1

@Barca_Big_Moment "Ale sam mental dla mnie jest równie ważny co sprawność fizyczna" w męskim tenisie jest moim zdaniem wręcz ważniejszy. Bo zawodowi tenisiści z tego ścisłego topu tę fizyczność mają zajebistą i tyle. Jeden ma siłę jak Wawrinka, inny kondycję jak Rafa czy Murray, a jeszcze inny lekkość poruszania się jak Roger. I wtedy o meczach decyduje właśnie mental, to czy się potrafi rywala złamać oraz samemu nie dać złamać. Moim zdaniem Roger w tym odstawał in minus od Nadala i Nole.

U pań z kolei fizyczność odgrywa rolę, bo akurat nie wszystkie topowe tenisistki są pod tym względem super przygotowane, ale może nie będę się pastwił, bo wyjdę na seksistę. xD

3

@Kitek1640 jutro, z wygranym mecz Grimsby - United.

1

@JohnKennedy mówiłem, że Draper daleko nie zajdzie. xD @FcPortoFan1999 @Barca_Big_Moment

0

@JohnKennedy już Cię lubię. :P

1

@Barca_Big_Moment "Rafa jak miał większą przewagę w meczu szczególnie na RG to też potrafił zagrać skróty i pójść do siatki." nie każde granie skrótów czy chodzenie do siatki to efekciarstwo i granie pod publiczkę. Jak masz przeciwnika wyrzuconego pod bandę i dostajesz piłkę w pół kortu, to zagranie skróta jest najsprytniejszym wyegzekwowaniem przewagi. Ja masz gościa metr w korcie i grasz skrót, to jest to co najmniej nierozważne i może sugerować grę pod publiczkę. To samo z pójściem do siatki. Pójście w drugie tempo po wygonieniu do rogu i zagranie kończącej piłki znad siatki czy zaskoczenie rywala atakiem raz na jakiś czas to co innego niż chodzenie na pałę i próby zagrania stop woleja czy wręcz półwoleja z obrotem z nieprzygotowanej pozycji.

Rafa na początku kariery miał jak na zawodowca słabego woleja i słabą umiejętność gry na małe kara. Z biegiem lat to rozwinął a nie da się tego zrobić bez stosowania tego w warunkach meczowych, stresu turniejowego. Ale Rafa nie rozwijał tego nigdy w sposób nierozważny, zagrażający wynikowi. Bardzo daleko mi do fana Nadala, mało było zestawień, w których mu kibicowałem, bo staram się nie kibicować zadeklarowanym madrylom, ale uważam, że jego mental był wzorcowy, a przynajmniej wpasowywał się w moje podejście (nie musi być ładnie, nie muszą mi klaskać, muszę wygrać).

W porównaniu z nim wczesny Federer był zupełnie inny. Miał łatkę wielkiego talentu wcześnie, ale przed nim WSa wygrał choćby Roddick, Hewitt, bo Federer nie dojeżdżał pod kątem koncentracji. I w tym kontekście użyłem porównania do niego w kontekście Alcaraza, choć u młodego Hiszpana nie idzie to aż tak ekstremalnie, bo Federer te mecze finalnie przegrywał, zaś Alcaraz raczej przegra maksymalnie seta lub po prostu przefrajerzy jakieś 2 przełamania i z 5-1 wygra w TB.

W związku z tym to:
"Fakty mówią co innego bo Carlitos gdy mecz jest bardzo bliski to gra bardzo konsekwentnie trzymając się taktycznych (tak jak Rafa) a na fajerwerki pod publikę to sobie pozwala dopiero wtedy gdy mecz jest zdominowany przez niego."
wcale nie kłóci się z tym, co ja uważam i co napisałem wcześniej.

2

@daniel32778 sportowo, zwłaszcza w tenisie, to już było inne pokolenie. A przynajmniej można było tak uważać do niedawna. Jeszcze w latach 90-tych prime tenisistów był raczej krótki, około 30-stki większość kończyła kariery lub wypadała z czołówki, więc 5 lat różnicy można było uznawać za różnicę pokoleń, bo pod kątem szczytu formy tacy tenisiści się mijali. Dopiero Federer, Nadal, Djokovic, w mniejszym stopniu Murray to postrzeganie odmienili.

@JohnKennedy jak mocniej zacząłem czytać o tenisie w necie, czyli w 2007 roku, to panująca narracja była, że Becker czy Edberg to inne pokolenie niż Sampras i Agassi, więc analogicznie Federer byłby z innego pokolenia niż Djoko. Natomiast Big 3 tak po prostu drastycznie odmieniło postrzeganie rzeczywistości i teraz to sam już nie wiem, jak to klasyfikować.

Zgadzam się z @JimMorrisonFCB że Wawrinka to taki trochę gracz pomiędzy. Bo on się rozwinął relatywnie późno i spinał się jak mu się zachciało. Jego prime był już bardziej w erze Djoko niż Federera, choć wiekowo bliżej mu do rodaka.

Z kolei Nadal bardzo wcześniej zaczął być wielki, więc mimo różnicy wieku z Fedem można go bardziej uznać za gościa z tej samej ery co Roger, niż takiego Wawrinkę.

Edit: widzę, że @mekston napisał mądre rzeczy.

0

@FcPortoFan1999 no bo Nadal to był typ nastawiony na wygrywanie za wszelką cenę. Alcaraz lubi czasem zagrać pod publiczkę. Akurat pod tym względem (i chyba tylko pod tym) przypomina bardziej Federera, który na początku swej kariery, jeszcze przed wygranym Wimblem, potrafił przegrać wygrany mecz, bo bawił się w techniczne perełki, zamiast po prostu dograć mecz.

PS. @Barca_Big_Moment bardzo proszę o oznaczanie mnie przy takich postach.

0

@maciekofcb Dembele, Coutinho i Griezmann.

0

@damianex10 też chyba jestem dziadersem. Wkurzają mnie hulajnogarze oraz to, że porzucają te hulajnogi na środku chodnika. Jak biegam wieczorami, to wiecznie mijam takie zawalidrogi.

0

@Kasy najpierw wycygań jej fotę a nie numer, wtedy będziesz wiedział, czy chcesz numer. xD

PS. Właśnie poczułem się jak 17-19 lat temu, gdy na dawnym forum nowe użytkowniczki były witane tego typu tekstami (jak ludzie mieli dobry dzień, bo jak zły, to gorsze teksty leciały). Z jednej strony czuję nostalgię, z drugiej jednak też zażenowanie.

0

@tomek8756 ale w sensie że znaleźć pracownika z zewnątrz albo z innego działu? Patologia. Ja tylko jak ktoś przychodzi z prośbą o urlop w terminie poza planem urlopowym, to pytam czy rozmawiał z resztą zespołu - żeby nie było, że kilka osób chce i się bawią w wyścigi. Tylko wtedy rozmawiamy, czy może iść więcej osób w danym terminie, czy może jedna i muszą się dogadać, czy nikt inny wtedy nie chce i luz.

1

@Bogan ja z niesympatycznych wybrałem Cantonę. xD
@Szalik rozumiem, też mam swoich faworytów, których nie mogę nie umieścić w drużynie marzeń, bo to idole z młodości.

@Safrani wychodzi, że wybierałeś z 3 klubów, prawie jak ja, tylko ja dodałem Lahma.

Teraz mnie jeszcze naszło, że w rozważaniach zupełnie pominąłem 3 ważnych dla mnie piłkarzy: Scholesa - nawet pomyślałem o nim przez sekundę, ale odrzuciłem, bo w pomocy był i tak niesamowity tłok i bogactwo wyboru, Gattuso (bo jakbym miał dać walczaka, to byłby to i tak Keane, był lepszym piłkarzem) i Luis Enrique - tu trochę brak mi dla niego pozycji w ustawieniu, które wybrałem. Musiałbym wywalić któregoś napastnika (wtedy Cantonę) a tego chyba nie chcę robić.

0

@BORO_12 mnie chodziło o to, że jak gość był chociaż rozważany do rezerw, to nie jest gamechangerem a jedynie jakimś uzupełnieniem o statusie podobnym do Fatiego czy Pau Victora.

3

@Bogan van Bastena też nie widziałem, jedynie kompilacje i jakieś skróty a wcześniej legendy opowiadane przez tatę i dziadka. Na podstawie tego, co pooglądałem to był absolutny kozak i nie dziwię się, że ma opinię jednego z najlepszych napastników w historii.

Baresiego i Rijkaarda widziałem pod koniec ich karier, choćby w finale LM 95, Baresiego mógłbym dać zamiast Koemana, ale zadecydowały strzały z rzutów wolnych Holendra.

A co do Kluiverta, to jakoś nigdy nie byłem fanem. W w/w finale byłem za Milanem, więc Kluivert mi podpadł na starcie tym wygrywającym golem. Potem mi podpadł drugi raz wypadkiem samochodowym i tak jakoś poszło, że nigdy nie był moim ulubieńcem. Z duetu Kluivert-Rivaldo wolałem Brazylijczyka, z duetu Kluivert-Saviola - Argentyńczyka.

@Safrani Gullita pamiętam już bardziej z czasów Chelsea (bo Sampdorii nie było gdzie oglądać) i nie zapadł mi w pamięć niczym szczególnym. Wiem, że wielki piłkarz, ale chyba za młody jestem, żeby aż tak docenić.

@Szalik podoba mi się ta drużyna, doceniam umieszczenie tam van der Sara. Pamiętam, że jako dziecko go nie lubiłem, dopiero jak trafił do United to doceniłem klasę. Jako dzieciak uważałem, że jest przereklamowany i nieefektowny. Dopiero dłuuugo później zrozumiałem, że on się nie rzuca efektownie, bo ma zajebistą antycypację i po prostu ustawia się tam, gdzie trzeba.

0

@ShawnC "Rashford , który dodatkowo zjada się pozycjami z Raphinhą" no chyba właśnie na tym polega zmiennik, żeby się pokrywał pozycjami z podstawowym zdaniem.

Ba, ja się nawet z Tobą zgadzam, że Rashford jest prawdopodobnie za drogi jak na obecne finanse klubu. Z czym się nie zgadzam to Twoje upieranie się, że to nie była najtańsza opcja na rynku. Bo jeśli nie była, to ją po prostu wskaż. Ja nie jestem pewien, ale wydaje się, że niestety była i co najwyżej była opcja z niej nie korzystać i w ofensywie grać w 4 na 3 pozycje.

A co do młodego Szweda, to o nim przecież się mówi, że będzie grał w rezerwach, wcale nie jest pewne, że będzie traktowany jako pełnoprawny piłkarz pierwszego zespołu i zmiennik Yamala. Na jedną pozycję można tak zaryzykować i stwierdzić, że jak odpali, to spoko, jak nie to jakoś się załata i najwyżej Yamal będzie grał bardzo dużo, trochę się tam przesunie Raphinhę i jakoś to będzie.

Ale nie można opierać całej ofensywy na tym, że podstawowi gracze nie złapią kontuzji i że będą zawsze w formie. Nie w sytuacji, gdy liczymy na to, że przez długie miesiące będziemy grać na 3 frontach, z meczami co 3-4 dni.

2

@Bogan u mnie tak:
Schmeichel
Lahm-Puyol-Koeman-Maldini
Xavi-Pirlo-Iniesta
Cantona-Romario-Stoiczkow

Czyli dość z @Safrani mamy sporo wspólnych punktów.
Zwłaszcza że gdybym nie zwracał uwagi na to, jaka to jest szuja jako człowiek, to Giggs by w tej drużynie się jakoś znalazł, zaś Ronaldingo rozważałem bardzo mocno za Cantonę lub Stoiczkowa. No a jakiś DM pewnie powinien być w tej pomocy dla balansu pomiędzy ofensywą a defensywą i wtedy byłby to Keane.

0

@ShawnC ale nie rozmawiamy o gościu z potencjałem, tylko o wzmocnieniu na już. Bo ludzi z potencjałem, to my mamy w szkółce, ale nasza ławka w zeszłym sezonie była za krótka w ofensywie i potrzebowaliśmy wzmocnienia, kogoś, kto w razie czego wejdzie z ławki i da jakość lub wręcz powalczy o pierwszy skład.

3

@FCBparasiempre taka ciekawostka: Deco grał swój pożegnalny mecz (FC Porto kontra Barca) w lipcu 2014 roku na Dragao. Mój kolega jechał na ten mecz z Polski do Portugalii autostopem, relacjonując podróż na FB. Dla chętnych link: https://www.facebook.com/Deczko.przygody/

0

@Kasy i parówki, bo wtedy cały łup zostaje dla Ciebie. xD

1

@July_6_BcN czyli droga do skutecznego wyswatania wydaje się odległa. Prawie tak bardzo jak do powrotu na Camp Nou. xD

0

@ShawnC z ciekawości, kogo byś widział z dostępnych na rynku graczy jako zmiennika dla Raphinhi i/lub Lewego, kto dałby oczekiwaną jakość i byłby tańszy niż Rashford?

0

@July_6_BcN i w ten sposób wracamy do tematu swatania. xD

1

@kanver_ właśnie mi przyszła do głowy nowa teoria. Bo rejestracje rejestracjami i tu pewnie jakoś na trytytki by się to udało zrobić bez sprzedawania, ale trzeba też wygenerować kasę na potencjalne zakupy. Może Laporta chce teraz sprzedać, żeby przed wyborami zrobić spektakularny transfer i zapewnić sobie reelekcję. Bo do wyborów ludzie zapomną, że żeby kupić najpierw musiał się kogoś pozbyć.

0

@Kasy moderować La Ramblę? Raczej kraść rowery. @Kessie

0

@ACRAB95 dowalą takie ceny za ten mecz, że wyjdą na swoje.

0

@marcin62 a jak dla mnie to jest zrozumiała specyfika tego sportu.

1

@GeneralXavi rok temu przez bramkarza przegraliśmy mecz z Monaco i w jakimś stopniu spotkanie z Osasuną. Ale racja, że mało było takich meczów, gdzie można powiedzieć, że to bramkarz był głównym winowajcą.

Najbardziej martwi mnie osłabienie obrony. Bo jedno, że odszedł czołowy stoper i że mamy teraz węższą kadrę, mniej zawodników do wyboru i w razie kontuzji może być problem. Dużo gorsze jest to, że Inigo tę obronę spinał. To nie jest odejście jednego żołnierza, tylko dowódcy całego oddziału.

0

@gumaz mnie się Łódź nie podoba. Częstochowa w sumie też nie, ale pytałeś o miasta a to jest wieś przyklasztorna, więc się nie liczy. xD @MesQueUnClub_87

1

@Colon to był dramat a nie nieźle. 30 stopni a my graliśmy w pełnym słońcu, pamiętam, że to było tego dnia, gdy Radwańska przegrała półfinał Wimbla z Sabine Lisicki, marnując swoją życiową szansę na tytuł.

Jeszcze ten mecz przegrałem, ale to kwestia zbyt dużej empatii - rywala łapały skurcze, a ja zamiast mu powiedzieć "graj albo kreczuj" dawałem mu co 2 punkty robić przerwy na dojście do siebie i mnie to wybijało z rytmu i tak przegrałem TB w trzecim secie.

Mam też inne wspomnienie. Grałem półfinał turnieju z gościem, z którym nigdy nie wygrałem, czołówka warszawkich amatorów. Styl? Regularne przebijanie, ale raczej agresywne niż balony. Jak go ktoś ganiał, to się dobrze bronił, ale z baloniarzami przejmował inicjatywę. Graliśmy zimą, pod balonem, na takiej mokrej mączce. Piłki nasiąkły i on nie był w stanie mnie kończyć, więc wszedł w tryb cygorga i budował akcje bardzo starannie. Break point dla mnie, gramy wymianę, chyba ze 2 razy biegłem do skróta i potem loba, jego też odrzuciłem raz od siatki, przebijamy i przebijamy. Na korcie obok akcja szła równo z nami, akurat była meczówka. Chłopaki zagrali punkt, zasiatkowali kort i potem jeszcze nam naliczyli ponad 100 odbić. Punkt wygrałem, ale po tej wymianie czułem jakby miała mi odpaść ręka i finalnie nie wygrałem już żadnego gema, więc trochę rozumiem @Bykunn.

0

@Colon ta wymiana to jakbym widział swój mecz w turnieju amatorskim. xD Ja to zawsze byłem przeokrutnym przebijaczem-baloniarzem a kiedyś z przeciwnikiem doprowadziliśmy to wręcz do absurdu i nasz mecz trwał 5h, bo żaden nie chciał zaryzykować.

A Marat był niepodrabialny. I te blachary u niego w boksie. xD Wspaniałe to były ujęcia jak w jego loży siedział trener i 3 dziwki. xD

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: