- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1310 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
22
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
21 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
167 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1310 Culés
0
Boicie sie latać samolotem? Ja ogólnie to leciałem raz (w dwie strony) i do tej pory mam w związku z tym koszmary. Nie wiem czy wpływu nie miały turbulencje w locie powrotnym. Jak to u was wygląda?
48
@Faro najbezpieczniejszy środek transportu.
6
@Faro boję się i latam.
6
@Faro Ja leciałem takim małym podobnym do Cesny, jak skakałem ze spadochronem, start normalnie z takiej nierównej trawiastej ziemi, to jest przeżycie, a nie tam Boeingami itd ;D
1
@Faro I to bardzo
1
@TheNekro94 Ja mam lęk wysokości wiec jakiekolwiek skoki dla mnie odpadają xd
55
@VamosRakieta Potwierdzam, nie zdarzyło się jeszcze aby jakikolwiek samolot nie wrócił na ziemie.
2
@Faro boję się ale latam co roku na wakacje. Teraz ogólnie strach już dużo mniejszy niż na początku.
4
@Faro Każdy człowiek ma lęk wysokości, da się go oswajać trochę i przełamywać
3
@Faro nie boje się, bo nie ma czego :)
Takie mam podejście o to działa :)
1
@Faro Latać się nie boje ale bardzo źle znoszę, nie dość że mam chorobę lokomocyjną i mnie mdli w trakcie to jeszcze mam dość specyficzną przypadłość tj. moje uszy mają problem z kontrolą ciśnienia więc w trakcie startu i lądowania, na określonej wysokości mi po prostu rozsadza głowę xD
2
@Faro Lecialem dwa razy, Londyn i z powrotem, boję się nadal pomimo, że zapewniali mnie "pierwszy raz polecisz i będzie git." Nie miałem żadnych turbulencji, ale 45 min krazylismy nad lotniskiem bo warunki pogodowe były złe. Nigdy mi nie minie ten lęk chyba. Wiem, statystyki blabla, więcej wypadków samochodów bla bla, nie uspokaja mnie to. W aucie mam kontrolę, w powietrzu mam jej zerozero, do tego nie ma kontaktu z kapitanem, nie wiesz z kim lecisz.
2
@Faro latam kilka razy w roku i jak startu się bałem tak boje się nadal XD ale już w trakcie lotu raczej mi przechodzi
0
@Mario96w Czy każdy to nie wiem chyba że w różnym nasileniu u mnie to wchodzenie na kładkę np. juz powodowalo zawroty głowy
@Cvzx mi ten powrotny lot chyba spowodował traume bo nie dość że start byl taki dziwny i samolot dosyć stromo sie unosił to jeszcze te turbulencje
3
@Faro bardzo lubię latać. Do tej pory leciałem 6 razy i nie było problemów ;). Pierwszy raz leciałem do Barcelony na mecz, więc też latanie mi się dobrze kojarzy xD
1
@Faro Do tej pory udało mi się zwiedzić 15 państw. Do wszystkich leciałem samolotem, ale do tej pory jak za oknem jest burza albo trochę pobuja to łapie kobietę za rękę i robię się blady xD
1
@Faro Też się boję. Statystycznie najbezpieczniejszy środek transportu, ale jednak dziwnie się czuje tyle metrów nad ziemią oraz to że nie mam nad tym panowania. Zresztą podobnie mam jak jadę autem z kims, wolę ja prowadzić. Turbulencje to akurat mały pikuś do reszty. Np źle dokręcona śrubka ...
6
@kuz W aucie masz kontrolę ale nie masz już kontroli nad pijanym kierowcą, który nadjeżdża z przeciwka.
1
@Faro Chodzę po górach sporo i mimo iż odpala mi się trochę lęk wysokości i adrenalina na większych ekspozycjach to mimo to ciągnie mnie żeby iść i to przełamywać co skutkuje właśnie oswajaniem się każdego razu, więc ktoś by mógł powiedzieć że nie mam lęku wysokości, ale to nie prawda, dużo zależy właśnie od podejścia i doświadczenia. Spróbuj może poczytać o tym trochę więcej, o lękach związanych z lataniem, bo szkoda odmawiać sobie tak funkcjonalnej rzeczy jak podróż samolotem, na wakacje autem gdzieś dalej to bym się zesrał z nudów, a nie dojechał, mimo że z zawodu teoretycznie kierowca :D
1
@Faro Gdyby Bóg chciał aby ludzie latali, to dałby im skrzydła. Tyle w tym temacie
1
@Mario96w Akurat w samolocie nie miałem lęku wysokosci, bo z wiekiem sie on zmniejszyl i kiedyś musiałem dużo zasuwać po drabinach wiec sie oswoiłem, ale sam lęk że lecisz i możesz spaść. W dodatku za dzieciaka ogladalo sie takie filmy jak dramat w Andach czy dokumenty na discovery co nie pomaga. Ale potwierdzam że podróże to jedna z zajebistszych rzeczy i szkoda odmawiać
0
@Kubsoleon No nie masz, ale jak jedziesz przepisowo to i tak masz większe szanse niż na 10 km wysokości przy awarii
0
@Faro Ja w sumie jak wsiadam w samolot to staram sobie wierzyć że to jest właśnie w c*uj bezpieczny środek transportu i problemu nie ma, może przez to też że nigdy koło okna nie siedziałem, ciekaw jestem jakbym tam zareagował :D Natomiast pamiętam jak na bungee skakałem to dość długo mi zajęło żeby się przełamać, po prostu organizm nie chciał zaufać temu procederowi hah, ale chętnie to powtórzę i jakiś skok ze spadochronem może też
1
@Mario96w Nie no przy oknie najzajebistsze widoki, w ogóle nie strasznie. Mnie tylko te wstrzasy poruszyły bo były dosyć ostre ale patrzeć przez okno sie nie bałem a wręcz walczyłem o to
2
@maroon A gdyby chciał, żeby jeździli to dałby im koła ;)
1
@Faro latałem dużo razy, skakałem na spadochronie samodzielnie. Ja to się boje jeździć autem, w powietrzu robią rzeczy ludzie dobrze wyszkoleni, na drogach niekoniecznie
0
@Faro nie boję się, ale czasami większe turbulencje nie są zbyt przyjemne. W tanich liniach też mało miejsca. Raz klima nawaliła i był też dramat. Ogólnie czasami czuje się mega spoko i lubię latać, a czasami robi mi się niedobrze w trakcie lotu, nie wiem od czego to zależy :p
0
@Faro, leciałem kilkanaście razy, ale jednak dalej zdarza mi się podczas lotu lub przed nim mieć katastroficzne myśli ;)
1
@VamosRakieta I na dodatek najszybszy.
2
@kuz Ale co z tego, że Ty jedziesz przepisowo jak z naprzeciwka nagle wjedzie w Ciebie szaleniec, pijak lub wyprzedzający?
0
@Faro Najbardziej boję się startu, bo tak się człowiek wrzyna w fotel, i uczucie jakby samolot spadał.
0
@Faro Nie policzę ile razy leciałem samolotem i nie mam z tym problemu. Większy stres mnie łapie jak biorę auto na wynajem w jakimś kraju śródziemnomorskim i trzeba z tymi wariatami południowcami mijać się na serpentynach w górach albo na wąskich ulicach jakiś pipidów.
1
@AduŚ07 zdarzyło się, wpadały do oceanów
0
@Faro Nigdy nie bałem się latać, z czasem nawet jakieś mocniejsze turbulencje przestały na mnie robić wrażenie. Natomiast szkoła lotnicza zmieniła moje patrzenie na samoloty, z jednej strony przez świadomość tego, co może pójść nie tak, z drugiej na każdym kroku przekonuję się, jak bardzo uregulowana i kontrolowana jest to forma transportu. Wszelkie katastrofy to najczęściej wynik ciągu problemów, zbiegów okoliczności, złych decyzji itd.
0
@Faro
Odbyłem w życiu około 20 lotów i jest to dla mnie zdecydowanie najbardziej stresująca i nieprzyjemna forma podróży - tak więc nie jesteś sam :D
0
@VamosRakieta a właśnie ze jest bezpieczniejszy środek transportu.
0
@Faro uwielbiam latac,nie czuje strachu,chociaz mam olbrzymi lek wysykosci.Najbardziej lubie komenty wzbijania sie w powietrze :)
0
@Faro ja też leciałem raz (w dwie strony) i też się trochę bałem. W sumie to nadal się boję, jak sobie uświadomie jak wysoko byłem nad ziemią. Najgorszy dla mnie jest start. Za pierwszym razem siedziałem w pierwszym rzędzie i nie wiem czy to przez to czy dlatego że samolot szedł ostro w górę, ale miałem uczucie jakby mi miażdżyło głowę. Przy drugim locie siedziałem w środku i już takiego uczucia nie miałem. Skręcanie i lądowanie też nie należy do przyjemności, ale nie jest źle. Ogólnie to da się przeżyć. Należy zająć czymś myśli na czas lotu i jest dobrze.
0
@Faro Ja takich lotów (tam i z powrotem) odbyłem z dziesięć razy. Jak pierwszy raz leciałem, to miałem jedenaście lat i nie czułem żadnego strachu. Od tamtej pory zacząłem się wręcz interesować lotnictwem. Samo latanie nie jest dla mnie uciążliwe, bardzo często zdarza mi się zasypiać podczas lotu, więc wszystko przebiega to dość spokojnie
1
@pride1899
Moja dziewczyna ma dokladnie ten sam problem wiec po wizycie u laryngologa dostala jakies tabletki i krople. Wczoraj udalo jej sie pierwszy raz w zyciu przezyc start i ladowanie bez bolu.
1
@Faro ja to się boje jeździć samochodem a latać samolotem mogę w nieskończoność
0
@Faro
Absolutnie. Na co dzień sprawdzam części do silników tych samolotów. Zero strachu
0
@Faro
W przeliczeniu na pasażero-kilometry samolot to zdecydowanie najbezpieczniejszy środek transportu.
Niestety, jak dochodzi do katastrofy, to jest mnóstwo ofiar w jednym wypadku, i wtedy cały świat o tym trąbi.
Sprawdź ile dziennie ginie ludzi w wypadkach samochodowych i będziesz się bać jeździć autem czy wychodzić na ulicę.
Edit: ca w wypadkach samochodowych ginie dziennie równowartość 20 samolotów (3700 osób)
1
@Faro Najbezpieczniejszy, czy nie, wszystko jest w głowie. Ja latam może z 6-10 razy na rok i dopiero niedawno opuścił mnie lęk za każdym razem, teraz pojawia się tylko przy turbulencjach :P
Niektórzy tak niestety mają.
0
@Faro ja się boję tylko lądowania tzn tego pierwszego momentu dotknięcia kół ziemi. Czasem telepie na tyle, że laik nie jest w stanie ocenić czy lądujemy prawidłowo czy coś nami miota.
0
@Faro Ja parę razy leciałem i było spoko, trochę strachu przy przechyłach.
Jednak pewnego razu mnie zrysowało. Wszedłem do samolotu z infekcja wirusową, dodatkowo z bolącym zębem . Trafiły się silne turbulencje przez większość lotu i chyba ze względu na mój stan ogólny, tak mnie zrysowało, że od tego czasu (15 lat) nie latam samolotem. Po prostu powiedziałem sobie, że nigdy więcej nie chcę tego więcej przeżyć, tego pierd...nego lęku, będąc zamkniętym w tej cholernej tubie. Przy czym nie dotyczy to zwykłych małych samolotów, tym mógłbym się przelecieć.
Każdy ma prawo wyboru, niektórzy ludzie są bardziej lękowi na latanie, to nic złego.
Dla mnie to przekroczyło jakąś czerwoną linię i klamka zapadła. Nie latam i tyle, bo nie mam ochoty. Przy czym nie przewiduję katastrofy, po prostu moje ja nie lubi latać tą tubą - lęk jest zbyt silny, żebym ryzykował kolejną taką lękową przygodę. Do tego trzeba podchodzić na luzie - nie robisz tego, czego cholernie nie lubisz i w du...e masz, co myślą na ten temat znajomi. Jeśli ktoś naprawdę przeżywa bardzo ciężkie lękowe męki, to polecam wyluzować się i zwyczajnie nie latać.
0
@Faro Nie boję, latam sporo i pamiętaj że generalnie samolot to najbezpieczniejszy środek transportu.
0
@Velendill No muszę się wybrać, raz już byłem to powiedziała, że taki mój urok i nic się z tym nie zrobi :D ale dziękuję za info
0
@Faro Kiedy ostatni raz słyszeliście o jakiejś katastrofie z polakami na pokładzie?? No własnie... bez strachu.
0
@Faro Jak byłem młodszy to może trochę. Ale kiedy zainteresowałem się jak wygląda tzw. checklista pilota, czy tym, że samoloty są zabezpieczone nawet przed wybuchem dwóch silników, etc. - to przestałem. To naprawdę najbezpieczniejszy środek transportu, tłumy ludzi pracują przy każdym locie, aby mieć tego pewność.
EDIT: Też prawda jest taka, że oswajasz się bardzo z czasem i doświadczeniem. Mieszkając w Londynie, latałem do Polski co 3-4 miesiące, do tego dochodziły dodatkowe loty, więc w ciągu dwóch lat odbyłem chyba z 15 lotów, co na dobre sprawiło, że latanie przestało być dla mnie wydarzeniem.
0
@Faro W tym roku leciałem 14 razy, idealny środek transportu. Jak przy starciem włącza przyśpieszenie to od razu śpię...
0
@Faro właśnie wróciłem z 15 godzinnej wyprawy 2loty i przesiadka na tzw mega lotnisku i jak zawsze dreszczyk emocji był
0
@kuz no właśnie nie. Jak jedziesz przepisowo samochodem to nadal masz mniejsze szanse niż w samolocie 10km nad ziemią przy awarii XD
0
@Faro przed pierwszym lotem myślałem, że będę się bał, bo mam lęk wysokości, ale okazało się, że bez problemu, nawet przy turbulencjach. Dopóki czuję twardy "grunt" pod nogami, a wysokość widać za małym okienkiem, to mi to nie przeszkadza, ale jak wejdę/wjadę na jakąś wieżę obserwacyjną, to do barierki nie podejdę, tylko bedę trzymał dystans.