5

@AnsuLamine
Idź być nudny gdzie indziej

0

@hayek
Błąd Marciniaka, że będąc na szczycie popularności, będąc najbardziej medialnym sędzią na świecie, pojawił się na imprezie skrajnie prawicowego ksenofoba, prezentującego w niedalekiej przeszłości poglądy sprzeczne z wartościami organizacji, dla której obecnie pracuje. W dodatku miało to miejsce w trakcie kampanii wyborczej, której podane wydarzenie, było oczywiście częścią. Jeśli dał się nabrać na "biznesowy" charakter imprezy, to współczuję naiwności. Jeśli chciał wykorzystać swoją popularność dla promowania bliskich mu poglądów, to kwestia jego wyborów za które zapłaci. Firma dla której pracuje wyciągnie wobec niego konsekwencje, wygrywając sprawę PR-owo. To sprawa biznesowa.
Ciężko będzie mu teraz bezstronnie prowadzić finał. Będą nerwy, ryzyko, że piłkarze (również biznesmeni), będą grać na boisku tą sprawą. Jak nie odgwiżdże gry na pograniczu faulu na piłkarzu o innym pochodzeniu etnicznym niż on, mogą być pretensje i naciski, a media w Europie podłapią od razu temat. Jak odgwiżdże faul którego nie było, to będzie mówione, że to dlatego, że chciał pokazać, że nie jest rasistą. I będzie burdel jak w finale LE.
To po prostu jego błąd, a Fifa może uniknąć konsekwencji, zmieniając obsadę LM i czekając, aż sprawa ucichnie zanim dzadzą mu większe mecze - tego się spodziewam, choć żałuję, bo cenię jego pracę na boisku.
I żeby było jasne, nie popieram donosu - to przykre, że w tym kraju każdego, kto coś osiągnie, ściąga się w dół. Natomiast Szymon powinien myśleć bardziej perspektywicznie i zostawić sobie zabawę w politykę na piłkarską emeryturę.

0

@rafi509
"Widzę, że pan się ładnie przedstawił przed, nam tutaj w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy"

1

tu powinien być @użytkownik ale nie chcę zaśmiecać Piozowi skrzynki, a post musi mieć min 15 znaków ;P
taktyk

0

@kamil9040
Nie. Zakłamujesz historię i rzeczywistość. Używasz terminów takich jak " nigdy", "zawsze", podajesz informacje, będące w istocie błędnymi opiniami i na ich podstawie formułujesz tezy, próbujesz nieudolnie za pomocą manipulacji wzbudzić ksenofobię i odciągnąć uwagę ludzi od realnych i istotnych zagrożeń, używasz nieprawdziwych aksjomatów w stylu "ludzie tacy są". Wnioskuję, że jesteś tu nie przypadkiem i nie za darmo - kończę więc tym postem karmić trolla i żegnam czule.

4

Czytam tu czasem kocopoły różnych cudaków (pozdrawiam @kamil9040) i aż nie wytrzymałem, więc się wypowiem.

1. Jugosławia to był sztuczny twór, zlepiający na ślinę i zaklęcia czarownika Tito, kilka zamieszkujących tę ziemię ludów, od wieków walczących ze sobą na styku kultur i religii. Jugosławia nie miała żadnego problemu z imigrantami, bo ich tam nie było.
2. Imigracja zarobkowa (nie mylić z socjalną) jest dowodem sukcesu Państwa i gwarantem dalszego rozwoju (również demograficznego), w momencie, gdy ludność "podstawowa" nasyci się dobrobytem.
Imigracja zarobkowa (nie mylić z socjalną) motywuje imigrantów do integracji ze społeczeństwem i wzbogaca kulturowo, demograficznie i materialnie społeczeństwo.
3. Przywołani przez Ciebie Pakistańczycy (i Hindusi, zapewne nie rozróżniasz), których spotykasz pracują cicho i pokornie w dziesiątkach bogatych krajów, wykonując prace na które nie ma chętnych, bo dla nich odłożenie 100 dolarów miesięcznie i wysłanie do rodzimych krajów utrzymuje często całą rodzinę. Podaj mi przykład zamieszek wywołanych przez Pakistańczyków i Hindusów? Nie ma takich, bo oni jadą pracować, a nie robić sobie problemy.
4. Problem z imigrantami jest obecny w tych krajach, które najpierw jako kolonizatorzy wykorzystali i zrujnowali kolonizowane społeczeństwa (gwałcąc, kradnąc, mordując i porywając), a potem wpuścili ich szerokim strumieniem bez kontroli, z poczucia winy i obowiązku zapewniając szczodry socjal. Im większy socjal, tym większy problem.

Wniosek i przepis na sukces, oczywisty dla każdego, kogo interesuje dobrobyt swojego kraju, a nie ideologiczne pierdy, jest jeden: zapraszać do pracy ludzi, którzy chcą tu pracować i nie oferować szczodrego socjalu. Ludzie zajęci pracą, nie biorą się za łby. Ludzie na dorobku, rozmnażają się lepiej i gwarantują rozwój u podstaw piramidy finansowej jaką jest Państwo. System edukacji powinien mieć za zadanie asymilować ich progeniturę, za co nagrodą powinno być obywatelstwo i widoki na awans klasowy.

Ceterum censeo Foederatio Russica esse delendam
(poza tym uważam, że Federację Rosyjską należy zniszczyć)

1

@Xonar

Nie.

Bzdury piszesz. Idź się połóż.


0

Jabba Desilijic Tiure jak w mordę strzelił!

0

@Xwowrak
Poza trasami blisko miejscowości turystycznych, gdzie panika jest odczuwalna, ceny są normalne. Nie siej paniki i dezinformacji. Dziś byłem w Warszawie, Łodzi I na trasie A2 między nimi. Ceny w normie z ostatnich miesięcy.

0

@ElTomas
Może wtedy ktoś z oligarchów postanowi go uśpić jak wściekłego psa

0

@sergio5
No i pięknie

0

@NaFazieHitman
Nie kamieniami, są ciekawsze rzeczy do rzucania ruski trollu

1

@NaFazieHitman
Ruski trollu, nam nadzieję na szybki ban dla ciebie.

3

Cwelsi to pierwszy z liczących się klubów wspieranych w celach promocyjnych i propagandowych przez państwa autorytarne. Ruski śmieć-właściciel niedługo nie będzie miał wstępu do UK, a jego majątek będzie tam zamrożony. To będzie koniec klubu bez historii jak śpiewają o nim kibice Live. Tyle w temacie Dembele w niebieskiej koszulce!

1

@TheGoldenEleven
1. Lewandowski
2. De Bruyne
3. Donnaruma
4. Messi
5. Haaland

2

@edi81
Bawi mnie i przeraża jednocześnie brak umiejętności przewidywania ludzi takich jak Ty. Kiedy Wy ludzie wreszcie zrozumiecie, że dla Waszych dzieci nie ma nic lepszego niż ludzie dzieci nieposiadający z wyboru? Jeśli nagle wszyscy ludzie zapragnęli mieć dzieci, albo więcej dzieci, na przestrzeni kilkunastu lat doszłoby do katastrofy z powodu hiperprzeludnienia i wyżej opisanych przez mnie skutków. Dlaczego nie rozumiecie prostej rzeczy, że w interesie Waszych oczek w głowie, Waszych sensów życia, Waszych miłości (bla bla bla) jest by dzieci innych ludzi rodziło się mniej?! To jest dopiero paradoks i błazenada! Dlaczego hejtujecie tych co działają na korzyść Waszej progenitury, jakie złe emocje Wami kierują? Odpowiedź jest prosta - złość, że ktoś może zamiast robić to co Wy i poświęcać się tak jak Wy, dla bezsensownego z punktu widzenia gatunku ludzkiego celu, robi to na co ma ochotę, nie przejmując się opinią masy. Tu Was boli, bo interesu w namawianiu do rozmnażania nie macie obiektywnie żadnego.

0

@Stanio87
Ja znam takich co nie zachwalają. Jako przekład (nie jedyny): moja tatuażystka głośno mówi, że dziecko to była wpadka i po tym jak rozstała się z partnerem skończyło się jej życie poza dzieckiem i pracą. Kocha swoje dziecko i nigdy nie myślała o oddaniu go, ale gdyby mogła podjąć wtedy tę decyzję ze swoją obecną wiedzą, usunęła by płód. To mit, że ludzie nie żałują dzieci. Wiedzą po prostu, że zaraz rzuci się na nich stado harpii i za nimi patryjotów od przedłużania gatunku (płat czołowy sobie przedłuż - naszemu gatunkowi grozi przeludnienie, a nie wymarcie z powodu braku prokreacji), matka i babcia przeklną, ojciec wydziedziczy, więc siedzą cicho jeśli mają przeciwne zdanie, albo wręcz szczekają najgłośniej na takich co nie mają, z zazdrości o wolność jaką tamci dysponuja. To jeden z tematów tabu w społeczeństwach średnio i słabo rozwiniętych cywilizacyjnie. Im biedniejsze i bardziej zacofane społeczeństwo tym płodność większa - to jest fakt niepodważalny, a wnioski oczywiste. Antynatalizm i świadome zmniejszenie ilości ludzi na ziemi, jest jedyną szansą na przetrwanie jeśli nie gatunku to na pewno cywilizacji. W obecnej sytuacji klimatycznej i ekologicznej (najszybsze w historii wymieranie gatunków, zmiany klimatyczne wykraczające poza możliwości adaptacyjne ekosystemów, kurczące się zapasy wody pitnej w wielu miejscach na ziemi) wydając na świat potomka będziesz bezpośrednim sprawcą cierpienia jego lub najdalej swojego wnuka z w.w. powodów. Planeta nie jest z gumy - nie pomieści samych rodzin wielodzietnych. Tylko głupiec może tego nie zauważać.

1

@ściah
Przysięgam, że więcej nie wszedłbym na tę stronę :(
Sam pomysł, jeśli poddany jest pod rozwagę na serio, uważam za uwłaczający. Pomimo przejścia Leo do PSG, pozostanie to mój drugi najbardziej znienawidzony klub i widok jego oraz Neymara, którego grę bardzo lubiłem, w koszulce katarskiego klubu będzie po prostu bolesny.
Kibicuję jednemu klubowi i jest nim FCB. Mam nadzieję, że stracicie bardzo dużo użytkowników i wejść na stronę, jeśli zeszmacicie ją kolumną o katarczykach.
Amen.

1

Komentarz usunięty

2

@Sandu!
Zaprzeczyłeś sobie w tym tekście tyle razy, że nie wiem od czego zacząć i do czego się odnieść XD
Zacznę (i skończę, bo nie mam siły na prostowanie całości Twojego pokrętnego myślenia) od końca od "nie mówię, że wyzywanie grubasów jest spoko", bo to aż kłuje w oczy. Tu w jednym zdaniu sugerujesz, że wyzwiska nie są spoko i jednocześnie wyzywasz, bo słowo "grubas" jest celowo wzmocnione w stosunku do "gruby" czy "otyły", by pokreślić pejoratywne znaczenie, czyli potocznie mówiąc jest wyzwiskiem. Wyraźnie sprawia Ci to przyjemność i czujesz się taki wolny i politycznie niepoprawny, co więcej usprawiedliwiasz to komunałem "bo wszyscy tak robią" w drugiej części tego samego zdania. Trzecia część zdania to natomiast już kryminał w sensie logicznym. Szydera, wyzwiska, niezrozumienie alienacja społeczna często kształtują nie ludzi silnych psychicznie (choć zdarza się to czasami) ale psychopatów (skrajnie podając przykład: Hitler, który miał naprawdę niefajną młodość) jednostki z zaburzeniami, lub chorobami psychicznymi, jednostki nie czujące się częścią społeczności. Żeby zrozumieć ten problem obejrzyj sobie np. film Joker, dowiedz się z jakich środowisk rekrutują się zamachowcy samobójcy, poczytaj o dzieciakach w USA, które chwytają za broń i idą strzelać do rówieśników jak do kaczek.
Nikt Ci nie każe umawiać się z otyłą dziewczyną, nikt nie każe głaskać po główce kogokolwiek na świecie. Ale kiedy inni to robią nie powinieneś wykrzykiwać "po co głaszczecie tego grubasa, niech się weźmie za siebie". C..j Ci do tego? :)

"Poprawność polityczna (ang. political correctness) – sposób używania języka w dyskursie publicznym, którego deklarowanym celem jest zachowanie szacunku oraz tolerancji wobec członków mniejszości, w szczególności wobec grup dyskryminowanych."
Jestem głęboko zdziwiony Twojej niechęci do ww. pojęcia. Podkreślam, że chodzi o dyskurs publiczny, a nie o wybekany żart o Żydzie czy blondynce po 5 piwie z kumplami. Świat jest trochę lepszym miejscem, dzięki temu że ludzie starają się tak postępować. Większość ludzi z kręgu kultury zachodniej to dostrzega, więc starają się pracować nad sobą, kształtować swoją uważność i wrażliwość na te tematy i wymagają tego samego od mainsteamowej kultury. Ta staje się więc dzięki temu poprawna politycznie i Ty możesz to albo zrozumieć, albo być obrażonym pingwinkiem z memów krzyczącym, że nie chcesz takich filmów i seriali i nie będziesz oglądał. To nie oglądaj :)
Welcome to:
Nobody Cares
Population:
8 billion

2

@JimMorrisonFCB
Świetnie. Masz tez prawo się z nią nie zgodzić. Tak jak ja z dominantą katolicyzmu w Polskim prawodawstwie. Wyrazem tej niezgody jest właśnie opowiadanie się coraz większej grupy młodych Polaków po stronie lewicowej, że zamknę klamrą tę dyskusję. Gdy każdy będzie mógł głosić co chce, ale nie będzie mógł wymagać i narzucać niczego innym będzie można mówić o prawdziwej tolerancji.

2

@JimMorrisonFCB
Dlaczego miałoby mnie obrażać nazwanie Ateuszem skoro nim jestem? Straszenie piekłem uznałbym w kontekście naszej rozmowy za udany żart. Ironia nie jest wyrazem braku szacunku do drugiego człowieka. Użycie ironii jest dopuszczalne w dyskusji. Nie napisałem nic obraźliwego, a jedynie podkreśliłem do czego mam prawo, że dla prawicowca często istotne jest to co wg mnie wymyślona postać biblijna przekazała pastuszkom, lub napisał papież Polak za którego rządów (wszak to głowa państwa) tuszowane były ogromne nadużycia potężnej organizacji, którą kierował.

3

@JimMorrisonFCB
No z mojej perspektywy kwestia wiary jest wysoce infantylna, pochodzi z czasów, gdy człowiek nie umiał pojąć jeszcze podstawowych praw biologii, czy fizyki i jakoś usiłował sobie świat tłumaczyć. I mam prawo do głoszenia tych poglądów jako moje, tak jak Ty masz prawo nosić krzyżyk, czy chodzić w procesji śpiewając psalmy dookoła bloków/zagród (niepotrzebne skreślić - nie wiem gdzie mieszkasz i gdzie chodzisz na procesje) budząc mnie w niedzielne czerwcowe przedpołudnie. Nie mamy natomiast prawa na podstawie głoszonych przez siebie przekonań wymagać, by druga osoba się do nich dostosowała. Ja chcę i mogę głosić ze boga nie ma, a Ty masz prawo głosić, że bóg jest. Kobieta wierząca ma prawo urodzić dziecko tylko po to, by po kilku minutach zmarło w bólu, Kobieta niewierząca ma prawo usunąć zygotę, czy płód na wczesnym etapie rozwoju zanim pojawią się zręby ukształtowanego mózgu. Niestety może nie Ty ale duża część wyznawców Twojej religii narzuca tym od niereligii w jakich ramach mają żyć. Szanuję Ciebie jako człowieka, ale nie zgadzam się, by prawo kształtowane było przez religię. A pod tym względem obecnie w naszym kraju równowaga miedzy prawem do odmiennych poglądów jest mocno przechylona na korzyść wierzących, którzy wymuszają na pozostałych by zachowywać się tak jak oni uważają za dobre, słuszne i wskazane przez boga. Takiej postawy nietolerancji nietoleruję.

0

@JimMorrisonFCB
I to co napisałem jest równoważnym poglądem do Twojego, że Księgi spisane pod wpływem Ducha Świętego zostały dane ludzkości, by wiedziała jak żyć by spotkać się z Bogiem. I jedno i drugie to tylko poglądy i jako takie mogą być wypowiadane dopóki nie ma w nich agresji czy nakazów by drugi człowiek postępował wg zasad innego. Nie masz obiektywnie prawa czuć się bardziej urażony moimi poglądami niż ja Twoimi, tylko dlatego, że wyznajesz religię a wyznaję niereligię. Problem pojawia się wtedy, gdy pogląd nakazuje jednemu z nich by nawracać innych i bronić każdą dostępną metodą swojego zdania. Wtedy mamy wyprawy krzyżowe, dżichad(jakkolwiek się to pisze? ;)) czy komunizm w wersji Mao mordujący wierzących.

3

@JimMorrisonFCB
Pójdźmy tym tropem myślenia. Jestem agnostykiem ateistą. Dlaczego Ty masz mieć większe prawo do wyznawania swojej religii publicznie niż do wyznawania swojego braku religii? Nie zgadzam się jednakowoż, by człowiek ze względu na swoją wiarę narzucał komuś zasad wg jakich ma żyć. I tak z biologicznego punktu widzenia zygota, a później od ok 10 do min. 12 tygodnia życia płód nie mają świadomości, rozwiniętego układu nerwowego i nie wykazują żadnej cechy jaka wyróżnia ludzkość ze świata zwierząt. Płód człowieka i płód psa ma podobne zdolności odbierania rzeczywistości i odczuwania. Zresztą ok 1/3 zapłodnionych komórek jajowych nie zagnieżdża się w macicy i jest usuwana przez organizm jako niepotrzebny zlepek komórek, którym w rzeczywistości jest. Uważam też, że istoty ludzkie rodzące się wadami genetycznymi, albo nawet w bardzo ubogim i patologicznym środowisku, doświadczają w życiu więcej cierpienia, niż szczęścia i kobiecie należy dać wybór czy chce na takie cierpienie siebie i nowa istotę skazywać. Nie znaczy to jednak, że w ramach mojej niereligii będę nakazywał lub forsował ideę by usuwać odgórnie płody z wadami genetycznymi, czy skrobać i sterylizować kobiety z patologii. Wybór pozostawiam im, również w oparciu o ich religię. Tego samego żądam dla siebie i ludzi jak ja. By nikt nie narzucał mi norm moralnych wg mojej niereligii wymyślonych przez żyjących bardzo dawno temu, uzdolnionych pisarsko przedstawicieli słabo rozwiniętego cywilizacyjnie plemienia z innego kręgu kulturoweg.

3

@Ghostface
Za zwiększenie poziomu otyłości nie odpowiadają akcje afirmacyjne ruchu bodypositive, ale niezaprzeczalny fakt, że rozwój cywilizacyjny gatunku ludzkiego w ogromnym stopniu przekroczył poziom rozwoju ewolucyjnego. Krótko mówiąc, pod względem fizjologii jako gatunek nie różnimy się istotnie od Krzyżaka, mieszkańca starożytnych Aten, czy Egipcjanina budującego piramidy. Rozwój maszyn i elektroniki spowodował drastyczną zmianę środowiska życia i wyzwań, jakie stawia przed nami świat. Wyzwań natury fizycznej jest coraz mniej, więc człowiek o przeciętnej sile woli nie ma motywacji do podnoszenia ileś tam razy ciężaru, jeśli owa czynność nie przynosi mu potrzebnych do życia zasobów. Nie wiem co zrobić, by zaradzić problemowi narastającej otyłości i zaręczam Ci, że Ty tez nie wiesz. Wiem natomiast na pewno (zajmują się bowiem tym aspektem psychologowie, psychoterapeuci, psychiatrzy), że frustracja wynikająca z braku akceptacji wobec swojego ciała jest przyczyną zaburzeń i chorób psychicznych i psychosomatycznych. Zaręczam Ci, że lepiej żyje się grubej osobie, która akceptuje to że jest gruba, niż grubej nieakceptującej rzeczywistości i wyśmiewanej. Przez ruch bodypositive żadna chuda osoba nie zapragnęła być gruba, by móc to afirmować. Dlaczego więc przeszkadza Ci ruch bodypositive? Nie zgadzasz się z założeniami, to ignoruj zamiast się tym emocjonować.

3

@lucas/catalan
Zabawne, że jak ktoś myśli inaczej niż ty (czyli nie prawicowo) to uuuuuuu, ale namieszali w głowie, uuuu mózg wyprany, uuuu mącą Ci w głowie XD
Dlaczego nie założysz najbardziej prawdopodobnej wersji, że to są moje poglądy, bo sam do nich doszedłem, zastanawiając się co jest dobre, a co złe?
Ja Ciebie nie próbuję przekonywać, że ci ktoś namieszał w głowie. Widzę natomiast, roszczeniowo-sfrustrowany stosunek do rzeczywistości i wszystko staje się jasne. Upust frustracji najłatwiej dać wywyższając się nad słabsza albo odmienną jednostką. I to jest sedno myśli prawicowej - plemienność i proste odpowiedzi jak ma być (no jak to jak? tak jak było dotąd i tak jak bozia i papież mówili!) zamiast stawiania pytań. Wygodnie tak, ale niestety kosztem rozwoju intelektualnego i duchowego.

3

@JimMorrisonFCB
Tolerancja nie może obejmować nietolerancji. Kiedy ktoś atakuje drugiego człowieka za to kogo kocha, z kim i jak chce uprawiać seks, jaki ma kolor skóry, jakiej jest płci lub jakiej chce być płci, moralnym obowiązkiem jest bronić siebie i innych przed agresorem. Tolerancja agresji fizycznej jest prostą sroga do podporządkowania się agresorowi i porządkowi świata, który próbuje siła wprowadzić. Dlatego (i dobrze) coraz mniej jest tolerancji dla agresji przeciw człowiekowi.
Co do podsumowania - regułą w wyborach parlamentarnych w cywilizacji zachodniej obserwowaną w ostatnich latach jest wyraźnie wyższy poziom liberalnych i lewicowych preferencji politycznych u ludzi z wyższym poziomem wykształcenia.. Nie znaczy to, że każdy prawicowiec jest niewykształcony, ale znacznie większy % prawicowców jest gorzej wykształcona niż w przypadku lewicy. Nieuchronnie wpływa to na poziom intelektualny debaty w poszczególnych środowiskach (i znów nie każdy niewykształcony człowiek prezentuje niższy poziom intelektualny od wykształconego, ale w szerokim przekroju społeczeństwa wraz z poziomem wykształcenia rośnie iloraz inteligencji).

2

@lucas/catalan
Filmy są takie jakie większość ludzi zainteresowanych kulturą chce oglądać. Ale Ty wyraźnie masz problem polegający na tym, że rzeczywistość nie spełnia Twoich oczekiwań wobec niej. Zasmucę Cię - rzeczywistość nic nie wie o Twoich oczekiwaniach, więc raczej się nie zmieni.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: