- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1553 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
87 odpowiedzi
MirusAmisz
16
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Piotrek1993
0
Nie wiem czy dzisiaj wygra, ale za kilka lat będziemy jako Polacy ją nienawidzić
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1553 Culés
4
na plus czy nie? szczerze to nie mam zdania
44
@draxidox ale głupota. Więcej czasu na tik-toki i inne GUNWA, to za kilka lat Lewica osiągnie jeszcze wyższy wynik wyborczy XD
5
@draxidox na plus oby więcej pomysłów lewicy przechodziło
7
@draxidox Bardzo dobrze. Więcej czasu na Instagrama i tik toka.
12
@draxidox chcą wychować pokolenie tumanów.
11
@draxidox czy na plus to nie wiem, uważam że jedno zadanie domowe to nie był taki wielki problem. Tym bardziej że lekcje są za krótkie żeby przerobić cały materiał. Ja jakoś robiłem zadania domowe jak chodziłem do szkoły i nigdy mi korona z głowy nie spadła. I też nigdy nie było tak że siedziałem nad zadaniami kilka godzin. Myślę że w szkole są większe problemy niż zadania domowe
9
@draxidox Bardzo zły pomysł. Wiele dzieci zatraci rytm czegoś takiego jak systematyczności. Dzięki pracom domowym był jakiś porządek, chociaż trochę nauki, zajęcia dzieci czymś innym. A tak to społeczeństwo stanie się średnio coraz mniej zorganizowane i oraz nieporadne.
10
@draxidox Nauka powinna być w szkole i tyle
Jak ktos chce to robić w domu niech robi to z własnej woli
Wprowadzić system skandynawski
10
@draxidox Ojj ciężkie czasy nastają, młodzi już są coraz głupsi i leniwi. W dorosłym życiu nie ogarną.
8
@draxidox Moim zdaniem jest to oduczanie poczucia obowiązku, wkładu własnej pracy w cokolwiek oraz zaangażowania. Jak wspomniałem w jakimś wątku wcześniej, parce domowe w ogólnym rozrachunku zajmują max 45 minut do godziny w skali roku. Inna sprawa z lekturami które faktycznie pochłaniają sporo czasu.
Czy dzięki temu ludzie będą się rozwijali w innych kierunkach, wątpię.
5
@draxidox tak, zdecydowanie na plus. Praca domowa to jest patologia. Idziesz do szkoły powiedzmy na 8 godzin, z czego masz 6 przedmiotów i z 5 dadzą Ci zadanie domowe. Jedno zadanie zajmie Ci 20-30 minut, łącznie wychodzi 2.5h dodatkowego czasu na samo rozwiązywanie zadania domowego a gdzie jeszcze czas na naukę czy np czytanie lektur? Jak sobie dodamy 8h w szkole 1.5h na dojazdy, 2.5h na zadania domowe i 1h na naukę to wychodzi nam nawet 13h dziennie. Polskie szkolnictwo jest patologicznie chore a prace domowe kończą się spisywaniem zadania na przerwach albo robieniem ich przez rodziców.
19
@ToWinaSedziego @tristan87 ale co ma minister edukacji do tego jak rodzice/dziadkowie - generalnie opiekunowie dzieci zorganizują czas swoim bąbelkom w domu? A Wy od razu hurdur ze tiktoki sroki, co szkołę to powinno obchodzić?
Ktoś ma z czymś problemy? ok, niech szlifuje na dodatkowych zajęciach czy korkach, ale wkuwanie jakichś wierszy czy innych syfów na pamięć było tak totalnie z dupy według mnie.
Jasne, że przed maturą, sprawdzianami, czy innymi egzaminami trzeba przysiąść nauczyć się, przypomnieć itd. Ale czasami ilość zadań do domu to był dramat.
2
@Rhaan przecież w dzisiejszych czasach chatgpt ci odrobi pracę domową w 10 sekund :D
13
@Tomason Takim tokiem myślenia to w ogóle nie powinno się wprowadzać zmian, bo przecież kiedyś tak było i nikt nie robił problemu.
5
@escarabajo A moim zdaniem wkuwanie wierszy to fajne doświadczenie - wystąpienie przed innymi osobami, ćwiczenie pamięci. Dwie rzeczy które warto szlifować w życiu dorosłym. Treść wiersza i o czym jest ma mniejsze znaczenie. Chyba że chcemy produkować armię która ma sprzątać, tyrać na magazynach i składać elementy na taśmie. To wtedy najlepiej oduczmy aby nie mieć żadnych obowiązków, aby nie wysilać się zbytnio, zrobić swoje i mieć wywalone
1
@Explode No to skoro chatgpt zrobi Ci pracę w 10 sekund to po co ją zadawać?
1
@pt9 możesz opowiedzieć o przeczytanym wierszu przed całą klasą. Wyrazić swoją opinię np.
6
@pt9 Wystąpienie publiczne można szlifować organizując debatę oxfordzką a pamięć ucząc się języka. Nauka czegoś na pamięć to archaizm.
0
@Rhaan równie dobrze można powiedzieć po co szkoła skoro większość zajęć to przepisywanie z podręcznika :P
4
@draxidox praca domowa i tak była useless, spisywało się ją na przerwie przed lekcją od naiwniaka co ją zrobił albo z neta byle by była, 0 nauki z tego było
2
@Rhaan Ja uczęszczałem po szkole przez 4 lata na zajęcia pamięciowe gdzie była masa rzeczy do zapamiętywania. Od slajdów, po wiersze i obrazki i zajebiście dzięki temu sobie wyćwiczyłem pamięć co dawało i daje mi wiele korzyści
2
@draxidox Zależy w jakich klasach ale na minus i to wielki. Niech tych zadań będzie mniej ale jakieś być muszą
1
@Explode dobrze prowadzona lekcja nie ma nic wspólnego z przepisywaniem treści z podręcznika to że są nauczyciele którzy to praktykują to niestety również patologia.
0
@sidi12843 Ta odpowiedź to chyba raczej nie do mnie, bo się nie odnosi do mojego wpisu w żadnym stopniu.
4
@pt9 do tego podtrzymywanie kultury i historii. Ale nie, lepiej przyjść do domu odpalić tiktoka i pooglądać. Dlaczego nikt nie mówi o utrwalaniu? Bo przecież to głównie mają za zadanie spełniać pracę domowe. Materiał jeżeli przyswoimy w ciągu 45 minut. I nie powtórzymy go w ciągu tygodnia, a w następnym przejdziemy już do innego, prawdopodobnie w naszej głowie zaniknie. Stąd potrzeba zadań domowych, dzięki którym, raz - jesteśmy w stanie sami sprawdzić swój stan wiedzy, bo jeżeli masz problem z ze zrobieniem zadanego, to z czymś sobie nie radzisz i powinieneś sięgnąć pomocy nauczyciela, bądź korepetytora, ewentualnie sam spędzić nad tym więcej czasu i to nadrobić. Dwa - utrwalić wiedzę, którą nabyliśmy za pośrednictwem nauczyciela.
To moja opinia, osoby. Która nigdy nie miała po drodze z zadaniami domowymi. Ale teraz rozumiem swój błąd.
0
@Kgorecki2500 bzdura, niech uczą jak podstawiać pod wzory bo tego nawet nie umią, a jak czegoś nie rozumiesz to w domu nagle zrozumiesz sam z siebie?
2
@pt9 no i super, jeżeli chciałeś poświęcić na to czas i byłeś zadowolony to nic tylko się cieszyć ale jednak sam wybrałeś taką formę nauki. Moim zdaniem są lepsze, przede wszystkim takie które wnoszą coś więcej niż sam fakt poprawy pamięci. Debata oxfordzka do której musisz być przygotowany wymaga od Ciebie nawet więcej zapamiętywania a oprócz tego ma też inne zalety.
0
@draxidox patrząc na to, że dziecko odrabiając zadanie w domu nie do końca wszystko rozumie co było na lekcji i niektóre rzeczy trzeba mu ponownie wytłumaczyć (może akurat nie uważał na lekcji) albo podać to w inny sposób to ta zmiana jest głupia.
Mimo, że zajmuje czas rodzicom to przynajmniej więcej mu zostanie w głowie. Widzę to po swoich dzieciach.
2
@Tom0VeB jak rodzice nie nauczą i nie przypilnują to nawet jak zadasz prac domowych na 10h to i tak będzie tiktok i komputer... Nie można odpowiedzialność za wychowanie/złe wychowanie swoich dzieci zrzucać na np brak prac domowych...
0
@draxidox i tak wszystkie zadania domowe 90% uczniów wali z neta lub robią rodzice więc po kiego chu ma to dalej istnieć. W aktualnej formie nie ma najmniejszego sensu
4
@Tom0VeB Sorry stary ale to co piszesz to bzdura absolutna chociaż może wydawać się inaczej. Po pierwsze, tak jak wspomniałem wcześniej, mamy aktualnie przeładowany program nauczania i mając 8 lekcji, 6 przedmiotów i 5 zadań domowych dziennie, absolutnie nie jesteś wstanie nic utrwalić zadaniem domowym. Próbowałeś uczyć się kiedyś 10 godzin dziennie? Po 2-3 godzinach intensywnej nauki mózg zwykle odmawia posłuszeństwa, a Ty oczekujesz że dzieciak nie będzie miał życia prywatnego tylko będzie w książkach siedział od 8 rano do 20. Po drugie, takie utrwalanie wiedzy może mieć sens w przypadku matematyki czy przedmiotów ścisłych ale nawet w ich przypadku samo zadanie domowe nie jest wystarczające do jakiegokolwiek utrwalenia. Jeżeli jesteś na lekcji 45 minut i wrócisz do domu zrobisz zadanie w 20 minut to za 2 dni nie będziesz nic pamiętać. Musisz więc usiąść do książki i dodatkowo powtórzyć sobie materiał. Skoro więc i tak dziecko jest do tego zobligowane to po co wymuszać dodatkowo zadanie domowe? Po trzecie zadania domowe często nie mają nic wspólnego z utrwalaniem materiału, ile razy spotkałem się z sytuacją na matematyce gdzie omawiane były podstawowe przykłady a te naprawdę skomplikowane były do zrobienia "w domu", albo zadania domowe z języka polskiego które opierały się na tworzeniu charakterystyki postaci X. Co ja tutaj utrwalam? Kim był Boryna? To ma mi w czymś pomóc ?
1
@Transu96 "bo tego nawet nie umią" dziwnie się to czyta.
0
@draxidox Bardzo dobrze jak się uczyć czegoś co się w życiu nie przyda to lepiej sie uczyć to co sie lubi lub np pójść na basen orlik na długi spacer z dziewczyną napewno te trzy rzeczy są bardziej wartościowe i produktywne niż uczenie się warunkach klimatu ze sri lanki
2
@Rhaan To do jakiej szkoły chodziłeś że miałeś codziennie na lekcjach zadania domowe? U mnie było zazwyczaj 35h lekcyjnych i zadania domowe zadawane ale czasem i do zrobienia za kilka dni. Jeśli było coś na jutro to były to bardziej drobnice co zajmowały kilka minut
2
@pt9 Do dobrego LO w Krakowie, do tego trzeba dodać dużą ilość kartkówek, odpytywania na lekcjach i sprawdzianów.
0
@draxidox to wolność według lewicy, a tak na poważnie to ma być kraj taniej siły roboczej dla rozwiniętych demokracji.
0
@pt9
"Treść wiersza i o czym jest ma mniejsze znaczenie" - raczej powinno mieć, bo uczy to czytania ze zrozumieniem.
0
@Transu96 praca domowa była useless dla tych, którzy spisywali przed lekcją ale dla tych, którzy postanowili ją jednak zrobić samodzielenie była elementem zrozumienia i pogłębienia tematu. Jak traktować przygotowanie do klasówki/sprawdzianu, jest to praca domowa czy nie? jeśli jest to może trzeba zakazać organizowania sprawdzianów, ..., matury. Słuszna linię ma nasza partia.
1
@mvnBasten A co praca domowa ma do tego?
Wiedze nabywasz w szkole
Chcesz sie uczyc poza szkoła? droga wolna
Czemu w innych krajach pozbywaja się tego archaicznych pomysłow?
Nuka ma być przyjemnoscia a nie przymusem.
Jedz do takiej Norwegi czy Finlandii i zobacz jak wygląda ich system nauczania
1
@MarioVeB! jak szkoła ma być przyjemnoiścią to dlaczego jest obowiązkowa? jak szkoła ma cię czegoś nauczyć to również twój wkład jest niezbędny. Tak wiem jak wygląda edukacja w FInlandii na przykładzie najlepszego liceum w Helsinkach. Sporo pracuje się poza lekcjami (z pewnością z przyjemnością) a uczniowie są podzialeni na tzw. stoliki, jak słabo performujesz to wypad do gorszego stoliczka, na twoje miejsce awansuje ktoś z niższego stolika. Szkoła fińska nie dlatego uchodzi za bardzo dobrą ponieważ się nie pracuje tylko dlatego że sensowna praca ucznia idzie w parze z sensownym nauczyczycielem. Przykład ucznia na podstawie, którego to piszę przeszedł fińską podstawówkę, liceum (został finalistą międzynarodowej olimpiady z fizyki ), teraz studiuje również w Finlandii. Jak sam podkreślał sporo się uczyłpo lekcjach, czy nazwiemy to zadaniem czy przygotowaniem do lekcji nie ma znaczenia.
1
@draxidox Bardzo dobry pomysł o ile za tym pójdą kolejne pomysły na przebudowę całego systemu edukacji. Przecież w tej chwili praca domowa to 2 minuty w internecie i załatwione więc to nie służy niczemu poza jakże ważną nauka wynajdywania informacji.
0
@draxidox Jest to ukłon w stronę rodziców i dzieci. Nauczyciele za to będą dalej mieć przeładowany materiał ale teraz dzieci nie będą mogły go nadrabiać w domu. Także bez kolejnych zmian jak uszczuplenie materiału czy więcej swobody dla nauczycieli to na stan wiedzy dziecka wpłynie to tylko negatywnie, na stan jego psychiki pewnie pozytywnie.
2
@draxidox Dla Niemców? Na plus - więcej Polaków przyjedzie do nich zbierać ogórki.
1
@draxidox te dzieci co mają zajęcia pozaszkolne, pomagają rodzicom w biznesie albo prawdziwe hobby będą zadowolone, cała reszta i to większość tych dzieciaków będzie grało w Fortnite, już teraz w pracy spotyka się tak rozpieszczonych i nieprzygotowanych do obowiązków i odpowiedzialności ludzi z niedawnych roczników że mam przeczucie że będzie tylko gorzej.
Pozdrawiam rodziców którzy będą musieli sami organizować przypomnienia z matmy czy angielskiego, bo nie wyobrażam sobie żeby po matematyce w szkole nie musieć sobie powtórzyć tych sinów tangensów czy innych formuł. Ja byłem noga z matmy w szkole i nienawidziłem pracy domowej, ale prawda jest taka że jakbym nie musiał sobie przypomnieć tego co było na zajęciach w domu, to bym nigdy tego dobrowolnie nie zrobił.
1
@[Oli] a uj tam, dodam jeszcze, że nikt już nie potrafi pisać, i jeżeli chodzi o kaligrafię i formę. Czy to nie jest piękna umiejętność którą warto przećwiczyć?
W DODATKU jak po takiej sielance domowej dziecko które nigdy nie robiło pracy domowej pójdzie na poważne studia.... Ci co byli i przeżyli to wiedzą, nieprzespane noce, projekty do zrobienia, książki do przeczytania i przy okazji musisz jakoś zarobić i nauczyć się prać i gotować.
Życie to nie karuzela z której możesz sobie zejść i iść gdzie indziej, będzie z każdym rokiem tylko ciężej, a przepaść po maturze będzie bolała. I tak mamy społeczeństwo które nie potrafi utrzymać uwagi dłużej niż 30sekund, chyba fajnie jest mieć przymus siedzenia z zeszytem w domu bez kompa czy ludzi dookoła.
Ale wiadomo, każdy chce łatwiej.
0
@[Oli] nie wiem, nie zerwałem żadnej nocy na studiach. Chyba że grając w pokera u kolegów w akademiku albo w kasynie :D
0
@Bykunn u mnie na odwrót. Studia to była masakra jeśli chodzi o ilość materiału, wejściówek i egzaminów. Tam gdzie się kończył Internet i odpowiedzi na pytania tam zaczynały się studia. Towarzysko mało co istniałem w czasie semestru
1
@Tomason tylko co te zadania domowe dały? Znaczna większość społeczeństwa i tak wykonuje prace wymagające niskich kwalifikacji, a być może wielu z nich od rozwoju zniechęcił system edukacji. Znam ludzi co narzekali na czasy szkolne, przez co, obecnie mają odruch wymiotny przed nauką czegokolwiek nowego. Ja miałem luz w podstawówce i gimnazjum, mało było zadań domowych i nie czuję, żebym coś stracił.
0
@draxidox Ja bym raczej racjonalnie je ograniczył, bo rzeczywiście nauczyciele mają samowolkę i mogą zasypać uczniów kilkugodzinną pracą domową na następny dzień co moim zdaniem nie ma sensu. Natomiast powtórzenie i przyswojenie materiału w domu ma jak najbardziej sens bo dzięki temu nie dość że więcej zapamiętamy to jeszcze uczymy się uczyć. Lewica rozpier** ten kraj dzięki platformie, jest to wysoka cena za odsunięcie pisu od koryta i zaczynam zadawać osbie pytanie czy warta
0
@Rhaan Jakie 8 h? w Liceum miałem maksymalnie 7h, z czego bywały dni że tylko 4h. O podstawówce nie mówię, bo tam to w ogóle 5 -6 h to norma.
0
BTW. a co z czytaniem lektur?
0
@draxidox uważam, że na plus. Jeśli coś nie działa, to należy to zmienić. Zadawanie prac domowych jest w dzisiejszych czasach idiotyczne. Dzieciaki mają dostęp do AI, która zrobi wszystko za nich. Czas na to, aby nauczyciel miał obowiązek przerobić program w trakcie lekcji. Jak ktoś będzie chciał uczyć się dodatkowo w domu, to zrobi to. A jak ktoś nie chce, to i tak pójdzie na skróty.
Na studiach nie masz czegoś takiego jak praca domowa. Tzn. na pewno nie w takiej formie jak w szkole. Musisz coś czasami przygotować czy opracować, ale wygląda to zupełnie inaczej. To, czego nauczysz się na wykładach czy zajęciach praktycznych, jest później sprawdzane na egzaminach. Jeśli chcesz rozwinąć wiedzę, uczysz się na własną rękę, nikt Ci tego nie zabroni. I w tym kierunku powinno pójść nauczanie w szkołach.
1
@KichuBlaugrana Ja miałem dni że miałem po 9 :) 4h absolutnie nigdy. Minimum 6h.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
0
@Prorokk A ty co faszysta bedziesz kogoś do czegoś przymuszał?
1
@MarioVeB! Oczywiście ludźmi trzeba sterować inaczej chodzą jak obłąkani
0
@Prorokk
Kto steruje? Co to za propaganda
1
@MarioVeB! Ja tobą
1
@draxidox Niezłe rozwiązanie, ale nie jako pojedyncza decyzja, a cały pakiet reformujący szkolnictwo. System nauczania w Polsce jest całkowicie do zaorania i zbudowania od nowa.
0
@draxidox nienawidzę lewicy, ale świetna decyzja
0
Coś czuję, że prace domowe zlikwidują, ale będzie test semestralny. Tylko nie ogłoszą go teraz, ale za dwa lata.
@[Oli]
" I tak mamy społeczeństwo które nie potrafi utrzymać uwagi dłużej niż 30sekund, "
To jest problem międzynarodowy. Nazywa to się "Cyfrowa demencja" - https://lubimyczytac.pl/ksiazka/201490/cyfrowa-demencja-w-jaki-sposob-pozbawiamy-rozumu-siebie-i-swoje-dzieci
@ZygmuntTrzeciFaza
"Dla Niemców? Na plus - więcej Polaków przyjedzie do nich zbierać ogórki."
Polscy rolnicy również poszukują pracowników. Odpadną koszty podróży i życia na emigracji. A wiesz ile się teraz zarabia na budowie? I cały czas brak rąk do pracy.
.
0
@draxidox jeśli to ma być wstęp do gruntowne reformy podstaw programowych, to bardzo dobrze.
Ale nawet samo to jest dobrym pomysłem. Pusty śmiech mnie ogarnia, jak widzę rozważania "teoretyków" LR, którzy już wszystko wiedzą i krytykują. Mam 2 dzieciaków w wieku szkolnym i tygodniowo na odrabianiu z nimi lekcji to się spędza ze 30 godzin. Dwoje rodziców ma robotę na pół etatu po południu, bo jako pracę domowe są rzeczy których nauczyciele w przeładowanym programie nie zdążają wyjaśnić na lekcjach i każą samodzielnie się nauczyć, plus ćwiczenia, razy ilość ważniejszych przedmiotów.
A jest jeszcze najmłodsze dziecko, obowiązki..
Także decyzja na temat której se tu wielu teoretyzuje, to realny konkret.
0
@draxidox ak widzę pierdoły teoretyków bez wyobraźni i kuców LR (vide @ToWinaSedziego - najwięcej herbów więc widać kto podziela opinie), to mnie pusty śmiech ogarnia.
U mnie 2 dzieci w wieku szkolnym. Pomaganie im w pracach domowych to 2 godziny dziennie na osobę dorosłą minimum/ dziecko. To jest materiał którego w przeładowanym programie, nauczyciele nie zdążają omówić w szkole, plus ćwiczenia, plus przygotowanie do sprawdzianów. A jest jeszce jedno i dziecko, które też potrzebuje uwagi i obowiązki.
Nastoletni single z rozwiązaniami typu wiejska baba na NFZ, faktycznie mają takie perspektywy że dla nich to nie jest problem. Na ich emerytury będą moje dzieci robić, jak zostaną w tym kraju.
Pomysł nie wydaje się być z gatunku poważnych, ale jak właśnie jesteś takim teoretykiem.
Jeśli na dodatek to krok w stronę zmiany podstawy programowej, poprawy poziomu nauczania, przewartosciowania systemu w kierunku umiejętności wyszukiwania, oceny wiedzy, umiejętności dyskusji, nauczenia samodzielnego myślenia, zamiast kolejnych pokoleń Zakuj Zdaj Zapomnij, to wręcz początek rewolucji.
0
@pt9 "Ja uczęszczałem po szkole przez 4 lata na zajęcia pamięciowe gdzie była masa rzeczy do zapamiętywania. Od slajdów, po wiersze i obrazki i zajebiście dzięki temu sobie wyćwiczyłem pamięć co dawało i daje mi wiele korzyści"
A przed wojną by zdać maturę, trzeba było mieć opanowane podstawy łaciny, greki klasycznej, obcykaną literaturę polską i klasyczna, 2 języki obce. Komu to przeszkadzało.
Teraz czekamy na Twój popis., najlepiej rozległy cytat z Homera w oryginale, a potem popraw owidiuszem, koniecznie z pamięci, bo to rozwija i jest przydatne.
0
@AxelF @draxidox sorry za błąd 2x komentarz. Pierwszy napisałem i był komunikat że błąd publikacji, odświeżyłem, zniknęło napisałem nowy, a po kolejnym odświeżeniu są oba.
0
@draxidox Nie mam zdania. Intuicja podpowiada, że to zły pomysł, ale nie mam dobrych argumentów. Mógłbym tworzyć wyobrażenie, że sam odniosłem sukces w nauce i zdobyłem dobre wykształcenie przez systematyczność, ale prawda jest taka, że z przedmiotów, które mnie nie interesowały, odpisywałem na potęgę. Miałem od liceum jasno wytyczony cel i w sumie poza chemią, fizyką i biologią niczego się za bardzo nie uczyłem. Jak mnie naszło na literaturę, to i tak nie uważałem na polskim, tylko czytałem to co mnie ciekawiło i dowiadywałem się więcej o autorach i ich dziełach. Jak się zorientowałem na studiach, że przeszkadza mi moja ignorancja geograficzna, to sobie odpaliłem Google Earth, kupiłem parę książek i szybko nadrobiłem. Czy moi koledzy i koleżanki, którzy grzecznie sami odrabiali wszystkie zadania są teraz w lepszym położeniu życiowym ode mnie? Są bardziej systematyczni i pracowici? I tak, i nie. Wnioskowałbym raczej, że to wpływu, a kluczową rolę gra osobowość każdej osoby. Jeśli szkoła coś robiła dla naszych osobowości, to tłumiła je i nie pozwalała im rozkwitać. No ale trzeba by poszukać badań.
Kolejna kwestia to sztuczna inteligencja - jaki ma sens zadawania prac, które AI rozwiązuje w ułamek sekundy? Zadawanie ich, wrzucanie w Obiektyw Google, a na następnej lekcji "sprawdzanie" wyników staje się nieśmieszną szopką.
Nie oprotestowuję więc jakoś szczególnie tego zakazu. Odbieranie młodym ludziom struktury i obowiązków na pewno nie jest z założenia dobrym pomysłem, ale może prace domowe nie są słusznym rozwiązaniem, by to wszystko w ogóle egzekwować. Potrzebna jest nowa formuła edukacji, oby tylko zaczęto jej niniejszym szukać.
0
@Bykunn kolega @[Oli] mówił o poważnych studiach, nie o europeistyce czy dietetyce skończonej eksternistycznie w rok :D
1
@RafiVeB stosunki międzynarodowe na UWr może nie są najbardziej prestiżowe ale z łapanki nie brali ;)
1
@escarabajo @AxelF wybaczcie późną odpowiedź ale byłem na wyjeździe.
Jeżeli chodzi o system edukacji w naszym kraju wiadomo, nie jest idealny. Osobiście ukończyłem edukację kilka lat temu i nigdy nie miałem problemu z zadaniami do zrobienia w domu. Podzielę się z Wami prywatą. Mieliśmy w szkole średniej niesamowitą kosę z angielskiego, która naprawdę dużo nam zadawała + cały czas kartkówki, trzeba było non stop wkuwać. Efekt? Dzięki niej nauczyłem się naprawdę dobrze języka, który przydaje mi się na codzień.
Jest takie powiedzenie: korzenie edukacji są gorzkie, ale owoce słodkie.
Szkoła jest poniekąd wprowadzeniem w dorosłe życie, a więc ma także nauczyć obowiązków. Całkowity zakaz prac domowych w niższych klasach, jest moim zdaniem dramatycznym pomysłem.
@AxelF jezeli poświęcasz codziennie 2h na pomoc swoim pociechom przy pracach domowych, to jest to patologia systemu nauczania, natomiast wierzę że są to bardzo nieliczne przypadki.
@escarabajo jezeli mówisz o organizowaniu wolnego czasu, oczywiście jest to zadaniem rodziców aby wzbudzić w swoich dzieciach zainteresowania/pasje i zaoferować im coś więcej niż telewizję/komputer/telefon.
1
@ToWinaSedziego Z drugiej strony można zauważyć oczywisty fakt, że dzieci nie potrzebują żadnego wzbudzania zainteresowań, ponieważ same interesują się wszystkim. Trzeba im za to tworzyć środowisko, w którym mogą to zainteresowanie przekuwać na efekty. Ważnym elementem jest dyscyplina, ponieważ nieukierunkowane zainteresowania wcale nie przynoszą efektów, racja. Tradycyjna szkoła jednak często skutecznie obrzydza naturalną chęć rozwoju u dzieci i młodzieży.
I dalej - ja angielskiego nauczyłem się głównie od bardzo miłej nauczycielki, która dawała mi korepetycje w podstawówce. W dalszej kolejności sam oglądałem i czytałem po angielsku to co mnie interesowało i bawiło. Niemieckiego nie nauczyłem się w szkole prawie w ogóle, chociaż miałem go przez 8 lat. Dopiero na studiach ucząc się w Goethe Institut i wyjeżdżając na wakacyjne praktyki za granicę opanowałem język na C1 w dość swobodny sposób.
Także w ogóle nie potrzebowałem szkoły, kartkówek, kos torturujących uczniów pracami domowymi i innych staromodnych technik edukacyjnych.
0
@AxelF "Dwoje rodziców ma robotę na pół etatu po południu, bo jako pracę domowe są rzeczy których nauczyciele w przeładowanym programie nie zdążają wyjaśnić na lekcjach i każą samodzielnie się nauczyć, plus ćwiczenia, razy ilość ważniejszych przedmiotów.
A jest jeszcze najmłodsze dziecko, obowiązki.."
Od kiedy to rodzice mają odrabiać lekcje?