La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1540 Culés

47

https://x.com/michaprzybylak/status/1658934291785564161
Spójrzcie na komentarze i zobaczcie w jakim kraju my żyjemy, ludzie uważają, że wychowywanie dzieci to praca, więc należy im się za to wynagrodzenie xd ciekawe kiedy zaczniemy płacić za wynoszenie śmieci, koszenie trawnika albo zmywanie naczyń. A potem w sklepie płacz, czemu wszystko drogie, dajcie 1000+

44

@RoberDzik to jest chore. Uważam, że ktoś kto nie jest niepełnosprawny, nie powinien dostawać zapomogi jakiejkolwiek.
Jedynie ulgi od podatku dochodowego lub składek społecznych. Tyle

5

@RoberDzik nie wszyscy ludzie, tylko kobiety. Urojenia samic nie mają granic.

72

@RoberDzik - Wychowywanie dzieci to praca. Pan nie ma dzieci, prawda?
- Nie mam, ale sporo utrzymuje.

Nokaut xD

9

@RoberDzik Wychowywanie dzieci własnych to jedynie obowiązek i przywilej jeśli ludzie decydują się na dzieci, ale tępota tego nie zrozumie. Już rozmawiałem z kumplem i jakby to wszystko zliczyć,gdyby kobieta z każdym innym miała dziecko i na każde z 800 alimentów to miałaby z 5/6 tysięcy miesięcznie xDD Siedząc na tyłku z kaszojadami, potem bierze jakiegoś chłopa i go utrzymuje jeszcze xD

konto usunięte

17

@RoberDzik @michal26 Szacunkowy koszt programu 800+ wyniesie mniej więcej tyle samo co wpływy do budżetu z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Czyli zamiast 800+ moglibyśmy przestać płacić podatek dochodowy, co dla większości ludzi byłoby dużo korzystniejsze, no ale niestety w większości nie dla wyborców PiS, no i wtedy nie będzie narracji, że oni dają, bo głupi ludzie nie dostaną dodatkowego wpływu na konto, a jedyne większe wynagrodzenie i już tego z rządem nie połączą ;D

20

@RoberDzik Wychowywanie dzieci to jest praca.

Jeśli tego nie rozumiesz, to zostaw 3 dzieci samych w domu. Jeśli to nie jest praca, to nic nie trzeba przy nich robić, a mama może spokojnie siedzieć w biurze i zarabiać kasę.

Z kolei jeśli uznasz, że dzieci potrzebują opieki bo 2-latek się nie nakarmi sam, i chcesz żeby mam została w biurze, musi zatrudnić opiekunkę. A opiekunce trzeba zapłacić.
I teraz kierując się Twoja logiką; jak płacić za nie nicnierobienie? Przecież opiekunka nie ma co robić bo to nie praca.

Zatem wracamy, do tego, że dzieci mogą zostać same.

6

@Comentateiro nie no nie do końca się zgodzę. Nie spuszczaj wody w kiblu przez kilka dni i zobaczysz co wyjdzie, więc jak, spuszczanie wody w kiblu to praca? :P

14

@RoberDzik dlatego ja już pisałem wcześniej o tym wyśmiewanym babciowym Tuska (kasa na opiekę dla dziecka jak matka po urlopie macieżyńskim podejmuje pracę), że jeżeli już mamy dawać jakis socjal to właśnie taki - promujący podejmowanie pracy niż takie twory jak wyżej opisane.

5

@RoberDzik A jak się ma psa i się nim zajmuje to też praca? XD

konto usunięte

17

@Comentateiro To kurde podpisz ze swoimi dziećmi umowę o pracę, albo nawet niech będzie o dzieło, skoro to jest praca xD Prace ogródkowe na swojej działce też pod to podciągniesz i będziesz chciał kasę za to?

24

@Comentateiro oczywiście, że to jest praca, ale powinna to być nieodpłatna praca.
Jeśli kogoś nie stać, nie ma warunków na wychowanie dziecka to niech go po prostu nie robi.

20

@Comentateiro może praca, to złe określenie, ale bardziej zmęczony jest człowiek po całym dniu z dzieckiem, niż po całym dniu pracy. Ktoś kto ma dzieci, jest w stanie to zrozumieć. Dlatego te komentarze o kaszojadach itp. są śmieszne i pokazują z kim mamy do czynienia :)

1

@RoberDzik smutne, niektórzy nawet nie poruchali, a babę z dziećmi muszą utrzymywać

1

@xvcWinterSoldier W teorii i z tego co napisał to chyba tak xD Wszystko można pod pracę podpiąć jeśli wymaga jakiejkolwiek aktywności

28

@Comentateiro aha, dlaczego nikt nie płaci mi za koszenie trawy przy domu, w którym mieszkam? Dlaczego nikt nie zapłacił mi za malowanie w mieszkaniu? Dlaczego nikt mi jako ojcu nie płaci za siedzenie z dziećmi?

Jeśli kogoś przerasta rodzicielstwo to niech nie decyduje się na dzieci. Moje dzieci to mój obowiązek i nie wymagam by ktoś płacił mi za to, że z nimi siedzę. One potrzebują mojej uwagi. Tak samo nie mam zamiaru prosić sąsiadów o pieniądze za to, że wykosiłem sobie trawnik, a przecież zadbałem o wygląd naszej wspólnej okolicy.

3

@TheNekro94
mówi to koleś co nie zna życia i nie ma dzieci:)

nie odnoszę się tu do stawki 500 plus itp., ale opieka nad małymi dziećmi to też praca, a najwięcej do powiedzenia widzę mają ci bezdzietni

7

@lucca87 "mówi to koleś co nie zna życia i nie ma dzieci:)"

jak ktoś nie ma dzieci to nie zna życia? XD

9

@RoberDzik To jest zachęta i pomoc ludziom żeby mieli więcej dzieci albo w ogóle je mieli.

Wskaźnik dzietności jest dla nas obecnie katastrofalny więc chyba logicznym jest że rząd stara się coś z tym zrobić.

Nie rozumiem tu w ogóle argumentów o wartości pracy, człowiek pracujący nie może zostać w domu i pilnować dzieci a matka nie może zostawić dzieci i pójść do pracy, porównujecie jabłka z bananami.

Nie chodzi o to żeby dać ludziom możliwość utrzymywania się z dzieci zamiast pracy bo w taki sposób da rade utrzymać się tylko margines społeczny.
Chodzi o to żeby bardzo wysokie koszty posiadania dzieci były w jakiś sposób zrekompensowane.

Czy takie sposoby faktycznie działają i polepszają dzietność?
Narazie wygląda że nie bardzo ale przynajmniej próbują.

0

@Medium Zapytałem właśnie gościa co ma dzieci i co myśli o tym, dostałem taką odpowiedź "To jest zasrany obowiązek a nie praca"

13

@TheNekro94 Szkoda, że niektórzy są w stanie porównać opiekę na dzieckiem lub dziećmi, która jest nierzadko trudna, a na pewno czasochłonna, do działki czy spłukiwania wody w kiblu.
Na działkę jedziesz w chwilach wolnych, czy jeżdżenie na działkę uniemożliwia ci pracę zawodowa?

Takie mam wrażenie, że prostym chłopom wydaje się, że marzeniem kobiet jest siedzieć z dzieciakami i zrezygnować z życia zawodowego.
Powielacie jakieś makabryczne kalki.

Kobieta chętnie będzie pracować, ale musi mieć jakieś wsparcie od państwa, czy to w postaci infrastruktury, czy to możliwości pozostawienia dzieci pod opieką.

To niech kobiety idą do pracy a faceci rozwiązują problem. Już to widzę

8

@RoberDzik, jeszcze żeby te 500+/800+ dawało jakieś plusy do Państwa, gdybyśmy mieli rzeczywiście z roku na rok coraz więcej rodzących się dzieci, ale my ich mamy coraz mniej i na naszą emeryturę może nie być komu pracować… Ten program nie ma najmniejszego sensu poza tym, że ktoś dzięki niemu wygrał i pewnie wygra wybory. Porażka.

1

@RoberDzik
Generalnie IMO część ludzi Z kaszojadami mają spaczone podejście do świata, jakoby to było najważniejsze :D

2

@Zoker Nie mogę się zgodzić. Twoja propozycja ro sztylet wbity w dzietność w kraju, gdzie rodzenie dzieci leży. Mamy katastrofę demograficzną i należy robić wszystko by pobudzić dzietność i zapewnić możliwość rozwoju ekonomicznego w przyszłości. Moim zdaniem nie widzisz tej szerszej perspektywy

Twoja propozycja, to gwóźdź do trumny starzejącego się społeczeństwa.

konto usunięte

23

@Comentateiro Nie stać Cię na dzieci to ich nie robisz, proste. Jakoś dawniej żadnej kasy na dzieci nie było i ludzie żyli prawda? A teraz każdy tylko woła o kasę, a najbardziej z tego patologia korzysta.

13

@Comentateiro oczywiście, widać efekty tego programu 500+.
Wszystko drożeje (500+ się do tego walnie przyczynił), normalni ludzie nie chcą robić sobie dzieci, bo wiedzą, że ciężko jest zapewnić godne warunki. Za to bardzo ładnie radzi sobie patologia, która robi sobie po 3-4 dzieci, bo i tak nie planują wysłać ich na studia czy zapewnić normalnego dzieciństwa.

7

@mrboom Tak, bo mamy tu dwa pojęcia pracy
1) praca zarobkowa
2) zadania jakie należy wykonać nieodpłatnie przy dziecku

Te komentarze o kaszojadach są kompromitujące. Te dzieci w przyszłości zapewnią nam PKB a kto te dzieci wychowuje? Osoby, które są krytykowane przez tych, którzy będą pobierać emerytury, zapewnione dzięki pracy tych dzieci.

Zatem mówimy tu o hipokryzji. Inwestycja w dzieci, to inwestycja w naszą przyszłość, nawet tych starszych pokoleń

1

@TheNekro94 no dokładnie xD każdy przecież wie po co są te świadczenia i jaki cel mają :)

6

@Zoker
No widzisz, patusy robią sobie po 4 kaszojady, i zastępują pary, które nie robią w ogóle. Równowaga zachowana...
A jednak nie do końca :D

4

@Eto'o9 R10 Różnica polega na tym że Polska nie potrzebuje więcej trawników ale potrzebuje więcej dzieci.
Co do braku zapomogi dla ojca to też tego nie rozumiem ale może wchodzi po prostu ogólność przepisów.
W moim rozumieniu pieniądze nie wpływają na konto rodzica tylko na konto rodziny a konkretniej na koszty wychowania dziecka.
W takim przypadku jeśli rodzina jest razem, to na kogo konto pieniądze wpływają nie powinno robić różnicy.

Jeśli jest jakaś separacja to pieniądze powinny wpływać na konto rodzica który aktywnie wychowuje dzieci.
Myśle że dałoby się te przepisy sensownie doprecyzować.

3

@draxidox przyszłość naszego narodu XD

5

@Comentateiro ale możesz mi odpisać, nie musisz pisać o innych ludziach odnosząc się do mojego komentarza bezpośrednio. I nie chodziło mi o porównanie dzieci do wody w kiblu tylko o to że jak jakieś obowiązki zostawisz same sobie to co się może stać?
Po prostu złego przykładu użyłeś według mnie. Zostaw jakikolwiek obowiązek który wymaga codziennego doglądania i może się stać coś złego, ale to nie znaczy jest to praca.

Według sjp, praca to:
świadoma, celowa działalność człowieka służąca zaspokajaniu potrzeb lub polegająca na wytwarzaniu dóbr, wykonywaniu czynności za wynagrodzenie;

O ile zaspokajanie potrzeb na siłę można podciągnąć pod wychowywanie dzieci jakoś, to nie dostaje się za to wynagrodzenia o ile nie jest się nianią, czyli unormowanym prawnie zawodem.

17

@Comentateiro I nie poprawi się dzietność, mieszkania w bloku w mieście powiatowym 250 tys, dom z 500 tys/1 mln+, a jak wezmiesz 500 tys kredytu to musisz spłacić 1.2mln, to kto Ci będzie dzieci robił na wynajmach, albo u rodziców? xD

3

@Zoker
ciężko aby ktoś kto nie ma dzieci wypowiadał się o tematach związanych z dziećmi bo za przeproszeniem gówno o tym wie

zresztą o życiu z całą stanowczością mogę powiedzieć że też nie wiele wie i powie ci to każdy kto nie miał dzieci a teraz ma, bo obserwuję to na każdym znajomym co decyduje się na powiększenie rodziny

co do 500+ się nie odnoszę wiem jednak że takie programy są praktycznie w każdym państwie UE, była gdzieś kiedyś statystyka że chyba w 19 czy 20 państwach na 28

5

@Eto'o9 R10 Ale chyba kosiarka nie wymaga tyle wysiłku i nakładów finansowych. Poza tym kosiarka nie będzie pracować na nasze PKB w przyszłości?

Zatem inwestycja w kosiarkę nie utrzyma przyszłych emerytów, w dzieci tak.

Zresztą ja nie postuluję obdarowywania rodziców kasa od państwa, tylko zaznaczam, że wychowywanie dzieci to czasami wielka harówka, czyli praca.
Zresztą koszenie trawnika to tez praca, ale państwo nic z niej nie będzie miało w przyszłości

6

@TheNekro94 Koszty posiadania dzieci wzrosły astronomicznie w porównaniu do poprzednich lat.

2

@Comentateiro no dobrze, ale wychowanie dzieci jest od kiedy pamiętam. Taki już nasz cel istnienia. Mamy się rozmnażać i wychowywać potomstwo.
Dlaczego ja mam płacic w podatkach na wychowanie czyjegoś dziecka? Tego pojąć nie potrafię...
Rozumiem zrobić ulgę, bo im więcej dzieci, tym więcej w przyszłości pracowników, itp.
No, ale tutaj logiki nie ma, albo ja nie dostrzegam.

Idąc tym tropem myślenia - każdy, kto ma samochód powinien dostawać zapomogę. Wszak jak jeżdżę autem, to nie różnie się od taksówkarza, który bierze za to pieniądze?
No, a jak już kurcze nie daj Boże mnie podkusi, by naprawić garaż? Oooo...to ja nie chcę Ciebie martwić, ale fachowcy to biorą 150 za godzine, a mi to spokojnie 10h zajmie, także...wyskakuj z kabzy i daj grosza wiedźminowi

1

@Bobo25 a czemu jeszcze bardziej nie uprościć i nie zwiększyć kwoty wolnej od podatku o 10k na każde dziecko (dla obu rodziców, czyli razem 20k)?

2

@xvcWinterSoldier Myli się - to jest i obowiązek i praca.

Zadajmy sobie pytanie, dlaczego wiele kobiet po roku lub 2 latach spędzonych z dzieckiem w domu, chce wreszcie wrócić do pracy? Bo tak im bajkowo się obijało?

3

@Jakchcesz Są obowiązki które wpływają na szersze społeczeństwo mniej lub bardziej.
Zostawienie wody w kiblu wpłynie na społeczeństwo w małym stopniu.
Brak dzieci wpłynie na społeczeństwo w stopniu ogromnym.

konto usunięte

18

@don'T.R.I.P.e Koszty wszystkiego wzrastają astronomicznie. Nie zmienia to faktu, że wolałbym nie płacić PIT-u, niż dostawać 800+, bo dla ludzi pracujących oraz dających coś od siebie dla gospodarki tego kraju takie rozwiązanie byłoby korzystniejsze.

4

@FCB_dimiC No bo jak widać 500+ nie jest żadnym antidotum na problemy ze spadającą dzietnością. Ten program jest do śmietnika. To czyste marnowanie kasy. Pieniądze powinny iść do osób w bardzo trudnej sytuacji, tak aby umożliwić im funkcjonowanie czy powrót do społeczeństwa.

A większość bez tych datków i tak doskonale sobie radzi.

5

@michal26 A jak myślisz dlaczego w podatkach płaci się na rozwój dróg i autostrad?
Nie posiadam samochodu to dlaczego mam płacić za twoją infrastrukture?
A już zartobliwiej to taki Grzegorz Braun np. chciałby być najechany przez Rosje to dlaczego on ma płacić podatki na wojsko jak on nie potrzebuje ochrony?

1

@don'T.R.I.P.e napisałem w drugim pocie że nie chodziło mi o porównanie 1:1 tylko o sam przykład, że zostawienie jakichkolwiek codziennych obowiązków skutkuje tym samym. Jeżeli nie zatankuje auta - przestanie jeździć, jeśli nie będę jadł - zemdleje i pojade do szpitala, jeśli nie będę zajmował się dziećmi - stanie im się krzywda. Ale to wszystko nie praca a swego rodzaju obowiązki/mus.

2

@TheNekro94 Ja nie staram się uzasadnić ani popierać programu 500+.
Ja uzasadniam i popieram idee zachęcania ludzi do posiadania dzieci i wspierania rodziców w wychowywaniu dzieci w państwie w którym trwa kryzys demograficzny.

4

@Zoker Moim zdaniem operujesz kliszami i uproszczeniami. Ciekawe czy masz dane dotyczące tej patologii - bo tu już narosły takie mity, że można pomyśleć, że nikt w Polsce nie pracuje.

A poza tym, dlaczego znowu do mnie odnosisz argument, którego nie użyłem (prosiłem, żebyś tego nie robił, bo dyskutujesz wtedy ze sobą)?
Gdzie ja napisałem, że 500+ to inwestycja w dzietność. To nie jest żaden program.

Jeśli bierzesz pato 500+, które nikomu i niczemu nie służy i na jego podstawie uzasadniasz, że nie warto inwestować w dzieci, to trafiasz w kulą płot.
500+ to łapówka wyborcza, a nie program. Zatem po co go przywołujesz?

Jak będzie poważny system sprzyjający rodzeniu, to możemy wtedy podyskutować. Ale najpierw musi on się pojawić.

konto usunięte

8

@don'T.R.I.P.e Ale jak widać ten program w ogóle tak nie działa. I tak naprawdę nie miał tak działać - on po prostu miał zapewnić PiSowi wyborców. I to się udało niestety.

6

@Medium Masz rację. Bo 500+ służy schowaniu prawdziwych problemów. Dlatego mówiłem o infrastrukturze, rozwiązaniach systemowych. Dawanie kasy to najgorszy możliwy sposób rozwiązywania problemów. To de facto, nie jest żaden sposób rozwiązywania problemów

2

@michal26 Mogą być ulgi. Mogą być inne sposoby wsparcia, ale dzieci to inwestycja. Oczywiście te ulgi i wsparcie, tylko wtedy gdy to niezbędne. Podstawa jest taka, że pracujemy na siebie - ale warunek: tworzymy system sprzyjający rodzicom.

Trop myślenia jest do mnie nie do przyjęcia.
Dzieci to fundament przyszłego społeczeństwa - samochód szeregowego kierowcy i jego ulgi, to co najwyżej kilka dachówek.

Dzieci utrzymają system w przyszłości, są gwarantem jego kontynuacji. A te przykłady, które podałeś pokazują tylko krótkowzroczność i korzyści widziane tu i teraz. Nie widzę związku

7

@Comentateiro To jest właśnie typowa propaganda prawicowo-wolnościowa od 100 lat - "nikt już nie chce pracować", tylko pracuje ludzi coraz więcej. Kiedyś właśnie dało się wyżyć z jednej wypłaty szczególnie na Zachodzie i kobiety często właśnie siedziały i "pracowały" nad utrzymaniem domu i opiekowały się dziećmi. Teraz realia są takie że nie tylko prawie nigdy jedna wypłata nie wystarcza, a często nawet dwie nie wystarczają na dom/dobre mieszkanie + dzieci.

0

@lucca87
"ciężko aby ktoś kto nie ma dzieci wypowiadał się o tematach związanych z dziećmi bo za przeproszeniem gówno o tym wie
"
Jest szlagier wśród argumentów xDD jak nie masz bachora to się nie wypowiadaj.
Nie pracowałeś nigdy w piekarni?
To nie oceniaj chleba.

3

@don'T.R.I.P.e no dobrze, ale to mimo wszystko jest inny case.
Widzisz. Ja też popieram programy prodemograficzne. Zasugerowałem ulgę od podatku dochodowego.
Jak najbardziej powinno się wspierać ludzi do rodzicielstwa, ale naprawdę jest szereg innych, dużo lepszych sposobów.

3

@parpe W USA mamy pojęcie biednych pracujących, gdzie praca na 1 etacie nie wystarcza na przeżycie

2

@Comentateiro ale ja się zgadzam co do zasady, że trzeba tym krajem zarządzać tak, by zachęcać ludzi do posiadania i wychowywania tutaj potomstwa, bo to jest nasza przyszłość :)
Ulgi jednak są znacznie lepsze, bo nie generują kosztów i mimo wszystko nie zniechęcają do pracy...

Ja tylko pokazywałem absurdalny tok rozumowania, który poniekąd przedstawił też @Jakchcesz

3

@draxidox Błąd logiczny. Nie pracowałeś w piekarni, więc nie wypowiadaj się na temat tego czy ta praca jest trudna. Choć wyobrażenie można mieć.
Ale uwielbiam tych ekspertów od dzieci, którym oczy się otwierają po tym jak nie prześpią kilku nocek, i pierwszy raz w życiu słaniają się na nogach ze zmęczenia.

2

@parpe uwzględniłeś to, że przyjechało mnóstwo imigrantów z Ukrainy? Oni powiększyli rynek pracy.
Jestem niemal pewny, że liczba kobiet które zrezygnowały z pracy - wzrosła.
Dodajmy też aspekt, że kiedyś zwyczajnie nie było pracy, a dzisiaj pracy jest aż za dużo, a dalej są bezrobotni (niezarejestrowanych też trzeba liczyć)

5

@michal26 też można. Ja pisałem tylko że jeśli już "dawać" socjal to taki który promuje zatrudnienie, a nie wręcz przeciwnie.

4

@michal26 Nie no widzę to. Masz tę zasadę: odpisujmy od tego co zarobisz. No bo z zasady powinna dominować atmosfera, w której uczymy się pracowitości, a nie życia z pracy innych.
Różnica między nami jest taka, że ja byłbym skłonny dać zasiłki z budżetu państwa, stymulujące aktywizację zawodową i stymulujące dzietność, nawet jeśli ktoś nie pracuje - to byłoby traktowane jako inwestycja w przyszłość.
Ale taka niepracująca osoba byłaby zobowiązana do podjęcia pracy w jakimś czasie.

Nie ma innej rady - fundamentem zamożności jest praca, a do pracy potrzebni są ludzie. Te 2 czynniki trzeba wyważyć i połączyć

1

@RoberDzik w Polsce jak w lesie? nowe

2

@Comentateiro
Koszenie trawnika to jest praca
Zmywanie naczyń to jest praca
Spuszczenie po sobie wody w toalecie to jest praca
Wysłać Ci rachunek czy od razu numer konta i mi przelejesz? Dlaczego ja mam płacić jakiejś kobiecie za wychowywanie jej dzieci?

2

@Bobo25 no to prawda. To jest właśnie kluczowe

3

@Comentateiro No są delikatne różnice między nami w oglądzie na ten temat, ale z grubsza się chyba zgadzamy, że należy promować zarówno dzietność, jak i aktywizację zawodową.

1

@Comentateiro
Nie trzeba mieć dzieci by wiedzieć, że posiadanie kaszojadów to wiele roboty, nieprzespanych nocy i zmęczenia.
Można mieć brata jak ja i słyszeć stekania z użerania się w nocy z bachorem, problemami z wstawaniem do pracy.
Dlatego też wspieram wszystkie osoby, które wybierają wygodne życie, skupienie na karierze podróżach i samorealizacji.

1

@RoberDzik Nie płacisz kobiecie. To państwo wspiera rodzinę, a nie kobietę.
Warto wspierać, ci ludzie w przyszłości umożliwią Ci odbieranie emerytury.

1

@RoberDzik ale co Wy się tak ograniczacie z tym wspieraniem obcych dzieci i kobiet?
Że wspieracie zkodzieji z wiejskiej to już nie wspominacie. Ich fanaberie, przekręty, zachcianki. Wspieramy całą masę bezsensownych rzeczy i nic z tym nie robimy

2

@Comentateiro Nie ja tylko państwo, ok
A państwo skąd ma pieniądze?

7

@draxidox
mówi to łeb co pisze kaszojady xD

weź człowieku lepiej się nie wypowiadaj bo prezentujesz poziom wypowiedzi rynsztoku i menelstwa

już abstrahując co ty porównujesz, chleb je prawie a nawet sobie niektórzy pieką
a o posiadaniu dzieci, wychowywaniu itp. raczej nie dowiesz się wiele z filmów czy będąc wujkiem 2h na miesiąc, słyszeć a posiadać to zupełnie różne rzeczy

a już najbardziej śmieszy mnie jak mówisz że wspierasz tych co wybrali wygodne życie:)

oświecę Cię, ja mając 2 dzieci, podróżuje z nimi na wakacje dłuższe 2-3 razy do roku, wypady weekendowe praktycznie co tydzień

i jakoś tzw. "karierę" też robię, choć ja nie lubię takich określeń bo dla mnie to praca, bo pieniądze używam tylko aby spełniać marzenia a nie jako środek to określania swojej osoby
życie z dziećmi jest inne, ale to nie znaczy że nie możesz mieć wygód

ale co ja mówię do człowieka co traktuje dzieci jako "kaszojady"

taka rada- miej choć trochę szacunku do ludzi bo w realu pewnie nie raz jak walniesz taki tekst to wyłapiesz strzała na własną kaszę właśnie

żegnam


1

@RoberDzik No właśnie? A od kogo otrzymasz emeryturę? Od państwa, czy od tych dzieci, które za 25 lat będą pracować?

Zatem jeśli teraz je wspierasz, one w przyszłości to zwrócą. Tak to działa

3

@Comentateiro Skoro to tak pięknie działa, to czy nie mogłoby być dobrowolne, tylko trzeba kraść pracującym bez pytania ich o zgodę?? Nie zrzucasz się na 800+, nie masz emerytury - proste. Tak samo powinno być z NFZem i wieloma innymi wytworami. Tylko wiesz czemu tak musi być?? Bo inaczej by brakło kasy na te socjale i tym samym na nieodbywające się wybory, premie dla tvp noi nasz kochany rzond by sie musiał wynieść, a tak sobie siedzą dalej w swoim qrwidołku, rozdają kase nierobom co ich nie brakuje i byznes sie kręci jest gicior (y)

5

@Comentateiro co Ty gadasz za głupoty? Są żłobki, są opiekunki, są babcie. Jakoś ludzie sobie dawali radę kiedyś, dają radę teraz, tylko tym leniwym "madkom" co pis dało 500+ i pokazało, że można nie pracować źle... Ja mam ponad rocznego brzdąca i śmiga do żłobka, ja z żoną do roboty i jakoś się da.

1

@Comentateiro ZUS zlikwidować jak każdą piramidę finansową, na emerytury i tak nie ma szans

2

@RoberDzik Co ten debil pinokio tam napisał to łeb pęka xD

Komentarz usunięty

2

@RoberDzik Meanwhile moja mama pracująca od ponad 30 lat wychowała 6 dzieci

1

@Jakchcesz Nadal źle moim zdaniem rozumiesz zapomoge dla rodzin.

To nie ma być zapłata za wykonywanie obowiązku nadzoru nad dzieckiem.

Wtedy zapewne państwo musiałby zaliczyć wszystkich rodziców jako zatrudnionych a 500 czy tam 800+ musiałoby być traktowane jako wypłata od której zapewne potrącano by podatek.

Trzeba by opłacać ZUS bo przecież nadzór nad dziećmi jest niebezpieczny...
Musiałby zostać wyznaczone godziny pracy oraz wymagania.

I tak dalej, rozumiesz o co mi chodzi.

0

@michal26 Owszem, nie neguje tego ale każdy sposób wsparcia będzie coś szersze społeczeństwo kosztował.
Już to mówiłem podczas ukrainy - nie da się pomóc jednocześnie nie robiąc nic.
Wszystko ma jakiś koszt i w tym przypadku argumentuje że zwiększenie demografi jest warte ewentualnych kosztów.

Komentarz usunięty

Komentarz usunięty

2

@don'T.R.I.P.e
"Czy takie sposoby faktycznie działają i polepszają dzietność?
Narazie wygląda że nie bardzo ale przynajmniej próbują."

No i właśnie w tym jest problem
Naprawdę nie jestem chyba jedynym co sądzi, że jakieś zwiększenie ilości miejsca w żłobkach/przedszkolach, lepsza opieka okołoporodowa i szpitalna, podręczniki/dojazdy do szkół darmowe by polepszyło bardziej sytuacje niż świadczenie socjalne do ręki.

Komentarz usunięty

5

@don'T.R.I.P.e Wszystko fajnie, tylko 500 plus możesz w całości wydać na wódkę. Takie fakty. Większy sens ma obniżka podatków na produkty dla dzieci, na żywność czy ma placówki typu żłobki. Jako rodzic uważam, że dużo lepszy jest program z dopłatą do żłobka niż 500 plus. Kasa z tego pierwszego idzie bezpośrednio do placówki i jest wydawana faktycznie na dzieci. Ogólnie wolałbym ulgi podatkowe niż same tego typu programy, ale 500 plus nie wpływa na dzietność i liczby to potwierdzają. To nie jest program mający podnieść dzietność i polityki PiSu już otwarcie o tym mówią. Ma to "zwiększyć komfort życia obywateli z dziećmi" - czyli kupić głosy rodziców.

1

@Jakchcesz Co TY wymyślasz chłopie. W każdym kraju są dodatki za rodzenie i wychowywanie dzieciaków i pomoc rodzinom bo każde dziecko to potencjalny pracownik i dalsze funkcjonowanie państwa. My nie potrzebnie się kłócimy o zasadność takiej pomocy a powinnismy podjąć dyskusje skąd maja kase na to i komu ją zabiorą. To przeraża mnie najbardziej bo za każdym razem jak coś "dają" to chleb drożeje razy 2 i tego juz niestety prawie nikt nie zauważa.

1

@lucca87 Płacz płacz dziecko i do szkoły wracaj :D.

1

@draxidox Doszedłem z żoną do takiego momentu, że kariera jest na tyle rozwinięta, że to o mnie i o kobietę się pytają na rynku pracy,a nie na odwrót. Raz do roku w zimę robimy sobie wypad w egzotyki typu Tajlandia i zawsze jakiś letni wypad na parę dni typu Cypr. Kupiliśmy ostatnio furę 3 letnią, mamy spore mieszkanie w Warszawie plus domek letniskowy nad jeziorem (to akurat dziedziczone po dziadkach). Rata kredytu się pobiera bez bólu. Do tego jeżdżę raz/dwa razy do roku na żagle na mazury oraz nurkuje parę razy do roku w Hańczy, czasem polecę do Egiptu na rafy, ale coraz mniej. Więc jak widzisz, jest kasa, podróże, kariera i pasje. Ma 33 lata i zaczynam powoli się zastanawiać nad kaszojadem mimo, że nie przepadam za dziećmi i nie czuję się gotowy na bycie ojcem. Przeraża mnie ta myśl, ale bardziej przeraża mnie myśl, że jak będę miał 50 lat i będzie mnie stać na jeszcze więcej to te moje pasję zblakną, podróże przestaną cieszyć, a pusta chata będzie dawać o sobie znać. Normalnie mam mega dylemat ostatnio, dlatego nie warto tak traktować wszystko zero-jedynkowo.

Komentarz usunięty

1

@draxidox Dla większości kobiet macierzyństwo to właśnie samorealizacja oraz największa radość, ale jak kto tam już woli sobie życie układać. Być może jak w końcu dojdziesz do pułapu w życiu, że będziesz mógł sobie na więcej pozwolić to zmieni się Ci zdanie, trochę jak u mnie, a może i nie, ale to akurat są moje obserwacje.

1

@Symson Zgodze się z tobą natomiast tutaj mamy dwie różne dyskusje toczące się jednocześnie.
Jedni są przeciwni sposobowi pomagania ale nie samemu pomaganiu.
Drudzy uważają że masz kaszojada to se radź i nie powinno być żadnego wsparcia.

1

@michal26
We Francji był taki system promowania macierzyństwa.
Zwolnienia podatkowe w zależności od ilości dzieci.
Mając np swoją firmę przy 4 dzieci nie płaciło się wogole podatków.
Już dokładnie nie pamietam jak to działało ale jak któreś z dzieci osiągało wiek zdolności do pracy to ulgi dla rodziców zmniejszały się.
System promował rodziny z 3.4 dzieci.

Mój francuski wspólnik ma 4 dzieci bo mu to się opłacało :)

A mama która nie pracuje i opiekuje sie dziećmi może dostać coś od Państwa ale pod warunkiem iż zajmie sie tez dziećmi np znajomych czy sąsiadów którzy pracują.
Czyli stworzy w domu taki żłobek :)

0

@RoberDzik
Dla mnie ta mamusia może tyle dostawać ale niech stworzy domowe przedszkole zajmuje się dziećmi np sąsiadów.
Tak żeby pracujący sąsiedzi mieli z kim zostawić dzieci :)
Czyli to by była taka już praca tej mamusi nie pracującej :)

1

@draxidox
Pies Ci pampersa nie zmieni na starość :)

0

@RoberDzik
Tak a jakiś są re emerytury :) i chociaż zapewniają jakieś utrzymanie

Wystarczy ze zachorujesz ciężko to zmienisz zdanie co do bezpłatnej opieki zdrowotnej oraz możliwości jakiejs emerytury :)
Bo ja otrzymasz.
A chorując nigdy na nią nie odłożysz :)

Łatwo się rzuca sloganami zlikwidować Zus jak się jest młodym i zdrowym.

Reformować nie likwidować

1

@AbelKabel
A co jak zmieni?

1

@RoberDzik ale tak się trzyma swój elektorat. Tacy ludzie tego oczekują, dostają i na nich głosują. I tak to się kręci w tym kraju. Niestety.
Przecież te pseudo programy nie mają na celu pomocy, tylko utrzymywania nierobów, czyli w większej mierze swoich wyborców.
Gdyby zależało im na dobru dzieci, to dofinansowaliby dzieci niepełnosprawne i ich rodziców/opiekunów, ale mają ich w dupie, bo to zbyt "mała" grupa i lepiej dawać prawie 3.000.000.000 pln na kur...izję.

1

@don'T.R.I.P.e Fakt, po prostu musiałem o tym sposobie pomagania napisać, bo aż mnie on wnerwia.

konto usunięte

0

@RoberDzik Skoro wychowywanie dzieci to praca ,bo dzięki demografii jest praca to ludzie ,którzy pierdzą generują CO2 z którym walczą ekolodzy i dzięki pierdzącym mają oni pracę,bo musza walczyć z globalnym ociepleniem a gdyby nie ci co puszczają pierdy nie mieliby z czym walczyć.

konto usunięte

0

@RoberDzik Te komentarze pisały boty pisowskie i sam funkcjonariusz 20 letni chłystek z pisu olgierd czy jak mu tam i jego premier .

konto usunięte

0

@TheNekro94 Przy średniej krajowej 7500 zł brutto bulisz 675 zł podatku dochodowego czyli nawet dla tych pracujących 800 zł bardziej się opłaca hehe. Dodatkowym plusem jest to, że jak dobrze wychowasz dzieciaka to może będzie Ci pomagać gdy będziesz starym dziadem. Także jest to jakaś inwestycja w przyszłość. Rodzice Messiego raczej nie żałują swojej inwestycji w dzieci.

0

@AbelKabel fajne to rozwiązanie o którym napisałeś. Też wolałbym ten podatek zainwestować w rozwój swoich własnych dzieci. Szkoda, że takie rozwiązania nie zostały wprowadzone wcześniej, zanim zamknąłem produkcję ;)

1

@Zoker "Jeśli kogoś nie stać, nie ma warunków na wychowanie dziecka to niech go po prostu nie robi." - w teorii to prawda a w praktyce bzdura absolutna i prosta droga do upadku Państwa. Kogoś może być stać na 5 dzieci kiedy je płodzi ale wychowanie/utrzymanie dzieci trwa lekką ręką 20 lat a w ciągu tego niebagatelnego okresu może się wielokrotnie zmienić. Z punktu widzenia Państwa nie można dopuścić do tego by trud i koszty poniesione w wychowanie, wykształcenie i leczenie dzieci poszło na marne przez pojedynczy kryzys finansowy rodziny.
To wszystko nie zmienia faktu że zmian 500 na 800 to zwykła kiełbasa wyborcza i urealnienie/waloryzacja tego programu socjalnego co mogło by być efektywniej wykorzystane w inwestycjach publicznych: opieka zdrowotna, system edukacji, itd.

0

@Eto'o9 R10 Ponieważ Państwo nie ma korzyści z Twojej skoszonej trawy a Twoje i moje dzieci są strategicznymi zasobami Państwa które są - tylko przypomnę - fundamentem i jednym z najważniejszych celów istnienia RP.

1

@TheNekro94 To prawda że patologia korzysta na tym jak i na wszystkich dostępnych programach społecznych.
Podawanie ekstremum jako argumentu ostatecznego jest skrajnie niesprawiedliwie dla setek tysięcy/milionów normalnych ludzi starających się wychować swoje dzieci.
Moi rodzice wychowywali mnie i rodzeństwo bez pomocy socjalnej (lub z nieporównywalnie mniejszą) i dali radę, co niejednokrotnie wymagało od nich wręcz heroizmu.
Jedno co bardzo pamiętam z przełomu wieków to ogromna dysproporcja w dostępności do podstawowych potrzeb dziecka takich jak ciuchy do szkoły wynikająca z nierówności ekonomicznych.
500/800 to oczywista kiełbasa wyborcza ale nie da się zaprzeczyć że program ten ma też plusy.

1

@Zoker Jak mniemam dla Ciebie każdy kto ma 3-4 dzieci to patologia, która nie planuje zapewnić normalnego życia a warunkiem sukcesu są studia - które są w Polsce są nieodpłatne.
Nie wiem ile ty masz lat i z jakiej choinki się urwałeś ale wyjdź do ludzi z Internetu poznaj trochę rzeczywistości.

0

@RoberDzik wychowanie dzieci to ciężka praca. Niektórzy czasami uciekają do pracy odpocząć wręcz od zmęczenia od dzieci. I duża dzietność jest dla narodu kluczową sprawą. Zupełnie inna niż koszenie trawy. Natomiast co do pomocy to się zgadzam. Nie powinno jej być. Lub dla niepełnosprawnych.

0

@Comentateiro Tutaj większość komentarzy to niestety banda małolatów, szkoda się produkować, jak dla mnie zwiększenie 500 do 800 to nie jest zły pomysł, tylko zły czas na to, powinni o tym pomyśleć w połowie 2024r gdzieś tak i oczywiście pod warunkiem ze inflacja spadnie do 8% przynajmniej.

0

@draxidox a jaką to karierę wybrałeś , że jesteś tak szczęśliwie samozrealizowany? Czy moze nic nie robisz i tylko wspierasz inne osoby?

0

@KluivertFCB Genialny pomysł, czemu tylko 800? Dajcie 5k, w końcu dzieci to dobro narodowe, a w sklepach jest jeszcze zbyt tanio

0

@draxidox
A tak a kotek poda jeść
Nie piszmy bzdur

Dobrze jest jak się jest młodym, zdrowym
Wtedy wydaje się ze zawsze tak będzie
A nie będzie :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: