- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 832 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
20 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 832 Culés
16
Wychowanie polegające na straszeniu dziecka cyganami, domem dziecka, Babą Yagą czy dawniej czarną wołgą to jest niezła żenada. Opinie?
29
@Ojciec5tkidzieci Pewnie dlatego jestem w jakiejś części konserwą, bo zrobiło to skazę na mojej psychice. Nie ma co się spinać. Wszyscy mówią, jak niektóre rzeczy ryją psychikę już dorosłym ludziom, a jak się popatrzy na młodszych, to bezstresowe wychowanie wydaje się dużo gorsze. Rodzicem nie jest na pewno być łatwo i ukształtować człowieka jest bardzo trudno. A każdy próbuje umoralniać. Ja spotkałem się na pewno z niektórymi rzeczami, a uważam, że lepszej mamy nie mogłem mieć.
1
@Ojciec5tkidzieci brak
44
@Ojciec5tkidzieci opinia jest taka, ze takie wychowanie pozwalalo na wychowanie porzadnych pracowitych ludzi tacy jak nasi ojcowie i dziadkowie. natomiast wspolczesne wychowanie doprowadzilo do tego co masz teraz na ulicy. chodzacy teczowi ludzie, ktorzy nie wiedza czy sa babami czy facetami.
1
@Ojciec5tkidzieci patologia, niestety w takiej rodzinie zostalem wychowany. Przyznam sie, ze odbilo sie to na psychice. Temat rzeka
0
@Ojciec5tkidzieci To jest coś co nasi rodzice podłapywali z pokolenia na pokolenie i nie potrafili tego zakończyć.
5
@Ojciec5tkidzieci Oj tam. Przyjdzie Pan i cię zabierze. Bez przesady.
19
@Kgorecki2500
Największa głupota jak jakiś rodzic straszył innym człowiek np w sklepie.
Jakis chłop/ Pani sobie stoi, a Ci " widzisz tego Pana? Zaraz Cię zabierze jak będziesz niegrzeczna"
I kilka razy byłem świadkiem jak taki właśnie Pan zwrócił rodzicowi uwagę, że sobie nie życzy straszenia nim dzieci. I słusznie
2
@Rust_Cohle Aj tam. Ja kiedyś nie mogąc już znieść bezczynności rodzica na dokazujące dziecko złapałem je i przemówiłem do rozumu. Efekt byl piorunujący,a niema wdzięczność w oczach matki bezcenna.
16
@maroon
Ja bym Ci mimo wszystko wypłacił bombę na łeb
20
@Ojciec5tkidzieci Patrząc na statystyki dotyczące prób samobójczych oraz kogo one najczcęściej dotyczą, to nie wiem czy to taka żenada. Dzisiejsze dzieciaki mają psychikę z papieru, podejrzewam, że zakaz sprzedaży energetyków mógł wywołać u wielu myśli samobójcze. Kiedyś mimo nawet tych wątpliwych metod wychowania relacja z rodzicem była inna, rodzic to była najwyższa instancja, osoba którą szanowałeś. Dzisiaj często relacja jest na zasadach partnetrskich(a nawet, w drugą stronę, że to dzieciak rządzi), co jak widać całkowicie nie funkcjonuje.
3
@Ojciec5tkidzieci jak kiedyś jakaś matka użyła mnie jako przykładu w sklepie, że pan cię zabierze do domu dziecka czy coś takiego, to odpowiedziałem, że nigdzie nie zabiorę i żeby nie straszyć mną dzieci ¯\_(ツ)_/¯
2
@Rust_Cohle Całe szczęście, że tą matką nie byłeś ty. Bo kiedyś to dziecko wypłaciłoby tobie taką bombę na łeb.
2
@Ojciec5tkidzieci klapsa nie, postraszyć nie. Jakie kary dla dzieci, które wiedzą, że nabroiły ma lewica?
12
@Varkond jeśli b8 to przepraszam.
I ilu masz tych tęczowych ludzi na ulicy? Ilu ludzi dzisiaj w Polsce nie wie czy są babami czy chopami? To taka głupia gadka, bo każdy czas i każde pokolenie ma swój klimat, swoją odmienność i swoje przywary. Czas naszych dziadków był naznaczony często alkoholem, przymusem poboru, trwaniem rodziny pomimo tego, że ojciec bił matkę, bo przecież rozwodu być nie może, rodzina musi trwać. To również odbiło się na naszych matkach i ojcach. I dlatego nie możemy generalizować, że pokolenie naszych ojców to gigachady i pracowici, a nasze pokolenie to panienki.
2
@domin682 a trzeba karac? Nie da się porozmawiać? Mnie nikt nie bil? Nie szantazowal i mnie nie odkleiło ani w lewo ani w prawo.
3
@maroon ale być dostał po ryju hoho xD jakim prawem w ogóle dotykasz czyjegoś dziecka
3
@Ojciec5tkidzieci przydałoby się niektórych bezkarnym gowniakom latających i drących ryja przy uciesze rodziców z miną to przecież jest tylko dziecko.
4
@Bykunn Nie wiem jak niektórzy sobie wyobrażają tę scenę ale nie polegało to na użyciu fizycznej siły. Bardziej samo zwrócenie uwagi podziałało. Dziecko które sprawdzało gdzie stoi granica jego wolności tym razem ją odkryło i to je chyba zaszokowało.
7
@Ojciec5tkidzieci Ogólnie straszenie dzieci żeby coś robiło jest patologia. Trzeba uczyć dziecka zasad, z szacunkiem wyznaczać granice i wspierać. Ogólnie w części społeczeństwa najważniejsze jest niestety nie to, żeby dziecko wyrosło na asertywnego człowieka z porządnymi zasadami tylko posłusznego i grzecznego. Dziecku trzeba tłumaczyć, rozmawiać wspierać i pozwalać okazywać emocje. Niestety wielu rodziców też uważa, że dziecko w moment ma przestać płakać albo w moment się uspokoić a jego ciało i umysł jeszcze nie umie bo się na tyle nie rozwinęło. Temat rzeka. Wiele tych kwestii dotyka np blog ojciec, tasty way of life - czyli rodzicielstwo wg RIE. Na szczęście świadomość też się zmienia, jest coraz więcej wartościowych książek pozwalanych z szacunkiem i miłością wychować dziecko jednocześnie z szacunkiem pokazując granice. Ja byłem wychowany klapsami i szlabanami bez tłumaczenia co robiłem źle - byłem zawstydzany i nie wiedziałem co robiłem źle bo byłem mały. Ja nie idę tą drogą choć nie jest to łatwo - niestety najwcześniej wychowujemy tak, jak na nauczono w domu. Błędne koło. Ja się cieszę, że jest coraz więcej rodziców rozwijających się w tej materii.
0
@Ojciec5tkidzieci Czarna wołga. Piękne czasy.
2
@aleksandrowielki Wydaje mi się że oboje macie rację. Nie można generalizować, ale patrząc z perspektywy czasu poprzednie pokolenia były jakieś takie twardsze, konkretniejsze. Teraz lekko mięciutkie. Widzisz to też na boisku, ledwie się dotknie piłkarza a on pajacuje, jakby nokaut był, kiedyś trzeba było z główki dostać od Zidana.
0
@SelloutCrowd czasem może i trzeba, też uważam, że rozmowa jest najważniejsza i to od niemowlaka nawet
3
@Ojciec5tkidzieci Przede wszystkim straszenie dziecka sprawia, ze staje sie ono mniej ufne w stosunku do rodzicow i bardziej zamkniete w sobie.
Nigdy nie rozumialem tego typu koszmarkow wychowawczych i swiadcza one najczesciej o bezradnosci i niekompetencji rodzicow wychowujacych dziecko.
My swoje dzieci wychowujemy w taki sposob zeby mialy do nas pelne zaufanie i mogly na nas liczyc w kazdej sytuacji dlatego wlasnie o wszystkim nam mowia, nawet kiedy zrobia cos "zlego" np. uderza brata, wezma cos czego nie powinni, porysuja krzeslo kredkami, itp.
6
@aleksandrowielki ale przecież to pokolenie naszych ojców, tych gigachadów, wychowało te obecne "panienki". Pokolenie naznaczone przemocą domową, alkoholizmem i innymi patologiami, których teraz młodzi ludzie starają się wyzbyć.
P.S. mam wrażenie, że wiele osób sądzi, że jedyną alternatywą dla przemocowego wychowania jest to bezstresowe - nie, to odwrót w drugą skrajność, podobnież złą. Dziecko trzeba wychowywać jak człowieka, dużo rozmawiać, komunikować, nie obrażać się, nie szantażować, nie krzyczeć, ale umieć stawiać granice.
5
@Hellrider Przede wszystkim trzeba czytac duzo o wychowaniu i poszerzac swoja wiedze na ten temat, bo wielu mysli, ze dziecko jakos samo sie wychowa.
0
@Ojciec5tkidzieci
Kolego czasami chyba lepiej postraszyć domem dziecka niż bić
1
@AbelKabel A dlaczego nie mozna znalezc innej alternatywy dla bicia i straszenia?
0
@Ojciec5tkidzieci ja bylem lany (jak nabroilem), albo pyskowalem (jak pyskowalem to po pysku). Nie moglbym sobie wyobrazic lepszych rodzicow, to jak mnie wychowali, to jak o mnie dbali, to jak pomagali mi w nauce, zebym nie musial zapier**dalac jak oni na lopacie i przede wszyskim za to ze nauczyli mnie szacunku do starszych a w szczegolnosci do nich. Nie zgadzalem sie z nimi i nie bede zgadzal, ale uwazam ze wspaniale uksztaltowali moj charakter i nigdy nie bede narzekal na to ze wtedy mi sie dostalo od czasu do czasu (raz farba mi sie z nosa puscila). Nie bylem jakims trudnym dzieckiem, a lanie bylo naprawde bardzo sporadyczne, ale nigdy nie powiedzialbym ze to cos zlego. Z drugiej strony jest moja juz ex zona - nie bita, nie lana, wakacje, dodatkowe zajecia itd - nie ma zadnego szacunku do rodzicow, 3/4 zycia jest z nimi poklocona, ale jak potrzeba hajsu, czy zajac sie dzieciakami bo ma jakies plany to pierwsze do nich idzie - wtedy ma szacunek. Po tygodniu, nawet na urodziny do ojca nie pojdzie, bo rodzice juz sa nie dobzi (bo sobie przypomniala, nie to zeby jej cos zrobili). Wiadmo, ludzie starej daty maja inne podejscie niz my mlodzi, dla nas moze wydawac sie glupie, ale jak na rodzicow wydaje mi sie ze powinno sie miec do nich troche szacunku, puscic to co mowia mimochodem i zrobic po swojemu.
1
@Ojciec5tkidzieci tak jak napisał @koksik2700 napewno być rodzicem nie jest łatwo, każdy chce wychować dziecko na jak najlepszego człowieka, ja osobiście spotkałem się z tym o czym napisałeś aczkolwiek nie uważam żeby to jakkolwiek na mnie wpłynęło
4
@rocky5 Musze pamietac zeby nie wysylac dzieci na wakacje i dodatkowe zajecia, bo nie beda mialy do mnie szacunku.
0
@Varkond homoseksualizm istnieje od zawsze
3
@JimMorrisonFCB co to jest w ogóle za pokrętna logika tego gościa xD jaki możesz mieć szacunek do ojca który ci rozwalił nos? Ja miałbym tylko pogardę
@rocky5 raz mnie ojciec tak naprawdę uderzył. Wiesz co mu powiedziała mama, a moja babcia jak mnie wolał do stołu? Że Bartek nie usiądzie z tobą do jednego stołu dopóki go nie przeprosisz. Nie wychowała syna na dzieciobijce...
0
@JimMorrisonFCB chyba nie zrozumiales, ale nie dziwie sie :)
1
@rocky5 No przedstawiasz lanie i bicie po pysku jako jedyna sluszna metode wychowawcza powolujac sie na przyklad swojej ex, ktora nie byla lana.
0
@Ojciec5tkidzieci tak jak wkrecanie ze swiety mikolaj przynosi prezenty tylko grzecznym dzieciom ?:)
0
@Rust_Cohle to znaczy ze gorna czesc mopa mial niezle przeciagnieta przez jelita
0
@JimMorrisonFCB
Jest wynagradzanie tylko nie zawsze działa jednak. Dziecku trzeba też wyjaśniać inne realia życia.
Tylko czy mówienie o domu dziecka to straszenie ?
Pokazywanie dziecku innej rzeczywistości. Przekazywanie iz inne dzieci mają gorzej.
Tłumaczysz że on ma raj na ziemi i nie rozumiesz jego zachowania. Jakby był w sytuacji tych dzieci to np ich niektóre zachowania mają podstawę.
To zależy jak to przekazujesz dziecku.
Bicie w postaci nawet klapsa nie jest równe powiedzeniu o domu dziecka.
Ta metoda dla mnie powinna wiązać się z karą dla rodzica
0
@Varkond XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
3
@JimMorrisonFCB Bo tacy jak @rocky5 uważają, że jak ktoś wychowuje bez kar cielesnych to wychowuje bezstresowo a przeciez jedno nie oznacza drugiego.
Ci co chowają bezstresowo to z reguły jest "róbta co chceta", dziecko robi co chce, kiedy chce i ogólnie zaczyna rządzić a przecież można wychowywać z ustalonymi zasadami i egzekwować ich przestrzeganie bez kar cielesnych
0
@Linghunter88 przykład z Mikołajem i byciem grzecznym to rodzaj takiej wędki. Tutaj możesz mieć tylko profit, bo dziecko ma motywacje, by być grzecznym, aby osobnik, bedacy w pewnym wieku dla niego autorytetem Z ZEWNATRZ go docenił i wynagrodzil.
Straszenie kims, czy to sasiadem, czy policjantem powoduje, ze dziecko nabywa dystansu i z gory zaklada, ze nie mozna ufac jakies jednostce lub nawet przedstawicielom całej grupy, jeśli tu mowa o np. policjantach. A spotkałem sie z takimi, co nimi straszyli. :D
@AbelKabel "Kolego czasami chyba lepiej postraszyć domem dziecka niż bić"
Kolego, a gdzie ja pisze, zeby nie straszyć, bo lepszym rozwiazaniem jest uderzyć? :D
0
@AbelKabel Ja nie stosuje ani wynagradzania, ani karania i ten system swietnie sie sprawdza, ale do tego trzeba wytrwalosci, samozaparcia i dobrego przygotowania merytorycznego.
Z tym domem dziecka, jesli mialoby to brzmiec inaczej niz "jak nie bedziesz grzeczny to oddam cie do domu dziecka" to bylbym w stanie sie zgodzic.
1
@JimMorrisonFCB
Nawet nie wiesz ze stosujesz wynagradzanie :)
Chyba ze nie dajesz dzieciom prezentów na urodziny itp
Nie kupujesz czasami loda czy czekolady
To jest wynagradzanie :)
A czy nie karasz ?
Pozwalasz na wszystko co chcą ?
Bo jak nie to je ograniczasz a to rodzaj kary :)
Więc te Twoje pierwsze zdania są trochę śmieszne :)
Każdy wynagradza i kara na swój sposób :)
Ważne żeby to było dobre dla obu stron
0
@Ojciec5tkidzieci
Oki
Bicie odpada :)
0
@Ojciec5tkidzieci Tak, to prawda. Nie powinno się wychowywać dzieci straszeniem ich.
Mnie mama straszyła cyganami, policją że przyjedzie i mnie zabierze. Przez nią, już nigdy więcej nie wyszedłem z domu, boję się policji i cyganów, i jestem piwniczakiem bez okien.
6
@AbelKabel Kupuje lody i czekolady niezaleznie od ich zachowania, to nie jest wynagradzanie.
Ograniczanie to nie karanie tylko wyznaczanie granic, bo nie jest nastepstwem bycia niegrzecznym.
Na prezent urodzinowy tez nie musza sobie niczym zasluzyc zeby zostac wynagrodzonym, po prostu dostaja, jak kazdy z tej okazji :)
0
@Qlimax86 Gratuluje, musisz miec w opor mocna psychike.
Natomiast niejedno dziecko w ten sposob wychowywane nie mialo tak silnej psychiki przez co pozniej mialo problemy z poczuciem bezpieczenstwa i umiejetnoscia zaufania drugiej osobie.
3
@Qlimax86 Bardzo to spłyciłeś. Dla niektórych najprostszą formą jest postraszyć dziecko jak jest niegrzeczne, albo rzucić mu tablet jak chce się bawić nie patrząc na konsekwencję.
Nie mówię, że konsekwencją jest to, że sie całkowicie zamknie, co tu sarkastycznie przedstawiłeś, ale wraz z tym, jak dziecko rośnie u niektorych w głowie pozostaje "uraz" (ten wyraz jest tu mocnym wyolbrzymieniem, dlatego jest w cudzysłowie") do (pozostając w tym przykładzie) instytucji policji. Dziecko ma wyimaginowany obraz, że policja go ukradnie jak jest niegrzeczny, czuje do nich niechęć i strach i hipotetycznie, gdy w wieku załóżmy 6 lat znajdzie sie w sytuacji, gdzie bedzie musiał wykonać połączenie na 997, może mieć opory, gdyż w jego głowie będzie kiełkować myślenie, że mogą go przy okazji ukraść.
Tylko to, co pisze, nie ma zastosowania dla wszystkich, bo dotknąć może tylko 15% straszonych tak dzieci. Dlatego proszę nie spłycać używając tego typu sarkastycznych przykładów. ;) Też podając przykład z tym wzywaniem policji, kieruje sie trendami dzisiejszych czasów - sadzac po cyferkach w nicku, ktore oznaczać mają pewnie rocznik, to w naszych czasach, jeśli w wieku 6 lat znalazło się poza domem, to zadzwonienie do kogokolwiek było niemożliwe, gdyż nie mieliśmy telefonów komórkowych.
1
@rocky5 skoro takie wysunales wnioski , to nie bede cie wyprowadzal z bledu :)
0
@Ojciec5tkidzieci Tak, napisałem to sarkastycznie oczywiście. 86 w nicku to połączenie numerów Iniesty i Xaviego i tak mi zostało do dzisiaj jak gdzieś grałem to na koszulkach miałem/mam ten numer. Jestem 10 lat mlodszy, ale mniejsza o to. Zmierzam do tego, że tak jak wyżej się już pojawiały takie wpisy o tym że dzisiejsi młodzi ludzie dajmy na to umownie 99-04, to są nieogarnięci ludzie którzy wchodzą/weszli w dorosłość. Będzie tylko gorzej gdy podrośnie pokolenie "alfa".
Niesłowność, spóźnialstwo, bananowe dzieciństwo, uzależnienia od SM, egoizm, narcyzm, ego bez pokrycia (przyklad ego z pokryciem np CR7), wymagania i oczekiwania względem innych nie prezentując nic samemu, powierzchowność, brak wyobraźni. To wszystko to pokłosie braku wychowania, braku narzucenia im pewnych norm społecznych poprzez wymagania/karania/nagradzania w dzieciństwie. Dodatkowo, śmiało przyjmijmy ponad 40% rodzin bez dwojga rodziców i BUM, przepis na takich ananasów gotowy. Samo "straszenie cyganami" to tylko nic nie znaczący w przyszłości wybryk. Danie klapsa, jako kara cielesna pokazująca że jest to coś ostatecznego w formie kary za znaczące przewinienie, też nie jest niczym złym, inaczej wychodzą płatki śniegu.
0
@JimMorrisonFCB
A co to znaczy być nie grzecznym ?
Bo to chyba też zależy od punktu widzenia :)
Dla jednego dziecko które krzyczy już jest nie grzeczne dla drugiego nie koniecznie, bo tak wyraża emocje w jakiejś sytuacji
Idąc twoim dotychczasowym tokiem myślenia wszystko jest naturalne ;) i banalne
Są granice których nie przekraczamy i jest ok
Tylko że Ty te granice wyznaczasz a czy są dobre ?
A co z motywacją ?
I zadam pytanie dziecko np nie zrobi lekcji i Ci o tym nie powie. Odkrywasz to i mówisz że prosisz aby to zrobiło.
A ono że teraz przecież mieliśmy iść na lody i nie zrobi teraz. A po lodach mieliśmy iść spać. I że nie chce mu się już teraz lekcji robić :)
0
@Ojciec5tkidzieci ciezko mi sie odniesc jesli chodzi o motywacje takiego straszenia, ja tak nie robie z moimi dzieciakami ale strzelam ze czasem ludzie sa tak zajechani a dzieci tak wkurwiajace( nieistotne ze przyczyną moze byc chowe wychowanie) ze chwytaja sie "brzytwy".
Nie oceniam, kazdy ma swoj rozum
1
@AbelKabel wyznaczanie granic to nie karanie, nie mozemy krasc, czy to kara? no moze dla niektorych :)
0
@Linghunter88
Czy ja napisałem że wyznaczanie granic to kara ?
Może być kara jak te granice np przesuwasz z jakiegoś powodu
Podam przykład
Pozwalasz dziecku oglądać bajki 2 godz dziennie
Nagle dziecko otrzymuje złe oceny
Dochodzisz do wniosku że musi się uczyć więcej
Mówisz mu że w związku z tym ogląda tylko godzinę od teraz
To nie jest kara ?
Dla dziecka jest to kara nawet jak Ty tak nie myślisz :)
Uczyłem się źle to mi ograniczyli oglądanie :)
1
@AbelKabel W tym przypadku to raczej naturalna konsekwencja - masz gorsze oceny -> musisz poswiecic wiecej czasu na nauke -> masz mniej czasu na ogladanie bajek.
Jest jeszcze opcja zeby pomoc dziecku tak zarzadzac czasem zeby mialo czas i na ogladanie i na nauke :)
0
@JimMorrisonFCB
Nie kolego to jest nagroda i kara właśnie :) dla dziecka w jego oczach
Sam system ocen w szkole to już system kar i nagród :) który wywołuje także w życiu domowym pewne reakcje
Jeśli podszedlbys do tego oglądaj tyle samo ale skup się nad nauką to go nie karasz
Powiedziałbyś ze ocena to nie jest realne odzwierciedlenie wiedzy i ważne aby on rozumiał to co się uczy
Nie ograniczał ustaleń :) wcześniejszych
Wiesz doszliśmy że czasem karasz :)
Każdy niestety rodzic czasem kara tego się nie da uniknąć w wychowaniu dzieci
Tylko zależy jak to się robi
2
@AbelKabel Nie rozumiem Twojego wpisu szczerze mowiac.
Natomiast jesli chodzi o system kar i nagrod w szkolnictwie to moim zdaniem nie jest on specjalnie efektywny.
Moje dzieci jeszcze do szkoly nie chodza, ale na chwile obecna plan jest taki zeby w szkole skupialy sie na tych przedmiotach, ktore lubia najbardziej, a pozostale traktowaly mniej priorytetowo.
Przyznam, ze roznica miedzy kara a wyznaczaniem granic jest bardzo cienka, ale caly czas wlasnie staramy sie tak to tlumaczyc zeby dziecko wiedzialo, ze cos jest naturalna konsekwencja jego dzialania. Przyklad z wczoraj:
Syn (4.5 roku) wszedl w zamarznieta kaluze, lod pekl, noga z butem lekko sie zamoczyla i w konsekwencji, zeby uniknac potencjalnego przeziebienia z dalszego spaceru nic nie wyszlo i musielismy wrocic do domu. Czy to byla kara? No nie, bo wiedzial, ze z mokra stopa na mrozie sie nie chodzi i sam powiedzial, ze juz tak nie bedzie robil.
0
@AbelKabel tak to jest karą ale nie jest karą jak dziecko chce oglądać ww bajki cały dzień a ry ustawiasz limit na te 2 godziny:)
2
@JimMorrisonFCB
Przykład nie był kara
Jednak masz jeszcze małe dzieci
W takim wieku dzieci bardzo ufają rodzicom
Mają bunty 2,3,4 latka ale to jest naturalne przy skokach rozwojowych i wystarczy po prostu czasami wyjść z pokoju :) aż się uspokoi mały buntownik
Jednak starsze dzieci już są bardziej „cwane”, mają świadomość swojego Ja.
Więc zobaczysz jakie wtedy będą schody i czasami bez kar jest trudno.
Tylko to muszą być przemyślane oczywiście tzw kary.
Grunt to rozmowa i wyjaśnianie.
Jednak starsze dziecko może Ci w tej rozmowie uświadomić ze to twój punkt widzenia świata jest zły :)
Wtedy pozostaje siebie ukarać :)
Zobaczysz jak ciekawie będzie potem :)
0
@Linghunter88
Kara jest następstwem czynu zabronionego.
Ustalasz zasady z dzieckiem w ramach rozmowy. Wyjaśniasz że bajki cały dzień to nie jest dobry pomysł dla jego oczu np
I że jak będzie oglądał tak non stop to potem już nie będzie oglądał bo oślepnie :)
Oczywiście to do małego dziecka zastosujesz.
Starsze już Ci walnie tekstem że Ty tato nie ślepniesz od forum Barcy :)
No ale starsze już bajek nie ogląda i się rozwiązuje inne problemy.
0
@JimMorrisonFCB
Dodam Ci że mój 8 letni cwaniaczek to sam mnie kiedyś rozwalił że chce karę.
Ja do niego po co przecież nic nie nabroiłeś.
A on wole teraz dostać bo mi dasz łagodna a jak coś zbroje to będzie ostra :)
Ps.
Staramy się nie dawać kar żadnych tak jak Ty
Jednak to co nam się wydaje że nie jest kara dla dziecka jest. Fajnie jak mówi o tym, jednak czasami ciężko wyciągnąć.
Najgorsze że słowo kara jest powszechne w języku szkolnym :)
Więc potem i tak wiedzą co to jest.
0
@SelloutCrowd Wystarczy spojrzeć na Twoje profilowe i juz wszystko wiadomo ;)
0
@FCBurnley chłopie 16iq odwaliłeś, usuń jeśli sie da
0
@Ojciec5tkidzieci dlatego lepiej straszyć arabami
2
@Ojciec5tkidzieci Bo to coś złego, że dziecko przeżyje chwilę strachu i zgrozy. Żenada to wychowanie poprzez unikanie wszelkich nieprzyjemności i tworzenie społeczeństwa roszczeniowych hedonistów.
0
@aleksandrowielki Każde pokolenie ma jakieś wady, ale to nie generalizowanie, a stwierdzenie faktu. Zresztą problem alkoholizmu rośnie z dnia na dzień i dzisiejsze społeczeństwo jest najbardziej rozpite, a kult alkoholizmu rozprzestrzenia się na coraz to młodsze osoby, które tym faktem muszą się pochwalić na social mediach. Ilu jest tęczowych i niezdecydowanych co do „tożsamości płciowej”? Znacznie więcej niż w ostatnich latach, odsetek prób samobójczych też jest większy. Dobre czasy rodzą słabych ludzi - coś w tym jest i nie chodzi tutaj o to, aby cofnąć się w rozwoju i srać do dziury czy mieszkać w lepiance i oddać się survivalowi, ale uświadamiać społeczeństwo, że całkowicie bezstresowe wychowanie to nie jest idealne rozwiązanie, zresztą tak samo jak i nadmierne stresowanie ich czy karanie, najważniejsze jest znaleźć złoty środek w tym wszystkim. Prawda jest jednak taka, że osoby wychowywane twardszą ręką są lepiej przystosowane do funkcjonowania na tym świecie i są bardziej odporne na to co ich w przyszłości może spotkać.