0

@Bykunn Wbrew pozorom główne błędy dostrzegam nie w tym ostrzejszym wychowaniu, które objawiło się jakimś dostaniem po dupie czy większej dyscyplinie, bo takie środki stosowane rzadko nie sieją większego spustoszenia w głowie dziecka (ofc nie popieram przemocy fizycznej wobec dziecka w ogóle), ale bardziej w "januszowym" wychowaniu, trochę w duchu pruskiego szkolnictwa. Objawiało się to, np. niezapisaniem mnie jako dziecko na jakieś lekcje gry na instrumencie, na naukę języka, brakiem ukierunkowania na indywidualne zainteresowania, rozwijanie pasji czy twórcze myślenie i ciągłym przymuszaniem do niepotrzebnej nauki i zdobywania dobrych ocen, co jest samo w sobie bez sensu. Ogólnie akcenty w moim wychowaniu zostały imho źle rozłożone, mimo że ogólnie jestem normalnym gościem, mam przyjaciół, pracę itd., chociaż to może wynikać nie tyle z samego wychowania przez rodziców, ale za pośrednictwem wpływu otoczenia.

1

Real się totalnie kompromituje. Staram się być obiektywny, nieraz tu ich nawet broniłem w sprawach sędziowskich, instytucjonalnych czy czysto piłkarskich, chowając emocje do kieszeni, ale dzisiaj przegięli. Samo funkcjonowanie taniej gadzinówki o nazwie Real Madrid TV rodem z PRL-u i to przy pełnej akceptacji ze strony klubu (bo przecież to nie żadna fanowska telewizja) jest skandalem, ale dalsze kombinacje z niewychodzeniem na mecz, ciągłymi naciskami na arbitrów i życiem w oblężonej twierdzy Negriry naprawdę przelewają czarę goryczy. Szczerze chciałbym wrzucenia im manity na wqurwie.

1

@MesQueUnClub_87 No niestety. Ja stoję na straży stwierdzenia, że kiedyś to było i dzisiejsi aktorzy z całą pewnością nie mają tego statusu, charyzmy, legendy, jakiejś prezencji czy stylu, co dawni mistrzowie. Choć takie filmy jak Rambo, Predator czy Rocky nie są jakimiś arcydziełami to ich filmowość, magia rozwala łeb. Dzisiaj jakoś się to rozpłynęło i zostało niewielu wielkich i to po pięćdziesiątce, np. Matthew McConaughey, Brolin, Bale, Pitt, Di Caprio czy Viggo. No i ofc Tom Cruise - on jest chyba ostatnią, prawdziwą giga gwiazdą kina w takim starym stylu, w szczególności filmów akcji. O podobnym zjawisku mówił ciekawie nawet Tarantino w wywiadzie u Toma Segury (zresztą marvelowy Falcon - Anthony Mackie - również):

- polecam obejrzeć fragmencik.

5

@BezglutenowyPedri Nie ma czegoś takiego w piłce nożnej. Albo pracujesz, robisz progres i utrzymujesz się na szczycie, albo po prostu nie będziesz siedział przy jednym stole z Messim. A już wymienianie kogoś takiego jak Fati albo Halilović to jedno wielkie XD - nastolatkowie, którzy nic nie osiągnęli i których jest na przestrzeni lat na pęczki. Jedynie kilku zawodników faktycznie miało spieprzone wielkie kariery przez fatalne kontuzje, np. Ronaldo. Brazylijczyk był fenomenem pod każdym względem. Świetnym przykładem tytanicznej pracy jest z kolei Lewandowski. Robert pod względem talentu i możliwości nie ma absolutnie podjazdu do Cristiano, o Messim nie wspominając, a jednak stał się jednym z najskuteczniejszych napastników w historii futbolu i powinien mieć spokojnie jedną, a może nawet i dwie złote piłki.

2

@MaryNara @ziomal62 Ale januszera xD Wesołych świąt Panowie :)

2

@Astad Co do zakończenia, bodaj Fabregas powiedział w jednym z wywiadów, że zawodnicy z La Masii niekoniecznie dobrze radzą sobie poza Barceloną ze względu na filozofię, w ramach której młodzik ma być wyszkolony stricte pod grę w pierwszym zespole i właśnie to może być powodem niepowodzeń. Oczywistym plusem takiego rozwiązania jest to, że potem dostajemy tych wszystkich Iniestów, Busquetsów i Xavich, którzy razem grają najpiękniejszą piłkę w historii.

0

@unic Szkoda, bo nie dość, że graliśmy najlepszą piłkę w historii to jeszcze obronilibyśmy pierwsi LM. Teraz przed nami kolejne wyzwanie: trzeci tryplet.

0

A więc Inter Mediolan. Byłem śpikiem, ale pamiętam doskonale tamte lata, pamiętam golazo Piquenbauera i jak potem cofnęli nam bramkę na 2-0. Chciałem wyrzucić telewizor, gdy Mou biegł z paluchem uniesionym w górę po murawie Camp Nou i błagałem, by VV mu wypierdzielił - ale czasy. Skoro doszliśmy do półfinału to nie można teraz mówić, że to ponad stan, wszystko zostało wywalczone i rozegrane uczciwie, własnymi siłami i zaangażowaniem, więc nie ma wymówek. Oczekuję rewanżu i finału.

40

Nigdy nie jestem złośliwy, ale tym razem sobie pozwolę - BARDZO GURWA DOBRZE. Mam nadzieję, że ominie go finał PK, bo zasłużył na to najpierw w momencie, gdy perfidnie chciał złamać nogę przeciwnikowi, a potem drugi raz podczas skandalicznej decyzji o jednym meczu zawieszenia.

0

@VegetaPolska Po wczorajszych meczach absolutnie wszystko jest możliwe, a jak Real włoży w pierwszych 15 minutach to już w ogóle. Arsenal generalnie powinien po prostu grać swoje i nie bać się, przecież mogą nawet przegrać ten mecz 3:1 i da im to awans. Najgorsza byłaby dupa z tyłu, bo to pożywka dla Realu.

3

@clyde Abstrahując totalnie od tematu, Leo właśnie nie miał słabszych meczów. On był chyba najbardziej regularnym piłkarzem, jakiego kiedykolwiek oglądałem. Nawet gdy miewał przeciętne mecze to zawsze potrafił wyczarować 2/3 otwierające podania czy zrobić coś z czapy i wygrać nam spotkanie. Liczba MOTM też o tym świadczy. Moim zdaniem to wynikało z jego wszechstronności - jak nie szło z przodu to cofał się do rozegrania, jak chciał to dryblował na skrzydle, jak już totalnie nie było pomysłu to strzelił z wolnego.

0

@Borneo Tylko w tym momencie sezonu stoimy na cienkiej czerwonej linii - nie możemy sobie pozwolić na porażki, przez co rotacje nie mogą być sztuką dla sztuki, tylko po to, żeby dać odpocząć Raphie czy Yamalowi. Wpuścisz Fatiego, Torre i jakiegoś Forta i migiem stracimy cenne 3 punkty. Po prostu teraz trudno o odpoczynek.

0

@fantom102 Tylko my nie mamy wtedy kim grać - Inigo ma 34 lata, Christensen to nawet nie wiem czy żyje, a Garcia jest słabszy niż Araujo na środku obrony. Ktoś tu musi jednak być, nawet na ławce. No chyba, że ściągniemy zastępstwo.

1

@Coutinho007 No generalnie tak jest - na ten moment walczą Raphinha, Dembele, no i póki Real nie odpadnie (oby jutro) to ten Mbappe jest w grze w przypadku potencjalnego triumfu w LM, bo swoje zrobił statystycznie (36 g/a w 48 meczach), a markę ma niepodważalną.

0

@Coutinho007 No ale przecież wygrał Euro, będąc kapitanem Hiszpanii :D W tym roku nie ma żadnego turnieju reprezentacyjnego, wobec czego o ZP najpewniej zdecyduje LM, no chyba, że zgarnie ją Arsenal lub Inter - wtedy będą kombinacje. Jakbyśmy szli tropem samych statystyk to równie dobrze można by przyznać nagrodę Salahowi, który niedługo dołoży do gabloty PL.

0

@Cobra303 Statystyki statystykami, ale Vinicius generalnie był koksem w poprzednim sezonie LM i czysto indywidualnie ciągnął tych dziadów za uszy. Robił niezliczoną ilość dryblingów i mocno pracował na skrzydle, także w pełni zasłużenie był faworytem do ZP. Raphinha oczywiście dalej jest faworytem, ale do wygrania ballona potrzeba nam co najmniej uszatki.

1

@KamQiX Ogólnie jestem w stanie już o tym zapomnieć, mamy upragniony awans. Pedri jest zdrowy, Olmo powrócił, liczę teraz, że Balde się wykuruje na półfinał i oczekuję skutecznej, ofensywnej gry i pressingu.

0

@Kamiloza91 Wiem, o co ci chodzi, ale się nie zgadzam po części. Dobra gra czy po prostu solidna postawa są obowiązkiem i Araujo faktycznie w pierwszej połowie miał fajne interwencje. Nikt by mu nie robił większych problemów przy bramce, która została stracona w sposób normalny, dynamiczny, gdzie interwencja to jest 50/50, granie na dużym ryzyku. Ronald jednak zrobił zwykłego babola, farfocla, którego na tym poziomie i etapie LM nie ma prawa popełnić. Nikt go nie będzie za to rozgrzeszał tylko dlatego, że wcześniej dobrze zainterweniował.

0

@KamQiX Nie no bez przesady, jak to nie wyglądało to źle? Sami zawodnicy mówią o słabej grze. My może mieliśmy przez dłuższe momenty piłkę czy też gra nie wyglądała płynnie ze strony Borussi, ale generalnie bombardowali nas dosyć skutecznie. Tam brakło niewiele, żeby nas ukłuli na 4;1 i zaczęłaby się kosmiczna nerwówka. Przecież Brandt, chwilę po golu na 3:1, poprawił na 4:1 i ratował nas spalony. Nie mówię, że finalnie to jakoś na nas wpłynie, najważniejszy był awans, ale fakt przegranej 3:1 w takim stylu trochę boli. Poza tym to była tragedia pod kątem czysto indywidualnym poszczególnych zawodników - fatalne i niebezpieczne 2 straty De Jonga, straty Kounde, niechlujne podania i beznadziejne przyjęcia, babol Araujo, niepodawanie kolegom w dogodnych sytuacjach itd. Absolutnie nie zgodzę się, że mecz w naszym wykonaniu był niezły - nie był nawet średni. Mamy natomiast półfinał i to mnie cholernie cieszy.

1

@Kamiloza91 No jednak błąd Araujo to wyższy poziom, mocno zajeżdża amatorką. Chłop bez presji robi babola technicznego i to w momencie, gdy drużyna potrzebuje spokoju jak tlenu, z kolei Borussia walczy o ten tlen i Ronald im go sprezentował. Trochę za często Urugwajczyk jest elektryczny i teraz nie dziwię się, że Flick stawia na Inigo.

2

@Comentateiro Przy 2-1 było spoko, Pedri uspokoił grę, ale prezent Araujo na 3-1 dał paliwo Borussi i jak na dłoni było widać, jak bardzo są nakręceni. Przecież chwilę potem Brandt wsadził na 4-1 i na całe szczęście był spalony. Nie graliśmy totalnie nic, oni bombardowali nas wrzutkami, my nie odpowiadaliśmy niczym konstruktywnym, zaczęła się wybijanka i chęć dociągnięcia meczu. Ogólnie to było bardzo słabe. Inna sprawa, że Fermin dzban powinien skończyć mecz i strzelić na 2-2.

0

@LOPEZ16 Przecież my dzisiaj mieliśmy 51% posiadania piłki, a właśnie on tymi zagrywkami na konia wprowadzał panikę i napędzał Borussię. Fakt, że koledzy gówno zagrali nie oznacza z automatu, że De Jong cokolwiek grał i wobec takich błędów nie możesz napisać "ale poza tym". Cała drużyna nic nie grała, Borussia nas przygniotła i tyle.

5

@Arcybiskup Łapie na spalonego i ważne - ostatecznie złapał i sędzia tu odgwizdał spalonego. Może to wygląda śmiesznie, ale jednak stara się trzymać linię.

0

@KrwawiaceoczyVEB Też lekko mnie poirytowała zmiana Yamala. Nieraz Flick go trzymał z jakimiś dziadami do końca, a tu nagle przy tykającej bombie ściąga jedynego chłopa, który jest w stanie coś zrobić indywidualnie w 70. minucie.

0

@LOPEZ16 Przecież on dzisiaj zaliczył 2 tak poważne straty na skutek swoich durnych kółeczek, że prawie straciliśmy bramkę i to nie były jakieś detale, tylko giga błędy.

3

Kompromitacja na poziomie indywidualnym zawodników, część z ich powinna dostać lepę za lecenie sobie w kulki i rozluźnianie się w sytuacji, gdzie gramy ćwierćfinał LM i naprawdę szczególiki decydują o tym, by Borussia dostała absolutnego wiatru w żagle w pewnych momentach. Fermin w ciągu 3 dni nie strzela dwóch patelni, na skutek czego nie zabijamy ani meczu z Leganes, ani nie dokańczamy Niemców. Ilość strat na skutek jakichś idiotycznych dryblingów rodem z A-klasy to też poraża - De Jong w ten sposób nas naraził na 2 poważne kontry, Kounde naprawdę nie wiem ile razy odpierdzielał taką manianę. Dodatkowo niechlujne podania, jakieś obijanie się piłki między nogami niczym u Rasiaka, no masakra. Szczerze nie wiem, jakby się to potoczyło, gdyby nie wpadł ten farfocel na 2:1. Oby nie pojawiła się rysa na psychice.

0

@PepGuardiola1971 Zasadniczo lepiej, żeby w ogóle nie srali w pieluchy. Każda porażka czy wysoki wpierdol tworzy lekką rysę na psychice, co było baaaaardzo widoczne w Barcy od czasów porażki z Romą, a może i jeszcze od 0-4 z PSG.

7

Ale mnie striggerował sędzia jak nie dał kartki Bensebainiemu przy zatrzymaniu kontry i dosłownie 30 sekund potem wyjął kartonik dla De Jonga, kompletne zero konsekwencji i rzetelności, bo już wtedy Algierczyk powinien otrzymać kartonik. Mało tego, przy łokciu w twarz Lewego znowu nic. Największe kuriozum to ta sytuacja z obracającym się Robertem w polu karnym - no rozumiem jeszcze puścić akcję, uznać to za walkę o piłkę, ale faul dla Borussi? xD Niby małe decyzje, ale giga mnie coś takiego irytuje. No cóż, chłopaki generalnie muszą się poprawić zarówno jako drużyna, ale chyba przede wszystkim indywidualnie, bo popełniamy idiotyczne błędy na poziomie jednostki - na początku strata Araujo, strata De Jonga w środku, kręcący się Fermin, Lewy nie starający się zagrać do Yamala po odbiorze czy rzemiosło Raphy jak biegł samemu od połowy. Jak strzelimy na 1:1 to optymizm opadnie.

3

@KrychaFCB Piątek to jest dosłownie najbardziej odklejona osoba, jaką znam w kontekście wyszukiwania rosyjskich powiązań. Nawet Macierewicz nie jest tak postrzelony.

2

@Lionel_Messi10 To spróbuj przeczytać jeszcze raz, tylko tym razem ze zrozumieniem, zanim zaczniesz się zaperzać jak uczeń 5. klasy podstawówki. Porównuję mental obu zawodników i dążenie do piłkarskiej doskonałości. Ronaldo pod tym względem nie ustępuje Messiemu na krok i z pewnością stanowi przykład dla całej reszty piłkarskiego świata.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: