Hawajczyk
Dołączył/a: październik 2015
9 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
Szkoda mi tego Martina, bo dziś mógł mieć mecz niczym Belletti dzięki tym dwóm asystom :(
2
@mientusek1407 Tak, przede wszystkim pod względem czysto piłkarskim - po prostu gramy piękną, ofensywną piłkę, tworzymy multum okazji i to chłopakami, którzy mają po 20 lat, a drugiej drużynie - choć świetnie ułożonej i mocnej - wpada dosłownie wszystko, co kopną w stronę bramki. Podobnie czułem się 15 lat temu po meczu z Interem i 2 lata później po meczu z Chelsea.
1
@barcanawieki Real raz czekał 32 lata, a wcześniej przecież zdobywał 5x z rzędu ;)
1
@Hosh Mega byłem zdziwiony, że tego nie sprawdzali. Nasi piłkarze - na czele z Martinem - powinni mega siąść wtedy na Marciniaku to może w jakiś sposób zwróciłoby to uwagę i sędziego głównego i tych na VARze.
23
Byłem bardzo zdziwiony w trakcie spotkania, że nie sprawdzali potencjalnego faulu na Martinie i teraz wychodzi na to, że prawdopodobnie był tam faul przy wyprowadzeniu.
5
Wiadomo, człowiek jest smutny po porażce, ale i tak można być dumnym. W kadrze mieliśmy dziś 15 wychowanków, wszyscy są bardzo młodzi, już teraz mają fantastyczne charaktery i wolę walki. W dodatku graliśmy chyba najpiękniejszą, najbardziej spektakularną piłkę na świecie, a tacy piłkarze jak Yamal czy Pedri przywrócili magię na - chciałoby się napisać - Camp Nou. Musimy się teraz spiąć i powalczyć o ligę.
1
@DeXt3rVeB Rzeczywiście urwa najważniejsza sprawa dzisiaj. Nawet przez sekundę o nim nie pomyślałem.
7
Jestem naprawdę zawiedziony Araujo. Gra tu od dawna, ma 26 lat i 1,9m wzrostu, jest szybkim i silnym środkowym obrońcą, więc jakim prawem robi taki numer, jak przy bramce na 4:3? Przecież to jest absolutny kryminał, żeby wielki kloc wszedł ci w pole karne przy linii końcowej w bezpiecznej sytuacji. Dosłownie wystarczy się do niego nie kleić bokiem, tylko kontrolować chłopa nisko na nogach, lekko pracując rękami. Mało tego, Araujo kryje w dziwny sposób zarówno przy rożnych, jak i długich piłkach za naszą linię obrony. Przykleja się do napastników, totalnie biernie stoi i chyba liczy, że sami się przewrócą czy odpuszczą przy jego fizyczności, jak to często miało miejsce w starciach z Viniciusem. Przecież czasem trzeba po prostu wsadzić nogę czy wyrwać się przed tego zawodnika i zagłówkować, nawet popracować łokciem.
1
Nie było tam przypadkiem faulu na Martinie przy wyprowadzeniu?
0
@Goralkov Nie położył nogi postawnej na strzał, tylko włożył ją jak najbliżej Cubarsiego i piłki, bo był już leciutko spóźniony i chciał wykorzystać wślizg Pau do wymuszenia karnego - prawidłowo zresztą, tak się to robi.
3
Karny prawidłowy, aczkolwiek subiektywnie to mam pewne ogólne wątpliwości co do tego typu zagrań - co do zasady. Lautaro wychodzi z boku i nie próbuje strzelić lewą nogą, tylko celowo ładuje się prawym kopytem aż pod piłkę, byle tylko zderzyć się z tym Cubarsim i wysępić karnego. W tym meczu, w trochę innym ułożeniu obrońca Interu podobnie władował się w Yamala, przejeżdżając przez niego z impetem całym ciałem i wtedy jakoś to puszczamy. Byłbym za poluzowaniem przepisów w tych kwestiach, ale obecnie wszystko ogranicza VAR, bo każda sytuacja jest oglądana przez lupę. Nie mam w sumie żadnych pretensji do Marciniaka z wyjątkiem malutkiej decyzji, gdy kasowali Yamala ze 2/3 razy w jednym dryblingu, a on ostatecznie puścił grę, ale to szczegół.
7
Pamiętajcie, żeby wierzyć i nie skreślać nikogo jeszcze przed rozpoczęciem meczu czy nawet w przerwie, bo chłopcy na pewno chcą dać z siebie wszystko. Flick pokłada w nich nadzieję to i wy się nie załamujcie ;)
0
@PizzerMan Dzisiaj najważniejszy kibicowski dzień od dawna, na tym się skupiam od rana. Pierwszy raz mam mętlik, nie wiem jakim wynik będzie i się mocno obawiam.
1
@Katalonik97 Liverpool zdecydowanie tak, bo mieliśmy wszystko we własnych rękach i to w drugim spotkaniu, ale Roma nie. My gówno graliśmy już w dwumeczu z Chelsea, a Włosi tylko przelali czarę goryczy. Nie wygralibyśmy w tamtej edycji LM, a najpewniej dostalibyśmy w łeb od Liverpoolu w półfinale lub finale. To był przedsmak tej fatalnej Barcelony, którą ratowała głównie obecność Messiego i czasami starzejącego się Suareza czy Ter Stegena.
2
@BezglutenowyPedri Druga część jest fantastyczna, zresztą robił to Larian, który potem stworzył Baldura 3 (na początku ludzie mieli pretensje o podobieństwo obu gier). Towarzysze mogliby być bardziej aktywni, ale poza tym to sztos i można polecić każdemu. Sam rekomendowałbym też obczajenie Tyranny - moim zdaniem nie tak dobra jak wymienione przeze mnie tytuły, jednak sama idea grania złolem i cały setting zasługuje na uwagę.
2
@Keson Dlatego wymieniłem tytuły, które robiły to samo bardzo dawno temu i dalej robią w czasach obecnych, trzeci Baldur niczego nowego nie definiuje, nie wymyśla nowych rozwiązań, tylko powiela je w genialny sposób i dobrze. Faktycznie pojawiały się takie opinie, ale - tak jak też wspomniałem - są one kamyczkiem do ogródka najpopularniejszych twórców pokroju Bethesdy czy Ubisoftu. Ich produkcje bazują na Excelu i niczym więcej, dlatego w porównaniu do nich Wrota są anomalią, jawią się jako odstępstwo od normy.
2
@Keson @MesQueUnClub_87 Gra fantastyczna i oczywiście to tę produkcję bym polecił z całego serca, bo jest świetna, ale mimo wszystko się dopierdzielę - w jaki sposób gra wykracza poza swoją epokę? Te rozwiązania były obecne w drugim Baldurze czy Planescape Torment 25 lat temu, a podczas odrodzenia RPGów zostały zaimplementowane ponownie w takim Divinity: Original Sin 2, Pillars of Eternity, Pathfinder albo nawet w Disco Elysium, jeśli mówimy stricte o warstwie narracyjnej. Po prostu casuale grają non-stop w najbardziej popularne, mechanicznie (acz poprawnie) robione gry i stąd Baldur 3 wydaje się skrajnie odstawać jakością na tle tych tworów.
1
@norbi77 Moim zdanie idealnie zrobił to Baldur's Gate 2. Tam mieliśmy coś na zasadzie pół-otwartego świata. Rozpoczynaliśmy w ogromnym mieście Athkatla i potem, zwiedzając poszczególne dzielnice, napotykaliśmy przeróżnych NPCów, którzy zlecali nam questy, a to potencjalnie mogło odblokować na mapie osobny obszar - duży, mający oparcie w fabule, zajmujący czas i wypełniony treścią, postaciami, mobkami i artefaktami. Takich miejscówek było wiele (nawet wewnątrz miasta) i, w przeciwieństwie do pierwszej odsłony Wrót Baldura, były one żywy, ciekawe i uaktywniały się płynnie, w odpowiednim czasie tak, by nie przytłoczyć gracza. Część wymienionych przez ciebie gier to nawet nie gry z otwartym światem, tylko wręcz coś więcej - sandboxy, ogromne produkcje, moim zdaniem nużące po pewnym czasie i trochę brakuje im duszy (a Skyrim to już w ogóle przypomina jakiś symulator RPG niż pełnokrwistego rolpleja).
Jednocześnie bardzo lubię krótkie, spójne, fantastyczne historie z fajnym gameplayem, genialnym światem przedstawionym i ciekawym pomysłem, które trwają po 20-25h. Najlepszym przykładem jest trylogia Bioshock.
1
@michal26 Oczywiście nie grał dobrze, ale uważam za lekką przesadę twierdzenie o zawaleniu: Acerbi ma 1,92m wzrostu i petardę długości 30 cm, zresztą jak większość tych gigantów z Interu, także przegrać z nimi głowę to nic kompromitującego. Na przestrzeni meczu cały czas przegrywaliśmy takie pojedynki. Chłopy po prostu dominują fizycznie, cały czas spychają, ciągną za koszulki i jest mega trudno. Pierwsza bramka to też nie jakaś wielka wina, boczny nie musi zablokować wszystkich takich balonów, jakie są posyłanie na wysokości kolan z bocznych stref. Rozumiem, jakby zawodnik mu wjechał tą stroną wzdłuż bramki, ale to było co innego - piłka przeszła i pech chciał, że Inigo się pośliznął. Ogólnie Martin spokojnie może wychodzić na słabsze zespoły, z lepszymi potrzebny jest Balde.
4
@Luciano99 Po raz n-ty zachodzę w głowę, po co ludzie strzelają tymi komentarzami w trakcie meczu jak z karabinu xD Nikt na to nie odpowiada, nikt tego nie czyta, a i meczu się wtedy nie ogląda z należytą uwagą. Lepiej napisać jakieś przemyślenia w przerwie.
2
Ale mimo wszystko podoba mi się, jak Flick buduje zawodników - regularnie wpuszcza Garcię, daje szanse Martinowi, zawsze puszcza Fermina i Gaviego. To ważne, bo ci zawodnicy widzą, że trener im ufa, wierzy w nich i dzięki temu zachowywany jest team spirit. Nawet, gdy nasz lewy obrońca nie daje wystarczająco w ataku i jest trochę nieporadny to widać jak walczy, jak się stara i przede wszystkim dostrzegalny jest progres. Jakby był większy luz w lidze to i Torre by więcej pograł.
4
@Kengo Jak na ironię, dzisiaj żadna ze straconych 3 bramek nie była wynikiem wysokiego ustawienia, tylko dwóch stałych fragmentów i dziadostwa w pierwszej minucie. Przez resztę meczu funkcjonowaliśmy bardzo dobrze jako drużyna, a że Inter jest też fenomenalnym zespołem to i potrafi zrobić kontry czy wygrać pojedynki - takie jest ryzyko ofensywnej, atrakcyjnej piłki, jaką gramy.
0
@LOPEZ16 No nie wiem, na pewno i tak stawiali na twardą obronę i zmasowany atak przy kontrach. Ogółem mieli też dzień konia, bo nieczęsto się zdarza strzelenie dwóch goli po stałych fragmentach i jednego po kilkudziesięciu sekundach meczu :D
0
@Sulimo W ogóle zawsze gniję z angoli i ich przeceniania swoich, PL-owych zawodników. Jakiś John McMuffin kopnie piłkę dwa razy w stronę bramki i zaczyna się - MY GosH WHaT a PlAyEr!!! i cyk United wykłada za nich 90 patyków xD
1
@LOPEZ16 Oni nie zagrali słabo, tylko swoje i doskonale było widać ich plan na ten mecz. Tam nie było nawet momentu zawahania, gdy wychodzili szybko do kontr. Mają niebywałe narzędzia to takiej gry.
5
@Luciano99 Ja też jestem giga zadowolony z tej drużyny i nie byłbym nawet zły, gdybyśmy wygrali w tym sezonie tylko Puchar Króla. Barcelona gra dokładnie tak, jakby to sobie wymarzył Johan Cruijff, a chyba z tego powodu jesteśmy kibicami Blaugrany ;)
1
@comtedurgell Akurat dzisiaj sędzia wzorowo i jest dokładnie odwrotnie niż napisałeś - cofnął Interowi 2 rzuty z autu, bo za długo je wykonywali (rzadko kiedy arbiter robi taki ruch). Generalnie nie ma się czego doczepić. Jedyny mankament to skończenie połów 5 sekund przed końcem, ale to drobnostka.
1
@Arden Moim zdaniem każdy pobłażliwie traktuje Wojtasa, ale tyle błędów, co on popełnił od początku gry to kosmos xD Benfica, Real w SP (a wcześniej i z Bilbao szalał), ostatni mecz z Celtą + często gra trochę jak statysta. Prawie w ogóle nie wyjmuje czegoś nie do wyjęcia, generalnie broni standardowo. Nie mam do niego pretensji, ale tylko wyłącznie wyniki całej drużyny i aura Szczeny pozwala mu utrzymywać ten bekowy status :D
0
Niby autobus, ale mają to niebywale obcykane i są mega skuteczni. Mieliśmy fizyczne problemy praktycznie przy każdym ich wybiciu z linii obrony, bo zawsze któryś zawodnik elegancko zgrywał i jechali z kontrą, a szczególnie niebezpieczni są ofc Dumfries i Thuram. W obronie też grają niebywale twardo i mimo wszystko nie pozwalają na zbyt wiele, dlatego trzeba z nimi albo jechać 1 vs 1, albo uderzać jak dzisiaj 2 razy Rapha. A pod względem fizyczności to naprawdę potwory, dosłownie każda głowa ich. Naprawdę godny przeciwnik, stylowo zupełnie inny, ale godny. W rewanżu będzie piekielnie trudno.
0
@mkord No niby ta, ale jest na tyle dobry indywidualnie, że w tłoku powinien też dać coś od siebie.