- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1480 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
34
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1480 Culés
6
Jak dla mnie problem z mieszkaniami jest bardzo łatwy do rozwiązania. Za każde następne mieszkanie płacisz coraz większy podatek i kończy się pato dewelopera w momencie.
72
@Foton I wtedy wysokość podatku przełożona na wynajmujących ;)
Rozwiązane rozwiązanie w sekundę ;)
4
Nikt nie wynajmie mieszkania jak właściciel sobie krzyknie za duży czynsz. Mieszkanie będzie stało puste i wkoncu je sprzeda.
32
@Foton Tak tak, tak samo jak nikt nie kupi mieszkania gdy będzie za drogie. Tymczasem ceny szybują z miesiąca na miesiąc a popyt wcale nie spada. Gdzieś trzeba mieszkać :)
2
@Foton co znaczy „za duży czynsz”? Spójrz na rynek najmu w Wawie, Trojmiescie, Krakowie? To już są duże czynsze, czasami bym nawet powiedział olbrzymie. A dalej są problemy z dostępnością mieszkań.
Minimalna rośnie cały czas, a przez to też i kolejne progi wypłat są podnoszone, żeby „uciekać” przed minimalną, więc mamy napływ „pustego” pieniądza a co za tym idzie i robi się miejsce na wyższe czynsze
13
@Striker Ale mieszkanie stało się lokata kapitału dla warstwy bogatych Polaków - dlatego ceny są takie wysokie. Jezeli podatek będzie bardzo wysoki za trzecie i kolejne mieszkanie, to wtedy wynajem będzie mniej konkurencyjny w stosunku dla osób które mają mieszkań np. 2 i tylko jedno na wynajem. Progresywny podatek na kolejne mieszkania (jeżeli nie będzie się dało go obejść przez jakieś spółki, słupy itd) będzie sprawiał że kupno mieszkania będzie mniej atrakcyjna lokata kapitału.
Nie ma gwarancji że to wyjdzie, ale nie dyskredytował bym pomysłu z góry.
1
@Foton, ceny w Krakowie już są takie, że żeby tam wrócić już teraz nie zapłaciłbym tyle ile aktualnie trzeba zapłacić. Kiedyś można było wynająć mieszkanie dla pary w świeżym budownictwie za 2000zł ze wszystkim, a teraz już trzeba mieć z 4000zł żeby nie mieszkać w czymś z PRLu. Mieszkania wciąż znikają to chyba jednak cena na innych wrażenia nie robi
0
@Kidd wcześniej tak, teraz nie. Nie ogromna ilość wolnych mieszkań i rośnie. Więc zaczną wręcz te ceny spadać.
1
@Eric_Abidal_22 Jeśli dziś dochodzi do sytuacji, że mieszkania stoją puste bo ludziom wystarcza sam wzrost ceny nieruchomości, to podatki za wynajmowanie mieszkania, które nie będzie wynajmowane na nic nie wpłyną.
1
@Striker chłopie, na logikę. Ludzi ubywa, mieszkania ciągle budują i brakuje mieszkań? Jakbyś zobaczył ile mieszkań pustych stoi to byś zrozumiał. Warszawka i jej władza wie najlepiej jak się biznesy na tym robi. ;)
1
@maroon Oczywiscie ze wplyna. Jezeli obecnie ceny nieruchomosci rosną np. 10% rocznie, to podatek na poziomie 15% wartosci nieruchomosci (np. trzeciego i kolejnego, czy czwartego i kolejnego - kwestia legislacji) sprawia, ze kupno mieszkania przestaje byc oplacalne (jezeli go nie wynajmujesz).
Nie jestem ekspertem od rynku mieszkaniowego, ale kojarze ze w Warszawie kiladziesiąt procent mieszkan to pustostany. I jestem w stanie sobie wyobrazić osoby, ktore przy skumulowanej inflacji na poziomie 50% w ciagu ostatnich kilku lat decyduja sie na kupno np. 20 mieszkan (raptem 20 mln, tyle co jeden apartament na Zlotej 44) i nie maja ochoty sie pierdzielic z wynajem, bo wynajem 20 mieszkan to praca na caly etat.
1
@Eric_Abidal_22 Ale to jest tylko wina państwa, sypanie pieniędzy przez rządy na kredyty na mieszkania, wkłady własne itd. zamiast zbudować tanie mieszkania na wynajem. Plust tam jeszcze jakieś podatki w między czasie i inne rzeczy powchodziły zwiększające ceny budowy, o cenach materiałów nie ma co pisać.
Jakby koszt wynajmu był poniżej samej raty kredytu na nowe mieszkania to już widzę jak każdy lokuje kapitał w dużą ilość mieszkań. Obecnie 30letnie mieszkania w większych miastach chodzą po 10k od metra i to jest patologia.
4
@maroon @Foton No powinni też zmienić trochę prawo bo cześć ludzi te mieszkania by wynajmowała gdyby była odpowiednio zabezpieczona.
2
@maroon A przepraszam, zle pzeczytalem. Ja mowie o podatku katastralnym - czyli o podatku placonym co rok za np. trzecie i kolejne mieszkanie, a Ty o podatku od wynajmu. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem podatku od wynajmu (jednolity podatek musi sie wtedy przelozyc na wzrost cen i mniejsza oplacalnosc samego wynajmowania mieszkania).
Ale podatek katastralny? Nie mam jednoznacznego zdania, bo makroekonomia to skomplikowana dziedzina i w sumie najczesciej nie mozna przewidziec rezultatow pewnych regulacji. Wydaje mi sie, ze to mogloby byc korzystne dla naszego rynku nieruchomosci, ale moge sie sromotnie mylic.
1
@Eric_Abidal_22 OK - zrozumiałem że chodzi o podatek od wynajmu. Ale widzę że masz na myśli jakiś zupełnie inny rodzaj podatku - czyli jaki? Katastralny? Płacony corocznie czy jak?
@Gall Otóż to - zabezpieczenie praw właścicieli mieszkań to powinna być podstawa.
Edit - jeśli chodzi o podatek katastralny to pewnie znajdą się sposoby na jego obejście przynajmniej na ten płacony od jakichś kolejnych mieszkań i w niewielkiej skali. Ale generalnie wszelkie podatki są i tak przerzucane na konsumentów czyli mogą wpłynąć na kolejny wzrost kosztów wynajmu - ciężko to przewidzieć.
2
@bimbher Tu pelna zgoda, ze np. kredyt 2% to byl patologiczny pomysl. Ale ceny rosly juz przed wprowadzeniem tego rozwiazania przez lata w bardzo szybkim tempie.
Nie wiem czy panstwo powinno sie zabierac za budowanie tanich mieszkan - mam watpliwosci czy pomoc panstwa w tej kwestii nie skonczylaby sie po pierwsze przepaleniem ogromnych pieniedzy publicznych, a po drugie mieszkaniami o tak nieskiej jakosci, ze nikt nie chce tam mieszkac.
Co do kosztu wynajmu - dopoki mieszkania zyskuja na wartosci i sa bezpieczna lokata kapitalu, doputy ludzie beda lokowac tam swoje oszczednosci. Niedobrze, ze mamy sytuacje w ktorej wiele osob decyduje sie na wynajmowanie mieszkania na ktory biora kredyt hipoteczny - to nie jest zdrowa sytuacja dla rynku.
Ja nie widze duzo innych rozwiazan niz wlasnie podatek katastralny (ale moze ktos mnie przekona ze jestem w bledzie) i jakąś organiczna prace u podstaw, typu upraszczanie budowania nowych mieszkan i np. przeksztalcania gruntow itd (mozna wymienic tu pewnie iles problemow o ktorych nie mam pojecia).
0
@maroon Tak, wlasnie o czyms takim myslalem.
0
@maroon
Nie ma oczywiscie darmowych obiadow. Np. podatek katastralny moze spowodowac obnizenie podazy nowych mieszkan - bo mniej ludzi bedzie chcialo w nie inwestowac / kupowac je, a deweloperom przy nizszych cenach mniej bedzie sie oplacalo te mieszkania budowac.
Zalezy w ktora strone odchyli sie dzwignia. Ciezko to przewidziec i moze byc tak ze spowoduje wiecej szkody niz pozytku. A moze uwolni pustostany i sprawi ze mieszkania stana sie bardziej dostepne, bo nagle ludzie posiadajacy kilka pustostanow zaczna je sprzedawac?
3
@Foton
Czyli jak ktoś posiada wiecej niz 1 mieszkanie to coś złego ? :D
Kuva w tym kraju nie można miec za dużo ,bo zwykłą zawiśc i zaazdrość przez niektóych przemawia
2
@Eric_Abidal_22 Myślę, że ci którzy mają rzeczywiście kilka, to znajdą sposób aby to obejść i przepisać na kogoś innego. Podatkiem ich do niczego nie zmusisz. Ważniejszą sprawą jest ochrona praw właścicieli, tak aby nie bali się wynajmować. Dziwię się, że w dobie internetu nie powstają jakieś prywatne firmy, które pozwalałyby uczciwym lokatorom tworzyć ich historię i ułatwiałyby właścicielom dotarcie do nich. Taka platforma jak allegro gdzie można wystawiać sobie nawzajem komentarze i pozwala konsumentom na odrzucenie ofert sprzedawców z wieloma negatywami. Tak samo właściciel mógłby weryfikować historie potencjalnych lokatorów.
0
@Kidd "I wtedy wysokość podatku przełożona na wynajmujących ;)"
No jeśli na kogoś, kto ma 50 mieszkań, nałoży się 2% podatku od rocznego zarobku to tak będzie. Nałóżmy 30% od trzeciego mieszkania do piątego mieszkania, 50% od szóstego w górę i zobaczmy, co się stanie.
1
@Foton tylko dlaczego ma być coraz wyższy podatek dla osoby która być może pracuje po 12 godzin dziennie i zabronione pieniądze inwestuje w mieszkania ?
2
@Foton czyli wracamy do PRL-u mieszkania na asygnaty, auto na talony, wódka na kartki.................................. Każdy musi mieć mieszkanie? Może najpierw kupić tanią działkę za miastem , za parę lat postawić stan surowy za swoje pieniądze ,za następne dach i okna ,tak jak kiedyś dochodziło się do swojego lokum.
0
@Foton
Jak będą wysokie podatki a twoi system takie tworzy to ceny będą wysokie wszystkie. Nie będzie tanich mieszkań na wynajem
Myśl
0
@Foton
A może zerowe podatki i odliczenia dodatkowe dla wynajmujących tanio
Idźmy w drugą stronę
Wtedy będzie Cię stać na wynajem na start w życiu :)
7
@udarpawarotam czyli znów szukanie kasy na ludziach? Masz ponad 50%ceny paliwa w różnych podatkach i akcyzach, ale czy to zmniejszyło ilość pojazdów? Nie, podniosło ceny za transport i finalnie za produkty.
Masz wielką akcyzę i opłaty za papierosy. Spadła ilość palaczy? Nie, po prostu rozwinęła się szara strefa.
W tak regulowanym prawie wrócimy do czasów kupowania mieszkań na słupy.
Zamiast kombinować jak ściągać kasę z ludzi, którzy dorobili się pieniędzy, niech rządzący zajmą się patodeweloperami. Niech zainteresują się czemu sprzedawane są działki za bezcen, czemu zmieniane są plany zagospodarowania przestrzennego na życzenie deweloperów, czemu łamane są prawa o zabudowie, tj minimalny metraż mieszkania.
Może niech rządzący przestaną pompować pustą kasę w rynek nieruchomości w postaci kredytów 2 czy 0%.
Może KNF i ministerstwo finansów zainteresuje się jak banki udzielają kredytów, na jakiej podstawi osoby z nikłymi zarobkami, ledwie powyżej minimalnej krajowe dostają limity kredytowe na 600tys.
Niech, wzorem Paryża czy Brukseli wprowadza w dzielnicach „sypialnianych” zakaz używania mieszkań w stylo bookingu. Bo wtedy właśnie wchodzą fundusze i kupują setki mieszkań na raz, które potem lądują na bookingu.
I może ktoś zajmie się w końcu flipperami, którzy pompują rynek
Podnoszenie podatków to jest szukanie rozwiązania jakich wiele w kraju, a żadne nie naprawia patologii systemu.
7
@Foton
Zobaczymy jak zaczniesz mówić, gdy dotrzesz np. do miejsca, w którym jestem ja czy tysiące innych ludzi. Posiadam wiele nieruchomości. Dwie sam użytkuję wraz z moją rodziną, a resztę wynajmuję. Póki co o najemców się nie obawiam, bo mam nieruchomości można powiedzieć premium (topowe lokalizacje, wysoki standard, nowe budownictwo itd.). Przy czym kwoty, które uzyskuję z wynajmu tych dodatkowych nieruchomości są dla mnie jedynie miłym dodatkiem. Nie jest to dla mnie być albo nie być, bo na życie zarabiam w zupełnie inny sposób. Nie muszę z kwot otrzymanych od najemców spłacać jakichś kredytów itp. Na każdej nieruchomości mam ustaloną pewną kwotę poniżej której nie opłaca mi się jej wynajmować. Poniżej tej kwoty wolę, aby mieszkanie stało puste. Przynajmniej się nie zużywa tak jak się zużywa, gdy jest wynajmowane. Zakup kolejnych mieszkań jest dla mnie głównie lokatą kapitału i ucieczką przed inflacją, a nie źródłem zarobku z wynajmu. Myślisz, że inni inwestorzy myślą inaczej? Może jakiś Janusz biznesu, który ma jedno mieszkanie pod wynajem kupione na kredyt przestraszy się podatku katastralnego czy innego "od posiadania" mieszkania. On musi wynajmować, żeby mu się interes "spinał", a każdy dodatkowy koszt to dla niego cios w plecy. Cała reszta właścicieli raczej będzie to miała w nosie. Bo i tak w coś trzeba pakować nadwyżki kasy, a nie każdy lubi ryzykować idąc w bitcoiny czy nie każdy ma czas zajmować się pięcioma innymi biznesami (typu restauracje, myjnie, sklepy, warsztaty samochodowe, salony urody itd.). Gdyby doszedł jakiś podatek to mnie to ani grzeje ani ziębi w tym momencie. Bo na inwestycję patrzę długoterminowo. Może zyskam trochę mniej, ale w perspektywie 10 czy 20 lat i tak zyskam jak pokazuje historia z rynków bardziej rozwiniętych, a nawet polska historia na przestrzeni ostatnich 20-30 lat. I to sporo więcej. Krótkoterminowo natomiast ten podatek moim zdaniem nie wpłynie na podaż mieszkań i wcale to nie pomoże młodym ludziom wynająć taniej mieszkania czy kupić swoje pierwsze M. A chyba o tym myślą młodzi ludzie.
5
@Foton w kraju zasypanym podatkami , podnośmy je jeszcze wyżej i później narzekajmy jak to u nas jest źle. Typowe polskie podejście do życia, dojebać tym co mają żeby Ci którym się nie chce mieli lżej.
1
@Foton Czyli mam kasę wrzucać w giełdę czy krypto (jedno i drugie to zwyczajny hazard). Dlaczego mam być poszkodowany inwedtujac w nieruchomości które są bardzo bezpieczną inwestycja a w dodatku mogę je przeznaczyć dzieciom czy wnukom.
@Eric_Abidal_22 Podatek katastralny jakoś da się pewnie obejść. Ja się spodziewam w ciągu najbliższych lat dlatego warto porozrzucać nieruchomości na rodzinę i bliskich.
1
@Eric_Abidal_22 Przychodzi mi do głowy pytanie: gdzie na świecie się nie opłaca posiadać mieszkań? Nie znam odpowiedzi, ale podejrzewam, że jednak praktycznie wszędzie taka nieruchomość jest dobrą inwestycją. Jak obserwuję ludzi w Niemczech to nawet średnio ogarnięci finansowo z klasy średniej mają gdzieś skitrane mieszkanko. Wiele osób kupuje coś w Hiszpanii, a niektórzy strategicznie kupują masowo nieruchomości w Stambule licząc, że pewnego dnia zyskają one potężnie na wartości.
Sam nadwyżki forsy wrzucam w ETFy. Jestem aktualnie mobilny i w obecnym miejscu zamieszkania nie zostanę dłużej niż 2-3 lata, aczkolwiek przy perspektywie zamieszkania gdzieś na stałe nawet bym się nie zastanawiał.
Inną kwestią, która przychodzi mi jeszcze do głowy jest jakość tych nowo wybudowanych inwestycji. Odwiedzając różne polskie miasta, czasem zamiast hotelu bookuję mieszkania... no i jest różnie, z przewagą raczej negatywnych doświadczeń. Dominuje architektonicznie paskudne, bezduszne budownictwo, bloczki oddzielone kilometrami stalowego ogrodzenia, wąskie miejsca parkingowe ciasnych podziemnych garażach. W mieszkania przez ściany słyszałem zbyt wiele słownie brutalnych awantur i aktów namiętnej miłości, niż żywa istota doświadczyć powinna.
Słowem: naprodukowano ochłapu, który weźmie każdy za dowolną cenę. Nie mam wykształcenia ekonomicznego, ale coś mi podpowiada, że to nie jest dobra długodystansowa strategia.
2
@Foton Nie da rady tego rozwiązać w taki prosty sposób.
Mnóstwo krajów się z tym obecnie boryka i większość nie zrobiła żadnego postępu.
Tutaj musi być kilka rzeczy jednocześnie:
- Mieszkania komunalne budowane przez rząd
- Mieszkania komunalne nie zależne, np. w Kanadzie istnieją wspólnoty i organizacje gdzie buduje się mieszkania non-profit z puli wspólnie zebranych pieniędzy - czynsz w takim przypadku jest o niebo niższy ponieważ organizacja nikt nie czerpie z tego zysku.
- Większa ilość budowanych mieszkań, uproszczenie przepisów
- Politycy musieliby mniej się liczyć z osobami starszymi które już dom mają i nie chcą by jego wartość spadała, a jak wiemy takich ludzi jest sporo i aktywnie głosują.
1
@s0nar11 wybacz, ale ważniejsze jest dla mnie dobro rodziny spinającej koniec z końcem. Ty mający łeb na karku dasz sobie radę wszędzie i wolałbym, żeby mieszkania nie były lokatą i nie stały puste, bo "szkoda, żeby się zużyło".
1
@Foton stary to co Ty byś wolał nie ma znaczenia, nie możesz decydować w sprawie czyjejś własności.
Zawsze możesz kupić parę mieszkan i wynająć je charytatywnie, wspomagając w ten sposób najuboższych.
1
@Foton Trzeba być socjalistą żeby myśleć, że takie coś zadziała... Mieszkania stoją puste i nie są wynajmowane tylko z jednego powodu. W naszym kraju od paru lat prawo chroni tych którzy wynajmują, a nie właściciela mieszkania. Jeżeli często dochodzi do sytuacji gdzie właściciel musi robić wszystkie opłaty i utrzymywać ludzi którzy mu okupują mieszkanie, bo inaczej pozwą go do sądu i wygrają to wcale się nie dziwię, że mieszkania stoją puste. Jak ktoś ma ryzykować wieloletnie problemy i dodatkowe koszty to woli żeby stał pustostan. No i w dobie nadchodzącego kryzysu i inflacji która raczej już wiele nie spadnie, a może wzrosnąć jest to też w miarę sensowny sposób przetrzymywania pieniędzy. Chciwi deweloperzy to tylko niewielka część problemu. Największym problemem jest państwo i jego coraz głupsze prawo, chroniące patologię i korporacje co jest bardzo charakterystyczne dla komunizmu, który powoli wraca...
1
@Foton Komuna vibe ^^ Wszystkim gówno ale wszystkim po równo i karać tych bardziej zaradnych. Może jednak łatwiej to rozwiązać robiąc porządek z inflacją, świadczeniami socjalnymi napędzającymi tą inflację w które również zaliczam K2% i K0%, zrobić porządek z patodeweloperami, stworzyć państwowy system budowy mieszkań typu - gmina ma ziemię która sobie jest robi przetarg i zleca budowę komuś i odsprzedaje później w cenie budowy; wprowadzić ustawę która ograniczy/utrudni wykupowanie całych bloków przez zagraniczne fundusze; unormowania raka jakim są pośrednicy nieruchomości i też nabijają ceny i utrudniają kupno. Także można to zrobić w innych sposób niż opodatkowując zaradnych Polaków inwestujących w kurniki wystarczy tylko przestać dotować deweloperów darmowymi kredytami i ceny spadną tj. to się stało w Niemczech jak też chcieli dopłaty a rząd powiedział NEIN.
1
@Foton W ten sposób stworzymy sobie drugie Chiny. Co się stanie, jeśli wprowadzisz taki podatek? Zasypiesz rynek mieszkaniami z drugiej ręki, bo osoby mające więcej niż 5 nieruchomości będą musiały je sprzedać. Te mieszkania zawsze będą sporo tańsze niż deweloperskie, a to rodzi największy problem. Nowe nieruchomości nie będą skupowane od deweloperów. Skoro tak, to większość z nich wpadnie w tarapaty finansowe. Przypadek Evergrande pokazuje, jak wielki to może być ciężar dla gospodarki.
Chcąc uderzyć w klasę wyższą, uderzysz w przedsiębiorców i całą branżę. Fakt, uzyskasz krótkotrwały efekt taniejących mieszkań, ale po czasie okaże się, że budowa nowych nieruchomości nie będzie opłacalna i ceny zostaną wywindowane.
Co zatem należy zrobić? Poczekać. Sam mówisz, że ludzi ubywa, mieszkań przybywa. W pewnym momencie rynek wynajmu i wykupu się wyrownają, a to zaowocuje stopniowym spadkiem cen.
To jak balon, z którego możesz pozwolić by stopniowo ulatywało powietrze, albo go przekuć
2
@Eric_Abidal_22 może nie kilkadziesiąt procent, ale pustostany w Wawie szacuje się na około 300 000.. w tym ponad 50000 to rudery. Gdyby te ~250k mieszkań nagle weszło na rynek, skończyło by się branie mieszkań na kredyt pod wynajem. Podatek progresywny od 3 mieszkania wzwyż jest świetnym pomysłem, ale tylko jeżeli to będzie kontrolowane. A w naszym grajdołku nic nie jest przestrzegane ani weryfikowane...
0
@Pressinho nic się nie wyrówna bo polityka aktualnie prowadzona sprawi że imigranci zastąpią część społeczeństwa.
0
@Foton Osobiście rozważyłbym wyższy podatek od sprzedaży mieszkania, jeżeli ta nastąpiła by w niewielkim odstępie czasu od zakupu, co wyeliminowałoby patologię jaką są flipperzy.
Należałoby również zająć się pośrednikami, którzy koszą duże pieniądze (co przekłada się na finalną cenę mieszkania) za zrobienie kilku zdjęć i wrzucenie ich na stronę. Największą patologią z "pośrednikami" jest jednak fakt, że bardzo często biorą pieniądze od obu stron. Ciekawi mnie więc czyje interesy reprezentują XD
Podatek od większej ilości mieszkań niesie ryzyko przerzucenia go na wynajmujących.
Prawdziwym problemem są polskie przepisy, które zbyt mocno chronią lokatora, przez co wiele mieszkań stoi pustych, bo ludzie boją się wynajmować. Jeżeli właściciel nie ma legalnych metod na eksmisję niepłacącego czynszu i rachunków lokatora, to jest to patologia. Ludzie boją się wynajmować mieszkania, przez co ich ilość na rynku maleje, co skutkuje wyższymi cenami.
Można rozważyć zamiast wyższego podatku płaconego co roku, jeden który kupujący kolejną nieruchomość musiałby zapłacić, a który znacząco podniósłby cenę mieszkania. Czyli jak masz dużo nieruchomości to za każdą kolejną musisz zapłacić więcej podatku podczas zakupu, co sprawi że trzeba odłożyć/pożyczyć więcej pieniędzy niż osoba kupująca pierwsze mieszkanie.
1
@against_modern_football można kupować złoto, samochody, akcje firm. Jest milion dwieście różnych sposobów lokowania pieniędzy, ale nie ktoś wpadł na pomysł mieszkań. W tej chwili ok, ceny rosną i jeszcze chwilę będą rosły. A za rok dwa mogą równie dobrze paść na ryj i co wtedy? Te 250000 pustostanów będą za grosze do wzięcia i się okaże, że ludzi mniej niż mieszkań?
0
@YeastMoss Z tego co kojarzę to w Korei i Japonii od wielu wielu lat ceny mieszkań nie rosną a wręcz spadają. Może ma to związek z przyrostem naturalnym, ale szczerze to w Polsce też nie jest on zbyt wysoki w ostatnich latach
0
@Pressinho To można zrobić to etapowo. Np. Teraz wrzucić podatek dla osób/instytucji posiadających więcej niż np. 50 nieruchomości. Potem 25. 10. 5...tylko to trzeba przeliczyć - naprawdę da się to zrobić.
1
@michal1899 Nie, nie są wynajmowane z jednego powodu. Powodów jest wiele i to że Mentzen tak powiedział że powód jest jeden, nie znaczy że tak jest.
1
@Foton No i co w tym złego że wolę inwestować każdą nadwyżkę w nieruchomości niż akcje firm (największy hazard)? Nie dość że przynosi mi to dodatkowy dochód to kiedyś mogę przekazać te nieruchomości rodzinie czy potomkom.
1
@Foton Nie obiecywałbym sobie zbyt wiele po pomysłach walki z zasadami wolnego rynku. Jest popyt - cena w górę, nie ma - cena w dół. Za starszych czasów było tak, że ojciec budował 2-pietrowy dom, z myślą o tym, że za kilka lat jedno piętro weźmie syn, drugie córka i obydwoje będą mieli gdzie mieszkać, a przy okazji łatwiej będzie im doglądać rodziców gdy ci będą już starsi. Może czas powoli wracać do takich rozwiązań?
0
@Eric_Abidal_22 to nie rozwiązuje problemu - dosypujesz mieszkania na rynek. Myslisz że ludzie mający 30 mieszkań będą czekać na wejście podatku powyżej 25? Zobaczą co się dzieje i od razu będą sprzedawać.
Przy okazji, masa ludzi wyląduje na bruku - nie będzie ich stać na mieszkanie, a rynek wynajmu się zmniejszy.
@AlwaysBlaugrana wyrówna się tylko później. No chyba, że będziesz w stanie zatrzymać starzenie się społeczeństwa napływem imigrantów
0
@Pressinho Najpierw trzeba się zastanowić czy to w ogóle jest problem. 72% Polaków ma własne mieszkanie nieobciążone kredytem. Ok 13% ma kredyt hipoteczny na własne mieszkanie. Stosując niezbyt wyrafinowana heurystyke wychodzi że ok. 15% mieszkań w Polsce (oczywiście mogą być odchyły bo to heurystyka) jest własnością osób które posiadają więcej niż jedno mieszkanie. Pewnie gro z tych osób to osoby które mają dwa mieszkania i jedno wynajmują - a tutaj nie chcemy nic zmieniać.
Twierdzę że da się wprowadzić na rynek część z tych mieszkań rozkładając to na kilka-kilkanascie lat, nie wywołując jakiś wielkich perturbacji. Część z tych mieszkań to pustostany (osoby posiadające 1 mieszkanie raczej nie wynajmują innego, żeby swoje stało puste). To nie jest tak że nagle ludzie gwałtownie wylądują na bruku. Te mieszkania wrócą po niższych cenach na rynek - plus dołączy do nich pewna liczba pustostanów.
Naprawdę niektóre Twoje tezy są mocno na siłę i próbujesz bronić 100% gospodarki rynkowej - która owszem, działa lepiej w długiej perspektywie, ale jeżeli chcemy żeby problem się rozwiązał w najbliższych latach a nie za 50, to wydaje mi się że trzeba coś z nim robić, a nie czekać na niewidzialna rękę rynku.
0
@pt9 Jakim niby cudem kupowanie akcji to największy hazard? Fundusze notowane na giełdzie wykazują w dłuższej perspektywie dużą stabilność, poza mieszkaniami nie znam sensowniejszego sposobu lokowania kapitału
0
@Pressinho I dalej podtrzymuje to, że w przypadku mieszkań płacimy tzw. "monetary premium" czyli cena mieszkan w Polsce nie wynika tylko z potrzeb mieszkaniowych, ale też z tego że mieszkanie jest lokata kapitału. A to jak duże to "monetary premium" potrafi być, pokazuje np. Bitcoin - który na ten moment, poza byciem lokata kapitału nie ma praktycznych zastosowań, bądź są one mocno upośledzone (wysokie koszty transakcji, nieekologicznosc sieci kopaczy). Gdyby złoto nie było środkiem do lokaty kapitału, to również byłoby wielokrotnie tańsze. Jeżeli ograniczymy to "monetary premium" wtedy ceny mieszkań spadną.
Oczywiście, że jest to godzenie w "wolność", oczywiście że likwidujemy ludziom zamożnym świetna opcje na lokatę kapitału. Ale jeżeli mam iść na kompromis, to wolę żeby osoby zamożne inwestowały np. w spółki, w obligacje, w biznesy, niż żeby odkładały pieniądze w formie mieszkań na wynajem / pustostanów i żeby zarazem mieszkania stały się bardziej dostępne dla osób mniej zamożnych.
2
@FeriFcb Zmarwie Cię, ale gdzieś połowę Twojej "własności" w różnych podatkach zabiera rząd, żeby właśnie wyrównywać nierówności społeczne w dostępie do poszczególnych usług czy budować infrastrukturę krytyczna. To nie jest tak że w społeczeństwie obywatelskim możesz powiedzieć że "to moje" i nikomu nic do tego.
Przez to że niższa warstwa też ma dostęp do świadczonych usług i ma możliwości finansowe sprawia że ci bogatsi, którzy produkują i świadczą te usługi mają szerszy rynek zbytu.
Nigdy w historii ludzkości nie było tak, że mogłeś sobie powiedzieć że ja upolowałem tego zwierza i jest mój. Ten "parszywy socjalizm" jest wbudowany w naszą tkankę społeczna od milionów lat. I np. 100 tys lat temu był jeszcze bardziej bezwzględny niż np. teraz, gdy możesz akumulować wielkie bogactwa i dzięki nim żyć jak król.
0
@Eric_Abidal_22 w zeszłym roku miesięcznie pojawiało się około 5 tysięcy nowych mieszkań.
Mówisz o 15% mieszkań na wynajem. Niech 1/3 z tego należy do osób, które obejmie taki podatek. Ile to będzie? 100 tysięcy? Nawet 10 000 całkowicie rozwali rynek i sprawi że niemożliwy jest zakup mieszkania w stanie deweloperskim z uwagi na dużo wyższą cenę.
"To nie jest tak, że nagle ludzie wylądują na bruku". Nie widzisz głównego problemu, więc pokażę Ci przykład :
Załóżmy, że wynajmuję 10 mieszkań. W każdym z nich mieszka młoda rodzina z dziećmi. 5 z takich mieszkań muszę sprzedać z uwagi na podatek, wypowiadam więc umowę najmu. Po okresie wypowiedzenia, wystawiam mieszkania na sprzedaż. Na każdym stracę kilkadziesiąt tysięcy, może nawet kilkaset. A co się stanie z poprzednimi lokatorami? Nie stać ich na zakup mieszkania, ich zdolność kredytowa też jest mocno ograniczona. Mogliby wynająć inne mieszkanie, ale ten rynek zostanie wycięty, ofert będzie mniej, a ceny wyższe. Lądują więc albo na bruku, albo na garnuszku rodziców
0
@Pressinho Ale czy ty chcesz mi pokazać że hipotetyczna nagła nadpodaż mieszkań sprawiłaby jakieś tragiczne w skutkach tsunami? Jeżeli ludzie zaczną wystawiać mieszkania na sprzedaż, to więcej osób będzie w stanie je kupić, bo cena znacznie spadnie. A deweloperzy też będą musieli obniżyć ceny, oni nie będa ich sprzedawać 2x drożej niż rynek... Naprawdę takimi przykładami w których tworzysz jakieś dziwne połączenia przyczynowo skutkowe mnie nie przekonasz.
0
@Pressinho I chce jeszcze raz podkreślić. Wystarczy siąść i to dobrze wyliczyć (od tego są eksperci i politycy) żeby do gwałtownych ruchów nie doszło, jeżeli istnieje takie niebezpieczenstwo. Nie każdy zdecyduje się od razu sprzedać takie mieszkanie. Nie jedna rodzina nabędzie zdolność kredytową. Patrzysz zupełnie jednowymiarowo na całą sprawę. I nie masz żadnej pewności że taka nadpodaż mieszkań w ogóle wystąpi.
0
@Eric_Abidal_22 Deweloperzy, którzy kupili grunt i materiały budowlane po zawyżonych cenach, teraz będą sprzedawać je dużo taniej niż pół roku temu i dokładać do interesu?
"Nie każdy zdecyduje się sprzedać takie mieszkanie ". Każdy się zdecyduje, jeśli będzie do tego dokładał.
0
@Pressinho A co będą mają innego do zrobienia? Inwestycje zwolnią, ale mieszkania które już są wybudowane będą musieli sprzedawać, żeby zapewnić płynność firmie. Naprawdę, wielkie konsorcja i deweloperzy jakoś dadzą sobie radę z tym że pojawi się na rynku trochę więcej mieszkań.
A co do drugiego argumentu - dalej nie przyjmujesz do wiadomości że reformy można zrobić stopniowo. I na tyle delikatnie żeby nie było fali tsunami.
0
@s0nar11 To już jesteś tym miliarderem? :D
0
@Eric_Abidal_22 trochę równa się kilka procent, nie kilkaset. Reforma nie może objąć więcej niż 1000 mieszkań na raz, a to jest niemozliwe.