La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 3907 Culés

17

Udało się!

https://zapodaj.net/b2e224eeddd51.jpg.html

Pozdrowienia dla niedowiarków. Dałem za maj, bo w czerwcu miałem L4

20

@Freudysta zarobiłeś swoje pierwsze pieniążki czy o co chodzi? ja nie w temacie.

0

@Freudysta Puścić ci jakiegoś blika na szybko? Koniec miesiąca może być ciężki

3

@Freudysta toż to na produkcji panie nauczycielu jest więcej

0

@Freudysta Dzienny numer transakcji 6 to aż takiej bidy ni ma.

0

@Freudysta, dzienny numer transakcji „6”, pewnie to szósty taki przelew :)

2

@Patrykl145 już nie nauczycielu, właśnie odszedłem z zawodu ; )

3

@Freudysta Fuche przy puszkach mam,umowa koloru skóry Umtitiego,jak się sprawdzisz,to dostaniesz na zlecenie

6

@BulaKG czemu nie, do 1 Lipca zostało 200 złotych :D Takie życie nauczyciela. Nie no chodzi o to, że PIS zniszczyło ten zawód, we Wrześniu czeka nas wszystkim piekło i bardzo K dobrze.

0

@Freudysta Tak z ciekawości, ile h miałeś w miesiącu przepracowane?

0

@LambiPL 26 H tygodniowo. Takie mam pensum.

19

@Freudysta, a ile uważasz, ze nauczyciele powinni zarabiać przy takiej liczbie godzin?

3

@FCB_dimiC Myślę, że trójka z przodu to minimum, reszta do uzgodnienia, zgodnie ze stopniem awansu.

25

@Freudysta No to pracując koło 100h w miesiącu to trudno się spodziewać kokosów. Jakby sorry, doceniam to że ktoś chce uczyć dzieci i często to są ludzie z pasją, ale to trzeba znaleźć druga szkołę. 26h jestem w stanie zrobić w dwa dni, a nie w tydzień (inna sprawa że robię więcej niż etat).

6

@LambiPL bez jaj. Serio porównujesz pracę nauczyciela z pracą Pani z biedronki? To śmieszne. Oczywiste jest to, że bardziej wykształcone osoby powinny mieć wyższą pensję.

4

@Luciano99 co tam słychać? Podobno oddział w Radomiu organizujesz

12

@Freudysta Nie pracuje jako pani z biedronki, tylko jako kucharz, a na wykształcenie nie narzekam. W temacie uczenia to zarobisz dużo, ale jak jesteś profesorem na uczelni, profesorem z publikacjami, jeżdżącym na konferencje zagraniczne, i który nabija punkty uczelni w rankingach. A nie w podstawówce po licencjacie. Jeśli uważasz że za 100h należy ci się więcej, niż ktoś kto po prostu pracuje więcej to xD

4

@Freudysta ale to chyba jesteś na początku kariery nauczyciela, prawda? Moja mama 3 z przodu przekraczała.
Oczywiście dzięki wysłydze lat.
Dodatkowo robiła jakieś kursy na AWF dzięki czemu prowadziła specjalne zajęcia z dziećmi + SKS + świetlica i wychodziła koło 5.

0

@LambiPL 26h w dwa dni to zamordyzm i sam niestety często tak robiłem. Jak dla mnie to ta 4 z przodu byłaby spoko za pracę nauczyciela.

Ja sobie nie wyobrażam jakie to muszą być gownanie sytuacje gdy dzisiejsi rodzice są mega rozczeniowi i bronią w zaparte swoje bąbelki które oczywiście nigdy nic złego nie zrobiły.

7

@Freudysta no to nieźle, pracujesz mało godzin ale "mnie należy się"

3

@Survier tak, to był mój drugi rok pracy w szkole i ostatni. Przyznaję, pożegnanie z uczniami było emocjonalne, ale wiedziałem, że jako pedagog czas aby pożegnać się z praca w szkole jako nauczyciel. Dostałem propozycje pracy w poradni, gdzie przez 2 miesiące zarobię tyle, co w szkole przez 3 miesiące więc wybór był oczywisty. Praca w szkole jest fajna, ale dopóki rządzi PIS, Czarnek oraz Kurator Nowak, dopóty nie dla polskiej szkoły.

6

@pt9 Taaaaak! Rodzice są mega roszczeniowi, aż czasami się to w głowie nie mieści. Im bardziej roszczeniowy uczeń, tym gorszy rodzic, ale to już nie mój problem, życzę moim kolegom i koleżankom, aby miały na tyle odwagi aby również odejść z zawodu.

33

@Wojcio Jeżeli myślisz, że 26h pracy w szkole to cały wymiar czasu pracy, to grubo się mylisz. Nauczyciel pracuje także w domu nieodpłatnie, aby przygotować się na zajęcia.

Praca nauczyciela powinna być godziwie opłacana ze względu na powagę stanowiska i to, jakie znaczenie ma dla społeczeństwa. Społeczeństwo wykształcone musi mieć odpowiednią kadrę nauczycielską. Nie oszukujmy się, kto normalny pójdzie pracować w tak ciężkim zawodzie jak nauczyciel za psie pieniądze. Szczególnie, że praca nauczyciela musi wiązać się z odpowiednim wykształceniem.

Oczywiście godziwe wynagrodzenie powinno iść razem z kwalifikacjami nauczyciela. Nierobów wywalić na zbity pysk. Zostawić najlepszych.

13

@pt9 pensja nauczyciela powinna znacznie wzrosnąć i to dla mnie nie podlega dyskusji. Ale również powinien zmienić się system pracy. Tzn przychodzisz na godzinę 8 i wychodzisz o 16. W tym czasie prowadzisz zajęcia, sprawdzasz sprawdziany, przygotowujesz się do kolejnych zajęć i prowadzisz zajęcia wyrównawcze. Tak samo w wakacje, chodzisz normalnie do szkoły i prowadzisz warsztaty.

21

@Hosh uwielbiam te argumenty typu "jeśli myślisz że nauczyciel pracuje 20h tylko w szkole to się mylisz oni muszą poprawiać sprawdziany z pszyry w domu po pracy XD" ludzie nie bądźcie już śmieszni. Myślicie ze inne zawody nie zabierają pracy do domu? Lekarze ciągle konsultacje telefoniczne i bycie często na zawaloanie pod telefonem, logistyce którzy mają stresująca pracę i często gdy są spedytorami telefony w środku nocy które muszą odbierać. Prawnicy którzy mają tyle pracy, że niejednokrotnie zarywają nocki. Ale tak najbiedniejsi nauczyciele, bo oni jedyni wielce poszkodowani pracę do domu zabierają :) Bardziej rozszczeniowego zawodu jak żyje to nie widziałem :)

2

@Freudysta Fakt jest taki, że to śmieszne pieniądze.Ale powiedz mi jedno:Ile miałeś dni wolnego przez cały rok??Nie jestem wyborcą PiSu.

2

@Freudysta no to jak na ilość godzin nie jest źle. Dorzucić do tego korki i imho fajna wypłatka

0

@Keson Dawno nie czytałem takiego komentarza, który odzwierciedla moje myśli i lepiej bym tego nie ujął.Brawo!!

2

@Toretto No najbiedniejsi na pewno, bo jako prawnik albo jako lekarz zarobisz więcej niż jako nauczyciel, ale rozumiem, że to już się nie wpasowuje w twoją narrację.

3

@Verema ale co Ty porównujesz? Pracę nauczyciela do pracy chirurga czy prokuratora?xd Ja przytaczam tylko to że śmieszą mnie argumenty ze nauczyciele pracują z domu. Prawda jest taka, że większość ludzi nieważne czy to lekarz, logistyk, handlowiec itd... Z wyjątkiem pracownikow na taśmie czy biedronki pracują z domu i to jest normalne, ale tylko nauczyciele są tym faktem oburzeni.

1

@Toretto Bez przesady, jak policzysz sobie rady, zebrania, to nauczyciele w tygodniu mają minimum 30 godzin.

2

@Toretto w sumie można skwitować to krótko - można zawsze iść na kasę do biedry. Ani pracy do domu nie przynosisz i godziwie zarobisz. Nie wiem po co kisić się w szkole. To słynne "powołanie"? Ja nie widzę żadnego powodu aby z nauczycieli robić jakaś uprzywilejowaną kastę, chociaż wiem że mają sporo dodatkowych rzeczy w swoim zawodzie, a nauczanie jakie było w szkole to pamiętam - slabe

6

@Freudysta czyli zarobisz 3600 przy przepracowaniu ok 60-70h więcej miesięcznie. Czyli z godzinowki ok 23zl za godzinę pracy zejdziesz na 21(przy 168h pracy) xD
Jeśli lubiłeś co robisz i miałeś zapas czasu choćby na zajęcia dodatkowe to mogłeś zrobić na spokojnie 4k z przodu. Bardzo szanuje pracę nauczycieli, współpracuje z kilkoma, wręcz zatrudniam jednego tak jak wyżej opisałem Ci sposób na 4k. Niemniej dziwi mnie czasem roszczeniowość w tej branży. Z racji wykształcenia nie przysługuje Ci nic poza tym na co zapracujesz. Dałbym Ci za to dodatek za pracę w ogromnym stresie plus tydzień wakacji co 6 msc na reset. Jednak rzadanie na start po 30zl za godzinę ze względu na wykształcenie jest śmieszne. Weryfikuje Cie praktyka i ile byś książek nie przeczytał i fakultetów nie skończył to jeśli zaczynasz gdzieś przygodę płacisz frycowe. Chyba, że masz twarde umiejętności porządne na rynku. W tym kraju dobre wykształcenie nie jest porządne, więc może tu jest problem.

0

@Recha_0684 miałem wolne na święta i na ferie, teraz wakacje., z czego jestem do dyspozycji dyrektora

0

@Keson Spoko mogę tak pracować, od 5 na rękę wzwyż.

1

@Freudysta ile godz w miesiącu ? 106 ? Więc przy 168 wychodzi ponad 3600 zł na rękę ... Do tego korki + pewnie jakaś dodatkowa umowa w innej szkole ... Żyć nie umierać :)

2

@Toretto Ale dalej pomijasz to, że zarobki nauczycieli są bardziej nieproporcjonalne do wykonywanej przez nich pracy w szkole i poza nią niż w innych zawodach.

1

@Edoss chyba trochę przesadzasz, absolutnie nie można tego tak liczyć.

0

@Verema Nie wiem jak dla mnie budowa wygląda na cięższa robotę a wychodzi na to że opłacane podobnie

2

@Freudysta 5 tys na start to dość dużo. W budownictwie początkujący inżynier ma w okolicach 4 tys i myślę że to uczciwa pensja pod warunkiem systemu pracy który wcześniej opisałem.
Moim zdaniem wasze związki powinny iść właśnie w tę stronę. I odrzucić argument, że nauczyciel musi brać pracę do domu, bo to tak jak @Toretto pisał, jest w charakterystyce wszystkich "umysłowych" prac (szczególnie w Polsce). Ten argument niczego dobrego Wam nie przyniesie.
Mimo wszystko trzymam kciuki za podwyżki dla Was bo 2,5 tysiaka to jakiś żart

1

@Freudysta to pytanie jak inaczej liczyć? Chyba uczciwiej jest przeliczyć na stawkę godzinową, skoro jak twierdzisz pracujesz 26h tygodniowo i wklejasz pasek z zarobkiem 2350? Mi się wydaje że kolega dobrze policzył. Wychodziłoby w Twoim wypadku 3600 na rękę w zawodzie nauczyciela po 2 latach pracy. Przy tym mnóstwo wolnego jak sam wspomniałeś, feria wakacje święta. Gdyby odjąć jeszcze te wolne które nauczyciele oczywisice mają płatne to stawka godzinowa w skali roku wyszłaby jeszcze wyższa prawda?

0

@Freudysta Już ktoś tutaj napisał, że szanuję pracę nauczycieli,ale powinni pracować od 8 do 16,od poniedziałku do piątku. Najpierw lekcje, później sprawdzanie prac domowych klasówek itp.Jeden tydzień ferii i miesiąc wakacji powinien prowadzić zajęcia dodatkowe i szkolenia.Wtedy każdy nauczyciel,nawet początkujący powinien zaczynać od 4tyś.podstawy, plus dodatki za nadgodziny itp.No a jeśli spojrzymy ilość Twojego czasu spędzonego w pracy,to nie ma się co dziwić, że 2300 na rękę.

1

@Recha_0684 tak tylko wiesz w czym jest problem? W tym że związki czyli sami nauczyciele to blokują, a to dlatego że im się nie uśmiecha siedzieć po 8h dziennie w pracy, bo na tyle roboty nie mają, więc wola o godzinie 13.00 spakować walizkę i udawać że wielce pracują z domu :)

9

@Freudysta
Jakby Ci napisać. Piszesz post do ludzi którzy są lub niedawno byli uczniami. O samym zawodzie nie mają pojęcia. Piszą o godzinach gdy nie wiedzą o konferencjach, warsztatach, szkoleniach, zebraniach, konsultacjach, wycieczkach, studiach podyplomowych. Jednak nie pogadasz merytorycznie, bo widzą tylko 18/26 godzin tygodniowo, jeszcze Ci za chwilę napiszą o wakacjach.

7

@Toretto
Nie znam nauczyciela który by nie chciał 8h pracować w szkole i nie przynosić pracy do domu.

2

@Verema ilu nauczycieli to prawdziwi nauczyciele? Ja w swoim życiu poznałem trzech. Większość z nich to była banda głąbów, która jedyne przygotowanie do sprawdzianu jakie robiła to skopiowanie tych samych pytań z testu innej klasy albo poprzedniego rocznika. Podobnie było z lekcjami, "otwórzcie książkę na stronie x i sobie przeczytajcie". Już pomijam takie aspekty jak to, że informatyki uczył wuefista. Na lekcjach fizyki czy chemii na próżno było oczekiwać jakichś eksperymentów czy też pokazania wiedzy w praktyce. Zgadzam sie, że dobry nauczyciel powinien zarabiać krocie, problem w tym że takich nauczycieli jest garstka.

@pax gość ma niecałe DWA LATA doświadczenia, ponad 20zł/h, kilka dodatków i stosunkowo sporo wolnego w skali roku. Nauczyciel to powoli taka madka, co to by chciała dostać wszystko, nie robiąc nic.

0

@pax a jak można pracować w domu i jednocześnie pracę do domu? Albo coś źle napisałeś, albo ja czegoś nie rozumiem :) w każdym razie nawet gdyby obrócić sens to jakie jest przesłanie? :p niedawno w sumie mieliśmy przykład zajęć zdalnych przy covidzie.

0

@Conradxc porównanie do madki haha dobre. Mama mojego dobrego znajomego pracuje jako osoba która rozlicza pensje nauczycielom. Jest taka jakby ksiegowa do której nauczyciele też dzwonią ze wszystkimi pytaniami, zażaleniami. Mi to się czasami w głowie nie mieści jak słucham opowieści o tym jacy oni są roszczeniowi, dosłownie przysłowiowe madki:)

0

@Freudysta powodzenia w nowej pracy, mam żonę nauczycielkę i świetnie Cię rozumiem. A kwitek z pensją jest prawie ten sam co Ty przedstawiłeś..

5

@Toretto
Jasne, zgoda, poprawiłem, pomyliłem słowa. Sens jest taki, że nie znam nauczyciela który by nie zgadzał się na system 40h pracy w szkole - od 7.30 do 15.30 i niczym innym się nie przejmował przychodząc do domu.

2

@Conradxc
Możesz skonkretyzować słowo "nie robiąc nic" ?

0

@pax ok teraz to ma sens. Pytanie dlaczego takiego systemu nie ma. Nie zgłębiałem tematu, ale pomysł wydaje się być racjonalny, a tymczasem są jakieś archiwalne wypowiedzi gdzie związki blokują propozycje wydłużania czasu pracy etatowego nauczyciela. Hmm..

5

@pax dwa lata doświadczenia, rozpoczął pracę w trakcie covidu (niemalże cały czas praca zdalna). Dostał na start ponad 20zł/h netto. Wyniki egzaminów maturalnych uległy pogorszeniu w dobie pandemii. Maturę zdało ponad 5 procent mniej osób niż przed pandemią. Rozumiem że za obniżenie poziomu edukacji powinniśmy te podwyżki przyznać? O jakiej Ty w ogóle podyplomówce mówisz do nauczania w podstawówce? Do tej pory mogłeś zostać nauczycielem nawet po licencjacie. Argument o wycieczkach też jest komiczny. Wycieczka odbywa sie w godzinach szkolnych, za którą nauczyciel nie ponosi kosztów, ło baben co za udręka! Warsztaty to też strzał w kolano z Twojej strony. Ile tych godzin warsztatów w skali miesiąca? Pracuję w IT, średnio na warsztaty/expo/konferencje jeżdżę 2-4 razy w miesiącu, czasami sie uda coś za to ugrać, czasami są bezpłatne, chcesz poszerzać swoje kompetencje to robisz to w taki albo inny sposób, prosta sprawa. Nie twierdzę, że system tutaj działa tak jak powinien ale ilekroć rozmawiałem ze znajomymi którzy są wykładowcami uniwersyteckimi to nie przejawiali niezadowolenia z pensji. Tylko różnica pomiędzy nimi a Freudystą jest taka, że są już w zawodzie dziesiąt lat, kształcili sie na wszystkie możliwe sposoby i dzięki temu są tam gdzie są.

2

@Toretto
Bo wtedy nie odbędzie się żadna wycieczka, żadna zielona szkoła, szkolenia, warsztaty, konferencja grona pedagogicznego.
Żona ma konferencję w poniedziałek na 17.00 i co ma powiedzieć, że wielu na rambli uważa że ma już wakacje?
Blokowane jest wydłużanie czasu przy tablicy, bo narzucane są inne obowiązki które wydłużają czas pracy nauczyciela, sprawozdanie, prowadzenie zespołów przedmiotowych, ipetów itd...

Wyobraź sobie średnią wycieczkę 3-dniową, wyjazd o 7.00, przyjazd o 19.00, nauczyciel jest w pracy wtedy 62 godziny, za ile ma płacone?

4

@pax wycieczka 3-dniowa? Ile takich wycieczek jest? Przez całą szkołę podstawową i gimnazjum w całym roku szkolnym przysługiwały nam 3 dni wycieczek szkolnych. Na 9 lat edukacji (6 lat podstawowa + 3 lata gimnazjum) tylko RAZ mieliśmy wycieczkę dwudniową. W LO? Ani jednej takiej wycieczki.

"Żona ma konferencję w poniedziałek na 17.00 i co ma powiedzieć, że wielu na rambli uważa że ma już wakacje?"

Zapominasz dodać, że żona ma też okienko pomiędzy 10:00 a 12:00, w czasie którego może załatwić sprawy w urzędzie, gdzie dla zwykłego "robola" jest to niemożliwe i który musi wziąć dzień wolny aby załatwić sprawę w Urzędzie Miasta. Okienko w którym najprawdopodobniej może sprawdzić wszystkie klasówki jednego rocznika. Do tego pomijasz cały czas jeden bardzo istotny fakt, jeżeli jego etat wyniósł ~110 godzin, pozostałe godziny nadal może spożytkować na pracę w zawodzie. Średni koszt godzinnej korepetycji w Krakowie z matematyki to blisko 50 złotych. Jeżeli poświęciłby na to raptem 35 godzin w miesiącu to mówimy o dodatkowym przychodzie w wysokości 1750 złotych. Doliczając do tego wynagrodzenie ze szkoły, masz ponad 4000 złotych netto. Do tego dochodzi szereg świadczeń, bonusy, dni wolne/wakacje (tak, to również jest bardzo duży benefit, niezależnie od tego jak bardzo ktoś chce negować ten fakt).

5

@pax jak to żadna ma się nie odbyc, niby dlaczego? Przecież to jest w czasie pracy. No ludzie kochani..:) a za ile ma mieć płacone? Chyba tak jak każdy inny zawód co nie? Ja mam teraz delegacje. Wyjeżdżam z domu jutro (tak w niedzielę) o godzinie 9.20. Wracam prawdopodobnie w środę o 2:00 w nocy. Szybko licząc to około 60h, więc zadam to samo pytanie, za ile mam zapłacone jak myślisz?

1

@Conradxc
Też jestem nauczycielem akademickim ale znam doskonale zawód nauczyciela o którym nie masz pojęcia. Nauczyciel z dwuletnim stażem? Hmmm, musiał robić staż na kontraktowego, gdzie musiał mieć szkolenia, warsztaty, spotkania metodyczne, przygotowywać konspekty itd, a to tylko wycinek tego co musiał robić.
Rozumiem, że za pracę nauczyciela w czasie covidu powinna być obniżka pensji, bo tak tak rozumiem twoje słowa, nie mówić już że na własny koszt nauczyciele musieli się zaopatrzyć w sprzęt do prowadzenia lekcji online (tak jakby robotnik przychodził do pracy z własnym szpadlem czy łopatą). Do nauczania jakiegokolwiek przedmiotu w szkole podstawowej trzeba skończyć studia wyższe, jeśli są godziny z innego przedmiotu a Tobie brakuje do pensum to musisz skończyć studia podyplomowe.
Wycieczka odbywa się w godzinach pracy? Tak wyjazd z do muzeum w swoim mieście ale jeśli jest wycieczka 3 dniowa to pracujesz np. 64 godziny i nie masz za tyle płacone, ponosisz odpowiedzialność prawną za dzieci, jesteś touroperatorem, psychologiem, czasem pielęgniarką itd.
Ile warsztatów/szkoleń/kursów odbywa się w ciągu miesiąca - niech będą 2 na miesiąc po 2 godziny to masz godzinę zajęć poza dydaktycznych tygodniowo (czasem są szkolenia wyjazdowe 5h w dni wolne od pracy, płatne przez nauczycieli), dodaj konferencje w szkole, zebrania, wywiadówki.

2

@Toretto
Nie odpowiedziałeś mi na pytanie, nawet się nie odniosłeś. Pisałeś że nie uśmiecha im się 8h pracować poza domem, więc wniosek jest prosty gdy pracują poza domem ponad 60h z rzędu.
Nie wiem ile TY masz płacone, bo nie znam twojej umowy o pracę. Ja wiem, że jak dziecko wstając z łóżka o 3.00 w nocy na wycieczce i idąc do ubikacji rozwali sobie głowę to jest to problem nauczyciela, Ty chyba na delegacji takich problemów nie masz?

1

@Conradxc
"Zapominasz dodać, że żona ma też okienko pomiędzy 10:00 a 12:00, w czasie którego może załatwić sprawy w urzędzie, gdzie dla zwykłego "robola" jest to niemożliwe i który musi wziąć dzień wolny aby załatwić sprawę w Urzędzie Miasta".
Okienko w czasie pracy w szkole?? O czym Ty piszesz, znam system edukacji i nie słyszałem aby szkoły robiły sobie przerwy od 10:00 do 12:00 bo nauczyciele muszą sprawy swoje pozałatwiać. Fajnie, że napisałeś o zwykłym pracowniku, bo on może wziąć sobie urlop na żądanie a nauczyciel nie ma takiego prawa, zwykły pracownik może sobie wziąć urlop płatny w dowolnym momencie a nauczyciel nie ma takiego prawa. Ma więcej czasu wolnego ale w ściśle określonym, narzuconym z góry terminie.
Co mają korepetycje jeśli ktokolwiek udziela do pracy w zawodzie? Taki wydumany argument jak to glazurnik ma słabo płacone, ale przecież po nocach może kłaść kafelki po ludziach.

1

@pax nie, bo nie pracuje z dziećmi mam za to inne problemy, bo mam inna specyfikę pracy. Nie odpowiedziałem, bo chciałem Ci uzmysłowić, że odbywa się to na podobnych zasadach. Mianowicie zgaduje ze za te 60h poza domem czy miejscem pracy nauczyciel nie ma nic ekstra płacone podobnie jak i ja. Wyjeżdżam o 9 rano w niedzielę i mam umowę ze stawka miesięczna. Mało kogo interesuje, że zdarza się ze w danym miesiącu nie pracuje 168h, a przykładowo 250 (tak przy rzekomaych 106 w porywach z nieoficjalnymi nawet 168 nauczyciela wygląda to groteskowo ;) ) . Przyjąłem pewne warunki, zaakceptowałem to że moja praca wiąże się z wyjazdami służbowymi, praca w domu poza godzinami pracy za które zazwyczaj nie będę mieć nic ekstra zapłacone. I tak jest w wielu zawodach, a mam wrażenie że to właśnie środowisko oświaty jest jakieś odklejone i to właśnie ono nie zna specyfiki pracy innych zawodów, a płacze ze to ich nikt nie rozumie :>

I podkreślę jeszcze raz. Szanuje pracę nauczycieli i uważam że powinni więcej zarabiać jak sporo innych osob zresztą, natomiast ich roszczeniowosc i nie rozumienie innych zawodów jest dla mnie śmieszne.

1

@pax "Rozumiem, że za pracę nauczyciela w czasie covidu powinna być obniżka pensji, bo tak tak rozumiem twoje słowa, nie mówić już że na własny koszt nauczyciele musieli się zaopatrzyć w sprzęt do prowadzenia lekcji online (tak jakby robotnik przychodził do pracy z własnym szpadlem czy łopatą)."

Oczywiście że nie powinno być obniżki wynagrodzeń, ale jeżeli coś nie spełniło oczekiwań to ciężko mówić tutaj o nagrodzie, nie sądzisz? Ciekawa sprawa z tym sprzętem, osobiście nie słyszałem aby nauczyciele musieli kupować sprzęt na własną rękę. Wręcz w drugą stronę, wielu z nich dostało określoną kwotę na wyposażenie biurowe.

"Wycieczka odbywa się w godzinach pracy? Tak wyjazd z do muzeum w swoim mieście ale jeśli jest wycieczka 3 dniowa to pracujesz np. 64 godziny i nie masz za tyle płacone, ponosisz odpowiedzialność prawną za dzieci, jesteś touroperatorem, psychologiem, czasem pielęgniarką itd."

Większość wycieczek takich właśnie jest. Wycieczki dwu/trzy dniowe - ile ich jest? Narzekanie że jesteś opiekunem na wycieczce to tak jakbym ja zaczął narzekać, że bolą mnie oczy od pracy przy komputerze. Jest to coś co wiążę sie z wykonywanym zawodem, coś czego należało być świadomym przed podjęciem pracy.

To nie szkoła robi przerwę pomiędzy 10:00 a 12:00, tylko nauczyciel przykładowo nie ma w tych godzinach zajęć.

"Fajnie, że napisałeś o zwykłym pracowniku, bo on może wziąć sobie urlop na żądanie a nauczyciel nie ma takiego prawa, zwykły pracownik może sobie wziąć urlop płatny w dowolnym momencie a nauczyciel nie ma takiego prawa. Ma więcej czasu wolnego ale w ściśle określonym, narzuconym z góry terminie."

Więcej wolnego czasu? Mówiąc więcej masz na myśli prawie dwa razy tyle co osoba pracująca na umowie o pracę?

"Co mają korepetycje jeśli ktokolwiek udziela do pracy w zawodzie? Taki wydumany argument jak to glazurnik ma słabo płacone, ale przecież po nocach może kłaść kafelki po ludziach."

Jak to co? Jeżeli pracujesz 100 godzin w skali miesiąca, Twoja stawka wynosi 2x zł/h netto, to nie jest to niska stawka. Jedynie czyjeś lenistwo sprawia iż nie jest to wysokie wynagrodzenie w ogólnym rozrachunku. Wykonaj w skali miesiąca pełny etat i masz przyzwoitą kwotę. Niezależnie czy będziesz glazurnikiem/nauczycielem/kierowcą tira jeżeli Twój miesiąc to 100 godzin roboczych to wybacz, kokosów z tego nie będzie.


1

@Conradxc Współczuję takiego doświadczenia z nauczycielamI, ja akurat miałem na odwrót i na każdym etapie swojej edukacji spotykałem nauczycieli, których wspominam pozytywnie.

1

@Toretto
Tylko nie dostrzegasz jednego. Piszesz o specyfice pracy, że nauczyciel wykonuje pracę poza wyznaczonymi godzinami tak samo jak Ty, też ogólny czas pracy ma większy niż czas na umowie zapewne jak TY. Tylko problem jest taki, że jak widzisz po wielu tu wypowiedziach, nikt tu nie ma pretensji do Ciebie, że nic nie robisz, albo, że zgodziłeś się na taką pracę, albo że i tak masz dobrze, ale z góry jest negatywnie nastawiony do nauczycieli i ich zawodu. To jest ta różnica. Popatrz, że nikt tu nie atakuje innych zawodów, czy są tu atakowani robotnicy, kasjerki, adwokaci, robotnicy? Nie, nawet osoby który bronią zawodu nauczyciela i ich pracy nie atakują innych zawodów, nie ma tu roszczeniowości, raczej pokazywane jest jak praca wygląda naprawdę a nie jak to wygląda z wyobrażeń byłego ucznia.

2

@Verema owszem, kiepska sprawa. Pytanie tylko czy być może to ja jestem spaczony przez to, że trafiłem na takich nauczycieli i ogólnie jest zupełnie inaczej. Czy też może to Ty byłeś szczęściarzem.

@pax różnica jest taka, że kasjerka nie napisała postu, że chciałaby na start dostawać 30zł/netto tak jak zrobił Freudysta. Rzucić pracę po dwóch latach ponieważ nie dostaje sie 30zł/netto to jest żart sam w sobie.

2

@pax tylko inne zawody nie usiłują utożsamiać swojej pracy z droga krzyżowa, a założę się ze spora część ludzi chętnie by się zamieniła na pracę w zawodzie nauczyciela, bo ten zawód jest na prawdę spoko i ogólnie w porównaniu z innymi bardzo lajtowy :) ja i podobnie inni nie marudzimy tak jak nauczyciele. Ludzie z zasady nie lubią osób negatywnych, marud życiowych. Jeśli komuś nie podoba się praca nauczyciela to może ja zawsze zmienić, tak jak inni zmieniają swoje profesje, zawody, miejsca pracy gdy to im nie odpowiada. Problem w tym że mało gdzie będzie im lepiej niż na cieplej posadce w szkole z takim socjalem i takim wymiarem czasu wolnego od pracy, a na wyzszy zarobek to jednak trzeba by zdobyć lepsze kwalifikacje.

1

@Conradxc
Tak, na pracę zdalną większość nauczycieli musiało kupić sobie samemu sprzęt - laptopy, słuchawki, mikrofony, tablety graficzne, myszki - dostali na to 500zł. Mojej żonie wystarczyło tylko na tablet graficzny.

Kwestia wycieczek, jest to kwestia pracy poza kodeksem pracy - po kilkadziesiąt godzin z rzędu. Jeśli uważasz, że udział w wycieczce wykraczającej poza ustalone cezury pracy jest czymś świadomym przy wyborze tego zawodu, to czemu sam sobie zaprzeczasz podając ograniczony z góry narzucony wydłużony czas pracy. Pisałeś o 11o godzinach a z drugiej strony piszesz że udział w wycieczkach poza godzinami pracy jest czymś normalnym co wiąże się z wykonywanym zawodem.

Możesz wskazać jakiś przepis prawny, że nauczyciel nie ma w godzinach 10-12 pracy i może w tych godzinach załatwić sprawy osobiste?

Jak widzisz, nie odnosisz się do negatywnych implikacji tego zawodu, brak możliwości wzięcia normalnego urlopu czy urlopu na żądanie, termin urlopu z góry narzucony. Czemu do tego się nie odniesiesz.

Jak widzisz, twoja argumentacja zaczyna się i kończy na błędnym przekonaniu, że nauczyciel pracuje 100-110 godzin miesięcznie. Nawet nie starasz się zobaczyć wielu rzeczy które nauczyciel wykonuje w ramach obowiązków. Kolejnym argumentem jest to, że jak uważa, że za mało zarabia to może robić fuchy. Co to za argument? Jak sprzedawczyni w Biedronce zarabia za mało, to też jej zasugerujesz, że może dorabiać w Lidlu po godzinach?

0

@Freudysta nie wierze w to co czytam.oczywiscie,ze nauczyciel powinien zarabiac wiecej.

1

@Conradxc
Możesz wskazać gdzie napisał o 30zł netto za godzinę, może nie doczytałem. Z tego co zdołałem przeczytać to pisał o "3" z przodu jako minimum czyli od 18 zł za godzinę w wzwyż. Licząc jaki czas pracy obowiązuje w szkolnictwie. Jeśli czegoś nie doszukałem lub zmieniłem to mnie popraw.

3

@Toretto
Hmmm, nikt nie marudzi - budżetówka nie marudzi - pielęgniarki, lekarze, rezydenci, kontrolerzy lotów, rolnicy, policjanci nie marudzą? Nie było strajków gdy próbowano zmienić ich zakres pracy, ograniczyć uposażenia?

1

@pax żeby nie być gołosłownym co do stawek opowiem historie nauczycielki, teściowej dokładnie mówiąc. Jest ona przykładem nauczyciela klas 1-3, który każdy chciałby spotkać na swojej edukacyjnej drodze. Ma dwa lata do emerytury, skończyła 7 fakultetów. Prowadziła wf, uczy informatyki, robi za technika i help desk dla tych matołów za przeproszeniem co dwustronnie nie potrafią wydrukować sobie świadectwa xD Wciąż wlaczy o dofinansowania na szkolenia (nie są co miesiąc). Generalnie człowiek orkiestra. Mam mnóstwo podziwu do tej kobiety. Mimo nerwów jakie o dziwo dostarcza jej toksyczne środowisko nauczycielskie a nie dzieci nie narzeka na kasę. Włożyła tylke ile mogła w pracę i więcej dzięki czemu jest zadowolona z pensji. Jednakże nie za 104h tylko za 1,5 regularnego etatu (na marginesie dodam, że walka o te godziny na radzie to temat na felieton). Konkluzja jest taka, że chce pracować i nie wymaga złota za nic. Dlatego doceniajmy nauczycieli, zwiększajmy im pensje gdy a zasługują, ale za podwyżkami z reguły dochodzą obowiązki. Tutaj chociaż wymagajmy więcej jakości, lub chociaż zaangażowania.

A co do wycieczek warto dodać, że do opiekunów często dołączaja rodzice. A także, z reguły nauczyciele sami się na nie zgłaszają plus nie są obowiązkowe. Są decyzja i wolą wychowawcy.

2

@Rabakus

Co do wycieczek, to właśnie w 1-3 jeszcze zdarza się, że rodzice się zgłaszają, ale w starszych klasach już nie. Nie są one obowiązkowe, ale są "naciski" rodziców, uczniów, aby klasa jechała na taką wycieczkę, praktycznie zawsze jadą wychowawcy plus 1-2 nauczycieli. Znam dobrze grono pedagogiczne i przeważnie kończy się tak, że wychowawca jest zmuszony do zrobienia kilkudniowej wycieczki szuka z łapanki innych nauczycieli aby z nim pojechali.

2

@pax czyli chcesz mi powiedzieć, że nauczyciele w całej polsce nie posiadali w domu sprzętu z którego mogliby prowadzić lekcje? Ok, czemu w takim razie nie pochylisz sie nad problemem biednych rodzin, które nie dostały nawet 500 zł aby móc zapewnić dzieciom dostęp do szkolnictwa w formie zdalnej? Wytłumacz mi proszę, na jakiej podstawie jest wybierany nauczyciel do opieki na wycieczce? Tzn. na wycieczkę nie jeżdżą wszyscy nauczyciele, tylko zazwyczaj kilku, zależnie od wielkości grupy oczywiście. Jak mogę Ci wskazać przepis prawny który pozwala nauczycielowi na załatwienie swoich spraw w godzinach wolnych od pracy? Jeżeli prowadzisz lekcję od 8:00 do 10:00, a później od 12:00 do 16:00 to chyba mi nie chcesz wmówić, że dyrektor przywiązuje nauczyciela do krzesła i nakazuje mu siedzieć w kantorku? Nie odnoszę sie do negatywnych ponieważ Ty uparcie omijasz te pozytywne. Nie tylko pośród nauczycieli masz narzucony termin urlopu, taki urok/specyfika danego miejsca pracy. Ok, to powiedz mi proszę, ile w takim razie pracuje średnio nauczyciel. Ja przykładowo będę robotnikiem w fabryce. Tyram 12 miesięcy po 168 godzin miesięcznie, daje mi to łącznie 2016 godzin w skali roku. Oczywiście płatne mam tylko od godziny przepracowanej, nie ma mowy o dodatkach/bonach. Przeciętne wynagrodzenie pracownika produkcji to 17,22netto / h.


Tak, napisał "3" z przodu to minimum. 3 z przodu przy jego aktualnym czasie pracy to blisko 30 zł/h. Nie odnosił sie do pełnego etatu ponieważ już teraz jego zarobki spełniają warunki "3" z przodu przy pełnym wymiarze pracy.

Żeby była jasność, nie jestem przeciwny lepszym zarobkom nauczycieli - wręcz przeciwnie. Jeżeli są w tym dobrzy to niech ich ozłocą, bardziej martwi mnie tu problem roszczeniowości. Niech za tym idzie jakość.


"Hmmm, nikt nie marudzi - budżetówka nie marudzi - pielęgniarki, lekarze, rezydenci, kontrolerzy lotów, rolnicy, policjanci nie marudzą? Nie było strajków gdy próbowano zmienić ich zakres pracy, ograniczyć uposażenia?".

Zarówno pielęgniarki i lekarze zarobili krocie w trakcie pandemii. Jednak wracając do normalnych standardów, oczywiście jest to niesamowicie ciężka i wymagająca praca. Lata studiów/poświęceń/wyrzeczeń, a mimo to poziom NFZ u nas leży i kwiczy, czy aby na pewno rząd jest jedynym winnym w tej sytuacji? O policji nawet nie będę sie wypowiadał bo ciężko nazwać ich stróżami prawa.


0

@Conradxc z tym sprzętem to też jest zamieszanie. Dostali dodatek. Sam zamawiałem lapka do tego dodatku. Kosztował 1500. 500 zostało odliczone czyli z kieszeni poszło wiadomo ile. De facto akuray w tym przypadku była wola dopłacenia.
Jestem w stanie uwierzyć, że bardziej wiekowi nauczyciele mogli nie dysponować sprzętem. To, że większość ma teraz 2 auta, 3 laptopy, 2 tablety i dwa telefony nie znaczy, że kazdy. Biorąc średnia wieku nauczycieli można by to uznać za prawdopodobne iż nie dysponowali sprzętem. Jednakże to hipoteza. Nie ma danych w temacie.
Btw szkoły dostały Huaweie dla rodzin, które nie miały sprzętu aby nie miały zaległości z informatyki. I tu coś na obronę nauczyciela, który się tym opiekował. Musiał sobie je skonfigurować i zainstalować aplilacje samodzielnie xD za to nikt im raczej nie zapłacił. W sumie to mi, ale nie będę marudził. Zrobiłem to z dobrego serca ????

0

@Rabakus jak juz wspomniałem mam znajoma która rozlicza dodatki i wypłaty nauczycieli. Generalnie infolinia 24/7, a jak weszły bony to byś nie uwierzył co się działo. Pomijam, że niemal każdy dorosły człowiek w tych czasach ma laptopa lub kompa tym bardziej jak pracuje jako pracownik umysłowy (tym bardziej jako nauczyciel który podobno połowę pracy wykonuje w domu ciekawe na czym prawda?;) ) Rozumiem jeszcze dzieci, co robiły te z biednych rodzin które nie miały warunków do nauki zdalnej to nie wiem, ale mniejsza bo rozmawiamy o biednych nauczycielach. Rzeczywistość była taka, że dzwonili jeden za drugim z pytaniami czy mogą dostać 500zl gotówki zamiast bonu, bo każdy sprzęt ma, a ilu z nich było oburzonych z tego faktu loo panie . Koniec końców uprzywilejowana grupa dostała ekstra bony na prywatny użytek podczas gdy mnóstwo ludzi traciło miejsca pracy i nieraz JEDYNE źródła dochodu, bo im państwo zamykało interesy :) to tylko tak apropo znowu roszczeń że dostali tylko 500zl (stanowczo za mało na zakup myszki do pc za 20zl czy słuchawek z mikrofonem za 50) w czasach gdy inni przeżywali prawdziwe ludzkie dramaty. Przy tym wszystkim dalej niektórzy podtrzymują narrację i jeszcze się dziwią dlaczego inni myślą o nich że są roszczeniowa grupa.

0

@Conradxc Ogólnie widac ze jesteś starej daty albo szkole skonczyles dawno, ponieważ teraz szkoly nie mogą sobie pozwolić na to żeby nauczyciel mial 2h wolnego w trakcie dnia. Zazwyczaj jak nauczyciel kończy lekcje o 12 a zaczyna o 7 30 to idzie do kolejnej szkoly żeby wiecej zarobić, a niektórzy naweg siedzą po 8h w szkole, plus mają jakieś prace pisemne do sprawdzania, a jak z dyrektorem rozmawiałem to po ostatnim strajku dostali mniej pieniędzy niz zawsze, a ludzi brakuje przez to ze praca nauczyciela sie nie opłaca

0

@Toretto czemu porównujesz gastronomie do szkolnictwa?
Jakby jestem pewny ze za wlasnosc prywatna osoba zarobi więcej niż nauczyciel w przeciągu roku i ona moze wyjechać kiedy chve na wakacje, a nauczyciel nie

0

@Conradxc

"czyli chcesz mi powiedzieć, że nauczyciele w całej polsce nie posiadali w domu sprzętu z którego mogliby prowadzić lekcje?"

Sam zbiłeś swój argument. Dlaczego robotnik ma pracować na swoim szpadlu, dlaczego kasjerka ma pracować na swojej kasie w Biedronce, jeśli kierowca autobusu w komunikacji miejskiej ma mieć etat to ma pracować w swoim autobusie? W szkole dostajesz kredę, tablicę, czasem rzutnik a w czasie covidu nauczyciele często musieli kupować za swoje sprzęt na którym musieli pracować. Tak, podam swój przykład. Żona musiała kupić dla siebie cały cały sprzęt bo swój oddała synowi do lekcji. nauczyciele też, mają dzieci.

"Ok, czemu w takim razie nie pochylisz sie nad problemem biednych rodzin, które nie dostały nawet 500 zł aby móc zapewnić dzieciom dostęp do szkolnictwa w formie zdalnej?"
Argument totalnie beznadziejny. Dlaczego nauczyciele mają pochylać się nad problemem biednych rodzin? Czy to ich wina, że polityka państwa jest taka jaka jest? Argument typu, masz źle ale inni pewnie mają gorzej.

"Wytłumacz mi proszę, na jakiej podstawie jest wybierany nauczyciel do opieki na wycieczce? Tzn. na wycieczkę nie jeżdżą wszyscy nauczyciele, tylko zazwyczaj kilku, zależnie od wielkości grupy oczywiście".
Tak, jeździ przeważnie wychowawca klasy plus 1-2 nauczycieli. Tak jak na zielone szkoły gdzie nauczyciel wykonuje swoją pracę przez 2 tygodnie po 24h dziennie.


"Jak mogę Ci wskazać przepis prawny który pozwala nauczycielowi na załatwienie swoich spraw w godzinach wolnych od pracy?"
Nie wiem, Ty o tym pisałeś. Teraz się z tego wycofujesz.
Nie każdy nauczyciel ma "okienka", a jesli ma to one są przeważnie zagospodarowane jeśli nie za zastępstwa to na inne obowiązki - sprawdzanie sprawdzianów, kserowanie sprawdzianów, organizacja akademii, załatwianie spraw wychowawczych itd.

"Nie tylko pośród nauczycieli masz narzucony termin urlopu, TAKI UROK/SPECYFIKA danego miejsca pracy".
Wskaż inne zawody najlepiej nie budżetowe, ale i budżetowe w których nie masz żadnej możliwości zaplanowania normalnego urlopu jak w każdym innym zakładzie pracy i jednego dnia normalnego urlopu na żądanie.

"Ok, to powiedz mi proszę, ile w takim razie pracuje średnio nauczyciel".
Tu masz takie dane, zawsze możesz podac inne:
https://www.portaloswiatowy.pl/wazne-wydarzenia-dla-szkol-i-przedszkoli/czas-pracy-nauczycieli-zaskakujace-wyniki-badan-5068.html

"Tyram 12 miesięcy po 168 godzin miesięcznie, daje mi to łącznie 2016 godzin w skali roku".
Możesz podać nazwę zakładu pracy? Podałeś, że pracujesz 2016 godzin rocznie, czyli w zakładzie pracy w którym pracujesz, że przyznaje się ani jednego dnia urlopu. Zawiadomię PIP i może wywalczę jakiś urlop dla Ciebie, bo przeciez byś nie kłamał że nie przysługuje Ci urlop przez cały rok.

"Tak, napisał "3" z przodu to minimum. 3 z przodu przy jego aktualnym czasie pracy to blisko 30 zł/h. Nie odnosił sie do pełnego etatu ponieważ już teraz jego zarobki spełniają warunki "3" z przodu przy pełnym wymiarze pracy".

Nauczyciela obowiązuje 40h godzinny tydzień pracy, możesz wskazać skąd wziąłeś swoje wyliczenia. Przedstaw algorytm. Sam już kilka razy przyznałeś ,że oprócz godzin przy tablicy nauczyciela obowiązują inne działania oświatowe, ze względu na specyfikę pracy. Więc przedstaw jak to wygląda bo chyba nie podasz tylko pensum bo to by oznaczało brak wycieczek, zebrań, konferencji itd.

"Zarówno pielęgniarki i lekarze zarobili krocie w trakcie pandemii".
Taa, wszyscy zarobili.

"O policji nawet nie będę sie wypowiadał bo ciężko nazwać ich stróżami prawa".

Mam pełen obraz - nauczyciele, lekarze, policjanci.

0

@Toretto
"bo rozmawiamy o biednych nauczycielach [...] uprzywilejowana grupa dostała ekstra bony"
To jak?
No jak zakup sprzętu przeważnie to wydatek kilku tysięcy a zwrócono im 500zł na co musieli przedstawić faktury. I to powód do stawiania pod pręgierzem nauczycieli, bo mieliby w 100% zapłacić z własnych pieniędzy za środki które służyły do pracy.
Hmmm, a już myślałem że nauczyciele zwrócili się o pomoc do państwa jak wielu przedsiębiorców w ramach pomocy z tarczy antycovidowej. Czy jak ich nazywasz roszczeniowa grupa zwrócili się o takie pieniądze do rządu czy tylko przedsiębiorcy , artyści i inne grupy. Nie mówię, ze wszyscy dostali, ale wprowadzasz narrację, że nauczyciele to jakaś straszna uprzywilejowana grupa bo dostali 500zł na zakup środków do pracy a inni nic.

1

@pax Ale nauczyciel nauczycielowi nie równy. Moja ciotka z grantów dostawała nowe sprzęty, plus kasę na wyjazdy, hotele, konferencje itd. Więc nie mów że każdy dopłaca do laptopa

0

@LambiPL
Może były takie wyjątki, ale możesz coś więcej napisać. Jak taką kasę dostać na wyjazdy i hotele? Jak dostać laptopa na własność? Możesz więcej napisać, na jakich zasadach to funkcjonowało, czy wystarczyło zapisać się i dostać laptop czy trzeba było jednak pewne rzeczy wykonać.

0

@pax Nie no, jasnym jest to że trzeba było spełniać pewne warunki. Ale chyba właśnie tak to powinno działać, że profesorowie którzy swoimi pracami wybijają uczelnie do góry mają pewne "gratisy"

0

@LambiPL
Tak, tylko to nie jest tak, ze dostali coś za darmo. Moja żona miała grant z którego dostała dla syna zestaw do programowania i zwrot za transport (150 km w jedną stronę) ale musiała przejść obowiązkowy roczny kurs weekendowy mający kilkaset godzin. Nie był on narzucony przez pracodawcę, ale pozyskanie grantu było na własną rękę.
W całej mojej wypowiedzi chodziło, ze państwo przeznaczyło na dofinansowanie sprzętu który kosztował kilka tysięcy dla nauczycieli 500zł. Nie każdego było stać na pozostał kwotę więc pozyskiwali sprzęt na różny sposób, z grantów unijnych, od dziadka, babci czy w inny sposób.

2

@pax No ale to zależy od tego kim jesteś i jakie masz skille. Dlaczego lekarz rodzinny nie zarabia tyle co kardiochirurg? I nie bawi się takim sprzętem? Ciotka była jednym z najmłodszych profesorów w Polsce na prawie, specjalizując się w prawie administracyjnym, mając specjalizacje w języku francuskim. Ma mnóstwo publikacji rocznych, a bycie nativem francuskim daje jej opcje ogromnej ilość konferencji. Generalnie zwalniając się z Frycza za pieniążki Majchrowskiego nie minął dzień i już druga krakowska uczelnia dala jej lepsze warunki, bo nie znajdziesz drugiej takiej osoby. Więc nic dziwnego że ktoś w podstawówce ma 2,5k, a ona za parę dni w miesiącu ma 6-7k

1

@Wojcio "a nie widzę żadnego powodu aby z nauczycieli robić jakaś uprzywilejowaną kastę,"
"Uprzywilejowaną kastę" świadczy o nastawieniu, ale zawód strategiczny jak najbardziej bo inaczej za 20 lat Polacy jako naród będą się nadawali do skręcania aut niemcom i mycia podłogi, bo kompetencje intelektualne będziemy zdobywać z podręcznika którego autor krytykuje Woodstock, bo zginęły 3 osoby w jego wyniku... w tym jedna wpadła pod traktor. Tak, to taka kluczowa informacja na miotle.

0

@Toretto Nauczyciele i górnicy to zakała

0

@Karzel nauczyciele, lekarze, intelektualiści, naukowcy, wykształceni wojskowi, prawnicy to elita każdego kraju, kraj jest tak silny jak te grupy społeczne. Nie bez powodu w Katyniu mordowano tych wymienionych przeze mnie, a nie górników czy kasjerki z biedronki. W Buczy, Irpieniu i innych punktach na mapie Ukrainy historia się powtarza żeby zniszczyć podstawę państwa.

0

@RonnieVEB serio? Gastronomia i wyjechać kiedy chce na wakacje? Jeśli już mówisz o właścicielu to gastro akurat pracuje ciagle i większość ludzi mających lokal to wakacje widuje jak świnia niebo i przez lata nie wyjeżdża nigdzie wcale. Z kolei weekend masz największy ruch więc od rana do nocy musisz mieć otwarte żeby coś zarobić. A to że zarobi więcej to już róznie bywa. Jedni zarobią dobrze, inni balansują na granicy opłacalności, inni lecą na kredycie i co miesiąc są pod kreska, to jest biznes, a przyszłości nie mają zapewnionej bo ZUS i często praca na czarno w tym sektorze nie gwarantuje na starość niczego.

0

@pax tak jak napisałeś wcześniej. Zazwyczaj każdy człowiek pracujący jako umysłowy, a nawet nie tylko umysłowy to jednak posiada swój własny sprzęt komputerowy w domu, tak samo jak telewizor chociaż znam takich co nie mają w domu tv, więc jasne skrajne przypadki znajdziesz zawsze.
Po drugie tak, zazwyczaj ludzie płacą za ten sprzęt z własnej kieszeni w innych zawodach również. Sam w trakcie pandemi musiałem pracować z domu i również musiałem zakupić nieco sprzętu z własnej kieszeni, ja za to bonu żadnego nie dostałem. Praktycznie każdy to robi. Mam kuzyna który pracuje w branży IT i ma full time pracę zdalna. I wiesz co? Z własnej kieszeni musiał sobie kupić na prawdę drogiego kompa o obsługującego specjalistyczne programy plus dwa monitory do komfortu pracy, bo większość firm zapewnia jedynie oprogramowanie - nie sprzęt. Nauczyciele oczywiście myślą, że jest inaczej prawda? Dlatego ciągle podkreślam roszczeniowosc..
Przywołujesz jakieś na prawde niedorzeczne przykłady z tym np. autobusem dla kierowcy jako narzędziem pracy :) Przykład ze sprzętem dla budowlańców jak tak chwilę pomyślisz to oni zazwyczaj jednak muszą posiadać swój prawda? Tylko garstka dostanie wspomniana przez Ciebie łopatę, reszta to specjaliście którzy muszą mieć własny sprzęt. Zlecisz coś malarzowi, stolarzowi czy komukolwiek to jak ktoś chce wykonać swoją pracę rzetelnie i dostać za to od Ciebie pieniądze to jednak potrzebuje sprzęt za który musi zapłacić sobie sam co nie? Ponadto większość chcąc być konkurencyjnym i lepszym na rynku od pozostałych decyduje się na zakup droższego bardziej specjalistycznego sprzętu.
Co do tarczy tak dostali. Moja mama prowadziła lokal gastronomiczny który ostatecznie musiała zamknąć, bo z tej całej tarczy dostała o ile dobrze pamiętam 2x po 2300zl w ciągu 1,5 roku i pracować w tym czasie w lokalu nie mogła. To wyobraź sobie gdyby wstrzymali nauczanie nawet zdalne i takie pieniądze w takim czasie wypłacili nauczycielom. Znowu pomijam i nie przytaczam już kolejnych przykładów, jak wszyscy inni ludzie czy to fryzjerzy, czy pracownicy dużych firm produkcyjnych, lokali gastronominczych na masowa skale z dnia na dzień tracili pracę i nikt im nic nie wypłacił, zdajesz sobie z tego sprawę? Czy faktycznie największym dramatem ludzkim i skandalem było to że nauczyciele dostali tylko 500zl w bonie na zakup sprzętu, z którego i tak korzystają również na swój prywatny użytek? :)
Duzo w tym kraju musi się zmienić i owszem też uważam że nauczyciel powinien więcej zarabiać, ale ta roszczeniowosc i to o czym sam piszesz w porównaniu z innymi sektorami, innymi dramatami ludzkimi no jest po prostu wg mnie nie meh..

1

@pax tak tak tu właśnie jest odrealnienie. Pewnie idź do innej pracy urlopy będziesz miał kiedy będziesz chciał. Śmieszne. O wiele częściej niż dostaje Urlop to mam zapytanie czy nie mogę go skrócić. Urlop na żądanie? W większości miejsc coś takiego nie istnieje. Masz z góry urlop u mnie 2 tygodnie i dziwnym trafem wszyscy chcą w wakacje czyli wtedy kiedy... Nauczyciele. Za to dobrze pamiętam jak często były zastępstwa bo nagle się okazało że nauczyciela nie będzie. W innej pracy zaraz by dostał wypowiedzenie. Jesteś wychowawca ale czemu nie wspominasz że i za to masz płacone. Wspomnij o takich sprawach jak rok siedzenia na tyłku i płacone za to jako nauczyciel i o wielu innych kruczkach jak wczasy pod gruszą itd.

1

@Toretto coraz lepsze te argumenty 2022 rok ale nauczyciele nie mają nawet komputerów i biedni dostali TYLKO 500zl nawet jeśli je posiadali. Normalnie społeczeństwo kwitnie tylko oni jak te psy zbite nic nie mają.

0

@Wojcio
Widzę, że nie rozumiesz istoty sytuacji. Masz pretensje, że pracownik budżetówki ma do pracodawcy pretensje, że musi pracować na własnym sprzęcie. Każdy ma w domu jakieś środki opatrunkowe - uważasz, że pielęgniarki pracują na własnych materiałach?
Wczasy pod gruszą obowiązują w każdej pracy budżetowej, np. na prywatnej uczelniach również, gdyż jest to też wypłacane, każdy większy zakład pracy ma Fundusz Świadczeń Socjalnych.
"Nauczyciele. Za to dobrze pamiętam jak często były zastępstwa bo nagle się okazało że nauczyciela nie będzie. W innej pracy zaraz by dostał wypowiedzenie".
Tzn? Uważasz, że jak pracownik jest chory to w innej pracy dostałby wypowiedzenie. Jak pracodawca wyznacza go do innych obowiązków to go zwalnia bo nie może się rozdwoić (np. jest wyznaczony na wyjazd z uczniami na konkurs). Wskaż w kiedy następowałyby by zwolnienia.

1

@pax w mojej rodzinie mam trzy nauczycielki z różnym stażem. Argumenty dają dokładnie te same co Ty. Jest tylko jeden problem z tą argumentacją. Mają mnóstwo wolnego czasu jak na osoby pracujące na dwa etaty i przynoszące pracę do domu. Mityczne konsultacje, zebrania i 3 dyniowe wycieczki (lub delegacje) to jest coś co występuje w niemal każdym zawodzie. Do tego nauczyciele bardzo często odpowiadają na zarzuty w ich kierunku argumentem pt. "Ty nie rozumiesz tej pracy bo nie jesteś nauczycielem". Spieszę więc z wyjaśnieniem tak negatywnego obrazu nauczyciela przez społeczeństwo - każdy z wypowiadających się był w szkole i zdecydowana większość widziała tę bylejakość zajęć w wykonaniu nauczycieli.

0

@Toretto
"Mam kuzyna który pracuje w branży IT i ma full time pracę zdalna. I wiesz co? Z własnej kieszeni musiał sobie kupić na prawdę drogiego kompa o obsługującego specjalistyczne programy plus dwa monitory do komfortu pracy, bo większość firm zapewnia jedynie oprogramowanie - nie sprzęt. Nauczyciele oczywiście myślą, że jest inaczej prawda? Dlatego ciągle podkreślam roszczeniowosc".
Rozumiem, że kuzyn w branży IT zarabia tyle ile wskazał autor watku.

"Przykład ze sprzętem dla budowlańców jak tak chwilę pomyślisz to oni zazwyczaj jednak muszą posiadać swój prawda? Tylko garstka dostanie wspomniana przez Ciebie łopatę, reszta to specjaliście którzy muszą mieć własny sprzęt. Zlecisz coś malarzowi, stolarzowi czy komukolwiek to jak ktoś chce wykonać swoją pracę rzetelnie i dostać za to od Ciebie pieniądze to jednak potrzebuje sprzęt za który musi zapłacić sobie sam co nie? Ponadto większość chcąc być konkurencyjnym i lepszym na rynku od pozostałych decyduje się na zakup droższego bardziej specjalistycznego sprzętu"
Wymyślał takie rzeczy, że ciężko to czytasz. Naginasz rzeczywistość aby Ci pasowało. Budowlańcy muszą mieć własny sprzęt? Nigdy tak nie jest, że pracownik zatrudniony przy kopaniu rowów, brukarz przynosi sprzęt do swojego zakładu pracy. Dziwne, że nigdy nie widział aby budowlańcy jeździli własnymi łopatami. Dodatkowo mylisz rodzaje zatrudnienia - jeśli ktoś ma własną firmę to logiczne, że pracuje na własnym sprzęcie bo nie ma go od kogo dostać, ale jak pracuje w zakładzie pracy to sprzęt do pracy dostaje z pracy. Chcąc pokazać pewną prawidłowość z premedytacją nie wprowadzasz rozróżnienia na pracę na własny rachunek w prywatnej firmie będąc jej właścicielem i ustanawiając własne stawki za usługi a pracę w budżetówce, gdzie obecnie niektórym nauczycielom są wypłacane dodatki bo nie osiągają najniższej krajowej.
"Moja mama prowadziła lokal gastronomiczny który ostatecznie musiała zamknąć, bo z tej całej tarczy dostała o ile dobrze pamiętam 2x po 2300zl w ciągu 1,5 roku i pracować w tym czasie w lokalu nie mogła".
Dostała 4600 to źle bo mało, ale nauczyciele dostali 500zł na konkretny cel służący do pracy to źle bo dużo.

"To wyobraź sobie gdyby wstrzymali nauczanie nawet zdalne i takie pieniądze w takim czasie wypłacili nauczycielom. Znowu pomijam i nie przytaczam już kolejnych przykładów, jak wszyscy inni ludzie czy to fryzjerzy, czy pracownicy dużych firm produkcyjnych, lokali gastronominczych na masowa skale z dnia na dzień tracili pracę i nikt im nic nie wypłacił, zdajesz sobie z tego sprawę?"
No, ale dalej pracowali, zostali zmuszeni do innej formy pracy, ale cały czas prowadzili pracę. Masz pretensje do nauczycieli że nie tracili pracy? Czy że jest im płacone wynagrodzenie za pracę?

" Czy faktycznie największym dramatem ludzkim i skandalem było to że nauczyciele dostali tylko 500zl w bonie na zakup sprzętu, z którego i tak korzystają również na swój prywatny użytek? :)"
Pokazałem Ci jak to wygląda, podałem własny przykład. Żona musiał kupić sobie laptop, cały osprzęt za własne pieniądze a za to co dostała z zakładu pracy wystarczyło na tablet graficzny z którego korzysta tylko na zajęciach. Piszesz w taki sposób, że te 500zł wystarczył na zakup nie wiadomo jakiego sprzęt.

"Duzo w tym kraju musi się zmienić i owszem też uważam że nauczyciel powinien więcej zarabiać, ale ta roszczeniowosc"
Przyznajesz rację nauczycielom, ale masz pretensje że o tej racji mówią głośno

0

@Mads
"Jest tylko jeden problem z tą argumentacją. Mają mnóstwo wolnego czasu jak na osoby pracujące na dwa etaty i przynoszące pracę do domu. Mityczne konsultacje, zebrania i 3 dyniowe wycieczki (lub delegacje) to jest coś co występuje w niemal każdym zawodzie".
Pracujące na dwa etaty? Nie jest to możliwe z przyczyn prawnych, nauczyciel może pracować nie więcej niż 1,5 etatu. Może są jakieś pojedyncze przypadki za zgoda organu prowadzącego, ale prawo jest takie jak mówię. Mnóstwo wolnego czasu pracując na dwa etaty?
Rozumiem że konsultacje, zebrania, wywiadówki, wycieczki, rady pedagogiczne są jedynie "mityczne", o szkoleniach, wyjazdach na konkursy, wystawy, godzinach niepłatnych, przygotowaniach do konkursów, organizacji akademii, imprez szkolnych itd.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@pax twierdzą, że pracują na dwa etaty nie zaglądałem im do umów. Możemy więc przyjąć, że są kolejnym przykładem tego, że nauczyciele wyolbrzymiają swój czas pracy. :)
Nie mówię, że rady i wywiadówki są mityczne tylko to, że nie zdarzają się ciągle wypełniając czas pracy nauczyciela do normalnego etatu. Przykro mi ale po prostu argumenty kasty nauczycieli nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością i jak widać zauważyli to też moi przedmówcy.
Pokaż mi prawnika, lekarza, farmaceutę, pielęgniarkę, notariusza (mogę tak jeszcze wymieniać) który nie ma zebrań, nie musi się doszkalać, nie ma wyjazdów służbowych i zamyka swój dzień pracy jak tylko wychodzi od swojego pracodawcy - bo przecież do zawodów prestiżowych próbujecie sie porównywać. Już same argumenty o wycieczkach szkolnych doskonale pokazują jak bardzo nie rozumiecie innych zawodów i nie macie pojęcia jak wygląda normalna praca w Polsce. Nawet fakt, że jest na tym forum tak wielu nauczycieli świadczy o tym jak wiele wolnego czasu macie czego z resztą jesteś świetnym przykładem.

0

@Freudysta chyba nie przesadzam. Akurat tak się składa, że mam dwóch znajomych którzy pracują w tym zawodzie - jeden od angielskiego, a drugi od historii :)

0

@Freudysta Gratulacje, całkowicie mnie to nie obchodzi, jak Ty i twoje życie.

0

@Freudysta Ten zawód zawsze był kiepski, a nie tylko przez PiS. Zawsze narzekali nauczyciele i mieli mało godzin + ciężką pracę więc nie wiem czemu się dziwisz. Poza tym jak sobie dobrze ustawisz to pracujesz poza szkołą max te 3-4h tygodniowo więc do etatu 40h nijak się to ma. Ja akurat dokładnie uważam, że źle było zawsze. Najpierw nadawali na pis, że mają pomóc im z frankami, teraz, że za mało zarabiają. To nie wina pis tylko kraju i ministerstwa na przestrzeni lat. No chyba, że jesteś typowym antypisem to pewnie pis cie zmusił do studiów i pracy za głodową pensję.

0

@Mads
Może mówiąc, że dwa etaty chodziło o dwa miejsca pracy, gdzie po prostu musze biegać z szkoły do szkoły aby wypełnić chociaż jeden etat.
Jasne, się nie zdarzają, ale biorąc pod uwagę że jest tego sporo, wypełaniją czas pracy.
"Nawet fakt, że jest na tym forum tak wielu nauczycieli świadczy o tym jak wiele wolnego czasu macie czego z resztą jesteś świetnym przykładem". Piszę z Tobą w niedzielę, a Ty posługujesz się argumentem, że nauczycielom takie sprawy jak czas do wypoczynku nie przysługuje.
"Już same argumenty o wycieczkach szkolnych doskonale pokazują jak bardzo nie rozumiecie innych zawodów i nie macie pojęcia jak wygląda normalna praca w Polsce". Jak widzisz, nie odniosłeś się merytorycznie, tylko zaatakowałeś populistycznie nauczycieli. To jak z tymi wycieczkami, jak nauczyciel jest w pracy ponad 60 godzin z rzędu to co dla Ciebie argument nie rozumieją innych zawodów.

To praca nauczyciela jest nienormalna? Może i za taką pensję i tyle godzin jest to coś co nie powinno być, no ale czego się nie robi dla społeczeństwa :)
"Kasta nauczycieli" - rozumiem wszystko.

0

@Freudysta Gratuluję decyzji. A niektórzy nadal będą mówili, że nauczyciele zarabiają po 3-4 tys. zapominają dodać BRUTTO :D

0

@LambiPL Te 26 godzin o których pisze to godziny przy tablicy. Poza tym są inne obowiązki, które w ogólnym rozrachunku prowadzą do przepracowania ponad 40 godzin w tygodniu. Więc jak na 40 godzin pracy i do tego w pracy, która jest związana z wykonywaniem pewnej wyjątkowej roli to tyle kasy to jest nic.
Bo jednak na kasie, po odpowiednim przeszkoleniu każdy będzie mógł sobie poradzić. A w szkole? Poza tym, uważam, że pracę nauczyciela trzeba stawiać mniej więcej z rolą lekarza lub policjanta. Wiadomo, że nie ratują życia ale edukacja dzieci to nie tylko ważna sprawa ale i odpowiedzialna. Każdy kto choć choć czasami zastanawia się nad tym co jest ważne dla społeczeństwa będzie o tym wiedział.

0

@prokofiew Tiaa, zaraz się dowiem że praca poza pracą w podstawówce daje 220h w miesiącu i mają gorzej niż górnicy. Zestawienie tego z pracą lekarza czy policjanta jest zabawne (ps. W policji też płacą psie pieniądze). Powiedziałem, chce się dużo zarabiać to nie po licencjacie w podstawówce. A jak za 100h za małe pieniądze to cóż, polecam znaleźć inną pracę gdzie zarobi lepiej, tylko trzeba będzie pracować więcej niż 26h w tygodniu

0

@Conradxc I co z tych wakacji. Kiedyś chciałem kumpla wyciągnąć na wakacje do Tajlandii. Najlepiej w grudniu, może styczniu. Nie może bo on urlop musi realizować w okresie letnim. Niby ma ferie ale musi być na radach, wypełniać dokumentację itd. CO z tego, że ma wolne skoro zawsze jest uwiązany, nie może sobie wziąć urlopu w ciągu roku, nie może wziąć kilku dni np. przed świętami by pojechać do rodziny lub przygotować święta. Zawsze wakacje wtedy kiedy wszyscy inni także mają wakacje.

1

@LambiPL a co ty masz do pracy w podstawówce? Ogarniasz, że ta praca nie jest mniej wartościowa niż praca (dawniej) w gimnazjum, liceum czy na uniwersytecie? Jest ona kluczowa dla rozwoju młodego człowieka. Poza tym nauczyciele maja ustawowo obowiązek doskonalenia zawodowego i muszą w roku uczęszczać na różne kursy, które poszerzają ich wiedzę, z czego są rozliczani.

0

@marian_konopka Nie mam nic do pracy w podstawówce, ale już pisałem wyżej, nie ma co się dziwić że jak ktoś zaczyna pracę, w takiej formie i ilości godzin, jest przed sporą drogą kształcenia zawodowego to zarobi mniej niż profesor z tytułami, publikacjami, konferencjami itd. Lekarz rodzinny też zarabia mniej niż rozchwytywany kardiochirurg, prawda?

1

@LambiPL Nikt nie mówi o 220h. Tylko o 40, tak jak normalny etat. A po licencjacie rzadko kto pracuje w szkole. Poza tym nie wiem co ma twój argument o podstawówce do tego wszystkiego. Pracowałem jako nauczyciel z dziećmi i na uczelni ze studentami. I uważam, że praca z małymi dziećmi jest znacznie cięższa niż z już ukształtowanymi (prawie) ludźmi. Choćby dlatego, że student jest bardziej określony i specjalizowany oraz w wielu przypadkach zainteresowany swoimi studiami. A dzieciaki...no jak nigdy nie doświadczyłeś to nie zrozumiesz na czym to polega.

2

@prokofiew Ok, nie przegadam, nie mam zamiaru. Proponuję 6k na rękę za 100h bycia w pracy, z opcją "nie porównuj tego do pracy na kasie, jestem wykształcony i mi się należy"

1

@Toretto @Verema Z tym zabieraniem pracy do domu bardzo w punkt. Tak jest w sporej ilości zawodów umysłowych.
Jakby ktoś szukał podobnych warunków roboty, to na przykład kierownicy z działów w Urzędach Pracy również zabierają dokumenty, mejle, umowy, zamówienia publiczne i tak dalej do domu, żeby się z nimi rozprawić. Zarabiają podobnie, bo na rękę 2600 - pracując 8h dziennie, czyli jakieś 40 tygodniowo + kierownicy często zostają dłużej niż do tej 15.

1

@LambiPL widać, że ty i koledzy anty-nauczyciele w ogóle nie ogarniacie z czym to się je. Porównałbym to do wiedzy budowlańca po zawale z profesorem medycyny. To, że przeszliście przez system edukacji (tak jak budowlaniec przez sale operacyjną) nie oznacza, że znacie się na systemie nauczania i jego bolączkach.
Jak chce się mieć specjalistów z danej dziedziny trzeba im solidnie płacić oraz szkolić. Wysokiej jakości edukacja wynika przede wszystkim z godnej płacy oraz narzucenia wysokich standardów do spełnienia vide - Japonia, Korea Południowa, kraje skandynawskie, rozwiniete kraje cywilizacji zachodniej.
MIMO wielu problemów trawiących polski system szkolnictwa w rankingach światowych pozycjonuje się w górnej części tabeli.
Co do argumentów tutaj padających odnośnie czasu pracy etc. - w szkołach nie ma nawet tylu sal / miejsca i warunków żeby nauczyciele mieli efektywnie pracować zostając w szkole poza godzinami dydaktycznymi.
Bonus: wiele osób z dyskusji operuje argumentami rodem z PiSowskich katalogów; zamiast walczyc o wspólne dobro - nauczycieli, lekarzy i innych ważnych społecznie grup Polacy jak zwykle walą się po głowach maczugami, żeby drugi nie miał lepiej.

0

@Foro każdy może być urzędnikiem, nie każdy może być nauczycielem.

0

@marian_konopka Tak, jestem bardzo anty-nauczyciele, zważywszy na to że wyżej pisałem że moja ciotka jest profesorem i zarabia na edukacji innych. Nie wiem po co ta metafora z budowlańcem, zabrakło w niej puenty. Powiedziałem, miejcie sobie i 6k na rękę, to nie z mojej strony padł argument "nie porównuj tego z pracą na kasie, ja jestem wykształcony". W razie czego zapraszam na pomoc kuchenna, za obieranie warzyw i zmywanie zarobki będą większe, tylko nie popracuje się 100h.

0

@Freudysta Osoby bardziej wykształcone powinny mieć wyższą pensję? Wytłumacz proszę dlaczego. Jestem ciekawy.

0

@LambiPL Czepiłeś się tych 100 godzin i nadal nie możesz zrozumieć, że to mit. Żaden nauczyciel nie pracuje tylko tyle ile ma godz. w pensum. To jest tylko ilość zajęć a w etacie ma 40 godzin i wykonuje inne zadania związane z pracą. A ostatecznie kończy się na więcej niż 40.
Porównujesz jakąś tam ciotkę, a zarobki na uczelni to zupełnie inna bajka. Poza tym nie wszyscy mogą zostać na uczelni. Ja gdy odchodziłem z uczelni usłyszałem słowa: "Jak chce się pracować na uczelni wyższej to czasami trzeba pracować za darmo". Bo Ci co chcą zostać są na początku wyzyskiwani lub muszą ostro całować tyłki.
Poza tym metafora nie musi mieć puenty więc gość akurat trafnie napisał.
I nie, że nie przeglądasz tylko sory ale pieprzysz głupoty bo widać, że bazujesz na wiedzy z TV PiS i nie masz zielonego pojęcia jak to wygląda od środka. Inna sprawą jest to, że działasz wg zasady "nie wiem, ale się wypowiem".

0

@prokofiew Dobrze, dobrze. Rozmowa z Tobą nie ma żadnego sensu. "bazujesz na wiedzy z TV PiS" TV służy mi tylko do grania i wystarczy odrobinę poczytać moich komentarzy żeby wiedzieć jaką "miłością" darze pis i TVP. Rozmowa skończona, nie przegadam i nie mam zamiaru

0

@Freudysta zapomniałeś też dodać ze po 7 latach pracy przysługuje nauczycielom roczny urlop na podratowanie zdrowia, tak to się fachowo nazywa, dodam ze urlop całkowicie płatny , i każdemu nauczycielowi przysługują 3 takie urlopy w trakcie swojej kariery zawodowej w roli nauczyciela.

0

@prokofiew ale żaden człowiek piastujący poważną funkcję nie pracuje tyle ile ma ma etacie. Ja jako kierownik budowy pracuję często po 10h na dobe, a bywają wypadki, że i dłużej. Też mam często wyjazdy na spotkania z Inwestorami i bywają one często poza godzinami pracy. Do tego dochodzą szkolenia przeważnie w weekendy. Dziennik budowy wypełniam w domu po pracy. I to jest to co większość próbuje napisać, że nie tylko nauczyciele pracują po godzinach. Podsumowując wygląda to tak, że nauczyciel ma te około 100h + robota w domu. Inne zawodu mają po 190h + praca w domu.
Żeby było jasne, to nie jestem przeciwnikiem nauczycieli. Uważam, że powinni zarabiać więcej, ale akurat podnoszenie argumentu o pracy po pracy jest nietrafione i raczej przynosi tej grupie więcej przeciwników. Kolejny tekst "że nie inni nie pojmują pracy nauczyciela" też nie ociepla Waszej pozycji, bo po pierwsze brzmi trochę jakbyście byli kimś lepszy, a po drugie każdy może tak napisać. Ja npoge napisać, że to nauczyciel nie rozumie specyfiki pracy inżyniera

0

@Freudysta Gratuluję decyzji. Nie jestem nauczycielem, ale też uciekłem z polskiej budżetówki. Nie z zawodu, ale za granicę. Harówka w niesprzyjających warunkach za grosze i każdy uważa, że jest Twoim szefem. Szkoda, że to się dzieje z Polską, ale inaczej nic się nie zmieni.

0

@Hosh a ty myślisz że tylko ten jeden zawód nie ma kontaktu z pracą w domu? Nie myśli o pracy w czasie wolnego?

Do mnie po nocach dyspozytorzy dzwonią, i nie płacze ze chce za to pieniądze.

0

@Keson Przede wszystkim nie jestem... już...nauczycielem. I jako nauczyciel także pracowałem po 10h dziennie, tak jak Ty. Pracuje obecnie w zupełnie innej dziedzinie i pracuje mniej za większą kasę. Więc pewne porównanie mam. Ale też nigdzie nie mówię o tym, że w innych zawodach pracuje się mniej. Wiem, że są zawody, w których zapierdziela się nieziemsko ale też trzeba przyznać, że kasa też jest jeszcze inna.
Mimo wszystko uważam, że jest to zawód wyjątkowy bo dotyczy dzieci i od tego jacy nauczyciele będą w szkole często wiele zależy. Nauczyciel potrafi pomóc ale potrafi także zniszczyć dzieciaka.
A co do "190h + praca w domu" to tydzień ma 168 godzin...tyle na temat.

0

@Chaoss A ile zarabiasz?

0

@prokofiew 190h to chodzi o miesiąc. Jest to raczej dość jasne

Co do tego, że nauczyciel to zawód wyjątkowy to zgoda i powinien mieć lepsze wynagrodzenie niż obecnie. Jedynie zwracałem uwagę, że argument o pracy zawieranej do domu nie działa na korzyść nauczycieli, bo robi to bardzo dużo innych zawodów, które na "czysto" pracują po 180h. MIESIĘCZNIE oczywiście

1

@prokofiew dużo więcej, ale mam o wiele większą odpowiedzialność niż kolega, a wiedzę muszę niestety mieć podobną, o ile nie większą co nauczyciel.

26h jak kolega, to ja mogę przepracować w dwa dni czasami.

0

@Keson No to biorąc nawet te 190 które rzuciłeś na początku to wychodzi jakieś 48 w tygodniu. To nie jest jakoś super dużo. Wierz mi lub nie ale nauczyciele tyle pracują. Nie wszyscy ale spora cześć tak.
Ja na początku by dostawać kasę która pozwalała mi na normalne życie trzepałem po 60-70 godzin tygodniowo. W trzech instytucjach.
Nauczycielom nie chodzi o to, że za dużo pracują. Chodzi o to, że gdyby za pracę w jednej szkole dostawali godne pieniądze to mogą pracować i te 50 godzin w tygodniu. Problem w tym, że aby godnie zarabiać łapią kilka szkół by nawalić godzin przy tablicy. Cierpi na tym reszta. Przede wszystkim jakość. Władzy zależy na t by to tak wyglądało. Gdyby nauczyciele mogli pracować w jednej szkole to cały system by się rozleciał.

1

@prokofiew ale ja się zgadzam z tym co piszesz. Tylko nie o tym była rozmowa.
Dyskusja była o tym, że kolega przepracował około 100h w miesiącu i dostał około 2,5 tys. Na to część osób zwróciła uwagę, że jeśli przeliczyć to na godzinówki to już tak fatalnie to nie wygląda (nie mowie, że dobrze bo wciąż daleko do uczciwej stawki biorąc pod uwagę jak ważny jest to zawód). Wtedy zaczęły się pojawiać argumenty, że trzeba doliczyć pracę poza tablicą. I właśnie o ten argument chodzi bo dla mnie to strzał w stopę ze strony nauczycieli, bo każda praca umysłowa jest związana z braniem jej do domu. Nikt nie ma czystej głowy po pracy.
Co do systemu to zgadzam się, że jest fatalny bo nie tak to wszystko powinno wyglądać. Mam nadzieje, że teraz jest wszystko jasne. Pozdrawiam

0

@Keson On napisał że ma 26 godzin pensum. I to jest tu kluczowe. Pensum czyli praca przy tablicy, 26 godzin oznacza etat czyli jest to wymiar rzeczywisty 40 godzin.

0

@prokofiew ale przecież cały czas o tym mówię, że on ma 26h + dodatkowe rzeczy (sprawdzanie kartkówek, wywiadówki, przygotowanie się do zajęć itp). A wiele osób ma 45-50h + dodatkowe rzeczy ( wypełnianie dziennika budowy, praca po godzinach, szukanie rozwiązań technicznych, wyceny robót, rozliczanie pracowników i podwykonawcow, narady, spotkania z inwestorami itp)

0

@Keson Każdemu można w taki sposób rozdzielić obowiązki. Akurat w przypadku nauczycieli i wykładowców jest to wyszczególnione. I skoro niby każdy wie o co chodzi to po co się tego czepiać i wytykać, że jest to 26 godzin skoro wiadomo, że jest to więcej. Nauczyciele mówią o dodatkowych obowiązkach bo pierwsze co, to właśnie ten element jest wytykany, tak jakby faktycznie to było tylko to co robi się przy tablicy. To tak jakbym właśnie kierownikowi budowy wytknął, że schodzi z budowy i to koniec jego pracy.

« Powrót do wszystkich komentarzy