2

@ACMaldini3 Czerwo Cubarsiego na Vinim/Mbappe wychodzącym na czystą i Rudigera na Carrerarasie oraz Valverde na Tchouamenim. xD

1

@RoberDzik A dostępne odpowiedzi to:
Tak []
Też tak []

1

@clyde To jakbyś faktycznie zaczęła przygotowania albo już po samym wyścigu oznacz mnie koniecznie, bo jestem ciekaw wrażeń. Trzymam mocno kciuki, żeby się udało. Ja prędzej powtórze maraton (na razie nie planuję) niż się w to właduję, ale zawsze fajnie poczytać o osiągnięciach innych.

0

@Filipem W Barcelonie, odkąd podaje się dane, byłem na bodajże 7 meczach i ani razu nie sprawdzali dokumentu. Kolegom generalnie też nie, raz się zdarzyło, na Klasyk zaraz po wprowadzeniu tego wymogu. Kolega miał bilet na moje dane, więc powiedział, że dowód zostawił w hotelu i go wpuścili. xD
@Hosh
Co innego na mecze wyjazdowe na trybunę gości. Tam bilety odbiera się z dowodem i bez dokumentu po prostu go nie wydadzą.

1

@clyde No ja kiedyś pływałem bardzo dobrze i dość szybko, ale to było zanim rzuciłem się w wir amatorskich lig i turniejów tenisowych (czyli 20 lat temu) - wtedy rzuciłem chodzenie na basen. Obecnie kraulem w zadowalającym mnie tempie przepłynę 2 baseny i łapię zadyszkę. Żabką mogę pływać długo, ale chyba nie o to chodzi w wyścigu. ;)

Na rowerze też kiedyś jeździłem dużo, ale to też było dawno. Zostaje tylko bieganie, które mam wytrenowane i tylko musiałbym podtrzymywać.

Ty tego Iron Mana to planujesz takiego pełnego czy jakąś cząstkę (1/2 albo 1/4)?

6

@L4ngusta Z czegoś innego to wyssał. xD

0

@BorzyKrzys Podobno, nie weryfikowałem tej ciekawostki, "Rio Bravo" powstało w ramach polemiki z "W samo południe" - w tym drugim szeryfowi nikt nie chce pomóc i musi walczyć sam z bandytami. Była to swego rodzaju krytyka McCartyzmu, gdzie ludzie posądzani o wspieranie komunizmu byli zostawiani sami sobie, narażeni na ostracyzm i to dotykało też branżę filmową.

John Wayne określił ten film antyamerykańskim i błędnie pokazujący społeczeństwo. Stąd w "Rio Bravo" szeryf ma wsparcie chociaż nielicznej grupy.

Tego rodzaju polemikę twórców lubię i brakuje tego teraz.

0

@Ilka Pierwsze podejścia do powrotu do biegania robiłem w 2023 oraz 2024 roku, bo kolega namówił na start w biegu na 10 km. Wychodziłem biegać 2 razy w tygodniu, biegłem około 7 km jak najszybciej umiałem. Po zawodach przestawałem biegać i w kolejnym roku to samo. Na początku zeszłego roku biegałem 42 minuty z hakiem 2 razy w tygodniu i sprawdzałem jaki dystans jestem w stanie wtedy przebiec. Wychodziło ponad 8 km, zbliżałem się do 9.

Tylko to były dla mnie dość mocne treningi, byłem w stanie robić takie 2 w tygodniu, czasem 3, jeśli nie poszedłem grać w piłkę i nogi były nieobolałe, nieobite i niezmęczone. Dopiero później z planu treningowego oraz rozmów z doświadczonymi biegaczami wyszło, że nie wszystkie treningi muszą być mocne, żeby niosły za sobą wartość dodaną i warto biegać wolniej, ale dorzucić te 2 treningi w takim tempie, w którym jestem stanie rozmawiać. Że to buduje tak zwaną bazę tlenową. I choć to było dla mnie kontrintuicyjne, to faktycznie po 2 miesiącach zobaczyłem duży progres, bo na zeszłorocznym Biegu Częstochowskim robiłem plan pod 46 minut a wykręciłem 45:30 brutto a był jeszcze minimalny zapas.

@clyde Przez chwilę myślałem o jakimś triathlonie, ale akurat ten plan raczej odpuszczam. Chyba że zrobisz i opiszesz to tak, że mi się zachce. xD Ale na obecną chwilę stwierdzam, że to za dużo dla mnie. Po pierwsze, znając mnie to nie chciałbym po prostu zaliczyć, tylko zrobić jakiś niezły czas, więc musiałbym piłować treningi dość intensywnie. A już maraton był czasochłonny, więc co dopiero 3 sporty? Po drugie, nie stać mnie na rower. xD W sensie nie mam roweru i wolę wydawać kasę na wyjazdy niż na rower a ze względu na punkt pierwszy ciężko mi sobie wyobrazić, że jeżdżę na jakimś rzęchu, bo na takim ciężko o wynik. Po trzecie, jak sobie myślę o pływaniu ze zgrają innych, to zaraz widzę oczami wyobraźni, że dostaję kopa na ryj od osoby będącej przede mną. No a po czwarte, boję się, że nie satysfakcjonowałoby mnie zrobienie 1/4 Iron Mana, tylko by mnie pojebało i chciałbym zrobić pełnego.

0

@taxky Obecnie mój ulubiony piłkarz spoza Barcy.

3

@clyde @Ilka Od roku biegam regularnie i muszę powiedzieć, że jeśli ktoś ma w sobie dużo samozaparcia i czasu na trening, to nawet nie trzeba nie wiadomo jak się męczyć na treningu, żeby robić postęp. W sensie bieganie tzw. bazy, na niskim tętnie, spokojnym tempem, już daje w długim okresie efekty.

Ja akurat nie zaczynałem totalnie od 0, bo kiedyś biegałem trochę na studiach, do tego potem cały czas coś robiłem - a to piłka, a to tenis, ale i tak ten rok temu, gdy wróciłem do biegania zrobienie 10 km w satysfakcjonującym mnie czasie było dla mnie męczące (teraz dalej jest, bo po prostu czas, który mnie satysfakcjonuje jest inny xD).

W zeszłym roku zacząłem realizować plan treningowy z Garmina. Na początku treningi bazowe, czyli w tempie, w którym da się normalnie rozmawiać, to było u mnie 5:35 min/km. Teraz jest to 5:10 wg zegarka a i jak przyspieszę trochę mimochodem, to nie skacze mi to tętno jakoś bardzo.

Oczywiście ja w tym planie robiłem też inne treningi (długie wybiegania, interwały krótkie, interwały długie, biegi tempowe i progowe) i to na pewno przyspieszyło progres, ale obecnie biegam tylko bazowe i czuję, że progres dalej jest.

@clyde Strzelam, że skoro teraz jesteś blisko tej granicy godziny na 10 km, to gdybyś biegła na zawodach, to byś ją złamała. Adrenalina, rywalizacja sprawiają, że można utrzymać dużo lepsze tempo niż na treningach.
@Ilka Też miałem takie marzenie. Wyszło o tak: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16658766#comment-16658766

4

@mmaciass To ja uwielbiałem Enrique jeszcze jako piłkarza. Miałem nawet jego plakat na ścianie. Bardzo charakterny gość, który umiał też grać w piłkę.
@NeroTFP1

0

1

@Walker Dla mnie bardziej wygląda jak tajniak rozpracowujący dilerów.

0

@Limaker Tak, tylko zgodnie z przepisami to nie jest kryterium. Wiem, że głupie, ale sprawdza się liczbę obrońców a nie sprawdza się jakie wsparcie ma atakujący. Dlatego napisałem, że w pórwnaniu do innych to jest nie gigantyczny błąd a jedynie sporna sytuacja. Ja też bym dał czerwo, bo z szerszego obrazka (obecności Raphy) widać, że to było DOGSO, ale w porównaniu z ręką Tchou, gdzie to był wał totalny, dla mnie skala niesprawiedliwości jest inna.

4

@ShawnC Z czego ten brak czerwa dla Tchou jest dla mnie sytuacją sporną i nie uważam jej za gigantyczny błąd, bo w kryteriach oceny DOGSO jest kierunek, w którym zawodnik faulowany się porusza a tu faktycznie nie było to w stronę bramki. Natomiast wszystkie inne sytuacje to są regularne wały, a ten z ręką oraz ten z golem Fermina to takie wręcz z gatunku obrzydliwych.
@Jakchcesz @Hosh

3

@Kgorecki2500 Obniżając kwotę zakupów. Wrzucam butelki do automatu w Lidlu a potem idę od razu na zakupy. Butelkomat w Lidlu przyjmuje też butelki i puszki bez kaucji i dorzuca 10 gr do kwoty, więc nie muszę się zastanawiać, która butelka była kaucyjna, a która nie, tylko ładuję wszystko do torby/plecaka i idę na spacer do Lidla (i to nie w sobotę xD).

1

@Safrani Myślałem, że puenta będzie inna i po "tak szczerze, to ja tu żadnej afery nie widzę." padnie "jeden zawodnik obrzydliwego klubu dał w twarz drugiemu. Należało mu się za samo bycie piłkarzem Realu." xD

Natomiast tak serio, to się nie zgadzam tak do końca. W sensie jakby skoczyli do siebie na boisku, gdy było jakieś ostrzejsze starcie i doszło do rękoczynów, to ok, emocje - nie jest to do końca właściwe, nie pochwalam, ale rozumiem, sam czasem na orliku łapię wkurw, gdy zostaję głupio/chamsko sfaulowany. Ale w szatni? Wtedy emocje powinny być ostudzone i cywilizowanie ludzie (zapomnijmy na chwilę, że akurat tu chodzi o Rudigera) nie powinni się tak zachowywać. Nie wyobrażam sobie, że na spotkaniu kierownictwa idę dać w mordę kierownikowi innego działu, bo mnie czymś wkurzył. xD
@Mow_mi_Douglas

1

@Walker To już chyba niedługo. xD

0

@TR3YWAY W nazwisku Sørloth jest ten znak specjalny, który czyta się podobno jak niemiecki ö, więc pewnie bardziej powinno być Syrlot albo Surlot.

0

@Nazio_87 @ArcziArtt A to ja starego całkiem lubię a młodego nie trawię.
@vangoor

0

@RosjaninBut Ranny został sędzia w stanie spiczynku, to może solidarność zawodowa pozwoli na surowszą karę niż u tego adwokata od trumny na kółkach.

3

@Iniesta8i A wcześniej de Jong zagrał z pierwszej piłki, nie do najbliższego kolegi, przyspieszając grę. Ewidentny fejczur. xD

1

@NeroTFP1 No ja o tym doskonale wiedziałem, że to jest poza oceną. I całe szczęście, bo chyba się wtedy pomyliłem gdzieś w środku tabeli. xD

2

@NeroTFP1 Ja na maturę poszedłem w garniturze i nawet w pantoflach, choć nie ukrywam, że nie byłem zachwycony tym faktem i gdyby nie presja rodziców, to pewnie ubrałbym się inaczej. No ale przynajmniej traumę wybierania garniaka udało mi się złagodzić, bo po wizycie w salonie z garniakami namówiłem rodziców na pójście do sklepu sportowego i zakup torby tenisowej.

PS. To już było 20 lat temu.
PS.2. Może i byłem w garniturze, ale zupełnie poważny to nie byłem, w brudnopisie zrobiłem tabelę La Liga, bo mi się nudziło a nie chciałem oddać jako pierwszy. xD
@July_6_BcN

3

@BillyButcher Tak, film z Damonem to ekranizacja Weira.
@QuQ Z tych 4 pozycji (2 książki i 2 ekranizacje) ciężko mi ułożyć klasyfikację na miejscach 2-4, ale książka "Marsjanin" to zdecydowany numer jeden, absolutna rewelacja. W "Projekcie Hail Mary" tej nauki, fizyki, liczenia było za dużo jak na moment, w którym to czytałem, więc dużo bardziej humorystyczny film, mimo uproszczenia czy wycięcia paru wątków nie stracił w moich oczach. Z kolei "Marsjanin" Weira idealnie łaczy naukę z humorem i dla mnie był jedną z najlepszych książek, którą czytałem w ostatnich latach (wykluczając powtórki takie jak "Hrabia Monte Christo").

1

@QuQ A czytałeś "Marsjanina" tego samego autora? Mnie się czytało jeszcze lepiej, bo mniej było tych naukowych wstawek. Ale obie książki rewelacja, ekranizacje zresztą też. Byliśmy w kinie z @Safinetka i oboje wyszliśmy zachwyceni. Mam zresztą wrażenie, że "Projekt Hail Mary" jest idealny do oglądania w kinie i na zwykłym TV jednak troszkę straci. Choć i tak za parę lat chętnie odświeżę.

3

@beter2 Ja się podpisuję pod tym, co napisał @macio_944 z dopiskiem, że "Natomiast fakt jest taki, że potrzebujemy świetnego obrońcy i świetnego napastnika. " należy uzupełnić o zdrowego Raphinhę lub kogoś o jego charakterystyce.

I tu też dobrze napisał @TaughtMule. Problemem nie jest taktyka Flicka, tylko jej realizacja. Wysoka obrona to jest decyzja i ona ma swoje "zady i walety". ;P To jest jak w biznesie - decyzja o ponoszeniu wysokich kosztów z myślą o jeszcze wyższych przychodach. Tu kosztem jest wrażliwość na kontry, częstsze dopuszczanie do sam na sam z naszym bramkarzem, a przychodem ma być częstsze przejmowanie piłek w tercji rywala i gniecenie go posiadaniem piłki. Gdy egzekwowanie tych przychodów działa, tak jak np. działało z Realem czy Bayernem półtora roku temu, to jest wszystko ok. Tak też to działa PSG oraz Bayernowi w większości meczów.

Tylko my do tego musimy mieć wykonawców. Takim wykonawcą jest Raphinha, zaś nie jest nim Rashford, bo on piłkarsko jest średnio inteligentny, ma talent, motorykę, ale nie ogarnia kiedy ruszyć i do kogo, więc zostawia luki w pressingu. Raphinha z Yamalem oraz jakimś ogarniętym napastnikiem w tej materii byliby o niebo lepsi niż to, co mamy teraz, pod nieobecność naszej "11".

I analogicznie potrzebujemy szybkiego stopera, który nie będzie gubił linii, ogarnia wyprowadzanie piłki oraz w razie czego da radę dogonić rywala, gdy jednak nie spressujemy wystarczająco i przejdzie jakaś długa piłka. No i oczywiście nie możę faulować jak debil na czerwo.

2

@FCBparasiempre Nie byłem fanem Cesca, uważałem, że kupowanie go da sygnał innym wychowankom, że zawsze można polecieć na kasę w Anglii a najwyżej potem klub odkupi tych co lepszych za grube miliony jak będą chcieli wrócić. Chyba też Pep uważał finalnie, że należy się go pozbyć, ale wcześniej sam odszedł.

0

@July_6_BcN U mnie na ołpenspejsie nie ma tragedii, nawet mogłoby być chłodniej. Za to w salce konferencyjnej - Arktyka. Jeszcze dodam, że ludzie otwierali okna, żeby wietrzyć, więc dyrekcja zamontowała zamki w oknach i już się nie da otwierać. xD

0

@July_6_BcN Nie no, u nas klimatyzator jest czyszczony raz na jakiś czas. Za rzadko i wygląda mało apetycznie, ale siedzę dość daleko od jakiegokolwiek, więc nie ma tragedii.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: