1

@michal26 Patrzenie na Flicka przez pryzmat sezonu covidowego jest jak patrzenie na Laporte przed wyborami przez pryzmat jego pierwszych dwóch kadencji i zerknięcie na to, co wygrała Barca wtedy. Patrzymy na to co pozytywne i największe, ale te mniejsze szczegóły pomijamy, bo mamy ogromną zasłonę, która zasłania te niedociągnięcia, które się znajdują w środku mieszkania.

0

@Emhyr Nigdzie nie napisałem, że jest. Napisałem, że może być.

Wiedza to jedno, ale zdobyte doświadczenie to drugie. Zobaczymy, jak to przełoży. W dodatku w Bayernie takiej tragedii przecież nie było. Pierwszy sezon poczuł tą presję, ale w drugim było naprawdę dobrze w jego wykonaniu. Cały czas był w grze o wszystko w momencie zwolnienia przecież. Tak samo jak Arteta i Alonso - on jeszcze się poprawi w wielu aspektach.

0

@Emhyr Jest tylko dwóch. MOim zdaniem najbliżej tego może być może 2-3 trenerów na świecie. Dwóch Ci wymienię - Arteta i Nagelsmann. O ile Julek w Bayernie wyglądał ciężko w pierwszym sezonie - w drugim było zdecydowanie lepiej, ale wciąż - dopiero poczuł prawdziwą presję połączenia rozwoju, stylu i wyniku, więc ma to doświadczenie w tym. Można dorzucić do tego jeszcze Alonso, ale on dopiero buduje swoją markę, nie prowadził klubu, w którym presja rośnie jak Arsenal lub jest od początku jak Bayern.

@626 W tym momencie możemy mieć, ale po sezonie może być ich mniej i będzie mieszanka doświadczonych z młodymi, gdzie nie będziesz miał wielu piłkarzy w najlepszym wieku, bo ich sprzedamy po sezonie. Jest większa szansa, że wrócimy do punktu, w którym byliśmy, jak Laporta zaczynał swoją kadencję.

0

@Emhyr Ja bym go chciał, ale patrzmy realnie - czy postawimy czysto tylko na rozwój z minimalnym wynikiem? No nie. U nas będzie gonienie wyniku, więc po co nam trener, który rozwija piłkarzy, skoro wynik będzie np. max top4 LL, w pucharach będzie cienko, a krajowe podwórko podobnie wynikami, jak teraz Xavi?

1

@PatrykBarca Jak nic nie wygrał? Bundeslige wygrał. W drugim sezonie w momencie zwolnienia był w grze o wszystko. To jest trener preferujący styl Barceloński, futbol totalny. On robi z piłkarzami to samo co Pep - tworzy ich kompletnymi, aby byli wstanie grać na wielu pozycjach na boisku. To był sukces drugiego sezonu, gdy prowadził Bayern, ale go zwolnili. Przygotowana drużyna fizycznie jest na wysokim poziomie u niego, znowu - przypadek Bayernu, ale też Lipska np. To jest wciąż młody trener, taktycznie jeden z najlepszych na świecie. Ocenianie tylko przez pryzmat wyników z Bayernem, to jest brak wiedzy o piłce. Pod względem presji jeszcze się rozwinie, a także prowadzenia szatni. To jest już topowy trener z potencjałem na jednego z najlepszych na świecie, jak nie najlepszego w przyszłości.

0

@ViscaelBarca2007 Jak chcemy takiego naprawdę dobrego trenera, który łączy wiele aspektów ze sobą, to jest nim Julek, ale no przygoda z Bayernem nie bardzo imponuje w jego CV, ale jednak - on łączy wszystko co topowy, a byćmoże najlepsi trenerzy na świecie łączą. Czyli rozwój, robienie wyniku, styl, taktyka, przygotowanie fizyczne itd.

Flick dla mnie jest zbyt dużym znakiem zapytania jako pierwszy trener ma naprawdę małe doświadczenie biorąc pod uwagę jego wiek. De Zerbi w ogóle nie powinien być brany pod uwagę - to jest trener rozwojowy, a my potrzebujemy u Laporty wyniku przecież. Rzucenie takiego trenera, który jeszcze nie poczuł smaku gonienia wyniku i połączenia tego z rozwojem, to jest ryzyko. Julek taki smak poczuł. Flick moim zdaniem nie wygląda na idealnego do tego trenera. Są też wielcy, jak Arteta np., ale on tu nie trafi. Ale osobiście jak mam wybierać cokolwiek, to wolę postawić na najtańszą opcję, która znajduje się w rezerwach i postawić wszystko na rozwój budując na nowo kręgosłup zespołu.

1

W ogóle, jak korzystacie z mobilnej, to też wam się wyświetla to, że trzeba zaakceptować ciasteczka? Co odświeżenie strony, wejście w artykuł, dyskusję, powiadomienia, czy na główną muszę akceptować ciasteczka. Zaczyna trochę to irytować. @Moderacja

3

@pt9 Batman serie Arkham ograłeś? To są dopiero gierki.

11

Mourinho jest jaki jest, ale Messiego zawsze docenia.


1

@macio_944 Batman Reeves, Man of steel i BatmanvSuperman. Prawie blisko 9-10h oglądania.

0

Ja tylko przypomnę, że Mou dalej bez klubu.

4

Eriksen i Odegard w składzie Molde, s tylko 3-2.

4

Kylian do Barcy po seznie chyba.

0

"I'm gonna smesh your boy!"


0

@Jonyx 600-700 jakoś.

0

@Dalhi Ja takie lubię. Wolę zawsze trochę to przypalić. Nie wiem w sumie czemu. Mam tak z wieloma posiłkamk - tosty, wrapy, fryty. Tego typu zawsze lubię bardziej przypalone.

5

Dzisiejsze śniadanie po treningu. Bajgle z 3 jajkami, 2 plastry mozzarelli, papryka, cebula i czosnek. Smacznego.
https://zapodaj.net/plik-VpYwF9nqHw
@pioz123 @Kluivert_P

2

Dziękuję za odpowiedzi, ciepłe słowa i rady, co do rad o psychologu, to byćmoże powinienem się wybrać. W podstawòwce, jak jeszcze mieszkaĺem w Polsce miałem wizyty u szkolnego psychologa, ale to były spotkania grupowe, nie pamiętam czy to coś pomagał,o bo to było z 10 lat temu chyba. Bodaj 2 lub 3 lata tak miałem. Na ten moment spróbuję bez psychologa powoli budując swoją głowę, wykonując małe kroki, jak to nie da rady, to będzie trzeba psychologa znaleźć.

Ale też dodam, że samemu, bo mam strasznie napięty kalendarz.

1

Float like a butterfly, sting like a bee, be as bouncy as Muhammad Ali.

0

@mrboom nie mam. Angielski mam opanowany dobrze. A do Polski nie mam zamiaru wracać za bardzo.

45

Mam 22 lata i nie wiem dokąd zmierzam w życiu. Nie mam jasnego celu, niczego. Mówię, że zrobię to, zostanę tym, poczym leci czas i dalej nic nie zrobiłem, a jestem nikim. Nie potrafię przełożyć słów w czyny, brakuje mi dyscypliny, odwagi i temu podobnych cech. Często czuję się jakbym był w strachu, jedyne momenty gdzie tego nie odczuwam są na siłowni, bo się wyładowuję tam po prostu, jak wychodzę z tamtąd, to po prostu mam dobry humor parę minut, a potem wraca kamienna twarz. Od paru miesięcy czuję się, jakbym zatracił to do czego się przykładałem od dwóch lat, czyli stworzenie nowej osoby. Wszystko szło dosyć dobrze, ale w pewnym momencie się to zatrzymało. Jak postawiłem sobie za cel dwa lata temu zrzut wagi, tak do marca zeszłego roku było dobrze, potem tylko trzymałem ją, a od dłuższego czasu nie potrafię się do tego trzymać. Czuję się samotny, koledzy których mam to są tak naprawdę ćpuny, z którymi nie mam zamiaru utrzymywać kontaktu, w zamian chciałbym próbuję namówić braci do spędzania ze mną czasu, ale jeden wylewa ciągle swoje opinie o rodzinie i tym jak się męczy, a drugi zadaje się z tymi kolegami ćpunami. Cały okres, gdy byłem w szkole ciężko było mi nawiązać znajomości, w podstawówce, jak mieszkałem w Polsce byłem zaczepiany,w gimnazjum miałem ciężko z nawiązywaniem znajomości w pierwszym roku, dopiero po zmianie klasy było w końcu dobrze, ale wtedy przeprowadziłem się do Szkocji. Od tego czasu naprawdę ciężko było mi nawiązać znajomości, długi okres była bariera językowa, potem wpadka z dziewczyną, od której dostałem kosza... głowa się tam mocno wyhamowała. Próbowałem nauki dalej, ale nie miałem chęci w pewnym momencie ku temu i dyscypliny, odpuściłem naukę, odpuściłem prawo jazdy, w zeszłym roku wiele wskazywało dla mnie, że w końcu wychodzę z tego gówna, w którym pływałem latami, aż w końcu znowu w nie wpadłem. Niby zrobiłem wówczas prawko i dobrze mi szło z siłownią, wróciłem do nauki, ale też w pewnym momencie coś się zacięło. W pracy od praktycznie roku się męczę, z siłownią od jakichś 3 miesięcy mam praktycznie terapię, z nauką znowu to samo, co po skończeniu szkoły (college w sensie), bo znowu brakuje chęci, ale mimo to robię wszystko, aby zdać kurs. To co nad sobą robiłem, to zawalam, jem w połowie dobrze, a potem wpieprzam słodycze, lody, pączki... plus o tyle taki, że unikam fast foodów praktycznie. Nie mam do kogo się wyżalić z tym, od jakiegoś czasu na siłowni też mi się podoba dziewczyna, ale boję się do niej zagadać, tutaj właśnie wchodzi mój strach przed odrzuceniem, co łączy się z tym, co mi się przydarzyło w szkole... Wciąż mieszkam z rodzicami, a do tego mam problem z podjęciem decyzji wobec czegoś i nie przykładania się do opinii innych, tylko bycia za nią odpowiedzialnym. To wiąże się też z tym, jak rok temu chciałem zmienić miejsce pracy bez posiadania następnego, ale ojciec od razu się nie zgodził z mamą i przez ich reakcję nie zmieniłem miejsca pracy. Nie wiem, trzymam to w sobie od dłuższego czasu, pewnie coś jeszcze tam mam, tylko nie potrafię tego odnaleźć, ale te największe moje przemyślenia musiałem w końcu wyrzucić gdzieś. Rodzicom zbytnio nie chcę się spowiadać o tym, bo uważam, że mi nie pomogą za bardzo. Braciom nie ufam zbytnio. Dodam jeszcze, że ostatnio nawet zacząłem mieć naprawdę głupie przemyślenia, których się boję gdzie mówię sobie w głowie coś w stylu 'najłatwiej byłoby po prostu się zabić...' po czym odpowiadam sobie 'przecież masz całe życie przed sobą'. Jest napisane jakoś krzywo, wiem, że chaotycznie i tak dalej, ale po prostu musiałem i nie patrzyłem na estetykę tego co napisałem, po prostu musiałem wylać swoje żale. Miłego wieczoru.

0

@Kozinho. No ciężko powiedzieć, że mam kogoś normalnego w swoim otoczeniu...

1

@ranger3120 W sumie jest z tym powiązane trochę, ale to nie jest problemem.

0

Czy trzymanie czegoś w sobie czym nie bardzo chce się mówić do innych (czyt. wyżalić) to dobry pomysł?

2

@Safrani Araujo, Pedri, Gavi. Oni powinni być nietykalni.

1

@TR3YWAY A co jeśli byli to Ronald i Frenkie?

6

Nasi muszą w końcu odzyskać oddech akilian i będzie to chodziło, wtedy LL + UCL nasze.

0

@FcPortoFan1999 Za Xaviego rozwinął w zeszłym sezonie.

0

@FcPortoFan1999 mam wrażenie, że nie.

0

@FcPortoFan1999 ta, na ławce rezerwowych.

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?