O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 952
  • Liczba komentarzy 7753
  • Polecenia 40646

Komentarze

1

@Coutinho007 najgorzej obsadzona pozycja bez dwóch zdań.

0

@pax czyli tak jak myślałem. Dzięki za Twą opinię ;)

0

@pax o, przy okazji. W najbliższym sezonie na PO wolisz Semedo czy Roberto bezjajecznego tak jak w dzisiejszym meczu?

1

@natanvip też tak myślę.

0

@Esteban_ ale jutro to już na pewno.

Zobacz wszystkie

316

Z jednej strony fajnie, że Real przegrał, a z drugiej strony zajebiście.

191

I pomyśleć, że gdybyśmy strzelili o 7 bramek więcej w meczu z Bayernem, a potem o jedną więcej od Lyonu, to dzisiaj od rana byśmy się emocjonowali finałem LM...

186

Jak strona włączała mi się 3 minuty, to myślałem, że faktycznie będzie fichado. Okazało się, że miałem wyłączony internet.

Niesamowita historia.

159

No i cóż mogę powiedzieć...

Przygoda Ivana Rakiticia z klubem piłkarskim FC Barcelona zakończyła się. Zakończyła się przygoda wspaniałego zawodnika, sportowca, człowieka.
Zawodnik - przez 6 sezonów w stolicy Katalonii udowadniał że sprowadzenie go z Sevilli było jednym z najlepszych ruchów transferowych Barcelony w historii. 18 milionów euro. Przecież za tyle pieniędzy, mógłbyś utrzymać Messiego tylko przez około 3 miesiące. A masz Ivana Rakiticia. No transfer marzeń. Zawodnik znakomity taktycznie, znakomity technicznie. Patrząc na niego mogliśmy zobaczyć jak bardzo w przeciągu sezonów zmieniała się piłka nożna. Przyszedł z Sevilli jako maestro, oglądając jego zagrania można go było pomylić z Ronaldinho. Wybitny drybling, przegląd pola. A potem, z biegiem czasu stawał się coraz bardziej wysublimowany technicznie. Wiedząc że piłka staje się bardziej fizyczna, sam zrezygnował z niepotrzebnych dryblingów i podań do przodu, na rzecz mądrej i wyważonej gry do tyłu. Właśnie. Po co komu w obecnej piłce podania do przodu? Po co? Szkoleniowcy Barcelony wiedzieli, że nie jest to najważniejszy element gry i zamiast stawiać na nieokrzesaną, bezmyślną młodzież stawiali na chorwackiego wirtuoza. A ten odpłacał się najlepiej, jak tylko mógł. 310 występów w koszulce Blaugrany, 36 zdobytych bramek. A każda jego bramka to swoiste dzieło sztuki. Uderzenia w meczach z Realem, Tottenhamem, czy gol w finale LM kazała nam myśleć, że tym razem Bóg objawił się w ciele tego niesamowitego sportowca.
Sportowca, który raz za razem przekraczał granice wytrzymałości własnego organizmu. Niezaprzeczalnie wzór pracy na treningach. Wzór dla młodych adeptów futbolu, że ciężką pracą można osiągnąć wiele. Naprawdę wiele - Liga Mistrzów wygrana w 2015 roku, 4 tytuły Mistrza Hiszpanii, 4 wygrane Puchary, Wicemistrzostwo Świata...
To tylko niektóre z osiągnięć Ivana. Oczywiście, zdarzały się gorsze mecze. Ale możemy je policzyć na palcach jednej ręki. Było ich naprawdę niewiele...
Ten bardzo rodzinny człowiek mający wspaniałą żonę i córką pokazywał, że będąc bogatym, możesz równocześnie być pokorny. Wielki szacunek do kibiców objawiał się na przykład w sytuacji, w której pocieszył pogrążonego po porażce Barcelony w Lidze Mistrzów sympatyka Dumy Katalonii, pozwalając zrobić sobie z nim zdjęcie. Przecież tak naprawdę nie musiał tego robić. Mógł przejść obok. Ale nie Ivan. On był kimś więcej niż zawodnikiem.

Będzie nam strasznie Ciebie brakować, Ivan.
Dziękuję Ci bardzo mój chorwacki maestro.
Dziękuję...
Vamos Rakieta!!!

155

Spieprzyliscie nam Wszystkich Świętych.