1

@Karol145 Pojechał to Izraela, tego państwa w którym Hamas regularnie od dekad podejmuje zamachy terrorystyczne? Gdzie mogą Cię porwać w imię Allaha i oddać w kawałkach za dwa lata? Szanuję odwagę, właśnie takiego kapitana nam trzeba


Aaaa, sorry, to miał być tylko virtue signalling, nie ogarnąłem od początku

0

@pbrzeczek Powiedz po prostu gdzie się mylę

0

@Comentateiro Powiadam.

3

@kanver_ Ciekawi mnie jakimi kryteriami ocenia się tu piłkarzy.,
Mamy Raphinię, motor napędowy, który też tu był okrzyknięty średniakiem. Zeszły sezon ciągnął na bramce Szczęsny i jak na sytuacje w jakiej zdobył tę rolę był wyśmienity. Wiadomo typowy średniak, meczu bez straconej bramki nie ma zalicza w tym sezonie, Garcia mu pokaże (well, well, welll...). Eric? To jest piłkarz na skalę Girony, nic więcej.

Ale nieeee, Ferran nie wejdzie na najwyższy poziom, ni ma papierów. Może Guardiola i Flick widzą go na dziewiątce, ale @Pinky21cm nie

4

@Trojanek23 Ja rozumiem "fenomen" tak, że kilkunastu autorów tworzy jej piosenki, żeby spełniały wszystkie checkboxy popularności. Kilka razy tyle tworzy teledyski tak, żeby były dokładnie na progu seksualności akceptowalnym dla nastolatek i dorosłych. W ten sposób wygenerowano produkt pod każdą amerykańską strzechę. Ostatni hit będący amalgamatem co najmniej 3 znanych hitów świetnie to uwidacznia.

1

@norbi77 Faceci tak mają, co i raz widzę o tym memy, więc temat musi być powszechny. Większość z nas się łatwo nie angażuje, więc jak już przyjdzie co do czego, to odrzucenie boli. Ostatnie odrzucenie przeżyłem ponad 10 lat temu i czasem gdzieś w gronie znajomych spotykam tę dziewczynę albo wyświetla mi się jej status na fejsie i doświadczam dość dziwacznych uczuć. W życiu nie chciałbym z nią być, tęsknotą bym tego nie nazwał, ale... pewnie moje zranione ego daje o sobie znać. Najgorsze jest to, że te huśtawki nastrojów i niestabilność wydają się być często bardziej atrakcyjne niż normalny związek. No i problem gotowy :P Poszczęściło mi się w życiu i to już na szczęście za mną

5

Krytykujecie piłkarzy i ich granie tylko w "Segunda Division" za to, że nie podoba im się stadion którego nie projektowaliście, nie budowaliście i nie zapłaciliście za niego ani grosza? Jaka za tym logika?

0

@Arkon A czemu tu się dziwić? Oczywiście, że łatwiej o lepszy związek z bardziej doświadczonym partnerem, do tego zwykle ze stabilniejszą sytuację ekonomiczną i zawodową. Nie bez powodu w wielu kulturach opartych na tradycji mężczyźni wybierają (albo jest to aranżowane) dużo młodsze partnerki. Szczególnie jeśli chcą mieć dzieci jest to dla wszystkich korzystne rozwiązanie.

Tym niemniej jestem przekonany, że młodsze pokolenia mają obecnie bardzo trudno nawiązywać zdrowe kontakty. Jak patrzę na siebie i moich znajomych ze studiów, to większość par powstało przez przepychanie się razem przez zajęcia i kolokwia, a potem opijanie tego w pubie. E-learning, homeoffice, abstynencja i wszystko to znika :P

0

@Arkon gdybym był grubianinem poprosiłbym o fotki

0

@Arkon Na słowo nie uwierzę, musisz jeszcze udowodnić, że faktycznie są fajne. Jak na razie powiedziałeś tylko ile mają lat, a to tylko część sukcesu

0

@morrison Tylko Polacy myślą, że tylko Polacy mają ten problem

5

Skłaniam się do tego, że argumentacja autora artykułu jest wiarygodna, ale pytam się przez cały czas co to znaczy "witać z honorami". Tego brakuje do pełnej interpretacji. Brzmi jakby klub rozłożył przed nim czerwony dywan i wręczył mu klucz do bram. Co w rzeczywistości się stało?

1

@Konradowskyy Lubię sobie zagrać meczyk albo w ogóle zapuścić karierę menedżerską. Ostatnie co mam to PES19 i dawał mi sporo radochy, ale po 6 latach już nie mogę na niego patrzeć. Jestem rozczarowany, że to FC to taki syf, bo już byłem skłonny kupić

1

@NeroTFP1 Medycznie ta argumentacja nie ma za dużo sensu. Pytanie o alergie, poprzednie hospitalizacje i znane choroby jest rutynowe w każdym wywiadzie lekarskim. To nie musi być konkretne pytanie o "alergię na kontrast". Ponadto problem językowy jest tu błahy, bo zarówno alergia jak i kontrast jest w każdym języku europejskim tym samym słowem.
Co jest o wiele bardziej alarmujące to niezdolność do udzielenia pomocy. Co to znaczy? Wyczerpali rutynowe środki i reakcja i tak wymknęła się spod kontroli, czy nie zrobili nic?

W czym jednak muszę oddać trochę racji Zajączkowskiej, to niezaprzeczalny fakt, że jakość nauczania na Ukrainie w niektórych dziedzinach budzi wątpliwości polskich kolegów. Znanym mi przykładem jest anestezjologia - dziedzina odpowiedzialna ostatecznie za utrzymanie pacjenta przy życiu podczas operacji trwa w Polsce 6 lat, a w Ukrainie i na Białorusi 2-3 lata. Polscy rezydenci zdają europejskie egzaminy po swojej specjalizacji, koledzy ze wschodu nie. Ułatwianie kolegom z Ukrainy wejścia na polski rynek z nieadekwatną wiedzą jest nie fair dla pacjentów i lekarzy.
PS znam kolegów, którzy odpowiedzialnie poszli trudną ścieżką i zamiast przenieść swoją nieadekwatną specjalizację do Polski, zrobili rezydenturę od początku. Znam też takich, którzy wyjechali do Niemiec i zrobili od początku tam. Nie zmienia to faktu, że wielu kolegów korzysta z czerwonego dywanu jaki rozłożyli im politycy, żeby na szybko i krótkowzrocznie podreperować system.

Innym rzeczywistym problemem - niezależnie od tego, czy pasuje w ogóle do przykładu - są braki językowe. Na przykład Niemcy sprowadzają masowo pielęgniarzy z południowej Azji i Afryki, którzy języka uczą się dopiero pracując. Miałem już wielokrotnie sytuację, w której pielęgniarka nie umiała mi w ogóle zakomunikować problemu i nie rozumiała tego co zgłaszają pacjenci. Nacisk na opanowany język to czasem kwestia życia i śmierci.

Także nagana za szerzenie fake newsów, ale alarmowanie o łatwym dopuszczaniu zagranicznych lekarzy do pracy w Polsce jest słuszne.

0

@kanver_ A co jeśli jest? Masz genialnego piłkarza i genialnego trenera, skład nieograniczony finansowo i najlepszą ligę świata. Czy planety mają się jeszcze ułożyć w jedną linię, żeby to był max?

3

@norbi77 Przecież to jasne, że ktoś tu popełnił jakiś błąd. Jakby tak "po prostu wyglądał system", to każdy pacjent po osteosyntezie miałby takie terminy. Pamiętam nawet jednego gościa, który przez 10 lat chodził z zewnętrznym stabilizatorem, bo mu się nie chciało pójść do poradni na ustalony termin.

I już lecą teksty o lekarzach zarabiających 10 mln... Ilekroć sobie pomyślę, że mógłbym wrócić do Polski, to mi podobne wątki przypominają jak Polacy nienawidzą lekarzy.

1

@VegetaPolska Jak zaczniesz do niej mówić jeszcze więcej takich bzdetów, to wtedy na pewno będzie koniec i wtedy będzie Ci łatwiej to zrozumieć. Problem rozwiązany

3

@lajcior Puść Netflixa i nie gadaj za dużo. Tylko kup subskrypcję bez reklam bo wstyd. Umyj pisiora

0

@Hasszz Mówisz o swoich bredniach na temat Horusa? Masz doskonałą okazję udowodnić mi, że się mylę.
Czy może bzdurą są nawiązania w historii Jezusa to Starego Testamentu? Przecież to wiedza powszechna, po części dosłownie wymieniona w Nowym Testamencie.

Mamy tyle zasobów w dzisiejszych czasach. Cała biblioteka na wyciągnięcie ręki, sztuczna inteligencja różnego rodzaju.

Więc proszę udowodnij. Albo niech ktokolwiek inny to udowodni - otwarte karty. Przecież to banalne :)

To, że potrzebowałeś aż dwóch postów, żeby napisać wielokrotnie literę "D" to jawny objaw wyparcia, gdy Twój światopogląd, przez lata zbudowany na popularnonaukowym, synkretycznym micie, został zagrożony. Rozumiem, to nieprzyjemne. Daj sobie czas

0

@Hasszz No nie, to są właśnie wszystko mity. Pujol to spekulatysta i jego twierdzenia nie mają poparcia w nauce. I mogę Ci tu polecić poważnych religioznawców jak Bart Ehrman czy rodzimy Majewski.
Horus nie zmartwychwstał po 3 dniach. Jego ojciec, Ozyrys został wskrzeszony, ale nie ma mowy o 3 dniach.
Nie był poczęty z dziewicy, jako że jego matka to Izyda, w której archetypie dziewictwo w ogóle nie istnieje.
Horus nie miał 12 uczniów, w ogólnie nie istniał taki motyw.

Zresztą nawet jeśli tu coś miałoby być skopiowane, to dlaczego niby z mitologii egipskiej, skoro cała historia bez wątpienia jest zbudowana na Starym Testamencie i jego symbolice. Ten ma więcej źródeł w Mezopotamii, niż w Egipcie.
12 uczniów to oczywiste nawiązanie do 12 synów/pokoleń Izraela, 3 dni to oczywiste nawiązanie do czasu spędzonego w brzuchu wieloryba przez Jonasza (w NŚ Jezus mówi to dosłownie). Narodzenie z dziewicy to prawdopodobnie interpretacja Izajasza.
Wytłumacz mi dlaczego cała historia Jezusa to spełnianie symboliki i proroctw ze Starego Testamentu i jednocześnie z jakiegoś niewiadomego powodu ma nagle być "kalką z mitologii Egiptu". Przecież to nie ma sensu. Znajdziesz w tym wszystkim więcej Platona, niż Horusa.

Niestety to Twoje wyparcie jest zbyt silne, a Twoje dowody miałkie. Powtarzasz bzdury bez pokrycia wypowiadane przez szemrane źródła. Pytanie: czy jeśli w końcu uda Ci się przełamać mit, w który uwierzyłeś, to zaczniesz wierzyć? Bo jeśli nie, to te argumenty i tak nie mają logicznie żadnego znaczenia, a Ty wyszukujesz tylko potwierdzenia swoich przekonań na zewnątrz. Stąd marna jakość źródeł, którymi się zadowalasz

0

@Hasszz Ale gdzie jest dowód? To, że wierzysz w tę interpretację, to żaden dowód.
Powtarzasz rozpropagowany przez Zeitgeist mit. Dosłownie odwołując się do religioznawców, krytyków tekstu i archeologów, dowiesz się, że porównanie z Ozyrysem to kompletna bzdura.

Odrzucanie wiary na podstawie zmyślonych dowodów to już wyższy poziom wyparcia, można by odpowiedzieć. Tak swoją drogą interesujące - skoro tyle argumentów jest przeciw wierze, to po co je zmyślać?

0

@luki1889 Jestem przychylny wierze, ale Twoje interpretacje byłyby nawet dla ojców kościoła odrzucające. Orygenes w II-III w.n.e. pisał, że interpretacja dosłowna Pisma Świętego jest niedorzeczna, nawet Augystyn odcinał się od dosłownej interpretacji. Szukanie w dzisiejszych czasach "prawdy naukowej" w Bilbii to kompletna bzdura. Tym bardziej, że mamy starożytne źródła, która pokazują nam jak opowieści biblijne się kształtowały jako proces dyskusji teologicznej. Wydaje mi się, że bardziej skorzystasz na przeciwstawianiu swojego wyobrażenia znaczenia Biblii z bardziej krytycznymi interpretacjami, np. Majewskiego Davida Bentleya Harta czy Jonathana Pageau.

2

@axegrinder Darwin pisał jednoznacznie, że nie jest ateistą. Einstein był panteistą w stylu Spinozy. Bowling to o wiele za drogie hobby jak na to co oferuje.

Czego to ma dowodzić?

0

@Hasszz Śmiesznie, że ci sami ludzie, którzy co do zasady uznają teorię ewolucji w przypadku rozwoju religii już o ewolucji myśli teologicznej nie myślą, tylko wszystko staje się "kalką" :)

3

@Arkon Z Twojego zdania nie wynika dlaczego miałoby ich niby nie być. Ludzie toczą wojny głównie z innych przyczyn niż religia, nawet słynne protestanckie wojny w Europie były raczej inspirowane ekonomicznie.
Co do wojen religijnych - Islam niby wierzy w tego samego Boga, ale jest zbudowany na niesieniu wiary poprzez miecz. Z kolei Judaizm i Chrześcijaństwo uważa za zniekształcone religie w porównaniu do "czystego Islamu".
Więc w sumie to co Cię dziwi?

2

@kubix05 Pinto należy u mnie do kategorii ludzi, których mi brakuje, ale cieszę się, że nie muszę trwonić na nich czasu :P

0

@Abegor A nazwałem Cię lewakiem? Powiedziałem, że takie jest lewactwo w kontrze na Twoje sprowadzanie opozycji do prawaków. Mogłeś nie tykać polityki, ale wolałeś zostać lewakiem.

Stary, przecież w moim poście masz swoją odpowiedź. Powtarzając - tak, nauka to podstawa naszych medycznych technologii, ale oczywiście, że chodzi o coś innego. Wiara, że w ogóle warto spędzać czas lecząc choroby jest konsekwencją pewnej filozofii.

"Wydawało mi się , że szacunek do wiedzy i faktów to oznaka rozsądku i chęci rozwoju, a nie poglądów politycznych"
OK, ale co innego zrobił Rymanowski zapraszając profesora, żeby się od niego dowiedzieć faktów o żywieniu? Przypominam - to Ty wmieszałeś w to politykę.

"Tak się składa, że już osiągnąłem czysto naukowo więcej niż Pani Profesor"
To nie będziesz miał problemu, żeby to udowodnić :) Piszesz tak do bólu naiwnie, że posądzałbym Cię o ukończenie pierwszego roku studiów, więc zwykłe słowa nie wystarczą.

0

@Abegor Jeśli przestajemy mówić o konkretnym przykładzie, a zaczynamy o ogólnym zjawisku, to porzucamy fakty kosztem idei. Tak - to się stanie, że będzie sraczka i dosłownie z tego powodu jest gównoburza, rozszerzanie, strasznie kto to straszny zaraz nie przyjdzie, jeśli tylko pozwolimy na propagowanie sraczki.

Tymczasem w rzeczywistości - jeśli ktoś pani profesor uwierzy i tej sraczki dostanie, to przestanie jej wierzyć. Ot, cała filozofia. Wyobrażenie, że to wszystko eskaluje do nieprawdopodobnej skrajności i musimy już teraz chronić ludzi, bo zaraz wmówią im właściwości zdrowotne cyjanku potasu i inne Argumenta ad Hitlerum, które w tym wątku już wyszły, to paranoja.

Mówisz też, że to takie proste opowiadać bzdury, ale nawet to nie jest łatwe. Żeby pani profesor opowiadała bzdury u Rymanowskiego każde z nich musiało zbudować swoją karierę i platformę. Myślisz, że osiągnąłbyś to co oni? Wiesz co jest łatwe? Pisanie tych postów.

"Z drugiej strony pewnie i macie racje po co "zbawiać na siłę ludzi", którzy wolą zostać w ciemności. "
Ała. Lubisz treści popularne naukowe i już będziesz ludziom pokazywał światło. Jak już musiałeś to sprowadzić do polityki, to takie już jest lewactwo. Wiara, że ludzkość wymaga zmiany i to Ty jesteś wykwalifikowany, żeby podjąć się tego zadania. Rozumiem, też byłem młody.

Nieraz leczyłem pacjentów, których rodziny próbowały najróżniejszych praktyk, żeby pomóc swoim ciężko chorym bliskim. Mimo, że całe przedsięwzięcie bazuje na wiedzy naukowej, ostatecznie chodzi o ludzi. Nie potrzebuję, żeby rodziny rozumiały, czemu homeopatia, kryształy energetyczne i inne olejki to bzdura. Nie potrzebuję, żeby rozumieli postępowanie, jeśli tego nie chcą. To naprawdę nikomu nie służy. Tylko zespół musi mieć pojęcie o medycynie. Rodzina ma przetrwać ten dramat.
Tak sobie myślę, może arogancko, że skoro nawet w kontekście krytycznej choroby i śmierci nie trzeba ludziom wiedzy wtłaczać do głowy... to może w innych tematach tym bardziej nie?

0

@Abegor Jeśli dotykamy Twoim zdaniem clue "pełnej wolności słowa" to zaraz zaczniemy definiować do jakiej "pełni zdrowia" można człowieka zmusić, jakie "pełne dobro" można wymusić ograniczeniem jego wolności itd. itp. Są to nieobliczalne problemy, z którymi jednak lepiej radzi sobie oddanie ludziom prawa do podejmowania samodzielnych decyzji na temat swoich podstawowych czynności życiowych.

Rymanowski czy Stanowski, jak bardzo bym się z nimi nie zgadzał, osiągnęli swoje zasięgi dzięki latom pracy i planowania. Używają wolnych kanałów, żeby szerzyć takie informacje, jakie im się wydają słuszne. Jak tysiące innych vlogerów.

Co powiem dziecku, które obejrzało wywiad u Rymanowskiego i teraz będzie karmić swoje dziecko mlekiem krowim? Ty tak na serio? Dzieci powinny moim zdaniem mieć ograniczony dostęp do social mediów, telewizji i youtuba. Jeśli dorosła osoba nie umie weryfikować informacji? To poniesie tego konsekwencje, c'est la vie.

0

@michal26 Jako oddzielny post celem zachowania porządku.
Ogólnie zgadzam się z Tobą co do wolności słowa. Otwarte szerzenie fałszywych informacji przecież sprzyja również osobom chcącym je obalić. O wiele gorsza jest "polityczna poprawność", ukrywanie realnego przekazu w koniach trojańskich, propaganda budowana "od podstaw".

Pani Profesor od Rymanowskiego mówi rzeczy z którymi się nie zgadzam, ale pójście do programu i wygłoszenie ich otwarcie wymaga odwagi, między innymi przez wystawienie się na krytykę. Ktoś powie, że błędne informacje komuś zaszkodzą i przez to powinny być zakazane. OK, jest niestety szansa, że ktoś na tym ucierpi. Ale widzimy chyba otwarcie, że na opisanych powyżej zjawiskach cała nasza cywilizacja cierpi o wiele bardziej.

Jednak chciałbym zwrócić Twoją uwagę na inną kwestię. Mówisz dużo o tym, że nauka się może mylić i eksperci nas zawodzą. W porządku do prawda co do zasady... ale.
Nauka nie jest jednolita. Są dziedziny łatwiejsze i trudniejsze do badania. Są dziedziny nowsze i starsze. Są dziedziny popularne, istotne społecznie i dziedziny niszowe. Akurat skład chemiczny mlek i ich wpływ na zdrowie organizmów jest metodologicznie proste, robi się na poważnie od XIX wieku, a dziedzina jest priorytetem zdrowia publicznego, zajmuje się nią olbrzymia rzesza konkurujących ze sobą naukowców. Dlaczego akurat tutaj mamy szukać wielkich błędów naukowych wywracających nasze życia do góry nogami? Rozumiem, że ludzie kwestionują naukę o klimacie, bo przewidywanie przyszłości systemu, w którym każdy parametr zdaje się być jednocześnie przyczyną u skutkiem budzi powątpiewanie. Rozumiem, że badanie życia sprzed 8000 lat za wątpliwe, bo poszlak jest mało i są one pośrednie. Ale kurcze efekt mlek na dziecko? Daj spokój.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: