10

Duma Katalonii bez swojej przeszłości umiera i nie buduje swojej przyszłości:

11 września 1881 r. urodził się Anglik James Francis Bellamy, pierwszy trener FC Barcelony, który zdobył dla niej mistrzostwo Hiszpanii. Sezon 1927/28 Duma Katalonii zakończyła tournée po Ameryce i kolejne rozgrywki zakończyła wyraźnie zmęczona. Przegrała w półfinale Pucharu Hiszpanii a w mistrzostwach Katalonii zajęła dopiero 3 miejsce. Zarząd zwolnił trenera Rome Fornsa i zatrudnił Bellamy’ego. Barça mimo straty aż 5 punktów do Realu Madryt w połowie sezonu zdobyła mistrzostwo w ostatniej kolejce wygrywając zaległy mecz z Arenas de Getxo 0:2. Zawodnicy dostawali wówczas 50 peset za zwycięstwo u siebie, 100 peset za zwycięstwo na wyjeździe i jednorazową specjalną premie w wysokości 2000 tysięcy peset za mistrzostwo Hiszpanii.



Nie tylko dla prawdziwych cules:

We wrześniu 1923 r. zaledwie 2 lata przed zamachem stanu przeprowadzonym przez generała Miguela Primo de Riverę, barceloński orszak, z ówczesnym prezydentem klubu Enrikiem Cardoną na czele, ucierpiał z rąk policji, kiedy zmierzał na plac „Fossar de les Moreres”(tam znajduje się cmentarz), by złożyć kwiaty. Szef klubu wraz z wieloma socios został ranny. Dziesięć lat później doszło do niespotykanego zdarzenia, kiedy uroczyste obchody oddania hołdu ofiarom wojny o sukcesje z 1714 r., odbywające się 11 września zostały znacznie przedłużone. Po przemowach władz klubu spontanicznie uformował się orszak, który skierował się do cmentarza „Moreras”. Kibice i dyrektorzy przeszli przez La Ramble, niosąc przed sobą ogromną „Senyerę” a po dotarciu na miejsce wygłoszono żarliwe, patriotyczne przemówienia przed widownią złożoną z kibiców i przechodniów. Obecnie 11 września na „Fossar de les Moreres” odbywają się uroczystości z okazji Narodowego Święta Katalonii. Klub uczestniczy w święcie, wysyłając reprezentacje swoich dyrektorów i piłkarzy, którzy składają kwiaty przed pomnikiem Rafela Casanovy, znajdującym się przy skrzyżowaniu ulicy Ali Bei z Ronda de Sant Pere. Kapitanowie drużyny piłkarskiej i innych sekcji sportowych składają przed pomnikiem wykonana z kwiatów replikę klubowego herbu.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

0

@Lionel_Messi10 No zgoda, ale 2 półki? Ciekawe co powiesz jak Hiszpania wygra Finalissime? Pewnie powiesz wtedy że jedna półka? :)
Bez przesady, jeśli nawet de la Fuente jest gorszy, to naprawde nieznacznie...

1

@Eklerek No ale jakiego Jacka masz na myśli bo nie rozumiem? Gmocha???

9

Futbol totalny w ,,Kotle Czarownic”:

10 września 1975 roku niesiona dopingiem 85 tysięcy kibiców Polska rozbiła kosmiczną Holandię 4:1. Kazimierz Deyna zepchnął w cień giganta światowego futbolu Johana Cruyffa.

,,Było wielu niedowiarków, którzy nie dawali nam szans” – tak selekcjoner Kazimierz Górski podsumował jeden z najlepszych meczów reprezentacji Polski w historii. 14 miesięcy wcześniej Polacy i Holendrzy zachwycali świat podczas mundialu w Niemczech. Mecz o złoto dwóch najbardziej widowiskowo i nowocześnie grających drużyn mógłby być ozdobą turnieju. Do polsko-holenderskiego finału jednak nie doszło, bo wcześniej zespół Górskiego przegrał 0:1 z reprezentacją gospodarzy. Na Stadionie Śląskim, w meczu o punkty w eliminacjach mistrzostw Europy 1976, Polacy wyszli w składzie niewiele odbiegającym od tego, który sięgnął po srebrny medal niemieckiego mundialu. Zmiany dotknęły wyłącznie defensywy – dochodzącego do siebie po wypadku samochodowym Adama Musiała zastąpił Henryk Wawrowski, a zamiast zawieszonego za incydent alkoholowy Jerzego Gorgonia na środku obrony zagrał Mirosław Bulzacki. Nieco bardziej odmieniony zespół do Chorzowa przywieźli Holendrzy. Trener Georg Knobel do dyspozycji miał siedmiu piłkarzy z finałowego meczu MŚ 1974, w tym Johana Cruyffa, Ruuda Krola, Wima van Hanegema czy Johana Neeskensa. ,,Ich skład robił wrażenie. Co nazwisko, to gwiazda ale my wtedy też znaliśmy już swoją wartość i nie baliśmy się nikogo na świecie” – wspominał Jan Tomaszewski. Kibiców elektryzowała przede wszystkim obecność Cruyffa, bezsprzecznie najlepszego piłkarza świata pierwszej połowy lat 70., trzykrotnego zdobywcy Złotej Piłki. Gwiazdor Barcelony był kapitanem reprezentacji Holandii i to w dużej mierze od niego zależał skład, w jakim Pomarańczowi wybiegali na boisko. Szczególnie za panowania Knobela, którego holenderskie media lubiły nazywać "Yes, mister Cruyff". Ale w Chorzowie "Boski Johan" sobie nie pograł. Nie oddał ani jednego strzału, zaliczył tylko asystę przy bramce Rene van de Kerkhofa. ,,Nie pamiętam aby ktoś kiedyś grał przeciwko mnie tak, jak dziś Polacy. To było wręcz niewiarygodne. Nie mogłem się połapać do końca. Jakby wyczuwali, co zamierzam zrobić w każdym momencie” – cytował Cruyffa katowicki "Sport". Jego przeciętny mecz był w dużej mierze zasługą Bulzackiego, który dwa lata wcześniej krył Holendra podczas meczu towarzyskiego w Rotterdamie. ,,Wtedy wyszło to nieźle, dlatego znów dostałem takie zlecenie od trenera Górskiego. Trener wierzył, że sobie poradzę, a mówimy przecież o najlepszym piłkarzu świata. Także wewnętrznie czułem, że spełniłem swoje zadanie” – wspominał Bulzacki. W polskiej drużynie bohaterów było więcej. Grzegorz Lato, który już w 15. minucie otworzył wynik. Robert Gadocha, który tuż przed przerwą podwyższył na 2:0. Andrzej Szarmach, zdobywca dwóch kolejnych bramek, no i Deyna. ,,Przed meczem ludzie zastanawiali się kto jest lepszy, Cruyff czy Deyna. Dla mnie w tym meczu Deyna był najlepszy na boisku. To on kierował grą drużyny. A trzeba wiedzieć, że dla niego Stadion Śląski nie był dobry miejscem, bo grał przecież w nielubianej na Śląsku Legii Warszawa” – mówił Tomaszewski.

@Symson
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Adran360

0

@JacekM Doskonale o tym wiem(!) przecież niedawno o tym pisałem. Spójrz: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16029641#comment-16029641

0

@Lionel_Messi10 Choćby to, że wygrał Euro nie można go klasyfikować dwie półki niżej. Poza tym miarą jakości trenera nie może być wyłącznie wygrany mundial. Przykładów jest wiele, choćby Cruijff, Ferguson czy wreszcie Guardiola. Owszem oni nie prowadzili reprezentacji ale gdyby się zdecydowali i nie wygrali mundialu to też byś powiedział że są o dwie półki niżej bo właśnie nie wygrali mistrzostwa świata?
A właśnie! Bilardo też wygrał mundial i co jest wybitnym trenerem? lepszym od Guardioli czy Fergusona?

0

@Deviler Głupszej definicji na stronie typowo piłkarskiej, to ciężko znaleźć na rozsądnych i poważnych stronach wyłącznie o futbolu w internecie. No ale jaka redakcja, to i takie podejście do futbolu a zwłaszcza do jej historii, której zawdzięczamy ten wspaniały futbol...

0

@Lionel_Messi10 Scaloni lepszy od de la Fuente o dwie półki? Moim skromnym zdaniem to mocno przesadziłeś. Jedynie ze zgraniem obydwu reprezentacji mógłbym się zgodzić a i też nie do końca, gdyż Hiszpanie grają bardzo kolektywnie i bardzo szybko się zgrywają nowi zawodnicy...

13

Nieeeee, nie zapomniałem. Absolutnie nie zapomniałem(!) o "Orłach Górskiego". Po prostu nie miałem czasu. Gdybym miał taką możliwość to już o 8 rano byłby napisany taki oto komentarz:
Panie i Panowie, kochani i oddani kibice polskiego futbolu, dzisiaj mija dokładnie 53 lat od olimpijskiego triumfu Polskiej reprezentacji w piłce nożnej. W finale turnieju igrzysk w Monachium Biało-Czerwoni pokonali Węgrów 2:1. To bez wątpienia największe osiągnięcie w historii polskiego futbolu. Drogę po złoto polski zespół rozpoczął od zwycięstwa nad Kolumbią 5:1. Później pokonał Ghanę 4:0 i NRD 2:1. Na inaugurację drugiej rundy grupowej zremisował z Danią 1:1 i kluczowy był mecz ze Związkiem Radzieckim. Choć do przerwy rywale prowadzili 1:0, to po golach Kazimierza Deyny i Zygfryda Szołtysika Biało-Czerwoni wygrali 2:1. Awans do finału przypieczętowali gromiąc Marokańczyków 5:0. Finał na Stadionie Olimpijskim odbył się w niedzielę 10 września 1972 roku, w obecności 60 tysięcy widzów. Piłkarzom grę utrudniał padający deszcz. Tuż przed przerwą prowadzenie zapewnił Węgrom Bela Varadi. Po dwóch minutach drugiej połowy był remis, a w 68. minucie Kazimierz Deyna zdobył drugiego gola w tym meczu i przechylił szalę zwycięstwa na stronę biało-czerwonych. Była to dopiero druga wygrana z Madziarami w 19. meczu w historii. Kapitanem polskiej jedenastki był wówczas Włodzimierz Lubański, ale pierwsze skrzypce grał Deyna, który z dorobkiem dziewięciu bramek został królem strzelców turnieju olimpijskiego. Polacy w finale zagrali w składzie: Hubert Kostka - Zbigniew Gut, Jerzy Gorgoń, Lesław Ćmikiewicz, Zygmunt Anczok - Zygfryd Szołtysik, Jerzy Kraska, Kazimierz Deyna (77-Ryszard Szymczak), Zygmunt Maszczyk - Włodzimierz Lubański, Robert Gadocha. Trenerem reprezentacji był oczywiście nieodżałowany Kazimierz Górski a jego asystentem Jacek Gmoch. Olimpijskie złoto stało się początkiem "złotej ery" polskiego futbolu. Bez sukcesu w Monachium, nie byłoby prawdopodobnie trzeciego miejsca w mistrzostwach świata dwa lata później, również na niemieckich stadionach a decydujące spotkanie z Brazylią (1:0) polska jedenastka także rozegrała na szczęśliwym obiekcie w stolicy Bawarii. "Przegląd Sportowy" z 11 września 1972 roku zamieścił wrażenia uczestników olimpijskiego finału pod znamiennym tytułem "Jak długo na Wawelu...". W szatni polskiego zespołu(jak relacjonowała gazeta) "Stare chłopy płakały jak panienki...". Zawodnicy, trenerzy, działacze i dziennikarze śpiewali chórem hymn kibiców "Jak długo na Wawelu... i Zwycięży Orzeł Biały...". Lubański zaimprowizował własny tekst, który mówił o tym, że "zwyciężyła nasza kadra, bo się nauczyła grać", a potem krzyknął: "Chłopcy! Mazurek na stadionie! Przeżyć to i kończyć karierę...". Natomiast Robert Gadocha przypomniał mu: "A mówiłem ci przed meczem, że wygramy 2:1". Z kolei Deyna, w swoim stylu, powiedział: "Strzeliłem dwie, a mogłem strzelić trzecią". Chwilę później kapitan zarządził: "Chodźcie, nie dajcie czekać tym medalom".

@Adran360
@Bernard777
@FcPortoFan1999
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

9

Feliz cumleaños panie Jordi!

10 września 1967 r. urodził się Jordi Roura, wychowanek FC Barcelony. W 1982 r. trafił do La Masii i już po 2 latach zaliczył pierwszy występ w FC Barcelona B. W 1988 r. Johan Cruijff umożliwił Katalońskiemu pomocnikowi debiut w pierwszej drużynie, lecz zaledwie rok później Roura doznał poważnej kontuzji kolana w meczu o Superpuchar Europy przeciwko AC Milan, co w praktyce skończyło jego karierę. W Blaugranie zanotował zaledwie 13 występów. Próbował jeszcze odbudować forme w Murcii, Figueres i Sant Andreu, lecz w każdej z tych drużyn wystąpił jedynie kilkunastokrotnie. Definitywnie zakończył karierę piłkarską w wieku 26 lat a następnie próbował swoich sił jako trener będąc między innymi asystentem Rexacha w lidze japońskiej. W 2009 r. znalazł się w sztabie Pepa Guardioli gdzie przez 3 lata analizował gre rywali. Po objęciu posady trenera przez Tito Vilanove został jego asystentem a wobec choroby nowotworowej Vilanovy przez kilka tygodni pełnił funkcje pierwszego trenera.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

1

Nienawidze tych pie... chaliernych szwabów!
Vamos "Magyarország" Vamos a ganar!

12

Czy wiemy że…

Sergio Agüero i Lionel Messi strzelają gole w końcówce meczu Argentyny z Meksykiem. Dokładnie 10 lat temu późno zdobyte gole Sergio Agüero i Lionela Messiego dały Argentynie remis 2:2 z Meksykiem i uratowały jej honor, gdyż zdominowała mecz, ale nie potrafiła wykorzystać swoich szans w otwartym meczu towarzyskim na stadionie AT&T w Arlington w Teksasie. Agüero zdobył gola w 85. minucie, kiedy Ezequiel Lavezzi wykorzystał błąd meksykańskiego bramkarza Moisésa Muñoza i dośrodkował do niego a ten trafił do pustej bramki. Trzy minuty później Messi dośrodkował z piłki w polu karnym i uderzył półwolejem, pozbawiając Meksyk zwycięstwa. „Meksyk strzelił gole, ale myślę, że Argentyna kontrolowała mecz” – powiedział po meczu trener reprezentacji Argentyny Gerardo Martino. „Mieliśmy tyle samo okazji, ale ich nie wykorzystaliśmy”. Meksykanie prowadzili 1-0 w przerwie po tym, jak Javier Hernández wykorzystał rzut karny, a były napastnik Manchesteru United i Realu Madryt powinien był podwyższyć wynik na 2:0, ale strzelił nad bramką, mając przed sobą tylko bramkarza. Héctor Herrera zdobył drugą bramkę dla Meksyku w 70. minucie, kiedy zespół Ricardo Ferrettiego nękał przeciwników szybkimi kontratakami, ale Argentyńczycy swoimi golami w końcówce nadali wynikowi bardziej realistyczny wydźwięk. Dzięki temu wynikowi seria Argentyny bez porażki wydłuża się do 11 meczów a drużyna Martino musiała skoncentrować się na zbliżających się kwalifikacjach do Mistrzostw Świata.

@Sysia11
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@Adran360

0

@Bernard777 Bardzo bym chciał żeby tak było ale jak bardzo chcesz to wiesz, jak na ogół się to kończy? Jaki Dominik? Ten Soboslai czy jak mu tam?

9

Z historii Copa Mitropa:

9 września 1934 r. Bologna FC pokonuje Admire Wacker Wiedeń 5:1 w drugim meczu finałowym Pucharu Mitropa. Hattrickiem w tym meczu popisał się znakomity skrzydłowy Carlo Reguzzoni. Pozostałe 2 gole strzelili Maini i Fedullo. W pierwszym meczu padł wynik 3:2 dla Admiry, lecz większa ilość strzelonych goli pozwoliła po raz drugi w historii sięgnąć po puchar ekipie Bolonii FC.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

0

@Gary No to nie pozostaje mi nic, tylko pozazdrościć tobie...

9

,,La Manita” w derbach Barcelony:

9 września 2017 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Espanyol 5:0(!) w 3 kolejce Primera Division. Hattrickiem popisał się w tym meczu Leo Messi a pozostałe gole dołożyli Pique oraz Luis Suarez.

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

13

Ku pamięci wybitnych legend Blaugrany:

9 września 1998 r. zmarł Mariano Martin, jeden z najlepszych napastników w historii FC Barcelony. Mariano urodzony w 1919 r. trafił do Barcelony w wieku 20 lat i spędził na ,,Les Corts” 8 lat. W sezonie 1942/43 został pierwszy piłkarzem Blaugrany, który zdobył Trofeo Pichichi dzięki strzeleniu aż 32 goli(ten klubowy rekord w jednym sezonie La Liga pobił dopiero Luis Nazario de Lima w 1997 r.). Martin uzbierał aż 188 goli(!) we wszystkich 167 meczach w bordowo-granatowych barwach. Jego kariera została zahamowana przez kontuzje więzadła w kolanie. Próbował odbudować forme w Gimnastic Tarragona, lecz ostatecznie zakończył karierę już w wieku 30 lat.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

14

Jacek Krzynówek zapewnia bardzo cenny remis:

8 września 2007 r. reprezentacja Polski remisuje na Estadio da Luz z Portugalią 2:2 w ramach eliminacji ME. Po cennym zwycięstwie na Stadionie Śląskim wicemistrzowie Europy wiedzieli już, na co nas stać. Przez niemal całą pierwszą połowę nie pozwolili nam podejść pod swoją bramkę. Jednak tuż przed przerwą Jakub Błaszczykowski huknął z dystansu, obronił ten strzał Ricardo ale wobec dobitki Mariusza Lewandowskiego bramkarz był bezradny. Wściekli Portugalczycy rzucili się naszym piłkarzom do gardeł w drugiej połowie. Piękne trafienia zaliczyli Maniche i Cristiano Ronaldo, ale gol z końcówki Jacka Krzynówka pamięta się do dziś! Atomowy strzał po ziemi, piłka odbija się od słupka a następnie od pleców golkipera i wpada do siatki. Krzynówek został w tamtej chwili bohaterem narodowym. Po latach przyznał na łamach „Przeglądu Sportowego”: „Myślę, że był to akt egoizmu, bo Mariusz Lewandowski był nieobstawiony, powinienem mu podać. Nie widziałem tego. Nie będę mówił, że planowałem tak uderzyć, dużo było w tym przypadku”. W eliminacjach do Euro 2008 wyrwaliśmy ówczesnym wicemistrzom Europy aż cztery punkty!

@Adran360
@Bernard777
@FcPortoFan1999
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Symson

11

Copa Mitropa, czyli pierwsze w historii futbolu cykliczne międzynarodowe rozgrywki klubowe:

8 września 1933 r. Austria Wiedeń pokonuje Inter Mediolan 3:1 w drugim meczu finałowym Pucharu Mitropa i tym samym sięga po to trofeum(w pierwszym meczu włosi wygrali tylko 2:1). Najistotniejszym faktem w tym meczu jest ustrzelenie hattricka przez legendarnego Matthiasa Sindelara. Honorowe trafienie zaliczył równie legendarny Giuseppe Meazza.

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

1

@Bernard777 No Anglicy jak już coś wymyślą, to im tego nie odbierzesz; niczym dziecku zabawke :) Ale to prawda, u nich futbol funkcjonuje jak szwajcarski zegarek...

1

@Safrani No ja też bym sobie popatrzył jak to wyglądało. Co prawda są jakieś urywki z tamtej epoki ale to nie to samo co cały mecz...

11

Wiekopomne wydarzenie w dziejach futbolu:

8 września 1888 r. wystartowały rozgrywki angielskiej Football League a więc najstarszej ligi na świecie. Wiliam McGregor, jeden z członków zarządu klubu Aston Villa, zaczął namawiać działaczy największych klubów, by utworzyć zawodową ligę piłkarską. 17 czerwca 1888 roku w hotelu Royal w Manchesterze spotkali się przedstawiciele 12 klubów: Accrington, Bluckburn Rovers, Bolton Wanderers, Burnley, Derby County, Everton, Notts County, Preston North End, Stoke City, West Bromwich Albion, Wolverhampton Wanderers i właśnie Aston Villa. To właśnie one utworzyły najstarszą ligę piłkarską na świecie a McGregorowi powierzono funkcję jej prezesa. Wiliam sprzeciwiał się nazwaniu jej ligą angielską, gdyż miał nadzieję, że wkrótce przyłączą się do niej kluby szkockie. Pomylił się, lecz wymyślona przez niego liga ruszyła już we wrześniu 1888, i to za poparciem The FA. Dniem rozgrywek ligowych(przez 84 lata!) była wyłącznie sobota. Faworytami pierwszego sezonu ligowego byli zdobywcy Pucharu Anglii z 1888(West Browmich) oraz z 1887(Aston Villa), w składzie których grały dwie wówczas największe gwiazdy na Wyspach: Billy Basset, najlepszy wtedy skrzydłowy w Królestwie, oraz Archie Hunter, legendarny napastnik Aston Villa rodem ze Szkocji. Tymczasem pierwszą ligową bramkę strzelił Jack Gordon z Preston North End, a jego zespół przez wszystkie 22 mecze sezonu nie znalazł pogromcy. Najjaśniejszym punktem drużyny był center napadu Johnny Goodall(ur. 1863), 14-krotny reprezentant Anglii, jej kapitan w latach 1891-95, uważany do dziś za pierwszą wielką gwiazdę The Football League. W tym pionierskim sezonie 1888/89 zdobył z klubem Mistrzostwo Anglii, ponadto Puchar Anglii a sam z 21 golami został królem strzelców! W kolejnym sezonie Preston udaje się obronić tytuł, ale Goodall żegna się z zespołem i przechodzi do Derby County, gdzie zostaje jego kapitanem.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

11

Kalendarium FC Barcelony:

8 września 2011 r. otwarto FC Barcelona Escola Varsovia. Blaugrana posiada filialne szkółki piłkarskie rozrzucone po całym świecie. Najlepsi młodzi piłkarze są zapraszani do La Masii. Pierwszą tego typu szkółke w Europie otwarto w Warszawie. Inicjatorem powstania akademii Barçy był Wiesław Wilczyński, ówczesny dyrektor Biura Sportu Miasta Stołecznego Warszawa a w przeszłości między innymi prezes klubu żużlowego Polonii Piła. FC Barcelona zaprosiła na pierwsze testy chłopaków w wieku 6-12 lat a stolica przygotowała kilka boisku w różnych miejscach miasta, na których docelowo trenować miało tysiąc dzieci.

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

11

Gładkie zwycięstwo na wyjeździe:

8 września 1997 r. FC Barcelona pokonała na Estadio Mestalla Valencie 0:3 w 2 kolejce Primera Division i umocniła się na prowadzeniu w tabeli z 6 punktami. Już w pierwszej minucie meczu gola dla przyjezdnych strzelił Sonny Anderson. Na 2:0 podwyższył jego rodak Rivaldo z rzutu karnego w 37 minucie a dzieła zniszczenia dokonał w 81 minucie Ivan de la Peña.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

1

@FcPortoFan1999 Tyle że my jeszcze nie prezentujemy odpowiedniego poziomu na mistrzostwa świata, no ale to się może jeszcze zmienić a konkretnie może to zmienić tylko i wyłącznie Jan Urban...

2

Włączyłem se Polsat i co? A tu cyk i Litwa zdobywa gola wyrównującego na 2:2! W takim razie trzeba stwierdzić ze w czwaartek zagraliśmy bardzo słabo bo wyglada na to że Holandia to słaby przeciwnik...

10

Skromne ale jakże ważne zwycięstwo:

7 września 2005 r. reprezentacja Polski pokonała Walie 1:0 w eliminacjach MŚ 2006 po golu Macieja Żurawskiego z rzutu karnego. Jęk zawodu niósł się po stadionie Wojska Polskiego kilka minut po końcowym gwizdku. Osoba postronna, która nie była na meczu, mogła pomyśleć, że Polska nie sprostała oczekiwaniom kibiców i uległa Walii. Nic bardziej mylnego. Biało-czerwoni odnieśli ósme zwycięstwo w grupie. Co więcej, niespodziewanej porażki w Belfaście doznała Anglia. Wydawało się, że już za chwileczkę, już za momencik nasza drużyna zapewni sobie bezpośredni awans do mistrzostw świata. Po zakończeniu spotkania wszyscy nasłuchiwali wieści z Budapesztu, gdzie w grupie 8. Węgry grały ze Szwecją. Bezbramkowy remis promował Polaków. Gol Zlatana Ibrahimovicia w ostatnich sekundach przesunął świętowanie o miesiąc, i to bez wychodzenia na boisko. Wszystko dzięki zwycięstwu Holendrów nad Czechami. ,, Na pewno szkoda, że awansu nie zapewniliśmy sobie już teraz. Musimy patrzeć tylko na siebie. Jeżeli się postaramy, to możemy awansować nawet z pierwszego miejsca. Czy miałem jakieś obawy, gdy podchodziłem do rzutu karnego? Ja nie mam 15 lat. Nie wiem, dlaczego miałbym się bać”- Maciej Żurawski po meczu.

@Adran360
@Bernard777
@FcPortoFan1999
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
@Symson

0

@FcPortoFan1999 Dokładnie tak jak mówisz!

0

@FcPortoFan1999 A i owszem! Dla mnie tak bardzo spory że pierwszy raz w życiu nie chciałem ich widzieć na mistrzowskiej imprezie...!

1

@FcPortoFan1999 A no zwycięstwo i to w takim stylu, który pozwoli z czystym sumieniem pojechać na mundial. Zobaczmy jak to będzie wygladało, gdyż z takimi przeciętnymi rywalami Polska czasami niemiłosiernie się męczy i nic z tego nie wynika...

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?