La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 666 Culés

6

ale ten wykres leci :D a będzie tylko gorzej


8

@draxidox to wygląda przerażająco.

10

@Unique trzeba solidnie brać się do roboty

15

@July_6_BcN @Unique jeżeli nie będzie z tego dzieci to nie wierzę w miłość

39

@draxidox koniecznie wprowadźmy kolejne podatki, ETS2 3 i 4, zarżnijmy gospodarkę pod pseudo ratowanie klimatu, utrzymujmy Ukraińców, uchodźców z Afryki i kto wie kogo jeszcze, zamykajmy porodówki, dobijmy jeszcze do 400 mld deficytu budżetowego to wtedy na pewno wszystkich będzie stać na rodzenie większej ilości dzieci.

17

@ProMILs dokładnie tak. Nasze nierządy, jeden po drugim robią, co mogą, żeby ułatwić ludziom posiadanie dzieci…

17

@ProMILs gdyby to było takie proste to nie byłby to problem cywilizacyjny, że wraz ze wzrostem gospodarczym maleje liczba urodzeń

1

@draxidox no nie wiem. Może kolega już ze swojej strony zrobił co trzeba…

1

@Unique byku, uderz do @July_6_BcN na priv bo tutaj jest realna szansa na poprawienie demografii la bambi.

Komentarz usunięty

1

@Dari0G to jest inna sprawa. Ale myślę, że gdyby koszty utrzymania były niższe, to sporo ludzi, którzy mają dzieci, zdecydowałoby się nawet na to jedno więcej.

16

@draxidox Lata gloryfikowania betonowego złota przynoszą swoje żniwo. Jeśli ktoś myśli, że młodzi ludzie będą prowadzić chów klatkowy jak ich rodzice czy dziadkowie, to jest w błędzie. Dopóki ceny nieruchomości oraz marże banków pozostaną na obecnym poziomie, tego procesu nie da się ani zatrzymać, ani spowolnić.

30

@draxidox
Powiem tak, spośród ludzi z mojego otoczenia (30-35) lat zdecydowana większość w ogóle nie bierze pod uwagę posiadania dzieci. I nie chodzi tutaj o pieniądze tylko o swoją wizję życia.
Dla mnie jest to niezrozumiałe ale jestem w zupełnej mniejszości. Każdy też ustala sobie swoje życie. Ja czekam właśnie na drugą córę i to sprawia że jestem szczęśliwy. Ale priorytety są obecnie zupełnie inne i moim zdaniem kwestie finansowe i gospodarcze są mniej znaczące

5

@nabial
Ja jestem w widełkach 30-35. Również ja i moi warszaFFscy znajomi też nie wiążą przyszłości z posiadaniem dzieci.
Świat się zmienia, zmieniają się wartości. Kobiety też są bardziej świadome tego ile to jest wyrzeczeń, chęć realizowania kariery, wygodne życie.
Tego się już nie zatrzyma choćby każdy otrzymywał mieszkanie socjalne.


1

@July_6_BcN jakby któraś była chętna to kolega kolegi chce mieć trzecie i czwarte dziecko ale żona nie bardzo chce

2

@mmaciass haha no niestety, ja się za żonatych nie biorę, więc odpada w przedbiegach :(

16

@draxidox ale chłopie. Problem w tym, że to jest właśnie efekt Social Mediów i przekazów medialnych. To jest efekt kulturowy. I ja się zgadzam z Tobą! Tego się nie zatrzyma. Już jest koniec.

Pytanie tylko, czy społeczeństwa są gotowe na kryzys emerytalny, w służbie zdrowia, etc?

Bo wg mnie nie. Żaden rząd nic z tym nie robi, a tutaj trzeba radykalnych zmian pokroju:

Zwiększenie wieku emerytalnego do 70 roku życia i :
- minus 2 lata dla kobiet za każde posiadane dziecko
- minus 1 rok dla mężczyzn za każde posiadane dziecko.
A w ogóle dodałbym warunek, że to obowiązuje, jeśli min. 20 lat tutaj by te dzieci odprowadzały podatki w dorosłym życiu (czyt. Składkę emerytalną)..

Oczywiście to tylko jedna rzecz z.

4

@Cryptolis Nie zgadzam się. Mogliby chaty rozdawać za darmo, a i tak ci, którzy dzieci mieć nie chcą, by ich nie mieli. Bo to odbiera im "swobodę". Psa mogą oddać do schroniska, ewentualnie wywieźć do lasu. Ale dziecko? "Kula u nogi." To, co napisałeś, to jedynie wygodne usprawiedliwienie.

1

@michal26 Ale Social media i przekaz medialny ma hajs z takiej a nie innej narracji bo to się klika.
Państwa nie są gotowe, lecz jakimś tam remedium jest imigracja.
Dobrze wiesz, że u nas nie da się podnieść wieku bo partia straci poparcie i zostanie na widłach wyniesiona z sejmu, tyle.

7

@draxidox "Świat się zmienia, zmieniają się wartości. Kobiety też są bardziej świadome tego ile to jest wyrzeczeń, chęć realizowania kariery, wygodne życie."
Przekonacie się na własnych dupach za jakieś 20 lat. Teraz, póki jest młodość i chęć do, jak to określiłeś, "wygodnego życia" możecie opowiadać takie dyrdymały. Weryfikacja przyjdzie, kiedy to wszystko się skończy. I nie, nie chodzi mi wcale o względy ekonomiczne. Ale o tym to już każdy musi przekonać się sam na własnej skórze.

2

@michal26 " I ja się zgadzam z Tobą! Tego się nie zatrzyma. Już jest koniec."
Oczywiście, że się zatrzyma. Przyroda nie znosi próżni. Po prostu przeminie ten etap, wygodni wyginą, a reszta się dostosuje.

2

@Dari0G
I absolutnie w swoim świecie nie zakładzasz, że już teraz istnieją osoby, które mają te 50, 60, 70 lat i żyje im się świetnie bez dzieci xD
Oczywiście na taki argument Ty z pełnym przekonaniem powiesz, że one kłamią.

Problem jest taki, że ja absolutnie nie odrzucam, że są osoby które są szczęśliwe mają dzieci bo tego chcą, ale są też inne drogi by być szczęśliwym w życiu.

13

@Dari0G ja jestem ciekawa jak te wszystkie kobiety będą czuły przed 50. Czy nie będzie tak, że zaczną żałować, że nie mają dzieci, a będzie już za późno.

2

@draxidox no to by musiało by być ponad podziałami zrobione. Opakowane papką medialną, że tak trzeba. Tak samo by trzeba było zrobić z wydatkami na rzecz zbrojeń, które są niezbędne.

2

@draxidox mam 2 dzieci, teraz spełniam się zawodowo więc uważam, że swoją rolę spełnilem dobrze :)

2

@michal26
I naprawdę wierzysz, że nagle media szczególnie lewicowe jak onet, które dziennie nawalają jak to okropnie jest być matką zmienią przekaz xD?

13

@Dari0G w jaki sposób niby to się ma zatrzymać, jak nawet konserwatyści mają 1-2 dzieci max. Kiedyś naturalnym było 4-5 dzieci w domu. Dzisiaj to masz wśród znajomych na palcach jednej ręki znajomych co mają 3 lub więcej dzieci, a kiedyś każdy praktycznie miał min. To jedno, a często 2-3 dzieci i nierzadko 4-5 lub więcej.

Dzietność spadła i spadać będzie. Ludzie nie łączą się w pary, związki trwają co raz krócej, a człowiek dąży do hedonizmu i komfortu. Sprawa przegrana 10 lat temu gdzieś.

Jest już po ptakach.

4

@July_6_BcN Będzie tak. I będą żałować, tylko, że właśnie będzie za późno. Więc będą kręcić filmy o tym, jak nie żałują.

2

@draxidox nie wierzę w to, że PO jest skłonna do zmiany retoryki, choć widzą, że jest dramat. PiS zaś nie zabierze socjali. Razem to samo.
Tylko Konfa i PSL może coś by tutaj zrobiły, ale mają żenująco mało posłów.

1

@Dari0G część wiadomo, może i nie będzie żałować, ale myślę, że to będzie 10-15%. Będzie poważny kryzys pomocy psychologicznej na tym tle, ale nie będzie psychologów, bo… nie będzie ludzi.

Komentarz usunięty

1

@draxidox Masakra. Koreę już Tüsk dojechał teraz czas na Polskę

5

@July_6_BcN oczywiście, że będą żałować. Kobiety wyjątkowo dotknie (już mocno dotyka) kwestia nieposiadania dzieci. Biologia.
Mężczyzn mniej to dotknie, ale oczywiście też. Większość (moja hipoteza), które dziś deklarują, że nie chcą dzieci, bo coś tam, to właśnie bardziej są tak nastawione pod naciskiem mediów, znajomych, etc., a ich wewnętrzne pragnienia mogą być zupełnie inne. Trochę zakrzywiają rzeczywistość, etc.

Tylko, że tak jest ze wszystkim. Człowiek w wieku 50-60 lat dojrzewa i stwierdza "jaki ja byłem głupi, że miałem takie podejście w wieku 20-30 lat". I dotyczy to oczywiście wielu rzeczy, jak wybory zawodowe, kwestie poglądów politycznych, czy kwestii matrymonialnych

2

@michal26 "w jaki sposób niby to się ma zatrzymać, jak nawet konserwatyści mają 1-2 dzieci max. Kiedyś naturalnym było 4-5 dzieci w domu. Dzisiaj to masz wśród znajomych na palcach jednej ręki znajomych co mają 3 lub więcej dzieci, a kiedyś każdy praktycznie miał min. To jedno, a często 2-3 dzieci i nierzadko 4-5 lub więcej.

Dzietność spadła i spadać będzie. Ludzie nie łączą się w pary, związki trwają co raz krócej, a człowiek dąży do hedonizmu i komfortu. Sprawa przegrana 10 lat temu gdzieś.

Jest już po ptakach."

W bardzo prosty, tak jak działo się to w przyrodzie do tej pory. Napisałem Ci. W naturalny sposób wyginą ludzie z takim podejściem do życia, a pozostali się dostosują.

8

@michal26 wiesz co, ja mam takie osoby w rodzinie, które nie założyły swoich rodzin. Przedział 40-50. To, jaka to jest frustracja i nieszczęście… Nie życzę nikomu, ale do tego jako społeczeństwo zmierzamy.

Komentarz usunięty

3

@MessiForeverTheBest akurat byłem rok temu w koreii i mam pełno zdjęć piesków w wózeczkach xD chory świat.
I te wózki zawsze to nie wyglądały na jakieś liche
https://zapodaj.net/plik-PVEdR7OFcG
https://zapodaj.net/plik-2lljc1gH3W

4

@draxidox ja bym nie miał nic do tego, żeby mieć bejbika albo nawet dwóch ale musiałbym mieć stabilną sytuację finansową i zawodową, mieć jakieś mieszkanie i zdrową umysłowo partnerkę (to akurat mam), ale znów miałbym bardzo dużo dylematów moralnych/zdrowotnych/etycznych gdyby ten bejbik już się pojawił, ogólnie nieciekawe czasy

1

@ranger3120
To jest budujące, że więcej jest świadomych osób obecnie.
Ja osobiście mniej widuje patologii co pomimo braku środków do życia decydują się na posiadanie dzieci.

1

@ranger3120 to zabieraj sie do roboty, zamiast pisac na la rambli w srodku dnia

7

@Dari0G ale rozumiesz, że tak to nie działa? Są gruntowne spadki także w rodzinach, które wcześniej miały po kilka dzieci.

Dotychczas ludzkość NIE MIAŁA TAKIEGO PROBLEMU. To jest nowy zwyczaj. Oprócz tego, że jako ludzkość od lat dążymy do autodestrukcji, to do tego dochodzi cholernie niska dzietność (wypisujemy się sami z walki o reprodukcję i dalszy postęp ewolucyjny).
Masz problem z masową bezpłodnością. Mężczyźni nigdy nie mieli tak niskiego poziomu testosteronu. Do tego najwyższy w historii poziom antykoncepcji i uzależnienie ludzi od komfortu.

To już jest koniec.

2

@July_6_BcN dokładnie tak będzie! To już jest widoczne, bo zmiany kulturowe nastąpiły na przełomie 90-00 lat.
W 10-20 nabrały tempa, a teraz to już jest rollercoaster.
I ja wiem, że mnie to też dotknie. Ja już od roku mniej więcej zaczynam żałować, że podjąłem taką a nie inną decyzję (poszedłem głównie w biznes i rozwój kariery) i teraz ja już zwyczajnie siły i ochoty nie mam na związek, a co dopiero na dzieci. W sensie...zamknąłem sobie drogą i tego akurat żałuję (a nie tego, że nie mam żony, dzieci)

9

@michal26 absolutnie nie powinieneś myśleć, że już sobie zamknąłeś drogę, bo z tego co pamiętam jesteś ledwo po 30. Mężczyzna ma o tyle dobrze, że jak o siebie dba, to spokojnie może mieć dzieci później, my jednak mamy określony limit z góry, w dodatku go nie znamy. Więc może jeszcze coś Cię takiego spotka, że ta droga się otworzy, a Ty w to wejdziesz.

1

@michal26
Trochę tez nie bierzesz pod uwagę co się wyprawia w Afryce jeżeli chodzi o populację lub Indiach.
Nigeria przez 30 lat z 80mln urosła do ponad 160mln :D
Ciężko wyrokować, że wiginiemy, chyba, że mówisz tylko o nas, białych Polakach, europejczykach :D

2

@ProMILs I to sa przyczyny ze ludzie nie chca dzieci?

2

@draxidox mówię o nas, białych Polakach, o białych Europejczykach. Dla mnie kultura afrykańska jest...max co, to ciekawa, ale na pewno nie jest to kultura, która powinna dominować na świecie. Dzicz i tyle. Tak samo azjatycka. Ta porządna wymiera. Dzikusy dalej się rozmnażają. Ten świat nie ma sensu xD

2

@michal26 Teraz to może brzmieć abstrakcyjnie, ale uważam, że za 15-20 lat rządy w Europie będą po prostu dyskryminować ludzi nieposiadających dzieci. Pierwszeństwo do lekarza dla rodzin z dziećmi, wyższe podatki i składki dla bezdzietnych, emerytura tylko, jeżeli twoje dzieci pracują w Polsce itd.

I tak będzie w każdym kraju, bo Europa będzie na skraju upadku demograficznego.

2

@michal26 Dopóki gospodarki opierają się na nieustannym konsumpcjonizmie, dopoty będzie problem.

Nic to też nie da, młodzi to widzą, bo później masz przesyt dzieci i co dalej z rynkiem pracy? Kolejne głowy do takiej siły roboczej?

1

@Hosh Nie tylko Europa ale I Japonia, Chiny, niemal cała Rosja, spotka to też niedługo usa.

Europe zapewne najszybciej to spotka, ale inne nie będą miały takiej sytuacji wcale jakoś później.

0

@Hosh dlaczego tak miałoby to być?

2

@michal26 obecna sytuacja bardzo przypomina mi sytuację w Cesarstwie Rzymskim i zapewne tak samo się to skończy


0

@Kessie kurde. Nie mogę tego odtworzyć. Nie mam threads

3

@michal26 Bo za 15-20 np. polski rząd stanie przed sytuacją, w której w 2050 roku w Polsce będzie 32 mln mieszkańców, z czego w wieku produkcyjnym będzie mniejszość. Jak będzie wyglądał system emerytalny jak na jednego emeryta będzie 0,9 pracującego? Jak będzie wyglądała gospodarka, służba zdrowia, nawet obronność? Albo zmuszamy Polaków siłą do rodzenia dzieci albo bierzemy duże ilości Ukraińców lub inżynierów.

0

@Hosh no będzie ten problem, ale wątpię, by się posunęli tak daleko

1

@draxidox przerażający jest ten wykres, trudno się z tym nie zgodzić.
Natomiast nie dopatrywałbym się przyczyn po prawej czy lewej stronie, tylko ogólnie w postępie cywilizacyjnym i zmianach pokoleniowych.
Zupełnie inne podejście do świata mieli nasi rodzice, jeszcze inne dziadkowie itd itp.

13

@michal26 przyspieszenie przejścia na emeryturę uzależnione od większej ilości dzieci jest spoko pomysłem moim zdaniem.

1

@michal26 "ale rozumiesz, że tak to nie działa? Są gruntowne spadki także w rodzinach, które wcześniej miały po kilka dzieci.



Dotychczas ludzkość NIE MIAŁA TAKIEGO PROBLEMU. To jest nowy zwyczaj. Oprócz tego, że jako ludzkość od lat dążymy do autodestrukcji, to do tego dochodzi cholernie niska dzietność (wypisujemy się sami z walki o reprodukcję i dalszy postęp ewolucyjny).

Masz problem z masową bezpłodnością. Mężczyźni nigdy nie mieli tak niskiego poziomu testosteronu. Do tego najwyższy w historii poziom antykoncepcji i uzależnienie ludzi od komfortu.



To już jest koniec."

A Ty, kolejny już raz, wiesz najlepiej, co się dzieje i co będzie :). Przekonamy się. Miej wiarę w życie.

1

@Dari0G W gruncie rzeczy sprowadza się to do wyboru - wolisz spokojną starość, czy spokojną młodość?

0

@draxidox ponoc w 2060 ma byc nas tylko 19mln a w 2080 9mln, jak tak dalej pojdzie.
moze chociaz mieszkania potanieja :)

2

@ranger3120 Dokładnie. Ja chciałbym mieć dziecko, ale nie mam ani trochę poczucia stabilności. Własnego meszkania brak, zdolności kredytowej brak, cholera wie czy będę miał aktualną pracę za kilka lat (budżetówka, więc po wyborach różnie u nas bywa). A nie ma opcji, żeby moje dziecko dorastało w warunkach gorszych niż ja sam. Jest jeszcze czas, ale nie wiem czy kiedyś osiągnę sytuację, w której z czystym sumieniem będę mógł sprowadzać nowych ludzi do mojego życia xd

2

@July_6_BcN oczywiście, że będą, nie wszystkie, ale będą. Mam też w rodzinie księdza, to mówi, że bardzo dużo kobiet po aborcji przychodzi do spowiedzi i żałuję tej decyzji. Ale czasu nie da się cofnąć.
Ja akurat przechodzę przez jeden z "cięższych" okresów w życiu. Dwójką małych dzieci daje popalić niemiłosiernie. Nie ma czasu dla siebie praktycznie wcale. Mało snu.Jest to niesamowita odpowiedzialność i ciężko coś sobie zaplanować. Wiem, że to niedługo minie, ale te kilka lat mocno da w kość. Czy żałuję? Oczywiście, że nie. Żałuję tylko tego, że wcześniej zmarnowałem tyle czasu. Teraz bym czerpał dużo więcej z życia.

I fajnie i trafnie ktoś opisał, tu nie jest problemem portfel, mieszkania. Ludzie są wygodni i tyle. Zobaczymy tylko, czy "dzieciaci" będą mieli jakieś przywileje w związku z tym kryzysem, który nadciąga

0

@kanver_ Co to niby znaczy? Bo podejrzewam ze nie znasz zjawiska wysypu chorych dziadków w wakacje i ferie często też na święta?
Ten mit o podawaniu szklanki wody umiera w okrutnych męczarniach.

0

@Gall Nie wiem, u mnie w rodzinie raczej się to nie zdarza. Ale tu też chodzi o kwestie ekonomiczne, systemowi emerytalnemu nie wolno już ufać, biorąc pod uwagę obecną sytuację. Chyba, że ktoś da radę sobie odłożyć bezpieczny kapitał, ale to już inna sprawa. Już nie wspominając o tym, że masa jest samotnych osób starszych, które najzwyczajniej w świecie nie mają do kogo zagadać. Masa jest też zgorzkniałych, zepsutych przez życie ludzi, którzy tylko chodzą po osiedlach i klatkach schodowych, i naprzykrzają się innym, bo w ten sposób dostają jakąkolwiek uwagę.

0

@catalanian09 to na pewno xD

1

@draxidox ja dołożyłem swoją cegiełkę, mam syna a dwa tygodnie temu urodziła się córka :D

1

@ProMILs
"zamykajmy porodówki, dobijmy jeszcze do 400 mld deficytu budżetowego to wtedy na pewno wszystkich będzie stać na rodzenie większej ilości dzieci."

A to Polaków nie stać na rodzenie dzieci ?

"utrzymujmy Ukraińców"
ci w PL sami się utrzymują

1

@ProMILs Popieram, tyle tylko, że pełno tu wyznawców kościoła Nowy Ład, kochających inaczej, sponsorów ukraińców i ursuli coś tam

1

@July_6_BcN "dokładnie tak. Nasze nierządy, jeden po drugim robią, co mogą, żeby ułatwić ludziom posiadanie dzieci…"

Świetna wymówka
No tak, na pewno w latach 70 ubiegłego wieku PRL-owski rząd przed ciężarnymi kobietami sypał kwiatami i ułatwiał, jak mógł....

0

@fotohobby ale wtedy był komunizm, a teraz jest dobrobyt i też nie sypią…
I żeby było jasne, ja nie obwiniam tego konkretnego rządu, tylko wszystkie rządy po kolei, które zaniedbały sprawę, bo to nie jest temat, który rozpoczął się dzisiaj, a co najmniej 20 lat temu jak nie więcej i każdy kolejny rząd ma w tym swoją cegiełkę. Oczywiście to są cegiełki dokładane co całości przyczyn, które złożyły się na to, że mamy taką katastrofę demograficzną.

1

@July_6_BcN
Po pierwsze - wtedy był socjalizm, nie komunizm. Jest jednak różnica.

Po drugie - to poziom życia się podniósł, wydłużył się urlop macierzyński (czy tam wychowawczy), pojawiło się tacierzyńskie, becikowe, takie drobne "pierdoły" jak bezproblemowy dostęp do mleka zastępczego, odżywek, ubranek itp itd.
Jest 800+, są ulgi w podatku od drugiego dziecka. Jest karta Dużej Rodziny
Obecni rodzice mają dużo łatwiej, niż 50 lat temu.

To ludzie się zmienili. Stali się wygodni (m.in dzięki podnoszącemu się poziomowi życia). Mogą zwiedzać świat, realizować się w dziesiątkach pasji.
A dzieci tylko w tym przeszkadzają.
Co ma jakikolwiek rząd do tego nie wiem....

0

@fotohobby choćby to, że system edukacji wygląda u nas tak jak wygląda. Od zerówki dzieciom mówi się, że jedyną słuszną ścieżką edukacji są studia, system jest dostosowany do tego, żeby większość poszła do liceów - co za tym idzie, opóźnia się wiek, w którym pary mają pierwsze dziecko, a zatem ich czas rozrodczy jest dużo krótszy,
Z opieką zdrowotną jest coraz gorzej, nie tylko z okołoporodową, ale nie daj Boże dziecko na coś poważnie zachoruje, to na opiekę państwową nie masz co liczyć, ludzie rozpaczliwie prowadzą zbiórki w internecie - od 30 lat składka zdrowotna idzie tylko w górę, a deficyty są coraz większe, to jak Ci wszyscy kolejni możnowładcy działają, że nikt nie sprawił, żeby cokolwiek się poprawiło?
Rodzicielstwo nie ma dobrej propagandy, każdy wiedział od dawna, że idziemy w tym kierunku i co kto zrobił? Trzeba było pomyśleć o ulgach dla rodziców mających 2+ dzieci wtedy, ale takich żeby im się realnie opłacało mieć dzieci, czyli przyszłych pracowników dla rynku pracy, niższy VAT na produkty dla dzieci, wcześniejsza emerytura proporcjonalna do liczby posiadanych dzieci, naprawdę pole do popisu było wielkie, tylko trzeba było myśleć za wczasu.
Ci co nie chcą i tak by nie mieli, ale może znalazło by się sporo rodzin, które zamiast jednego miałoby dwoje czy troje.

I oczywiście, ludzie się rozleniwili, stali się wygodni. To fakt.

2

@July_6_BcN Ale czekaj czy Ty serio uważasz, że WSZYSTKIE rządy we WSZYSTKICH krajach "pierwszego świata" dały dupy w sprawie polityki prorodzinnej? Bo to nie tylko w Polsce jest problem ale w każdym rozwiniętym kraju (minus te gdzie jest ogromna imigracja ale zakładam, że nie o taki wzrost dzietności chodzi?). Nawet w Chinach podniosła się stopa życiowa ludzi i zaczął się ten sam demograficzny problem

0

@Bykunn Nie wiem, czy we wszystkich, bo nie zgłębiam tego co się dzieje w każdym państwie świata. Nie mówię też, że to jest wyłączna wina rządzących. Mówię tylko, że nasi rządzący na przestrzeni ostatnich dekad lat, nie zrobili nic, żeby przekonać nieprzekonanych, a jest to istotne z punktu widzenia systemu, żeby dzieci się rodziły. Nie mówię, że uczyniliby tym cuda, ale może nie byłoby aż takiej katastrofy jak teraz.
Tak jak mówię, na przykładzie tego, że może ktoś, kto miał jedno dziecko i ledwo spinał domowy budżet na zero, przy jakichś dodatkowych ułatwieniach nie teraz, a dwadzieścia lat temu, zdecydowałby się na drugie, ktoś kto miał dwoje - na trzecie itp. Te dwadzieścia lat temu jeszcze nie było aż takiej wygodnickiej mentalności jak teraz.

1

@Dari0G Brawa za wpisy w tym wątku. Ci tak zwani hedoniści napawają mnie autentycznym obrzydzeniem. Dla mnie bezwartościowi ludzie.

2

@Bykunn w Chinach to trochę inna sprawa, bo tam odbija się czkawką polityka jednego dziecka, utrzymywana przez ponad 30 lat, aż do 2015 roku. Doprowadziło to do zachwiania się równowagi płci, ponieważ ... zgadnij jaką płeć wybierali rodzice dziecka, które miało być ich jedynym?
Odpowiadam: wybierali syna, a jak miała być córka to leciała aborcja. Syn to dziedzic, tradycja, pomoc, zarobek, dziewczynki to posag, który trzeba dać, utrata nazwiska rodowego.
Stopa życiowa też ma znaczenie, ale akurat Chiny, ze względu na to co podałem wcześniej, nie są dobrym przykładem.
Nadwyżka chłopców nad dziewczynkami wyniosła przez program jednego dziecka 21 milionów.
Nie urodziło się ponad 10 milionów dziewczynek, które powinny były się urodzić według wszystkich normalnych modeli, nie sterowanych ręką ludzką.
Teraz te 21 milionów nie może znaleźć partnerki.

1

@addept Tak wiem nie musisz mi tego tłumaczyć. Ale w skali prawie 1.5 miliardowego państwa ta nadwyżka 20 mln to nie jest jakiś game changer. U nich tak samo weszła zmiana stylu życia i bogacenie się. A polityka jednego dziecka tylko dołożyła gwóźdź do demograficznej trumny, przez to będą mieli dużo gwałtowniejszy spadek po prostu.
Ja uważam, że wszystko co zrobiłby (lub nie zrobił) rząd miałoby minimalny wpływ na podniesienie dzietności. Popatrz na taką Finlandię chociażby. Socjal o jakim się w Polsce nie śniło, a współczynnik urodzeń 1.25 w 2024 roku.
Żeby zwiększyć dzietność trzeba by zabrać ludziom dostęp do informacji, antykoncepcji i dobrobytu

0

@July_6_BcN
Błagam, to jakis problem mieć dziecko w wieku 35 lat ?
Opieka okołoporodowa ?
Hahah, z opieką zdrowotną coraz gorzej ?
Jeszcze raz - w PRL opieka okołoporodowa i opieka zdrowotna była lepsza ?
:)))
W czym mogłaby ci pomóc, kiedy "dziecko na coś poważnie zachoruje" ?
Nawet nie można było zorganizować "rozpaczliwej zbiórki w internecie"

I jeszcze jedno - uważasz, że we wszystkich rozwiniętych krajach UE w tej chwili panują gorsze warunki do zakładania dzieci, niż w PRL, lat 60/70 ?
Bo ten problem dotyka większą część rozwiniętej Europy.
Nie, odpowiedź jest inna, prosta i zresztą jej potwierdzeniem jest to co tu czytam - młodym się w dooopach poprzewracało.

"Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy”


0

@fotohobby jaki problem jest w wieku 35 lat to pogadamy za 10 lat. Teraz Ci nie powiem.

0

@draxidox Dajmy ludziom jeszcze większą wygodę życia a nie będzie w ogóle dzieci. Prawie wszyscy moi znajomi nie mają dzieci albo mają jedno. Wszyscy to samo bredzą, że dzięki temu żyje się im wygodniej, mogą częściej na wczasy jechać itp.

4

@July_6_BcN @draxidox @ProMILs Problemem jest tez epidemia samotnosci, ludzie zwyczajnie nie łączą się w pary. W małżeństwach dzietność nie spadła aż tak drastycznie. Dzisiaj jest za duży wybór, który paraliżuje młodych ludzi rpzed podjęciem decyzji bo zawsze gdzieś za rogiem będzie ten "lepszy" partner czy lepsza ścieżka rozwoju.
Poza ty też social media zniszczyły ludziom mózgi i każdy chce zarabiać miliony i tylko na wycieczki jeździć (z których potem i tak nic nie pamiętają) bo tylko to jest wyznacznikiem statusu i szczęścia...

0

@Hosh Powinno tak byc ;) Cos za cos

1

@DariaFCB
Częściowo się zgodzę, natomiast z drugą częścią nie bardzo.
Tak chcę zarabiać z żoną pieniądze (do milionów dużo brakuje) by właśnie mieć na wszelkiego rodzaju zachcianki.
Wycieczki własnie dają mnóstwo wspomnień, poszerzają choryzonty, poznaje się kulturę i można tak wymieniać jeszcze 100 powodów xD
Strasznie spłyciłaś temat.

3

@Cryptolis dokładnie tak. Śmieszy mnie zwalanie problemu demograficznego na zmiany typu ETS2 czy inne normy np poprawiające sytuację z klimatem xD problem niestety od wielu lat jest taki, o którym piszesz. Ceny kredytów i nieruchomość to do czego doprowadziła polityka w ostatnich kilkunastu latach to jest dramat. Młodych ludzi od już długich lat NIE STAC na FUNDAMENTALNE dobro jakim jest dach nad głową to jak mają myśleć o zakładaniu rodzin?

1

@nabial jeśli ktoś posiadanie dachu nad głową rozumie jako wizję dobrobytu i swobodnego życia to co tu więcej dodawać?;) łatwo Ci porównywać gdy Twoja sytuacja życiowa najpewniej jest lepsza od 90% społeczeństwa. Ty czekasz na drugą córkę, ale rozumiem że nie mieszkasz w bloku na 50m razem ze swoimi rodzicami co nie?;)

0

@draxidox Pewnie u niektorych tak natomiast wiekszosc moich bezdzietnych znajomych bo 30stce potrafi powiedziec ze bylo w tym roku na 4 wycieczkach i widzieli w Grecji fajną górę z nazwą na literę "u" ;) Poza tym z dziećmi tez mozna na wycieczki jezdzić tylko pewnie nie na aż tyle co bez

0

@DariaFCB
Oj tak, już widzę mój lot 11 i 13h do Korei z dzieckiem

0

@draxidox Chyba nic tego nie uratuje poza kontrolowana imigracją. Media lewackie piorą ludziom mózgi, ale też część ludzi poszła w końcu po rozum do głowy. Nie każdy ma pieniądze, zdrowie czy umiejętność wychowywania dzieci. Tego się nie rozwiąże jakimiś dodatkami do 500plusa.
Ferajna politycznych łajz lubi jak biznes się kręci z urzędowego punktu widzenia, czyli produkcja taniej siły roboczej idzie pełną parą. Sami siedzą wygodnie, a swoim dzieciom zapewniają maksimum możliwości. Ty zaś tyraj jak wół, a dzieci twoje będą kolejnymi niewolnikami w systemie.

0

@draxidox
dużo osób tu pisze że to kwestia lenistwa i wygodniejszego życia, może i tak ale ja widzę to bardziej jako wynik tego że dużo ludzi jest coraz bardziej słabych po prostu

dzisiejsze małe problemy są rozgrzebywane do granic możliwości podczas gdy nasze babcie karmiły dzieci czym popadnie, dzieci nieczęsto wychowywały się same i dzięki temu nie miały też 2 lewych rąk bo ich rodzice wyręczają we wszystkim
obecnie młodzi ludzie wydaje mi się że oprócz wygody boją się odpowiedzialności jakie niesie ze sobą dziecko

ja mam 2 dzieci i czy dzieci to wyrzeczenia? czasami tak bo podporządkowuje wakacje pod nie czasami czy czas, ale z drugiej strony ciężko nazwać to wyrzeczeniem bo daje mi to mnóstwo radości organizowanie im wakacji pod nie, spędzanie z nimi czasu

często dzień wygląda tak że po 18 jestem w domu, szybko jem, a czas z żoną dla siebei mamy koło 21 jak się położą, czy nam brakuje czasu razem i dla siebie z osobna
no nie bo zawsze to jakieś 2,4-3h do snu, czasami przyjdzie niania i można gdzieś wyskoczyć we 2 do kina czy na obiad, dla higieny umysłu czas dla nas bez dzieci też jest ważny

czy potrzeba milionów do wychowania dzieci? też pewnie nie, ja mam to szczęście że wybudowałem dom i sam pracuje na rodzinę a żona ogarnia dom, ale np. moja siostra ma małe mieszkanie 35 m2 i też mają 2 dzieci i są szczęśliwi mimo tego że czasami jest im trudno

i czy można mieć dobrobyt i żyć wygodnie z 2 dzieci? według mnie tak:) ja przynajmniej tak mam, jest to jedynie trochę inne życie, przynajmniej nie nudne:)

1

@draxidox Smutne w sumie. Taki mamy świat, nie powstrzymają tego żadne progamy, socjale i dopłaty. Nie zachęcam nikogo kto nie ma dzieci do ich posiadania, ale nic mi w życiu nie daje tyle energii i sił co moje chłopaki. Dzięki nim codziennie się rozwijam, mam poczucie spełnienia i poczucie misji, którego nigdy nie odczuwałem. Mam do tego cudowną żonę. Rozumiem komfort życia, podróże itp, to wszystko jest super, ale nie ma najmniejszego porównania do tego poczucia. Poczucia, że nie ma nic ważniejszego, że dla nich zrobisz wszystko. Przez 30 lat nie nauczyłem się o relacjach międzyludzkich tyle co w 5 lat mając dzieci. Wspaniała przygoda, która przebija wszystko innego czego zaznałem. Oczywiście bywa ciężko, często jestem zmęczony/wykończony, ale to nie ma żadnego znaczenia na koniec dnia. Nie zamieniłbym tego na nic. Życzę każdemu takiego uczucia kiedy budzisz się obok ukochanej kobiety i dzieciaków.
Taka uwaga odnosnie potrzeby stabilizacji - ona nigy nie przychodzi w pełni. Jak już sie ma fajna robote o na wszystko starcza to przychodzi uczucie, że wszytko można stracić. Taki paradoks - im więcej masz, tym więcej masz do stracenia.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: