1

@Colon To już słabo jak wystarczy gra od 17. U mnie to był mecz od 20 do 23.30, baloniada po 100 uderzeń w każdej wymianie, jeszcze mnie przeciwnik wyzywał, że mu się mu styl gry nie podoba. xD

2

@NeroTFP1 Do teraz regularnie korzystam z bibliotek.
@kubix05

0

@Colon To fakt, z regeneracją bywa problem, kiedyś po skrajnie wyczerpującym meczu na wyniszczenie nie mogłem zasnąć i dostawałem takich mini drgawek mięśni.

Aczkolwiek jak wstanę zbyt wcześnie i pogram to potem mnie odcina w dzień i potrzebuję drzemki, więc też lipa.

0

@Criss18Barca Taki zielony listek dla piłkarzy. xD

2

@pt9 Brzmi jak kolejny news z szatni Realu Madryt. xD

1

@Bernard777 Gruzja była akurat zajebista, naprawdę fajnie grali. Mamardaszwili, Kwaradona, Mikautadze, całkiem spoko ekipa.

Co do sedna wypowiedzi oczywiście zgoda.

1

@Bernard777 zjadłeś jedno "i", ale tak, to Aitor "Txiki" Beguiristain.

2

@escarabajo Txiki?

1

@PeRRy O nic, wolałem się po prostu upewnić.

0

@PeRRy Widzę, że humorek dopisuje. To "P" przy Twoim nicku to od "Pajac"? xD

2

@kubix05 Obu bardzo lubiłem, z czego plakat z Taffarelem wisiał u mnie w pokoju, może nie na miejscu premium, ale był.

0

@heniusss U mnie tylko poniedziałek wolny, żeby nie musieć siedzieć na zlocie o suchym pysku i wracać w środku nocy, ale humor też u mnie dobry.

3

@heniusss Ależ śmiechłem. xD
@damianex10 To teraz jeszcze stół i będziesz miał komplet. xD

2

@heniusss @Wiktoria13 Ten przykład jest dość świeży, ale przecież to nie był jedyny przypadek. Kiedyś 2 graczy Newcastle (konkretnie Bowyer i Dier) zaczęli się tłuc na boisku i obaj wylecieli. Z kolei jeszcze wcześniej, ale w meczu LM 2 zawodników Blackburn (Batty i Le Saux) zaczęli się szarpać, ale wtedy sędzia nie ukarał ich wykluczeniem, nie wiem, czy wtedy przepisy były jeszcze inne.

1

@JimMorrisonFCB My się kiedyś kładliśmy o północy, czasem 15 minut później i powtarzaliśmy sobie, że trzeba kłaść się wcześniej. Tak bardzo nam to nie wyszło, że teraz kładziemy się godzinę później. Dobrze, że pracę możemy zaczynać właściwie kiedy chcemy, ograniczeniem są spotkania, ale przed godziną 9 się one raczej nie zdarzają.

1

@alone49 A dziękuję, bardzo mi miło, nie sądziłem, że poza wąskim gronem osób, z którymi dyskutuję o filmach albo jakichś luźnych tematach jestem w ogóle kojarzony.

1

@JimMorrisonFCB Ja bym przede wszystkim musiał zmienić przyzwyczajenia, rytm dnia. Bo teraz kładę się 0 1 w nocy, w weekendy nawet z godzinę lub półtorej godziny później. Gdybym kładł się nawet o północy, to mógłbym o tej 7 wstać i jakoś funkcjonować. W tym roku musiałem tak robić przez tydzień, gdy byłem w delegacji i spotkania zaczynały się o 8. Tak to do pracy jeżdżę na 9 lub nawet później a aktywność fizyczną zostawiam na po robocie.

Nawet jak kumpel mi poradził, żebym trochę pobiegał rano, żeby przed maratonem zobaczyć jak organizm zareaguje, to się nie do końca zastosowałem. Ze 2 razy poszedłem biegać o 10, ale o 8.30 czy 9 to nie zacząłem nigdy.

2

@JimMorrisonFCB Ale słupek mógłby się obrazić.
@kocuur @Aequlibre

2

@Azi warzywem w sensie burakiem? xD

1

@Zoker @Safinetka miała w pracy przypadek, że do szefowej przyszła matka pracownika. xD

2

@Giwera I jeszcze pytanie (tak w temacie Glasnera jak i Emery'ego), czy to presja sama w sobie, czy problem z radzeniem sobie z większym ego w szatni.

0

@JimMorrisonFCB Na maraton wstałem przed 7, to może i na korty bym wstał, ale nie wiem, czy co tydzień. No ale jak za darmo, to pewnie tak. Chociaż na pewno bym cierpiał.

0

@JimMorrisonFCB Wiatru też nie znoszę, człowiek gra balona do nieba a tu mu wywiewa. xD
PS. Wolę komary niż wczesne wstawanie.

1

@Colon W czasach, gdy grałem regularnie w ligach i turniejach, starałem się nie grać przed godziną 10, choć jak miałem wybór zagrać o 8 lub nie grać wcale, to wybierałem granie o 8. Na studiach często grałem o 10 lub 11, bo w klubie, gdzie grałem najczęściej godziny 10-14 były najtańsze, więc jak tylko miałem okienko w tych godzinach, to umawiałem mecz ligowy lub sparing.

Potem moja aktywność przeszła na wieczory, bo po prostu pracowałem do 16 czy 17. No a po wyprowadzce z Warszawy to w ogóle grałem bardzo nieregularnie i jak zjeżdżałem na weekend do Warszawy, to grałem czasem 2 mecze ligowe pod rząd, żeby zmieścić ich jak najwięcej w jeden przyjazd, więc taki start o 10 i granie do 14 było normą.

2

@JimMorrisonFCB @Colon Spróbujcie lepiej obstawić trzecią rundę Valverde vs Tchouameni. xD

0

@Irmscher10 Ja śniadanie zawsze jem już w pracy, przy biurku. Na szczęście biurko to mniej agresywny kuzyn stołu i jak dotąd mnie nie zaatakowało. xD

1

@Ilka Źle do tego podchodzisz. Ja jestem wybitnym antytalentem, ale uznaję, że to problem reszty a nie mój.

4

@Jakchcesz Żaden zawodnik Realu nie może się czuć bezpieczny, więc czemu akurat ten miałby? To, że jest ich najlepszym zawodnikiem i jedyną nadzieją nie ma znaczenia.

6

Już widzę jak będzie wyglądała dogrywka między Urugwajczykiem a Afrofrancuzem: stawiam na Valverde w tym pojedynku, bo tym razem przyjebie mu w trakcie Klasyku, z zaskoczenia tak jak graczowi Benfiki, więc Tchou nie będzie się spodziewał. A że jest graczem Realu, to instynktownie padnie na ziemię, i zacznie się turlać, nie zauważy, że sędzia rozpoczął liczenie. Po 10 sekundach zostanie ogłoszony nokaut i wygrana Valverde.

0

@Kazragore Chyba akurat ten typ ma ambicje związane z ZP, a tej z ławki/trybun nie zdobędzie, więc zakładam, że coś byśmy zarobili. No ale to hipotetyczne rozważanie, bo wiadomo, że nie dostaniemy go za darmo.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: