La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 712 Culés

29

Czyli Sławek Mentzen uważa, że wynagrodzenia nauczycieli powinien regulować rynek.
Jeszcze edukację zostawmy samej sobie.
I porównuje edukację od misji dziennikarza.

Im dłużej Sławka się sucha, tym bardziej mam wizję Polski, w której ulice zdobią liczni bezdomni, w kasie państwa nie ma pieniędzy na infrastrukturę i jej utrzymanie za 10% z podatków, a społeczeństwo dzieli się na tych, których stać na prywatne leczenie i edukację i drugą część, której nie stać na te usługi.

Sławek proponuje dziki kapitalizm.

12

@Comentateiro on pewnie żartował

54

@Comentateiro Ale trochę sensu w tym jest bo jak jakiś nauczyciel który nie potrafi uczyć dostaje niewiele mniej niż super nauczyciel z pasji to po prostu żart

24

@Comentateiro To co proponujesz? Dobry nauczyciel w Warszawie ma zarabiać tyle samo co jakiś podrzędny z Pcimia Dolnego?

1

@Kgorecki2500 niby ta ale jak to weryfikować ? Xd

14

@Comentateiro No Sławek jest zwolennikiem dzikiego kapitalizmu i chce by wszystko regulowała konkurencja na rynku. To będzie świat wyłącznie dla osób przedsiębiorczych bo zwykły szarak w tym utonie.

4

@MesQueUnClub_87 W takim razie zlikwidować szkoły państwowe i robimy tylko prywatne. Wtedy rynek zweryfikuje ile rodzice będą wstanie zapłacić nauczycielom.

5

@Comentateiro Czyli wszystkim nauczycielom po równo, niezależnie od ich starań, ambicji i jakości pracy? Jaką więc nauczyciele mają motywację, żeby dobrze uczyć?

Tutaj jakby ktoś chciał zapoznać się z wypowiedzią Mentzena (25:25):
https://www.youtube.com/live/NVfFA_YbT18?si=LBTMy_7ovhk-hoL7&t=1525

Możesz wyjaśnić co konkretnie według Ciebie jest złego w tym, co mówi Mentzen? Jakie konkretnie miałoby to negatywne skutki?

5

@bartekvisca Nie wiem czy zauważyłeś, ale mój komentarz to nie jest głos aprobaty tylko wyraz sprzeciwu dla takiej formy gospodarczej.

7

@Comentateiro on też uważa że rynkiem jest wstanie spowodować spadek mieszkań o 30%. :)
Przykład że rynek ma to w dupie i patrzy na swój portfel. Piekarze, mieli wzrost kosztów, przenica, prąd, gaz =wzrost. Wszystkie trzy koszty spadły znacząco, czy ktoś obniżył cenę pieczywa? Nie bo przedsiębiorcy zawsze będą patrzeć na marzę, wszyscy musieliby obniżyć by rynek wymusił.

12

@hayek @Kgorecki2500 System gdzie oferujemy na starcie minimalną krajową, na starcie odpycha najlepszych i przyciąga szrot, zaniżając poziom nauczania.
Tu chodzi o budowanie prestiżu zawodu, przyciąganie najlepszych, a potem w ramach samego systemu można oceniać, kto zasługuje na więcej a kto na mniej.

W tej chwili to system żebraczy, a nie wiem dlaczego dziecko w publicznej szkole ma być uczone przez desperatów lub słabych nauczycieli. A do tego prowadzi obecny niedofinansowany system.

14

@KamQiX Rosnące ceny edukacji i wystawienie poza jej nawias tych, którzy nie będą w stanie zapłacić. Mentzen proponuje de facto sprywatyzowanie, czyli superzdolny biedny na starcie życia traci perspektywy życiowe i taka sytuacja umacnia podziały społeczne i tworzy kasty.

17

@Kgorecki2500 Nie, dalej nie ma to sensu.
Słabych nauczycieli powinno się pozbywać a nie płacić im mniej.
A urynkowienie nie odpowiada w żaden sposób na ten problem, bo to bajania człowieka oderwanego od rzeczywistości i utopia.
Nie znam człowieka który nie miałby w robocie lamusów którzy nic nie potrafią ale zarabiają dużą kasę bo koneksje/cwaniactwo/włażenie w dupe.
Myślisz, że w szkołach będzie działać to inaczej? Że jakaś cud się wydarzy i szkoły nie dotkną dość standardowe patologie rynku pracy?
Po drugie mowa o dobrym/złym nauczycielu to tej jest abstrakcja, bo jak zmierzyć wydajność nauczyciela?
I po trzecie: Kapitalizm nie jest z zasady dobry. Jak każdy system ma swoje dobre i złe strony a przy usługach publicznych kapitalizm akurat pokazuje strony złe.
Wyobraź sobie, że dobrzy nauczyciele nie będą chcieli pracować w szkołach na zadupiu bo na zasadach rynkowych nie będzie im się to opłacać.
Tym sposobem to krótka droga do tego, żeby w dużych ośrodkach uczyli sami najlepsi nauczyciele bo duże pensje a na wsiach uczyli sami źli nauczyciele.
A w przypadku kreacji przyszłości narodu jaką jest edukacja dzieci chyba byś nie chciał, żeby większość kraju była uczona przez sam odpad za najniższą krajową.

To jest z resztą główny problem Konfy, opowiadanie bajek i mydlenie oczu cudem który się stanie, jak o wszystkim będzie decydował rynek, gdzie masz całe gałęzie które muszą być regulowane państwowo, żeby robili to co trzeba, bo nie zawsze to co się opłaca jest dobre dla społeczeństwa.

3

@Comentateiro pamiętam, jak wprowadzono deregulację zawodu księgowego (minus dla PO) - założono, że biura rachunkowe ma "weryfikować rynek" (czyt. klient, który nie ma pojęcia o księgowości). Problem w tym, że weryfikacja... nie nastąpiła do dnia dzisiejszego. Od 8 lat głównym księgowym/właścicielem biura rachunkowego można zostać w 10 minut. Sam współpracowałem z biurem rachunkowym, które zostało założone przez przedstawicieli handlowych - był tam taki burdel, że zrezygnowałem po 2-3 miesiącach.

Sławek to populista-farmazoniarz.

0

@Comentateiro Czyli nie mamy wyjścia? Ustawowo ustalona, równa płaca dla wszystkich nauczycieli to jedyne rozwiązanie?

3

@Mazi Po własnych doświadczeniach dla mnie zmiana na plus z księgowością. Nie widzę potrzeby aby mieć na to papiery. Przerabiałem wiele firm i współpracuje z biurem gdzie założył go biznesmen. Wcześniej prowadziła mnie księgowa z radca podatkowym i był burdel po uszy. Zależy od osoby.

Co do wątku o nauczycielach zgadzam się w pełni z @Comentateiro

10

@Comentateiro Ja tam jestem umiarkowanym liberałem gospodarczym i nie widzę nic szokującego w tym, żeby wynagrodzenie nauczyciela ustalał rynek. Dobry kucharz powinien zarabiać więcej od przeciętnego. Podobnie mechanik, prawnik, architekt. Logika i pragmatyzm.

Twój drugi akapit to już wizja sci-fi rodem pióra Philipa K. Dicka.

No i w wielu rzeczach proponuje dziki kapitalizm, dlatego Konfederacja jest dobra jako dodatek, mniejszy koalicjant. Gdyby mieli sięgnąć po władzę, w życiu nie rozważyłbym głosu na nich.

4

@KamQiX Będzie część prywatna, która będzie płacić ile chce, tak już teraz.
A w państwówce powinny być wyższe pensje na starcie (takie jak każdego specjalisty z wyższym wykształceniem) żeby podwyższyć poziom nauczycieli przychodzących do szkół. No i w ramach sektora publicznego, dyrektorzy też mogą przecież różnicować zarobki wedle kompetencji, zasług, jakości.

Tyle w teorii a w praktyce wiadomo, że państwowa edukacja jest traktowana po macoszemu, w sumie coraz gorzej.

konto usunięte

7

@Comentateiro tutaj zgoda. Wizja państwa gdzie mamy 2 grupy społeczne - skrajna biedote i milionerów to paskudna wizja. A chyba taka marzy się Mentzenowi

1

@pt9 jesteś księgowym/dp? Siedzisz w branży? Przejmujesz klientów po innych biurach? Skąd masz pewność, że biuro, które założył biznesmen robi prawidłowe kalkulacje? Zleciłeś je komuś do weryfikacji?

2

@Mazi Żona moja jest od 10 lat + ja współpracuje mocno z nimi w firmie gdzie pracuje. Z perspektywy w mojej małej skali nie jest to zły przepis

2

@cris27 Piękny awatar wybrałeś

8

@Mazi Panie, a skąd mam wiedzieć, że firma którą założył biznesmen: dobrze przykręci mi koło w aucie lub poda żarcie po którym nie dostanę zatrucia? Może powołajmy nowe służby lub zwiększmy kompetencje obecnych? No nie. Obwarowanie zawodu ograniczeniami, ciągłe kontrole. To nie likwiduje patologii, a nierzadko ja zwiększa. Rynek weryfikuje w ten sposób, że jak sprzedajesz gówniane jedzenie, to za dwa miesiące twoja budę przejmuje ktoś inny, bo bankrutujesz. Dlaczego tutaj ma być inaczej?

0

@Comentateiro Tylko właśnie piszesz, że edukacja będzie coraz droższa. No to prawda. W każdym przypadku podniesienia pensji nauczycielom będzie droższa, ale czy to musi oznaczać, że Polacy sami będą musieli za tę szkołę płacić, jeśli zostałoby zrealizowane to o czym mówi Mentzen?

A co z bonem edukacyjnym, który proponuje Konfederacja? Nadal państwo sponsorowałoby edukację dzieciom i młodzieży. O jakim zatem mówimy wykluczeniu tych biedniejszych? Stworzyłoby to za to pewną rywalizację między szkołami, co wydaję mi się, że zawsze jest zdrowe i z korzyścią dla "klientów", w tym przypadku uczniów.

Strony nr 50-55 programu: https://konfederacja.pl/app/uploads/Konfederacja_WiN_Program_2023-1.pdf

2

@KamQiX Czytałem szerokie wyjaśnienie dwóch speców, czym się kończy system oparty o bony, jak proponuje Mentzen. Nie ważne czy to edukacja, czy leczenie.
Była to zresztą wieloaspektowa analiza każdej z propozycji Konfederacji z uzasadnieniem do czego takie myślenie doprowadziło w USA. To był koszmarny obraz.

Dzięki, wole tych eksperymentów nie przeprowadzać na Polakach.

0

@pt9 najwyraźniej bardzo dobrze trafiliście - moje pierwsze z brzegu przykłady:
1) znajomy dostał informacje, że MUSI przejść na duży ZUS - nie musiał
2) klientka, którą przejąłem z innego biura miała ustaloną wartość środków trwałych na podstawie swojego szacunku (nieruchomość? około 300 tys. - przyjęli 300 tys., bez weryfikacji dokumentów)
3) biuro z którym współpracowałem koszty leasingów WSZYSTKICH KLIENTÓW rozliczało proporcją 75%-25%
4) znajoma została poinformowana, że MOŻE rozliczyć się z mamą - nie mogła

0

@Comentateiro Masz jakiś link do tego wyjaśnienia speców lub analizy propozycji Konfederacji?

Jak tak myślę to każdą zmianę w takim razie można nazwać eksperymentem i nie przeprowadzać jej na Polakach.

0

@Cochise bo w przypadku biur rachunkowych bez znajomości ustaw podatkowych nie jesteś w stanie zweryfikować poprawności ich rozliczeń. Urzędy nie sprawdzają poprawności rozliczeń na bieżąco, ba - możesz nie mieć kontroli przez 10 lat i myśleć, że księgowa jest świetna, bo kwoty podatków do zapłaty wysyła. Problem w tym, że jeżeli przyjdzie kontrola i stwierdzi, że 4 lata temu biuro popełniło błędy to odpowiadasz za nie Ty - nie biuro rachunkowe.

Możesz oczywiście prosić biuro, żeby pokryło ewentualną karę i odsetki... ale osobiście byłem świadkiem, gdzie właściciel biura śmiał się z klientów i zapraszał do sądu ("płacą mało/przynoszą dokumenty po ustalonym terminie to muszą mieć świadomość, że będą błędy").

5

@Comentateiro Publiczna opieka zdrowotna i edukacja to są bardzo ważne cywilizacyjne zdobycze europejskiej lewicy. I mówię to serio, bez jaj. Te dwie reformy wyrwały z niebytu robotników miażdżonych przez bezdusznych XIX-wiecznych kapitalistów, którzy traktowali ich jako inwentarz swoich kopalń, fabryk, hut. Tyle że czasy się zmieniają, w Polsce te systemy funkcjonują źle, więc naturalną konsekwencją jest próba zmian. O jakiejkolwiek prywatyzacji w naszych realiach nie ma mowy. Na to mogą sobie pozwolić bogate społeczeństwa, choć prywatyzacja i tak wykluczy część obywateli. A jednak miara rozwoju cywilizacji jest to, czy ludzie nie umierają z powodu braku ubezpieczenia lub czy nie muszą latami spłacać pożyczki na zabieg lub operacje. Reasumując, rozwiązania należy szukać, bo obecny poziom usług w tych sektorach jest niski.

2

@Mazi Chodziło mi o analogię. Biznesmen sam nie będzie przykręcał kół ani smażył steka. Ma od tego specjalistów. W biurze rachunkowym musi ktoś pracować z wymaganymi kwalifikacjami zawodowymi, prawda?

2

@Cochise od 2015 żadne kwalifikacje zawodowe nie są potrzebne. Jeżeli chcesz to nawet dzisiaj możesz poprowadzić biuro rachunkowe. Jakość obsługi biura miał weryfikować "wolny rynek'...

1

@Mazi Generalnie nie widzę nic złego w tym, żeby przedsiębiorca prowadził aptekę czy biuro rachunkowe i się na tym nie znał tak dobrze jak pracownicy, którzy fachowcami w swojej dziedzinie być muszą.

I chyba trochę rynek weryfikuje, skoro przejmujesz klientów po partaczach?

4

@KamQiX Jak wspomniałem we wcześniejszym komentarzu: Konfa myśli utopijnie i życzeniowo.
Są gałęzie rynku pracy które nie mogą podlegać kapitalizmowi bo kapitalizm nie jest cudownym lekiem tylko inną stroną systemu i tak samo jak zbyt dużo socjalizmu jest trujące tak i zbyt dużo kapitalizmu jest trujące.

Operowanie na warunkach rynkowych w niektórych dziedzinach ma ten problem, że rynek nie jest, nie był i nigdy nie będzie doskonały i zrównoważony i tu należy się kuratela państwowa nad pewnymi sprawami, bo na wolnym rynku działać można tylko w granicach opłacalności.
A nie wszystko co się opłaca jest dobre dla społeczeństwa.
Odchodząc od szkoły podam ci przykład miejsca gdzie "wolny rynek" zawodzi.
Wykluczenie komunikacyjne w Polsce jest dużym problemem, około 20% miejscowości nie posiada żadnego transportu publicznego, drugie 20% ma go w minimalnym zakresie (z cyklu jeden autobus dziennie).
Więc masz prawie połowę kraju która nie może się swobodnie przemieszczać, choć za komuny mogła.
A czemu nie może? Bo sprywatyzowano transport a na wolnym rynku komunikacja niektórych miejsc jest nieopłacalna i nikt tego nie robi mimo ogromnej niszy.
Ilość połączeń autobusowych po '89 spadła o około 90% a to negatywnie wpływa na rozwój społeczeństwa (a w dalszej perspektywie na rozwój kraju).
Niewidzialna ręka wolnego rynku zadziałała? Nie, nie zadziałała.
I jest wiele innych obszarów, które cierpią z tego samego powodu zwanego kapitalizmem.
W edukacji będziesz miał to samo, nauka powinna być powszechna dla wszystkich, bo to nie tylko fanaberia ale żywotny interes narodu, żeby ludność się doskonaliła a nie utkwiła na etapie chłopów małorolnych i pracowników przemysłowych niskiego szczebla.
A jak się może skończyć wolny rynek nauczycieli? No właśnie odpływem z miejsc w których nie zarobisz dużo do miejsc gdzie płacą lepiej, bo co miałoby motywować nauczyciela do siedzenia po wsiach czy miasteczkach prowincjonalnych?
Dodatkowo specjalizacja i kształcenie nowych pokoleń belfrów, bo jak będzie taki podejmował decyzje w czym się wyspecjalizować to zacznie dochodzić do tego, że ludzie będą uciekać do tych lepiej (na dany moment) płatnych specjalizacji a te mniej popularne i gorzej opłacane zostaną wyparte.

Po prostu są miejsca gdzie wolny rynek jest pożądany i takie w których nie zadziała.

0

@Cochise nie ma nigdzie wymogów, że właściciel/pracownik musi posiadać jakieś kwalifikacje.

Nie weryfikuje - klient, którego przejąłem (zrezygnowałem z jego obsługi, bo było za dużo błędów do wyprowadzenia) przyszedł do mnie, bo szukał biura "bliżej". Znajomy miał świadomość błędu, bo miał możliwość zapytania mnie wcześniej. Znajoma miała świadomość błędu, bo zweryfikował ją urząd skarbowy. Klienci biura, gdzie przez cały okres popełniano błąd do dzisiaj o tym pewnie nie wiedza.

2

@Tasde Odniosę się do transportu. Ilość połączeń autobusowych po 89 roku spadła o 90%? Z tego wnioskujesz, że prawie połowa kraju nie może się swobodnie przemieszczać? A o ile wzrósł procent osób posiadających własne auto? Dzięki postępowi technologicznemu, zainstalowaniu kilku aplikacji na telefonie Twoja swoboda poruszania się zwiększy się jeszcze bardziej. I to za niskie ceny, jak na inflacyjne realia. W ostateczności można przecież po ludzku poprosić sąsiada. Zgadza się, jakieś połączenia między wioskami być powinny, ale zaraz bez przesady, żeby ładować w nierentowne kursy, gdzie kierowca autobusu wiezie 2 osoby na 30km odcinku. Takich spraw w skali kraju razy sto i cyk vacik w górę o punkciczek procentowy, i cyk akcyzę podniesiemy. Jak ktoś mieszka daleko daleko, to musi się liczyć, z czym to się wiąże.

4

@Mazi To mnie zaskoczyłeś. Gdybym był klientem biura rachunkowego, to jednak bym najpierw poszukał opinii, sprawdził kwalifikacje, bo to poważne sprawy są. Lepiej zapłacić trochę więcej, a mieć sprawdzonego specjalistę.

6

@Cochise Nie polemizuj z informacją o transporcie bo nie chce mi się nad tym rozwodzić dłużej niż trzeba, możesz sobie poczytać raporty to się dowiesz szczegółów.
Powiem ci tylko, że "zwiększenie ilości samochodów" nie wpływa na mobilność np. nieletnich czy emerytów. I nie wiem czy byłeś kiedyś na wsi, ale żadna aplikacja ci nie pomoże na wsi 30 km od miasta powiatowego.
Z resztą ja mieszkam w średniej wielkości mieście powiatowym pod Warszawą i po pierwsze, nie jest łatwo o np. Ubera, zwłaszcza wieczorem.
A po drugie, jakbym teraz chciał pojechać do Warszawy (20 km) to bym zapłacił 118 zł w jedną stronę a mówimy o sporym mieście z dobrą komunikacją, autobusami pociągiem i WKD.
A teraz pomyśl jak nastolatek ze wsi Mądre ma dojechać do Poznania bez użycia swoich starych?

2

@Cochise problem w tym, że wiele osób/przedsiębiorców nadal myśli jak Ty - że jakieś kwalifikacje ktoś tam musi mieć... bo przecież nikt bez kwalifikacji nie podejmie się takich zadań (no niestety - nie w naszym kraju).

Drugim problemem jest to, że klienci myślą, że przekazując dokumenty przekazują odpowiedzialność za prawidłowe kalkulacje podatków... ale odpowiedzialny ZAWSZE jest podatnik.

Co do opinii - ludzie często polecają miejsce, w którym sami się rozliczają "bo nie ma problemów". Z tym, że problemy wychodzą najczęściej dopiero w momencie kontroli US, a takich jest stosunkowo mało. Ba, dotyczą głównie podatku VAT.

2

@Tasde "Nie polemizuj z informacją o transporcie..."
Ok. Nie będę, tylko gdzie ta informacja? Ja widziałem opinie.

"...bo nie chce mi się nad tym rozwodzić dłużej niż trzeba, możesz sobie poczytać raporty to się dowiesz szczegółów."
Stawiasz tezę, która neguje, a potem odsylasz mnie na odczepnego, żebym sobie poszukał raportów. Czyli chcesz, żebym siedział w necie i szukał opracowań, które popra Twoja wątpliwa tezę? Słyszysz jak to brzmi? No masz tupet, kolego, nie powiem.

Co do merytoryki. Napisałem już wcześniej, że jakieś połączenia powinny być między wioskami, ale ustanowienie ich kilku na dzień, gdzie za każdym razem kierowca wiezie tylko parę osób lub wręcz robi puste przebiegi to bezsens. A w skali kraju tragedia.

0

@Kgorecki2500 tylko hmm, zastanówmy się czemu polscy nauczyciele są tacy byle jacy? Raczej chyba nie to, że w przemyśle dostaną drugie tyle niż w szkole...

12

@Comentateiro , @Kgorecki2500 , @hayek , @kryhaa , @MesQueUnClub_87 , @KamQiX , @tbas , @Tasde , @pt9 , @Cochise Super dyskusja, ale wydaje mi się że z pominięciem najbardziej kluczowej kwestii - co ma dawać młodemu człowiekowi ukończenie szkoły podstowowej czy średniej.
Moje dziecko chodziło do szkoły w Belgii, Wielkiej Brytanii i Francji (tam gdzie pracowalem) i absolutnie w każdym kraju było to samo - nauczyciele mało zarabiali, ogólnie edukacja wszędzie jest słabo finansowana i absolutnie wszędzie są nauczyciele którym się chce pacować z pasji lub nie. Co jednak sprawia że z bylejakiej szkoły randomowe dziecko może dostać się na Harvard, a w Polsce jest to zarezerwowane dla wybranych jednostek elitarnych liceów? Fakt, że Polska edukacja przebodźcowana jest nikomu niepotrzebną wiedzą. W Polsce dzieciaki uczą się jak rozmnaża się paprotka, a nie wiedzą jak przykładowo działa damska cewka moczowa, dzieciaki czytają Nad Niemnem, którego w 80% nie rozumieją, a nie potrafią programować czy nie znają zasady działania silnika spalinowego itd. W Polsce są tak rozbudowane i przestarzałe ramy programowe że dzieciaki dzisiaj kończąc szkołe wiedzą wszystko i jednocześnie nic - bo są przeboźcowani, a nie można być w tak młodym wieku fizykiem, chemikiem, filologiem, matematykiem oraz zachować jeszcze odrobinę dzieciństwa wynikającego z wieku oraz wspaniałych lat z tym związanych.
Rynek powinien kształtować nie tylko płace nauczycieli ale też ramy programowe powinny zostać zaktualizowane - nie uczmy dzieci wszystkiego i jak najlepiej, a niech każdy w stopniu bardzo dobrym otrzyma wiedzę podstawową, a w ramach zainteresowań pogłębia swoją wiedzę z chemii, matematyki czy fizyki na zajeciach rozrzezonych, które obowiązkowo musi sobie wybrać. Ja jestem zwolennikiem aby pensje nauczycieli weryfikował rynek - dodatki powinny być uzależnione od stażu i wyników osiąganych przez uczniów co działa motywująco. Inaczej powinien być wynagradzany nauczyciem matematyki, którego uczionwie średnio zgobyli na maturze średnio 80pkt, a inaczej nauczyciel którego uczcionie 30pkt - to jest weryfikacja rynkowa bo jest mierzalna i łatwa do zrealizowania w ramach jednostki budżetowej. Jakość pracy nauczyciela, a podejście rynkowe to jedyny sposób aby wynagrocić ciężką pracę tych, którzy na to zasługują.
Problemem Polski nie jest podział na państwowe i prywatne w podstawówkach i liceach, a fakt że dzieciaki uczą się niepotrzebnych rzeczy. Na zachodzie każdy ma w dupie dyplomy z prywatnych uczelni wyższych, a taki dyplom magistra inżyniera z Politechniki Śląskiej budzi szacunek, zatem skończmy pisać że prywatne oznacza lepsze. Jak w każdym kraju na świecie edukacja jest słabo dotowana przez państwo, zatem jedyny sposób aby wyleczyć system edukacji jest nagradzanie nauczycieli na zasadach rynkowych, czyli tych któzy się starają najbardziej. O leniwych nauczycieli rónież nie ma co się martwić - nie zabraknie - nie ma wielu branży gdzie jest tak duża stabilność zatrudnienia przy jednoczesnym braku konsekwencji co do jakości pracy. We Francji czy Włoszech pomimo tego że nauczyciele mało zarabiają to nie ma problemu z wypełnieniem wakatów - stabilność zatrudnienia to luksus pomimo niższych zarobków.

4

@JarekS W pełni się zgadzam.

A jeszcze od siebie dodam do tej dyskusji argument, który sprawia, że jestem przeciwnikiem dania podwyżek WSZYSTKIM nauczycielom. W technikum na kierunku informatycznym miałem takiego nauczyciela od przedmiotów zawodowych, który tylko demotywował. Cały czas mówił jak mu się nie chce. Miałem z nim między innymi programowanie, które polegało na tym, że przepisywaliśmy kod C++ z rzutnika do CodeBlocksa znak w znak i sprawdzaliśmy czy działa. Gdy ktoś popełnił jakiś błąd w przepisywaniu, to oczywiście program nie działał, a nauczyciel nie potrafił znaleźć błędu przez pół lekcji. Ale to były wyjątki, że przepisywaliśmy z tablicy. Bo większość czasu graliśmy na LANie w CS1.6, za przyzwoleniem nauczyciela. A to nie był jedyny taki nauczyciel.

Oczywiście nam, uczniom, to wtedy odpowiadało, ale z perspektywy czasu łatwo zauważyć patologię.

konto usunięte

0

@Comentateiro Gdyby nauczycielom czy w budżetówce płaciliby od kompetencji to większość nie zarabiałaby nawet 1000 zł miesięcznie obecnie.Tak prawda.

1

@Cochise Ja tezy nie postawiłem, ja ci podałem dane z raportów dotyczących wykluczenia komunikacyjnego.
I użyłem tego jako przykład do rozmowy na inny temat. To ty natomiast poddajesz w wątpliwości po prostu suche dane, dlatego cie odsyłam żebyś sobie poszukał i poczytał jak masz wątpliwości bo nie mam ochoty drążyć tematu problemów transportu w Polsce czy pisać tu teraz referatów o tym.

I tak, jakieś połączenia powinny być, ale ich nie ma bo się nie opłaca wysłać busa po 5 dzieciaków i 3 emerytów do wsi 30 km od miasta a to w skali całego kraju robi ponad 20% osób miejscowości które nie mają żadnej komunikacji i Ubery czy taksówki nie są kompletnie żadnym rozwiązaniem.
Choćby przykład mojej narzeczonej która za czasów szkolnych nie była w stanie dojechać do liceum na 8 i skończyć zajęć później niż o 15 bo miała tylko jeden autobus a też nie mówimy o jakiejś wypizdówku tylko wiosce pod Warszawą.
Nie mówimy o bezsensownym puszczaniu pustych autobusów bo jednak to musi się w jakimś stopniu spinać ekonomicznie, ale są miejsca z których bez auta się nie wydostaniesz a to już patologia jeżeli mówimy o 1/5 kraju.

1

@Mazi Jasne, zgadzam siępo części tylko co ma papier do znajomości ustaw. Z tym trzeba być na bieżąco i nie widzę problemu ze ktoś nie ma papieru. Nie jest to praca jak lekarz który ma ludzkie życie w swoich rękach. Dla mnie to jest raczej kwestią człowieka czy chce wykonywać porządnie swoją pracę czy nie. Moja żona nie ma żadnych papierów bo nauczyła się sama wszystkiego w pracy i online. Ważne że jest na bieżąco z przepisami.

1

@Cochise Nie zawsze tak jest. Nie wszystko rynek wyreguluje.

Są oszuści - byłem we Włoszech w zeszłym tygodniu i jakąś lodziarnia naciągnęła mnie nie podając cen przed zakupem - musiałem zapłacić 30 euro (140zl) za 2 lody po 2 gałki. Oczywiście mają opinie na google'u 1.5, oceny że są oszustami, a i tak są kolejki, bo to turystyczne miejsce i nie wszyscy korzystają z Googla. Czy padną? Może kiedyś ale nie zanosi się na to.

konto usunięte

1

@Comentateiro
"Czyli Sławek Mentzen uważa, że wynagrodzenia nauczycieli powinien regulować rynek."

Ale wynagrodzenia nauczycieli reguluje rynek. Jak ktoś jest dobrym nauczycielem to dobrze zarabia na korepetycjach.
.

0

@Kgorecki2500 a kto niby będzie decydować, który nauczyciel, to ten świetny, a który ten beznadziejny? Kurator oświaty? Czerniak polskiej edukacji? Dzieciaki, głównie dzięki rodzicom, nie chcą się uczyć, w większości oczywiście. Nauczyciel za nich nie wbije wiedzy do głowy.

0

@hayek a kto będzie zdecyduje, czy ten z Pcimia jest podrzędnym? Jakie będzie kryterium oceny?

2

@Comentateiro nie no, nikt o zdrowych zmysłach nie traktuje Sławka poważnie. Czerniak polskiej edukacji wydaje miliony na ziomków, na wille, a nauczyciela muszą kupować swój papier do ksero, zrzucać się na toner do kopiarki albo drukarki. Szkoły, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach nie mają kasy na podstawowe rzeczy.

Ale pisowi na tym zależy. W samym województwie mazowieckim brakuje 4.000 nauczycieli!!!

No ale zawsze mogą uczyć nasze dzieci Ukraińcy.

3

@tbas wytłumaczę Tobie to na przykładzie Brata.

Posiada on Salon fryzjerski. Usługi wzrosły w czasach covidu o x %
Jak wiemy Covidu już nie ma
Czy ceny zmalały....??
Nie !!!
Dlaczego???
Po co obniżać jak już klient się przyzwyczaił.

Czysta prawda

1

@Tasde dokładnie tak. Ale wiesz, jak ktoś nie ma pojęcia o temacie i/lub nie ma dzieci i/lub ma w du...e ich edukacje albo wszystkich nauczycieli ocenia przez pryzmat wf-isty, to będzie takie brednie jak on pisać, a podobni jemu będą to lajkować.

konto usunięte

0

@Comentateiro O matko, Ty wiesz lepiej ile mają nauczyciele zarabiać i czego uczyć... Dawno tak durnego postu nie czytałem, dorosły człowiek takie rzeczy wypisuje publicznie...

Co następne? Publiczny dentysta w każdej szkole, "darmowe" kanapki i obiady na stołówce?

0

@Kgorecki2500 jest w tym trochę sensu i dużo bzdur :)

2

@titikaka Gdybyś miał w głowie odrobinę pomyślunku, wiedziałbyś, że świetna edukacja wpływa na rozwój społeczeństwa i pozwala nawet na przeskok cywilizacyjny.
Zresztą mój post zrozumiałeś bardzo na wyrywki, zatem z Twoją edukacją nie było chyba najlepiej, co mogłoby potwierdzać moje słowa.

I teraz wyobraź sobie, jeszcze gorszych nauczycieli niż Twoi, jeszcze gorszą jakość nauczycieli. To jakie wpisy oni będą zamieszczać?

konto usunięte

0

@Comentateiro Przeskocz do routera i odłącz sobie internet... Mówi Ci to osoba z biednej rodziny, której publiczna edukacja zaszkodziła i która wyszła z ciężkiego dołka uporem i ciężką pracą.

1

@Comentateiro
Efekty potencjalnego inwestowania w edukację będą niestety zawsze widoczne dopiero, gdy aktualnie sprawująca władzę ekipa będzie w najlepszym razie na emeryturze lub cmentarzu. Dlatego nie zależy im na wykształceniu mądrych obywateli (bo taka edukacja trwa sporo czasu), a zależy im tylko na wychowaniu wyborcy pisu. Dlatego masz „(s)hit” do tego celu i dlatego też nie zależy im na tym, aby edukacją zajmowali się nauczyciele na wysokim poziomie, co w dużej mierze zapewniają PiS-owi niskie płace dla nauczycieli. Przy okazji szacun dla tych nauczycieli, którzy są super profesjonalistami, zaangażowanymi całym sercem w swoją pracę i edukację naszych rodaków. PiS w końcu odejdzie, a mądrych ludzi nam potrzeba.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: