a znakomity wówczas pomocnik Josep Sastre strzelił pierwszego gola na trawie. Wymóg naturalnej murawy narzuciła Hiszpańska Federacja piłkarska.



Grande Espectacolo El Clasico:

24 września 1950 r. na ,,Camp de Les Corts”, FC Barcelona rozgromiła Real Madryt 7:2(!) w 3 kolejce Primera Division. To było najwyższe, rekordowe zwycięstwo w historii El Clasico. Gole dla Barçy zdobyli: Nicolau(2), Cesar Rodriguez, Marcos Aurelio(2), Mariano Gonzalvo, oraz Basora. Co ciekawe, w tamtym sezonie Barça powtórzyła identyczny wynik w meczu 27 kolejki Primera Division z Malagą CD. Wówczas Dume Katalonii prowadził legendarny Ferdinand Daučik. Warto również wspomnieć iż w owym sezonie debiutował w barwach Blaugrany genialny Ladislao Kubala, jednak debiut o stawke przypadł dopiero pod koniec sezonu w wygranym meczu z FC Sevilla w Copa del Generalismo, które to rozgrywki Barça wygrała.

@AssisMoreira
@Adran360
@Bernard777
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Stinger_

11

Nieco zapomniane legendy futbolu:

23 września 1956 r. urodził się włoski napastnik Paulo Rossi.

Człowiek, który swoimi dwiema bramkami w półfinałowym starciu hiszpańskiego mundialu pozbawił rzesze polskich kibiców nadziei na występ Polaków w wielkim finale. Dużo jednak nie brakowało, a urodzony w toskańskim Prato napastnik w ogóle do Hiszpanii by nie pojechał. Został bowiem skazany na trzy lata dyskwalifikacji za udział a korupcyjnej aferze Totonero. Ostatecznie karę skrócono mu do dwóch lat, dzięki czemu w ostatniej chwili mógł zostać dołączony do zespołu. Król strzelców i najlepszy zawodnik hiszpańskich mistrzostw jako junior odwiedził kilka klubów, zanim w 1972 r. trafił do Juventusu. W klubie z Turynu trudno mu było się przebić i w 1976 r. trafił do Vicenzy. To tutaj wypłynął na szerokie wody. Szybko przekonał do siebie członków sztabu i stał się podstawowym zawodnikiem drużyny. Vicenza, która rok wcześniej spadła z Serie A, nie miała zamiaru spędzać zbyt wiele czasu w Serie B i potrzebowała tylko roku, żeby wrócić do elity. Paolo Rossi swoimi 21 bramkami znacząco w tym powrocie pomógł i zapewnił sobie koronę króla strzelców. Wyczyn ten powtórzył rok później. Wydawać by się mogło, że na najwyższym poziomie trudniej będzie o to osiągnięcie, ale Rossi nic sobie z klasy rywali nie robił. Strzelał jak na zawołanie i w całym sezonie 24 razy zmuszał bramkarzy rywali do wyciągania piłki z siatki. Vicenza z kolei finiszowała w rozgrywkach na zaskakująco dobrej drugiej lokacie. Jego forma nie umknęła uwadze Enzo Bearzota, który znalazł dla niego miejsce w kadrze na mundial w 1978 r. Włosi tamten turniej zakończyli na czwartym miejscu. Rossi trzykrotnie posłał piłkę do siatki, a swoimi podaniami aż cztery razy otwierał kolegom drogę do bramki. Po turnieju wielkim kosztem zdołała go u siebie zatrzymać Vicenza. Sezon 1978/79 był jednak dla Rossiego naznaczony kontuzjami i mimo zdobycia 15 goli w Serie A, nie zdołał z kolegami uniknąć spadku. Później zaliczył jeszcze sezon na wypożyczeniu w Perugii i w końcu w 1981 r. trafił do Juventusu. Do składu turyńskiej ekipy wskoczył pod koniec sezonu 1981/82, czyli w samą porę, żeby załapać się na mundial. Dołożył w ten sposób swoją małą cegiełkę do sukcesu, jakim było zdobycie przez klub scudetto w tamtym sezonie. Do mistrzostwa Włoch i mistrzostwa świata dołożył na koniec roku Złotą Piłkę przyznaną przez magazyn France Football. W Juventusie razem z Michelem Platinim i Zbigniewem Bońkiem stworzył atak, który budził respekt wśród większości rywali. Prymat na krajowym podwórku gracze Juve potwierdzili w sezonie 1983/84, a rok wcześniej podnieśli w górę Puchar Włoch. Do scudetto z 1984 r. Rossi z kolegami dorzucił w tym samym roku jeszcze Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy. 29 maja 1985 r. zagrał w pamiętnym finale Pucharu Europy na Heysel z Liverpoolem wygranym przez Juve 1:0.

Na koniec kariery przeniósł się jeszcze do Mediolanu. W barwach miejscowego Milanu spędził jednak tylko sezon, ale zdobył uznanie wśród kibiców dwoma golami w derbowym pojedynku z Interem. Kolejną ligową kampanię, która później okazała się ostatnią w jego karierze, rozpoczął w Weronie. Do miejscowego Hellasu trafił po mundialu w Meksyku, gdzie jednak nie zagrał ani minuty, w czym przeszkodziły mu problemy zdrowotne. Z Serie A pożegnał się czterema bramkami w 20 występach, a Hellas na finiszu rozgrywek zajął czwarte miejsce w tabeli. Powszechnie uważa się go za jednego z najlepszych włoskich piłkarzy w historii. Po zakończeniu kariery nie widział się w roli trenera, ale spełniał się jako ekspert telewizyjny. Odszedł w wieku 64 lat, przegrywając walkę z rakiem płuc. W jego ostatniej drodze w Vicenzie towarzyszyły mu tysiące kibiców.

Tutaj jego biografia: https://juvepoland.com/historia/biografie/paolo-rossi/

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

13

Czy cules wiedzą że:

23 września 1982 r. otwarto Mini Estadi. Stadion o pojemności nieco ponad 15 tysięcy widzów przez lata był obiektem treningowym pierwszej drużyny a także domowym obiektem Barçy B. Rozgrywano na nim również mecze futbolu amerykańskiego. Podczas finału Ligi Mistrzów w 2006 r. ustawiono na nim telebim i ponad 10 tysięcy cules wspólnie oglądało tryumf w Paryżu. W dniu otwarcia rozegrano towarzyskie spotkanie pomiędzy piłkarzami Barçy podzielonymi na ,,bordowo-granatowych’ i ,,żółtych”. Ci pierwsi wygrali 3:2. W końcówce meczu w ramach uhonorowania klubowej szkółki, Diego Maradona został zmieniony przez czternastolatka o imieniu… Guillermo Amor.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

13

Wspaniałe legendy FC Barcelony:

23 września 1949 r. urodził się Enrique Castro Gonzalez, nazywany po prostu ,,Quini”. Tutaj przeczytacie frapującą historie legendarnego napastnika: https://www.fcbarca.com/60028-barcelona-w-sepii-quini.html

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

13

Pożegnanie ,,La Bonanova”:

23 września 1900 roku FC Barcelona rozegrała swój ostatni mecz na welodromie ,,La Bonanova”. Obiekt ten Blaugrana dzierżawiła wspólnie z innymi drużynami i ze względu na brak porozumienia z klubem FC Catala(późniejszym właścicielem), musiała opuścić ten teren. Przeciwnikiem był lokalny zespół FC Catala, z którym właśnie Barça dzieliła to boisko. Spotkanie było rywalizacją o trofeum przyznawane przez adwokata i członka Partii Liberalnej Jose Canalejasa. Mecz zakończył się zwycięstwem FC Barcelony 3:1 po dwóch golach Joana Gampera i jednym Maiera. Mecze pomiędzy oboma klubami stały się prawdziwym klasykiem katalońskiego futbolu i były jedną z najważniejszych miejskich rywalizacji w pierwszej dekadzie XX wieku. Konfrontacje te przeradzały się czasem w kłótnie, wszczynane zazwyczaj przez szkockich piłkarzy FC Catala, zawsze skorych do burd.

@Adran360
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Stinger_

13

Zapomniane boisko:

23 września 1883 r. otwarto w Barcelonie Hipodrom ,,Can Tunis”. Obiekt ten przeznaczony głównie do uprawiania jeździectwa(znany także jako Casa Antunez) był również wykorzystywany przez przyszłych założycieli FC Barcelony jeszcze przed oficjalnym powstaniem klubu. Teren ów był jednym z pierwszych, na którym zorganizowano mecz piłkarski: miało to miejsce w 1892 r. a zagrały ze sobą dwie drużyny Reial Club de Regates. Otoczona bieżnią centralna część hipodromu stała się pierwszym placem gry, na którym stanęli tamci pasjonaci futbolu, zanim mecze zaczęły być rozgrywane na welodromie La Bonanova. Teren znajdujący się w pobliżu Hipodromu był używany jako pierwsze boisko treningowe. Bez jednolitych strojów i z niewielkim pojęciem na temat przepisów gry pierwsi barcelońscy piłkarze kopali piłke wyłącznie dla zabawy. Obiekt ten miał trybune mogącą pomieścić 2,5 tysiąca widzów i stał się jednym z centrów spędzania wolnego czasu przez zamożnych mieszczan. Hipodrom funkcjonował nieprzerwanie do 1896 roku, gdy zamknął swoje bramy i opustoszał. Później wykorzystywany był jako lotnisko aż w 1917 roku na nowo został otwarty jako obiekt jeździecki. W następstwie dwóch międzynarodowych pokazów w pobliżu obiektu zbudowano osiedla, w których zamieszkali emigranci, przybyli jako siła robocza. W 1934 r. kompleks jeździecki został zamknięty z powodu poszerzenia portu w Barcelonie i zbudowania mola Lepant i Evarist Fernandez. W roku 2004 zburzono ostatnie pozostałości konstrukcji na terenie dawnego Hipodromu Can Tunis, wówczas zajmowane przez dziesiątki baraków, które postawiły osiadłe w tym rejonie rodziny cygańskie. Paradoksalnie, w ciągu jednego wieku, przestrzeń ta z miejsca, w którym bawiła się arystokracja, stała się domem społeczności cygańskiej…

@Stinger_
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@Adran360

2

@Lionel_Messi10 Nie no z Merino to przesadziłem ale pozostali konkurenci to jak najbardziej!

1

@Lionel_Messi10 No niekoniecznie. Jeśli Yamal nie błyśnie lub będzie zmagał się z jakąś kontuzją a pierwsze skrzypce będą grać Nico Wilims, Pedri czy choćby Olmo a nawet Merino, to również oni mogą sięgnąć po to trofeum...

2

Pan Ousmane Dembele w FC Barcelonie był takim dupkiem że głowa mała. Kiedy jednak poszedł do PSG to Enrique zrobił z niego najlepszego piłkarza! Co znaczy odpowiedni trener, który potrafi zrobić z dupka naprawde super piłkarza...

11

Feliz cumpleaños panie Asensi!

23 września 1949 r. urodził się Juan Manuel Asensi. Ten ofensywny pomocnik trafił do FC Barcelony w 1970 r. z Elche za rekordową wówczas sume 80 milionów peset. Na Camp Nou spędził aż 10 lat, cały czas będąc podstawowym zawodnikiem. W 1980 r. niespodziewanie odszedł w trakcie sezonu do meksykańskiego Puebla FC, który zaproponował mu świetne warunki finansowe. W 1984 r. wraz z Torresem, Rexachiem i Rife założył szkółke piłkarską TARR.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

11

Blaugrana w Lidze Mistrzów:

22 września 1999 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou AC Fiorentine 4:2 w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Gole dla Barçy strzelali: Figo(7 minuta),Luis Enrique(10 minuta) oraz Rivaldo(68 minuta z rzutu karnego i 80 minuta). Dla gości trafienia zaliczyli Batistuta(50 minuta) oraz Enrico Chiesa(79 minuta).
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

0

@APTAPT No z tego co wiem to tak, czyta się Jaudet.

11

Z kart historii Katalońskiej Dumy:

Dokładnie 60 lat temu prezydent FC Barcelony Llaudet ogłosił wyniki głosowania nad nazwą stadionu. Socios w ankiecie mieli do wyboru trzy możliwości. Najwięcej głosów zdobyła opcja ,,Estadio del CF Barcelona”(12434 głosy), druga była nazwa ,,Estadio Barça”(10484) a trzecia ,,Estadio Camp Nou”(8394). Żadna z opcji nie przyjęła się w języku potocznym, kibice woleli nazwę Camp Nou albo Nou Camp. Pierwsza z nich została oficjalnie przyjęta dopiero w 2001 r.



Historyczny triumf, o którym warto a nawet trzeba wiedzieć:

22 września 1971 r. FC Barcelona zdobyła Puchar Miast Targowych na własność. W 1971 r. UEFA przejęła rozgrywki Pucharu Miast Targowych i przemianowała je na Puchar UEFA. Pierwszy tryumfator PMT(czyli Barça) i ostatni(Leeds United) spotkali się na Camp Nou w dodatkowym meczu o przejęcie trofeum na własność. Blaugrana wygrała go 2:1, po 2 golach Teofilo Dueñasa. Prasa chwaliła Marciala w drużynie gospodarzy i Billy’ego Bremnera w zespole gości. Trofeum wręczył osobiście prezydent FIFA Stanley Rous.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

12

Zapomniane legendy rodzimego futbolu:

21 września 1969 r. urodził się Radosław Michalski, pomocnik. Jest tylko jeden gracz z pola, który zagrał w fazie grupowej Ligi Mistrzów z dwoma różnymi polskimi klubami. To Radosław Michalski, który w edycji 1995/96 odpowiadał za rozegranie w Legii Warszawa. W kolejnym sezonie pełnił zaś te role w Widzewie. Po wyjeździe Brzęczka to właśnie on uważany był za najlepszego reżysera gry w Ekstraklasie. Słynął z dokładnych podań, co wykorzystywali jego koledzy z ataku. Wysoki zawodnik miał bardzo dobrze ułożoną noge, potrafił też całkiem nieźle grać w powietrzu. W Ekstraklasie zaczął od naprawdę wysokiego ,,C”. Wychowanek Stoczniowca Gdańsk rozpoczął bowiem swą karierę w tej klasie rozgrywkowej od Legii Warszawa. Pojawił się w niej sezon po słynnej kampanii w Pucharze Zdobywców Pucharów, zakończonej na półfinale. Młody zawodnik z Pomorza trafił więc w szatni na postacie tej miary co Robakiewicz, Szczęsny, Pisz czy Wojciech Kowalczyk. Nie przejawił nawet cienia zahukania albo kompleksów już przy tym pierwszym kontakcie. Szybko wskoczył do składu Wojskowych i nawet został wybrany Odkryciem Roku przez ,,Piłke Nożną” w 1993 r. Jeszcze odważniej postawił na niego następca Wójcika na ławce trenerskiej tego klubu- Paweł Janas. Pod jego wodzą Michalski wraz z Legią zdobył mistrzostwo Polski w 1994 i 1995 r. W każdym z tych dwóch sezonów był jedną z najważniejszych postaci drużyny. Opuścił łącznie tylko 5 z 68 meczów. Strzelił w nich zaś 14 goli. Regularnie trafiał do wszelkich jedenastek sezonu. W obu tych edycjach wygrał Puchar Polski. Ponadto z Wojskowymi awansował aż do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Druzyna z nim w składzie wyszła z grupy z Rosenborgiem, Blackburn oraz Spartakiem Moskwa. Wcześniej zaś w eliminacjach rozprawiła się z IFK Göteborg. To ostatni występ polskiego klubu na takim wysokim poziomie w najważniejszych europejskich pucharach. Ten zestaw sukcesów w dużej mierze powtórzył z Widzewie Łódź, dokąd trafił w kolejnej edycji. Także udało mu się awansować do fazy grupowej Champions League. Na krajowym podwórku z kolei wraz z nowymi kolegami zdystansował Wojskowych i zapisał na swoje konto trzeci tytuł mistrza Polski. Brał udział w słynnym meczu wygranym ze swym dawnym klubem 3:2 przy Łazienkowskiej. Dla Widzewa strzelił też gola decydującego o dogrywce w eliminacjach Ligi Mistrzów w 1998 z Liteksem Łowecz. Oprócz 3 złotych medali na swoim koncie miał dwa srebrne, po jednym z każdą z tych drużyn. W przerwie zimowej 1999/00 wyjechał z Polski. Podczas zagranicznych wojaży zdobył mistrzostwo Izraela oraz Cypru a także dwukrotnie Puchar Cypru. Ostatecznie wyczynową karierę zakończył na wyspie Afrodyty w 2006 r. W reprezentacji Polski zagrał 28 razy. Nie udało mu się jednak wyjechać na żadną wielką impreze. Był podstawowym piłkarzem za kadencji Janusza Wójcika ale kadra przegrała walkę o udział w Euro 2000 z Anglią i Szwecją. Jerzy Engel skorzystał z niego zaś tylko na samym początku kadencji.
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Gary
@Bernard777
@Adran360

2

Igunia jesteś kochana! Jesteś de best! Jesteś cudowna!

1

@Stinger_ Luis Suarez na 31 sierpnia ma dokładnie 399 goli
Chyba że ostatnio coś dorzucił, nie sprawdzałem

1

Jeśli jeszcze nie wspomniałem to przypominam iż Robert Lewandowski zgromadził 415 goli na poziomie pierwszoligowym i do szóstego w tej klasyfikacji Imre Schlossera traci zaledwie 2 gole. Przed nim są jeszcze Bobek(423 gole), Puskas(508), Messi(bodaj 539), Cristiano Ronaldo(575) i wreszcie Bican(607).

0

@sergio5 2003 rok. Rok przed zakochaniem się w Barcuni. Z tym TV4 to taki luźny żart? Bo jakoś nie kojarze żeby na tym kanale leciały tego typu mecze...?

10

Europejskie trofeum zdobyte po raz trzeci w historii:

21 września 1966 r. FC Barcelona zdobyła Puchar Miast Targowych. To był trzeci tryumf Blaugrany w tych rozgrywkach. W drodze do finału udało się pokonać holenderski Utrecht, belgijki Royal Antwerp, niemiecki Hannover 96, Espanyol Barcelone oraz Chelsea Londyn. W finałowym dwumeczu Duma Katalonii zmierzyła się z Realem Saragossa. 14 września 1966 r. na Camp Nou przeciwnicy wygrali 0:1, lecz w rewanżu Blaugrana odrobiła straty z nawiązką wygrywając 2:4 na Estadio La Romareda. Po 90 minutach Barça prowadziła 2:3 a ze względu na brak przepisu o golach strzelonych na wyjeździe konieczna była dogrywka. W ostatnich sekundach dodatkowej rozgrywki swojego trzeciego gola w tym meczu strzelił nastoletni Lluis Pujol i puchar powędrował w ręce Katalończyków. Saragosse prowadził wówczas słynny Ferdinand Daučik, były trener FC Barcelony.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

0

@th@les Przepraszam ale w natłoku codziennego życia i komentarzy zapomniałem ci podziękować za ten wpis o docenieniu mojego komentarza. Tak więc bardzo dziękuje ci za te słowa uznania. Dla mnie osobiście historia ,,naszego" klubu jest jedną z najważniejszych(jeśli nie najważniejszą) wartością każdego prawdziwego cule. Ta historia nas zbudowała i zjednoczyła. To właśnie tej historii zawdzięczamy istnienie FC Barcelony i jej sukcesów. Bez tej historii nie cieszylibyśmy się naszym ukochanym klubem. Najzwyczajniej nie istnielibyśmy...

9

Premierowe spotkanie z włoską ekipą:

21 września 1921 r. FC Barcelona rozegrała towarzyskie spotkanie z AC Torino. Był to pierwszy w historii mecz z drużyną z półwyspu Apenińskiego. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Barçy 3:0 a gole zdobyli legendarni barceloniści: Samitier, Sagi Barba oraz Piera.

@Stinger_
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@Adran360

1

@Adran360 A ty znowuż po nocach siedzisz? Nie zdrowo, bardzo niezdrowo!

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?